Dodaj do ulubionych

Ateiści w Polsce, sonda. Część pierwsza: Przemyśl

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.14, 18:17
Ateiści w Polsce, sonda. Część pierwsza: Przemyśl - youtube.com
Edytor zaawansowany
  • Gość: wodnik IP: *.centertel.pl 17.07.14, 18:50
    Wszyscy są wierzący .Ja wierze w Boga a ateiści wierzą , że go nie ma .
  • Gość: rex IP: *.toya.net.pl 17.07.14, 19:10
    Bóg istnieje, tak jak krasnoludki, tylko w naszej wyobraźni.
  • Gość: wodnik IP: *.centertel.pl 17.07.14, 19:50
    Skoro Ty możesz istnieć ,to dlaczego On nie może ?
    Czy zegarek powstałby bez udziału zegarmistrza ?
  • kocur_zalogowany 17.07.14, 20:13
    Naprawdę sądzisz, że jesteś dziełem Boga?
    A to dziecko, o którym ostatnio było tak głośno to też dzieło Boga? To był człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boga?
  • Gość: wodnik IP: *.centertel.pl 17.07.14, 20:35
    Wytłumacz mi jak kod genetyczny mógł powstać sam z siebie ?Bez udziału inteligencji .
    Bóg mnie nie stworzył .Bóg dał mi szansę życia .Nic się nie dzieje przypadkowo .
    " Można w kropli rosy być światów odkrywcą
    można przejść obok świata i przeoczyć wszystko ."
  • kocur_zalogowany 17.07.14, 20:45
    Co to znaczy, że dał ci szansę? W którym momencie skorzystałeś z tej szansy, żeby zaistnieć?
  • Gość: lesiu IP: *.zycie.pl 02.09.14, 12:54
    Bóg isnieje ale napewno nie w takiej Baśniowej formie jak opisują go religie... najpirościej przyrównałbym go do skupiska energii... która emanuje wokół. My jesteśmy jej częścią więc jesteśmy częścią Boga a może innaczej (Bogami po części). Ta energia rozwija się spontanicznie jak fala na morzu i przyjmuje różne kształty... Nie jestem tylko pewien czy centrum tej energii podejmuje samodzielnie decyzje. Na pewno nie ingeruje w to co tu się dzieje w sposób taki jak katolicy sobie wymyślili... Nie było by wtedy wojen cierpienia, poronień itd.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 02.09.14, 19:47
    lesiu,zamieszanie co do Boga,religi jest przeogromne.podam ci tytul ksiazki i autora i przeczytaj[ale ona jest tylko w j.angielskim]." THE WAY OF CAIN-The Creation Of Man's Religion"
    autor;Gary Paul Miller.
    poczytaj i przemysl,a zobaczysz w czym jest cala rzecz.milej lektury i powodzenia.
  • kocur_zalogowany 17.07.14, 19:49
    Każdy przepytywany ma wśród znajomych ateistów, a na ulicy tylko jedna osoba się do ateizmu przyznała.

    Czyżby się bali przyznawać?
  • Gość: Zwir IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.14, 20:19
    Ha, szukali sensacji w tradycjonalistycznym i katolickim nadsańskim grodzie i jak widać byli mocno zawiedzeni, bo ludziom to mówiąc wprost najczęściej zupełnie zwisa czy ktoś jest ateistą czy nie. Może spodziewali się tutaj jakichś katolickich integrystów, mudżahedinów wręcz biegających z nożem po kazimierzowskiej i polujących na ateistów, którzy są zmuszeni żyć gdzieś w katakumbach i nie przyznawać się do braku wiary. I jeszcze ten kompletnie idiotyczny komentarz na zakończenie, który ma z całym materiałem związek zupełnie nijaki.
  • Gość: darek IP: *.static.ip.netia.com.pl 17.07.14, 21:10
    Ciężko wiernym odpowiedzieć obiektywnie na pytanie czy wierzy, bo to nie wiara stanowi sens życia wierzących a strach. Boją się pomysleć nawet, że boga nie ma bo bóg by im zesłał same klęski, zamiast na sąsiada. Bóg tak istnieje jak istnieje uczciwość w polityce, ubóstwo wśród biskupów, to samo dotyczy ich celibatu, niejedzenia kiełbasy w piątek, niepicia itd. Bóg to wymysł biznesmenów po to, żeby złapać ludzi za mordę i ich doić z kasy żerując na ich strachu przed "nieznanym", który to niby istnieje, ale nie można go zobaczyć. Trzeba tylko wierzyć, że istnieje. To jak to, bóg jest czy trzeba wierzyć, że istnieje? Tych zagadek logicznych, niestety, ale katolicy nie rozwiążą, bo już samo pytanie powoduje w nich stan wkur-wiencji. Wtedy najczęściej rzucają się na lewo i prawo (prawda, Jureczku?), pienią się, myślą o morderstwie pytającego, a sensu pytania nawet nie są w stanie zrozumieć. Nie mówiąc też o biblii, którą ci pseudowyznawcy trzymają pokazowo na kolanach podczas rozmowy z sąsiadami, na półce, gdy piją wódkę, a otwierają ją ... nigdy. Po wieeeeelu rozmowach z katolikami nigdy nie dowiedziałem się niczego co przeczytali w biblii. Pomijam nawiedzonych biznesmenów-księży, którzy muszą znać swój kodeks biblijno-handlowy bo jak inaczej prowadzić biznes?

    Z kolei do niewiary w boga łatwiej się przyznać i ja się przyznaję.
  • Gość: Zwir IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.14, 21:53
    Wow! Toż to i sam Zygmunt Freud mógłby się tu wiele nauczyć ;-) Proponuję zacząć pisać książki. Nobla masz w kieszeni.
  • Gość: wodnik IP: *.centertel.pl 17.07.14, 22:06
    Zadajesz zagadki logiczne , na które sam nie znasz odpowiedzi .To nie wierzących irytuje dzisiejszy temat .
    Jeszcze raz zadam pytanie -Czy Boeing 474 mógłby powstać bez udziału człowieka ? Czy twór bardziej złożony i skomplikowany niż samolot , czyli człowiek powstałoby bez ingerencji Istoty o Wyższej Inteligencji niż nasza ?
    Uznałeś siebie za ateistę bo tak ci wygodniej żyć .Wiara wymaga zaangażowania i poświęcenia.
    Jeszcze jedno Tylko nie próbujcie wciskać , że nauka jest zaprzeczeniem wiary w Boga .
  • Gość: giorgio IP: *.toya.net.pl 18.07.14, 00:35
    archive.today/bZQrE
  • Gość: pysio IP: 185.18.135.* 18.07.14, 07:37
    Dyskusja w ty temacie niczemu nie służy bo nie da się przekonać fanatyków. Czy my coś konkretnego wiemy o bogu? Np.; ile ma lat, żon, dzieci, jakie wykształcenie, jaki majątek jak się ubiera czy chodzi do burdelu itp. itd. Mało to rzeczy jest wymyślonych na tym łez padole. Przypomnę tylko ile obiecanek wymyśliła peło w kampanii. A termin science fiction? Dlaczego niektórzy są pewni że akurat tutaj nie jesteśmy najnormalniej w świecie oszukiwani? Bo krwawa i bezlitosna indoktrynacja że strony rządzących na przestrzeni wieków odniosła sukces! Jeśli ktoś zna rachunek prawdopodobieństwa to wie że odpowiednia liczba małp i klawiatur pozwoliłaby na napisanie przez którąś z nich dzieł Szekspira. Biorąc pod uwagę wielkość kosmosu i czas jego istnienia można być pewnym że życie gdzieś tam powstało! A na koniec jeśli ktoś jest pewny że musi być przyczyna to pytam; kto stworzył boga?
  • lechowski51 18.07.14, 09:26
    Po tej sondzie marzy mi sie aby Ateistyczne Dewotki,były tak tolerancyjne wobec swoich katolickich sąsiadów.
    --
     www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1
    "Jeśli się nie zdarzy jakieś trzęsienie ziemi, to nadal będę głosował na PO."– powiedział Daniel Olbrychski. "Potrzebna jest troska, by PiS nie wróciło do władzy"
    fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/10348285_750724528311851_2597354279099322385_n.jpg 
  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 18.07.14, 09:46
    Wodnik napisał: "Uznałeś siebie za ateistę bo tak ci wygodniej żyć .Wiara wymaga zaangażowania i poświęcenia."
    Mylisz się kolego, to z "wiarą" łatwiej się żyje. Religa rozwiązuje za Ciebie wiele problemów. Za pomocą m.in. rozgrzeszenia. Można ukryć mnóstwo niegodziwości i oczyścić sumienia za pomocą wykonanych rytuałów. Pobiegasz w procesji, pójdziesz do spowiedzi, komunii i od razu jesteś lepszym, porządnym człowiekiem. To bardzo wygodne.
    Ateista odpowiada za swoje czyny wyłącznie przed sobą i swoim sumieniem. Sam rozlicza swoje uczynnki i dlatego jest musi być pardziej powściągliwy w "grzeszeniu".
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.14, 09:54
    To prawda.
  • Gość: pysio IP: 185.18.135.* 18.07.14, 12:07
    Zgadzam się z ploplusiem! Dodam tylko ile samozaparcia potrzebuje ateista aby nie bluznąć śmiechem gdy słyszy różne "prawdy" wygłaszane z miną eksperta na temat np.; przepowiedni biblijnych? Dla mnie religia to sondaż na ile można wciskać kit i ciągnąć z tego profity! Nigdy nikogo z was nie zainteresowało dlaczego rządzący popierają różne wyznania i nie chodzi tu bynajmniej o wolność sumienia czy tolerancję religijną. Weźmy pierwszy lepszy przykład; nie zabijaj. Może ktoś zdolny do myślenia rozwinie to dalej?
  • kocur_zalogowany 18.07.14, 17:19
    Wiara wymaga zaangażowania i poświęcenia.
    A głównie bezmyślności. Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba.
  • Gość: noe IP: *.toya.net.pl 18.07.14, 19:50
    Każda religia, czy to islam czy to chrześcijaństwo karmi się fanatyzmem swoich wyznawców. Im bardziej wyznawca odarty jest z możliwości krytycznego myślenia i prawa do niego, z wątpliwości, niepewności i rozterek, tym lepszym muzułmaninem jest dla mułły lub lepszym katolikiem dla proboszcza. Pasterze, mułła i proboszcz, wychodzą z założenia, że im bardziej owieczki bezmyślne, tym lepiej. Wiara religijna z natury więc jest powierzchowna i prymitywna i mimo swej nonsensowności przyjmowana przez baranki (nie ubliżając prawdziwym barankom) bez żadnej refleksji umysłowej.
  • Gość: Zbigniew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.14, 19:54
    Nie łącz z Bogiem idiotów, którzy twierdzą, że Go reprezentują.
  • europatria 18.07.14, 20:28
    A propos refleksji .Wynajmij opuszczony dom obok cmentarza zasańskiego .Zamieszkaj tam kilka tygodni albo tylko kilka dni , a zrozumiesz co to jest refleksja umysłowa
  • Gość: Zbigniew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.14, 19:51
    A co powiesz tym, którzy stracili bliskich, może ojca, matkę, ukochane dziecko. Co im powie ateista? Masz jakieś rozwiązanie? Wyjaśnij IM dlaczego tak się dzieje od wieków. A może zamiast pieprzyć trzy po trzy poszukałbyś rozwiązania. Darwin ci je dostarczy? A może komuniści? A może ktoś inny? Jesteś takim samym marnym człowiekiem jak i my wszyscy, a jak sadzę próbujesz takim samym marnym ludziom jak ty, mówić co mają myśleć i jak mają oceniać rzeczywistość. Gdyby ci, którzy tak tu ujadają wyciągnęli wnioski chociażby z nauki, musieliby przyznać, że życia nie stworzył idiota, żaden mędrzec ani filozof. A więc kto? Może nad tym należałoby się zastanowić ?
  • lechowski51 18.07.14, 20:10
    Nie przeszkadzaj Ateistycznym Dewotkom w wyznawaniu swojej wiary.Smutne jest tylko to,że głosząc swoja wiarę,że Boga nie ma,ciągle z Nim walczą.
    --
     www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1
    "Jeśli się nie zdarzy jakieś trzęsienie ziemi, to nadal będę głosował na PO."– powiedział Daniel Olbrychski. "Potrzebna jest troska, by PiS nie wróciło do władzy"
    fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/10348285_750724528311851_2597354279099322385_n.jpg 
  • kocur_zalogowany 18.07.14, 20:44
    A co powiesz tym, którzy stracili bliskich, może ojca, matkę, ukochane dziecko. Co im powie ateista? Masz jakieś rozwiązanie?

    Ateista nie ma problemu z odpowiedzią dlaczego komuś zmarła bliska osoba - taka jest odwieczna kolej rzeczy, w przyrodzie wszystko się rodzi i umiera. Rośliny, zwierzęta i ludzie.

    A katolik będzie główkował jak wytłumaczyć dziecku, że dobry Bóg postanowił mu odebrać na zawsze mamusię, żeby sprawdzić czy on bardziej kocha Boga czy mamusię. I będzie go jeszcze przekonywał, że ma się cieszyć, bo mamusi w niebie z Bogiem już jest lepiej niż na ziemi ze swoim bachorem.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 18.07.14, 21:06
    czemu to utarlo sie na calym swiecie,ze jak ktos umrze[mam na uwadze ludzi w religiach],to jest z Bogiem w niebie.a czy ktos wziol pod uwage kryteria Boze,by byc z Nim w niebie? a gdzie jest
    tatus czy mamusia,jezeli oblali te kryteria? i jak wtedy tlumaczyc swym bliskim i dalekim?Biblia to
    wszystko wyjasnia prosto i zrozumiale[lecz religijne tlumaczenia,tylko ludzi wprawiaja w klopot,
    odsuwaja od wiary i nalezytego rozumowania].i pod ta kategoria nalezy wpisac cale tzw.
    chrzescijanstwo[jego religie,sekty i kulty],poslugujace sie BIBLIA.
  • Gość: Plopluś IP: *.free.aero2.net.pl 18.07.14, 22:47
    Swoją wypowiedzią udowadniasz, że jesteś wierzący nie dlatego, że kochasz Boga, ale boisz się śmierci. Dokładniej, to boisz się, że po życiu mogą być jakieś byty w których będziesz miał przesrane za to, że nie podlizywałeś się gorliwie Bogu i jego kapłanom. Ateista jest wolny od tych lęków, czy go Ty nie potrafisz ogarnąć swoim ciasnym umysłem.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 19.07.14, 01:10
    nie wiem kogo masz na mysli to piszac.to,ze ktos jest ateista[wierzacy w niewiare],jest
    zrozumiale i chyba dla kazdego pojete,nawet dla ciasnego umyslu.a co do Boga i kaplanstwa,to zupelnie insza inszosc.Bog ich wogole nie potrzebuje,to wymysl ludzki,a to ze ludzie ich sluchaja,
    to ich osobista sprawa.Bog ma kogos i to tylko jednego[1],ktory jest dla ludzi[ktorzy rozumieja o co chodzi]kaplanem.zas co do smierci,to boi sie tylko ten,ktory nie ma pojecia co potem go czeka.
    chociaz np.ludzie Islamu czasem oczekuja swej smierci,szybciej niz im to dane,ale i tak sa w tym
    temacie pod tym samym mianownikiem co ateista,wierzacy czy nie,czy inaczej[religie,sekty,kulty].
    a dla dobra kazdego,ateisty tez,jest moznosc sie z tym wszystkim zapoznac,oczywiscie puki jeszcze ktos zyje,bo potem juz bedzie po ptokach i ani nikt sobie samemu nie pomoze ani nikt z jego bliskich czy znajomych,ktorych po za soba pozostawil.a wszelkie odpusty,modly i
    niepotrzebne wydawanie kasy,dla dobra i pomocy zmarlego,to pic na wode fotomontarz.bedzie
    tylko dzien,w ktorym wielu samemu zada sobie pytanie;czy ja naprawde musialem sie znalesc w takiej sytuacji.i tez samemu sobie na to pytanie da odpowiedz.milych i trafnych rozwazan.
  • Gość: Plopluś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.14, 01:28
    Miałem na myśli "Zbigniewa"
  • Gość: pysio IP: 185.18.135.* 19.07.14, 07:51
    Prawda jest też taka iż religia w życiu społeczeństw odegrała jak też odgrywa wielka rolę i nic nie jest w stanie temu zaprzeczyć. Jej rola dobiega końca a jak to się stanie ludzie staną przed nowymi wielkimi wyzwaniami. Trzeba będzie przewartościować praktycznie wszystko od kultury po zwykłą codzienną egzystencję. Kto zna historię ten wie że każda zmiana w poglądach religijnych miała zawsze krwawy przebieg a jej umacnianie to też szereg ofiar tego zabiegu. Jeśli pragniemy zmian to musimy się przeciwstawić dalszemu sojuszowi władzy z wyznaniami bo to jedyna droga by móc realnie widzieć rzeczywistość i kształtować ją po ludzku.
  • Gość: gonzales IP: *.przemysl.hypnet.pl 19.07.14, 09:03
    Jej rola nie dobiega końca ,choćbyśmy nie wiem jak chcieli. Popatrz na stare baby w kościele ,zresztą przykład Jaruzelskiego czy Kołakowskiego też jest wymowny. Moim zdaniem nawet gdyby wylądowali kosmici niezmiernie przychylni ludziom,gotowi podzielić się się kosmiczną technologią i swoja inteligencją to oczywiście zmieni proporcje ale nie spowoduje zaniku religii czy wiary w "cos tam' Taka jest natura ludzka.
  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 19.07.14, 09:26
    Wiara i religijność to zjawisko społeczne i socjologiczne występujące już w neolicie, naukowo jest już dokładnie rozpracowane. Dla dojrzałego racjonalisty retoryka religijna, obrzędy i rytuały są jak duchowy folklor, zabawne, a nawet egzotyczne. Mimo tego, religia jest jednym ze składników życia człowieka i jest jego nienaruszalnym prawem - tego żaden ateista nie powinien negować.
    Nienaruszalnym prawem jest również prawo do "braku wiary" co powinni uszanować wierzący.
  • lechowski51 19.07.14, 10:38
    No i na tym konczymy dyskusję!.Oraz na stwierdzeniu prof.Huningtona,że nie ma na świecie kultury,która powstała bez udziału religii.
    --
     www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1
    "Jeśli się nie zdarzy jakieś trzęsienie ziemi, to nadal będę głosował na PO."– powiedział Daniel Olbrychski. "Potrzebna jest troska, by PiS nie wróciło do władzy"
    fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/10348285_750724528311851_2597354279099322385_n.jpg 
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 19.07.14, 18:32
    tylko religia lechowski51, jest najbardziej znienawidzonym okresleniem w opinii Boga.wiec jak to
    jest? Bog ja akceptuje czy nie? a moze On chcialby czegos inaczej? jak to zrozumiec? czy raczej wiec nie warto sie tym zainteresowac i na wszystko spojrzec z Jego punktu i woli widzenia?
    przeciez dal nam Biblie[Swe Slowo].szczerze pomysl i wyciagnij wnioski,tylko nie pochopnie.
  • Gość: Filystyn IP: 46.165.203.* 20.07.14, 10:00
    I Amen.
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.14, 00:59
    Zagadka logiczna to zagadka logiczna, a nie filozoficzna, chociaż kolega wytłumaczył mi kiedyś jak za pomocą folozofii i logiki rozwiązać zadanie matematyczne.
    Hm, z tym boeingiem to ciekawostka... Jednak co powoduje, że musisz - zapewne od razu skontrujesz, że nie musisz ale chcesz - wierzyć, że stworzył to ktoś inny niż człowiek? Przecież wielu widziało, że to stworzył człowiek, a tymczasem ty każesz wierzyć, że stworzył to bóg rękoma ludzkimi? A po chu-j? Żeby inne stworzenia boże mogły posłużyć się równie boskim wynalazkiem jakim jest rakieta i zestrzelić taki samolot? Tzn, że człowiek nie mając mądrości nie wynalazłby wielu rzeczy, a tymczasem wspaniałomyślny bóg dał ludziom natchnienie i wymyślili również bombę atomową, proch i wiele innych okrutnych rzeczy. Czyli bóg to bandyta i mamy wierzyć w to, czy nie mamy? Zaraz pewnie napiszesz o diable, a tymczasem diabeł to anioł, tylko upadły. A może to bóg upadł na łeb i stworzył menadżerów biskupów i głupoli chrześcijan? A może odwrotnie? Jak to jest?
    Ok. Dlaczego ludzie mają wierzyć w coś czego na oczy nie widzieli?
    Wytłumacz: dlaczego?

    Ja na razie widzę tylko jedno: na wierze kokosy zbijają złodzieje kradnąc ile się da, wyzyskując starych, młodych, biednych i ciemnych ludzi. Złodzieje budują pałace, chociaż w biblii mowa o ubóstwie, złodzieje żrą jak świnie chociaż w biblii mowa o wstrzemiężliwości, złodzieje trzymają z dala od wiedzy i samoświadomości, chociaż w biblii mowa o świadomości. Czy to bóg natchnął też biskupów do przeinaczenia przykazania bożego?

    Zresztą, to temat rzeka i kto chce niech sobie wierzy, kto nie chce niech nie wierzy i chu-j powinien kogo obchodzić czy wierzy, czy nie wierzy. Tylko nie pisz, że ateiści pchają się na ulice i do domu ludziom z butami, bo jest dokładnie odwrotnie.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 21.07.14, 18:56
    piszesz brednie.a dlaczego? poniewaz nie bierzesz pod uwage tego wszystkiego co sie na ziemi wydarzylo juz tysiace lat temu.i to nawet idac wstecz do czasow pomiedzy 1-szym wersetem z
    1 ksiegi Mojzeszowej 1 rozdzialu,a 2-gim wersetem 1 ksiegi mojzeszowej 1 rozdzialu.a to,ze
    cala ludzkosc tak do przodu poszla[ale tak naprawde to dopiero od 2-giej polowy XIX w.bo do tego czasu,jakbys czlowieka przeniosl np.z Uzbekistanu do USA,to wcale by nie byla dla niego wielka roznica.pupu i siusiu nadal by robil po za domem,takze obiad by gotowal przed domem,by polowal,jezdzil konno,albo oslo.tylko male wyjatkowe miejsca mialy by jako taki LUKSUS].i w tym tez cos jest w powiazaniu z wymyslem techniki i broni.ciekawe dlaczego nie odkryto tego wszystkiego tysiace lat temu? a moze to ma swoj i jakis cel? napewno bedziesz znajdywal jakies wyjscie,ale ja ci pomoge i tak jak pisales,mozesz wierzyc albo nie.otoz to
    wszystko ma powiazanie z wypelnieniem sie proroctwa o 70-ciu tygodniach lat z proroctwa Daniela.i nie win Boga za to co widzisz,i nie ignoruj Go,bo jest widoczny kazdemu w Swym stworzeniu.tylko tak jak z tego samego powodu ludzkosc deptala Go swemi nogami jeszcze przed potopem,tak i dzis.wiec skoryguj sie i oddal sie od sytuacji,ktora ktoregos dnia postawi cie w sytuacji,kiedy zadaszsobie pytanie;dlaczego znalazlem sie w takiej sytuacji ? przeciez
    moglem w calkowicie innej.powodzenia!!!!!!!
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.14, 21:16
    Rzecz w tym, że mi to jest obojętne czy mieszkam w Polsce, Uzbekistanie czy USA. Wszędzie można się przystosować. Tak samo obojętne mi gdzie sikam i sr-am, byle nie pod oknami i nie do wanny. Obiady gotuję gdzie lubię, mogę ugotować i za sraczem - nawet z XIX wieku - gdybym nie miał wyjścia, na koniu z chęcią bym pojeździł i moim marzeniem jest jazda na koniu w pracy, do pracy i po pracy. Ja nie muszę mieć sprzętu foto, komputera, roweru czy samochodu bo mi to wszystko wisi i mam to w tyłku. I tak samo ch-uj mnie obchodzi co było tysiące lat temu, jak i ch-uj mnie obchodzi dlaczego rzowój technologiczny przyspieszył 2 wieki temu. Po co i do czego jest mi potrzebna ta wiedza? Żeby udowadniać jakieś historie powstałe po śmierci Jezusa? Przecież tak naprawdę to wszystko można udowodnić, wystarczy odrobina inwencji. Pamiętasz film z "Mamo, matulu, tencze widzem"? Podczas orgazmu ja widzę jak zmartwychstaję i mogę to przypisać działaniu boga albo chemii. A nie przypisuję żadnemu bo ... po co? W du-pie mam też przepowiednie Daniela bo dla mnie to brednie.
    A teraz najważniejsze - przyznam się bez bicia, że nie znam żadnego (słownie: ani jednego) prawdziwego katolika. Znam natomiast różnej maści skur-wysynów, którzy chodzą na msze, różnej maści przekrętaczy, którzy grzeją ławy kościelne i więcej nie wymienię żeby cię za bardzo nie pobudzać. Znam też takich jak ja co w du-pie mają katolickie herezje wraz z katolickimi bożkami. I niczym się nie różnię od was katolików tylko nie udaję, że biskup to świętość tylko złodziej. Ot, co.

    PS. Kiedyś zadałem sobie pytanie: dlaczego jestem w takiej sytuacji i ... wyszedłem na zawsze z kościoła.
  • Gość: wodnik IP: *.centertel.pl 21.07.14, 19:47
    Nie napisałem ,ze Bóg stworzył samolot.Samolot jest dziełem człowieka.Wolnego człowieka.
    Boeing jest skomplikowanym urządzeniem .Jednak nigdy nie stworzyłby się sam.Człowiek jest jednak bardziej skomplikowanym stworzeniem.Od wodoru do istoty ludzkiej długa droga.Miliardy lat ,ewolucja itp. Jednak bez udziału wyższej inteligencji nie byłoby to możliwe.Wszystko zostało zaplanowane.Kod genetyczny ,prawa przyrody nie urodziły się same z siebie.
    Nie widziałeś Boga .Czy Ty lub ktoś Ci bliski widział Twój rozum ? Przecież posiadasz go.Twoja tu obecność jest tego przykładem.
    Osobną sprawą jest to co niektórzy ludzie uczynili z religią.Oprócz sekty jehowitów , nie słyszałem aby ktoś z butami wchodził komuś pod drzwi.Natomiast byłem wielokrotnie świadkiem określaniem ludzi wierzących za wrogów nauki i rozumu.
  • kocur_zalogowany 21.07.14, 21:11
    Ewolucja popycha nasz świat naprzód dzięki chaosowi, a nie dzięki planowi. To przypadkowe mutacje genów powodują, że powstają nowe gatunki zwierząt. W tym co się dzieje nie widać żadnego planu. Człowiek nie jest najwyższą formą zwierzęcia. Za milion czy miliard lat po człowieku jakiego znamy dzisiaj nie zostanie pewnie żaden ślad. Będą inne gatunki. Może nasi potomkowie, może potomkowie innych naczelnych, a może potomkowie szczurów czy komarów.
  • lechowski51 21.07.14, 22:11
    Ten tekst skopiowałeś z jakiegoś programu kabaretowego?
    --
     www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1
    "Jeśli się nie zdarzy jakieś trzęsienie ziemi, to nadal będę głosował na PO."– powiedział Daniel Olbrychski. "Potrzebna jest troska, by PiS nie wróciło do władzy"
    fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/10348285_750724528311851_2597354279099322385_n.jpg 
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.14, 21:32
    Odnośnie rozumu: mam wierzyć w coś co istnieje? Przecież widzę, nawet tu na forum, że są ludzie, którzy mają rozum, a boga nie widzę w żadnej postaci, widzę tylko usilne wtłaczanie mi i całemu społeczeństwu na siłę, że bóg istnieje ... bo niemozliwe żeby nie istniał.
    Jeżeli chodzi o wchodzenie z butami do domu, to poczynając od religii w przedszkolach, którą bezprawnie miasto Przemyśl sponsoruje, poprzez brak etyki w szkołach, krzyże nawet na sraczach, wrzaski i lamenty przy okazji obchodzenia ołtarzy rozsianych po ulicach, polityków czytających bez zrozumienia ewangelię, święta religijno-państwowe to ... faktycznie, jest to domena Jehowitów. (Wielki śmiech i szczere współczucie za taki brak obiektywizmu).
    Niech kościelni szerzą ewangelię tak jak robią to Świadkowie Jehowy to byłbym im wdzięczny za rozmowę, kulturę i - najważniejsze - WIEDZĘ! Oni tą wiedzę mają a wy nędzne katoliczki wiecie wielkie G. (I od razu uzupełnię, że każda wiara oparta na biblii jest mi tak samo obojętna).
    Nie wiem jak długo żyjesz ale ja nigdy nie byłem świadkiem określania ludzi wierzących za wrogów nauki i rozumu.
  • Gość: wodnik IP: *.centertel.pl 22.07.14, 06:01
    Przez ciebie przemawia gorycz .Nienawiść do religii , a dokładniej do katolików pozbawia cię obiektywności.Potrafisz nawet pochwalić sektę , która w minionym wieku dwadzieścia dwa razy ogłaszała koniec świata. Wiedza tych ludzi narzucana jest im przez grono niedouczonych ciemniaków ."Kryzys sumienia '-Raymond Franc ciekawa lektura.
    Skoro nie wierzysz w Boga to zostań prawdziwym ateistą.Prawdziwy ateista nie dyskutuje na temat czegoś czego nie ma.Ktoś kto nie wierzy w krasnoludki nie pisze o nich na forach.Prawdziwy ateista nie porusza tematu jakim jest Biblia,bo jego wiedza na jej temat jest żadna.
    Przeżyłem komunizm.W tym systemie wychowywany byłem w pogardzie do religii.Nauka była przedstawiana jako odpowiedz na religijną ciemnotę.Dzięki Bogu komuna zdechła.Lewacto kontynuuje jej walkę.Gdyby tylko mieli większość... Strach się bać !
    A propos nauki.Współczesna wiedza o wszechświecie oceniana jest na jeden góra trzy procent.
    " Bóg stworzył człowieka , ale niestety nie opatentował tego.Teraz byle dureń to potrafi."
  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 22.07.14, 10:08
    Do kolegi "wodnik".
    Dlaczego sądzisz, że wiedza ateisty na temat Biblii jest żadna ? Ateista konfrontuje nauki biblijne z rzeczywistoscia i wyciąga odpowiednie wnioski. Myślę, że biblijna wiedza wiekszosci katolików jest mierna.
    Po drugie, trudno nie dysktować na temat "czegoś, czego nie ma" jak wyznawcy "czegoś, czego niema" pemanentnie próbują zmieniać rzeczywistość i za moje, jako podatnika pieniądze utrzymują instytucję opartą na fikcji, coś jak Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie za publiczne środki.
    Po trzecie, chciałem Ci pogratulować bohaterskiej postawy i wytrwania w wierze katolickiej poczas tych mrocznych lat prześladowania Kościoła Katolickiego i jego wyznawców. Pełen szacun.
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.14, 17:51
    Do wodnika: nie brakuje mi szacunku do ciebie i twojego wyznania, jest to twoja wiara i twoja sprawa. Brakuje mi szacunku do przedstawicieli twojej wiary, którzy są dla mnie oszustami i złodziejami. Nie mam nic przeciwko twojemu kościołowi, zgłaszam tylk sprzeciw, że wiara chrześcijańska nijak nie może się obejść bez mojej i całego społeczeństwa kasy. Dlatego twardo trwam przy tym, że katolicyzm to złodziejstwo albo biznes. Niech katolicy opodatkują się na rzecz swojego kościoła (Żydzi, Jehowi i reszta też), niech prezydent miasta Przemyśla nie przekazuje kasy na kościół w żaden sposób (przez PGM także) bo jest to też moja kasa a w państwie teoretycznie istnieje rozdział od kościoła. Niech katolicy nie mówią czy mam stosować gumki na siuraka (choć jestem tu wyjątkowym katolikiem, prawda 7-ka?), niech się nie wpier-dalają do mojego menu, muzyki, jak dzieci wychowuję i czy marzę o lirze, harfie i skrzydłach żeby dniami i nocami latać nad łbem Najjaśniejszego. Niech katolicy po prostu wyznają swoja wiarę a nie starają się zawładnąć całą przestrzenią świata i propagować swoje chore pomysły rządzenia wszystkim i wszystkimi. Jak już to niech sobie rządzą kurami, świniami, krowami i tym na co ich stać. A ode mnie niech się odpier-dolą. I niech przynajmniej raz na tydzień przeczytają stronę z biblii żeby nie czuli się zawstydzani, bo zawstydzony katolik to katolik rzucający klątwy, przekleństwa, skory do walki itd. (prawda ...?)
  • Gość: jorgos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.14, 07:27
    Oprócz sekty jehow
    > itów , nie słyszałem aby ktoś z butami wchodził komuś pod drzwi.

    To słabo znasz Biblię. Tak właśnie robili uczniowie Jezusa i jego naśladowcy. Odwiedzali ludzi w domach. Poczytaj ewangelie i dzieje apostolskie zanim zaczniesz wyrażać swoje poglądy.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.14, 12:43
    jehowi nie nawracają ateistów tylko wierzących.Ich sekta została stworzona na chorych podstawach.W necie jest masę filmów z tymi , którzy uwolnili sie od Strażnicy.Fałsz i zakłamanie.
    Biblię traktują instrumentalnie.Z greki tłumaczył ją kucharz .itp itd O przepowiedniach licznych i nietrafionych nie wspomnę.Niech ktoś z nich przeczyta wspomnianą książkę napisaną przez syna jednego z prezydentów tej sekty Franza i spróbuje dyskusje z pozostałymi bracmi.Mają to zakazane.Zero dyskusji.Biorą to co ich brooklińskie ciało poda im na tacy bezkrytycznie.Ich młode pokolenie buntuje się i odchodzi.Też przeżywają kryzys.
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.14, 17:52
    W takim razie proponuję spotkanie Jehowi kontra katolicy - starcie na argumenty z biblii, zobaczymy kto lepszy, choć już wiem. Żeby krytykować Jehowych to niestety, ale trzeba być ... niekatolikiem, bo niekatolik ma większe pojęcie o biblii.
  • Gość: Re: Ateiści w Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.14, 13:24
    Niektórym nie podoba się to, że Bóg wymaga od nas przestrzegania praw moralnych, które ustanowił. Mocno to akcentują i zazwyczaj obwiniają za to przedstawicieli swoich religii. Nie widzę przeszkód, by opuścili szeregi tej religii, jeżeli nie odpowiadają im prawa w nich stosowane. Wielu jednak na to się nie decyduje ze ... strachu, bo "co ludzie powiedzą"? I dlatego m.in. w tym kraju funkcjonują katolicy "na papierze". Już dawno odeszli od norm swej religii, ale boją się być odsunięci na margines, więc tkwią nadal w tym bagnie. To zwykli tchórze i konformiści.
    Czy ktoś jednak próbował przeciwstawiać się prawom natury? Każdy kto je zlekceważył doznał co najmniej uszczerbku na zdrowiu a wielu straciło życie. Nikt z nas nie może powiedzieć że jest bezwzględnie wolny i nie podlega żadnemu prawu. Nie tylko musi się liczyć z prawami natury lecz także z innymi prawami, "ludzkimi" stworzonymi przez człowieka. Tak jest już od chwili urodzenia człowieka. Rejestracja nowonarodzonego, jego zameldowanie, obowiązek szkolny itd. Można by tu wymieniać setki obowiązków, które musi spełnić człowiek od chwili urodzenia. A praca? Też każdy pracownik musi się podporządkować określonym zasadom, postępować według procedur itd.
    Pytam się - kto tu kogo bardziej ogranicza? I dlaczego ci wiecznie obwiniający Boga o zamordyzm nie próbują walczyć z prawami natury? Dlaczego nie próbują uwolnić człowieka od niekorzystnych praw natury, od praw "pracy"? A prawa moralne? Dlaczego "zdrada" małżonka według m.in. prawa polskiego jest przyczyną rozwodu? Czemu nie uznać tego deliktu jako nic nie znaczącego kontaktu podobnego do dotyku palcem czyjejś dłoni? Czemu nie uznać, że to co jest w łonie matki (rozwijające się dziecko) zanim go opuści to guz, który przeszkadza jej w normalnym funkcjonowaniu? A co stoi na przeszkodzie, by uznać wszystkie narodzone dzieci jako zbędne dla małżeństwa, społeczeństwa, skoro nie potrafią mówić i wyrażać swoich poglądów?
    Więcej praw według prawa ludzkiego mają zwierzęta, bo nawet usunięcie gniazda ptaka jest karalne. Więcej praw ma żaba, której ktoś utrudnia złożenie jaj. I kto tu mówi o wolności? I kto tu ma prawo oceniać prawa Boże jako nic nie znaczące ?
  • Gość: miki IP: *.toya.net.pl 22.07.14, 14:11
    Ponieważ wątpliwe jest istnienie boga i jego praw, a nie ma żadnych wąpliwości, że człowiek istnieje, to ludzkie prawa powinny być nadrzędne.
  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 22.07.14, 15:06
    Jeżeli ktoś delikatnie stwierdzi, że Pan Bóg nie istnieje - to za chwilę odzywa się obrońca życia poczętego i nawija. Wy jednak macie fisia na punkcie macicy i to jedno wam ciągle chodzi po głowie.
    Żaba ma więcej prawa przy składaniu jajek, jak jej wcześniej nie zażre jakiś bocian, a jajek nie zeżre jakaś ryba. Tak już Bozia to poukładał.
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.14, 18:05
    Synu, bo inaczej nie napiszę, o jakim prawie natury mówisz?! Prawo natury to jest zabijanie słabszego, żeby nie chamował innych na szlaku, żeby ocalić społeczność itd. Prawo natury to walka o przetrwanie, dotyczy to też ludzi; prawo natury nie ma nic współnego z prawami moralnymi więc po co piszesz o czymś czego nawet definicji nie znasz? Gepard zabija szczeniaki z nieswoich miotów, robią to samo małpy i tysiące przykładów można mnożyć. Prawo natury jest również w biblii "oko za oko, ząb za ząb".
    Z jednym się z tobą zgadzam choć nie do końca - nie wolno przeciwstawiać się naturze a nie prawom natury, bo te prawa są zmienne i zależne od suszy, głodu, zimna i gorąca. I wielu innych rzeczy.
    Prawo natury ma za zadanie przetrwanie gatunku. (I w tym kontekście należy się bicz dla wyznawców Chazana, który kiedyś był mordercą i sam mordował dzieci w łonie matek, a teraz jest waszym, katolików przedstawicielem). I nic więcej
  • Gość: gość IP: *.centertel.pl 22.07.14, 18:17
    Życie ateisty kończy się z chwilą jego śmierci na Ziemi.To fakt.
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.14, 19:21
    Właśnie na tym polega wiara - wierzy się w szczęście po śmierci, a w umartwianie za życia. Toż to ciekawe rozwiązanie. Ja wolę szczęście za życia, a co będzie po śmierci? A ktoż to może wiedzieć? A jeżeli już to bóg stworzony w ekstatycznym uniesieniu sra-jącego pod krzakiem? Przecież cała ta wiara w nieznane jest chora. Po co wierzyć, że coś będzie gdy nie widzi się tego co jest? Nie pora na pobudkę?
  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 23.07.14, 09:13
    Coś nie widzę, aby orędownicy teorii umartwiania się za życia, czyli szeroko pojęte "kapłaństwo" tak bardzo przejmowało sią tą zasadą. To przesłanie skierowana jest do owiec. Pasterze żyją dobrze w doczesnym życiu.
  • Gość: wodnik IP: *.centertel.pl 23.07.14, 19:30
    Chrześcijaństwo było religią radości.W większości krajów nadal takim pozostaje.W Polsce jest inaczej.Wszystko jest inaczej.Niestety polityka oraz nieciekawa historia tego pięknego kraju wywarła negatywny wpływ także na wierzących i ich wiarę.
    Jak bardzo odeszliśmy od żródła , swiadczy różnica pomiędzy poglądami naszego kleru/ na całe szczęscie nie całego/ a poglądami obecnego papieża.
    Co się tyczy umartwiania , to jest to bujda na resorach.Kolejny stereotyp.
    Błogosławieni , którzy nie widzieli a uwierzyli .Nigdzie nie jest napisane ,że ci co nie uwierzyli zostaną potępieni . Można być złym człowiekiem pomimo bycia wierzącym.Można być dobrym człowiekiem pomimo bycia niewierzącym.
    Parafrazując klasyka - Żyjemy jak gdybyśmy nigdy nie mieli umrzeć .Umieramy jak gdybyśmy nigdy nie żyli.Pora na pobudkę .Dla wszystkich .
  • Gość: Cypis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.14, 18:25
    KLIK
  • lechowski51 23.07.14, 09:35
    Widze że Ateistyczne Dewotki nie mogą przestać w głoszeniu swojej wiary.Zresztą gdzie mają to robić.Ma forum Racjonalista nie ma katoli,więc nie ma komu dowalić.Pozostaje więc głoszenie,pełne toleracji i poszanowania dla swoich katolickich sąsiadow ,na przyjaznym forum GWprawdy.
    --
     www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1
    "Jeśli się nie zdarzy jakieś trzęsienie ziemi, to nadal będę głosował na PO."– powiedział Daniel Olbrychski. "Potrzebna jest troska, by PiS nie wróciło do władzy"
    fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/10348285_750724528311851_2597354279099322385_n.jpg 
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.14, 20:11
    Widze że Katolickie Dewotki nie mogą przestać w głoszeniu swojej wiary. Zresztą
    gdzie mają to robić. Na forum "Religia nasza zabije ateistów" i "Jesteśmy tolerancyjnymi katolikami ale bez murzynów, żółtych i ateistów" nie ma ateistów ,więc nie ma komu dowalić. Pozostaje więc głoszenie, pełne toleracji i poszanowania dla swoich niekatolickich sąsiadow, na przyjaznym forum GWprawdy.

    Lechowski, co ty tu robisz?
  • lechowski51 23.07.14, 21:44
    Bawie sie waszym pseudo-filozoficznym bełkotem.
    --
     www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1
    "Jeśli się nie zdarzy jakieś trzęsienie ziemi, to nadal będę głosował na PO."– powiedział Daniel Olbrychski. "Potrzebna jest troska, by PiS nie wróciło do władzy"
    fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/10348285_750724528311851_2597354279099322385_n.jpg 
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.14, 23:45
    Podobnie jak mnie bawi twoja wybitna głupota polegająca na tym, że wytykasz innym to co sam robisz. Jesteś jakimś umysłowym cielakiem?
  • lechowski51 24.07.14, 09:03
    Ja swojej wiary nie glosze na forum,bo od tego mam swój kościół. Rożni mnie również od ateistycznych dewotek to,że co drugi dzień nie zakladam wątku-Wierze w Boga a ci co wierzą,ze Go nie ma,to ciemnogrod i katodebile.
    --
     www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1
    "Jeśli się nie zdarzy jakieś trzęsienie ziemi, to nadal będę głosował na PO."– powiedział Daniel Olbrychski. "Potrzebna jest troska, by PiS nie wróciło do władzy"
    fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/10348285_750724528311851_2597354279099322385_n.jpg 
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 24.07.14, 11:00
    swiat sie szybko wyludnia z wierzacych i milo slyszec,ze nadal jednak tacy sa.wyzywac ani wysmiewac niewierzacych to jednak nie przystoi tym co wierza.raczej im wskazac powod do
    wiary i do istnienia Boga.a glownym powodem tego,ze Bog istnieje,jest OBECNE panstwo Izrael.
    i wcale nikomu nie przystoi sie zacietrzezwiac,tylko w spokoju wziasc sie za studium Biblii,nawet
    tym co uwazaja sie za niewierzacych.do lechowski51 mam takze pytanie,jako do wierzacego.otoz
    powiedz "co jest ewangelia[dobra nowina]kosciola do ktorego nalezysz,a i jednoczesnie ta na ktorej ty osobiscie pokladasz swa wiare?".
  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 24.07.14, 11:31
    Ale z samego zaglądania na ateistyczne wątki - MASZ GRZECH ŚMIERTELNY !!!
    Zupełnie jak ten prosiak co ciekawości podglada co robią w rzeźni.
  • lechowski51 24.07.14, 12:06
    Nie wiedziałem,że Ateistyczne Dewotki wiedzą co to jest grzech smiertelny.Nie mówiąc o tym co go powoduje!
    --
     www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1
    "Jeśli się nie zdarzy jakieś trzęsienie ziemi, to nadal będę głosował na PO."– powiedział Daniel Olbrychski. "Potrzebna jest troska, by PiS nie wróciło do władzy"
    fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/10348285_750724528311851_2597354279099322385_n.jpg 
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 24.07.14, 19:04
    a czy ty wiesz? wyjasnij i napisz co go powoduje? bo w tym co wiem,to ty czleku jestes pod kontrola swego umyslu wymienionej teologii[jezeli nie wiesz o co w tym chodzi,to prosze idz do swego biskupa i szczerze na temat ten porozmawiajcie].i wiedz,ze ja nie pisze jako ateista,ale jako wierzacy i w Boga i w Jego Slowo.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 24.07.14, 18:59
    ploplus taka polityka wobec wierzacych,to domena kultow.a po za tym,prosze wyjasnij,co masz na mysli,piszac GRZECH SMIERTELNY ?
  • Gość: Plopluś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.14, 19:24
    Jakby Ci to wytłumaczyć ? Dla wierzących, to taka kara śmierci po śmierci, tylko że nie umierasz po raz drugi, ale Cię grilują w niskończoność. Dla dopełnienia, ZBAWIENIE, to coś podobnego, tylko Cię nie grilują, ale brzdąkasz sobie na harfie pod drzewkiem (także w nieskończoność).
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 24.07.14, 22:13
    ploplus,to co napisales to poplatanie z pomieszaniem.pewnie za bardzo nie orientujesz sie w tym
    co czeka kazdego czlowieka.i zbawionego i odrzuconego.a Ksiega wyraznie okresla stany obydwoch grup.i nawet informuje kiedy i gdzie dana grupa sie znajdzie.tak wiec twa smierc po smierci,nijak ma sie do prawdy.poniewaz zaden czlowiek nigdy nie umrze[nie mylic z tym co
    ludzi czeka w obecnym systemie,jezeli chodzi o cialo.Jezus jako czlowiek tez umarl].radze ci nabrac wiedzy juz teraz puki masz jeszcze czas i okazje,poniewaz lepiej rozumiec juz teraz niz to bedzie za pozno[a dowiesz sie prawdy i tak i tak].
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.14, 23:19
    Jest to niezwykle ważne co pisze o życiu po śmierci "Ksiega", która "wyraznie okresla
    stany obydwoch grup.i nawet informuje kiedy i gdzie dana grupa sie znajdzie.tak wiec twa smierc po smierci,nijak ma sie do prawdy.poniewaz zaden czlowiek nigdy nie umrze".
    Bardzo mądra ta księga i na pewno napisana pod dyktando Najwyższego, czy pod natchnieniem bożym, ale rzecz w tym, że ta księga ma dla mnie tą samą wartość co księgi Karola Wojtyły. I jedna i drugie równają się, a nawet nie równają bo bardziej śliskie, papierowi toaletowemu. Nadaje się co najwyżej do du-py. A ty kazik skończ pier-dolić farmazony bo masz takie pojęcie o zyciu po śmierci jak ja o stosunku z kozą.
  • Gość: giorgio IP: *.toya.net.pl 25.07.14, 01:14
    Nabierz wiedzy puki masz czas:-))))))))
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.14, 17:57
    Tak, tak, "puki" co wiedza by się przydała, np. jak pisać po polsku
  • kocur_zalogowany 24.07.14, 22:24
    A po śmierci to będę się spotykał ze znajomymi z tego życia, czy jedynie kontakt z Bogiem będę miał?

    Pytam, bo jak po śmierci jednej żony ożeniłem się z jej przyjaciółką, to nie wiem co będzie po śmierci. Czy się obie panie nie pobiją o mnie? Czy będę żył w bigamii, czy będę musiał wybrać jedną?
  • Gość: giorgio IP: *.toya.net.pl 25.07.14, 01:17
    Myślę kocur, że to nieważne. Ważne byś po śmierci nie miał nigdy kontaktu z osobnikami typu kazik..........
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.14, 19:18
    Ale masz jedną cechę ciągłą: ciągle jesteś durniem, który rozumuje jednostronnie. Wpychasz się ze swoimi uwagami jak ze swoją wiarą do kościoła. Nie łapiesz tego?
  • Gość: Plopluś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.14, 20:45
    Czasami lubię poszaleć na forum Frondy lub Apostol.pl. Tam można poczytać sporo przyjaznych i rozsądnych wypowiedzi.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 25.07.14, 02:40
    wsmiewajcie sie wysmiewajcie,a i do tego macie prawo.jak i do tego,by byc ignorantem.choc
    takiej drogi i wyboru nikomu nie zycze.wiec poki[przepraszam za blad]czas i sa jeszcze checi,to do studiow i to z wielkim animuszem.
  • Gość: kiks IP: *.toya.net.pl 25.07.14, 23:51
    Jasio poszedł z babcią do kościoła i podczas mszy słyszy, jak babcia powtarza:
    -Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.
    Jasio zachowuje się podobnie:
    - Babci wina, babci wina, babci bardzo wielka wina...
  • Gość: gość IP: *.centertel.pl 26.07.14, 05:15
    Niebo.Dzwoni telefon,odbiera św Piotr.-Panie Boże .to do Ciebie !
    -Powiedz ,że mnie nie ma !
  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 26.07.14, 09:34
    Do ciężko rannego w wypadku samochodowym podchodzi ksiądz: -Czy wierzysz w Boga? -Chłopie ja tu umieram, a tobie się na zagdaki zebrało..
  • Gość: nena IP: *.toya.net.pl 26.07.14, 09:44
    Na stację benzynową podjeżdża mercedes. Wysiada facet w ciemnym garniturze i ciemnych okularach. Leje do pelna. Potem podchodzi do półki z alkoholami i bierze pod pachę parę flaszek najdroższego koniaku. To samo robi przy półce z prezerwatywami. Podenerwowany ekspedient, czując nosem mafię, obawia się rozróby przy płaceniu... I nagle z samochodu wychodzi kuso ubrana panienka, wpada do środka i od drzwi woła:
    - Proszę księdza! I jeszcze ze trzy paczki chipsów!
  • Gość: mika IP: *.toya.net.pl 29.07.14, 12:50
    Ludzi przestających wierzyć w religijne bajki przybywa. W czasach intensywnego rozwoju nauki do coraz szerszej rzeszy ludzi dociera, że człowiek rozwinął się w toku ewolucji i żaden bóg nie miał z tym nic wspólnego. Człowieka, jego wygląd i strukturę ukaształtowala natura i warunki panujące na Ziemi, jako produkt wielu miliardów lat ewolucji życia i jego form. Dziwić się tylko należy, że ktoś dzisiaj poważnie traktuje biblijne opisy stworzenia człowieka, bo ich poziom wiarygodności jest dokladnie taki, jak bajek o krasnoludkch. Ateistów przybywa, ale boją się oni ujawnić, bo boją się zidiociałego tłumu z różańcami, gdyż ten tłum jest nieprzewidywalny w swojej agresji.
  • Gość: Wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.14, 13:30
    Nie zapominaj, że nauka, którą się tak zachwycasz niczym się nie różni od religii. Żeby głosić, że skomplikowany wszechświat i zróżnicowane formy życia powstały przez przypadek i z niczego, trzeba niestety kierować się wiarą, dodam ślepą wiarą, bo wiara w Boga ma swoje podstawy. Nawet II zasada termodynamiki przeczy ewolucji, sądzę że ją znasz.
    Gdyby było tak jak piszesz, nie byłoby tylu kontrowersji wokół teorii ewolucji. A jest ich wiele.
    I może się zdziwisz, ale opis stworzenia świata w Biblii jest zgodny z poglądami naukowców. Nie znajdziesz w niej skomplikowanych opisów naukowych, bo Biblia to nie książka naukowa, ale gdy dotyka problemów naukowych nigdy się nie myli. O historii zapisanej w Biblii już nie wspominam, bo chociażby dla wielu archeologów jest ona niczym mapa z zaznaczonymi miejscami, gdzie mają szukać swoich skarbów. Pozdrawiam.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 29.07.14, 19:44
    Wojtek,tylko caly problem w tych z rozancami[a takze z calym tzw.chrzescijanstwem,obojetnie jak
    ich okreslisz,religia,sekta czy kultem.wszyscy oni posluguja sie Biblia i nawet duzo z Niej prawdy
    ludziom glosza],poniewaz poszli,jak wszystkie inne droga do Boga,ktora im wskazal Kain.
    Wojtek,chrzescijanstwo "wymienilo teologie",juz na samych poczatkach chrzescijanstwa.czy wiesz
    i rozumiesz o co chodzi? pogadaj ze znajimym ksiedzem na ten temat[jak bedzie wiedzial o co chodzi,to rozmowa bedzie bardzo interesujaca].no i co najwazniejsze,to ewangelia? czy ludzie ja
    znaja,podlug niej zyja? jezeli chodzisz do jakiegokolwiek wyznania,to co jest w tym wyznaniu
    ewangelia? czy rozumiesz,ze Bog jest zawsze ten sam,ale w stosunku do ludnosci,poczawszy od Adama i Ewy,Jego postepowanie z nia[ludzkoscia]sie zmienialo? a teraz na koniec podaje
    werset biblijny,ktory nauke wyprzedzil o tysiace lat,oto on: Objawienie Jana 11:9.ruszyc glowa.
  • Gość: Plopluś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.14, 20:12
    ..." bo wiara w Boga ma swoje podstawy" - jakie ? Jedną książkę, Biblię ? I 1000 lat indoktrynacji.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 29.07.14, 23:13
    ploplus,pokaz mi inna,ktora zawiera proroctwa i ich wypelnianie sie.nienawisc do Slowa Bozego,
    nie nowoscia i idzie zgodnie z tym,co w Tej Ksiedze mowia proroctwa.i jeszcze raz,Izrael[jako panstwo i jego narod,rekojma tego,ze Biblia mowi prawde].jednak wlasciciel obecnej calej ziemi,
    chce bys ty myslal inaczej.wiec jak w tym wpisie rozmowy z rabinem,nalezy spojrzec szerzej na swiat i jego sprawy i konfrontowac z Ksiega.i to praktycznie od zaraz,a nie jak zaczna pigulki
    z Ukrainy nadlatywac.wtedy to bedzie po ptokach.wszystkim ateistom i tym z rozancami tego
    zycze i powodzenia z bycia za pan brat z,KSIEGA!!!!!!!
  • kocur_zalogowany 30.07.14, 16:47
    Co rozumiesz przez Księgę? Torę? Talmud? Nowy Testament?

    Podaj przykład proroctw biblijnych, które się spełniły.

    Spełniające się proroctwa są choćby u Nostradamusa.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 30.07.14, 19:16
    jezeli masz szacunek do Biblii i wszystkiego co w Niej Stworca zawarl,to smialo mozesz Ja
    nazywac KSIEGA,poniewaz rozni sie ogromnie od kazdej innej przez ludzi napisanej.widze jednak,
    ze ty kocur wogole w Niej nie masz zainteresowania,dlatego podajac ci to czy owo,bedziesz bagatelizowal.a inteligentna osoba by sama wziela sie za zaznajomienie sie z materialem i potem
    ewentualnie szukala objasnien tego co trudne do zrozumienia.w tym ujawni sie madrosc danej osoby i jego serca pokora.dlatego sam odszukaj te fragmenty mowiace i popierajace proroctwa o
    Izraelu i jego ludnosci i wypelniajace sie na naszych oczach,chociaz o tym pisano tysiace lat temu,
    dokladnie jak juz podany werset przezemnie z Objawienia 11:9[to dopiero ludzkosc doswiadczy,ale instrumenty do tego doswiadczenia,kazdy juz teraz ma u siebie w domu pod reka].
  • kocur_zalogowany 30.07.14, 20:14
    Nie wiem dlaczego wydaje mi się, że język polski nie jest twoim pierwszym językiem.

    Przykro mi, ale nie jestem w stanie zrozumieć o co ci chodzi. Poproś może kogoś, żeby dokonywał korekty twoich tekstów, zanim je wstawisz na forum.

    A dyskutanta, który głosi jakieś tezy, a poproszony o przykłady je potwierdzające każe ich sobie samemu szukać mam głęboko w poważaniu.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 30.07.14, 23:07
    po pierwsze,napisz,ze masz w domu Biblie i chetnie bedziesz odszukiwal podany werset.podalem
    jeden i nic na jego temat nie piszesz.wiec tylko po to bys sie moze i tak naigrywal,dyskusji i tak nie noze byc.okaz ze swej strony chec szczerosci,a tym,ze kogos masz gdzies gleboko,wcale nie
    przynosi ci chwaly.z gory to mozesz sobie patrzec,ale w ubikacji.a wszystkich innych winienes miec w powazaniu,bez wzgledu na rase,pochodzenie,wykrztalcenie oraz pozycje spoleczna.i nie ma to zadnego znaczenia,za kogo sam sie uwarzasz,albo i jestes.milej nocy.
  • Gość: ort IP: *.toya.net.pl 30.07.14, 23:23
    Ortografii Cię Biblia nie nauczyła? Przecież to taaaka mądra księga...
  • Gość: Wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.14, 11:20
    Widzę, że twój negatywny stosunek do Boga wynika z tego, ze przez lata oszukiwano Cię. Doskonale Cię rozumiem, twoja religia i jego przedstawiciele mocno musieli Cię zawieść. Bądź jednak uczciwy i pomyśl, czy rzeczywiście za to odpowiada Bóg? To ON cię skrzywdził i oszukiwał? Masz prawo być zirytowany postawą ludzi, ale czy to co mówią i czynią naprawdę aprobuje Bóg? Sądzę, że gdybyś cenił tę jedną, tak jedną księgę, niezwykłe dzieło, nie mające sobie równego, zawierające tyle mądrości i wiedzy, to miałbyś odmienne zdanie o Bogu. Bardzo szybko odkryłbyś, że wiedza w niej zawarta bardzo różni się od tej przekazywanej w religii, którą jak sądzę opuściłeś.
    Jeżeli byłbyś ateistą, nie mógłbyś negatywnie wypowiadać się o Bogu, bo niemożliwe jest odczuwanie gniewu czy złości na kogoś, kto nie istnieje. Ty jednak chciałbyś, żeby istniał Bóg, lecz masz o nim inne wyobrażenia, być może właśnie takie jakie przedstawia Biblia. Jak powiedział pewien poeta "Gdyby nie było Boga, należałoby go wymyślić". Pozdrawiam.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 30.07.14, 19:01
    Wojtek,a do kogo ty sie zwracasz? czy do kazdego?
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 29.07.14, 19:26
    mika,ten tlum z rozancami,ktorego boja sie[jak piszesz]ateisci,wcale sie od ateistow nie rozni.tak jak i oni[ateisci]idzie droga Kaina i dlatego jest tak ogromne zamieszanie co do Boga i wiary w Niego.a jezeli powaznie zaczniesz czytac Biblie[tylko nie dla samego czytania,bo to nic a nic ci nie da],to samemu zauwazysz,ze najwiekszym dowodem istnienia Boga,jest obecne panstwo Izrael.a
    co do balaganu na ziemi[obojetnie przez kogo dokonywanego],to Bog nic a nic do tego nie ma.
    wine ponosi obecny jej wlasciciel,ale juz niedlugo z jego rak to wlascicielstwo bedzie odkupione.
    ludnosc ziemi,szczegolnie ci z rozancami oraz ateisci tez,zaplaci ogromna cene.przekonaj sie.
  • Gość: wodnik IP: *.centertel.pl 29.07.14, 20:25
    Młody i obyty już w świecie Żyd odwiedził w Słonimiu swego dawnego rabina , którym był sławny Jicł Harif.,chwaląc się swym uniezależnieniem od przesądów i ateistyczną mądrością.Ten zadał mu wstępne pytanie :" Jeśli chodzi o filozofię , teokratyczną czy jakąkolwiek inną , i poglądy na jakikolwiek temat , czy zgodzisz się ,że zanim człowiek je przejmie lub odrzuci , najpierw trzeba się z nimi zapoznać ?"
    -Oczywiście .
    -Czy dobrze zapoznałeś się z nauką Tory ?
    -No ...nie studiowałem jej , ale poczytałem tyle co do bar micwa.
    -Więc do 13 tego roku życia ?Jako dziecko .Potem już nić ?
    -Oczywiście.
    -A co z Talmudem ?
    Młodzieniec wzruszył z ramionami.-Ależ rebe ! Kto dziś jeszcze na świecie czytuje Talmud? Toż to jest przedpotopowe.
    -Hm..A kogo z wielkich filozofów przestudiowałeś ? Takich jak Maimonides albo Ibn Gabirol ?
    - Ależ to średniowiecze ! Ja myślę nowocześnie.
    -W takim razie z nowszych i współczesnych.Moses Mendelsson ? Martin Buber? Franc Rosenberg i Emanuel Levinas.Karl Popper ?Douglas Hofstadter ? To już najwięksi z XX wieku
    - Nie słyszałem o takich.
    Rabi westchnął.
    - Młody człowieku..Jak ty śmiesz nazywać się ateistą lub czymkolwiek innym ? Ty jesteś po prostu analfabetą.Nowoczesny ? Przedpotopowe ?To ty jesteś przedpotopowy, z tych co nie zostali wzięci do arki.A że jakoś przeżyłeś ?
    - Tego cudu mógł tylko Pan Bóg dokonać !

  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 30.07.14, 09:39
    Religia została wynaleziona kiedy pierwszy oszust napotkał pierwszego głupka. Mark Twain
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 30.07.14, 18:58
    Ploplus,twa "madrosc" nie ma granic,a ja ci zycze,bys na nia[te normalna,ludzka i przyziemna]swe oczy otworzyl.a do tego jeszcze potrzeba walki z pycha,zarozumialstwem i samolobstwem.powodzenia,szczerego.
  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 31.07.14, 09:12
    Nie męczmy się dłużej, gdyż ta dyskusja zmierza do nikąd. Najwięcej do powiedzenia na temat ateizmu mają: Świadek Jehowy, Biblijnie Wierzący i Zdewociały Katolicki Neofita. Dwóch pierwszych, podczas ataku na kler i KK - klaszczą, jak dotkniemy Biblii to zaczynają ewangelizować.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.14, 12:00
    A Ty jako ateista jak widać masz najwięcej do powiedzenia o Bogu. Nie wypowiadaj się o Nim skoro w Niego nie wierzysz. Nie przedstawiłeś żadnych rozsądnych argumentów potwierdzających swoje poglądy. Odnieś się przynajmniej do wypowiedzi osób, które wierzą w Boga, zamiast z nich kpić i szydzić.
    Jak widzę boisz się uczciwej, bez negatywnych emocji rozmowy na temat Boga.
    Nie wierzysz w Boga? Twój problem. Chcesz dowalić klerowi to przejdź na stronę Faktów i Mitów czy tygodnika NIE.
    I masz rację, rozmowa z ateistą o Bogu przypomina rozmowę z daltonistą o kolorach.

  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 31.07.14, 13:22
    Ja nic negatywnego o Bogu nie napisałem, chyba tylko to, że Go nie ma. Ale to chyba nic złego ? Jeżeli chcesz o Nim (piszę wielką literą, żeby Cię nie urazić) porozmawiać bez negatywnych emocji - nawiąż kontakt z jakimiś Adwentystą lub Świadkiem Jehowy - będziesz mógł Go wychwalać godzinami.
    I na koniec nie mogę Ci udowodnić, że nie jestem wielbłądem. Odwieczne pytanie - udowodnij, że Boga nie ma ? To ty mi udowodnij, że nie ma krasnoludków.
  • Gość: AO IP: *.przemysl.hypnet.pl 31.07.14, 13:55
    > To ty mi udowodnij, że nie ma krasnoludków.

    A Ty oczywiście jesteś dzieciak, który wierzy w krasnoludki. Dobrze wiedzieć :)
  • kocur_zalogowany 31.07.14, 16:47
    A ty nie wierzysz w krasnoludki?
    Ja wiem, że one istnieją. Sikają do mleka powodując jego kwaśnienie.
    Ty jak chcesz spróbuj udowodnić, że ich nie ma.

  • Gość: AO IP: *.przemysl.hypnet.pl 31.07.14, 18:02
    > Ty jak chcesz spróbuj udowodnić, że ich nie ma.

    A muszę? :D
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.14, 10:00
    Nie oczekiwałem, że będziesz udowadniał, że Boga nie ma, bo to jest głupie. Liczyłem na to, że podejmiesz się krytyki dowodów, które zdaniem wierzących potwierdzają istnienie Boga i przedstawisz jakieś mądre i logiczne argumenty.
    U ateistów niestety łatwo zauważyć brak logiki w rozumowaniu. Bez większej krytyki uznają dzieła nieżyjących pisarzy, poetów, wynalazców i na nich się powołują. Nigdy ich nie widzieli, nie rozmawiali z nimi, ale ich uznają i przyznają że tacy istnieli. Dlaczego są przekonani o tym? Bo Ci ludzie pozostawili po sobie ślady swego istnienia, swojego pobytu na ziemi. Dzieła tych ludzi można oglądać, czytać, podziwiać.
    Gdy jednak chodzi o cudowność życia, wielkość i rozmiary wszechświata, o którym sama nauka (guru ateistów) twierdzi, że jest bardzo skomplikowany i niezwykle uporządkowany, ateiści jakoś nie dostrzegają w tym działania kogoś obdarzonego wyjątkową inteligencją i mocą znacznie przewyższającą człowieka. Z różnych powodów odrzucają oni prawa do dzieł tego autora powołując się na kontrowersyjną teorią ewolucji, która pozwala im przywłaszczać sobie jego prawa autorskie lub przekazywać je bezmyślnej sile przypadku.
    Do dziś nikomu nie udało się stworzyć najmniejszej żyjącej komórki z martwych pierwiastków, by potwierdzić że to proste zadanie, które nie wymaga jakichś specjalnych umiejętności. W końcu wg teorii ewolucji bezmyślny, ślepy przypadek takie skomplikowane dzieła tworzy bez udziału projektanta i jego inteligencji.
    Pozdrawiam.
  • Gość: noe IP: *.toya.net.pl 20.08.14, 12:47
    Myśleć jest trudniej niż się modlić, wierzyć łatwiej niż wiedzieć.
  • Gość: :( IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.14, 17:38
    Dlaczego media nie mówią, że Joseph Ratzinger ucieka przed sądem?

    johngaltspeakin.wordpress.com/2013/02/17/dlaczego-media-nie-mowia-ze-joseph-ratzinger-ucieka-przed-sadem/
    25 lutego 2013 – ITCCS skazuje, po zakończeniu procesu prawnego, m.in. Josepha Ratzingera, Elizabeth Windsor i Stevena Harpera na 25 lat więzienia za zbrodnie przeciw ludzkości.

    itccs.org/2013/02/25/guilty-final-verdict-is-rendered-in-first-common-law-court-case-against-the-vatican-and-canada-for-genocide/
  • Gość: noe IP: *.toya.net.pl 01.09.14, 11:31
    Czy moralne jest uzależniać człowieka od religii, aby czerpać z tego niewymierne korzyści finansowe? Czy znajdzie się jakaś sila, która wyprowadzi religię ze szkół i przedszkoli? Dlaczego w XXI wieku pozwalamy na przymusową (bo to jest w zasadzie psychiczny przymus) naukę religii?
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16559367,Uwolnic_uczniow_od_religii__Ateisci_wchodza_do_szkol.html?lokale=rzeszow#BoxWiadTxt
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 01.09.14, 20:30
    noe,to jest poklosie przyjecia ideologii tzw.pierwszych ojcow kosciola,ktorzy odrzucili to co dotyczy
    w Biblii Izraela[na podstawie tego,ze Izrael zostal zniszczony przez Rzymian i rozproszony po calej kuli ziemskiej] i swa ideologia przejeli pozycje Izraela na siebie,na chrzescijanstwo i w nim
    [chrzescijanstwie,sektach i kultach poslugujacych sie Biblia] ta ideologia do dzis zyja.i na swa zgube nie chca zrozumiec tego,ze to co w Biblii dotyczy Zydow,dotyczy Zydow,a to co w Biblii[listy
    ap.Pawla]dotyczy narodow niezydowskich,dotyczy narody niezydowskie.co zas dotyczy
    uzaleznienie czlowieka od religii,to kolejny blad ludzi,poniewaz czytajac bardzo uwaznie Biblie,od
    Jej samego poczatku,KAZDY SZCZERY CZLOWIEK zauwazy,ze Bog nigdy nie chce ani pozada
    ludzi religijnych[wrecz ich nienawidzi-przyklad starozytnego narodu Izraelskiego],ale chce i pragnie,by ludzie wzgledem Niego byli ludzmi po prostu WIERZACYMI.dlatego tez inna jest
    ewangelia z czasow Jezusa na ziemi wobec Zydow i inna jest ewangelia w okresie Laski Bozej
    do narodow[od powolania ap.Pawla na apostola do pogan az po chwile porwania do nieba
    wierzacych ewangelii Laski Bozej-1 do KOryntian 15:1-4].teraz o czerpaniu korzysci.otoz w
    systemie zydowskim[starotestamentowym]byla obowiazkowa tzw.dziesiecina[czyli oddawanie
    od kazdej dziesiatki dziesiata czesc,ale jak ktos mial np.19 krow,to dawal tylko 1-dna].obecnie
    w Okresie Laski Bozej,wierzacy jest zobowiazany dac tyle ile mu sumienie podpowie[moze nawet nic nie dawac]i o tym pisze w jednym z listow ap.Pawla.a dlaczego pozwala sie na
    przymusowa nauke religii? ano dlatego,ze religie i to wszystkie,takze niechrzescijanske maja ogromna moc nad rzadami i te im ulegaja,ale nastanie dzien,kiedy to w jednej godzinie i to na calym swiecie rzad[bedzie wtedy juz swiatowy]obali i zniszczy wszelka religie[bedzie to mialo miejsce na poczatku ostatnich 3 i pol roku historii czlowieka na ziemi jaka dzis znamy.uczyni to
    pewien polityk,ktory ujawni sie z nowej UE w ktorego po jego 3 i pol roku rzadzenia wstapi sam Szatan jak to juz uczynil przy zdradzie Jezusa,kiedy posluzyl sie apostolem Judaszem].tak
    wiec wszystko odbywac sie bedzie zgodnie z proroctwami biblijnymi[szkoda,ze ludzie nie chca w to wnikac,wierzyc i poswiecac czasu dla wiedzy zawartej w Biblii.bo w Niej o tym wszystkim jest napisane,dla kazdemu wyciagnietej reki.no,ale to juz osobista sprawa kazdego,Bog do tego NIKOGO nie bedzie zmuszal].tak wiec czy to,ze ktos jest rozancowy,czy jest ateista,razem
    na tym samym wozie jada,na swa ostateczna zgube i przeznaczenie i o tym tez w Biblii pisze.
    Bog pragnie WIERZACYCH,a ci co nimi nie chca sie stac,czeka to co swiat za czasow NOEGO[kiedy to w jednej chwili zginelo jakies 5,6 miliardow ludzi,oprucz 8-mki rodziny Noego].
  • Gość: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.14, 10:43
    Bóg nie jest sprawiedliwy, dlatego zacząłem wątpić.
    Całe życie byłem ciężko chory.
    U schyłku (56lat) Bóg "doświadczył" mnie cukrzycą typu II.
    To jeszcze my było - "zaraziłem" się wirusem typu "C".
    Przestałem wierzyć w dobro Bo0gva (::::::
  • Gość: sonia IP: *.toya.net.pl 31.07.14, 11:21
    Rozportarta nad Polską betonowa kopuła konserwatywnego katolicyzmu kruszeje, pęka i rozpada się. Do kościola chodzi coraz mniej osób. Gdy ta tendencja ulegnie utrzymaniu, a wszystko na to wskazuje, to za 25-30 lat , czyli w ciągu wymiany jednego pokolenia, odsetek praktykujących stanie się marginesem. Cały ten proces przyśpieszają funkcjonariusze pana boga swoją butą i parciem na państwową kasę i przywileje. Poza tym proces laicyzacji jest nieubłagany, w bozię przestaje wierzyć coraz więcej ludzi.
  • Gość: wodnik IP: *.centertel.pl 31.07.14, 16:51
    Z myśli ks Twardowskiego -Paradoks XXI wieku - Wszechmogący Bóg żebrze o miłość.
  • Gość: pysio IP: 185.18.135.* 01.08.14, 11:43
    Panie ja! Podważanie tego co stworzyła nauka i oparła o zasady fizyki, chemii i wielu innych dziedzin jest wyjątkowo śmieszne ze stwierdzeniem że jedyna prawda to, to, co nam ksiądz na kazaniu powie!!!
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.14, 12:16
    Panie pysio! Mylisz się Pan, nauka która dla Pana widocznie jest nieomylna i niepodważalna jedynie dowodzi, iż stworzenie nawet prostej komórki wymagało najpierw planu jej budowy (bardzo skomplikowanego) a potem jego wykonania. Nauka ta także potwierdza, iż skomplikowanie wszelkich tworów wymagało olbrzymiej inteligencji, bo nie wierzę że uważasz Pan, jak niedawno zresztą twierdziła NAUKA, że muchy powstają z błota lub śmierdzącego mięsa. Według Pana to ślepy traf, przypadek wszystko to stworzył, i prawa i materię i życie. Ślepy traf posiadający olbrzymią inteligencję? To przeczy nauce. Dziś kogoś kto dokonał wielkiego odkrycia lub stworzył niezwykły wynalazek określa się mianem geniusza. A tu, proszę, przypadek o olbrzymiej inteligencji i wiedzy jest lekceważony, choć właśnie na nim opiera się cała teoria ewolucji. I dlatego uważam, że ewolucja to religia. Zamiast Boga trzeba wierzyć w ślepy traf, coś nieokreślonego. Wierzącym zarzuca się, że nikt nie widział Boga, a tu proszę, czy ktoś widział "ślepy traf"?
    Daruj Pan sobie odwoływanie się do kleru, bo żeby wierzyć w Boga nie trzeba chodzić na religijne kazania.
    Zgodnie z zasadami nauki, żeby potwierdzić pewność jakiejś teorii, należy eksperymentalnie dowieść jej. Czemu naukowcom, ewolucjonistom do dnia dzisiejszego nie udało się stworzyć życia z materii? Ewolucja to nadal niepotwierdzona teoria, a ilu w nią uparcie wierzy, przez co niczym nie różni się od moherowych dewotek.

    Człowiek stale się uczy, stale odkrywa tajemnice związane z człowiekiem, przyrodą, kosmosem ... i pojąć do końca ich nie może. Wszelkie ludzkie wynalazki to podpatrzone w przyrodzie rozwiązania. Dzieł tego, w którego nie wierzą ateiści są miliony. Czy idąc tokiem rozumowania ateistów, którzy nie kwestionując historycznych dzieł potwierdzonych przez naukę, przypisują je określonym osobom, nie powinni tę samą zasadę przyjąć przy ocenie dzieł niestworzonych ręką ludzką?
  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 01.08.14, 14:11
    Wierzący stale przeżucają ciężar dowodu na istnienie Najwyższego na niewierzących. Jeżeli coś dla mnie nie istnieje, to nie muszę sam sobie tego sobie, atym bardziej innym udowadniać.
    Po drugie, jeżeli nauka jeszcze nie odkryła tchnięcia życia w cząsteczkę, dla mnie to kwestia czasu. Przez wieki wierzono, że Ziemia jest płaska, ba, przeciwnicy tej teorii płoneli na stosach. I co, okazało się, że jest okrągła. Istotą funkcjonowania każdej religii jest wsteczniactwo, odkrycia naukowe zmuszaja ją do wysiłku: najpierw negacja, natępnie adaptacja, a na koniec odwrócenie kota ogonem. Przecież Bóg nie mógłby walczyć sam ze swoimi dziełami. Umieścić Ziemię na orbicie Słońca, a w Biblii napisać, że jest odwrotnie. Mejstersztyk przewrotności.
  • Gość: pysio IP: 185.18.135.* 01.08.14, 17:48
    Zgodnie z zasadami nauki, żeby potwierdzić pewność jakiejś teorii, należy eksperymentalnie dowieść jej.


    To są pańskie słowa panie ja!!! Tu nawet nie ma co dodawać bo można wyjść na wesołego chłopaka!
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.14, 08:22
    Brak argumentów? I tylko jedno zdanie? Może użyłem zbyt trudnych zwrotów i porównań.
    Ok. Przykro mi, że pan mnie nie rozumie.
    Powołuje się pan na naukę, a to właśnie ona wymaga dowodów. A jak jest z bozonem Higgsa? Naukowcy twierdzą, że on musi istnieć i co? Na tym poprzestają? Nie! Prowadzą eksperymenty ze Zderzaczem Hadronów w Cerni, żeby to udowodnić. I tak jest panie pysio z każdą teorią, którą ktoś głosi. Nie wymagam od pana udowadniania, że Boga nie ma, bo jak pisałem jest to głupie ale oczekuję dowodów na ewolucję darwinowską, w którą pan wierzysz i która rzekomo wyjaśnia jak powstało życie. Wyjaśnij ją na przykładzie komórki zwierzęcej. Krok po kroku.
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.14, 09:31
    Panie Plopluś. Nie oczekuję od pana udowodnienia, że istnieje Bóg, skoro w Niego nie wierzysz. Gdy jednak ktoś zaczyna kwestionować cudze poglądy, niech postępuje uczciwie i udowodni drugim, że się mylą. Nie wystarczy rzucić parę haseł, oklepanych pseudoargumentów przeciwko Biblii czy religii i się wycofać. Bo samo stwierdzenie i pana przekonanie że Boga nie ma jest sprytnym wybiegiem w dyskusji. No, chyba że pan nie ma w ogóle zamiaru wypowiadać się na temat wiary w Boga, to rzeczywiście dyskusja nie ma sensu i należy ją zakończyć.
    Ponadto mylisz pan zagadnienia. To, że ludzie błędnie interpretowali i interpretują Biblię, nie oznacza to, że tak myśli Bóg. Wiara w to, że Ziemia jest płaska była powszechna, ale tego nie potwierdzała Biblia. Poniżej są jej fragmenty, z których wynika, że Ziemia jest kulą i że jest zawieszona w przestrzeni, żaden słoń czy żółw jej nie podtrzymuje, jak powszechnie sądzono. Jakieś 3000 lat musiało minąć od spisania księgi Hioba, żeby nauka, a konkretnie Izaak Newton udowodnił, że planety zawieszone są w przestrzeni i utrzymują się dzięki grawitacji.

    Izajasza 40:22 - "Siedzi nad okręgiem ziemi, a jej mieszkańcy są jak szarańcze; rozpostarł niebo jak zasłonę i rozciąga je jak namiot mieszkalny."
    Hebrajskie słowo użyte tu jako okrąg oznacza także kulę.
    Hioba 26:7 -
    "Rozpościera północ nad pustką, a ziemię zawiesza nad nicością."
    (Bw)

    Zamiast patrzeć na Biblię przez pryzmat wierzeń różnych religii, lepiej samemu przekonać się o czym ona mówi. Dowodów potwierdzających, że jest ścisła pod względem naukowym, historycznym itp. można w niej znaleźć bez liku. Chętnie bym je przytoczył, ale nie chcę zostać posądzony o próbę nawracania. Każdy kto ma rozum, potrafi logicznie myśleć i chce przyjrzeć się dowodom zawartym w Biblii, sam dojdzie do właściwych wniosków. Łatwo jest bowiem krytykować i osądzać nie zapoznawszy się z faktami.
  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 02.08.14, 11:34
    "Samo stwierdzenie i pana przekonanie że Boga nie ma jest sprytnym wybiegiem w dyskusji..." W takim raziem, żeby dyskusja była uczciwa oczekujesz, że powinienem rozpocząć od stwierdzenia, że Bóg istnieje ?
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.14, 13:28
    Od kilku dni nie uczetniczyłem w dyskusji, ale dodam swoje trzy grosze dla zagorzałych katolików. Zagadka, czego się ten cytat:

    "„Przeklęta taka wierność, która posuwa się aż do sprzeniewierzenia się prawu Bożemu! Jest to przewrotny obyczaj świata” (Księga życia)"
  • kocur_zalogowany 02.08.14, 13:58
    Nie znałem tej pani :)

    Niech będą pewni, że która raz utraci wstyd przed Bogiem i tę skromność, do
    której sama już płeć niewieścia więcej ją obowiązuje niż mężczyznę, takiej w niczym już
    zaufać nie można, bo dla osiągnięcia celu swego i dla zaspokojenia tej żądzy, którą szatan w
    niej roznieca, nie masz niegodziwości, na którą by się nie ważyła.


    Może niezamężne kobiety powinny być okresowo badane ginekologicznie i jak się wyda, że któraś utraciła wstyd i skromność, to od razu kamienować, zanim jakąś niegodziwość popełni?
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 02.08.14, 19:59
    a czy wy wszyscy rozrozniacie roznice po miedzy Zydowskim Prawem a Laska Boza? w tym tkwi
    cale zamieszanie.a prowodyrami tego zamieszania sa tzw.pierwsi ojcowie kosciola,ktorzy
    wymienili teologie i teraz cale chrzescijanstwo[religie,sekty i kulty]tej doktryny sie trzyma,na wlasna zgube.
    takze,wy,wszyscy ateisci a i nawet tzw.wierzacy-rozancowi,wiecie co sie stalo na ziemi,
    pomiedzy 1 wersetem 1 Mojzeszowej,a 2 jej wersetem? watpie i watpie,ze wam sie do tego
    chce czas poswiecic.
    jeszcze z innej strony,ateisci robia te sama robote co robi obecny papiez,Swiadkowie Jehowy i
    wielu innych z tzw.prawdziwych i ugruntowanych religii.
    w Berlinie niedlugo otworza Dom Jednosci,po co? dlaczego? w jakim celu? ano w tym samym,
    po co to,co sie dzieje na Ukrainie,Bliskim Wschodzie,zanikiem USA,i zmaianami w UE.
    zgodnie z NT,zyjemy w ostatnich dniach Kosciola nalezacego do Chrystusa[nie mylic z
    religijnym chrzescijanstwem],a cechy tych dni podaje ap.Pawel w 2 Tym.3:1-9.
    tak wiec,czy ktos ateista,czy rozancowy,niech to sobie do serca wezmie i puki czas zaznajamia sie z szczegolnie NT,od listu do Rzymian po list do Filemona[reszta Biblii tez dla zycia wazna,ale jest pisana nie do nas ludzi w okresie Laski,ale do Zydow[ktorym jest obiecane 1000
    Krolestw Boze na ziemi].w tych listach[NT-od Rrzymian do Filemona,reszta to zwykle przedluzenie ST i dotyczy proroctw,ktore beda sie wypelniac az po Armagedon] jest zawarta cala ideologia dla Kosciola-Ciala Chrystusowego.KAZDY co to zbagatelizuje,ktoregos dnia w
    przyszlosci zada sobie pytanie:czy ja wogole musialem sie znalesc w takiej sytuacji ?
    i jeszcze raz powtarzam,ze obecny narod i panstwo Izrael,jest gwarancja istnienia Boga.
    a Jahwe ST i Jezus NT,to jedna i ta sama osoba,co wszelkimi sposobami[nawet swym wydanym przekladem Biblii],chca wyrogowac Swiadkowie Jehowy,ktorzy i tak niedlugo zaczna
    ludziom po domach gloscic nowe,logiczniejsze swiatlo niby,co do rzadu swiatowego[ale tym samym naprowadzaja nie na ten prawdziwy rzad po Armagedonie,a na ten co bedzie ten prawdziwy udawal[nawet cudami],czyli rzad Antychrysta,ktory ujawni sie z UE.
  • Gość: darek IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.14, 21:10
    Ale bóg to ... Żyd więc jak tu "rozróżniać różnicę"?
  • kocur_zalogowany 02.08.14, 13:28
    Izajasza 40:22 - "Siedzi nad okręgiem ziemi, a jej mieszkańcy są jak szarańcze; rozpostarł niebo jak zasłonę i rozciąga je jak namiot mieszkalny."
    Hebrajskie słowo użyte tu jako okrąg oznacza także kulę.


    To dlaczego przez stulecia nikt nie wpadł na to, żeby ten fragment tłumaczyć "Siedzi nad kulą ziemi"? Przecież jeśli oryginalne słowo ma dwa znaczenia, to nie rzuca się monetą, które znaczenie się wybiera, ale bierze się to wynikające z kontekstu? Poza tym namiot opiera się na czymś. Mamy więc widnokrąg, z którego wyrastają ściany namiotu.

    Hioba 26:7 -
    "Rozpościera północ nad pustką, a ziemię zawiesza nad nicością."


    To oznacza, że po jednej stronie ziemi jest coś innego niż po drugiej. Trochę się to kłóci z rzeczywistością.


    Musisz się bardziej postarać, żeby z tekstu biblijnego wywieść kulistość Ziemi i jej wędrówkę wokół słońca.
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.14, 11:48
    Po pierwsze nie miałem i nie mam zamiaru udowadniać ruchu Ziemi wokół Słońca na podstawie Biblii, bo księga ta nie służy do tego celu. Chciałem jedynie zwrócić uwagę, że Biblia, gdy dotyka spraw naukowych jest zgodną z nauką.
    Pomimo upływu tysięcy lat tekst biblijny potwierdza naukowe odkrycia, co przedstawiłem cytując dwa fragmenty Biblii.
    Pierwszy fragment, w którym mowa o kulistości ziemi - nie wiem czy pan zauważył, ale autor używa poetyckiego porównania nieba do namiotu ("... jak zasłonę ..., jak namiot"), podobnie jak porównuje ludzi do szarańczy. Trudno byłoby więc oczekiwać że wyjaśni, jak ten namiot jest umocowany i gdzie. Mógł pan również zapytać gdzie umocowano wspomnianą "zasłonę".
    Nie wiem czy bylibyśmy zadowoleni gdyby w instrukcji obsługi namiotu autor tekstu posłużył się językiem poetyckim. Podobnie trudno sobie wyobrazić żeby poeta w swym dziele posługiwał się językiem naukowym czy technicznym.
    W drugim fragmencie autor także używa poetyckiego języka. Nie wiem czy zwrócił pan uwagę na to, że ziemia jest "zawieszona". W naszym ludzkim pojęciu coś co jest zawieszone musi mieć jakiś punkt zawieszenia. Tymczasem Ziemia znajduje się w pustej przestrzeni, nie ma punktu na którym się opiera. Utrzymuje się dzięki grawitacji. Autor musiał więc użyć tu przenośni, którą często stosowali pisarze biblijni.
    Odniosę się jeszcze do kwestii, którą pan poruszył.
    "Rozpościera północ nad pustką, a ziemię zawiesza nad nicością."
    Pisze pan, że "po jednej stronie ziemi jest coś innego niż po drugiej". Na czym pan oparł swoje stwierdzenie? Autor pisze o północy, bo ten kierunek był i jest nadal istotny w orientacji, czego chyba nie muszę panu tłumaczyć. Nie porusza natomiast kierunku południowego, więc skąd twierdzenie, że opis północy jest sprzeczny z tym, co znajduje się na południu? W rzeczywistości, biorąc pod uwagę położenie i charakterystykę bieguna południowego czy gwiazd na południowej stronie nieba, to różnią się one od swoich północnych odpowiedników.

    Pomimo tego, że autorzy tych dwóch fragmentów używają języka poetyckiego przy opisie Ziemi, opis ten nie jest sprzeczny z nauką. Co ciekawe, opisując Ziemię nie kierowali się oni popularnymi w tym czasie mitami na jej temat. Skąd więc mieli tak dokładną wiedzę, skoro nie mogli się wznieść ponad Ziemię by ujrzeć ją i móc stwierdzić, że ma kształt kulisty i nie jest niczym podparta?
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 11.08.14, 20:17
    dobre wyjasnienie.a po za tym,to i tak Bog[Jehowa ST i Jezus NT=to ta sama osoba]pragnie,by
    kazdy czlowiek zyl i przejawial wiare.ale juz od Kaina rozpoczely sie wszystkie religie,ktore
    wskazuja ludzkosci jak ma do Boga sie zblizyc.a Bog[z calej historii biblijnej,lacznie z Jego wybranym narodem]zawsze pragnal i tego nie zmienil,nie ludzi religijnych,a WIERZACYCH.
    za czasow Jezusa,Zydzi mieli uwierzyc,ze On Jezus,jest Synem Bozym,ich Mesjaszem.ilu z nich
    po trzech lat dzialalnosci otrzymalo Ducha Swietego? tylko 120-tu.a gdzie cala reszta,te tysiace
    nakarmionych cudownie?oni reprezentowali tylko religijnosc bez zdziebka wiary.czy teraz jest inaczej?skondze.Zyjemy w okresie Laski Bozej[zapoczatkowanej powolaniem ap.Pawla na
    apostola dla pogan,bo oni byli bez Boga,w przeciwienstwie do Zydow],na ktory to okres obowiazuje wszystkich inna ewangelia niz ta,ktora obowiazywala Zydow.a jest nia ta,ktora jest
    umieszczona w 1 Koryntian 15:1-4.i znowu w gre wchodzi WIARA.w to,co Jezus uczynil dla
    kazdego czlowieka i to w miejsce KAZDEGO czlowieka.na KRZUZU sie wszystko dokonalo i nic a
    nic juz do tego dodawac nie trzeba.WIARA + nic.jednak,kiedy czlowiek uwierzy tej ewangelii i
    bedzie sie zapoznawal z ideologia na okres Laski[sa to listy ap.Pawla od Rzymian po Filemona]
    bedzie juz innym czlowiekiem,wydawajacym owoce Ducha Swietego swa osoba,tym bardziej,ze Duch Swiety w tym wierzacym ewangelii czlowieku bedzie przebywal,a czlowiek
    temu Duchowi[Jego kierownictwu]bedzie sie poddawal.a co czeka WSZYSTKICH ateistow i
    calego swiata religijnosc? sad przed Bialym Tronem.wszyscy oni zostana zmartwychwzbudzeni na sad[wierzacy z okresu Laski,beda porwani do nieba jeszcze nim zacznie rzadzic Antychryst]
    i po nim czeka ich to samo miejsce gdzie przebywac beda juz i Antychryst i Falszywy Prorok.
    sad przed Bialym Tronem odbedzie sie po 1000 letnim Krolestwie Bozym na ziemi[bo i ludzie
    urodzeni juz w tym rajskimKrolestwie ziemskim,jezeli tez nie beda wierzacymi,stana przed Bialym Tronem].i jeszcze raz,obecne panstwo Izrael i jego ludnosc izraelska,rekojma istnienia
    Boga[prosze czytac i to nie dla przeczytania,a zaznajamiania sie,rozwazenia,Biblie.Bog niczego przed czlowiekiem nie ukrywa].oraz pokora,pokora i jeszcze raz pokora,bez grzesznej zarozumialosci.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 11.08.14, 20:21
    moj wpis byl do JA i do wszystkich ateistow i tzw."wierzacych".
  • Gość: pysio IP: 185.18.135.* 01.08.14, 18:31
    Czy ateista musi usprawiedliwić swój ateizm?

    Właściwie nie trzeba. Ale można, przede wszystkim trzeba ludziom wyjaśnić, co to właściwie ateizm. Szczególnie jeśli pojawiają się takie wpisy i dyskusje: Ateizm - wyjaśnienie pojęcia (ateistom).

    Często użyje się nieprawidłową definicję ateizmu, która potem zostanie demontowana. Nie ma - jak przyznają nawet teologowie - dowodu na istnienie Boga. Jeśli ateiści utrzymują, ze nie ma Boga, wtedy ateiści musieliby prowadzić pozytywny dowód na jego nieistnienie. To jest z punktu widzenia logiki niemożliwe. Tylko kto jest wszechwiedzący, potrafiłby ostatecznie twierdzić, ze nie ma Boga. Wiec ateizm byłby irracjonalny.

    Ale tutaj zakłada się fałszywą definicję ateizmu. Zarówno większość teologów jak i większość ateistów są zgodne do tego, ze nie ma dowodu na istnienie Boga, ale rowniez nie ma dowodu przeciwko Bogu. Jednak teiści twierdza, ze potrzebna jest wtedy wiara w Boga, niejako zastępca dowodu. A ateista to po prostu ktoś, któremu brakuje taka wiara, lub ktoś kto uważa wiarę za złego zastępca wiedzy. I ateista uważa pomysł, ze można poza wiedzy i poza rozpoznania coś rozpoznać lub wiedzieć, za absurdalny.
    Istnieje mnóstwo rzeczy w których nie wierzymy. Wierzący chrześcijanie nie wierzą n.p. prawie we wszystkich Bogów innych religii. Wiec nawet wierzący są zdolni nie wierzyć w coś, mimo tego, ze nie maja 'dowodów na jego nieistnienie'. Mianowicie nie jest możliwe udowodnić czyjegoś nieistnienia. I dlatego jest to irracjonalny wierzyć w coś ponieważ nie zostało udowodniono jego nieistnienie. W logicznym odwróceniu oznacza to, ze jest to tylko racjonalny wierzyć w to, co zostało udowodnione albo jest potrzebne żeby wyjaśnić udowodnione fenomeny. Z hipotezą 'Bóg istnieje' niczego nie można wyjaśnić.


  • Gość: pysio IP: 185.18.135.* 02.08.14, 11:05
    No to spróbujmy z innej beczki! Mamy w biblii przekaz że Jozue wstrzymał słońce? Jak pan, panie ja, to wytłumaczy zgodnie z prawami fizyki i przyrody? Nie jestem specem od fizyki jądrowej ale bardziej do mnie przemawia, mędrca szkiełko i oko! A tak na koniec skąd pan wie co myśli bóg gdy sam pan powątpiewa w jego istnienie. No i przy okazji zapytam też, jak pan widzi istnienie wielu innych bogów których w zależności od interpretacji można się doliczyć ładnych paru milionów? Czy ma pan dowody na nieistnienie tych innych?
  • Gość: pysio IP: 185.18.135.* 02.08.14, 11:53
    Jahwe jako bóstwo indyferentne moralnie i jako trickster



    Myśląc o Jahwe, widzimy w nim nie tylko dobrego Boga stwórcę, ale również Boga strasznego, zazdrosnego i niszczycielskiego. Ten negatywny aspekt bóstwa ujawnia, że Bóg jest wszystkim.

    Mircea Eliade



    Historyk religii Alf Hiltebeitel w odniesieniu do hinduizmu sformułował słynne pojęcie "kryminalnych bóstw". Kryminalni bogowie to, jego zdaniem, "bogowie łamiący święte przepisy i granice, którym kierują się w życiu inni bogowie i ludzie". W ten sposób upodabniają się do demonów, jako że "demony również łamią święte przepisy". Poniższy rozdział stanowi dowód na to, że za "kryminalne" bóstwo można również uznać Jahwe, ponieważ pierwotnie zawierał on w sobie również aspekt demoniczny i często nakazywał łamanie praw, które sam ustanowił, jeśli korzystał na tym albo on sam, albo jego "lud wybrany". Zdaniem C. G. Junga: "Jahwe w znacznej mierze zachowuje się jak niemoralna istota, chociaż jest strażnikiem prawa i ładu. Jest niesprawiedliwy i nie można na nim polegać (...) jest wybuchowy i mściwy".

    Początkowo, w okresie przedprorockim, Żydzi - podobnie jak i inne plemiona - głosili etyczną ambiwalencję, wskazującą w istocie na amoralność boskiej natury, czyli na to, że zawiera ona w sobie zarówno dobro, jak i zło. Jahwe nie był przedstawiany jako bóg etyczny i heros dobroci, lecz jako konglomerat namiętności, w którym widziano przyczynę istniejącego w świecie chaosu. Ten stary pogląd zachował się w Biblii Hebrajskiej.


    niniwa22.cba.pl/sieradzan_szalenstwo_w_religiach_swiata_2.htm

    A tu link gdzie można przeczytać dość wnikliwą i racjonalną krytykę!
    Ps. ciekawy tasiemiec!
  • Gość: pysio IP: 185.18.135.* 02.08.14, 11:58


    Trickster (pol. szachraj, przechera) – w religioznawstwie nazwa archetypu boga-żartownisia, przechery, czasem również półboga lub śmiertelnika, który przeciwstawia się ustalonym normom, działa wbrew ustalonemu porządkowi. Słowem tym określa się również przez analogię typ postaci literackiej lub nawet, w świecie realnym, typ osoby, która pełni podobną rolę w danym środowisku.
    Trickster w różnych mitologiach i religiach

    Rolą, jaką pełni trickster w różnych mitologiach jest łamanie zasad i dbanie o powtarzanie się cyklu tworzenia i niszczenia. Trickster to łotrzyk, który zmienia swoją postać, kłamie, oszukuje lub kradnie, będąc jednak często pozytywną lub przynajmniej ambiwalentną postacią mitów. Zwykle, choć nie zawsze, przynosi również humor i śmiech, jest autorem dowcipów drwiących z autorytetów.

    W niektórych mitologiach niedoskonałości świata materialnego tłumaczy się tym, że to szachraj:

    stworzył świat wbrew woli głównego bóstwa,
    stworzył świat niezgodnie z poleceniami głównego bóstwa,
    w jakiś sposób przeszkodził w tym, by dzieło stworzenia było doskonałe.

    W różnych mitologiach rolę tę pełnią:

    nordycki Loki,
    słowiański Weles,
    grecki Hermes i Prometeusz,
    rzymski Merkury,
    indiański Kojot i Kruk,
    afrykański Anansi.

    W mitach związanych z chrześcijaństwem rolę trickstera pełnią np. ludowe diabły.
    Bohaterowie literaccy i filmowi

    W literaturze rozpoznaje się trickstera w takich postaciach jak szekspirowski Puk ze Snu nocy letniej, Piotruś Pan czy w różnych wcieleniach błazna, albo nawet w kreskówkowym Króliku Bugsie czy trampie granym przez Charliego Chaplina.

    Personifikacja Trickstera znalazła swoje miejsce także w spin off-ie serialu Doctor Who, Sarah Jane Adventures[1].

    Trickster pojawia się również w serialu "Nie z tego świata".

    W literaturze polskiej modelową postacią trickstera jest Wirus, wykreowany przez Andrzeja Ziemiańskiego w powieści fantasy "Achaja".

    Postać Trickstera odgrywała znaczącą rolę w grze Thief: The Dark Project, gdzie bóg natury i chaosu (w polskim przekładzie Oszust lub Szachraj) jest głównym antagonistą.
  • Gość: xxx IP: *.toya.net.pl 04.08.14, 16:59
    Nie zabijam. Nie kradnę. Nie wierzę.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 04.08.14, 19:52
    czyli jak w kazdej religii,wybor drogi do Boga,przykladem Kaina.no coz,kazdy kowalem swego zycia.
  • Gość: z sieci IP: *.toya.net.pl 10.08.14, 12:06
    Drodzy łatwowierni rodacy drogie owieczki żeby nikogo nie obrazić i nie napisać barany. Jesteście oszukiwani przez księży. Jesteście od wieków bezczelnie oszukiwani przez Kościół cel oszustwa jest jeden i ciągle ten sam niezmienny władza, przywileje i pieniądze dla ”bogów” czytaj urzędników kościelnych. Jezus Chrystus to postać fikcyjna nigdy nikt taki nie istniał. Postać ta została stworzona na potrzeby nowej Religii a Bogiem został w wyniku głosowania na Soborze w Nicei w 325 roku przed tym Soborem legendy o Jezusie mówiły o nim, jako o dobrym człowieku, ale nie o Bogu. Jezus został Bogiem z inicjatywy cesarza Konstantyna, który w III wieku upaństwowił wierzenia Chrześcijan. Biblia w kształcie, którą obecnie znamy to również dzieło urzędników cesarza Konstantyna zebrali oni i uporządkowali liczne żydowskie mity i legendy, których było znacznie więcej niż te, które obecnie znamy z biblii podobnie było z ewangeliami również było ich znacznie więcej niż cztery biblijne, pozostałe zwane apokryficznymi nie nadawały się to publikacji, bo albo się nawzajem wykluczały albo były tam treści, które nie nadawały się do biblii. To urzędnicy Konstantyna oceniali te teksty i to oni decydowali, co jest natchnione przez Boga a co nie i tak naprawdę to oni sa twórcami biblii. Na istnienie takiej postaci jak opisywany w ewangeliach Jezus Chrystus kompletnie brak dowodów historycznych osoba opisywana w ewangeliach naprawdę nigdy nie istniała, a same Ewangelie to zwykłe wyznania wiary, które powstały w II wieku napisane przez nieznanych autorów niemające nic wspólnego z prawdą historyczną. Wasze trudy drogi krzyżowe modlitwy koronki litanie procesje jęki, zawodzenia prośby różańce drogi krzyżowe są daremne. Wszystko to strata czasu i pieniędzy. Nie ma żadnego nieba i piekła. Nie ma żadnego czyśćca. Nie ma żadnego Jezusa i Maryi, którzy cokolwiek u kogokolwiek dla was wyproszą. Wszystko to lipa fikcja jak mówią młodzi ludzie ściema. Wiara katolicka oparta jest na tradycji i ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. To wszystko to są mity, zabobony i kościelna gigantyczna mistyfikacja. Stare egipskie mity i legendy przetransponowano do nowej religii. Księża o tym wiedzą i sami nie wierzą w te bajki, ale wam nie powiedzą, bo nie jest to w ich interesie, bo niby, co mieliby zrobić iść do fabryki na taśmę produkcyjną? Taką drogę życiową wybrali. Zanim się zorientowali, jaka jest prawda weszli w to tak głęboko ze teraz nie mają już wyjścia muszą pchać ten karawan za wszelką cenę. Pomacha taki rękami poplecie coś w niedzielę często na kacu po sobocie i te 20 tyś na miesiąc wyciągnie na taśmie w fabryce musiałby z 10 etatów mieć żeby tyle zarobić. Zresztą 20 tys. to żadne cudo sa parafie bogate gdzie można i 50 tys. zarobić a jak jest jakaś inwestycja np. budowa nowego kościoła to dużo więcej. Nie dajcie się nabierać na Egipskie bajki, zacznijcie myśleć samodzielnie. Popatrzcie na postępowanie księży czy oni boją się jakiegoś Boga? Czy gdyby się bali to ich życie by tak wyglądało?
    Życie katolickiego księdza to ciągłe udawanie, ciągłe kłamstwa, mataczenie lawirowanie i gigantyczna hipokryzja. Czy gdyby wierzyli w bajki, które głoszą tak wyglądałoby ich życie? Czy gdyby byli uczciwymi ludźmi ukrywaliby pedofilów w swoich szeregach? Zwykły przeciętny Kowalski jest dużo bardziej poczciwym człowiekiem od niejednego księdza. Ludzie nie dajcie się robić w jajo, społeczeństwa w europie zachodniej już dawno to zrozumiały Polska jest ostatnim bastionem katolickiej ciemnoty i panowania Watykanu. Zastraszyli was i żerują teraz na tych waszych lękach. Wmówili wam, że jak nie będziecie w niedzielę na mszy to spotka was kara od Boga teraz na ziemi i potem po śmierci. Wodzą was za nos zamieniając wasze lęki na gotówkę. Wmówili wam, że kościół jest wam niezbędny do życia, ale prawda jest inna to wy jesteście potrzebni kościołowi do życia. Bez waszych pieniędzy kościół padnie i nawet trójca święta i wszyscy święci na czele z JP II go nie uratują. Kościół bez waszych pieniędzy nie istnieje. Kościół istnieje tylko po to by żywić się waszymi lękami i zamieniać je na gotówkę. Cała instytucja kościelna pasożytuje na społeczeństwie oraz na państwie Polskim. Ciągnie pieniądze skąd się tylko da.
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 10.08.14, 18:18
    stek bzdur.a ostatnia ostoja Vatykanu[Polska],bedzie na wzor zachodu sama przec do jednosci
    religijnej calego tzw.chrzescijanstwa pod nadzorem papieza,ktory juz to rozpoczal.i co w tym
    bedzie ciekawego,to razem do tego celu[zreszta juz to sie odbywa w owalowany sposob]ida
    takze wszystkie sekty i kulty poslugujace sie Biblia[w tym Swiadkowie Jehowy].badzcie wszyscy ostrozni i baczcie uwaznie na wszystko co sie dzieje dookola was.
  • europatria 11.08.14, 19:51
    Polemika z takimi spalantowanymi dzwonami bagiennym jak ty , nie ma sensu.
    Ty wiesz swoje.Via con dios !
  • europatria 11.08.14, 19:52
    Ta odpowiedz to do gościa z sieci
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.14, 10:48
    Z tego powodu, że uważa się pan za ateistę, moje wyjaśnienie jak sądzę i tak do pana nie dotrze. Nie zrozumie pan, iż Bóg, w którego wierzę (nigdy w Niego nie powątpiewałem tu na forum, nie wiem skąd wyciągnął pan takie wnioski), jako Stwórca wszechświata posiada siły i środki do kierowania wszystkim co stworzył. Nie ma więc dla Niego nic trudnego, nawet "wstrzymać Słońce". Celowo piszę w cudzysłowie, gdyż oczywiście nie jest możliwe wstrzymanie Słońca, bo nie ono się obraca wokół Ziemi, lecz jest odwrotnie. Nie wiedząc o ruchach planet, ludzie w dawnych czasach mogli jednak mieć odmienne zdanie. Gdyby pan nie wiedział o ruchu planet wokół Słońca, to widząc jak ono się przemieszcza na niebie też by pan uznał, że to SŁOŃCE się porusza. I dlatego podczas bitwy, z punktu widzenia człowieka, to Jozue (w rzeczywistości Bóg) wstrzymał Słońce. Biblia nie wyjaśnia w jaki sposób się to stało, gdyż jak już pisałem Biblia nie jest podręcznikiem naukowym, nie jest książką do astronomii. Gdy jednak porusza te problemy jest zgodna z nauką.
    Co myśli Bóg? Wystarczy poczytać Biblię, zawiera tysiące Jego wypowiedzi na rozmaite sprawy.
    Co do istnienia wielu bogów, to Biblia sama przyznaje, że jest wielu bogów. (1 Koryntian. 8:4) Dla mnie jest jednak tylko ten JEDEN, który stworzył wszystko, który posiada niezwykłe atrybuty i osobowość. Pozostali są nic nie warci, bo są jedynie wymysłem człowieka. Oni istnieją, ale tylko w wyobraźni ludzkiej. Żeby potwierdzić ich istnienie często ich poddani korzystają z przedmiotów takich jak posążki czy obrazy. Wielbią je, adorują i noszą na rękach bo sami nie potrafią, gdyż są .... martwi.
    Ciekawe, że sam Bóg przyznaje, że są inni bogowie w odróżnieniu od ateistów, którzy sądzą, że nie ma żadnego Boga.
  • Gość: !!! IP: *.toya.net.pl 17.08.14, 21:56
    Nie wierzysz w boga? Nie jesteś sam.
  • Gość: :( IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.14, 18:00
    Dlaczego media nie mówią, że Joseph Ratzinger ucieka przed sądem?

    johngaltspeakin.wordpress.com/2013/02/17/dlaczego-media-nie-mowia-ze-joseph-ratzinger-ucieka-przed-sadem/

    25 lutego 2013 – ITCCS skazuje, po zakończeniu procesu prawnego, m.in. Josepha Ratzingera, Elizabeth Windsor i Stevena Harpera na 25 lat więzienia za zbrodnie przeciw ludzkości.

    itccs.org/2013/02/25/guilty-final-verdict-is-rendered-in-first-common-law-court-case-against-the-vatican-and-canada-for-genocide/
  • Gość: set IP: *.toya.net.pl 24.08.14, 14:25
    Mamy XXI wiek. Dajcie już odpocząć bogom. Nie męczcie już ich dziecinnymi prośbami o raj i żywot wieczny. Oprzytomniejcie z religijnych urojeń.
  • Gość: set IP: *.toya.net.pl 26.08.14, 21:02
    Czy Kościół jest szykanowany?
    wyborcza.pl/1,95892,16519329,Kosciol_twierdzi__ze_jest_w_Polsce_szykanowany__Pytam_.html#CukGW
  • Gość: moszna IP: *.zycie.pl 02.09.14, 12:55
    Jest tu ktoś kto wychodzi z ciała w sensie OOBE lub miewa świadome sny LD ( z ang, Lucid dream) ?
  • Gość: ? IP: *.toya.net.pl 09.09.14, 22:50
    A jak jest u nas? wyborcza.pl/1,75478,16614713,Kuria_straszy_rodzicow__Wypisales_dziecko_z_religii_.html?v=1&obxx=16614713&offset=19#opinions
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 10.09.14, 00:17
    i jedni[KK]i drudzy[etyka]popelniaja ogromny blad i sa razem pod tym samym mianownikiem.
    poniewaz Bog nie oczekuje od nikogo religijnosci albo wiedzy prowadzacej do nikad,ale
    oczekuje od KAZDEGO czlowieka,by byl wierzacym.bo tylko taki czlowiek bedzie pozyskiwal Jego
    uznanie.i inaczej pokladanie wiary bylo np.za czasow Jezusa na ziemi[az do powolania apostola Pawla na apostola dla pogan].pokladanie wiary jak za czasow Jezusa ponownie bedzie mialo
    swa wartosc,kiedy rozpoczna sie ostatnie siedem[7]lat historii czlowieka na ziemi.obecnie jednak
    wiara ma byc powiazana z tym co piszep.Pawel w 1 do Koryntian 15:1-4.i aby byc przez Boga zaakceptowanym,to nie potrzeba na to zasluzyc jakakolwiek praca.wystarczy wiara + nic!!!!
    nawet chrzest jest zbyteczny[on nalezal do czasow za Jezusa i bedzie obowiazywal w ostatnich 7 latach].kiedy wiec czlowiek pokladzie wiare w ewangelii okresu Laski Bozej,to sie
    zmieni[na podstawie wiadomosci zawartych w listach ap.Pawla] i bedzie czlowiekiem wydajacym swym zyciem owoce Ducha Swietego.i takich ludzi Bog porzada,nie religijnych,a wierzacych w ofiare Syna Bozego i Go nasladujacych przykladem ap.Pawla.to jedyna droga do
    Boga w okresie Laski Bozej[rozpoczetej od powolania ap.Pawla i konczacej na dojsciu do
    wladzy z UE polityka,ktory w koncu okaze sie prawdziwym przeciwnikiem Jezusa,Antychrystem].
  • Gość: Plopluś IP: *.toya.net.pl 10.09.14, 15:41
    Ach, muzyka. To magia większa od wszystkiego, co my tu robimy! Tak rzekł Profesor Dumledore do Harrego Pottera.
    To też napisano w pewnej opasłej książce.
  • Gość: noe IP: *.toya.net.pl 11.09.14, 09:59
    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16617381,Apostazja__jesli_nie_zapiszesz_dziecka_na_religie_.html
  • Gość: kazik IP: *.bois.qwest.net 11.09.14, 19:41
    to sa wizytowki WSZYSTKICH religii.a slowo RELIGIA jest najbardziej znienawidzonym,przez BOGA
    poniewaz ON[BOG]porzada ludzi WIERZACYCH a nie religijnych.religijnosc ustanowil KAIN i
    religie ida jego[Kaina]droga wskazaniem.wiec by sie od tego uwolnic[religii],nalezy samemu
    poznac BOGA,uwierzyc i zyc w swej codziennosci WIARA.i do tego ani chrzest nie potrzebny,ani
    zadne koscielne ceregiele,ani chodzenie do kosciola.czlowiek zbawiony bedzie WIARA + nic do tego nie potrzeba dodawac.poniewaz po uwierzeniu w ewangelie Laski Bozej[1 Kor.15:1-4]w
    danego czlowieka wstepuje Duch Swiety i jezeli czlowiek Mu sie bedzie poddawal,to i takiego
    czlowieka zycie codzienne bedzie wydawalo owoce tego Ducha i milo bedzie posrod takich ludzi
    przebywac.dodam jeszcze,ze cale tzw.chrzescijanstwo,sekty i kulty,ktore za wyznacznik,
    posluguja sie Biblia,krocza droga ideologii tzw.pierwszych ojcow kosciola i dlatego cala Biblie
    jakoby wsadzily do miksera,wymieszaly i co wyszlo,karmia tym swe owieczki,ktore nie maja pojecia o co tak naprawde chodzi.po prostu nie umia rozroznic tego z Biblii,co dotyczy proroctw i co dotyczy objawionej tajemnicy danej dopiero apostolowi Pawlowi.jezeli ktos komus tego nie potrafi wyjasnic,to tylko uwazne samemu czytanie Biblii z uwaznym rozwazaniem,dopomoze do tego zrozumienia dojsc i tym samym czlowiek uwierzy,bez zbednej religijnosci i religijnosci konsekwencji.powodzenia.
  • ursi51 22.09.14, 10:39
    10 przykazań ateisty 1. Nie czyń drugiemu niczego, czego nie chciałbyś, by inni czynili tobie. 2. We wszystkich przypadkach staraj się unikać krzywdzenia innych. 3. Podchodź do swoich bliźnich i wszystkich żywych istot, do całego świata z miłością, uczciwie, z wiernością i szacunkiem. 4. Zawsze dostrzegaj zło i żądaj sprawiedliwości, ale zawsze bądź gotów wybaczyć zły czyn, gdy ktoś przyznał się i szczerze go żałuje. 5. Niech w życiu zawsze towarzyszy ci radość i zachwyt, czerp przyjemność ze swojego życia i pozwól innym na to samo. 6. Sprawdzaj wszystko. Zawsze bądź gotów konfrontować swoje przekonania z rzeczywistością i zmieniać je, nawet te które są ci najdroższe, jeżeli fakty temu przeczą. 7. Nie dyskryminuj nikogo na podstawie płci, rasy, kultury, preferencji seksualnych ani gatunku. 8. Nigdy nie próbuj zamknąć ust innym i nie unikaj inaczej myślących, szanuj prawo innych do niezgadzania się z tobą. 9. Nie wierz w nic ślepo, naucz się myśleć samodzielnie i oceniać dowody. 10. Nie indoktrynuj własnych dzieci. Naucz je myśleć samodzielnie, naucz je oceniać dowody i naucz je nie zgadzać się z tobą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka