Dodaj do ulubionych

fantastyka-nie, przygodowe -nie,

22.01.08, 15:28
detektywistyczne-nie. Co w takim razie mogę zaproponować wczesnej
nastolatce?!!! Musi być obyczajowe do bólu, najlepiej o miłości i
niezbyt odległe w przeszłości. Głównymi bohaterami nie moga byc
chłopcy. Jakiekolwiek elementy magiczne niemile widziane. J. Wilson,
seria o Alice, Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów, to jej ulubione
lektury, ale ile razy w kółko może czytać to samo?!!! Nie widzę nic
nowego dla niej w ofercie ksiegarni, w bibliotece miota się już
coraz dłużej przy półkach, po czym wybiera piąty raz to samo.
Jestem zdesperowana. Proszę podsuńcie jeszcze jakieś tytuły.
Edytor zaawansowany
  • i2h2 22.01.08, 17:10
    Pamiętasz z naszych czasów serię Portrety? Takie wąskie nieduże
    książki, tytuł za każdym razem był imieniem głównego bohatera.
    Podejrzewam, że w bibliotece znajdziecie.
    Też ze starszych Siesicka - pamiętam, że bardzo jej książki lubiłam.
    A teraz ze wspołczesnych :-)
    Nie wiem, czy Twoja córka zna już "Bubę" i "Bubę. Sezon ogórkowy"
    Kosmowskiej - na Brombie jest duża notka i fragment:
    www.bromba.pl/patronat/buba1.htm
    Gorąco polecam serię Różowe baletki autorstwa Beatrice Masini -
    bardzo mądre książki o życiu i dorastaniu nastoletniej uczennicy
    szkoły baletowej i jej przyjaciół:
    www.nk.com.pl/engine/index.php?page=seria&id=119&show_all=1
    Należy czytać w kolejności (mają numery na grzbietach).
    --
    Książki naprawdę b(r)ombowe
  • klaryma 22.01.08, 17:15
    Buba z jakiegos powodu (niesprecyzowanego) sie nie spodobała, ale dzieki za
    pomysl z Siesicką, faktycznie to może być strzał w 10-kę. Spróbuję również te
    różowe baletki. dzięki!
  • i2h2 22.01.08, 17:22
    Jeszcze mi się przypomniały "Dzikie kury" Cornelii Funke (też spora
    seria), ale mogą zostać odrzucone, bo tam są przygody ;-)
    www.egmont.pl/pl/ksiazki/pelna_oferta/art408.html
    Ewentualnie seria 3 ostre sardynki Patricii Schroder: internat, trzy
    zupełnie niepodobne do siebie dziewczyny i różne perypetie
    wynikające zarówno z różnic charakterów, jak i z dzikich pomysłów
    nastolatek ;-)
    www.nk.com.pl/engine/index.php?page=ksiazka&id=593&damaged=0
    (to link do pierwszej cześci, w sumie są trzy).
    --
    Książki naprawdę b(r)ombowe
  • klaryma 22.01.08, 18:46
    dzikie kury odrzucone, ale 3 ostre sardynki sie podobaly, nie wiedzialam, ze to
    jest seria, super, zapolujemy na pozostale dwie czesci:))
  • klaryma 22.01.08, 19:42
  • verdana 23.01.08, 13:14
    A!
    To ja bym dała trochę klasyki "Dumę i uprzedzenie" - mój w tym wieku
    był zachwycony, może "Emmę"? Podejrzewam, ze "Przeminęło z wiatrem
    mogłoby się spodobać.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • i2h2 23.01.08, 13:17
    Też bym dała, ale Klaryma pisała w pierwszym poście, że ma być
    niezbyt odległe w przeszłości, to pewnie nie przejdą.
    --
    Książki naprawdę b(r)ombowe
  • bea-sjf 23.01.08, 13:32
    z półki córki:
    Pamiętnik jedynaczki cz.1 ,2
    Dziesięć stron świata
    Trzynastka na karku
    Gwiazda -Spinelli
    Pozłacana rybka
    Świat wg Ally czyli: Kiedyś ,teraz i... ; Randki ,podwójne randki..

  • bea-sjf 23.01.08, 13:34
    jeszcze Jany Frey W ciemności , ale to mocne i smutne .
  • bea-sjf 23.01.08, 13:36
    a Musierowicz ?( Sara wciąz mi podpowiada zza pleców ;))
  • klaryma 23.01.08, 14:35
  • mamalilki 23.01.08, 14:49
    A Anie? Emilki ze Srebrnego Nowiu? Juz sie ich nie czyta?
    W tym wieku to ja juz Mistrza i Malgorzate zabieralam starszej siostrze. Sprobuj
    ja przesterowac z tych naiwniakow nastolatkowych na np. Marie i Magdalene albo
    Wańkowicza? Moze sie wciagnie? Z romansidel to siostry Bronte, jakos nie
    pamietam zeby mi przeszkadzalo ze to odlegle w czasie :-)
    W jej klimacie to jest ta nowa "Pozlacana rybka".
    --
    Lilka
    Ewa
  • kolorko 24.01.08, 01:19
    A Ewa Nowak i "Diupa" ( jak chwyci, to nastepne), choć nie wiem, czy
    to raczej nie dla starszej nastolatki?
  • klaryma 24.01.08, 08:15
    dziekuję wszystkim, wszystko skrzętnie notuję. Córka lubi czytać,
    ale niestety od pewnego czasu wyłącznie te, w sumie w większości
    głupawe książki o psiapsiółkach, chłopakach itp. Bardzo mnie to
    złozsci i martwi, ale dobrze, że w ogóle czyta. Bronte podsuwam jej
    nieustannie od pół roku, narazie bez efektu, muszę chyba jej kupić w
    prezencie z jakiejs okazji, wtedy moze weźmie sie z grzeczności;-)
    Anię z zielonego wzgórza też jej strasznie nachalnie wciskałam, w
    efekcie uważa, ze to najnudniejsza ksiażka świata :( Ale wiele
    waszych wypowiedzi zainspirowało mnie do dalszych wysiłków na rzecz
    zmiany ksiażkowych upodobań mojej córki!
  • i2h2 24.01.08, 11:59
    Klarymo, zawsze powtarzam, że jak chcesz koniecznie, żeby dziecko
    przeczytało coś konkretnego, to zabroń ;-P
    I nie do końca jestem pewna, że to żart.
    Nie naciskaj, bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego.
    U nas też czasem Starszy ( w wieku Twojej córki)mimo, że czyta
    tonami, to na coś się krzywi. Nie cisnę, a miesiąc czy dwa później
    widzę, jak sam się za to bierze.
    Mnie samą kiedyś np. bardzo zniechęcało ogólne przeświadczenie, że
    coś jest "genialne" i "modne". Z założenia tego nie tykałam ;-)
    Teraz noblesse oblige i staram się być na bierząco we wszystkich
    gatunkach, ale też mam opory, gdy jakaś książka jest wszędzie
    widoczna z komentarzami "och, ach, jakie arcydzieło" ;-)
    --
    Książki naprawdę b(r)ombowe
  • verdana 24.01.08, 14:14
    Z ust (spod pióra) mi to wyjęłas. Bardzo niebezpieczna metodę
    stosujesz! Córka czyta dla przyjemnosci, a Ty chyba chcialabyś, aby
    czytanie bylo nie tylko rozrywka, ale jednoczesnie żeby
    było "pouczajace".
    Znam wiele osób, ktore czytaja tylko "dobre" książki, bo innych nie
    warto, tak były uczone (moja szwagierka ile razy przychodzi dziwi
    się, ze my czytamy kryminały czy fantastykę. Ona czyta tylko
    najlepsze dzieła i w oryginale - tak jedną książkę na trzy
    miesiace). Efekt - oni po prostu nie czytają ... Czasem coś, co
    jest "na topie", ale tak, dla zabicia czasu, gapią się w telewizor,
    jak to intelektualisci. Nie ma nic lepszego, niż czytanie, nawet
    byle czego, wyłącznie dla przyjemności - bo takie czytanie zostaje
    na całe zycie. I w kupie chłamu co pewien czas czyta się rzecz
    ambitną. Samych ambitnych czytac po prostu się nie da.

    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • klaryma 24.01.08, 14:48
    zgadzam sie z Wami w 100 %, zdaję sobie sprawę, ze jestem trochę
    zbyt nachalna, jeśli chodzi o podsuwanie córce ksiażek. Ale nie
    wynika to z tego, ze chciałabym, aby czytała ksiażki "pouczajace"
    tylko tak bardzo mi żal,ze zasklepiła się w jednej tematyce (a trwa
    to już chyba z rok), a jest tyle świetnych książek, z którymi moze
    już się nigdy nie zapozna, bo wyrośnie (choćby wspomniana Ania z
    Ziel. Wzgórza, ksiażki sióstr Bronte, czy Pan Samochodzik), boję
    się, ze kiedy jej sie znudzą te ksiażki "o psiapsiólkach", to nie
    bedzie umiała znaleźć żadnej alternatywy i po prostu przestanie
    czytać. Kiedy piszę te słowa, to coraz bardziej dociera do mnie, ze
    głupio się boję i powinnam trochę odpuścić. W końcu nie każdy ma
    obowiazek zachłysnąć się tą Anią ;-)
  • verdana 24.01.08, 18:15
    Zasklepianie sie w jednej tematyce jest chyba w tym wieku bardzo
    typowe - ja czytalam przez rok tylko bajki, syn fantastykę. Myślę,
    że to zupełnie nie wpływa na dalsze zainteresowanie czytelnictwem -
    ja np. czytam w tej chwili zupełnie inne rzeczy niż kiedyś - "kazda
    rzecz ma swoj czas na ziemi".
    Mój syn w ogole w życiu nie przeczytał mlodzieżowej książki - z
    dzieciecych przeszedł do dorosłych. Teraz drugi idzie w tę sama
    stronę - szkoda mi trochę Nienackiego np. , ale rozumiem, ze moje
    ulubione książki nie musza interesować moich dzieci. Trudno - i tak
    wszystkich dobrych książek się nie przeczyta (a po co ma np. czytac
    Samochodzika, przsiakniętego idelogią? , a siostry Bronte są rownie
    dobrze ddla doroslych, to nie literatura mlodziezowa!)
    Dziecko, ktore czyta dużo, zawsze sobie coś znajdzie! Czytanie to
    nie jest rzecz, ktora się konczy, bo "książki się skonczyły...".
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • siostraheli 31.01.08, 00:05
    A Plaża tajemnic Rafała Witka i Niania Matylda? Obie wydane przez Znak. Chyba w sam raz dla twojej córki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka