Dodaj do ulubionych

Zegar śmierci

IP: *.inteko.com.pl 19.09.04, 18:36
Możesdz obliczyć moment swojej śmierci.Adres strony http:www.zegar śmierci.com
Edytor zaawansowany
  • mariusz9999046 07.05.05, 14:01
    mariuesz mierzejewski
  • mw50 08.04.06, 15:30
    www.deathclock.com
    A ile przybywa ludności na świecie i w jakim tempie? Sprawdż.
    www.census.gov/mein/www/popclock.html
  • second_ania_b 16.11.10, 13:52
    Ile przeżyjemy, tego nikt nie wie... Życie płynie swoim torem, a my możemy tylko czekać, albo działać - nie zwracając uwagi na czas... który niestety biegnie nieubłaganie bez końca. Jednak jeżeli ktoś chciałby poznać przypuszczalnie datę swoje śmierci, bo dla niego "zegar śmierci" ma bardzo duże znaczenie dla życia, to jest taka możliwość - wystarczy wejść na stronę vsevidno.com/derery.html i może wszystko się wyjaśni... a może też to będzie za mało...? Trudno powiedzieć, wszystko zależy jakie czlowiek ma plany, co chciałby osiągnąć, czy zdąży zrobić coś dla siebie i potomnych... Nie wiadomo, ale mozna sprawdzić.
  • heja51 06.03.08, 18:06
    Gość portalu: śmiertelny napisał(a):

    > Możesdz obliczyć moment swojej śmierci.Adres strony http:www.zegar
    śmierci.com
  • 11joanna 08.12.08, 22:12
    heja51 napisała:

    > Gość portalu: śmiertelny napisał(a):
    >
    > > Możesdz obliczyć moment swojej śmierci.Adres strony http:www.zegar
    > śmierci.com
  • pupa12 08.10.09, 18:19
    Zawsze wracam do tego wątku przed Wszystkimi Świetymi jako,że wszystkich ludzi
    czeka ten sam los - śmierć.Cogito ergo sum. Memento mori !
  • pupa12 28.09.10, 18:30
    Na ulicach Krakowa pojawili się wolontariusze z chrześcijańskiej organizacji Family Radio. Działacze ubrani w białe koszulki wręczali przechodniom ulotki i broszury informacyjne, które ostrzegają przed dniem Sądu Ostatecznego. Według ich obliczeń dzień ten ma nadejść 21 maja 2011 roku. Family Radio twierdzi, że Bóg zniszczy świat przy pomocy ognia.

    Z niewielkich ulotek oraz broszur w formie książkowej można się dowiedzieć, w jaki sposób obliczono datę końca świata, który ma nastąpić za sprawą gniewu Boga. Autorzy broszur twierdzą, że wszelkie niezbędne informacje dotyczące dnia Sądu Ostatecznego są zawarte w Biblii, problemem jest tylko ich właściwe ich odczytanie.

    Podstawą do obliczeń daty końca świata jest historia Noego i potopu, jaki Bóg sprowadził na ludzkość za jej grzechy. "W 2. Liście do Piotra Święty Bóg przypomina nam, że jeden dzień jest, jak 1000 lat. Dlatego też, poprawnie zakładając, że siedem dni, o których wspomina Księga Rodzaju można rozumieć jako 7 tys. lat, dowiadujemy się, że kiedy Bóg powiedział Noemu, iż zostało siedem dni na ucieczkę przed zniszczeniem świata, to powiedział również światu, że zostaje mu dokładnie 7 tys. lat." – czytamy w ulotce.

    W publikacji autorzy zamieścili także proste obliczenie, które wskazuje dokładnie w którym roku i którego dniu Bóg zniszczy świat: "Siedem tysięcy po roku 4990 p.n.e. (rok potopu) to rok 2011 n.e. (naszego kalendarza). 4990+2011-1=7000. Przy przejściu od daty p.n.e. (kalendarza Starego Testamentu) do daty n.e. (kalendarza Nowego Testamentu) należy odjąć rok, ponieważ w naszym kalendarzu nie ma roku zerowego)" - napisali.

    Broszura informuje również, że 21 maja 2011 roku jest siedemnastym dniem drugiego miesiąca kalendarza Biblijnego naszych czasów. "Pamiętajmy, że wody potopu również wezbrały w siedemnastym dniu 2 miesiąca roku 4990 p.n.e." – wyjaśniają działacze Family Radio. Studiując ulotkę można się dowiedzieć, że w czasach Noego Bóg zniszczył świat przy pomocy wody, a teraz nastąpi to za sprawą ognia. Organizacja twierdzi także, że Bóg ma plan zbawić około 200 mln ludzi, co stanowi około 3 proc. obecnej populacji świata. Organizacja nawołuje do modlitwy do Boga i szczerego żalu za popełnione grzechy.

    Organizacja za pośrednictwem fal radiowych ostrzega ludzi o zbliżającym się końcu świata w 50 językach. Family Radio to chrześcijańska służba oparta wyłącznie na Bilbii i nie jest związana z żadnym kościołem. Z informacji udostępnionych przez organizację wynika, że jej działalność nie ma charakteru komercyjnego. Ich misją jest poinformowanie jak największej liczby ludzi o zbliżającym się końcu świata.
    wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/nowa-data-konca-swiata-ogien-nas-zniszczy,1,3704751,wiadomosc.html
  • maniekbl 05.10.10, 20:51
    Znam to znam, szczerze mowiac juz lepsze jest www.zegar-smierci.com.pl/ ;]
  • maniekbl 05.10.10, 20:51
    maniekbl napisał:

    > Znam to znam, szczerze mowiac juz lepsze jest www.zegar-smierci.com.pl/ ;]
    miałem na myśli www.zegar-smierci.com.pl
  • pupa12 18.04.11, 19:56
    niewiarygodne.pl/gid,13306369,img,13306386,kat,1017185,title,12-znakow-zwiastujacych-rychly-koniec-swiata,galeriazdjecie.html
  • sabinakozak 10.07.11, 00:06
    Oczywiście a coś takiego to potwierdza: pordubitz.org/wiadomosci.onet.pl
  • mw50 15.09.11, 18:08
    Czy jesteśmy w stanie przewidzieć moment własnej śmierci? Czy potrafimy intuicyjnie wyczuć, że ktoś bardzo nam bliski, a często przebywający daleko, właśnie zbliża się do końca swej drogi? Niektórzy twierdzą, że jest to możliwe.

    Kobieta, która żegna się z bliskimi, bo wie, że jutro zginie w wypadku, mężczyzna, który wie, że musi korzystać życia, bo nie doczeka trzydziestki, starsi, którzy bronią się przed wyjazdem do szpitala, bo wiedzą, że już stamtąd nie wyjdą, tajemnicze sny, w których widzimy zbliżającą się śmierć. Takie historie pojawiają się w prawie każdej rodzinie, a i wiele znanych tego świata przewidziało szczegóły końca ich drogi. Chorobę i śmierć wyczuł Marcin Luter i Nostradamus, a Karol Dickens, który przez całe życie doświadczał paranormalnych zjawisk i miewał prorocze sny, przewidział śmierć swojego syna Williama. Sporo wielbicieli twórczości Tolkiena uważa, że datę swej śmierci znał o wiele wcześniej (ponoć klucz zawarł w sposobie rozdysponowania pierścieni wśród postaci trylogii - trzy dla elfów, siedem dla krasnoludów, dziewięć dla ludzi i jeden nadrzędny; cyfry te, przeczytane od tyłu, dają liczbę 1973, czyli rok śmierci pisarza). Z kolei mistrz Tai Chi, Yang Jian Hou, wykąpał się, odświętnie ubrał i uczesał, by nikt nie miał kłopotu z szykowaniem go do trumny, po czym zaprosił krewnych, by oznajmić im, że właśnie umiera i śmiejąc się zmarł. John Lennon w trakcie konferencji prasowej powiedział: „Prawdopodobnie któregoś dnia sprzątnie mnie jakiś szaleniec”.

    Również wielu świętych miało takie przeczucia. Św. Róża z Limy, w wieku lat 31, będąc zupełnie zdrową, uznała, że umrze w przeciągu czterech miesięcy. Tak też się stało. Św. Gerard z Majelli nie tylko przewidział wiele dat śmierci innych osób, ale również swoją – sześć miesięcy wcześniej oświadczył lekarzowi, że umrze na gruźlicę.

    Przyłady można mnożyć.

    Wytłumaczalne? Niezbyt. Choć wielu naukowców i osób zajmujących się badaniem zjawisk paranormalnych wciąż głowi się nad wyjaśnieniem tego typu fenomenów.

    Trójka amerykańskich uczonych - William Green, Stefan Goldstein i Alex Moss zbadała tysiące przypadków osób, które zmarły w tragicznych okolicznościach. Co ciekawe, przeważająca większość z nich w tajemniczy sposób przeczuwała, że ich życie zbliża się ku końcowi. Nie były to jednak wizje przedstawiające konkretną datę i sposób śmierci, raczej niesamowite uczucie nadejścia nieuchronnego. Uczucia, że zostało już mało czasu na uporządkowanie ziemskich spraw.

    Wiele osób tuż przed śmiercią wpada w stany depresyjne, lekarze twierdzą, że jej źródło tkwi w zmianach w gospodarce hormonalnej, które zachodzą na krótko przed zgonem. Mają one przygotować system nerwowy na to, co nieuchronnie nadejdzie. Jeśli śmierć jest tylko przejściem świadomości w inny stan, teorie te wydają się być całkiem logiczne. Ale czy na pewno nasz organizm potrzebuje takich „przygotowań”?

    Z kolei według wierzeń wschodnich człowiek składa się z cienkiej i grubej materii. Gruba odpowiada za naszą sferę fizyczną, cieńsza za psyche. Ta odpowiadająca za psychę, jest też odpowiedzialna za stworzenie aury. Promieniowanie wydzielane przez aurę ukazuje w jakim stanie zdrowia jest dana osoba (śmierć powoduje oddzielenie materii grubej od cienkiej), tak więc osoby, które widzą aurę, mogą też wyczytać z niej zbliżającą się śmierć. I chociaż aura znika tuż przed śmiercią, nie „rozpływa” się we wszechświecie. Przenosi się do innego świata, wraz z zapisaną informacją o życiu danej osoby, innymi słowy, jest takim twardym dyskiem naszej świadomości. Umiera nasze ciało, dusza żyje nadal, jako chmura energii.

    Dowodów dostarczają nie tylko paraspecjaliści. Również naukowcy zaobserwowali, że ciało człowieka, tuż przed śmiercią, może wykazywać niezwykłe właściwości. Niektóre komórki, umierając, emitują bowiem radioaktywny impuls. To niezwykłe zjawisko „przedśmiertnego promieniowania”, zaobserwowane w warunkach laboratoryjnych, do dziś pozostaje niewyjaśnione. Fizyk Janusz Sławiński, twierdzi, że fale te zawierają w sobie fragmenty świadomości i pamięci umierającej osoby. Czy ciało przekazuje nam w ten sposób ostatnie sygnały od odchodzącego bliskiego? Czy ci, którzy czują nadchodzącą śmierć innych, posiadają magiczny klucz do odczytania zapisu takich fal?
    Zjawiska paranormalne obok nas

    Niezwykłe właściwości ludzkiego ciała
    strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka/czy-mozna-przewidziec-wlasna-smierc,1,4807449,artykul.html
  • pupa12 18.09.11, 11:57
    „Bieguny topnieją, intensyfikuje się aktywność sejsmiczna i wulkaniczna, a trzęsienia ziemi, które zdarzają się raz na 1000 lat wystąpiły trzykrotnie w ciągu ostatnich lat. Coś dzieje się z naszą planetą". Czy to wina komety Elenin?

    Komety rzadko budziły pozytywne skojarzenia. Już w starożytności pojawienie się gwiazdy z warkoczem uznawano za zły omen. Obecnie internet wrze od plotek na temat tajemniczej komety Elenin, którą łączy się z teoriami na temat kalendarza Majów i końca świata przewidzianego na 2012 rok. Czy Elenin to w rzeczywistości ta złowroga planeta Nibiru?

    Gwiazda z warkoczem

    29-letni Leonid Jelenin, rosyjski astronom – amator z podmoskiewskich Lubierców, pod koniec 2010 r. odkrył kometę, która (jeśli wierzyć obliczeniom) znajdzie się najbliżej Ziemi w połowie października 2011 r. Wkrótce potem jego odkrycie zostało potwierdzone przez uczonych z Rosji, Ukrainy i Uzbekistanu. Młody człowiek (od którego nazwiska kometa wzięła swą nazwę) nie spodziewał się zapewne, że zostanie włączony do sagi o końcu świata i tajemniczej planecie Nibiru.

    Informacje o niespodziewanym odkryciu nowej komety szybko przedostały się do blogosfery i na internetowe fora, gdzie narodziło się kilka przedziwnych teorii na jej temat. Niektórzy postulowali, że kometa zwiastuje zagładę związaną z rokiem 2012, inni twierdzili, że Ziemia ucierpi wskutek deszczu odłamków z jej ogona. Elenin miała dawać znać o swoim niszczycielskim potencjale już wcześniej i to jej oddziaływaniu zaczęto przypisywać trzęsienia ziemi w Chile i Japonii, które miały miejsce w pierwszych miesiącach 2011 roku.

    Obok tego pojawiały spekulacje zakładające, iż kometa nie jest w rzeczywistości bryłą pyłowo-lodową, lecz brązowym karłem (obiektem gwiazdopodobnym, które astronomowie określają mianem „nieudanych słońc”), którego pojawienie się w pobliżu wewnętrznych planet układu słonecznego wywołać może spore zamieszanie, skutkujące m.in. występowaniem katastrof naturalnych. Niektórym przypuszczenia te wydały się zaskakująco podobne do tych, które snuto w związku z mityczną planeta Nibiru, której powrotu spodziewano się w roku 2012. Dla wielu zwolenników spiskowych teorii nie mógł to być zwyczajny przypadek. Elenin musiała być zakamuflowaną złowrogą Nibiru, choć przybywającą rok za wcześnie, o której prawdę ukrywała NASA i astronomowie służący establishmentowi.

    Elenin czy Nibiru?

    Wydawać się mogło, że utożsamianie Elenin z hipotetyczną planetą to nic poważnego, jednak w końcu głos w tej sprawie zmuszeni byli zabrać astronomowie. Powodem była wzrastająca liczba zapytań na temat tego, czy przelatująca w październiku 2011 r. kometa może stwarzać jakieś zagrożenie dla Ziemi. Na stronie NASA, gdzie publikowane są pytania od internautów pojawiały się wpisy o takiej treści: „Bieguny topnieją, intensyfikuje się aktywność sejsmiczna i wulkaniczna, a trzęsienia ziemi, które zdarzają się raz na 1000 lat wystąpiły trzykrotnie w ciągu ostatnich lat. Coś dzieje się z naszą planetą. Czy to kometa Elenin powoduje te katastrofy?” lub „Jakie są szanse na to, że kometa się z nami zderzy lub przejdzie tak blisko, że wywoła na Ziemi katastrofy? Tylko proszę o szczerość.” Choć astronomowie studzili głowy zwolennikom tego, że kosmiczna zagłada jest blisko, informacje o zbliżającym się z kometą końcu świata przedostały się do ogólnodostępnych mediów.

    W międzyczasie blogi zapełniały się nowymi doniesieniami na temat Elenin. Wpisy z czerwca mówią m.in., że na zdjęciach komety wykryto anomalie wskazujące, że leci za nią bliżej niezidentyfikowany obiekt latający. Nie był to koniec przedziwnych dywagacji. Tropiciel teorii spiskowych podpisujący się jako „Sorcha Faal”, autor kilku książek, twierdził, powołując się na informacje z nieznanego źródła, że Elenin znajduje się pod „inteligentną kontrolą”, przez co wygląda na sztuczny obiekt, być może wielki statek kosmiczny. Niewielu dało wiarę tym rewelacjom, jednak nie przeszkodziło to w dalszym rozprzestrzenianiu się legendy.

    Niektórzy twierdzili nawet, że Rosjanie dobrze wiedząc o nadciągającym kataklizmie, zlecili budowę kilkuset schronów, w których ciężki czas spotkania z kometą przetrwać mieli przedstawiciele elity. Odkrywca komety twierdził z kolei, iż natrafił w internecie na spekulacje, według których nazwa „Elenin” to zaszyfrowany skrót od: Extinction Level Event Nibiru in November czyli (Wydarzenie o skali wymarcia – Nibiru w listopadzie).

    Norwegowie budują schrony

    „Internetowa eschatologia” zrodziła w ciągu kilku lat cały szereg teorii na temat końca świata, który ma wiązać się z magicznym rokiem „2012” wyznaczonym przez kalendarz Majów. Większość z katastroficznych wizji dnia ostatecznego lub czekających Ziemię przemian skupia się na tej dacie, choć szczegóły tego, co ma się wówczas wydarzyć są bardzo zróżnicowane.
    strefatajemnic.onet.pl/apokalipsa/2012/nowa-kometa-zaglada,1,4813579,artykul.html
  • mariuszeeeek 21.10.11, 15:27
    Co racja to racja. Komety mogą być bardzo niebezpieczne odkrywcy.pl/kat,111402,title,Wielkie-bombardowanie-w-kosmosie,wid,13917321,wiadomosc.html mogą być zagrożeniem dla naszej planety... kosmos jest jednak niebezpieczny
  • pupa12 18.09.11, 11:59
    "Prawdopodobnie każdy z was słyszał o tym, że Hiszpanie, którzy podbijali ziemie Majów, Nahuatl i Azteków, palili książki tych ludów. Można pomyśleć, że nie zostało zbyt wiele rzeczy do zbadania z kultury Majów, oprócz może odwiedzenia fantastycznych piramid".

    Im bliżej do owianego złą sławą 21 grudnia 2012, tym więcej ludzi zaczyna szukać informacji o nieświadomych sprawcach całego zamieszania - starożytnej cywilizacji Majów. To właśnie sporządzony przez nich kalendarz stał się przyczynkiem do lęku przed zagładą świata - a to dlatego, że kończy się właśnie w 2012 roku. Niektórzy twierdzą, że Majowie po prostu nie sięgali aż tak daleko w przyszłość i doszli do wniosku, że nie można tworzyć kalendarza w nieskończoność. Znawcy tematu mówią z kolei, że starożytna cywilizacja nie miała w cale na myśli kresu ludzkości, a jedynie koniec kolejnej epoki, a więc jakieś istotne wydarzenie zmieniające bieg historii.

    Barbara Hand Claw to kolejna, obok Carla Johana Callemana i Johna Majora Jenkinsa wytrwała badaczka dziedzictwa Majów, która nie ustaje w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co dokładnie symbolizuje ich kontrowersyjny kalendarz. W "Kodzie Majów" autorka mocno naukowym językiem prowadzi nas przez swoje spostrzeżenia ukazując, co tak naprawdę Majowie chcieli przekazać ludziom z przeszłości.

    Czy powinniśmy się bać o naszą przyszłość? Co ma się zdarzyć 21 grudnia 2012? Jednoznacznych odpowiedzi nie ma, ale własne teorie ma właśnie Barbara Hand Claw. Czy się potwierdzą? Niedługo będziemy mieć okazję, żeby się o tym przekonać.

    Kod Majów. Przepowiednia Majów - koniec świata 2012 - Barbara Hand Claw
  • pupa12 04.12.11, 09:41
    Majowie nie przewidzieli końca świata
    dzisiaj, 07:00 PG / PAP

    Ku rozczarowaniu miłośników teorii o końcu świata w 2012 roku, eksperci badający kulturę Majów przekonują, że cywilizacja ta wcale nie miała na myśli apokalipsy - pisze Reuters. To tylko marketingowa sztuczka - mówi Erik Velasquez z jednego z meksykańskich uniwersytetów.

    Według kalendarza Majów 12 grudnia 2012 roku zakończyć ma się 5126-letni cykl, który, jak wierzono, zwiastuje nadejście boga Bolon Yokte, kojarzonego z wojną i tworzeniem.

    W jednej z książek na temat kalendarza padło zdanie, że dzień ten wyznacza "koniec świata, jaki znamy". Zdanie to, z uwagi na jego złowróżbną wymowę, padło na podatny grunt u wszystkich wielbicieli apokaliptycznych wizji końca świata, zdaniem których właśnie 12 grudnia świat przestanie istnieć.

    Tymczasem cytowani przez Reutera eksperci badający kulturę Majów uspokajają, że nic takiego się nie stanie.

    Erik Velasquez podkreśla, że dzień ten wyznacza jedynie końca jednego cyklu tworzenia - i rozpoczyna kolejny.

    - Trzeba to wyraźnie powiedzieć - nie ma przepowiedni o końcu świata w 2012 roku. To tylko marketingowa sztuczka - mówi.

    Badacz Sven Gronemeyer z australijskiego La Trobe University tłumaczy: "Bolon Yakte był obecny w dniu stworzenia, dlatego Majowie uznawali za oczywiste, że pojawi się po raz kolejny" przy przejściu z jednej ery w drugą.

    Spośród ok. 15 tysięcy inskrypcji znalezionych na terenach należących niegdyś do imperium Majów, w zaledwie dwóch wspomniany jest rok 2012.

    - Majowie nie przepowiedzieli (...) globalnego ocieplenia czy złączenia się biegunów na kuli ziemskiej. To my przenosimy na ich teksty własne niepokoje - zaznacza profesor Alfonso Ladena z uniwersytetu Compultense w Madrycie.
  • mw50 09.01.12, 19:08
    niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Apokalipsa-roku-2012-NASA-zabrala-glos,wid,14139836,wiadomosc.html
  • mw50 23.01.12, 18:59
    niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Majowie-sie-pomylili-Oto-dokladna-data-konca-swiata,wid,13245642,wiadomosc.html
  • pupa12 19.01.13, 10:52
    Końca świata nie było i nie będzie. Ludzie sami stwarzają "koniec świata" innym ludziom poprzez swoje postępowanie .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka