..."Bartoszewski mówiący setki razy o tym, że najważniejsze w życiu
to być przyzwoitym sam z tej przyzwoitości wiele razy zrezygnował.
Tak było podczas zasiadania w Kapitule Orderu Orła Białego, kiedy
sprzeciwił się nadania tego odznaczenia rotmistrzowi Pileckiemu i
Augustowi Emilowi Fieldorfowi, ludziom, których życiorysy są o ileż
piękniejsze i bardziej jednoznaczne niż właściciela "najlepszego
polskiego życiorysu" i "najlepszej polskiej biografii" jak się
wyraził Tusk o Bartoszewskim.Bartoszewski przyjął zasadę nie
prostowania przypisywanych mu niedokonanych czynów i zgadzania się
na tytułowanie profesorem.".... I tak człowiek, którego niegdyś
szczerze podziwiałem i szanowałem pozostanie w mej pamięci
zmanierowanym i zepsutym przez salon próżnym zdziecinniałym
staruszkiem, który w wieku 83 lat zostaje przewodniczącym rady
nadzorczej LOT-u, na czym się kompletnie nie zna, a swego syna
historyka wkręca na stanowiska pełnomocnika rządu Marcinkiewicza ds.
bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.