Dodaj do ulubionych

Lato, lato

30.05.09, 20:16
Zanikł zwyczaj sezonowych wątków, ale może warto do niego wrócić.
Czytamy "Adasia i Słonia" Janiona (książkę pierwszą) i jakoś letnio
mi się zrobiło. A Wy - macie już na tapecie letnie historie? Co
planujecie?
--
"Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
Edytor zaawansowany
  • alistar1 30.05.09, 20:59
    Czytaliśmy dziś Pippi na wyspie Kurrekurredutt i Elę na plaży, z
    obowiązkowym szczypaniem dużego palca u małej nogi przez
    wyimaginowanego kraba;) Za oknem niezbyt letnia aura, wybór pewnie
    mocno podświadomy:)
  • abepe 30.05.09, 21:19
    My też czytaliśmy zakamarkową Pippi, ale tę żółtą (Pippi to jeden z
    niewielu bohaterów, którego młodszy sobie zażyczyć werbalnie:)
    --
    "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
    świat patrzeniem" (Tuwim)
  • alistar1 30.05.09, 21:32
    abepe napisała:

    > My też czytaliśmy zakamarkową Pippi, ale tę żółtą (Pippi to jeden
    z
    > niewielu bohaterów, którego młodszy sobie zażyczyć werbalnie:)

    Gratulacje:) U nas pluszowemu Nilsonowi notorycznie odrywany jest
    słomkowy kapelusz i muszę go mieć na oku, żeby Pippi nie straciła
    towarzysza;)

    Wśród nowości wypatrzyłam właśnie Ogródek Marii Kownackiej (Zysk i
    spółka)- jedno spojrzenie na dzieci czytające pod drzewem
    wprowadziło mnie w letni nastrój:) Swoją drogą tak niewiele ostatnio
    Marii Orłowskiej Gabryś, poza Bajarką i Cukiernią, że na Ogródek
    pewnie się skusimy. Ciekawe, jak wygląda w rzeczywistości.
  • alistar1 30.05.09, 21:37
    > Wśród nowości wypatrzyłam właśnie Ogródek Marii Kownackiej (Zysk i
    > spółka)- jedno spojrzenie na dzieci czytające pod drzewem

    Wpatruję się ponownie w mikroskopijną okładkę i wygląda na to, że
    chyba nadinterpretuję, że te dzieci czytają, ale okładka i tak jest
    urocza:)
  • abepe 31.05.09, 21:59
    A tak, Alistar, ta okładka jest taka wakacyjnie ogródkowo-sielankowo
    rozleniwiająca:)
    --
    "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
    bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
    zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
    dorośli ludzie"(J. Tuwim)
  • ma1gdas 05.06.09, 15:59
    Ogródek jest uroczy
    format A4, sztywna okładka i ilustracje, uwielbiam takie
    no właśnie, ja, bo Adaś chyba mniej, są bardziej dziewczyńskie
    książeczka troszkę trąci myszką, jest takim połączeniem Idzie niebo Zarembiny z
    il. Grabiańskiego i Razem ze słonkiem Kownackiej
    ale warto dla tego klimatu

    acha, dzieci pod drzewem nie czytają, tylko siedzą, u stóp pies, na kolanach
    dziewczynki młodszy brat - przedwojenna książeczka dla bardzo grzecznych dzieci
  • abepe 05.06.09, 20:53
    Zaczytałam się wczoraj w letnich wierszach z "Zielony Żółty Rudy
    Brązowy" Strzałkowskiej z romantycznymi ilustracjami Fąfrowicza.
    Wyciągam "Z górki na pazurki" Beszczyńskiej z soczystymi
    pawlaczkami:)
    --
    "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
    (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
    (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
    przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
  • alistar1 15.06.09, 11:02
    tak, tak, piękny jest:) Bardzo letnie i rozleniwiające klimaty- tu
    pszczoła zabzyczy, tam żabka skoczy, w powietrzu ciepły wiaterek...
    I nic tylko złapać kocyk i legnąć gdzieś pod drzewkiem i jeszcze
    sobie malin garść narwać z krzaczka...
  • adota 30.05.09, 21:33
    A u nas od dziś wakacje i mnóstwo czasu na czytanie :) Bardzo nam się przydadzą
    letnie inspiracje :)

    adota
  • metis1 30.05.09, 22:06
    Ja juz przygotowalam na plaze Karusie - dwa "Piaskowe wilki". Nie
    przypominam sobie teraz bardziej letnich knizek...
  • abepe 31.05.09, 22:09
    Dziękuję za przypomnienie o "Piaskowym wilku". Musimy do niego
    wrócić. Rok temu jakoś bardzo nie chwycił, ale "Adaś i Słoń" też
    musiał zaczekać na swój czas. Te książki mają trochę podobny klimat,
    prawda?
    Teraz żałuję, że decydując się za zakupy targowo-rocznicowe w
    ostatniej chwili przerzuciłam do przechowalni "Żeby nóżki chciały
    iść" Beręsewicza (ale wygląda na to, że góry nas w tym roku ominą).
    Za to będzie "Muk" (choć w daleką podróż się także nie wybieramy).
    Ale w związku z tym, że na pewno bedziemy się włóczyć po Gdańsku
    ucieszyły mnie dwa nowe tomy z serii "Legend Gdańskich" Stana
    Bogdana. Szkoda, że zrezygnowano z ilustracji Poklewskiej-Koziełło
    zastępując je zdjęciami. Zrobiło się mniej literacko, bardziej
    przewodnikowo.
    --
    "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
    świat patrzeniem" (Tuwim)
  • anials 01.06.09, 12:49
    My na lato nieoczekiwanie wróciliśmy do Findusowego tortu
    urodzinowego, który czytany jest codziennie do upadłego (rodzica), a
    następnie oglądany przez dziecko i "czytany" kolejny raz z pamięci :-
    )
    Mi natomiast marzył się wiosenny i letni Gwizdek, jako że pamięć o
    tatrzańskiej wyprawie jeszcze w małej główce świeża, ale się chyba
    nie doczekam :-(
  • i2h2 03.06.09, 12:29
    Uprzedzasz me życzenia. Ja mam teraz problem z porami roku, bo
    właśnie odebrałam z księgarni "Adasia i słonia księgę trzecią" czyli
    zimową... I teraz nie wiem, jak to czytać ;-)
    Za to z dużym zaciekawieniem, lekkim niesmakiem i cięższym zachwytem
    dawkuję sobie ostatnio "Majkę, Marcela i afrykańskie czary"
    (pierwszy tom już przeczytany, a czytam tylko sobie, bo Młodsza
    wróciła do "Prezesa i Kreski") - wakacyjne, niegrzeczne, dla zerówki
    i w górę.
    A dla młodszych wpadł mi w ręce "Paddington w ogrodzie" - mamy
    ostatnio jazdę na sadzenie roślinek.
    --
    Chacun a sa marotte...
    Książki naprawdę b(r)ombowe
  • ingutka 04.06.09, 15:47
    Z wyżej nie wymienionych my wyciągnęłyśmy klimatycznie letnią Nusię
    czyli Nusia i baranie łby. Wprawdzie nie wybieramy się za granicę,
    ale z ksiązki az bije gorąco i słońce :)

    W ogóle dzielę Nusię na pory roku - jest jesienna Nusia i wilki,
    zimowa Nusia i bracia łosie, brakuje jeszcze jakiejś wiosennej.
    --
    Inga, mama Hani ( październik 2004) i Brunia ( czerwiec 2007)
    Hanioł&Brumiś
    Pomóż Amelce - podaruj 1%
  • abepe 04.06.09, 23:13
    i2h2 napisała:

    > Uprzedzasz me życzenia. Ja mam teraz problem z porami roku, bo
    > właśnie odebrałam z księgarni "Adasia i słonia księgę trzecią"
    czyli
    > zimową... I teraz nie wiem, jak to czytać ;-)

    :)) Do nas dziś przyszła "Historia ze Świętym Mikołajem i mlecznymi
    zębami":)

    > A dla młodszych wpadł mi w ręce "Paddington w ogrodzie" - mamy
    > ostatnio jazdę na sadzenie roślinek.


    --
    "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
    świat patrzeniem" (Tuwim)
  • sniezkabiala 10.06.09, 10:49
    "Afryka Kazika" tak nas natchnela wakacyjnie, ze wczoraj, kiedy
    bylam pewna ,ze moj pieciolatek wreszcie usnal po wieczornym
    czytaniu, on wstal i po cichutku spakowal plecak na wakacje. "Wiesz
    mama, zebym w lecie juz nie musial sie pakowac." Ubaw mialam po
    pachy :D

    Letnio kojarzy mi sie jeszcze Pan Maluskiewicz. U nas akurat czytany
    w starej wersji ze swietnymi ilustracjami Pokory.
  • bazia8 16.06.09, 11:35
    My czytamy "Paddingtona w ogrodzie" i "Lato Pana Misia", "Nusia i
    baranie łby" czeka w kolejce. Jest jeszcze "Basia i biwak"
  • taria 12.06.10, 16:35
    I "Basia i upał w zoo", oczywiście.
  • zf71 14.07.09, 10:36
    "Afryka Kazika" - cudowna książka dla przedszkolaka na wakacje.
    Czytamy z przyjemnością :)
  • abepe 14.07.09, 12:33
    Moja najbardziej letnia muzyka to bossa, w związku z czym rządzi A.C
    Jobim, Stan Getz, Astrud Gilberto i nowiutka Diana Krall. Dzieci nie
    mają nic przeciwko:)
    --
    "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
    bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
    którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
    realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
  • zf71 14.07.09, 12:46
    abepe napisała:

    > Moja najbardziej letnia muzyka to bossa, w związku z czym rządzi
    A.C Jobim, Stan Getz, Astrud Gilberto i nowiutka Diana Krall. Dzieci
    nie mają nic przeciwko:)

    Moja cała ulubiona!!!
    i też w domu nikt nie ma nic przeciwko.
    Na lato dodajemy jeszcze szczyptę francuskiej piosenki - starej i
    nowej :)
  • abepe 15.07.09, 20:28
    zf71 napisała:

    > abepe napisała:
    >
    > > Moja najbardziej letnia muzyka to bossa, w związku z czym rządzi
    > A.C Jobim, Stan Getz, Astrud Gilberto i nowiutka Diana Krall.
    Dzieci
    > nie mają nic przeciwko:)
    >
    > Moja cała ulubiona!!!
    > i też w domu nikt nie ma nic przeciwko.

    Mój mąż troszkę marudzi, że A.G. fałszuje (i ma rację:)

    > Na lato dodajemy jeszcze szczyptę francuskiej piosenki - starej i
    > nowej :)

    Oj nie! Z francuzczyzny może być coraz bardziej francuski Richard
    Bona albo, z innej beczki, Marin Marais:)
    --
    "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
    bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
    zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
    dorośli ludzie"(J. Tuwim)
  • abepe 20.07.09, 12:04
    Skończyliśmy właśnie bardzo letni i ekologiczny "Złoty potok"
    Bardijewskiego. Warto. Teraz, w ramch uzupełnienia dzieci
    słuchają "Zaczarowany las".
    --
    "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
    (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
    (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
    przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
  • tutam2 11.06.10, 15:56
    kaixa napisała:

    > ... czyli "Holiday sticker book":
    > www.amazon.co.uk/Holiday-Sticker-Book-Usborne-Books/dp/1409500985/ref=sr_1_1?ie=UTF8&s=books&qid=1248110492&sr=8-1
    > i "Summer sticker book":
    > www.amazon.co.uk/Summer-Sticker-Book-Usborne-Books/dp/0746090048/ref=sr_1_4?ie=UTF8&s=books&qid=1248110492&sr=8-4
    > Obie z corka jestesmy zachwycone i bardzo polecamy!
    > Ciekawe swoja droga, czy kiedys ktos to wyda w Polsce?
    >
    >
    Polski tytuł "Podróże z naklejkami" - wydawnictwo Book House
    www.empik.com/podroze-z-naklejkami-fiona-watt,prod9240156,ksiazka-p
    Kupiłam ją zimą właśnie z myślą o wakacjach.
  • abepe 27.07.09, 22:45
    "Chłopiec i rzeka" Henri Bosco - poetycka, tajemnicza, wakacyjna,
    przygodowa (jeszcze nie dla mojego sześciolatka (dla mnie owszem:))
    --
    "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
    bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
    którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
    realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
  • abepe 11.06.10, 14:54
    Znowu czas na letnie lektury?
    Ja zacznę chyba tradycyjnie od "Adasia i Słonia" i "Piaskowego wilka".
  • abepe 11.06.10, 15:56
    Omiotłam wzrokiem dziecięce półki i na razie wpadły mi w oko (z niewymienionych
    chyba wcześniej):
    "Maja Bursztyn jedzie na wakacje",
    "Basia i biwak",
    "Ucieczka Pippi",
    "Pluk z wieżyczki".
  • abepe 11.06.10, 16:24
    Czekam jeszcze na "Lato Garmana" - z okazji rozpoczęcia pierwszej klasy:)

    Do listy wakacyjno-letnich dodaję:
    "Koniec świata i poziomki",
    "Lato Pana Misia"
    i dla rodziców "Lato" Jansson!
  • nchyb 12.06.10, 08:28
    nareszcie!

    jak mi letniego tematu brakowało.

    a coś nowego letniego, dla ciut starszych dzieci wyszło ostatnio
    może?...
    --
    Kryminały i sensacje
  • abepe 12.06.10, 10:56
    nchyb napisała:

    > nareszcie!
    >
    > jak mi letniego tematu brakowało.
    >
    > a coś nowego letniego, dla ciut starszych dzieci wyszło ostatnio
    > może?...

    Jakieś "Lato Wampirów"?:)
  • ash3 12.06.10, 10:32
    Czytamy pierwszą chyba dłuższą historię, "Czarnoksięznika z Krainy Oz" (świetne,
    oryginalne drzeworytnicze chyba ilustracje Kiliana).
    A ja czytam szybko "Autobiografię" Helmuta Newtona. Czerpię z tej książki m.in.
    zastrzyk wiary w marzenie.
  • abepe 12.06.10, 10:58
    ash3 napisała:
    > A ja czytam szybko "Autobiografię" Helmuta Newtona. Czerpię z tej książki m.in.
    > zastrzyk wiary w marzenie.


    Ja dla ochłody zacznę chyba "Lód" Dukaja:))
  • pa_yo 17.06.10, 07:58
    A u nas teraz "Pompon w rodzinie Fisiów", drugi tom na razie ukryty
    w szafie.
    I zaczęliśmy "Wakacje Mikołajka".
    Kuszą mnie jeszcze "Przygody Emila ze Smalandii".

    No a ja czytam "Jerzy i poszukiwanie kosmicznego skarbu", to
    przeciez też wakacyjna hmmmm....przygoda:)
    --
    ]:o* Byczek z kwiatkiem w pysku
  • abepe 23.06.10, 22:35
    Za nami (tzn. prawie siedmiolatkiem i mną) pierwszy rozdział "Nie Kończącej się
    Historii". Patrzę na wielkość (niewielkość druku) i ilość stron - chyba zdążymy
    do końca wakacji skończyć?
    A inne lektury? Ojojoj!!!
  • agni71 24.06.10, 09:51
    Wyjazd za trzy dni, a ja mam straszna pustke w glowie co zabrac do
    czytania?

    Może doradzicie, bo jeszcze sobotę moge ew. cos dokupić, ale nie on-
    line, tylko w Empiku ew. w Matrasie.

    Mam "Szkołę czarów..." Endego - czy to dobry wybór dla prawie 8-
    latki, 6-latki i prawie 4-latki? Po pobieznym przerzuceniu mnie sie
    podoba, więc przynajmniej mama nie nudziłaby sie przy czytaniu :-)

    Czy poszukac jeszcze "Zużki D. Zołzik" lub "Afryki Kazika"?

    Ze względu na limity bagażu potrzebuje jednej, grubszej ksiązki do
    bagażu, i do podręcznego zamierzam wziąc jakieś dwie cieńsze do ew.
    poczytania w samolocie - tu juz sobie poradzę, mamy np. ksiązke o
    kotach Melanii Kapelusz.

    Na poprzednie wyjazdy nie miałam takiego problemu, bo bralismy
    zawsze cos Lindgren, idealne były "dzieci z Bullerbyn", "Madika"
    czy "Dzieci z ulicy Awnturników", ale chiałabym cos nowego. Chyba,
    że wrócimy do Pippi - w sumie najmłodsza to chyba nigdy jeszcze nie
    słuchała, bo czytałyśmy, jak była za malutka na takie lektury :-)
  • alistar1 24.06.10, 10:03
    Dla sześciolatki Afryka Kazika jak najbardziej, bardzo wakacyjna.

    My czytamy obecnie Zuźkę, mamy to grube wydanie i sześciolatce
    bardzo się podoba, no i na długo starcza. Zuźka jest dość
    kontrowersyjna, nie zawsze grzeczna, klimaty rodzinne, zerówkowe,
    jeśli czegoś takiego poszukujecie, polecam.
  • agni71 24.06.10, 11:24
    Po Lindgren, która uwielbiamy, cięzko jest mi znależc cos równie
    fajnego. Ale tak myslę, ze ta Zużka mogłaby sie sprawdzić. Co prawda
    moja 6-latka nie pójdzie do zerówki tylko od razu do I klasy, ale
    myslę, że i tak ta ksiązka może zaciekawić.
    Żałuję, że nie chwycił u nas Mikołajek, który mnie sama ogromnie
    bawi, ale może jeszcze przyjdzie na niego czas :-)

    A może sa jeszcze jakieś fajne, grubsze książki (takie, gdzie można
    sie przywiązać do bohatera/bohaterów) dla dziewczyn w tym wieku
    (przynajmniej dla tych starszych, 8 i 6 lat), o ktorych ja nie wiem?

    Do ulubionych ksiązek dziewczyn należą: wspomniane Lindgren (Madika,
    Dzieci z ul. Awanturników, Emil, dzieci z Bullerbyn, Pippi); Pluk z
    wiezyczki, Pafnucy, Mali agenci....
    Nie przyjął sie jakoś Pompon, Koszmarny Karolek czy Mikołajek....
  • abepe 24.06.10, 11:49
    Aj, chciałam Pluka zaproponować, ale widzę, że już za Wami:))
    A Muminki? U nas słuchały dzieci w wieku 6 i 2 lata. Jakieś baśnie - nowe
    medio-rodzinowe wydanie Grimmów, czy Andersena? Albo Księga dżungli?
    Ostatnio przeczytaliśmy Anyżową warownię Funke - jest tam bardzo sympatyczna
    bohaterka, w którą dziewczynki w wieku 6 i 8 mogą się zaprzyjaźnić, nawet jeżeli
    nie chcą być rycerkami:))
    A może Karampuk, pirat Rabarbat, albo Piaskowy wilk?
  • abepe 24.06.10, 12:06
    Ech, zamówiłam z matrasowym rabatem "Atlas dinozaurów. Niezwykłą podróż do
    zaginionego świata" z Arkad i chciałam po zakończeniu roku iść z zerówkowiczem
    odebrać z pompą w księgarni. Miało być do odebrania wczoraj a jeszcze nie
    dotarło. Odbierzemy później, ale chciałam symbolicznie, w nagrodę, buuuuuuu

    Dostał w szkole "Atlas zwierząt" z wydawnictwa Arti. Nie sprawdzałam treści,
    wygląda dobrze.
  • abepe 24.06.10, 22:01
    abepe napisała:

    > Ech, zamówiłam z matrasowym rabatem "Atlas dinozaurów. Niezwykłą podróż do
    > zaginionego świata" z Arkad i chciałam po zakończeniu roku iść z zerówkowiczem
    > odebrać z pompą w księgarni. Miało być do odebrania wczoraj a jeszcze nie
    > dotarło. Odbierzemy później, ale chciałam symbolicznie, w nagrodę, buuuuuuu

    No! Wystarczyło zadzwonić jeszcze raz i wyrazić zdziwienie, czym to Matras
    wysyła książki, że tak długo idą (informację o wysłaniu dostałam w
    poniedziałek), żeby się okazało, że pani w księgarni zamiast z listu odczytać
    moje nazwisko odczytywała nazwisko pani pakującej. W try-miga popędziłam z
    absolwentem do księgarni i kwadrans przed zamknięciem widziałam zachwyt i
    wdzięczność w niebieskich oczach:))
  • abepe 24.06.10, 22:10
    Zajrzałam dziś w księgarni do kilku pozycji z serii Zielonej Sowy - Podróżez Verne'em

    http://sowa.biuro.net.pl/zdjecia/8/3/2/11155_rn.jpg?lm=1255435875

    Pięknie wydane, ze starymi rycinami. Jako że Verne kojarzy mi się wakacyjnie,
    podróżniczo i awanturniczo - wpisuję serię do tego wątku.
    Muszę przejrzeć moje zasoby i zastanowić się nad uzupełnieniem ich. Czy ktoś
    jeszcze Verne'a czyta?
  • agni71 24.06.10, 15:05
    abepe napisała:


    > A Muminki? U nas słuchały dzieci w wieku 6 i 2 lata.

    Przyznac sie muszę, że jakoś sama nie pałam głębokimi uczuciami do
    Muminków, to i dzieciom za bardzo nie zapodaję. Czasem ogladaja w
    TV, byłysmy tez w kinie i dziewczyny się bały :-)

    >Jakieś baśnie - nowe
    > medio-rodzinowe wydanie Grimmów, czy Andersena? Albo Księga
    dżungli?

    Ksiege dzungli czytamy aktualnie, raczej skończymy do wyjazdu. Mam
    mediarodzinowe baśnie chińskie i afrykańskie, ale jakoś bez
    entuzjazmu, Andersen i grimm chyba za straszne (takie mam bojuchy,
    co poradzę...)

    > Ostatnio przeczytaliśmy Anyżową warownię Funke -

    A to mnie zainteresowało i na pewno postaram sie wybadać, o ile będą
    mieli w Empiku. Zwiedzalismty niedawno zamek w Grodzisku i moze
    zainteresować je książka o tematyce rycerskiej.

    > A może Karampuk, pirat Rabarbat, albo Piaskowy wilk?

    Wilka ja lubię, a dzieci mniej :-( Karampuka i pirata Rabarbara
    poszukam i przejrzę.

    Dziekuję :-)
  • pytalijka 24.06.10, 14:09
    no właśnie lato, lato a mnie bibliotekę znienacka zamknęli :(
    Cóż, poczytam sobie i przy okazji dzieciom Lato Muminków...
  • abepe 24.06.10, 14:34
    Moim chłopcom, w celu zniechęcenia do wychodzenia na dwór (można przeżyć szok
    termiczny po ostatnich chłodach) włączyłam "Czerwone krzesło". Całkiem wakacyjne:)

    Jeżwli chodzi o filmy - liczymy na wakacyjną TVP Kultura!
    www.youtube.com/watch?v=9KyR7iJ2nMk&feature=player_embedded
  • alistar1 25.06.10, 10:03
    Zrobiłam nam wakacyjne listy czytelnicze. Ksiązki w większości już w
    domu. Wczoraj doszła jeszcze muminkowa historia z urodzinowym
    guzikiem z Wilgi (bardzo udana książka!). Do odbioru mam jeszcze Co
    za szczęście, co za pech z Eneduerabe. I nie powiem, bardzo jestem
    ciekawa tej książki.

    Do wakacyjnych lektur dorzucam W Zielonej Dolinie Barbary Gawryluk.
    Bardzo się cieszę na wspólne wakacyjne czytanki.
  • abepe 25.06.10, 10:16
    Podzielisz się listą, Alistar? Zawsze jestem ciekawa, co wybierają inne osoby:))
    Ja obliczyłam wczoraj, że przy czytaniu (z prawie siedmiolatkiem) jednego rozdziału "Nie kończącej się historii" dziennie (więcej na raz nie jestem w stanie przeczytać, gardło wysiada, poza tym opowieść jest straszliwie gęsta, wymaga maksymalnej koncentracji) powinniśmy skończyć do końca lipca. W ciągu dnia może uda się podczytać jakieś historie, w których rozdziały nie stanowią ciągu - "Adasia i Słonia" lub "Piaskowego wilka", tych będzie mógł wysłuchać także trzylatek.
    Zawsze w wakacje mam ochotę nadrobić zaległości a potem okazuje się, że czytamy mniej:)) Ale co tam - świeże powietrze to podstawa:))

    Moja mama kupiła z okazji zakończenia roku szkolnego trochę książek ze Znaku (grzech odpuścić promocję 60%!!!), więc będą w przyszłym tygodniu:
    "Koniec świata i poziomki", "Kto kogo zjada", "Domowe duchy", (a dla moich bratanic kilka Janoschów i audioPaddington).
  • alistar1 25.06.10, 10:50
    Ja też stawiam na świeże powietrze:) Ale wieczorem miło sobie
    poczytać w łóżku, tym bardziej, że dostęp do tv będzie raczej
    ogranicznony.

    Lista sześciolatki:
    Lasse i Maja. Tajemnica pociągu
    Lasse i Maja. Tajemnica gazety
    W zielonej dolinie
    Tatsu Taro
    Yumi
    Baśnie braci Grimm, Media Rodzina

    Lista trzyipółlatka:
    rozkładana ksiąka zamkowa
    Co za szczęście, co za pech
    Muminki i urodzinowy guzik
    O duchu, który się bał
    + samochodowe z naklejkami

    Sobie rezerwuję na początek Służące i Księgę dżungli:)

    Jak znam życie, listy będą się mieszały i młodsze posłucha książek
    starszej i na odwrót. Liczę też na wakacyjne zdobycze:)

  • abepe 25.06.10, 13:05
    alistar1 napisała:

    > Ja też stawiam na świeże powietrze:) Ale wieczorem miło sobie
    > poczytać w łóżku, tym bardziej, że dostęp do tv będzie raczej
    > ogranicznony.

    A tak, tak, bez czytania na dobranoc ani rusz. Tyle, że wraca się ze spacerów
    coraz później a mnie osobiście potrzebny jest wieczór bez dzieci, czyli - o
    21.30 czytanie trzeba zakończyć, żeby do 22 już spały:) Więc wychodzi najwyżej
    godzina czytania:(

    > Jak znam życie, listy będą się mieszały i młodsze posłucha książek
    > starszej i na odwrót. Liczę też na wakacyjne zdobycze:)
    >
    U nas ostatnio młodszy zainteresował się czytaną starszemu "Groszką", a dzisiaj
    starszy jednym uchem słuchał obrazkowych "Paddingtonów".
  • ania.mama.kamilka 25.06.10, 22:20
    Abepe właśnie chciałam zrobić zamówienie w Znaku, ale ja widzę promocję
    -50%. Czy Ty masz dodatkowy kod rabatowy, że mogłaś kupić książki ze
    zniżką -60% ? Ewentualnie jakbyś mogła się takim kodem podzielić byłoby
    super :)
  • abepe 27.06.10, 09:33
    Ha! Rabat to bonusik dla subskrybentów newslettera. Warto się zapisać:))
  • abepe 06.07.10, 16:35
    I jak Wam idzie letnie czytanie?
    Starszemu i mnie udaje się utrzymywać w tempie z czytaniem przynajmniej jednego rozdziału Nie kończącej się historii dziennie (chociaż na przykład wczoraj literki już mi się wieczorem myliły i mąż śmiał się, że dobrze, że to nie był opis jakiejś mrożącej krew w żyłach ucieczki, tylko miasta, bo w mojej rozciągniętej wersji ten pierwszy mógłby być niestrawny). Jesteśmy więc już prawie w połowie. Cieszy mnie to bo Adaś i Słoń oraz Piaskowy wilk wyznaczone na lato - czekają na swoją kolej.A jeszcze doszedł Koniec świata i poziomki (chyba dobre dla prawie siedmiolatka, co?) Starszy w ciągu dnia, gdy rodzice pracują, podczytuje atlasy dinozaurów, mitologię (zamówiłam mu więc jeszcze w ramach nagrody tę polecaną przez Beę Ilustrowaną Księgę Mitów Greckich merlin.pl/Ilustrowana-Ksiega-Mitow-Greckich_Nikos-Chadzinikolau-Ares-Chadzinikolau/browse/product/1,462049.html w super promocji w merlinie) i inne proste teksty, które jest w stanie sam przeczytać - Kto kogo zjada?, takiego np. Jajuńćka, Asterika i Obeliksa (co nakręca zainteresowanie starożytnością). I ciągle rysuje, rysuje, rysuje.
    Młodszy wyciąga w kółko Misie Stiny Wirsen, Gruffalo, studiuje Muka:) Adasia i Słonia i Piaskowego Wilka też dokładnie obejrzał.
  • agni71 06.07.10, 17:54
    U nas pierwszy tydzien wakacji minąl wyjazdowo. I przyznaje, ze tyle
    bylo innych atrakcji, a spac kładlismy sie tak póżno, ze czytania na
    dobranoc NIE BYŁO...
    Natomiast, ostrzezona na innym forum zaopatrzyłam sie w liczne
    lekkie lektury na lotnisko. I dobrze zrobiłam, bo mielismy
    opóznienia w obie strony.
    Poza gazetkami dziecięcymi zabrałam "Płaszcz Józefa" i Charlie'go i
    Lolę z naklejkami, co skutecznie mi dzieci zajęło podczas nudnych
    oczekiwań na samolot.
    Juz na miejscu przeczytalismy tylko jeden rozdział "Szkoły
    czarów..." Endego i chyba jeszcze jest za poważna dla moich
    dziewczyn, a na pewno - dla mlodszych córek (6 i 4 lata). Czytałysmy
    też "Pompona..", choc niektóre teksty jakos mi pasują do starszego
    czytelnika np.: "No nieeee! - jeknął Gniewosz. - Pójdziemy siedzieć
    przez tego żula!" Moje dzieci nie rozumieją jeszcze takich
    tekstów.... I mam wrażenie, że niekoniecznie chcę by
    rozumiały....
    A dzisiaj wieczorem juz powracamy do "Ksiegi dżungli" (jesteśmy przy
    opowieści o słoniu).
  • abepe 06.07.10, 23:46
    agni71 napisała:

    > U nas pierwszy tydzien wakacji minąl wyjazdowo. I przyznaje, ze tyle
    > bylo innych atrakcji, a spac kładlismy sie tak póżno, ze czytania na
    > dobranoc NIE BYŁO...

    Oj tak, staram się mieć dobre tempo czytania zanim wyjedziemy na wakacje, bo
    wiem, że na "wyjeździe" dzieciaki będą padać w samochodzie podczas powrotu do
    wakacyjnej bazy a my będziemy liczyć na to, żeby się któryś nie obudził i o 23
    nie domagał się czytania:))

    > Natomiast, ostrzezona na innym forum zaopatrzyłam sie w liczne
    > lekkie lektury na lotnisko. I dobrze zrobiłam, bo mielismy
    > opóznienia w obie strony.

    U nas będzie jazda samochodem przez całą Polskę - dla starszego wystarczą
    komiksy i encyklopedie do samodzielnego czytania, ale dla młodszego muszę
    przygotować jakiś atrakcyjny zestaw. Myślę właśnie o jakichś książkach z dużą
    ilością szczegółów do oglądania - Mamoko, czy te naklejkowe Charlie i Lola. Co
    by tu jeszcze?

  • agni71 07.07.10, 00:42
    Jesli twoje dzieci mogą czytać w samochodzie bez wymiotowania, to
    faktycznie cos do wyszukiwania szczególików, czy jakies ksiązki z
    niespodziankami, zakładkami, okienkami byłoby dobre.
    Może wspomniany w innym watku Buschkow (mam nadzieję, że nie
    zrobiłam błędu w nazwisku) z jego "Coś tu sie nie zgadza"? Ksiązki z
    naklejkami sa super, bo samo odklejanie naklejek jest absorbujace i
    troche trwa :-)
    Moim spodobał sie wspomniany "Płaszcz Józefa", oraz "Yumi".
    Moze jakis komiks?
  • irmeline 07.07.10, 09:59
    My przygotowujemy się do wyjazdu w przyszłym tygodniu. Czeka nas
    ponad 15 godzin jazdy pociągiem nad morze. Ze względu na środek
    transportu musimy się ograniczyć bagażowo, tym bardziej że jadę bez
    męża, nie będzie więc komu dźwigać ;-) siłą rzeczy więc odpada
    większość książek w twardych oprawach. Bierzemy 4. tom Julka i
    Julki, bo jest miękki, coś z serii "Mam przyjaciela..." Media
    Rodziny,wybór wierszy Danuty Wawiłow z Naszej Księgarni, i nie wiem
    co jeszcze. Może polecicie coś dobrego a "miękkiego" dla
    czteroipółlatki, bo przez 2 tygodnie bez książek ani rusz!
    --
    Carpe diem, carpe noctem
  • abepe 07.07.10, 10:32
    Seria komiksów "Przygoda w muzeum"?
    www.arkady.com.pl/product/c2079,przygoda_w_muzeum.html
    Można czytać z dzieckiem, albo dać do samodzielnego oglądania, bo dużo się
    dzieje na ilustracjach.
  • chaber69 07.07.10, 10:39
    Może w miejscowości, do której jedziecie będzie biblioteka? My byłyśmy dwa lata
    temu w Darłówku - wcześniej sprawdziłam w internecie, że biblioteka jest i nie
    ma żadnych przeszkód, żeby z niej korzystać przez tydzień, dwa. Będąc już w
    środku doznałam szoku - chciałabym, żeby takie książki były w mojej bibliotece
    gminnej. Brałyśmy książki stosami i zamiast się dotleniać czytałyśmy do późna w
    nocy. Na szczęście pogoda była taka sobie, więc w sumie nie było czego żałować.
    Można było brać tyle książek ile się chciało - pani bibliotekarka była
    nastawiona bardzo przychylnie z racji naszego pokrewieństwa zawodowego, ale
    myślę, że tak samo traktowała innych, bo była naprawdę miła.
  • abepe 07.07.10, 10:47
    agni71 napisała:

    > Jesli twoje dzieci mogą czytać w samochodzie bez wymiotowania,

    Mogą, zwłaszcza, że młodszy tylko ogląda. To ja się załatwiłam rok temu - studiowałam napisaną małym drukiem instrukcję obsługi nowego aparatu co zakończyło się pioruńsko nagłym (nie zdążyłam w odpowiednim momencie łyknąć tabletki) atakiem migreny, takiej, że od połowy podróży mąż pozbawiony był pilota, zabawiacza i pomocy w jakiejkolwiek obsłudze dzieci.

    to
    > faktycznie cos do wyszukiwania szczególików, czy jakies ksiązki z
    > niespodziankami, zakładkami, okienkami byłoby dobre.
    > Może wspomniany w innym watku Buschkow (mam nadzieję, że nie
    > zrobiłam błędu w nazwisku) z jego "Coś tu sie nie zgadza"? Ksiązki z
    > naklejkami sa super, bo samo odklejanie naklejek jest absorbujace i
    > troche trwa :-)
    > Moim spodobał sie wspomniany "Płaszcz Józefa", oraz "Yumi".
    > Moze jakis komiks?

    Butschkowa młodszy zna od urodzenia. Komiksy jeszcze go za bardzo nie wciągają, ale naklejkowe - wspomniana wcześniej Fiony Watt Podróże( www.empik.com/podroze-z-naklejkami-fiona-watt,prod9240156,ksiazka-p ), czy Ch&L - powinny go zadowolić. W zeszłym roku studiował jeszcze jakąś z Ulicy Sezamkowej do wyszukiwania szczegółów (nie mogę teraz znaleźć).
    Pożyczę też chyba którąś z serii ŚK - 1001 rzeczy do odnalezienia:
    1001 robaczków www.swiatksiazki.pl/shop/product,176206,,1001-robaczkow-do-odnalezienia
    Wróżkolandia , Czarodzieje www.swiatksiazki.pl/shop/author,12898,Gillian-Doherty
    Niedostępni już Piraci byli u nas przebojem.
    O Yumi myślę także, Płaszcz Józefa też chyba byłby dobry, hmmmm
  • hanulka.0 08.07.10, 09:48
    A my powróciliśmy do klasyki. Dzieci z Bullerbyn to książka na każdą porę roku.
    Zdecydowanie :)
  • abepe 08.07.10, 17:35
    Tak:) Dzieci z Bullerbyn u nas są obowiązkowe na każdą porę roku, ale w
    wersji Ireny Kwiatkowskiej. W wersji rodzicielskiej dzieci słuchają tylko
    Bullerbyńskich Zakamarków, książka główna musi być czytana przez "Lisę"!!!

    Mam przełom w czytelnictwie - mój wkrótce pierwszak przeczytał wreszcie pierwszą
    książkę samodzielnie. Wiem, że to nie sensacja - czytający prawie siedmiolatek
    (wśród takich na przykład kotulowych geniuszy - czytających przed piątymi
    urodzinami i to po angielsku:), ale mnie strasznie cieszy, zwłaszcza, że
    przeczytał niepostrzeżenie. Od roku czytuje samodzielnie encyklopedie, komiksy,
    opowiadania o Bajetanie w Świerszczyku i obrazkowe książki, które zna już z
    rodzicielskiego czytania. 1,5 miesiąca temu pożyczyłam dla niego książkę "Maja
    Bursztyn jedzie na wakacje" i powiedziałam, że fajnie by było, gdyby ją sam
    przeczytał. Wczoraj mu o tym przypomniałam na co odrzekł, że przeczytał ją już
    dawno. I rzeczywiście - odpowiedział na różne pytania na temat tekstu:))
  • abepe 03.08.10, 22:45
    Lato już za półmetkiem. Macie jakieś spostrzeżenia?
    My wreszcie jesteśmy blisko końca "Nie kończącej się historii" i jestem
    zaskoczona treścią drugiej połowy książki. Prawie-siedmiolatek bardzo przeżywa
    negatywną przemianę Bastiana i wszystkie perypetie bohaterów. Mamy kolejną
    samodzielnie przeczytaną książkę - "Nóż w palcu" (okazało się, że jak się
    samodzielnie czyta to ramki z informacjami przeszkadzają w odbiorze treści).
    Encyklopedie różnej maści (zwłaszcza Larousse'y)są w codziennym użyciu,
    zwłaszcza, że się dzieci trochę nudzą, bo rodzice pracują. Starszy ciągle coś
    przegląda, porównuje, sprawdza, przerysowuje, dorysowuje i dopisuje ciąg dalszy.
    Zaczynamy przygodę z Brombą - starszy przeczytał sobie część "Trzynastego piórka
    Eufemii", pokazałam mu, że mamy także inne książki Wojtyszki i bardzo się
    zapalił. Bardzo lubi książki, w których jest tłum bohaterów:))
    W ciągłym słuchaniu "Pan Kuleczka" i (ostatnio mniej) "Kacperiada". "Pana
    Kuleczkę" się także studiuje w wersji książkowej oraz cytuje całe strony z pamięci.
    Młodszy (3 lata) przez jakiś czas męczył męża (bo ja w tym czasie czytałam
    starszemu Ende'go) "Drabinkiem i Makaronką", ostatnio na szczęście wrócił do
    obrazkowych Pippi, Charliego i Loli i Gruffalo.
    Za wakacje pojedzie z nami "Piaskowy wilk", "Adaś i Słoń", "Król i morze",
    "Pampilio" i "Ja i moja siostra Klara", czyli takie lektury, których i trzylatek
    i siedmiolatek z przyjemnością wysłucha.

    A Wy - odkryliście coś?
  • abepe 03.08.10, 22:54
    Aha, przypomniało mi się - wczoraj wyciągając ze skrzynki "Świerszczyka"
    wręczyłam go młodszemu i okropnie się ucieszył, że ma swój numer. Zaraz
    pokolorował, co się dało i słonia chciał rysować według wzoru:) Szkoda, że nie
    ma gazety, którą mogłabym jemu zaprenumerować.
  • ash3 03.08.10, 23:12
    U nas także Świerszczyk w zabawie (ucieszylo nas "Szukaj sam..." Strzalkowskiej
    ze stworami z kosmosu). Przede wszystkim gry, rebusy itp. Czytamy "Zaczarowane
    historie" Letki. Dzieci są na wyjeździe: a więc rządzą gry, ukladanki, Czarny
    Piotruś i Memory.
    Ostatnio zdaje się ulubieńsze od książek są historyjki wymyslane ad hoc i
    opowiadane przez rodzicow ze zwierzecymi bohaterami, ktorzy też są na wakacjach
    i podrozuja po Europie (dla dziecka to bardzo egzotyczne, bo nie bylo jeszcze za
    granica).
    Z ostatniej (niemal) chwili: starsza nauczyla sie czytac na rodzicielskim
    jeszcze egzemplarzu elementarza z il. Grabiańskiego!
  • alistar1 09.08.10, 10:06
    Do wspólnego czytania znakomicie sprawdził się u nas ostatnio
    Makuszyński. W pięknych okolicznościach przyrody przeczytaliśmy
    sobie wszystkie księgi Koziołka, a w ślad za nim Murzynka i
    sympatycznej Małpki. To w ogóle był wyjazd śladami
    Makuszyńskiego:)
    --
    Bez smacznego nie będę jadł (przedszkolak na wakacjach)
  • pa_yo 09.08.10, 10:41
    Odkrywamy bezustannie, ostatnie lektury 6,5-latka (wakacyjne, tzn.
    temat niekoniecznie wakacyjny:)

    Kamienica, Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel
    Mity audio, Dimiter Inkiow, czyta Piotr Fronczewski
    Bromba i inni, Maciej Wojtyszko
    Opowieści straszne i niestraszne, Cornelia Funke
    Monstrrulana erudycja - o robalach i przyrodzie
    --
    ]:o* Byczek z kwiatkiem w pysku
  • agisek 09.08.10, 10:48
    U nas książką lata będzie chyba "Co za szczęście! Co za pech!", która wyjątkowo
    wpisała się w gusta moich trzylatków. Układają sobie nawet piosenki w stylu:
    "szła dziewczynka, co za szczęście, co za pech" ;-). Kapitalny pomysł, obrazki
    na których wiele się dzieje i można sobie je opowiadać niezależnie od tekstu. Na
    stronie wydawcy znajduje się informacja, że ta książka to zaproszenie do rozmowy
    o rozumieniu i spostrzeganiu szczęścia. Na pewno tak, ale też historia o
    historiach alternatywnych, o tym ile możliwości kryje się w naszych codziennych
    wyborach. Jesteśmy zachwyceni. Znowu dziwi mnie klasyfikacja wiekowa od lat
    pięciu, bo moim zdaniem spokojnie od trzech.
  • abepe 10.08.10, 11:55
    Byliśmy wczoraj na kolacyjce w kawiarnianym ogródku. Mieliśmy przy
    sobie siatę zdobyczy z Centrum Taniej Książki. W oczekiwaniu na
    realizację zamówienia każdy z członków naszej rodziny wyciągnął
    jakiś swój nabytek i zaczął go studiować. Musiało z boku zabawnie
    wyglądać, jak cztery osoby (w tym jedna w wieku 7 a druga 3 lat)
    usiłuje czytać (oglądać) w blasku świecy. Bardzo lubię takie
    chwile:)) Młodszy w końcu się nieco zniechęcił (nikt nie chciał mu
    czytać:) i zaczął na głos wymyślać nowy rozdział "Pana Kuleczki":))
  • abepe 20.06.11, 22:36
    Wyciągam wątek. Już czas, prawda?
    Mój prawie-ośmiolatek wyjeżdża na miesiąc do babci i zastanawiam się, co mu spakować. Na szczęście będzie tam miał pod dostatkiem książek przyrodniczych wszelkiej maści, a te właśnie ostatnio namiętnie studiuje. Gorzej z literaturą dziecięcą, bo w dużej mierze rozgrabiona przez męża i jego siostrę. Jest pod ręką biblioteka, ratowała nas już dwa razy (wtedy syn cieszył się głównie z zeszytów Asteriksów, których akurat nie miał). W ostateczności można poprosić ciotkę, żeby z zagrabionych dóbr coś pożyczyła:))
    Jakoś ciężko mi się pogodzić z myślą, że syn tak długo będzie czytał beze mnie:))

    A jak Wasze wakacyjne listy lektur?

  • agni71 21.06.11, 10:02
    Na najbliższy wyjazd tygodniowy biorę na pewno "Rodzinę Penderwicków" i może cos jeszcze, ale jeszcze nie zdecydowałam co.
  • rassia 21.06.11, 10:37
    Czekałam na ten wątek... my już właściwie jesteśmy po naszym pierwszym wakacyjnym wyjeździe w góry. Oczarowały nas tam "Czarodziejskie przygody Franka" Lecha Zaciury. Dzieci zasłuchane i zachwycone, bardzo zżyły się z bohaterami. Po ostatnim rozdziale córka nawet płakała, że już koniec a synek stwierdził, że zostanie książkarzem ;) . Z niecierpliwością czekamy na drugą część. Przeczytaliśmy także "Marchewiusza Wielkiego" i w planach mamy drugą książkę tego autora pt." Florian Ogrodnik". Na naszej wakacyjnej liście są także: "Afryka Kazika", "Wielka Księga Pippi" , "Madika z Czerwcowego Wzgórza" i parę innych, które będziemy dobierać na bieżąco.
  • pa_yo 21.06.11, 10:41
    U nas wakacje stoja pod znakiem przedszkola, na długim urlopie bylismy w maju, więc lipiec i sierpień to tylko wyjazdy weekendowe :)

    Zamierzam wakacyjnie czytac serie Mistrzowie Ilustracji Dwóch Sióstr, własnie zaczynamy "Babcie na jabłoni" Miry Lobe, a wpoczekalni sa "Latający detektyw" i "Malutka czarwonica" - może do czasu uporania sie z trzema wymienionymi jeszcze cos z serii dokupię, kto to wie :)
    Wyrywkowo Igor podczytuje "Zwierzaki-cudaki", może w tym roku chwyci "Miecz dla króla" - w zeszłym został wzgardzony.

    Podczytam co Wy macie dla 7-8 latków i pewnie cos z Was skopiuję :)
    --
    Każdy człowiek, którego poznajesz, wie coś, czego ty nie wiesz. Ucz się od ludzi
  • abepe 21.06.11, 13:27
    pa_yo napisała:

    > Podczytam co Wy macie dla 7-8 latków i pewnie cos z Was skopiuję :)

    Ja zaczęłam od przestudiowania tego wątku i spisania wspominanych tu książek. Mam teraz długą listę książek, których jeszcze nie czytaliśmy (niektóre leżą na półce i czekają) albo te, do których trzeba wrócić.
    Na razie stwierdziłam, że czas przeczytać "Pompona", który czeka już 2 lata. Chyba to właśnie jego wrzucę prawie-ośmiolatkowi na wyjazd do babci. Myślę też o "Babci na jabłoni".

    Ale starszak wyjeżdża dopiero na początku lipca. Powinniśmy jeszcze zdążyć wspólnie z czterolatkiem przeczytać tradycyjnego u nas na początku wakacji "Adasia i Słonia" i "Pisakowego wilka".
  • agisek 21.06.11, 14:03
    U nas wszystkie książki doszczętnie wyczytane, a z zakupami do lipca. Między innymi dlatego, że chcemy je zrobić w nowej księgarni dziecięcej w Gdańsku, która się wówczas otwiera :-). Zamówiłam już "Mam przyjaciela kierowcę ciężarówki" oraz "Mam przyjaciela ratownika medycznego", dwie książki z wydawnictwa Tako ("Czekolada" i "O żółwiu, który nie chciał spać"), a także "Księżniczki i smoki". Na pewno coś jeszcze, ale sama już nie pamiętam.

    Moje dzieci nie są w grupie docelowej tej książki, ale zainteresował mnie ostatnio "Kaktus na parapecie" - ujął mnie pomysł, by urządzić podróż w czasie do krainy naszego dzieciństwa. Szczególnie uśmiecham się, czytając ten fragment opisu: "A jesienią zamiast lekcji – trzydniowe wykopki! ".
  • rassia 21.06.11, 17:43

    >Między innymi dlatego, że chcemy je zrobić w nowej księgarni dziecięcej w Gdańsku, która
    > się wówczas otwiera :-)

    Księgarnia dziecięca w Gdańsku? Jak, gdzie i kiedy? jeśli można wiedzieć. Może i my się wstrzymamy z jakimś zakupem.
  • abepe 21.06.11, 17:48
    Zaczęliście już czytać jakieś lektury, które wprowadziły wakacyjny nastrój? U nas na razie letnio zrobiło się po książkach od Mam - "Podwodnym świecie" (dzieci rozmarzone) i "Fali" (dzieci roześmiane).
  • abepe 21.06.11, 22:17
    Mam wielką potrzebę, żeby w wakacje zrobić reorganizację księgozbiorów. I w dorosłej i w dziecięcej bibliotece przydałoby się kilka nowych półek oraz przegląd pozycji. Mam poczucie, że część książek nam w bałaganie umyka. Nie planuję już spisu (od 2 m-cy obok mojego sekretarzyka leży stos tomików poezji, które zaczęłam spisywać i skończyć nie mogę. Ale nowy porządek jest konieczny. Pewnie znajdę coś odpowiedniego na wakacje:))
  • alistar1 22.06.11, 09:40
    Właśnie zrobiłam odręczną listę książek do zabrania. Są na niej obie części Mamoko (jestem bardzo ciekawa reakcji dzieci, bo to nasze pierwsze podejście do tych książek), dwie nieznane nam Basie (Basia i telewizor i Basia i gotowanie). Mam też Nóż w palcu (choć mam nadzieję że letnich skaleczeń będzie jak najmniej). Przeczytamy też odkładanego Tsatsikiego i mamuśkę. Kusi mnie jeszcze Różowe życie i Otto, autobiografia pluszowego misia.
  • abepe 22.06.11, 10:19
    Starszy wyjeżdża a młodszy zostaje. Popołudniami, po powrocie z przedszkola, pewnie będzie się czasem nudził bez brata. Jest przyzwyczajony do wspólnych zabaw. Myślę, że dużo frajdy może mu dać O, ja cię! Smok w krawacie! Swoją grubą niemiecką antykolorowankę, którą dostał rok temu już prawie wykończył (oraz zrobił pół antykolorowanki brata:), nowa powinna mu się podobać.
  • alistar1 22.06.11, 10:26
    Masz rację, więzy między rodzeństwem są silne:) Ostatnio (pozytywnie) zdumiało mnie, gdy odebrałam czterolatka z przedszkola (siostra była już odebrana wcześniej na inne zajęcia) i usłyszałam: A nie zapomnieliśmy o M. ? :))

    Ta antykolorowanka wydaje się super, ale przekładam ją na dalszą częśc wakacji. Mam zamiar zamowić podręczniki, a to spory wydatek u progu wakacji.
  • abepe 22.06.11, 10:34
    alistar1 napisała:

    > Masz rację, więzy między rodzeństwem są silne:) Ostatnio (pozytywnie) zdumiało
    > mnie, gdy odebrałam czterolatka z przedszkola (siostra była już odebrana wcześn
    > iej na inne zajęcia) i usłyszałam: A nie zapomnieliśmy o M. ? :))

    Moi chłopcy rozstają się na miesiąc. Bardzo jestem ciekawa, jakie będą reakcję (nie ukrywam, mnie też jest smutno, najdłuższa do tej pory rozłąka ze starszym trwała tydzień).

    > Ta antykolorowanka wydaje się super, ale przekładam ją na dalszą częśc wakacji.
    > Mam zamiar zamowić podręczniki, a to spory wydatek u progu wakacji.

    Młodszy na razie bez podręczników. Poza tym coś mu się za tegoroczny brak wyjazdu należy:)
    BTW, sprawdzałaś już ceny podręczników w różnych księgarniach? Są duże różnice?

    Ok, uciekamy na zakończenie roku szkolnego!!!:)
  • alistar1 22.06.11, 10:46
    Tak, ceny różnią się w zależności od księgarni i te największe wczale nie są najtańsze.
  • pa_yo 22.06.11, 11:20
    ja na razie wyczaiłam dwie ksiegarnie gdzie w tej chwili jest najtaniej bo 15% rabatu:
    -gandalf (darmowa przesyłka od 200 PLN)
    -weltbild (darmowa przesyłka od 120 PLN)

    merlin i empik pod tym względem cienko, wąski zakres podeczników, nie maja tego czego szukam, a nie sadze abym miala jakies dziwne zachcianki, podręczniki jak podręczniki, oba skalepy daja 10% rabatu. Wydawnictwa tez daja po 10% rabatu z reguły.
    --
    Przestań mieć pretensje do innych. Bierz odpowiedzialność za każdy swój krok
  • pa_yo 22.06.11, 11:17
    No i widzisz, warto tu zaglądac na bieżąco, a te antykolorowanke to zakupiłas dla którego z synów, młodszego czy starszego?
    --
    Nigdy nie pytaj prawnika ani księgowego o radę. Ich zawód to wyszukiwanie problemów, a nie rozwiązań
  • abepe 22.06.11, 13:22
    pa_yo napisała:

    > No i widzisz, warto tu zaglądac na bieżąco, a te antykolorowanke to zakupiłas d
    > la którego z synów, młodszego czy starszego?

    Jeszcze nie kupiłam, bo nie było, gdy byłam w księgarni. Starszy woli ostatnio rysować według własnych pomysłów. Antykolorowanki będą dla młodszego. On nie pogardzi żadnym zadaniem plastycznym, w przedszkolu produkuje takie ilości prac (różnorodnych), że czasem mam ochotę poprosić o przystopowanie, bo nie mam gdzie ich przechowywać:))
  • steffa 23.06.11, 01:17
    Ta bajkowa antykolorowanka wydaje się być ciekawa, szkoda jednak, że dosyć droga. Kilka dni temu przyszła do nas z amazona ''książka zadań'', na którą zasadzałam się od jakiegoś czasu (mam inną ''z tej samej stajni''), ale nie mogłam zdecydować - "Everybody's Activity Book" - jest grubaśna i duża (zauważyłam, że dzieci rzeczywiście to uwielbiają), do tego ma ''twórcze'' naklejki i jest teraz tańsza niż ta polska nawet, jeśli liczy się po najbardziej niekorzystnym kursie świata.
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • abepe 23.06.11, 09:10
    steffa napisała:

    > Ta bajkowa antykolorowanka wydaje się być ciekawa, szkoda jednak, że dosyć drog
    > a. Kilka dni temu przyszła do nas z amazona ''książka zadań'', na którą zasadz
    > ałam się od jakiegoś czasu (mam inną ''z tej samej stajni''), ale nie mogłam zd
    > ecydować - "Everybody's Activity Book" - jest grubaśna i duża (zauważyłam, że d
    > zieci rzeczywiście to uwielbiają), do tego ma ''twórcze'' naklejki i jest teraz
    > tańsza niż ta polska nawet, jeśli liczy się po najbardziej niekorzystnym kursi
    > e świata.

    Mnie wychodzi, że jest w tej samej cenie, co "Kinder kunstler buchy", które kupiłam rok temu. Generalnie książki u nas są jednak minimum o jakieś 1/3 tańsze niż na zachodzie, więc rzeczywiście "O ja cie!" rzeczywiście wychodzi drogo. Ale jak pomyślę, że będzie zabawa na długie miesiące - warto. (Na zakupy w amazonie nie mogę się ciągle zdecydować, boję się, że jak tam wejdę to się zapłaczę, że mnie na to wszystko nie stać, wolę sobie u Ciebie pooglądać, niż narażać się na stres:))
  • steffa 24.06.11, 17:14
    No tak, ale jak to rozdzielasz między chłopaków?
    U nas ciągle są kłótnie, kto ma gdzie kolorować i co.

    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • abepe 24.06.11, 23:00
    steffa napisała:

    > No tak, ale jak to rozdzielasz między chłopaków?
    > U nas ciągle są kłótnie, kto ma gdzie kolorować i co.
    >

    Dostali dwa różne tomiska. Ale zdarza się wymiana, zwłaszcza ostatnio starszy jest mniej zainteresowany tymi zadaniami a młodszy chętnie się za nie bierze. W ten sposób "odrabia lekcje" tak jak starszy.
  • agisek 23.06.11, 10:26
    > Księgarnia dziecięca w Gdańsku? Jak, gdzie i kiedy? jeśli można wiedzieć. Może
    > i my się wstrzymamy z jakimś zakupem.

    Otworzy się w lipcu. Będzie z dala od centrum, za to blisko wielu nowych osiedli, dokładnie Nad Wodą, blisko Moreny i Jasienia. Będzie naprawdę duży wybór świetnych książek (część już miałam szczęście oglądać :-)), i nie tylko książek, mam nadzieję, że będą również zabawki z Budki Kasi :-).
  • kavakava 21.06.11, 23:45
    Syn zażądał nagle i bezzwłocznie "O zimie" wyd. Zakamarki po paru miesiącach przerwy, więc czytaliśmy na balkonie wśród pelargonii;) Pamietał skubany, że śnieżki robią buch i pac;)
    Z bardziej wakacyjnych zamówiona "Fala", "Mój pierwszy atlas świata" - będziemy podróżować palcem po mapie, "Bum!Bum!Bum!" - jak gorące afrykańskie rytmy, to chyba też dość wakacyjnie?, dla mnie jako sentymentalna podróż "Trzynaste piórko Eufemii" i "Dong co ma świecący nos"
  • r0sie 27.06.11, 10:50
    Zaczęliśmy wczoraj czytać Biuro detektywistyczne Lessego i Mai. Pierwsza część za nami, przeczytana jednym tchem i wiele kolejnych przed nami :)
    --
    :: Piękne Dzieciństwo ::
    : Pracownia miniART :
  • abepe 28.06.11, 12:40
    Czterolatek wczoraj wyciągnął "Muka".
  • abepe 29.06.11, 08:43
    Dokupiłam wczoraj z myślą o wyjeździe prawie ośmiolatka "Kroniki Kresu" pierwszą część (wszystkie po 14,99 w Auchan, mąż się skrzywił na kupowanie książek w markecie, gdy znalazł "Kroniki" w koszu między podpaskami a musztardą:)
    Wzięłam sobie do czytania do poduszki i teraz nie wiem, czy babcia się trochę nie zbulwersuje ilością grozy i obrzydlistw;)
  • abepe 29.06.11, 11:36
    abepe napisała:

    > Dokupiłam wczoraj z myślą o wyjeździe prawie ośmiolatka "Kroniki Kresu"

    Przeczytałam w drodze do pracy rozdział o śmierci banderzwierza i nie wiem, czy dam to synowi do samodzielnej lektury:(( Może jednak powinnam z nim przeczytać.
  • pa_yo 29.06.11, 13:12
    A co Cie wzięło na Kroniki kresu, mi sie wyadawały zbyt cięzkie z opisu, a przeciez Ty zawsze byłas ostrożna w dobieraniu lektur i filmów, czyzby i u Ciebie w sercu wakacje ? :))))
    --
    Kupowanie książek to już forma czytania
  • abepe 29.06.11, 15:28
    pa_yo napisała:

    > A co Cie wzięło na Kroniki kresu, mi sie wyadawały zbyt cięzkie z opisu, a prze
    > ciez Ty zawsze byłas ostrożna w dobieraniu lektur i filmów, czyzby i u Ciebie w
    > sercu wakacje ? :))))

    Przepadam za rysunkami Riddella a "W krainie Absurdii" już nam nie wystarcza:))
    Bardziej ostrożna jestem w dobieraniu filmów, ale co zrobić, jak w świetlicy Gwiezdne Wojny i Bakugany od rana? Takie Kroniki Kresu, miałam nadzieję, są równie emocjonujące. I ta cena, nie powiem, kusząca.
  • abepe 30.06.11, 15:56
    Co czytacie? Znajdujecie czas? Co pakujecie?

    Moje zastrzeżenia do "Marzi" i "Kronik Kresu" znalazły proste rozwiązanie - prawie-ośmiolatek wziął się za czytanie obu. Podejrzewam, że skończy zanim wyjedzie na wakacje w przyszłym tygodniu, więc umówiłam się z nim dzisiaj na wycieczkę rowerową poobiednią do biblioteki po następne części "Kronik Kresu":)) Patrząc na tempo jego czytania, chyba zrezygnuję z "Babci na jabłoni" na wyjazd, jest za krótka.
    Wspólnie, w trójkę z czterolatkiem kończymy "Adasia i Słonia", ale widzę, że czterolatek jeszcze wszystkiego nie łapie. Dzisiaj znowu zaczytywał się w "Tytusach, Romkach i A'Tomkach".
    Na wieczór zaproponowałam oglądanie bardzo letniego "Rasmusa i włóczęgi".

    Macie ulubione letnie filmy?
  • alistar1 30.06.11, 22:03
    Czytamy wieczorami, ale krótko, dzieci padnięte po popołudniowym hasaniu na dworze. Ale wieczorna lektura dobrze nam robi, choć często przy niej zasypiają (ze zmęczenia). Zrobiłam listę książek do plecaka z założeniem, że najwyżej coś dokupimy na miejscu.

    Na filmy niewiele czasu, ale jutro wybieramy się na Auta 2, miłośnik samochodów pewnie o nich teraz śni:)
  • anna_mrozi 30.06.11, 22:14
    Przyznam się: nie czytamy...
    Zaczęliśmy "Mamę Mu", ale jakoś nie dane nam skończyć.
    Rower, hulajnoga, nowość-deskorolka. Ze starego zestawu: błoto, robaki, chwastowy ogródek.
    Dzieci brudne, oglądają książki, kiedy włącza się im "ostry głód":)
    Ale chyba zadowolone.

    Czytam za to sobie :D
    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • abepe 30.06.11, 22:22
    My dziś ze starszym pojechaliśmy rowerami do biblioteki i napakowaliśmy plecaki. Wzięłam dla siebie "Omegę" i kilka innych rzeczy, ale od niej zacznę.
    Starszy chyba nadal czyta, słyszę szelest kartek z jego pokoju (Kroniki Kresu:), młodszy na dobranoc chciał wypożyczone świeżo "Cynamon i Trusia. wierszyki na okrągły rok".
  • abepe 03.07.11, 22:48
    anna_mrozi napisała:

    > Przyznam się: nie czytamy...
    > Zaczęliśmy "Mamę Mu", ale jakoś nie dane nam skończyć.
    > Rower, hulajnoga, nowość-deskorolka. Ze starego zestawu: błoto, robaki, chwasto
    > wy ogródek.
    > Dzieci brudne, oglądają książki, kiedy włącza się im "ostry głód":)
    > Ale chyba zadowolone.
    >

    Starszy potrafi się nagle oderwać od ogródkowych zabaw, żeby zatopić się w lekturze, młodszy rzadziej. Ale na dobranoc czytanie musi się odbyć. Dzisiaj zarządziłam (młodszemu, bo starszy wyjechał) zakończenie czytania o 22.
    Na letnie lektury staram się dobierać chociaż częściowo książki wakacyjno - podróżniczo - przygodowe. Wczoraj była "Basia i biwak", dzisiaj Mellopsy:)


    > Czytam za to sobie :D

    Ja też jakoś więcej (zaniedbuję za to śledzenie blogów, newsów i innych takich tam dodatkowych atrakcji:)
  • abepe 05.07.11, 22:31
    Uf, uf, dzisiaj bardzo intensywny dzień dla naszej dwójki (pozostała dwójka poza domem). Czterolatek cały dzień szalał w ogródku u dziadka (u nas nie pada, pogoda słoneczna), aż moja babcia miała go ochotę go zmusić do odpoczynku (żeby się biedaczek nie zmęczył za bardzo) i nieco zdziwiona była, że jeszcze na 18 jedziemy na trening socatots a potem jeszcze po zakupy:)

    Mimo powrotu przed 21 nie udało mi się wymigać od czytania - dopiero skończyliśmy. Dzisiaj do Mellopsów wałkowanych od 3 dni w różnych konfiguracjach rozdziałów (łącznie z bożonarodzeniowym:) dołączyło "Słoniątko", które wpisuje mi się w kanon wakacyjnych lektur podróżniczych.
    Z książek drogi mam zamiar wyciągnąć jeszcze dla młodszego "Wielki atlas małego Tygryska" i "NIC" ("Muk już był":)

    Biorąc pod uwagę, że podobno prawie w całej Polsce pada - co czytacie?

    Ja smażę porzeczki:)
  • pa_yo 06.07.11, 11:45
    U nas jakos nie pada, do 16 praca i przedszkole, potem obiad i rower (nowa pasja syna), a potem to juz spanie - wieczorami czytamy "Latającego detektywa".
    --
    ]:o* Byczek z kwiatkiem w pysku
  • abepe 06.07.11, 12:32
    pa_yo napisała:

    > U nas jakos nie pada, do 16 praca i przedszkole

    Uff, od jutra rusza przedszkole młodszego. Moi rodzice już pewnie trochę zmęczeni jego niespożytą energią:)

    , potem obiad i rower (nowa pasj
    > a syna),

    Tak, nasz starszak też ostatnio połknął bakcyla, do babci pojechał z kaskiem i zestawem ochraniaczy, bo tam też ma rower. Tylko tam leje niemiłosiernie, więc pierwszy zakup u babci to były kalosze:)

    >a potem to juz spanie - wieczorami czytamy "Latającego detektywa".

    Młodszy dziś jedzie do Akwarium, na dobranoc spodziewam się więc lektury "Podwodnego świata" i oglądania "Planety mórz":)
  • alistar1 13.07.11, 16:56
    Przeczytaliśmy Tsatsikiego i mamuśkę i mamy ochotę na ciąg dalszy, choć książka momentami na granicy tego, co akceptuję do serwowania dzieciom, niemniej udana, podobała się bardzo. Chętnie porozmawiam o niej w osobnym wątku.

    A odnośnie roweru, mój czteroipółlatek właśnie dzisiaj pokazał nam jak się jeździ na dwóch kółkach:)) jestem strasznie dumna, po praktycznie to jego własny wyczyn (nie zdążyliśmy go nauczyć) :))
  • alistar1 25.07.11, 10:22
    Z siedmiolatką właśnie kończymy drugą część przygód Tsatsikiego, obie części bardzo nam się podobały, wartka akcja, dużo żarcików, a jednocześnie trochę już klimatów szkolnych, które po wakacjach zaczniemy zgłębiać. Dobre wprowadzenie, myślę sobie. Za to "Tata i poławiacz ośmiornic" jest niesłychanie wakacyjny (ach, ta Grecja) :)

    Teraz przed nami teraz trochę poważniejsza lektura - "Asiunia" Joanny Papuzuińskiej i "Otto" Tomi Ungerera (podczas wakacyjnych wędrówek wystąpiło u nas zainteresowanie historią i czasami wojny).

    Mam też zamówioną M.O.D.Ę, myślę, że to będzie przebój. Z zakamarków szafy wygrzebałam jeszcze dwie części książek o Ammerlo, kupione dawno temu, chyba przyszedł ich czas. W planach książki o Tildzie - Gdybym nie pomyliła psów i jej kolejna część.

    Szukam jeszcze czegoś ciekawego dla 4,5 latka, miłośnika motoryzacji wszelakiej:) Na wakacjach męczyliśmy Garbusa (wielokrotnie). Mam wrażenie, że potrzebujemy trochę świeżego powietrza, jakiś nowości, ale nie wiem, co by to miało być.

    Wszystkim nam podobały się obie części Mamoko:)

  • abepe 25.07.11, 13:19
    Nasz Tsatsiki nadal czeka na czytanie. Pewnie drugiej części nie zdążymy przeczytać w tym roku w wakacje:)
    Pożyczyłam "Czy wojna jest dla dziewczyn?" i mam zamiar dać prawie-ośmiolatkowi, gdy wróci z wojaży. Napisz, jak Twoje dzieci przyjęły "Asiunię" i "Otta".
    Czterolatek wreszcie zaakceptował "Ja i moja siostra Klara", jeszcze rok temu mu nie pasowało, wolał "Julkę i Julka". Z książek wakacyjnych - podróżniczych wczoraj zażyczył sobie "NIC".
    Starszy dzwonił przedwczoraj z informacją, że kupił młodszemu bratu prezent - "Puszkę-Cacuszko" Janerki. Zaraz też całość przeczytał przez telefon najpierw mnie a potem bratu. Podoba mi się, że na prezent z wakacji dla brata wybrał książkę:))
  • alistar1 25.07.11, 13:43
    Oczywiście, że napiszę o Asiuni i Ottcie. Sama również jestem bardzo ciekawa tych książek. Ostatnio w ogóle mamy lawinę pytań, dotyczących różnych trudnych spraw, cóż, widzę, że dziecko mi dorasta. Myślę, że Otto spodoba się i młodszemu, choć pewnie bez wyłapania kontekstu.

    Muszę wyciągnąć książki o Klarze, przeżywały u nas wielki boom jakiś czas temu, są świetne, może młodszemu się na nowo spodobają:)

    Książkowy prezent z wakacji - sama chciałabym dostać:)
  • abepe 25.07.11, 13:44
    alistar1 napisała:


    > Książkowy prezent z wakacji - sama chciałabym dostać:)

    Ja też, ale nie słyszałam, żeby było coś dla mnie;)
  • alistar1 25.07.11, 13:50
    Przypomniała mi się niedawna rozmowa z Młodszym, jakoś w okolicy Dnia Matki.
    - A pamiętasz, że jutro Dzień Matki? I nie zapomnisz o czymś dla mnie?
    - Nie zapomę. A co byś chciała? Może koparkę albo Zygzaka?

  • abepe 25.07.11, 13:22
    A, właśnie - "Gdybym nie pomyliła psów" także czeka.
    Przeczytamy jeżeli uda nam się uwolnić od "Kronik Kresu". Jest w sumie 5 części a syn wziął na wakacje drugą i trzecią. Podejrzewam, że w związku z protestem babci i atrakcjami wakacyjnymi trzeciej jeszcze nie ruszył:)

    Nic z nowości motoryzacyjnych nie przychodzi mi do głowy.
  • alistar1 25.07.11, 13:46
    abepe napisała:

    > A, właśnie - "Gdybym nie pomyliła psów" także czeka.

    Co by nie mówić, książki z oferty Zakamarków dla starszych czytelników mają świetne tempo narrarcji i dużo lekkiego humoru, pewnie wielka w tym rola tłumacza.

    > Przeczytamy jeżeli uda nam się uwolnić od "Kronik Kresu". Jest w sumie 5 części
    > a syn wziął na wakacje drugą i trzecią. Podejrzewam, że w związku z protestem
    > babci i atrakcjami wakacyjnymi trzeciej jeszcze nie ruszył:)
    >
    > Nic z nowości motoryzacyjnych nie przychodzi mi do głowy.

    Szkoda.

  • abepe 25.07.11, 13:53
    alistar1 napisała:


    > Co by nie mówić, książki z oferty Zakamarków dla starszych czytelników mają świ
    > etne tempo narrarcji i dużo lekkiego humoru, pewnie wielka w tym rola tłumacza.

    Zgadzam się:))
    "Gdybym nie pomyliła psów" jeszcze niedawno wydawało mi się tematycznie (wątek "miłosny") zupełnie poza zainteresowaniami mojego syna. Ale widzę, że tematy damsko-męskie, a raczej dziewczęco-chłopięce zaczynają się w świadomości mojego syna pojawiać. ("mamo, będę musiał się ożenić z Wiktorią, bo Mikuś chce został moim szwagrem")


    > > Nic z nowości motoryzacyjnych nie przychodzi mi do głowy.
    >
    > Szkoda.
    >

    Ale może "8+2+ciężarówka"?????
  • alistar1 25.07.11, 14:01
    abepe napisała
    > "Gdybym nie pomyliła psów" jeszcze niedawno wydawało mi się tematycznie (wątek
    > "miłosny") zupełnie poza zainteresowaniami mojego syna. Ale widzę, że tematy da
    > msko-męskie, a raczej dziewczęco-chłopięce zaczynają się w świadomości mojego
    > syna pojawiać. ("mamo, będę musiał się ożenić z Wiktorią, bo Mikuś chce został
    > moim szwagrem")

    To koniecznie przeczytajcie Tsatsikiego:)
    Ja poczułam się o tyle zaskoczona, że czytaliśmy o chłopcu i nie było protestów, że to nie dziewczynka:) Ale te książki po prostu znakomicie się czyta, często nie mogłyśmy ich odłożyć, ciekawe co dalej.
    Tematy damsko-męskie trochę przetrenowane w przedszkolu, przynajmniej w stopniu, który wydaje się się wystarczający na chwilę obecną:)
  • alistar1 25.07.11, 14:02
    abepe napisała:
    Ale może "8+2+ciężarówka"?????

    Wypożyczę. Dzięki!
  • alistar1 26.07.11, 08:07
    Przypomniałam sobie jeszcze o wydawnictwie Bona, o książkach "Tato, popłyńmy na wyspę" i "Tato, zbudujmy domek!". Nie przeglądałam ich jeszcze, nadadzą się dla 4,5 latka? Co o nich sądzicie?
  • abepe 04.08.11, 12:32
    Wakacje za półmetkiem. Macie jakieś refleksje okołoksiążkowe? Coś się zmieniło?

    W niedzielę wrócił mój prawie ośmiolatek. Kompletnie oszalał na punkcie roślin. Zawsze interesowała go przyroda, ale chyba bardziej fauna niż flora. Chociaż zawsze ochoczo wąchał kwiatki i całkiem nieźle się orientował:)
    W tej chwili zatrzymuje się przy każdej roślinie, klombie, zagląda do ogrodów. Przywiezione z wakacji sadzonki i nasiona już zasadził i zasiał. Jedna z ważniejszych pamiątek z wakacji to film z ogrodu botanicznego:)
    Dobrze, że mamy w domu zestaw leksykonów z roślinami. Ma co czytać:))

    Nastąpił u nas wreszcie ważny przełom w czytelnictwie. Od jakiegoś czasu nie mogłam namówić dzieci na czytanie baśni. Starszy kiedyś słuchał ich chętnie. Młodszy jakoś zawsze unikał.
    W zeszłym miesiącu młodszy dał się przekonać do "Czerwonego kapturka" z ilustracjami Pacovskiej. W niedzielę z uwagą słuchał baśni o trollach w "Alfabecie". W poniedziałek przyszła paczka z liderii a w niej "O dwunastu miesiącach" - na dobranoc dzieci słuchały jej jak zaczarowane. Poszłam więc za ciosem i wyciągnęłam pożyczone z biblioteki antyczne tomiszcze z baśniami, wierszami i różnymi opowiadaniami. Wcześniej znalazłam tam "Apolejkę i jej osiołka", którą chciałam dzieciom przeczytać. Chwyciło:) "Widzicie - powiedziałam - mówiłam, że baśnie są ciekawe. Będziemy czytać baśnie?" "Będziemy!!!"
    Na dobranoc młodszy wybrał jeszcze dwie baśnie z antycznego tomiszcza. Pokazałam im ile mamy własnych tomów do przeczytania. Potem wyciągnęłam "Adasia i Słonia", żeby doczytać kilka stron, których nie przeczytaliśmy przed wyjazdem starszego. "Mamo, czy "Adaś i Słoń" to baśnia? A "Pan Tom buduje dom"?":)))

    Już się cieszę na baśniowe wieczory:))
  • alistar1 04.08.11, 12:54
    Z siedmiolatką czytamy "Ellę i przyjaciół", kojarzy mi się z Mikołajkiem, takie lekkie historie szkolne, z dużą dawką humoru. Z czteroipółlatkiem będziemy czytać "Kosmos" i Smoki" z serii Świat w obrazkach ("Strażacy" i "Transport" zaczytani doszczętnie). W księgarni czeka na odbiór pierwsza książka o tacie z wydawnictwa Bona, którą, jeśli pogoda dopisze, zabierzemy sobie w sobotę nad jezioro:) Dużo czasu spędzamy na dworze, czytanie wieczorami, aż do padnięcia na poduszkę:)
  • pa_yo 04.08.11, 13:03
    Agnieszko,a Ella chwyciła?
    Mam oba tomy w szafie i myslalam, że to dla starszych ;)
    --
    Kupowanie książek to już forma czytania
  • alistar1 04.08.11, 13:18
    Akcja Elli rozgrywa się w pierwszej klasie, problemy szkolne ujęte lekko, z dużą dawką humoru, powiedziałabym, że to bardziej obraz życia klasy, różnych psikusów szkolnych, sytuacji klasowych i szkolnych, znakomita lektura u progu rozpoczęcia szkoły (czyli coś dla nas właśnie).
  • pa_yo 04.08.11, 13:55
    mnie zmylila notka z opisu, że nawet gimnazjaliści zasmiewaja sie do łez.
    --
    Nie pozwól, abyś stał się niewolnikiem swoich rzeczy
  • alistar1 04.08.11, 14:20
    Nie wiem, czy gimnazjaliści czytają jeszcze o swoich szkolnych początkach;) Z drugiej strony Mikołajka czytają z dużą przyjemnością także dorośli. A Ella ma coś z Mikołajkiem wspólnego. I jeszcze z Abecelkami (choć jak na razie nie ma tu opisów sytuacji rodzinnych, tylko te szkolne).

    Mnie wiele rzeczy w tej książce śmieszy, myślę sobie, że nauczyciel takiej klasy to ma jednak przechlapane, opanować taką zgraję pierwszaków z pomysłami;)
  • abepe 09.08.11, 23:28
    abepe napisała:

    wyciągnęł
    > am pożyczone z biblioteki antyczne tomiszcze z baśniami, wierszami i różnymi op
    > owiadaniami. Wcześniej znalazłam tam "Apolejkę i jej osiołka", którą chciałam d
    > zieciom przeczytać. Chwyciło:) "Widzicie - powiedziałam - mówiłam, że baśnie są
    > ciekawe. Będziemy czytać baśnie?" "Będziemy!!!"

    Jak dzieci obiecały - tak jest - czytamy baśnie. W antycznym tomiszczu, czyli zbiorze "Kolorowy świat" mają już swoje ulubione historie. Kilka dni temu doszło do międzybraterskich rękoczynów przy wybieraniu bajek na dobranoc. Stwierdziłam, że może warto, żebyśmy mieli tomiszcze własne. I tu, upssssssss, niespodzianka!
  • madagalia 10.08.11, 10:37
    Ooo! Na starość będziemy milionerkami jak powyprzedajemy nasze zbiory :)
  • anna_mrozi 06.07.11, 19:04
    Pada z przerwami. Więc w przerwach budowania mrowiska ;) wyciągnęliśmy książki-domki o zwierzętach (LektorKlett). Mrówki oczywiście królują (niedawny wątek - jak znalazł :)

    Dzieci co rusz wyciągają swoje lektury "do oglądania", ale to już nie kontroluję ;)


    Abepe, Aż musiałam sprawdzić co "trening socatots" :)
    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • agisek 01.07.11, 10:04
    U nas "Czekolada" z hiszpańskiej kolekcji nie wzbudziła specjalnego zachwytu, to chyba jednak dla młodszych dzieci. Podobał się tylko "Kukuryk", bo aż wrze od strasznych wydarzeń. Entuzjazm wzbudził również "Filip i mama, która zapomniała" - uśmieliśmy się bardzo. Prawdziwy szał był na widok "Mam przyjaciela kierowcę ciężarówki" - to chyba przywilej serii - dziecko wie już czego się spodziewać, a w dodatku tematyka go fascynuje, nie każda nowa książka jest przyjmowana równie życzliwie. Na wieczór mamy jeszcze "Księżniczki i smoki" - nie bardzo kręcą się wokół spraw wakacyjnych te lektury.
  • steffa 14.07.11, 00:00
    Mój syn (9 lat ;)) zainteresował się żywo książką ''Mam przyjaciela kierowcę rajdowego''. Kupiłam mu. :)
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • abepe 22.07.11, 19:14
    Mój syn dzwonił dzisiaj do mnie z krakowskiej księgarni Bona:)) Rozmawiałam też z babcią, pod której jest opieką. Stwierdziła, że okropne te Kroniki Kresu i, że syn po nich nie może spać. Poprosiłam go, żeby ich już nie czytał, ale odpowiedział, że musi!!!
    Poprosiłam go, żeby przerzucił się na Małego Duszka wydanego przez księgarnię, w której właśnie siedzi:))
  • pa_yo 25.07.11, 14:28
    Zaczarowany las był podobno na tapecie u babci, słuchał jeszcze na moim czarnym winylu - ale frajda i sam właczal gramofon - to dopiero przezycie w dobie cyfrowej :)

    A z książek wrocilismy do Klary, świetne krótkie i smieszne historyjki z życia.
    --
    Nigdy nie pytaj prawnika ani księgowego o radę. Ich zawód to wyszukiwanie problemów, a nie rozwiązań

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka