Dodaj do ulubionych

SP 14 Przemyśl – najlepsza szkoła w mieście?

IP: *.przemysl.hypnet.pl 21.06.13, 20:56
Wszem i wobec słychać że to najlepsza szkoła w mieście. A to kompletna bzdura. Zwłaszcza że więcej niż połowę roboty wykonują rodzice, a tzw grono pedagogiczne tylko spija śmietankę. Co o tym sądzicie?
Edytor zaawansowany
  • Gość: pe IP: *.toya.net.pl 21.06.13, 21:17
    Uważam, że to kuźnia sportowych talentów i dobrze bo dają dzieciom dobry przykład, te zamiast wisieć przed konsolą biegają po boiskach.
  • Gość: Martyś IP: *.toya.net.pl 10.05.14, 11:15
    Całkowicie się zgadzam że sp14 to najleprza szkoła ponieważ sama do niej uczęszczam i wydaje mi się że nikt w tej szkole nie zpija śmietanki a szczególnie nie grono bedagoficzne .Szkoła jest bardzo ładna i zadbana i szkoła sp14 jest najleprza z wiedzy sportu i wyglądu ze wszystkich szkół w całym przemyślu.Ja osobiście uważam że tej szkole niczego nie brakuje
  • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.14, 12:35
    ...tylko kiepsko uczą ortografii ;)
  • Gość: obserwator ulic IP: *.przemysl.hypnet.pl 11.05.14, 08:49
    To wpisie widać jej"najlepszość"!
  • Gość: Hela IP: 193.242.143.* 21.06.13, 21:51
    Nie tylko rodzice ale też opłacane przez nich korepetycje
  • Gość: mama IP: *.toya.net.pl 21.06.13, 22:42
    Myślę,że szkoła jest naprawdę świetna:)
  • Gość: obserwator ulic IP: *.przemysl.hypnet.pl 22.06.13, 08:42
    "Rodzic" ma bardzo dużo racji!!!
  • jesus33 22.06.13, 12:39
    Wszyscy mają rację. Jest dobra, bo wszyscy wspólnie na to pracują i rodzice i grono pedagogiczne. Nie ma się co licytować kto robi więcej. Jako rodzic z poziomu nauki jestem zadowolona. Najbardziej irytuje tylko jedna rzecz, to że szkoła jako jedna już z nielicznych w Przemyślu nadal nie została gruntownie odremontowana. To również i moja szkoła, więc od najmłodszych lat słyszę o remoncie i nowej sali gimnastycznej. Od trzech lat 1 września na rozpoczęciu nowego roku szkolnego pojawia się Pan Poseł Marek Rząsa, i bardzo fajnie i miło. Chwali dyrektora i uczniów za wyniki sportowe, szkoła pod tym względem jest drugą na Podkarpaciu. Opowiada o nowej sali gimnastycznej, niestety na tych opowieściowych się kończy. Dlatego tym bardziej podziwiam dzieciaki, że pomimo takich warunków jeszcze im się chce. Byłam w klasie sportowej, dzięki temu że miałam świetnego wychowawcę nam też się chciało, ale jak sobie przypomnę zajęcia z wychowania fizycznego na wąskim korytarzu, to robi mi się przykro.
    --
    Szaleńcy i pijacy są ostatnimi świętymi na świecie.

    www.youtube.com/watch?v=JkLSbDudrjU
  • Gość: ala IP: *.opera-mini.net 22.06.13, 12:31
    to zależy, jak popatrzeć....

    moje dzieci chodzą do sp 14, owszem, pracujemy dużo w domu / na korki nie chodzą/, ale mam też świadomość, że sama szkoła to za mało i trzeba dziecko w domu do nauki zagonić.

    myślę jednak, że sama szkoła jest nieco przereklamowana, zalezy, na jakich nauczycieli dziecko trafi. jedni są wymagający i naprawdę dobrzy, drudzy się równo obijają. i faktycznie, spijają śmietankę. wyniki rzeczywiście mają dobre, po szkole muzycznej mają drugi wynik w mieście - ale to tylko średnia punktów, a takie mierzenie wyników nie jest do końca miarodajne.

    warunki lokalowe są zwyczajnie tragiczne. sale nieremontowane, brzydkie, sprzętu zero -ławki pamiętają jeszcze moje czasy w tej szkole - a to już 30 lat minęlo. nie widzę starań, żeby ten stan zmienić. jeszcze w początkowym nauczaniu jakoś te klasy wyglądają, ale na górze, w klasach 4-6 jest tragedia.

    i wciąż się zastanawiam - dlaczego jedne szkoły mają kasę na choćby drobny remont w postaci malowania, a tutaj jedyne co, to jest wyciąganie pieniędzy od rodziców na niemal wszystko - od składek na papier ksero, przez rolety i inne rzeczy. wciąż muszę na coś dawać jakąś składkę, i mówąc szczerze, mam tego serdecznie dośc, bo nie widzę po włodarzach szkoły, żeby cokolwiek sami robili w kierunku poprawy warunków w szkole.
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.13, 13:32
    Alu, "włodarze" szkoły to urząd miasta, pani Tarnawska, i pan Choma. Ich pytaj czemu jedne szkoły maja wszystko, a w innych tynk ze ścian leci. Czemu dawniej szkoła mogła sobie "dorobić" wynajmując sale czy na reklamach, i wydać to potem na drobne remonty, a teraz pazerne miasto wszytko zabiera.
  • Gość: ucząca mama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 13:58
    W innych szkołach(np. w moim gimnazjum) "szkoła" np. kupuje farbę a rodzice malują, kupują firanki i potem jest fajnie. W jednej klasie nawet wymienili parkiet(rodzice). Myślę, że w obecnej sytuacji w żadnej szkole nie dość, że się nie przelewa - JEST BARDZO KRUCHO z finansami, na wszystko brakuje pieniędzy. A jak rodzice uważają, że przydałoby się aby dzieci i uczący mieli lepsze warunki,a estetyka klas jest ważna, to pomagają. Bardzo to cenimy. A żeby mówić, która szkoła jest najlepsza to trzeba by wziąć mnóstwo czynników pod uwagę(ile dzieci korzysta z korepetycji, jaki jest poziom intelektualny uczniów, z jakich środowisk rodzinnych pochodzą itd.itp)tak, ze szkoda pisania. Tylko błagam nie zaczynajcie przed wakacjami pisać "...a nauczyciel to mają....bo to już staje się nudne a nieprawdziwe.Miłego lata wszystkim życzę.
  • Gość: obserwator ulic IP: *.przemysl.hypnet.pl 22.06.13, 14:17
    A dyr.15 Mirosław Bar wyremontował, a była już dyr.1 wyremontowała, a dyr. SOSW nr2 remontuje na bieżąco itd. Od starań dyrektora w dużej mierze to zależy!!! Zrozumieliście szanowni? No............
  • Gość: gość IP: *.ip.netia.com.pl 25.06.13, 11:31
    piepszysz głupoty. Dyrektor może się "starać" ile chce, i tak nie ma budżetu na remont. "Staranie" jak to ładnie określasz to układy w mieście, i załatwienie po znajomości , po układach rodzinno- koleżeńskich, po tym czyje dzieci do której szkoły chodzą czy który dyrektor przyjął do pracy szwagierkę tego czy tamtego. I wtedy szkoła może wskoczyć do planu remontów, i może się nagle okazać że są w mieście pieniądze na ocieplenie czy nowe okna.
  • Gość: Ala IP: *.opera-mini.net 22.06.13, 14:15
    oczywiście, że miasto pazerne i wszystko zabiera, a szkoły nie mogą sobie w żaden sposób pomóc - świetnie to wiem.

    tylko dlaczego jedna szkoła ma, a druga nie? od układu to zalezy, od siły argumentów / czyli mocnego "pyska", od uległości, od czego?

    tak, też od lat słucham o budowie sali gimnastycznej - tymczasem gdyby nie przepisy ppoż, to na ścianach wciąż byłaby cudna boazeria. tymczasem inne szkoły w miescie mają zdecydowanie lepsze warunki. po wielkiej awanturze w końcu wymieniono część okien - ale te pieniądze przyznane sp 14 nie wiedzieć czemu zostały przekazane na remont najnowszej szkoły w mieście, budowanej od podstaw, na szczęście ktoś sobie widocznie buzię otworzył w tej sprawie i ostatecznie, pieniądze trafiły do sp 14.

    nie wiem, czy szefostwo bojaźliwe, czy też im nie zależy - ale chyba jednak nie potrafią - nie chcą - zawalczyć o tę szkołę :( a ja jako rodzic mam trochę dosyć wyciągania ode mnie pieniędzy na wszystko. inne szkoły naprawdę sobie w tej materii radzą lepiej / można powiedzieć - radziły, bo teraz faktycznie nikt nie ma na nic/, a sp 14 strasznie kuleje.

    jak poszłam z dzieckiem do szkoły, wydawało mi się, że czas stanął w miejscu... dokładnie to samo jak 30 lat wstecz, kiedy to sama chodziłam do sp 14... tylko kolorek w szatniach jest inny - kiedyś popiel, dzisiaj "sraczka" zwana litościwie orzechem...
  • Gość: obserwator rodzic IP: *.toya.net.pl 22.06.13, 15:23
    Świetny czas na takie wynurzenia! Wakacje za pasem , trzeba opluć nauczycieli. No cóż, można i tak ale dziwi mnie fakt, że taka dyskusja "rozgorzała" w momencie kiedy wreszcie przyznano pieniądze 14-stce na termomodernizację i remont "wreszcie" się zacznie. Hm... a czy najlepsza??? Dla mnie tak ale każdy ma prawo posłać dziecko tam gdzie chce a nie wszczynac jałowe dyskusje.
  • Gość: ja tak myślę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 16:05
    I na tym powinno się zakończyć to austriackie gadanie.
  • Gość: czuwaj ok IP: *.przemysl.hypnet.pl 22.06.13, 16:51
    W tej szkole najwspanialsze jest stanowisko dyrektora, którego najczęściej nie ma!!! Kapitalna fucha za kilka tysiaków! Też bym tak chciał. Co wy, kochani, mówicie o jakimś remoncie czy termomodernizacji! Tam nie ma dziada, ani baby. Od kilku lat niemożliwością, wyjątkowo wielką sztuką jest zabezpieczyć te zardzewiałe, powykrzywiane druty na tzw. boisku szkolnym? Do tego trzeba pieniędzy z urzędu miasta!!! Nie rozśmieszajcie mnie! Naprawdę się dziwię, że do tej pory nie doszło tam do jakieś tragedii. Albo kompletnie niezabezpieczone bramki na klepisku tuż obok! Przecież to skandal, żeby nikt z tzw. Wydziału Edukacji tym się nie zajął. Ale jak mówią: jaki pan, taki kram! Inną kwestią jest puszczanie dzieci na owo tzw. boisko szkolne podczas przerw między lekcjami bez jakiegokolwiek nadzoru. W innej szkole nauczyciel pełniący na danej przerwie dyżur i tak traktujący swoje obowiązki jak wyfiokowani nauczyciele tej szkoły, dostałby po dupie tak, że by się nie pozbierał. Ale oczywiście w tej szkole wszystko jest ok! Do tego trzeba gospodarza, jakim np. (i tu zgoda z obserwatorem ulic) jest dyr. 15 Mirosław Bar. Panie Choma! Przejrzyj pan wreszcie na oczy. Nie tylko obwodnice, nie tylko szczerzenie zębów do aparatów. Przyjdź pan raz niezapowiedziany na Borelowskiego!
  • jesus33 22.06.13, 19:53
    Gość portalu: czuwaj ok napisał(a):

    > W tej szkole najwspanialsze jest stanowisko dyrektora, którego najczęściej nie
    > ma!!! Kapitalna fucha za kilka tysiaków! Też bym tak chciał.

    Nic nie stoi na przeszkodzie, zawsze możesz stanąć do konkursu.

    Co wy, kochani, mó
    > wicie o jakimś remoncie czy termomodernizacji! Tam nie ma dziada, ani baby. Od
    > kilku lat niemożliwością, wyjątkowo wielką sztuką jest zabezpieczyć te zardzewi
    > ałe, powykrzywiane druty na tzw. boisku szkolnym? Do tego trzeba pieniędzy z ur
    > zędu miasta!!! Nie rozśmieszajcie mnie! Naprawdę się dziwię, że do tej pory nie
    > doszło tam do jakieś tragedii. Albo kompletnie niezabezpieczone bramki na klep
    > isku tuż obok! Przecież to skandal, żeby nikt z tzw. Wydziału Edukacji tym się
    > nie zajął. Ale jak mówią: jaki pan, taki kram!

    I dlatego mówimy o remoncie, żeby nie doszło do tragedii.

    Inną kwestią jest puszczanie dzi
    > eci na owo tzw. boisko szkolne podczas przerw między lekcjami bez jakiegokolwie
    > k nadzoru. W innej szkole nauczyciel pełniący na danej przerwie dyżur i tak tra
    > ktujący swoje obowiązki jak wyfiokowani nauczyciele tej szkoły, dostałby po dup
    > ie tak, że by się nie pozbierał. Ale oczywiście w tej szkole wszystko jest ok!

    Poza brakiem remontu i sali gimnastycznej, myślę że tak.


    > Do tego trzeba gospodarza, jakim np. (i tu zgoda z obserwatorem ulic) jest dyr.
    > 15 Mirosław Bar. Panie Choma! Przejrzyj pan wreszcie na oczy. Nie tylko obwodn
    > ice, nie tylko szczerzenie zębów do aparatów. Przyjdź pan raz niezapowiedziany
    > na Borelowskiego!

    Skargę proszę kierować do Pana Chomy.
    --
    Szaleńcy i pijacy są ostatnimi świętymi na świecie.

    www.youtube.com/watch?v=JkLSbDudrjU
  • Gość: czuwaj ok IP: *.przemysl.hypnet.pl 22.06.13, 23:29
    Kolego! O czym Ty mówisz? Mówisz, że remontu trzeba, by naprawić kawałek siatki ogrodzeniowej? Nie bądź większym filozofem niż jesteś! Zasranym obowiązkiem szkoły jest dbanie o bezpieczeństwo ucznia. Tam po prostu tego nie ma! Kur... od wielu, a może i więcej, lat nie ma nikogo w tej szkole, kto – jeśli nie wyrzucił, to przynajmniej – załatałby te odstające zardzewiałe druty? Albo wkopał bramkę głębiej w ziemię na klepisku obok? Przypuszczam, że pierwszy, Drogi jesusie33, podniósłbyś larum, jeśli ta bramka kogoś nieopatrznie by przygniotła lub odstający drut wbił się w oko któremuś z uczniów. Amen.
  • jesus33 23.06.13, 12:53
    Gość portalu: czuwaj ok napisał(a):

    > Kolego!

    Nie jestem Twoim kolegą.

    >O czym Ty mówisz?

    O kompleksowym remoncie całej szkoły.

    Mówisz, że remontu trzeba, by naprawić kawałek siatki
    > ogrodzeniowej?

    Siatka, źle umocowane bramki to za mało. Całe boisko łącznie z jego nawierzchnią są w tragicznym stanie, mała sala gimnastyczna z odchodzącym parkietem i oknami pamiętającymi lata 60-te ubiegłego wieku, stare brudne szatnie przy sali gimnastycznej, sala gimnastyczna dla młodszych klas w kotłowni, stara świetlica szkolna w piwnicy, stara kuchnia i to wszystko wymaga gruntownego remontu i można by tak jeszcze długo.To o czym piszesz jest ważne, dlatego czytaj ze zrozumieniem, bo napisałam wcześniej że remont jest tak istotny właśnie dlatego żeby nie doszło do tragedii. Jednak łatanie i zasłanianie tego co i tak jest już trupem, nie ma sensu. To tak jak z łataniem dziur w drogach, w następnym roku i tak wyskoczą nowe. Lepiej zedrzeć część nawierzchni i położyć nową. W dalszym rozrachunku jest to bardziej opłacalne i korzystają z tego następne pokolenia.

    >Nie bądź większym filozofem niż jesteś!

    Dziękuję za komplement:-) To jednak żadna filozofia.

    Zasranym obowiązkiem sz
    > koły jest dbanie o bezpieczeństwo ucznia.

    Tak to prawda. Dlatego może niech więcej rodziców się angażuje w życie szkoły i wtedy będzie łatwiej się przebić, oraz wyegzekwować zasrany obowiązek. W jaki sposób jesteś zaangażowany w życie szkoły jako rodzic, jesteś w trójce klasowej, bądź w radzie rodziców? I tylko mi nie pisz, że pracujesz i nie masz na to czasu, bo to nie jest argument. Skoro masz czas na pisanie na forum to powinieneś znaleźć również czas na to żeby tak jak wielu rodziców pójść do dyrektora i z nim porozmawiać na temat tego co Ci przeszkadza. Jeżeli do tej pory tego nie zrobiłeś, a masz świadomość tego że może dojść do tragedii i jesteś bierny, będziesz współodpowiedzialnym, bo nie zrobiłeś nic. Na początku każdego roku są wybierani rodzice do rady szkoły, którzy piszą pisma nie tylko do dyrekcji, ale również wydeptali ścieżkę do prezydenta. Spróbuj może masz większą siłę przebicia, ja w Ciebie wierzę.

    Tam po prostu tego nie ma! Kur... od
    > wielu, a może i więcej, lat nie ma nikogo w tej szkole, kto – jeśli nie w
    > yrzucił, to przynajmniej – załatałby te odstające zardzewiałe druty? Albo
    > wkopał bramkę głębiej w ziemię na klepisku obok? Przypuszczam, że pierwszy, Dr
    > ogi jesusie33, podniósłbyś larum, jeśli ta bramka kogoś nieopatrznie by przygni
    > otła lub odstający drut wbił się w oko któremuś z uczniów. Amen.

    Tak jak wyżej, czytaj ze zrozumieniem, a to że się na mnie wyżyjesz nie zmieni faktu, że bramka jest dalej niewkopana, a siatka dziurawa. Działaj! :-)


    --
    Szaleńcy i pijacy są ostatnimi świętymi na świecie.

    www.youtube.com/watch?v=JkLSbDudrjU
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.13, 14:57
    Nauczycielka? Druga fania? A może fania pod maską? :)
  • jesus33 23.06.13, 15:16
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > Nauczycielka? Druga fania? A może fania pod maską? :)

    Jak te pytania mają się do tematu wątku? Nijak :-)
    Nie, nie jestem nauczycielką. Tylko czekałam na to pytanie, zazwyczaj pada jak już braknie argumentów. To przecież grzech napisać że nauczyciele też się starają, a przynajmniej nie należy wszystkich wrzucać do jednego worka.
    Nie, nie jestem Fanką, a jakby mnie ktoś z nią przyrównał, to wcale bym się nie obraziła. Fanka nie raz ma rację, a to że niektórzy tego nie zauważają, albo ich szlag trafia że trafiła w sedno, to już nie mój problem :-)
    Oczywiście jestem fania pod maską, cóż za niezwykła spostrzegawczość :-))) Myślę, że na licu Fanki zagościł błogi uśmiech, podobnie jak na moim, a moim to znaczy Fanki :-)


    --
    Szaleńcy i pijacy są ostatnimi świętymi na świecie.

    www.youtube.com/watch?v=JkLSbDudrjU
  • Gość: obserwator ulic IP: *.przemysl.hypnet.pl 25.06.13, 08:15
    Czuwaj ok masz rację w 100% .Od dawna mówiłem, że takiego dziadostwa jak w 14 nie ma w innych szkołach. Jeśli dyrektor ma kilka fuch to nie ma czasu na zajęcie się szkołą. Sądzę, że inny będzie lepszy!!! Panie prezydencie, pani Tarnawska do dzieła!
  • Gość: ala IP: *.opera-mini.net 22.06.13, 21:11
    a gdzie to plucie na nauczycieli? bez przesady - stwierdzamy tylko fakty - szkoła nie jest zagospodarowana tak, jak powinna. w tej chwili może być za późno, bo z kasą krucho - ale jak były lepsze czasy, można było zrobić więcej, a robi się tylko rękami rodziców.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 23:18
    "rękami rodziców dla dzieci" no i tyle
  • Gość: ala IP: *.opera-mini.net 23.06.13, 10:14
    od stwarzania warunków do nauki i bezpieczeństwa w szkole jest szkoła i samorząd, a nie rodzice. nie moim obowiązkiem jest kupowanie stolików i krzeseł do klas czy remonty parkietów. inne szkoły sobie z tym radzą, a rodzice tylko pomagają. tutaj jest inaczej.

    słusznie ktoś zauważył - do zrobienia porządku na terenie boiska nie trzeba nie wiadomo jakich środków finansowych - wystarczy gospodarz, który dostrzeże problem.
  • Gość: leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 16:48
    Piszę z własnego doświadczenia. Niestety, ale w tej szkole co jakiś czas uczniowie są "zobowiązywani" do wykonywania dziwnych prac (często w ramach jakichś konkursów), których nie potrafiliby wykonać z racji wieku. Oczywiście nauczyciele wytłumaczą się nam, że nie zmuszają uczniów do wykonania tej czy innej pracy i że liczyli jedynie na tych chętnych. Chcąc mieć lepszą ocenę z przedmiotu lub więcej punktów do gimnazjum, który uczeń nie zgłosi się do wykonania pracy, która mu w tym pomoże? Ambitni uczniowie będę zgłaszać się za każdym razem.
    Przykład. Czy dzieciom można powierzać wykonanie pracy, która wymaga cięcia szkła ? Wiadomo, że tę pracę wykonać musi dorosły. Dlaczego więc nauczyciel w szkole podstawowej oczekuje od dzieci wykonania np. peryskopu? Wiadomo, że wiele prac wykonują za dzieci ich rodzice lub inne osoby. Kto więc jest oceniany za ich wykonanie? Uczeń czy rodzić? Czemu ktoś już za młodu uczy dzieci nieuczciwości? Czy nie lepiej dostosowywać prace do możliwości uczniów a nie rodziców czy ich sąsiadów?
    Kiedy chodzi o jakieś prace artystyczne, czy jest to uczciwe żeby wymagać od uczniów wykonania czegoś, co leży poza ich umiejętnościami? A rodzic, jak to rodzic, stanie na głowie żeby dziecku pomóc, ale to on powinien być oceniany, a nie dziecko. A jak ktoś nie ma rodziców uzdolnionych pod względem artystycznym? I nie ma ich wśród ich znajomych? Jest poszkodowany.
    To niesprawiedliwe. Może lepiej dać sobie siana z tymi konkursami i zacząć oceniać sprawiedliwie uczniów a nie tych, którzy za nich wykonali prace. I tak dobierać temat prac by byli sami zdolni do ich wykonania a nie narzucać im czegoś, co przerasta ich możliwości i uczy nieuczciwości i kombinatorstwa.
  • jesus33 22.06.13, 20:25
    Gość portalu: leszek napisał(a):

    > Piszę z własnego doświadczenia.

    Jesteś uczniem tej szkoły? ;-)

    Niestety, ale w tej szkole co jakiś czas ucznio
    > wie są "zobowiązywani" do wykonywania dziwnych prac (często w ramach jakichś ko
    > nkursów), których nie potrafiliby wykonać z racji wieku. Oczywiście nauczyciele
    > wytłumaczą się nam, że nie zmuszają uczniów do wykonania tej czy innej pracy i
    > że liczyli jedynie na tych chętnych.

    Jeżeli nie zmuszają jak sam piszesz, to nie ma obowiązku w wykonywaniu prac które Cię przerastają. Nie wszyscy muszą mieć szóstki.

    Chcąc mieć lepszą ocenę z przedmiotu lub
    > więcej punktów do gimnazjum, który uczeń nie zgłosi się do wykonania pracy, któ
    > ra mu w tym pomoże?

    Myślę, że uczniowie którzy pracują na bieżąco nie mają takich problemów. Jeżeli ktoś na gwałt chce sobie podnieść ocenę podejmuje się zadań awykonalnych.


    Ambitni uczniowie będę zgłaszać się za każdym razem.

    I dobrze, ale jeżeli ambicja przerasta możliwości młodego człowieka rodzi się frustracja, która z czasem wywołuje brak wiary we własne możliwości. Dlatego to rodzic osoba najbliższa dziecku i najlepiej je znająca powinna wiedzieć gdzie są granice jego możliwości.

    > Przykład. Czy dzieciom można powierzać wykonanie pracy, która wymaga cięcia szk
    > ła ? Wiadomo, że tę pracę wykonać musi dorosły. Dlaczego więc nauczyciel w szko
    > le podstawowej oczekuje od dzieci wykonania np. peryskopu?

    Jeżeli jest to dodatkowe zajęcie, a dziecko akurat się czymś takim interesuje to rodzic owszem może pomóc, może to wszystko być wykonane w formie wspólnej zabawy. Na pewno nie powinno to być wykonane za dziecko.


    Wiadomo, że wiele pr
    > ac wykonują za dzieci ich rodzice lub inne osoby. Kto więc jest oceniany za ich
    > wykonanie? Uczeń czy rodzić? Czemu ktoś już za młodu uczy dzieci nieuczciwości
    > ? Czy nie lepiej dostosowywać prace do możliwości uczniów a nie rodziców czy i
    > ch sąsiadów?

    Jak sam pisałeś są to zajęcia dodatkowe, więc jeżeli dziecko nie jest w stanie tego zadania wykonać to po co angażować do tego cały świat. Są na pewno dzieci, które potrafią więcej od innych dlatego są i takie zajęcia, żeby dodatkowo rozwinąć ich zdolności.


    > Kiedy chodzi o jakieś prace artystyczne, czy jest to uczciwe żeby wymagać od uc
    > zniów wykonania czegoś, co leży poza ich umiejętnościami? A rodzic, jak to rodz
    > ic, stanie na głowie żeby dziecku pomóc, ale to on powinien być oceniany, a nie
    > dziecko. A jak ktoś nie ma rodziców uzdolnionych pod względem artystycznym? I
    > nie ma ich wśród ich znajomych? Jest poszkodowany.

    Rodzic który w 100% wykonuje pracę za dziecko wcale mu nie pomaga, tylko go uczy tego co tak potępiasz i wtedy to dziecko jest poszkodowane.

    > To niesprawiedliwe. Może lepiej dać sobie siana z tymi konkursami i zacząć ocen
    > iać sprawiedliwie uczniów a nie tych, którzy za nich wykonali prace. I tak dobi
    > erać temat prac by byli sami zdolni do ich wykonania a nie narzucać im czegoś,
    > co przerasta ich możliwości i uczy nieuczciwości i kombinatorstwa.

    Ambicje owszem są, mają je najczęściej rodzice i to oni narzucają swoim pociechom więcej niż są one wstanie udźwignąć. Podkreślam, że mówimy tu o zajęciach dodatkowych, czyli nadprogramowych.


    --
    Szaleńcy i pijacy są ostatnimi świętymi na świecie.

    www.youtube.com/watch?v=JkLSbDudrjU
  • Gość: Antek IP: *.ip.xcore.pl 22.06.13, 17:46
    Nie znam tej szkoły za dobrze, ale wydaje mi się, że o jakości szkoły decydują przede wszystkim wyniki. Piszecie o wielu różnych sprawach, niedostatkach, uchybieniach, ale to chyba jakość kształcenia świadczy o jakości szkoły.
  • Gość: lech IP: *.przemysl.hypnet.pl 22.06.13, 18:28
    Nie, drogi Antku i wcześniej wypowiadający się w tym temacie!!!! Jakość kształcenia rodzi się z surowca. Surowiec trafiający do tej szkoły jest przedniej marki. Podreperowany dobrą pracą w klasach I - III (za co szacunek) potem przynosi jakość. Ale nie każdy kamień staje się diamentem. Nie przeceniajcie zasług nauczycieli, bo to nieprawda. Prawdziwa weryfikacja ich umiejętności byłaby wówczas, gdyby z materiału, który trafia np. do jedynki lub piątki potrafili zrobić diamenty! Wtedy wiedzieliby co tak naprawdę znaczy nauczycielska dola! Choć wiadomo że to nierealne, ale życzę powodzenia!
  • Gość: Antek IP: *.ip.xcore.pl 22.06.13, 18:49
    Ale czy ten, jak piszesz "surowiec", trafiający do tej szkoły jest jakoś selekcjonowany? Wybierani są najlepsi? Reszta wysyłana jest do diabła? Nie wydaje mi się. W dzisiejszych czasach niżu demograficznego szkoły publiczne przyjmują wszystkich chętnych. To dlaczego do tej właśnie szkoły mają trafiać tylko najlepsi? Chyba, że renoma szkoły robi swoje... i tu wracamy do pierwotnego wątku- czyli jakości kształcenia.
  • Gość: lech IP: *.przemysl.hypnet.pl 22.06.13, 19:13
    Oczywiście, nie winą tych nauczycieli jest, że obiegowe sądy o renomie podpowiadają rodzicom takie właśnie wyjście. Jakież potem jednak jest ich zdziwienie. Wielu takich widziałam. Koszmarnie narzekających pokątnie, ale mających ambicje i nie poddających się. Problem w tym, że między teorią a praktyką jest spora różnica. Przekonać się o tym można już po kilku miesiącach edukacji. Niestety... Jakość kształcenia jest tylko czystą teorią. By być w temacie, podam Ci przykład najlepiej obrazujący tę kwestię: trenerem Vive Targów Kielce w polskiej lidze mógłby być... ktokolwiek!!! Bo zawodnicy tam występujący nie potrzebują trenera, aby ogrywać frajerów z polskiej ligi. Myślisz, że Bogdan Wenta, trenując Czuwaj Przemyśl, uratowałby ich przed spadkiem? Bzdura. Podobnie jest tam. Jak myślisz, gdyby choć na kilka miesięcy wymienić grona pedagogiczne w prezentowanych przeze mnie wyżej szkołach, to jakie byłby efekty? Ano takie same, jak są obecnie!
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 20:52
    Brawo "lech", rzadko kto ma wyobrażenie o tym, co wpływa na wyniki nauczania(również w MEN, kuratoriach brak tej wyobraźni niestety). Ogłaszanie faktu, że jakaś szkoła ma lepszy wynik więc jest najlepsza(bo zamykano oczy np. na ściąganie-były przypadki powtarzania sprawdzianów) nie jest wiarygodne. nie ma też możliwości znalezienia takich narzędzi, które by to zmierzyły obiektywnie. Każda szkoła jest inna, a jeżeli ktoś chce to może ją zmienić jeżeli znajdzie lepszą.
  • Gość: Lutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.13, 14:51
    No właśnie, jeżeli ktoś ustawi wysoko kryteria dla kandydatów na uczniów danej szkoły to i potem ma wyniki. I może się chwalić jaka to jego szkoła jest dobra, profesjonalna itp, jakie ma super wyniki na tle miasta, województwa, kraju .... . Ale nie wszyscy uczniowie są jednakowi. Najgorsze jest w tym, że uczniów w naszym systemie traktuje się jak prosięta w chlewni. Oczekuje od nich tego samego, a jak ktoś odstaje od reszty to nie można się nim pochwalić i najlepiej pozbyć. Mało kto chce takim pomóc, oczywiście można im pomóc, tyle że to kosztuje. I tak mi się wydaje, ze niektórym o to chodzi. Skoro jesteś tuman i nie rozumiesz na lekcjach, to płać za korepetycje. I tak ten "system" działa od lat.
    Jeżeli Wy, nauczyciele, jesteście tacy dobrzy, to chwalcie się, tak chwalcie się, ale takimi osiągnięciami, które wymagały od was czasu, energii, zaangażowania, żeby ze słabego ucznia zrobić kogoś na dobrym poziomie. Nawet trener idiota nie robiąc nic, potrafi chwalić się sukcesami zespołu, jeżeli ma zawodników na wysokim poziomie.
    A tak na koniec, zamiast uczyć pierwiastków, sinusów itd. może lepiej byłoby uczyć dzieci jak mają żyć, dawać sobie radę w tym świecie. Tylko, że to kwestia nie dla nauczycieli, których gdybym niektórych słuchał i ich naśladował to .... szkoda gadać.
  • Gość: staszek kiślak IP: *.toya.net.pl 23.06.13, 21:16
    A ja muwim, ży najlepso skolo jist na Kupyrnika
    A ja muwim, ży Zynek je mondry? U nie ji durny bu un tylku raz
    repytował w tyj szkoli spycjalnyj na Kupyrnika co si na stacji
    kulijowe idzi i tu była dobra szkoła bu tam same prawdziwy
    patrujtyczny rzemsku-patylickie Pulaki chudzili: ja, Zynek Bugajow, Kryska Bugajow, Wladeki jeszczy te posły co krzyża bronium i pan Tosik Maciurewicz.
    Ty bandytu jedyn ty , ty bandytu franucuwaty ty!
  • Gość: obserwer IP: *.toya.net.pl 23.06.13, 23:00
    Wydawało mi się że wątek jest o sp 14. Czy więc chcesz gościu powiedzieć że w tej szkole były przypadki ściągania i powtarzania sprawdzianów?// Jeśli masz taka wiedze to na co czekasz??? Zgłoś to gdzie trzeba a jeśli nie to nie rzucaj głupich oskarżeń
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.13, 11:37
    Uwaga była ogólna co absolutnie jasno wynika z tekstu wypowiedzi. Oczywiście nie dotyczyła 14, ale ten fakt miał miał miejsce w Przemyślu,co tajemnicą nie było. Czytajmy ze zrozumieniem i nie róbmy głupich uwag!
  • Gość: ministerka oświaty IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.13, 12:10
    nawet najlepsza szkoła w prowincjonalnym miasteczku zawsze będzie dostawcą kadr dla pizzerni, szkół tańca czy też lokalnych urzędów, tym bardziej że poziom lokalnych szkół średnich zakrawa na kabaret
  • Gość: wolny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.13, 13:25
    Miej tu żonę nauczycielkę .... stracisz zdrowie. I nie dziwota, że tyle wolnych kobiet to nauczycieli, zwłaszcza tych, których zostawił mąż, bo nie wytrzymał presji.
    Natomiast mój kolega twierdzi, że właśnie te wolne są najlepsze, ale ja tam mu do łóżka nie zaglądam to nie wiem czy ma rację czy nie.
  • Gość: obserwator ulic IP: *.przemysl.hypnet.pl 25.06.13, 12:29
    Wpisów to ci dostatek i dobrze. Ciekawi mnie czy dyrektor tejże szkoły cokolwiek napisz na zarzuty, które się pojawiły.Było ich kilkanaście. Jeśli tego nie uczyni to będzie oznaczało, że przyznaje się do swojej indolencji, do swego nic nie robienia, do swego tumiwisizmu! No panie dyrektorze pisz pan coś na swoją obronę!
  • Gość: errata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.13, 15:17
    nicnierobienia*
  • Gość: obserwator ulic IP: *.przemysl.hypnet.pl 26.06.13, 07:23
    Hej errata, a czemu pisać ten ortograficzny dziwoląg razem??? Cz\y NICNIEROBIENIE jest rzeczownikiem?
    Zawracasz łeb bzdurami, a nie napiszesz czy ta 14 to w końcu dobra szkoła czy też nie? No ......................jak nie to spadaj!!!!
  • jesus33 26.06.13, 16:51
    Osobiście errata mi nie przeszkadza, zwłaszcza że piszę z bykami i dobrze jak mi ktoś na to zwróci uwagę. Ty bardzo nie lubisz jak Cię ktoś poprawia. Czasem warto posłuchać innych, zwłaszcza jak poprawiają subtelnie. Napisałabym pewnie tak jak Ty, więc sobie zapamiętam jak jest poprawnie.
    --
    Szaleńcy i pijacy są ostatnimi świętymi na świecie.

    www.youtube.com/watch?v=JkLSbDudrjU
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.13, 17:13
    Nie pitol, sama innych poprawiasz, bardzo "subtelnie" zresztą, więc nie pisz nic więcej w tym temacie.
  • jesus33 26.06.13, 17:34
    Tiaaa :-) a w którym miejscu? To, że mam czasem odmienne zdanie, nie oznacza że kogoś poprawiam.
    --
    Szaleńcy i pijacy są ostatnimi świętymi na świecie.

    www.youtube.com/watch?v=JkLSbDudrjU
  • Gość: gregory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.13, 16:06
    Syndrom nauczycielki? Czy może problem z pamięcią? Jak to drugie, to Ci wybaczamy :)
  • jesus33 27.06.13, 16:16
    Ani jedno, ani drugie :-) My to znaczy konkretnie kto?
    --
    Szaleńcy i pijacy są ostatnimi świętymi na świecie.

    www.youtube.com/watch?v=JkLSbDudrjU
  • Gość: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.13, 17:52
    kto?co? nicnierobienie
  • Gość: obserwator ulic IP: *.przemysl.hypnet.pl 27.06.13, 08:30
    Proszę przeczytać i na tym zakończyć sprawę. CZTERNASTKA czeka...
    W takim razie niech Pan ma pewność, że wyraz ten pisze się znacznie bardziej razem. Słownik pisowni łącznej i rozdzielnej E. Polańskiego i A. Skudrzykowej podaje poprawną wersję – nicnierobienie. [Katarzyna Wyrwas]
  • anucia3 29.08.14, 12:23
    Może i jest to dobra szkoła, ale bazuje tylko na dzieciach zdolnych, lub wpływowych rodzicach. Dzieci z pewnymi problemami jak dysleksja i nadpobudliwość są złe i niepożądane. Nie powinny być odstawiane na bok jak to niestety ma miejsce. Jest niby zaplecze pedagogiczne ale z tą panią, która jest obecnie ciężko się porozumieć. Moim zdaniem jest już wypalona zawodowo i czeka z niecierpliwością do emerytury. Pani psycholog, której w ubiegłym roku szkolnym 2013/2014 już nie było, dużo wniosła w pracę z moim nadpobudliwym dzieckiem- syn uwielbiał do niej chodzić. W chwili obecnej zdecydowałam się na zmianę szkoły. Mam dość uwag co do mojego nadpobudliwego dziecka stawianego zawsze na końcu. Co z tego, że jest inteligentny ponad przeciętną- liczy się zachowanie. Brak skupienia uwagi, dysortografia, dysgrafia, dysleksja odbiegają od "normy" szkoły, uczeń staje się obiektem narzekań praktycznie każdego nauczyciela. Dziecko jak chce się uczyć i zdobywać wiedzę to zrobi to w każdej szkole, bez względu na jej renomę.Więc może niech skończy szkołę mniej wychwalaną z lepszym świadectwem, niż taką "cudowną" z gorszym.
  • Gość: taka jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.14, 13:31
    Każde dziecko powinno chodzić do szkoły rejonowej, tam uczyłoby się wraz ze swoimi kolegami i nie czułoby się wyalienowane, zmuszone do "wyścigu szczurów" Ale rodzicom sie wydaje, że lepsze są szkoły prywatne, społeczne...i pchają tam dziecko na siłę, płacą. Wydaje im się, ze tam uczą NADZWYCZAJNI nauczyciele, którzy uczynią cuda. To złudzenie a później często rozczarowanie.
  • Gość: wira IP: *.toya.net.pl 31.08.14, 11:37
    >Każde dziecko powinno chodzić do szkoły rejonowej
    Tak wy wiecie lepiej co dla wszystkich dobre :)
    Marzenie sflustrowanych i leniwych nauczycieli i nielicznych rodziców tzw" kłopotliwych" dzieci którym chcą na siłę tworzyć towarzystwo, tak jak hasło niektórych belfrów dajcie nam przymusowo dzieci do rejonówek żeby uśredniać i marnować talenty - przymus to już się miał skończyć razem z komuną

    > spijają śmietankę. wyniki rzeczywiście mają dobre, po szkole muzycznej mają drugi wynik w mieście - ale to tylko średnia punktów, a takie mierzenie wyników nie jest do końca miarodajne.
    Doświadczenie pokazało że najlepsze są szkoły w których dzieci angażują się dodatkowo oprócz tzw" nauczania" i mają chęć się w czymś jeszcze realizować.
    Dlatego najlepsze wynika ma szkoła muzyczna i szkoła nastawiona na sport - bo tam dzieciaki muszą chcieć dać z siebie więcej niż ci dla których szkoła to tylko przykry obowiązek a ich jedynym celem jest kontestacja otoczenia plus uprzykrzanie życia nauczycielem i kolegom.
  • Gość: obiektywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.14, 19:02
    "...dajcie nam przymusowo dzieci do rejonówek żeby uśredniać i marnować
    > talenty - przymus to już się miał skończyć razem z komuną"
    Śmiechu warte,Ty "wira" jesteś chyba talentem, ciekawe jaką szkołę w Przemyślu kończyłaś/-łeś, pewnie jakąś super prywatną czy społeczną, bo w innej nie można rozwinąć swojego talentu. Nie mówimy o dzieciach specjalnie uzdolnionych np. muzycznie, bo one powinny się kształcić z oczywistych względów w szkole muzycznej. Mówimy o pozostałych uczniach, których rodzice przeświadczeni(niesłusznie) o nadzwyczaj dobrych szkołach, cudownych nauczycielach wyłącznie w szkołach prywatnych, społecznych, zakłamywaniu wyników szkoły różnymi sposobami przez niewłaściwą ich interpretację. Ciekawe jest to, że nikt nie prezentuje swoich wrażeń po roku, dwóch czy po ukończeniu tych szkół tylko wieczne, niesprawiedliwe deprecjonowanie"rejonówek". Czasem tylko odezwie sie sprawiedliwy rodzic pisząc, ze jego dziecko kończąc szkołę rejonową nie miało żadnych problemów w szkole średniej i dalszych szczeblach nauczania.
  • Gość: kirus IP: *.toya.net.pl 31.08.14, 22:59
    daj dziecko do żłobka z fatalną opieką, dupnego przedszkola bo rejonowe a potem szkoły na rejonie - bo niby i tak wszystko niech się hartuje na jedno a potem dziw się z zawiścią że "tym innym" się udało nie wiadomo dlaczego, albo łaź z po psychologach. Nawet za komuny były lepsze i gorsze szkoły bo tacy są ludzie i istniała konkurencja tylko nazywano to socjalistyczną rywalizacją. Tak jak w szkole muzycznej tak i sportowej wyniki ma ten kto ma warunki do nauki, motywację do pracy i chęć by zrobić coś ponad odbębnienie lekcji, to przekłada się równiez na przedmioty ogólne, stąd te najlepsze wyniki. Nie zbieraj dziecku szansy na lepsze jutro zapisz je do szkoły z wynikami, wyniki szkół są corocznie mierzone i publikowane, głupotą jest bajdurzenie że nie ma to korelacji z jakościa nauczania i dyscypliną.
  • Gość: dobra rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.14, 22:20
    Istotnie szkoda pisać, bo głowa betonu nie przebije,chcecie wierzyć w cuda to wierzcie, na własnej skórze się z biegiem lat przekonacie, więc róbta co chceta;
  • Gość: stary IP: *.toya.net.pl 01.09.14, 23:26
    powinno się rozwiązać te gimnazja - siedliska patologii i przedwczesnej pseudodojrzałości. Powrót do 8 klasowej podstawówki gdzie dzieciaki są znane i przebywaja od początku to najlepsze co można zrobić. To był głupi pomysł tworzyć na siłe gimnazja na wzór przedwojenny i się absolutnie nie sprawdził.
  • Gość: myśliciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.14, 07:59
    Po co szukać najlepszej szkoły dla swojego cudownego dziecka(oczywiście szkoły nie rejonowej, bo tam uczą źle, źli nauczyciele - tylko bardzo dobrej szkoły niepublicznej, bo tam uczą wspaniali nauczyciele z innej planety-parodia, potencjał intelektualny ucznia nieważny, ma być orłem).
    Dla nich ta propozycja i możliwość, żeby zrobili to lepiej niż nauczyciele ze szkoły rejonowej, której władze ustalają po 34 uczniów w klasie, bo trzeba oszczędzać!!!!, a później narzekanie, że NAUCZYCIEL źle uczy. Kiedy niż powinien umożliwić poprawę warunków nauki, zmniejszenie liczby uczniów w klasie to robi się tak, aby coś tam było. Zróbcie najlepiej jedną klasę w szkole z każdego poziomu będzie jeszcze taniej.
    Nauczyciele dokonują wszystkiego co możliwe przy takiej liczbie uczniów czego rodzice nie widzą, nie doceniają, sami nie pomagają i jeszcze plują jadem
    No to sami do dzieła, tylko przeczytajcie też wpisy na FORUM, te są najcenniejsze.

    kobieta.onet.pl/dziecko/starsze-dziecko/edukacja-domowa-jak-to-wyglada-w-polsce/z8qge

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.