Dodaj do ulubionych

Kierunkowskazy na rondach!

08.04.10, 19:55
Czy ktoś jest może na tyle zorientowany aby odpowiedzieć mi na
pytanie:Kiedy używamy kierunkowskazów w ruchu okrężnym?Mnie
uczono,że zjeżdżając z ronda.Może teraz weszły jakieś zmiany bo
jadąc za "L"ciągle widzę kierunkowskazy używane przed wjazdem na
rondo.Więc jak jest zgodnie z przepisami ruchu drogowego?
Edytor zaawansowany
  • 08.04.10, 21:48
    przecie jest demokracyja
  • 08.04.10, 22:41
    Z kierunkami na rondzie to problem systemowy. Są dwie szkoły jazdy.
    Pierwsza: na rondo wjeżdżamy bez kierunku, objeżdżamy wysepkę tyle ile potrzeba
    i dajemy kierunek w prawo sygnalizując zamiar zjechania z ronda.
    Druga: przed rondem kierunek w lewo, wysepkę objeżdżamy cały czas na migającym
    lewym kierunku i wrzucamy prawy kierunek sygnalizując zamiar zjazdu z ronda.
    Obie szkoły są poprawne, z tego co mi wiadomo piotrkowski WORD przyjął pierwszy
    wariant. Tak uczył mnie instruktor na kursie, mówiąc że było jakieś spotkanie
    instruktorów z egzaminatorami podczas którego to spotkania uzgodniono takie
    rozwiązanie. Jednak podczas egzaminu egzaminator chciał mnie oblać twierdząc, że
    powinienem pojechać wg drugiego wariantu. Oblał mnie w końcu na czymś innym ;)
    Problem jak używać kierunkowskazów na rondzie jak wspomniałem jest problemem
    systemowym. Na różnego rodzaju forach często ścierają się zwolennicy jednej albo
    drugiej szkoły. Nawet jakis czas temu KG Policji miała wydać oficjalne
    stanowisko Policji w tej sprawie, ale minął bardzo długi czas i nadal nic nie
    wiadomo i nic się nie rozwiązało.
    Cały czas rzecz jasna piszę o rondzie z jednym pasem ruchu, bo przy 2 pasach
    ruchu wjeżdżając na rondo musimy zmienić pas, stąd kierunek w lewo (tak
    przynajmniej uczono mnie na kursie, niech mnie ktoś poprawi jeśli nie powinienem
    iść dalej tą drogą).


    --
    Kto pierwszy ten lepszy, ale... druga mysz bierze serek
  • 09.04.10, 11:10
    Zapomniałeś o 1 ważnej rzeczy: jeżeli na rondzie zamierzasz skręcić
    w 1 zjazd, to powinienieś włączyć prawy kierunkowskaz PRZED wjazdem
    na rondo, a nie dopiero będąc na rondzie, tak jak to nagminnie
    czynią tłumy matołków skręcających w prawo z ul. Roosevelta w ul.
    Żeromskiego na rondzie Żołnierzy Wyklętych 1944-1956, a sznur
    samochodów wjeżdżających na rondo z ul. Żeromskiego od strony ul.
    Krakowskie Przednieście czeka, choć mógłby jechać. Szkoda, że nasza
    policja ma to głęboko gdzieś, zamiast przeprowadzić jakąś prwencyjną
    akcję. Pewnie na jednej by się nie skończyło i trzeba byłoby
    powtarzać te akcje może i z 10 razy.
    W Łodzi z kolei uczą inaczej: jeżeli na rondzie skręcasz w lewo lub
    zawracasz, to włączas lewy kierunkowskaz, jeżeli zaś jedziesz na
    rondzie prosto lub w któryś ze zjazdów po prawej stronie - nie
    włączasz. Tak pojechałem na egzmaninie w Łodzi i zdałem. Był to
    ostatni raz, kiedy użyłem na rondzie lewego kierunkowskazu - uważam,
    że takie sygnalizowanie jest bez sensu.
  • 09.04.10, 16:45
    piotr.kowianin napisał:
    Zapomniałeś o 1 ważnej rzeczy: jeżeli na rondzie zamierzasz skręcić w 1 zjazd, to powinienieś włączyć prawy kierunkowskaz PRZED wjazdem na rondo,

    No nie do końca. Nie ma takiej zasady. Kierunkowskaz należy włączać w zasadzie już na rondzie a włączenie go wcześniej jest dopuszczalne w przypadku małych rond do jakich z pewnością należy rondo "Żołnierzy Wyklętych 1944-1956". Dlatego w tym przypadku się zgadza, jednak przepisy nie mówią o pierwszym zjeździe a o sygnalizowaniu "odpowiednio wcześnie". Tak więc Policja musiałaby działać w tym przypadku raczej "uznaniowo" - czyli interpretując po swojemu "odpowiednio wcześnie". Oczywiście z kultury jazdy wynika, że dobrze jest zasygnalizować skręt w pierwszą ulicę w prawo.
    Tutaj więcej informacji na ten temat od Policjantów z Komendy Głównej Policji.
    Dodajmy że w Niemczech jest wręcz zabronione włączanie kierunkowskazu przed rondem oraz w lewo na rondzie (chyba że przy zmianie pasa).

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem..
  • 09.04.10, 19:38
    "Nie ma też potrzeby, jeszcze przed wjazdem na rondo, sygnalizowania
    prawym kierunkowskazem zamiaru skrętu w pierwszą ulicę odchodzącą od
    ronda. Jednak specyfika polskiej infrastruktury drogowej, mowa tu o
    malutkich rondach, wymusza niekiedy użycie prawego kierunkowskazu
    jeszcze przed wjazdem na rondo. A to z tej prostej przyczyny, iż po
    wjechaniu na rondo może być już po prostu za późno na
    zasygnalizowanie skrętu w pierwszą w prawo."
    Trochę się ten policjant zakręcił z tłumaczeniem.
    Przepisy mówią, że zamiar skrętu należy sygnalizować odpowiednio
    wcześniej i wyraźnie. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie prawie 20 lat
    temu uczono, że kiernukowskaz należu włączać ok. 60 metrów przed
    skrzyżowaniem (20 lat wcześniej mojego ojca uczono, że 30 metrów).
    Oczywiste jest, że manewr należy sygnalizować przed wjazdem na
    skrzyżowanie, a więc w tym przypadku również przed wjazdem na rondo.
    Nie znam ronda, na którym odległość między wjazdem i pierwszym
    zjazdem wynosi 60 metrów lub więcej.
  • 29.04.10, 13:27
    a ja powiem tak:) z tego co pamietam to kierunkowskaz włączamy wtedy gdy zmieniamy kierunek lub pas jazdy, wjezdzając na rondo i chcemy zjechac na 1 zjezdzie powinnismy włączyć kierunek juz przed, jadąc prostą włączamy prawy gdy mijamy zjazd do skretu w prawo. Lewy włączamy gdy chcemy zawrócic lub skrecic w lewo i to co mi wiadomo stróże prawa nie mają prawa się doczepić do mojej teori:D
    pozdrawiam
  • 29.04.10, 19:09
    Milicjanty się może i nie przyczepią, ale zaproponowany sposób jazdy jest
    wkurzający dla innych kierowców. Dla kierowców którzy czekają na wjazd na rondo
    całkowicie bez znaczenia jest czy ty jedziesz z tego czy innego kierunku oraz
    czy chcesz jechać prosto, w lewo czy w którąkolwiek inną stronę. Oni czekają
    tylko na to aż będzie wolne miejsce na rondzie żeby mogli na nie wjechać.
    Dlatego istotne jest używanie prawego kierunkowskazu sygnalizując zamiar zjazdu
    z ronda. W ten sposób osoba czekająca na wjazd zaraz za twoim zjazdem wie że
    może jechać. Natomiast używanie lewego kierunkowskazu całkowicie mija się z
    celem bo jeżeli masz do objechania całą wysepkę czy tylko pół to inaczej nie
    możesz jechać jak właśnie w lewą stronę. Po co więc sygnalizować oczywistą
    oczywistość ? Jedziesz w lewą stronę i już.
    Oczywiście zamiar opuszczenia ronda na pierwszym zjeździe nalezy sygnalizować
    jeszcze przed wjazdem na rondo. Na małych rondach zjazdy często są bardzo
    ciasno, więc po wjeździe na rondo będzie już ciut za późno na sygnalizację. Taka
    jest moja teoria :)

    --
    Psychoanalityk
    człowiek, który za wasze pieniądze da wam te same rady, które wy innym dajecie
    za darmo.
  • 29.04.10, 20:50
    Jak się wjeżdża na małe rondo z prędkością 40 km to rzeczywiście nie będzie czasu na włączenie kierunku. Uważam, że problemem jest właśnie prędkość wjazdu na rondo a nie kierunkowskazy. Jadąc "normalnie" jest czas na włączenie kierunku będąc już na rondzie.Ja nie mam z tym problemu. Kierowcy zapominają, że przed rondem należy co najmniej przyhamować jeśli nie zatrzymać się. Każdy ma na pewno częsty problem z wjazdem na rondo bo królowie szos rozpędzeni na prostej pakują się na rondo z twojej lewej a ty stoisz jak baran chociaż teoretycznie powinieneś dawno już włączyć się do ruchu. Dlatego jestem za umieszczeniem przed rondem znaku STOP a nie tylko ustąp pierwszeństwa.
  • 30.04.10, 12:32
    Jak ma się problem z płynnym włączaniem do ruchu, to należy jeździć autobusem, a
    nie oczekiwać, że wymusi się od sprawniejszych uczestników ruchu zatrzymywanie
    przed rondem
  • 30.04.10, 13:33
    "sprawniejszych uczestników ruchu" czyli myślących tylko o sobie chamów?
  • 25.05.10, 13:29
    Oczywiście, że prowadząc samochód myślę przede wszystkim o sobie i
    współpasażerach, bo siadając za kółkiem wziąłem na siebie obowiązek zadbania o
    bezpieczeństwo tych osób. Ale w ruchu ulicznym myślę również o i za innych
    uczestnikach / ów ruchu, bo bez współpracy nie da się sprawnie poruszać po
    drogach. Błyśnięcie długimi, podziękowanie kierunkowskazami i wszyscy jadą do
    przodu.
    A "sprawniejsi uczestnicy ruchu" w moim mniemaniu to kierowcy, którzy przed
    wykonaniem każdego manewru nie czytają w myślach 1/3 instrukcji obsługi pojazdu,
    żeby wiedzieć co powinni dalej zrobić
  • 30.04.10, 15:04
    fachmann1 napisał:

    > Dlatego jestem za umieszczeniem przed rondem znaku STOP a nie
    tylko ustąp pierwszeństwa.

    A może jeszcze szlabanów, zabezpieczonych dodatkowo kolczatką, tak
    jak to miało miejsce kilka lat temu przy wjeździe na teren
    piotrkowskiego Uniwersytetu?
    Ponad 100 lat temu Karl Benz powiedział, że predyspozycje do
    kierowania samochodem ma około 10% ludzi i tu niestety muszę się z
    nim zgodzić.
  • 12.05.10, 14:17
    Drodzy Piotrkowscy forumowicze
    sporo jeżdże po polsce:D tylko w Piotrkowie kierowcy nie sygnalizuja skrętu w lewo na rondzie, ktoś tu miał racje że powinno się włączać. Czy na rondzie skręcając zmienia się kierunek?? jeśli tak to się włącza. Egzaminatorzy lubią na tym oblewać przyszłych kierowców i z tym SPOTem to dobry pomysł.
  • 18.05.10, 02:30
    sporo jeżdże po polsce:D tylko w Piotrkowie kierowcy nie sygnalizuja
    skrętu w lewo na rondzie

    Moje wrażenia są dokładnie odwrotne, w zasadzie nigdzie nie widzę
    sygnalizowania skrętu w lewo na rondzie poza mniejszymi miasteczkami...

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu,
    a później pokona doświadczeniem..
  • 18.05.10, 19:14
    właśnie, też nie rozumiem jaki jest sens sygnalizowania na rondzie skrętu w
    lewo, tak jakby można było pojechać w inną stronę. Jak wspomniałem wyżej,
    kierowcę jadącego z tyłu naprawdę nie interesuje czy ktoś chce jechać w prawo,
    lewo, zawrócić czy jeździć w kółko po rondzie. Kierowcę jadącego z tyłu
    interesuje jedynie kiedy ów jegomość ma zamiar opuścić rondo. Tak samo kierowców
    czekających na wjazd na rondo nie interesuje czy ktoś wjechał 2 czy 3 wjazdy
    wcześniej. Ich interesuje tylko czy zjedzie z ronda przed ich wjazdem czy muszą
    go puścić i czekać na miejsce na rondzie.
    Mnie uczono, że na rondzie o jednym pasie ruchu sygnalizuje się tylko zamiar
    opuszczenia ronda i koncepcja ta wydaje się słuszna :)

    --
    Jak to mówią: Wino, kobiety i śpie...
  • 18.05.10, 21:28
    lodzistik napisał:

    > Drodzy Piotrkowscy forumowicze
    > sporo jeżdże po polsce:D tylko w Piotrkowie kierowcy nie
    sygnalizuja skrętu w l
    > ewo na rondzie, ktoś tu miał racje że powinno się włączać. Czy na
    rondzie skręc
    > ając zmienia się kierunek?? jeśli tak to się włącza. Egzaminatorzy
    lubią na tym
    > oblewać przyszłych kierowców i z tym SPOTem to dobry pomysł.

    Nie wiem po jakiej Polsce tyle jezdziles ale musiala to byc zupelnie
    inna niz ta po ktorej ja jezdze:)
    W 3city jezdzi sie bez lewego kierunkowskazu przy wjezdzie, to samo
    w Lodzi i w Warszawie, podobnie w Krakowie. Tylko na Śląsku
    widziałam wlaczanie kierunku przy wjezdzie.
  • 23.05.10, 19:26
    zdrowy rozsądek...
    jak jestem na rondzie, to jestem... istotne kiedy zamierzam je opuścić.. i to jest ważne dla tego co za mną i dla tego co zmierza wjechać..
    a dla zwoleników lewego kierunkowskazu, proponuję jeszcze wystwić rączkę przez okienko
  • 03.06.10, 21:02
    i o to chodzi - brawo ianthom !!!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.