Dyrektor to przynajmniej usunąłby z najbardziej uczęszczanego, wręcz newralgicznego miejsca, jakim jest holl przed izbą przyjęć i doraźną pomocą chirurgiczną, te dwie wielkie, ohydne, stare i brudne jak czarna ziemia, odrażające wycieraczki. Poprzez takie wycieraczki wchodzi się do sterylnych (niby) pomieszczeń!!! Wizytówka szpitalna! Pierwsze wrażenie jak się wchodzi - naprawdę, miód, malina! Ktoś inny na miejscu dyrektora spaliłby się ze wstydu! A obok oddział intensywnej opieki medycznej (OIOM). Masakra.
A tak na marginesie: każdego dnia przez te wycieraczki przewijają się dziesiątki lekarzy - ludzi z wyższym wykształceniem! I tym inteligentom taki syf i malaria zupełnie nie przeszkadzają. Dziwne, doprawdy...
www.alumata.pl/content/blogcategory/5/5/