Dodaj do ulubionych

stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą"

06.09.09, 10:08
Może się mylę, bo słyszałam tylko fragment piosenki w "Zagadkowej
niedzieli" w "Trójce", ale to co usłyszałam wprawiło mnie w
osłupienie. Cytuję z pamięci: "Świat jest tak urządzony, że spodnie
to stroje chłopięce a dziewczynka jest najpiękniejsza, kiedy chodzi
w sukience...Świat jest tak urządzony, że chłopcy nie muszą być
grzeczni, lubią się bawić w błocie i są niegrzeczni".
Nie wiem, co było wcześniej, bo dopiero na te spodnie włączyłam
aktywne słuchanie a po fragmencie o niegrzecznych chłopcach
wyciszono". Może i była jakaś wyjaśniająca zwrotka na końcu, ale
według mnie takie hasła w piosence raczej dziecko zapamiętuje i już
się puentami nie interesuje.
Według mnie takie piosenki w publicznym radio to skandal.
--
"Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
świat patrzeniem" (Tuwim)
Obserwuj wątek
    • adota Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 08:34
      Ja nie jestem fanką ani Dzieci z Brodą ani Arki. No ale słuchamy regularnie, bo
      "Zagadkowa niedziela" jest ulubioną audycją córki, i właściwie jedyną, której
      może regularnie słuchać po polsku. A oni dość często puszczają. Z tym że nasze
      dziecko niespecjalnie się takimi słowami przejmuje. Raczej przyjmuje je z
      rozbawieniem. Może dlatego, że jako dziewczynka lubiąca kolor niebieski i
      nielubiaca koloru różowego już dawno musiała przejść przez kurs asertywności ;)

      adota
      • adota Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 08:51
        Widzę jedną korzyść z takich piosenek. Na konkretnym przykładzie można dziecku
        wytłumaczyć, że nie wszystko co usłyszy w radiu jest prawdziwe i sensowne, tak
        jak nie wszystko co przeczyta w książkach i czasopismach będzie ok, bo
        wypowiedzieć na antenie i napisać na papierze można wszystko...

        adota
        • abepe Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 09:07
          adota napisała:

          > Widzę jedną korzyść z takich piosenek. Na konkretnym przykładzie
          można dziecku
          > wytłumaczyć, że nie wszystko co usłyszy w radiu jest prawdziwe i
          sensowne, tak
          > jak nie wszystko co przeczyta w książkach i czasopismach będzie
          ok, bo
          > wypowiedzieć na antenie i napisać na papierze można wszystko...
          >

          Zupełnie nie obawiam się o swoje dzieci. Starszy syn z przyjemnością
          wyszukiwał błędy w opisach w Dinozatorlandzie (park fajny, ale
          błędów znaleźliśmy mnóstwo), więc mam nadzieję, że nie wierzy we
          wszystko, co widzi i słyszy.
          Jestem w szoku, że można takie poglądy bezkarnie szerzyć na radiowej
          antenie.


          --
          "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
          (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
          (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
          przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
              • abepe Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 11:09
                atama napisała:

                > Można, ale po co?

                Mam negatywne doświadczenia z pisaniem do radia, ale Pani Stoparczyk
                wydaje się rozsądną kobietą i może da się z nią rozmawiać. Tylko
                szukam pełnego tekstu piosenki, nie będę dyskutować z fragmentem.

                > Dla mnie to okazja do rozmowy o różnych poglądach i prawie do ich
                > wyrażania.
                > Można promować spodnie dla pań i można mówić, że kobieta najlepiej
                > wygląda w sukience. Jeśli ktoś tak uważa, to dlaczego nie? Bo to
                > passe jest?

                Problem polega na tym, że tekst nie brzmiał - lubię kobiety w
                sukience, ale ŚWIAT JEST TAK URZĄDZONY, że chłopcy ... a dziewczynki
                to...
                Czyli jakby prawda absolutna. Wracamy do poglądów sprzed 100 lat?

                --
                "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
                bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
                zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
                dorośli ludzie"(J. Tuwim)
                • atama Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 11:27
                  Znam tę piosenkę. Na koniec nie pojawia się żadna zwrotka
                  wyjaśniająca, czy zmieniająca wydźwięk słów, które wyłapałaś. Wydaje
                  mi się też, że to jedyny i najmocniejszy moment w tej piosence. Nie
                  mam przy sobie teraz tekstu, ale tytuł piosenki to "Świat stworzony
                  jest tak".

                  Ja tego tekstu nie odczytuję jako prawdy absolutnej, a raczej jako
                  pogląd. Może i sprzed 100 lat, ale jeśli ktoś tak uważa, to czemu
                  nie?
                  Naprawdę nie widzę w tym ani żadnego zgorszenia, ani już tym
                  bardziej zagrożenia.
                  Trójka jest otwarta, co udowadnia puszczaniem i takiej piosenki :))
                  • abepe Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 11:42
                    atama napisała:

                    > Znam tę piosenkę. Na koniec nie pojawia się żadna zwrotka
                    > wyjaśniająca, czy zmieniająca wydźwięk słów, które wyłapałaś.
                    Wydaje
                    > mi się też, że to jedyny i najmocniejszy moment w tej piosence.
                    Nie
                    > mam przy sobie teraz tekstu, ale tytuł piosenki to "Świat
                    stworzony
                    > jest tak".
                    >
                    > Ja tego tekstu nie odczytuję jako prawdy absolutnej, a raczej jako
                    > pogląd. Może i sprzed 100 lat, ale jeśli ktoś tak uważa, to czemu
                    > nie?
                    > Naprawdę nie widzę w tym ani żadnego zgorszenia, ani już tym
                    > bardziej zagrożenia.
                    > Trójka jest otwarta, co udowadnia puszczaniem i takiej piosenki :))

                    Nie słucham trójki od kiedy moje ulubione audycje zniknęły z anteny
                    albo zostały przeniesione na godziny nocne:( (A, przepraszam,
                    słuchałam podczas karmienia piersią:)

                    Moim zdaniem puszczanie takiej piosenki jest szkodliwe. Dzieciaki
                    chłoną takie prawdy jak gąbki.
                    --
                    "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
                    bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
                    którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
                    realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
                    • adota Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 12:24
                      Próbując znaleźć tekst tej piosenki natknęłam się na recenzje. Entuzjastyczne.

                      "Inteligentne, acz po dziecięcemu proste teksty autorstwa Debory Brody smakują
                      jak najlepsze lody na patyku. Debora i jej mąż Joszko znakomicie czują dziecięce
                      klimaty. Na krążku nie znajdziemy smrodków dydaktycznych, jest za to to, co
                      maluchy kochają najbardziej: kompletne szaleństwo. Piosenki o tym, jak powinny
                      ubierać się dziewczyny, kiedy warto naśladować nietoperza i jak porządnie
                      nabałaganić." http://www.dziecizbroda.pl/piszaonas/artykul.php?artykul=346

                      "Płyta znakomita - mądre teksty i wpadające w ucho melodie piosenek. Dzieci
                      szczere, radosne - ich śpiew to świetna dawka optymizmu umieszczona na małym
                      krążku - tylko czerpać... Dziękuję za tę płytę, śpiewam z moimi córkami i
                      wypełniamy się słońcem... Polecam gorąco!"
                      http://merlin.pl/Potwory-wylaza-z-nory_Joszko-Broda-i-Dzieci-z-Broda/browse/product/4,666756.html

                      W związku z tym myślę, że duża grupa rodziców akceptuje taki sposób
                      kształtowania swoich dzieci. Może dlatego, że to zespół nawiązujący do wartości
                      chrześcijańskich, więc z góry postrzegany jako bezpieczny, mądry itd (Może się
                      mylę, zasugerowałam się recenzją w Gościu Niedzielnym).

                      A mnie zainteresowała piosenka o tytule "Frodo", w niektórych opisach anonsowana
                      pytaniem "Dokąd płynie Frod?" ;) Nie mogę znaleźć tekstu :(

                      adota
                  • mama_kotula Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 12:28
                    =========================
                    Ja tego tekstu nie odczytuję jako prawdy absolutnej, a raczej jako pogląd.
                    =========================

                    Ty owszem, bo masz lat XX.
                    Dziecko mające lat 4 czy 5 zrozumie to dosłownie, a nie jako pogląd. Czyli świat już taki jest, że dziewczynka najlepiej wygląda w sukience (ergo, skoro nie lubię sukienek, to wyglądam brzydko).



                    --
                    I'm weird, but I'm not strange.
                    • abepe Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 12:39
                      Sukienki właściwie mniej mnie ruszają niż to, że chłopcy nie muszą
                      być grzeczni. Rozumiem, że w opozycji do dziewczynek, które muszą?
                      (Jeśli się mylę i o dziewczynkach napisano, że też nie muszą być
                      grzeczne - sprostujcie, proszę).
                      Gdybym była matką dziewczynek (zwłaszcza w okresie dorastania)
                      bałabym się, gdyby myślały, że muszą być grzeczne (według mnie czyt.
                      także posłuszne )i bałabym się niegrzecznych chłopców. To jedna
                      sprawa. O innych nie mam już czasu pisać. pa!
                      --
                      "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
                      świat patrzeniem" (Tuwim)
                    • mama_kotula Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 12:41
                      I dalej, szerzej na temat tego urządzonego świata.
                      Mówisz, że to "wyrażenie poglądu".

                      No to pokuśmy się o dalsze "wyrażanie poglądów":

                      - Świat jest tak urządzony, że prawdziwy związek jest tylko między osobami płci przeciwnej (jeśli jesteś homoseksualistą, nie możesz kochać prawdziwie i twój związek jest gorszy - z definicji, bo kompozycja świata ci to uniemożliwia)

                      - Świat jest tak urządzony, że najcudowniej jest rodzić naturalnie (poród operacyjny nie jest cudem)

                      - Świat jest tak urządzony, że najszczęśliwsza rodzina to model 2+2 (to, że ojciec mieszka daleko, znaczy, że nie jesteście szczęśliwą rodziną; nie martw się, że ojciec pije, to nie ma znaczenia, bo masz najszczęśliwszy model rodziny; jak nie masz rodzeństwa, nie możesz być szczęśliwy itp)

                      - Świat jest tak urządzony, że dziewczynki są pracowite, a chłopcy są inteligentni (jesteś chłopcem, więc nie musisz być pracowity; jesteś dziewczynką, więc musisz nadrabiać pracą, aby dorównać inteligencją chłopcom)

                      - Świat jest tak urządzony, że chłopcy są lepsi z matematyki (nie uda ci się to, bo jesteś dziewczyną; to, że masz gorsze oceny z matematyki niż Piotruś, to dlatego, że świat jest tak urządzony, a nie przez to, że masz naukę w nosie)

                      Dalej?

                      --
                      I'm weird, but I'm not strange.
                        • mama_kotula Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 13:42
                          Poglądów owszem, nie można cenzurować, ale ich formę - jak najbardziej.

                          W życiu nie wpadłabym na to, że zdanie rozpoczynające się od "Świat jest tak
                          urządzony, że..." to wyrażenie opinii, poglądu itp.. A że ja pewne treści
                          odbieram w pierwszej chwili jak 4-5-latek, czyli dosłownie, to mogę swój odbiór
                          uznawać za odbiór dziecka. Zatem treść proszę bardzo, forma absolutnie nie taka.


                          --
                          I'm weird, but I'm not strange.
                          • verdana Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 14:03
                            "Swiat jest tak urzadzony.." jest, niestety, poglądem. Jesli
                            zaczniemy protestowac, to może się okazać, ze nie wolno puszczac
                            piosenki o tym, ze dziewczyny i chłopcy mogą to samo robic w zyciu -
                            bo to tez jest pewna opinia.
                            Bardzo mi się ta piosenka nie podoba. Ale trudno. Górnolotnie
                            mowiąc, jest cena jaką się płaci za wolność.
                            --
                            Mops i kot

                            img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
                            • mama_kotula Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 07.09.09, 14:36
                              Dla mnie samo (bez uściślenia kto wypowiada te słowa - czyli tak, jak w
                              piosence) "świat jest tak urządzony" to określenie dogmatu, pewnika - a nie pogląd.

                              Coś w rodzaju "bo tak już jest" (i z tym "tak już jest" nie polemizuje się, bo
                              TAK JUŻ JEST).

                              Być może czepiam się słów, ale tu jest dla mnie nieścisłość.
                              Nota bene pogląd rozpoczynający się słowami "świat jest już tak urządzony" to
                              tchórzostwo czystej wody, bo ten, kto wyraża taką opinię, z góry asekuruje się
                              przed jakąkolwiek polemiką (bo jak tu polemizować z kompozycją świata, na którą
                              teoretycznie nie mamy wpływu). Czyli np. uważam że homoseksualizm to zło, bo
                              świat jest już tak urządzony. Bardzo to wygodne, nie wymaga jakiejś głębszej
                              argumentacji i dowodzenia swoich racji.

                              Jak dzieci wrócą z przedszkola i szkoły, zapytam je, co oznacza "świat jest tak
                              urządzony" :) - czy pogląd, czy pewnik.

                              --
                              I'm weird, but I'm not strange.
    • atama fragment tekstu piosenki 07.09.09, 16:06
      Lepiej będzie dla tej dyskusji i nie tylko, jeśli porozmawiamy o
      dokładnym cytacie. Poniżej:
      (...)
      Świat stworzony jest tak, że spodnie to
      właściwie ubranie chłopięce
      Dziewczyna wtedy jest piękna, kiedy
      chodzi w sukience

      Świat stworzony jest tak, że chłopc nie
      muszą, nie muszą być grzeczni
      Lubią przygody boto i lubią być
      niebezpieczni
      • atama Re: fragment tekstu piosenki 07.09.09, 16:20
        Dla mnie jest różnica między urządzony, a stworzony, kiedy
        stworzenie zakłada ewolucję. Ale nie chcę tu dzielić włosa na
        czworo, bo niczemu to nie służy.

        Jestem zatwardziałą spodniarą i to od wczesnego dzieciństwa. Żadne
        twierdzenie nawet typu, że świat jest tak stworzony, czy urządzony
        nie był w stanie wpłynąć na polubienie przeze mnie sukienek.
        Wszystkim Wam życzę dzieci potrafiących myśleć na tyle niezależnie,
        aby nie straszne były Wam teksty takich piosenek i żebyście nie
        musieli uciekać się do cenzury!
        Przyznaję, że wolność jest wymagająca.
        • adota Re: fragment tekstu piosenki 07.09.09, 17:25
          > Wszystkim Wam życzę dzieci potrafiących myśleć na tyle niezależnie,
          > aby nie straszne były Wam teksty takich piosenek i żebyście nie
          > musieli uciekać się do cenzury!

          Fajne podsumowanie :)

          adota
        • abepe Re: fragment tekstu piosenki 07.09.09, 22:11
          atama napisała:

          > Wszystkim Wam życzę dzieci potrafiących myśleć na tyle
          niezależnie,
          > aby nie straszne były Wam teksty takich piosenek i żebyście nie
          > musieli uciekać się do cenzury!
          > Przyznaję, że wolność jest wymagająca.

          Jak już wcześniej pisałam nie boję się niezależne myślenie moich
          dzieci. Boję się o inne, z którymi nikt nie rozmawia na takie
          tematy. A jest ich naprawdę sporo.
          --
          "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
          (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
          (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
          przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
          • adota Re: fragment tekstu piosenki 08.09.09, 09:14
            > Jak już wcześniej pisałam nie boję się niezależne myślenie moich
            > dzieci. Boję się o inne, z którymi nikt nie rozmawia na takie
            > tematy. A jest ich naprawdę sporo.

            Ale bardzo możliwe, że mają rodziców, którzy tak właśnie uważają (to znaczy
            piosenka odzwierciedla ich poglądy), więc nawet gdyby doszło do rozmowy, to
            raczej nie po to, żeby negować to co w piosence tylko temu przyklaskiwać. Nie
            myślałabym tak gdybym nie czytała recenzji i gdyby płyta nie była tak popularna
            (czemu osobiście się dziwię).

            adota



            • abepe Re: fragment tekstu piosenki 08.09.09, 09:19
              Aaaaa, jeszcze jeden wniosek, może wydumany, ale Was nim pomęczę. W
              piosence wspomniano jacy są chłopcy i co lubią. O dziewczynkach - że
              najładniej im w sukience. Wniosek - najważniejsze, aby dziewczynka
              się podobała, nieważne jaka jest i co lubi. Powinna być atrakcyjna,
              brrrrr.
              A potem dziwimy się wystrojonym do granic niemożliwości i
              wypacykowanym nastolatkom. Nie mogą do osiemnastki chodzić w
              grzecznych sukienkach, więc wskakują w obcisłe spodnie, pokazują
              pępki i dekolty, co zapewnie już az tak bardzo ich typowym rodzicom
              się nie podoba;)
              --
              "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
              bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
              którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
              realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
      • steffa Re: fragment tekstu piosenki 07.09.09, 17:43
        "Świat urządzony jest tak" to prawda objawiona, nie pogląd. Zresztą
        czy da się tę kwestię rozstrzygnąć? Pisanie o jakim ja myślę, to nie
        żądanie zdjęcia z anteny i zakazania, lecz wyrażenie zdania o
        produkcie, który powstaje za pieniądze podatników, tzw. "misyjnym".
        Mieści się to w pojęciu państwa demokratycznego.
        --
        --- Zorro - nie - Matka ---
          • steffa Re: fragment tekstu piosenki 07.09.09, 20:34
            Za pieniądze podatników powstają różne rzeczy. Także naucza się
            religii, choć wielu jest przeciw. Sęk w tym, że zawsze, jeśli Ci się
            coś nie podoba, możesz protestować, w różny sposób. Świadomość tego
            jest ważna, bo do społeczeństwa obywatelskiego jest nam jeszcze
            daleko.
            --
            --- Zorro - nie - Matka ---
              • steffa Re: fragment tekstu piosenki 07.09.09, 22:54
                Tylko, że ta piosenka w pewnym sensie jest szkodliwa. W pogodny
                sposób przekazuje w sumie dosyć szkodliwe stereotypy. Stereotypy,
                które - co gorsza - odżywają po latach 'kobiet na traktorach' i w
                nowym quasikapitalistycznym ładzie mają się zadziwiająco dobrze.
                Niby jesteśmy już tacy wyemancypowani, a podział na świat żeński i
                męski wraca do nas w nowym przebraniu. Różowe dziewczynki,
                trupioczarni chłopcy, grzeczne ofiary i zbuntowani agresorzy? Jak
                się zastanowię to jestem przeciw.
                --
                --- Zorro - nie - Matka ---
      • abepe Re: fragment tekstu piosenki 07.09.09, 22:14
        atama napisała:

        > Lepiej będzie dla tej dyskusji i nie tylko, jeśli porozmawiamy o
        > dokładnym cytacie. Poniżej:
        >
        > Świat stworzony jest tak, że chłopc nie
        > muszą, nie muszą być grzeczni
        > Lubią przygody boto i lubią być
        > niebezpieczni

        Mogłabyś skrobnąć jeszcze raz? Literówki trochę zaciemniają obraz
        tej zwrotki:)
        Wydawało mi się, że było coś o błocie i nadal jestem w szoku, że
        ktoś jeszcze może uważać, że zabawy w błocie (tak samo jak noszenie
        spodni) nie przystoją dziewczętom (a przynajmniej szkodzą ich
        dziewczęcości).
        --
        "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
        bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
        zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
        dorośli ludzie"(J. Tuwim)
        • atama Re: fragment tekstu piosenki 08.09.09, 07:13
          Najmocniej przepraszam za literówki. Klawiatura mi się chyba
          stępiła ;)
          Jeszcze raz:

          Świat stworzony jest tak, że chłopcy nie
          muszą, nie muszą być grzeczni
          Lubią przygody, błoto i lubią być
          niebezpieczni

          abepe napisała:
          > ktoś jeszcze może uważać, że zabawy w błocie (tak samo jak
          noszenie
          > spodni) nie przystoją dziewczętom (a przynajmniej szkodzą ich
          > dziewczęcości).

          To uważam za nadinterpretację. Tekst, że chłopcy lubią błoto w żaden
          sposób nie wskazuje, że dziewczynki nie lubią, że im to nie
          przystoi, czy że błoto szkodzi ich dziewczęcości.

          I nie martwiłabym się w tym przypadku o ogół dzieci rzekomo
          podatnych na treści podawane w tej piosence. Stereotyp dziewczynki w
          sukience i niegrzecznego chłopca wcale nie musi być jednoznacznie
          zły. Za taki uznany jest przez większość na tym forum, ale są
          rodzice, którzy z takim poglądem się zgadzają i w takim duchu chcą
          wychowywać swoje dzieci.
          I to jakkolwiek staroświeckie by się miało nie wydawać.
          • abepe Re: fragment tekstu piosenki 08.09.09, 08:21
            atama napisała:

            > Najmocniej przepraszam za literówki. Klawiatura mi się chyba
            > stępiła ;)

            Ależ, nie szkodzi:)

            > To uważam za nadinterpretację. Tekst, że chłopcy lubią błoto w
            żaden
            > sposób nie wskazuje, że dziewczynki nie lubią, że im to nie
            > przystoi, czy że błoto szkodzi ich dziewczęcości.

            Widocznie jestem prosta w rozumowaniu. Jeżeli ktoś pisze
            tylko "chłopcy", a nie "dzieci" - odczytuję to jako "nie
            dziewczyny". Jeżeli piosenka poświęcona byłaby w całości chłopcom to
            co innego, ale jeżeli wspomniano i o jednej i o drugiej płci
            wymienie w tym momencie jednej oznacza dla mnie wykluczenie drugiej.
            >
            > I nie martwiłabym się w tym przypadku o ogół dzieci rzekomo
            > podatnych na treści podawane w tej piosence. Stereotyp dziewczynki
            w
            > sukience i niegrzecznego chłopca wcale nie musi być jednoznacznie
            > zły. Za taki uznany jest przez większość na tym forum, ale są
            > rodzice, którzy z takim poglądem się zgadzają i w takim duchu chcą
            > wychowywać swoje dzieci.
            > I to jakkolwiek staroświeckie by się miało nie wydawać.

            To nie jest staroświeckie, to jest niezdrowe. Pracuję z dziećmi i
            rodzinami od 10 lat i jestem przekonana, że niekoniecznie realne
            oczekiwania wobec dzieci (a za takie uważam pogląd, że dziewczynka
            musi lubić sukienkę a chłopiec musi być "niebezpieczny" (co to w
            ogóle znaczy?)) są szkodliwe dla rodziny.
            Jeżeli rodzice, jak piszesz zgadzają się z poglądem, że chłopcy to a
            dziewczynki tamto i w takim duchu wychowują swoje dzieci to
            najprawdopodobniej ograniczają je, krzywdzą i psują sobie stosunki.
            Pamiętam, jak moja mama regularnie ubierała mi znienawidzoną
            spineczkę, w której czułam się idotycznie - słowo honoru - pamiętam
            to do dziś jako ograniczenie mojej wolności:)
            --
            "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
            bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
            którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
            realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
            • abepe Re: fragment tekstu piosenki 08.09.09, 08:33
              Uprzedzając pewne zarzuty - uważam, że rodzice mają obowiązek
              wyznaczać dzieciom granice w różnych dziedzinach, ale dzielenie
              dzieci ze względu na płeć i wychowywanie ch w duchu typizacji
              płciowej jest, tak, masz rację - staroświeckie i bzdurne.
              Oczywiście nie mam nic przeciwko ubieraniu dziewczynek w sukienki,
              jeżeli jest to ich wybór. I jeśli naprawdę chce - może być
              grzeczniejsza od brata, ale nie powinna musieć!


              --
              "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
              bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
              zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
              dorośli ludzie"(J. Tuwim)
            • atama Re: fragment tekstu piosenki 08.09.09, 08:41
              Rozumiem Cię z tą spineczką! Pamiętam jak zapierałam się pewnej
              niebieskiej (dziś przyznaję, że ładnej nawet) sukieneczki.
              Szczęśliwie mama miała na tyle mądrości, żeby mi odpuścić :)
              Doceniałam to wtedy i doceniam teraz :)))

              Może na zakończenie już. Uważam, że każdy ma prawo napisać do Trójki
              i wyrazić swoje oburzenie w sprawie tej piosenki.
              Chciałam tylko wyrazić swoje zdziwienie, że ten tekst mógł być
              odczytany aż tak negatywnie. Może to kwestia "siedzenia w temacie" i
              większego wyczulenia na problem wbijania dzieci w role przypisane do
              płci.
              Ja zauważam inną tendencję i tekst tej piosenki odebrałam w pewnym
              sensie uwalniająco. Nie wiem jaka była intencja autorki tych słów,
              ale z kontekstu pozostałych piosenek z tej płyty odczytuję również
              te słowa jako pochwałę całej tej radości jaką niosą ze sobą szalone
              pomysły dzieci. Pomysły nieskrempowane szablonami, kliszami,
              zakazami, przestrogami. Pomysły, które do głowy mogą przyjść tylko
              dzieciom. Malowanie po ścianach, bałaganienie, szalone wyprawy z
              łukami i namiotami, zabawy w błocie itd.
              Być może odsłuchanie tylko tej piosenki budzi oburzenie. Być może
              nawet słuszne...
              Dla mnie ta piosenka przywołuje jak najbardziej przyjemne
              wspomnienia z dzieciństwa, wakacji u dziadków. Dzieciństwa
              takiego... hmm... niesterylnego :)))
              I bardziej w sensie POZWOLENIA NA, niż usilnego wbijania:
              dziewczynek w sukienki, chłopców w bycie niebezpiecznymi. :)
              • mama_kotula Re: fragment tekstu piosenki 08.09.09, 08:51
                =====================
                Nie wiem jaka była intencja autorki tych słów,
                ale z kontekstu pozostałych piosenek z tej płyty odczytuję również
                te słowa jako pochwałę całej tej radości jaką niosą ze sobą szalone
                pomysły dzieci. Pomysły nieskrempowane szablonami, kliszami,
                zakazami, przestrogami. Pomysły, które do głowy mogą przyjść tylko
                dzieciom. Malowanie po ścianach, bałaganienie, szalone wyprawy z
                łukami i namiotami, zabawy w błocie itd.
                ==================================

                Jak najbardziej masz rację :):).
                Tylko że cały czas wszystko rozbija się o słowo "chłopcy" (bądź "dziewczynki"). Pierwszy odczyt słów będzie taki, że to chłopcy mają te pomysły i mają na to pozwolenie. Chłopcy, nie DZIECI. Czyli ta typizacja, o której pisze Abepe. Chłopcy nie muszą być grzeczni (w domyśle, od razu się nasuwa - u jednych dzieci pytanie: a dziewczynki muszą?, u innych dzieci nie będzie to jednak pytanie, tylko stwierdzenie, które budzi słuszny protest).

                Wystarczy zmiana jednego słowa. A tak, to wychodzi stereotyp - chłopca-łobuziaka bawiącego się z łukiem i strzałami ("niebezpiecznego" :):)) i dziewczynki w sukience (i białych rajstopkach, z buzią w ciup ;-> - przypisek mój). Stereotyp łobuziaka i księżniczki jest bardzo częsty - i krzywdzący dla dziecka. A ta piosenka wg mnie go utrwala.
                Oczywiście, autorka tekstu może sobie uważać, że wychowywanie chłopców na niebezpiecznych łobuziaków i dziewczynki na śliczne księżniczki w sukieneczkach jest ok - ma do tego prawo. Ale ja sobie przyznaję prawo do krytyki.

                Przez pierwsze kilka lat życia wmawiałam otoczeniu, że jestem chłopcem. Sukienek nie miałam wcale ;). Moja córka chodzi w sukienkach, bo lubi - pod warunkiem że nie krępują jej ruchów gdy włazi na drzewa.

                -
                I'm weird, but I'm not strange.
                • abepe Re: fragment tekstu piosenki 08.09.09, 09:07
                  Tak, jestem wrażliwa na te problemy. Tematem mojej pracy
                  magisterskiej było kształtowanie się ról płciowych, stereotypy,
                  pozycja kobiety w społeczeństwie, istota kobiecości, identyfikacja z
                  rola płciową itd.:)
                  To było kilkanaście lat temu, ale zostało mi wyczulenie na wszelkie
                  objawy dyskryminacji ze względu na płeć i cały czas powtarzam, że do
                  moich dwóch synów powinna dołączyć w celach badawczych córka:)

                  Wracając do Brody - piosenka o potworach podobała się całej naszej
                  rodzinie.
                  Aha, jest też piosenka Małego WuWu, której tekst mnie zadziwia
                  stereotypami ojca i matki, muszę ją znaleźć to się podzielę:)

                  --
                  "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
                  bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
                  zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
                  dorośli ludzie"(J. Tuwim)
                  • anndelumester Czyzby ta ;)) 08.09.09, 18:13
                    Chociaż piosenka z 1988 r. nadal częściowo aktualna przynajmniej dla mnie :p
                    wolfspider.wrzuta.pl/audio/8dbDpaZHZpu/male_wu_wu_zab_nie_wolno_trzymac_w_domu
                    Żab nie wolno trzymać w domu

                    Mój tata ma cztery krawaty,
                    Ale ich wcale nie nosi,
                    Krawaty wiszą w szafie,
                    A tata trochę drapie.

                    A mama boi się żab
                    I robi dużo krzyku,
                    Nawet jeśli to kijanka,
                    Nawet jeśli śpi w słoiku.

                    A tata lubi samochód.
                    Samochód lubi się psuć.
                    Więc tata go w kółko reperuje,
                    A mama się ciągle denerwuje.

                    Bo zawsze gdy się jedzie
                    Coś psuje się na złość,
                    Gdy tata znów pod autem siedzi
                    To mama ma całkiem dość!

                    A z psem jest tylko kłopot,
                    Bo ma na łapach błoto
                    I raz ogonem wazon zbił,
                    Więc mama opada już z sił.

                    I zaraz daje nam szmatki
                    I mówi, że pełno kurzu,
                    Że mamy sprzątać, podlać kwiatki -
                    I w domu jest straszna burza!

                    Po burzy jest awantura,
                    Bo ktoś zjadł konfitury.
                    Na temat dzieci, taty, psów,
                    To mamie brakuje już słów!

                    I mama boi się myszy,
                    A tata chce trochę ciszy,
                    Więc myszy nie wolno trzymać w domu,
                    Nawet ukradkiem po kryjomu!

                    Jak tata z mamą tańczy,
                    To mama się uśmiecha
                    I mówi, że nieważny kurz,
                    I że się żab nie boi już!
                    I można konfitury jeść,
                    I mieć kijanek sześć!!!

                    --
                    Life as theatre, morality as masquerade, identity as script
                    (b.)
                    • abepe Re: Czyzby ta ;)) 08.09.09, 21:27
                      Ta:)
                      --
                      "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
                      (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
                      (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
                      przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
                      • violik światopogląd 09.09.09, 13:49
                        Witam szanowne koleżanki po wakacjach!
                        A więc tak...
                        Nie da się wychować dziecka bez światopoglądu.
                        A światopogląd katolicki (Broda, Arka i Ziarno) jest określony i już.
                        WuWu też toczy się trochę w tę stronę...

                        Zrezygnowałam z pokazywania moim dzieciom Ziarna, kiedy 2 lata temu na dzień
                        kobiet pokazano, jak Pan Doktorek poszedł złożyć pani sąsiadce życzenia z
                        kwiatami, a ta go wyrzuciła, kwiaty połamała i doktorkowi ubranie poszarpała.
                        Przesłanie było podkreślane otwartym tekstem - to zachowanie niegodnie kobiety
                        (jakżesz mogła sobie nie życzyć życzeń w Dniu Kobiet!?).

                        Nie podobało mi się to. I nie chcę, żeby moje córki miały brać do siebie takie
                        uwagi (damska szowinistka - chyba to określenie padło z ekranu).

                        --
                        Violik
                        • mama_kotula Re: światopogląd 09.09.09, 14:49
                          Ooo, ja też oglądałam jakiś odcinek w Dniu Kobiet.
                          Doktorka nie pamiętam, ale pamiętam jak dziewczynki z babcią zadekowały się w tym dniu w kuchni, co by poczęstunek był gotowy jak wspaniałomyślna męska część przyjdzie w gości. W tym czasie męska część wypinała cherlawe klatki piersiowe przed lustrem w garniturach i lansowała pogląd "przyniesiemy paniom badylek, niech poczują, że mają święto".

                          Znaczy - w dniu swojego święta masz się kobieto - wybaczcie - upieprzyć w robocie po uszy, aby godnie przyjąć tych, co ach i och przyniosą ci kwiatka i będą to święto celebrować.
                          Po moim trupie :):).


                          --
                          I'm weird, but I'm not strange.
              • abepe Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 16:16
                steffa napisała:

                > Ależ ja bardzo proszę o niemówienie 'ubrać spineczkę'. ;-P

                :((((((((( Przepraszam.

                Zakładano, przypinano mi spineczkę, brrrrrrr.
                --
                "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
                bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
                zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
                dorośli ludzie"(J. Tuwim)
            • gopio1 Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 18:54
              abepe napisała:
              > Jeżeli rodzice, jak piszesz zgadzają się z poglądem, że chłopcy to a
              > dziewczynki tamto i w takim duchu wychowują swoje dzieci to
              > najprawdopodobniej ograniczają je, krzywdzą i psują sobie stosunki.

              W takim razie nie ograniczaj swoich synów i pozwól im chodzić w sukienkach. I
              wepnij spinkę we włosy... :DDD
              Sprawą oczywistą jest, że w pewnych jednak sprawach to "chłopcy to a dziewczynki
              tamto" i zaprzeczanie temu jest hipokryzją.
              --
              Sztuka czytania czyli Zabawa w słowa
              • abepe Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 19:39
                gopio1 napisała:

                >
                > W takim razie nie ograniczaj swoich synów i pozwól im chodzić w
                sukienkach. I
                > wepnij spinkę we włosy... :DDD
                > Sprawą oczywistą jest, że w pewnych jednak sprawach to "chłopcy to
                a dziewczynk
                > i
                > tamto" i zaprzeczanie temu jest hipokryzją.

                Gosiu, po pierwsze mało który chłopiec będzie chciał chodzić w
                sukience, od urodzenia widzi, w czym chodzą chłopcy:)
                Ale różowe ciuchy się moich chłopcom zdarzały:) I sandały z
                kwiatkiem:) Im jest na razie właściwie wszystko jedno w czym chodzą.
                Ale, ale, nie wiem, czy widziałaś ilu małych chłopców nosi na szyi
                koraliki - gryzaczki bursztynowe i ilu ma teraz długie włosy? Coś
                się zmienia? Wygląd na dziewczynę jest trendy?

                Po drugie pisałam już, że problem ciuchów jest dla mnie najmniej
                ważny. Jeżeli chodzi o nieszczęsne sukienki - bardziej mnie ruszyło
                to, że w piosence wspomniano o dziewczynkach tylko w kontekście
                bycia najładniejszą, a chłopców określono jako niegrzecznych itd.

                Możesz się ze mną nie zgadzać, ale nie wychowywałabym córki w duchu
                koniecznej atrakcyjności i nie zabroniłabym jej tak niegrzeczną, jak
                może być brat. Uważam, że to jest ograniczenie i, jeśli dziecko ma
                inne zdanie na swój temat - psucie stosunków.


                --
                "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
                bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
                zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
                dorośli ludzie"(J. Tuwim)
                • mama_kotula Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 21:47
                  Abepe, czyżby woda na twój młyn? - cytuję z forum Starsze Dziecko:

                  "Wiercipietom i przeszkadzaczom jak najbardziej jest zwracana uwaga.
                  Wszystkie dziewczynki zostaly takze rozsadzone, kazda siedzi z
                  chlopcem, zeby wlasnie takie sytuacje nie mialy miejsca."


                  --
                  I'm weird, but I'm not strange
                    • mama_kotula Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 22:23
                      steffa napisała:

                      > Dobre dobre! Chłopcom trzeba by jeszcze kałużę błotną zrobić na
                      > tyłach klasy.

                      A dziewczynki przyodziać w sukienki, aby były piękne.

                      Przyznam, że metoda utrzymania porządku pt. "sadzanie chłopców z dziewczynkami" działa na mnie jak płachta na byka. Do tej pory pamiętam, jak wściekła byłam bodaj w trzeciej czy drugiej klasie, że mam siedzieć z obrzydliwym Jacusiem, który mi przeszkadza, a nie z moją koleżanką, a dodatkowo to ja mam pilnować, aby Jacuś był "grzeczny". Zatem był bunt... i niestety, pani nie przewidziała, że doskonale się zakumpluję z Jacusiem.

                      --
                      I'm weird, but I'm not strange!
                    • abepe Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 22:23
                      steffa napisała:

                      > Dobre dobre! Chłopcom trzeba by jeszcze kałużę błotną zrobić na
                      > tyłach klasy.

                      Moi dzisiaj, chociaż mieli być grzeczni skakali po pokałużowym
                      błotku. Co za typowi faceci! Mlodszy z tej okazji nauczył się nowego
                      słowa "bamblo", czyli bagno:)

                      A ja w szkole byłam przeszkadzaczem, za dużo gadałam (cóż, chyba się
                      nudziłam:)
                      --
                      "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
                      (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
                      (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
                      przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
                      • mama_kotula Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 22:52
                        Moja córeczka, mimo, że przyodziana w sukienkę, uprawiała dzisiaj z koleżanką dzikie sumo z japońskimi dzikimi okrzykami - podczas zebrania nauczyciela z rodzicami. Chłopcy w tym czasie cichutko siedzieli w kąciku i budowali z klocków ;-). Dziewczynki były regularnie uspokajane i proszone o zmniejszenie ilości decybeli (sumo w milczeniu jak najbardziej dopuszczalne).

                        Nota bene dowiedziałam się znienacka, iż córka jest w zerówce - znaczy, grupa realizuje program zerówki wg nowej podstawy programowej.
                        Od września zatem będzie mogła iść do pierwszej klasy albo zostać w przedszkolu w grupie zwanej "przygotowaniem przedszkolnym do szkoły" (??? coś jak świnka morska, ani świnka, ani morska).
                        Paranoja na kółkach, wychodzi na to, że w przyszłym roku będę miała obydwoje dzieci w pierwszej klasie, w tym jedno w klasie idącej starą podstawą (a konkretnie kosmicznym programem autorskim dla dzieci zdolnych), a drugie w klasie idącej podstawą dawnej zerówki. Czuję się kompletnie skołowana, bo to burzy mój porządek świata i wywołuje u mnie autentyczne reakcje lękowe.

                        Dziękujemy ci, o szanowne Ministerstwo.

                        Zastanawiam się, czy nie przenieść na dniach młodej do szkolnej zerówki, przyjąć ją przyjmą bez problemu (i będzie razem z bratem). Tylko że ona uwielbia swoje przedszkole i swoją grupę :(.

                        --
                        I'm weird, but I'm not strange!
                        • abepe Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 23:10
                          Ee, program zerówki według nowej podstawy to to samo, co pięciolatki
                          rok temu, czyli Twoja córka robi to samo, co robiły dzieci w jej
                          wieku rok temu. Mój syn w zerówce robi to samo, co Twoja córka w
                          pięciolatkach:) Cieszyłam się więc, że do pięciolatków nie chodził,
                          ale jak widzę, co robią to chyba strata czasu, bo ten materiał już
                          dawno przyswoił. Mam nadzieję, że nie złamałam mojemu dziecku
                          kariery i nie zniechęce go do szkoły jej nudą:)
                          Ministerstwo dobrze zrobiło - zachęca w ten sposób rodziców do
                          przyprowadzania dzieci do zerówki w wieku 5 lat:)
                          Mogę się założyć, że w przyszłym roku do zerówki pójdzie o wiele
                          wiecej pięciolatków a do pierwszej klasy sześciolatków.
                          --
                          "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
                          (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
                          (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
                          przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
                          • mama_kotula Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 23:31
                            ===================
                            Mogę się założyć, że w przyszłym roku do zerówki pójdzie o wiele
                            wiecej pięciolatków a do pierwszej klasy sześciolatków.
                            ===================

                            Tak, ja wszystko rozumiem, tylko że szanowna pani nauczyciel przedstawiła 2 opcje na przyszły rok: albo ta nieszczęsna świnka morska :P w przedszkolu, albo pierwsza klasa. O zerówce szkolnej nie było mowy. A ja nie lubię mieć niepełnego info i sprzecznych informacji, bo patrz wyżej.

                            OT - ostatnio zresztą mam pecha do sprzecznych informacji - Ministerstwo mi uczelnię zamyka, a uczelnia twierdzi że się nie zamyka, ja nie wiem, czy dalej studiuję, czy mam wołać o zwrot czesnego za 2 lata... ech, szkoda gadać.

                            No ale - w szkole się naszej dowiem, czy w przyszłym roku będzie w niej klasa zero (najchętniej bym widziała taką z programem autorskim jak teraz klasa Szymona), czy nie będzie i zrobią 2 różne pierwsze, idące różnym programem. Jestem dobrej myśli.. bo nie mam innego wyjścia :P.
                            A teraz idę do Merlina zamówić wszystko co mają w temacie Kronik Spiderwick i zbankrutować.


                            --
                            I'm weird, but I'm not strange!
                            • abepe Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 23:47
                              mama_kotula napisała:

                              > Tak, ja wszystko rozumiem, tylko że szanowna pani nauczyciel
                              przedstawiła 2 opc
                              > je na przyszły rok: albo ta nieszczęsna świnka morska :P w
                              przedszkolu, albo pi
                              > erwsza klasa. O zerówce szkolnej nie było mowy.

                              Ale zerówka szkolna, czy świnka w przedszkolu to raczej to samo. My
                              robimy świnkę w szkole:)


                              > OT - ostatnio zresztą mam pecha do sprzecznych informacji -
                              Ministerstwo mi ucz
                              > elnię zamyka, a uczelnia twierdzi że się nie zamyka, ja nie wiem,
                              czy dalej stu
                              > diuję, czy mam wołać o zwrot czesnego za 2 lata... ech, szkoda
                              gadać.

                              Świetnie, nie zazdroszczę.
                              >
                              > No ale - w szkole się naszej dowiem, czy w przyszłym roku będzie w
                              niej klasa z
                              > ero (najchętniej bym widziała taką z programem autorskim jak teraz
                              klasa Szymon
                              > a), czy nie będzie i zrobią 2 różne pierwsze, idące różnym
                              programem. Jestem do
                              > brej myśli.. bo nie mam innego wyjścia :P.

                              I słusznie. Moje dziecię za to, po tygodniu w szkole zaniemogło na
                              ból głowy oraz wymioty. Bardzo to wbrew stereotypom, bo co to za
                              facet z migreną (patrz forum Migrena). Mam więc nadzieję, że to
                              tylko jakiś zmutowany rotawirus. Na to wolno chłopcom chorować.

                              > A teraz idę do Merlina zamówić wszystko co mają w temacie Kronik
                              Spiderwick i z
                              > bankrutować.

                              Jak bankrutować to z fantazją!


                              --
                              "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
                              (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
                              (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
                              przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
                              • mama_kotula Re: fragment tekstu piosenki 10.09.09, 00:05
                                =========================
                                Ale zerówka szkolna, czy świnka w przedszkolu to raczej to samo. My
                                robimy świnkę w szkole:)
                                =========================

                                No właśnie nie :D
                                U nas w szkole nie ma w tym roku świnki, jest normalna zdrowa zerówka gdzie uczą pisać, czytać, liczyć, jest 8 godzin językow tygodniowo, 3 godziny wf i muzyka. Oraz wiele innych rzeczy.

                                A diabli wiedzą, jak to będzie w roku przyszłym. A ja - co zrozumiałe - nie znoszę sytuacji pt. "diabli wiedzą".

                                Zamówiłam Poradnik Hodowcy Chochlików i Notatnik do fantastycznych obserwacji ;). Trochę nie po kolei, bo zaczynaliśmy od Przewodnika Terenowego, potem film - o zgrozo, tak, moje pięcioletnie dziecko oglądało ten okropny film z fatalnym tłumaczeniem i dubbingiem - "gryffin" miast "gryf" i inne kwiatki. Ale moje pięcioletnie dziecko lubi "filmy dla dużych dzieci", ostatnio zachwycona przypatrywała się jak matka oglądała "Most do Terabithii" i wyjaśniała bratu o co w filmie chodzi - aż sama byłam w szoku, że zrozumiała więcej i szybciej niż jej własna matka :/.
                                No a co do książek "rdzeniowych" z serii Spiderwick nie mogę się przekonać, czytałam w oryginale i jakoś mi nie bardzo podchodziły, językowo mi nie podchodziły i wizualnie, coś mi zgrzytało. Nie wiem, jak polskie tłumaczenie, ale jak też są kwiatki jak w filmie, to ja sobie odpuszczę i poczekam, aż dziecię przyswoi angielski na tyle, żeby swobodnie czytać.


                                --
                                I'm weird, but I'm not strange.
                                • abepe Re: fragment tekstu piosenki 10.09.09, 09:02
                                  mama_kotula napisała:

                                  > No właśnie nie :D
                                  > U nas w szkole nie ma w tym roku świnki, jest normalna zdrowa
                                  zerówka gdzie ucz
                                  > ą pisać, czytać, liczyć, jest 8 godzin językow tygodniowo, 3
                                  godziny wf i muzyk
                                  > a. Oraz wiele innych rzeczy.

                                  A, zapomniałam, że to nie szkoła masowa:)


                                  > A diabli wiedzą, jak to będzie w roku przyszłym. A ja - co
                                  zrozumiałe - nie zno
                                  > szę sytuacji pt. "diabli wiedzą".
                                  >
                                  Ale dlaczego ma się zmienić?


                                  > Zamówiłam Poradnik Hodowcy Chochlików i Notatnik do fantastycznych
                                  obserwacji ;
                                  > ). Trochę nie po kolei, bo zaczynaliśmy od Przewodnika Terenowego,
                                  potem film -
                                  > o zgrozo, tak, moje pięcioletnie dziecko oglądało ten okropny
                                  film z fatalnym
                                  > tłumaczeniem i dubbingiem - "gryffin" miast "gryf" i inne kwiatki.
                                  Ale moje pię
                                  > cioletnie dziecko lubi "filmy dla dużych dzieci", ostatnio
                                  zachwycona przypatry
                                  > wała się jak matka oglądała "Most do Terabithii" i wyjaśniała
                                  bratu o co w film
                                  > ie chodzi - aż sama byłam w szoku, że zrozumiała więcej i szybciej
                                  niż jej włas
                                  > na matka :/.
                                  > No a co do książek "rdzeniowych" z serii Spiderwick nie mogę się
                                  przekonać, czy
                                  > tałam w oryginale i jakoś mi nie bardzo podchodziły, językowo mi
                                  nie podchodził
                                  > y i wizualnie, coś mi zgrzytało. Nie wiem, jak polskie
                                  tłumaczenie, ale jak też
                                  > są kwiatki jak w filmie, to ja sobie odpuszczę i poczekam, aż
                                  dziecię przyswoi
                                  > angielski na tyle, żeby swobodnie czytać.


                                  Mów do mnie jeszcze:) My utknęliśmy na Bajbunie i robimy powtórki.
                                  Dziecko chce jeszcze o Bajbuuuuuuunieeeeee i królu Sambie
                                  Mąąąąąądryyyyym!


                                  --
                                  "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
                                  bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
                                  którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
                                  realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
                                • nobullshit Re: fragment tekstu piosenki 11.09.09, 15:29
                                  mama_kotula napisała:

                                  > Zamówiłam Poradnik Hodowcy Chochlików i Notatnik do fantastycznych >obserwacji
                                  ;). Trochę nie po kolei, bo zaczynaliśmy od Przewodnika >Terenowego, potem film
                                  - o zgrozo, tak, moje pięcioletnie dziecko >oglądało ten okropny film z fatalnym
                                  tłumaczeniem i dubbingiem - >"gryffin" miast "gryf" i inne kwiatki.
                                  Kulisy sprawy:
                                  Dystrybutor nie chciał skorzystać z usług tłumaczki książki. Autorka dubbingu
                                  nawet się z tłumaczką konsultowała, ale najwyraźniej nie skonsultowała się ze
                                  słownikiem. Omal nie spadłam w kinie z fotela.
                                  A do kompletu posiadacz praw do przekładu, amerykański Egmont, nie pozwolił na
                                  wykorzystanie w dubbingu np. wymyślonych przez tłumaczkę książki imion stworów,
                                  więc zostawiono je w oryginale. Rewelacyjny pomysł. :((

                                  > No a co do książek "rdzeniowych" z serii Spiderwick nie mogę się przekonać,
                                  czytałam w oryginale i jakoś mi nie bardzo podchodziły, językowo mi nie
                                  podchodziły i wizualnie, coś mi zgrzytało. Nie wiem, jak polskie tłumaczenie,
                                  ale jak też są kwiatki jak w filmie, to ja sobie odpuszczę i poczekam, aż
                                  dziecię przyswoi angielski na tyle, żeby swobodnie czytać.
                                  Zapewniam, że nie ma takich kwiatków. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że
                                  polski przekład jest bardziej po polsku niż angielski oryginał po angielsku, i
                                  bardziej trzyma się kupy. Dotyczy to zwłaszcza dalszych tomów serii (i serii
                                  drugiej). Im dalej, tym książki są gorzej napisane po angielsku. Jakby autorka
                                  tylko szkicowała fabułę, a pisał jakiś ghost writer.

                                  pozdrawiam - tłumaczka :))




                                  --
                                  Wydawnictwa i ich obyczaje
                      • steffa Re: fragment tekstu piosenki 11.09.09, 21:21
                        Też siedziałam 'za karę' z niejakim Jarkiem, który podśpiewywał sobie
                        całą lekcję, co mi przeszkadzało. Jak mu o tym powiedziałam, to
                        narysował przez ławkę linię i powiedział, że na swojej połowie może.
                        Cha cha cha. Był także niejaki Maciek, który 'się we mnie kochał' i
                        za to go nienawidziłam. Widzicie, ile w tym traumy. :D
                        --
                        --- Zorro - nie - Matka ---
                • gopio1 Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 23:06
                  > Możesz się ze mną nie zgadzać, ale nie wychowywałabym córki w duchu
                  > koniecznej atrakcyjności

                  Ja mam córkę-chłopczycę, 5-latkę, która gardzi lalkami, księżniczkami i chodzi w
                  bokserkach po starszym bracie - daleka więc jestem od stereotypów. Ale też
                  przeciwna jestem próbie zrównania chłopców i dziewczynek w imię
                  równouprawnienia. Różnice są i będą zawsze - natury się wszak nie oszuka ;)
                  --
                  Sergiusz czyli Zabawa w słowa
                  • abepe Re: fragment tekstu piosenki 09.09.09, 23:16
                    gopio1 napisała:

                    > Ja mam córkę-chłopczycę, 5-latkę, która gardzi lalkami,
                    księżniczkami i chodzi
                    > w
                    > bokserkach po starszym bracie - daleka więc jestem od stereotypów.
                    Ale też
                    > przeciwna jestem próbie zrównania chłopców i dziewczynek w imię
                    > równouprawnienia. Różnice są i będą zawsze - natury się wszak nie
                    oszuka ;)

                    A gdzie tu natura? W grzeczności dziewcząt i niegrzeczności chłopców?
                    Dlaczego Twoja córka nienaturalnie gardzi księżniczkami? Czy może
                    jednak to jest jej natura właśnie?
                    --
                    "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
                    bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
                    zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
                    dorośli ludzie"(J. Tuwim)
                    • gopio1 Re: fragment tekstu piosenki 10.09.09, 13:26
                      abepe napisała:
                      > A gdzie tu natura? W grzeczności dziewcząt i niegrzeczności chłopców?

                      Nie mówię o grzeczności - ale są pewne typy zachowań przypisane płci. Ja
                      ostatnio obserwuję jak ludzie na siłę próbują postawić znak równości między
                      chłopcami a dziewczynkami. A tak się nie da i już.

                      > Dlaczego Twoja córka nienaturalnie gardzi księżniczkami?
                      A dlaczego nienaturalnie? Po prostu gardzi. Tak samo jak żołnierzykami. Czy to
                      nie jest właśnie myślenie stereotypowe - skoro gardzi żołnierzami - to normalne,
                      ale skoro księżniczkami, to już nienaturalne?

                      A dlaczego gardzi... - cóż, ona z reguły odrzuca wszystko co masowe. Coś co
                      mają/robią wszyscy jej nie interesuje. Szuka sobie niszowych produktów.
                      --
                      Sergiusz czyli Zabawa w słowa
                      • abepe Re: fragment tekstu piosenki 10.09.09, 20:46
                        gopio1 napisała:

                        > abepe napisała:
                        > > A gdzie tu natura? W grzeczności dziewcząt i niegrzeczności
                        chłopców?
                        >
                        > Nie mówię o grzeczności - ale są pewne typy zachowań przypisane
                        płci. Ja
                        > ostatnio obserwuję jak ludzie na siłę próbują postawić znak
                        równości między
                        > chłopcami a dziewczynkami. A tak się nie da i już.
                        >
                        > > Dlaczego Twoja córka nienaturalnie gardzi księżniczkami?
                        > A dlaczego nienaturalnie? Po prostu gardzi. Tak samo jak
                        żołnierzykami. Czy to
                        > nie jest właśnie myślenie stereotypowe - skoro gardzi żołnierzami -
                        to normalne
                        > ,
                        > ale skoro księżniczkami, to już nienaturalne?
                        >
                        > A dlaczego gardzi... - cóż, ona z reguły odrzuca wszystko co
                        masowe. Coś co
                        > mają/robią wszyscy jej nie interesuje. Szuka sobie niszowych
                        produktów.

                        Gosiu, mam wrażenie, że się nie rozumiemy - skrytykowałam piosenkę
                        Brodów, która mówi, że to chłopcy moga być grzeczni a dziewczynki
                        ładnie wyglądać. Zarzuciłaś mi, że chcę zrównać obie płcie, a to
                        niezgodne z naturą. Ja tylko protestuję przeciwko takiemu zdaniu,
                        jak zdanie Brodów, ponieważ jeżeli ktoś pozwala chłopcu na
                        niegrzeczne zachowania i zabawę w błocie a dziewczynce ich odmawia,
                        twierdząc, że to niezgodne z jej naturą - jest to krzywdzące.

                        Pytam więc - jakie zachowania według Ciebie różnią obie płcie? Nie
                        napisałaś jakie zachowania masz na myśli. I bardzo mnie interesuje
                        na czym polega to nie aprobowane przez Ciebie stawianie równości
                        między dziewczynkami a chłopcami.
                        Bo widzisz - według mnie pogarda dla księżniczek właśnie może być
                        odebrana jako zachowanie dla dziewczynki nienaturalne a według
                        Ciebie jest naturalne.

                        Nie pytam złośliwie, czy sarkastycznie. Naprawdę mnie to interesuje.
                        Zawsze lubiłam dyskusje na tym forum i naprawdę mi żal, że się tak
                        szybko kończą.

                        ---
                        "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
                        bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
                        zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
                        dorośli ludzie"(J. Tuwim)
                        • gopio1 Re: fragment tekstu piosenki 10.09.09, 22:38
                          abepe napisała:
                          > Gosiu, mam wrażenie, że się nie rozumiemy - skrytykowałam piosenkę Brodów

                          Masz racje, nie zrozumiałyśmy się. Ja nie pisałam o piosence, bo dla mnie to też
                          sprawa oczywista, że ona jest niezbyt mądra, ale dyskusja poszła gdzieś dalej, i
                          to mnie ruszyło. Uważam za dużą przesadę (żeby nie napisać dosadniej) pisanie do
                          radia, że piosenka która właśnie leciała na antenie jest szkodliwa dla dzieci bo
                          mówi o tym, że dziewczynki ładnie wyglądają w sukienkach. Przecież to
                          absurdalne. Jest tyle szkodliwych rzeczy wokół, że czepianie się piosenki dla
                          dzieci wydaje mi się po prostu niedorzeczne. Spójrz na to z innej strony - to
                          stereotyp, który obowiązywał przez ostatnie setki lat i dla niektórych nadal
                          obowiązuje. Przynajmniej by tego chcieli. Pewnie im ta piosenka się podoba - i
                          dobrze, żyjemy w wolnym kraju, każdy ma prawo do swoich poglądów.

                          > Pytam więc - jakie zachowania według Ciebie różnią obie płcie?

                          Chłopcy są bardziej wojowniczy. Potrzebują innych wyzwań, lubią rywalizować,
                          walczyć. Są silniejsi, mają inny potencjał fizyczny. Oczywiście że nie wszyscy i
                          nie zawsze, ale - widziałaś kiedyś dziewczynki ganiające się z bronią (chociażby
                          z patyków), udające komandosów, mających jakieś wielkie moce, planujących
                          strategiczne ustawienie wojsk? Wojna zawsze była domeną mężczyzn i to widać już
                          po małych chłopcach. Z innych typowo męskich cech - siła i wytrzymałość -
                          właśnie dlatego to mężczyźni zostają rycerzami/żołnierzami/górnikami/rybakami...
                          No i piłka nożna to też jest męska dziedzina. Ale jeśli znajdzie się płeć
                          piękna, która ma ochotę i predyspozycje do wykonywania takich zajęć - to ok. Ja
                          nie widzę w tym nic złego. Ale jak słyszę głośny protest - o nie! żadnego
                          podziału na męskie-żeńskie - kobiety niech grają w nogę, schodzą do kopalni -
                          wszystko w imię równouprawnienia - to coś się we mnie gotuje. Ostatnio byłam
                          świadkiem jak jedna mama zastanawiała się co kupić 2-latkowi na prezent - i
                          usłyszała - kup mu lalkę - bo to teraz modne. Modne! Rozumiesz? A więc nie
                          chodzi o to, żeby podążać za pragnieniami dziecka, tylko narzucać to co jest
                          modne - albo z potrzeby buntu przeciw jakimś rzeczom. Jeśli chłopiec chce lalkę
                          - ok, ale po co to robić na siłę? W imię czego? To samo w drugą stronę - jeśli
                          dziewczynka chce się bawić samochodami - super, ale po co na siłę wciskać jej
                          wersję dla dziewczynek - czyli koniecznie różową. Znam dziewczynki, które nigdy
                          nie przejawiały zainteresowania autkami, ale dostały je w prezencie - no bo
                          przecież nie można ich ograniczać płcią - ale nie dostawały granatowego jeepa
                          tylko różową limuzynę.

                          Przeczytałam to co napisałam i mam wątpliwości czy to jest w miarę zrozumiałe...
                          No ale padam, więc nic innego już nie napiszę ;)

                          --
                          Sztuka czytania czyli Zabawa w słowa
                          • abepe Re: fragment tekstu piosenki 10.09.09, 22:58
                            Dziękuję, Gosiu.
                            Widzisz, moje obserwacje zawodowe i prywatne nie potwierdzają
                            Twoich. Znam za dużo "wyjątków", żeby uznać regułę.
                            --
                            "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
                            bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
                            zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
                            dorośli ludzie"(J. Tuwim)
                          • mama_kotula Re: fragment tekstu piosenki 11.09.09, 08:08
                            ========================================
                            Oczywiście że nie wszyscy i nie zawsze, ale - widziałaś kiedyś dziewczynki ganiające się z bronią (chociażby z patyków), udające komandosów, mających jakieś wielkie moce, planujących strategiczne ustawienie wojsk?
                            =========================================

                            Ja w wieku lat 6-7-8-9 i banda moich koleżanek z podwórka. Ale pewnie mamy męskie mózgi po prostu.

                            Moja córka :). Ma wielkie moce, świetlny miecz/zwykły miecz/różdżkę i walczy z Darthem Vaderem albo ogrem Mulgarathem. Ustawia sobie armię zwierząt i twierdzi, iż ma "medżik pałer" :).
                            Ostatnio interesowała ją kwestia jej pradziadka na wojnie (co prawda jej się pomerdało i twierdziła uparcie, że był rycerzem miast żołnierzem) - zbudowali z bratem i jedną koleżanką barykadę i przeprowadzali dywersje rozmaite. Działając oczywiście pod pseudonimami.
                            Na codzień jest taka zabawa (na zdjęciu Jurand Rowerkask z Kauflandowa i Jagna Walkiria z Tescowa, wybaczyć jakość bo z komu):
                            fotoforum.gazeta.pl/photo/9/mg/bd/q4ws/JxS0difA6aOAsqewFX.jpg
                            Wczoraj córuś była tajnym szpiegiem i zmasakrowała wroga publicznego nr 1, czyli matkę, czołgając się w hełmie (czytaj: idąc kanałami) pod matczyne biurko.
                            No podłożyła pode mnie granat, panie dzieju, li i jedynie.

                            --
                            I'm weird, but I'm not strange!
                              • gopio1 Re: fragment tekstu piosenki 11.09.09, 17:00
                                > Mój syn z moją corką bawili sie nieustannie w wojnę,

                                No i właśnie o to chodzi - jak w pobliżu jest chłopiec, to zabawa w wojnę jest
                                superowa. I powszechna. Dziewczynkom posiadającym brata tematy wojenne są dużo
                                bliższe niż jedynaczkom czy tym, które mają siostrę. Wiele razy obserwowałam
                                grupkę bawiących się dziewczynek - same, z własnej inicjatywy nigdy nie podjęły
                                takiej zabawy. W gronie chłopaków zmieniają oblicze ;)

                                Jestem pewna, że znajdzie się ktoś, kto powie, że zna właśnie takie
                                dziewczynki-wojowniczki-amazonki, które w swoim (dziewczęcym) gronie to nic
                                tylko by szabelkami się bawiły, czy biegały z patykami i strzelały do siebie -
                                ale ja jednak uważam, że to niezmierna rzadkość.

                                --
                                Rozwodnieni czyli Zabawa w słowa
                                • abepe Re: fragment tekstu piosenki 11.09.09, 17:36
                                  Mnie tam się już nie chce podawać przykładów z własnego podwórka.
                                  Dziękuję za wyręczenie.
                                  --
                                  "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
                                  bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
                                  którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
                                  realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
                                • agisek Re: fragment tekstu piosenki 11.09.09, 20:09
                                  Zabaw z szabelkami to akurat szczególnie nie popieram, ale od razu rodzi się
                                  pytanie, dlaczego dziewczynki rzadziej bawią się w takie rzeczy? Czy to kwestia
                                  ich autentycznego zapotrzebowania czy też przystosowania się funkcjonującego w
                                  społeczeństwie obrazu idealnej dziewczynki?
                                  • gopio1 Re: fragment tekstu piosenki 11.09.09, 20:37
                                    agisek napisała:
                                    > Zabaw z szabelkami to akurat szczególnie nie popieram, ale od razu rodzi się
                                    pytanie, dlaczego dziewczynki rzadziej bawią się w takie rzeczy?

                                    Może z tego samego powodu, dlaczego chłopcy rzadziej przebierają lalki.

                                    --
                                    Emphet temphet czyli Zabawa w słowa
                                    • agisek Re: fragment tekstu piosenki 11.09.09, 21:07
                                      > agisek napisała:
                                      > > Zabaw z szabelkami to akurat szczególnie nie popieram, ale od razu rodzi
                                      > się
                                      > pytanie, dlaczego dziewczynki rzadziej bawią się w takie rzeczy?
                                      >
                                      >gopio1:
                                      Może z tego samego powodu, dlaczego chłopcy rzadziej przebierają lalki.

                                      Skrócone o drugą część moje pytanie zupełnie straciło sens, jaki chciałam mu
                                      nadać... Dopisuję więc i przy chłopcach: ciekawe ilu chłopców przebierało by
                                      lalki, gdyby im je kupowano i wmawiano, że to najodpowiedniejsza zabawka dla
                                      chłopca, a nie plama na jego męskim honorze?
                                      • steffa Re: lalki vs wojna 11.09.09, 21:30
                                        Mój syn miał lalkę (a jakże!) i jedyne, co z nią robił, to ją
                                        rozbierał, a potem rzucał w kąt. To była moja próba wychowania
                                        przeciw stereotypom. Kocha samochody. Kiedyś nie wiedział, co
                                        przystoi chłopakom, a co dziewczynom - teraz już wie, bo wyedukowany
                                        został w przedszkolu przez koleżanki, efekt jest taki, że pełno w
                                        nim wewnętrzynych ograniczeń. Przeraża mnie to. Córka roczna
                                        uwielbia samochody, bo mistrzu je uwielbia. Ale przytula też
                                        pluszaki (lalki nie znosi, zawsze ją karze za coś, np depcząc po
                                        niej). Syn pluszaków nigdy nie przytulał, nie miał też obiektu
                                        przejściowego. Ale to kwestia charakteru, nie wychowania. Czasami,
                                        gdy patrzę na syna, miotającego się wśród ograniczeń, myślę sobie "a
                                        tak się starałam" ('i nic z tego nie wyszło' - w podtekście).
                                        --
                                        --- Zorro - nie - Matka ---
                            • anndelumester taka ładna, a taka niegrzeczna 11.09.09, 09:33
                              > ========================================
                              > Oczywiście że nie wszyscy i nie zawsze, ale - widziałaś kiedyś dziewczynki gani
                              > ające się z bronią (chociażby z patyków), udające komandosów, mających jakieś w
                              > ielkie moce, planujących strategiczne ustawienie wojsk?
                              > =========================================

                              > Ja w wieku lat 6-7-8-9 i banda moich koleżanek z podwórka. Ale pewnie mamy męsk
                              > ie mózgi po prostu.
                              To ja chyba też tak mam. Bo zainteresowania wojenne i wojskowe do tej pory mi
                              zostały :p
                              A mój syn potrafi się bawić (z koleżankami swoimi ukochanymi i kolegami) i w
                              krwawe jatki i w dom sprzetami w kolorach lila-róż [albowiem trudno jest znaleźc
                              miksery tostery żelazka i inne takie w kolorach bardziej normalnych (kuchnia na
                              szczęście jest bardziej po ludzku zaprojektowana)], a jego baby born ma ubranka
                              i wózek również..

                              BTW - ludzie mają dziwny sposób pojmowania dzieci - mój syn ma urodę delikatną ,
                              by nie rzec dziewczęcą - i kiedyś na spacerze, gdy z innym kolegą wrzeszczeli i
                              wymachiwali rynsztunkiem jakaś pani poczuła się do wyrażenia opinii cytowanej wyżej
                              "taka ładna, a taka niegrzeczna " :DDDDDDD

                              --
                              Life as theatre, morality as masquerade, identity as script
                              (b.)
                              • mama_kotula :D 11.09.09, 09:40
                                - Ale piękna dziewczynka! I jaki rezolutny chłopiec!

                                (standardowy zachwyt nad moimi dziećmi. co najśmieszniejsze, syn jest dużo ładniejszy od córki, ma bardzo regularne rysy i dziewczęcą urodę :P) - ale przecież chłopcu nie powie się, że jest ładny, bo to dziewczynki mają być ładne, a chłopcy mają być mądrzy.

                                --
                                I'm weird, but I'm not strange.
                                  • steffa Re: :D 11.09.09, 21:23
                                    Mój syn jest do mnie podobny (córka do ojca) i ma bardzo długie rzęsy
                                    i zawsze panie molestowały go o te rzęsy - że jak tak może je mieć,
                                    przecież dziewczyny takie mają. Dobrze, że ich sobie nie wyrwał w
                                    przypływie szału (choć jeszcze to przed nim).
                                    --
                                    --- Zorro - nie - Matka ---
                            • steffa Re: foto 11.09.09, 21:18
                              Ale wiesz, ona jakoś tak po kobiecemu trzyma ten miecz. ;-P
                              Rozmowa nasza biegnie dwutorowo, z czego jeden tor biegnie donikąd.
                              Przecież nikt nie twierdzi, żeby odzierać dziewczynki z sukienek.
                              Ja teraz z chęcią zakładam córce sukienki (nie różowe ;-)), po
                              latach szarości chłopięcej jest to miła odmiana. Szarości chłopięce
                              brały się oczywiście z konserwatyzmu naszych sklepów.
                              Zachowania dziewcząt (spokojne, potulne, grzeczne) były wynikiem
                              opresyjnego wychowania. Zmienia się to i tak jak wspomniała abepe,
                              dziewczynki mogą konkurować w 'niegrzeczności' z chłopcami. Kiedyś
                              do 'naszego przedzkola' przyszli jacyś 'badacze', żeby potwierdzić
                              swoją tezę podziału płci, ale pytania, które zadawali nauczycielom
                              nie przystawały do rzeczywistości. Żeby nie było wątpliwości:
                              "grzeczność" w wydaniu naszym swojskim produkuje w latach
                              późniejszych całe zastępy ofiar, ofiar losu, ofiar rodziny, ofiar
                              życiowych, które nie mogą sie zbuntować, bo "taka jest ich natura".
                              Bzdura-natura. Jestem kobietą, to nie ulega wątpliwości, nie to co
                              w przypadku Caster Semenyi ;), ale miałam to szczęście, że wychowano
                              mnie na człowieka. W wojnę też się bawiłam, bo takie były czasy,
                              ubierała mnie mama na 'niewiadomoco' (też te czasy), samochody
                              miałami lalki, i lubię sukienki i jeżdżę motorem.
                              --
                              --- Zorro - nie - Matka ---
                          • iwoniaw Owszem, u mojego dziecka w przedszkolu 18.09.09, 13:20
                            > widziałaś kiedyś dziewczynki ganiające się z bronią (chociażb
                            > y
                            > z patyków), udające komandosów, mających jakieś wielkie moce, planujących
                            > strategiczne ustawienie wojsk?

                            Dziewczynki 5-letnie jak najbardziej ganiające się z "bronią" i wyjasniające
                            "proszę pani, bo my jesteśmy Power RangerSKAMI" :-D


                            --
                            "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot
                            odechciało"
                              • abepe Re: Owszem, u mojego dziecka w przedszkolu 18.09.09, 18:44
                                Jak już pisałam w innym wątku mój syn od wczoraj ma nową ulubioną
                                koleżankę, z którą wczoraj układał puzzle ze Spidermanem a
                                dziś "Pałenrendżens" (o jednym i drugim syn ma takie samo blade
                                pojęcie a dziewczynka ołówek ze Spidermanem:)
                                --
                                "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
                                bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
                                zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
                                dorośli ludzie"(J. Tuwim)
    • atama Z igły widły 10.09.09, 09:52
      Nie raz w powyższych wypowiedziach przewinęło się, że albo nasze
      dzieci, albo my sami mimo atakujących z zewnątrz stereotypów
      uniknęliśmy popsucia stosunków, przed którymi ostrzega Abepe.
      Mama_kotula stereotypowo potraktowana w szkole miała zadziałać
      wyciszająco na kolegę, a jakoś sobie poradziła i nie dała się wbić w
      rolę grzecznej dziewczynki.

      Twierdzę, że to nie teksty piosenek zasłyszanych w radiu psują
      stosunki i psychikę. Problem leży gdzie indziej i zdejmowanie takiej
      czy innej treści z anteny w niczym nie pomoże.
      • abepe Re: Z igły widły 10.09.09, 10:01
        Oczywiście, że problem leży gdzieś indziej. Tekst tej piosenki jest
        wyrazem drażniących mnie tendencji a ja jestem nawiedzoną feministką.
        Ale możemy już zakończyć tę bezowocną i bzdurną dyskusję i zająć się
        omawianiem kto co wydał i co kto kupił:)
        Ja kupiłam w Taniej Książce w Krakowie "Kobiety uczą Kościół".
        Świetna lektura:)
        --
        "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
        bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
        którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
        realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
    • agisek Re: stereotypy płciowe w piosence "Dzieci z Brodą 11.09.09, 20:14
      Doskonale rozumiem Twoje oburzenie, Aneto. Sama jestem zainteresowana obalaniem
      stereotypów, nie tylko jako mama dziewczyny i chłopca w tym samym wieku. Ale
      wydaje mi się, że i tak dziewczynki mają łatwiej, bo o ile Majka na traktorze
      czy Majka taplająca się w błotku nikogo z moich znajomych nie dziwi, o tyle
      niektórzy robili wielkie oczy widząc Filipa prowadzącego różowy wózeczek z lalą.
    • steffa Re: stereotypy płciowe 22.09.09, 19:38
      Trochę ożywię (?) wątek.
      Ostatni Świerszczyk, tekst Grzegorz Kasdepke (TVP Kultura
      rekomentuje, hi hi) "Akcja 'Brudzenie świata!'"
      >Sprzątanie raczej nie jest ulubionym zajęciem mężczyzny, a już na
      pewno nie mężczyzny kilkuletniego.<
      Chyba trudno powstrzymać się, jeśli w nas samych królują stereotypy.
      No i trochę obok: która z was uwielbia sprzątanie? :-D
      --
      --- Zorro - nie - Matka ---
      • abepe Re: stereotypy płciowe 22.09.09, 21:20
        steffa napisała:

        > Trochę ożywię (?) wątek.
        > Ostatni Świerszczyk, tekst Grzegorz Kasdepke (TVP Kultura
        > rekomentuje, hi hi) "Akcja 'Brudzenie świata!'"
        > >Sprzątanie raczej nie jest ulubionym zajęciem mężczyzny, a już na
        > pewno nie mężczyzny kilkuletniego.<
        > Chyba trudno powstrzymać się, jeśli w nas samych królują
        stereotypy.
        > No i trochę obok: która z was uwielbia sprzątanie? :-D

        A to miałam nosa, że nie kupiłam tego Świerszczyka:) A co pan K.
        pisze o kobietach??????
        Ja sprzątanie traktuję jako rzecz konieczną, ale mało pociągającą.
        Naszych chłopców nauczyliśmy sprzątania po sobie, na razie głównie
        zabawek. Są w tym lepsi od wszystkich znajomych dzieci obu płci.


        --
        "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
        bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
        którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
        realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
          • abepe Re: stereotypy płciowe 23.09.09, 00:29
            agisek napisała:

            > >Są w tym lepsi od wszystkich znajomych dzieci obu płci.
            >
            > Chcesz się ścigać? Od Filipa na pewno nie! To urodzony pedant. ;-)

            Pedantami moich chłopców bym nie nazwała, ale świetnie segregują na
            komendę "zbieramy zabawki". A jak się zagrozi, że nie będzie
            czytania na dobranoc - zbierają aż się kurzy (bo rzadko odkurzamy:)
            --
            "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
            bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
            którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
            realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
        • steffa Re: stereotypy płciowe 22.09.09, 22:47
          Dziewczynki grzecznie tam sprzątają (świat) w tle, a chłopcy
          wymyślają, jak zrobić interes na śmieciach i śmiecą, żeby więcej
          zebrać i wygrać. Tak po krótce. ;)
          --
          --- Zorro - nie - Matka ---
          • abepe Re: stereotypy płciowe 23.09.09, 00:33
            steffa napisała:

            > Dziewczynki grzecznie tam sprzątają (świat) w tle, a chłopcy
            > wymyślają, jak zrobić interes na śmieciach i śmiecą, żeby więcej
            > zebrać i wygrać. Tak po krótce. ;)

            Nie!!!!!!!!!!!!!!!!Dziewczynki - sprzątaczki i chłopcy z głowami do
            interesów?
            Pociesza mnie tylko to, że tym razem autorem jest mężczyzna.
            Najczęściej tak się przykro składa, że stereotypy płciowe kultywują
            kobiety.
            --
            "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
            świat patrzeniem" (Tuwim)
            • taria Re: stereotypy płciowe 23.09.09, 12:23
              Wygrzebałam spod sterty czasopism "Świerszczyka"żeby sprawdzić, bo
              jakoś przy czytaniu córce "kwestia uciśnienia kobiet" mi umknęła.
              I wiecie, ja p. Kasdepke będę bronić. Jest historyjka o dwu
              chłopcach, którzy nieszczególnie lubią sprzątać, ale kiedy na
              horyzoncie pojawia się możliwość wygrania biletów do kina, skłonni
              są do poświęceń. Poza przytoczoną już na forum inwokacją o tym, że
              zwykle mężczyźni nie lubią sprzątać, żadnej opozycji dziewczęco -
              chłopięcej w tekście nie wyczuwam. Chłopcy (przy aprobacie reszty
              klasy) znaleźli sposób, żeby na ich terenie śmieci było więcej.
              Nawet najlżejszej sugestii "my skombinowaliśmy śmieci, wy
              sprzątacie". A na ilustracji mamy trzy dziewczynki (dwie sprzątają,
              jedna biega) i ośmiu chłopców (pięciu sprząta, jeden wyleguje się na
              trawie, dwóch kombinuje). Dla mnie rażącej nierówności społecznej
              nie ma. No chyba, że uważacie, że poprawność polityczna nakazuje, by
              z dwóch głównych bohaterów opowiadania jeden musiał koniecznie być
              płci żeńskiej...
              • steffa Re: stereotypy płciowe 23.09.09, 20:28
                Ta co biegnie niechybnie biegnie do jakiegoś papierka. ;) Ja tu już wpisuję się
                trochę dla żartu, bo wydaje mi się, że nic w zasadzie nie można zrobić, tylko
                się zdrowo pośmiać. Chodzi mi o to, że opowiadanie zaczyna się od 'prawdy
                objawionej', której śmiało przytakują niektórzy już dorośli mężczyźni,
                usprawiedliwiając swoje zapuszczenie. I od razu uprzedzę: nie mam zadry w
                sercu i nie jest to temat z mojego podwórka. che che.
                --
                --- Zorro - nie - Matka ---
                • abepe Re: stereotypy płciowe 23.09.09, 21:43
                  Takie właśnie miałam wrażenie, że sobie teraz troszkę żartujemy.
                  Wiadomo, że Kasdepke pisze i poprawnie i niepoprawnie politycznie:))
                  Mało przedsiębiorczych mężczyzn też można u niego znaleźć. A
                  czyścioszków, porządnickich i kobiety - bałaganiarki? Muszę
                  poszukać.
                  --
                  "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
                  świat patrzeniem" (Tuwim)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka