Polska Dziennik Łódzki Ewa Drzazga 2009-11-17
Bawełnianka czeka
Już o pół roku opóźniło się zatwierdzenie przez miejskich radnych studium
zagospodarowania przestrzennego dla części miasta, w której ma powstać
Galeria Bawełnianka.
Póki dokument nie będzie zatwierdzony, inwestorzy mają związane ręce i tylko
tęsknie spoglądają w stronę piotrkowskiego Focus Malla. Kolejny wymieniany w
Bełchatowie termin głosowania nad studium to styczeń.
W spółce Bawełnianka, która zamierza w Bełchatowie postawić centrum
usługowo-handlowe, niemal nie ma dnia, by nie zgłaszali się chętni do wynajęcia
powierzchni i tacy, którzy chcieliby tu pracować. Krzysztof Włuka, prezes
spółki, przyznaje, że pytań o to, na jakim etapie są prace i kiedy Bawełnianka
się otwiera, nie brakuje.
- Uruchomienie projektu jest istotne ze względu na korzyści dla miasta. Powstaną
nowe miejsca pracy i podczas prac przy galerii, i po jej otwarciu - mówi
Krzysztof Włuka.
Dodaje, że na styczniowy termin zatwierdzenia studium uwarunkowań i kierunków
zagospodarowania przestrzennego bardzo liczy. Bo styczeń to miesiąc, który teraz
wymienia Włodzimierz Kuliński, szef bełchatowskiej Rady Miasta. I choć plan był
wyłożony do wglądu dla mieszkańców, ciągle nie można go zatwierdzić.
- Okazało się, że wyłożenie, według wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego,
nie gwarantowało, że studium będzie ważne - mówi Kuliński. - Powodem jest to, że
w informacji o wyłożeniu studium nie było zawartego zapisu, że do tego planu
można również zgłaszać zastrzeżenia środowiskowe.
Jak zaznacza Włodzimierz Kuliński, były już w Polsce przypadki, że z takiego
właśnie powodu kwestionowano plany zagospodarowania. - Ze zwykłej ostrożności
zdecydowano, by nad studium jeszcze nie głosować, ale ponownie je przedstawić
mieszkańcom - dodaje przewodniczący. - Z informacją, że można zgłaszać
zastrzeżenia z zakresu ochrony środowiska.
Jednocześnie, jak mówi, będą się toczyły prace nad miejscowym planem dla tego
przedsięwzięcia. Bez niego inwestor też nic nie może zrobić.
- Liczymy, że plan miejscowy może uda się przegłosować już w lutym - zaznacza
Kuliński.
Taki harmonogram z radością przyjęliby inwestorzy.
- W ciągu sześciu miesięcy od zatwierdzenia planu miejscowego złożymy gotowy
projekt budowlany - deklaruje prezes Krzysztof Włuka.
Gdyby tych terminów udało się dotrzymać,
Galeria Bawełnianka zostałaby
otwarta na przełomie 2011 i 2012 roku. I wtedy w Bełchatowie powstałoby aż
półtora tysiąca miejsc pracy.
--
wyborcza.pl/1,75480,6657610,Baska__git_majonez.html