Dodaj do ulubionych

Nie na temat - PIERNICZKI - legendarny przepis :)

31.10.07, 16:31
Ponieważ zauważyłam, że jest popyt na legendarny przepis na fantastyczne
pierniczki (których jestem fanką) poniżej kopiuję przepis, a na dole link do
źródłowego tematu.
Ja w tym roku ciasto zrobię 7 listopada, więc chyba czas...


"Legendarne PIERNICZKI SILIJE (bywalcy edziecka i
innych for dla mam pewnie znają) przepis ponawiany rokrocznie od co najmniej 5
lat.
Są pyszne, pyszne pyszne nawet w stanie surowego ciasta:)Ja robie z podwójnej
porcji - wychodzi ok 250 -
300 ciasteczek
a więc:)

Pierniczki


"...Składniki:

1 kg mąki
1/2 litra miodu
2 szklanki cukru
1 kostka smalcu
1/2 szklanki mleka
3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
3 jajka
szczypta soli
1 torebka gotowej przyprawy do pierników, ale to nie wystarczy, do tego osobno:
imbir
cynamon
gałka muszkatałowa
kardamon (czasem trudno kupić, więc można opuścić)
mielone goździki

W dużym rondlu na małym ogniu rozpuszczamy miód, smalec i cukier na jednolitą
masę i czekamy.
Kiedy ostygnie dodajemy mieszając i ugniatając rękami mąkę, jajka, sodę
rozpuszczoną w chłodnym mleku, szczyptę soli oraz
przyprawy - do gotowej mieszanki dodajemy oryginalnych przypraw, tak by
wszystkich było pół szklanki (jak ktoś nie lubi
aromatycznie to można wziąć troszkę mniej, ale ja polecam tą pełnię korzennych
aromatów).
Zagniatamy na jednolitą masę, odklejamy ręce (i oblizujemy mniam mniam) po czym
miskę okrywamy ręcznikiem i folią, ale nie
całkiem szczelnie i stawiamy w chłodnym miejscu (balkon, lodówka) na 4-5
tygodni. Tak więc mam przed sobą 5 tygodni walki ze sobą by nie wyjeść pysznego
surowego ciasta.


Przed świętami wałkujemy ciasto, niezbyt cienko, bo będzie twarde i wycinamy
fantazyjne wzory (ale radość dla dzieci,
obowiązkowo bałwanki, choinki i aniołki!) lub korzystamy z foremek. Jak sobie
przypomnę to napiszę do ilu stopni nagrzewamy
piekarnik. Pieczemy 10-15 minut do zarumienienia, czas zależy od grubości i
wielkości pierniczka, wyjmujemy i jak ostygną
bierzemy się za artystyczną robotę (koniecznie z dziećmi!)
Przygotowujemy lukier z cukru pudru i białka, pisaki tortowe, którymi też
możemy zabarwić go na różne delikatne kolory, polewę
czekoladową, wiórki kokosowe, rozdrobnione orzeszki, płatki migdałów, kolorową
cukrową posypkę i mamy cudnie pachnącą zabawę na
cały wieczór.
Potem układamy w kartonie, leciusieńko kropimy wodą i przykrywamy folią, by na
Wigilię były miękkie. Aha - twarde też są pycha..."
Komentarze Silije.

Czytajac fora i wątki poswięcone "tym" pierniczkom okazuje sie że zarówno
tygodniowe jak i roczne leżakowanie ciasta nie ujmuje smaku upieczonym
ciasteczkom - czyli:) czas jeszcze jest:)))))))))))"


fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,33364233,33364233.html
Temperatura piekarnika 180 stopni.


Pozdrawiam
--
Violik
Edytor zaawansowany
  • alistar1 31.10.07, 20:53
    To mam dwa przepisy:-) Muszę teraz porównać, króry przedstawia sobą
    mniejsze ryzyko "popsucia czegoś w trakcie robienia";-)... i do
    dzieła!
    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • patyk.od.zosi 06.11.07, 14:46

    up :)

    przepis wlasnie moze sie przydac :)
    _______
    pozdr.,
    patyk+2
  • klaryma 06.11.07, 15:22
    właśnie ciasto wylądowało na balkonie w niedzielę. jejku, to juz
    chyba mój piaty rok z tymi pierniczkami!
  • nikkori 06.11.07, 15:23
    czy w wersji dla wegetarian mozna uzyc masla albo margaryny???
  • patyk.od.zosi 06.11.07, 16:16
    uzyc mozna, ale efekt moze byc inny od zamierzanego...
    _______
    pozdr.,
    patyk+2
  • bea-sjf 06.11.07, 22:46
    legendarny przepis przyciągnął osoby znane z jakiegoś czasu
    odległego - Patyka.od Zosi i Rysia pozdrawiam :)))))
  • sweet.joan 06.11.07, 21:32
    Można można! Nawet u takiego beztalencia jak ja wyszły :)
    --
    Kura pazurem
    Dziecko wrażliwe
  • alistar1 06.11.07, 21:25
    Jeszcze tylko dobrego miodu nam trzeba i najdalej w piątek ruszamy z
    szykowaniem ciasta:-) Dzięki za przepis.
    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • majolika2 08.11.07, 09:40
    Błagam, powiedzcie niedoświadczonej, ile nalezy dorzucic cynamonu ,
    imbiru, gożdzików i gałki? W szczyptach, łyżeczkach itd. I w jakich
    proporcjach? Z góry dziękuję.
  • alistar1 08.11.07, 09:49
    Jeśli dobrze zrozumiałam czytając przepis, to wszystkich przypraw, a
    zatem tych z paczki (do piernika) i dodatkowych (cynamonu,
    imbiru...) ma być pół szklanki.

    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • majolika2 08.11.07, 10:17
    Owszem, ale nie wiem, czy na przykład cynamonu i gozdzików po
    łyżeczce, a gałki i imbiru tylko ciut-ciut. A może do tej połowy
    szklanki dosypywać każdej przyprawy "po równo"?Chodzi o to, żeby
    nie przedobrzyc w żadną stronę. Pozdr.
  • majolika2 08.11.07, 10:21
    Aha , jeszcze jedno pytanie : jaka mąka? Tortowa?
  • klaryma 08.11.07, 10:47
    ja robię z tortowej, to znaczy, ze zwykłej pszennej szymanowskiej,
    ona chyba nie ma dopiska "tortowa" na torebce, a przypraw dosypuję
    zupełnie "na oko", z tym, że na pewno goździków i cynamonu jest co
    najmniej dwa razy więcej niż np gałki muszkatołowej i kardamonu (bo
    gałki mi sie nie chce trzeć, a kardamon ma bardzo intensywny zapach)
  • abepe 08.11.07, 12:10
    Buuuuuuu, zepsuł mi sie młynek do przypraw (za twarde laski
    cynamonu). Ale miodu mam za to sporo, kupujemy jak znajdziemy
    ciekawy jakiś (to w Biskupinie, to w Parku Oliwskim:)
    Mój mąż zawsze z satysfakcja informuje jak powstaje miód, hehe.
    --
    "Mamo, Kacper zjada misia. To jego ulubiona ofiara!!!"
  • mama_kasia 08.11.07, 17:47
    Moje pierniczki powstają z bardzo podobnego przepisu.
    Część z nich lukrujemy, a część pieczemy z landrynkowymi szybkami.
    Zapożyczyłam przepis z jednego forum :-)
    Może ktoś chce skorzystać. Wycina się dziurki w surowych piernikach,
    wkłada potłuczone landrynki i do piekarnika. Po wyjęciu masa
    landrynkowa buzuje, ale jak ostygnie, robią się twarde "szybki".
    Tutaj macie zdjęcie :-)
    budysie.republika.pl/zdjecie_g.htm?zdjecia/pierniczki.jpg
    A żeby nie było tak całkiem "ot" to mam fragment "Dzieci
    z Bullerbyn", który czyta się przy pieczeniu pierników u jednej
    mamy internautki :-) - nie u mnie :-)

    "Nie wiem, kiedy święta zaczynają się gdzie indziej, lecz dla
    nas, dzieci w Bullerbyn, Gwiazdka zaczyna się już tego dnia,
    gdy pieczemy pierniki. Wówczas jest równie wesoło jak w
    wieczór wigilijny. Lasse, Bosse i ja dostajemy po dużym
    kawałku ciasta na pierniki i możemy z niego piec, co
    chcemy. Wyobraźcie sobie, że gdy ostatnio mieliśmy piec
    pierniki, Lasse zapomniał o tym i pojechał z tatusiem do
    lasu po drzewo! Dopiero w lesie przypomniał sobie, co to za
    dzień, i puścił się do domu takim pędem, że aż śnieg się za
    nim kurzył - tak mówił tatuś. Bosse i ja zajęci byliśmy już
    wtedy na dobre pieczeniem. Właściwie to nieźle się złożyło,
    że Lasse przyszedł trochę później. Najlepsza foremka do
    pierniczków, jaką mamy, to mały prosiaczek, a gdy Lasse piecze
    z nami, to jest to prawie niemożliwe, byśmy my - Bosse i ja -
    mogli dostać prosiaczka. Tym razem jednak skorzystaliśmy z
    okazji i upiekliśmy każde z nas po dziesięć prosiaczków, zanim
    Lasse nadbiegł zdyszany z lasu. Och, jakże mu się śpieszyło,
    żeby nas dogonić z pieczeniem!"
  • sniezkabiala 09.11.07, 12:56
    Mozna wkladac cale landrynki, bez tluczenia!!! To bardzo ulatwia
    robote. Wygladaja faktycznie super :)-powieszone w oknie albo
    podswietlone na choince. Raz tylko trafily mi sie felerne landrynki,
    ktore nie chcialy zastygnac i splywaly z pierniczkow. U nas juz
    Wszyscy Krewni i Znajomi Krolika czekaja az zaczniemy pierniczyc,
    ups, przepraszam - piec ;)
    --
    Zamiast supełka www.serwisa.com
  • mama_kasia 09.11.07, 13:49
    > Mozna wkladac cale landrynki, bez tluczenia!!!

    Och, wybawczyni! To tłuczenie było najgorsze!
  • alistar1 08.11.07, 20:41
    Jeszcze jedno pytanie techniczne (w przeddzień robienia ciasta).
    W przepisie jest, że po upieczeniu należy pierniczki przechowywać
    w "kartonie". Co to ma być za karton, nie może być np. metalowa
    puszka? Taka jak na ciasteczka?
    A, i jeszcze jedno. Na ile dni przed Wigilią należy je upiec, by
    odpowiednio zmiękły??
    Pozdrawiam Szalejących-Z-Pierniczkami;-)
    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • klaryma 09.11.07, 10:28
    może być metalowa puszka. najlepiej upiec ze 2 tyg. wcześniej,
    chociaż pyszne sa i wcześniej, tylko nie takie mięciiutkie. W celu
    przyspieszenia "miękczenia" można włozyć kawałki jabłek ze skórką na
    2-3 dni do pudełka (tylko nie dłuzej, zeby nie spleśniały te jabłka)
  • alistar1 09.11.07, 10:50
    Dzieki za szybki odzew. Zastosuję się;-)
    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • abepe 09.11.07, 11:31
    Hehe, na wszelki wypadek zrobiłam w pierniczkach dziurkę (końcówką
    słomki do picia). Jak wyszły za twarde - można je było powiesić na
    choince:)) A tam i tak moja bratanica je podgryzała (także te
    zeszłoroczne). Potrzebuję na ten rok nowego zestawu, duża część na
    ślady gabrysinych ząbków:)
    --
    "Kulde, on miał złe sny!!!"
  • alistar1 09.11.07, 11:49
    Zastanawiam się jeszcze nad ilością, to znaczy nad tym, czy robić z
    jednej porcji czy z dwóch. Nie chciałabym, by było za mało. Dwie
    porcje to ok. 300 sztuk, dobrze pamiętam? Można tyle zjeść???
    ;-)
    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • mama_kasia 09.11.07, 13:47
    Z dwóch! Z jednej zdecydowanie za mało :-) Zje się bez problemu.
    A nawet zabraknie ;-)))
  • alistar1 09.11.07, 13:54
    OK. A jak zostana, to się na Forum zje;-))))))))
    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • sniezkabiala 09.11.07, 13:11
    Wkleje, co wygrzebalam na forum-bielusienki lukier:
    LUKIER KACZUCHOLAND

    cukier puder + białko utarte mikserem na gestą , półlejąca mase
    +
    żółty- sok z marchewki
    niebieski- jagody
    zielony- barwnik ze sklepu
    różowy- koncentrat barszczu czerwonego

    zrobiłam sobie tutke z pergaminu, taki rożek z cieniutką końcówką
    napchałam lukrem i do roboty :-)

    w kazdym razie wbij do miski białko
    lekko ubij mikserem
    dosyp szklanke cukru pudru i ubijaj dalej
    na pewno bedziesz potrzebowac potrzebowac drugiej szklanki cukru,
    wiec miej ją w
    pogotowiu ;-)
    lukier ma byc gesty , tylko na wpół lejący
    jesli wyjdzie za gesty- rozcieńcz PAROMA KROPLAMI wody
    dosłownie kroplami, bo latwo przesadzic ;-)
    mozna zrobic próbę, postawic kropkę z lukru na pierniku
    moze sie leciutko rozlac, ale kształtu nie moze stracic

    PS A pierniczki Kaczucholand to w ogole bajka - do obejrzenia w
    Galerii potraw na fotoforum. Jak z obrazka.
    --
    Zamiast supełka www.serwisa.com
  • sweet.joan 09.11.07, 13:27
    O dzięki za ten lukier! Może ktoś jeszcze ma fajne pomysły na ozdobienie
    pierniczków? Bo ja w tym temacie zielona. Rok temu polałam gotową polewą i tyle.
    Czy lukrem ozdabia się już zimne pierniczki? I czy długo zastyga? Nie wiem,
    gdzie ja te 300 pierników poukładam w tej naszej klitce...
    --
    Kura pazurem
    Dziecko wrażliwe
  • sniezkabiala 09.11.07, 18:10
    Geba mi sie smieje, jak to ogladam.
    Wiele cennych wskazowek.

    --
    Zamiast supełka www.serwisa.com
  • i2h2 09.11.07, 18:17
    Kolejny rok moment nastawienia ciasta mija, bo nie mam na nic czasu.
    I zazdroszczę Wam wszystkim jak.. no nie wiem, jak co!!!!
    --
    Książki naprawdę b(r)ombowe
  • alistar1 09.11.07, 20:33
    Ojej, a ja już się wystraszyłam, że wątek ma polecieć (bo niezgodny
    z tematyką forum, hehe), jak zobaczyłam te złowróżbne słowa o
    wykasowaniu;-) Uff, uff.
    O co to ja miałam zapytać? Acha, na jaką grubość trzeba rozwałkować
    potem ciasto? 1 centymetr? Cieńsze? Nie chcę mieć megapierników,
    tylko małe i zgrabne, jak te na podlinkowywanych fotkach. To
    napiszcie, proszę.
    A Iwona, marsz do kuchni. Ja też właśnie dziś ciasto szykuję.
    ;-)

    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • sweet.joan 09.11.07, 21:54
    Cieniutkie mają być. Ja wałkowałam na pół centymetra chyba albo i cieńsze.
    Trochę rosną w piecu.
    --
    Kura pazurem
    Dziecko wrażliwe
  • mama_kasia 10.11.07, 10:12
    Iwona, ciasto nie musi leżakować i też będzie dobre.
    Wiem, bo sprawdziłam ;-) Jeszcze zdążysz ;-)
    A kasowanie byłoby nieetyczne, bo nawiązanie do książki dziecięcej
    w wątku jest ;-)))
  • sweet.joan 09.11.07, 19:51
    O matko! Nie, ja odpadam... Też nie będę miała aż tyle czasu. A i zdolności brak :(
    --
    Kura pazurem
    Dziecko wrażliwe
  • alistar1 10.11.07, 21:42
    Wieka, pachnąca cynamonem micha ciasta już w lodówce:-)
    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • aniam123 10.11.07, 23:14
    ojej, dzięki za przypomnienie. Jutro zabieram się do roboty. W ubiegłym roku
    zrobiłam z dwóch porcji, bo córeczka brała upieczone pierniczki i dekorowali w
    szkole, a potem oddawali na "ulicę wigilijną" i pierniczków było w domu
    ZDECYDOWANIE za mało. Dlatego w tym roku "nastawię" 3 porcje ;)))). Rok temu
    stresowałam się, bo ciasto 5 tygodni stało na balkonie (za mała lodówka), a
    temperatury były raczej dodatnie i stresowałam się smalcem w środku, czy aby nie
    zjełczeje. Koleżanka powiedziała mi, że propolis zawarty w miodzie ma własności
    konserwujące i rzeczywiście pierniczki wyszły ekstra. Polecam.
  • aniam123 10.11.07, 23:22
    a!!! jeszcze przypomniałam sobie o jednym poście z ubiegłego roku, mistrzostwo
    swiata!!! Zobaczcie same:
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,54081677,54897433,0,2.html?v=2
    i może napiszcie jakie są wasze patenty na nanoszenie lukru w tak precyzyjny sposób.
  • alistar1 11.11.07, 20:08
    Ojejjj:-) Buty spadły z nóg, jak zobaczyłam te podlinkowane cudeńka.
    Też bym chciała wiedzieć, jak się nakłada TAK PRECYZYJNIE lukier.
    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • abepe 11.11.07, 21:32
    A ja myślałam do tej pory, że mistrzowskie były mojego męża mazurki-
    dinozaury!!!
    --
    - Mamo, ten nowy film mówi, że to nie jest stado tylko era.
    - Ale era i stado to zupełnie coś innego.
    - Ale przecież mówią, że nadchodzi era dinozaurów.
  • alistar1 12.11.07, 07:21
    Hehee, chyba nie powinien mieć kompleksów, bo dinozaury były
    pierwsza klasa:-) Ale na wszelki wypadek nie pokazuj mu tych
    bajeranckich, "podrasowanych" pierniczków.
    Wiesz, że czego oczy nie widzą...
    ;-)))
    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • i2h2 12.11.07, 13:59
    ... przeciwko wyrafinowanemu sadyzmowi tego wątku zjadłam wczoraj
    rogala marcińskiego. A jak uda mi się dopaść biały mak, to w
    przyszłym roku upiekę! O!!!
    --
    Książki naprawdę b(r)ombowe
  • z_agatka 12.11.07, 16:28
    A masz przepis na tego rogala? Właśnie konstruuję notatkę o św. Marcinie, ku
    pamięci na przyszły rok...
    A na Marcinki wczoraj nie poszliśmy, bo Jasia choróbsko złożyło :-(
  • abepe 12.11.07, 22:28
    A ja pojęcia nie mam kiedy zrobić ciasto. Dziś w biegu między
    kuchniami a łazienkami.
    --
    -Grzesiu, dawno nie widziałam pani B.
    -Może juz dawno nie żyje?
    -Eeeee, na pewno żyje!
    -Ale może ledwo...
  • i2h2 13.11.07, 00:08
    Dawno temu znalazłam:
    Rogale marcińskie
    Tylko skąd ten mak?
    A we wczorajszej Gazecie Poznańskiej było ładnie o proweniencji tych
    rogali, z datami nawet :-)
    --
    Książki naprawdę b(r)ombowe
  • z_agatka 13.11.07, 08:30
    W przepisie piszą, mak błękitny lub biały, więc w sumie ten biały niekoniecznie
    może...
    Hmmm... W gazecie Poznańskiej, na dodatek przedwczorajszej, to już chyba
    musztarda, znaczy tego, rogale, po obiedzie... ;-)
    Nad pochodzeniem się zastanawiałam - W Francji, skąd się tradycja obchodzenie
    Marcinków wywodzi, podobno bułeczki się piecze na tę okazję...
  • steffa 12.11.07, 16:00
    Moje ciasto już leżakuje. Ocaliłam je (na razie) przed głodnymi
    paszczami moich chłopaków, łasych na piernikowe dobroci.
    --
    --- Zorro - nie - Matka ---
  • gucci77 15.11.07, 21:05
    ech.. u nas to już czwarty rok romansu na Święta z tym przepisem na
    pierniczki... co roku zwiększam tylko proporcje ;)
  • nikkori 15.11.07, 21:44
    Pocieszcie mnie prosze, ze bez smalcu ale za to z maslem tez beda pyszne... :(((
  • gucci77 16.11.07, 09:55
    a dlaczego bez smalcu? przecież wogóle smalcu w nich nie czuć, wszystko
    wietrzeje jak tak długo leżakują oprócz zapachu przypraw korzennych ich moc
    wzrasta :)
  • nikkori 16.11.07, 17:42
    Bo po prostu moja dorosla corka jest wege i juz!
  • sweet.joan 16.11.07, 10:12
    Pocieszam - będą! :)
    --
    Kura pazurem
    Dziecko wrażliwe
  • silije.amj 18.11.07, 13:19
    No pięknie, ciekawe na jakim jeszcze zaskakującym forum znajdę swój przepis na
    pierniczki :-)

    --
    Moje dzieci są moimi dziećmi, owocem naszej miłości, a nie przyrostem naturalnym
    i przyszłymi podatnikami.
  • verdana 18.11.07, 14:26
    Dziewczyny, ja wiem, ze panikuje, ale pięć tygodni dla ciasta z
    surowymi jajkami????
    Ja sie boję...

    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • zuzannao 19.11.07, 17:36
    No właśnie - mnie to też zastanawia... Ale może ja jestem
    przewrażliwiona, bo już mieliśmy salmonellę w tym roku...
    --
    www.kiedybylammala.art.pl
  • mama_kasia 19.11.07, 18:30
    Myślę i myślę o tych jajkach... i wymyśliłam :-)
    Czy jak się to upiecze, to zagrożenie salmonellą nie mija?
    A dzieci dopuścić tylko do dekoracji, żeby zagrożenia nie było.
    Chociaż... te moje lepić też lubią :(
  • ewap_mama_alexa 20.11.07, 15:58
    silije.amj napisała:

    > No pięknie, ciekawe na jakim jeszcze zaskakującym forum znajdę swój przepis na
    > pierniczki :-)
    >

    No to wyszukiwarka do roboty! ;-))
    Dodam tylko, ze pierniczki wg Twojego przepisu podbijaja kontynent amerykanski.
    W zeszlym roku robilam po raz pierwszy, nie zdazylam dekorowac, poszly jak woda.
    Tym razem bede piekla wczesniej, ciasto juz czeka, ale na razie indyk ma
    pierwszenstwo, bo w czwartek Swieto Dziekczynienia. Chyba wprowadze nowa
    tradycje - w piatek po Swiecie Amerykanie rzucaja sie robic gwiazdkowe zakupy i
    dekorowac domy, a ja bede piec pierniczki! Tylko czy one wtedy doczekaja do
    Bozego Narodzenia...
    Silije - stanowczo powinnas opatentowac ten przepis!
    --
    You can't have everything - where would you put it? (Steven Wright)
  • alistar1 18.11.07, 21:33
    A my się wybieramy z dziećmi w przyszły weekend w jedno fajne
    miejsce, baaardzo z tematem wątku związane:)))))

    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • abepe 19.11.07, 15:23
    Alistar - daj znać, jak było. My się pewnie wybierzemy w przyszłym
    roku.
    --
    "Mamo, wygodne to łóżko, wszyscy się mieścimy, ale co będzie jak
    ktoś Kacperka...spłaszczy?"
  • zona_mi 19.11.07, 19:00
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,34117932,34124250,0,2.html?v=2&noi=1

    ja chyba też spróbnuję w tym roku.

    i dodam, że mąki zwykle dodawałam więcej niż w przepisie - nawet do
    półtora kilograma.

    A kardamon można spotkać w przyprawie do kawy (do kupienia w
    warzywniakach) - dodałam jej całej, nie przesiewałam ;)

    --
    - Czy ty się starasz być chociaż trochę milsza dla brata?!
    - Staram się. Ale on mnie wnerwia, to się nie dziw.
  • silije.amj 20.11.07, 12:05
    Robimy te pierniczki od kilkunastu lat i nigdy nikomu nie zaszkodziły (nawet
    biorąc pod uwagę potajemne podprowadzanie surowego ciasta z balkonu mojej mamy).
    A pieczenia żadna salmonella nie przeżyje.


    --
    Moje dzieci są moimi dziećmi, owocem naszej miłości, a nie przyrostem naturalnym
    i przyszłymi podatnikami.
  • anials 20.11.07, 12:49
    Hmmm..
    Ja robię co roku też nie najgorsze pierniczki z podobnego przepisu,
    ale ciasto czeka .. 2 godziny w lodówce. Więc jeśli ktoś sie obawia
    zbyt długo leżakowanych jajek to myślę, że można wycinać tego samego
    dnia.
    Przed dodaniem miodu zagrzewam go z przyprawami - łatwiej go dodać
    jak jest płynny, a pachnie w całym domu zabójczo!
    Termin leżakowania ciasta krótki, za to pierniczków długi, bo na
    początku bardzo twarde - zaczynam piec już teraz. (A najlepsze są
    gdy przypadkiem schowane odnajdą się za rok!)
    Zamiast lukru (nie mam czasu bawić się z białkiem i znowu problem
    surowizny) kupuję gotową polewę w torebce do zagrzania we wrzątku.
    Całkiem smaczna jest z białej czekolady, a w torebce ucinam mały
    koniuszek i przez niego leję na pierniczki dowolnie skomplikowane
    wzorki (z drugiej strony drugi koniuszek dla odpowietrzania).
    To takie moje nieiwelkie modyfikacje ;-)
  • alistar1 20.11.07, 13:10
    Hm, pewnie już uciekłaś, ale mam jeszcze takie pytanie. Czy blachę
    do pieczenia przygotowanych pierniczków należy czymś wyłożyć
    (papierem do pieczenia?) lub posmarować?
    Boję się przywierania "materiału" i zeskrobywania nożem:-(
    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • klaryma 20.11.07, 13:17
    wyłóż papierem do pieczenia
  • anials 20.11.07, 13:36
    Można papierem, a można też przesmarować masłem na papierku :-)
    Jak wyjmiesz blachę to taką płaską drewnianą szpatułką (do
    naleśników czy kotletów) delikatnie podważaj te z brzegu, w kilka
    chwil przestygną i zjeżdżaja same np. na czystą ścierkę rozłożoną na
    stole (tapczanie, łóżku, fotelu - zalęzy ile pieczesz ;-) coś jak
    kruche ciasteczka. Potem znowu miźnij blachę zygzakiem i najkładaj
    nową porcję.
    Ja robię na dwie blachy na wymianę - jedna sie piecze, drugą układam.
  • alistar1 20.11.07, 13:44
    Piekąc kruche świąteczne ciasteczka czasami rezygnuję z papieru na
    blasze, a ciasteczka bardzo ładnie "się zdejmują", stąd pytanie o
    pierniczki. Myślę, że pierwszą blachę przygotuję na papierze,
    zobaczymy, jak się sprawdzi. Dzięki.
    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • majolika2 20.11.07, 15:15
    przepisu , ale ono jest po prostu rzadkie! Wypełnia szczelnie wielki
    rondel jak masa i wygląda jak ciasto do natychmiastowego wlewania w
    foremki! W żaden sposób nie da się tego wałkować! Co teraz robić?
    Dosypywać mąki? Ile? czy ma tworzyć zwarta kulę? A może ono
    gęstnieje w trakcie leżakowania? Czekam na odpowiedż, wdychając
    pelną piersią cudowny zapach wypełniający moja kuchnię....
  • klaryma 20.11.07, 15:32
    spokojnie, przez te parę tygodni ciasto sie przeobrazi i będzie
    miało wspaniała, plastelinowatą konsystencje. Nic się nie denerwuj,
    tylko odstaw je w zimne miejsce.
  • majolika2 20.11.07, 16:00
    Dzięki za słowa otuchy, kamień spadł mi z serca. Zaraz wynosze
    ciasto na balkon, tylko...jeszcze jedno (mam nadzieję,że ostatnie)
    pytanie: wg, przepisu rondel mam owinąć ręcznikiem i folią. Jaką?
    Taką zwykłą reklamówkowo-woreczkową ? A rondel przykryć pokrywką,
    czy od razu ręcznikiem?
  • klaryma 20.11.07, 20:27
    ja owijam miske scierka do naczyn, na to zakladam rklamowke, ale tak, aby od
    gory byla dosc duza dziura, nie moze byc szczelnie, bo chyba by zaplesnialo (tak
    mysle).
  • zona_mi 20.11.07, 23:35
    trzymam w pojemniku Tupperware - konkretnie w misce do ciasta
    drożdżowego.
    A jeśli za rzadkie - dodaję mąki.
    I dobre wychodzą :)

    --
    - Czy ty się starasz być chociaż trochę milsza dla brata?!
    - Staram się. Ale on mnie wnerwia, to się nie dziw.
  • alistar1 23.11.07, 08:47
    Pod pretekstem sprawdzenia stanu ogólnego piernikowej masy, nie
    omieszkałam skosztować odrobinkę...;-) Patrzę na kalendarz i tak
    myślę, że pomału czas zacząć odliczać dni dzielące nas od Wielkiego
    Pieczenia;-) Mam tremę;-)

    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • mama_kasia 23.11.07, 09:36
    A u mnie w trakcie rozpuszczania produktów z cukru powstały
    grudki karmelu. Pierwszy raz coś takiego mnie spotkało, a
    robię pierniczki już ładnych parę lat :(
    Sytuację ratował mąż, który te grudki z 2-kg ciasta zaczął
    wybierać. Ale wszystkiego się nie udało :(
    Czarno to widzę. Strach dawać ludziom do jedzenie. Zęby
    można sobie połamać :(

    ...W związku z tym pierniki ofiarnie będę musiała zjeść sama ;-)))
  • abepe 23.11.07, 15:46
    Zaczęłam wczoraj - zrobiłam część miodowo-cukrowo-smalcową. Ale Kacper poszedł
    spać przed północą, więc nie dałam rady dalej. Garnek wylądował w lodówce i dziś
    podgrzałam ponownie i dokończyłam. Na dziś mam dość ciasta po dokładnym
    oblizaniu, co się dało:))
    Nie mam dużej lodówki ani balkonu, na dach nie wystawię, bo mogą sroki
    podwędzić:), micha wyląduje więc 3piętra niżej, razem z rowerami. Nie będzie
    okazji podjadać. Mam nadzieję, że ciasto nie rośnie, bo michę mam akurat na 2kg
    mąki i dodatki:))
    Kupiłyście mielone goździki? Myśmy tłukli w moździerzu i za dużo się utłuc nie
    udało:((
    --
    "Jestem muzykantem konfabulantem"
  • sweet.joan 23.11.07, 16:44
    A jeszcze nie zrobiłam :( Nawet zakupy jeszcze nie poczynione :( Buuu... Kiepsko
    to widzę w tym roku. Jeszcze ciasto ciastem, a jak przyjdzie pora pieczenia i
    dekorowania... Aj!
    --
    Kura pazurem
    Dziecko wrażliwe
  • abepe 23.11.07, 18:00
    sweet.joan napisała:

    > A jeszcze nie zrobiłam :( Nawet zakupy jeszcze nie poczynione :(

    Polecam Bomi, mąż kupił nawet kardamon. Ale też trochę musiałam się
    naczekać.


    --
    - Mamo, ten nowy film mówi, że to nie jest stado tylko era.
    - Ale era i stado to zupełnie coś innego.
    - Ale przecież mówią, że nadchodzi era dinozaurów.
  • sweet.joan 23.11.07, 21:33
    Ten kardamon w jakiejś postaci zmielonej? Bo mam jeszcze z zeszłego roku (nie
    wiem, co prawda, czy jeszcze dobry), ale w takich większych częściach.
    A Bomi nie mam u siebie.
    --
    Kura pazurem
    Dziecko wrażliwe
  • alistar1 26.11.07, 08:49
    Pytam, bo muszę wcisnąć pieczenie w i tak już napięty harmonogram
    przedświątecznego sprzątania, mycia okien, czekających nas urodzin,
    itd. Chodzi mi o to, by pierniczki odpowiednio zmiekły nam na
    Wigilię:-)

    --
    Piątego dnia Silja powiedziała, że najbardziej by chciała mieć
    jakieś ciepłe, jasne i ciche miejsce.
    - Z mnóstwem książek - dodała zachłannym tonem. - Taką przezroczystą
    wieżę na szczycie Strażniczej Góry.
  • dalliw 30.11.07, 20:49
    Kiedy należy polukrować i udekorować? Czy po upieczeniu, jak będą
    jeszcze twarde, czy dopiero przed zjedzeniem (jak już zmiękną)?
    Proszę mnie oświecić.
  • alistar1 13.12.07, 08:38

    --
    Nic bardziej nie działa na nerwy niż mężczyzna, który nie chce
    podjąć rozmowy... chyba że milcząca kobieta.
  • klaryma 13.12.07, 10:45
    ja upiekłam w ten weekend. wyszły super, chociaż chyba trochę
    przesadziłam z goździkami (ja takie intensywne lubie, ale nie wiem
    jak reszta rodziny - jeszcze im nie pozwoliłam spróbować). Schowałam
    do kartonowych pudełek, wczoraj jednego skubnełam, ku mojemu
    zdziwieniu jest juz miekki. W poprzednich latach ten stopień
    miękkości moje pierniczki osiągały gdzieś po 10 dniach od
    upieczenia. W ten weekend dekorujemy! Juz sie nie mogę doczekać.
  • alistar1 15.12.07, 20:16
    Upiekliśmy:-))) Pierwszy raz, trochę się obawiałam. Ale wyszły nam
    cudnie, tak pięknie było patrzeć, jak rosły w piekarniku; i jakie
    pyszne!!! Lekko twarde, ale niezłe (oczekiwałam kamieni!), można
    podjadać;-)Za chwilę powędrują na przedświąteczne leżakowanie do
    kartonika, a w święta obdzielimy nimi najbliższych, no i siebie;-)))
    --
    Nic bardziej nie działa na nerwy niż mężczyzna, który nie chce
    podjąć rozmowy... chyba że milcząca kobieta.
  • bea-sjf 15.12.07, 22:06
    U nas wczoraj upiekły się pierniczki z 1/3 dojrzewającej masy -
    część pośpiesznie zapakowałam dla mamy ( bo akurat brat-emisariusz
    się zjawił ) , reszta systematycznie znikała w brzuszkach
    milusińskich .Pyszne :)
    Następne porcje mam nadzieję dotrwają do Świąt , tylko chyba będę
    musiała po nocy piec !
  • eszulczewska 15.12.07, 23:17
    My też dzisiaj piekliśmy.
    Parę prób było z blachą (ciągle przywierały, ostatecznie masło
    posmarowane po blaszcze pomogło :)

    Jutro dekorowanie.

    Ewa
  • alistar1 16.12.07, 15:11
    eszulczewska napisała:

    > Parę prób było z blachą (ciągle przywierały, ostatecznie masło
    > posmarowane po blaszcze pomogło :)

    Idealny jest papier do pieczenia; nic nie przywiera, jeden arkusz na
    każdej blasze wystarcza na całe pieczenie (nie trzeba zmieniać przy
    każdej partii), choć my posługiwaliśmy się akurat dwoma blachami
    naprzemiennie.

    > Jutro dekorowanie.

    My tylko polukrowaliśmy; ale i tak są pycha:-) Dekorowanie
    zostawiamy dla świątecznych, kruchych ciasteczek.Wtedy w obrocie są
    wszystkie posypki, cukrowe pisaki itd. Pierniczki same w sobie
    stanowią już wystarczającą smakowitość;-)

    --
    Nic bardziej nie działa na nerwy niż mężczyzna, który nie chce
    podjąć rozmowy... chyba że milcząca kobieta.
  • anials 18.12.07, 14:13
    My też juz upiekliśmy, przystroiliśmy migdałami i teraz odpoczywają.
    Robotnicy wykańczli mi piwnicę i przy piwku wieczorem tak dziwnie na
    mnie patrzyli jak skubałam migdały na dekoracje, hi, hi..
    Pierwszy raz użyłam papieru na blachy - genialne!!
    A kruche ciasteczka wyciskaliśmy przez maszynkę.. elektryczną. Teraz
    to już chyba nie będą "hand made" tylko raczej z małej manufaktury
    ;-)))
  • silije.amj 18.12.07, 17:36
    Ja piekę dziś wieczorem, pewnie w nocy skończę, ale inaczej się nie da z trójką
    diablątek.

    --
    Moje dzieci są moimi dziećmi, owocem naszej miłości, a nie przyrostem naturalnym
    i przyszłymi podatnikami.
  • abepe 19.12.07, 20:05
    ...jak upiekę pierniczki w weekend? Nie mam jak dzieci sprzedać, a
    Kacper chodzi spać po 23, potem w nocy buszuje.
    Njawyżej, jak nie zmiekną - na Święta wystawię kilka dla ozdoby a
    resztą będziemy się delektować po.

    Kupiłam zielony krem do strojenia i landryny:))
    --
    "Mamo, Kacper zjada misia. To jego ulubiona ofiara!!!"
  • nikkori 19.12.07, 20:17
    PRZEPYSZNE PRZEPYSZNE PRZEPYSZNE PRZEPYSZNE PRZEPYSZNE PRZEPYSZNE PRZEPYSZNE
    PRZEPYSZNE itd.
    Moja corka zaczela piec dzisiaj :) Nie wiedzialam, ze one takie sa j.w.
  • alistar1 19.12.07, 20:34
    Ja próbowałam takie lekko twarde po upieczeniu i też były pycha:-)

    My jutro planujemy kolejne świąteczne pieczenie plus megadekorowanie
    po i też się właśnie zastanawiam, jak to zorganizuję z dwójką
    urwisów na głowie;-)
  • abepe 20.12.07, 14:53
    Ja zawsze piekłam pierniczki dzień przed wigilią albo nawet rano w
    wigilię. Ale według innego przepisu - miałam przepis na pierniczki
    toruńskie:)))Pozdrowienia dla Kopernika:))
    --
    "Kulde, on miał złe sny!!!"
  • aniam123 19.12.07, 23:56
    hej, ja też już upiekłam. To już moje kolejne pierniki... i chciałam się z Wami
    podzielić jednym pomysłem. Pierniczki oczywiście po pewnym czasie leżakowania w
    puszce lub pudełku zmiękną same (o ile nie zostaną wcześniej zjedzone ;-)), ale
    jeżeli chciałybyście, żeby były miękkie już na Święta to ja znalazłam sposób -
    sprawdziłam w zeszłym roku - działa. Do pudełka wkładam ćwiartki obranego
    jabłka, tak aby nie dotykały pierniczków i już następnego dnia widzimy efekty, a
    po dwóch, trzech są idealne do jedzenia. Trzeba tylko codzienne sprawdzać w
    jakim są stanie i w odpowiednim czasie wyjąć jabłko aby pierniczki nie były
    "rozmoknięte" a jabłka nie spleśniały.
  • alistar1 21.12.07, 07:57
    A propos zyskiwania na miękkości. Piekliśmy chyba w ostatnią sobotę,
    wczoraj zwędziłam sobie z kartonu grzybka i serduszko;-) Miękkość
    bez zarzutu:-))))))
  • pa_yo 02.10.08, 10:36
    up :)
    --
    ]:o* Byczek z kwiatkiem w pysku
  • zawsze_wolna_nilka 02.10.08, 10:41
    o, to, to!
  • alistar1 01.11.08, 21:38
    na pierniczki 2008 już w lodówce:-DDD
  • abepe 01.11.08, 22:36
    Oooooooo, właśnie skojarzyłam, że w tym roku też mogę przechowywać w
    lodówce, bo się dorobiłam dużej (w zeszłym roku koczowało u rodziców
    pod tarasem:))
    --
    -Mamo, Wiktor walczy z rycerzami, dinozaurami i katolami!
    -????????!!!!!!!!!??????????
  • pa_yo 06.11.08, 14:46
    ojej, ja myslałam, że to sie robi ok miesiąca przed wypiekiem, a Ty
    az dwa miesiące - i to sie sprawdza? Lepsze są?

    --
    ]:o* Byczek z kwiatkiem w pysku
  • alistar1 06.11.08, 08:03
    Mamy gwiazdki, mikołaje, wszelkie inne formy, ale prosiaczkowej
    nigdzie, nigdzie nie znalazłam. O ostatnio znowu przypomniał nam o
    niej Pettson. Jest trochę czasu, chciałabym poszukać:-) Ktoś widział?
  • alistar1 07.11.08, 09:42
    Z_agatko, pięknie, pięknie dziękuję :-DDDD

    Na tej stronie, ktorą podajesz jest cała masa pierniczkowych
    akcesoriów!
  • ingutka 25.11.08, 21:35
    Hmmm..właśnie zrobiłam ciasto, już smakuje pysznie, nie mogę sie doczekać, aż
    będą gotowe!
    A przy okazji podbijam wątek, bo jeszcze jest czas na robienie!
    --
    Inga, mama Hani ( październik 2004) i Bruna ( czerwiec 2007)
    Blog rodziny Haniołkowej
  • lunatica 26.11.08, 09:58
    to robicie, że jesteście w stanie wytrzymać tyle tygodni? Ja tam muszę zrobić
    takie ciasto, z którego mogę zrobić pierniczki tego samego dnia :-) Nie dam rady
    czekać aż dojrzeje. Ciasto oczywiście :-D

    --
    Mikołajki?
  • pa_yo 26.11.08, 11:08
    u mnie stoi w lodówce na najwyższej półce, zapachy sie nie
    roznoszą :)
    --
    ]:o* Byczek z kwiatkiem w pysku
  • anials 26.11.08, 11:12
    Ja mam też ciasto niewymagające dojrzewania, ale.. dojrzewa póki co
    w lodówce, bo mąż ma 2 tygodnie szkoleń w Warszawie, ja siedzę z
    dzieciakiem i okropnie nie chce mi się brać samej za te pierniczki,
    zawsze robimy razem, buu..
  • beataj02 26.11.08, 11:37
    A podzielisz się tym niedojrzewającym przepisem ? Chłopcy mnie atakują o
    robienie, a dokładnie dekorowanie, więc by było święto w sobotę ;-)
    MOże być na maila gazetowego...
    --
    pogromca smoków
    zdobywca gwiazd
    www.abix.info.pl
  • anials 28.11.08, 12:27
    wprawdzie z pamięci, ale pamięć wczoraj trzykrotnie odświeżana,
    bowiem by zaspokoić rodzinne i sąsiedzkie apetyty musimy robić trzy
    porcje.
    10 dg miodu najlepiej płynnego
    łyżeczka przypraw do piernika + 5 goździków, w proszku lub osobiście
    utłuczonych
    30 dg mąki
    8 łyżeczek cukru
    5 dg masła (tak, tak mało)
    2 płaskie łyżeczki sody
    Miód zrumienić w garnuszku z przyprawami (jak się rumieni lekko sie
    burzy i niesamowicie pachnie), odstawić do wystudzenia.
    Mąkę przesiać do miski, dodać cukier, sodę, wymieszać, dodać
    pokrojone masło, wyrabiać chwilę, wlewać porcjami miód i wyrabiać
    dalej, jak ciasto za suche dodawać po trochu wody aż zrobi się
    plastyczne jak ciasto kruche.
    Wstawić do lodówki na czas przez Ciebie wybrany - 1/2 h, 2h, 24 h, 2
    dni - kiedy będziesz miała czas i ochotę wałkować cienkie placki i
    wycinać pierniczki.
    Pieką się w 180-200 stopniach bardzo szybko! Dlatego najpierw
    wycinam a potem po kolei piekę, bo bym nie nadążyła nawet na 2
    blachy.
    Po upieczeniu twarde, po roku przpyszne :) jak każde pierniczki.
    Wesołej zabawy!
  • atama 28.11.08, 19:54
    naprawdę ciasto robi się bez jajek??
    pytam, bo jestem zupełnym betonem cukierniczym. najlepiej świadczy o
    tym fakt, że kiedyś "piekłam" biszkopt w 60st.C. Tak było w
    przepisie, więc się ściśle stosowałam. Potem się okazało, że mama
    zapomniała 1 z przodu przy temperaturze napisać...
  • anials 01.12.08, 12:52
    No jedno jajo, oczywista!
    Ale jestem..
    mam nadzieję, że zdążyłam, bardzo przepraszam!
  • abepe 02.12.08, 00:21
    Ajajaj, myślałam, że w zeszłym roku późno przygotowałam ciasto a
    wychodzi mi, że jeszcze w listopadzie. A teraz dopiero listę zakupów
    zrobiłam i jutro się wybieram na polowanie:((
    --
    "Mamo, Kacper zjada misia. To jego ulubiona ofiara!!!"
  • lavvendowa 15.12.08, 11:33
    Dziewczyny, zdobicie po upieczeniu (jak je wtedy przechowywać???) czy już jak
    zmiękną przed samą Wigilią??
    --
    w zetknięciu z grecją uszlachetnił się duch (horacy)
  • abepe 15.12.08, 12:13
    Przed samym podaniem.
    Ja nadal ajajaj - dopiero wczoraj zrobiłam ciasto, upiekę za
    tydzień, będą miały 3 dni na zmieknięcie (?) a potem piorunem -
    malować (to jedyna czynność plastyczna, którą starszy uprawia z
    przyjemnością.
    --
    -Mamo, Wiktor walczy z rycerzami, dinozaurami i katolami!
    -????????!!!!!!!!!??????????
  • pa_yo 15.12.08, 12:17
    ja wczoraj ponad 700 pierniczkowych aniołków popełniłam
    Na razie miękna w kartonie, lukrowanie w przyszły weekend.

    No nie wspomne, że tydzień temu upiekłam równiez 700, ale sie
    rozeszły, a to ja do pracy, a to Igor do przedszkola etc...

    --
    ]:o* Byczek z kwiatkiem w pysku
  • mikoa 15.12.08, 23:43
    A ja w tym roku zrobiłam eksperyment: jednego dnia zrobiłam ciasto,
    po około 24 godzinach wycinaliśmy juz pierniczki,
    piekliśmy.Wyjmowałam je w miarę miękkie z piekarnika i były
    wspaniałe.Ha, były, bo już je zjedliśmy.Następną partię zrobimy
    sobie 3 lub 2 dni przed Wigilią.
  • abepe 16.12.08, 00:11
    mikoa napisała:

    > A ja w tym roku zrobiłam eksperyment: jednego dnia zrobiłam
    ciasto,
    > po około 24 godzinach wycinaliśmy juz pierniczki,
    > piekliśmy.Wyjmowałam je w miarę miękkie z piekarnika i były
    > wspaniałe.Ha, były, bo już je zjedliśmy.Następną partię zrobimy
    > sobie 3 lub 2 dni przed Wigilią.

    Super, właśnie liczyłam na to, że to całe czekanie to pic:)) Takie
    adwentowe medytacje nad michą:))
    --
    "Teraz jest zwrotka, potem refren a na początku musi być przyKrywka"
  • alistar1 16.12.08, 13:27
    A my pieczemy dzisiaj. Uświadomiłam sobie, jak niewiele czasu
    zostało (a mamy jeszcze całe mnóstwo innego pieczenia i gotowania),
    a biorąc pod uwagę dekorowanie, trzeba się śpieszyć. Wczoraj
    nastąpiło małe przetasowanie kalendarzowych zadań, tak więc dziś
    wieczorem - do dzieła :-)
  • anials 16.12.08, 13:38
    i zdobimy i co się trochę uzbiera to.. do paczuszek i do cioć,
    wujków, przyjaciół, sąsiadów.. jejku, żeby nam coś zostało na
    choinkę!
  • lavvendowa 19.12.08, 17:41
    My dziś [pieczemy, włąśnie są w piekarniku. Matko, kuchnia to pobojowisko po tym
    "pomaganiu":) ale nic to, grunt, że się dobrze bawiliśmy;)
    Zdobić będziemy we wtorek, mam nadzieję, że zmiękną do tego zcasu (jabłka
    zakupiłam jakby co).
    --
    w zetknięciu z grecją uszlachetnił się duch (horacy)
  • abepe 20.12.08, 12:38
    Aaaaaaa, muszę dziś od rodziców ściągnąć dużą ilość pudeł do
    pakowania - to super widok te wszystkie pudełka po herbatnikach
    pełne pierniczków. Ja czasem za miast wkładać jabłka -kropiłam
    lekko wodą.
    --
    -Mamo, Wiktor walczy z rycerzami, dinozaurami i katolami!
    -????????!!!!!!!!!??????????
  • abepe 20.12.08, 22:20
    Macie jakieś sprawdzone na piernikowe szybki. Miałam w zeszłym roku
    takie najzwyklejsze, dobrze się rozlały z okienkach, ale potem, już
    na choince z niektórych kapało i zostały brzydkie plamy na podłodze:
    ((
    --
    "Teraz orkiestra gra szybko, teraz wolno, teraz znowu zszybca"
  • atama 23.12.08, 10:55
    Pierwszy raz w tym roku piekę pierniki. W samym procesie wypieku
    sprawdziły się u nas landrynki znanego producenta czekolady W... ;)
    Czy się spiszą na choince to napiszę po świętach. A teraz ruszamy do
    zdobienia - to dopiero będzie bałagan... :)))
  • abepe 23.12.08, 12:10
    Okienka już mamy z jakichś najzwyklejszych landryn, bo tylko takie
    były w osiedlowym sklepie.
    Ale zauważyłam, że znikły zeszłoroczne okienka z pierniczków, które
    mam w pudełkach z ozdobami. Ki diabeł? Były w chłodnym miejscu. Nie
    zaglądałam jeszcze głębiej, ciekawe, co się pokleiło?
    --
    -Mamo, Wiktor walczy z rycerzami, dinozaurami i katolami!
    -????????!!!!!!!!!??????????
  • beataj02 23.12.08, 20:15
    są boskie !!!!! przepyszne !!! przesmaczne !!!!
    Znikają w tempie błyskawicznym, szybciej niż się je ozdobi ;-)

    Dziękuję Ci, kochana; od teraz będą już zawsze gościć u nas na Święta. Nawet
    moja mama, która NIGDY nie lubiła pierników zjadła kilka i dopomina się o
    następne - dobrze, że duże pudło leży naszykowane na jutrzejszą Wigilię :)

    Najładniej wyszły serducha z dziurką z małego serca - w sam raz na choinkę i na
    przywieszkę do prezentu :)
    --
    pogromca smoków
    zdobywca gwiazd
    www.abix.info.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.