Dodaj do ulubionych

Kobiety - im mniej w głowie to i mniej ubioru

19.05.07, 14:12
patrząc na panie często widać, że coraz bardziej brak im dobrego smaku w ich
ubiorach. Większość nie chce przyjąć, że lata lecą i czas swoje robi
z każdym człowiekiem. Chcą dorównać swoim córkom wyglądem i ubiorem a
przeciez ten wiek już miały. Fryzury - kolor włosów już nie podoba się
dziewczynom w wieku szkolnym. Tak podpowiada im.... telewizor, a swój rozum
śpi. DBANIE O SIEBIE JEST WAŻNE ALE GRANICE DOBREGO WYCZUCIA SĄ KONIECZNE. A
CZŁOWIEKA POZNAJE SIĘ NIE PO TYM JAK WYGLĄDA ALE JAK POSTĘPUJE I ZACHOWUJE
SIĘ..
Obserwuj wątek
    • bijbrawo Re: Kobiety - im mniej w głowie to i mniej ubioru 19.05.07, 20:11
      a na jakiej podstawie ocenia się ludzi, jeśli nie nie po tym jak wygladają? z
      czego na przykład Ty wnioskujesz, że niektóre panie mają mniej w "głowie"...
      Poza tym nie wydaje mi się, aby poczucie dobrego smaku miało cokolwiek
      wspólnego w wiekiem, a tym bardziej z płcią...a Ty jakoś nie wspominasz o
      panach, którzy mają z pewnością "mniej w głowie" bo nosza skarpetki i sadały
      jednocześnie.
    • prawdzic1 Re: Kobiety - im mniej w głowie to i mniej ubioru 19.05.07, 22:08
      Czemuż nie???? Babci też należy się.Jeśli nobliwe Panie mają COŚ do za
      oferowania prócz różańca i "Tadeuszowych" modłów - gorąco POPIERAM.Nie strój i
      szata zdobią człowieka . A brak kompleksów świadczy o zdrowym społeczeństwie.Mój
      APEL : Drogie Panie w Balzakowskim wieku wasz seksapil jest zawsze mile widziany
      przez normalnych zdrowych pełnych wigoru mężczyzn , a młokosy na sianokosy.Może
      tam doświadczą radości życia i pozbędą się dewocyjnych głupot.Amen.Jak
      powiedział mój zaprzyjażniony ksiądz Marek.
      • eremitka.i Re: Kobiety - im mniej w głowie to i mniej ubioru 22.05.07, 20:40
        Zgadzam sie z Tobą całkowicie,kiedyś czytałam diagnozę że kobitka jak ma 5 lat
        jest wspaniałą księżniczką,gdy ma 15 lat jest:za chuda,za gruba,za niska,za
        wysoka,ma zbyt proste włosy,lub nie,za duży lub za mały nos. Gdy ma 25lat ciągle
        jest za chuda, za gruba...itd, Gdy ma 30 lat nie ma czasu patrzeć na siebie
        -wychowuje dzieci.Gdy ma 50 lat- zauważa że świat może być piękny i zdobywa
        go.Gdy ma 60 lat zakłada liliowy kapelusz i jest szczęśliwa. Pozdrawiam
        wszystkich w kolorowych kapeluszach. pa
    • ucecuce Re: Kobiety - im mniej w głowie to i mniej ubioru 20.05.07, 01:44
      Święte słowa. Święte słowa. Kobiety obecnie w większości ubierają się jak tanie
      prostytutki. Już do gimnazjum matki posyłają córeczki zrobione na zwykłe dziwki.
      Przelecieć taką gdzieś w bramie po pijaku jeszcze by można, ale jaki to materiał
      na żonę i matkę? Szmaty i nic więcej.
      --
      Panie Janie, jak wy nie, to i ja nie.
      • mamatyzi Re: Kobiety - im mniej w głowie to i mniej ubioru 20.05.07, 17:14
        Święte słowa. Święte słowa. Kobiety obecnie w większości ubierają się jak tanie
        > prostytutki. Już do gimnazjum matki posyłają córeczki zrobione na zwykłe
        dziwki
        > .
        > Przelecieć taką gdzieś w bramie po pijaku jeszcze by można, ale jaki to
        materia
        > ł
        > na żonę i matkę? Szmaty i nic więcej.


        ostre słowa, chyba nie do końca przemyślane, mam nadzieję.
          • widze.wszystko Re: Kobiety - im mniej w głowie to i mniej ubioru 20.05.07, 19:33
            k-bay napisał:

            > Obawiam się, że tutaj te słowa są w normie. Powinni na tym forum zawiesić tabli
            > czkę "żygamy na ludzi"...
            >
            > Zupełny brak szacunku do bliźniego, oto na co pozwala nowoczesna technika, wow

            Tak, słowa może i ostre, ale a to prawdziwe do bólu. Fotografia rzeczywistości.
            A ty się, człowieku, naucz ortografii, jeżeli chcesz "żygać". Bo mnie też się
            chce - ale RZygać, kiedy patrzę na te dziewoje zrobione, zgadzam się, na
            ladacznice (jeżeli ktoś jeszcze w ogóle wie, co to oznacza). Zupełny brak
            szacunku do bliźniego, masz rację, wychodząc na ulicę czy do kościoła ze
            sznurkiem niby-majtek wystających z grubego dupska, mam nadzieję, że umytego.
            Oto na co pozwala nowoczesna technika.
        • ct_pt Re: Kobiety - im mniej w głowie to i mniej ubioru 20.05.07, 19:17
          ostro/za ostro, ale co racja to racja (tylko w kwestii ubioru oczywiscie). za moich czasow (buehehe - brzmie juz jak stary pryk ;p) a to raptem kilka lat temu dziewczyny ubieraly sie zdecydowanie bardziej "konserwatywnie". gdybym teraz chodzil do tfu... gimnazjum lub liceum mialbym chyba problem z koncentracja na lekcjach, a o przerwach to juz nie wspomne ;)

          hmmm.... pogratulowac? kolegom gimnazjalistom/licealistom "postepu" ?
    • bijbrawo Re: Kobiety - im mniej w głowie to i mniej ubioru 20.05.07, 23:29
      a cała reszta to niby chodzące uosobienia dobrego smaku i klasy?
      nie sprowadzajmy sprawy do odsłoniętych brzuchów i "sznurków"
      one dla kogoś i z jakiegoś powodu to robią
      popyt rodzi podaż, w tym przypadku - na nieszczęście tych ślicznych młodych
      dziewcząt
      i pisze to ja - lat 25 ;)
        • rogatarp Re: Kobiety - im mniej w głowie to i mniej ubioru 21.05.07, 23:22
          bijbrawo napisała:

          > nie jestem osobą wierzącą, a tym bardziej praktykującą, ale z prawdziwym żalem
          > obserwuję, jak obrzuca się ludzi najgorszymi wyzwiskami, opierając sie na
          > fałszywych często przesłankach...najbardziej błahą jest chyba ubiór


          Taaak, a najbardziej błahą przesłanką jest ubiór prostytutki-ulicznicy-ladacznicy.

          W takim razie wśród tak błaho ubranych kobiet przeprowadź rekrutację kandydatek
          na własną żonkę i mamusię twoich dzieciaszków. O ile jeszcze się, 25-latku, nie
          ohajtałeś. Czasami warto się stuknąć w makówkę, najwyżej trochę maku się posypie.
          • bijbrawo Re: Kobiety - im mniej w głowie to i mniej ubioru 22.05.07, 21:03
            Uraczę Cię komentarzem, chociaż trudno jest mi schodzić na dno żenady, czyli
            tam gdzie akurat znajduje się styl Twojej argumentacji.
            Nie szukam ani żony ani męża. Ale jeśli kiedyś wejdę w zwiazek małżeński to na
            zasadzie zamążpójścia, a nie ożenku, bo jestem kobietą, w dodatku
            heteroseksualną. Nie mieści Ci się to w głowie, prawda? A może to makówka? To
            wszystko co mam do przekazania. Amen.
    • zatroskany.o.piotrkow Moja żona 25.05.07, 00:01
      Moja żona w czasie stosunku wydziela nagłe gazy. Puszczanie tych wiatrów
      tłumaczy tym, że jak powiada: A bo ty mnie tak pompujesz.
      Ja zaczynam skłaniać się ku stwierdzeniu znawców tej rasy, że kobieta to
      rzeczywiście jakiś podgatunek.
        • mateusz4311 Re: Moja żona 28.05.07, 18:36
          Cześć osób piszących - nie wysila sie przeczytać tematu i pisze co do głowy
          wpada. Co ja jem, kiedy,z kim, jak itp. to szczegóły osobiste i są dla mnie - a
          niektórzy mają tylko odwagę aby pisać ( chociaż anonimowo - inaczej nie
          śmieliby się podpisać!!!)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka