Dodaj do ulubionych

"Zabić drozda"

16.04.08, 23:25
Jedna znajlepszych książek, jakie można dac mlodemu człowiekowi -
fakt. Ale młodemu człowiekowi, nie dziecku. Uwazam wydanie tego w
serii "Polityki" - nawet z rekomendacją od lat 14 -za grubsze
nieporozumienie. Kupiłam, ale syn ma opory - bo okładka wskazuje na
książkę dla dzieci, druk - jak dla pierwszoklasisty, wstyd zanieść
do szkoły. nawet się nie kłócę, też bym sie wstydziła.
To ksiązka dla dorosłych, ktorą może przeczytać mlodzież. Nie godzi
sie traktować mlodziezy jak dzieci - a w kazdym razie nie nalezy
tego robić, jesli chce się ją namówić do czytania.
--
Mops i kot

img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
Edytor zaawansowany
  • i2h2 16.04.08, 23:56
    Kiedy przeczytałam, co napisałaś, to strasznie mądra się poczułam:
    dowiedziawszy się jeszcze zanim wyszły pierwsze książki, ze seria
    będzie mieć "spójne" okładki, stwierdziłam, że nie wyobrażam sobie
    takiej unifikacji przy takim rozrzucie wiekowym i tematycznym
    lektur. No i proszę, słusznie sobie nie mogłam wyobrazić!
    Przyznam się, że w ogóle nie rozumiem idei tego typu serii. To takie
    meblowanie komuś regałów trochę na siłę...
    --
    Książki naprawdę b(r)ombowe
  • uccello 17.04.08, 00:05
    Co prawda -to prawda, nastolatki są czułe na infantylne
    propozycje.
    To pierwsze wrażenie ---twarz książki--- jaką jest okładka, czesto
    decyduje o tym czy mamy ochotę na lekturę, czy nie.

    Zdarzają się wpadki okrutne( redaktorskie, ilustratorskie) np. Jane
    Austen w oprawie sugerujacej ,że jest to romansidło najpodlejszego
    sortu, Nabokov z okładką w stylu: kreminał i troszki sexu, a Henry
    James w stylu oprawy przedwojennej powieści dla kucharek.

  • uccello 17.04.08, 00:37
    >Przyznam się, że w ogóle nie rozumiem idei tego typu serii. To
    >takie meblowanie komuś regałów trochę na siłę...

    No ale intencje wydawcy są chyba jasne -chodzi o to żeby te książki
    trafiły masowo pod strzechy, i to takie strzechy, eternity, i
    dachówki, gdzie książek raczej nie ma. Cała tuba propagandowa
    nastawiona jest na ludzi, którzy czują się zagubieni przy wyborze
    książek ,i potrzebują pieczątki jakości Polityki, czy Fundacji Cała
    Polska Czyta Dzieciom ,że te pozycje są dobre, wartościowe i warto w
    nie "zainwestować" dla dobra dziecka.

    Rozbestwionych literackich łakomczuchów taka seria nie zadowoli, ale
    uważam ,że społeczny sens, to ona ma.
  • i2h2 17.04.08, 00:50
    Właśnie nie wiem, czy ma, bo to jednak zbieranina. Czyli coś miało
    niby zadowolić gusta wszystkich, a być może nie zadowoli żadnego.
    --
    Książki naprawdę b(r)ombowe
  • anndelumester 17.04.08, 00:53
    Eee Polityka pod strzechy? Spojrzmy na profil Polityki i jej
    czytelników:
    Z badań prasowych wynika, ze lekturę przynajmniej jednego wydania
    Polityki w miesiącu deklaruje 2,4 mln Polaków powyżej 15 roku życia.
    W większości to mężczyźni czytają tygodnik. Stanowią ponad 55 proc
    ogółu deklarujących lekturę. Ciekawa jest struktura wiekowa
    czytelników, bowiem 19 proc. spośród wszystkich czytających to osoby
    między 15 a 24 rokiem życia, 22 proc. to czytelnicy w wieku 25-34,
    15 proc. to przedział wiekowy 35-44, a 24 proc. stanowią osoby
    powyżej 54 roku życia. Warto dodać, że ponad 60 proc. czytelników ma
    wykształcenie wyższe.(cytat za Mediarun).

    Ale byc moze masz racje, z tym zagubieniem? Co nie zmienia faktu, ze
    infantylnie to Zabic drozda wyglada :/



    --
    Drogi Panie, Dziękuję za list i za esej. (…) Obawiam się, że Pan
    zapomina, do jakiego czytelnika Pan pisze. Inteligent polski był
    zawsze dość prymitywnym, a dziś i w kraju, i na emigracji sytuacja
    jest wręcz katastrofalna. (Jerzy Giedroyc)
  • uccello 17.04.08, 02:25
    Tak, ktoś tu już pisał, że Polityka jako gazeta nie tania i
    adresowana do inteligentów, nie bardzo z ową strzechowatościa się
    kojarzy, ale z drugiej strony, nie dziwię się Fundacji, że nie
    chciała mariażu z jakimś populistycznym pismem .
    Mogli by też nie zyskać za patronów medialnych, Polskiego Radia ,czy
    TVP, gdyby serię firmowało jakieś gazetowe badziewie.
    Jeśli chce się wydawać ksiażki porządnie ( w twardej oprawie) i
    uczciwie- płacąc honoraria autorom, tłumaczom, i redaktorom, i
    jeszcze - co nie dziwne, chce się na tym zarobić, to tę cenę końcową
    musi potwierdzać owa "wyższopółkowość"- Polityki.

    Nasz krakowski "Dziennik Polski" , który azaliż nie jest Faktem, ani
    Twoim Imperium, wydawał ( czy dodawał, juz nie pamiętam) TAKIE
    książeczki dla dzieci, że Zielona Sowa przy tym , to sam smak,
    wdzięk i wyrafinowanie.
  • verdana 17.04.08, 08:21
    Przede wszystkim wydawać książki dla 14-18 latkow pod
    hasłem "książka dla dzieci" to głupota. Polityka zamiast tego mogła
    po prostu wydać jeszcze jedna książke po prostu dla dzieci.
    A jesli już - to dlaczego nie inna okladka i mniejsza czcionka - na
    półce wyglądałaby równie dobrze...
    Tylko zastanawiam się, gdzie w domu jest półka dla 2-latka i 15
    latka, ktora w dodatku ma wygladać "estetycznie" i jednolicie.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • delie 17.04.08, 16:58
    uccello napisała:
    > No ale intencje wydawcy są chyba jasne -chodzi o to żeby te
    książki
    > trafiły masowo pod strzechy, i to takie strzechy, eternity, i
    > dachówki, gdzie książek raczej nie ma. Cała tuba propagandowa
    > nastawiona jest na ludzi, którzy czują się zagubieni przy wyborze
    > książek ,i potrzebują pieczątki jakości Polityki, czy Fundacji
    Cała
    > Polska Czyta Dzieciom ,że te pozycje są dobre, wartościowe i warto
    w
    > nie "zainwestować" dla dobra dziecka.
    >
    > Rozbestwionych literackich łakomczuchów taka seria nie zadowoli,
    ale
    > uważam ,że społeczny sens, to ona ma.

    A wiesz, że ja akurat pod strzechą mam książki (i to całkiem sporo),
    a ta seria mi się podoba. I nie czuję, żebym była zagubiona przy
    wyborze książek do czytania. Ale pewnie nie jestem rozbestwionym
    literackim łakomczuchem...

    --
    Był sobie Chłopczyk…
  • zawsze_wolna_nilka 17.04.08, 17:10
    Mnie zaskoczyła obecność dwóch tytułów w serii Polityki: "Książka nad książkami"
    i "Zabić drozda" właśnie.
    A przecież od czasów, gdy w Kanonie książek dla dzieci i młodzieży znalazł się
    gniot "Mężczyźni są z Marsa...", nic nie powinno mnie już zdziwić.
    N.
  • zawsze_wolna_nilka 17.04.08, 17:14
    Ach, czas na szczerość- poza rozczarowaniem dotyczącym braku ilustracji,
    właściwie jestem zadowolona z tej serii- ładnie wygląda na półce w dziecięcym
    pokoju.
    :-)
    N.
  • i2h2 17.04.08, 17:36
    I dziecku łatwo będzie utrzymywać porządek w książkach, bo są tej
    samej wielkości ;-))
    --
    Książki naprawdę b(r)ombowe
  • zawsze_wolna_nilka 18.04.08, 22:10
    Dokładnie tak! Na szczęście są zgrzane w folijkę i łatwe do odkurzenia.
    :-D
  • kulki 19.04.08, 17:23
    A co sądzicie o tłumaczeniu (albo korekcie)? Bo ja znalazłam kilka ewidentnych
    błędów. Ja się domyślam o co chodzi, choć podczas czytania odczuwam to jako
    przykry zgrzyt, ale dla dziecka wolałabym coś wyższej jakości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka