Dodaj do ulubionych

Jak Moskwa rozpętała piekło na Wołyniu

09.03.13, 13:52
w Gaziecie Wyborczej z 9-10 marca ukazał się artykuł niejakiego Mirosława Czecha,dziennikarza GW,Ukraińca,aktywnego działacza Związku Ukraińców w Polsce -Jak Moskwa rozpętała piekło na Wołyniu".Wydarzeniom na Wołyniu zaprzeczyć się nie da ale zawsze można uciekać od słowa ludobójstwo i próbować ograniczyć to ludobójstwo do terenu Wołynia.Tak jak gdyby na Podolu,Lubelszczyźnie i Podkarpaciu tysiące Polaków wymordowanych zostało przez duchy a nie przez rezunów z UPA.
przesłanie artykułu jest jednoznaczne-Ukraińcy mordowali ale to wina Moskwy,NKWD,
bolszewików,Niemców.w podtekście-gdyby nie oni to przyjaźń polsko-ukraińska by kwitła do dzisiaj.
zbliża się 70 rocznica rozpoczęcia ludobójstwa przez bandy UPA,to hasło dla środowisk ukraińskich nacjonalistów,sympatyków upowskich band do kolejnych kretactw,kłamstw,prób zamazywania przeszłości.
ALE FAKTÓW ZMIENIĆ SIĘ NIE DA.ZAPOMNIEĆ TEŻ NIE.
i rezun na zawsze pozostanie rezunem,upowiec upowcem a banderowiec banderowcem.
NIE ZAPOMNIMY.
--
Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
Edytor zaawansowany
  • tadeusz.4 09.03.13, 13:57
    Jednak odkrycie nawet najbardziej nawet sensacyjnych źródeł nie zmieni tego, c o w ocenie wydarzeń na Wołyniu i Chełmszczyźnie, w Galicji Wschodniej i Przemyskiem jest najważniejsze. Dla masowej eksterminacji ludności cywilnej nie ma żadnego usprawiedliwienia. Tysiącom pomordowanych Polaków i Ukraińców należy się pamięć i godny pochówek. Tym bowiem mierzy się nasze człowieczeństwo.

    --
    "Wy, w imię naszych zasad, domagacie się dla siebie takich praw, jakich - w imię waszych zasad - nam odmawiacie"
    (Blaise Pascal do jezuitów, w sporze jansenistów z jezuitami)
  • 99venus 09.03.13, 14:42
    bardzo mądry cytat.wyjatkowo pasuje do opisywanej sytuacji.
    --
    Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
  • Gość: pan IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.13, 17:08
    jątrzycielu
  • 99venus 09.03.13, 17:56
    nie denerwuj się,prawda zawsze jest bolesna.szczególnie dla potomków upowskich morderców.
    --
    Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
  • matlak2 12.03.13, 14:45
    tadeusz.4 napisał:

    > Jednak odkrycie nawet najbardziej nawet sensacyjnych źródeł nie zmieni tego, co w ocenie wydarzeń na Wołyniu i Chełmszczyźnie, w Galicji Wschodniej i Przemyskiem jest najważniejsze. Dla masowej eksterminacji ludności cywilnej nie ma żadnego usprawiedliwienia. Tysiącom pomordowanych Polaków i Ukraińców należy się pamięć i godny pochówek. Tym bowiem mierzy się nasze człowieczeństwo.
    --------
    Nic dodać, nic ująć. Pozostaje tylko pochylić głowę nad mogiłami ofiar tragicznych, bratobójczych wydarzeń z lat 1943-1946 i modlić się, aby oba narody wyciągnęły z nich właściwe wnioski.
  • fanka_online 12.03.13, 14:54
    matlak2 napisał: "... i modlić się, aby oba narody wyciąg
    > nęły z nich właściwe wnioski. "


    Ale to wersja dla katodebili, a co z nadreprezentacją ateuszy?;)
    ---
    www.youtube.com/watch?v=-lhTxXvtXNo&feature=watch-vrec
  • 99venus 09.03.13, 17:55
    www.kresy.pl/kresopedia,biblioteka?zobacz/wolyn19391944eksterminacjaczywalkipolskoukrainskie
    --
    Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
  • Gość: Historyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.13, 18:05

    Mieliśmy tyle dobrych intencji.Zrezygnowaliśmy z Madagaskaru ale nie z LIGI KOLONIALNEJ.
    Wszystko dokładnie zaplanowaliśmy jak z Ukraińców i Białorusinów zrobić niewolników by pracowali na chwałę swoich Panów Polaków.Kresy zamieniliśmy na latyfundia.Osiedliliśmy całe popłuczyny II Rzeczypospolitej na tej ziemi.
    W 1938 r zabraliśmy się ostro do roboty.Mieli taki prosty wybór zostać Polakiem albo niewolnikiem.
    ukochany Rząd II RP opracował wytyczne na początek dla Chełmszczyzny i Wołynia.
    Najważniejsze zmusić do zmiany wyznania a później już będzie łatwo.
    I oto poczytajmy:
    "Podstawowe wytyczne do polonizacji Chełmszczyzny

    I. Myśl przewodnia

    A) Wszyscy prawosławni Chełmszczyzny są zniszczonymi Polakami, którzy przez ucisk zaborców odpadli od polskości.
    Akcję polonizacyjną w stosunku do prawosławnych, mówiących po polsku i podających się za Polaków, traktować należy ich jak Polaków i prowadzić robotę pod kątem rewindykacji wyznaniowej. Należy ją prowadzić ostrożnie oraz indywidualnie w stosunku do osób i rodzin, co do których jest pewność iż są:
    1) obojętni dla cerkwi prawosławnej,
    2) uświadomieni o tym, iż oni sami lub ich przodkowie przeszli na prawosławie pod przymusem caratu;
    3) ulegli wpływom polonizacyjnym w takim stopniu, iż zmiana wyznania stała się ich wewnętrzną potrzebą;
    4) mieszkają pojedynczo wśród większego zgrupowania polskiego;
    5) uzależnieni materialnie od czynników, które wyrażą im życzenie lub warunek zmiany wyznania.

    B) Akcję polonizacyjną w stosunku do prawosławnych, przywiązanych do religii prawosławnej oraz do Polaków podających się za Rusinów prowadzić należy nie pod kątem rewindykacji wyznaniowej, lecz pod kątem polonizacji prawosławia, albowiem wyznaniowe podejście do ludności prawosławnej może z miejsca zrazić ludzi, którzy w tym wyznaniu wyrośli i do niego się przywiązali.
    Wyznaniowe podejście może zrazić do polonizacji cerkwi dość liczną rzeszę duchownych prawosławnych, która w obronie swego interesu materialnego przejdzie do obozu ukraińskiego, gdy stwierdzi jakąkolwiek akcję zmierzającą bezpośrednio do uszczuplenia ich stanu posiadania.

    C) Przy polonizacji cerkwi prawosławnej należy osiągnąć, by kazania byty wygłaszane w języku polskim, by religia była uczona po polsku, by duchowny zwracał się w mowie potocznej do otoczenia po polsku. Samo zaś odprawianie nabożeństw ma odbywać się w języku staro-cerkiewnym, tak jak w obrządku rzym.[sko]-kat.[olickim] po łacinie.
    Należy lansować hasła, że Polacy na terenie Chełmszczyzny mają specjalną misję polonizacji i dlatego na tej platformie powinni skonsolidować wszystkie swoje siły nie dając się pochłonąć zacietrzewieniu politycznemu, zużywając swą energię na wewnętrzne tarcia polityczne. Przenoszenie walk, a nawet animozji politycznych na teren akcji polonizacyjnej jest zaprzepaszczeniem samej akcji. Należy podkreślać, że panem na tej ziemi jest ten, kto o tę ziemię walczył, o tę ziemię się modlił i za polskość tej ziemi cierpiał.

    D) W stosunku do uświadomionych narodowo Ukraińców należy stać na następującym stanowisku: tak Rzeczpospolita jak i olbrzymia większość jej obywateli odnosi się jak najprzychylniej do budowy Państwa Ukraińskiego jednak poza obecnymi granicami Polski. Wpływy tej grupy Ukraińców należy wszelkimi możliwymi środkami utrudniać i ośmieszać i nie dopuścić do przenikania wpływów odśrodkowych idących z Małopolski Wschodniej i Wołynia.

    E) Przy obecnym unaradawianiu handlu i rzemiosła należy uznać za więcej wskazane, że lepiej nie rugować Żyda z danej placówki, gdy ta placówka objęta ma być nie przez Polaka, a przez uświadomionego nacjonalistę ruskiego.

    II) Wytyczne wykonania

    A) Akcja religijna
    1) Zasada ogólna, z którą kryć się nie należy, jest następująca: na ziemiach byłej Chełmszczyzny byli wyłącznie Polacy i to katolicy. Obecnie prawosławia nie niszczy się, prawosławie nie może zaś być rozsadnikiem ruskości, lub też nie może jej umacniać.
    Duchowni prawosławni muszą bezwzględnie podporządkować się akcji polonizacyjnej. Muszą odczuwać stałą obserwację i kontrolę ze strony społeczeństwa polskiego i władz. Cień nawet akcji rusyfikacyjnej ze strony duchowieństwa prawosławnego, oraz popi szkodliwi muszą być zwalczani wszelkimi sposobami.
    2) W akcji rewindykacyjnej wyznaniowej muszą się znaleźć najlepsze jednostki spośród duchowieństwa całej lubelskiej kurii.
    Pracę należy prowadzić o pozyskanie pojedynczych dusz i rodzin. Na naukę religii rzym.-kat. mają być wciągane dzieci prawosławne. Przygotowanie do pierwszej spowiedzi i komunii może być prowadzone przez duchownego katolickiego.
    Prawosławni zmieniający obrządek; w związku z chrztem, ślubem czy pogrzebem mają być zwalniani od wszelkich opłat z tego tytułu.
    W miejscowościach mieszanych narodowościowo opłaty za świadczenia religijne muszą być mniejsze od pobieranych przez duchownych prawosławnych.
    Udzielać zezwoleń na małżeństwa mieszane można tylko jedynie pod rygorem chrzczenia dzieci w kościele rzym.-kat.
    Kreować szereg nowych parafii.
    Wzmóc akcję młodzieży katolickiej na terenach mieszanych i dopuścić do niej młodzież prawosławną, przemianowując na tychże terenach z nazwy młodzieży katolickiej na nazwę młodzieży chrześcijańskiej do czasu zlikwidowania prawosławia.
    3)a) Władze administracyjne nie mogą dopuścić do powiększania ilości parafii prawosławnych.
    b) Zlikwidować popów nieoficjalnych.
    c) Zlikwidować zamknięte cerkwie.
    d) Posługi religijne, oraz mowa potoczna popów musi być polska.
    e) Znieść opłaty administracyjne przy zmianie obrządku prawosławnego na rzym.-kat.
    f) Odznaczyć odznaczeniami państwowymi tych, którzy cierpieli w związku z prześladowaniem za czasów caratu.
    4) Akcja społeczeństwa.
    a) Organizować akcję społeczną przeciw kazaniom prawosławnym i nauce religii, oraz posługiwaniu się przez popów innym językiem jak język polski. Powinność tę dokonywać w formie publicznych zbiorowych wystąpień i deklaracyj.
    b) Na terenach o obojętności religijnej pobierać [powinno być: popierać] uchwały o likwidacji cerkwi nieczynnych.
    c) Zwalczać małżeństwa mieszane o ile nie są zawierane w kościele rzym.-kat.

    B) Szkoła
    a) Wykluczyć nauczycieli narodowo niepewnych.
    b) Nauka religii musi być prowadzona w języku polskim, dopuścić do nauki tejże religii nauczycieli Polaków, którzy przeszli na prawosławie ze względów rodzinnych (żeniaczka).
    c) W szkole przez cały czas pobytu uświadamiać, że są Polakami, że ich pradziady zawsze byli Polakami i ziemia ta zawsze należała do Polski.

    C) Władze administracyjne
    a) Przeorganizować gminy tak, by o ile możności Polacy stanowili zdecydowaną większość.
    b) Ziemie z parcelacji nadawać tylko katolikom i to z zachodnich części województwa lubelskiego.
    c) Popierać silnie emigrację ruską zagranicę, wstrzymując zaś emigrację Polaków.
    d) Przy komasacji prowadzić politykę wymieszania elementu ludzkiego.
    e) Wysiedlić wszystkich obywateli niepolskich z powiatów mniejszościowych do Rosji lub w powiaty czysto polskie.
    f) Nie pozwolić na stowarzyszenia wyłącznie prawosławnych.
    g) Przy poborze do wojska kwalifikować prawosławnych jako Polaków.

    D) Wojsko
    a) W tej samej jednostce nie powinni być prawosławni inni jak z województwa lubelskiego, pod żadnym zaś pozorem z Wołynia i Małopolski Wschodniej.
    b) Dopuścić ich do szkół podoficerskich.
    c) W posługach religijnych traktować ich na równi z rzym.-kat.
    d) Nie tolerować języka ruskiego we wzajemnym posługiwaniu się miedzy sobą.
    e) Dopuścić prawosławnych o nastawieniu polskim do organizacji P.W.i W.F.

    Podpisano:
    Felicjan Sławoj Składkowski Edward Śmigły-Rydz
    Premier Generalny Inspektor Sił Zbrojnych "
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 09.03.13, 19:53
    wnas.pl/artykuly/1029-morderca-upudrowany-bandera-recenzja-srokowskiego
    Tak się powinno przeprowadzać polonizację ukrainy! Nieudolność Polaków jest szeroko znana w świecie a wiedzą o tym najlepiej banderowcy. Jak ważna jest religia w tworzeniu świadomości narodowej też doskonale wiedzą. Każdy banderowiec co wylewa pomyje na katolicyzm jeszcze nigdy nawet się nie zająknął w temacie prawosławia choć to też religia i podlega tym samym prawom; debilizmowi, zboczeniom na tle seksualnym czy ciemnocie charakterystycznej dla wyznawców!
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 09.03.13, 20:15
    pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_wo%C5%82y%C5%84ska#Decyzja_o_eksterminacji_Polak.C3.B3w
    Polacy nigdy nie stosowali metod ludobójczych tak jak to mieli w zwyczaju hitlerowcy, ukraińcy i jeszcze parę zwyrodniałych ideologii a propagowanych do dzisiaj jedynie na ukrainie i przez diasporę ukraińską np. w Polsce.
  • tadeusz.4 09.03.13, 21:29
    jak to mieli w zwyczaju hit
    > lerowcy, ukraińcy i jeszcze parę zwyrodniałych ideologii a propagowanych do dzi
    > siaj jedynie na ukrainie i przez diasporę ukraińską np. w Polsce

    Hitlerowcy to wyznawcy ideologii hitleryzmu. A "ukraińcy"? Wyznawcy "ukrainizmu"? I jaką to zwyrodniałą ideologię wyznaje diaspora ukraińska w Polsce? Jeśli sprzeczną z 256 kk - to sprawa dla prokuratora. Podaj fakty, a nie tylko ujadaj propagandowo...

    --
    "Wy, w imię naszych zasad, domagacie się dla siebie takich praw, jakich - w imię waszych zasad - nam odmawiacie"
    (Blaise Pascal do jezuitów, w sporze jansenistów z jezuitami)
  • Gość: Plopluś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.13, 22:16
    ~historyk~

    Goście
    Napisano 20 luty 2013 - 11:53:15
    Pimplus pieknie napisałeś, jak prawdziwy pański dupoliz broniący jaśnie pana, bo przeciesz jesteś prawilny cham! Nikogo nie obrazam at persona trescią swojej opinii, stwierdzam fakty, których nie da się podawżyć, ty jak prawilny cham pozbawiony rozumu i podstawowego wykształcenia potrafisz dać w mordę, pewnie masz taki mózg jak muskuły, mnie taki cham jak ty jest potrzebny żeby mnie nosił, i czas od czasu zrobił mi loda, od tego smieciu jesteś! I zapamietaj sobie spermojadzie, nie wolno ci obrazać ludzi, smaruj dolne policzki kremem i czekaj jak bedziesz potrzebny do użytku!. Masz manierycw...a, i jak każdycw... jesteś bohater bo anonimowo, bo nie musisz stawać naprzeciw obrażanego. Tak żecw...u spermojadzie, zamknij otwór gebowy i milcz padlino, gdy ludzie piszą opinię! Jakocw... nie masz zadnych praw!
  • Gość: Historyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.13, 20:35
    Przedstawiam tekst memorandum do władz państwa: prezydenta, premiera, marszałka Sejmu z dnia16 lipca 1938 r w związku z sytuacją na Chełmszczyźnie i Podlasiu

    : Jeszcze tak niedawno nikomu nie mogło przyjść do głowy, że tak bliski jest srogi i niezasłużony cios, który spadnie na świątynie chrześcijańskie w kraju chrześcijańskim, a który można przyrównać do tego, co dzieje się w krajach bezbożniczych. […] Popełniono okropną niesprawiedliwość, żadne błagania nie były w stanie zmienić tych okrutnych i nieprawych zarządzeń i czynów. Jęki i gorzkie łzy zgnębionego ludu, który naocznie widział zniszczenie i pohańbienie swych świątyń, rzekami płyną do nas i gotowe są pochłonąć nas. I podzielając wielki smutek naszych wiernych, my, arcypasterze Kościoła prawosławnego w Polsce, łączymy obecnie nasze westchnienia i smutek ze smutkiem naszego ludu, który przejdzie do historii opłakanego 1938 roku, który, jako, jubileuszowy rok naszego chrztu, miał być szczęśliwym i radosnym. […] Obecnie więc wypowiadamy nasz gorzki smutek przed obliczem Przedstawicieli Najwyższej Władzy Chrześcijańskiej Polski, że taka okropna niesprawiedliwość, z podeptaniem prawdy Chrystusowej i miłości, została dokonana względem nas – chrześcijan w chrześcijańskim kraju.
    Podpisali:
    Pokorny Dionizy Metropolita Warszawski i całej Polski
    Pokorny Teodozjusz arcybiskup wileński i lidzki
    Pokorny Aleksander arcybiskup poleski i piński
    Pokorny Aleksy arcybiskup wołyński i krzemieniecki
    Pokorny Sawa biskup grodzieński i nowogródzki
    Pokorny Simon biskup ostrogski
    Pokorny Polikarp biskup łucki

    Warszawa, 16 lipca 1938 r.""

    Oczywiście został bez żadnej odpowiedzi. Dalej niszczono,palono cerkwie i domy związane z kultem religijnym,rozkradano wszystko co stanowiło wartość użytkowa.


  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 09.03.13, 21:05
    LUDOBÓJSTWO NAZYWA SIĘ BOHATERSTWEM

    (Stanisława Srokowskiego polemika z artykułem Tatiany Serwetnyk z Kijowa w „Rz”, z dnia 17-18.03.2007 r.)

    „Rzeczpospolita” (17.03 2007) każe się nam, Polakom, strasznie użalać nad biednym losem ostatniego wodza UPA, Wasyla Kuka i potwornie skrzywdzonej przez władze Kijowa - Ukraińskiej Powstańczej Armii,(UPA). Ból ten wyraża z przekonaniem Tatiana Serwetnyk i poucza nas, Polaków, jaka była prawda.

    Najbardziej pożałowania godna jest ciężka egzystencja ostatniego wodza UPA, Wasyla Kuka, który, jak ubolewa publicystka, choć przez lata walczył o niepodległość Ukrainy, nadal nie ma statusu kombatanta. Co za nieszczęście! Gdyby wymordował więcej polskich niemowląt, może by dostał nie tylko order, ale i kartę kombatanta. I nie mieszkałby w dwupokojowym mieszkaniu pod Kijowem, a w wielkim, białym pałacu. Tatiana Serwetnyk powiada, że trzeba panu Kukowi bardzo współczuć, bo gdyby nie jego syn, Petro, dowódca UPA nie miałby za co żyć. Istotnie, jest się nad czym użalać. Bo co tam trzysta tysięcy w sposób straszliwy wymordowanych przez niego i takich jak on naszych rodaków !? Co tam miliony wygnanych ze swojej ziemi Polaków?! Im nie trzeba współczuć! Trzeba współczuć atamanowi Kukowi. A może wysłać mu paczki z żywością, by z jeszcze większą mocą uprawiał w Polsce przy pomocy pani Serwetnyk banderowską propagandę.

    Pani Serwetnyk bardzo się martwi, że na wschodzie kraju rodacy Kuka obraźliwie mówią o żołnierzach UPA „zdrajcy” i „faszyści”. Co za hańba! Kuk zdrajca i faszysta?! Taki bohater, a faszysta! A na dodatek jakiś młody i nieodpowiedzialny ukraiński chłopak krzyknął za nim: Widziałem pana w telewizji. Popierał pan faszystów.

    Dzielny weteran UPA z uczuciem zawodu tłumaczy takie incydenty „nikłą wiedzą” na temat jego działalności. No pewnie, trzeba postawić więcej pomników Banderze i jemu, Kukowi, by młodzi Ukraińcy stawali przed nimi na baczność i oddawali im hołd. Trzeba więcej placów i ulic we Lwowie, Tarnopolu i Stanisławowie nazywać ich imionami. I obowiązkowo wprowadzać do nauki historii we wszystkich szkołach i uniwersytetach Ukrainy przedmiot pt: „Bohaterska pomoc niesiona bratniemu narodowi polskiemu przez UPA”.

    Bo przecież Ukraińcy wciąż za mało wiedzą o wyzwalaniu Ukrainy spod władzy rżniętych piłami polskich niemowląt i starców wrzucanych do studzien i palonych przez UPA żywcem.

    Młodzieży ukraińskiej, a przez „Rz” i polskiej, należy wmawiać, że gdyby wymordowano wszystkich Polaków, Ukraina teraz byłaby szczęśliwa i bogata. I żaden młody Ukrainiec nie nazwałby Kuka zwyrodnialcem i faszystą. Bo przecież napracował się dzielny heros, mordując polskie staruszki, ale nie dokończył dzieła. Pewnie śnią mu się po nocach straszne sny, w których widzi, że wciąż ciągną się przed nim kilometrowe kolejki polskich niemowląt do wymordowania, a on zasapany, ostatkiem sił dorzyna jakiegoś wcześniaka. Ale pada z wyczerpania, bo ręce odmawiają mu posłuszeństwa, by wydłubać choćby jeszcze jedno oko jakiemuś oseskowi.

    No, i Kruk powiada, że UPA samodzielnie walczyła o wolność. A u Niemców tylko się szkoliła. Ale chyba się za mało szkoliła, bo nie udało się jej zbudować komór gazowych, by Polaków co do nogi wytępić. Watażka UPA nie przyznaję się do tego, że UPA zapamiętale i z dużymi sukcesami kolaborowała najpierw z sowieckim KGB, instalując niemal we wszystkich polskich urzędach na Kresach swoich agentów i przygotowując listy proskrypcyjne Polaków do wywózki na Sybir, a potem ramię w ramię z Niemcami uderzając na Polskę ze słynnymi batalionami Nachtigal i Roland, nie wspominając o heroicznej walce SS Galizien, która niszczyła polski i żydowski kwiat inteligencji we Lwowie i gdzie indziej. Ataman Kuk z dużym rozsądkiem pyta: - I co w tym złego? – i z zatroskaniem dodaje, że UPA robiła to „ze względów szkoleniowych”. No, i wyszkolili się bracia upowcy, jak wyrżnąć w pień Polaków.

    Właśnie, co w tym złego, że UPA kolaborowała najpierw z KGB, a potem z faszystami? Pewnie, że nic. Bo przecież na faszyzmie się wychowała. To wielki ideolog ukraińskiego nacjonalizmu, Dmytro Doncow, w swojej księdze mądrości wydanej w 1926 roku we Lwowie, pt. „Nacjonalizm”, pisał: „W historii siła jest jedynym miernikiem znaczenia…Sensem życia jest posiadanie i panowanie…Rację ma silniejszy... Społeczeństwo, które odrzuca ekspansję, jest w stanie upadku..”

    Te perełki faszystowskiej ideologii kazały potem sporządzić OUN-UPA „Dekalog ukraińskiego nacjonalisty”, w którym przykazanie ósme powiada wprost: „Nienawiścią i bezwzględną walką będziesz przyjmować wrogów Twojego Narodu”. A potem posłuszni nauczyciele szkolili, jak to przekazanie wcielać w czyn. Przed każdą „akcją bojową”, każdy członek UPA musiał zamiast „Ojcze nasz” znać „Dekalog” na pamięć. Nawet zerwany ze snu musiał z zamkniętymi oczami wyklepać całą, pożal się Boże, modlitwę i odpowiednio ją zinterpretować. A odpowiednio, to znaczy zgodnie z propagandowymi instrukcjami, które nakazywały mordować „od podboju do podboju”, by padły „góry trupów przeciwników”, a „okrucieństwo wobec wroga nigdy nie było za wielkie”.1.

    Publicystka „Rz”, Serwetnyk, by nas, Polaków, rzucić na kolana przed bohaterstwem watażki Kuka, używa argumentów nie do odrzucenia. „W 1934 r. …- pisze - został skazany – biedaczek - na dwa lata więzienia za zorganizowanie akcji sabotażowej w Złoczowie.”. Niestety, przeszkodziły mu w tym ohydne władze polskie, które go przyłapały na słusznym buncie przeciwko polskim zaborcom. Ale zwolniony z więzienia dzielny heros Kuk we Lwowie produkuje bomby, by nimi rozrywać Polaków. I jego patriotyczna postawa natychmiast zyskuje odzew i Kuk szybko awansuje, zostając dowódcą UPA Południe. Bo Kuk to nie byle kto. To człowiek światły i mądry, nawet uczony, a nie jakiś tam prostaczek. Jak pisze p. Serwetnyk: W pokoju Kuka, który przewodniczy Oddziałowi Naukowemu Bractwa UON-UPA, pełno książek. A niektóre z nich, jak z detalami śledzi autorka zasługi watażki, pisał nawet sam osobiście. Nie dość, że uczony, to jeszcze pisarz. I w ten oto sposób już wiemy, że na czele UPA nie stała żadna banda opojów i degeneratów, tylko światli pisarze i uczeni. I tacy oświeceni atamani wiedzieli, jak mordować Polaków, w szczególności polskie dzieci i matki w ciąży, okręcając niemowlęta kolczastymi drutami i przybijając – dla postrachu - gwoździami do drzew przydrożnych, tworząc słynne banderowskie „wianuszki”, albo wypruwając z łona matek nienarodzone istoty i wrzucając je do ognia, by biedactwa nie marzły na gołej ziemi.

    Ale okazuje się, że ataman UPA nic o tym nie wiedział. Nic nie słyszał o zbrodni. Nikt mu nie zdradził, czym się zajmowała UPA. I dlatego nie zamierza Polaków przepraszać. Bo i za co. To Polacy powinni UPA przeprosić. A gdyby ktoś miał cień w wątpliwości, co do niewiedzy atamana, to przychodzi mu w sukurs znany z rzetelności w badaniach naukowych wielbiciel prawdy, wybitny historyk, Grzegorz Motyka, który powiada: „W 1943 roku Kuk faktycznie mógł nie znać szczegółów sytuacji na Wołyniu. Co tam, mógł nie znać, panie Motyka. Po co owijać w bawełnę. Wal pan, panie rzetelny badaczu, wprost: - Kuk nie znał prawdy.

    Pewnie, że nie znał. Wódz nie jest od prawdy ani od wiedzy. Nawet, gdy jest uczonym i pisarzem. Wódz zamyka oczy i nic nie widzi. Nie widzi więc, jak jego bohaterskie, okryte sławą bojowe odziały UPA w ciągu tylko jednej nocy z 11/12 lipca 1943 mordują w pień ludność polską w 167 miejscowości na Wołyniu, rżnąc piłami dzieci, starców i kobiety. Wódz nic nie wie, że samych nieposłusznych Ukraińców, jak powiada Wiktor Poliszczuk, UPA wymordowała 36 tysięcy. I - jak wylicza Aleksander Ko
  • Gość: Historyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.13, 21:30
    "Eksterminacja prawosławia przez katolicyzm, związany integralnie z narodowością polską, byłaby najbardziej pożądana z punktu widzenia polskiej racji stanu."
    Rydz Śmigły-wystąpienie w kwietniu 1938 na Odprawie z Dowódcami Korpusów II RP.
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 09.03.13, 21:49
    whttp://pl.wikipedia.org/wiki/10_Przykaza%C5%84_(ulotka)ww.kresykedzierzynkozle.home.pl/page118.php
  • Gość: mat120 IP: 109.110.193.* 09.03.13, 22:59
    Pysio, czy Tobie sprawia przyjemność rozmowa z banderowskim clownem?:)
  • Gość: mat120 IP: 109.110.193.* 09.03.13, 22:56
    Eureka!!! Nareszcie wiemy kto namówił ukraińskich policyjnych zbirów do spierd.lenia do lasu!
    To Moskwa!!!! Co prawda podobne rewelacje już wcześniej propagował niejaki Bul, który twierdził, że "za wszystko odpowiedzialni są Sowieci" ale teraz, w świetle najnowszych badań, zaprezentowanych nam przez p. Mirosława, nie ma już najmniejszych wątpliwości. Wszystko zaaranżowała i sprokurowała Moskwa.
    Ciekawe co na to pan "historyk"? Czy tym razem też się wypowie? Spadnie z konia jak jak Sobieski pod Grunwaldem?:)
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 09.03.13, 23:24
    Mat, ten historyk prezentuje nam postawę światopoglądową która na głowie stawia człowieczeństwo. Chodzi o wybielenie jednej z największych zbrodni ludzkości. W rankingu ma 8-me lub 9-te miejsce pod względem ilości wymordowanych i bezsprzecznie pierwsze pod względem okrucieństwa. Ten ukraiński cynizm a nawet serwilizm lub nihilizm jest nie do przyjęcia dla reszty świata a nawet dla części samych Ukraińców. Zdaję sobie sprawę że banderowska propaganda trafia w próżnię bo nikomu w pale się nie mieści by być dumnym z ludobójstwa, czystek etnicznych, rzezi niewinnych a zwłaszcza dzieci, kobiet i starców! Dyskutuję z nim by forumowicze mogli się przekonać do czego jest zdolny banderowiec w najdzikszym swoim wydaniu! Dzisiaj tylko może propagować swoje chore idee ale głowę daję że gdyby sytuacja się powtórzyła i został spuszczony ze smyczy to postarał by się zakasować swoich mistrzów!
  • Gość: Historyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.13, 23:21
    Zakończenie w połowie lipca 1938 r. akcji burzenia cerkwi nie oznaczało uspokojenia sytuacji na Chełmszczyźnie i Południowym Podlasiu i Wołyniu. W kolejnych miesiącach administracja państwowa i wojsko kontynuowały bowiem działania związane z akcją polonizacyjno-rewindykacyjną, której elementem było burzenie cerkwi. Władze wykorzystywały fakt, iż pod wpływem wydarzeń poprzednich miesięcy ludność prawosławna była zastraszona.

    Jeszcze w lipcu 1938 r. administracja państwowa zintensyfikowała działania na rzecz wprowadzenia do cerkwi języka polskiego. Starostowie przeprowadzili konferencje z duchownymi prawosławnymi tłumacząc im konieczność posługiwania się w cerkwi również językiem polskim, jako państwowym. Wojewoda lubelski tak wołyński konstatowali jednak z rozczarowaniem, że: Wprowadzanie języka polskiego do kazań i nauki religii w szkołach natrafia na razie na duże trudności.

    Starostowie zobowiązani zostali do przedkładania cotygodniowych sprawozdań z postępów wprowadzania języka polskiego. Np. 31 lipca kazania w języku polskim wygłosiło 22 duchownych, po ukraińsku 20, zaś 10 nie wygłosiło ich w ogóle. Wykonywanie tego rozporządzenia władz kontrolowali policjanci. Wobec duchownych, którzy nie podporządkowywali się żądaniom wprowadzenia języka polskiego do kazań stosowano różne formy nacisku. Inspirowano też podejmowanie na zebraniach parafialnych uchwał z żądaniem nabożeństw w języku polskim. Udało się to jednak tylko w jednym przypadku. Niepowodzeniem skończyły się również próby stworzenia na Chełmszczyźnie i Polesiu organizacji Polaków prawosławnych.
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 10.03.13, 08:03
    Kazania miały być po polsku z bardzo prostego powodu; Chodziło o to żeby Polacy mogli się dowiedzieć jak wygląda agitacja i indoktrynacja przyszłych banderowców! Ci zarośnięci debile w czarnych sukienkach już wiedzieli jak ma wyglądać sytuacja w niedalekiej przyszłości i mieli za zadanie przygotować kadry do masakry! Widocznie coś poszło nie tak bo banderowcy do dzisiaj płaczą jakie to było okrutne że agitacyjne kazania nie spełniły swojego zadania?
  • Gość: Historyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.13, 08:12
    6 lipca metropolita Dionizy wysłał telegram do premiera Felicjana Sławoja Składkowskiego i marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, w którym pisał: Ze względu na rozwalanie domów Bożych wierni prawosławni znajdują się w rozpaczy i wielkiej goryczy. W imię sprawiedliwości i miłości chrześcijańskiej gorąco błagam o polecenie wstrzymania rozbiórki domów Bożych.
  • Gość: dark IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.13, 09:46
    > debile w czarnych sukienkach

    Nareszcie przejrzałeś na oczy !
  • tadeusz.4 10.03.13, 10:45
    Gość portalu: pysio napisał(a):

    > Kazania miały być po polsku z bardzo prostego powodu; Chodziło o to żeby Polacy
    > mogli się dowiedzieć jak wygląda agitacja i indoktrynacja przyszłych banderowc
    > ów!

    Czy ty, pysio, masz Polaków za idiotów, którzy mieszkając wśród Ukraińców od 500 lat nie byli w stanie zrozumieć kazania wygłaszanego po ukraińsku?! To samo dotyczy rosyjskiego, bo duża część hierarchii prawosławnej była zrusyfikowana i kazania były głoszone w języku Puszkina - ale na Wołyniu Rosja rządziła przez 120 lat, więc był czas, żeby opanować i ten język. Nie mówiąc już o tym, że najczęściej na przeszpiegi do cerkwi polska policja (jeśli miała choć kroplę oleju w głowie) nie wysyłała Polaka-katolika, znanego w całej okolicy jako zwolennik sanacji, tylko korzystała z siatki donosicieli i agentów złożonej z miejscowych Ukraińców, których nikt nie mógł łatwo podejrzewać o sprzyjanie władzom polskim - oni też nie znali ukraińskiego? I jeszcze - po 11 września w USA NIE WPROWADZONO obowiązku modlenia się w meczetach po angielsku, mimo że powszechnie uznano, że świątynie muzułmańskie są punktami rekrutacji i zebrań terrorystów islamskich. Więc, jak widać, można i bez przymusowego narzucania języka. To o co chodziło w latach 30.? O próbę polonizacji Cerkwi prawosławnej poprzez narzucenie jej "państwowotwórczej roli", modłów za prezydenta, wojsko, państwo polskie - jakby tego było mało, postanowiono narzucić język, co wywołało opór, bo kazano ludziom rozmawiać z Bogiem za pośrednictwem obcego języka (czyż nie podobnie było we Wrześni w 1901?). Jeden z polskich historyków nazwał to aktem głupoty - bo też to działanie niczemu sensownemu nie służyło, a tylko zrodziło kwasy.

    --
    "Wy, w imię naszych zasad, domagacie się dla siebie takich praw, jakich - w imię waszych zasad - nam odmawiacie"
    (Blaise Pascal do jezuitów, w sporze jansenistów z jezuitami)
  • Gość: Historyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.13, 11:01
    A oto dalsze wytyczne jak należy traktować Ukraińców i co to znaczy segregacj narodowosciowa w wydaniu oficjalnych władz II RP.
    Taki nazizm w polskim wydaniu

    Pełny tekst dalszych wytycznych

    "Kierownik Akcji Koordynacyjnej
    L.15/Tjn.K.K.

    Zamość, dn. 24 stycznia 1939 r.

    Według rozdzielnika

    Podaję dalsze wytyczne do akcji rewindykacyjno-polonizacyjnej.

    I. Zasadą akcji polonizacyjno-rewindykacyjnej winno być przede wszystkim dokładne poznanie przeciwnika, jego metod, środków i prowodyrów. […]

    II. a) Jak największą uwagę należy zwrócić na ruskich działaczy lokalnych i przyjezdnych. Zbierać materiały co do ich przeciwpolskiej działalności, pochodzenia, stosunku do Państwa i t.p., a mając dowody ich występnej działalności, oddawać je w ręce władz czy to sądowych, czy też administracyjnych. Przyjezdnych działaczy (agitatorów) bezwzględnie oddawać w ręce policji.
    b/ Należy nie dopuszczać do rozpowszechniania ruskiej literatury propagandowej (ulotki, gazety, książki, pisma i tp.)
    c/ Dążyć do spowodowania zwalniania Rusinów z posad państwowych, gdyż na tym terenie wszystkie posady państwowe muszą być obsadzone tylko przez Polaków. O każdym wypadku stwierdzenia Rusina na posadzie państwowej mnie komunikować.

    III/ a/ Zwracać uwagę na działalność ruskich organizacyj społecznych, gospodarczych i tp., jako ośrodków uświadamiania narodowego. Wszelkimi możliwymi sposobami nie dopuszczać do różnych imprez ruskich, a organizować polskie. […]
    c/ Dążyć do popierania polskich placówek gospodarczych i inicjować otwarcie ich, a przeprowadzać bojkot niepolskich. Przy organizacji spółdzielni na terenie mieszanym, zarząd i obsługa spółdzielni musi być bezwzględnie polska.

    IV/ a/ Na duchowieństwo prawosławne i jego działalność musi być nadal zwrócona baczna uwaga. Popi muszą być absolutnie lojalnymi wobec państwa. Zbierać skrupulatnie wszelkie wiadomości o nielojalnym ich stosunku do Polski i podawać starostom do wykorzystania. Wypadki te podawać również mnie.
    b/ Zwalczać wszelkimi sposobami akcję unijną, gdyż unia jest bezpośrednim czynnikiem ukrainizacyjnym.
    Dla wytworzenia w społeczeństwie negatywnego stosunku do unii, należy bezwzględnie zaniechać używania w akcji rewindykacyjnej argumentów czerpanych z historii unii i jej prześladowań, pamiętając o tym, że unici wywodzili się nie z rzym.-kat., lecz z prawosławnych.
    c/ Wychodząc z założenia łączności pojęć polskości i katolicyzmu, należy inicjować i czynnie popierać wszelkie poczynania społeczeństwa i duchowieństwa w kierunku rozszerzania stanu organizacyjnego placówek rzym.-kat. jak: budowy kościołów, kaplic, krzyżów przydrożnych i t.p.
    Pobudzić również należy - bierny w większości kler katolicki - do czynnej akcji rwindykacyjno-polonizacyjnej i większej ruchliwości i akcji misyjnej w terenie.

    V/ a/ Stać twardo na stanowisku, że w Polsce tylko Polacy są gospodarzami, pełnoprawnymi obywatelami i tylko oni mają coś w Polsce do powiedzenia. Wszyscy inni są tylko tolerowani. Wytworzyć wśród mas polskich kompleks wyższości w stosunku do ludności niepolskiej. Mowa polska winna być wyrazem wyższości tak kulturalnej jak i obywatelskiej. Polak musi się zwracać do ludności niepolskiej tylko po polsku. A już w żadnym wypadku funkcjonariusz państwowy czy też samorządowy nie może używać innego języka jak polski.
    b/ Organizować akcję oświatowo-propagandową o wielkości i potędze Polski i doprowadzić do tego, aby u ludności nie polskiej wzbudzić chęć zostania Polakiem i katolikiem. […]

    VII/ […]
    b/ Zasadą winno być, iż ziemia może przechodzić tylko w ręce polskie. […]

    Kierownik Akcji
    Turkowski
    pułkownik"

    Źródło: CAW, 3 DPL, I.313.3.2.


    Prawda jak miło się czyta.A ci wstrętni Ukraińcy dalej nie chcieli być niewolnikami. Panów już mieli na miejscu a dalej byli hardzi.
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 10.03.13, 12:38
    Najnormalniejsza w świecie instrukcja gdy mniejszość narodowa próbuje oderwać część terytorium od macierzy. Jak myślisz historyku? czy dzisiaj w państwach z podobnym problemem takie instrukcje "tajne" się nie ukazują? A robić z igły widły to propaganda bunkrowa potrafi! Tak na zdrowy rozum to administracja w świetle działań i prowokacji ze strony przyszłych banderowców nie mogła stać z bronią u nogi i biernie się przypatrywać. A może wreszcie pan historyk /haha/ powie jak Polacy powinni reagować? Opłacać gnojków, wybudować fabrykę medali czy zwinąć majdan i wynieść się na Madagaskar? Może teraz przytoczysz instrukcję bunkrową jak odpowiadać na niewygodne pytania?
  • Gość: mat120 IP: 109.110.193.* 10.03.13, 12:45
    tadeusz.4 napisał:
    To o co chodziło w latach 30.? O próbę polonizacji Cerkwi prawosławnej poprzez narzucenie jej "państwowotwórczej roli", modłów za prezydenta, wojsko, państwo polskie - jakby tego było mało, postanowiono narzucić język, co wywołało opór, bo kazano ludziom rozmawiać z Bogiem za pośrednictwem obcego języka (czyż nie podobnie było we Wrześni w 1901?).

    Chodziło raczej o derusyfikację i powstrzymanie ukrainizacji tych ziem przez popów unickich, przybyłych z Galicji. Jak wiadomo prawosławie zostało tam narzucone unickiej ludności siłą w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych XIX wieku przez carską Rosję z udziałem unickich, najemnych popów, którzy za rosyjskie pieniądze i przy pomocy rosyjskich bagnetów siłą nawrócili miejscową ludność na prawosławie. Po ukazie tolerancyjnym z 1905r. większość "nawróconych" porzuciła dobrowolnie prawosławie i powróciła do Rzymu - ale już nie do Kościoła Grekokatolickiego ale do KRK. W II poł. lat trzydziestych ub. wieku uniccy popi próbowali powtórzyć manewr swoich braci w wierze sprzed 60-ciu lat wykorzystując nieczynne, nikomu w zasadzie niepotrzebne cerkwie i kościoły zagrabione niegdyś unitom i KRK. To tak w wielkim skrócie, bez głupawej, ukraińskiej propagandy.






  • darino 10.03.13, 13:51
    > nieczynne, nikomu w zasadzie niepotrzebne cerkwie i kościoły zagrabione niegdyś unit
    > om i KRK.

    W sumie na Ukrainie pełno jest takich "nieczynnych, nikomu w zasadzie niepotrzebnych cerkwi i kościołów", więc kresowiactwo nie powinno ronić krokodylich łez na ich temat :))))).
  • Gość: mat120 IP: 109.110.193.* 10.03.13, 19:47
    darino napisał:
    W sumie na Ukrainie pełno jest takich "nieczynnych, nikomu w zasadzie niepotrze
    > bnych cerkwi i kościołów", więc kresowiactwo nie powinno ronić krokodylich łez
    > na ich temat :))))).

    W zasadzie to się mylisz. Nieczynne i niepotrzebne są zazwyczaj te, które banderowcy spalili wraz z wiernymi. Reszta służy za magazyny, sale koncertowe, bądź zostały przejęte przez cerkiew grekokatolicką. Niektóre zwrócono polskim właścicielom.
  • darino 10.03.13, 20:15
    > Reszta służy za magazyny, sale koncertowe, bądź
    > zostały przejęte przez cerkiew grekokatolicką. Niektóre zwrócono polskim właści
    > cielom.

    Cieszę się, że przynajmniej z tym nie ma problemu.
  • Gość: historyk IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.13, 20:16
    W II poł. lat trzydziestych ub. wieku uniccy popi próbowal
    > i powtórzyć manewr swoich braci w wierze sprzed 60-ciu lat wykorzystując nieczy
    > nne, nikomu w zasadzie niepotrzebne cerkwie i kościoły zagrabione niegdyś unit
    > om i KRK. To tak w wielkim skrócie, bez głupawej, ukraińskiej propagandy.

    Skrót jest za wielki, a coś, co prawdopodobnie nazywa Pan "głupawą, ukraińską propagandą", znajdzie Pan w jednej z najlepszych książek poświęconych temu tematowi, autorstwa polskiej uczonej, prof. Mirosławy Papierzyńskiej-Turek ("Między tradycją a rzeczywistością. Państwo wobec prawosławia 1918-1939"). Nie bardzo też rozumiem, dlaczego broni Pan akcji niszczenia (choćby i pustych świątyń) - czy dlatego, że próbowali je przejąć Ukraińcy? No i co z tego? Jeśli wiernych było za mało, aby te świątynie odżyły, to ich sprawa. Ale prewencyjna akcja niszczenia - to nie błąd nawet, to kompletna głupota (o czym ktoś wyżej wspominał). Proszę tylko pomyśleć: w 1912 czy w 1932 stoi sobie w Obornikach Śląskich pusty kościółek rzymskokatolicki. Chcą go przejąć Polacy, katolicy z Wrocławia (w jednym z tamtejszych kościołów odprawiono nabożeństwa z polskimi kazaniami, mimo szczupłości polskiej gminy w stolicy Śląska) - tymczasem władze niemieckie każą ten kościół rozebrać, aby kamień na kamieniu nie pozostał (nie przekazują go miejscowym niemieckim ewangelikom, bo ci mają jedną świątynię i ta im w zupełności wystarcza). I jeszcze - pisze Pan o jakimś manewrze, który chcieli wykonać duchowni uniccy, co miałoby przypominać likwidacje unii w latach 70. XIX wieku. Zła analogia - za likwidacją unii i przepędzeniem ludności unickiej na prawosławie stało państwo rosyjskie ze swoją brutalną siłą. W 1938 roku na Ziemi Chełmskiej wg Pańskiej analogii to nie greckokatoliccy duchowni dysponowali państwowym orężem, tylko polski czynnik administracyjny: niestety, to II RP postąpiła jak carat, głupio, bezdusznie i brutalnie, niszcząc zabytkowe obiekty (niektóre, nie wszystkie cerkwie były zabytkami) i odbierając ludziom prawo do wolności religijnej. Należy do tego dodać inne pomysły od czapy, jak przymusowe nawracanie na katolicyzm. Za komentarz niech wystarczą słowa "wojsko w roli polskich Krzyżaków, nawracających z prawosławia na katolicyzm. Moralnie - ohyda, politycznie kliniczna głupota, błąd za który Polska ciężko płacić będzie". doprawdy, nie musimy, jako Polacy, bronić każdej podłości, tylko dlatego, że uczynili ją inni nasi rodacy - to byłby właśnie durny szowinizm: "bronimy bydlaka, bo ten bydlak mówi naszym językiem, wyznaje naszą wiarę i przyznaje się do wspólnoty narodowej z nami". On - tak, ale my nie musimy przyznawać się do niego i go usprawiedliwiać...
  • Gość: historyk IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.13, 20:39
    > Czy ty, pysio, masz Polaków za idiotów, którzy mieszkając wśród Ukraińców od 50
    > 0 lat nie byli w stanie zrozumieć kazania wygłaszanego po ukraińsku?! To samo d
    > otyczy rosyjskiego, bo duża część hierarchii prawosławnej była zrusyfikowana i
    > kazania były głoszone w języku Puszkina - ale na Wołyniu Rosja rządziła przez 1
    > 20 lat, więc był czas, żeby opanować i ten język. Nie mówiąc już o tym, że najc
    > zęściej na przeszpiegi do cerkwi polska policja (jeśli miała choć kroplę oleju
    > w głowie) nie wysyłała Polaka-katolika, znanego w całej okolicy jako zwolennik
    > sanacji, tylko korzystała z siatki donosicieli i agentów złożonej z miejscowych
    > Ukraińców, których nikt nie mógł łatwo podejrzewać o sprzyjanie władzom polski
    > m - oni też nie znali ukraińskiego?

    I tak, i nie. Proszę pamiętać, że mówimy głównie o terenie Ziemi Chełmskiej i o Wołyniu. Cerkwie burzono, to prawda, głównie w tym pierwszym regionie, natomiast w tym drugim także miały miejsce represje, jak choćby akcja przymusowego nawracania na katolicyzm rzymski w końcu lat trzydziestych (ładnie zwana "rewindykacją", prawie że "rekonkwistą"). Dlaczego uderzono tam właśnie? Jeśli chciano trafić w duchownych ukraińskich szerzących treści narodowe i nacjonalistyczne, to należałoby wybrać raczej Galicję i Kościół greckokatolicki, znacznie bardziej uświadomiony narodowo i bardziej ukraiński niż prawosławie nawet w wołyńskich wsiach, gdzie 100% ludności było Ukraińcami. No tak, ale walka z Kościołem katolickim (nawet wschodnim) mogła narazić władze na konflikt z Watykanem. Prościej było połączyć siły i wystąpić przeciwko prawosławiu, zdobywając w konsekwencji duszyczki dla a) polskości (sukces władz państwowych) i b) katolicyzmu rzymskiego (sukces Kościoła katolickiego). Poza tym element ukraiński na Lubelszczyźnie i Wołyniu był stosunkowo bierny i nieuświadomiony narodowo (nawet w owych wspomnianych 100%-owych wsiach prawosławnych), więc plastycznie łatwiej poddawał się obróbce (w myśl zasad inżynierii społecznej, wdrażanej wówczas na potęgę w całej Europie). Wreszcie, jeśli przyjąć hipotezę o polonizacji językowej nabożeństw prawosławnych (stosunkowo najłagodniejsza szykana wymierzona w Ukraińców - bez burzenia cerkwi i nawracania na katolicyzm w obrządku łacińskim) wynikającej z chęci kontroli kazań wygłaszanych przez duchownych, to sprawa wcale nie jest taka prosta, jak ja Pan maluje. Na takim prawosławnym Wołyniu hierarchia była rzeczywiście zrusyfikowana (pisze o tym Pan, i mat120), kazania bywały wygłaszane po rosyjsku, przez duchownych poczuwających się do ukraińskości, czasem byłych oficerów armii Petlury - po ukraińsku. Nie sądzę, żeby trzeba wysyłać szpicli na nabożeństwa - państwu polskiemu wystarczyło zapewne, że podczas nabożeństwa jest w cerkwi obecny przedstawiciel policji, o czym wszyscy doskonale wiedzą. I to już wymuszało na duchownych (jako presja psychologiczna i swoista cenzura) unikanie pewnych treści na kazaniu (identyczne szykany stosował przecież carat, wysyłający stójkowych). No tak - ale jeśli ów policjant nie znał ukraińskiego (rosyjskiego, zresztą, też nie)? Przecież w latach 20. na Wołyń wysyłano aparat administracyjny, rekrutowany w całym kraju: jako chłopak z Kieleckiego, po sześciu klasach szkoły podstawowej, który został policjantem na Wołyniu, mógł rozumieć ukraiński? A bezrobotny z Wielkopolski, który dostał pracę jako posterunkowy w Kostopolu - skąd miał znać ukraiński? Nawet Polacy z zaboru austriackiego, jeśli nie pochodzili z Galicji Wschodniej, nie potrafili się posługiwać ukraińskim. Stąd najprostsze wyjście - zmusić tych wrednych Ukraińców, żeby modlili się po polsku i słuchali kazań w języku Mickiewicza. Fakt, że niczym się to nie różniło w efekcie od działań władz niemieckich we Wrześni - i dlatego nie należy bronić tak ewidentnego łamania praw ludzkich.
  • Gość: Historyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.13, 15:27
    Dorównaliśmy Hunom.Znacznie gorsi byliśmy od komunistów.

    Palenie i rozbieranie cerkwi to tylko mogło się zdarzyć w tak przesiąkniętym katolicyzmem kraju jakim jest Polska.
    W Europie to nigdzie się nie zdarzyło.
    Nawet komuniści co zwalczali kościół i wiarę wszędzie gdzie to było możliwe aż tak nisko nie upadli.
    W komunistycznej Rosji owszem rozebrano kilka cerkwi i to w początkowyym okresie komunizmu a resztę budowli kościelnych zamienili na wszystko co było możliwe od więzień do galerii sztuki czy też muzea.
    W w Polsce komunistycznej nawet największemu zwolennikowi komunizmu do głowy nie przyszło by rozebrać lub spalić kościół mimo ostrych prześladowań kościoła i to wszystkich wyznań.
    A u nas najwyższe władze II RP przy udziale wydzielonych dywizji wojska,policji wraz z obwodami szturmowymi,Starości,wójtowie a nawet sołtysi z podległymi im służbami zabierają się do unicestwienia narodu,który stanowi mniejszość .
    Jak to się stało ,że w naszym kraju doszło do tak wielkiego zbydlęcenia i to przy cichej aprobacie Kościoła Katolickiego.
    Może moi adwersarze postarają się odpowiedzieć na to pytanie.
    Jak to sie stało,że starano się sprowadzić do roli niewolnika mniejszości narodowe zamieszkałe na terenie II.
    Dlaczego zastosowano tak nieludzkie i barbarzyńskie metody.Po II WŚ tam gdzie się dało też palono cerkwie.Popatrzmy na Bieszczady,Pogórze,Ziemię Sądecką czy też Roztocze.
    Kim my właściwie jesteśmy.


  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 10.03.13, 17:48
    Sprowadzić do roli niewolnika? Takie skojarzenie może paść na mózg tylko debilowatym propagandystom bunkrowym! A co do palonych czy niszczonych przybytków to na Wołyniu banderowcy zniszczyli połowę kościołów a ich ulubionym zajęciem było niszczenie wraz z wiernymi! Ciekawe że żaden ukrainiec nie rozpacza z tego powodu? A co do Hunów to na pewno bliżej mają do nich banderowcy. Chyba że historyk zna inną wersję, np. ukraińską?
  • Gość: Historyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.13, 18:22
    W przypadku cerkwi czynnych niekiedy przed rozpoczęciem burzenia wykonawcy akcji udawali się do duchownych prawosławnych i zmuszali ich do wyniesienia Najświętszego Sakramentu, w razie odmowy grożąc uwięzieniem. Często jednak przed wyburzeniem nie kontaktowano się z duchownymi prawosławnymi i w trakcie rozbiórki niszczono całe wyposażenie świątyń, jednocześnie je profanując. Niszczone były również inne przechowywane w cerkwi rzeczy, np. parafialne biblioteki czy archiwa. Zdarzały się przypadki bezczeszczenia świątyń i przycerkiewnych cmentarzy. Przedstawiciele władzy manifestacyjnie okazywali swe lekceważenie dla uczuć religijnych, np. wchodząc do świątyni w czapce, czy z psami.
  • 99venus 10.03.13, 20:48
    to zupełnie inaczej niż kilka lat poźniej kiedy przed spaleniem koscioła zaganialiście do niego ludzi.
    --
    Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 10.03.13, 18:23
    Tajna dyrektywa UPA - "Piwnicz" z czerwca 1943
    "Powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. Przy odejściu wojsk niemieckich należy wykorzystać ten dogodny moment dla zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat. [...] Tej walki nie możemy przegrać i za każdą cenę trzeba osłabić polskie siły. Leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi."
    Po Polakach na Kresach miał nie pozostać żaden ślad. Rozkaz OUN z 9 lutego 1944 roku
    7. Likwidować ślady polskości
    a) Zniszczyć wszystkie ściany kościołów i innych polskich budynków kultowych,
    b) Zniszczyć drzewa przy zabudowaniach tak, aby nie pozostały nawet ślady, że tam kiedykolwiek ktoś żył, ale nie niszczyć drzew owocowych przy drogach,
    c) do 21 XI 1944 roku zniszczyć wszystkie polskie chaty, w których poprzednio mieszkali Polacy.
    Zwraca się uwagę raz jeszcze na to, że jeżeli cokolwiek polskiego pozostanie, to Polacy będą mieli pretensje do naszych ziem.
    Postój, 9.02. [19] 44 r. Mandriwny 5.
    źródło: W. Filar, Przebieg i przyczyny konfliktu ukraińsko-polskiego na Kresach Południowo-Wschodnich II RP,2002, t. 8, z. 2, s. 342.
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 10.03.13, 18:39
    Wiersz o tch zbrodniach znaleziony w necie (nie znam autora)
    Młodzi zapomnieli. Niech kto chce słucha;

    Nie było zbrodni większych od OUN - UPA.
    Filozofię okrucieństw brano z prac Doncowa.
    Owe szatańskie nauki przyjęto bez słowa.
    Nienawiścią, podstępem goszczono Polaków,
    A nawet swoich, rozumnych rodaków.
    Rozbierano do naga, wiązano kolczastym drutem
    I bito do skonania żelazem kutym.
    Jeszcze żyjącym gwóźdź wbijano w głowę,
    Odcięto piłą ręce, krocze i nogę.
    Bratu kazano zabić brata, mężowi dzieci, żonę;
    Takie były metody tortur, przez UPA wprowadzone.
    Ukraince, co konającemu dała kubek wody
    Nie dane było cieszyć się z swej pięknej urody.
    Dwudziestu ją gwałciło, twarz pocięto żyletką;
    Dziecko. Modliło się do Boga o śmierć - i to prędką.
    Palono ludzi żywcem, wydłubywano im oczy
    I patrzono czy ślepy drzwi znajdzie, z płomieni wyskoczy;
    Takiego zwyrodnialcy jakby w drodze łaski
    Witali gromkim: hura ! były i oklaski.
    Potem popalone ciało posypywali solą
    Szydząc, że pono Polaków rany nie bolą.
    I oto ta grupa super - zbrodniarzy
    Wraca na Ukrainę i o władzy marzy.
    Swe zbrodnie ubiera w szaty narodowe
    Zarażając kłamstwem społeczeństwo zdrowe:
    Wspaniałych ludzi Wielkiej Ukrainy,
    Których my Polacy po prostu - lubimy.
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 10.03.13, 19:09
    Czy ty historyku myślisz że jak bunkier propagandowy ma wygląd czynnej cerkwi to nie wolno tam wchodzić z psami i czapce na głowie? Czy zemsta za ten czyn jest adekwatna do zbrodni ludobójstwa? Musisz zrozumieć że to chore myślenie! Taki tok myślenia w XXI-ym w. To średniowieczny fanatyzm religijno-cywilizacyjny. Kto to poprze? Napisz coś o masowych grobach lub spalonych wioskach ukraińskich przez władze II-iej RP.
  • Gość: Historyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.13, 19:17
    Poczytaj sobie dyrektywy i wytyczne Rządu II RP odnośnie mniejszości z 1938r to jest jest 4 lata wcześniej.Są bardziej interesujące.Ponieważ wystawione przez Rząd II RP czyli państwowe.Spójrz tylko na moje posty wyżej.

    A tutaj mamy jak Oddział II Sztabu Generalnego słynna II mieszała też w tym palce.

    "Samodzielny Referat Informacyjny
    Dowództwa Okręgu Korpusu ? II
    Telefon 27-33

    L.dz. 4719/Inf.NP.tjn.38.
    Lublin, dnia 11 lipca 1938 r.

    Szef Oddziału II. Sztabu Głównego,
    Wydział II b
    w Warszawie

    Cerkwie prawosławne w pow. tomaszowskim.

    W ślad za tut. L.dz. 4469/Inf.NP.tjn.38 z dnia 27 VI1938 r. melduję, iż uzyskałem informację, że na terenie tzw. Chełmszczyzny zarządy gminne na skutek dyrektyw otrzymanych ze starostwa przystąpiły do rozbiórki zamkniętych nieetatowych cerkwi prawosławnych.
    Dotychczas rozebrane zostały cerkwie prawosławne w następujących powiatach: tomaszowskim 23 cerkwi, hrubieszowskim 15, chełmskim 10, biłgorajskim 1.
    Do rozbierania cerkwi używana jest młodzież polska przeważnie spośród członków miejscowych oddziałów straży ogniowej.
    Ludność prawosławna wspomnianych wiosek nie stawia oporu przy rozbieraniu cerkwi, jest jednak oburzona na władze polskie, lecz wyraz oburzenia daje tylko w rozmowach między sobą. W niektórych miejscowościach w czasie rozbiórki cerkwi kobiety wyznania prawosławnego zbierały się obok cerkwi i płacząc przypatrywały się rozbiórkom cerkwi.
    Jedynie we wsi Żarniki gm. Łaszczów pow. Tomaszów Lub. nieomal nie doszło do ekscesów, gdyż miejscowy nieetatowy duchowny Chomeńko podburzał ludność do niedopuszczenia rozbiórki cerkwi. W wyniku tej agitacji młodzież zaczęła zbroić się w widły, przygotowując się do rozpędzenia robotników zajętych przy rozbiórce. Do zajść nie doszło dzięki perswazji starszych wieśniaków i taktownemu zachowaniu się patrolu policyjnego.
    W niektórych miejscowościach nieetatowi duchowni prawosławni chcieli fotografować cerkwie przed ich zburzeniem, do czego jednak nie dopuszczały patrole policyjne, obecne przy rozbiórce. Czy jednak duchowni ci nie sfotografowali cerkwi w czasie rozbierania ich, trudno jest ustalić, przypuszczać jednak można, że porobili oni zdjęcia w czasie rozbiórki cerkwi pragną uzyskać dowody "ciemiężenia wiary prawosławnej przez władze polskie".
    W związku z dokonywaną rozbiórką cerkwi ludność prawosławna tych wiosek wysyła delegacje oraz pisemne petycje do Pana Prezydenta R.P., Pana Premiera i Ministerstwa Wyznań Rel. i Ośw. Publ.
    Powyższe przesyłam do wiadomości tytułem sprawozdania.

    Kierownik Sam. Ref. Inf.
    w/z/-/PEŁKA, kpt.
    Otrzymuje do wiadomości:
    Kier. Sam. Ref. Przyg. Bezp. Woj. OK. II.

    Źródło: CAW, DOK II, I.371.2.173 "
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 10.03.13, 20:06
    Ty dalej nic nie możesz pojąć! Ukraińscy popi prowokowali bo takie mieli polecenie ze strony swoich władz a Polacy reagowali. Pamiętam jaka się zrobiła rozróba gdy Salezjanom odbierano szkołę organistów. Walki z policją i sporadyczne utarczki trwały trzy dni. Miasto śmierdziało gazem łzawiącym i było niebiesko od glin a ich łaziki zajmowały kilometry ulic. Ludzie jakiejkolwiek nacji zawsze bronili przybytków kultu!Jak by nie patrzeć to religia zawsze motywowała ludzi do radykalnych działań a wykorzystywanie tego faktu czy to w obronie czy to w ataku było potężnym bodźcem inspirującym. Jestem pewny że gdyby popi nie wykorzystywali ambon do szerzenia nienawiści i nacjonalizmu to ani jedna cerkiewka nie została by zburzona tak jak to miało miejsce w cerkwiach zajmujących się jedynie kultem! Na marginesie dodam że niezburzonych zostało kilka razy więcej. Stosunek burzonych do ocalałych wyraźnie wskazuje że tak naprawdę burzono tylko te które pełniły rolę bunkrów propagandowych. Z ciekawości zapytam; Czy twój bunkier też się mieści w budynku przypominającym cerkiew?
  • 99venus 10.03.13, 20:50
    poprzez dyskusje nobilitujesz faceta.
    --
    Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
  • Gość: Historyk. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.13, 20:53
    Daj sobie spokój z popami.Każdy totalitarny system,żeby zniszczyć człowieka niszczy jego wiarę.Tak robił Stalin,Napoleon Henryk VII,Hitler.
    Dokładnie taką samą taktykę mamy w II RP ,żeby zniszczyć mniejszość należało zniszczyć jego wiarę.Tutaj mamy przykład niszczenia wiary prawosławnej tak Ukraińców na Wołyniu jak też Białorusinów na Polesiu.
    A II Rp była u swego schyłku państwem faszystowskim gdzie faszyzm dotarł na szczeble rządowe i w efekcie zniszczył Państwo.
    Nici z naszej mocarstwowości.Pokazaliśmy jakim to duchowo malutkim i prymitywnym jesteśmy narodem wśród narodów Europy.
  • 99venus 10.03.13, 20:46
    Dorównaliśmy Hunom.IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
    Gość: Historyk 10.03.13, 15:27 Odpowiedz
    Dorównaliśmy Hunom.Znacznie gorsi byliśmy od komunistów.

    z tą oceną ukraińskich nacjonalistów całkowicie się zgadzam.
    --
    Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
  • Gość: Historyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.13, 18:52
    Komuniści mogli iść na naukę jak należy prześladować w tym wypadku kościół prawosławny w okresie II RP.
    Oczywiście tak samo jak komuniści obawiano się dowodów a najbardziej dokumentacji fotograficznej.
    Mimo obaw taka dokumentacja powstała i jest do wglądu a także przechowywana w archiwach.

    A to kolejny meldunek tzw II wojskowej

    Samodzielny Referat Informacyjny
    Dowództwa Okręgu Korpusu ? II
    Telefon 27-33

    L.dz. 4719/Inf.NP.tjn.38.
    Lublin, dnia 11 lipca 1938 r.

    Szef Oddziału II. Sztabu Głównego,
    Wydział II b
    w Warszawie

    Cerkwie prawosławne w pow. tomaszowskim.

    W ślad za tut. L.dz. 4469/Inf.NP.tjn.38 z dnia 27 VI1938 r. melduję, iż uzyskałem informację, że na terenie tzw. Chełmszczyzny zarządy gminne na skutek dyrektyw otrzymanych ze starostwa przystąpiły do rozbiórki zamkniętych nieetatowych cerkwi prawosławnych.
    Dotychczas rozebrane zostały cerkwie prawosławne w następujących powiatach: tomaszowskim 23 cerkwi, hrubieszowskim 15, chełmskim 10, biłgorajskim 1.
    Do rozbierania cerkwi używana jest młodzież polska przeważnie spośród członków miejscowych oddziałów straży ogniowej.
    Ludność prawosławna wspomnianych wiosek nie stawia oporu przy rozbieraniu cerkwi, jest jednak oburzona na władze polskie, lecz wyraz oburzenia daje tylko w rozmowach między sobą. W niektórych miejscowościach w czasie rozbiórki cerkwi kobiety wyznania prawosławnego zbierały się obok cerkwi i płacząc przypatrywały się rozbiórkom cerkwi.
    Jedynie we wsi Żarniki gm. Łaszczów pow. Tomaszów Lub. nieomal nie doszło do ekscesów, gdyż miejscowy nieetatowy duchowny Chomeńko podburzał ludność do niedopuszczenia rozbiórki cerkwi. W wyniku tej agitacji młodzież zaczęła zbroić się w widły, przygotowując się do rozpędzenia robotników zajętych przy rozbiórce. Do zajść nie doszło dzięki perswazji starszych wieśniaków i taktownemu zachowaniu się patrolu policyjnego.
    W niektórych miejscowościach nieetatowi duchowni prawosławni chcieli fotografować cerkwie przed ich zburzeniem, do czego jednak nie dopuszczały patrole policyjne, obecne przy rozbiórce. Czy jednak duchowni ci nie sfotografowali cerkwi w czasie rozbierania ich, trudno jest ustalić, przypuszczać jednak można, że porobili oni zdjęcia w czasie rozbiórki cerkwi pragną uzyskać dowody "ciemiężenia wiary prawosławnej przez władze polskie".
    W związku z dokonywaną rozbiórką cerkwi ludność prawosławna tych wiosek wysyła delegacje oraz pisemne petycje do Pana Prezydenta R.P., Pana Premiera i Ministerstwa Wyznań Rel. i Ośw. Publ.

    Powyższe przesyłam do wiadomości tytułem sprawozdania.

    Kierownik Sam. Ref. Inf.
    w/z/-/PEŁKA, kpt.
    Otrzymuje do wiadomości:
    Kier. Sam. Ref. Przyg. Bezp. Woj. OK. II.

    Źródło: CAW, DOK II, I.371.2.173
  • 99venus 11.03.13, 19:42
    znasz jakiś cennik stosowany przez banderowców?
    np.1 zburzona cerkiew-5 kobiet w ciąży,10 dzieci,2 niemowlaki,3 staruszki zamordowane,1 mężczyzna zarąbany.
    jako etatowy obrońca rezunów takie dokumenty musisz miec.
    --
    Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 11.03.13, 20:18
    Dekalog ukraińskiego nacjonalisty (Dziesięcioro przykazań ukraińskiego nacjonalisty) - broszura opracowana przez Stepana Łenkawskiego w 1929, na której powstanie duży wpływ miała ukraińska doktryna nacjonalistyczna. Motto do dekalogu napisał Dmytro Doncow[1].

    Pierwotna treść dekalogu[2]

    Ja - Duch odwiecznej walki, który uchronił Ciebie od potopu tatarskiego i postawił między dwoma światami, nakazuję nowe życie:

    Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz walcząc o nie.
    Nie pozwolisz nikomu plamić sławy ani czci Twego Narodu.
    Pamiętaj o wielkich dniach naszej walki wyzwoleńczej.
    Bądź dumny z tego, że jesteś spadkobiercą walki o chwałę Trójzęba Włodzimierzowego.
    Pomścij śmierć Wielkich Rycerzy.
    O sprawie nie rozmawiaj z kim można, ale z tym, kim trzeba.
    Nie zawahasz się spełnić największej zbrodni, kiedy tego wymaga dobro sprawy.
    Nienawiścią oraz podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu.
    Ani prośby, ani groźby, tortury, ani śmierć nie zmuszą Cię do wyjawnienia tajemnic.
    Będziesz dążył do rozszerzenia siły, sławy, bogactwa i obszaru państwa ukraińskiego nawet drogą ujarzmienia cudzoziemców.


    Dekalog ukraińskiego nacjonalisty w wersji powstałej po złagodzeniu treści niektórych punktów dokonanym w latach trzydziestych XX w.[3]

    Ja - Duch odwiecznej walki, który uchronił Ciebie od potopu tatarskiego i postawił między dwoma światami, nakazuję nowe życie:

    Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz walcząc o nie.
    Nie pozwolisz nikomu plamić sławy ani czci Twego Narodu.
    Pamiętaj o wielkich dniach naszej walki wyzwoleńczej.
    Bądź dumny z tego, że jesteś spadkobiercą walki o chwałę Trójzęba Włodzimierzowego.
    Pomścij śmierć Wielkich Rycerzy.
    O sprawie nie rozmawiaj z kim można, ale z tym, kim trzeba.
    Nie zawahasz się dokonać najniebezpiecznego czynu, kiedy tego wymaga dobro sprawy.
    Nienawiścią i bezwzględną walką będziesz przyjmował wroga Twego Narodu.
    Ani prośby, ani groźby, tortury, ani śmierć nie zmuszą Cię do wyjawnienia tajemnic.
    Będziesz dążył do rozszerzenia siły, sławy, bogactwa i obszaru państwa ukraińskiego.

    Tekst w języku ukraińskim:
    [potrzebne źródło] Декaлoг Укрaїнcькoгo Нaціoнaліcтa

    Я дyх oдвічнoї cтихії,щo зберіг Тебе від тaтaрcькoї пoтoпи й пocтaвив нa грaні двoх cвітів твoрити нoве життя:

    Здoбyдеш Укрaїнcькy Держaвy, aбo зaгинеш y бoрoтьбі зa Неї.
    Не дoзвoлиш нікoмy плямити cлaви, ні чеcті Твoєї Нaції.
    Пaм'ятaй прo великі дні нaших Визвoльних змaгaнь.
    Бyдь гoрдий з тoгo, щo Ти є cпaдкoємцем бoрoтьби зa cлaвy Вoлoдимирoвoгo Тризyбa.
    Пімcти cмерть Великих Лицaрів.
    Прo cпрaвy не гoвoри з тим, з ким мoжнa, a з ким требa.
    Не зaвaгaєшcя викoнaти нaйнебезпечнішoгo чинy, якщo цьoгo вимaгaтиме дoбрo cпрaви.
    Ненaвиcтю і безoгляднoю бoрoтьбoю приймaтимеш вoрoгів Твoєї Нaції.
    Ні прocьби, ні грoзьби, ні тoртyри, aні cмерть не приневoлять тебе виявити тaйни.
    Змaгaтимеш дo пocилення cили, cлaви, бaгaтcтвa і прocтoрy Укрaїнcькoї Держaви.

    Wykładnia Dekalogu była zawarta w licznych dokumentach ideologiczno-szkoleniowych OUN-b z lat 1940-1945, które występują pod nazwą Objaśnienia Dekalogu. Dokumenty te tłumaczyły szczegółowo wartości, którymi powinien kierować się ukraiński nacjonalista na co dzień. Podczas spotkań w komórkach organizacji na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w okresie II wojny światowej nacjonaliści podlegali szkoleniu ideologicznemu opartemu na objaśnieniach Dekalogu. Wykładnie Dekalogu nadal afirmowały „okrucieństwo” oraz „zemstę” w walce z „wrogiem narodu” według zasady: „Musimy wyrównać szalę sprawiedliwości, za górę naszych trupów muszą paść jeszcze większe góry trupów przeciwników (...) Żyjemy na granicy stepowych i osiadłych narodów, w walce przyjmiemy taktykę ludzi stepów. Okrutność wobec wroga nigdy nie jest za wielka. Tego nauczyła nas historia.”[4].
    Czyli że "historyk" robi dokładnie to co mu zaleca jego idol!
  • Gość: dociekliwy IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.13, 20:40
    Pysiu, wyjaśnij mi, dlaczego "pierwotna" wersja tego dekalogu ma numer 2, a późniejsza 3 ? Czemu ukrywasz pierwszą wersję ?
    Poza tym czemu przy tekście ukraińskim napisałeś "podaj źródło" ? Jeżeli to ty pisałeś, to chyba znasz źródło ?
  • Gość: pysio IP: *.alfaks.com 11.03.13, 22:34
    Niestety to nie ja jestem twórcą dekalogu! Jest on zerżnięty z netu a te cyferki to odnośniki. Dla większej pewności że nie wszyscy znają polski dodałem wydanie po ukraińsku choć z kolei ja nie mogę za niego gwarantować bo za chiny nie znam tego języka. Jeśli chcesz źródło to wystarczy w googlach wpisać; dekalog ukraińskiego nacjonalisty i masz cały pysk wiadomości w temacie. Jest jeszcze wersja z 1903 roku jak chcesz to mogę ją bez trudu przytoczyć. Niewielka różnica.
  • Gość: Historyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 20:05
    Związek Akademicki Młodzież Wszechpolska

    "Nie jesteśmy faszystami, ani hitlerowcami, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy ruchem czysto polskim, nie potrzebujemy obcych wzorów. Nie uważamy się za faszystów ani za hitlerowców również dlatego, że oba te ruchy mają wiele wad, a nawet grzechów, którymi obarczać się nie chcemy. Nie są to wzory, które chcielibyśmy naśladować." - prezes przedwojennej Młodzieży Wszechpolskiej, przywódca ONRu - Jan Mosdorf, "Wczoraj i Jutro", 1938[1]
    I najciekawsze."Młodzieżą Wszechpolską zarządzały dwie struktury kierownicze: jawna i tajna. Decydującą rolę odgrywało kierownictwo tajne, pozostające w konspiracji."
    Oczywiście w konspiracji w stosunku do władz II RP.Prawda,że ciekawe.

    pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Akademicki_M%C5%82odzie%C5%BC_Wszechpolska
    Też wygrzebałem .Nie wiem czy to ciekawe.Ale prawdopodobnie prawdziwe.
    Można tylko powiedzieć trzy w jednym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka