Dodaj do ulubionych

Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr sieje..

20.02.10, 21:30
Zdzisław Konieczny - BYŁ TAKI CZAS. U źródeł akcji odwetowej
w Pawłokomie. (Wybrane fragmenty)

forum.gazeta.pl/forum/w,48782,71847478,7184
Od razu wyjaśniam, że do umieszczenia tego wątku zainspirowała mnie
wyłącznie działalność Mykoły - bezczelnego relatywisty
i historycznego oszusta.


Edytor zaawansowany
  • fanka_online 20.02.10, 21:42
    j.w.
  • Gość: jobrave IP: *.range86-132.btcentralplus.com 20.02.10, 23:22
    Są fakty, więc dla porządku warto podać "mity", co prawda w książce Jewhena
    Misiły jest fotokopia protokołu z ekshumacji przeprowadzonego przez POLAKÓW, ale
    trzeba wziąć pod uwagę, że Misiło, choć syn polskiego żołnierza WOP, to jednak
    uważa się za Ukraińca, a jak Ukrainiec, to wiadomo, że bezczelnie kłamie,
    słusznie więc dr Konieczny, jako rzetelny badacz dziejów nie ujął tego faktu, bo
    jak można publikować banderowskie fałszerstwa. A nawet jeśli były tam kobiety i
    dzieci, to na pewno były polskie tyle, że podrzucone. No cóż Mat zarzucasz
    Ukraińcom fałszowanie historii, a jednocześnie wspierasz rodzime. A w ogóle to
    jesteś wierzący? Tu jest o tym "micie", dla wygody skopiowałem:
    Autor: tawnyroberts 16.03.09, 07:36
    Pisaliśmy już kiedyś na ten temat w wątku o Pawłokomie. W wyniku
    pobieżnej ekshumacji jednej z trzech mogił w Pawłokomie,
    przeprowadzonej w związku ze śledztwem przeciwko członkom
    oddziału "Wacława" w 1952 r., stwierdzono, że w rozkopanym grobie
    znajdowały się także zwłoki kobiet i dzieci.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49301&w=71622373&a=72313226
    To nie jakiś żart. Okazuje się, że ekshumacja w Pawłokomie, co
    prawda dość pobieżna i tylko jednej z trzech mogił, miała miejsce w
    1952 r. Pisze na ten temat E. Misiło w "Pawłokoma 3 III 1945 r.":
    "Która z wymienionych liczba zamordowanych jest tą rzeczywistą, brak
    co do tego całkowitej pewności. Jedynym sposobem jej weryfikacji
    mogłaby być ekshumacja szczątków ofiar, a tej, jak wiadomo, nigdy
    nie przeprowadzono. W tej sytuacji za sensacyjną można uznać
    informację, o tym, iż w dniu 9 października 1952 r., w ramach
    śledztwa prowadzonego przeciwko członkom oddziału "Wacława",
    dokonano, co prawda bardzo pobieżnej, ekshumacji z jednej z mogił. Z
    zachowanego w aktach sądowych protokołu wynika, że prokurator por.
    Radzimierski Henryk z Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie
    oraz oficer śledczy WUBP w Rzeszowie chor. Wilhelm Budziak
    dokonali "oględzin miejsca przestępstwa, a to wspólnego grobu na
    cmentarzu w Pawłokomie". Odręczny szkic dołączony do protokołu oraz
    fotografie potwierdzają, że była to jedna z trzech mogił, środkowa,
    zwana centralną, mieszcząca prawdopodobnie największą ilość
    zastrzelonych osób. Dwóch pozostałych grobów, których istnienie
    potwierdzono w czasie wizji lokalnej na cmentarzu, nie rozkopano."
    Dalej Misiło zamieszcza fragment protokołu oględzin z
    przeprowadzonej ekshumacji. Ponieważ w książce znajduje się
    fotografia całego protokołu, to część opisową przedstawię tutaj w
    całości:
    "Oględziny dały wynik następujący: cmentarz o wymiarach 100 x 80 m.
    Na cmentarzu znajdują się trzy wspólne groby. Jeden w północno-
    wschodniej części, dwa zaś w północno-zachodniej. Po rozkopaniu
    jednego z grobów w północno-zachodniej części cmentarza o wymiarach
    6 x 8 m i wysokości nad powierzchnią około 75 cm w grobie znajduje
    się większa ilość czaszek i kości ludzkich, częściowo już
    rozłożonych na skutek działania bakterii. W czaszkach znajdują się
    otwory o średnicy około 8 mm od tyłu głowy. Części przednie czaszek
    przeważnie są roztrzaskane i popękane, co daje podstawę do
    twierdzenia, że są to otwory zrobione przez pociski i że strzelane
    było w tył głowy. W grobie są złożone zwłoki niewiast i dzieci o
    czym świadczy fakt znalezienia czaszek i kości małych rozmiarów,
    oraz czaszek z długimi włosami i splecionymi warkoczami. Że w grobie
    złożone są ciała kobiet potwierdza również fakt znalezienia guzików
    od damskich bluzek. Układ kości i czaszek wskazuje na to że ciała
    ludzkie nie były układane, lecz wrzucane do grobu jedno na drugie.
    Przypuszczalnie w rozkopanym grobie znajdować się może pogrzebanych
    około osiemdziesiąt osób. Groby wskazane zostały przez miejscową
    ludność, która stwierdza, że właśnie w tych miejscach rozstrzeliwano
    ludzi i zagrzebywano ich w grobach, wykopanych uprzednio przez
    samych rozstrzelanych. Na tym protokół oględzin zakończono i po
    odczytaniu podpisano."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49301&w=92683768&a=92741481
  • mat120 20.02.10, 23:34
    Skoro posługujesz się cytatami z forum Tawnyrobertsa to szkoda, że
    nie byłeś konsekwentny i nie zacytowałeś również mojej wypowiedzi i
    tego co na ten temat miał do powiedzenia Tawnyrobetrs:

    forum.gazeta.pl/forum/w,49301,71622373,72471590,Re_Ekshumacja_w_Pawlokomie.html

    "Kiedyś już o tym rozmawialiśmy w jakim celu sporządzano wiele
    podobnych dokumentów w latach pięćdziesiatych. Misiło też pewnie
    o tym wie. Tylko ekshumacja rozwiałaby wszelkie wątpliwości
    i zamknęła całą sprawę. Niektóre środowiska ukraińskie /vide Jan
    czy jakieś inne Mariusze/ bardzo lubią posługiwać
    podobnymi "dokumentami" przemilczając całkowicie dla jakich celów
    były zwykle tworzone. Nawet jednak z przytoczonych przez Misiłę
    sformułowań z tego protokołu wynika, że liczba 366 osób jest
    delikatnie mówiąc dość dowolna. Nie chcę się już przy tym powoływac
    na Koniecznego, który to dość przekonywująco udowodnił."


    forum.gazeta.pl/forum/w,49301,71622373,72602371,Jeszcze_o_ekshumacji.html

    "Masz tutaj trochę racji. Sam Misiło pisze we wstępie do książki:

    "Czytając dokumenty publikowane w tej książce należy pamiętać, że
    zostały one wytworzone przez ówczesne komunistyczne instytucje
    policyjne i sądownicze. To z powodów oczywistych nakazuje ostrożność
    w traktowaniu ich jako w pełni wiarygodnego źródła historycznego.
    Odnosi się to w szczególności do protokołów przesłuchań
    aresztowanych żołnierzy AK. Znając ówczesne metody pracy oficerów
    śledczych Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego nie można wykluczyć, że
    zeznania były składane pod przymusem, w wyniku brutalnych metod
    śledztwa."

    Jednak dokumenty dotyczące tej częściowej ekshumacji wyglądają na
    wiarygodne. Oprócz cytowanego protokołu oględzin, Misiło zamieścił
    także raport oficera śledczego WUBP w Rzeszowie Wilhelma Budziaka,
    zawierający prośbę o zezwolenie na odkopanie i sfotografowanie grobu
    pomordowanych Ukraińców na cmentarzu w Pawłokomie; fotografię
    cmentarza w Pawłokomie, wykonaną podczas ekshumacji; odręczny plan
    cmentarza w Pawłokomie sporządzony przez prokuratora Henryka
    Radzimierskiego; dwa guziki, pochodzące z bluzki jednej z
    zamordowanych kobiet, znalezione w grobie. Nie zachowało się
    natomiast żadne zdjęcie rozkopanej mogiły, a przecież w tym celu
    prokurator udał się do Pawłokomy.

    Co do liczby ofiar, to na podstawie szacunków Radzimierskiego,
    dotyczących największej mogiły, można założyć, że było ich nie
    więcej niż 200, w tym także kobiety i dzieci. Ale to tylko szacunki,
    bo sprawę całkowicie może wyjaśnić jedynie kompleksowa ekshumacja. A
    tej jak wiadomo nie było... "
  • matlak2 23.02.10, 13:21
    Z.Konieczny:
    W Pawłokomie (gm. Dynów), którą we wrześniu 1939 r. zamieszkiwało 898
    Ukraińców, 273 Polaków i 9 Żydów "Ukraińcy już od 1937 r. znajdowali się pod
    silnym wpływem OUN (...) Gdy przyszli Sowieci (...) komitet ukraiński sporządził
    doniesienie do NKWD, że Polacy, którzy zakupili ziemię są osadnikami wojskowymi
    i brali udział w wojnie w 1920 r., co było wierutnym kłamstwem (...) NKWD 10
    lutego 1940 roku zesłało na Sybir 7 polskich rodzin" ("Pawłokoma - u źródeł
    akcji odwetowej" [w:] " Na rubieży" nr 80/2005).
    J.Fedak (mieszkaniec Pawłokomy, uczestnik i świadek wydarzeń:
    - Już w 1939 roku mieliśmy we wsi placówkę NKWD, coś w rodzaju ichniej szkoły.
    Jako pierwsi do łagrów i na Sybir trafili nie Polacy, a Ukraińcy: Antoni Król,
    Piotr Potoczny i inni. Ruski komandir kazał nam wybrać selradę (radę sołecką),
    prosząc, aby znaleźli się w niej ludzie mądrzy i wykształceni. Wybraliśmy,
    poszli na spotkanie i ślad po nich zaginął. W styczniu 1940 r. w takich samych
    okolicznościach zabrano w głąb Rosji 7 spośród 27 osiadłych po wojnie 1919-1920
    roku rodzin polskich kolonistów. To nie była nasza "zasługa", ale planowa akcja
    NKWD, która objęła też sąsiednie wioski. Gdy pytaliśmy sowieckiego komandira,
    gdzie nasi delegaci do selrady, odpowiadał: "Takich macie sąsiadów Polaków", a
    gdy Polacy pytali o swoich, usłyszeli - "Takich macie sąsiadów Ukraińców". Tak
    nas poróżniono, tak narastała nieufność i rodziła się nienawiść.
    Z.Konieczny:
    "W styczniu 1945 r. oddział UPA uprowadził 10 mieszkańców Pawłokomy (...)
    Rodziny uprowadzonych (...) wystosowały apel do kierownictwa UPA, aby zwolniło
    uprowadzonych, lub wskazało miejsce pochówku (...) Ukraińcy nie dali żadnej
    odpowiedzi (...) strona polska podjęła działania mające wymusić wskazanie
    miejsca pochówku (...)W nocy z 1 na 2 marca w rejonie plebanii w Dylągowej
    dokonano koncentracji oddziału poakowskiego "Wacława" (...) i członków polskiej
    samoobrony z Dynowa, Bartkówki i innych miejscowości. (...) 3 marca wczesnym
    rankiem (...) oddzielono wszystkich mężczyzn w wieku od 17 do 75 lat (...)
    wszystkie kobiety z dziećmi pod eskortą wyprowadzono ze wsi w kierunku
    Piątkowej, tam zwolniono i kazano im iść na Ukrainę. Zatrzymanych pytano, kto
    uprowadził mieszkańców Pawłokomy i gdzie są zakopane ich zwłoki? (...) Brak
    pozytywnej odpowiedzi (...) spowodował, że dowództwo akcji odwetowej podjęło
    decyzję rozstrzelania wszystkich zatrzymanych mężczyzn" ("Pawłokoma - u źródeł
    akcji odwetowej").
    Swiadkowie zbrodni (D.Radoń, J.Fedak);
    Kogo nie zabito przy kościele, ten ginął w domu i na starym cmentarzu, gdzie
    strzelano do mężczyzn, kobiet i dzieci nad wykopanymi dołami. Wśród
    pomordowanych byli też Polacy: Ignacy Potoczny z 5 synami w wieku 10-20 lat,
    Paweł Potoczny z synem i Antoni Kocyła (...) "Wacław" powiedział, że "Nareszcie
    przestało istnieć hajdamackie nasienie", a wieś kazał nazwać "Wacławówką"...
    - Mamusi nie ruszyli, bo uczepili my się nóg (...) Tych bitych brali na
    ukraiński cmentarz, położyli w dołach, a gdy zasypali ziemią, to mogiła do góry
    się podnosiła, jakby te trupy na sam koniec jeszcze życia dostały (...) Kto
    rżnął? Pawłokomscy i z drugich wsi. I partyzanty, co spod Lwowa przyszły.
    Raporty wywiadu WiN:
    - " Zorganizowane bandy otaczały Pawłokomę, chodziły po chałupach i rabowały,
    co popadło (…) zaczęto wieś niszczyć, a ludzi rozstrzeliwać (...) akcję tę
    ubezpieczał oddział por. Wacława" (Zeszyty Historyczne WiN 9/1991).Pawłokoma
    została zlikwidowana przez lwowską partyzantkę por. Wacława. Do cerkwi wpędzono
    ludność i zastrzelono" (WiN, okręg przemysko-jarosławski).
    (...) W okresie od 10 do 25 marca zlikwidowano jednostki ukraińskie we wsi
    Łubno, skąd Ukraińcy już wyjeżdżali. Zabito około 18 osób. W czasie akcji zaszły
    wypadki rabunku przez miejscowych i z okolicznych wsi (...) Partyzantka B.Ch.
    (Sęp) zlikwidowała wieś Skopów, około 150 osób, w tym kobiety i dzieci i tylko 2
    mężczyzn oraz plebanię ukraińską. W najbliższym czasie planowana jest likwidacja
    Bachowa, w porozumieniu z Sowietami. W Bachowie jest załoga 26 Sowietów, którzy
    zaproponowali Polakom likwidację wsi i rozdali broń, proponując swój współudział
    (...). Orły. Roman Kisiel (...) działacz SL od pierwszych dni sierpnia 44 ukrywa
    się, jest nieostrożny, chodzi po wsiach, a jednak nie został aresztowany.
    Obecnie prowadzi akcje pacyfikacyjne na Ukraińcach powiatu przemyskiego,
    wywołując w tym czasie niepożądany ferment. Wygląda to niejasno (...).
    ----

  • matlak2 23.02.10, 13:37
    i jeszcze jedno - sprawa uprowadzenia mieszkancow Pawłokomy:
    W 1990 roku, starający się o zgodę na postawienie ... krzyża i tabliczki na
    mogile pomordowanych Ukraińców, syn Ukraińca i Polki Jan Fedak
    (narzeczoną w 7 miesiącu ciąży zabito mu widłami i siekierą) dostał od
    mieszkanców Pawłokomy ultimatum: pokaże miejsce pochówku pomordowanych, dostanie
    zgodę. Odpowiedział wtedy tak:
    - Klnę się na Boga,że nie mogę udzielić takiej informacji, bo naprawdę nie
    wiem, co się z nimi wtedy stało. Potępiam ten zbrodniczy czyn, niezależnie od
    tego, kto go dokonał: UPA, NKWD czy jakieś inne organizacje. Jeśli to sprawka
    UPA, to mogli ich zabić pewnie gdzieś w Jawornickim Lesie, ale nie żyje żaden z
    naszych dowódców, a my, zwykli żołnierze, nie o wszystkim wiedzieliśmy. Mogła to
    zrobić nasza służba bezpieczeństwa, która wydała także wyrok śmierci na moją
    siostrę, Polkę, za to, że wyjechała do Bytomia (...). Ludzie, jeśli tak walczę
    dziś, u schyłku swojego życia, o ten pomnik dla pomordowanych, to chyba
    powiedziałbym prawdę, gdybym ją znał...
    ---
    Wielu historyków, w tym p. Konieczny, lekceważy (?) bądź świadomie nie docenia
    roli oddziału NKWD (batalionu?( stacjonującego w Sanoku, który miał ... 3
    rodzaje umundurowania. W zależności od ''potrzeb" ubierał mundury sowieckie, WP
    lub UPA. W mundurach UPA (co najmniej 12 żołnierzy)podchodził 5 marca 1945 roku
    pod Dynów, broniony przez polską kompanię, która otworzyła ogień do '' upowców".
    Siatka NKWD w tym czasie obsadzała różne instytucje, nominalnie polskie. Nikt
    dziś nie jest w stanie powiedzieć, jak było na prawdę. Oto wycinek z raportu
    wywiadu WiN, traktujący o Przemyślu (pełnych nazwisk agentów nie przytaczam, bo
    żyją ich potomkowie, Bogu ducha winni):

    " D. - kierownik stacji traktorów i maszyn rolniczych Pow. Urzędu Ziemskiego,
    dawniej ukraiński oficer (takim widziano go na zdjęciu). Włada słabo językiem
    polskim, jest na usługach NKWD. Jest poważne przypuszczenie, że to Rosjanin
    (...) A.J. – jest w kontakcie z najwyższymi władzami bezpieczeństwa w Warszawie
    (...) Pozostaje również w stałym kontakcie z władzami sowieckimi, które
    zaznajamia z terenem. Typ bardzo niebezpieczny (...) M.T. - były pracownik PUBP
    w/m, obecnie aresztowany, jest równocześnie konfidentem NKWD. Pozostawał w
    stałym kontakcie z wywiadem sowieckim, który mieścił się w Przemyśl, ul.
    Słowackiego 18 (...) W.W. – jest delegatem Rządu do spraw ewakuacji, typ bardzo
    niebezpieczny. Jest to wysłannik Rosji na powiat Przemyśl. Komuniści wystrzegają
    się jego (...)".



  • mat120 24.02.10, 21:48
    matlak2 napisał:
    b]Swiadkowie zbrodni[/b] (D.Radoń, J.Fedak);

    Kilka lat temu miałem okazję być w Pawłokomie i rozmawiać z kilkoma
    jej mieszkańcami m. in. na temat p. Radonia i źródeł pobudzania
    jego wyobraźni.

    Co do rewelacji p. Fedak to trudno się wypowiadać, bowiem mają się
    one nijak do wersji A. Poticznej i innych Ukraińców, którzy
    przeżyli, a którzy potwierdzili, że kobiety i dzieci puszczono wolno.

    Wszystko to nie zmienia oczywiście faktu, że w Pawłokomie ginęli
    ludzie. Nie tylko Ukraińcy.

    Nie oznacza to, że należy akceptować wydumane bajki o liczbie ofiar
    i wyrywać to zdarzenie z historycznego kontekstu, pomijając
    całkowitym milczeniem działalność pawłokomskich nacjonalistów.
    Jeszcze przecież żyja ludzie pamiętający tamte czasy.
    W tekście wspomniano o raporcie wywiadu WIN. Ciekawe, że WIN,
    powstały zresztą całe pół roku później, nie miał większych problemów
    niż zjamowanie się badaniem wcześniejszej działalności
    poakowskich "band".
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 20.02.10, 23:40
    Chciałem zaznaczyć że prof. Konieczny był swego czasu moim nauczycielem
    historii. Znam go jak zły sen. Piła niesamowita ale to dzięki niemu polubiłem
    historię. Wiem że nigdy by się nie poważył podać faktów niesprawdzonych. Jest to
    klasyczny przykład co się robi dla celów politycznych. Kaczor miał nadzieję że
    się zapisze w historii jako ten który przywrócił ukrainę Europie. A tym czasem
    wyszedł z tego zamiaru wielki chichot historii!
  • mat120 20.02.10, 23:57
    Miałem kiedyś okazję poznać dr. Koniecznego, aktualnie prezesa
    Polskiego Związku Wschodniego. Mam też w swojej bibliotece kilka
    jego pozycji.

    Warto sięgnąć po jego opracowania.

    www.zgpzw.republika.pl/


  • Gość: jobrave IP: *.range86-132.btcentralplus.com 21.02.10, 00:48
    Pysio, polubiłeś, ale się nie uczyłeś. Nie wiem Mat, kto to jest tawny roberts,
    sądzę, ze to jakaś aktoreczka porno i nie wiem co to ma do rzeczy (jakaś
    banderowska pornografia deprawująca Polaków?), ale mniejsza, o to. Kwestionujesz
    dokumenty, bo powstały w czasach komunistycznych itp. itd. więc są
    niewiarygodne, jednocześnie w innych wątkach przytaczasz (Ty i inni) dokumenty
    sporządzone przez pion śledczy NKWD, Milicję Obywatelską, peerelowskich
    prokuratorów oraz UB, tudzież Ludowe Wojsko Polskie. Bądź konsekwentny, albo
    wyjaśnij, dlaczego jedne dokumenty tych służb są wg Ciebie fałszywe, a inne
    prawdziwe? Czy chcesz powiedzieć przez to, że masz te wszystkie akta w domu i
    badasz je przy użyciu specjalistycznego sprzętu, porównujesz, drobiazgowo
    dociekasz. Dr Konieczny, zapoznaj się z jego biografią (CAŁĄ) też nie jest
    niewiarygodny, właśnie z tych powodów, z których dokument przedstawiony przez
    Misiłę uznałeś za niewiarygodny (sfałszowany). Ponadto zmieniasz temat, opisując
    cierpienia żołnierzy polskiego podziemia w katowniach UB. Nie musisz,dziadek ze
    strony mojego ojca, oraz stryj byli w NSZ i dostali KS, ale skończylo się na 10
    latach wieżienia - uwierz mi,ze sporo o tym w rodzinie mówiono i sporo o tym
    czytałem. Wracając do tematu, który -jak sam chciałeś- dotyczy tego, czy grobie
    byli mężczyźni, czy też kobiety dzieci. Konieczny twierdzi, że tylko mężczyźni,
    Misiło - że również kobiety i dzieci. I wszystko jest ok, bo Konieczny tak
    napisał. Mamy więc do czynienia z potrójnym fałszerstwem, którego dopuścili się
    komuniści na korzyść... tych, których sami zwalczali! Oto komuniści fałszują
    dokumenty, tak, żeby wyszło na to, że to Polacy... zamordowali Ukraińców, żeby
    później można było ich o to oskarżyć. Świetnie, karkołomne to, ale wiadomo, do
    czego oni byli zdolni! Misiło dysponując tym fałszywym sfałszował go jeszcze
    raz, później robiąc fotokopię "dofałszował" dodatkowo. I w sumie, to ja już nie
    wiem, czy była ta ekshumacja, czy jej nie było. Widocznie nie było, skoro
    Konieczny o niej nie wspomina. Ale dlaczego w takim razie nie ujawnił tego
    falszerstwa, skoro inne skwapliwie ujawniał. Kto jak kto, ale on by takiej
    okazji nie przepuścił. Jeśli więc masz takie mocne dowody, że zamiast ludzi,
    pochowano w Pawłokomie dwa guziki od damskiego płaszcza, to daj mi je a zrobię
    Ukraińcom taką zadymę, że się nie pozbierają. To jest obraza Narodu Polskiego,
    czy to oznacza, że Pan Prezydent RP pokłonił się w Pawłokomie dwom guzikom. Czy
    to nie są kpiny nie tylko z niego, ale z nas, POLAKÓW ?????!!!!!! Ja mówię
    zupełnie poważnie - weź opublikuj te dowody, możesz mi też je przesłać, a
    zdemaskuję tę ohydną mistyfikację. No, no, wszystkiego można było się po
    Ukraińcach spodziewać, ale żeby aż do tego byli zdolni? Polak by w życiu tak nie
    postąpił. Czekam na tę chwilę, kiedy wjadą tam buldożery i rozwalą fałszywy
    cmentarz. Per analogiam można przypuszczać, że inne cmentarze upamiętniają
    również fikcyjne ofiary, albo - co jeszcze bardziej podobne do Ukraińców -
    wyrżnęli jakieś polskie kobiety i dzieci, przebrali je w ukraińskie stroje
    ludowe i pochowali. No patrzcie ludzie, jacy my naiwni jesteśmy! Ale ta naiwność
    wynika z naszej dobroci i dlatego tak nas wszyscy napadają i oszukują. Myślę
    Mat, że jeśli kwestionuje się coś takiego, to trzeba oprzeć się na kilku
    źródłach, a nie dwóch, ze zrozumiałych względów wątpliwych.
  • Gość: jobrave IP: *.range86-132.btcentralplus.com 21.02.10, 00:59
    Mat, przepraszam Cię, ale nie zauważyłem, że to cytat z książki Misiły, więc
    zapędziłem się z tą polemiką i zgryźliwością. Twoja wypowiedź na tamtym forum
    też przeczytałem, ale nawet jeśli ta liczba ofiar jest zawyżona o połowę. Jest
    ich po prostu mniej, ale są. Innym, którzy przeczytają ten post uprzejmie, na
    razie, proszę, żeby darowali sobie debilne wstrzyki w rodzaju, że bardziej
    ubolewam nad martwymi Ukraińcami, niż Polakami, bo ubolewam nad wszystkimi
    niewinnymi. Wracając do tematu, zastanawiam się, czy jest możliwe, żeby aż
    takiego niedopatrzenia się dopuszczono. Za niezasłużony atak przepraszam.
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 21.02.10, 07:28
    Wcale się nie dziwię że rzuciła cię żona! Z takim charakterem jaki
    reprezentujesz na tym forum ten fakt jest oczywisty i był nie do uniknięcia.
    Metody opisane jako działania mieszkańców Pawłokomy mam na myśli bezustanne
    szykany wobec ludności deklarującej polskość są identyczne jak te w okresie
    prl-u. Pod-pier-dalanie to ulubione zajęcie ukraińców. Oni zawsze mieli radochę
    z czyjegoś nieszczęścia a zwłaszcza jeżeli to był polak. Większość kapusi w
    zakładach pracy i na ubecji to ukraińcy. Widziałem nieraz dziką radość gdy
    potrafili kogoś załatwić. Prawdziwym nieszczęściem przemyślaka było sąsiedztwo
    ukraińców. Jeszcze jak był jeden to pół biedy ale większa ich liczba to
    prawdziwe nieszczęście. Ubecja zgodnie z zasadą devide et impera była obsadzana
    przez ukraińców. Dlaczego o tym piszę? Bo znając ich wredny charakter Może nie
    wrodzony ale przez swoistą mentalność bardzo łatwo przyswajany i łatwość
    podporządkowania się naciskom powoduje że ich zachowanie jest takie a nie inne.
    Jestem pewny że zadrażnienia i szykany spowodowały ten akt rozpaczy i
    sprawiedliwości. Nie jestem oblatany w szczegółach historii i dlatego takie
    materiały potwierdzają tylko to co niejasno przeczuwałem. Po prostu mam pewność
    do czego są zdolni i do czego dążą! Chciałem zaznaczyć że to co piszę dotyczy
    przemyskich ukraińców bo uważam że do takich postępków są zmuszani i
    manipulowani przez tych którym solą w oku jest status quo Europy. A kaczorowi
    najwyższy czas powiedzieć; panu już dziękujemy!!!
  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 21.02.10, 09:39
    Mykola poda dla Pysia inną specjalna wersję tej zbrodni ( choc jak
    kazdy podkresla w wypowiedzi -byla to zbrodnia nie czyn bohaterski
    ale nech dla Pysi będzie ze ta zbrodnia to czyn bohaterski AK.
    Dla mnie teleportacja wspomagająca !
    Więc ! popowiem ci Pysio bajkę A więc ! To nie Polacy lecz -
    To Ukraińcy popełnili w Pawlokomie zbiorowe samobójstwo uprzednio
    pod nadzorem Polakow kopiąc sobie nie grób lecz legowisko tak aby
    mieli wygodnie i dokladnie potem zasypane .
    Ukrińska sekta grekokatolicka z Pawłokomej niczym sekta Jonsa z
    USA postanowili przenieść się całymi rodzinami do swojego GURU
    który napewno musi byc Polakiem bo ma na imię JAŚius ( sepetlawa
    forma Jezusa ). Ponieważ bardzo się śpieszyli to poprosili
    przechodzącch obok bardzo zdolnych i potrafiących wszystko Polakow
    aby ci pomogli im w tej teleportacji blagając ich o milosierdze i
    litość podczas tej ceremoni tak aby przebigala sprawnie bez
    oporow i jak najszybciej .
    Polak zdolny ,miłosierny i wszystko potrafiący ( zwlaszcza z AK i
    o takiej chwalebnej opini jak podawali wielce cuywilizowani
    Niemcy z odniesieniem dokonwencji międzynarodowych )
    ulitował sie nad tymi blagającycmi ludźmi i przychylił sie do ich
    gorącej prośby pomagając im polaczyć się z Tym swoim GURU JAŚ-
    usiem ( dziś niektórzy badacze twierdzą ze to że chodzilo o
    Jaśiusia inaczej jasia a jak Jasia to Fasolę ,bopotem rosla w
    Pawlokomie dorodna Fasola - nadal rośnie co jest kolejnym dowodem
    potwierdzającm ta teorie )
    Tak więc nie mozna mówić tu o jakiejkolwiek zbrodni lecz
    miłosiernej i dobrodusznej pomocy Polaka z AK ( z NKWD - podobna
    pomoc bya udzielan szybko i skutecznie ) dla zbawienia wiecznego
    tych ludzi .
    Zdaniem wielu badaczy -historykow ,socjologów psychologow, ludzi
    wielkiej polskiej nauki To napewno byl wielki czyn bohaerski ze
    strony tej formacj AK bo nawet w tym ścisku potrafili w pierszej
    kolejności - bardzo kulturalnie i szlachetnie deportować kilku
    letnie dzieci oraz kobiety .
    W podobny sposob i dziś deportują dzielni i szlachetni Polacy
    swoich ziomkow min. Pana Krzysztofa Olewnika ale aby deportacja lub
    teleportacja przebiegala sprawnie i pewnie to zawinęli jeszcze w
    siatke ogrodzeniową i wsadzili do wyrzutni zwanej szambem ( nowym
    wynalazczości - trzeba koniecznie opatentować i rozpropagować w
    świecie) . I co -faktycznie teleportowali do tego stopnia ze nie
    wiedza czy ten telportowany to ten sam czy też inny jak w Cyrku
    bo Przeciez Polak Potrafi - jak w Cyrku . Ukrainiec tego napewno
    nie potrafi ale może wyuczyć sie bardzo szbko od Polaka który jest
    nauczycielem Ukraińca wraz z calą kulturą i cywilizacja zachodnią.
    To jest taka wersja Mykoly co do milosiernej pomocy Polaka dla
    Ukraińca i przecząca twierdzeniu z odniesieniem do zbrodni bo
    to tylko teleportacja lub jak ktoś woli kosmo deportacja.

    Aha taka sama teleportacja lub kosmo deportacja a byla w
    Malkowicach i innch miejscowościach ukraińskich które wyznawały
    GURU JAŚusia !
    Mysle że juz teraz Pysio lubiacy bajki zapamięta tą historie
    którą szybko przetworzy w legendęa a tą legendę w ćwierć i pół
    prawdy a to następnie w prawdę i juz bedziemy wiedzieli jak było
    naprawdę w Pawłokomie ,Malkowicach i innych siedliskach ludzi
    pierwotnych zwanych Rusinami a co najwyzej zwanymi dzis ustawowo
    etnicznymi Polakami- Łemkami ( dając im w ten sposób szansę aby
    stali sie wkońcu Polakami choć może i nie Poalakami bo w pojeciu
    Niemca Volksdjczami itp. lecz jakie to ma znaczenie w UE nie wiem
    i na to ptytanie nie odpowiem bo wiem tylko ze ma znaczenie
    prawne - i to ogrome ale tego juz nie podpowiem bo Pysio nie
    uwierzy -O! )
    Jak wam się spodoba ta bajka to o ile będziecie grzeczni opowiem
    Wam jeszcze inne podobne bajki potwierdzone przez IPN i świat nauki
    historii i archeologii polskiej z odniesieniem do pra ludów ze
    wschodu chodzących i zyjących tu na tej podkarpackiej ziemi -lecz
    pomimo ze na wymarciu nie są poddani ochronie przyrodniczej i
    gatunkowej chćby takiej jak Aborygeni w Australii !-O!
    Zaznaczam -że kto chce niech wierzy a kto nie chce to nie musi
    wierzyć - nie zmuszam i bajkę powyższą napisalem w dobrej wierze z
    osobistym nie ogólno spolecznym odczuciem ! -tak rozumiem
    teleporacj lub kosmo deportacje na tut. podkrapaciu wyznawcow Jaśu
    mina !
  • Gość: jobrave IP: *.range86-132.btcentralplus.com 21.02.10, 13:29
    Pysio, mam taką naturę, jaką mam i już jest za późno, żeby cokolwiek z nią
    zrobić, a to kto kogo rzucił, to jest moja prywatna sprawa, powiem Ci tylko, że
    polecam celibat - przedłuża młodość i czyni życie wygodnym. Zdarza mi się
    niejednokrotnie zaatakować kogoś niesłusznie, czy nawet obrazić, szczerze nad
    tym boleję i...znów atakuję i obrażam. Nie czynię tego z jakiegoś wyrachowania,
    po prostu taki temperament. Nie przeczytałem dokładnie postów Mata, co raczej
    rzadko mi się zdarza, niewłaściwie zrozumiałem i stąd wziął się niesłuszny atak.
    Faktem jest, że w takich sytuacjach, mam tu na myśli skutki wszelkiego rodzaju
    wojen, okupacji, czy konfliktów narodowościowych ich strony mają tendencję do
    zwiększania liczby własnych ofiar po własnej stronie, a zmniejszania po
    przeciwnej. Żydzi np. też zawyżali liczbę ofiar Holokaustu, aż wreszcie
    niezależni historycy zrobili z tym porządek i okazało się, że tych ofiar było
    nieporównanie mniej. Ponieważ zdaję sobie z tego sprawę, daltego z dystansem
    podchodzę, do różnych rewelacji tzw. narodowych historyków, po jednej i po
    drugiej stronie. I oto mamy sytuację Konieczny twierdzi, że w Pawłokomie
    pochowano jedynie rozstrzelanych upowców, a Misiło twierdzi, że kobiety i
    dzieci. Obaj przytaczają dowody, które mają potwierdzać, że ich tezy. Oczywiste
    jest w sytuacji, że Polacy będą wierzyć Koniecznemu, a Ukraińcy Misile. W tej
    sytuacji istnieje konieczność sięgnięcia do innych źródeł, w tym przypadku do
    tych, które pochodzą z polskich środowisk kresowych, czyli środowisk, które
    trudno posądzić o sympatię do UPA, czy Ukraińców w ogóle. Tu podaję link, do
    polemiki z E. Misiło, w sprawie Pawłokomy, uważny czytelnik zwróci uwagę, że
    zbrodnia pawłokomska nie jest kwestionowana (chyba, że polscy kresowiacy, to
    również banderowcy)www.lwow.com.pl/pawlokoma.html. Historyk E. Misiło,
    jest bardzo popularny w kręgach mniejszości ukraińskiej w Polsce, jest autorem
    wielu pozycji miłych oczom i uszom Ukraińców. Miłych, bo zaniża liczbę ofiar
    zbrodni UPA, twierdząc, że było ich nie więcej niż 35 tysięcy, choć większość
    historyków ukriańskich nie kwstrionuje liczby 60 - 80 tys. Sporo pisze o akcji
    "Wisła" i choć jest bardzo pedantyczny jeśli chodzi o różne załączniki w postaci
    dokumentów, to "zapomina" o pewnych istotnych i niezbyt chwalebnych szczegółach,
    otóż w planach akcji "Wisła" aktywnie uczestniczyli Ukraińcy, a nawet upowcy np.
    pochodzący z Komańczy Ostap Steca, który w latach 1918-19 walczył przeciw
    Polakom o Galicję Wschodnią jako żołnierz Ukraińskiej Galicyjskiej Armii. Po
    przegranej Ukraińców znalazł się w ZSRR i został zawodowym oficerem Armii
    Czerwonej. W 1944 został oddelegowany przez Kreml do Ludowego Wojska Polskiego i
    w stopniu generała brygady pełnił do 1948 funkcję szefa Sztabu Generalnego LWP.
    To właśnie gen. Steca był współautorem większości dokumentów opracowanych przez
    Sztab Generalny LWP w związku akcją “Wisła”,on był pomysłodawcą deportacji
    Ukraińców i Łemków na Ziemie Zachodnie, twierdząc, że “w przyszłości nie można
    liczyć na lojalność tej ludności względem państwa”. Kolejny, to Jarosław
    Hamiwka, syn grekokatolickiego księdza, absolwent ukraińskiego gimnazjum w
    Przemyślu działacz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów . Podczas akcji
    “Wisła”, zgłosił się sam do oddziałów Grupy Operacyjnej “Wisła” i "ujawnił
    strukturę OUN i UPA, pseudonimy kadry dowódczej, szyfry, lokalizację
    kilkudziesięciu bunkrów upowskich, przyczyniając się w znacznej mierze do
    dezorganizacji struktur, a następnie do rozbicia podziemia ukraińskiego, do
    śmierci i aresztowania wielu upowców; występował także jako świadek oskarżenia w
    ich procesach. Innym Ukraińcem na usługach PRL-u był “Jara”, którego informacje
    pozwoliły na wybicie 26-osobowej sotni “Łastiwki” oraz aresztowanie 30 innych
    Ukraińców. Ostatnimi czasy weryfikowana jest również liczba osób, które zmarły w
    sowieckich łagrach Sybiracy mówią o 100 nawet 300 tysiącach, a IPN, który trudno
    posądzić o pro-sowieckość twierdzi, że 18-23 tysiące. Dopóki tą sprawą nie zajmą
    się wspólnie historycy polscy i ukraińscy, dopóty będzie istnieć pole do nadużyć
    i manipulacji, zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie.
    Pysio, podpi.erdalacze są wszędzie mnie np. zawsze podpie...li Polacy i robią
    to do dziś, a żaden Ukrainiec mi tego nie zrobił, chociaż mógł. Czy na tej
    podstawie mam prawo twierdzić, że wszyscy Polacy, to kapusie, a żaden Ukrainiec
    nigdy nikogo nie zakapował? Czy plolski kapuś jest lepszy od ukraińskiego,
    czeskiego,lub szwedzkiego? Pomyśl.
  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 21.02.10, 14:38
    Pysio nie myslichoć wydaje mu sie że mysli -ale tylko sie tak
    wydaje.
    Bo jakby myslał to potwierdził by to co pisze Jobravo i Mykola że
    bandyci ,rabusie i kapusie sa w kazdymspołeczeństwie i kazdym
    narodzie jak polskim tak i ukraińskim i innychnacjach też !
    Mykola zawsze podkreslal że dana postać -osoba to jednemu
    bohater zaś drugiemu zwykły bandyta. Takie relacje są z odniesienim
    pomiedzy nacjami nie tylko polską i ukraińska - ale innymi również -
    nawet w religiach ( w jednej religii jest świety a drugiej zbir i
    bandyta )
    Czyż - nie prawda Panie Pysio ?( a worki przeciw powodziowe ty
    juz na piasek przygotował . Bo jak narazie durnota tylko w twojej
    glowie jest przygotowywana i sie tam tęgo trzyma ?)
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 21.02.10, 16:27
    W tym wpisie chodzi o to że to ukraińcy zamieszkali w pawłokomie ściągnęli na
    siebie bicz boży. Co do kobiet i dzieci to też można wyjaśnić. W upa były
    niestety kobiety i dzieci a to ze tam mogą być ich szkielety wydaje się bardzo
    prawdopodobne. Dzieci jak to dzieci biorą przykład z rodziców a wychowywane w
    anty polskiej atmosferze mogły zachować się prowokująco. Jestem zdecydowanym
    przeciwnikiem masowej odpowiedzialności ale prawa wojny są takie jakie są i
    kazde państwo będące w stanie wojny aby przestraszyć resztę i nie dopuścić do
    jeszcze większego rozlewu krwi stosuje metodę zbiorowej odpowiedzialności. W
    zycie ta metoda weszła już w starożytności i cały czas jest ulepszana. \obecni
    terroryści\. Kto ten incydent wykorzystuje propagandowo? Obie strony mając
    nadzieję na osiągnięcie bieżących celów. Uważam to za krótkowzroczne i
    manipulatorskie. Gęby można im zamknąć jedynie przez rzetelne badanie a przede
    wszystkim przez ekshumację. Obie strony robią do nas oko bo prawda może być
    nieprzyjemna.
  • Gość: jobrave IP: *.range86-132.btcentralplus.com 21.02.10, 16:38
    Dokładnie tak samo banderowcy usprawiedliwiają swoje zbrodnie. Poza tym nie wiem
    jak inni, ale ja uważam, że trochę przesadziłeś z tym, że dzieci również
    należały do UPA. Może banderowcy też w takim razie sądzili, że polskie dzieci i
    kobiety należą do AK i NSZ? Ciekaw jestem czy są na tym forum jakieś granice
    absurdu?
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 21.02.10, 17:06
    Warszawskie dzieci , pójdziemy w bój...
    Na każdej wojnie są dzieci i nie jest to absurd. A pawłokomę nie uważam za mord
    lecz akcję dyscyplinującą wroga. Moim zdaniem i tak długo trwało zanim doszło do
    wystawienia rachunku za działalność przeciw krajowi którego byli obywatelami i
    dokonywali aktów gwałtu na obywatelach tego samego państwa! Jeśli to trudno
    zrozumieć to po argumenty trzeba się udać do jakiejś lecznicy!
    Absurdem jest to że ty z uporem godnym lepszej sprawy masz przekonanie że upa
    waczyła z AK czy NSZ. Nie! Te gnoje ich unikali jak ognia bo wiedzieli że mają
    broń i trzeba będzie walczyć gdy tymczasem ich celem było sadystyczne mordowanie
    bezbronnych, grabież, palenie i gwałty. Popatrz na ich meldunki. Sam je
    przytoczyłeś. Czy tam jest rozkaz o rozgromieniu AK. Tam wyrażnie pisze żeby
    obserwować i donosić czy nie ma ich w pobliżu by zapewnić sadystom z tryzubem na
    czapkach bezpieczne i owocne mordowanie ludności cywilnej.
  • Gość: XXX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 17:41
    A gzie UPA mogła z NSZ walczyć? Bo ta druga organizacja za bardzo wyrywna do
    walki nie była.
  • mat120 22.02.10, 00:06
    Ekshumacji w Pawłokomie, (jeśli w ogóle była) dokonano w 1952r. nie
    bez powodu. Tą okazją był proces członków oddziału Wacława
    i potrzeba znalezienia na nich "haków". O mozliwościach
    preparowania "dowodów" przez ówczesnych prokuratorów nie ma chyba
    potrzeby nikogo przekonywać. Dwa guziki i lakoniczny opis to trochę
    mało by przesądzić los ukraińskich kobiet i dzieci. Zastanawiajace,
    że oprócz zdjęcia cmentarza brak innych jak chociażby ujęcia zwłok
    złożonych w rozkopanej mogile. Zastanawia również to, że informacja
    o ekshumacji pochodzi wyłącznie z akt UB. Nie są znane relacje
    mieszkańców, którzy by ten fakt potwierdzili. Sam Wacław nigdy za
    wydarzenia z początku marca 1945r.nie został skazany. Trudno
    przypuszczac aby władze komunistyczne przepuściły taką okazję jak
    rzekome 366 jego ofiar.
    Ja nie kwestionuję samego wydarzenia. Nie widzę natomiast powodu
    tolerowania oczywistych fałszerstw jakie nagromadzono wokół tej
    sprawy, które w imię nie wiadomo czego usankcjonował L. Kaczyński
    udziałem w uroczystym odsłonięciu pomnika dokumentującego ten fałsz.
    Co do losu pawłokomskich kobiet i dzieci to świadectwo polskich
    uczestników tego zdarzenia potwierdza też A.Poticzna, ukraińska
    autorka książki o Pawłokomie.
    Reasumując mitem jest:
    - liczba 366 ofiar,
    - udział Wacława i jego żołnierzy w egzekucji,
    - obarczanie odpowiedzialnością AK za te wydarzenia,
    Nie ulega natomiast wątpliwości, że nacjonaliści pawłokomscy
    solidnie zapracowali na los jaki spotkał Pawłokomę 3 marca 1945r.
    G. Motyka w jednej ze swoich prac stwierdził wręcz, że zapewne nigdy
    nie doszłoby do polskich akcji odwetowych gdyby nie wcześniejsza
    działalność OUN-UPA.

    Sprawą otwartą pozostaje czy wśród ofiar były dzieci. Tego bez
    ekshumacji ustalić się nie da.

  • Gość: Jingo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.02.10, 17:58
    Nie rozumiem, jak można, jak można. Żądam przeniesienia Przemyśla
    do Hiszpanii, tam jest prawdziwa Galicja. A tak zmuszani
    jesteśmy do oddychania tym samym powietrzem co na Wschodzie,
    nawet nasz śnieg pada i u nich, a jak świeci słońce to też i u
    nich. To niesprawiedliwe. Śledzę pogodę od lat i sądzę, że ktoś
    nas ignoruje, ktoś nie słucha nas, a przecież to my mamy rację.
    Nawet jakiś niedźwiedź ze Wschodu wdarł się na nasze terytorium i
    nam bruździ. Po co mu zaistalowano jakieś urządzenie na szyi?
    Wiecie? To skandal, żeby obce zwierzę od Arłamowa do Chorzowa
    zbierało informacje o naszych terenach. Dane winny zostać
    utajnione. Co we Wrocławiu zrobiono z nimi? Coś mi się wydaje że
    niedźwiedź był w Cisowej i zebrał dane, ukryte przed satelitami
    od czasu końca wojny. Nie można do tego dopuścić. W pewnym
    instytucie, nie powiem gdzie, opracowano test na określanie
    narodowości, nikt się teraz nie ukryje. Nie wystarczy mieć
    nazwisko na -ski -cki, test wykryje wroga bez przeszkód. Podam
    wkrótce link, gdzie będzie można zakupić ten test. Stale na forum
    pojawiają się jacyś dziwni ludzie, obrażają nas, czynią
    prowokacje, takim osobom mówimy NIE. Z uwagi na istnienie
    określonych sił, zastanawiam się czy pisać wprost, no bo jak
    można ufać ludziom którzy mieszkają nad morzem ...(nie wymienię
    jakim, bo mnie uznają za rasistę). Nie rozumiem, że można tak
    mieszkać.
  • Gość: Tak Tak IP: 79.139.112.* 21.02.10, 19:37
    Tak Tak w AK byly dzici okrutnie mordowane przez Niemcow w
    Powstaniu warszawskim ( piosenka Warszawskie dzieci idziemy w
    bój ...)ale te dzieci mialy po kilkanascie lat i z powodzeniem
    strzelali do Niemcow bedąc groźniejszymi od doroslych (
    determinacja i brak poczucia rzeczywistości ) lecz o ile widaomo to
    w Pawłokomie i Malkowicach pomordowano dzieci w wieku 3 ch lat wraz
    z ich matkami a dziecko w wieku trzech lat nie moglo nosić karabinu
    i strzelac choć jak to uzasadniają niektórzy historycy i
    filozofowie polscy to dziecko mogło chowac sie razem z UPA przed
    bandytyzmem innych bandytow więc tez było w UPA i wśrod UPA którego
    akurat tam nie było i należało go zamordowac profilaktycznie jak by
    było z UPA . Tak tutaj niektórzy rozumuja . Tak ostatnio adwokaci
    polskich zbrodniarzy z Wojska Polskieo motywowali mordestwo -
    ludobujstwo w Afgamnistanie w wyniku którego zgineli kobiety i
    dzieci Talibow.
    Tu Polak doskonale potrafil i to dzisiaj ioe dawno - na obcej nie
    wlasnej ziemi - O Polak POTRAFI - no nie ? chłopcy i dziewczeta
    zwlaszcza na obcej ziemi !
    Przeciez te dzieci napewno mogly urosnać i zabijać choc nie napeno
    Polakow więc profilaktycznie Polacy słusznie ich pozabijali aby w
    przyszłości nie byli terrorystami . czyli bandyta jest bohateram a
    ofira -bandyta choc potencjalnym . Tak ta interpretacje zrozumialem-
    Ciekawa interpretacja w wydaniu polskim ( czyli profilaktyka
    ludobojcza -wskazana - tylko co im zawinili Arabowie tak jak co im
    zawinili ci z Malkowic i Pawlokomej lub Łemkowie Bojkowie i austro
    wegrzy skoro Oni z Podkarpacia a nie z Wołynia i z Wołyniem nie
    mieli nic wspólnego ) - O!
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 21.02.10, 20:02
    A ty mykoła skąd wiesz kto tam został zamordowany. Czyżbyś miał wizje czy był
    przy tym.
  • Gość: Mykoła IP: 79.139.112.* 21.02.10, 20:07
    Takm jest tablica i wypisane kto i ile mial lat zostal
    zamordownym
    Ale drogi Pysio -polecam ci wpis na tym forum Pani Basi o
    Polakach w Czechach ( min. Pradze) - potem mozemy pogadac o
    starych Polakach .Jak polak z polakiem lub jak Kresowiec z Lemkiem
    Bojkiem Austro węgrem lub jak Europejczyk z Europejczykiem -masz
    prawo wyboru !
    Widzuisz to juz Mykola nie sam pisze o tam aby nie wyglądac
    drzazgi w oku brata swojego lecz spojrzec na klodę w swoim oku !
  • Gość: vlad IP: *.pl 21.02.10, 20:39
    Dzieci w Pawłokomie zginęły. To przykre i smutne. To nie powinno było się
    zdazyć. Polskie dzieci też wcześniej ginęły z rąk banderowców. Z tym ze dzieci w
    Pawłokomie, Małkowicach czy Terce ginęły od strzału pistoletem. Polskie dzieci
    były nabijane na sztachety, rzucane żywcem do ognia, rozrywane lub ćwiartowane
    na kawałkie przed śmiercią.
    Te które zginęły od kuli karabinowej miały szczęście. Ukraińskich dzieci które
    zginęły w polskich akcjach odwetowych było moze kilkadziesiąt. Polskich dzieci
    które zamęczono z bestialstwem trudnym do opisania były TYSIĄCE !!! Mówicie
    (tzn. nacjonaliści ukraińscy) Pawłokoma, Małkowice, Terka itd. Na jedną
    ukraińską wieś można wymienić sto polskich. Mówicie ze Polacy zastrzelili iluś
    Ukraińców. A ja mówię że na jednego Ukraińca przypada stu

    zamorodowanych Polaków. Często zamęczonych w nieludzi sposób. Każdy uczciwy i
    normalny człowiek o tym wie. Wiedzą o

    tym też ukraińscy bandyci ale zgodnie z tezą swego nauczyciela Goebbelsa (i
    towarzysza broni - dlatego Niemcy na Polaków mówili Banditen a na swych
    pomagierów Ukraińców Partiziren) wychodzą z założenia że kłamstwo powtarzane
    tysiąc razy staje się prawdą. Zanim obłudniku zaczniesz mówić o dzieciach z
    Pawłokomy to popatrz sobie co
    robiliście z polskimi dziećmi. A moze nie musisz patrzeć bo sam byłes przy tym?
    host-a.net/komandir/ - ooo...Ukrainiec, ten to dopiero potrafi ....

  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 22.02.10, 08:59
    Panie Vlad Mykola swoje a pan znowu swoje ( podobnie jak inni)
    Mykola powtarza i powtarzal bedzie że ze zbrodniami na Wołyniu to
    Łemkowie Bojkowie i jak to okreslam Austro wwę grzy niie mieli nic
    wspólnego . Potraktowano ich jednak tak ( nadal pan tak traktuje )
    jakby to Łemkowie i ojkowie dokonywali tych bestialskich i
    okrutnych mrderstw.
    To tak jak z murzynem ktorego trzeba zamordwać nie dlatego że
    pochodzi z innego plemienia i nie ma nic wspólnego z ludożercami a
    tylko dlatego że jest czarnym . Tutaj chodzilo i nadal chodzi o
    prowokacje wobec Ukraińcow - Rusinów tlumacząc że słusznie ich
    tutaj na podkarpaciu mordowano bo Ukrańcy na Wolyniu ( pare set
    kilometow od podkarpacia ) mordowali Polakow.
    Na tej samej zasadzie mozna mordowac wszystkich Polajków a Anglii
    lub Irlandii bo tam Polacy zamordowali i na dokladke zgwalcili
    kobietę itd.
    Zbrodna jest zbrodnią i trzeba rozliczyć zbrodniarza nie zaś całą
    nacje . Zbrodzniarze byli w AK i zbrodniarze byli w UPA . O tym
    Mykola caly czas pisze i trzeba sie z tym pogodzić .
    Bandyta byl i pozosaje bandytą -bez wzgledu na jego nację . To
    udowadnia Mykola i z tym cięzko sie wam pogodzic .
    To że jeden brat morduje to nie znaczy że trzeba zamordować w
    nienawiści innego brata czlowieka spokojnego i przyjacielskiego
    wobec nawet samych siepaczy ( tak jak to było z Łemkami i Bojkami
    na tut. terenie ) O to chodzi dla Mykoły nie zaś czynienie z
    kazdego Uraińca bandyty zaś z każdego Polaka ( zwlaszcza AK )
    bohatera narodowego choć byl zwykym bandytą mordującym dzieci ( nie
    ważne w jaki sposób- bo efekt ten sam jak w malkowicasch czy
    Pawlokomie oraz jak Pan jeszcze podpowiada że w Terce itd . choc w
    przykladach odnoszę się jedynie do tut. terenu)
    Sanujmy sie i mysmy o wzaemnym ludzkim wspólegzystowaniu
    nacechowanym zyczliwościa ,przyjacielstwem ,ekonomią raz
    zrozumieniem NIE ZAŚ nieustanną nienawścia i podsycaniem do tej
    nienawiści .
    Tam na Ukrainie maja swoich bohaterow i swoje problemy zaś tutaj w
    polsce mamy swoich bohaterow i swoje - bardzo poważne problemy )
    choćby z wyjaśniniem zbrodni popelnianych dzisiaj przez Polakow -
    jak z Panem Olewnikiem ,Papałą nawet w Afganistanie itd)
    Niczym będziesz karcił brata swojego -spójrz na siebie i swoje
    zachowanie czy aby nie karcić wpierw samego siebie !
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 22.02.10, 09:18
    vlad - mykoła ma rację że bojkowie z Wołyniem nie mają wiele wspólnego. Ich
    bandycka działalność to głównie Karpaty i Bieszczady. Tylko on o tym
    "zapomniał". Jeśli chodzi o rusinów to jest już szersze pojęcie i można z całą
    pewnością mówić o mordach wołyńskich.Na marginesie podkreślam że nie wszyscy
    mordowali i to jest niebywale chwalebne dla tego narodu.Ale za to wszyscy jak
    jeden mąż nienawidzili Polaków. Jeden Papała wystarczy aby te mordy ludobójcze
    usprawiedliwić. Ciekawi mnie jedna rzecz? Skąd mykoła wiedział że zostanie
    zamordowany Papała i wymierzał sprawiedliwość prewncyjnie ponad 60 lat temu?
    Pytanie podstawowe do mykoły! Co ma piernik do wiatraka?
  • lechowski51 22.02.10, 09:24
    Pysio!.Bardzo Cie prosze nie reaguj na posty banderasa mykoly.Odpisujac na jego
    brednie stajesz sie partnerem dp gloszenia jego idiotyzmow ktore wlali mu do
    glowy OUN-wcy z Kanady i USA
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 22.02.10, 11:46
    Pysio i lechowski !
    Niemoralny jest ktoś kto nie przestrzega przkazań Bozych !
    Przypomnijcie sobie co te [przykazania mowia - jak trzeba to
    dopiszę inne choc nie jestem Panem Bogiem ale szanujcie i kochajcie
    Brata swego Ukraińca wam miłego jak siebie samego i to juz wytarczy-
    nic wiecej -Bardzo Proszę !
    Mykola - jeszcze raz PROSI - szanujmy się nawzajem i jednajmy sie
    jak poak z Polakiem lub Rusin- Polak z Wolyniakiem Kresowym
    Polakiem -PLIS - OK !
  • Gość: vlad IP: 208.53.138.* 22.02.10, 11:55
    Panie Mykoła. Pańska obłuda jest wręcz demoniczna. Ale kursy demagogii i
    manipulacji które przeszedł Pan zapewne w USA lub Kanadzie nie pomogą Panu w
    zakłamywaniu i przeinaczaniu historii. Jeżeli Wołyń jest dla Pana zbyt daleko od
    tzw. Zakierzonii (jak to wy nazywacie południowo-wschodnią Polskę) to chciałbym
    zapytać jaką
    działalnością na tych terenach zajmowali się np Stiach, Zalizniak, Orest czy
    Jastrub. Pojednaniem polsko-ukraińskim? Kto zabijał Polaków w takich wsiach jak
    Krowica, Rudka, Brusno, Żmijowiska czy dziesiątkach innych (i to przed
    wydarzeniami w Pawłokomie)? Kosmici? I niechże Pan wreszcie przestanie do
    ludobójstwa mieszać
    kryminalne sprawy Olewnika i Papały bo to zakrawa na kpiny. Jeśli już chce Pan
    zajmować się współczesnymi morderstwami to niech Pan lepiej wyjaśni z czyich rąk
    i dlaczego został zamordowany we Lwowie w 1999 profesor Witalij Maskowskij -
    historyk zajmujący się zbrodniami ukraińskich nacjonalistów. A to że Polacy są
    Afganistanie
    to wynik głupoty polskich polityków. Tych samych zresztą którzy nie chcą w
    parlamencie potępić upowskich zbrodniarzy i w imię pojednania nie chcą pamiętać
    o Polakach pomordowanych na byłych kresach. Więc na głupocie tychże cymbałów
    zasiadających w najwyższych władzach to my Polacy tracimy a wy Ukraińcy korzystacie.
    Mówi Pan, że nie ważne w jaki sposób mordowano. No cóż, myślę że najlepiej
    byłoby zapytać tych nieszczęśników którzy w męczarniach umierali przez wiele
    godzin a nawet dni a jeżeli jest Pan dobrym człowiekiem to kiedyś pewnie spotka
    się Pan z nimi.
    I jak można na tak prostackiej i bezczelnej demagogii którą Pan uprawia budować
    pojednanie polsko-ukraińskie?
  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 22.02.10, 13:16
    Panie Vlad - to jak rozumiem według pana pacyfistycznych teorii
    Polacy z Ukraińcami nadl maja się mordowac i to w spoób bestialski
    oraz zwyrodniały tak jak było tutaj po wojnie ?
    Tak Pana i innych popleczników Pana odbieram .
    Czyli wy Polacy nas Rusinow ( jak za IIRP - pacyfikować
    pozbawiać wszelkich praw obywatelskich kulturalnych
    religijnych ,zamykać w obozach koncentracyjnych itp ) My Ukraińcy
    Ruisini potem przy nadarzającej sie okazji brac odwet - i to
    krwawy oraz mscic się za doznane ( bez sprzecznie ) krzywdy .
    WIDZĘ ŻE O TO WAM CHODZI - O ZWYKŁY ZWYRODNIAŁY BANDYTYZM wbrew do
    mojej osobyy oraz kilku jeszcze innych osób tlumaczących wam co to
    jest przebazcenie pojednanie i dobro sasiedzkie . zapewniam pana że
    na tym judzeniu i nienawiści najwięcej cierpia ludzie miszkajacy
    przy granicy - i to w nich uderza nie zaś tych z krakowa
    Warszaw ,Kanady czy USA . czyli Tu modować Ukraińcow to tam niech
    sobie morduja Polakow - ofaiary muszą być aby potem te trupy
    odgrzebywać . TAK WAS od samego początku pojmuje .
    Zawsze podkreslalemi podkreslać bedę że Bandyci zwyrodnialcy szuje
    itd zawsze byli i są w kazdym narodzie lub roznych formacjach - nie
    ważne czy koscielnych czy też swieckich. Byli Bandyci w UPA ale
    byli eż AK . tak samo jedni jak i drudzy mordowali kobiety i dzieci
    jak dzisiaj morduja w Afganistanie - co Pan sam podkreśla że jest
    to wynik głupoty polskich politykow . A wtedy czyj to był wynik -
    głupoty wobec eksterminacji Ukraińcow . Takich samych poliytykow -
    i tuaj pan sam dal sobie odpowiedź. Wię cszanowny panie zamiast za
    mordowanie ( lub zapedy o takim charakterze oraz pogladach ) weż
    sie Pan za przygotowywanie worków z pisakiem przeciw powodziowych .
    Bo tu istnieje powaźniejsze zagrożenie dla Polski niźli Ukraińcy
    handlujący na bazarze i nie rozprawiający o odwecie na Polakach -
    choć też maja do tego prawo - OKO za OKO Ząb za ZąB - Pytam - PO CO
    i komu to już potrzebne ( może Panu - innym jak pan oraz jeszcze
    komuś potrzebne Natomiast dla Mykoły napewno NIE) ?
    Na forum od samego początku nawołuję do pojednaia ,zroumienia
    tragizmu sytuacji jaki zaistnial w okresie II RP po wojnie oraz w
    końcu wypracowania wspólnej polityki wobec nie tylko wzajemnie
    sąsiadujących państw ale wobec prawdy historycznej i nie
    jednostronnie naswietlanej faktow oraz podczas gdy jednego bandytę
    nazywa sie bohaterem a innego choćby dzialał z takich samych
    pobudek nazywa sie zbrodniarzem.
    Pytanie a dlaczego Litwini maja Pilsudzkiego -ich rodaka za
    zdrajcę AK za bandytow ( jak Niemiec ) .jakoś coś o tej Litwie
    cjicho i o Wilnie ani mru mru ze to przeciez odwieczne polskie
    misto . Co tutaj macie w gebie wode -czy jak ?
    jak rozliczać to wszystkich nie wybiurczoo wskazując Rusinow (
    Łemkw Bojkow jako bandytow a to ich tutaj okrutnie mordowano w
    skali 8 zamordowanych Rusinow do 1-go zamordowanego Polaka )
    Bandyci i zbrodniarze są w kazdym narodzie a jak okrutnie potrafia
    miordować a potem manipulować faktami oraz dowodami to pokazuje
    sprawa pana krzysztofa olewnika - typowy przklad że Mykola mowi
    prawde - poprostu nie klamie i nie przekreca - nagina fakty jak
    czynią to jego oponenci ( min Pan ) krzycząc potem że to nie Mykoła
    lecz Oni mowili jak Mykola zaś Mykola mowił to co oni mowili .
    POLAK POTRAFI - Wy jesteście tegoprzykladem na tym forum . Więc
    polecalem Wam odsnieżanie ale Pan Bóg pomógl biednej Polsce dając
    odwilż to teraz polecam pogotowie nie tylko umysłowe ale przeciw
    powodziowe. POJĄŁ- PAN czy jeszcze trzeba coś do tego dodac - kto
    jak i kogo mordowal ( za co - bo czasem za
    pierzynę,poduszkę ,walonki czy hustkę z głowy . Jeszce zyją co
    widzieli na wlasne oczy rzeź w Pawlokomie i Malkowicach - zapytać
    to powiedzą kto kogo i za co mordowal min.kobiety i dzieci )
    MOTTO
    Niemoralny jest ktoś kto bandytę ma za bohatera a innego
    takiego samego bandytę tylko za bandytę nie zaś za bohatera.

    Jednemu Bandyta -drugiemu Bohater -O!
    PONIAŁ!
  • Gość: KO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 12:50
    Ale gdyby się jednak okazało, że tej egzekucji dokonali Polacy,
    niech już lepiej ich krewni zaczną używać przy stosunku kondoma. Nie
    ma takiej miary w naszej kulturze żeby czynić podobnie.
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 22.02.10, 14:58
    Ta cała diaspora ukraińska to przeważnie SS, banderowcy i zwykli przestępcy
    wojenni. Jak można brać na poważnie ich "badania naukowe". Cytowanie tego czy
    powoływanie się na nich to czysta głupota. Jestem pewny że gdyby ich docisnąć to
    odszczekali by wszystko. A nawet swój koronny dowód że za jednego Polaka
    mordowano ośmiu banderowców. Gdyby to była prawda to w tym miejscu byłby step
    bezludny i nazywałby się ukraina.
  • Gość: KO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 17:10
    Chcesz powiedzieć, że to diaspora ukraińska na dołach śmierci
    usypała śmietnisko pod samym kościołem?. Jeśli nie masz co
    powiedzieć to po prostu zamilcz człowieku, tracisz tylko czas innych
    tym swoim "inteligentnym" podejściem i myśleniem. Zapamiętaj sobie
    nigdy więcej o tym nie pisz, pojmujesz?!
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 22.02.10, 17:52
    Widocznie walnąłem w stół! Tak na marginesie to chcę wyjaśnić że najwięcej
    obrońców banderyzmu powołuje się "badania" pochodzące od tych co wiali jak
    najdalej od sprawiedliwości. Znależli tam azyl tylko dlatego że tubylcom się w
    głowie nie mieściło że można dokonać takiego ogromu zbrodni.Uważali to za
    komunistyczny wymysł.
  • fanka_online 23.02.10, 13:45
    Nie ma nieważnych ofiar , bo nie ma nieważnych śmierci...każde życie jest święte
    i bezcenne i jako takie powinno być chronione, prawem i sumieniem.
    Ofiary Pawłokomy, nawet jeśli były wśród nich kobiety i dzieci, zapłaciły
    najwyższą cenę za flirt z ideologią śmierci i zagłady. Dając się uwieść
    wampirom, prędzej lub później przyjdzie złożyć ofiarę krwi i warto, aby mieli to
    na uwadze ich potomkowie oraz pozostali propagatorzy nacjonalizmu, bo szans na
    opamiętanie mamy wiele , ale życie jedno.
  • darino 23.02.10, 13:54
    Jak ulał pasi do polskiego nacjonalizmu i ofiar na Wołyniu. "Flirt z ideologią
    śmierci" :)))
    "I warto, aby mieli to na uwadze ich potomkowie oraz pozostali propagatorzy
    nacjonalizmu, bo szans na opamiętanie mamy wiele , ale życie jedno".
  • fanka_online 23.02.10, 14:20
    Mnie również nie przekonują Twoje teksty, Darino, ale masz prawo do własnych
    wniosków, a forum GW umożliwia Ci ich publikowanie , tak samo jak mnie.
    Podtytuł Mata "kto sieje wiatr.." jest jednoznaczny i mój post utrzymany jest w
    tym samym duchu.... szacunku, ale również pokory dla życia, wymagającego
    nauczyciela, który nie promuje za pieniądze, głupotę i brak wyobraźni.
  • darino 23.02.10, 14:26
    Moja uwaga o Wołyniu właśnie dotyczyła "siania wiatru" ...
  • fanka_online 23.02.10, 14:30
    A cóż złego zrobili wołyńscy sąsiedzi Ukraińców, oprócz tego, że byli Polakami?
  • Gość: cyt IP: *.anonymizer.ccc.de 23.02.10, 14:40
    Ten cytat powinien Ci trochę wyjaśnić:


    My niewiniątka

    Nie ma co unosić się honorem, lepiej milczeć w pokorze.

    Ukraiński szef Służby Bezpieczeństwa, czyli człowiek prezydenta Juszczenki,
    naszego przyjaciela, otwierając muzeum ofiar totalitaryzmów w dawnym lwowskim
    więzieniu śledczym przy ul. Łąckiej, jednym tchem wymienił oprawców, którzy tym
    obiektem kolejno władali: polską policję, niemieckie gestapo i radzieckie NKWD.
    Takie przyrównanie oburzyło IPN, gorąco protestowały patriotyczne media, z
    krytycznym komentarzem pospieszył rzecznik MSZ. Oczywiście to zestawienie
    przyjemnie nie brzmi, jest w nim trochę przesady, ale nie wiele.
    Zamiast oburzać się i protestować, warto spróbować spojrzeć na to oczami
    Ukraińców, zwłaszcza tych z dawnych polskich Kresów. Dla nich II RP, w
    porównaniu z poprzednimi zaborczymi reżimami, zwłaszcza austro-węgierskim,
    oznaczała pogorszenie sytuacji narodowej pod każdym względem.
    Ukraińcy stanowili – według różnych szacunków – ok. 15 procent ludności, w
    trzech województwach mieli większość. Polska zobowiązała się w specjalnym
    traktacie (tzw. mały traktat wersalski z 1919 r.) w zamian za przyznanie tych
    ziem zapewnić ludności ukraińskiej autonomię kulturalną. Tych zobowiązań nie
    dotrzymano. Wręcz przeciwnie – od 1926 r. przyjęto kurs na budowę państwa
    wyłącznie dla Polaków i przez Polaków rządzonego. Wypędzono prawie wszystkich
    Ukraińców z funkcji kierowniczych w urzędach administracji państwowej. Zamknięto
    wszystkie publiczne szkoły średnie z ukraińskim językiem wykładowym, których za
    czasów austriackich było sporo. Zaraz potem zaczęto likwidować ukraińskie
    publiczne szkoły podstawowe. Przyjęto zasadę, że Ukraińcy zasadniczą służbę
    wojskową pełnią w pułkach na zachodzie kraju, a na ziemie wschodnie kieruje się
    poborowych ze Śląska i Wielkopolski.
    Trudno się dziwić, że po dziesięcioleciu rozczarowań wśród młodzieży ukraińskiej
    zaczął upowszechniać się nacjonalizm, w 1929 r. powstała OUN, która sięgnęła po
    terrorystyczne metody walki. Odpowiedzią była wyłącznie przemoc policyjna i
    zasada zbiorowej odpowiedzialności. Wojsko pacyfikowało wsie ukraińskie, masowo
    wymierzając chłostę, w poszukiwaniu „broni” rozbierając strzechy, mąkę mieszając
    z sadzą, cukier z solą, prześcigając się w wymyślnym niszczeniu mienia. Takich
    pacyfikacji było około tysiąca.
    2 września 1931 r. wprowadzono sądy doraźne. Do ich zniesienia w marcu 1934 r.
    zdążyły orzec 270 wyroków śmierci, ponad 200 w województwach wschodnich i
    południowych. Na szubienicach zginęło półtorej setki ukraińskich nacjonalistów.
    Inni zaludnili więzienia, w zakładach karnych przebywało od 2 do 4 tysięcy
    więźniów politycznych narodowości ukraińskiej. W 1934 r. ustanowiono w Berezie
    Kartuskiej typowy obóz koncentracyjny, osadzano w nim bez wyroku sądu, jedynie
    na podstawie decyzji administracyjnej. Co trzeci zesłany do Berezy był
    Ukraińcem. Do tego doszły pod koniec lat 30. prześladowania religijne,
    niszczenie świątyń prawosławnych na Chełmszczyźnie i Podlasiu oraz inne szykany.
    Dla Ukraińców władztwo polskie, jeśli różniło się od tych, które po nim
    przyszły, to raczej skalą, a nie rodzajem ucisku.
  • fanka_online 23.02.10, 14:48
    Rozumiem, że to nie jest odpowiedź na pytanie, jakie zadałam Darino, ponieważ
    nikt rozsądny nie będzie bestialsko mordował tysięcy ludzi, w tym kobiet,
    starców i dzieci w odwecie za mniej lub bardziej bezsensowną politykę państwa
    wobec tzw mniejszości.
    Idac tym tokiem rozumowania, Polacy zamieszkujący obecnie Ukrainę, powinni
    wyrżnąć swoich sąsiadów za głupotę Juszczenki, Svobodę i ograniczanie roli
    języka polskiego w liturgii koscielnej.

    Zdrowego rozsądku życzę i obiektywnego spojrzenia na fakty.
  • Gość: aSDF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 15:13
    owszem cudowny tekst bo wyszlo szydlo z worka, abo raczej wyszla fanka z worka.
    czym ty sie wlasciwie roznisz od darinka, piotrusia, wolfa ... ?
  • mat120 23.02.10, 20:09
    Gość portalu: aSDF napisał(a):

    > czym ty sie wlasciwie roznisz od darinka, piotrusia, wolfa ... ?

    Nie sądzę żeby Fanka, tak jak w/w, mieszkała w bunkrze technicznym.:)


  • Gość: gość IP: *.anonymizer.ccc.de 23.02.10, 15:25
    Spójrzmy na fakty: czy UPA wojowało na Mazowszu? To może na Kurpiowszczyźnie :)
  • mat120 23.02.10, 20:14
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > Spójrzmy na fakty: czy UPA wojowało na Mazowszu? To może na
    Kurpiowszczyźnie :)


    To UPA wojowała?:)

  • darino 23.02.10, 16:00
    Idąc tym tokiem rozumowania, Polacy zamieszkujący obecnie Polskę powinni wyrżnąć
    swoich sąsiadów za głupotę Kaczyńskiego, Radio Maryja i dwuznaczną rolę Kościoła
    katolickiego w życiu publicznym.

    Zgrabne ? Nie ma to jak propaganda ...
  • fanka_online 23.02.10, 16:41
    W ten sposób sam sobie odpowiedziałeś, Darino.
    Jak widzisz, nie można absurdów władzy centralnej topić w krwi sąsiadów zza miedzy.
  • darino 23.02.10, 15:56
    Ale przecież część wołyńskich sąsiadów Ukraińców była również Ukraińcami ?
  • fanka_online 23.02.10, 16:43
    I część wołyńskich ( i nie tylko), myślących i rozsądnych Ukraińców oddała swoje
    życie w bezmyślnej, okrutnej rzezi.
  • lechowski51 23.02.10, 16:50
    darino pisze;
    dwuznaczną rolę Kościoła
    katolickiego w życiu publicznym.

    Zgrabne ? Nie ma to jak propaganda ...

    Jaka Ty banderasie widzisz dwuznaczna role Polskiego Kosciola Katolickiego w
    zyciu publucznym?.To ze zawsze byl z Narodem,ktory zmagal sie z komunizmem i
    faszyzmem?.To ze nie mielismy takich jak szeptycki ktory pisal listy poddancze
    do Stalina i Hitlera?.To ze polscy kaplani i siostry zakonne zamiast blogoslawic
    mordercow z UPA chronily tysiace Zydow i wspomagaly podziemna armie ktora
    walczyla z bolszewickimi i hitlerowskimi okupantami?
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: szeregowiec Rayan IP: 79.139.112.* 23.02.10, 18:23
    To nie Mykola rzucil temat lecz ktś komu zalezy na pogorszeniu
    stosunkw polsko - ukraińskich więc zdaniem Mykola dla jakiegoś
    Bolszewika lub ich agenta , jakich tu nie brakuje - tj.tych co
    nawołuja do nienawiści i rozliczenia Ukraińcow za ich zbrodnie
    lecz nie Polakow za ich szcegolnie wmyslne zbrodnie wraz z
    poczatkiem o charakterze prowokacji i zbrodniaczych dzialaniach w
    okresie II RP Przecież wyraźnie pisze powyzej o tym jakiś gość -
    ale co to - nastała cisza - został zignorowany a nawet okrzyczany
    pro banderowecm .
    Pytam za co -za to że ujawnia prawdę .Nie wygodna olakom ale
    Prawdę . Co kraińcow za głupszych macieczy nadal za Pod ludzi tak
    jak Niemiec ma Polaka ?
    Mykola ujawnia tez prawdę że Niemiec na UPA mowił Partizanen a na
    Ak Banditen ( widać miał jakiś powód) chociaż dla Mykoly AK też
    partizanen .
    szeregowiec Rayan zna wojsko i byl w Polskim Wojsku i wojował za
    tą Polskę na froncie robot przymusowych i ciężkich na rzecz tej
    Polski a więc i dla Was ,choć jest Rusinem ijak gen Szandruk
    ostatni dowodca SS Galicjen ,kawaler orderu Virtuti Militari słuzył
    tej Polsce wiernie i nadal jest jej wienym bo jest POLAKIEM !
    Szeregowiec Rayan podobnie jak Mykola uważa że bandyci i
    zwyrodnialcy są w kazdym narodzie i nie tylko w ukrańskim ale
    równiez polskiem o czym Polacy doskonaewiedzą choc sie tego
    wypieraja ( zwlaszcza kresowiacy - prawi i sprawiedliwi rodacy) .
    Jezeli UPA partizanen to AK też Partizanen .
    Jeżeli UPA Bandyci to dla szeregowego Rayana AK też bandyci -skoro
    jedni i drudzy popełniali takie same - identycznie zbrodnie .
    Jak dzisiaj w Afganistanie - nasi chlopcy to bohaterzy czy
    Zbrodniarze -choć jeszcze nie osądzeni.
    Według Ptrokuratury Wojska Polskiego nasi Bohaterzy z Afganstanu
    dokonali zbrodni ludobjstwa więc juz nie są bohaterami lecz
    ZBRODNIARZAMI - ani Mykola ani szeregowiec Rayan tego nie wymyślil
    czego dokonali nasi bohaterscy chłopcy w Afganistanie a wczesniej w
    Pawlokomie i Małkowicach .Czy Mykola klamie ? Nie pisze zwykla
    potwierdzona dowodowo prawdę popartaprzez polskich historykow i
    prawnikow nawet z Wojska Polskiego - O!
    Tak więc jednajmy sie ,nie wypominajmy sobie wzajemnie krzywd i
    rrazem wspólnie brońmy sie przed Mosjkofilami i szpiegami neo
    bolszewickimi siejącymi ten wiatr pomiedzy Ukraińcami a Polakami (
    jak tutaj niektrzy na tym forum - nie wskaże w te lisie rude lby
    ale kazdy wie o ogo chodzi ) .
    Skad mozna wiedzieć czy ksiadz co jego dziadzia był Salomon nie
    jest agentem bolszewickim - pro moskofilem w neo wydaniu ? - Bo
    szregowiec Rayan tak go odbiera oraz dzialalność tych co niszcza
    stosunki przyjaźnii braterstwa pomiędzy Polakami i Ukraińcami ( ma
    prawo tak myslec - MA i to szcególne prawo ) ,
    Jednać nam sie trzeba nie dzielić i wojować- wzajemnie mordować
    Polaku - nigdy nie podnoś ręki na Ukraińca oraz Taliba i Ty
    Ukraińcu nigy nie Podnoś ręki na Polaka( wówczas bedziecie Herosami
    nie BANDYTAMI w ludzkim wydaniu i z ludzką nie zwierzęcą
    twarzą )
    Bracia czas na milość i wzajemne wybaczenie ,współpracę i
    pojednanie EUROPA od NAS TEGO OCZEKUJE boś my już Europejczycy - NO
    NIE ?
    Zgoda Buduje - Nie zgoda Rujnuje .
    WOLA NIEBA - JEDNAĆ sie NAM Trzeba !-O!
  • Gość: szeregowiec rayan IP: 79.139.112.* 23.02.10, 18:25
    Aha - FOX to oznacza po angielsku LIS a więc też jest chytry i rudy
    oraz ma bolszewicką czerwona kitę.
    Nie dacie sie mu sprowokować do agresji - oto mu chodzi -O!
  • mat120 23.02.10, 20:02
    Gość portalu: szeregowiec Rayan napisał(a):

    Pytam za co -za to że ujawnia prawdę .Nie wygodna olakom ale
    Prawdę .

    Nie dziwię się, że Cię wyrzucili stamtąd skąd Cię wyrzucili, boś
    zwykły łgarz i hultaj. Nie ma prawa mówić o prawdzie ktoś, kto na
    swoim blogu zamieszcza fałszywe zdjęcia, "dokumentujące" rzekomo
    Wielki Głód. A kysz...
  • mat120 23.02.10, 19:44
    fanka_online napisała:
    Dając się uwieść wampirom, prędzej lub później przyjdzie złożyć
    ofiarę krwi i warto, aby mieli to na uwadze ich potomkowie oraz
    pozostali propagatorzy nacjonalizmu, bo szans na opamiętanie mamy
    wiele , ale życie jedno.

    Wampiry, choć z nieco przetrąconym grzbietem, niestety nadal
    grasują. A wampir, żeby żyć potrzebuje krwi, nie licz więc, że się
    w cudowny sposób opamiętają.:(
  • Gość: mjr. Fox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 17:42
    Agentura prorosyjska jest wciąż bardzo silna, i jak za dawnych
    czasów rzuca temat np. taki
    forum.gazeta.pl/forum/w,165,107610649,107610649,Pawlokoma_fakty_i_mity_czyli_kto_wiatr_sieje_.html
    a wy go łapcie. Dzięki pomocy "użytecznych idiotów" prawi następnie
    umoralniające kazania na temat zła :)
    forum.gazeta.pl/forum/w,165,107610649,107693849,Re_kto_wiatr_sieje.html

    Miłej zabawy :)

  • mat120 23.02.10, 19:51
    Gość portalu: mjr. Fox napisał(a):
    Agentura prorosyjska jest wciąż bardzo silna, i jak za dawnych
    > czasów rzuca temat np. taki

    Śp. Wiktor Poliszczuk, prawy wołyński Ukrainiec, znienawidzony przez
    mykołowatych za pisanie o nich prawdy, taką dał receptę na bezbłędne
    rozpoznanie mykołowatego wampira;- wszystko co nie po jego myśli
    kojarzy mu się z Moskwą. Nie mylił się.
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 23.02.10, 20:49
    Bereza nie była założona z myślą o ukraińcach lecz jako narzędzie do obrony
    przed bolszewizmem. Historia pokazała bezbłędnie że było to racjonalne i miało
    głęboki sens. A że było tam sporo ukraińców to wytłumaczenie jest proste;
    najwięcej agentów było pochodzenia ukraińskiego! Łatwo było ich werbować z uwagi
    na ich wrodzony antypolonizm i głoszenie haseł bez pokrycia o wolności i
    dobrobycie. Głupki dawali się nabierać i ryli pod krajem którego byli
    obywatelami. Co w takiej sytuacji władze miały zrobić? Owszem mozna było użyć
    bolszewicko-banderowskiej metody i zrobić porządek. Skoro nie postąpiono zgodnie
    z tymi kanonami to trzeba było zapłacić za to krwią niewinnych na niewyobrażalną
    skalę. To co robiono w tej materii to kropla w morzu. Przymykanie oka zawsze
    kończy się rozbestwieniem i takimi dramatami jak Wołyń czy Bieszczady. Co tu się
    dziwić że Polacy nie mieli zaufania do ukraińców. Można poszperać w historii i
    dowiedzieć się ile razy nas zdradzili. To bezustanne robienie w konia musiało
    się odbić na podejściu takim a nie innym. Zawsze znalazł się ktoś komu zależało
    aby dokuczać Polsce a to musiało wywoływać kontrakcję. Dzisiaj pomimo że ukraina
    nie jest już w granicach naszego kraju to są męty które sprzedadzą ostatnią
    koszulę byle móc szkodzić.
  • Gość: qwed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 21:05
    napijmy się ! :)
  • Gość: Miki IP: 79.139.112.* 23.02.10, 21:33
    qwed -MA RACJĘ -trzeba napić sie - ale nie nabić ( nie mylić picie
    z biciem)
    Bracia Polacy Jednajcie się z Braćmi Ukraińcami -szanujcie i
    wspólnie brońcie przez nawałą zagrażjąca nam
    słowianom ,chrzescijanom ,przed wojnami, głodem ,smrodem ,przed
    kataklizmami i różnymi zarazami oraz szumowinami czy bandytami z
    roznych formacji zbrojnch .
    Wspólnie - razem bo w jednosci nasza siła nie we wzajemnym
    poniżaniu ,pomawianiu szkalowaniu oszukiwaniu wypominaniu ran i
    krzywd .
    Przeszło - Minęło -Niech bedzie Nowe ale To dobre nie to ZŁE !
    Czy nadal Miki ma mowić jak to mowił nasz nowy wspólny Brat z
    UE - Niemiec w czasie wojny na kodgo i dlaczego ( zgodnie z
    konwencjami miedzynarodowymi) !
    A Niemiec sie nie myli bo jest dokladnym i formalista .
    Czy lepiej juz sobie tego nie wypominac - ?
    Tak tak lepiej z pokora to ptrzyjąć i nic sobie nie wypominac -
    wstyd jak cholera !
    Myslę ze lepiej jak sie napijemy jak Brat z Bratem przy jednym
    rodzinnym stole -O!
    Polak -Ukrainec dwa Bratanki do handelku i do szklanki ( fajki i
    spirytusik a nawet gazelina i ropa)
  • Gość: MIKI IP: 79.139.112.* 23.02.10, 22:00
    Faktycznie -napijmy sie nie nabijmy sie ( nie mylic picia z
    biciem )i tutaj qwad mq słuszna racje bo !
    Polak i Ukrainiec Dwa Bratanki i do handlu i do szkalnki( fajki
    spirytusik benzyneczka a może nawet i dzieweczka bo przeciez kochać
    sie trzeba )
    Po co waśnie- po co kłótnie - Bratać jednmać się i wzajemnie
    szanować oraz współpracować- handlowac ,pracowac bo ekonomia się
    liczynie nie zmarszała historia ( kto komu i za co zlo czynił)
  • fanka_online 23.02.10, 21:32
    Projekcja, jako mechanizm obronny, czy też świadome odwracanie kota?
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 23.02.10, 22:57
    Bratać się i jednać a równocześnie zboczonym bandytom stawiać pomniki, Honorować
    medalami za zasługi i nazywać ulice już nie mówiąc o fałszowaniu historii. Oto
    myśl przewodnika ukraińca dążącego do kapitulanckiego "pojednania".Nie ma tak
    dobrze! Tych co ryją dalej jakby nic się nie stało trzeba wziąć za pysk i nie
    pozwolić na zadrażnienia i prowokacje. Oni muszą zacząć zyć po ludzku i
    normalnie a nie przeszłością. Wyciąganie upiorów i stawianie na piedestale nie
    jest krokiem pokojowym.
  • Gość: mjr. Fox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 06:46
    Fanki też :)
  • Gość: chwilowy nie-kum IP: *.range86-182.btcentralplus.com 24.02.10, 01:05
    ... zamydlic oczy, zakrzyczec, naklamac, nalgac, pozniej klamstwo
    powtorzyc po tysiac razy - po goebbelsowsku - a potem odwrocic kota
    ogonem i postawic sie w roli ofiary a nie kata i zadac
    zadoscuczynienia - np. natepnego budynku - oddajcie, oddajcie bo my
    skrzywdzeni - my, my, my... to wlasnie ukrainska taktyka i dopoki
    mydlili oczy, ze chaca sie bratac, sprzymierzac itd. - politycy im
    pomagali, oddawali, slali pieniadze - sam nawet popieralem
    pomaranczowa rewolucje - i co z tego mamy??? Obiecali we Lwowie
    oddac budynek Polakom i co??? jest??? nie ma. Zaslaniaja sie jakimis
    procedurami, ze niby Polacy pisma nie zlozyli, nie napisali, ze
    chca... pozniej nie przedstawili zaswiadczenia, ze naprawde chca
    itd... Postawili sobie za to za ideal do nasladowania bandere -
    ludobojce, ktory smazy sie w piekkle - kata, ktory nas mordowal za
    wzor - no i co??? Pomagajcie im dalej, slijcie pieniadze bo oni
    biedni, glodni... Wiecie jaki jest jedyny pozytyw z calej tej
    ludobojczej tworczosci mykoly? To, ze przynajmniej wiemy co mysla
    ukraincy o Polakach i do czego sa zdolni w chwilach slabosci Polski -
    mysmy juz troche zapomnieli o tamtych czasach, myslelismy, ze oni
    sa bardziej cywilizowani - chcielismy sie z nimi bratac - pomagac
    im, zawierac sojusze przeciw Moskwie - i coz??? wszystko jasne. Ta
    przemozna chcec zakatowania w nastraszliwszych meczarniach, jakie
    mogly tylko wymyslec prostackie umysly, wszystkiego co polskie jest
    wciaz zywa - za to, ze rzad osadzil w Berezie konspirujacych
    ichniejszych "niepodleglosciowcow" - zamordowac polska rodzine -
    najlepiej starcow, kobiety i dzieci - najlepiej niemowlakow - a
    najlepiej cala wioske albo najlepiej 2, 100 , 1000, 10 000... a
    co?!!! przeciez zawinili bo tez jak rzad sa Polakami - ot i
    wszystko - i z czym tu mozna dyskutowac. Z banderowcami nie mozna
    dyskutowac, mozna z nimi walczyc ale nie dyskutowac - to jak z
    choroba - nie sadzisz choroby za to, ze chce Cie zabic tylko z nia
    walczysz - elimunujesz ja ale nie probujesz z nia dysktutowac - tak
    samo jest ze zborodniarzami, ktorzy nie potrafia uznac swojej zbroni
    i okazac skruche - nie ma tu mowy o postepie. Popatrzcie na Niemcy -
    uznali swoja wine - przeprosili i teraz z sasiednimi krajami
    utrzymuja poprawne stosunki - przyznali sie do winy i ludzie ich
    przeprosiny przyjeli - ale coz Niemcy sa panstwowoscia o ponad
    tysiaca lat a uraina coz... oni wciaz sa w epoce ksztaltowania sie
    panstwowosci - tak jak Polska w wiekach srednich - wciaz
    najwazniejsza dla nich sprawa jest permanentna ekspansja - o nowe
    ziemie, o nastepne ,materialne zdobycze... ten kraj potrzebuje
    jeszcze lat aby dogonic cywilizowana mentalnosc. Nie mowie, ze narod
    ukrainski jest zly sam w sobie bo nie ma takich narodow -
    genetycznie skazonych - mowie tylko tyle: dajcie Ukrainie spokoj,
    nie probojcie pomagac na sile - oni sami musza uporac sie ze swoja
    historia, rozliczyc bohaterow i katow - pozniej mozna cokolwiek
    probowac z nimi dyskutowac - hmmmm coz - myslalem w 2003 roku, ze
    Ukraina wejdzie do struktur europejskich w przeciagu 5 lat ale poki
    co wciaz cofa sie... troche przydlugi ten wpis - z gory przepraszam:)
  • Gość: mjr. Fox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 07:02
    Nie musisz przepraszać, internet wszystko przyjmie nawet taka
    grafomanską sieczkę. To ja przepraszam, że przecztałem tylko
    ostatnie zdanie. :)
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 24.02.10, 07:45
    Te fox. Czy ty się czasem nie marnujesz na tym forum? Po przeczytaniu jednego
    zdania stawiasz diagnozę. Idż lepiej pisać jakieś recenzje a na pewno kasy ci
    nie zabraknie. Jestem porażony twoją wnikliwą krytyką. Skąd ja znam te metody?
    Muszę spytać Cyryla!
  • lechowski51 24.02.10, 09:05
    fox pisze;
    Nie musisz przepraszać, internet wszystko przyjmie nawet taka
    grafomanską sieczkę. To ja przepraszam, że przecztałem tylko
    ostatnie zdanie. :)

    Zdecyduj sie banderasie czy placi nam moskiewskie KGB czy tez jestesmy na
    uslugach Eriki Steinbach?!
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 15:36
    lechowski51 napisał:
    > Zdecyduj sie banderasie czy placi nam moskiewskie KGB czy tez jestesmy na
    > uslugach Eriki Steinbach?!


    Kto by wam płacil, przecież wyraźnie piszę że nalezycie do grona spolecznych
    "użytecznych idiotów" :)
  • Gość: wiem IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.02.10, 10:32
    Gość portalu: pysio napisał(a):

    Te fox. Czy ty się czasem nie marnujesz na tym forum?


    Sotenny Fox z pewnością czasu tu nie traci - wspólnie z Mykołą cały
    czas uzupełniają Twoją teczkę.:)
  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 15:27
    pozdrawia weteranów KBW, Istriebitielnych Bataljonów, UBP, PPR - w jedności
    siła. Chłopaki trzymajcie się !:)
  • mat120 24.02.10, 19:35
    Ty sotenny zamiast się podszywać pod rosyjski konsulat zadbaj lepiej
    o to by w Pawłokomie uzupełnić kości na cmentarzu. Brakuje tam ponad
    200 kompletów w porównaniu do napisów na tablicy. Póki noce
    długie...

  • Gość: Alosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 21:50
    Konsulat rosyjski uzupełni i kości, i ordery dla bohaterów Ukrainy
    od lewa do prawa. Żadna pora dnia i nocy nam nie straszna :))
  • Gość: siewcom wiatru IP: *.com 24.02.10, 09:31
    Szatański pomysł usprawiedliwiania zbrodni w Pawłokowmie może urodzić się w
    głowach tylko ludzi kompletnie zdegenerowanych, podobnych do tych oprawawców z
    Pawłokomy - jesteście siebie warci! Jutro sami zrobicie tak samo?
  • lechowski51 24.02.10, 09:36
    Pokaz pacanie jedna wypowiedz gdzie jest usprawiedliwiana zbrodnia w Pawlokomie?.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 24.02.10, 10:18
    Jeśli ktoś ma problem aby odróżnić syntezę od wniosku to musi być albo
    zaangażowany albo głupi.
  • Gość: fakt IP: *.pool.mediaWays.net 24.02.10, 11:40
    Jesteś źle wychowany...
    Moim zdanie usprawiedliwieniem jest narzucanie w tym dyskursie takiego
    niewinnego eufemizmu jak „akcje odwetowe”… Odwet czyli dostali za swoje,
    należało się, dobrze im tak... Myślę że jest to świadomy zabieg tych co nie są w
    stanie zrozumieć że nie ma niepokalanych nacji...
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 24.02.10, 14:49
    wymyśl człowieku lepszą nazwę i bardziej adekwatną lub maskującą bo ta jest
    używana do dziś i to na całym świecie! I jeszcze taką by lepiej trafiała do
    wyobrażni tych co zaczynają zadymy.
  • Gość: propozycja IP: *.aof.su 24.02.10, 15:32
    Ja też mam propozycję, krakowskim targiem: akcja odwetowa UPA na Wołyniu...
  • Gość: szer. rayan IP: 79.139.112.* 24.02.10, 15:57
    Wiecie co - ku chwale Ojczyzny niech juz
    skoro UPA to PARTIZANEN nie mówmy na AK jak mówili Niemicy że To
    BANDITEN ,bo to brzydko i pogardliwie . Mowmy że :
    UPA to Partizanen i AK -to też PARTIZANEN i każdy walczył o swoje
    i dostał to co swoje - wystarczy !.Niemiec sie nie znał i wogóle
    krzywdzil tych z AK , tak pogardliwie ich określając choć zgodnie z
    konwencją między narodową . Nie mozna tak
    TO partizanen i To Partizanen -tutaj dajmy znak rowność choć ze
    szkodą dal UPA ale ci z UPA przyjmą to ze zrozumieniem ( choć już
    ich mała garstka się ostała )
    Teraz w UE będą mieli razem swoje wspólne.
    Juz niedługo Ukraina bedzie w UE i jak Niemiec w Polsce tak
    Polak na Ukrainie będzie mógl poszaleć - kazdy na swoim własnym bo
    we Wlasnym Europejskim kraju !
    Tak więc nie ma wyjścia - czy wam się podoba czy też nie ja jestem
    za wybaczeniem - zbliżeniem- pojednaiem -nie wypominaniem żalów i
    krzywd ( bo już nawet nie ma komu - a ci mlodzi nowi nie mieli z
    tamtym okresem nic wspólnego ) Każdy niech ma swojego herosa i
    swojego siepacza wedlug uznania ( jak w kosciele są święci
    Aniołowie są i czorci - okropne diabły .
    I co z tego -niech sobie beda mnie tam oni ani ziębia ani nie
    grzeją i tak tysiące lat razem siedzą skazani nawzajem na siebie -
    O!)
    Najlepiej jak ktoś juz rzucił tutaj hasło - Napijmy sie za tych
    na dole i zatych co na górze - i dajmy wkońcu spokoj satarym
    Polakom i starym Ukraińcom -O!
    Trzeba sie Jednać nie Dzielić -Ku chwale Ojczyzny !
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 24.02.10, 16:28
    Nie wiem mykoła co ty przyrzekałeś swoim przodkom ale ja swoim przyrzekłem że
    nie pozwolę ich opluwać przez siepaczy i nie zapomnę okrucieństw jakich zaznali
    od bydlaków banderowskich. Jeśli ty nie masz honoru to nie nalegaj na nikogo by
    też schamiał do reszty! Dla mnie jest ważne żeby zbrodniarz z tryzubem zrozumiał
    że postąpił jak ostatnia szmata i przeprosił. A jeśli już się smazy w piekle to
    niech jego dzieci przeproszą dzieci ofiar! Jak na razie nikt po stronie
    banderowców nie zamierza tego aktu dokonać. Wprost przeciwnie wbrew moralności i
    religii tkwią zatwardziale na etapie nacjonalizmu i szowinizmu. Niestety nie
    napiję się z ukraińcem bo zawsze mam przed oczyma szwagra którego banderowcy
    zatłukli tuż obok bo parę kilometrów od granicy i nawet nie wiem gdzie jest jego
    grób. Zawsze mam niejasne wrażenia że jeżeli zadaję się z jakimś ukraińcem to
    może być morderca mego szwagra lub jego krewny lub ktoś z tej samej miejscowości
    albo co najgorsze z tego samego kraju.Uśmiecha się oblesnie i proponuje
    kielicha, udaje przyjaznego. Identycznie tak samo było ze szwagrem. Ostatecznie
    to jego fałszywi koledzy go załatwili i to parę lat po wojnie.
  • Gość: ??? IP: *.adsl.alicedsl.de 24.02.10, 16:40
    Wziąłbyś odwet jak w Pawłokomie?
  • fanka_online 24.02.10, 16:51
    Bardzo ciekawy temat został dziś poruszony na P-U, więc pozwolę sobie zalinkować.
    forum.gazeta.pl/forum/w,48782,107791864,107791864,Falszowanie_historii_na_polskiej_wikipedii_.html
    P.S. Do Pytajnika. Daruj sobie bezsensowne insynuacje-prowokacje. To nie PUK i
    nikt tu w taki sposób nie rozmawia.
    Na kłamcach, mordercach i innych nikczemnikach ŻYCIE bierze odwet, a jeśli
    jeszcze tego nie wiesz, z całą pewnością będziesz miał okazję się przekonać.
  • Gość: ??! IP: *.tor-proxy.org 24.02.10, 16:44
    Wzorce są - niech tylko ktoś bardziej kompetentny przetłumaczy w ramach jak to
    brano „odwet” na gr.kat. księdzu w Pawłokomie ...

    Бандити виламали бічні двері і ввірвалися досередини. З хорів люди посходили, бо
    боялися, щоб їх не поскидали вниз на кам"яну підлогу. Священик о. Лемцьо в той
    час відправляв службу Божу. Люди полягали на підлогу. Священик. сповідав
    лежачих, при чому говорив: "Люди, вони теж християни, прецінь не будуть нас
    вбивати". Бандити схопили чашу з рук священика і кинули її на підлогу. О. Лемця
    забрали. Надворі обкрутили його колючим дротом, прив"язали коневі до хвоста і
    так ганяли по полі, поки жертва не скінчилась.
  • Gość: szer. Rayan IP: 79.139.112.* 24.02.10, 17:13
    czy nie mam racji - aby dać spokoj z z tym wypominaniem:
    Kto, komu ,kiedy, za co ,jak i za ile ?
    Mnie dziadzia zabili Włosi w Alpach na pograniczu Austriacko-
    Włoskim bo choc Łemko to był zolnierzem Austro węierskim.
    To co mam teraz mordowac Wlochow lub krzyczeć że to bandyci bo mi
    tak okrutnie dziadzia zabili siekając go na kawalki bagnetami i
    bijąc po głowie saperką ,.
    Niech już Wam będzie że skoro UPA to PARTIZANEN to i AK też niech
    Bedzie PARTIZANEN ( nie Banditen jak na AK mowili Niemcy ) choć to
    z wyraźną staratą dla UPA .
    Widzicie sami jak okrutnie mordowano księdza greko kat. w
    Pawłokomej -prawie jak statnio w polsce Krzysztofa Olewnika choc
    Olewnik nie ruski ksiadz lecz polak i polski obywatel .
    Takie są fakty -ale jakoś trzeba zyć dalej i wybaczać sobie -
    niech już ci Partyzanen spokojnie śpią i nie odgrzebumy starych
    trupów lub rozdrapujmy gojące się juz rany .
    A czas goi rany .
    Partizanen jedni Partizanen drudzy - razem w Batalionie Polsko -
    Ukraińskim ,Orzeł z Tryzubem jak Brat z Bratem niech sobie
    popijaja -choćby w Afganistanie z bratnia i pokojowa misją w śród
    Talibów - O !( oby jak najdalej stąd)
    Ku chwale naszej wspólnej Ojczyzny UE
    Zgoda Buduje a Nie zgoda Rujnuje !
    Niemoralny jest ten kto mysli inaczej -O!.

  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 24.02.10, 18:11
    Ocean z twoją głupotą to kropla. Moich przodków i krewnych zginęło wielu a czy
    mnie by wpadło do głowy oskarżać cały świat. Szwagra który akurat miał jakąś
    paskudną ranę stopy i nie mógł chodzić oskarżyła jakaś wredna sąsiadka ukrainka
    o to że posiada broń. Tak robiono rutynowo z tymi którzy nie chcieli
    'dobrowolnie" opuścić ziemię przodków. Gnali go banderowcy którzy mieli być niby
    milicją. Rodzina widziała jak kusztykał na jednej nodze poganiany kolbami na
    posterunek. Widziano go po raz ostatni . Wszelki słuch o nim zaginął a siepacze
    albo żyją jeszcze albo wykształcili swoje dzieci tak że jest to powód do
    dumy.Jak tu porównywac śmierć na froncie do zamordowania w świetle prawa cywila
    . Do tego jest zdolny tylko chamski, banderowski typ wredny i obleśny,
    pozbawiony jakiejkolwiek moralności. Kreatura która na miano człowieka nigdy w
    życiu nie zasłuży.
    Mykoła ty se morduj kogo chcesz bo dla ciebie i tak narodowość nie ma znaczenia
    ale wara od mojej rodziny każdemu nie tylko tobie! I nie powtarzaj tej swojej
    śpiewki bo niepotrzebnie zaśmiecasz forum!
  • lechowski51 24.02.10, 18:31
    Jak widac miejscowe banderasy wezwaly na pomoc "swoich" z prowodyku w Kanadzie ,
    USA i Niemiec.Oto oni;
    -Re: cudowny tekstIP: *.anonymizer.ccc.de
    Gość: cyt 23.02.10, 14:40
    -Re: cudowny tekstIP: *.anonymizer.ccc.de
    Gość: gość 23.02.10, 15:25
    -Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr siIP: *.com
    Gość: siewcom wiatru 24.02.10, 09:3
    -Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr siIP: *.pool.mediaWays.net
    Gość: fakt 24.02.10, 11:4
    -Re: Pawłokoma - fakty i mity, czyli kto wiatr siIP: *.aof.su
    Gość: propozycja 24.02.10, 15:32
    -Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacieIP: *.adsl.alicedsl.de
    Gość: ??? 24.02.10, 16:40
    -Re: czytanie ze zrozumieniem jak w temacieIP: *.tor-proxy.org
    Gość: ??! 24.02.10, 16:44
    Jak na razie zebrali sie by klamac,klamac,klamac.....no i oczywiscie mordercow z
    UPA usprawiedliwiac Pawlokoma.

    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 24.02.10, 19:20
    wezwali posiłki bo myślą ze jak im na zachodzie uwierzono to potrafią tu zrobić
    to samo. Muszą być strasznie zawiedzeni że my nie dajemy sie nabierać na rzewne
    opowiastki banderowskich zbirów.Tą swoją metodę mogą sobie zapchać tam gdzie
    słońce nie dochodzi bo ile razy mozna dać się nabrać. Ten cały banderowski aktyw
    nie jest w stanie wymyśleć żadnych argumentów bo my ich znamy jak zły szeląg.
    znamy też historię i wiemy ile zła niesie nacjonalistyczna idea na życie. To
    szwaby swój narodowy socjalizm wywiedli z nacjonalizmu. Wtedy świat nie miał
    pojęcia co to znaczy. Dzisiaj wiadomo i dlatego jest mi przykro że państwo
    ukraińskie igra z ogniem. Wyobrażmy sobie że na ukrainie wygrał nacjonalizm. To
    wtedy zgodnie z dialektyką nastąpi despotyzm i rozliczenie wszystkich którzy
    mają jakiekolwiek wąty. Polityków zawsze bierze się na pierwszy ogień. Jak można
    być tak krótkowzrocznym? Zamiast rozgonić tych parszywców to oni mają złudzenie
    że trzymają łapy na pulsie. Obym okazał się fałszywym prorokiem!
  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 24.02.10, 19:50
    Panie Pysio - kazdy ma jakieś przyżycia w swojej rodzinie zarówno
    smutne - tragiczne jak tez radosne.
    Mojego ojca pomimo że byl Rusinem tez Policja ukraińska
    aresztowala i mocno zbiła na Posterunu w Pikulicach ( jeszcze są
    ludzie którzy to pamiętaja ) chcieli go wyslac do obozu
    koncentracyjnego w Oswięcimiu - a wiesz za co ,za to że dal ubranie
    i jedzenie dla ludzi może z z AK a może Zydow - tych z lasu . Bo
    przyszli prosili więc dał ,a ktoś inny( zyczliwy ) doniósł.
    Dobrze że nimiecki oficer i to SS wizytowal posterunek po
    wysłuchaniu zarzutów nakazal ojca zwolnic do domu bo nie dopatrzyl
    się zadnego przestępstwa lub celowego dzialania . Prosili więc dał -
    a może ten SSman ,byl zwyklym czlowiekiem z ludzkimi odruchami bo
    matka z małymi dziećmi bardzo plakala i o to poprosiła .Przecież
    nawet wsrod SSanow byli ludzie z ludzkimi odruchami -co
    potwierdzaja nawet sami Żydzi.
    Tak i my badźmy ludźmi z ludzkimi odruchami -jak ten niemiec choć
    z oslawionego SS .
    Przecież obecny Papież tez byl Hitlerowcem ,jego brat -ksiądz
    róownież a Ojciec słuzył w Policji która podlegala pod Gestapo a
    więc był Gestapowcem .
    To z tego powodu mamy nie kochac Papieża i pluc na jego rodzine !
    Nauczmy sie wzajemnie przebaczać i wzajemnie współzyć - oraz
    mieszkać w jednym naszym wspólnym domu .
    Nie kontynuujmy nienawiści i nie uczmy tej nienawiści mlodziezy
    ( naszych dzieci oraz rodzin) . czasami trzeba koniecznie
    wypowiedziec proste słowa :
    Przebaczamy i Prosimy o Przebaczenie !
    Jakże wymowne i jakże ludzkie wraz z faktycznym kontynuowaniem
    tego przeslania.
    Nie mozna patrzeć jedno stronnie tylko od swojej strony ale trzeba
    popatrzeć od strony drugiego człowieka, który może miec takie same
    odczucia i takie same problemy jakie masz ty jako jego oponent.
    Tak jak pisalem wczesniej w USA bylem w srodowiskach AK jako
    Polak i srodowiskach UPA jako Rusin bo bylem pomocnym tym
    umierającym ludziom . Wysluchiwalem okropne historie jednych i
    drugich - jakże zbiezne i podobne w relacjach okrucieństwa które
    przezywali i ktorymi jeszcze zyli ( byc może ludzie ci juz
    poumierali bo byli bardzo wiekowymi oraz na tzw. wykończeniu w
    hospicjach )
    Dlatego bardzo rozumiem jednych jak też i drugichi dlatego bardzo
    zależy mi na wzajemnym przebaczeniu oraz pojednaniu . Stąd moje
    wpisy -czasem bolesne ,czasem z podtekstem przenośni ,a czasem
    nawet w formie zwyklej kpiny lub w formie żartow z ludzi ktorzy
    krzyczą o sprawiedliwości i rozliczeniu innych oby tylko ich nie
    ruszano za takie same przewinienia. Stąd też moja taka a nie inna
    forma odczucia wobec Wielebnego ks.Zalewskiego - ileż w nim jadu i
    braku obiektywizmu chęci odwetu i wręcz nienawiści do braci
    ukraińcow - bez krzty skruchy oraz przebaczenia za obopulne winy z
    jednej i drugiej strony . tak nie zachowuje sie ksiądz co ma godzic
    i jednac ludzi -tak zachowuje się zwykly JUDASZ co niby calując w
    policzek Chrystusa wydaje go tym samym na śmierć przez
    ukrzyżowanie.
    Stad moja ironizacja ksiądz wnucio Salomona -ale czy mądry i
    rozropny jak ten Salomon -to mam powazne watpliwosci ?

    Niech więc Ukraincy mają swoich herosow i zbrodniarzy zaś Polacy
    swoich ,tylko niech się nazwzajem nie zaczepiają i nie rozliczaja
    bo to nie doprowadzi do dobrego lecz tylko do złego .
    Skoro wy nie dązycie do tego co ja- macie takie prawo ,lecz nie
    dziwcie się że ja ma też prawo mieć swoje takie a nie inne zdanie .
    Pozdrawiam cię ( WAS) serdecznie -bez zadnej nienawiści oraz zadnej
    urazy bo to jest Forum dla wymiany zdań i poglądów. Myslę że bardzo
    pozyteczne i pouczające forum zarówno dla Ukraińcow jak i dla
    Polakow.
    Przeciez na tym forum tez wiecznie nie będę pisal - nawet z braku
    czasu .lecz nie mogę muilczeć podczas gdy zauważam wiele
    nieprawidlowości oraz krzywdzenia jednostronniczego spoleczności
    Rusinow zamieszkalych tu na tym podkarpackim terenie a zwlaszcza w
    Przemyslu .
    Przecież jestem wśród Was i z Wami dlaczego więc nie mamy się
    lubieć oraz szanować - bo Ja Rusin a Ty Polak . Nie -My jesteśmy
    Bracmi Rusinami i Polakami zamieszkałymi w jednym naszym wspólnym
    kraju i niech juz tak bedzie i dobrze aby tego juz nie
    zmieniano !
  • mat120 24.02.10, 19:59
    lechowski51 napisał:
    Jak widac miejscowe banderasy wezwaly na pomoc "swoich" z prowodyku
    w Kanadzie ,USA i Niemiec.

    Kwiat światowego banderyzmu?:)
  • Gość: mjr. Fox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 22:12
    Banderyzm a cóż to takiego, czy to może czerwona płachta na kołtuna
    z sierpem i młotem. Ale wam pogromcy mitów gały wyłażą, co :)))
  • mat120 24.02.10, 19:54
    Z którego to tomu Bajkopysu?
  • mat120 24.02.10, 19:51
    Kto mieczem wojuje, najczęściej od miecza ginie. Ta prosta prawda,
    znana od wieków, zadziałała w Pawłokomie. G. Motyka, probanderowski
    historyk napisał, że nie byłoby zapewne polskich akcji odwetowych
    gdyby nie wcześniejsza działalność UPA.
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 24.02.10, 21:04
    Mykoła jeszcze raz ci powtarzam; Jeśli nie chcesz przemocy i się nią brzydzisz
    co werbalnie potwierdzasz zaś faktycznie jesteś za nią to musisz walczyc z tymi
    co propagują przemoc w swoich deklaracjach ideowych! Ty nawet nie chcesz potępić
    draństwa z przeszłości a co dopiero aktywne włączenie się w walkę o
    wyeliminowanie przemocy. Nieładnie to brzmi; walka z przemocą. Musisz zrozumieć
    że do tego celu nie ma innej drogi. Pobłażanie tylko rozzuchwala. Pisałem o tym
    ale to do ciebie nie dotarło. Aby światowy sen o pokoju miał się spełnić to
    nacjonaliści jako hamulcowi tego procesu powinni zniknąć z powierzchni ziemi raz
    na zawsze! Jestem za rozwiązaniem kwestii nacjonalistów nawet sposobem
    banderowskim czy szwabskim bo to nie są ludzie na te czasy. A tym którzy to
    zrobią należy stawiać pomniki i wręczać medale bohatera.I jeszcze ponazywać ich
    nazwiskami ulice. A wszystkie groby nacjonalistów zrównać z ziemią. A samą ideę
    uznać za zbrodniczą a zwolenników zamykać u czubków.
  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 24.02.10, 21:25
    Mykola nie widzi innego wyjścia jak tylko :
    Wpaść sobie w ramiona oraz Przebaczać i Prosić o Przebaczenie !
    Tak Tak -Przebaczać i Prosić o Przebaczenie !
    To jedyne i najrozsądniejsze wyjście !
  • fanka_online 24.02.10, 21:32
    Gość portalu: Mykola napisał(a): Mykola nie widzi innego wyjścia jak tylko :
    > Wpaść sobie w ramiona oraz Przebaczać i Prosić o Przebaczenie !


    Czy jest tu ktoś chętny, aby brać w ramiona Mykołę?!;)))
  • Gość: Miki IP: 79.139.112.* 25.02.10, 16:37
    Faniu - ty mała grzesznico i kusicielko !.
    Ale ci przebaczam bo zapewne sama nie wiesz co mówisz a na
    dokładke pewnie myslisz sobie bardzo brzydko ?
    Popraw się i nie grzesz więcej - Bądź prawdziwą polską DAMĄ i
    Kochaj Rusina jak siebie samą !
  • Gość: wolyniak2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 09:05
    Żart wręcz niesmaczny.
    A propos, może kiedyś strona ukraińska dokona ekshumacji grobów, w których leżą
    Polacy zamordowani przez banderowców. Bo jak na razie z lubością niektórzy
    rozpisują się o Pawłokomie, wskazując na cynizm strony polskiej. A może
    rzeczywiście strona ukraińska podjęła konkretne działania, a ja o tym nie wiem?
    Sztandarowy Poryck pomijam.
  • fanka_online 27.02.10, 09:09
    Zarzut wręcz nieuzasadniony.

    Żartowałam wyłącznie z wizji "brania Mykoły w ramiona", o co prosił.
    O żadnych "ekshumacjach" itp nie było mowy w moim poście(!)

    Miło, że wróciłeś i pozdrawiam:)
  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 02.03.10, 21:19
    Faniu - ty nie poprawna marzycielko -sama nie zjesz i drugiemu nie
    dasz - jak Pies ogrodnika !
    hi- hi
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 24.02.10, 21:32
    Przebaczać i mordować. Przebaczać i mordować. Przebaczać i mordować. Jakie to
    głębokie!
  • Gość: xc7 IP: *.zaq.ne.jp 25.02.10, 12:25
    prawda jest taka:
    GDYBY W PAWŁOKOMIE BYŁA UPA NIE DOSZŁOBY TEJ ZBRONI
    I za to właśnie Ukraińcy zawsze będą szanować UPA, czy to się oprawcom z
    Pawłokomy i ich pogrobowcom podaoba czy nie...
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 24.02.10, 22:21
    Przyznam Mat, że nie rozumiem dlaczego tak bezkrytycznie nazywasz Motykę pro -
    banderowskim historykiem, a nawet mnie ta kwalifikacja oburza. Mam wszystkie
    książki Grzegorza Motyki, którego uważam za świetnego i bardzo rzetelnego
    historyka. W żadnej nie spotkałem nic na podstawie cżego można byłoby mu
    zarzucić pro- banderowskie, mało tego nie owija w bawełnę i rzeczy nazywa po
    imieniu. Fakt określania go historykiem pro-banderowskim nie pojawia się po raz
    pierwszy, najczęściej spotykam się w nim w kresowych tabloidów, gdzie też różni
    ludzie się trafiają, tam nawet piszą, że on nie jest Grzegorz, lecz Hryhor, że
    Ukrainiec i takie tam. Jeden z zarzutów, to taki, że Motyka zaniża liczbę
    polskich ofiar, bo podaje, że "zaledwie" 60 - 80 tys Tymczasem Motyka zastrzega,
    że może być ich znacznie więcej, a liczbę którą podaje uzyskał na podstawie
    dostępnych dokumentów. Logiczne jest, że jeśli otrzyma kolejne, to napisze o
    tym. Motyka opisuje dokładnie, co, gdzie, jak, kto, kogo powołując się przy tym
    na dokumenty, relacje itp. Rzeczowa polemika, dyskusja jest możliwa tylko
    wówczas, jeśli partnerzy dysponują mniej więcej tą samą wiedzą, jeśli
    przeczytali choć jedną książką autora, o którym zamierzają dyskutować. Pysio np.
    jest szczery, mówi, że nie czyta, bo i tak wie, co tu czy tam jest napisane. Mam
    wrażenie, że Ty również nie czytałeś, albo powielasz głupoty z jakichś dziwnych
    forów, czy portali. Ja np. przeczytałem, gdzieś, że zamordowano 500, a nawet 1,5
    miliona, ale szanujący się historyk nie może się opierać na bałaku jakiegoś
    durnia. A jeśli już się komuś zarzuca zaniżanie, to sprawa prosta - podać te
    miliony brakujących, udowodnić. Powielając takie rzeczy wychodzimy na idiotów i
    mitomanów, przez stajemy się niewiarygodni, a druga strona tylko czeka na takie
    potknięcia. Zarzucając komuś fałszerstwo , powinieneś jakoś sensownie je
    udowodnić, inaczej zyskasz poklask kilku osób z tego forum, ale u ludzi
    poważnych, których interesuje prawda historyczna, nie bardzo. Kolejnym
    nadużyciem z którym się spotkałem jest porównywanie Motyki do Jana Grossa? Jak
    można!? Jak można porównywać, ten - większości - zbiór pomówień i tendencyjnie
    dobranych faktów - z rzetelnymi, poprzedzonymi iście benedyktyńskimi badaniami,
    pracą. Liczba Polaków zesłanych do sowieckich łagrów, też rosła w miliony, a
    liczba polskich ofiar śmiertelnych w setki tysięcy. Ku oburzeniu niektórych
    Sybiraków zdementował to IPN i bądź łaskaw poczytać sobie na ten temat. Dlaczego
    o tym piszę - nie po to, żeby Cię atakować, z powodu co mi zapewne zarzucisz
    sympatii do UPA- mnie chodzi o to, żeby nie robić z siebie głupków, tak ja
    zrobili to Żydzi, ofiar Holokaustu od zakończenia wojny przybywało w postępie
    geometrycznym, i już nawet zabrakło Żydom, Żydów, a oni dalej dodawali, aż w
    reszcie się okazało, że tylu Żydów nie dałoby się nazbierać od czasów
    biblijnych. I teraz można już kwestionować wszystko i doprowadzić do tego, że
    przyszłe pokolenia będą sobie żartować z tego, jak to Żydzi wymyslili sobie
    Auschwitz, a przy okazji zniknie prawdziwa wiedza na ten temat. Polecam Ci więc
    książki Motyki,kup i przeczytaj, przynajmniej jedną, i jego artykuły w
    interencie, np. bardzo ciekawy o Służbie Bezpeky UPA.
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 24.02.10, 23:25
    Jednym słowem trzeba czekać aż sie zbierze komisja ile tych ofiar było. Dopóki
    to nie nastąpi nie należy na ten temat dyskutować czy nawet wspominać bo można
    być uznanym za defetystę.Papier jest cierpliwy i tym się różni od prawdy. A co
    będzie gdy komisja stanie na gruncie realizacji ustalania prawdy a jak wiadomo
    to taki grunt może trwać nawet wieki. A co jak nie będzie papieru na zbrodnie
    tylko świadkowie których zeznania można podważać? Jeszcze zapytam znawcę tematu
    czy jak na mojego szwagra nie ma papierów to on został zamordowany w świetle
    historii czy nie? Takie biurokratyczne podejście to se można! Taki sposób
    przedstawiania historii jest dobry gdy ta historia nie jest już aktualna i nikt
    na tym fakcie nie żeruje. a po za tym nie znam ani jednego żródła które w
    podobnych konfliktach podało co do sztuki liczbę zamordowanych. Zawsze są to
    dane szacunkowe które wahają sie w zależności od koniunktury politycznej.Ja wiem
    że do osądzenia winy potrzebny jest też świadek. To może zażądasz jeszcze
    świadków a najlepiej kilku do każdego truposza. Wtedy liczba zamordowanych
    znacznie się obniży a być może będzie ze znakiem minus? Wtedy to wyjdziemy ku
    uciesze świata na głupków!
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 24.02.10, 23:31
    Więc co, Motyka ma śmigać do każdego i pytać, czy mu przypadkiem UPA szwagra nie
    zabiło? Jest w Polsce naprawdę wiele możliwości, stowarzyszenia kresowe prowadzą
    takie listy, czym zresztą Motyka się posiłkował. Dlaczego nie nawiążesz kontaktu
    z takimi stowarzyszeniami? Jakby Ci naprawdę zależało na pamięci o nim, to byś
    po prostu zgłosił, ale łatwiej kłapać na forum i wyżywać się na Mykole niż
    zadbać o to by Twój szwagier trafił do zbiorowej pamięci. Rusz d.upę Pysio!
  • mat120 25.02.10, 00:23
    Moja opinia o Grzegorzu Motyce, przynajmniej o tym współczesnym, nie
    jest taka zła. Nie chcąc się powtarzać odsyłam Cię do moich
    wypowiedzi w wątku o nim na PU:

    forum.gazeta.pl/forum/w,48782,73509167,73518768,Re_ignorancja_i_cynizm_Grzegorza_M_.html

    By jednak zyskać miano znawcy polsko-banderowskiej historii musi
    jeszcze sporo popracować, wyzbyć się manii wielkości i pisania
    historii pod polityczne zamówienia, czego przykładem są tzw. Teki
    Edukacyjne IPN:

    www.stankiewicze.com/ludobojstwo/teki.html
    Nie przesadzaj z tymi motykowymi dokumentami i relacjami.
    Najczęściej bodaj przywoływanym przez niego w "Ukrainskiej
    partyzantce..." "dokumentem" jest Bajkopys a często używanymi
    słowami są "ponoć", "jakoby". Historykowi to nie przystoi.
    Nie zarzucam Ci ani Ciebie nie podejrzewam o symaptię do UPA.
    Zadziwiasz mnie jedynie swoją naiwnością w ocenie "mykołowatych"
    i ich prawdziwych intencji. Naprawdę.

    PS. Motyki kupowac nie muszę bo już mam w swojej bibliotece jego
    najnowsze dzieło o bandach UPA.:)
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 25.02.10, 01:38
    No właśnie, zdziwiłem się, bo gdzieś tak na początku tej dyskusji powoływałeś
    się na niego. Błędy Motyki nie są jednak kardynalne, a mnie, osobie, która nie
    aspiruje do oceny prac naukowych, przynajmniej z zakresu historii, jakieś drobne
    błędy nie przeszkadzają, tym bardziej, że całości nie wynika, że autor miał
    jakieś fałśzerskie zapędy. Mnie raczej chodziło o ten przydomek "pro-banderowski
    historyk". Ja myślę, że publikacji Motyki, wynika raczej, że jest skrajnie
    anty-banderowski, a Liberum Veto, zarzuca mu - pośrednio - nawet
    anty-ukraińskość. To, że powołuje się na Lytopysy UPA, wcale go nie
    dyskwalifikuje, tym bardziej, że to również kopalnia wiedzy i przepraszam za
    tautologizm -"prawdziwych faktów", (bo tworzone też nieprawdziwe). Tu podam
    prosty przykład - jeśli w jakimś dokumencie napisano, że w miejscowości X,
    takiego dnia miesiąca i roku, doszło do starcia grupy A z grupą B, to badacz
    dokonuje weryfikacji sięgając do innych do innych źródeł. Porównuje dokument
    grupy A z dokumentem grupy B, co jest zbieżne, co się rózni i w miarę mozliwości
    próbuje ustalić fakty na podstawie dodatkowych źródeł, relacji swiadków, czy
    jakichś odpryskowych dokumentów i różnych innych pośrednich zdarzeń. Nie zawsze
    to jest możliwe i wówczas ma prawo użyć "ponoć","podobno". "prawdopodobnie".
    Oczywiście, można działać "na żywca" i coś, na co nie ma stuprocentowych dowodów
    pominąć. Ale tu z jednej i z drugiej strony czyhają tacy, co wytkną "zatajanie",
    "próby wyciszenia", " haniebne manipulacje kosztem niewinnie pomordowanych" ,
    sam zresztą wiesz najlepiej. Czasami jest tak, że "wiele wskazuje na coś", a
    jest to coś co warto odnotować, bo jest w jakimś kontekście możliwe, wówczas
    naukowiec buduje jakąś hipotezę i używa, tych słów, które uważasz za wytrychy.
    Uczciwy historyk nie może pisąć na zamówienie. Rozumiem, że Twoim przypadku
    pasowałoby Ci pół miliona, albo pięć milionów ofiar UPA, że ciągle ich z mało,
    ale zrozum, uczciwy historyk nie może oglądać się na to? A zresztą czy np. Ty
    sądzisz, że te 60 - 80 tysięcy to za mało, że fajniej by było, żeby było więcej,
    bo jeszcze bardziej można się ekscytować? Czasem odnoszę wrażenie, że na tym
    forum są ludzie - którzy myślą sobie: "ale zajebiście by było, jakby odkryto w
    Bieszczadach jakąś mogiłę z milionem nieboszczyków, ale by można było
    dopi.erdolić Ukraińcom. Już by chyba mordy zamknęli całkiem." Myślę, że wielu po
    jednej i po drugiej stronie myśli właśnie w taki sposób, że nikt sie nie
    rozczula na od ofiarami, nie zastanawia się nad tym, co czuli zarzynani ludzie,
    jak byli przerażeni, tylko statystyką, kto był "lepszy". Historyk nade wszystko
    musi być N- I - E - Z - A - L - Ż - N - Y, szczególnie taki, który bada tak
    trudną materię. Jeśli dr Motyka poświęcił się badaniom właśnie tego okresu
    historii, to jestem przekonany, że jego prace będą coraz lepsze i coraz
    obiektywniejsze (bo zawsze można zrobić cos jeszcze lepiej), że nie ulegnie
    żadnym naciskom i nie bedzie pisał na niczyje zamówienie.
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 25.02.10, 06:39
    Czy to było na poważnie/ Bo ton wyrażnie mykołowaty a zarzuty tak nieporadne i
    denne że nie wiadomo do jakiej kategorii to zaliczyć! Mam prośbę! Tam na dole
    wpisu można umieścić cos co jedni nazywają mottem inni credo lub złota myśl.Ty
    czałkiem zwyczajnie napisz czy se jaja robisz!!! Nie próbuję nawet polemizować w
    temacie bo to klasyczny przykład ściemy i megalomani.Chyba tylko w chorym umyśle
    może się zrodzić podejrzenie że ktoś się tym więcej cieszy im więcej jest ofiar.
    Tworki i Żurawica pełne są takich inteligentów udaj się tam a znajdziesz
    chętnych na swoje produkcyjniaki!
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 25.02.10, 12:13
    Pysio, każdy sądzi według siebie, ocenia innych na podstawie własnych
    doświadczeń. Sądzę, że Mat jest bardzo młodym człowiekiem i jego oceny
    przypominają mi mnie z czasów kiedy miałem 20-30 lat, a "biblią" na temat
    konfliktów polsko-ukraińskich były dla mnie "Łuny w Bieszczadach" Gerharda i
    książki Edwarda Prusa (nie myl Pysio z Bolesławem). Według mnie Mat należy do
    grupy "radykałów", do której jak kiedys należałem i też wszędzie widziałem
    "zaniżających" i "wyciszających" poza Prusem i Gerhardem. Bardzo "chciałem",
    żeby się okazało, że tych ofiar było więcej, żeby takim czymś dopieprzyć
    Ukraińcom jeszcze bardziej, ot taka patologiczna satysfakcja. Oczywiście
    mówiłem, że nie mam nic do narodu ukraińskiego, lecz tylko do tych, którzy byli
    winni zbrodni, ale to była nieprawda - miałem uprzedzenie do wszystkich
    Ukraińców żywiąc przekonanie, że oni wszyscy są jakimś sensie w to
    zamieszani.Trochę to trwało zanim zmieniłem zdanie, zanim zacząłem do tych spraw
    podchodzić inaczej. Napisałem, że mam takie wrażenie. W mojej opinii, Matowi
    zszedł już z oczu rzeczywisty problem czyli tragedia, jako tragedia, a
    przystąpił do licytacji na zasadzie "kto da więcej". Motyka jest zły,bo tam
    gdzie pasuje Polakom więcej, tam on zaniża, tu gdzie zdaniem Polaków powinno być
    mniej lub w ogóle, Motyka zawyża. Może się mylę, ale wielu z Was, też przypisuje
    mi to, czego nie tylko nie napisałem, ale nawet nie pomyślałem. Na marginesie
    dodam, że bardzo mnie dziwi fakt, że coś tak jasnego dwie osoby mogą odczytać
    zupełnie inaczej.
  • mat120 25.02.10, 20:46
    Gość portalu: jobrave napisał(a):
    Sądzę, że Mat jest bardzo młodym człowiekiem i jego oceny
    > przypominają mi mnie z czasów kiedy miałem 20-30 lat, a "biblią"
    na temat > konfliktów polsko-ukraińskich były dla mnie "Łuny w
    Bieszczadach" Gerharda i > książki Edwarda Prusa (nie myl Pysio z
    Bolesławem).

    :)) Wiesz co, początkowo myślałem podobnie o Tobie. Ot szczyl
    (przepraszam), naczytał się Bajkopysów, Huka itp. i w podobny im
    sposób gada od rzeczy. Tak myślałem póki na tym forum nie
    dowiedziałem się kim naprawdę jesteś. Wtedy zmieniłem zdanie.
    Niemożliwe, pomyślałem by taki człowiek jak Ty mógł widzieć sprawy
    inaczej niż one naprawdę wyglądają. Ale Ty je tak właśnie widzisz.
    Mało tego dla udowodnienia swoich racji stosujesz różne zabiegi
    erystyczne. Ulubiony to zarzucanie swoim adwersarzom stosowania
    metod , które są Twoją własną specjalnością. Żeby daleko nie szukać.
    Zarzucasz mi mnożenie ofiar chociaż nigdy na ten temat się tu nie
    wypowiadałem. Ba, piszesz, że i 5 milionów byłoby dla mnie za mało.
    Mało tego, twierdzisz, że zszedł mi z oczu rzeczywisty problem
    i licytuję się "kto da więcej".
    Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Przecież to zwykła insynuacja.
    Po co to robisz?
    W odróżnieniu od Ciebie nie musiałem zaczynać edukacji w wiadomym
    temacie od książek.
    Będąc jeszcze dzieckiem nasłuchałem się (mimo woli) mrożących krew
    w żyłach opowieści o wyczynach dzisiejszych "bohaterów" Ukrainy.
    Nie od pośredników, ale od tych, którzy w tych latach tam byli
    i którym udało się przeżyć. Stąd też i moje późniejsze
    zainteresowanie tematem. Jeśli ludzie protestują przeciw różnym
    durnotom głoszonym dziś przez V kolumnę, lub pożal się Boże różnych
    historyków to nie dlatego, że nie lubią Ukraińców ale przede
    wszystkim dlatego, że oni lub ich przodkowie tam byli i pamiętają to
    zupełnie inaczej. I nie wmawiaj mi, że jestem jakimś tam radykałem.:)
    Po prostu staram się widzieć sprawy takimi jakie one są a to nazywa
    sie trochę inaczej.

    pozdrawiam
    PS. Jeśli interesują Cię inne szczegóły z mego życiorysu to radzę
    zwrócić się do Mykoły. Zauważyłem, że posiada na ten temat sporą
    wiedzę, co każe przypuszczać, że religijne medytacje i forumowe
    pisarstwo nie jest jego jedynym zajęciem.:)
  • Gość: re IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.02.10, 10:05
    Nie byłoby UPA gdyby Sowieci, Niemcy i Polacy (w takiej kolejności, Polacy nie
    byli w tej rozgrywce najważniejści bo wtedy nic nie znaczyli) nie dążyli do
    zniewolenia Ukrainy...
  • Gość: Miki IP: 79.139.112.* 25.02.10, 10:59
    Re ma swięta rację i trzeba się z ta racja zgodzić .
    Trzeba bylo nie dokonywac rozbioru Ukrainy po rewolucji
    Bolszewickiej w Rosji a potem nie prowadzic rozmyslną polityke
    eksterminacji wynaradawiania i pozbawiania tozsamosci narodowo-
    kulturalno religijnej tych ludzi.
    Agresja - spowodowala samoobrone i nie kontrolowany skutek
    dodatkowo podsycany przez inne obce strony .
    Tu jest przyczyna tragedii Narodu polskiego i ukraińskiego . Inni
    nadal pchają nas do takich odwetowo wzajemnych poczynań.
    STOP -PROWOKACJI i STOP -NIENAWIŚCI w FORMIE wzajemnego ODWETU !
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 25.02.10, 14:44
    Watek ten powstał z myślą o krytyce nacjonalizmu i banderyzmu. Tobie udało się
    w ramach zamydlenia sprawy zrobić z niego wątek historyczny. Wiesz dobrze że
    historia jest naszym słabym punktem i chciałeś dyskurs przenieść na grunt
    historyczny i to ci się częściowo udało! przy okazji wylazło że jesteś apologetą
    neobanderyzmu. Nie wiem jak cię w to wciągnięto? Mogę się tylko domyślać ze
    podobnie jak dzisiejszych talibów i innych terrorystów. Tym głupkom obiecują że
    załatwi im się miejsce w niebie które jest wiecznym burdelem. Tobie chyba
    obiecano pobyt w niebie banderowskim i wieczne rezanie lachiw! Teraz jako
    neofita jesteś bardziej mykołowaty od swego mentora wypisujesz takie rzeczy w
    których prześcigasz mistrza. Udajesz że nie rozumiesz różnicy między
    protestowaniem i zwalczaniem morderczej doktryny a prowadzeniem badań naukowych.
    Całkowicie przejąłeś styl propagandy neoupowskiej. Kwestionujesz każdy protest
    skierowany pod adresem zwyrodnialców. Twoi nowi przyjaciele mówią do ciebie pan
    a ty dumny jak paw z tego miana dowalasz każdemu kto tylko się ośmieli mieć inne
    zdanie. W sumie to mi ciebie żal a to z tego powodu że oni postąpią sztampowo.
    Jak nie będziesz im już potrzebny to cię kopną i z banderowskiego nieba - nici!
    Albo jeśli nawet się tam dostaniesz to nie wiadomo czy będziesz katem czy jego
    pacjentem.
  • Gość: Pavlokoma! IP: *.blutmagie.de 25.02.10, 15:16
    Już ci się fora mieszają- ten wątek dotyczy dokładnie bestaialskiej zbrodni
    bandy Bissa w Pawłokomie, a więc polskiego nacjonalizmu, polskich
    zwyrdodnialców, bandziorów, rezunów itd. - by użyć powszechnej w tym
    towarzystwei terminolgii..
  • lechowski51 25.02.10, 17:09
    Dla ubekow i apoleogetow UPA J.Biss i inni AK-wcy ktorzy ratowali zycie
    bezbronnym mieszkancom Wolynia i Malopolski to zwyrodnialcy i bandyci.Tu masz
    historie zycia i walki J.Bissa.Gdyby nawet zalozyc ze mial udzial w zbrodni w
    Pawlokomie,choc dokumenty i swiadkowie mowia co innego,to gdybys jak Goebels
    tysiockrotnie uzywal wobec niego rezun i bandzior to nie wybielisz tym swoich
    rodakow z SS Halyczyna,UPA i OUN.Biss w zestawieniu z tymi wyrodnialcani to
    mierny uczen w dziele wynieszczania wszystiego co przeszkadzalo "herosom" z UPA
    w realizacji oblednej wizji Wilnej Ukrainy bez Zydow i Polakow.
    www.rodaknet.com/rp_wycislak_3.htm
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 25.02.10, 18:19
    Ten pawło komik to jakiś niekumaty. Dla niego nie ma zbrodni na polakach którzy
    żadnych wrogich kroków nie podejmowali wobec sąsiadów ale za zbrodnię uważa
    sprawiedliwość wymierzoną mordercom z upa. Gdyby nie ryli pod sąsiadami lecz
    żyli jak Pan Bóg przykazał to by do tego nie doszło! Całkiem dobrowolnie podjęli
    się eksterminacji swoich sąsiadów a że historia lubi płatać figle i ich
    protektor hitler przegrał to trzeba było zapłacić za swoją głupotę i wrodzony
    sadyzm. Teraz gorączkowo poszukują usprawiedliwienia dla swoich zbrodni nie
    myśląc że ten sposób jest akurat odwrotny. Jeszcze raz napiszę; obrona przez
    atak nie zawsze jest skuteczna! Ciekawe do czego to ich doprowadzi?
  • Gość: mykola IP: 79.139.112.* 25.02.10, 18:26
    Panie lechowski niech Pan wytłumaczy ministrowi Drzewieckiemu ze
    Polska to nie jest dziki kraj choc ten minister przekonuje że to
    dzikikraj i zabito mu matke .
    Czytając Pana wpisy o wyraźnych cechach agresji myslę że Pan chyba
    tez jest dziki tak jak mówi ten minister o Polsce a więc i o
    Polakach do których jak mysle wlicza się Szanowny Pan a ( Mykola ma
    generalnie inne zdanie o Polsce i Polakach , choć nie jest
    ministrem ale byl tylko ministantem )
    Skoro taka opinię wystawia Polsce i Polakom jej minister - to co
    ma powiedzeć o Polakach sąsiad ze wschodu na ktorego to Polacy
    tacy jak pan mowią że jest dzikusem i bandytą .
    Widząc innych - Patrz wpierw na siebie i nie oglądaj się za
    siebie lecz patrz gdzie wzrok nie sięga i lam czego rozum nie
    złamie - Nie bądx dzikusem - wiem że Potrafisz boś POLAK tak jak
    Ja -drogi BRACIE POLAKU ,choc ja nie mam się za dzikusa jakimputuje
    mi to sam minister !
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 25.02.10, 19:29
    Jeśli nie jesteś dzikusem to po co przytaczasz dowody na swoją dzikość?
  • mat120 25.02.10, 22:07
    Gość portalu: mykola napisał(a):
    Widząc innych - Patrz wpierw na siebie i nie oglądaj się za
    siebie lecz patrz gdzie wzrok nie sięga i lam czego rozum nie
    złamie - Nie bądx dzikusem

    Tak Mykoła, czas juz zleźć z drzewa i przestrzegać wartości
    chrześcijańskich zamiast huliganić::)

    www.zaxid.net/newspl/2010/2/25/160019/
    Parlament Europejski wyraża żal z powodu dekretu byłego prezydenta
    Ukrainy Wiktora Juszczenki o przyznaniu tytułu Bohatera Ukrainy
    liderowi Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepanowi Banderze,
    który "współpracował z reżimem nazistowskim".
    O tym czytamy w rezolucji, przyjętej dziś podczas sesji Parlamentu
    Europejskiego w Brukseli.

    Deputowani Parlamentu Europejskiego mają nadzieję, że nowy Prezydent
    Ukrainy Wiktor Janukowycz dokona rewizji tego dekretu –
    informuje „Korespondent”.

    "Spodziewamy się w tym kontekście, że nowe ukraińskie kierownictwo
    zrewiduje taką decyzję i będzie przestrzegać wartości europejskich" -
    napisano w projekcie rezolucji.

  • lechowski51 25.02.10, 22:12
    O Pawlokomie znalazlem taka "ciekowostke";
    * we wsi Pawłokoma pow. Brzozów ukraiński nacjonalista nauczyciel Mikołaj
    Lewicki złożył donos do Niemców na 12 Polaków, że posiadają broń i w nocy
    ostrzelali żołnierzy niemieckich. Niemcy aresztowali 5 Polaków, groziło im
    rozstrzelanie; okazało się, że oficer niemiecki prowadzący śledztwo zna jednego
    z aresztowanych, gdyż razem służyli w wojsku austriackim podczas pierwszej wojny
    światowej. Śledztwo przeprowadził dokładnie i zwolnił aresztowanych. Po dwóch
    tygodniach Niemcy cofnęli się i Pawłokoma znalazła się pod okupacją sowiecką.
    Wówczas miejscowy Komitet Ukraiński doniósł do NKWD, że część Polaków jest
    osadnikami wojskowymi, którzy walczyli w 1920 r. NKWD zesłało na Sybir 7
    polskich rodzin liczących 40 osób. Z tej grupy ocalało 10 osób;
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: Miki IP: 79.139.112.* 25.02.10, 23:33
    Panie lechowski - to nie powod żeby wymordować cala wieś za to że
    lewicki doniosł ze Polacy maja brioń i chcieli mordowac Niemcow.
    Rozliczyć Lewickiego nie zaś mordować za to innych niewinnych
    ludzi .
    Skoro zwinil jakiś Komitet to rozliczyć ten Komitet kilku osobowy
    ( 2 lub 3 osoby). Nie zaś morodwać za to kobiety i dzieci które nie
    przezyły -choc z tamtych wyslanych osób znaczna część przeżyla (
    dano im szansę )
    Nie ma powodow usprawiedliwiać zbrodnię i bandytow że mordowano
    za to że inny zawinil . To tak jak wymordować wszystkich Polakow za
    to że Wojsko Polskie w Afganistanie zamordowało bestialsko
    talibow . rozliczyć tych zolnierzy nie całą Armie lub wszystkich
    Polakow za popelniona zbrodnie .
    Więc Powtarzam jednać nam się trzeba nie podjudzac do nienawiści
    bo ktoś na kogoś kiedyś donosił i trzeba było mordować innych -
    czyli zemścić się na niewinnych. Zbodni nic nie może
    usprawiedliwic . Jak na Wolyniu tak i tu pod Przemyślem na
    Podkarpaciu . To co ?
    bandyta mordujący kobiete i dziecko ma byc bohaterem podczas gdy
    taki sam uczynek popelniony przez innego bandytę ma byc juz
    wlacznie zbrodnią ?
    Jeden i drugi jest bandytą i zbrodniarzem
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 26.02.10, 07:02
    Jakoś nie mogę się dopatrzeć w postach mykoły tego aby potępił choć jeden jedyny
    raz, ba on nawet nie zganił,swoich ziomków banderowskich za zbrodnie o
    charakterze ludobójczym czyli na niewyobrażalnie większą skalę. Teraz trzeba się
    zastanowić kogo taka ambiwalencja dotyczy. Nie moze to być człowiek religijny,
    uczciwy i mający zamiary wyrzec sie poglądów ogólnie pojętych jako zbrodnicze.
    Posiada podwójną moralność a w szczególności moralność Kalego.Następne cechy
    takiego osobnika wynikają jedne po drugich; fałsz, obłuda, nihilizm. Człowiek o
    tak negatywnych cechach musi mieć jakieś fiksacje psychiczne i traktowanie go na
    poważnie nie ma najmniejszego sensu. Pokazał wielokrotnie że jest
    niereformowalny. A najgorsze jest to że on o wielu sprawach wie z punktu czysto
    teorytycznego ale praktyka pokazuje że teorię to on tylko wykorzystuje w swojej
    propagandzie. Reasumując to nie warto i jest bezsensem dyskutowanie z aparatem o
    wielu twarzach. bo zawsze z tych jego wypocin wyziera wstrętna morda banderowca
    ziejąca nienawiścią i z mordem w oczach.
  • Gość: pik IP: 62.212.74.* 26.02.10, 09:43
    Szczyt obłudy i mentalność Kalego w czystej postaci. Oczywiście sąd stwierdził
    że Biss po prostu w Pawłokomie "był obecny" (z kurtuazyjną wizytą?) i w sumie
    skazano go za jakieś napady rabunkowe. Dziś jego rodzina otrzymuje odszkodowanie
    na represji. Doprawdy piękny wzorzec do naśladowania (gdziś tu było napisane jak
    w Pawłokomie zamordowano księdza greckokatolickiego).
    Ukraińców w tej i sąsiednich miejscowościach (Bachów, Skopów, Brzuska...) mogły
    uratować tylko oddziały UPA, który tam jednak jeszcze nie było... Przyszli
    później "by ratować życie bezbronnym mieszkańcom", prześladowanym w równym
    stopnie przezn Niemców, Sowietów i Polaków. To zwykli chłopi, którzy nie mieli z
    Wołyniem nic wspólnego - sorry, ale Wołyń to rozpaczliwa próba usprawieliwiania
    takiego samego zwyrodnialstwa...
  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 26.02.10, 10:09
    Panie Pik -bardzo dobrze oraz przejrzyście i wiarygodnie Pan to
    napisal ( w skrócie )ale ci zszowinizowni i przejći slepą
    nienawiścia ( przybykui w te strony) Kresowiacy jak min. Pysio - i
    tak beda krzyczeć że to klamstwo natomiast tacy jak Pan oraz moja
    osoba to bandziry upowskie których trzeba bezwzględnie wytępić na
    tych terenach bo my jesteśmy akurat stąd a Oni akurat z kresów .
    moje Motto było jest i Bedzie ( jak myslę Pana Jobrawvo i Pana
    Pik) to :

    PRZEBACZYĆ I PROSIĆ O PRZEBACZENIE
    Przebaczyć i prosić o Przebaczenie - po 100 kroc raz
    100 do potegi n-tej !

    Jednać nam się trzeba -nie zaś nienawidzieć .

    A jak sobie chca inni np. PanOPysio ,Lechowski Valmont ,biało
    czerwony Fania i im podobni - to jak sobie chcą . o sprawa tych
    młodych zaslepionych nienawiścia ludzi oraz sprawa ich sumienia nie
    mojego ,ani ludzi mojego pokroju !
    PS
    Dziś na 1-wszej stronie onetu piszą o jednostkach Waffen SS
    muzulmanow w Jugosławi ( czyli nie tylko Ukraińcy słuzyli w takich
    jednostkach ale inne nacje oraz wyznawcy róznych religii -rownież .
    O czym wcześniej pisalem )
    Zbrodniarze i bandyci byli i są w każdej nacji nie tylko polskiej
    i nie tylko ukraińskiej .
    Byli i w UPA i byli i w AK .
    To indywidualnie trzeba rozliczać nie zaś stosować odpowidzialnośc
    zbiorową . Pomordowanym w małkowicach i Pawłokomie przez Bandytow z
    AK nikt nie wylacił odszkodowania . Zaś z ofiar czyni się Bandytow
    tak jak o tym cały czas przekonuje na tym forum Pan Pysio i jego
    klakierzy - wiekce sprawiedliwy i patriotyczno- szowinistyczny
    Polak w obłudnej i zafalszowanej formie w pierwszej kolejności
    upominający sie o odszkodowanie za wujcia lub szwagra którego na
    oczy nie widział a może jeszcze za pra- pra dziadzia co mu car
    Aleksander kazał dninę składać i nie zaplacil stosownego
    odszkodowania .
    Ot -takie fałszywe i obłudne Szczekanie - ujadanie i podsycanie
    do agresji oraz nienawiści wobec Rusinow ,którzy odwiecznie
    zwiazani byli z tym terenem podkarpackim ,aż po Kraków.
    Serdecznie Pozdrawiam - o ile ma Pan Panie Pik ,sily ,zdrowie
    oraz na tyle spokoju i opanowania -proszę podawać takie przyklady
    jak Pan podał może troche tym nienawistnym -złym głupim i głupszym
    trochę dolać oleju -rozumnego do glowy i pouczy o prawdzie
    historycznej,nie tej klamszonej na potrzeby propagandy -nienawiści !
    Jak tez pouczy ksiedza ormiańskiego z Krakowa ze nie tylko Żydow -
    Ormian mordowanoo - ale Ukraińcow grekokatolikow Rusinow TEŻ !
    Czynili to zwykli zbrdniarze i bandyci ktorych niektórzy uznają za
    BOHATERÓW . Ja natomiast zbrodniarza uznaje za Bandytę nie zas
    nację ,rodzinę czy tez formację z jakiej się ten bandyta wywodzi bo
    to inna strona medalu !
  • lechowski51 26.02.10, 10:41
    Pawłokoma a Jedwabne?!
    Stała się rzecz bardzo zła i tragiczna - w marcu 1945 roku, kiedy wojna się już
    praktycznie kończyła, polski postakowski oddział partyzancki (Armia Krajowa w
    tym czasie już nie istniała, bo została rozwiązana) wraz z mężczyznami z
    okolicznych wsi, w akcie zemsty za uprowadzenia i mordy na Polakach, dokonał
    „akcji odwetowej” na ukraińskich mieszkańcach tej wsi. Akcja, jedna z niewielu
    tego typu, jednak obciąża nasze polskie, chrześcijańskie sumienie – które
    nakazuje uderzonemu nadstawić drugi policzek. Doszło do zbrodni, którą każdy z
    Polaków może osądzić tylko w jeden sposób – potępić sprawców.

    Ale rodzą się kolejne pytania. Podstawowe - dlaczego właśnie Pawłokoma? Na to
    pytanie postaram się odpowiedzieć. Opierać się będę na bardzo dobrze
    udokumentowanej pracy Zdzisława Koniecznego, którego książkę (z dokumentacją i
    aparatem naukowym) polecam przeczytać w całości.
    Autor ustalił, że źródła antagonizmu narodowościowego na tym terenie sięgały
    bardzo głęboko, bo jeszcze końca I wojny światowej. W tym czasie, szczególnie po
    wojnie polsko-ukraińskiej, wzrosła gwałtownie świadomość odrębności narodowej
    żyjących obok Polaków Rusinów- Ukraińców. Nielegalne organizacje UWO
    (konspiracyjna Ukraińska Wojskowa Organizacja), a potem OUN (Organizacja
    Ukraińskich Nacjonalistów) latami budowały nastroje negatywizmu i
    nieakceptowania państwa polskiego. Na terenach etnicznie mieszanych, a przede
    wszystkim w Małopolsce Wschodniej, posługiwały się terrorem (zamachy mordercze,
    napady, pobicia, skierowane przeciw administracji polskiej i Polakom). Niestety,
    owej wywrotowej działalności sekundowała duża część greckokatolickiego kleru.
    Polska była dla nich krajem niechcianym. Mimo przegranej wojny i pozostawania
    większości terytorium pod sowiecką okrutną władzą, postępowanie Ukraińców wobec
    naszego państwa było bezkompromisowe. Chcieli dostać polskie województwa
    wschodnie na własność z prostej przyczyny- uważali że one do nich należą i już !
    W obręb terytorialnej idei „Wielkiej Ukrainy” (do dziś nacjonaliści z jej
    budowania nie zrezygnowali i uważają to tylko za kwestię czasu) wchodziły i
    wchodzą następujące polskie ziemie: przedwojenne województwa: wołyńskie,
    stanisławowskie, tarnopolskie, lwowskie, a z powojennych, tak zwane Nadsanie i
    Łemkowszczyzna, obejmujące dzisiejsze powiaty: ustrzycki, leski, sanocki,
    jasielski, brzozowski, przemyski, jarosławski, leżajski, lubaczowski, łańcucki
    aż po Rzeszów, krośnieński, gorlicki, nowosądecki oraz tzw. Chełmszczyznę, czyli
    obecne powiaty: hrubieszowski, tomaszowski, włodawski, zamojski,
    bialskopodlaski, biłgorajski i chełmski.
    Od początku nacjonaliści ukraińscy w walce o swoje państwo i o jak najszybszą
    destrukcję państwa polskiego korzystali z pomocy wrogów Polski, w szczególności
    Niemiec. Po dojściu do władzy Hitlera proces ten bardzo się nasilił. W roku
    1939, mimo oficjalnych deklaracji, ludność ukraińska dopuściła się tysięcy
    mordów na walczących na dwa fronty żołnierzach polskich i witała Niemców bramami
    triumfalnymi. Nota bene, właśnie otrzymałam z Kijowa wydany w roku 2005 zbiór
    dokumentów dotyczących współpracy nacjonalistów ukraińskich z hitlerowskimi
    Niemcami pod znamiennym tytułem „Dokumenty izobliczajut”. Warto, by pochylili
    się nad nimi nasi badacze, bo to dokumenty ukraińskich archiwów, dla nas
    praktycznie niedostępne, ale jak na razie o ich wykorzystywaniu cicho...
    Ukraińcy za swoją postawę zostali przez Niemców nagrodzeni- dostali faktyczny
    zarząd nad tymi powiatami Generalnego Gubernatorstwa, do których rościli sobie
    pretensje. Położenie Polaków pogorszył dodatkowo fakt, że w powiatach tych, i
    aż po Kraków, osiedliły się dziesiątki tysięcy zaprawionych w bojach z Polakami
    nacjonalistów ukraińskich zbiegłych pod niemieckie skrzydła z zajętych przez
    Sowiety województw wschodnich. Tu, w naszym dumnym Krakowie, grasował bezkarnie
    zbiegły z więzienia za zamach na ministra Bronisława Pierackiego, zbrodniarz
    Bandera – i urządzał sobie weseliska. Tu, w politycznych – intelektualnych
    ukraińskich gremiach opracowywano szczegółowe plany pozbycia się Polaków z
    Kresów. Najwygodniejszą i najmniej kłopotliwą metodą miało być załatwienie
    „polskiego problemu” rękami okupantów. Udało się, choć nie do końca, na przykład
    na ukraińskie prośby o wsadzenie Polaków do gett Niemcy powiedzieli – nie.
    Dlatego w roku 1943, kiedy losy wojny zaczęły kręcić się w przeciwnym kierunku i
    akcje niemieckie zaczęły topnieć- „wzięli sprawy” we własne ręce. Przypominam
    sobie słowa zagrzewających ich do boju piosenek:

    „Lachiw rizaty UPA jde,
    Bandery duch UPA wede,
    Na wrazyj Krakiw i Warszawu...

    czy :

    „Zdobywaj, zdobywajmy sławę!
    Wykosimy wszystkich Lachów po Warszawę...
    Ukraiński narodzie.
    Zdobywaj, zdobywajmy siłę!
    Zarżniemy wszystkich Lachów do mogiły...
    Ukraiński narodzie...

    W miarę upływu wojennych lat, stosunki narodowościowe we wspomnianych powiatach
    południowo- wschodnich ulegały dalszemu pogorszeniu. Władzę lokalną oddano
    Ukraińcom i ukraińskiej policji, do której w pierwszej kolejności trafili
    skrajni nacjonaliści z OUN właśnie... Na efekty nie trzeba była czekać:
    największe kontyngenty dawać musieli Polacy, ich w pierwszej kolejności wywożono
    na roboty do Rzeszy (a w strefie sowieckiej na zsyłki-deportacje), oni narażeni
    byli na stałe denucjacje ukraińskich sąsiadów i karne pacyfikacje. Były to
    bardzo skuteczne metody wyniszczania żywiołu polskiego.
    Etap drugi, trwający od roku 1943, to okres klasycznego ludobójstwa pozostałych
    mniejszości- według zasady: „jeden zabity Polak to jeden metr wolnej Ukrainy”.
    Nie wszystkich można było jednak zabić- więc resztę wypędzał strach przed
    nieludzkim okrucieństwem sąsiadów. Wypędzenie Polaków z Kresów usankcjonowano w
    końcu traktatami międzynarodowymi – używając oficjalnie skandalicznej nazwy
    „repatriacja” dla wyrzucania ludzi ze swojej własnej ojczyzny.

    Ale wróćmy do Pawłokomy. Jak na tle owych zdarzeń wyglądała ta wieś? Książka
    Koniecznego dostarcza nam danych i statystyk.
    Wieś była mieszana, ale większość mieszkańców stanowili Rusini- Ukraińcy, co
    decydowało o jej charakterze. Była tam cerkiew greckokatolicka, ukraińska
    kooperatywa, sklep i czytelnia „Proświty” . Były też małżeństwa mieszane. Walka
    o dusze prowadzona była głównie przez grekokatolików, posiadających dość ważki
    argument- finansowy –ukraiński sklep i kooperatywę (spółdzielnię), w której
    Polacy przechodzący na grekokatolicyzm mogli kupować towary znacznie taniej, niż
    reszta. Początki konfliktu ukraińsko-polskiego zarysowały się wyraźnie z chwilą
    parcelacji majątku A. Skrzyńskiego, po zakończeniu I wojny światowej. Wtedy to
    większość ziemi poszła w ręce polskich chłopów, wywołując zawiść u ukraińskich
    mieszkańców Pawłokomy. Problemem rzutującym na przyszłość, był też udział
    ukraińskich mieszkańców tej wsi w walkach polsko-ukraińskich lat 1918-19 i
    trwałe związanie ich uczestników po wojnie z konspiracyjną organizacją wojskową
    UWO, a następnie OUN. W latach II Rzeczypospolitej nastąpił wzrost świadomości
    narodowej nie tylko Ukraińców, ale i Polaków. Ci ostatni założyli we wsi
    świetlicę „Strzelca”, która siłą rzeczy stała się konkurencją dla jedynej
    dotychczas „Proświty”. Sprawę pogarszała jeszcze postawa tamtejszego gr.-kat.
    księdza, znanego ze swej antypolskiej postawy i sympatii do OUN oraz nauczyciela
    ukraińskiego Mikołaja Lewickiego.
    Tuż po powstaniu OUN Polacy w Pawłokomie i okolicznych wioskach po raz pierwszy
    mogli usłyszeć o czekającej ich przyszłości z rozpowszechnianych uchwał kongresu
    OUN. Pisano w nich o usunięciu wszystkich obcych z „ukraińskich ziem” w czasie
    narodowej rewolucji. Pojawiły się też złowróżbne hasła: „Lachy za San” i
    pierwsze groźby wymordowania. W Pawłokomie
  • lechowski51 26.02.10, 10:43
    cd
    W Pawłokomie w czytelni „Proświty” urządzono obchody na cześć Biłasa i
    Daniłyszyna zamachowców złapanych i straconych za okrutny mord na Tadeuszu
    Hołówce- znanym polskim polityku i pośle (jak na ironię, gorącym rzeczniku
    ustępstw wobec mniejszości). Miało to jednak swoja cenę- władze zawiesiły
    działalność „Proświty” w Pawłokomie. Nie zmniejszyło to oczywiście działań OUN
    we wsi. Nadal śpiewano antypolskie, wyszydzające państwo i Polaków pieśni, w
    których wzywano ich do wyniesienia się za San, bo „tu będzie Ukraina”. Po jakimś
    czasie i tych prowodyrów aresztowano, ale stosunków to nie poprawiło. Konflikt
    narastał, ale za Polakami stała jeszcze powaga i władza własnego państwa.
    Nadzieje ukraińskie na powstanie na Rusi Zakarpackiej Autonomicznej Ukrainy
    Zakarpackiej, zalążka przyszłej Ukrainy budowanej przy pomocy hitlerowskich
    Niemiec, spotkały się w Pawłokomie z żywym oddźwiękiem. Elektryzujące informacje
    przywozili do wsi ukraińscy chłopcy, pobierający naukę w wybitnie
    nacjonalistycznie nastrojonym ukraińskim gimnazjum państwowym. Zbliżająca się
    wojna uświadomiła Polakom grozę sytuacji. Jej wybuch, a szczególnie klęska
    wrześniowa, rozbudziły w Ukraińcach wielkie nadzieje na „samostijność”-
    znienawidzone państwo polskie przestawało istnieć.
    Ukraińcy z Pawłokomy zaczęli wysługiwać się Niemcom. Przede wszystkim
    poinformowali niemieckie władze wojskowe i cywilne o tym, że polscy sąsiedzi
    udzielili pomocy i dali odzież zbiegłym z niewoli polskim żołnierzom, donieśli,
    i to imiennie, kto z Polaków ostrzeliwał żołnierzy niemieckich w chwili ich
    wkraczania do wsi. Zrobił to z własnej woli ukraiński nauczyciel – Lewicki-
    wspomniany już zażarty nacjonalista. Z dwunastu zadenuncjowanych osób Niemcy
    aresztowali 5, bo reszta zdołała się ukryć. Życie uratował im prawdopodobnie
    Austriak, który jeszcze z wojska austriackiego znał jednego z zatrzymanych i
    doprowadził do ich zwolnienia. Nie zmienia to jednak faktu, że ich życie wisiało
    na włosku.
    Tymczasem w wyniku ustalenia nowej granicy niemiecko-sowieckiej, Pawłokoma
    znalazła się w strefie sowieckiej. Słynny Lewicki i liczni nacjonaliści z
    okolicy wycofali się z Niemcami i rozpoczęli z nimi ścisłą współpracę. 10 lutego
    1940 wywieziono z Pawłokomy 40 osób w głąb ZSRR. Z relacji mieszkańców wynika,
    że inspiratorami wywózek byli Ukraińcy. Oni też zagarnęli domy, sprzęty i cały
    pozostawiony dobytek sąsiadów. Łagry przeżyło jedynie 10 osób. Denucjacje i
    prowokacje trwały przez całą okupację sowiecką (1939-1941). Między innymi
    nacjonaliści ukraińscy podrzucali starą broń do polskich gospodarstw, a potem
    informowali władze sowieckie o jej posiadaniu przez Polaków. Na skutek rewizji
    dochodziło do licznych aresztowań.
    Wybuch wojny niemiecko - sowieckiej spowodował kolejną zmianę okupacji. Do
    Pawłokomy wrócił Lewicki i od razu przystąpił do organizowania młodzieży
    ukraińskiej w miejscowej „Proświcie”, do jej szkolenia wojskowego. Szykanowanie
    Polaków narastało. Wypasano bydło na polach Polaków, co powodowało znaczne
    szkody, rozpoczęły się groźby, że wkrótce „budem rizaty Lachiw”. Okupant
    niemiecki wyraźnie faworyzował Ukraińców; dawano im inne, „lepsze” kennkarty,
    dawano zezwolenia na prowadzenie działalności. Do szkół wprowadzono język
    ukraiński, dawano pracę w administracji okupacyjnej. Młodzi Ukraińcy z Pawłokomy
    zgłaszali się na ochotnika do SS- Galizien- z kilkunastu chętnych przyjęto 10.
    Najprawdopodobniej na skutek denucjacji i prowokacji gestapo aresztowało 3 marca
    1943 roku kolejnych Polaków, którzy zostali wywiezieni do obozu koncentracyjnego
    w Oświęcimiu. Podobnie, po aresztowaniu, w obozie oświęcimskim zginęła
    sympatyzująca z Polakami, Ukrainka Anna Szpak. Został też zastrzelony przez
    policję ukraińską i gestapo Polak, Józef Michalik.
    W roku 1943 i na początku 1944, na terenie wsi pojawili się pierwszy
    uciekinierzy, opowiadający straszne rzeczy o trwających od miesięcy mordach
    OUN-UPA na ludności polskiej. O wbijaniu dzieci na sztachety i niepojętych
    rozumem torturach. Opowieści te wywołały przygnębienie i lęk u Polaków, mających
    w pamięci pogróżki sąsiadów. Co do ścisłej współpracy OUN i UPA z Pawłokomy z
    Niemcami, nikt nie mógł mieć najmniejszych wątpliwości. Członkowie tych struktur
    pracowali w organizacjach ukraińskich w Dynowie, współpracowali z posterunkiem
    policji ukraińskiej w Jaworniku Ruskim, stanowiącym zresztą placówkę szkolącą
    młodzież ukraińską dla potrzeb UPA i organizowanych przez OUN po wsiach
    Samoobronnych Kuszowych Widiłów .
    Prawdopodobnie jeszcze od czasów okupacji sowieckiej, działało na tym terenie
    polskie podziemie akowskie. Z początkiem 1944 roku pluton AK liczył w Pawłokomie
    12 osób. Kolaboracja z okupantem prowadziła do wydawania wyroków przez sądy
    Polskiego Państwa Podziemnego, na najaktywniejszych działaczy
    nacjonalistycznych. Na mocy takiego wyroku zastrzelono Lewickiego i 3 inne
    osoby, co miało być ostrzeżeniem przed dalszą współpracą i szkodzeniem narodowi
    polskiemu. Kolaboracja trwała jednak dalej, a jedynie ją bardziej ukrywano.
    Nastroje antyukraińskie wśród Polaków ponownie wzrosły, kiedy 21 IV 1944 policja
    ukraińska aresztowała dwóch członków AK oraz kilka innych osób. O wszystkie te
    nieszczęścia obwiniano Ukraińców i ich zamiłowanie do wydawania okupantom
    polskich sąsiadów. Próba odbicia aresztowanych zakończyła się niepowodzeniem, a
    nieszczęście spadło na sąsiednią polską wieś, Dylągową, gdzie ukraińska policja
    zabiła jedną osobę, drugą uprowadziła i słuch o niej zaginął, więc
    prawdopodobnie też została zgładzona. W czasie poszukiwania broni we wsi ludność
    polska traktowana była przez nacjonalistów ukraińskich okrutnie i poniżająco,
    bita pałami drewnianymi i kolbami karabinów.
    Wkroczenie armii sowieckiej poprzedzone było akcją „Burza” prowadzoną przez AK,
    stanowiącą w powiecie brzozowskim znaczną siłę. Co z tego- AK wkrótce zaczęła
    być straszliwie prześladowana przez nowe władze, zaś Ukraińcy starą metodą
    ułożyli sobie doskonałe stosunki z komendantami sowieckimi i na nowo rozpoczęli
    donoszenie na Polaków, szczególnie wskazując sowietom, gdzie ukrywają się
    polskie oddziały podziemne. Spowodowało to kolejne liczne aresztowania.
    Przez pewien okres stacjonowała w Pawłokomie sowiecka jednostka wojskowa, dzięki
    czemu ustały większe ekscesy. Jednak w powiecie nadal funkcjonowały struktury
    OUN i przybudówki –UPA - Służby Bezpeky i SKW. Tuż przed wkroczeniem Rosjan
    doszło w okolicy Pawlokomy do mordowania księży rzymsko- katolickich przez
    bojówki OUN. Mord na lubianych i szanowanych proboszczach wywołał skrajne
    oburzenie. W listopadzie i grudniu 1944 miały miejsce mordy na Polakach w
    wioskach leżących niedaleko od Pawłokomy, m.in. w Jabłonicy Ruskiej, Obarzynie,
    Porębach, Siedliskach, Harcie, Uluczu, Bachowie, Piątkowej, Kotowie, Żohatynie,
    Sufczynie, Jaworniku. Niektóre z tych zbrodni popełniano w sposób okrutny. W
    Siedliskach uprowadzono Stanisława Sycza z żoną i trojgiem dzieci, którym
    połamano ręce, wydłubano oczy i dopiero zamordowano. W Porębach 18 letniego
    Feliksa Śliwaka zamęczono w podobny sposób i wrzucono zwłoki do rzeki.
    Wiadomości o tych bestialstwach rozchodziły się wśród ludności polskiej, a
    ofensywa styczniowa i odejście Rosjan ponownie pogorszyło jej położenie. Mordy
    na Polakach nie ustawały: w Siedliskach, Wólce, Bartkówce, Kotowie, Borownicy,
    Brzeżawie, Sielnicy, Żohatynie i szczególnie bestialskie zabicie nauczycielskiej
    rodziny Sugierów w Sufczynie . Niedługo potem zamordowano przez wrzucenie do
    studni dwie polskie rodziny w Jaworniku Ruskim. Rozchodziły się pogłoski, że na
    tym nie koniec, a mordy i grabieże będą trwały dotąd, aż jak głosiły hasła OUN –
    „tu będzie Ukraina”.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • lechowski51 26.02.10, 10:44
    cd


    Po wyjściu Rosjan do wsi wkroczył oddział UPA w liczbie ok. 60 osób. Uprowadził
    on ze wsi dwóch Polaków z Dynowa: Gerulę i Gąseckiego (który przywiózł mąkę na
    wesele z panną Trojanówną z Pawłokomy) oraz polskich mieszkańców Pawłokomy:
    Radonia (sołtysa), Wilka, Diablika, Trojana (ojca panny młodej), Banasia oraz
    Ukrainkę sympatyzującą z Polakami- 20 letnią Kasię Kosztowską. Zatrzymanych
    wiązali Ukraińcy z Pawłokomy na oczach sąsiadów. Oddział poprowadził ich w
    stronę Jawornika Ruskiego... i słuch o nich zaginął. To prawie w 100% oznaczało
    mord dokonany w okolicznych lasach. Rodziny, a szczególnie matki młodych
    uprowadzonych ludzi na próżno błagały o jakąkolwiek informację
    greckokatolickiego księdza i ukraińskich sąsiadów- już li tylko w celu
    sprawienia im chrześcijańskiego pochówku. Rozwiesiły nawet na budynku „Proświty”
    apel o wskazanie miejsca gdzie zakopano ich zwłoki- wszystko na próżno.
    Nic też nie dało aresztowanie i przesłuchanie 11 Ukraińców z Pawłokomy.
    Tymczasem w Dynowie Polacy na burzliwych zebraniach wspominali całe litanie
    krzywd zaznanych przez lata od Ukraińców z Pawłokomy. Niemal równocześnie,
    nadeszła wieść, że Ukraińcy planują następne pogromy. Nastroje paniczne
    potęgowała groza opowieści osiadłych w tych stronach uciekinierów z województw
    wschodnich, którzy uszli z życiem spod ukraińskiego noża i siekiery, zostawiając
    za sobą pomordowane rodziny i cały dorobek życia. Uchodźcy ci przyjmowali ze
    skrajnym oburzeniem odmowy wyjazdu Ukraińców z obecnego terytorium Polskiego do
    ZSRR, mając niejaka nadzieję, ze za ich zabrane i spalone przez banderowców
    mienie dostaną wreszcie szansę normalnego życia w ich opuszczonych chałupach. W
    panującej psychozie polscy mieszkańcy Pawłokomy postanowili z obawy o życie
    uciec, ze wsi pozostawiając swój dobytek na pastwę losu.
    Wtedy już prawdopodobnie w gremiach polskiej postakowskiej partyzantki
    (przypominam, AK była już oficjalnie rozwiązana) zapadła decyzja o akcji
    odwetowej w Pawłokomie.
    W Pawłokonie zamieszkiwało 570 Ukraińców. Pacyfikacja dokonana przez oddział
    „Wacława” (lwowiaka) i ludzi z okolicznych wsi w dniach 1 i 2 marca 1945 zdaniem
    Ukraińców dotknęła (co zostało zapisane na pomniku, 365 osób, i przy tej liczbie
    upiera się Grzegorz Motyka) jest zdaniem Koniecznego liczbą grubo zawyżoną. Nie
    dokonano dotąd – nie zabiegała o to zresztą z wiadomych przyczyn strona
    ukraińska- ekshumacji w miejscach straceń, które wyjaśniłyby tę sprawę do końca.
    Według większości świadków, zabitych nie było więcej jak 150 osób, a zawyżanie
    liczby ofiar ma na celu wyłącznie zmniejszenie poczucia winy Ukraińców za masowe
    ludobójstwo dokonane na Kresach. Zresztą wielu Ukraińców, wiedząc o
    przygotowywanej akcji uciekło ze wsi.
    Polacy w Pawłokomie wiedzieli, że w wiosce jest wielu ukraińskich nacjonalistów
    związanych z OUN, członków SKW i SB- OUN. Ich przynależności do najbardziej
    brutalnych jednostek specjalnych, ze względu na ścisłą konspirację, mogli się
    tylko domyślać. Badacze ustalili, że osób należących do OUN- UPA było co
    najmniej 50. Wiadomo, że wielu innych , nie ujętych w wykazach upowców, uciekło
    ze wsi; niektórzy przedostali się na zachód i często pod zmienionymi nazwiskami,
    lub wręcz na papierach zrabowanych swym ofiarom wiodą na zachodzie Polski od lat
    ustabilizowane i spokojne życie. Dzisiaj ich dzieci i wnuki dają o sobie znać,
    po przejściu „patriotycznej edukacji” w ukraińskich szkołach, w antypolskich
    wystąpieniach i działaniach.

    Kilka podstawowych faktów z przebiegu pacyfikacji: (szczegóły znaleźć można we
    wspomnianej książce):
    Pozostałym we wsi Ukraińcom kazano zgromadzić się w cerkwi. Następnie
    wypuszczono kobiety i dzieci i kazano iść za Zbrucz. Grupa ta udała się w
    kierunku Siedlisk, następnie Ulucza i Jawornika. W Gdyczynie oddział „Wacława”
    przekazał UPA 37 kobiet z dziećmi. Była jeszcze grupa druga, nie wiadomo jak
    liczna, którą skierowano do Birczy.
    Zalecenia polskiego podziemia były jasne: kobiet i dzieci zabijać nie wolno. Nie
    mogą też ucierpieć osoby niewinne. Niestety wiele wskazuje, że rozkazu nie
    przestrzegano do końca i wśród zabitych znalazły się i kobiety, i dzieci, choć w
    niewielkiej liczbie. Atmosferę podgrzało odnalezienie dużych ilości broni w
    cerkwi i na plebanii, a także odgłos wybuchów, jakie miały miejsce w pożarach
    ukraińskich domów, co świadczyło o składowaniu tam amunicji i granatów.
    Mężczyzn poddano przesłuchaniu – na okoliczność uprowadzenia Polaków i pytano
    gdzie są ich ciała. Kiedy nie uzyskano odpowiedzi wyprowadzono ich grupami na
    cmentarz i rozstrzelano. W ten sposób zakończyła życie większość ofiar.
    Po pacyfikacji kobiety ukraińskie z dziećmi udały się na skargę nie do władz
    polskich, ale do komendanta sowieckiego, do Sanoka. W połowie kwietnia wysłał on
    do Dynowa oddział NKWD, który aresztował 282 Polaków. 82 z nich skazano na
    więzienie i wywieziono do ZSRR. W lipcu wrócili jednak do domów jednym z
    transportów. Władze polskie aresztowały kilka osób i skazały na wyroki 5-6 lat
    więzienia, ale częściowo objęła je amnestia. Co ciekawe, władza ludowa wszelkimi
    sposobami szkalująca przejawy walki podziemnej i zawyżająca m.in. straty w swych
    dokumentach, tu nie wykazała się zbytnią surowością- a może po prostu po
    przeprowadzeniu śledztw wiedziała jakie były przyczyny i rzeczywista liczba ofiar ?
    Po pacyfikacji Pawłokomy większość polskich mieszkańców przebywała poza nią w
    obawie przed napadami UPA, które bynajmniej nie ustawały. Zabito kolejnych
    Polaków w Uluczu, Jabłonnicy Ruskiej. W Borowicy 20 IV 1945 roku UPA wymordowała
    60 Polaków w tym kobiety i dzieci. Mimo od lat powtarzanych w książkach dr.
    Motyki tezach o współpracy i porozumieniach UPA z postakowskimi partyzantami,
    miało to miejsce tylko w sporadycznych wypadkach. Takiemu stawianiu sprawy
    przeczą fakty nieustających ataków UPA na Polaków i polskie wioski. Od maja do
    końca czerwca 1945 popełniono następujące mordy: Roztoka 2 osoby (w tym
    jednotygodniowe dziecko), Brzeżawa- 18 os., Lipa –15 os., w Barycz – 1 os., Wola
    Krzywiecka - 1 os., w Bachów – 2 os., Duńkowiczki - 1 repatriantka, Malawa - 5
    os., Brzuska – 1 os., Ruska Wieś – 1 os., Polhowa - 2 os., Batycze – 3 os.,
    Iskań -3 os. Wtedy to ze strachu przed UPA większość polskich mieszkańców wsi
    uciekła z wiosek na lewym brzegu Sanu.
    W nocy 4-5 października 1945 skoncentrowane siły UPA dokonały równoległego
    napadu na wsie; Bartkówka- Dylągowa- Sielnica. Zamordowano 9 mężczyzn i 2
    kobiety (nie są to dane pełne), a wsie spalono. Był to ukraiński odwet za
    pacyfikację Pawłokomy.

    W dniu 12 II 1946 UPA uprowadziła z Pawłokomy 13 osób – puszczono jedynie
    rodzinę Fedzugów, bo donosiła Ukraińcom, i jednego mężczyznę, który powiedział
    oprawcom, że jego ojciec jest Ukraińcem i to uratowało mu życie. W świetle jego
    relacji, uprowadzonych bito, krojono ich ciała nożami i sypano w nie sól, a po
    torturach zgładzono. W czasie następnego napadu został zastrzelony Ludwik
    Potoczny, a dwoje uciekających przed UPA dzieci utopiło się w Sanie.

    Pacyfikacja Pawłokomy nie oznaczała jeszcze opuszczenia jej przez wszystkich
    pozostałych przy życiu ukraińskich mieszkańców, wsi, gdyż podczas akcji „Wisła”
    w 1947 roku przesiedlono na ziemie zachodnie dalszych 5 rodzin – 13 osób, a
    także tych którzy opuścili wieś a potem do niej wrócili. To, że mogli mieszkać
    po pacyfikacji z jej polskimi mieszkańcami ma swoją wymowę. Podobnie jak
    ukrywanie przez Polaków 3 byłych członków UPA pochodzących z Pawłokomy. Obecni
    mieszkańcy Pawłokomy pamiętający te czasy twierdzą, że w czasie akcji
    zastrzelono nacjonalistów ukraińskich i popierających ich Ukraińców, którzy
    skrajnie wrogo nastawieni byli do Polaków i działali nieustannie na ich szkodę,
    sami, lub współpracując z kolejnymi okupantami Polski.
    Reszta jest milczeniem.

    W tym dramacie naprawdę nie
  • lechowski51 26.02.10, 10:46
    cd
    W tym dramacie naprawdę nie chodzi o przepraszanie. Ważne jest tylko potępienie
    przez nas tego czynu- odwetu czy nie- nieważne. Przyznanie, że metody takie,
    choć skuteczne, jak wykazał przykład ukraiński, są absolutnie niedopuszczalne. I
    tak chyba myśli całe nasze społeczeństwo. Tak zachowuje się naród psychicznie
    zdrowy. Polacy, mimo świadomości złożonych przyczyn nieszczęścia, jego
    wyjątkowości, nie mają żadnych wątpliwości, że mordownie ludności cywilnej jest
    złem i musi być napiętnowane. Nikt u nas na szczęście nie wpadnie na tak
    obłąkany pomysł, by sprawców i inspiratorów mordów nazywać bohaterami, stawiać
    im pomniki i panteony chwały i gloryfikować w szkolnych podręcznikach. I to jest
    podstawowa różnica między naszym i ukraińskim społeczeństwem. Bo zło jest złem,
    po prostu, i żaden najbardziej chwalebny cel nie usprawiedliwi tak drastycznych
    środków.
    W tym dramacie naprawdę nie chodzi o przepraszanie. Ważne jest tylko potępienie
    przez nas tego czynu- odwetu czy nie- nieważne. Przyznanie, że metody takie,
    choć skuteczne, jak wykazał przykład ukraiński, są absolutnie niedopuszczalne. I
    tak chyba myśli całe nasze społeczeństwo. Tak zachowuje się naród psychicznie
    zdrowy. Polacy, mimo świadomości złożonych przyczyn nieszczęścia, jego
    wyjątkowości, nie mają żadnych wątpliwości, że mordownie ludności cywilnej jest
    złem i musi być napiętnowane. Nikt u nas na szczęście nie wpadnie na tak
    obłąkany pomysł, by sprawców i inspiratorów mordów nazywać bohaterami, stawiać
    im pomniki i panteony chwały i gloryfikować w szkolnych podręcznikach. I to jest
    podstawowa różnica między naszym i ukraińskim społeczeństwem. Bo zło jest złem,
    po prostu, i żaden najbardziej chwalebny cel nie usprawiedliwi tak drastycznych
    środków.


    To nie tajemnica- na naszych „nowych kresach” żyje coraz więcej Ukraińców.
    Widać to niemal wszędzie. Kupują kamienice, sklepy w centrach miast. Oplatają
    je pajęczyną dużych, zakupionych od Polaków gospodarstw- gdzie już po polsku
    się nie mówi, a i wstęp do których jest dla „innoplemieńców” niemożliwy. Tak
    dzieje się wokół Przemyśla.

    Skąd ich tylu?

    Z tego co dowiedziałam się z rozmów z władzami lokalnymi przyczyny są w zasadzie
    trzy.

    Pierwsza, to narodowościowe ujawnienie się dużej grupy, która wcześniej
    „siedziała cicho”- a dziś posłała dzieci i wnuki do ukraińskich szkół, w których
    odradzają się jako Ukraińcy, bo wychowanie w nich jest stricte nacjonalistyczne.
    Nikt przez lata się tym nie interesował - efekty są spektakularne. Dziś na
    elewów niektórych ukraińskich szkół pasuje się dzieci „buławą Chmielnickiego”
    (przykład z okolic Olsztyna), a uczniom urządza się regularnie spotkania z
    banderowcami- kombatantami- przyjmowanymi w szkołach tych z pełnymi honorami.
    Niewątpliwie opowiadają podnieconej dziatwie, jak wyglądała „zahranna rizanina
    Lahiw”. Ciekawe, jaki Polak wpadłby na pomysł by sprawcom odwetu w Pawłokomie
    urządzać spotkania z dziećmi???

    Grupa druga, to przybysze z innych części kraju, na pewno dzieci wielu
    rozproszonych po Polsce w wyniku Akcji „Wisła”, Ukraińców i Rusinów. Oni
    najczęściej kupują nieruchomości. Skąd mają pieniądze? Tu wieść lokalna wskazuje
    dosyć jednoznacznie, że są to pieniądze i to duże głownie z zagranicy (Kanady,
    USA, Wielkiej Brytanii) – bo tam mieszka najwięcej i to bogatych banderowców i
    postbanderowców. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że banderowcy którzy ocaleli,
    wywieźli w sobą z reguły ogromne kwoty w złocie, biżuterii itp. zrabowane
    żydowskim i polskim ofiarom, (może właśnie dlatego emigranci ci najczęściej nie
    cierpieli nędzy, kupowali sobie nietykalność, nazwiska, ba, szybko „ustawiali
    się” w tych krajach politycznie i biznesowo.

    Przypominam tym z państwa, którzy mają jakieś złudzenia, że nie istniał
    banderowiec, upowiec – nie-morderca, bowiem by zostać członkiem tej organizacji
    trzeba było być zaprzysiężonym- najczęściej na broń- karabin, ale nie mogło to
    się stać, zanim nie zabiło się wybranej osoby- najczęściej wybranej przez
    organizację. W dokumentach brzmi to dość sucho: weź sobie „Lacha lub Lacku
    detynu” i zabij go. Czasem była to rodzona matka, żona- Polka i wspólne dzieci,
    czasem kuzynka, przyrodni brat. Autorka dysponuje ogromną ilością dokumentów na
    ten temat.

    Skąd pomysł osiedlania się właśnie tam ludzi, którzy wcześniej niekoniecznie
    mieszkali w tych okolicach? Tu z kolei słyszymy plotkę, że są to dyrektywy z
    organizacji postounowskich, dotyczące osiedlania się właśnie w tych rejonach, w
    celu zmiany ich struktury narodowościowej, a co za tym idzie, wystąpienia do
    gremiów międzynarodowych o zwrot „prawowitym właścicielom zagarniętych po wojnie
    ziem ukraińskich”. Jestem pewna, że w tym kierunku przygotowywane są już
    programy propagandowe dotyczące „Operacji Wisła”. Dlatego ze smutkiem myślę, jak
    po raz kolejny rozegrają niedługo „obchody” Operacji „Wisła”.

    Trzecią grupę Ukraińców stanowi napływająca masowo emigracja „zarobkowa”, co
    przy jednoczesnym opróżnianiu się tego terenu z polskiej młodzieży, dla której
    brak dobrze płatnej pracy i perspektyw rozwoju, staje się powoli poważnym problemem.

    Tu pewna dygresja. Bardzo wzrosła oficjalna ilość Ukraińców- autochtonów. Przez
    lata było ich oficjalnie kilkadziesiąt tysięcy. Teraz sami dumnie mówią oni o
    kilkuset – 500- 600 tysiącach. Skąd takie „cudowne rozmnożenie”? Otóż Ukraińców,
    jak przed wojną, „hoduje” się- anektując m.in. w ukraińskość wołoskich Łemków .
    Bardzo wielu repatriowało się jako Polacy (bali się sowieckiego raju,
    kolaborowali z Niemcami, lub ounowcami czy upowcami). Przez dziesiątki lat żyli
    na naszych ziemiach zachodnich ukryci. Niestety nie brakowało i takich z krwią
    polską na rękach. Nie chcę tu obrażać oczywiście ludzi uczciwych i żyjących
    chociaż z minimalnym poczuciem lojalności do swojego kraju, Polski. Jednak budzi
    we mnie ból, z jaka nienawiścią i zajadłością wypowiadają się o Polsce niektórzy
    jej dzisiejsi ukraińscy mieszkańcy. Uznali oni chyba, jak Niemcy po upadku
    berlińskiego muru, że dość mimikry. Tak więc nacjonalizm ukraiński najgorszej
    antypolskie próby, szerzy się, jak przed wojną, w większości ukraińskich szkół i
    liceów. Liderem jest liceum ukraińskie w Legnicy. „Po owocach ich poznacie”-
    absolwentem tej szkoły jest probanderowski do bólu p. Paweł Smoleński z „Gazety
    Wyborczej”. Zasługi tej gazety na polu dezinformacji na temat historii Polski, a
    szczególnie stosunków Polski z jej mniejszościami narodowymi, można zresztą
    uznać za majstersztyk. Podobnie, coraz bezwzględniej, poczyna sobie periodyk
    ukraiński „Nasze Słowo”, finansowany przez polskich podatników. Pozostaje
    bezkarny, mimo setek interwencji o fałszywość i tendencyjność podawanych tam
    treści, o proupowskie nastawienie, wybielanie zbrodniarzy, czasem wręcz
    antypaństwowe działania. Równocześnie pismo to w sposób skandaliczny od lat
    obrzuca błotem Armię Krajową. Nikt redaktorowi Tymie zrobić nic nie może. Mało
    tego, staje się gwiazdorem telewizji, kiedy tylko jest szansa w Polaków uderzyć-
    zawsze jest ze swymi probanderowskimi poglądami na miejscu. I znowu jest bene.
    Wszystko zrozumieć mogę – jest w końcu wolność nawet pornografia ukazywać się
    może – ale dlaczego za nasze pieniądze mamy dostawać po głowie?

    Nie brak i złych sygnałów z uczelni – na przykład Uniwersytet Jagielloński
    zatrudnia jako profesora na Wydziale Politologii, językoznawcę (sic!) polskiego
    ukraińskiego czy raczej ruskiego pochodzenia, znanego ze swych jednoznacznie
    proounowskich i probanderowskich poglądów, których nigdy nie ukrywał, a na
    swojej Ukrainistyce zawsze niemiłosiernie tępił Polaków (w zasadzie nie byli
    oni w stanie tam studiować bez perfekcyjnej znajomości ukraińskiego, którego
    poszli
  • lechowski51 26.02.10, 10:48
    cd


    To nie tajemnica- na naszych „nowych kresach” żyje coraz więcej Ukraińców.
    Widać to niemal wszędzie. Kupują kamienice, sklepy w centrach miast. Oplatają
    je pajęczyną dużych, zakupionych od Polaków gospodarstw- gdzie już po polsku
    się nie mówi, a i wstęp do których jest dla „innoplemieńców” niemożliwy. Tak
    dzieje się wokół Przemyśla.

    Skąd ich tylu?

    Z tego co dowiedziałam się z rozmów z władzami lokalnymi przyczyny są w zasadzie
    trzy.

    Pierwsza, to narodowościowe ujawnienie się dużej grupy, która wcześniej
    „siedziała cicho”- a dziś posłała dzieci i wnuki do ukraińskich szkół, w których
    odradzają się jako Ukraińcy, bo wychowanie w nich jest stricte nacjonalistyczne.
    Nikt przez lata się tym nie interesował - efekty są spektakularne. Dziś na
    elewów niektórych ukraińskich szkół pasuje się dzieci „buławą Chmielnickiego”
    (przykład z okolic Olsztyna), a uczniom urządza się regularnie spotkania z
    banderowcami- kombatantami- przyjmowanymi w szkołach tych z pełnymi honorami.
    Niewątpliwie opowiadają podnieconej dziatwie, jak wyglądała „zahranna rizanina
    Lahiw”. Ciekawe, jaki Polak wpadłby na pomysł by sprawcom odwetu w Pawłokomie
    urządzać spotkania z dziećmi???

    Grupa druga, to przybysze z innych części kraju, na pewno dzieci wielu
    rozproszonych po Polsce w wyniku Akcji „Wisła”, Ukraińców i Rusinów. Oni
    najczęściej kupują nieruchomości. Skąd mają pieniądze? Tu wieść lokalna wskazuje
    dosyć jednoznacznie, że są to pieniądze i to duże głownie z zagranicy (Kanady,
    USA, Wielkiej Brytanii) – bo tam mieszka najwięcej i to bogatych banderowców i
    postbanderowców. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że banderowcy którzy ocaleli,
    wywieźli w sobą z reguły ogromne kwoty w złocie, biżuterii itp. zrabowane
    żydowskim i polskim ofiarom, (może właśnie dlatego emigranci ci najczęściej nie
    cierpieli nędzy, kupowali sobie nietykalność, nazwiska, ba, szybko „ustawiali
    się” w tych krajach politycznie i biznesowo.

    Przypominam tym z państwa, którzy mają jakieś złudzenia, że nie istniał
    banderowiec, upowiec – nie-morderca, bowiem by zostać członkiem tej organizacji
    trzeba było być zaprzysiężonym- najczęściej na broń- karabin, ale nie mogło to
    się stać, zanim nie zabiło się wybranej osoby- najczęściej wybranej przez
    organizację. W dokumentach brzmi to dość sucho: weź sobie „Lacha lub Lacku
    detynu” i zabij go. Czasem była to rodzona matka, żona- Polka i wspólne dzieci,
    czasem kuzynka, przyrodni brat. Autorka dysponuje ogromną ilością dokumentów na
    ten temat.

    Skąd pomysł osiedlania się właśnie tam ludzi, którzy wcześniej niekoniecznie
    mieszkali w tych okolicach? Tu z kolei słyszymy plotkę, że są to dyrektywy z
    organizacji postounowskich, dotyczące osiedlania się właśnie w tych rejonach, w
    celu zmiany ich struktury narodowościowej, a co za tym idzie, wystąpienia do
    gremiów międzynarodowych o zwrot „prawowitym właścicielom zagarniętych po wojnie
    ziem ukraińskich”. Jestem pewna, że w tym kierunku przygotowywane są już
    programy propagandowe dotyczące „Operacji Wisła”. Dlatego ze smutkiem myślę, jak
    po raz kolejny rozegrają niedługo „obchody” Operacji „Wisła”.

    Trzecią grupę Ukraińców stanowi napływająca masowo emigracja „zarobkowa”, co
    przy jednoczesnym opróżnianiu się tego terenu z polskiej młodzieży, dla której
    brak dobrze płatnej pracy i perspektyw rozwoju, staje się powoli poważnym problemem.

    Tu pewna dygresja. Bardzo wzrosła oficjalna ilość Ukraińców- autochtonów. Przez
    lata było ich oficjalnie kilkadziesiąt tysięcy. Teraz sami dumnie mówią oni o
    kilkuset – 500- 600 tysiącach. Skąd takie „cudowne rozmnożenie”? Otóż Ukraińców,
    jak przed wojną, „hoduje” się- anektując m.in. w ukraińskość wołoskich Łemków .
    Bardzo wielu repatriowało się jako Polacy (bali się sowieckiego raju,
    kolaborowali z Niemcami, lub ounowcami czy upowcami). Przez dziesiątki lat żyli
    na naszych ziemiach zachodnich ukryci. Niestety nie brakowało i takich z krwią
    polską na rękach. Nie chcę tu obrażać oczywiście ludzi uczciwych i żyjących
    chociaż z minimalnym poczuciem lojalności do swojego kraju, Polski. Jednak budzi
    we mnie ból, z jaka nienawiścią i zajadłością wypowiadają się o Polsce niektórzy
    jej dzisiejsi ukraińscy mieszkańcy. Uznali oni chyba, jak Niemcy po upadku
    berlińskiego muru, że dość mimikry. Tak więc nacjonalizm ukraiński najgorszej
    antypolskie próby, szerzy się, jak przed wojną, w większości ukraińskich szkół i
    liceów. Liderem jest liceum ukraińskie w Legnicy. „Po owocach ich poznacie”-
    absolwentem tej szkoły jest probanderowski do bólu p. Paweł Smoleński z „Gazety
    Wyborczej”. Zasługi tej gazety na polu dezinformacji na temat historii Polski, a
    szczególnie stosunków Polski z jej mniejszościami narodowymi, można zresztą
    uznać za majstersztyk. Podobnie, coraz bezwzględniej, poczyna sobie periodyk
    ukraiński „Nasze Słowo”, finansowany przez polskich podatników. Pozostaje
    bezkarny, mimo setek interwencji o fałszywość i tendencyjność podawanych tam
    treści, o proupowskie nastawienie, wybielanie zbrodniarzy, czasem wręcz
    antypaństwowe działania. Równocześnie pismo to w sposób skandaliczny od lat
    obrzuca błotem Armię Krajową. Nikt redaktorowi Tymie zrobić nic nie może. Mało
    tego, staje się gwiazdorem telewizji, kiedy tylko jest szansa w Polaków uderzyć-
    zawsze jest ze swymi probanderowskimi poglądami na miejscu. I znowu jest bene.
    Wszystko zrozumieć mogę – jest w końcu wolność nawet pornografia ukazywać się
    może – ale dlaczego za nasze pieniądze mamy dostawać po głowie?

    Nie brak i złych sygnałów z uczelni – na przykład Uniwersytet Jagielloński
    zatrudnia jako profesora na Wydziale Politologii, językoznawcę (sic!) polskiego
    ukraińskiego czy raczej ruskiego pochodzenia, znanego ze swych jednoznacznie
    proounowskich i probanderowskich poglądów, których nigdy nie ukrywał, a na
    swojej Ukrainistyce zawsze niemiłosiernie tępił Polaków (w zasadzie nie byli
    oni w stanie tam studiować bez perfekcyjnej znajomości ukraińskiego, którego
    poszli się tam przecież uczyć, był to więc kierunek „tylko dla Ukraińców”- też
    za polskie pieniądze). Jako profesor (przypominam- jezykoznawca ukraiński)
    będzie recenzentem prac magisterskich, doktorskich, habilitacyjnych,
    dotyczących stosunków polsko- ukraińskich na tym wydziale. Proszę zgadnąć jakie
    to będą prace: rzetelne, prawdziwe, zgodnie z wiedzą historyczną? Mam taką
    nadzieję, ale czegoś słabą. Co ciekawe, nowy profesor politologii ściągnął już
    sobie do nauczania naszej młodzieży posiłki kadrowe... z Ukrainy. Czyżby w
    Polsce był tu jakiś brak? Czy uniwersytety mają jakieś problemy z politologami,
    których kształcą tysiącami? A może chodzi o coś jeszcze innego, ale o co? Faktem
    jest, że władze uczelni nie widzą w takich działaniach nic zdrożnego. Odradzano
    mi pisanie o tej kwestii. Ale przecież coś tu jest nie jest w porządku. Jeżeli
    badacz, po raz kolejny, musi się bać zabierać głos w sprawie dotyczącej polskiej
    racji stanu, polskich dziejów. Na Boga! Dlaczego ma się bać? I czego?

    A to tylko jeden przykład z bliskiego poletka. Sytuacja ta przypomina mi nieco
    ową „nieznośną lekkość bytu”, która skłoniła dyrektora muzeum na Majdanku do
    zgody na krzykliwe, hippisowskie przedstawienie muzyczne na miejscu kaźni –
    głupota czy brak wyobraźni? A w sumie rozpacz i zgroza.


    Czy opisywane zjawiska to jakaś fobia czy konfabulacja? Ależ, nie! To wszystko
    dzieje się wokół nas naprawdę. Wystarczy na „nowe kresy” pojechać i zobaczyć na
    własne oczy, chyba, że problemu, podobnie jak na Opolszczyźnie, widzieć się po
    prostu nie chce, bo tak jest wygodniej.

    Większość młodych ludzi, z którymi się zresztą na co dzień stykam, rozumuje tak:
    „Komu to dzisiaj przeszkadza, kupować, s
  • lechowski51 26.02.10, 10:51
    cd
    Większość młodych ludzi, z którymi się zresztą na co dzień stykam, rozumuje tak:
    „Komu to dzisiaj przeszkadza, kupować, sprzedawać? Gadać może każdy, gdzie chce,
    co chce i do kogo chce i na dodatek językiem, jakim mu się podoba. To wchodzi w
    skład współczesnego demokratycznego, liberalnego państwa. To jest norma.” Norma,
    to u nas tolerancja rozumiana w specyficzny sposób. Zawsze z upośledzaniem praw
    większości – przez zarzucanie jej nietolerancji. Nietolerancji z powodu stawania
    w obronie większości i prawdy zaznałam już tyle, że mogłabym o tym tomy napisać.
    Inne poglądy niż „poprawne” to patologia, szowinizm, ojciec Rydzyk, i jeszcze
    większe okropieństwo. Tak wygląda nasze polskie rozumienie tolerancji. Ale
    czytając co piszą nasi ukraińscy sąsiedzi i współobywatele... Oni podchodzą do
    sprawy historii zgoła inaczej. Dla nich po prostu ta wojna się nie skończyła, bo
    nie uzyskali celu maksymalnego. Nie zrealizowali planu „Wielkiej Ukrainy” i
    nadal tysiące, setki tysięcy biednych Ukraińców cierpi pod polskim butem, w
    niewoli, niemal pod okupacją. Tak piszą, drodzy państwo, i tak myślą skrajni
    ukraińscy nacjonaliści na żyjący na Ukrainie i co gorsza- w Polsce. Jeśli
    niechcący zagłębimy się w plany ukraińskich nacjonalistów mających w ostatnich
    czasach tak wielki wpływ w rządzie dzisiejszej Ukrainy, to nie wygląda to
    ciekawie. Po pierwsze na mapach, ale i w planach owych nacjonalistów nasze „nowe
    kresy” figurują jako ziemie Wielkiej Ukrainy, których oni nigdy się nie zrzekli,
    a uważają za tereny swoje. Gdzie się kończą – gdzieś pod Warszawą i Krakowem
    (nawet Nowy Sącz już po tamtej stronie). Przypominam, że Polska oficjalnie
    zrzekła się wszelkich żądań terytorialnych w stosunku do swoich byłych
    województw wschodnich. Ukraina oficjalnie tych ziem nie zrzekła się nigdy – czeka.

    Czy scenariusz zakładający odpadnięcie „nowych kresów” od Polski jest tak
    nierealny jak nam się zdaje? Otóż nie. Sprawa Pawłokomy- jednej wsi w której
    stało się nieszczęście – dokonano okrutnego i godnego potępienia aktu zemsty za
    lata zdrady i mordu, nie może stać się bowiem pretekstem do dalszych ustępstw,
    żądań rozszerzających ukraiński stan posiadania na tych terenach.

    Jako historyk badający stosunki polsko-ukraińskie w II Rzeczypospolitej znajduję
    w dzisiejszym położeniu „nowych kresów” wiele analogii do przeszłości.
    Oczywiście nigdy nie jest tak samo, ale pewne schematy postępowania stron
    pozostają te same, są wypracowanym kulturowo postępowaniem. Może dlatego moje
    lęki – od Chmielnickiego, przez kolejne powstania kozackie i Humań, masowe mordy
    Polaków w Galicji roku 1918-19, terroryzm UWO- OUN w międzywojniu, potem
    ludobójstwo Polaków lat 1942-45... nie napawa to optymizmem, bo nie jest
    wyjątkiem, a wielowiekową regułą.

    Sygnalizowany wcześniej odpływ naszej młodzieży i inteligencji z tych
    pozbawionych pracy i sensownych perspektyw terenów – też znajduje swoją
    analogię... w dziejach Lwowa po I wojnie światowej, w jego postępującej
    ukrainizacji. Miasto najbardziej polskie i najwierniejsze z wiernych, po
    odrodzeniu państwa polskiego, zaczęło dramatycznie tracić na znaczeniu, a
    inteligencja i najbardziej operatywni mieszkańcy wyjechali do Warszawy,
    Poznania. W mieście zapanował pogłębiający się marazm. W opróżnione miejsce
    przyszli Ukraińcy; kupowali domy, sklepy, fabryki. Czynili to planowo, nie tylko
    tam, ale we wszystkich większych polskich z ducha i ludności kresowych miastach.
    Akcje ta wspomagał metropolita Andrij Szeptycki i emigracja ukraińska z
    Kanady... Nacjonaliści ukraińscy nazywali to „walką o miasta”. Nie wchodząc w
    teorie spiskowe, można zjawisko to obserwować na żywym przykładzie dzisiejszego
    Przemyśla- sztandarowego miasta, którego rewindykacji domagają się nacjonaliści
    ukraińscy. Polska nie widzi lub nie chce widzieć problemu. Nie zauważa jak duże
    grupy Ukraińców przemieszczają się na ten teren w ostatnim tylko czasie. Trwa
    zakładanie coraz nowych ukraińskich, szkół, klasztorów greckokatolickich,
    seminariów, których ilość i zamożność przekroczyła już dawno wszelkie granice
    zdrowego rozsądku dla tak niewielkiej miejscowości. Analogia do zdarzeń z
    przeszłości nasuwa się sama.

    Czy mogę się mylić- chyba nie. Z rozmowy z władzami miasta Przemyśla
    dowiedziałam się, jak przebiegała „wizytacja” pana Juszczenki w Przemyślu po
    zwycięstwie „pomarańczowej rewolucji”: otóż przyjechał spotkać się z miejscowymi
    Ukraińcami- przeszedł się dostojnie po mieście i zaczął palcem wskazywać
    budynki „te, te, tamte...”, do zwrotu Ukraińcom. Tu – mówił - była przed wojną
    „Proświta”, tu „Ridna Szkoła”, tu „Centrosojuz” - czy inna ukraińska organizacja
    – oddawać! Przedstawiciele władz samorządowych byli zszokowani- wszak Polacy po
    tamtej stronie granicy nie mają żadnych przywilejów, a tam były tysiące polskich
    przedsiębiorstw, szkół, związków – i nic. Nawet we Lwowie – tak bogatym we
    wspaniałe polskie świątynie, kościół polski, to pożal się Boże, drewniana
    świątynia – jakże to? Jak można. Nie chcieli „zadrażniać” - zmilczeli.

    Czy na tym koniec? Też nie. Na wieść o mającej się odbyć- rok temu w Przemyślu
    konferencji polskich kresowian, doszło do rzeczy jeszcze bardziej wstrząsającej-
    po ukazaniu się w „życzliwej” „Gazecie Wyborczej” artykułu, jakim skandalem
    jest „drażnienie ukraińskiej ludności Przemyśla tego rodzaju pomysłami”,
    „burzącymi wspaniałą atmosferę po „pomarańczowej rewolucji” i niszcząc tym samym
    współpracę polsko - ukraińską”, ruszyła lawina. Najpierw władze administracyjne
    i samorządowe, które objęły patronat nad konferencją, zostały w bezprecedensowy
    sposób zaszantażowane przez przedstawicieli władz kościoła greckokatolickiego
    (ukraińskiego), że jeśli do konferencji dojdzie to na głównym placu miasta nie
    powstanie planowany pomnik Jana Pawla II (było to wkrótce po śmierci Naszego
    Papieża) – bo pół tego placu należy do nich i oni się nie zgodzą. Ale był to
    dopiero początek- potem była interwencja- list ambasady Ukrainy „że sobie tego w
    mieście Przemyślu nie życzą”, a po tym liście karnie i w szeregu interwencje
    kilku ministerstw. Aby konferencję unicestwić interweniowały kolejno:
    Ministerstwo Kultury – doprowadziło do odebrania obiecanych na wystawę sal w
    Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej, Ministerstwo Spraw Wojskowych – odwołało
    zgodę na obrady w Klubie Garnizonowym (referaty dotyczyły Jałty i nowych
    porządków pojałtańskich), potem kolejno Ministerstwo Spraw Zagranicznych i
    Wewnętrznych. One z kolei przez swych przedstawicieli starały się naciskać na
    władze lokalne. Konferencja zawisła na włosku. Jednak władze Przemyśla nie
    wygnały swoich rodaków- starych kresowiaków (średnia wieku ponad 75 lat) z
    polskiego (czy jeszcze, jak długo?) miasta. Tak więc jedynie postawa tych
    dzielnych ludzi – czy to przypadek, że jak się potem dowiedziałam, byli z PiS-u
    i władz kościelnych- uratowała seminarium. A może, było to jeszcze coś innego –
    Boża Opatrzność – bo i z metafizyką mamy tu do czynienia. Kiedy przyjechałam
    późno w nocy do Przemyśla, zresztą nie z Krakowa, a z warszawskich archiwów – i
    zatrzymałam się w klasztorze, gdzie zapewniono nam nocleg, zobaczyłam obraz
    wręcz niesamowity. Siostrzyczki zakonne klęczały i modliły się o cud - by
    ktokolwiek zgodził się w mieście udostępnić salę na obrady – i cud się stał –
    sale się jednak znalazły. Kilkadziesiąt stareńkich osób które godzinami jechały
    z najdalszych zakątków Dolnego Śląska, Zielonogórskiego, Szczecina – nie
    przyjechało na próżno. Co do wystawy - cóż trafiła do zimnych i ponurych
    podziemi kościoła – ale, jak powiedzieli księża „wszys
  • lechowski51 26.02.10, 10:52
    cd
    ilkadziesiąt stareńkich osób które godzinami jechały z najdalszych zakątków
    Dolnego Śląska, Zielonogórskiego, Szczecina – nie przyjechało na próżno. Co do
    wystawy - cóż trafiła do zimnych i ponurych podziemi kościoła – ale, jak
    powiedzieli księża „wszystko zatacza koło” i wraca do źródeł. W tej samej zimnej
    piwnicy rodziła się lata temu „Solidarność” i odrodzona Polska w Przemyślu.

    Podsumowując. Zbrodnia w Pawłokomie pozostanie zbrodnią, nikt i nigdy nie
    powinien jej usprawiedliwiać, ani przemilczać. Winnych zbrodni należy potępić za
    złamanie praw ludzkich i boskich – nie zabijaj. Tego samego i tylko tego żądamy
    od naszych braci Ukraińców – potępienia zbrodni, a nie... budowania oprawcom
    pomników i panteonów sławy. Inaczej ich prawo do sądów nad odwetem w Pawłokomie
    jest bardzo niskiej próby.

    Budujące jest to, że Polacy pochylając się nad ta zbrodnią, nie mają żadnych
    wątpliwości, że była złem strasznym i tak postępować nie wolno nigdy i nigdzie
    na świecie. Wiemy o tym, mimo że znamy okoliczności, które pchnęły Polaków do
    takiego czynu i mamy świadomość, że takich pojedynczych wsi w których
    dochodziło do masakr w czasie ostatniej wojny było tysiące. Były to wsie
    polskie. litewskie, ukraińskie, białoruskie. Nawet tu na południe od Krakowa czy
    Kielc, pacyfikacje, mordy na kobietach, dzieciach były regułami tej strasznej
    wojny. Takie podejście do tej tragedii świadczy o tym, że jesteśmy narodem
    zdrowym psychicznie i zdolnym do rozróżniania dobra i zła.

    Moje obawy budzi, by strona Ukraińska przy tej okazji nie zwekslowała
    propagandowo planowanej, masowej, morderczej czystki etnicznej na Kresach, tj.
    eksterminacji ludności żydowskiej, polskiej, ormiańskiej, rosyjskiej i czeskiej.
    Wiemy, że sumaryczna liczba ofiar ukraińskich faszystów- (też zresztą
    przedwojennych polskich obywateli) sięga kilkuset tysięcy. Tego żadna
    propaganda, pana Tymy ze Związku Ukraińców w Polsce, Motyki czy innych, chcących
    na Pawłokomie zbić polityczny kapitał dla swoich banderowców, nie zmieni.
    Pamiętajmy więc - o ludobójstwie Polaków na Kresach wie i chce pamiętać (poza
    najbliższymi ofiar) jedynie garstka Polaków, kilka kombatanckich organizacji,
    garstka zestresowanych ciągłymi szykanami badaczy. To największy triumf
    komunistów i J. Gierdroycia . Nie chcą o nich wiedzieć i „nie zauważają” od lat
    polskie media.

    Wybranie tej miejscowości- gdzie suma zbrodni ukraińskich, które doprowadziły do
    nieszczęścia była tak duża, a kolaboracja z Niemcami tak jawna- może
    najdobitniej świadczy o prawdzie historycznej. Trzeba mieć naprawdę dobre
    samopoczucie, brak wrażliwości, wartościowanie moralne naruszone i nie chcieć
    znać historii, by sprawę tę dać na sztandar hasła „wybaczamy i prosimy o
    wybaczenie....” Ja czuję się takim postawieniem sprawy po prostu obrażona. A
    może liczą znowu na nasza naiwność i głupotę?

    O Pawłokomie - jednej wsi wiedzieć - będzie świat cały, bo zadbają o to liczne
    postounowskie, postbanderowskie elementy, zasobne pieniędzmi zrabowanymi od
    żydowskich i polskich ofiar, i darami nacjonalistycznej emigracji z Kanady, USA,
    Wielkiej Brytanii... Będzie tak jak po Jedwabnem. Polacy znowu wyjdą z tych
    „obchodów” mniej lub bardziej pokaleczeni, i skłonni do nowych ustępstw. Jakich?
    Czas pokaże... Rachunek prawdopodobnie już czeka.

    O tym, że może trwa walka o „nowe polskie kresy” nie pomyśli na pewno przy tej
    okazji nikt i o to wszak nacjonalistom ukraińskim chodzi.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: pp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 15:31
    dzieci drogie modlcie się !
  • Gość: historyk IP: *.chello.pl 27.02.10, 02:01
    Nie wiem jak innym osobom na tym forum, ale mnie wystarczy SIEDEM
    przykładów, aby CAŁKOwICIE zdyskredytować cytowany tekst. Jego
    autorka nie kłamie - ona ŁŻE, aż się kurzy. Dopuszcza się
    ORDYNARNYCH manipulacji W KAŻDYM ZDANIU:

    PRZYKŁAD PIERWSZY

    "Tak więc nacjonalizm ukraiński najgorszej antypolskie próby, szerzy
    się, jak przed wojną, w większości ukraińskich szkół i liceów.
    Liderem jest liceum ukraińskie w Legnicy. „Po owocach ich poznacie”
    absolwentem tej szkoły jest probanderowski do bólu p. Paweł
    Smoleński z „Gazety Wyborczej”."
    BEZCZELNE KŁAMSTWO - Paweł Smoleński jest wnukiem endeka,
    zamordowanego przez Niemców w KL Mauthausen-Gusen, a nie Ukraińcem,
    banderowcem czy potomkiem banderowca. Co zaś do jego wykształcenia
    średniego: "Paweł Piotr Smoleński (używał pseudonimu Tomasz Jerz,
    ur. 1959) - polski dziennikarz, reporter i pisarz. Absolwent XXXV
    Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa w Warszawie (1975)"

    pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Smole%C5%84ski

    KŁAMSTWO DRUGIE I TRZECIE

    "Podobnie, coraz bezwzględniej, poczyna sobie periodyk
    ukraiński „Nasze Słowo”, finansowany przez polskich podatników.
    Pozostaje bezkarny, mimo setek interwencji o fałszywość i
    tendencyjność podawanych tam treści, o proupowskie nastawienie,
    wybielanie zbrodniarzy, czasem wręcz antypaństwowe działania."
    KŁAMSTWO TAKTYCZNE
    Jeśli "interweniowano setki razy" - gdzie są ślady tych setek
    interwencji? Ile razy wytoczono temu czasopismu proces o
    zniesławienie, o podawanie kłamliwych informacji, o wzywanie do
    nienawiści miedzy narodami, o działania antypaństwowe, być może
    zmierzające do obalenia legalnych władz polskich i zmiany granic?
    Jeśli są to setki przykładów - to gdzie one są?

    KŁAMSTWO FAKTOGRAFICZNE
    "Równocześnie pismo to w sposób skandaliczny od lat obrzuca błotem
    Armię Krajową. Nikt redaktorowi Tymie zrobić nic nie może."
    Piotr Tyma (ani nikt o tym samym nazwisku) NIGDY NIE BYŁ redaktorem
    naczelnym "Naszego Słowa":

    Redaktorzy naczelni
    Mikołaj Szczyrba (1956-1959)
    Grzegorz Bojarski (1959–1963)
    Mikołaj Szczyrba (1963-1971)
    Grzegorz Bojarski (1971–1980)
    Mirosław Werbowy (1980–1991)
    Roman Gałan (1991–1994)
    Mirosław Czech (p.o. 1994-1995)
    Igor Szczerba (1995-2002)
    Mirosław Werbowy (2002-2007)
    Jarosław Prystasz (od 2007)

    pl.wikipedia.org/wiki/Nasze_S%C5%82owo
    KŁAMSTWO CZWARTE I PIĄTE

    "Nie brak i złych sygnałów z uczelni – na przykład Uniwersytet
    Jagielloński zatrudnia jako profesora na Wydziale Politologii,
    językoznawcę (sic!) polskiego ukraińskiego czy raczej ruskiego
    pochodzenia, znanego ze swych jednoznacznie proounowskich i
    probanderowskich poglądów, których nigdy nie ukrywał, a na
    swojej Ukrainistyce zawsze niemiłosiernie tępił Polaków (...) Jako
    profesor (przypominam- jezykoznawca ukraiński)
    będzie recenzentem prac magisterskich, doktorskich, habilitacyjnych,
    dotyczących stosunków polsko- ukraińskich na tym wydziale."
    KŁAMSTWO FAKTOGRAFICZNE
    Włodzimierz Mokry NIE JEST językoznawcą. Jest literaturoznawcą,
    kulturoznawcą, specjalistą od związków literatury i filozofii: "W
    1978 uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych na podstawie
    rozprawy "Ruska Trójca. Karta z życia kulturalno-literackiego
    Ukraińców w Galicji w pierwszej połowie XIX w.", wypromowanej przez
    profesora Ryszarda Łużnego. W 1997 został doktorem habilitowanym w
    oparciu o publikację "Literatura i myśl filozoficzno-religijna
    ukraińskiego romantyzmu. Szewczenko, Kostomarow, Szaszkiewicz""

    pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_Mokry
    KŁAMSTWO IDIOTYCZNE
    Włodzimierz Mokry nie jest narodowości ruskiej - cokolwiek miałoby
    to znaczyć (czy są dziś w Polsce ogóle ludzie określający siebie
    jako Rusini? to raczej określenie należące do przeszłości, podobnie
    jak Moskwicini czy Brandenburczycy) - NIGDY tak siebie nie określał.
    Jest to Ukrainiec - dlaczego więc ktoś ma wiedzieć lepiej od niego
    samego, jakiej jest on narodowości? Po co wymyślanie jakiejś
    nieistniejącej kategorii (narodowość ruska - i co? zaliczymy do niej
    wszystkich polskich Białorusinów i Ukraińców? a może jeszcze 150
    mln. Rosjan z Federacji Rosyjskiej?)? Zdaje się, że to feldmarszałek
    Hermann Goering stwierdził "O tym, kto jest w tym kraju Żydem,
    decyduję ja". Widocznie autorka ma podobne kompetencje i wie lepiej,
    kto jest jakiej narodowości, jakich miał dziadków i co robiła jego
    prababka o piątej po południu 12 marca 1897 roku. Równie dobrze
    mógłbym stwierdzić, że autorka jest z wyznania religijnego
    czarnoskórą lesbijką i miała ojca Nawarczyka, a matkę Apaczkę. To
    jest ten poziom dyskusji i wiedzy o faktach dotyczących drugiej
    osoby. Żeby nie było, że się czepiam wszystkiego, jak suchej d...
    popiół: określenie mianem Wydziału Politologii UJ Wydziału Studiów
    Międzynarodowych i Politycznych tejże uczelni to też kłamstwo - ale
    to pikuś w porównaniu z poprzednimi. Aczkolwiek jeśli tak, to
    wszystko jedno - mówmy Akademia Jagiellońska zamiast Uniwersytet
    Jagielloński, województwo zakarpackie zamiast województwo
    podkarpackie itd.

    KŁAMSTWO SIÓDME

    "Przypominam tym z państwa, którzy mają jakieś złudzenia, że nie
    istniał banderowiec, upowiec – nie-morderca, bowiem by zostać
    członkiem tej organizacji trzeba było być zaprzysiężonym-
    najczęściej na broń- karabin, ale nie mogło to się stać, zanim nie
    zabiło się wybranej osoby- najczęściej wybranej przez organizację. W
    dokumentach brzmi to dość sucho: weź sobie „Lacha lub Lacku detynu”
    i zabij go. Czasem była to rodzona matka, żona- Polka i wspólne
    dzieci, czasem kuzynka, przyrodni brat. Autorka dysponuje ogromną
    ilością dokumentów na ten temat."


    KŁAMSTWO ILOŚCIOWE
    Jeśli uwzględnimy, że przez UPA przewinęło się ok. 100.000 ludzi,
    oznacza to, że "na wejściu" musimy mieć 100.000 polskich ofiar
    (1 upowiec = 1 zabity Polak/Polka). Biorąc pod uwagę, że później
    mniej więcej dwudziestoosobowe oddziały UPA dokonywały rzezi
    polskiej wsi liczącej sobie mniej więcej 200-300 osób, to mamy
    kolejny szacunek ilościowy, tym razem 1 upowiec = 10 (lub kilkunastu
    nawet) Polaków. Przy 100.000 upowców oznaczałoby to ni mniej, ni
    więcj, tylko to, że UPA zamordowała ...CO NAJMNIEJ 1 (SŁOWNIE:
    JEDEN) MILION POLAKÓW, a faktycznie liczba ta powinna się zbliżać do
    1,5 miliona... Jak mówi młodzież: kompletny zjazd, odpał z gara,
    czacha dymi...
    I znowu, żeby nie było, że się czepiam: wystarczy wziąć dowolny
    słownik, aby się przekonać, że w języku ukraińskim nie ma takich
    słów jak "Lahiw" (słowo "лях" transkrybujemy po polsku przez
    nieme "ch", a nie "h"), "detyna" ("дитина"), "Lacki" ("ляський").
    Niemniej jednak jest to symptomatyczne - jeżeli autorka zna na TAKIM
    poziomie ukraiński, to ze wspomnianych przez siebie dokumentów mogła
    wyczytać wszystko. Dowolną bzdurę. Swoją drogą, jestem bardzo ciekaw
    tej "ogromnej ilości dokumentów", bo nikt z fachowych badaczy o nich
    nie wspomina - czyżby autorka trafiła na archiwum kierownicta UPA?
    zdobyła poufne notatki albo broszury instruktażowe, nb. pisane przez
    półanalfabetów, jak wynika z jej cytatów? I jak to się ma do
    wskazanych przeze mnie wyliczeń matematyczno-demograficznych? To ilu
    naszych wybili upowcy? Tylko milion? Czy może dwa-trzy miliony? Za
    chwile okaże się, że Polaków zginęło więcej w czasie II wojny
    światowej na Wołyniu niż ich mieszkało w całej II RP...


    Nie wiem jak innym uczestnikom forum - ale mnie wystarczy tych
    siedmiu kłamstw. Au revoir...
  • mat120 27.02.10, 09:50
    Gość portalu: historyk napisał(a):

    KŁAMSTWO DRUGIE I TRZECIE

    Jeśli "interweniowano setki razy" - gdzie są ślady tych setek
    > interwencji?


    A tu drogi Historyku dowód na to, ze sam kłamiesz.
    Poniżej treść pisma (kopia w moim posiadania) jakie jedna z
    organizacji kresowych otrzymała od Rady Etyki Mediów w odpowiedzi na
    swoje wystapienie w sprawie treści publikowanych w Naszym Słowie
    (lipiec 2006r).

    "Szanowny Panie prezesie,
    Rada Etyki Mediów zapoznała się z nadesłanymi przez Państwa
    fragmentami publikacji "Naszego Słowa". Zasługują one bez watpenia
    na surową krytykę, zarówno z powodu treści jak i używanego języka.
    Jest to w większości język nienawisci, zawierajacy obraźliwe
    epitety, nie udokumentowane oskarżenia,
    stwierdzenia czyniace wrażenie potwarzy.
    REM nie dysponuje możliwościami samodzielnego dochodzenia do prawdy -
    polegamy na Państwa informacji o tym, że takie treści i taki język
    przeważają na łamach "Naszego Słowa". Nie dysponujemy także
    sankcjami wobec dziennikarzy i mediów naruszających zasady zapisane
    Karcie Etycznej Mediów - w tym przypadku zwłaszcza zasadę szacunku i
    tolerancji oraz zasadę kierowania się przede wszystkim dobrem
    odbiorcy. Stwierdzamy na podstawie przekazanych nam materiałów, że
    do naruszenia tych zasad doszło i że jest to naganne.
    Osobna, zasługujaca na krytykę sprawa, to szkodliwość postaw
    prezentowanych przez dzennikarzy "Naszego Słowa" dla stosunków
    polsko-ukraińskich, na których dobrym kształtowaniu zależy władzom
    obu państw i światłym srodowiskom demokratycznym w obu krajach.
    Z nadzieją, że nasza opinia przyczyni się choć troche do nawiazania
    mądrego dialogu z przedstawicielami mniejszości ukraińskiej, nie
    solidaryzujacej się w całości z redakcją "Naszego Słowa"
    łączę wyrazy szacunku Przewodniczaca REM"
  • Gość: historyk IP: *.chello.pl 27.02.10, 10:46
    > A tu drogi Historyku dowód na to, ze sam kłamiesz.

    Ja nie kłamię, ponieważ w swoim poście NIE STAWIAŁEM ŻADNYCH tez
    (poza tym, że pani autorka kłamie) - ja tylko demaskowałem urojenia
    autorki tekstu, zawarte jej tezach, rzucanych na prawo i lewo w
    stanie przypominającym mocne upojenie, bez liczenia się z
    rzeczywistymi faktami. Dlatego nie można mi zarzucić kłamstwa, co
    najwyżej - nieuzasadnione oskarżenie pod adresem pani autorki.
    Jednak mimo twojej wypowiedzi, nadal będę się upierał przy swoim -
    autorka linkowanego artykułu pisała o SETKACH interwencji, a ty
    cytujesz JEDNO pismo. Nie widzisz różnicy między tymi liczbami?
    Wszystko jedno - jeden czy setki? To piszmy, że Ukraińcy wymordowali
    na Wołyniu dwa miliony Polaków, a Polacy wymordowali w Pawłokomie
    sto tysięcy Ukraińców. Przecież słowa (i wielkości matematyczne) nie
    mają znaczenia...
  • mat120 27.02.10, 12:18
    Gość portalu: historyk napisał(a):
    Ja nie kłamię, ponieważ w swoim poście NIE STAWIAŁEM ŻADNYCH tez
    > (poza tym, że pani autorka kłamie)

    :) Drogi Historyku,

    Czy to nie Ty pod wykrzyczanym przez siebie hasłem (tezą) "KŁAMSTWO
    DRUGIE I TRZECIE" umieściłeś tekst:(?)
    "Podobnie, coraz bezwzględniej, poczyna sobie periodyk
    ukraiński „Nasze Słowo”, finansowany przez polskich podatników.
    Pozostaje bezkarny, mimo setek interwencji o fałszywość i
    tendencyjność podawanych tam treści, o proupowskie nastawienie,
    wybielanie zbrodniarzy, czasem wręcz antypaństwowe działania."

    Czy to nie Twoja teza?
    Więc dobrze, nie kłamiesz tylko rozmijasz się z prawdą.:)

    Prosiłeś o ślad interwencji a nie o cytowanie ich setek, które nota
    bene rzeczywiście były.

    Poza tym autorka nie nazwała P.Tymy redaktorem naczelnym NS jak to
    jej imputujesz i jest to kolejne Twoje kłamstwo. Jak sądzę,
    pisząc "redaktor" miała na mysli fakt, że był on autorem artykułów
    w tym piśmie.
  • Gość: historyk IP: *.chello.pl 27.02.10, 15:05
    mat120 napisał:

    > :) Drogi Historyku,
    >
    > Czy to nie Ty pod wykrzyczanym przez siebie hasłem
    (tezą) "KŁAMSTWO
    > DRUGIE I TRZECIE" umieściłeś tekst:(?)
    > "Podobnie, coraz bezwzględniej, poczyna sobie periodyk
    > ukraiński „Nasze Słowo”, finansowany przez polskich podatników.
    > Pozostaje bezkarny, mimo setek interwencji o fałszywość i
    > tendencyjność podawanych tam treści, o proupowskie nastawienie,
    > wybielanie zbrodniarzy, czasem wręcz antypaństwowe działania."

    Drogi macie120! Jeśli zauważyłeś, to struktura mojego postu była
    następująca: najpierw pisałem DUŻYMI LITERAMI numer porządkowy
    kolejnych kłamstw, potem cytowałem kłamliwy tekst, potem WIELKIMI
    LITERAMI określałem typ kłamstwa, następnie je demaskowałem.
    Zacytowany przez ciebie tekst (który umieściłem wyżej - od
    słów "Podobnie, coraz bezwzględniej" do "antypaństowe działania") TO
    NIE MOJE SŁOWA!!! To właśnie cytat z wypowiedzi tej publicystki,
    której udowodniłem niewiarygodną wprost ilość bzdurstw, łgarstw,
    przeinaczeń i zwykłych, chamskich, ordynarnych pomówień.

    > Czy to nie Twoja teza?

    Nie, to teza tej pani, w dodatku na jej poparcie wspomina o setkach
    interwencji, których nie potrafi - zapewne - udowodnić, nawet z
    twoją wydatną pomocą, jak widać.

    > Prosiłeś o ślad interwencji a nie o cytowanie ich setek, które
    nota
    > bene rzeczywiście były.

    Nie, nie przekręcaj moich słów bo to fatalna metoda dyskusji -
    "ustawianie sobie przeciwnika", poprzez wmawianie mu, że powiedział
    coś, czego w rzeczywistości NIE powiedział. Ja nie prosiłem o ślad
    interwencji - ja prosiłem o ślady SETEK interwencji. Przeczytaj
    jeszcze raz tamten mój duży post ("Siedem przykładów"), gdzie
    napisałem tak:
    "Jeśli "interweniowano setki razy" - gdzie są ślady tych
    setek
    interwencji? Ile razy wytoczono temu czasopismu
    proces o zniesławienie, o podawanie kłamliwych informacji, o
    wzywanie do nienawiści miedzy narodami, o działania antypaństwowe,
    być może zmierzające do obalenia legalnych władz polskich i zmiany
    granic? Jeśli są to setki przykładów - to gdzie one są?"

    Zakładam, że "Nasze Słowo" mogło się minąć z prawdą raz, dwa razy,
    dziesięć razy, sto razy, a nawet dwieście razy. Problem jest taki,
    że owa dziwaczna publicystka pisze o SETKACH interwencji, a nawet ty
    cytujesz, że w JEDNEJ interwencji jest mowa o jakiejś liczbie
    przykładów - to by znaczyło, że jeśli były setki takich interwencji,
    to matematyka podpowiada, że kłamstw w "Naszym Słowie" były TYSIĄCE.
    Więc ja pytam - gdzie są te setki interwencji w sprawie tysięcy
    kłamstw? Bo brzmi to wyjątkowo niewiarygodnie. Tygodnik musiałby
    kłamać przynajmniej kilka razy w każdym numerze (52 numery rocznie),
    przez ok. 10-15 lat. Wątpliwe, aby ta pani (czy ktokolwiek)
    monitorował to czasopismo przez taki okres - i zgłaszał interwencje.
    Tak więc to co pisze ta kobieta to jakiejś baliwernie wyssane z
    palca. Uzględniając jej poziom znajomości języka (poniżej
    słownikowego) podejrzewam, że ona akurat w życiu nie miała w ręku
    tego czasopisma (skądinąd to ciekawe, jak ta osoba może zawodowo
    zajmować stosunkami polsko-ukraińskimi w okresie dwudziestolecia
    międzywojennego, jeśli nie zna ukraińskiego). Więc zakładając nawet,
    że "Nasze Słowo" notorycznie kłamie - po co pompować to oskarżenie
    do absurdalnych rozmiarów setek interwencji w tysiącach przypadków?
    Czy nie jest tak, jak pisze jobrave z tymi trupami - im więcej, tym
    lepiej? Im bardziej będziemy pokrzywdzeni (choćby tylko w naszej
    wyobraźni), tym większa będzie nasza racja? I jeszcze - jeśli "Nasze
    Słowo" podejmuje działania antypaństwowe - to na to jest już
    prokuratura i kwalifikacja kryminalna czynu (zdarada kraju, zbrodnia
    stanu, działalność szpiegowska, służenie innemu państwu na
    niekorzyść własnego kraju itd.) - gdzie te interwencje w tej
    sprawie? Gdzie śledztwa prokuratorskie? Gdzie procesy? Gdzie wyroki
    sądowe? Gdzie uwięzieni?

    > Poza tym autorka nie nazwała P.Tymy redaktorem naczelnym NS jak to
    > jej imputujesz i jest to kolejne Twoje kłamstwo.

    Wymieniła nazwisko Tymy w związku z artykułami krytykującymi AK na
    łamach "Naszego Słowa": "Równocześnie pismo to w sposób skandaliczny
    od lat obrzuca błotem Armię Krajową. Nikt redaktorowi Tymie zrobić
    nic nie może.". Wyjścia są dwa - albo (tak uznałem ja) uważa Tymę za
    odpowiedzialnego za ukazanie się tych tekstów (a za to odpowiada
    redaktor naczelny), albo (tak uznajesz ty) uważa Tymę za autora tych
    tekstów. To by oznaczało, że autorka linkowanego artykułu zrobiła
    kwerendę w numerach "Naszego Słowa" za ostatnie lata (5? 10? 20?) i
    wie, że twórcą tych tekstów był Tyma. Może nawet tysięcy takich
    tekstów, w sprawie których podjęto setki wirtualnych interwencji...
  • mat120 27.02.10, 15:46
    Drogi Historyku, nie odwracaj kota ogonem i postaraj się powoli
    jeszcze raz przeczytać to co napisałem wyżej.
    Przeczytaj także raz jeszcze swój własny tekst, do części którego
    odniosłem się wyżej.

  • Gość: historyk IP: *.chello.pl 27.02.10, 15:59
    1. Czy ja pisałem, że "Nasze Słowo" podejmuje działania
    antypaństwowe?
    NIE

    2. Czy ja twierdziłem, że istnieją dowody na SETKI interwencji w
    sprawie kłamstw na łamach "Naszego Słowa"?
    NIE

    3. Czy ja twierdziłem, że Tyma odpowiada za szkalujące AK publikacje?
    NIE

    TO DLACZEGO SIĘ MNIE CZEPIASZ?

    Ostrzegam cię po raz ostatni - jeżeli zechcesz mi wmawiać rzeczy,
    których nie napisałem, kończymy tę rozmowę - bo tak się nie da
    dyskutować. Co do odwracania kota ogonem - rozumiem, że za standard
    mówienia prawdy uznajesz przypisanie Polakowi po liceum im. B. Prusa
    skończenia ukraińskiego liceum w Legnicy (casus Smoleńskiego) i
    nazywanie człowieka, określającego się w XXI wieku jako Ukrainiec,
    mianem Rusina? Bo na razie masz pretensje (nieuzasadnione) do mnie,
    a nie do kłamczuszki-publicystki z postów lechowskiego51.
  • mat120 27.02.10, 18:16
    Drogi macie120!
    TO > NIE MOJE SŁOWA!!!

    Ależ Historyku! Czy ja napisałem, że to Twoje słowa?
    Dałem ci tylko do zrozumienia, że umieszczając pod własnym
    tytułem "KŁAMSTWO DRUGIE I TRZECIE", cytowany tekst postawiłeś
    kłamliwą tezę, że to autorka cytatu kłamie lub łże w każdym zdaniu,
    jak to łaskaw byłeś stwierdzić wcześniej, chociaż z treści pisma
    Rady Etyki Mediów wynika coś zupełnie innego.
    Dostałes ślady interwencji i dowód w postaci pisma niezależnej
    instytucji, jakie treści zamieszcza NS. Po co więc kręcisz?

  • fanka_online 27.02.10, 18:20
    mat120 napisał: Po co więc kręcisz?

    Pytanie retoryczne...
  • Gość: historyk IP: *.chello.pl 27.02.10, 18:31
    Ależ ja przyznałem, że jest to moja jedyna teza - że ta pani kłamie,
    łże i kręci. I tak jest też w tym przypadku, gdy chodzi o sprawę
    interwencji odnośnie publikacji w "Naszym Słowie": ta pani kłamie,
    że były to SETKI interwencji. Podtrzymuję to moje twierdzenie w
    dalszym ciągu - dopóki nie otrzymam dowodów, że były to SETKI
    interwencji. Przeczytaj jeszcze raz, co napisałem poprzednio: ja
    mogę nawet w dobrej wierze przyjąć twierdzenia, że "Nasze Słowo"
    kłamie w każdym numerze po kilka razy. Ale żeby uwierzyć, że ktoś te
    kilka kłamstw tygodniowo na bieżąco monitoruje i w ich sprawie
    wysyła interwencje (SETKI interwencji = 52 tygodnie x 4 [lata],
    tydzień w tydzień), to już tak naiwny nie jestem.
  • lechowski51 26.02.10, 10:57
    dalszy ciag;
    W Pawłokomie w czytelni „Proświty” urządzono obchody na cześć Biłasa i
    Daniłyszyna zamachowców złapanych i straconych za okrutny mord na Tadeuszu
    Hołówce- znanym polskim polityku i pośle (jak na ironię, gorącym rzeczniku
    ustępstw wobec mniejszości). Miało to jednak swoja cenę- władze zawiesiły
    działalność „Proświty” w Pawłokomie. Nie zmniejszyło to oczywiście działań OUN
    we wsi. Nadal śpiewano antypolskie, wyszydzające państwo i Polaków pieśni, w
    których wzywano ich do wyniesienia się za San, bo „tu będzie Ukraina”. Po jakimś
    czasie i tych prowodyrów aresztowano, ale stosunków to nie poprawiło. Konflikt
    narastał, ale za Polakami stała jeszcze powaga i władza własnego państwa.
    Nadzieje ukraińskie na powstanie na Rusi Zakarpackiej Autonomicznej Ukrainy
    Zakarpackiej, zalążka przyszłej Ukrainy budowanej przy pomocy hitlerowskich
    Niemiec, spotkały się w Pawłokomie z żywym oddźwiękiem. Elektryzujące informacje
    przywozili do wsi ukraińscy chłopcy, pobierający naukę w wybitnie
    nacjonalistycznie nastrojonym ukraińskim gimnazjum państwowym. Zbliżająca się
    wojna uświadomiła Polakom grozę sytuacji. Jej wybuch, a szczególnie klęska
    wrześniowa, rozbudziły w Ukraińcach wielkie nadzieje na „samostijność”-
    znienawidzone państwo polskie przestawało istnieć.
    Ukraińcy z Pawłokomy zaczęli wysługiwać się Niemcom. Przede wszystkim
    poinformowali niemieckie władze wojskowe i cywilne o tym, że polscy sąsiedzi
    udzielili pomocy i dali odzież zbiegłym z niewoli polskim żołnierzom, donieśli,
    i to imiennie, kto z Polaków ostrzeliwał żołnierzy niemieckich w chwili ich
    wkraczania do wsi. Zrobił to z własnej woli ukraiński nauczyciel – Lewicki-
    wspomniany już zażarty nacjonalista. Z dwunastu zadenuncjowanych osób Niemcy
    aresztowali 5, bo reszta zdołała się ukryć. Życie uratował im prawdopodobnie
    Austriak, który jeszcze z wojska austriackiego znał jednego z zatrzymanych i
    doprowadził do ich zwolnienia. Nie zmienia to jednak faktu, że ich życie wisiało
    na włosku.
    Tymczasem w wyniku ustalenia nowej granicy niemiecko-sowieckiej, Pawłokoma
    znalazła się w strefie sowieckiej. Słynny Lewicki i liczni nacjonaliści z
    okolicy wycofali się z Niemcami i rozpoczęli z nimi ścisłą współpracę. 10 lutego
    1940 wywieziono z Pawłokomy 40 osób w głąb ZSRR. Z relacji mieszkańców wynika,
    że inspiratorami wywózek byli Ukraińcy. Oni też zagarnęli domy, sprzęty i cały
    pozostawiony dobytek sąsiadów. Łagry przeżyło jedynie 10 osób. Denucjacje i
    prowokacje trwały przez całą okupację sowiecką (1939-1941). Między innymi
    nacjonaliści ukraińscy podrzucali starą broń do polskich gospodarstw, a potem
    informowali władze sowieckie o jej posiadaniu przez Polaków. Na skutek rewizji
    dochodziło do licznych aresztowań.
    Wybuch wojny niemiecko - sowieckiej spowodował kolejną zmianę okupacji. Do
    Pawłokomy wrócił Lewicki i od razu przystąpił do organizowania młodzieży
    ukraińskiej w miejscowej „Proświcie”, do jej szkolenia wojskowego. Szykanowanie
    Polaków narastało. Wypasano bydło na polach Polaków, co powodowało znaczne
    szkody, rozpoczęły się groźby, że wkrótce „budem rizaty Lachiw”. Okupant
    niemiecki wyraźnie faworyzował Ukraińców; dawano im inne, „lepsze” kennkarty,
    dawano zezwolenia na prowadzenie działalności. Do szkół wprowadzono język
    ukraiński, dawano pracę w administracji okupacyjnej. Młodzi Ukraińcy z Pawłokomy
    zgłaszali się na ochotnika do SS- Galizien- z kilkunastu chętnych przyjęto 10.
    Najprawdopodobniej na skutek denucjacji i prowokacji gestapo aresztowało 3 marca
    1943 roku kolejnych Polaków, którzy zostali wywiezieni do obozu koncentracyjnego
    w Oświęcimiu. Podobnie, po aresztowaniu, w obozie oświęcimskim zginęła
    sympatyzująca z Polakami, Ukrainka Anna Szpak. Został też zastrzelony przez
    policję ukraińską i gestapo Polak, Józef Michalik.
    W roku 1943 i na początku 1944, na terenie wsi pojawili się pierwszy
    uciekinierzy, opowiadający straszne rzeczy o trwających od miesięcy mordach
    OUN-UPA na ludności polskiej. O wbijaniu dzieci na sztachety i niepojętych
    rozumem torturach. Opowieści te wywołały przygnębienie i lęk u Polaków, mających
    w pamięci pogróżki sąsiadów. Co do ścisłej współpracy OUN i UPA z Pawłokomy z
    Niemcami, nikt nie mógł mieć najmniejszych wątpliwości. Członkowie tych struktur
    pracowali w organizacjach ukraińskich w Dynowie, współpracowali z posterunkiem
    policji ukraińskiej w Jaworniku Ruskim, stanowiącym zresztą placówkę szkolącą
    młodzież ukraińską dla potrzeb UPA i organizowanych przez OUN po wsiach
    Samoobronnych Kuszowych Widiłów .
    Prawdopodobnie jeszcze od czasów okupacji sowieckiej, działało na tym terenie
    polskie podziemie akowskie. Z początkiem 1944 roku pluton AK liczył w Pawłokomie
    12 osób. Kolaboracja z okupantem prowadziła do wydawania wyroków przez sądy
    Polskiego Państwa Podziemnego, na najaktywniejszych działaczy
    nacjonalistycznych. Na mocy takiego wyroku zastrzelono Lewickiego i 3 inne
    osoby, co miało być ostrzeżeniem przed dalszą współpracą i szkodzeniem narodowi
    polskiemu. Kolaboracja trwała jednak dalej, a jedynie ją bardziej ukrywano.
    Nastroje antyukraińskie wśród Polaków ponownie wzrosły, kiedy 21 IV 1944 policja
    ukraińska aresztowała dwóch członków AK oraz kilka innych osób. O wszystkie te
    nieszczęścia obwiniano Ukraińców i ich zamiłowanie do wydawania okupantom
    polskich sąsiadów. Próba odbicia aresztowanych zakończyła się niepowodzeniem, a
    nieszczęście spadło na sąsiednią polską wieś, Dylągową, gdzie ukraińska policja
    zabiła jedną osobę, drugą uprowadziła i słuch o niej zaginął, więc
    prawdopodobnie też została zgładzona. W czasie poszukiwania broni we wsi ludność
    polska traktowana była przez nacjonalistów ukraińskich okrutnie i poniżająco,
    bita pałami drewnianymi i kolbami karabinów.
    Wkroczenie armii sowieckiej poprzedzone było akcją „Burza” prowadzoną przez AK,
    stanowiącą w powiecie brzozowskim znaczną siłę. Co z tego- AK wkrótce zaczęła
    być straszliwie prześladowana przez nowe władze, zaś Ukraińcy starą metodą
    ułożyli sobie doskonałe stosunki z komendantami sowieckimi i na nowo rozpoczęli
    donoszenie na Polaków, szczególnie wskazując sowietom, gdzie ukrywają się
    polskie oddziały podziemne. Spowodowało to kolejne liczne aresztowania.
    Przez pewien okres stacjonowała w Pawłokomie sowiecka jednostka wojskowa, dzięki
    czemu ustały większe ekscesy. Jednak w powiecie nadal funkcjonowały struktury
    OUN i przybudówki –UPA - Służby Bezpeky i SKW. Tuż przed wkroczeniem Rosjan
    doszło w okolicy Pawlokomy do mordowania księży rzymsko- katolickich przez
    bojówki OUN. Mord na lubianych i szanowanych proboszczach wywołał skrajne
    oburzenie. W listopadzie i grudniu 1944 miały miejsce mordy na Polakach w
    wioskach leżących niedaleko od Pawłokomy, m.in. w Jabłonicy Ruskiej, Obarzynie,
    Porębach, Siedliskach, Harcie, Uluczu, Bachowie, Piątkowej, Kotowie, Żohatynie,
    Sufczynie, Jaworniku. Niektóre z tych zbrodni popełniano w sposób okrutny. W
    Siedliskach uprowadzono Stanisława Sycza z żoną i trojgiem dzieci, którym
    połamano ręce, wydłubano oczy i dopiero zamordowano. W Porębach 18 letniego
    Feliksa Śliwaka zamęczono w podobny sposób i wrzucono zwłoki do rzeki.
    Wiadomości o tych bestialstwach rozchodziły się wśród ludności polskiej, a
    ofensywa styczniowa i odejście Rosjan ponownie pogorszyło jej położenie. Mordy
    na Polakach nie ustawały: w Siedliskach, Wólce, Bartkówce, Kotowie, Borownicy,
    Brzeżawie, Sielnicy, Żohatynie i szczególnie bestialskie zabicie nauczycielskiej
    rodziny Sugierów w Sufczynie . Niedługo potem zamordowano przez wrzucenie do
    studni dwie polskie rodziny w Jaworniku Ruskim. Rozchodziły się pogłoski, że na
    tym nie koniec, a mordy i grabieże będą trwały dotąd, aż jak głosiły hasła OUN –
    „tu będzie Ukraina”.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • lechowski51 26.02.10, 10:58
    o Pawlokomie cd


    Po wyjściu Rosjan do wsi wkroczył oddział UPA w liczbie ok. 60 osób. Uprowadził
    on ze wsi dwóch Polaków z Dynowa: Gerulę i Gąseckiego (który przywiózł mąkę na
    wesele z panną Trojanówną z Pawłokomy) oraz polskich mieszkańców Pawłokomy:
    Radonia (sołtysa), Wilka, Diablika, Trojana (ojca panny młodej), Banasia oraz
    Ukrainkę sympatyzującą z Polakami- 20 letnią Kasię Kosztowską. Zatrzymanych
    wiązali Ukraińcy z Pawłokomy na oczach sąsiadów. Oddział poprowadził ich w
    stronę Jawornika Ruskiego... i słuch o nich zaginął. To prawie w 100% oznaczało
    mord dokonany w okolicznych lasach. Rodziny, a szczególnie matki młodych
    uprowadzonych ludzi na próżno błagały o jakąkolwiek informację
    greckokatolickiego księdza i ukraińskich sąsiadów- już li tylko w celu
    sprawienia im chrześcijańskiego pochówku. Rozwiesiły nawet na budynku „Proświty”
    apel o wskazanie miejsca gdzie zakopano ich zwłoki- wszystko na próżno.
    Nic też nie dało aresztowanie i przesłuchanie 11 Ukraińców z Pawłokomy.
    Tymczasem w Dynowie Polacy na burzliwych zebraniach wspominali całe litanie
    krzywd zaznanych przez lata od Ukraińców z Pawłokomy. Niemal równocześnie,
    nadeszła wieść, że Ukraińcy planują następne pogromy. Nastroje paniczne
    potęgowała groza opowieści osiadłych w tych stronach uciekinierów z województw
    wschodnich, którzy uszli z życiem spod ukraińskiego noża i siekiery, zostawiając
    za sobą pomordowane rodziny i cały dorobek życia. Uchodźcy ci przyjmowali ze
    skrajnym oburzeniem odmowy wyjazdu Ukraińców z obecnego terytorium Polskiego do
    ZSRR, mając niejaka nadzieję, ze za ich zabrane i spalone przez banderowców
    mienie dostaną wreszcie szansę normalnego życia w ich opuszczonych chałupach. W
    panującej psychozie polscy mieszkańcy Pawłokomy postanowili z obawy o życie
    uciec, ze wsi pozostawiając swój dobytek na pastwę losu.
    Wtedy już prawdopodobnie w gremiach polskiej postakowskiej partyzantki
    (przypominam, AK była już oficjalnie rozwiązana) zapadła decyzja o akcji
    odwetowej w Pawłokomie.
    W Pawłokonie zamieszkiwało 570 Ukraińców. Pacyfikacja dokonana przez oddział
    „Wacława” (lwowiaka) i ludzi z okolicznych wsi w dniach 1 i 2 marca 1945 zdaniem
    Ukraińców dotknęła (co zostało zapisane na pomniku, 365 osób, i przy tej liczbie
    upiera się Grzegorz Motyka) jest zdaniem Koniecznego liczbą grubo zawyżoną. Nie
    dokonano dotąd – nie zabiegała o to zresztą z wiadomych przyczyn strona
    ukraińska- ekshumacji w miejscach straceń, które wyjaśniłyby tę sprawę do końca.
    Według większości świadków, zabitych nie było więcej jak 150 osób, a zawyżanie
    liczby ofiar ma na celu wyłącznie zmniejszenie poczucia winy Ukraińców za masowe
    ludobójstwo dokonane na Kresach. Zresztą wielu Ukraińców, wiedząc o
    przygotowywanej akcji uciekło ze wsi.
    Polacy w Pawłokomie wiedzieli, że w wiosce jest wielu ukraińskich nacjonalistów
    związanych z OUN, członków SKW i SB- OUN. Ich przynależności do najbardziej
    brutalnych jednostek specjalnych, ze względu na ścisłą konspirację, mogli się
    tylko domyślać. Badacze ustalili, że osób należących do OUN- UPA było co
    najmniej 50. Wiadomo, że wielu innych , nie ujętych w wykazach upowców, uciekło
    ze wsi; niektórzy przedostali się na zachód i często pod zmienionymi nazwiskami,
    lub wręcz na papierach zrabowanych swym ofiarom wiodą na zachodzie Polski od lat
    ustabilizowane i spokojne życie. Dzisiaj ich dzieci i wnuki dają o sobie znać,
    po przejściu „patriotycznej edukacji” w ukraińskich szkołach, w antypolskich
    wystąpieniach i działaniach.

    Kilka podstawowych faktów z przebiegu pacyfikacji: (szczegóły znaleźć można we
    wspomnianej książce):
    Pozostałym we wsi Ukraińcom kazano zgromadzić się w cerkwi. Następnie
    wypuszczono kobiety i dzieci i kazano iść za Zbrucz. Grupa ta udała się w
    kierunku Siedlisk, następnie Ulucza i Jawornika. W Gdyczynie oddział „Wacława”
    przekazał UPA 37 kobiet z dziećmi. Była jeszcze grupa druga, nie wiadomo jak
    liczna, którą skierowano do Birczy.
    Zalecenia polskiego podziemia były jasne: kobiet i dzieci zabijać nie wolno. Nie
    mogą też ucierpieć osoby niewinne. Niestety wiele wskazuje, że rozkazu nie
    przestrzegano do końca i wśród zabitych znalazły się i kobiety, i dzieci, choć w
    niewielkiej liczbie. Atmosferę podgrzało odnalezienie dużych ilości broni w
    cerkwi i na plebanii, a także odgłos wybuchów, jakie miały miejsce w pożarach
    ukraińskich domów, co świadczyło o składowaniu tam amunicji i granatów.
    Mężczyzn poddano przesłuchaniu – na okoliczność uprowadzenia Polaków i pytano
    gdzie są ich ciała. Kiedy nie uzyskano odpowiedzi wyprowadzono ich grupami na
    cmentarz i rozstrzelano. W ten sposób zakończyła życie większość ofiar.
    Po pacyfikacji kobiety ukraińskie z dziećmi udały się na skargę nie do władz
    polskich, ale do komendanta sowieckiego, do Sanoka. W połowie kwietnia wysłał on
    do Dynowa oddział NKWD, który aresztował 282 Polaków. 82 z nich skazano na
    więzienie i wywieziono do ZSRR. W lipcu wrócili jednak do domów jednym z
    transportów. Władze polskie aresztowały kilka osób i skazały na wyroki 5-6 lat
    więzienia, ale częściowo objęła je amnestia. Co ciekawe, władza ludowa wszelkimi
    sposobami szkalująca przejawy walki podziemnej i zawyżająca m.in. straty w swych
    dokumentach, tu nie wykazała się zbytnią surowością- a może po prostu po
    przeprowadzeniu śledztw wiedziała jakie były przyczyny i rzeczywista liczba ofiar ?
    Po pacyfikacji Pawłokomy większość polskich mieszkańców przebywała poza nią w
    obawie przed napadami UPA, które bynajmniej nie ustawały. Zabito kolejnych
    Polaków w Uluczu, Jabłonnicy Ruskiej. W Borowicy 20 IV 1945 roku UPA wymordowała
    60 Polaków w tym kobiety i dzieci. Mimo od lat powtarzanych w książkach dr.
    Motyki tezach o współpracy i porozumieniach UPA z postakowskimi partyzantami,
    miało to miejsce tylko w sporadycznych wypadkach. Takiemu stawianiu sprawy
    przeczą fakty nieustających ataków UPA na Polaków i polskie wioski. Od maja do
    końca czerwca 1945 popełniono następujące mordy: Roztoka 2 osoby (w tym
    jednotygodniowe dziecko), Brzeżawa- 18 os., Lipa –15 os., w Barycz – 1 os., Wola
    Krzywiecka - 1 os., w Bachów – 2 os., Duńkowiczki - 1 repatriantka, Malawa - 5
    os., Brzuska – 1 os., Ruska Wieś – 1 os., Polhowa - 2 os., Batycze – 3 os.,
    Iskań -3 os. Wtedy to ze strachu przed UPA większość polskich mieszkańców wsi
    uciekła z wiosek na lewym brzegu Sanu.
    W nocy 4-5 października 1945 skoncentrowane siły UPA dokonały równoległego
    napadu na wsie; Bartkówka- Dylągowa- Sielnica. Zamordowano 9 mężczyzn i 2
    kobiety (nie są to dane pełne), a wsie spalono. Był to ukraiński odwet za
    pacyfikację Pawłokomy.

    W dniu 12 II 1946 UPA uprowadziła z Pawłokomy 13 osób – puszczono jedynie
    rodzinę Fedzugów, bo donosiła Ukraińcom, i jednego mężczyznę, który powiedział
    oprawcom, że jego ojciec jest Ukraińcem i to uratowało mu życie. W świetle jego
    relacji, uprowadzonych bito, krojono ich ciała nożami i sypano w nie sól, a po
    torturach zgładzono. W czasie następnego napadu został zastrzelony Ludwik
    Potoczny, a dwoje uciekających przed UPA dzieci utopiło się w Sanie.

    Pacyfikacja Pawłokomy nie oznaczała jeszcze opuszczenia jej przez wszystkich
    pozostałych przy życiu ukraińskich mieszkańców, wsi, gdyż podczas akcji „Wisła”
    w 1947 roku przesiedlono na ziemie zachodnie dalszych 5 rodzin – 13 osób, a
    także tych którzy opuścili wieś a potem do niej wrócili. To, że mogli mieszkać
    po pacyfikacji z jej polskimi mieszkańcami ma swoją wymowę. Podobnie jak
    ukrywanie przez Polaków 3 byłych członków UPA pochodzących z Pawłokomy. Obecni
    mieszkańcy Pawłokomy pamiętający te czasy twierdzą, że w czasie akcji
    zastrzelono nacjonalistów ukraińskich i popierających ich Ukraińców, którzy
    skrajnie wrogo nastawieni byli do Polaków i działali nieustannie na ich szkodę,
    sami, lub współpracując z kolejnymi okupantami Polski.
    Reszta jest milczeniem.

    W tym dramacie
  • Gość: :) IP: 109.243.230.* 26.02.10, 13:47
    Przeczytałem całość, ufff. Przyznam, że szczególnie zainteresował
    mnie alarmistyczny fragment o wykupywaniu przez Ukraińców
    nieruchomości w Przemyślu na skalę niemalże masową. Czy mógłbym
    prosić szanownego pana Lechowskiego cytującego anonimową "badaczkę"
    o przytoczenie danych faktograficznych na poparcie tej śmiałej tezy.
    Dla ułatwienia dodam, że bez trudu żadnego można je zdobyć w
    wydziale ksiąg wieczystych przemyskiego sądu ;D
  • Gość: to jasne IP: 94.75.206.* 26.02.10, 14:58
    Ukraińcy są wszędzie - założę się że nawet na tym forum większość niby-endeków i
    prawdziwych Polaków to faktycznie Ukraińcy; takie przechszty zawsze muszą być
    bardziej papiescy od papieża :)
  • fanka_online 26.02.10, 15:23
    Jasne jak słońce! Agent rosyjski Lechowski, wraz z agentami Matem i Pysiem oraz
    dwie nawiedzone przechrzty, Ukrainki; Valmont i Fanka, ukradkiem modlące się w
    okolicznych cerkwiach za czarną duszę Bandery.

    Reszta to prawdziwi, porządni Polacy.;)))
  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 15:29
    sztachanowiec, brawo Lechowski 300% normy :)
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 26.02.10, 16:03
    Lechowski znalazłeś prawdziwą perłę. Zgadzam się co do joty z tym wszystkim co
    tam napisane i opisane. Aże prawdziwe to możesz być pewny po przeczytaniu wpisów
    probanderowców. prawda zawsze w oczy kole a oni na obronę zwyrodniałego
    banderyzmu nie mają nic prócz wściekłych ataków. Ja np bardzo się cieszę gdy
    mnie te gnojki banderowskie atakują i wymieniają z nicka. Dobrze by było gdyby
    ktoś z diaspory banderowskiej i pohitlerowskiej zabrał głos bo było wiadomo że
    mają wiedzę o naszej determinacji. Już tyle razy połamali sobie zęby na
    Przemyślu że powinni się wyleczyć. Ale to są głupki i u nich myślenie zawsze
    szwankowało, szwankuje i szwankować będzie.
  • Gość: cieslak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 17:59
    Czy rozumiesz do końca o czym piszesz. Z pozycji ignoranta wymyślasz
    jakieś bzdurne pojęcia (banderyzm ???) i po prostu się wygłupiasz.
    Czy nie rozumiesz i piszesz dla samego pisania?
  • Gość: :) IP: 109.243.230.* 26.02.10, 16:03
    Ja się tylko grzecznie zapytałem o źródła przekonań wybitnej
    niewątpliwie badaczki o wykupie nieruchomości przez Ukraińców. No i
    o jakieś przykłady wsi wokół Przemyśla, gdzie już po polsku się nie
    mówi a "innoplemieńców" przegania na cztery wiatry - siekierami jak
    mniemam, też bym poprosił, bo sam na takie nie trafiłem, a że
    pozwiedzałem sobie onegdaj miasto, w którym mieszkam i na wspomniane
    przez tę samą panią zapewne dzielnice, w których mówi się tylko po
    ukraińsku, a na budynkach powiewają dumnie flagi żółto-niebieskie a
    nawet czerwono-czarne jakoś natrafić nie mogłem, to jestem
    zwyczajnie ciekawy gzie one? Bardzo proszę mnie oświecić ;D

    Pan Lechowski taki wywód przytoczył, to pewnie wie co i jak:

    To nie tajemnica- na naszych „nowych kresach” żyje coraz więcej
    Ukraińców.
    Widać to niemal wszędzie. Kupują kamienice, sklepy w centrach miast.
    Oplatają
    je pajęczyną dużych, zakupionych od Polaków gospodarstw- gdzie już
    po polsku
    się nie mówi, a i wstęp do których jest dla „innoplemieńców”
    niemożliwy. Tak
    dzieje się wokół Przemyśla.
  • Gość: litości IP: 91.209.162.* 26.02.10, 16:37
    Apeluję do braci Ukraińców by nie pastwili się nad braćmi Polakami: nie jest
    łatwo przjąć do wiadomości niepokalana nacja wydała osobników którzy w
    morderczym rzemiośle nie ustępowali sąsiadom. Tak Pawłokoma czy Jedwabne to musi
    być traumatyczne przeżycie i trzeba przejść przez kilka faz żeby się z tym
    oswić. Najpierw że to nieprawda, później że to nie my, poźniej ze nie zabil
    tylko trochę mniej, że sami sobie winni, ze to tylko odwet itd.
    To forum jest świetnym materiałem dla psychoanalityka (sam mi to powiedział :)
  • Gość: tez gość IP: 92.244.58.* 26.02.10, 17:41
    Kain jest oburzony, że ofiara przed śmiercią zdążyła go ugdyżć?

  • lechowski51 26.02.10, 16:40
    Flagi czerwono-czarnych faszystow powiewaja na ulicach Przemysla na szczescie
    jeszcze tylko od czasu do czasu....
    pl.wikipedia.org/wiki/Plik:UPAPrzemysl.jpg
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: :) IP: 109.243.230.* 26.02.10, 17:00
    Powiewały a raczej powiewała, bo tylko jedna jest na foto, na
    jakiejś manifie, a pani badaczka twierdziła uparcie, że stale zdobią
    budynki niektórych dzielnic Chełma i Lublina. Do Chełma nie jeżdżę,
    ale po Lublinie się poszwendałem i tylko jedną żółto-niebieską
    znalazłem. Na konsulacie :)
    No i do tych enklaw, gdzie mówi się tylko po ukraińsku też nie
    udało mi się trafić. Teraz słyszę, że są i wokół Przemyśla i jeszcze
    innoplemieńców stamtąd przeganiają, to się pytam gdzie?
    No i te kamienice w centrum miasta bezlitośnie wykupywane przez
    Ukraińców... Uzbroiłbym się może w jakieś ostre narzędzie, by bronić
    ich polskości przed ukraińską nawałą. Przyznałbym nawet, że ich
    budowniczowie i niegdysiejsi właściciele o słowiańskich imionach
    Aron, Moses, Jakub itd. to potomkowie Piastów z dziada pradziada i
    baby prababy, ale okazjonalne wizyty w księgach wieczystych nijak
    tych rewelacji pani badaczki nie potwierdzają. Ale może ja czytać
    nie potrafię i faktycznie wróg u bram Przemyśla stoi, a nawet się do
    centrum wdziera podstępnie. No to proszę o miarodajne informacje.
    Nie wymagam skanów wypisów z ksiąg - wszak taki wypis kosztuje całe
    30 zeta, wystarczą mi numery ksiąg, bym mógł to sobie osobiście
    zweryfikować :)
  • kocur_zalogowany 26.02.10, 17:21
    chytrości wroga.
    Myślisz, że Ukraińcy wykupują Przemyśl pod własnymi nazwiskami? Na
    pewno znaleźli figurantów, którzy są wpisywani jako rzekomi
    właściciele nieruchomości. Również wielu Ukraińców ukrywa swoją
    narodowość, by jako Polacy mogli bez podejrzeń przejmować kolejne
    dzielnice miasta.
    Moim zdaniem przy podpisywaniu każdej umowy kupna-sprzedaży
    nieruchomości w Przemyślu, przy sprawdzaniu tożsamości nabywcy
    notariusz powinien oglądać jego podniebienie i sporządzać odpowiednią
    adnotację.


  • Gość: :) IP: 109.243.230.* 26.02.10, 17:33
    W sensie, że te podniebienia to czarne? Hmmm... Ale ja nie wiem czy
    przemyscy notariusze mają taki dobry wzrok. Moim zdaniem powinni
    zatrudnić ową panią badaczkę. Zarobiłaby trochę ciaćków na podróż do
    Lublina i może by mi pokazała te flagi na budynkach, bo ja nie dość
    że naiwny, to jeszcze ślepy jestem i dopatrzeć się nie mogę. Do tego
    mam coś ze słuchem, bo ukraińskiej mowy w dzielnicach mojego miasta
    też nie słyszę, a zdaniem tej pani powinienem, bo po polsku już od
    dawna tam nie mówią. Póki co będę wojował o zmianę nazwy ulicy
    Ruskiej. To jedyny znak ukraińskiej dominacji jaki udało mi się do
    tej pory dostrzec ;D
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 26.02.10, 17:57
    Słuchy jednak są ale na potwierdzenie przypomnę że był niedawno wątek o
    powrocie jakiegoś rusina. Zdziwiłem się trochę bo padały rady ze strony
    oszołomów w takim stylu jak by w tym temacie siedzieli. Znali swich adwokatów.
    Radzili gdzie szukać a przede wszystkim by być twardym i pokazać lachom że nie
    mają tu nic do powiedzenia.
  • Gość: :) IP: 109.243.230.* 26.02.10, 18:31
    Słuchy jednak są - Tak, słuchy... Przekonałeś mnie, zaiste to
    koronny dowód. Nic dodawać, ani ujmować już nie trzeba.

    ale na potwierdzenie przypomnę że był niedawno wątek o
    powrocie jakiegoś rusina
    - Tak, był:
    forum.gazeta.pl/forum/w,165,107530048,107530048,Poszukuje_pomocy_.html

    Zdziwiłem się trochę bo padały rady ze strony
    oszołomów w takim stylu jak by w tym temacie siedzieli. Znali swich
    adwokatów.


    Ło matko, znali adwokatów!!! I ośmielili się doradzić facetowi,
    który poprosił o pomoc!!! Na stos z nimi!!! Natychmiast!!!

    Ale jakoś dalej nic poza "słuchami" na potwierdzenie tezy o
    ukraińskich enklawach, w których polskiego sie nie używa i z których
    goni się "innoplemieńców" (prześlicznej urody określenie, będę
    używał), a które rzekomo oplotły Przemyśl. No i o tych ukraińskich
    hordach wykupujących kamienice i sklepy w centrum Przemyśla.
    Strasznie jestem rozczarowany. Sądziłem, ze pani badaczka wyposaży
    swoich wielbicieli w coś, co przypomina choćby argumenty, a tu
    tylko "słuchy" . No bryndza kompletna ;D
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 26.02.10, 19:10
    Gościu co sie tak wściekłeś? Dałem przykład który znam. Może inni mają jakieś
    fakty? Ale na pewno jest cos na rzeczy. Muszę popytać w Pikulicach i Nechrybce.
    Mam tam znajomych i to oni mi mówili że jednak rusini wracają. nie
    przywiązywałem do tego wagi bo uznałem ze to jednostkowe przypadki. Teraz widzę
    po twojej ironii i chęci ośmieszenia tych faktów że coś jest na rzeczy. Nie
    jestem przeciwnikiem powrotów pod warunkiem że powracają juz wyleczeni z mrzonek
    nacjonalistycznych.
  • Gość: :) IP: 109.243.77.* 26.02.10, 20:09
    Sądzisz, że się wściekłem? Nic podobnego, bardzo dobrze się bawię:)
    Oczywiście, że coś jest na rzeczy - wszak pani badaczka stwierdziła
    autorytarnie, że sami Ukraińcy wokół i nie ma komu dać w mordę. Ale
    żeby tylko... Chodzą słuchy (nomen omen), że odradza się nie tylko
    ukraiński nacjonalizm ale i koncepcja Judeopolonii do łask wraca. Ja
    bym się dobrze przyglądał nie tylko podniebieniom tych kupców, co to
    nabywają przemyskie kamienice, ale i do rozporków bym im pozaglądał.
    W sam raz dla pani badaczki materiał. Zajęłaby się kobita czymś
    praktycznym, to może by przestała głupoty wypisywać ;D
  • Gość: sadf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 20:09
    pysio jak chcesz się przekonać ustaw czujke na rogatkach wsi i
    odpytuj każdego turystę - Kto ty jesteś? - Polak mały?. - Jaki znak
    twój? ... dwa bęcwały :)
  • Gość: Tak Tak IP: 79.139.112.* 26.02.10, 20:29
    Sadf - aleś Pysiowi dowalił - jest to wymowne i mowi samo za
    siebie !
    Prześlij dla Pysia znak pokoju i poproś Aby:
    Przebaczył jako i My Przebaczamy !
    i odpuścił Winy Nasze jako i MYy odpuszczamy winowajcam
    naszym !
    krótko mowiąc :
    Wybaczamy i Prosimy o Wybaczenie ! bo to nie nasza lecz wina
    Bandytów z AK i Bandytów z UPA ( a tacy byli napewno) więc nie
    upodobniajmy się do nich !
    Boże Chroń Polskę i Ukrainę !
    Szcze ne wmerła Ukraina - Puki Polska żyje !
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 26.02.10, 20:36
    Śmiać mi się chce z naiwności "Uśmiecha", jakie dla niego wszystko jest proste!
    Twierdzi, że nie widział flag "banderowskich" i ukraińskich, he, he, he, Ty
    naprawdę ich nie doceniasz! Otóż banderowcy umówili się między sobą, że kolor
    czarny jest biały, a czerwony jest czerwony, nieco inaczej jest w przypadku
    oficjalnej ukraińskiej flagi narodowej - tu niebieski jest czerwony, a żółty
    jest biały i tym sposobem robią on z nas głupków - wywieszamy ich flagi myśląc,
    że to nasze. No i z tym językiem ukraińskim, że niby go na ulicach Lublina nie
    słychać? Oj człowiekku, człowieku, kiedy Ty się przestaniesz wreszcie nabierać
    na te banderowskie sztuczki!? Ukraińcy się umówili między sobą, że język, który
    Polacy uważają za swój, jest tak naprawdę ukraiński. To wprowadza niesamowitą
    dezorientację, ale właśnie o to chodzi, bo zdezorientowanego osobnika łatwiej
    ubić, a właściwie nawet ubijać go nie trzeba, bo jak się zorientuje, że przez
    całe zycie mówił po ukraińsku, to sam się powiesi z rozpaczy. Ja podejrzewam
    rzecz jeszcze straszniejszą, ale boję się o tym mówić, dlatego uciekłem z
    Przemyśla, a nawet w ogóle z Polski.
  • Gość: :) IP: 109.243.77.* 26.02.10, 20:47
    O święta naiwności, Jo. Przed sobą nie uciekniesz. Ja Ci nie będę
    pisał do czego zdolni są ci banderowcy. Ale otwórz usta i obejrzyj
    sobie dokładnie podniebienie ;D
    Ja bym nigdzie nie wyjechał. Kocham ten kraj po prostu :D
    www.youtube.com/watch?v=LaG_Zk0LlMY
  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 26.02.10, 20:58
    Panie jobrave - drogi Przyjacielu ( zaraz beda z tego powodu pluć
    na Pana że jest Pan przjacielem Rusinow0 tj. tak jak to uważam ) .
    Lecz cały czas zachodze w glowę i myslę -Skąd tyle jadu i
    nienawiści ze strony niektorych polakow ( nawet bardzo młodych) do
    tych Ukraińców -Rusinów. Przecież ci ludzie zarowno po polskiej jak
    tez po ukraińskiej stronie nic zlego nie uczynili tym Polakom
    Zyją swoim zyciem ,swoja historia i swoimi ideałami nie
    zaczepiając Polakow . Wręcz przeciwnie wykazuja wiele dobrej woli i
    chęci w uregulowaniu drazliwych i bolesnych dla obu stron prawd.
    A jednak istnieje jakaś niechęć i bariera. Nie wim po co i komu
    ona jest potrzebna.
    Napewno nie słuzy to Nam polakom ( bo tez jestem Polakiem ) oraz
    im Ukraińcom !
    Ale czy moje i Pana intencje wtej kwestii Pojednania spotykaja
    się ze zrozumieniem - myslę że wiele osób z tego forum jeszcze do
    tego nie doroslo ( zbyt młodzi ,butni i gniewni)
    Pozdrawiam zycząc miłych dni -zdala od własnego domu- kraju -A
    przecież tutaj tez potrzebni są ludzie mlodzi wykształceni i
    inteligentni -a jednak musza emigrowac za chlebem i często
    upokarzać się przed innymi tęsknąc jednocześnie za tym domem ,choc
    domem wciąż nie przytulnym .
  • lechowski51 26.02.10, 21:03
    Lepiej jobrave!.Ukraincy sie umowili ze stawiajac pomnik dla banderowskich
    bohaterow na Chryszczatej w rzeczywistosci chcieli uczcic pamiec bandytow z AK i
    NSZ,ktorzy walczyli z sowieckim i hitlerowskim okupantem. W ten sposob upowcy z
    Kanady i USA dokonali po ponad 50 latach historycznego rozrachunku z wlasnymi
    bledami.
    By jeszcze bardziej zdezorientowac polskich nacjonalistow przemyscy banderowcy
    nie dosc ze nie maja zamiaru drugi raz burzyc pomnika Orlat Przemyskich ale
    powolali fundacje w Toronto zbierajaca fundusze na postawienia Przemyskim
    Orletom takiego samego pomnika obok stojacego we Lwowie pomnika Bandery.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • fanka_online 26.02.10, 21:09
    Nie wiem, czy zauważyliście, ale obaj po raz kolejny przekraczacie granice
    dobrego smaku.

    Aby pokonać przeciwnika, należy unikać jego terenu, zwłaszcza gdy jest to teren
    bagienny...
  • Gość: :) IP: 109.243.77.* 26.02.10, 21:19
    No ale przecież pani badaczka napisała co napisała, a pan Lechowski
    światły ów wywód przytoczył. Ba, pan Pysio obiecał sprawdzić w
    Nechrybce i Pikulicach czy już tam po ukraińsku gadają i wyganiają
    prawdziwych Polaków Bóg wie gdzie, pewnie do rdzennie polskiego
    Stetina. Zbroić się trzeba choćby i na bagnach. W piły mechaniczne.
    I urządzić zapobiegawczo jakąś masakrę. Bo jak nie my ich, to oni
    nas, a co!!!
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 26.02.10, 21:29
    Być może trochę przekraczam, ale niech ta pani, która pisze o wykupywaniu
    gruntów i nieruchomości ( z jej słów wynika, że to zjawisko jest już dobrze
    widoczne i dramatycznie narasta). Dopóki nie ma dowodów w postaci fotografii,
    dokumentów i relacji wiarygodnych świadków, nie ma o czym mówić. To są
    domniemania, choć nie twierdzę, że bez cech prawdopodobieństwa, bo coś takiego
    mogłoby się oczywiście wydarzyć. No i właśnie, jeśli rzeczywiście Ukraińcy
    wykupią, lub odzyskają jakieś grunty i nieruchomości i jeśli uczynią to zgodnie
    z prawem, to nie pomoże żadne bicie w tarabany, ponieważ nie ma możliwości
    prawnych zabronienia im tego, więc myślę, że szkoda energii. Tekst tej pani może
    podniecać niektóre osoby, ale osób "niezaangażowanych", oceniających sytuację
    trzeźwo jest faktograficznie bezwartościowy - tu odnoszę się jedynie do tej
    części artykułu, który dotyczy współczesności, żeby było jasne. I żadna
    szanująca się redakcja, takiego tekstu bez uzupełnień by nie przyjęła.
  • Gość: :) IP: 109.243.77.* 26.02.10, 21:45
    Ta pani pisze też o ukraińskich posiadłościach oplatających miasto
    jak pajęczyna, z których przegania się "innoplemieńców". A to już
    nie wymaga fotografii, dokumentów, relacji świadków tylko prostego
    wskazania nazw miejscowości, w kórych to się dzieje, żeby każdy mógł
    się tam wybrać i przekonać czy rzeczywiście owa pani ma rację.
    A jeśli ma, to jest to podstawa do protestów, postępowania prawno-
    administracyjnego i czego tam jeszcze, bo dyskryminować w tym kraju
    nikogo nie wolno z bądź jakich względów.
    Z modnych nie tak dawno lokali "tylko dla pań" też wypraszano
    facetów tylko do czasu. To jest w Polsce zabronione, dlatego proszę
    o informację gdzie się te wsie znajdują, bo zamiast bić pianę na
    forum zamierzam złożyć stosowne zawiadomienie odpowiednim organom.
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 26.02.10, 22:16
    Ta pani pisała o wielu sprawach ale tej jako trudnej do udowodnienia czepili się
    nacjonaliści. Wcale się im nie dziwię bo to metoda stara jak świat a przez
    oszołomów chętnie wykorzystywana. Jakoś nikt nie polemizuje o tym rusinie i jego
    doradcach. Dobrym przykładem jest też to forum. Wystarczy porównać liczbę
    deklarujących rusinowatość do polaków i można stwierdzić ze dzieki chamskiej
    propagandzie i nachalnym apologetyzowaniem banderyzmu po prostu wyparli wielu
    forumowiczów. Jeśli mnie zabraknie to będą chyba musieli się żryć miedzy sobą!
    Dlatego mam prośbę do neo banderowców aby mnie oszczędzali bo bez wroga to wy
    nie potraficie żyć. Mogę na próbę się przymknąć i nie odpowiadać na zaczepki
    mykołowatych gości.
  • lechowski51 26.02.10, 22:47
    Wreszcie pysio zrozumiales!.Gdy chodzi o ofiary polskie na Wolyniu to mowia-
    Skad 8otys?...dlaczego nie 60 tys?;.Pokazcie akty zgonow!.Tutaj gdy nie moga
    przyczepic sie do faktografii zwiazanej z Pawlokoma to pytaja...o akty notarialne.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: :) IP: 109.243.77.* 26.02.10, 23:33
    Tutaj gdy nie moga przyczepic sie do faktografii zwiazanej z
    Pawlokoma to pytaja...o akty notarialne.


    Trzeba było pisać o Pawłokomie, a nie przytaczać kretyńskie teksty
    pani badaczki, to nikt by Cię o akty notarialne nie pytał.
  • Gość: :) IP: 109.243.77.* 26.02.10, 22:54
    Ta pani pisała o wielu sprawach ale tej jako trudnej do
    udowodnienia czepili się nacjonaliści.


    No jeśli uważasz, że nacjonalizm, nie wiem jaki, bo nie byłeś
    uprzejmy napisać, polega na piętnowaniu debilizmu "prawdziwych
    Polaków", bo na takie miano ta pani zapewne zasługuje, to gratuluję
    inteligencji i radzę się uzbroić po zęby, bo faktycznie sami
    nacjonaliści Cię otaczają. Zdradzę Ci w sekrecie, że zdecydowana
    większość ludzi, których codziennie spotykasz i to nie tylko na
    forum ma IQ większe niż skrzynka pocztowa.

    Jakoś nikt nie polemizuje o tym rusinie i jego doradcach.

    Mogę z Tobą popolemizować, jeśli chcesz. Tylko o czym właściwie? Że
    Przemyśl to dziura zabita dechami i każdy głupi wie w jakich
    sprawach specjalizują się poszczególni adwokaci? Albo, że bywają na
    forum ludzie, którzy wiedzą gdzie szukać potrzebnych dokumentów?
    Może do szkół chodzili i się naumieli, a może nie pochodzą z
    gołodupków i jakieś tam doświadczenia w odzyskiwaniu utraconych
    majątków mają. Ich prawo wiedzieć, ich prawo dzielić się tą wiedzą z
    kimkolwiek zechcą.
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 26.02.10, 22:46
    Nie jest tajemnicą, że w Przemyślu jest osiedle, czy osiedla domów
    jednorodzinnych, zgrupowane w poniżej kopca Tatarskiego i Zniesienia, m.in.
    ulica Piasta Kołodzieja, gen. Maczka (chyba)zamieszkuje przeważnie ludność
    pochodzenia ukraińskiego, ale to dzielnica, podobnie jak Wilcze, czy Zielonka
    również i w przeszłości była przez tę ludność zasiedlona, tak więc mamy tu do
    czynienia raczej z pewną tradycją niż wykupywaniem Polski. Rusini byli tam
    praktycznie od zawsze, więc jeśli wracają, to możemy co najwyzej mówić
    rekonstrukcji przedwojennej struktury etnicznej, ale na pewno nie o jakimś nowym
    zjawisku. Migracja nie jest w Polsce zakazana, jak również legalny obrót
    nieruchomościami pomiędzy osobami zdolnymi do czynności prawnych, ale tworzenie
    enklaw narodowościowych, lub wyznaniowych bez zgody państwa i zakazywanie do
    nich wstępu jest oczywiście przestępstwem. Nie wiem jak jest z wieszaniem flag i
    godeł obcych państw. Jestem przekonany, że jeśli rzeczywiście działyby sie
    opisywane rzeczy, to bardzo szybko wyszłoby na jaw. Ludność podprzemyskich
    wiosek i tych bardziej odległych ale w naszym regionie jest nastawiona
    antyukraińsko i bardzo czujna. Pamiętam taki fakt sprzed lat, może dziesięciu.
    Byłem akurat w Huwnikach i piłem wódkę pod sklepem z miejscowymi. Nadjechał
    jakiś samochód z kilkoma starszymi mężczyznami, ubranymi elagancko, choć dzień
    był powszedni. Miejscowi po dwóch minutach wiedzieli( nie wiem skąd), że faceci
    to byli upowcy i przyjechali z zagranicy zapalić znicze i połozyć wieniec w
    pobliżu wysadzonego przez wojsko szpitala UPA na pobliskim Hybie. Nie muszę
    dodawać, że zrodził się natychmiast pomysł, żeby wziąć jakieś pały i zniechęcić
    tych panów od wyprawy na Hyb, ale w sumie ustalono, że oberwą następnym razem.
    Ponieważ włóczyłem się tu i ówdzie, owo nastawienie ludności znam i mogę tylko
    stwierdzić, że bardzo, ale to bardzo bym nie chciałbym się znaleź w skórze
    kogoś, kto wywiesiłby na chałupie ukriańską flagę, albo nie daj Boże bąknąłby,
    że to jest ukraińska ziemia. Zaręczam wszystkim, że nasi chłopi bardzo nie
    lubią, jak ktoś próbuje im rewidować historię. Jest, a właściwie są. w gminie
    Fredropol dwie wioski zamieszkane - jedna w całości, druga w części - przez
    Ukraińców wyznania prawosławnego. Kłkowice i Młodowice, ale nie ma i nie było
    tam żadnych napięć narodowościowych, ale też nikt nie wywiesza flag, nie mówi,
    że tu Ukraina (chyba, że po cichu). z czego wniosek, że chłop polski jest tez
    sprawiedliwy i bez powodu się nie czepia. I z niego trzeba brać przykład - kiedy
    nie ma zagrożenia jest spokojny, wyrozumiały i bratersko usposobiony, ale
    podnieś tylko rękę na coś co nalezy do niego, zatłucze psa i byc może ci by
    chcieli czynić to co sugeruja ta pani w swoim artykule, dobrze o tym wiedzą,
    więc nie próbują.
  • Gość: :) IP: 109.243.77.* 26.02.10, 23:06
    Problem Jo polega na tym, że takie panie bez zdania racji mogą sobie
    sobie wypisywać co ślina na język przyniesie, nazywać się
    niezależnymi badaczkami, nakręcać atmosferę zagrożenia, w które
    niewątpliwie wierzą, ale to już ich zmartwienie, i zawsze znajdzie
    się ktoś, kto to ochoczo podchwyci, a zbraku dowodów czy choćby
    przesłanek uprawdopodabniających te rewelacje nazwie Cię zdrajcą
    narodu polskiego, ukraińskim nacjonalistą, banderowcem i kim tam
    jeszcze. Bo polska głupota i polskie fobie rzecz święta. Boże broń
    wytykać, grozi pogryzieniem.
  • Gość: dark IP: 77.236.0.* 27.02.10, 08:28
    Może jeszcze Nechrypce ?
  • Gość: zetzet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.10, 10:42
    cyt"a na budynkach powiewają dumnie flagi żółto-niebieskie"
    a cóż to za flaga?? nie znam takiej.
    ja widziałem inne.!
  • mat120 26.02.10, 23:17
    Tak można w skrócie(jak ktoś tu trafnie napisał) okreslić postawę
    moralną paru(?) mykołowatych, jak i wspierających ich pożytecznych
    idiotów, w sprawie Pawłokomy.
    Kain jest oburzony bo Abel zdążył go ugryżć i odtąd odczuwa w tym
    miejscu okresowe bóle, które przyprawiają go o dyskomfort
    psychiczny. Domaga się stanowczo by wyleczyli go na własny koszt
    potomkowie Abla i żąda też by wypłacili mu stosowne
    odszkodowanie. Nie widzi w tym nic zdrożnego...

  • lechowski51 26.02.10, 23:36
    gosc pisze;
    Problem Jo polega na tym, że takie panie bez zdania racji mogą sobie
    sobie wypisywać co ślina na język przyniesie, nazywać się
    niezależnymi badaczkami, nakręcać atmosferę zagrożenia, w które
    niewątpliwie wierzą, ale to już ich zmartwienie, i zawsze znajdzie
    się ktoś, kto to ochoczo podchwyci, a zbraku dowodów czy choćby
    przesłanek uprawdopodabniających te rewelacje nazwie Cię zdrajcą
    narodu polskiego, ukraińskim nacjonalistą, banderowcem i kim tam
    jeszcze. Bo polska głupota i polskie fobie rzecz święta. Boże broń
    wytykać, grozi pogryzieniem.

    Polski glupek,pelen fobii no i oczywiscie ksenofob i nacjonalista prosie o
    przesledzenie tej chociazby dyskusji.Byc moze zrozumiesz dlaczego polski glupek
    ma obawy przed ponowieniem okrzyku-Riezac Lachow!
    forum.gazeta.pl/forum/w,49301,70194743,,dzialania_UPA_na_Pogorzu_Przemyskim.html?v=2
    ..a jak znajdziesz czas to polecam to forum.Znajdziesz tutaj pelne milosci i
    zauroczenia Polska i Polakami dyskusje naszych podkarpackich Ukraincow.
    forum.gazeta.pl/forum/f,45535,Podkarpacka_u_Kraina.html
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: :) IP: 109.243.77.* 27.02.10, 00:02
    Już mi kiedyś polecano. Zaglądałem. Wątek kulinarny bardzo mi
    przypadł do gustu. O Judaicach nie miałem czasu czytać, ale z
    pewnością o nim nie zapomnę. Co do reszty - hmm, wyznam, że nie
    rozumiem obaw przed ponowieniem okrzyku Riezac Lachow!, bo i
    krwiożerczych instynktów w dyskutantach nie dostrzegam.
    Niedorzeczności i prób usprawiedliwiania tego, co usprawiedliwić się
    nie da tam nie brakuje, ale czy to powód, by twierdzić ze Ukraińcy
    wykupują Przemyśl oraz otaczają go szczelnym kordonem, za który
    Polakom wstęp wzbroniony? Albo,że szykują się do jakiejś rzezi?
    Jeśli Ty się boisz, jeśli boi się pani badaczka, to zaopatrzcie się
    w narzędzia umożliwiające odparcie ewentualnego ataku, ale jeśli
    chcecie innym ten strach zaszczepić, to róbcie to jednak
    inteligentniej. W bajki o żelaznym wilku nikt dziś na słowo nie
    uwierzy.
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 27.02.10, 04:52
    Dziękuję Niebiosom, że zesłały na mnie spokój i temperują moją porywczą naturę,
    obawiam się jednak, że nie wytrzymam do końca, ale obiecuję,że nie będę nikogo
    obrażał. Proponowałbym równie spokojnie, jak ja to uczyniłem, prześledzić
    chociażby ten wątek. Wydawałoby się z pozoru, że jest on poświęcony sprawom
    domniemanego -jak twierdzą jedni - mordu na kobietach i dzieciach w Pawłokomie,
    oraz, jak twierdzą inni, faktycznego mordu dokonanego przez AK-owskie podziemie.
    Dyskusja, choć zabarwiona emocjami, w czym - nie ukrywam mam swój - udział,
    stopniowo schodzi na osobę historyka, którego Mat był uprzejmy zakwalifikować
    jako pro-banderowskiego. Do tej pory tego nie pojmuję, bo Misiło,który jest
    również pro- banderowski, twierdzi, że polskie ofiary zbrodni UPA et consortes,
    to 35 tysięcy, natomiast Motyka twierdzi, że na podstawie dowodów, którymi
    dysponuje: 60-80 tys. nie wyklucza przy tym, że na tym koniec. Z arytmetyki
    wynikałoby więc, że Motyka - jeśli już - jest co najwyżej w połowie pro
    -banderowski, ponieważ podniósł liczbę podawaną przez Misiłę o połowę. Załóżmy
    teraz, że Motyka w miarę postępu swoich badań, odkrywa kolejne np. 35 tysięcy
    polskich ofiar. W tej sytuacji ich liczba wyniesie ca - 115 tysięcy. Po dodaniu
    tych 35 tysięcy ofiar Motyka może być określany już jedynie mianem pro -
    bandrowca w jednej w czwartej, czyli można będzie pisać o nim tak: "Grzegorz
    Motyka,w jednej czwartej pro - banderowski historyk, opublikował kolejną itd.".
    Motyka jednak nie zaprzestaje swych badań, bo jest ambitny i odkrywa kolejne 35
    tysięcy polskich ofiar. Poprze dodanie ich do poprzedniej sumy ofiar uzyskuje
    140 tysięcy, w tej sytuacji, przestaje być historykiem ćwierć pro - banderowskim
    i przysługuje mu już miano historyka, chciałoby się rzec: "polskiego". Ale czy
    na pewno? Czy nie jest to jakaś niecna zagrywka? Oczywiście, że jest. Dlaczego?
    W tej zabawie przypominającej karcianą grę w której stawką nie są pieniądze, czy
    zapałki lecz trupy. Polacy wrzucają do puli 150 tysięcy (trupów), to jest liczba
    od której można licytować. Gra jest dziwna bo drugi karciarz nie podbija stawki,
    nie licząc jakichś nędznych i prawdopodobnie fałszywych groszy, postaci jakichś
    Pawłokom, Małkowic, czy innych Terek. Od czasu do czasu pojawia się jakiś
    zamożniejszy karciarz i lekką ręką dorzuci a to dwieście, a to trzysta, a nawet
    milion trupów. Wracamy do Motyki - jak na dłoni widać, ze ten banderowski szuler
    chciał załadować w ch.uja dzielnych Polaków, nie z nami te numery, tylko Żyd
    potrafi lepiej od Polaka mnożyć trupy, ale już niedługo, niedługo, już my mu,
    parchowi pokażemy. No więc dalej ten Motyka. Gdy ja się tu rozwodziłem nad tą
    grą, Motyka nie ustawał w badaniach i odkrył 7,5 miliona polskich ofiar UPA,
    tyle, że chłop zmądrzał, nie pi.erdolił się z jakimiś kwerendami, z jakimiś
    porównywaniami czegoś z czymś, jakimiś dokumentami, które i tak sa fałszywe, bo
    wiadomo, ani UPA, ani Sowieci,ani hitlerowcy w tym względzie nie próżnowali.
    Motyka przyjął metodę pani, która napisała cytowany przez Lechowskiego artykuł,
    na zasadzie: "a yebnę se coś z kapelutka i tak się nikt nie kapnie, a jak sie
    ktoś przyssie, to dostanie zyebkę, że banderowiec, że zaniża". Mamy więc Motykę
    z 7,5 milionami ofiar UPA i dodajmy do tego, że wykrył również, że Ukraińcy
    wymyśli te wszystkie polskie odwety. I tu się pojawia problem matematyczny, bo w
    zasadzie Motyka mógł poprzestać na najwyższej proponowanej stawce, czyli na 1,5
    mln ofiar, już to mu dawało pozycję polskiego historyka a on ją pomnożył przez
    pięć i jak go w takiej sytuacji zawakwlifikować, czy to np. historyk polski do
    którejś potęgi? Poniżej podaję link, do blogu Wołynianki, kobieta, przeżyła
    tragedię na Wołyniu, ale pisze tam: "Nikt nie wie ile UPA zabiło Polaków, może
    100 może 400 tysięcy." Przypuszczam, że ta kobieta jest dorosła i nawet fakt, że
    przeżyła tragedie wołyńską nie usprawiedliwia pisania głupot, bo jeśli zwalnia,
    to druga strona może twierdzić, że było na odwrót. Niestety nie jest to
    odosobniony przypadek, na podstawie, takiej luźno rzuconej informacji, niczym
    nie popartego stwierdzenia powstają różne durne artykuły, a nawet prace
    pseudonaukowe. Moja babcia będąc w szóstym miesiącu ciąży, wraz z moją 8. letnią
    wówczas matką i od dwa lata młodszą siotrą spi.erdalały przed banderowcami po
    tym jak zabili im męża i ojca , a mojego dziadka. Przeżyły i widziały straszne
    rzeczy, moja ciotka caly czas powtarzała wtedy, a niech nas już wreszcie zarżną,
    nie ch juz będzie spokój. Ale,ani moja matka, ani ciotka, nie piszą debilizmów
    na forach, czy blogach, że 100-400 tysięcy, może milion , dwa miliony. A może ta
    Wołynianka, to nie Wołynianka, tylko chooy wie kto? Mało wam 100 tysięcy!!!???
    Co chcecie udowodnić, co pokazać pisząc po raz tysięczny to samo. Czy macie
    ludzi za idiotów, analfabetów, za debili, którzy nie potrafią, czytać, albo
    "wyguglać" sobie "zbrodnie ukraińskie na Polakach", czy tak do obesranej śmierci
    chcecie te linki wklejać, żeby pamięć, sramięć itd. Kogo chcecie przekonać?
    Ukraińców? Czy wam się wydaje, że cała ta piątka z tego forum jest w stanie
    kogoś poza sobą przekonać, nauczyć, "wyprostować"? O co tak naprawdę wam chodzi,
    ale tak naprawdę. Co moja rodzina ma zrobić np. z tym - ciotkę mojej matki,
    Emilię, wujka Juliana, sześcioletnią Krystynkę, zamordowało UPA na poczcie w
    Nadwórnej. Jest tam a własciwie był, symboliczny grób. Tymczasem w 1963 roku
    bestialsko zamordowana przez UPA rodzina Moczulskich odnalazła się w Bytomiu, na
    ulicy Piekarskiej, gdzie mieszka do dziś. Uprzedzając atak Pysia - nie chcę
    przez to powiedzieć, że te 60 - 80 tysięcy trupów mieszka na ul. Piekarskiej w
    Bytomiu, ale ostrożnie z tymi "szacunkami", bo wyjdziecie na idiotów. Jeśli
    natomiast ktoś chce powalczyć ze mną na to kto ma więcej martyrologicznych
    trupów w rozdzinie, skasowanych przez UPA, Sowietów i Niemców, to zapraszam do
    walki w kwietniu, kiedy przyjadę do Przemyśla, nie każdy przyniesie swoje kwity
    i zobaczym, kto mi zaszczeka. A tu autentyczny dokument świadcżacy o 400
    tysiącach polskich ofiar wolynianka.blog.onet.pl/Zima,2,ID399106815,n
    O Jezu, jakie to długie.
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 27.02.10, 07:46
    Jo dlaczego ty mnie zarzucasz licytowanie się i statystykę? Nigdzie nie
    znajdziesz żebym się tym zajmował. Ja wyrażnie piszę tylko o zdegenerowanym
    systemie i jeszcze bardziej zdegenerowanych wyznawcach i kontynuatorach
    banderyzmu. Mogę cię zapewnić że najbardziej by mnie ucieszyło gdyby się okazało
    że jest tak jak to przedstawiają neobanderowcy. Nikt nie zginął z ręki upowca a
    wręcz przeciwnie doznali samych przyjemności. Byli troskliwie otaczani czułą
    opieką i na wszelkie możliwe sposoby ratowani przed okrutnymi szwabami i
    sowietami.Jestem gotów odszczekać wszystko co napisałem jeśli uda ci się
    przekonać i dowieść ze agitacja banderowców jest prawdą historyczną i nie ma
    zadnych dowodów a to co my wiemy sami i od innych jest jakimś wielkim spiskiem
    niewyżytych oszołomów i ksenofobów. Ja nawet w przypadku powodzenia twojej misji
    i walki o prawdę deklaruję że będę nosił do końca życia transparent z takim
    napisem; chwała bandera.oun,upa a Pawłokoma to największa zbrodnia ludobójcza
    wszechczasów dokonana przez lachów.
  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 27.02.10, 08:01
    Panie Jobrawvo - z całym szacunkiem do Pana osoby ,chialbym tylko
    zasugrować że chyba nie nalezy przejmowac sie tym co pisze kilku
    oszołomow świetnie zabawiających się tragedią ludzka ,która
    wlaściwie ich nie dotyczy( historia) .
    Przeciez im nie chodzi o żadna pamięć dla ofiar tamtego okresu
    lecz o podkręcanie atmosfery nienawiści wobec Rusinow a dotyka to
    głównie Rusinow -tu w Przemyslu i na Podkarpaciu.
    Stąd, kiedy wypominaja zbrodne nacjonalistow ukraińskich na
    Wołyniu ,Ja im przypominam zbrodnie nacjonalistów polskich pod
    Przemyslem ( aby było bliżej a wlaściwie na miejscu)
    Okreslają UPA że to bandyci nie partyzanci .Ja okreslam Ak że to
    też byli bandyci nie partyznci .Jednosześnie podaję argumenty
    historyczne zaznaczając że nie wszyscy w UPA i AK byli bandytami.
    Wydzierają się o rozliczeniu zbrodniarzy - ja podkreslam że
    zarowno z jednej i drugiej strony tych zbrodniarzy nie ma -wymarli
    więc nie ma potrzeby siać zamęt oraz ziarno nienawiści by ktoś
    trzeci zbieral tego plon.itd
    Ale najbardziej ich denerwuja to że zawsze nawoluję do pojednaia
    przytaczając -cytując slowa biskupów Kościola rz- kat
    Wybaczamy i Prosimy o Wybaczenie !.
    Gdyz są to jedyne rozsądne slowa w sytuacji w jakiej znaleźli się
    obecnie Polacy oraz Ukraińcy !
    Będę im to stale powtarzał - i przy każdej okazji !
    aż się tego nauczą na pamięć i wejdzie im to w krew !.
  • Gość: aaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 27.02.10, 08:43
    Jest zasdnicza roznica:
    W UPA prawie wszyscy byli bandytami, W AK niektorzy byli bandytami. I nikt tego
    nidy tu na forum nie negowal.
  • mat120 27.02.10, 12:50
    Jobrave, bądź łaskaw w końcu zauważyć, że nikt tu z Tobą nie
    licytuje się na ilości ofiar oszacowanych przez Motykę.:)
  • fanka_online 27.02.10, 08:37
    Niestety Mat, wszystko wskazuje na to, że "bóle kainowe" są chroniczne, a rany
    rozdrapywane nieustannie. I nie podejrzewałabym o ich jątrzenie żadnych wrogich,
    zewnętrznych sił, a wyłącznie jednostki związane ze środowiskiem organizacji
    nacjonalistycznych, z redakcją Naszego Słowa włącznie, podtrzymujące idee
    rewizjonizmu historycznego i propagujące kłamstwo w miejsce niewygodnej prawdy o
    ludobójstwie Polaków.
    Przyznaję, że zanim zaczęłam pisać na tym forum, nie miałam pojęcia o skali i
    stopniu wspomnianego powyżej ogłupiania oraz ilości osób zaangażowanych w
    szkodliwą propagandę "historii po mykołowatemu", co ze zrozumiałych względów,
    jest niepokojące.

    I jeszcze post scriptum dotyczące tematu nieruchomości, mała scenka rodzajowa.
    Rzecz się dzieje we wczesnych latach 90-tych. Autobus PKS zmierzający do Sanoka
    szczelnie wypełniony "turystami" zza wschodniej granicy i ich kraciastymi
    torbami. Siedząca tuż obok mnie kobieta zachwyca się kolejno mijanymi domami i
    zadbanymi gospodarstwami. Towarzysząca jej koleżanka w pewnym momencie mówi;
    "Nie przejmuj się, niedługo odbierzemy swoje i będziesz mogła sobie w tych
    domach wybierać!", na co pół autobusu wybucha radosnym śmiechem, a ja, z małym
    dzieckiem na kolanach czuję dreszcz biegnący po plecach.
    Nie sądzę, aby kobieta z autobusu sama wymyśliła sobie pomysł "odbierania" ( nie
    odkupywania!) gospodarstw Polakom. Siły, którym zależy na podtrzymywaniu idei
    nienawiści i nadziei nagłego wzbogacenia się skrajnie zubożałego narodu,
    stosujące zniewalanie umysłów szkodliwą propagandą, nie zaprzestały swojej
    działalności, chociaż wspomniane powyżej "niedługo" przeciągnęło się do blisko
    dwudziestu lat, a opanowana bogacącą się oligarchią i klanami mafijnymi Ukraina
    z każdym rokiem oddala się od cywilizowanego świata.
  • Gość: Miki IP: 79.139.112.* 27.02.10, 10:22
    Panie aaa - - z
    Z tą swoją teorię co wszyskich lub prawie wszyskich z
    odniesieniem bohaterow i bandytów powinien Pan zapoznać Niemca dla
    którego ci z AK to byli wszyscy Bandytami a ci z UPA wszyscy
    Partyzantami.
    Dla mnie wszyscy z AK i z UPA byli Partyzantami ( poza
    wyjątkami - bandytów kórych nie brakowało tak w AK jak i w UPA)
    Jednak w tej kwestii co przekonuję Pana ( Was ) z odniesieniem do
    określenia Partianen i Banditen -to Pan ( Wy) stale upieracie się
    że AK to faktycznie Banditen( bo tak stanowiły kowencje
    międzynarodowe a wy uparcie w tym temacie milczycie )
    Jednak oczywiste bandyctwo uparcie zwalacie na inne organizacje
    zbrojne nie tylko na UPA lecz nawet na te co miały charakter
    wolnościowy pomimo że obecnie propagandowo politycznie niewygodne .
    Polak zwlaszcza z AK ma zawsze być bohaterski ,szlachetny,
    dzielny , udzielający wszelkiej pomocy nawet nie bacząc na swoje
    dobro , oddany wolności i sprawiedliwości itd itd .
    Inni to zbrodniarze ,bandyci a nawet dzikusy jak ci z UPA Ukrainy
    i Talibowie ( a Polska to wielka cywilizacja tylko daczego ten
    minister Dzrewicki nazwal Polskę dzikim krajem - to chyba musi być
    Cham i nie o polskich korzeniach )
    Trudno - trzeba się pogodzić że :
    Bandyta jest bandytą i nie ważne z jakiej formacji . Dzisiaj w
    Afganistanie niewinne kobiety i dzieci też morduja nie z UPA a
    propagandowo twierdzi się że jest to bohaterski czyn zolnierza (
    nie powiem jakiego) godny nasladowania i hwały więc chcecie być
    bohateami do Afganistanu -zapraszamy - dobrze zapłacimy ?.
    W identyczny sposób gloryfikujecie bandytów z AK wskazując na
    bandyctwo UPA.
    A tymczasem i w AK i UPA byli Partyzanci ( choć Niemiec z
    odniesieniemdo AK uważa że BANDYCI)ale wśród tych Partyzantow byli
    zwykli BANDYCI co mordowali niewinnych ludzi ( w tym kilku letnie
    dzieci) jak w Pawlokomej i Małkowicach zabawiając się jednoczesnie
    tymi zbrodnami i tą tragedią ludzką -tak jak to czynicie obecnie na
    tym forum .
    Jednac się Potrzeba nie zaś igrzysk i zabaw z ludzkiego
    nieszczęścia - jak sadystycznym zwyrodnialcom na jakich si,e
    kreujecie .
    Kto popiera Bandyte sam staje się współbandytą .
    Wy to Bandyctwo popieracie z odniesieniem do AK natomiast ja nigdy
    nie twioerdzilem że w UPA nie było Bandytów i takich samych
    bandytow nie brakowalo w AK . Więc w przeciwieństwie do Was nie
    jestem współbandytą .I tym sie diametralnie różnimy !-O!
    Módlcie sie i powtarzajcie
    WYBACZAMY i PROSIMY o WYBACZENIE !
    PS
    Pani Faniu - a ta Pani w autobusie co jechała do Sanoka czasemi
    nie szeptala pani do ucha:
    PAMIATAJ LASZE - ( Faniu) SZCZO PO KRAKIW NASZE ?
    a Pani jej w odpowiedzi !
    Wie Pan Co !
    Ukraina to piękna polska kraina !
    Ot zwykła nie odpowiedzialna dziecinada - taka jak ze strony tych
    co na tym forum nakrecają wzajemna nienawiść oraz wrogość wobec tak
    bliskich sobie nacji jak Polacy i Ukraińcy .
    Jak by tak Niemiec w autobusie to mwił z odniesieniem do Prus i
    Śląska -co by Pani mu na to odpowiedziala ?
    pewnie ;
    Pamiętaj Szwabie że i za Odrą też was Ograbię !
    Śmieszne - NO NIE ? ale pytanie PO CO TO KOMU DZIŚ POTRZEBNE
    w UE ( Pewnie to nie pomysli pani rozumowania: że To co nasze to
    nie Wasze a to co Wasze to jest nasze ! - Dobre rozumowanie - tak
    od serca po polsku ! To porzekadlo doskonale znacie na pamięc -na
    więcej nie stać a Polak Potrafi i ma Pammięć że Hej !)
  • Gość: aaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 27.02.10, 12:46
    No wiec idac za rada Mykoly porozmawialem w ciagu ostatnich godzin z paroma
    Niemcami i oni nie twierdza, ze AK to byli bandyci. Wprawdzie kilku z moich
    rozmowcow w ogolen nie wiedzialo co to AK wiec tym bardziej nie mogli uwazac ich
    za bandytow.
    Poza tym co do tego, ze Upowcy byli mordercami ma zdanie jakiegos Niemca?
    Wsrod Polakow zdarzali sie zwyrodnialcy i , jak juz pisalem nikt tego nie
    neguje. Ale nie sadze, zeby mozna sie bylo zgodzin na twierdzenie, ze ten fakt
    usprawiedliwia bestialskie morderstwa kanalii z UPA.
  • Gość: Genowefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 10:28
    > wczesnych latach 90-tych. Autobus PKS zmierzający do Sanoka
    > szczelnie wypełniony "turystami" zza wschodniej granicy i ich
    kraciastymi
    > torbami.
    > a ja, z małym
    > dzieckiem na kolanach czuję dreszcz biegnący po plecach.

    Czy używanie dezodorantu pod pachami w tych okolicznościach jest
    koniecznością. Bo wybierając z kraciastej torby produkt zagraniczny
    i polski to ja wybiorę polski z powodów patriotycznych. Moze tylko
    ten zapach tanich perfum i potu i tak pozostanie.
  • Gość: O! IP: 79.139.112.* 27.02.10, 10:46
    Widzisz Faniu jak ci Pani Gienia dowaliła - bardzo
    śmierdząco -fuj .
    I Pani Gienia ma racje ? Bo przecież zawsze
    Pamieta Gienia ,że świat się zmienia
    teraz trudno o Jelenia
    a tu Fania się nie zmiwnia i wychodzi na Jelenia -O!
  • Gość: zetzet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.10, 11:48
    Mykoła vel miki vel O! vel OO! vel Tak Tak vel Fiki Miki vel...
    Twoja inteligencja jest powalająca, nie każdy daje sobie z nią radę.Zastanawiam się tylko, dlaczego mimo twojego wieku (pamiętasz globulki Zet!) nie zrozumiałeś dlaczego Niemcy określali AK banditen a UPA partizen,
    i dlaczego nas odsyłasz po odpowiedź do Niemców a nie zapytasz ich sam?
    Twój ralatywizm który uprawiasz, porównując rzeczy nieporównywalne,
    zachwyt nad marmoladą Made in Mykoła wytwarzaną z g..na i miodu jest wręcz genialny.
    Ale uważam że masz prawo do życia i istnienia (choćby na tym forum)
    Niestety nie każdy daje się na to nabrać.
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 27.02.10, 13:07
    Drugi mąż mojej śp. Babci, śp. Bronisław, był człowiekiem prostym, nie znał się
    na historii, tylko na robieniu nagrobków, bo był kamieniarzem. Historię jeśli
    znał, to jedynie poprzez osobiste doświadczenia. Był w obozie pracy w Niemczech,
    w Norwegii, pracował tam przymusowo dla organizacji. Bardzo chwalił Niemców, bo
    organizowali więźniom święta Bozego Narodzenia, a ci którzy pracowali
    efektywniej nagradzani byli wiekszymi racjami zywnosciowymi. Kiedy okazało się,
    że popsuł mu się wzrok, Niemcy zabrali go do okulisty i wrobili mu okulary,
    przechowywał je do końca zycia w oryginalnym pudełeczku z napisem "brulle".
    Chwalił Niemców za czystość, dobrą organizację, sprawiedliwość. Auschwitz uważał
    za jedną wielką ściemę, żydowski i komunistyczny wymysł. Bronisław był synem
    Polaka i Rusinki, tak dawniej mówiono o Ukraińcach - Rusini i tak do dzisiaj
    mówi np. moja matka. Choć Bronek był pół-krwi Rusinem, Rusinów nie darzył
    sympatią, od czasuw, a walk o Przemyśl i Lwów był nastawiony do nich wyłącznie
    antypatycznie. W latach 80. 90. zaczął odwiedzać go mieszkający w pobliżu
    sąsiad, Ukrainiec, który był w UPA, siedział za to w więzieniu. Gość chodził o
    lasce, bo miał coś z nogą (laska okaże się ważnym elementem tej opowieści).
    Bronisław, choć antypatycznie nastawiony, uznał, że nie ma co sie boczyć, gość
    odsiedział swoje, zapewne zrozumiał swoje winy, wszystko jest ok.
    To był początek lat 80. przyszedłem do babci odebrać jakiś tort. Rozmawiałem z
    nią w kuchni, a w pokoju siedział pan z UPA i rozmawiał z Bronisławem o polityce
    w czasach Bieruta. Nie śledziłem przebiegu tej rozmowy, ale w pewnym momencie
    Bronisław zaczął wykrzykiwać do pana z UPA "ty banderowski sku...synu!"
    okładajac go przy tym jego własną laską. Pan z UPA trafił do szpitala z ciężkim
    pobiciem, a Bronisław do sądu. Dostał jakis niski wyrok w zawieszeniu i zarówno
    w trakcie rozprawy jak i po dziwił się, że spotkało go to za pobicie banderowca.
    Głośno zastanwiał się, czy przemyski wymiar spraiwedliwości nie jest przypadkiem
    opanowany przez banderowców, za co sąd go upominał. Dalczego nagle Bronisław,
    który przez kilka lat serdecznie przyjmował sąsiada nagle skatował go jego
    własnym kijem? Otóż pan z UPA nieopatrznie stwierdził: Jak tu już będzie
    Ukraina, to was wszystkich przesuniemy za San. Owszem byli i są wśród Ukraińców
    tacy, którym sie marzyła i marzy Ukraina po San, a może nawet po Wisłę, ale ja
    znam też i takich Polaków, i to ludzi całkiem poważnych, którym się marzy
    odzyskanie Lwowa i Wilna i przepędzenie w pi.zdu Litwinów i Ukraińców. Takich
    Ukraińców i Polaków uważam za niebezpiecznych idiotów i chętnie osobiście bym
    ich rozstrzelał i wrzucił razem do jednego dołu. Uważam, że w dzisiejszych
    czasach zagrożenie ukraińskie, czy polskie jest wyłącznie hipotetyczne, na pewno
    trzeba być czujnym reagować na niebezpieczne zjawiska, ale spokojniej, znacznie
    spokojniej niż dzieje się to na tym forum. Jeśli uważamy się za naród wyjątkowy,
    madry, dobry, honorowy, to musimy wykazać się tymi cechami. Na Ukrainie powstał
    Instytut Pamięci Narodowej. Podniosła się w Polsce wielka w wrzawa, bo instytut
    będzie gromadził dowody w sprawie zbrodni popełnionych na Ukraińcach, w tym
    przez Polaków, no i dobrze, niech gromadzi, niech ukraińscy historycy
    przyjeżdżają do Polski i niech polscy bez przeszkód jadą tam, niech wspólnie
    ustalą - w miare możliwości prawdę historyczną, niech jedni drugim pomagają
    niech ustalą ponad wszelką watpliwość, kto, kogo i gdzie. Odbędzie się to z
    pozytkiem dla obu stron. Jednocześnie z całą stanowczością tepić trzeba
    wszystkie "dzikie" upamiętnienia, zarówno po jednej i po drugiej stronie. Jesli
    juz mają byc, to oficjalne poprzedzone badaniami łącznie z ekshumacją. To
    wszystko wymaga bardzo dojrzałego, spokojnego podejścia. Wczoraj w ambasadzie RP
    rozmawiałem z Radkiem Sikorskim, był swieżo po wizycie w Kijowie, MSZ ma pewne
    pomysły na rozwiązanie kwestii o których tu zawzięcie dyskutujemy, ale warunkiem
    -jak powiedział - jest odsunięcie L. Kaczyńskiego od władzy, ja chętnie się do
    tego przyłożę.
  • mat120 27.02.10, 18:41
    Gość portalu: jobrave napisał(a):
    Wczoraj w ambasadzie RP rozmawiałem z Radkiem Sikorskim, był swieżo
    po wizycie w Kijowie, MSZ ma pewne pomysły na rozwiązanie kwestii o
    których tu zawzięcie dyskutujemy, ale warunkiem -jak powiedział -
    jest odsunięcie L. Kaczyńskiego od władzy, ja chętnie się do tego
    przyłożę.

    Czyli za zostanę prezydentem to zrezygnuję z dotychczasowej praktyki
    nic nierobienia, chowania głowy w piasek i wystawiania zadka?:)
  • Gość: umieram z ciekawoś IP: *.fejk.se 27.02.10, 22:07
    ma pewne pomysły na rozwiązanie kwestii o
    których tu zawzięcie dyskutujemy

    Czyli pomoże wam zwalić winę za Pawłokomę na Ukraińców albo Żydów???
  • mat120 27.02.10, 22:48
    Gość portalu: umieram z ciekawoś napisał(a):

    > ma pewne pomysły na rozwiązanie kwestii o
    > których tu zawzięcie dyskutujemy
    >
    > Czyli pomoże wam zwalić winę za Pawłokomę na Ukraińców albo
    Żydów???

    Nie wiem jakie pomysły może mieć minister, który przez lata
    swego "ministrowania" udowodnił, że jego najlepszymi pomysłami był
    całkowity ich brak.:)) Może strzeli jakąś nową minę.:)
  • Gość: :) IP: 109.243.199.* 27.02.10, 11:44
    I nie podejrzewałabym o ich jątrzenie żadnych wrogich
    zewnętrznych sił, a wyłącznie jednostki związane ze środowiskiem
    organizacji nacjonalistycznych, z redakcją Naszego Słowa włącznie,
    podtrzymujące idee rewizjonizmu historycznego i propagujące kłamstwo
    w miejsce niewygodnej prawdy o ludobójstwie Polaków.


    A o jakiś przykład negowania ludobójstwa Polaków na tym forum
    mógłbym poprosić?
    O uzasadnianie reszty wywodu nie proszę ze zrozumiałych względów.
    Sam wszak napisałem, że tylko zdrajca i banderowiec może mieć
    czelność pisać o fobii i głupocie prawdziwych Polaków,
    reprezentowanych w tym wątku przez wybitną panią badaczkę,
    wielbiciela jej talentów pana Lechowskiego i pana Pysia, który
    zapomniał donieść co tam panie w Pikulicach, ale na pewno się
    zreflektuje i napisze.

    Przyznaję, że zanim zaczęłam pisać na tym forum, nie miałam
    pojęcia o skali i stopniu wspomnianego powyżej ogłupiania oraz
    ilości osób zaangażowanych w szkodliwą propagandę "historii po
    mykołowatemu", co ze zrozumiałych względów, jest niepokojące


    Ja tam miałem pojęcie o skali ogłupiania, bo z rewelacjami szanownej
    pani badaczki już się kiedyś zetknąłem. Opis współczesności "po
    mykołowatemu" jest lepszy od historii "po mykołowatemu"? Czy może
    uważasz, że ogłupianie w słusznej sprawie jest OK? Nie, nie jest.
    I czym się właściwie różni Twoja argumentacja od argumentacji
    Mykoły? Na poparcie tezy o rzekomym wykupywaniu nieruchomości w
    centrum Przemyśla oraz tworzenia zamkniętych ukraińskich enklaw
    wokół niego przytaczasz historyjkę o odbieraniu, a nie wykupywaniu
    gospodarstw zasłyszaną 20 lat temu w PKS-ie.
    Zbrojcie się ludzie, bo jedna pani drugiej pani powiedziała w
    autobusie, że będą odbierać, a przecież wiadomo jak. Najlepiej jakąś
    rzeź prewencyjną zorganizować, żeby sobie nie myśleli.

    Siły, którym zależy na podtrzymywaniu idei nienawiści i nadziei
    nagłego wzbogacenia się skrajnie zubożałego narodu, stosujące
    zniewalanie umysłów szkodliwą propagandą, nie zaprzestały swojej
    działalności, chociaż wspomniane powyżej "niedługo" przeciągnęło się
    do blisko dwudziestu lat,


    Znaczy, że już będą odbierać i wyrzynać, bo te 20 lat od podróży
    autobusem jakoś właśnie mija? Nie żebym się czepiał. Tak pytam, bo
    nie chciałbym przeoczyć. Milionerem wprawdzie nie jestem, więc
    zubożały naród nie będzie miał ze mnie specjalnego pożytku, ale na
    jakąś dekapitację chyba mógłbym liczyć? Jak nienawiść, to nienawiść
    w końcu, a za zdemaskowanie prawdziwych intencji wrogich sił może mi
    po czasie jakiś pomniczek postawią. Lepsze to niż zdechnąć na Volvo
    S 80, co mi niechybnie grozi, jak nadal będę taki nieuważny, a to
    raczej nieuleczalne :)
  • Gość: Tak Tak IP: 79.139.112.* 27.02.10, 12:12
    To forum wygląda tak ( niby ma wyglądać Tak)
    opluwać Ukraińcow , czynić z nich urodzonych zwyrodnialców i
    bandytow, żadać szczególnego napiętnowania oraz zadość uczynienia
    od Ukraińca a jednoczesnie Polaka kreować na bohatera i wielce
    cywilizowany narod bez zbrodniarzy oszustow ,klamcow,świń,Chamow i
    brudasow itp.
    Wszyscy jednogłośnie mają takiej opini PRZYTAKIWAĆ i nie wolno
    powiedziec -zadnego choćby prawdziwego słowa lub podzielić sie
    prawdziwą opinią.
    Bo inaczej staje sie ten oponent lub obrońca prawdy - szowinistą
    nacjonalista, banderowcem ,głupcem ,klamcą , oszcerca, wręcz
    zacieklym wrogiem polski oraz polskości itd itd .
    Tak tutaj na tym forum - ma byc -czyli ORNUNG czyli nadal po
    Bolszewicku lub w Hilera wydaniu bo Rasa Panow mowi a rasa pod
    ludzi słucha i przytakuje chocby Pan kłamał i oszukiwal( cenzorzy
    jak wsciekłe psy czuwaja ,gryzą oraz zaszczekują - a tu jest ich
    kilku razem z jakimś Psiną na czele) .
    Co do banditen i Partizanen - to nie mnie o to pytać lecz Niemcow
    i historykow polskich -zwlaszcza Wojska Polskiego ,bo oni ten
    temat doskonale znają i wyjaśniają z odniesieniem co dotego że
    Niemiec miał tak prawo mowić . A skoro mial takie prawo to
    Ukrainiec i Polak też ma takie prawo .
    Tak tak twierdzi jednak że AK nie było Banditen lecz Partizanen a
    ci banditen znajdują się wkazdej nacji i każdej organizacji typu aK
    i UPA . Więc nie ma co okreslac UPA Banditen a AK Partizanen bo
    akurat dla Niemca i Historyka WP jest odwrotnie. A tu fałsz i
    obluda w polskim wydaniu i w polskiej propagandzie przesiąknietej
    jeszcze szowinizmem i nacjonalizmem w wydaniu bolszewicko-
    hitlerowskim z agresją przeciwko mykole - bo mowi prawdę . Skoro
    klamie sieje nienawść bądź szkaluje polski narod - to od tego jest
    prokurator oraz Sąd .
    Tak to widzę
    TAK TAK -tak to widze i tak to odbieram . Tym ktorym to nie na
    rękę to ich sprawa nie moja bo jako Rusin mam takie samo prawo mieć
    Polaka za bandyte jak polak ma Ukraińca za bandytę jednak znacznie
    większej krzywdy od Polakow doznali Ukraińcy niźli Polacy od
    Ukraińcow.
    TAK TAK - fałsz i obluda wasza nie ma granic dlatego moje motto -
    identyczne z biskupami kosciola rz-kat.
    Wybaczamy i Prosimy o Wybaczenie - PONIATNO czy NIE ROZUMNO - Hę
    Tu wiek nie ma znaczenia - wystarczy popatrzeć na powaznych i
    wiekowych politykow polskich, co mówia ,jak mowią oraz jak się
    zachowuja .
    Blazny w szczegolnym wydaniu zaś z polski uczynili nie normalny
    kraj lecz CYRK w swoim wydaniu .
    Jednać nam nie trzeba - BŁaZNOWAĆ
    Nie być zetzet czyli niby dobrze widzi a zezowaty -widzący na skos
    lub krzywo widzący - widać stąd taka- ksywa Zet Zet - też bez
    myslącego błazna-cenzora tego forum .
  • lechowski51 27.02.10, 12:46
    mykola pisze;
    Dla mnie wszyscy z AK i z UPA byli Partyzantami ( poza
    wyjątkami - bandytów kórych nie brakowało tak w AK jak i w UPA)
    Jednak w tej kwestii co przekonuję Pana ( Was ) z odniesieniem do
    określenia Partianen i Banditen -to Pan ( Wy) stale upieracie się
    że AK to faktycznie Banditen( bo tak stanowiły kowencje
    międzynarodowe a wy uparcie w tym temacie milczycie )

    Od paru miesiecy nie polemizuje z tym banderowcem.Ty razem uczynie wyjatek, bo
    te slowa powtarzane jak mantra,stanowia o istocie sporow na tym forum pomiedzy
    Polakami a Ukraincami mieszkajacymi w Polsce.
    Dla neobanderowcow istnieje znak rownosci pomioedzy AK a UPA.Dla neobanderowcow
    dlatego tez,nie ma rowniez rozroznienia pomiedzy ludobojstwem na Wolyniu i
    Malopolsce dokonanego rekami upowskich rzeznikow a Pawlokoma,ktora byla
    incydentem w dziejach walk polskiego podziemia.
    Wystarczy siegnac do dokumentow stanowiacych o celach i metodach jakie stawialy
    przed soba AK i UPA aby sie przekonac ze rzez niewinnych polskich kobiet i
    dzieci stanowila cel jaki sobie ukrainscy zbrodniarze z UPA postawili na drodze
    do Wilnej Ukrainy.
    Dla mnie jako Polaka nie jest istotne czy w Pamlokomie wymordowano 150 czy 350
    niewinnych i bezbronnych ludzi.Jest to czyn ochydny niezaleznie z jakich pobudek
    zostal dokonany.Nie interesuje mnie rownie i wielu na tym forum Polakow,czy
    racje ma Motyka czy inny historyk.Nie interesuje mnie jobrave czy upowscy
    rzeznicy zaszlachtowali 80 czy 200 tys niewinnych istot.Dla mnie sa
    zbrodniarzami a nie partyzantami i zolnierzami na jakich chca ich tutaj i na
    innych ukrainskich forach mianowac mykola,darino czy piotrz.
    Oni nie zachowuja zwyczajnej ludzkiej przyzwoitosci gdy zwyrodnialcow z UPA
    zrownuja z zolnierzami AK.Lepiej!Upowcow zrownuja swiadomia z Ukraincami.
    Powtarzam wiec jeszcze raz.Rzeznicy upowcy to czesc narodu ukrainskiego.Rzeznicy
    upowscy mordowali tez swoich rodakow ktorzy nie akceptowalo ich faszystowskiej
    ideoologii i metod.
    Celowo w tym watku upublicznilem material mowiacy o Pawlokomie jako nowym
    Jadwabnem.Jeszcze nie tak dawno Gross i jego pomagierzy z GW chcieli nam wmowic
    ze niczym nie roznimy sie od Niemcow,bo w Jedwabnem spalilismy 1500
    Zydow.Dzisiaj mykola i inni neobanderowcy na tym forum mowia-Jestescie tacy sami
    jak Ci z UPA,tak samo jak oni dokonaliscie zbrodni w Pawlokomie.
    Podaj wiec reke jobrave klamcy mykole i spieraj sie czy jego wspolbracia z UPA
    wymordowali nas 80 czy 200 tys...ja na bicie piany w neobanderowskim bagnie nie
    mam sil.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: zetzet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.10, 12:49
    Mykoła nie używaj tu swojej marmolady
    to już nie działa, zmień recepturę!
    ale nie będzie to już marmolada!
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 27.02.10, 15:20
    Jo wyłożyłeś punkt widzenia sprawy przez rząd który ma gdzieś ten epizod
    historii. A sikorski wyrażnie powiedział w tv że wspólna komisja ustali wspólną
    historię tak aby nie było zadrażnień. Chyba nie jesteś na tyle niedomyślny aby
    nie wiedzieć jak to ustalanie będzie wygladało. Jedynym sposobem jest likwidacja
    ugrupowań nacjonalistycznych i neobanderowskich a przede wszystkim
    przeproszeniem i wyrzeczeniem nacjonalistycznych mrzonek których jedynym celem
    jest życie na koszt innych poprzez rabowanie, mordowanie i grabież. Ja wiem że
    ludziom którym przez całe życie wmawiano że grabieżca, morderca i okrutnik jest
    bohaterem trudno pojąć że można żyć inaczej. Po bożemu i w zgodzie z
    sąsiadami.Nie jest to sprawa na dzisiaj. Muszą minąć pokolenia aby tę prawdę
    opanować. Ale zacząć trzeba już dziś!
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 27.02.10, 17:17
    Mamy tu od czynienia z pewnym nieporozumieniem, otóż partyzantka nie jest sama w
    sobie słowem o konotacji negatywnej, czy pozytywnej, słowo to określa jedynie
    sposób prowadzenia walki, a partyzantki były różne: prawicowe, lewicowe,
    faszystowskie, szlachetna i bandycka, różne. Często słyszymy, że ktoś źle się
    czuje, bo ma tarczycę, czy prostatę, ale tarczycę ma każdy ssak, a prostatę
    każdy mężczyzna, dopiero jesli powiemy o nadczynności, niedoczynności, lub
    nowotworze w pierwszym przypadku i np. przeroscie, czy nowotworze drugiegfo
    organu, wówczas wiemy o co naprawde chodzi, tak więc partyzantka sama w sobie,
    to jedynie oznaczenie sposobu walki. Jesli jednak partyzanci biją, mordują
    ludność cywilną, rabują, to jest to nadal pratyzantka, bo oprócz tego bije się
    jeszcze z regularną, lub regularnymi armiami itp., tyle, że bandycka. A jeśli
    element walki nie występuje, to jest to zorganizwana grupa przestępcza. UPA
    oprócz eksterminacji polskiej i nie tylko polskiej ludności cywilnej walczyło
    równiez przeciw Sowietom, Polakom i Niemcom. Takie są fakty. Choć sporo ludzi na
    zachodniej Ukrainie, oraz - jak sądzę - większość Ukraińców w Polsce ocenia UPA
    pozytywnie, przyrównując UPA do AK, to pod pewnymi względami ma rację, ale tylko
    pod pewnymi - obie te formacje walczyły o wolność swoich narodów. I niestety na
    tym porówania się kończą - bo UPA dokonywała również zaplanowanych czystek
    etnicznych i w zasadzie nawet od tego zaczęła, a Armia Krajowa takiego zadania
    nie miała, a ponieważ nie miała, tych zbrodni było bez porównania mniej.
    Zbrodnia rodzi zbrodnię. W latach 90. byłem w Izraelu, zeby zrobic wywiad z
    Salomonem Morelem, powojennym komendantem obozu w Jaworznie. Temu człowiekowi
    Niemcy wybili całą bliższą i dalszą rodzinę. Morel miał w dupie swój naród
    żydowski, holocausty, shoahy, on przezywał stratę rodziny i postanowił, że
    poswięci swoje zycie na to, by mścić się na tych co mu to uczynili. I tak
    poprowadził swoje zycie, ze wreszcie Niemcy wpadli w jego łapy i Ukraińcy
    zresztą też, czy nawet Polacy. Nie krywał, że wyprawiał tam potworne rzeczy
    mając przed oczami trupy sowich bliskich. Byc może gdyby nie Bandera i jego
    zausznicy UPA zasługiwała by na miano bohaterskiej formacji, ale ta czystka
    absolutnie to przekreśla. Bandera, chciał, żeby poza zakończeniu wojny mieć w
    ręku atut w postaci czystych etnicznie terenów, na których miało powstać
    wysnione ukraińskie państwa. Jak juz wspomniałem, Armia Krajowa, podległa
    rządowi w Londynie, nie miała takich zleceń od rządu, nie mówiono tram Borowi -
    Komorowskiemu: "Słuchaj, wyrżnij tych Ukraińców, bo jak się wojna skończy, to
    Galicja Wschodnia do nas wróci. Wyczyść to w cholerę." Do chwili kiedy można
    było sądzić, ze tzw. kresy ponownie będą polskie, żadnych dyspozycji czyszczenia
    z Ukraińców nie było. Później tym bardziej. Akcja "Wisła" nie była ani w teorii,
    ani w praktyce czymś co miało na celu fizyczną eliminację Ukraińców. Co nawiasem
    mówiąc bardzo mnie dziwi, bo okazja po temu była wymarzona, żeby raz na zawsze
    kwestię ukraińską. Ja gdybym był decydentem i posiadał opowiednie predyspozycje
    charakterologiczne, kazałbym wojsku i milicji wybić całą cywilną ludność
    ukraińską, łącznie z dziećmi i zwaliłbym to na polskie podziemie, ludowe państwo
    polskie urządziłoby piękny pogrzeb, czy pogrzeby i byłoby po sprawie - a dodatek
    szybko i tanio. Na szczęście dla Ukraińców nawet komuniści nie byli tak
    pragmatyczni i pomysłowi jak ja. Jakkolwiek to zabrzmi, ekterminacja ludności
    polskiej mogła sie jeszcze - punktu widzenia banderowców (nie mojego) - dać
    uzasadnić, ale przecież 1944, a w 1945 na pewno, wszytstko już było jasne - na
    Samostijną Ukrainę,w granicach, które wczesniej roiły się Banderze, nie było
    szans. Polska nie miała szans na Lwów i wilno, a Ukraińcy tymbardziej na własne
    państwo, ale czystek nie zaprzestano, kontekście istniejącego juz podziału
    świata, nabrały one wymiaru tragicznego absurdu. Możemy sie oburzać na upowców,
    na Banderę, nie możemy się oburzać na zwykłych ludzi. W wiekszości byli, to
    prości wieśniacy, nie mający pojęcia o wielkiej polityce, któremuś z nich np.
    Polacy zamordowali bliskich i on nie będzie bawił się w subtelności, nie będzie
    myślał i dociekał: "Aha, to musieli być jacyś źli Polacy, bo dobrzy nie
    zatłukliby mi rodziny", albo "Dobrze ci Polacy zrobili, bo pewnie UPA znowu
    wytłukło jakichs Polaków. Ok należało mi się." Zwkły szary człowiek nie rozumuje
    całościowo, on patrzy przez pryzmat własnych doswiadczeń, nie anlalizuje
    sytuacji międzynarodowej, jego świat to jego rodzina jego wioska i dwie trzy
    sądziedzkie czasem wyprawa do powiatu. Już go nikt nie przekona, że Polacy są w
    porzo, tak jak nikt nie przekona tych Polaków co przezyli upowskie rajdy, że UPA
    to konfraternia kryształowych rycerzy. Nie zawsze wiem o co Mykole chodzi, ale
    ja mając obrzydzenie do standardowego podejścia do kwestii o których dyskutujemy
    i dystans, na który juz czas najwyższy, nie widzę w jego wypowiedziach, żadnego
    "banderyzmu", ani poparcia dla zbrodni jego pobratymców. to, że pewnych rzeczy
    nie nazywa po imieniu, że unika odpowiedzi na pewne pytania, może wynikac ze
    zupełnie innych powodów, trzeba wziąc również pod uwagę, ze przezył w
    dziciństwie akcję Wisła, co mogło przecież być jakąś traumą, złym
    doświadczeniem. No ale jest juz chyba na tyle dojrzały, żeby jednak nie
    porównywać UPA do AK, która nota bene rozwiązana została w 1945 roku. Jeszcze o
    słowo dr. Koniecznym, zdarza mi się zwracać do ludzi wulgarnie, ale nigdy nikogo
    nie obgaduję, unikam tez plotek, ale jesli chodzi o dr. Koniecznego, to po
    pierwsze, cały ten jego "background" dotyczacy Pawłokomy jest bardzo płytki,
    jednostronny - mieszkali tam źli ukraińscy podp.ierdalacze i polscy święci, ale
    dr. Konieczny przez większość swego życia uczciwie i gorliwie służył komunistom,
    a oni uczciwie go nagradzali. Mnie to akurat nie przeszkadza, ale co na to Mat,
    Pysio o Lechowski dla których taka okoliczność jest dyskwalifikująca?
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 27.02.10, 18:14
    Jeśli o mnie chodzi to chciałem się zapytać skąd ty masz czas na szkolenie i
    czy to są korepetycje za które płacisz czy ten twój prowadzący ma papiry w
    porządku chodzi o kwestię dotyczącą psyche. My nie mamy pięciu lat żeby nas
    takie pierdoły przekonały. Tak się domagasz papierów na to co my piszemy. To
    wymień jakąś operację przeciwko szwabom lub sowietom. O jedynej jaką znam to
    była przeciwko państwu którego upa była w większości obywatelami. Chodzi
    mianowicie o mordowanie umęczonych odwrotem naszych żołnierzy. Tu nie chodzi
    nawet o rodzaj i sposób walki ale o zbrodniczą ideologię która dopuszcza
    mordowanie i grabież .
  • mat120 27.02.10, 18:33
    Gość portalu: jobrave napisał(a):

    UPA oprócz eksterminacji polskiej i nie tylko polskiej ludności
    cywilnej walczyło równiez przeciw Sowietom, Polakom i Niemcom.

    Zapomniałeś jeszcze dodać, że również przeciw Ukraińcom. Mają tu
    całkiem niezły urobek.

    Gość portalu: jobrave napisał(a):
    dr. Konieczny przez większość swego życia uczciwie i gorliwie służył
    komunistom..

    Przyznam, że ten argument zwalił mnie z nóg.:)
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 27.02.10, 19:22
    Dlaczego nikt z neo banderowców nie chce przyjąć do wiadomości że stają się
    apologetami jednej z najbardziej zbrodniczych doktryn! Rozumiem ich powód. Jest
    to ideologia zakładająca że można żyć cudzym kosztem. Zamordować, ograbić i
    złupić co się tylko da. Ale prawda jest inna! Góra ma zawsze możliwość większą
    uniknąć odpowiedzialności i zwiać ze złupionym towarem i tam korzystać z owoców
    przestępczej działalności i cieszyć się beztroskim życiem. Natomiast porzucone i
    zdradzone doły muszą płacić za swoją łatwowierność i najczęściej kończy się to
    dla nich tragicznie. Jeszcze nigdy w historii świata ten typ nacjonalizmu nie
    doprowadził do zwycięstwa. Mam prawo przypuszczać że neo banderyzm jest
    wzorowany na upowskim nacjonalizmie. Już po raz nie wiadomo który się zdziwię;
    jak można być tak naiwnym, głupim i niepoprawnym.
    Mat ja myślę że z jego charakterem coś nie tak i należy się spodziewać jeszcze
    bardziej powalających rewelacji. On jest gotów uznać że to my zaatakowaliśmy
    będącą częścią naszego państwa ukrainę a niemcy i ruskie przybyli z odsieczą.
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 27.02.10, 20:12
    "dr. Konieczny przez większość swego życia uczciwie i gorliwie służył
    komunistom, a oni uczciwie go nagradzali. Mnie to akurat nie przeszkadza, ale co
    na to Mat,Pysio o Lechowski dla których taka okoliczność jest dyskwalifikująca?"
    To moja wypowiedź w całości. Myślałem po prostu, że podobnie jak pozostałe osoby
    z Forumowego Obozu Narodowego, nie ufasz komunistom. Tylko tyle. Jeśli chodzi o
    fakt pominięcia Ukraińców wśród tych z którymi walczyło UPA, to się śpieszę
    donieść, że UPA nie walczyło, bo trudno nazwać walka likwidację tych, którzy
    odmawialia służby w UPA, mordowania, pomagali Polakom, lub ukrywali ich. Chętnie
    bym gdzieś poczytał o upowcach, którzy nie chcieli zabijać, odmawiali wykonania
    zbrodniczych rozkazów, dezerterowali, albo tacy, którzy mieli wyrzuty sumienia.
    Oglądałem ostatnio na BBC4 reportaż o 7 esesmanach, którzy za Franco zanlexli
    azyl w Hiszpanii i do dziś tam zyją bez przeszkód. Tylko dwóch ma wyrzuty
    sumienia, pozostali maja w domach portrety Hitlera i zgodnie twierdzą, że Żydami
    i bolszewikami trzeba było zrobić porządek, gdyby mogli jeszcze raz zacząc
    zycie od nowa, zrobili by to samo. Kiedyś sądziłem, że wszyscy niemieccy
    żolnierze byli jednakowi, jednak jakies 30 lat temu po przeczytaniu znakomitych
    "Przygód Wernera Holta" Dietera Nolla, oczy mi się otworzyły. Nie moge uwierzyć
    w to, że wszyscy upowcy ochoczo brali się do mordowania, że strzelając do
    własnych żon odczuwali jedynie obojętność, nie wierzę w brak refleksji, czy
    chociazby wewnętrznego buntu.
    Pysio, naprawdę nie mogę z Tobą dyskutować, wypisujesz różne głupoty z gatunku
    "ni przypiął, ni przyłatał". Spróbuj napisać coś normalnie. Dziwię się, że Twoi
    forumowi komilitoni, nie zwracają Ci uwagi. Wiem, rozumiem, ze solidarność, ze
    Polacy powinni trzymać się razem, że jedność na zewnątrz, ale bez przesady, nie
    udawajcie, ze tego nie zauważacie.
  • Gość: Tak tak IP: 79.139.112.* 27.02.10, 19:37
    Nie ma neo baderyzmu ani neo szowinizmu w wydaniu polskim lub
    ukraińskim .
    Są słowa !
    Wybaczamy i Prosimy o Wybaczenie - one mówią same za siebie jak
    tez za UPA oraz za AK.
    Jak wam się to Podoba - Bo mnie BARDZO i jestem ZA
    a kto ze mna - Prosze -zaraz zobaczymy ile ludzi na tym Forum chce
    Pokoju i Spokoju !
    Pozdrawiam Was bracia i siostry tymi slowami bo wiedze że
    faktycznie to forum nie jest dla ludzi o poglądach pacyistycznych i
    chcących pokoju oraz spokoju lecz dla zwyklych JUDASZY w nowym neo
    faszystowsko polskim wydaniu .
    TAK TAK - neo faszystowskie polskie wydanie w myśl zasady tych neo
    szwoino -faszystów Bij Zabij Wvbo winien nie winien Ukrainiec Gnić
    Powinien !
    Tylko co im winni Łemkii Bojki ,Austro wegrzy -nawet ci spod
    Krynicy i Krakowa ?
  • Gość: :) IP: 94.254.225.* 27.02.10, 19:57
    Mykoła, ja nie wiem czy istnieje ukraiński neobanderyzm i polski
    neofaszyzm i szczerze mówiąc temat lata mi koło nosa. Widzę
    natomiast, że sztuka trollowania, którą niewątpliwie uprawiasz na
    tym forum ma się doskonale i przynosi efekty, bo rozważania o tym
    kim jest Mykoła, co naprawdę myśli Mykoła, co zrobi (z nami) Mykoła,
    gdy już będzie miał okazję są solą tego forum.
    W pełni uznania dla Twoich talentów cofam zatem wcześniejsze kpiny i
    zapraszam na własnoręcznie przyrządzony bimberek z palonym cukrem,
    gdy tylko przyjadę do Przemyśla. Chętnie się z Tobą napiję jak
    Austro-Węgier z Austro-Węgrem w pokoju i spokoju. Howgh!
  • fanka_online 27.02.10, 20:36
    Ogromnie się dziwię Twojemu osobistemu idolowi i rzecznikowi prasowemu, a
    prywatnie zapewne bliskiemu przyjacielowi, że od miesięcy znosi tu Twoje
    kłamstwa, brednie i wszelkie debilizmy, których od dawna nikt z nas już nie czyta.
    Dawno powinien Cię nauczyć, przynajmniej zasad polskiej ortografii, a głupawe
    teksty cenzurować, albo zacząć je pisać za Ciebie.
    Jak Ci nie wstyd, Mękoła w tak prymitywny sposób kompromitować się na publicznym
    forum!
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 27.02.10, 21:06
    Oni tu nie są po to by dyskutować na argumenty oni są tu służbowo i wykonują
    zadanie. Postępują zgodnie z instrukcją. Łatwo to sprawdzić czytając teksty. O
    co by nie zapytać warianty odpowiedzi są gotowe i najczęściej nie mają
    najmniejszego związku logicznego ż pytaniem. Nam się wydaje że to jakiś bełkot
    ale to tylko efekt szkolenia. Szkoda ze do tego celu wzięto tępaków. Myślę ze
    nawet średnio inteligenty nie chce brać udziału w przedsięwzięciu w którym co
    najmniej można się ośmieszyć. I musiano postąpić jw.
  • Gość: Tak tak IP: 79.139.112.* 27.02.10, 21:08
    Kompromituje się nie ten co mowi prawdę lecz ten co
    oszukuje ,klamie ,klamsi ,przekręca ,czyni z sibie nad czlowieka
    a Tak Tak mykolę do takich nie zalicza Mykolę ,lecz tych pseudo
    Polakow ziejacych nienawiścia do wszystkiego co zwiazane jest z
    Rusinami. Widac Mykola mówi i pisze językiem naszych polskich
    prezydentów od Walęzy począwszy a na ostatnich kończywszy .
    Inaczej przeciez Polak nie zrozumie co do niego sie mówi lub pisze.
    O TAKA JEST POLSKA O TAKE POLSKEM JAKO TAKO NABOSAKO SIEM BIŁ !
    Nie o pisownie chodzi lecz o treść i sens słow- mila i sympatyczna
    Pani F. Wystarczy że doskonale rozumiesz o co chodzi - i OTO
    CHODZI !
    Cieszę się że udało mi się choć trochę pouczyć was prawdy i
    historii Zbrodni- Winy oraz Przebaczeni !
    Wybaczać iProsic o Wybaczenie !
  • fanka_online 27.02.10, 21:19
    Gość portalu: Tak tak napisał(a): Cieszę się że udało mi się choć trochę pouczyć
    was prawdy i historii

    To prawda, sikanie do ukraińskiego mleka już nam się śni po nocach i o tej
    niewybaczalnej zbrodni będziemy pamiętać po kres swych dni, ale dlaczego, przy
    okazji, kompromitujesz swojego rzecznika, który "jako człowiek kulturalny,
    wykształcony i światowy" lecz porywczy w słowach ( chyba nie tylko) powinien Ci
    dawno porządnie przywalić za durnoty, jakie tu publikujesz.

    P.S. Wybierasz się gdzieś? Jeśli do Huty Pieniackiej, to odpuść sobie.
  • Gość: trele morele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 21:27
    fanka_online napisała:
    > Twoje
    > kłamstwa, brednie i wszelkie debilizmy, których od dawna nikt z
    nas już nie czy
    > ta.

    Fanko zamiast pisać co inni mają robić, daj pierwsza przykład :))
  • lechowski51 28.02.10, 11:22
    jobrave pisze;
    Jesli jednak partyzanci biją, mordują
    ludność cywilną, rabują, to jest to nadal pratyzantka, bo oprócz tego bije się
    jeszcze z regularną, lub regularnymi armiami itp., tyle, że bandycka. A jeśli
    element walki nie występuje, to jest to zorganizwana grupa przestępcza. UPA
    oprócz eksterminacji polskiej i nie tylko polskiej ludności cywilnej walczyło
    równiez przeciw Sowietom, Polakom i Niemcom. Takie są fakty.

    Ty jobrave w przeciwienstwie do mykoly nie jestes posiadlym sztuke pisania
    kretynem.Malo tego!.Sadze ze doskonale wiesz kto zgodnie z konwencjami
    miedzynarodowymi jest partyzantem i jakie przyslugija mu prawa.
    Piszac zatem to co powyzej wiem ze swiadomie klamiesz wyslugujac sie
    banderasom,ktorzy jak Ty chca rzeznikow mordujacych niwinna ludnosc cywilna
    nazwac zonierzami/partyzantami/,czyli dokonac historycznego klamstwa i zrownac
    UPA z AK.
    Wiem ze znow wypiszesz elaborat o wyzszosci Swiat Bozego Narodzenia nad
    Wielkanoca.Daruj wiec sobie!.Idac zgodnie z Twoja logika myslenia moglbym Ci
    udowodnic ze SS-mani tez byli dzielnymi zolnierzami bo walczyli o wolnosc
    Niemiec na Slasku i Pomorzu a walczyli dzielnie z z polskimi bandytami ktorzy
    uzywali karabinow przeciw dywizjom pancernym SS.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 28.02.10, 16:25
    Nie ekscytuj się, podałem najbardziej popularną definicję, która występuje w we
    wszystkich encyklopediach i słownikach - jest to tylko i wyłącznie forma walki
    zbrojnej. Tak więc partyzant może być bandytą, ale musi.
    "Wojna partyzancka (hiszp. guerrilla) – forma walki zbrojnej jednej ze stron,
    polegająca na działaniach nieregularnych, odwrotach, przemarszach i innych
    formach walki, przy poparciu ludności przeciwko okupantowi lub rodzimym rządom.
    Jest to również wojna, w której są atakowane małe oddziały wroga. Działania
    partyzantki to szybkie ataki nękające, przeprowadza się je z ukrycia, z
    przygotowaniem zasadzek."
    "Armed group that operates behind enemy lines or in occupied territories during
    wars. The name ‘partisans’ was first given to armed bands of Russians who
    operated against Napoleon's army in Russia during 1812, but has since been used
    to describe Russian, Yugoslav, Italian, Greek, and Polish Resistance groups
    against the Germans during World War II. In Yugoslavia the communist partisans
    under their leader, Tito, played a major role in defeating the Germans." Jak
    pewnie zuważyłeś Webster's Ecyclopedy nie wspomina tu o UPA.
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 28.02.10, 17:05
    i tu jeszcze: www.absoluteastronomy.com/topics/Ukrainian_Insurgent_Army
    Tam piszą o tym z kim walczyła UPA, ale tendencyjności nie będziesz mi mógł
    zarzucić, bo w rodziale (juz pod koniec) o czystkach etnicznych na Wołyniu i
    Galicji, autor dopuszcza nawet i pół miliona ofiar. Mimo wszystko polecam
    brytyjskich i amerykańskich historyków niż p.dr Koniecznego.
  • Gość: bolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 18:48
    Lechowski! wkładasz i wyciągasz wszystko do jednego. Czyżby
    stalinowskie matrjoszki dalej były twoim największym odkryciem :))
  • fanka_online 28.02.10, 18:51
    Sorry panowie, ale nie mam nic wspólnego z treścią Waszych postów, więc pozwolę
    sobie zmienić tytuł.
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 28.02.10, 19:28
    Dr Konieczny i ja i ty braliśmy komunistyczne pieniądze! Jeśli to ma być zarzut
    to wyjatkowo kretyński! Nie chce mi się z tobą gadać jo. Ale mam dla ciebie
    radę; użyj tej swojej kretyńskiej metody aby sobie coś udowodnić!
  • lechowski51 28.02.10, 20:05
    Ulatwie Ci jobrave zrozumienie czym jest partyzantaka w rozumieniu orawa
    miedzynarodowego a kim sa bandyci i terrorysci.

    IV Konwencja Haska z 1907 roku (Załącznik do konwencji: Regulamin dotyczący praw
    i zwyczajów wojny lądowej) stanowi:

    DZIAŁ I
    O WOJUJĄCYCH.

    Rozdział I

    Określenie wojującego

    Artykuł 1

    Ustawy, prawa i obowiązki wojenne stosują się nie tylko do armii, lecz również
    do pospolitego ruszenia i oddziałów ochotniczych, o ile odpowiadają one warunkom
    następującym:

    1) jeżeli mają na czele osobę odpowiedzialną za swych podwładnych;
    2) noszą stałą i dającą się rozpoznać z daleka odznakę wyróżniającą;
    3) jawnie noszą broń;
    4) przestrzegają w swych działaniach praw i zwyczajów wojennych.

    W tych krajach, gdzie pospolite ruszenie lub oddziały ochotnicze stanowią armię
    lub wchodzą w jej skład, nazwa armii rozciąga się na nie.

    Artykuł 2

    Ludność terytorium niezajętego, która przy zbliżeniu się nieprzyjaciela
    dobrowolnie chwyta za broń, aby walczyć z wkraczającymi wojskami i nie miała
    czasu zorganizować się zgodnie z art. 1, będzie uważaną za stronę wojującą,
    jeżeli jawnie nosi broń i zachowuje prawa i zwyczaje wojenne.

    Czyli jak widzisz poza pkt 4 zarowno AK jak i UPA mozna nazwac partyzantami.Bo
    prawa wojenne stanowia:

    DZIAŁ II - O KROKACH NIEPRZYJACIELSKICH
    Rozdział I: O sposobach szkodzenia nieprzyjacielowi, o oblężeniach i
    bombardowaniach.

    Artykuł 23

    Oprócz zakazów, ustanowionych przez specjalne konwencje, zabrania się mianowicie:

    a) używać trucizny lub broni zatrutej;
    b) zabijać albo ranić zdradziecko osoby, należące do ludności lub do wojsk
    nieprzyjaciela;
    c) zabijać lub zadawać rany nieprzyjacielowi, który złożył broń i, nie mając już
    środków obrony, zdał się na łaskę;
    d) oświadczać, że nikomu nie będzie darowane życie;
    e) używać broni, pocisków lub środków, mogących zadać zbyteczne cierpienia;
    f) bezprawnie używać flagi parlamentarnej,narodowej,oznak wojskowych i uniformów
    nieprzyjaciela, jak również oznak odróżniających,ustanowionych przez konwencję
    genewską;
    g) niszczyć lub zagarniać własność nieprzyjaciela, oprócz wypadków, gdy takiego
    zniszczenia lub zagarnięcia wymaga konieczność wojenna;
    h) ogłaszać za wygasłe, zawieszone lub nie podpadające osądzeniu prawa i
    roszczenia obywateli strony przeciwnej.

    Jak widzisz pkt b mowi;
    b) zabijać albo ranić zdradziecko osoby, należące do ludności lub do wojsk
    nieprzyjaciela;

    Zatem rzeznicy/bandyci/ z UPA ktorzy wymordowali od Wolynia po Malpolske od 80
    do 200 tys/wpisz sobie wlasciwa liczbe/ niewinnych kobiet,dzieci i starcow nie
    sa Partyzantami!.Partyzantami nie sa tez terrorysci ktorzy podkladaja bomby w
    metrze londynskim czy w pociagach w Madrycie a sa nim i talibowie ktorzy walcza
    z Polakami czy Anglikami w Afganistanie atakujac ich stanowiska bojowe.
    Przy okazji postu pysia mam do Ciebie prosbe.Moglbys krotko wyjasnic na czym
    polegala sluzba dr.Koniecznego komunistycznym okupantom?
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 28.02.10, 20:36
    Z nazwą partyzantka upa nie spotkałem się nigdzie po za ukrainą u jobrave i gdy
    się wymienia zmyłkową nazwę tej organizacji przestępczej. Przeważnie wymienia
    się jako banderowcy od bandery i bandy lub bandy upowskie czy bandy
    nacjonalistów ukraińskich. Żeby być partyzantem to trzeba spełnić pewne normy
    tak samo żeby zostać kosmonautą potrzebne są pewne uwarunkowania.
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 28.02.10, 20:48
    Przecież ja tego nie kwestionuję, podałem jedynie encyklopedyczną, ogólną
    definicję formy zbrojnego działania jaką jest partyzantka i, że UPA zdarzało się
    walczyć również przeciwko uzbrojonym formacjom. byli więc partyzantami nie
    stosującymi się do konwencji haskiej, podobnie jak terroryści.
  • Gość: aaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 28.02.10, 20:54
    No to jesli nie stosowali sie do konwncji haskiej, to nie byli partyzantami. No
    chbya, ze za partyzantow uznasz tych, ktorzy dokonali zamachow w londynskim
    metrze...
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 28.02.10, 22:01
    Ty chyba też "zpysiałeś" do szczętu - "partyzantka" to sposób prowadzenia walki,
    google. uk. wikipedia: The Ukrainian Insurgent Army (Ukrainian: Українська
    Повстанська Армія (УПА), "Ukrayins’ka Povstans’ka Armiya," or "UPA") was a
    Ukrainian nationalist partisan army that engaged in a series of guerrilla
    conflicts during World War II against Nazi Germany, the Soviet Union, and
    Poland. The group was the military wing of the Organization of Ukrainian
    Nationalists — Bandera faction (the OUN-B), originally formed in Volyn
    (northwestern Ukraine) in the spring and summer of 194"
    Jest jeszcze coś takiego jak partyzantka
    miejska:www.baader-meinhof.org.pl/historia-raf/269-przegld-grup-partyzantki-miejskiej-w-rfn
    , no i Czerwone Brygady, Hezbollah, Al Fatah, IRA i wiele innych. Skoro
    większość powaznych jasno definiuje co jest partyzantką, to wolę polegać na
    nich, a nie bredniach paru osób z Przemyśla. Pewnego dnia mogą np. napisac, ze
    UPA wybiło dinozuary i tarpany. Jeśli facet, ktory wysadził autobus w Londynie
    należał do którejś z grup terrorystycznych, które stosuja metody partyzanckie,
    to był partyzantem. Lechowski twierdzi, że nie byli partyzantami, bo nie
    przestrzegali konwencji haskiej, sam jednak piszesz, że polskim partyzantom w
    tym AK, też zdarzało się zabijać cywilów. teraz wróć do tekstu konwencji, który
    sam zacytowałeś, żeby mi coś uświadomić. Dalej - Wehrmacht również popełniał
    zbrodnie na ludności cwyilnej, a mimo to nie mówi się "bandyci" z Wehrmachtu,
    lecz zołnierze Wehrmachtu, bo należeli do regularnych oddziałów. I to jest
    prawda, zarówno oni,jak i esesmani byli żołnierzami, tyle, że nie przestrzegali
    żadnych konwencji. "Przemyskie" definicje, jeszcze długo nie będą powszechnie
    obowiązujące, ale próbujcie, próbujcie, szczególnie Pysio, i to we wszystkich
    dziedzinach, mógłby wnieść np. nową definicję trójkąta: "Trójkąt jest to figura
    geometryczna, która ma cztery boki równe." W Przemyślu może się przyjąć, bo
    trójkąt kojarzy się... no z czym Pysio? Nie, nie z łyżką, no pomyśl, z tr.....
  • lechowski51 28.02.10, 22:02
    Czyli z UPA mamy uzgodnione!Byli bandytami/terrorystami/ a nie zolnierzami
    zaslugujacymi na pamiec i pomniki.Pozostaje dr.Konieczny i jego "zaslugi" dla
    komunistow......?
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: bolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 22:23
    lechowski51 napisał:
    > Czyli z UPA mamy uzgodnione!

    ty lechowski to chyba masz kompletnego szmergla na
    punkcie "mamy" ;)... oczywiście wbrew logice i zdrowemu
    rozsądkowi :))
  • kocur_zalogowany 28.02.10, 22:11
    "jak widzisz poza pkt 4 zarowno AK jak i UPA mozna nazwac partyzantami"
    to z ciekawości zapytam:
    Jaką "stałą i dającą się rozpoznać z daleka odznakę wyróżniającą"
    nosili żołnierze AK?
    Jaką broń jawnie nosili żołnierze AK? Gdzie z nią paradowali?

  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 28.02.10, 22:34
    Konwencji jest kilka a jo powołuje się na taką jaka jemu odpowiada.Mam na myśli
    kolejne konwencje i powstające do nich uzupełnienia. Ale jo w swoim szowinizmie
    jest gotów widzieć tylko to co jemu odpowiada. Kocurowi można odpowiedzieć w ten
    sposób. Broń i reszta wyróżników była zawsze widoczna na paradach AK
    organizowanych przez szwabów w Berlinie. A jaka broń to widać na zdjęciach tych
    parad. Jak się nie było w wojsku to można mieć problemy z nazwaniem. Oprócz tego
    każdy pluton nosił transparent szeroki na 30 m. z napisem; my jesteśmy z AK!
  • Gość: bolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 22:43
    > Mam na myśli
    > kolejne konwencje i powstające do nich uzupełnienia.

    No a teraz pysio odpowiada na pytanie ma coś na myśli, a pozostałe
    osoby (ciemniaki) próbują zgadnąć co to takiego :)
  • Gość: Mykola IP: 79.139.112.* 28.02.10, 22:52
    Panie lechowski i Panie Pysio - właśnie w myśl tej konwencji Niemcy
    mieli prawo mówić że AK to BANDITEN a UPA PARTIZANEN.
    Tak tłumaczyl w TVP Historia pułk. Wojska Polskiego z Instytutu
    Historii WP ,kiedy mlodzież zadała mu pytanie dlaczego Niemcy na AK
    mowili Banditen a na UPA PARITANEN.
    Nie jest sprawą Mykoły dawać wykladnię Konwencji haskiej wobec
    tego niech Pan lechowski i pan Pysio zwócą się do Instytutu
    Historii Wojska Polskiego lub nawet IPN - z tym pytaniemm . Tam są
    w tym temacie specjaliści -więc do nich odsylam - bardzo proszę !
    Dla Mykoly AK to Partizanen i UPA tez Paartizanen.
    Choć w AK podobnie jak w UPA byli też BANDITEN czego
    przykladem jest rzeźnia jaką bandyci z AK urządzli w Pawłokomie i
    Małkowicach na kobietach i dzieciach oraz na innych ludziach bez
    winy .
    Trudno nazwac bohaterem lub nawet Paryzantem człowieka który
    zabija kilku letnie dziecko oraz kobiety w róznym wieku - nawet
    starców. Pytanie ?
    Czy ci co mordowali kobiety i dzieci to BANDYCI czy Partyzanci -
    Mykola twierdzi zdecydowanie że bandyci więc ma rację twierdząc że
    w AK oprócz Partyzantów ( choc konwencja wyklucza ic z
    Partyzantow) byli zwykli zbrodniarze i bandyci ( tak jak teraz
    Polacy w związku ze zbrodnia jaka dokonali w Afganistaanie - a więc
    zgodnie z konwencja tez nie są bohaterami lecz BANDYTAM. Dlatego
    ściga ich Prokuratura WP )
    ZGADZA sie Panie lechowski i Panie Pysio -czy sie wam jeszcze nie
    zgadza.
    A jak się nie zgadza to jedźcie do Afganistanu - tam zdążycie
    się jeszcze wykazać -nie daj Boże jak ci zbrodniarze ktorych teraz
    będą sadzic -i co niby tak mocno tej zbrodni żałuja ( za późno bo
    zbrodnia jest zbrodna i taka pozostanie) .
    Mykola POLECA !
    Wybaczać i Prosić o Wybaczenie ( dla Talibów z Afganistanu
    tez ,choć o ile wiem dlaczego Taibowie mieli by Wybaczyc skoro to
    ich napadnięto i ich sie morduje -a oni się tylko przed bandyctwem
    bronia - czyz nie podowbnie było z UPA - może i podobnie bo tez
    bronili swojej religii, kultury ,eksterminacji , nacji - choc
    trzeba ubolewac że w taki krwawy sposób - Mykoła bardzo ubolewa i
    stale PROSI aby Wybaczać i Prosić o Wybaczenie )
    teraz z tego krótkiego wykladu :
    Juz wiemy ,kto Banditen a kto Partizanen i że za kazdym razem
    kiedy bedzie się mówić o bandach UPA ,Ukraińcy maja większe prawo
    mowić o Bandach AK ( zgodnie z Konwencja na któa powoływali sie
    Niemcy i pułkownik Wojska Polskiego z Instytutu Historii)
    Nic na to Mykoła nie poradzi -ze pisze prawde - okrutna bolesna
    ale prawdę zgodnie z konwencja związana z tym tematem .Chociażby z
    szacunku dla pomordowanych kobiet i dzieci - nie ważne z której
    strony i przez jakich BANDYTÓW !
    NIE MA RADY - TRZEBA SIĘ POJEDNAĆ I ZYĆ W POKOJU ORAZ SPOKOJU !!!!
    TO zdanie MYKOŁY !
  • Gość: pysio IP: 213.25.24.* 28.02.10, 23:30
    Mykoła wymień choć jedną współczesną wojnę w której nie zginęły kobiety i
    dzieci. Winę za to ponoszą ci co rozpętują wojny. Ale jeśli jest ideologia która
    zakłada wymordowanie wszystkich łącznie z kobietami ,dziećmi i starcami to już
    sprawa wygląda trochę inaczej. Można pomyśleć to nie boli i trudno znależć
    wytłumaczenie dlaczego wstępuje się do takiej organizacji. Parę postów wyżej
    jobrave twierdzi że nie zna przypadków aby ukraińcy w sposób aktywny nie
    przeciwstawiali się temu co wyprawia reszta narodu. Tymczasem gdyby nie zajął
    się hakami na pysia to w necie znalazłby masę opisów nie tylko jednostkowych
    aktów ale całych grup. Jestem pewny że większość ukraińców ze zgrozą obserwowało
    co wyprawiają banderowcy bo wiedzieli że oni zwieją a odpowiedzialność i
    związana z tym hańba i ostracyzm spadnie właśnie na nich. Nacjonalizm niesie ze
    sobą wielkie zagrożenia dla narodów a zyskują tylko ci co rozpętują takie piekło
    na ziemi.
    Mykoła jesteś za pojednaniem i przebaczeniem to wyjaśnij wreszcie jak to
    powinno wyglądać? Bo jak na razie to ja rozumiem to tak. Polacy powinni
    przeprosić banderowców, postawić im pomniki. Zatrzeć wszelkie slady po mogiłach
    samobójców kresowiaków i oddać w ramach rekompensaty Przemyś albo i Kraków no
    może mamy dorzucić Wrocław? A resztą Polski powinien zarządzać pan jobrave.
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 28.02.10, 23:14
    Lechowski poruszasz zbyt wiele tematów jednocześnie, a to wprowadza zamęt.
    Proponuję zajrzeć do biografii dr. Koniecznego, nie żebym ja coś miał do niego,
    ale jest tu parę osób, które bardzo się stroszą, kiedy ktoś pisze, że Jaruzelski
    uratował Polskę, przed rozlewem krwi, albo, że tzw. komuna też miała swoje jasne
    strony. Jednym słowem mamy tu nieprzerwany bluzg na wszystko co wiąże się z
    komuną, i nagle żarliwy komunista, "moczarowiec", bo działacz nie tylko PZPR,
    ale również ZPP" Grunwald", któremu patronował kto? Ano proszę Pana, nazywał się
    on Mykołaj Demko. A tak, tak, MYKOŁAJ DEMKO. A kto to był? A, o proszę:
    pl.wikipedia.org/wiki/Mieczys%C5%82aw_Moczar. Ja oczywiście wiem kiedy
    komuniści przeszkadzają Lechowskiemu, a kiedy nie. Nie przeszkadzają wówczas,
    kiedy to jest mu wygodne. No,a co sądzisz o generale, który się kulom nie
    kłaniał, tak, chodzi o gen. Waltera, który zwalczał UPA w Bieszczadach, dobrze
    robił, że zwalczał, czy ch.ujowo? A w ogóle to całe Ludowe Wojsko Polskie, no, a
    taki gen. Mossor na ten przykład. To jakiś porządny chłop, bo zdaje się, że był
    generałem LWP? No i wreszcie ten Wojciech Jaruzelski, czy on przypadkiem tez nie
    zwalczał UPA? No więc jak to z tymi komunistami jest, czy oni są dobrzy, czy
    źli, jeśli są dobrzy, to i wszyscy ubecy, ktorzy na nich robili są dobrzy, to
    dlaczego się cieszysz, że dobrym ludziom obniża się emerytury. ładnie to tak
    zayebać pół emerytury człowiekowi, który zwalczał banderowców. A moze ty
    bandrowiec jesteś, że Ty tak najedżasz na tych co ich tępili, na bohatera W.
    Jaruzelskiego. Dmowski, Rybarski pochwaliliby Jaruzelskiego, tak jak to zrobili
    starsi Giertychowie chociażby. I Ty chcesz wywalić Mykołę z forum,a przecież
    Mykoła najzacieklej broni polskiego Generała. Tak, ten Mykoła, którego Ty z
    Fanką i Pysiem gnoicie, wyzywacie od banderowskich świń, ten Mykoła chwali
    Generała, który tępił banderowców, a Wy wprost przeciwnie. Pytanie w tej
    sytuacji już tylko retoryczne, kto na tym forum jest naprawdę neo- banderowcem.
    Jakby co to Wasze wpisy na temat Pana Generała Wojciecha Jaruzelskiego, który
    nastawiał pierś w walce z UPA, są w zasięgu ręki. No i właśnie co z tym
    Koniecznym, przy okazji?
  • Gość: historyk IP: *.chello.pl 28.02.10, 23:33
    "b) zabijać albo ranić zdradziecko osoby, należące do ludności lub
    do wojsk nieprzyjaciela;"

    Zdaje się, że nasi chłopcy z SZP-ZWZ-AK niewiele sobie robili z
    konwencji - z przyjemnością rozwalali zdradziecko Niemców,
    należących do wojsk nieprzyjaciela w latach 1939-1945.
  • Gość: bolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 23:40
    tak jak bandyci z getta warszawskiego ??
  • Gość: historyk IP: *.chello.pl 28.02.10, 23:47
    1. To nie ja jako pierwszy zacytowałem Konwencję Haską, jako rzekomy
    wyznacznik "partyzanckości".
    2. Ergo, nie ja uznaję, że "zdradzieckie atakowanie wojsk
    nieprzyjacielskich" przekreśla możliwość nazwania jakiejś formacji
    militarnej partyzantką (UPA, AK, ŻOB, IRA czy czort wie, co jeszcze).
    3. Proszę więc się ode mnie odstosunkować, bo nie zwykłem zbierać
    cięgów za cudzą głupotę.
  • Gość: bolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 06:39
    nie pierdziel imbecyle z Birczy
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 28.02.10, 23:50
    Wróciłeś :) Ja też jak widzisz. Ciągnie człowieka do tego Przemyśla, choć wróg u
    bram miasta, a w Krościenku, to nawet pociął bagnetami niewinne polskie
    siedzenia w polskim pociągu i wyłamał tryzubem polską lampę. No trudno. Jak
    widzisz, niektóre chłopaki i dziewczyny z tego forum zakładają sidła, w które za
    chwilę wpadają. Co ja się naproszę, żeby pierwej pomyśleli zanim cokolwiek
    napiszą, żeby melisy się napili, czy innego dziurawca, ale gdzież tam. Wróciłem,
    ponieważ postaniwłem sobie, że sprawdzę swoja wytrzymalość.
  • Gość: historyk IP: *.chello.pl 01.03.10, 00:03
    Pozdro
    Masz rację, to fakt - czy te wszystkie zasyfiałe ulice, odpadające
    tynki, porżnięte siedzenia autobusowe czy w pociągach, dziurawe
    jezdnie i drogi, krzye chodniki, badziewne szyldy, chmaskie
    graficiarstwo, zas.rane ubikacje publiczne - to wszystko wina
    Wewnętrznego Wroga, któremu na imię rezun-banderowiec-Ukrainiec?
  • Gość: jobrave IP: *.range86-141.btcentralplus.com 01.03.10, 00:06
    Pytanie czysto retoryczne, przynajmniej na tym forum. Oczywiście tak. :)