Dramat pracowników Fibris S.A. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Prawie 400-osobowa załoga została wysłana na bezpłatne urlopy. Czy to nie jest łamanie prawa pracy?

    nowepogranicze.com/index.php/wydarzenia/156-dramat-pracownikow-fibris-s-a
    • Gość: Spokojny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.13, 14:33
      Prawem w tym wypadku można sobie podetrzeć.
      Zamiast pyskować niech sie lepiej zastanowić co zrobić by firma jak najszybciej ruszyła.
      Jak ruszy to bedzie dobrze.Jak nie ruszy powitamy nowych na garnuszku.
      Załoga to doskonale rozumie.
      Lepiej niech związki do tego nie pchaja swoich brudnych lewych rąk.Tutaj nie można judzić i kreować się na ludzkiej krzywdzie.
      • Gość: gość IP: *.ip.netia.com.pl 19.12.13, 15:25
        prawem sobie można podetrzeć? Ciekawe podejście. Czyli załoga ma się zrzec pensji pod przymusem, bo jak nie to nie będą mieli pracy, nawet takiej ja teraz czyli za najniższą krajową?
        To może już teraz Fibris ogłosi upadłość, skoro jest tak źle?
        • Gość: Observer IP: *.107.115.253.mediahost.pl 19.12.13, 16:48
          A Pan Prezydent to nie powinien się włączyć w pomoc zakładom? Jak jego doradcy nie wiedzą to proponuję zadzwonić do Prezydenta Ferenca. On i jego ludzie podpowiedzą.
          • Gość: Spokojny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.13, 17:06
            Może wesprzeć duchowo.Ale od tego ma Michalika.
            Tutaj jeszcze nie jest tragedia.I na taką się nie zanosi.
            Rozdawać to każdy potrafi.Dawać potrzebującym to co innego.Tutaj takiej potrzeby jeszcze nie ma.
            • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.13, 18:14
              aha, czyli nie zanosi się na tragedię, ale na wszelki wypadek oszczędności na pracownikach robimy? do tego w sposób niezgodny z prawem pracy?
      • Gość: mieszkaniec IP: *.play-internet.pl 19.12.13, 17:17
        Zarząd spółki powinien zostać jak najszybciej odwołany. Jak taki duży zakład pracował bez odpowiednich zabezpieczeń. Ale to chyba są osoby nie na miejscu. To jest typowe dla Przemyśla wszystko się wali a ja kupię ładne auto.
        A tu 400 rodzin bez środków do życia.
        • Gość: Cebulaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.13, 08:07
          Jak by zrobili zabezpieczenia to byś krzyczał, żeby ich odwołać bo 400 rodzin głodnych a on instalacje ppoż za kilkaset tysięcy robi.

          Tak jak napisał spokojny. Pracownicy powinni uzbroić się w cierpliwość, jak w Sandomierzu huta była zagrożona zalaniem to pracownicy podkasali rękawy i układali worki z pisakiem, żeby ratować swoją pracę. W Przemyślu jak kluczowy element się spalił to pracownicy pyskują ot Ci mentalność....
          • Gość: gość IP: *.ip.netia.com.pl 20.12.13, 09:35
            A te worki to też za darmo układali na bezpłatnym, czy mieli chociaż ta najniższą krajową płaconą?
            • Gość: Tutejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.13, 12:19
              Na miejscu właściela to tym niezadowolonym wyplacił bym ostatnia pensję razem z wypowiedzeniem.
              Pozostałych zaś co widzą swoją przyszłość w zakladzie poprosił bym o cierpliwość i pomoc w uruchomieniu zakladu,którego uruchomienie wymaga też nie małej gotówki.
              Takie zasady stosują Francuzi.Są bardzo skuteczne.Zwolnieni w ten sposób są traktowani jak trędowaci na rynku pracy.
              • > Na miejscu właściela to tym niezadowolonym wyplacił bym ostatnia pensję razem z
                > wypowiedzeniem.
                > Pozostałych zaś co widzą swoją przyszłość w zakladzie poprosił bym o cierpliwo
                > ść i pomoc w uruchomieniu zakladu,którego uruchomienie wymaga też nie małej got
                > ówki.
                > Takie zasady stosują Francuzi.Są bardzo skuteczne.Zwolnieni w ten sposób są tra
                > ktowani jak trędowaci na rynku pracy.

                O czym Ty bredzisz chłopie, byłeś kiedyś we Francji?
                We Francji prawo pracy jest świętością. Jedna z najwyższych w Europie płac minimalnych, zero umów śmieciowych, 80% ludzi zrzeszonych w związkach zawodowych. Pracownicy są tu tak mocno chronieni, że żaden kapitalista nie tylko nie odważyłby się zawiesić wypłaty pieniędzy. Prędzej zadłużyłby zakład i siebie, niż odważył się na taki krok jak w Fibrisie...
                Za tak rażące łamanie prawa pracy idzie się tu do więzienia.
                • Gość: Dyrektor generalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.13, 13:36
                  Gdyby firmą władał fachowiec, którego się pozbyto i musiał w końcu zająć się podrzędnym stanowiskiem w urzędzie miejskim, takich kłopotów by nie było. On jest jak prezes klubu Tęcza. Wszystkich wysłucha, wszystkim pomoże ... o mój boże.
                  Źle się stało, że tak się stało. Teraz niestety musicie cierpieć. Nie pozbywa się kury znoszącej złote jaja. A wam się nie podobał, i źle myśleliście, bo to przede wszystkim człowiek moralnie uczciwy, dobry i szlachetny. Należało go trzymać za wszelką cenę, a tak macie co macie, czyli nic.
                  • Gość: Szef dyrektorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.13, 14:22
                    Masz racje, fibris ma problemy ponieważ mnie nie zatrudniono. Gdyby fibris zatrudnił mnie wtedy, gdy chciałem to by się nie stało. A teraz macie co macie, czyli nic.
                • Gość: Tutejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.13, 15:35
                  Wyobraź sobie,ze bywam we Francji.
                  Tam prawo nie tylko pracy jest świete.
                  Ale w sytuacjach nadzwyczajnych jest trochę inaczej.Tam pracownik tak samo jak właściciel jest zainteresowany przywróceniem zakladu do produkcji.
                  W tym okresie czasu to nie pracodawca martwi się o pracowników ale regionalny urząd pracy i pomocy.Kiedy zakład ponownie osiągnie zdolność produkcyjną następuje rozliczenie między urzędem pracy i pomocy a już funkcjonującym zakładem.

                  A śmieciowki i inne kwiatki to specjalność państw kolonialnych a nie demokratycznych.
                  A związki zawodowe też ponoszą prawną odpowiedzialność połączoną z odpowiedzialnością finansową jeżeli naruszyły prawo.
                  Nasze związki to tylko dobrze usadowieni działacze walczący tylko o swoje przywileje.
                  Jak by były prawdziwymi związkami to już by objęły pomocą tych co jej potrzebują.
                  A co robią.Zwołują kolejną nardaę czy jak kto woli "egzekutywę"
                  • > Ale w sytuacjach nadzwyczajnych jest trochę inaczej.Tam pracownik tak samo jak
                    > właściciel jest zainteresowany przywróceniem zakladu do produkcji.
                    > W tym okresie czasu to nie pracodawca martwi się o pracowników ale regionalny u
                    > rząd pracy i pomocy.Kiedy zakład ponownie osiągnie zdolność produkcyjną następu
                    > je rozliczenie między urzędem pracy i pomocy a już funkcjonującym zakładem.

                    Podaj konkretny przykład, najlepiej link z opisem takiej historii :)
                    Bo ja tu - w czasach kryzysu - słyszałem raczej o tym, jak pracownicy okupowali zakłady przeznaczone do likwidacji. Czytałem historie o tym, że związkowcy przez kilkadziesiąt godzin potrafili więzić menedżerów firmy i - choć doszło do złamania przez nich prawa (bezprawnego pozbawienia wolności) nikomu nie przyszło do głowy ich ścigać, bo społeczeństwo uznaje, że pracownik nie tylko ma święte prawo do pensji, ale także do czynnej walki o swoje miejsce pracy.
    • Gość: Cypis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.13, 15:33
      "Grzegorz Sroczyński: "Nie siedziałbym za kapitalizm nie tylko osiem i pół roku, ale ani miesiąca, ani tygodnia. Nie warto" - powiedział pan na rocznicowym panelu w Stoczni Gdańskiej.

      Karol Modzelewski: - Wkurzyłem się i powiedziałem.
      Za kapitalizm bym nie siedział ani o niego nie walczył. On się zresztą sam robi, więc po co?

      To za co warto siedzieć?

      - Jeżeli nadstawiać tyłek, to w imię czegoś, co ma charakter ideału.
      Solidarność to był ruch egalitarny. Jak się pan przyjrzy postulatom ze strajków sierpniowych oraz wszystkich kolejnych, a było ich potem od groma, to strajkujący domagali się większej równości. Jednym z pierwszych strajków po Sierpniu we Wrocławiu był strajk komunikacji miejskiej. Wie pan o co? Zastrajkowali z powodu podwyżki.

      Chcieli podwyżki?

      - Nie. Kierowcy we Wrocławiu zastrajkowali, że niesprawiedliwie podzielono podwyżki. Przeciwko sobie. Że trzeba im obciąć, a bardziej podnieść sprzątaczkom i mechanikom.

      Dzisiaj to brzmi nierealnie.

      - Dzisiaj wyrzuca się grupowo nauczycieli i w ich imieniu nikt nie strajkuje. Nawet inni nauczyciele."

      Modzelewski: Wkurzyłem się. Teraz wasza kolej - wyborcza.pl
      • Gość: gonzales IP: *.przemysl.hypnet.pl 20.12.13, 17:56
        Brawo Cypisie! Nie będę komentowal tego co powiedział profesor. Zalecam tym co zechcą coś napisac przeczytanie wypowiedzi pod artykułem.
        O siebie dodam że pracownicy mają 9,5% akcji ZPP,wiedzieli co robią,podobnie w jak pracownicy Sanwilu i innych firm,za akcje kupili samochody czy wykupili zakładowe mieszkania.Ich wybór. Wybrali kapitalizm.
        www.fibris.pl/index.php?url=tekst/1_2
        • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.13, 18:57
          Wyniki spółki FIBRIS za ostatnie 7 lat:
          to tak a propos zarządzania

          Data Zysk/strata netto (tys. PLN)
          2011-01-01 - 2011-12-31 -2,844.5
          2010-01-01 - 2010-12-31 -3,205.7
          2009-01-01 - 2009-12-31 -12,647.5
          2008-01-01 - 2008-12-31 -13,026.5
          2007-01-01 - 2007-12-31 7,887.2
          2006-01-01 - 2006-12-31 -1,185.6
          2005-01-01 - 2005-12-31 -1,708.8
    • Gość: poinformowany IP: *.tktelekom.pl 30.12.13, 12:29
      to już od jakiegoś czasu wiadomo, że ten kołchoz jest pchany do upadku, kwestia tylko kiedy...tylko kilku klientów co mają tam do odzyskania zaległe pieniądze łudzi się jeszcze że do tego nie dojdzie...powodzenia... moim zdaniem ten rok ich zabierze. hough!
      • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.13, 16:04
        W związku z trudną sytuacją jaka miała miejsce w zakładzie produkującym płyty pilśniowe Firbirs S.A. w Przemyślu, Robert Choma Prezydent Miasta w dniu 30 grudnia br. podjął decyzje o odroczeniu terminu płatności pierwszych 6 rat podatku od nieruchomości za rok 2014. Ponadto także w dniu dzisiejszym miało miejsce spotkanie Grzegorza Haydera Zastępcy Prezydenta z Tomaszem Baranem Dyrektorem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Przemyślu oraz Szymonem Wawrzyszko Przewodniczącym Zarządu Regionu NSZZ SOLIDARNOŚĆ w Przemyślu podczas którego poruszana była również trudna sytuacja socjalna pracowników Fibrisu. Mogą oni liczyć na pomoc, która będzie rozpatrywana indywidualnie na podstawie złożonych wniosków w przemyskim MOPSIE. To działanie pozwoli pomóc w przywróceniu stabilności działania przedsiębiorstwa i uratowania wielu miejsc zatrudnienia.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.