Dodaj do ulubionych

Jak oceniam rządy 2002-06 w mieście? Próba analizy

24.10.06, 19:00
Spróbujmy na serio, ale i bez emocji wyborczych oraz z kulturą opisać tu
krótko, jak oceniamy rządy ustępujących władz miasta w kończącej się właśnie
kadencji 2002-06 w Piotrkowie? Co ta ekipa zrobiła, a czego nie zrobiła! Co
zrobiła dobrze, a co zrobiła źle? Taka próba rzeczowej analizy.
Pzdr
Edytor zaawansowany
  • eks-radny 24.10.06, 21:13
    No cóż, raczej wątpliwe, aby ktoś podjął rzucony przez ciebie pomysł. W
    większości na tym forum grasuja frustraci i członkowie sztabów wyborczych
    kandydatów, obrzucający się inwektywami. Choć kto wie, może jakiś Politykierek
    się wypowie, może kamikaze znajdzie natchnienie, ale specjalnie na rzeczowe
    wypowiedzi w tym wątku to ty nie licz. To po prostu... trudne. Lepiej -
    pokrzyczeć.
  • politykierek 24.10.06, 21:44
    eks-radny napisał:

    > No cóż, raczej wątpliwe, aby ktoś podjął rzucony przez ciebie pomysł. W
    > większości na tym forum grasuja frustraci i członkowie sztabów wyborczych
    > kandydatów, obrzucający się inwektywami. Choć kto wie, może jakiś
    Politykierek
    > się wypowie, może kamikaze znajdzie natchnienie, ale specjalnie na rzeczowe
    > wypowiedzi w tym wątku to ty nie licz. To po prostu... trudne. Lepiej -
    > pokrzyczeć.

    Masz rację, to będzie rzeczywiści bardzo trudne. I to nie dlatego, że
    niemożliwe.
    Pewne osoby - jakieś myszki miki robią wszystko, aby odwócić uwagę od spraw
    ważnych dla tego miasta. Aby zepchnąć niewygodny dla niektórych temat na dalszy
    plan i zastąpić go czymś zastępczym. To stara i wypróbowana metoda.
    Skąd my to znamy?
    Szkoda bo każda merytoryczna dyskusja może wiele dać startującym. Mogliby się
    dowiedzieć o czym mówią ludzie na ulicy, w sklepie czy w pracy. Jakie mają
    problemy i jakie by chcieli widzieć w przyszłości swoje miasto.
    Widocznie jednak niektórych to zupełnie nie bawi, ważne żeby wygrać, a później
    jakoś to będzie.

    Przecież na błędach podobno się uczymy.
  • 3br4 24.10.06, 22:49
    A wiecie, co mnie zastanawia? A że żaden komitet wyborczy (bodaj poza Rozwój i
    Gospodarność) nie ogłasza konkretnego programu. Hasła, ogólniki, zaklęcia -
    słowem, pustosłowie. Czy to nie dziwne?
    Politykierek coś chciałby powiedzieć, jak widzę, ale też nie chce mu się za
    bardzo wytężać umysł, bo pewnie nie ma przekonania do głoszenia poglądów na tym
    ugorze.
  • colosus 25.10.06, 16:16
    Według mnie szarego obywatele miasta =))powiniśmy porównać kadencję obecnej
    ekipy i wcześniejszej.
    Ja osobiście uwarzam iż rządy poprzedniego prezydenta nie należały do
    prorozwojowych.
  • karlov 25.10.06, 17:23
    > A wiecie, co mnie zastanawia? A że żaden komitet wyborczy (bodaj poza Rozwój i
    > Gospodarność) nie ogłasza konkretnego programu. Hasła, ogólniki, zaklęcia -
    > słowem, pustosłowie. Czy to nie dziwne?

    Nie, bo hasla wyborcze to obietnice bez pokrycia - klamstwa.
    A kandydat kłamca to jak wyglada? Za 4 lata wyjdzie, ze kłamał i będzie skończony.
    Lepiej nie mówić nic. Przynajmniej nie będziesz mógł im zarzucić, że kłamali.
    O jeden zarzut mniej.
    To dużo!
  • politykierek 25.10.06, 23:06
    Nie, bo hasla wyborcze to obietnice bez pokrycia - klamstwa.
    > A kandydat kłamca to jak wyglada? Za 4 lata wyjdzie, ze kłamał i będzie
    skończo
    > ny.
    > Lepiej nie mówić nic. Przynajmniej nie będziesz mógł im zarzucić, że kłamali.
    > O jeden zarzut mniej.
    > To dużo!

    Hasło jest tylko myślą przewodnią. Ma wymusić na czytającym ciekawość co jest
    po drugiej stronie ulotki.
    Jeśli hasło nie będzie interesujące potencjalny wyborca wyrzuci ulotkę do kosza
    nie czytając programu, choćby był genialny. Takie są reguły marketingu
    politycznego stosowane na świecie i my nie jesteśmy tutaj wyjątkiem.
    Hasło ma być dopiero wstępem do programu. Program natomiast musi być konkretny
    i realny do spełnienia. Kandydat na radnego nie może obiecywać wyborcom np.
    wybudowanie krytego basenu na osiedlu wiedząc, że to nierealne ze względu na
    wysoki koszt inwestycji. Niech to jednak będą drobne sprawy, ale poprawiające
    komfort życia mieszkańców danego osiedla i to już jest coś.
    Nie wyobrażam sobie, żeby startujący nie miał programu jak sugerujesz. To jak
    ma przekonać wyborcę do swojej osoby? Czy uważasz, że partia lub stowarzyszenie
    ma to za niego załatwić?
    Dana organizacja dała mu jedynie rekomendację i szansę na udział w wyborach, a
    on ma reprezentować lokalną społeczność, tych którzy dali mu mandat zaufania.
  • karlov 26.10.06, 01:20
    Oczywiscie piszac hasla (l.mn.) mialem na mysli nie haslo wyborcze kandydata
    (np. skuteczny do bolu) tylko hasla wyborcze nazywane programem (np. wybuduje bsen).

    > Nie wyobrażam sobie, żeby startujący nie miał programu jak sugerujesz. To jak
    > ma przekonać wyborcę do swojej osoby? Czy uważasz, że partia lub stowarzyszenie
    >
    > ma to za niego załatwić?

    To co piszesz to piekna, idealistyczna teoria i choc nie interesuje sie polityka
    lokalną to w tej centralnej (tak sobie ja nazwe) p. Gosiewski obiecał stacje IC
    i choc bylo to niemozliwe do zrealizowania ze wzgledu na wysoki koszt inwestycji
    oraz jej zupelną nierentownosc w obecnej sytuacji zadluzenia PKP zostalo
    zrealizowane w wielką pompą.

    A jak przekonują nasi lokalni politycy?
    Ano stawiają straszące sklejki na miescie (które inni inteligentni przewracają
    kopnięciem Chucka Norrisa), latają ze szmatami (to nie ja tak nazwalem tylko
    kolega ktory to widzial), kleja plakaty gdzie tylko sie da (na smietnikach
    jeszcze nie widzialem) i smiecą na klatkach schodowych.

    Może i w tych ulotkach jest jakis program, ale któż to czyta?
    Ciemny lud (za J.Kurskim)?

    > Dana organizacja dała mu jedynie rekomendację i szansę na udział w wyborach, a
    > on ma reprezentować lokalną społeczność, tych którzy dali mu mandat zaufania.

    Hm, chyba kazdy dorosly czlowiek o IQ>70 wie jak to sie odbywa.
    Tel. do znajomego, skladeczka na kampanie 500zł a potem rozczarowanie i sprzątać
    plakatów nie ma kto.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka