Dodaj do ulubionych

A my to co? Nie ludzie?

16.01.07, 23:13
Pewnie już taki wątek był. Ale nie znalazłam.
Może by tak co pewien czas polecać tu książki także dla troskliwych i
czytajacych mam? Takich, ktorych nie da się poczytac na głos? Przeciez do
bajeczek trudno się ograniczać.
--
Mops i kot

img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
Edytor zaawansowany
  • i2h2 16.01.07, 23:19
    Stanowczo! Właśnie leży na stoliku przy łóżku "Dom nad rozlewiskiem", do
    którego dziś matka sterana życiem się wybierze ;-)
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • nchyb 17.01.07, 10:33
    > Stanowczo! Właśnie leży na stoliku przy łóżku "Dom nad rozlewiskiem",
    I2h2, ja Cięproszę... :-)
    Obok mojego też leży. Tyle, że na kupce, a razie w czytaniu Wołoszański. i w
    związku z tym, że Sieć, jak i poprzedia Twierdza szyfrów- dla mnie ekstra (no
    cóż - neofitka miłośniczka Dolnego Śląska ze mnie), mam gdzieś, czy Wołoszański
    donosił i szpiegował...

    A Domek czeka i kusi, już mnie zachęcono do niego na Forum Ksążkowym Na kupce
    leży też najnowsza książka Moniki Szwai Powtórka z moderstw. A tuż pod: Kufer
    Kasyldy (dzięki dziewczyny) i Dawna Warszawa Waydel Dmochowskiej. I jeszcze
    dziecko zmusza nie niemaldo Eragona, bo chce o nim poadać właśnie ze mną... :)

    I kiedy ja mam to wszystko przeczytać?... he he... :-))
    --
    Kryminały i sensacje
  • i2h2 17.01.07, 11:03
    Kurka wodna...
    "Twierdza..." leży też(M. ją czyta), nie mam kiedy się za nią wziąć, więc
    dalszego ciągu nie kupiłam. "Kufer Kasyldy" JESZCZE nie leży, ale za
    to "Wiersze o Starym Mieście" Or-Ota. Dziecko usiłuje ze mną dyskutować
    o "Eragonie" i jest coraz bardziej zniesmaczone tym, że przeczytałam tylko
    początek...
    Słuchaj, a może my nie istniejemy - jesteśmy tylko produktem internetowym na
    użytek tego forum ???!!!
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • nchyb 17.01.07, 11:57
    > Słuchaj, a może my nie istniejemy - jesteśmy tylko produktem internetowym na
    > użytek tego forum ???!!!
    się szczypnęłam. Zabolało. Czyli jednak jestem :-)))
    Na OrOta też poluję... Ale moje marzenie teraz - zdobyć kilka książeczek p.
    Rabskiej, m.in. Anię w Łazienkach...
    --
    Kryminały i sensacje
  • i2h2 17.01.07, 12:09
    nchyb napisała:
    > Ale moje marzenie teraz - zdobyć kilka książeczek p.
    > Rabskiej, m.in. Anię w Łazienkach...
    Na "Przygody Grypsa..." też?
    Ja bym się nie obraziła, gdybym gdzieś natknęła się na "Antykwariusza Bazylego"
    i "Baśnie kaszubskie" Rabskiej, ale mocno wątpię (zwłaszcza w tą pierwszą).
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • gopio1 17.01.07, 12:15
    Twierdza i Sieć u nas też leżą, ale już przeczytane (przez M. - ja tam mam inne pasje niz II w.ś.)
    Ja właśnie kończę "Halo, Pan Bóg, tu Anna", równocześnie dobijając do połowy w "Cieniu wiatru".
    Na kupce przy łóżku czekają: "PS kocham cię", "Nie do pojęcia" i "Moje ewangelie".
    --
    Pozdrawiam Gosia
    Zapraszam na forum:
    Rodzeństwo - 2 lata różnicy
  • babatera 16.01.07, 23:26
    Ja kiedyś zakładałam taki wątek ale okazało się, że ile mam tyle gustów więc w
    sprawach dorosłych lektur zaglądam na forum gazetowe KULTURA/KSIĄŻKI
  • i2h2 17.01.07, 11:06
    babatera napisała:
    > okazało się, że ile mam tyle gustów
    W takim razie proponuję zdradzić nasze gusta literackie. Będzie wiadomo, czyimi
    polecankami się kierować ;-))))
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • uccello 17.01.07, 11:48
    A mnie dotknął syndrom Nabokova- mało co mi się po nim podoba.
  • zawsze_wolna_nilka 18.01.07, 12:49
    i2h2 napisała:

    > babatera napisała:
    > > okazało się, że ile mam tyle gustów
    > W takim razie proponuję zdradzić nasze gusta literackie. Będzie wiadomo,
    czyimi
    >
    > polecankami się kierować ;-))))


    podobny pomysł miałam niedawno:-)))
    jako że "gust pozytywny" mam wielce rozległy z tendencją wzrostową, prosciej
    bedzie napisac, czego nie lubię: Pilch, Wisniewski, Grochola i inne "nudziary,
    maliny" oraz podobna im "literatura kioskowa"; harleqin, arlekin, romanse
    Steel, Bratford i podobne*; mam mdłosci przy "oddajcie mi córkę", "Sprzedana w
    niewolę" "pamiętnik chinskiej kurtyzany". Żeromskiego nie lubię "ważkie łzy
    kapały na odrapany podokienny parapet" fuj! - z klasyków.
    :-)
    M.

    * to dla ulubionych "Poszukiwaczy muszelek"- Rosamunde Pilcher, wyjatek, mimo
    że autorstwa romnsopisarki.
  • spacey1 21.01.07, 00:19
    Mój Boże, Pilch z Wiśniewskim i Grocholą... ja chyba sie odważę zaprotestować
  • i2h2 26.01.07, 15:27
    zawsze_wolna_nilka napisała:
    > Żeromskiego nie lubię "ważkie łzy
    > kapały na odrapany podokienny parapet" fuj! - z klasyków.

    Wreszcie ktoś, kto tak jak ja nie lubi Żeromskiego !!! Czytałam go w szkole z
    najwyższym wstrętem, a jeszcze chyba los chciał mnie dobić, bo dostawałam jako
    nagrody w różnych konkursach... Takich "Popiołów" dostałam bodajże trzy sztuki
    (w dodatku za każdym razem to samo wydanie)!
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • zona_mi 07.04.07, 00:04
    i2h2 napisała:

    > Wreszcie ktoś, kto tak jak ja nie lubi Żeromskiego !!!

    Ja też. W szkole migałam się przed nim jak tylko mogłam...
    "Dom nad rozlewiskiem" zaraz zacznę - tylko wskoczę do łóżeczka :)
    A przed chwilą łyknęłam "W pogoni za Alice" - padłam ze śmiechu! - i kryminałek
    stareńki "Przerwana partia szachów". A po "Domu..." będzie "Córka Boga".

    --
    - A jutro, synku, weźmiemy te jajeczka i różne inne pyszności, włożymy do
    koszyczka, pójdziemy do kościółka...
    - I zrobimy sobie piknik!
  • zona_mi 06.05.07, 18:39
    > "Dom nad rozlewiskiem" zaraz zacznę

    Skończyłam. Moje uczucia zarówno co do głównej bohaterki jak i stylu autorki
    ewoluowały.
    Pod koniec Małgorzata chlapnęła sobie chaust (tak - chaust) orzechówki.
    A jak Wam się podobało?

    --
    - Mamusiu, a czy pszczoła może u.r.z.ą.d.z.i.ć też w zęba?
  • iwoniaw 06.05.07, 19:31
    > Pod koniec Małgorzata chlapnęła sobie chaust (tak - chaust)

    Znaczy nie tylko na korektorze oszczędzili, ale nawet na polskiej wersji
    spellchecka? NIe powiem, że mnie to dziwi, nie na takie kwiatki się człowiek
    natyka w kontakcie ze słowem drukowanym... I pomyśleć, że jeszcze 20 lat temu
    można było mówić, że czytanie pomaga się "opatrzeć" w ortograficznie poprawnej
    pisowni...

    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • i2h2 06.05.07, 21:09
    iwoniaw napisała:
    > I pomyśleć, że jeszcze 20 lat temu
    > można było mówić, że czytanie pomaga się "opatrzeć" w ortograficznie poprawnej
    > pisowni...

    Bez przesady - kiedyś też różne rzeczy można było w książkach znaleźć, tylko my
    młodsi byliśmy i nie tak uważni ;-)
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • zona_mi 06.05.07, 21:58
    Przypomniało mi się, że niegdyś można był najść w książce wklejkę z erratą.
    No ale co do chausta (kiedyś, na jednej płycie, widziałam go w postaci
    chałsta), to oprócz niego nie znalazłam innych błędów, a w tej książce słów
    jest bardzo dużo, więc chyba można ostatecznie wybaczyć, co?
    Sama książka - historie w niej opowiadane - zainteresowała mnie na tyle, że
    przeczytałam całą.

    --
    - Mamusiu, a czy pszczoła może u.r.z.ą.d.z.i.ć też w zęba?
  • i2h2 06.05.07, 22:04
    Przyznam się, że pod koniec czytałam z poczucia obowiązku - bo nie lubię
    zostawiać niedokończonych ;-)
    A w ogóle to ostatnio lektury wybitnie wypoczynkowe sobie fundowałam, bo
    oczywiście po "Zapalniczce" Chmielewskiej zapragnęłam wrócić do jej poprzednich
    książek. No i poooszło... ;-))))
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • zona_mi 06.05.07, 22:18
    i2h2 napisała:

    > Przyznam się, że pod koniec czytałam z poczucia obowiązku - bo nie lubię
    > zostawiać niedokończonych

    O, tak. Ale uporczywie towarzyszyła mi myśl, że gdyby to wydać w trzech
    częściach, poprzestałabym na pierwszej ;)

    --
    - Mamusiu, a czy pszczoła może u.r.z.ą.d.z.i.ć też w zęba?
  • babatera 17.01.07, 12:06
    Może nie będę szafować gatunkami bom nie polonista ale rzucę paru autorów: G. G.
    Marquez, Mario Vargas Llosa, w wakacje zafascynowała mnie Allende i jej "Dom
    duchów" (to jednak wychodzi mi, że lubię literaturę iberoamerykańską ;-) )
    Ale też since fiction w stylu Philipa K. Dicka (mój faworyt), S. Lema, a
    ostatnio dołączył do nich Neil Gaiman.
    W sumie oprócz tego cała masa literatury pięknej. Nie przepadam za Danami
    Brownami , Cobenami itp.
  • elaw2 17.01.07, 13:45
    Ostatnio czytałam Libery Madame (poryczałam się jak głupia, przy końcówce).
    Skończyłam Krajewskiego Festung Breslau. Teraz muszę zapolować na wcześniejsze
    tomy o Mocku i przy okazji chodząc po Wrocławiu mam teraz schizy gdzie Mock
    bywał. Obecnie dla oddechu Osobowość ćmy. Jak pójdę do biblioteki zobaczę co
    dalej.
  • mama_kasia 17.01.07, 13:47
    Aktualnie czytam trzy książki jednocześnie:
    - A. Świderkówny Porozmawiajmy o Biblii - 4 tom, o przypowieściach -
    całkiem inny od poprzednich - czyta się bardzo lekko :-)
    - Kubusia Puchatka po angielsku - w ramach nauki języka ;-)))
    - A.Lindgren "Dlaczego kąpiesz się w spodniach, wujku?" - nie mogę jakoś zrezygnować z literatury dla dzieci, a ta książka jest jakaś inna.
    Nie znałam jej wcześniej, a jest tak bardzo ...ciepła :-)
  • jacobina 17.01.07, 14:05
    Nie ludzie :(. Oczy się same zamykają i nos wpada w poduszkę. Latający Sam
    Small leży obok, urocza książka ale chęci swoje a nos swoje....
  • sir.vimes 07.05.07, 16:53
    Czytasz jedną z moich ulubionych książek , więc nie zasypiaj!
  • ana119 17.01.07, 14:05
    skończyłam właśnie Labirynt a teraz zabiorę się za nowego Cejrowskiego.
    w poczekalni Merlina czeka na zakup: Dom nad rozlewiskiem (wychodzi, że mało
    oryginalna jestem:)), Krakowska żałoba, Piąta kobieta, Petersburski romans, O
    pięknie i chętnie zakupiłabym coś jeszcze Binchy, ale za póżno ją odkryłam i
    nakłady wyczerpane
  • mama_kasia 17.01.07, 14:34
    To ja jeszcze chcę wiedzieć, o czym jest tak popularny
    wśród Was "Dom nad rozlewiskiem".
  • i2h2 26.01.07, 15:31
    Najbardziej przypomina mi film "Siedlisko", chociaż IMO jest niższych lotów.
    Historia kobiety, która zmuszona do wycofania się z wyścigu szczurów zaczyna
    porządkować życie osobiste. Trochę przesłodzone, trochę takiego niby reportażu
    z Mazur, tradycyjny wątek budowania czegoś (w tym wypadku pensjonatu). Koniec
    mogła sobie autorka darować, byłoby lepsze ;-)
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • llidkao 17.01.07, 16:10
    "Przyjaciele" M. Madery - i kontynuacja: "Ślimaki z ogródka".
    --
    lia
  • verdana 17.01.07, 16:40
    Przyznam się - nie przebrnęłam przez "Dom nad rozlewiskiem".
    A wątek załozyłam, bo wypozyczyłam Diny Rubinej "Oto idzie Mesjasz" - i tak mi
    sie spodobało, ze poleciałam do księgarni kupic i mieć.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • i2h2 17.01.07, 17:05
    U mnie w bibliotece nie ma :-/ A "Na Górnej Masłowce" też czytałaś? Warto? Bo
    opis w Merlinie ciekawy.
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • verdana 17.01.07, 17:11
    Obleciałam wczoraj połowę księgarni w Warszawie i nie mają "Na górnej
    Masłowce" . Teraz idę do biblioteki. Jak też nie maja, to się załamię i zamowię
    w Merlinie, chociaż z taką pewną nieśmiałoscią, bo ostatnio udało mi się, słowo
    daję nie wiem jak, zamowić jednoczesnie dwie identyczne książki.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • i2h2 17.01.07, 17:24
    Teoretycznie EMPiKi mają "Masłowkę..." Jak się uprzesz, to ściągną do
    najbliższego.
    A z emigracją kojarzy mi się książka australijskiej pisarki o emigracji z Chin
    (?) - czytałam jakiś czas temu, ale zupełnie tytuł mi wyleciał z głowy.
    Pamiętam, że zrobiło na mnie wrażenie.
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • nchyb 17.01.07, 18:34
    niniejszym donoszę, że Masłowkę ma też w ofercie Merlin:
    www.merlin.com.pl/frontend/towar/450373
    przyznaję, że opisy książek Diny Rubina (Rubiny?) zainteresowały mnie. Kupka
    przy łózku pewnie wzrośnie... :-)
    --
    Kryminały i sensacje
  • verdana 17.01.07, 19:42
    Samica to jest. Kup!!! Absolutna rewelacja. Mimo, że o Zydach (proszę mnie nie
    posądzać o antysemityzm. Przeczytałam ostanio kilkaset książek o Żydach do
    pracy i mam trochę dosyć. Bardzo dosyć? W ogóle dosyć?) A tą nawet kupiłam -
    więc to chyba o czymś świadczy!
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • anndelumester 23.01.07, 11:49
    na ową Riubinę.
    Teraz czytam (własnie koncze) ksiązke o tym jak beznadziejną robotą jest
    wychowywanie dziecka, wiec potrzebuje odmiany.

    --
    Dźwiękowo to jedno z najbrzydszych słów, brzydsze jest tylko "pierdzielę",
    wyjatkowo ohydne, świadczące o schamieniu ostatecznym. "Smacznego" odbiera
    człowiekowi apetyt na wszelkie jedzenie. (Franciszek Starowieyski)
  • steffa 17.01.07, 23:44
    Ludzie, czyli my? ;)
    Ja ostatnio się uczepiłam się Houellebecqa. Zdecydowanie na głos się nie
    nadaje, szczególnie przy 4-latku. Zaczęłam od PLATFORMY i był to dobry wybór.
    No Murakamiego przeczytałam już wszystkie. Czuję się osierocona.
  • zawsze_wolna_nilka 18.01.07, 11:23
    Nie czytam jednej ksiązki- to pułapka, która wciąga na wiele godzin:-) Wszędzie
    cos leży, a jeśli trafi mi się kilka wolnych minut, to rzucam okiem. Czytam
    seriami, czyli jeśli mam „fazę” na autora, to tytuł za tytułem. Lista nie
    oznacza, że mam wielkie upodobanie w czymś, tylko, że to właśnie czytam:-)
    (no, moze z pominięciem wymienionych na poczatku autorek, mniam:-))

    Allende, Tokarczuk, Min, Zadie Smith, Amy Tan, Gina B. Nahai, Rytuały dawne i
    współczesne, Tabu w rodzinie, Zrozumieć przedszkolaka, Pamiętnika znaleziony w
    Saragossie, Ele mele dudki- rymowanki dzieci śląskich, Historia pewnej
    mistyfikacji, Odwaga smotnych matek, Kresy- polska niezwykła.

    Zwykle małe szanse na nowości, trafiają do mnie, kiedy stanieją:-)
    M.
  • rach_ciach_ciach 18.01.07, 14:53
    Jeśli lubicie książki pamiętnikarsko-wspomnieniowo-biograficzne to
    polecam "Lale" Dehnala, "Opowieść o miłości i mroku" Amosa Oza, Władysław
    Bartoszewski. Wywiad rzeka i "Modlitwa o deszcz" Jagielskiego (to raczej
    reportaż, ale też lubię, nawet bardzo). Właśnie ostatnio połknęłam wszystkie
    cztery spacerując z wózkiem i psując sobie wzrok.
    Lenka
  • uccello 18.01.07, 15:07
    Amos Oz -mniam, mniam. Bartoszewskiego szczerze podziwiam, ale Jagielski
    (poprzez to ,że ma tak znakomite pióro ) jest tak bolesny i trudny ,że brnę z
    trudem na granicy samozaparcia.
    Skoro jesteśmy przy literaturze wspomnieniowej, czy biograficznej- mam na
    tapecie autobiografię Collette. Skończyłam i szczerze polecam "Na rogu świata i
    nieskończoności"- rzecz o Franzu Fiszerze.
  • zuza_k 18.01.07, 17:45
    A ja właśnie kończę "Widma w mieście Breslau", a już czeka "Festung Breslau".
    Kryminały czytam rzadko, ale jestem Wrocławianką (od 10 lat w Warszawie), więc
    z zaangażowaniem odnajduję bliskie mi miejsca w książkach Krajewskiego.
    Równolegle czytałam "Przyślę panu list i klucz" i "Życie nie jest romansem,
    ale ..." Pruszkowskiej (dziękuję za polecenie tych pozycji na tym forum).
    I "Wypominki" Siedleckiej, felietony o pisarzach i poetach.

    Pozdrawiam i dziękuję za inspiracje :)
    Zuza
  • pszczolamaja 18.01.07, 22:58
    Ludzie!!!!Ja ostatnio łapię,co leży na stole w bibliotece przy drzwiach, bo
    dzieci w domu płaczą. Z lekkich i łatwych ostatnio złapałam niejakiej Marian
    Keyes "Anioły" i "Sushi dla początkujących". Pierwsza zwłaszcza ma w sobie
    fajny, irlandzki humor - mniejsza dawka, ale styl jak w "Barze McCarthy'ego" -
    prześmieszne, polecam. Z zachwytem niedawno czytałam polecane tu "Upadki", z
    sentymentem - I tom "Autobiografii" Ks. Twardowskiego - dużo dobroci. I z
    powodu trudnego czasu wróciłam do jego wierszy w niezawodnym tomie "Nie
    przyszedłem pana nawracać" - nie wyrosłam z nich, inaczej je teraz czytam niż
    lat temu naście w liceum. Bardzo w moim klimacie "Dziwne dziecko-Pippi"
    Podsiadły.
    O, raju, jak dobrze przyssać się do "dorosłej" książki po całym dniu młócenia
    najśliczniejszych nawet literackich gadżetów dziecięcych.
  • abepe 20.01.07, 21:30
    Popieram wątek. Zaraz spiszę tyttuły:) Przez ostatni tydzień tkwiłam w fachowej
    literaturze. Bettelheim wspominany w innym wątku i inne mądrości:) Męczę jeszcze
    "Tajemnicę gwiazdy betlejemskiej". Męczę, bo chyba wywody astronomiczno -
    astrologiczne - historyczne nie nadają się na koniec 6 miesiąca ciąży, hehe.
    Czytam i nic nie pamiętam.
    Poszliśmy dziś z Grzesiem do biblioteki (jego i moja w jednym budynku) i okazało
    się, że zapomniałam swoich książek na wymianę. Pani powiedziała, że na dodatek
    przetrzymałam o miesiąc, więc moze mi pożyczyć jedną. Ale zaproponowała grubą.
    Wygląda mi na romansidło, hehe, więc na razie nie wyjawię tytułu.
    Pożyczyłam więc sobie z grzesiowej "Wiatr z księżyca", bo nie znam:))
    Dziś w tygodniku literackim w dwójce polecali Piotra Wojciechowskiego "Doczekaj
    nowiu" ze ŚK. Chyba się skuszę. Znacie?
    --
    Aneta, mama Grzesia (7.09.03) i...(kwiecień 007:)
  • zuzannao 22.01.07, 00:58
    abepe napisała:

    > Dziś w tygodniku literackim w dwójce polecali Piotra Wojciechowskiego "Doczekaj
    > nowiu" ze ŚK. Chyba się skuszę. Znacie?
    Nie znam, ale na pewno zechcę poznać, bo słuchałam tej samej audycji:-) A tak serio - to
    Wojciechowski jest jednym z moich ulubionych współczesnych pisarzy, a mam wrażenie, że trochę
    mało znanym i docenianym. Jestem wielbicielką jego splątanej geografii i chronologii. I nadaje
    książkom ładne tytuły (np. mój ulubiony "Obraz napowietrzny"). A żeby nie było całkiem nie na temat
    forum, to przypomnę, że Wojciechowski jest autorem kilku bardzo udanych książek dla dzieci, które
    pamiętam z dzieciństwa.


    --
    www.kiedybylammala.art.pl
  • abepe 22.01.07, 19:51
    zuzannao napisała:

    > abepe napisała:
    >
    > > Dziś w tygodniku literackim w dwójce polecali Piotra Wojciechowskiego "Do
    > czekaj
    > > nowiu" ze ŚK. Chyba się skuszę. Znacie?
    > Nie znam, ale na pewno zechcę poznać, bo słuchałam tej samej audycji:-) A tak s
    > erio - to
    > Wojciechowski jest jednym z moich ulubionych współczesnych pisarzy, a mam wraże
    > nie, że trochę
    > mało znanym i docenianym. Jestem wielbicielką jego splątanej geografii i chrono
    > logii. I nadaje
    > książkom ładne tytuły (np. mój ulubiony "Obraz napowietrzny"). A żeby nie było
    > całkiem nie na temat
    > forum, to przypomnę, że Wojciechowski jest autorem kilku bardzo udanych książek
    > dla dzieci, które
    > pamiętam z dzieciństwa.
    >
    >

    Właśnie, znalazłam jedną pozycję Wojciechowskiego w Kanonie Książek dla Dzieci i
    Młodzieży - "Poniedziałek, którego nie było".
    --
    Aneta, mama Grzesia (7.09.03) i...(kwiecień 007:)
  • zuzannao 22.01.07, 20:31
    Pamiętam jeszcze "Zdobywców orzechowego tortu" i kultową książkę mojego męża i moją - "Czarodzieje
    pachną klejem", której poszukuję od dawna i znaleźć nie mogę:(
    --
    www.kiedybylammala.art.pl
  • i2h2 22.01.07, 22:35
    Tych "Czarodziejów..." szukam równolegle po antykwariatach, bo a nuż, ale jakby
    się pod ziemię zapadli. Już prawie zaczęłam podejrzewać, że M. ją sobie
    wymyślił ;-)
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • zuzannao 23.01.07, 00:08
    Raz byli na allegro, ale jakoś się zagapiłam...
    --
    www.kiedybylammala.art.pl
  • babatera 18.01.07, 22:38
    A mnie się zachciało na stare lata robić drugi fakultet na studiach i aż do
    upragnionych ferii nie mam czasu na przeczytanie niczego dla przyjemności ;-(
  • spacey1 21.01.07, 00:37
    To ja się przywitam i rzucę garśćtytułów i autorów, których chciałam polecić
    Najpierw tak bardziej przekrojowo. Zawsze pierwszy będzie Bułhakow i "Mistrz i
    Małgorzata"
    Potem - "Trzech panów w łódce nie licząc psa" Jerome K. Jerome. "Wstęp do
    imagineskopii" Śledzia Otrębusa Podgrobeskiego dla lubiących humor absurdalny
    (ale naprawdę!) i dla tychże - "W oparach absurdu" Tuwima i Słonimskiego.
    Johna Irvinga "Świat według Garpa". Nie, tych przekrojowych będzie za dużo, więc
    może przejdę do tych z ostatniego roku - dwóch.

    Polecam "Pod skórą" Michela Fabera (Autor "Szkarłatnego płatka i białego", nieco
    szerzej znanej ksiązki). Ponadto - Roberta McLiama Wilsona "Ulica marzycieli" -
    cudowna ksiazka osadzona w realiach Irlandii, coś wspaniałego. Pozostałe tego
    autora już mnie tak nie uwiodły. Dla lubiących inteligentny humor - Łukasza
    Dębskiego "Cafe szafe".
    Ponad literaturę piękną stawiam ostatnio literaturę faktu i książki
    popuarnonaukowe z dziedziny psychologii, psychoogii społecznej i socjologii.
    Przeczytałam kilka ciekawych rzeczy ostatnio:
    Barbary Ehrenreich - Za grosze. Żyć i (nie) przeżyć (o eksperymencie
    amerykańskiej dziennikarki, która przez 2 lata próbowała żyć wykonując najniżej
    płatne zawody. "Ukryte sensy zachowania" Dariusza Zwolińskiego (polski
    odpowiednik Wywierania wpływu na ludzi, zreszta też polecam). Teraz czytam
    "Uwięziony umysł. Opowieści o ludziach z autyzmem" Wiele wyjaśnia, potrzebowałam
    tej lektury.
    Szczerze polecam ksiązke Mariusza Szczygła "Gottland" - zbiór reportaży o
    Czechach i Czechosłowacji, ważnych a nieznanych epizodach z historii tych
    krajów, a przede wszystkim o ludziach.
    Na koniec polecę książki, których jeszcze nie czytałam, ale mam rekomendacje od
    moch klientów oraz od znajomych z branży wydawniczej, którzy juz zapoznali się z
    nimi:
    "Marley i ja" (narratorem jest nieznośny pies)
    Merde! Rok w Paryżu - Stephena Clarke'a - odwieczny moty - Anglik w patyżu i co
    z tego wynikło
    Oba tytuły to wiekie bestsellery ostatnich tygodni i tym razem chyba nieprzypadkowo.

    Pozdrawiam ciepło
  • spacey1 22.01.07, 10:16
    Popełniłam dwa błędy: Książka Ehrenreich ma tytuł: "Za grosze. Pracować i (nie)
    przeżyć. A Autor książki "Ukryte sensy zachowania" to Dariusz Doliński.
    pozdrawiam
  • abepe 22.01.07, 19:53
    spacey1 napisała:

    A Autor książki "Ukryte sensy zachowania" to Dariusz Doliński.
    > pozdrawiam

    Jeśli Doliński to mogę polecić z czystym sumieniem, choć nie czytałam - świetny
    psycholog społeczny.
    --
    Aneta, mama Grzesia (7.09.03) i...(kwiecień 007:)
  • uccello 25.01.07, 11:56
    spacey1 napisała:
    >Marley i ja ( narratorem jest nieznośny pies)<
    o Marleyu opowiada czule, ale bez słodzenia, jego właściciel. Właściciel
    dodajmy z dużym poczuciem humoru i talentem językowym ( dziennikarz -
    felietonista, tata 3 dzieci ).
    Każdy psiarz, który pożegnał się kiedyś ze swoim przyjacielem / tyranem,
    ukochaniem/ irytującą pokraką, powinien do tej lektury przygotować paczkę
    chusteczek higienicznych.
    Taka opowieść z perspektywy psa, którą bardzo lubię , to książeczka Petera
    Mayla, ("Psi żywot"? niech mnie ktoś poprawi, jeśli mylę tytuł, nie mogę jej
    teraz znaleźć)
  • mamaki 22.01.07, 10:03
    Witam, z przyjemnością dopisuję się.
    Podobnie jak spacey1 polecam "Gottland" M. Szczygła - fascynujące reportaże o
    naszych południowych sąsiadach, których, myślę, bardzo mało znamy.
  • gopio1 23.01.07, 12:54
    Mama właśnie mi podrzuciła kiążkę "Inna wśród innych" i powiedziala, że muszę, no po prostu muszę ją
    przeczytać, i to jak najszybciej, bo musi oddać - najlepiej w dwa dni...

    --
    Pozdrawiam Gosia
    Zapraszam na forum:
    Rodzeństwo - 2 lata różnicy
  • anials 25.01.07, 13:55
    Ostatnio "tłukę" Suworowa, którego uwielbia mój mąż, a pomiędzy dla odpoczynku
    od wszystkich ludzi (tych z książki i tych ze świata) wracam n-ty raz
    do "Pafnucego" Chmielewskiej.
  • pesteczka5 26.01.07, 02:19
    Co mi przyszło do głowy, bo leży obok - Siedleckiej "Jaśniepanicz" - cudna
    rzecz o Gombrowiczu z ust głównie niepisatych, a na pewno nieczytatych, którzy
    go pamiętali.
    Zadie Smith "O pięknie" i A. Prolux "Dzienniki portowe" czytałam razem, jak
    zwykle zresztą, i mi się poprzeplatało;)
    S.Quinn "Życie Marii Curie" - to już dla przyjemności, gdzie się otworzy,
    porównując z książką Ewy Curie, a teraz zamówiłam nowe bodajże "Geniusz i
    obsesja" i drugą o całej rodzinie Curie. Już się cieszę.
    "Aleksander Graham Bell" M. Pollard - szkoda, że tylko to o nim znalazłam,
    chciałabym więcej poczytać głównie o jego niesamowitej żonie, o której pamięć
    jest wciąż żywa w nowoszkockim Baddeck.
    Przeczytałam biografię L.M. Montgomery Molie Gillen, fascynuje mnie teraz jej
    osoba wyrastająca ponad swój czas i miejsce;) Przedzieram się nieśmiało przez
    biografię R.J. Uniacke "The Old Attorney General", bardziej domyślając się
    jednak treści (trzeba sobie było kupić szkolną książeczkę dla dzieci
    kanadyjskich, tam było o nim 3 strony).

    A na "Domu nad rozlewiskiem" się zawiodłam - sądziłam, że to będzie coś
    potoczystego jak tytuł, a dość męczące i rozbiegane mi się zdało, odłożyłam.
    No i łyknęłam w jeden wieczór "Przesunąć horyzont" (tak?) Martyny
    Wojciechowskiej - bardzo ją polubiłam za oszczędną, fascynującą relację. Mam
    ochotę teraz na tę biblię "Wszystko za Everest", ale aż strach miec takie
    książki w domu - mój niespełna sześciolatek domagał się przeczytania większości
    relacji Martyny, a w przerwach sam wżerał się łapczywie w tekst;)
  • malinela 26.01.07, 12:38
    Stan mojej szafki nocnej to dwie czerwone okładki i jedna czarna.

    Pierwsza czerwień należy do skończonego wczoraj Fado Stasiuka. Co dziś
    rano "zaowocowało" hodowlą pleśniaka białego ;o)

    Wzruszyłam się czytając: " Kiedyś wchodziłem do pokoju [córki] i z lękiem
    nasłuchiwałem, czy oddycha, czy jej kruche życie daje sobie radę ze światem.."
    bo pomyślałam, że to mogłyby być moje myśli, że znam ten strach. On gdzieś w
    Beskidzie Niskim, ja w Warszawie, a lęk który towarzyszy większości rodzicom.

    Druga czerwień to jeden z tomów jubileuszowego wydania dzieł zebranych Tadeusza
    Różewicza, a w nim Mała córeczka. Trudne, genialne jak sam autor.

    A pomiędzy dwoma czerwonymi okładkami Pan Lengren na czarnym tle i świat
    widziany jego kreską.

    --
    "Tu są(..)wszyscy nienormalni. Ja jedna jestem normalna, tylko zidiociała ze
    starości."
    Jadwiga Iwaszkiewiczówna
  • i2h2 26.01.07, 15:36
    ... czytam i mimo, że treścią jestem zafrapowana (zresztą formą też), to gdzieś
    z boku cały czas męczy mnie pytanie, czy inni czytelnicy też mają
    wrażenie "zziajania" w trakcie czytania tej książki. Czuję, jakbym
    przyspieszała z każdym zdaniem ;-) Aczkolwiek stron ubywa w normalnym tempie.
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • abepe 02.02.07, 16:40
    Wstyd przyznać - czytałam tylko "Postrzyżyny" (miodzio), obecnie "Auteczko".

    A teraz w TVP Kultura z okazji 10 rocznicy śmierci pisarza - co tydzień
    ekranizacje powieści.

    "5.02.2007
    3 lutego mija dziesiąta rocznica śmierci Bohumila Hrabala — jednego z
    najważniejszych europejskich pisarzy XX wieku. W lutowe, poniedziałkowe
    wieczory, zapraszamy na filmowe adaptacje dzieł pisarza. Rozpoczniemy „Perłami
    na dnie” z 1965 roku. Film składa się z pięciu zainspirowanych hrabalowską prozą
    nowel, których reżyserami są czołowi twórcy filmowej czeskiej nowej fali: Vera
    Chytilová, Jan Němec, Ewald Schorm, Jaromil Jireš oraz debiutujący Jiři Menzel
    (godz. 20.30).

    Pomysłodawcą całości był Jaromil Jireš, ale wszystkich jednakowo zafrapowała
    proza Bohumila Hrabala, najdoskonalszego wyraziciela czeskiego ducha. Jego proza
    zawsze była przepojona głębokim humanizmem, ale daleka od taniego
    sentymentalizmu, wyrażająca niekłamane zainteresowanie pisarza ludźmi i sprawami
    uchodzącymi za mało istotne czy marginesowe, nieustannie przechodząca od
    przyziemności do poezji i na odwrót, balansująca między trywialnością i pięknem.
    Film zdobył nagrodę FIPRESCI na festiwalu w Locarno w 1965 roku.

    --
    Aneta, mama Grzesia (7.09.03) i...(kwiecień 007:)
  • malinela 02.02.07, 16:55
    No widzisz, a my tu w stolicy to Czułego Barbarzyńcę nawet mamy ;o)
    --
    "Tu są(..)wszyscy nienormalni. Ja jedna jestem normalna, tylko zidiociała ze
    starości."
    Jadwiga Iwaszkiewiczówna
  • abepe 02.02.07, 17:22
    malinela napisała:

    > No widzisz, a my tu w stolicy to Czułego Barbarzyńcę nawet mamy ;o)

    Tak, tak. Oni także obchodzą rok Hrabala.
    --
    Aneta, mama Grzesia (7.09.03) i...(kwiecień 007:)
  • silije.amj 06.02.07, 17:56
    W ostatnich dniach zaintrygowała mnie "Trzynasta opowieść" Diane Setterfield.
    Nieco mroczny klimat, tajemnicza i destrukcyjna więź między bliźniaczkami, sporo
    o dziewiętnastowiecznej literaturze, a początek przypomniał mi "Cień wiatru".
  • linkaa3 11.02.07, 18:48
    Jak dla nas, to polecam 'Kwiaty sliwy w zlotym wazonie' - mozna sie niezle
    posmiac, poznac chinskie realia, zdecydowanie tylko i wylacznie dla doroslych!
  • uccello 12.02.07, 13:07
    A macie takie książki, do których musicie, po prostu musicie wracać , co jakiś
    czas? Zwyczajnie "organizm tego potrzebuje?"
    Dla mnie to opowiadania Salingera
    Nabokov (kocham wszystkie, ale najczesciej wracam do Pnina i Lolity)
    Śmierć pięknych saren- Oty Pavla
    Hrabal ( Podstrzyżyny, Obsługiwałem angielskiego Króla i Pociągi...)
    Hanna Krall- geniuszka po prostu!
    Opowiadania Trumana Capote
    Powiesci Jane Austen
    Jeżycjada Musierowicz( ze szczególnym upodobaniem do wcześniejszych tomów)
    Opowiadania Mrożka, Twaina, Allena i Saki.

    O poezji może innym razem:)
  • linkaa3 12.02.07, 14:45
    Jane Austen i Grisham.
  • mamaki 12.02.07, 17:44
    "Mistrz i Małgorzata"
  • i2h2 12.02.07, 19:21
    Wspomnienia prof. Michałowskiego, Chmielewska na smutki (ta najwcześniejsza -
    nic nie przebije malarza z kiełbasą!), Księżycowa dolina Londona, Waltari, W
    stronę Pysznej, Pennac, Maalouf. I L.M.Montgomery ;-)
    W sumie prawie wszystko, do czego wracam, stoi grzecznie na regale za moimi
    plecami...
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • abepe 12.02.07, 19:44
    Cortazar, Fuentes, Llosa, "Mag" Fowlesa,"Odział chorych na raka" Sołżenicyna,
    "Ja, Kludiusz" oraz "Klaudiusz i Messalina" Gravesa. W dzieciństwie takim hitem
    było "W pustyni i w puszczy"(przynajmniej raz do roku przez wszystkie lata
    podstawówki:))
    --
    Aneta, mama Grzesia (7.09.03) i...(kwiecień 007:)
  • nchyb 14.02.07, 11:25
    u mnie musowo średnio raz w roku Martin Eden Londona oraz Zawsze jakieś jutro
    Wieczerskiej. No i setki powrotów do kryminałów, ale tu uż wiele nazwisk paść
    by musiało. Chmielewska kilka razy w roku również czytana bywa...

    A co do Boguszewskiej, to właśnie do Czerwonych węży się przymierzam, znasz
    może?...
    --
    Kryminały i sensacje
  • kammik 14.02.07, 12:11
    Och, "Zawsze jakieś jutro"... Listy Chopina "te z wystawy", boczek wieszany na
    gwozdziu, kapusta w paczkach od "opieki domowej" i przeklety pokurcz
    wyciągnięty z prodiża :)
  • anials 14.02.07, 12:20
    Meissner, G.Durrel, Chmielewska (Tereska z Okrętką), bajki na smutki, a
    ostatnio dołączyły "Smażone, zielone pomidory"
  • abepe 14.02.07, 19:39
    anials napisała:

    > Meissner, G.Durrel, Chmielewska (Tereska z Okrętką), bajki na smutki, a
    > ostatnio dołączyły "Smażone, zielone pomidory"

    U mnie te ostatnie były "cykliczne" w wersji filmowej:) Ta Kathy (Katy?)Bates:))
    I cała reszta aktorek też:))
    --
    Aneta, mama Grzesia (7.09.03) i...(kwiecień 007:)
  • pszczolamaja 14.02.07, 21:50
    Oj tak, ostatnio je sobie obejrzałam po raz 1678. Słodkie :-))) Z lektur u
    mnie "Kochana rodzinka i ja" i pozostałe 2 części, "Życie wśród dzikusów" S.
    Jackson, "Wszystkiego, co naprawdę trzeba wiedzieć, nauczyłem się w
    przedszkolu", "Większy kawałek świata" Chmielewskiej... Właściwie jakieś 70%
    posiadanych przeze mnie książek to rzeczy z założenia "cykliczne", bo kupuję
    głównie te, do których wiem, że będę wracać.
  • nchyb 17.02.07, 18:54
    > Właściwie jakieś 70%
    > posiadanych przeze mnie książek to rzeczy z założenia "cykliczne", bo kupuję
    > głównie te, do których wiem, że będę wracać.
    A to tak właśnie jak u mnie, tyle, że są takie do których wracam częściej i
    takie do których rzadziej. Ale chyba nie mam takich ksiażek, do których bym nie
    powracała...

    --
    Kryminały i sensacje
  • nchyb 14.02.07, 13:14
    > Och, "Zawsze jakieś jutro"... Listy Chopina "te z wystawy
    i jeszcze chandra unyńskia gdzieś w mordobijskim powiecie, ale przede wszystkim
    ten Międzyrzecki Mareczek... :-)
    Tadziu precz!...
    --
    Kryminały i sensacje
  • nikkori 14.02.07, 17:47
    Pamietam, jak dawno temu doznalam pewnego rodzaju iluminacji czytajac
    Wyzej-Podniescie-Strop-Ciesle J.D.Salingera, i chcialam powtorzyc to uczucie,
    ale juz mi sie nie udalo, niestety :(
    A Hrabal dziala na mnie tak nieustannie, chociaz na moja druga polowe juz nie
    (hm... ciekawe, dlaczego wytrwalam z taka polowa juz 19 lat)
    No i odkryciem moich ostatnich 2 lat jest Murakami, po kazdej jego ksiazce musze
    odpoczac co najmniej miesiac, ale dluzej nie wytrzymuje (traci to masochizmem)
  • verdana 14.02.07, 20:30
    Uwielbiałam "Zawsze jakieś jutro..." do czasu gdy nieopatrznie przeczytałam
    ciag dalszy. Nie pamietam już tresci, pamiętam zażenowanie....
    A "Czerwone węże" bez okładki, bo zaczytane, stoja u mnie na półce,
    obok "Siostry z wisły", "Tych ludzi", "Pozbieranych dzieci", "za Zielonym
    wałem" "Anielci" i wielu innych.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • woj.tak 21.02.07, 19:57
    podziel się ze mna t.ą literaturą

  • llidkao 10.05.07, 18:31
    Podpowiedz mi proszę, jaki tytuł ma ciąg dalszy "Zawsze jakies jutro"? To jedna
    z moich ulubionych w młodości książek. Nie znam dalszego ciągu, a chciałabym
    przeczytać.
    Pozdrawiam

  • woj.tak 21.02.07, 19:55
    Jak go poznanałem myślzałem J. menzel*(ten rezyser) a póżniej był taki mały
    przytm stole obok kibla dał mi pione a pózniej sam B;.Hrabal przyszedł
    siedziałem z dwoma dr, Uniwersytetu Karola
  • andziulindzia 27.02.07, 23:12
    Już skorzystałam z waszych porad więc w ramach podziękowania podzielę się
    swoimi lekturami :)

    Najczęściej wracam do książek Chmielewskiej. "Wszystko czerwone" to moja metoda
    na małą depresję.
    Bardzo sympatycznie czyta się "Przepiórki w płatkach róży" Laury Esquivel. To
    meksykański romans z doskonałą kuchnią w tle. Idealne dla odprężenia.
    Ostatnio wciągnęła mnie bardzo "Opowieść podręcznej" Margaret Atwood o świecie
    przyszłości, w którym kobiety są całkowicie pozbawione praw wszelakich.
    Czytam też sobie powoli, bardzo fajne opracowanie pani Wisławy Jordan "W kręgu
    łódzkiej secesji". Historia miasta przełomu wieków widziana przez pryzmat
    secesji nie tylko dla znawców historii sztuki. Warto

    --
    Szczęście nie jest dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to coś, co
    każdy z nas musi wypracować dla siebie samego.
    Erich Fromm
  • i2h2 02.04.07, 00:26
    Jako człowiek zawiadamiam, że się rozczytuję ostatnio w "Zjem to, co mam na
    sobie" D.Sedarisa na zmianę z "Amerykańskimi bogami" N.Gaimana. I tak się
    zaciekawiłam, jakie najdziwniejsze zestawy zdarzyło Wam się czytać równocześnie
    (oczywiście jeśli macie taka manię czytania kilku książek naraz)?
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • abepe 06.04.07, 23:38
    Taką dostałam wiadomośc z Czułego Barbarzyńcy(hehe, mam subskrypcję newsów,
    przydaje się, zwłaszcza, że mam do stolicy z 400 km:)):

    "Chłopczyce, uwodzicielki, damy. Historia stylu. – wieczór promocyjny i
    spotkanie z Natalią Jaroszewską autorką książki o modzie lat 20. i 30. ubiegłego
    wieku.

    Czuły barbarzyńca, czwartek 12 kwietnia, godz. 20.00



    Czuły barbarzyńca oraz Muzeum Historii Polski w Warszawie zapraszają na promocję
    książki opowiadającej o modzie lat 20. i 30. XX wieku. Bogato ilustrowane
    opracowanie autorstwa znanej polskiej projektantki, Natalii Jaroszewskiej,
    pokazuje nieprzemijający urok mody międzywojnia i konfrontuje go ze współczesną
    kolekcją inspirowaną tamtą stylistyką.


    Książka składa się z czterech części, w których autorka nakreśla sytuację
    społeczno-kulturową dwudziestolecia międzywojennego oraz trendów w modzie tego
    okresu. Ilustrowana pochodzą z żurnali okresu dwudziestolecia międzywojennego.
    Towarzyszy im opis cech charakterystycznych strojów tego okresu.

    Jeden z rozdziałów na przykładzie polskich ikon stylu dwudziestolecia
    międzywojennego, takich jak Pola Negri, Nora Ney, Hanka Ordonówna czy Jadwiga
    Smosarska, pokazuje wpływ ówczesnych gwiazd na modę. Tekst wzbogacono
    fotografiami oraz komentarzami nt. bohaterek.


    W ostatniej części powstało ciekawe zestawienie rycin z epoki ze szkicami
    współczesnych strojów autorstwa Natalii Jaroszewskiej inspirowanych
    międzywojniem. Zwieńczeniem rozdziału są zdjęcia ubiorów projektantki we
    współczesnych aranżacjach.



    Książka Natalii Jaroszewskiej to pierwsza część cyklu pt. Historia stylu, który
    powstał z inicjatywy Muzeum Historii Polski. Publikacji towarzyszył pokaz mody
    oraz otwarcie strony internetowej www.moda20lecia.muzhp.pl „Historia stylu”
    będzie kolekcją książek i wydarzeń poświeconych m.in. ciekawym zjawiskom z
    historii polskiego ubioru i mody, designu i obyczajowości.

    Spotkanie poprowadzi: Tomasz Brzozowski.

    W czasie spotkania można będzie nabyć książkę w promocyjnej cenie."


    Nie bardzo się interesuje modą ale książka zapowiada się ciekawie, zwłaszcza te
    ryciny sprzed 70-80 lat:)Może się ktoś/któraś wybierze:))

    --
    Aneta, mama Grzesia (7.09.03) i...(kwiecień 007:)
  • uccello 11.05.07, 18:44
    A ja pokwikuję właśnie z uciechy nad "Adrianem Mole i bronią masowego rażenia"
  • bea-sjf 11.05.07, 19:02
    podaję łapkę - czytam "Na manowcach" ,ale ta część jest wyjątkowo dodatkowo od
    czasu do czasu dołująca .Mole robi ostatnio furorę w klasie mojej córki - co to
    może oznaczać ?
  • uccello 11.05.07, 22:02
    co może oznaczać?
    że mają duże poczucie humoru.
    Jak dla mnie, ta mieszanina manii wielkości, szczerości i życiowego
    nieudacznictwa jest absolutnie zniewalająca. Długo, długo po przeczytaniu
    pierwszej części sięgnęłam po "Czas cappuccino" i stwierdziłam ,że to już
    wyłącznie odgrzewane kotlety, ale podjęłam jeszcze jedną próbę z "Bronią..." i
    chichoczę, parskam, kwiczę, kwilę, leją mi się ślozy, chodzę za mężem próbując
    mu czytać wybrane fragmenty, śmieję się w głos mimo późnej pory, słowem wzięło
    mnie na nowo."Pani Sue Townsed musiała być kiedyś nastoletnim chłopce" piszą
    na skrzydełku okładki i ja się z tym skrzydełkiem zgadzam, zgadzam, zgadzam!
  • uccello 12.05.07, 14:02
    O!!! w dzisiejszych "Wysokich Obcasach" jest artykuł o Sue Townsend. Jeszcze
    nie czytałam.
  • i2h2 19.09.07, 22:03
    Stanowczo nie da się tej książki poczytać na głos ;-)
    Ale kiedy ją dopadłam na wakacjach (albo ona mnie), to nosiłam
    tomiszcze wszędzie i ryzykowałam oparzenia od nagrzanej słońcem
    czarnej okładki! Teraz przemyśliwam wszystkie elementy zaskoczenia,
    począwszy od myśli przewodniej (co dzieje się z bogami w Nowym
    Świecie, kiedy zapominają o nich wyznawcy?), poprzez te wszystkie
    malutkie niespodzianki. Przy okazji widać, że pisał to nie-
    Amerykanin, który jednak tę Amerykę doskonale zna. To była uczta!
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
  • abepe 21.09.07, 13:39
    Narobiłaś mi apetytu na nią w Łebie. Muszę dla męża w oryginale poszukać:))
    --
    - Mamo, chciałbym mieć duże stado triceratopsów.
    - Ale na to trzeba mieć bardzo dużo pieniędzy.
    - To kupimy pieniądze z bankomatu. Tak już jest...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka