Dodaj do ulubionych

Zostan poliglotą ?

21.12.05, 19:02
Nasze wspaniele miasto zafundowalo we wspolpracy z Unia, jeszcze wspanialszym
mieszkancom miasta i powiatu piotrkowskiego bezplatne kursy jezykowe. Jak
wiadomo system kwalifikacji byl prosty. Kto pierwszy ten lepszy. Niestety ale
bardziej durnowatego pomyslu chyba nie dalo sie wymyslec. Czy nie lepiej by
bylo gdyby wprowadzic np. kryterium dochodowe ? Tzn. dac szanse tym ktorzy
zarabiaja najmniej - na nauke jezyka obcego, przez to podniesienie swoich
kwalifikacji i przez to umozliwic znalezienie lepszej, bardziej dochodowej
pracy? Otoz, nie. Zarzadzajacy funduszem poszli droga najmniejszego oporu. Kto
pierwszy i juz po klopocie. Nie wiem czy ktos przyjrzal sie na stronie
piotrkow.pl/wiadomosci.html#93
coz za osobistosci sie zakwalifikowaly. Normalnie krew czlowieka zalewa jak
sie widzi kto zakwalifikowal sie np. na angielski dla zaawansowanych,
niemiecki dla zaawansowanych, angielski dla sredniozaawansowanych. Nazwiska
pozwole sobie pominac ale kto uwaznie przeczyta znajdzie szacownych wysokich
(ranga, nie wzrostem) urzednikow, coniektorych spryciarzy i prowadzacych
dochodowe dzialalnosci gospodarcze. Wlasciwie to wypadalo by te osoby wymienic
z imienia i nazwiska oraz funkcji jako osoby ktore bezwstydnie wyciagaja lapy
po pieniazki z ktorych powinni skorzystac ci ktorych faktycznie na takie kursy
jezykowe nie stac. To po prostu wstyd ze z kursow tych korzystac beda osoby
ktore zarabiaja miesiecznie po kilka tysiecy zlotych a ci co zarabiaja ledwie
kilkaset sa na listach rezerwowych bez szans na zakwalifikowanie. Nadmieniam
ze kurs jezykowy kosztuje ok. 150-200 PLN miesiecznie w niektorych szkolach w
Piotrkowie. Czy szacownych wysokich urzednikow i coniektorych przedsiebiorcow
nie stac na wysuplanie takiej kwot ? Wstyd Prosze Panstwa!!

PS. nadmieniam ze wniosku nie skladalem bo po prostu bylo by mi wstyd, wiec
moje oburzenie nie wynika bynajmniej z braku mojego nazwiska na liscie.
Edytor zaawansowany
  • guzgu 21.12.05, 19:41
    Witam gościa o mentalności psa ogrodnika.Trzeba było dupę ruszyć w sobotę
    rano.Niedługo będzie kurs dla malkontentów-radzę się zapisać.
  • kamikaze_pkow1 21.12.05, 19:54
    czytaj uwaznie. NIE JESTEM zainteresowany takim kursem bo mnie stac na to by
    oplacic samemu. Ale zamiast wyciagac bezwstydnie lapy moze warto by dac jednak
    szanse tym ktorzy by chcieli, nie maja kasy na oplacenie kursu a w kolejce nie
    mogli stanac bo musieli akurat pracowac lub z innych powodow ? Ha ?
    Jezeli zatem uwazasz ze metoda kto pierwszy wepchnie 4 litery ten lepszy no to
    powodzenia i wesoluch swiat.
  • stalker05 21.12.05, 23:39
    a ja sobie myślę, że gdybym był bardzo biedny i bardzo chciałbym się uczyć tego
    języka to nie byłoby takiej siły, żebym nie był w pierwszej dzisiątce pod
    drzwiami. Może nawet jest jakiś związek między moim myśleniem, a tym, że jednak
    biedny nie jestem. Reguły były proste. Przychodzisz wcześnie i masz kurs. A nie
    przyszło Ci do głowy, że może oni właśnie dlatego są biedni, że nie chce im się
    wstać wcześnie jak mają jakąś szansę, że nie chce im się uczyć wtedy gdy mogą
    się uczyć? Może nie wszyscy, ale większość tak ma.
  • kamikaze_pkow1 22.12.05, 00:19
    moze i w tym co mowisz jest troche racji ale chyba nie kazdy moze sobie isc i
    stac w kolejce. Byc moze niektorzy maja tez i inne zajecia ? To tylko
    teoretyzowanie, ktore nie zmienia faktu iz wedlug mnie ze swiadczen korzystaja
    niektore dosc majetne osoby spychajac niektorych mniej zamoznych na dalekie
    miejsca listy rezerwowych.
    No i chyba nie nalezy upadlac ludzi twierdzeniem ze skoro sa biedniejsi maja
    stac od rana ? Wydaje sie ze po prostu komisji nie chcialo sie przegladac setek
    podan i dzielic na tych ktorzy zarabiaja wiecej czy mniej. Woleli brac wedlug
    kolejnosci zgloszen tzn. isc po najmniejszej linii oporu.
  • krzysiek491 22.12.05, 09:19
    Masz rację parafrazując przysłowie "Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje". Ale...
    A co, jeśli zgłoszenia zostały przez te osoby wręczone dzień wcześniej
    urzędnikowi odpowiedzialnemu za nabór? Wtedy mogły mieć pierwszeństwo, przed
    osobami, które odstały swoje w kolejce. Przecież to chyba nie przypadek, że
    najbardziej rannymi ptaszkami okazali się "wysocy" urzędnicy? A co z
    listonoszami, nocnymi stróżami, dostawcami chleba i mięsa, ludźmi, którzy na
    ósmą gnają do pracy do Warszawy, albo na szóstą idą do pracy w którymś z
    piotrkowskich zakładów, gdzie o tej porze rusza pierwsza zmiana? Wszyscy
    postanowili odespać zaległości? Nikomu nie chciało się uczyć? A może wszyscy
    doszli do wniosku, że rozegra się to w taki sposób i przypomnieli sobie
    porzekadło "Kto rano wstaje, ten się g.... wyśpi"
  • stalker05 22.12.05, 15:15
    "Ale...
    > A co, jeśli zgłoszenia zostały przez te osoby wręczone dzień wcześniej
    > urzędnikowi odpowiedzialnemu za nabór?"- tak można pojechać zawsze - wszystko
    i wszystkich.Jakoś nie słychać jednak protestów tych , którzy się nie załapali.
    To z tymi wysokimi urzędnikami na początku jest pewne? Nazwiska podawaj lista
    jest dostępna, bo coś mi się zdaje, że naciągasz człowieku rzeczywistość do
    swojej wizji świata.
  • kamikaze_pkow1 22.12.05, 15:22
    eeee tam. Czytaj uwaznie a sam zobaczysz ze i z imienia i z nazwiska znajdziesz
    kilka waznych osobistosci. Skoro lista jest dostepna to uwaznie przeczytaj.
    Nazwisk nie zamierzam podawac bo wiadomo. Jedna IPgate na takim malym forum
    wystarczy :)
  • krzysiek491 22.12.05, 16:12
    > "Ale... A co, jeśli zgłoszenia zostały przez te osoby wręczone dzień wcześniej
    > urzędnikowi odpowiedzialnemu za nabór?
    Ta część mojej wypowiedzi miała charakter przypuszczenia.
    > To z tymi wysokimi urzędnikami na początku jest pewne?
    Wziąłem za pewnik to co napisał w topicu kamikadze. Przeglądałem listy
    zamieszczone na stronie z informacją o naborze, ale żadne z nazwisk nic mi nie
    mówi. Oczywiście nie znaczy to, że zgadzam się z Tobą, tylko to, że poza
    (dosłownie) kilkoma nazwiskami nie mam pojęcia o piotrkowskim "who is who" w
    samorządzie i biznesie.
    > Jakoś nie słychać jednak protestów tych , którzy się nie załapali.
    Ciekawe czy istnieje tryb odwoławczy od tych decyzji, a jeśli tak, to czy ktoś
    się z nim zapoznał?
    Natomiast jeśli masz na myśli fakt, że nie słychać protestów na Forum, to moje
    wytłumaczenie jest takie, że osób, które potrzebują takiej darmowej pomocy, może
    nie stać na kompa w domu i internet. A może pracują po 12 godzin dziennie i nie
    mają głowy do protestowania na forum.

  • kamikaze_pkow1 22.12.05, 19:00
    spokojnie panowie. Nie popadajamy w stan zbiorowwgo szukania czarownic. Nazwisk
    o ktorych pisze wyzej jest ledwie kilka. Wydaje sie jednak ze kazdy kto sie
    chociaz troche interesuje sprawami Piotrkowa bez trudu znajdzie przynajmniej z 5
    nazwisk. Nie podejrzewam tez nikogo o machlojki. Zwyczajnie glupie prawo ktore
    zezwala korzystac z publicznych pieniedzy na doksztalcanie rowniez tym ktorych
    na samoksztalcenie po prostu stac. Tylko ktos taki regulamin ustalil. Kryterium
    dochodowe bylo by moim zdaniem najtrafniejsze i najsprawiedliwsze.
  • stalker05 22.12.05, 20:11
    Jak pracują po 12 godzin dziennie to kurs językowy im na nic, bo musieliby się
    zwalniać z pracy, straciliby pracę i byliby jeszcze biedniejsi. Muszą poczekać
    na kursy nocen. Te były popołudniowe. A co do listy i nazwisk to włąsnie tak
    rodzi się plotka- jedna baba drugiej babie.
  • makarenko1 22.12.05, 08:26
    Tak Kamikaze. Masz rację. Szanse ludzi na rynku pracy nigdy się nie wyrównają
    jeżeli ci których stać na wiele będą ciągle odbierali szansę tym którzy
    zarabiają najmniej. Ciekawe w jaki sposób kwalifikacje prowadzono w innych
    miastach gdzie też uruchomiono ten program. Przyjmowanie według kolejności
    zgłoszeń to faktycznie beznadziejny pomysł. Przecież można było inaczej.
    Pzdr
  • zjawiskowa 22.12.05, 18:48
    Tak na marginesie tej aferki z poliglotami! Tę kretyńską akcję naboru
    nadzorowała niejaka Pani Kierownik Cłapa, kierownik Biura Zarządzania Zasobami
    Ludzkimi. Brrr, nawiasem mówiąc, trzeba wiele wyobraźni, aby tak nazwać komórkę
    organizacyjną urzędu. Tam w tym urzędzie to już w ogóle nikt nad niczym nie
    panuje. Kiedyś, drodzy urzędasy, taka komórka nazywała się po prostu działem
    kadr albo działem personalnym, i - jak mi się wydaje - nikomu to specjalnie nie
    przeszkadzało. Ale nie! Jakiś pusty łeb pomyślał i wydumał Biuro Zarządzania
    Zasobami Ludzkimi. Czy to nie pan Sekretarz Munik przypadkiem wpadł na tak
    genialny pomysł?? Bo to jemu to zarządzanie zasobami ludzkimi podlega. Od razu
    jako żywo staje mi przed oczyma obóz koncentracyjny w Oświęcimiu. Tam ci
    Niemczy mieli świetnie zorganizowane jednak to Biuro Zarządzania Zasobami
    Ludzkimi. Ordnung mus sein! Wiadomo! Tutaj zasoby ludzkie rozbierali, tam
    pędzili niczym bydło pod prysznic, tam znowu wpychali do gazu, a potem do
    pieca. Zasoby ludzkie były ponadto też świetnie posegregowane, kto chce, niech
    pojedzie sobie zobaczyć: w jednej skrzyni włosy ludzkie, w drugiej – same złote
    zęby, w trzeciej same trzewiki (dla kretynów z forum: buty, obuwie), następnie
    pobielałe kości (też podzielone naukowo), dalej – oprawki okularów, no i
    oczywiście, skóra ludzka na mydło saponit. Biuro Zarządzania Zasobami Ludzkimi!
    Niech was dunder świśnie!
  • guzgu 22.12.05, 21:02
    Zjawiskowa mam dla Ciebie poradę.Zgłoś się do tego premiera "yes yes yes" i
    napewno da Ci angaż na szefową służby cywilnej.Powodzenia!!!
  • zjawiskowa 22.12.05, 20:59
    Mam! Mam! Czwórka moich znajomych (bliższych i dalszych, ale wiadomości mam z
    pierwszej ręki) po zapoznaniu się z ofertą urzędu miasta dotyczącą tego
    programu, z euforią powitała taka inicjatywę urzędu miejskiego.

    Ci młodzi jeszcze ludzie, zajmujący stanowiska wyższe od sprzątaczek i
    zamiataczy ulic, postanowili skorzystać w oferty i podnieść swoje kwalifikacje
    językowe. Ponieważ są to bardzo zajęci ludzie (harują na chleb i małe dzieci),
    złożenie kwestionariuszy odłożyli na trzeci, ostatni dzień całkiem świadomie i
    wcale nie dlatego, że nie chciało im się kiblować w kolejce od godz. 5 rano w
    słynną już sobotę.

    Skoro wnioski można składać przez trzy dni, to po diabła zapierniczać już
    pierwszego dnia i to jeszcze nocą? Tu dochodzimy do sedna afery.

    Uwaga! Uwaga! Przeczytaj se Pan Matusewicz, zawszeć to lepiej wiedzieć, co
    podwładni odpierdalają pod Twoim bokiem. Wiadomości o naborze moi znajomi
    czerpali z jak najbardziej oficjalnego źródła, jakim jest strona internetowa
    tego bardaku, czyli www.piotrkow.pl. Wszak magistrat zachęca nawet do
    załatwiania części spraw tą właśnie drogą (nawiasem mówiąc, może i te wnioski
    też można było przyjmować pocztą mailową?)

    Więc wiedzieli z Internetu. Czy zatem mieli zapierdalać do urzędu po jakieś
    bliższe informacje? Nie. Czy w ogóle do głowy mogło im to przyjść? Nie.
    Przecież wszystko mieli na stronie www!

    Ha, ale okazało się, że nie wszystko! Brakowało bowiem na stronie www, tak
    zasadniczej informacji, jak to, że – do kurwy nędzy – o zakwalifikowaniu
    decyduje kolejność zgłoszeń. Ani słowa na ten temat! Sprawdź se Pan, Panie
    Matusewicz albo Panu Pampuchowi każ Pan sprawdzić? Jest? Nie ma!

    Mało tego!!! Równolegle w lokalnych gazetach urząd zamieścił odpłatnie
    ogłoszenia o identycznym brzmieniu, jak w Internecie. I też słowem się nie
    zająknął o tym, że należy szusować jako pierwszy, wstawać po nocy i tworzyć
    komitety kolejkowe, tworzyć dyżury (nostalgia za PRL-em?), powodować ścisk i
    złorzeczenia. Żadnej informacji, że coś miałoby mieć jakiś wpływ na całą tę
    rekrutację.

    To co mieli robić moi znajomi? Czy oni są jasnowidzami? Jak niby mieli wpaść na
    to, opierając się na dwóch (!) wiarygodnych i urzędowych źródłach informacji,
    że na PLAKATACH wiszących w waszym budynku JEST informacja (ale tylko tam!), że
    o przyjęciu (albo nie) decyduje k-o-l-e-j-n-o-ś-ć z-g-ł-o-s-z-e-ń?

    Z wywieszonymi ozorami, rzucając pracę (a nie każdy miał z tym lekko!) znajomi
    przybiegli pod koniec ostatniego dnia przyjmowania wniosków do urzędu, a tam
    jakieś smarkate dziewczyniska poczęstowały ich sensacją, że już wpłynęło
    kilkaset wniosków i oni nie mają żadnych szans. Na ich zdziwione miny jakiś
    też smarkaty kretyn - mądral przyszedł tłumaczyć, że przecież „pisze na
    PLAKACIE!” Za chwilę przyleciała jakaś kolejna smarkata i (też kretynka) z
    odsieczą temu koledze - kretynowi.

    Państwo urzędasy, w takim urzędzie, to trzeba zatrudniać jakichś wiarygodnych
    pracowników, a nie chłystków, szczawików i smarkaczy, wymądrzających się
    bezczelnych typków.

    Może mi ktoś wyjaśni, może Pan, Panie Matusewicz, bo Pan przecież zna odpowiedź
    na każde pytanie, nawet to jeszcze nie zadane, kto to kurwa wymyślił?

    Jeżeli żeśta mieli 180 miejsc na omal 80-tysięczne miasto, to po co było robić
    trzy dni przyjęć? Przecież chyba więcej niż pewnym było, że WSZYSCY chętni,
    którzy będą mogli BYĆ PRZYJĘCI, zgłoszą się w już pierwszego dnia, w sobotę.
    Więc po chuj przyjmowano te wnioski jeszcze w dwa dni następnego tygodnia?

    Jeżeli chodziło wam o to, żeby kilkaset ludzi, którzy pełni wiary stawili się
    do urzędu w dwa pozostałe, nikomu niepotrzebne terminy, zrobić po prostu,
    w BAMBUKO, no to wam się udało!
    Ale to jest świństwo.
    A jeżeli „tylko” głupota, to winowajca powinien stracić pracę za wywinięcie
    tego numeru.
    Ale czy wy tam macie w ogóle jakieś pojęcie o odpowiedzialności?
  • stalker05 22.12.05, 21:55
    Wiesz co, z ciekawości odszukałem to ogłoszenie i myślę że zwyczajnie kłamiesz.
    Nie wiem tylko dlaczego. Niżej tekst z BIP na www.piotrkow.pl. Wyciąłem tylko
    fragment dotyczący ilości miejsc

    "W dniu 10.12.2005r. w Urzędzie Miasta w Piotrkowie Trybunalskim rozpocznie się
    przyjmowanie zgłoszeń na kursy języka angielskiego i języka niemieckiego.

    W ramach projektu „Zostań Poliglotą- kompleksowe kursy językowe dla pracujących”
    zostaną uruchomione następujące kursy z podanym poniżej limitem miejsc:(...)

    O zakwalifikowaniu na kursy decyduje kolejność zgłoszeń do poszczególnych grup.
    Ponadto rozpatrywane będą tylko kompletnie wypełnione formularze zgłoszeniowe.
    Lista kandydatów na kursy oraz lista rezerwowa zostanie opublikowana do
    20.12.2005r.na stronie internetowej Miasta www.piotrkow.pl i na tablicy
    ogłoszeń Urzędu Miasta. Ostateczna lista osób, które rozpoczną naukę zostanie
    podana do publicznej wiadomości w lutym 2006r.

    W sobotę 10.12.2005r. przyjmowanie formularzy zgłoszeniowych rozpocznie się o
    godz.8:00 z wykorzystaniem urządzenia do kolejkowania, który umożliwi precyzyjne
    określenie kolejności złożenia wniosków. Każda osoba może złożyć swój wniosek
    tylko osobiście. Osoby składające formularz zgłoszeniowy proszone są o zabranie
    ze sobą dokumentu tożsamości."
    Nie kłam i nie przeklinaj, bo to brzydko.
  • zjawiskowa 22.12.05, 22:45
    Stalker, nie ściemniaj, bo chyba tylko masz w tym taki interes, że jesteś
    jednym z tych urzędasów, a może nawet, kto cię tam wie, z-cą kierownika Biura
    Zarządzania Zasobami Ludzkimi.

    Oto poniżej komunikat z działu „Aktualności” ze strony UM z 28.11.2005.
    I komunikaty o takiej samej treści, kropka w kropkę, ani słowa mniej czy
    więcej, ukazały się w prasie lokalnej. Może ja ślepa jestem, że nie widzę
    tego, co ty dostrzegasz. Gazeta leży przede mną i oczy rozbolaly mnie już od
    porównywania obu tekstów. Sa identyczne.

    Czytaj:

    Zostań Poliglotą – kompleksowe kursy językowe dla pracujących” - informacje
    dotyczące noboru (28.11.05)

    Europejski Fundusz Społeczny
    Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego
    Priorytet 2: Wzmocnienie rozwoju zasobów ludzkich w regionach
    Działanie 2.1: Rozwój umiejętności powiązany z potrzebami regionalnego rynku
    pracy
    i możliwości kształcenia ustawicznego w regionie

    Urząd Miasta w Piotrkowie Trybunalskim w związku z realizacją programu „Zostań
    Poliglotą – kompleksowe kursy językowe dla pracujących” współfinansowanego ze
    środków Unii Europejskiej i Budżetu Państwa ogłasza nabór kandydatów na
    bezpłatne kursy języka angielskiego i niemieckiego na wszystkich poziomach
    zaawansowania wzbogacone o zajęcia z obsługi Internetu oraz autoprezentacji.
    Projekt dotyczy osób pracujących i na stałe zamieszkujących województwo łódzkie.
    Nabór zostanie przeprowadzony w budynku Urzędu Miasta w Piotrkowie Trybunalskim
    przy Pasażu Rudowskiego 10 w Piotrkowie Trybunalskim, w następujących terminach:
    - 10 grudnia 2005 r. (sobota) w godzinach od 8.oo do 16.00,
    - 12 grudnia 2005 r. (poniedziałek) w godzinach od 14.00 do 17.00,
    - 13 grudnia 2005 r. (wtorek) w godzinach od 14.00 do 17.00.
    Wszystkich zainteresowanych prosimy o wcześniejsze wypełnianie FORMULARZA
    ZGŁOSZENIOWEGO, który dostępny jest na stronie internetowej www.piotrkow.pl
    oraz w Punktach Informacyjnych Urzędu Miasta w Piotrkowie Trybunalskim przy
    Pasażu Rudowskiego 10 oraz ulicy Szkolnej 28. Na rekrutację prosimy o zabranie
    kompletnie wypełnionego FORMULARZA ZGŁOSZENIOWEGO oraz materiałów do pisania.

    Pobierz formularz zgłoszeniowy

    Bliższe informacje na temat rekrutacji można uzyskać:
    pod numerem telefonu 0 44 732 18 86
    E-mail: poliglota@piotrkow.pl
    Internet:www.piotrkow.pl

  • stalker05 22.12.05, 22:59
    faktycznie w aktualnościch jest jak mówisz,tamten tekst znalazłem w ogłoszeniach
    w BIP. W prasie nie czytałem. Sorry
  • zjawiskowa 22.12.05, 23:26
    stalker05 napisał:

    > faktycznie w aktualnościch jest jak mówisz,tamten tekst znalazłem w
    ogłoszeniac
    > h
    > w BIP. W prasie nie czytałem. Sorry

    Nie, no, OK. Ale jeśli ktoś zapoznał się z treścia komunikatu w samej tylko
    gazecie, to skąd niby miałoby mu przyjśc do głowy, żeby szperać po BIP-ach?
    Przecież nie każdy wie, co to w ogóle jest, jak się do tego dogrzebać, nie
    mówiąc już o tym, że nie każdy ma komputer, Internet, a nawet nie musi przecież
    umieć się tym wszytskim posługiwać, bo to też nie jest zbrodnia. No faktycznie,
    ukryli gdzieś w BIP-ie, nawet sama tego tam nie szukałam, zanim rozpoczęłam
    napaść na UM w tej kwestii. Widzę dwa źróła: Internet i gazetę. Nawet z moim IQ
    nie wpadłam, że coś więcej mogli napisać w BIP-ie. Więc jaki wniosek? Albo
    spieprzyli sprawę albo... chcieli coś trochę ukryć... Po co? Żeby urzędniczynki
    miały większą szansę? Prawdę mówiąc, widzę tam sporo urzędnikowskich nazwisk i
    rodzinek urzednikowskich. Fe!
    P.S. Ja nie klnę, tylko solę i pieprzę. Tak samo używam tych i całą gamę innych
    jeszcze przypraw (ze szczególnym uwzglednieniem ziołowych), kiedy szykuję
    żarcie w domu. Nic tak mnie nie wyjaławia, jak jałowe potrawy. Przyznaj sam,
    czy mógłbyś wpierdolić flaki bez wjebania sobie na talerz solidnej porcji
    przypraw? Pyry też jesz ugotowane w nie osolonej wodzie? Udało ci się kiedyś
    kupić porządną kiełbasę, w której recepturze nie byłoby przypraw? A w życiu
    jak? Nie lubisz sobie popieprzyć? Jeśli nie możesz, to przecież ja nie mówię,
    że codziennie...
  • stalker05 23.12.05, 00:06
    Język bez przekleństw jest martwy i tu się z Tobą zgadzam. Tylko głupio tak do
    np. do żony od niechcenia - Wiesz wpierdoliłbym dzisiaj flaki, tylko ostatnio
    wjebałaś za dużo soli i pieprzu.- Jeżeli użwyasz przkleństwa jako mocnego
    podkreślenia to ono traci sens, gdy używasz go często. Co innego jak się
    przypier...isz w palec młotkiem :)Nawet święty krzyknie O kur..a przy czym
    stronami dołożą jeszcze - mać!

    "Nie lubisz sobie popieprzyć? Jeśli nie możesz, to przecież ja nie mówię,
    > że codziennie..." -hmmm, aleśmy się do siebie zblizyli, mogę i lubię- masz
    jakieś propozycje :)?
  • krzysiek491 23.12.05, 11:01
    Wyjątkowo się zgadzam ze Zjawiskową. Przypomina się słynna afera "lub
    czasopisma". Przecież nie każdy czyta i porównuje i rozbija na literki dwa
    identyczne (pozornie) teksty, zeby sprawdzić, czy ktoś go w międzyczasie nie
    zrobił w wała. Ale to symptomatyczne dla naszej władzy. Obojętne, czy z prawa
    czy z lewa, czerwony , czarny czy zielony, każdy kombinuje jak wycyckać tych,
    którzy mu zaufali, którzy go wybrali, dorobić coś na boku, mały przekręcik, a na
    koniec kadencji i tak kolesie znajdą dla niego jakąś ciepłą posadkę w radzie
    nadzorczej, a ogłupionemu społeczeństwu wmawia się frazesy, że: "zrobimy
    porządek", "nie zmarnuj swojego głosu", itp. Na świecie jakoś to sobie
    poukładali i to urzędnik jest dla ludzi, a u nas wciąż odwrotnie.
    Ale potwierdza się moja teza postawiona w jednym z wcześniejszych postów.
    Napisałem "A co, jeśli zgłoszenia zostały przez te osoby wręczone dzień
    wcześniej urzędnikowi odpowiedzialnemu za nabór? Wtedy mogły mieć pierwszeństwo,
    przed osobami, które odstały swoje w kolejce.". Wiele się nie pomyliłem.
  • kamikaze_pkow1 23.12.05, 11:08
    w dzisiejszym dodatku do Dziennika - 7 Dni na stronie 4 jest rozwiniecie tego
    tematu i zdjecie osoby ktora sie calkowicie przypadkiem dowiedziala o kursach,
    stanela w kolejce i sie zakwalifikowala.
    Poza tym przypadki urzednikow miejskich. Taaaaak niech sie urzednicy ksztalca.
    Tylko czemu tak jak podaje wyzej zjawiskowa, pozostalych wprowadzono w blad nie
    wspominajac ze decyduje kolejnosc.

    Czy jeszcze ktos oprocz mnie uwaza ze najsprawiedliwsze bylo by kryterium
    dochodowe ?
  • krzysiek491 23.12.05, 13:06
    Moim zdaniem bardziej sprawiedliwe byłoby losowanie. Ponadto należy wziąć pod
    uwagę kryteria i cele ustanowione przez instytucję finansującą.
  • 3br4 23.12.05, 16:27
    Przyłaczam się do chóru krytyki. Wybrano (myślę, że celowo) najgorszy wariant
    przeprowadzenia rekrutacji. Kto pierwszy ten lepszy. Co za bzdura. Tutaj
    rozumowanie Zjawiskowej jest nie do obalenia. Jak piszecie, powinno decydować w
    takim biednym kraju jak nasz i przy założeniu celu - kryterium dochodowe, a
    najsprawiedliwsze byłoby - fakt, losowanie i już! Jak zwykle, UM dał plamę!
  • guzgu 23.12.05, 19:55
    Mimo wszystko podtrzymuję swoje stanowisko z 22.12.2005 r.
  • stalker05 24.12.05, 12:33
    Można byłoby powiedzieć dobra rzecz, że udało sie zdobyć pieniądze na kurs dla
    180 osób. Można byłoby powiedzieć to dobrze, że jako niewiele miast takie
    pieniądze dostaliśmy, ale co to za informacja. Żadna. Autor pewnie jakiś
    kolaborant dmuchający w tubę propagandową władzy. Informacja, że z kursu
    skorzystali też bezczelni urzędnicy jest właściwa. Stawia autora po właściwej
    stronie.Nakład też się lepiej sprzedaje. Jak powszechnie wiadomo świat dzieli
    się na ludzi mądrych, uczciwych i pracowitych oraz urzędników czyli ludzi
    głupich i leniwych. Weźmy taką wspomnianą w DŁ, (to chyba w ramach wysokich
    urzędników), sekretarkę jednego z dyrektorów. Ta bezczelna wzięła i zapisała się
    na kurs. Nie dość , że szarpie z 1200 na rękę (strzelam, bo dziennikarz tez tego
    nie podaje) z publicznej kasy to jeszcze chciała za darmo się uczyć. A ja pytam
    czym np. ona, różni się od innych pozycji na liście. Różni się wyraźnie. Jest
    urzędnikiem czyli kimś gorszym. Otóż sfrustrowana lewicująca młodzieży!!!Nie
    wiem czy bardziej rozśmieszacie, czy denerwujecie mnie z tą pochwałą ubóstwa
    i niezaradności. Kładziecie mnie na łopatki wypocinami o tych biednych,
    zapracowanych, którzy natychmiast przyniosą 20 zaświadczeń, w których oficjalnie
    zarabiają 400 zł na rękę i pracują na 1/8 etatu (mają nawet gotowe, bo wyłudzają
    też świadczenia gdzie indziej w ten sposób0, a którym nie chiało się ruszyć dupy
    i stanąć w kolejce. Kryterium dochodów, to jest piękne i uczciwe kryterium.
    Naprawdę jestem pod wrażeniem. Tylko których dochodów- białych, czarnych, czy
    szarych. Ale zagalopowałem się, pracujące masy robotniczo-chłopskie przecież nie
    oszukują. Pozdrowienia dla wszystkich Homo Sovieticusów, Leninów, Che gewarów i
    tym podobnych oszołomów.
    Do urzędników!!!
    Nastęnym razem jak wam przyjdzie do głowy jakiś pomysł. To siądźcie sobie
    cichutko w kąciku. Włączcie grę w kulki i czekajcie aż Wam przejdzie. Naród tego
    od was oczekuje. Słyszeliście jakieś zadowolone głosy ?
  • kamikaze_pkow1 24.12.05, 14:42
    jezeli piszesz o propagandzie to wlasnie w tej chwili taka uprawiasz.
    Zacznijmy od tego ze nikt nie neguje faktu ze taki kurs jest potrzebny ani samej
    idei ktora temu przyswiecala. Zastrzezenia sa jedynie co do sposobu kwalifikacji.
    Urzednik to tez czlowiek i wedlug mnie tez powinien miec szanse na nauke. Ale
    moze za to powinny byc wlasciwsze kryteria doboru. Jesli piszesz ze zarabiaja
    1200 PLN (co jest bardzo mozliwe) to gdyby powiedzmy ustalic kryterium dochodowe
    na poziomie np. 1500 PLN to mieli by szanse. Bo wlasnie kryterium dochodowe
    powinno byc przynajmniej jednym z sitek. Moze np. powinno byc tak ze na kurs
    powinny byc przyjmowane zgloszenia wedlug kolejnosci wplywu ale tylko osoby
    ktore sa pozej np, wspomnianego progu 1500 PLN ??
    Bo z jaka mamy obecnie sytacja do czynienia ? Ano z taka ze ci lepiej
    poinformowani wiedzieli kiedy sie ustawic w kolejce. Opieram sie na tym co pisze
    zjawiskowa. NIE BYLO informacji, a raczej byla w niektorych tylko miejscach, o
    tym ze jedynie decyduje kolejnosc zgloszen. Niekotrzy zatem byli poinformowani a
    niektorzy nie. I stad problem. Pozatym nie wiem czy dokladnie przeczytales
    artykul do ktorego sie odwolujesz ale jeden z urzednikow przyjmowal wnioski i
    jednoczesnie sam sie zglosil. No to juz normalnie parodia. Nie mam nic przeciwko
    urzednikom zeby byla jasnosc. Jeszcze raz powtarzam. Niech startuja, niech sie
    kwalifikuja, niech sie ucza. W koncu pracuja dla dobra miasta. Ale niech tez
    nabor bedzie od samego poczatku jasny i szanse rowne.

    A teraz drogi stalkerze odnosnie samego kryterium dochodowego. Zatem uwazasz ze
    np. pani ktorej zdjecie zamieszczone zostalo obok artykulu ktora zarabia netto
    blisko 3.000 PLN i w dodatku deklaruje ze jezyk przyda sie jej bo jezdzi na
    wczasy za granice, powinna sie uczyc za publiczne pieniadze jezyka ? Aha....
    nawet sama wspomina ze sie juz uczy ale indywidualnie.
    Kryterium dochodowe nie jest pochwala biedy, jest jedynie szansa na to by zdobyc
    nowe doswiadczenie (maja byc tez zajecia z autoprezentacji i obslugi internetu
    jesli dobrze pamietam) i nauczyc sie jezyka po to by moc znalezc lepsza prace,
    bardziej dochodowa. To jest wlasnie dla nich szansa. Jesli osoby jak ww. pani o
    ugruntowanej pozycji zawodowej beda odbierac szanse tym mniej zamoznym to uwierz
    mi ale nigdy nie bedzie dobrze. Bo bogatsi beda jeszcze bogatsi (coby nie mowic
    tych kilkaset PLN zaoszczedzi) a zarabiajacy malo bedzie nadal zarabial malo bo
    na nauke mu zwyczajnie nie wystarczy.
    Wydaje sie ze skoro Swieta to czas zeby sie z wszystkimi dzielic zatem niech i
    te fundusze na ksztalcenie beda podzielone dla tych ktorym sie to najbardziej
    przyda.

    Pozdrawiam wszystkich forumowiczow i zycze Wesolych Swiat :))
  • stalker05 24.12.05, 15:23
    zgadzam się w części z twoją wypowiedzią, chcociaż dalej twierdzę, że kryterium
    finansowe wcale w naszych szarych warunkach nie jest oczywiste i jednoznanczne.
    Natomiast może za bardzo skoncentrowałem się na jednej stronie. Co do tej Pani
    "3 tys", to nie jest fair, chociaż z tego co widzę dzisiaj się kobieta
    zreflektowała i to też ważne. Urzędnik przyjmujący zgłoszenia nie powinien się
    zgłaszać.Powinien się wyłączyć ze sprawy,jeżeli chciał ubiegać się o kurs.
    Wesołych Świąt
  • politykierek 26.12.05, 21:59
    Jestem cholernie ciekaw ilu z tych chętnych dobrnie do końca kursu.
    Pierwsze lekcje są całkiem fajne, ale później nauczyciel zacznie wymagać
    zaangażowania i odrobionych lekcji.
    I, co ?
    Znowu nie było czasu? Były inne zajęcia? A może nauka przez sen?
    Powodzenia!!!
  • maciek2xl 03.01.06, 15:36
    Moze dodam cos od siebie jako, ze stalem w tej kolejce. Bylem dosc blisko bo w 6
    dziesiatce kolejki, ale niestety sie nie zakwalifikowalem bo okazalo sie, ze
    postanowiono przyjac na metode, ktora wybralem 12 osob... Coz, dla porownania na
    metode tradycyjna przyjeto 36 osob, czyli powiedzmy "wieksza polowe". Szkoda
    rowniez, ze o tym nikt nie raczyl wspomniec wczesniej. Takze dziekuje bardzo
    Urzedowi Miasta za zorganizowane kursy jezykowe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.