Dodaj do ulubionych

Autostrada A-4 coraz bliżej

03.04.07, 21:21
"Dzisiaj po południu [3 kwietnia - Rychu] podpisano pierwszą umowę na budowę
autostrady A4 Kraków-Tarnów, odcinek Kraków-Szarów. Wykonawcą będzie
hiszpańsko-polskie konsorcjum złożone z firm Dragados oraz Polimex-Mostostal.
Kontrakt opiewa na kwotę 839,3 mln złotych brutto. Zadaniem wykonawcy będzie
zbudowanie w ciągu 24 miesięcy 19,9 km autostrady A4 pomiędzy węzłem
"Wielicka" a węzłem "Szarów - podała GDDKiA."

biznes.onet.pl/0,1513734,wiadomosci.html

Edytor zaawansowany
  • Gość: SYYYKU IP: *.uninet.com.pl 03.04.07, 21:33
    Co z tego jak do nas nie dojdzie ;/ . W duzo wiekszym stopniu skorzysta na tym
    Jarosław czy głupie Radymno które pierwsze miało obwodnice , teraz jeszcze
    autostrade bedą mieli pod nosem ;/
  • Gość: Imac IP: *.chello.pl 03.04.07, 22:14
    Skorzysta, skorzysta, oby tylko realizowano wariant południowy, ten przez
    Zadąbrowie, a nie ten mijający Jarosław od północy.
    Obwodnica Radymna nie ma tu nic do rzeczy. Oby tylko de realizacji na terenie
    Podkarpackiego doszło szybko.
  • 04.04.07, 00:05
    Prawda, tylko wariant południowego obejścia Jarosławia, Radymna nas ratuje.
  • Gość: voyto IP: 212.160.138.* 04.04.07, 08:42
    19 km autostrady w 2 lata nam Hiszpanie zbudują...W takim tempie do Przemyśla
    dotrze za jakieś 30 latek
  • Gość: rychu_z_zadupia IP: *.ultimo.pl 04.04.07, 13:29
    Pieprzysz waść SYYYKU.

    Jeśli ktoś z Niemiec będzie chciał przyjechać do Przemyśla, to dużo na tym
    skorzysta.

    Nawet jeśli A4 miałoby dociągnąć tylko do Rzeszowa, to już byłoby wspaniale.

    Czas podróży od granicy DE/PL do Przemyśla to ok 8-9 godzin ... Z czego Od
    granicy do Krakowa to 3 godziny ... pozostałe "do sześciu" to Kraków - Przemyśl.

    DOciągnięcie A4 Do rzeszowa mogłoby skrócić czas przejazdu przez całą Polskę do
    5 -6 H
  • Gość: rysiu_z_Klanu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 13:36
    Istotnym, że nie powiem, żywotnym jest aby autostrada przejeżdzała przez
    Przemyśl, najlepiej przez sam środek obok (czy też nad lub pod)mostem
    kolejowym, tego oczekuje cała rzesza róznych rysków, misków, zdzisków
    (oczywiście z Przemyśla). Co jednak będzie gdy trzeba za przejazd zapłacić?
    Wtedy zawsze można być tylko dumnym, ze mamy autostradę... i jeżdzić dalej
    starymi drogami
  • 04.04.07, 17:01
    Dalej niż do Tarnowa autostrada, jeśli miałaby być płatna
    jest nieopłacalna. Zbyt małe natężenie ruchu.
  • Gość: Bartek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 22:20
    Dajcie na luz, wypiliście coś dobrego? Zapodajcie i ja skosztuję. Autostrada do
    Przemyśla, Jarosławia, ba! Nawet do Rzeszowa! A może TGV, czyli coś na wzór
    francuskich kolei. Z Przemyśla do Gdyni w 1,5 godziny? No co, wczoraj Francuzi
    pobili rekord: pociagiem 568 km/h. Obudźcie się, to tylko Polska.
    Może za 50 lat to wszystko będzie, ale najpierw 2 222 kościół. Pozdrawiam
    fantastów.
  • Gość: voyto IP: *.chello.pl 04.04.07, 22:29
    z tymi kościołami to chyba przesadziłeś...Nie 2222 kościołów lecz 666
    kapliczek. Taki plan szalony prezydenta Chomy
  • Gość: rychu_z_zadupia IP: *.ultimo.pl 05.04.07, 10:23
    Mały ruch bo droga h..*(&^%&^ ... Jakby była dobra ... to i MEDYKA by odżyła
    (wymagałoby to zmian na medyce) ... Znam wiele osób, które chciałyby przez
    Przemyśl z zachodu jeździć do Lwowa (bo tam mają firmy, robią interesy) ... ale
    wolą Przez Warszawą na Hrebenne uderzyć - tam przynajmniej jak masz 50 dolarów w
    kieszeni jest cywilizowany przejazd ... i dojazd oczywiście dużo lepszy
  • Gość: marcin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 23:36
    I co z tego skoro nadal jesteśmy bardzo zacofani. Teraz stawia się na transport
    kolejowy, który jest szybszy, bezpieczniejszy i bardziej ekologiczny niż drogowy.
    My teraz bierzemy się za autostrady, a Europa za porządną kolej...
    Ale i tak dobrze, że jakąś tam autostradę mieć będziemy:-)
  • Gość: Blady Bronek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 20:53
    Nie uwierzę nim nie zobaczę ekip drogowych koło Przemyśla, Radymna czy gdzie by
    tam miała ta autostrada przebiegać. Już tyle razy to słyszałem że się chyba
    uodporniłem na tego typu obietnice.
  • Gość: FAJNY IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 06.04.07, 09:44
    To dziwne, ale najbardziej bliska jest mi wypowiedź "Rycha z zadupia". Dziwne,
    bo to zadupie jakoś tak brzydko brzmi, poza tym jest OK.

    W zasadzie tylko z jego słów można wywnioskować, że chłop korzysta z autostrad
    i wie, co jest na rzeczy i jakie są dobrodziejstwa autostrady. I wie, ile
    zdrowia kosztuje droga Kraków - Przemyśl. Inni mówią tylko o tym, ile Przemyśl
    może zyskać na autostradzie - ciekawe ile...

    Zupełnie nie rozumiem, po co przemyślanom autostrada w Przemyślu. Przecież ta
    projektowana będzie przebiegać między Żurawicą i Orłami - wjazd zaledwie 10 -
    12 km od Przemyśla. 15 minut jazdy do autostrady z centrum Przemyśla i za 7
    godzin jesteśmy na Autobahnie, następne 8 godzin i możemy sprawdzać swój
    francuski. Jeżeli mamy zmiennika za kierownicą, to za następnych 8 godzin
    możemy być w Hiszpanii.

    Do centrum Berlina z autostrady też się kilkanaście minut z maksymalną
    prędkością 50 km/h.

    A niby gdzie bliżej Przemyśla miałaby być autostrada? 20 metrów nad miastem, a
    może ze zjazdami na każde osiedle, bo przecież jesteśmy taką metropolią, że
    hej! A może przez centrum, z osobnym i obowiązkowym parkingiem przy
    magistracie, bo to przecież podnosi prestiż i rangę i napędzi tysiące turystów
    i miejsc pracy.

    Jeżeli zbudują autostradę z Krakowa do Tarnowa to już będzie super.
  • Gość: Imac IP: *.chello.pl 06.04.07, 17:45
    > Zupełnie nie rozumiem, po co przemyślanom autostrada w Przemyślu. Przecież ta
    > projektowana będzie przebiegać między Żurawicą i Orłami - wjazd zaledwie 10 -
    > 12 km od Przemyśla. 15 minut jazdy do autostrady z centrum Przemyśla i za 7
    > godzin jesteśmy na Autobahnie, następne 8 godzin i możemy sprawdzać swój
    > francuski. Jeżeli mamy zmiennika za kierownicą, to za następnych 8 godzin
    > możemy być w Hiszpanii.
    >
    > Do centrum Berlina z autostrady też się kilkanaście minut z maksymalną
    > prędkością 50 km/h.
    >
    > A niby gdzie bliżej Przemyśla miałaby być autostrada? 20 metrów nad miastem, a
    > może ze zjazdami na każde osiedle, bo przecież jesteśmy taką metropolią, że
    > hej! A może przez centrum, z osobnym i obowiązkowym parkingiem przy
    > magistracie, bo to przecież podnosi prestiż i rangę i napędzi tysiące turystów
    > i miejsc pracy.
    >
    > Jeżeli zbudują autostradę z Krakowa do Tarnowa to już będzie super.

    Bez urazy, ale jak widać nie masz pojęcia o czym mówisz. Poza tym nie odróżniasz
    postów ironiczno-cyniczno-zgryźliwych (o tym że niektórzy chcieliby autostrady w
    centrum) od pozostałych.
    To że autostrady nie będzie pomiędzy Żurawicą o Orłami wiadomo już od kilku lat,
    tak samo jak wiadomo, że nie będzie autostrady do Medyki, tylko do Korczowej.
    Za to są dwa warianty - jeden który zupełnie odsunie autostradę od miasta - bo
    miałaby omijać Jarosław i Radymno z daleka od północy, a drugi omijający te dwa
    miasta od południa i popierany ponoć przez władze województwa. Ten drugi jest
    według mnie i Rycha (z Przemyśla) szansą na to, że do Przemyśla będzie wygodny
    dojazd. Ponieważ nic nie jest jeszcze na 100% pewne, to należy cały czasu czuwać
    nad procesem decyzyjnym, aby nie dopuścić do zmian.
    Więc to co piszesz, że ktoś chciałby autostrady bliżej niż Orły/Żurawica jest
    wierutną bzdurą i świadczy o twojej słabej orientacji w sprawie.
    Poza tym, zapewne wszyscy zgodzą się z tym, że autostrada do Tarnowa jest
    przydatna. Tylko, że niektórzy patrzą dalej, chcą widzieć perspektywę na wiele
    lat w przód i zastanawiają się, że jak już ukończona zostanie sieć autostrad, to
    odległość 30 km od miasta zapewnia dogodną komunikację, a odległość 50 km i
    odseparowanie Jarosławiem niekoniecznie takie korzyści przyniesie.
    Podobnie jak to, że fakt, że w tej chwili raczej nie stać mnie na korzystanie z
    płatnych autostrad nie zmienia faktu, że chciałbym żeby moje miasto dostęp do
    takiej autostrady miało i nie znalazło się nagle na całkowitym uboczu od ważnych
    szlaków komunikacyjnych.
    Posty w stylu "nie stać mnie, jest za drogo, więc po co to komu" świadczą o
    umiejętności niedostrzegania niczego poza czubkiem własnego nosa.
  • Gość: Fajny IP: *.eranet.pl 07.04.07, 08:00
    Ty Imac, jak widzę, też nie odróżniasz postów ironicznych - żartobliwych. Mnie
    akurat stać na jeżdżenie płatnymi autostradami i często to robię. Jeżeli pędzę
    do Hiszpanii, to po drodze mam gdzieś takie powiatowe miasteczka wielkości
    Przemyśla. Podejrzewam, że większość kierowców, którzy będą jechać na Ukrainę,
    również nie zwróci uwagi na Przemyśl.
    W jednym masz rację, autostrada nie będzie przebiegać między Żurawicą i
    Orłami,lecz między Żurawica i Radymną, a więc z Twojej ukochanej południowej
    strony.
    W pozostałych sprawach to właśnie Ty patrzysz na czubek własnego, przemyskiego
    nosa.
  • Gość: Imac IP: *.chello.pl 07.04.07, 15:38
    > Ty Imac, jak widzę, też nie odróżniasz postów ironicznych - żartobliwych.

    Że niby gdzie dałeś tego przykład?

    > Mnie
    > akurat stać na jeżdżenie płatnymi autostradami i często to robię. Jeżeli pędzę
    > do Hiszpanii, to po drodze mam gdzieś takie powiatowe miasteczka wielkości
    > Przemyśla. Podejrzewam, że większość kierowców, którzy będą jechać na Ukrainę,
    > również nie zwróci uwagi na Przemyśl.

    No i co z tego? Uwaga była skierowana do osób twierdzących, że skoro ich nie
    stać to nie jest to nikomu potrzebne.
    To że ty masz gdzieś takie "powiatowe miasteczka" jeszcze nie znaczy, że wszyscy
    mają mieć je gdzieś. Autostrady mają łączyć ze sobą ważniejsze miasta, służyć
    także mieszkańcom a nie być prostymi strzałami północ-południe i wschód-zachód,
    gdzie nikt się nawet nie zatrzyma.

    > W jednym masz rację, autostrada nie będzie przebiegać między Żurawicą i
    > Orłami,lecz między Żurawica i Radymną, a więc z Twojej ukochanej południowej
    > strony.

    RadymeEM. I znów pleciesz bzdury, bo jeszcze wcale nie jest to takie pewne.

    > W pozostałych sprawach to właśnie Ty patrzysz na czubek własnego, przemyskiego
    > nosa.

    Np. w jakich? I gdzie?
    Ja patrzę na czubek mojego przemyskiego nosa, bo chcę by autostrada była
    możliwie blisko miasta, a ty patrzysz na czubek swojego międzynarodowego,
    światowego nosa i przekonujesz, że to nie ma żadnego znaczenia. Dziwnym trafem
    jesteśmy na forum "Przemyśl". Farsa.

  • Gość: rychu_z_zadupia IP: *.centertel.pl 07.04.07, 13:40
    Nawet gdyby A4 przebiegało max do Rzeszowa - będzie idealnie.

    Podniecacie się wszyscy jak kura ozonem ... Psia wasza mać była. A4 nie ma
    służyć do dojazdów do pracy dla bandy bubków z Podkarpacia, głównym jej celem to
    usprawnienie przejazdów długodystansowych ... To, że banda popierdółek z
    Przemyśla, i innych Orłów ucierpi nikomu nie przeszkadza, oprócz
    "zainteresowanych" znaczy się zakompleksionych buraków z małych wioch, którzy
    chcieliby AUTOSTRADY na kopiec tatarski, na kopcu lotnisko dla boingów,tarczę
    antyrakietową na przekaźniku, metro, i tramwaje w mieście, gdzie nie jest to ani
    możliwe technicznie, ani uzasadnione ekonomicznie.

    Skończcie skomleć, bo to czy A4 przebiegnie północą CZY południem nie ma żadnego
    znaczenia dla przemyśla, ma znaczenie dla tych, co mają ziemie do opchnięcia pod
    budowę.
  • Gość: Imac IP: *.chello.pl 07.04.07, 15:57
    > Nawet gdyby A4 przebiegało max do Rzeszowa - będzie idealnie.

    Czy ktoś mówił, że to niedobrze?

    > Podniecacie się wszyscy jak kura ozonem ... Psia wasza mać była. A4 nie ma
    > służyć do dojazdów do pracy dla bandy bubków z Podkarpacia, głównym jej celem t
    > o
    > usprawnienie przejazdów długodystansowych ...

    Tak oczywiście, autostrada ma służyć przejazdom Francja, Hiszpania, Niemcy -
    Ukraina, po co mieszkańcom regionów jakaś tam autostrada? Niech będzie prosta
    jak strzała i omija wszystkie miasta - być może kierowcy nie zauważą, że są w
    Polsce.
    Oczywiście w Niemczech lokalni wcale nie jeżdżą autostradami i wcale nie jeżdżą
    nimi do pracy, prawda?
    I dlaczego większość miast zabiega o to, by znaleźć się w strefie oddziaływania
    ekonomicznego autostrad? Widocznie wszystko to są głupcy, a Ty jesteś jedynym
    mędrcem.

    > To, że banda popierdółek z
    > Przemyśla, i innych Orłów ucierpi nikomu nie przeszkadza, oprócz
    > "zainteresowanych" znaczy się zakompleksionych buraków z małych wioch, którzy
    > chcieliby AUTOSTRADY na kopiec tatarski, na kopcu lotnisko dla boingów,tarczę
    > antyrakietową na przekaźniku, metro, i tramwaje w mieście, gdzie nie jest to an
    > i
    > możliwe technicznie, ani uzasadnione ekonomicznie.

    Tym się właśnie różnimy, że dla mnie i części osób - nawet o bardzo różnych
    poglądach - to, że "banda pierdółek z Przemyśla ucierpi" jest ważne, bo jesteśmy
    stąd i zależy nam na rozwoju i stworzeniu dobrych warunków dla tego miasta.
    Twoje żenujące wypisy o tym jak to ludzie chcą metra, albo autostrady na kopiec
    świadczą o tym, o czym napisałem już wcześniej - całkowitym braku dystansu do
    tego co czytasz, w tym także do postów mających charakter satyryczno-żartobliwy.

    > Skończcie skomleć, bo to czy A4 przebiegnie północą CZY południem nie ma żadnego
    > znaczenia dla przemyśla, ma znaczenie dla tych, co mają ziemie do opchnięcia
    > pod budowę.

    Sam skończ skomleć. Skoro temat Cię nie interesuje, ani przyszłość tego miasta
    także, to po jakiego .... tu przychodzisz?
    To nic, że wiele osób wykazało, że ma to ogromne znaczenie, to nic że istnieją
    opracowania na ten temat, że można wyliczyć strefę oddziaływania ekonomicznego
    autostrad - Ty wiesz swoje. Być może dlatego, że nikomu według Ciebie nie
    przeszkadza, że "banda pierdółek z Przemyśla ucierpi". Tylko co Ty tu robisz,
    chcesz przekonywać, że mamy zgodzić się na odsunięcie autostrady kawał za
    Jarosław, bo dla takich jak Ty "światowców" to nie ma żadnego znaczenia?
  • Gość: Fajny IP: *.eranet.pl 08.04.07, 09:52
    Znowu podoba mi się wpis Rycha z zadupia, a Imac w swoim lokalnym patriotyźmie
    zatraca wszelkie granice przyzwoitości. Wypomina mi, że źle odmieniłem Radymno,
    a sam pisze "RadymeEM". Oj, Imac, zaniedbujesz się.

    Według mnie, Imacu, masz sporo teoretycznej wiedzy (mam nadzieję, że nie z
    biuletynów PiS lub jednej z tych zawodowych uczelni przemyskich), a zero
    praktyki. Niemcy dojeżdżają do pracy autostradami, ale... statystycznie każdy
    Niemiec dojeżdża do pracy ok. 50 - 70 km - codziennie!!! poza tym w Niemczech
    autostrady są bezpłatne (a u nas docelowo mają być płatne). Francuzi nie
    dojeżdżają autostradami do pracy, bo tam autostrady są drogie, choć tańsze niż
    w Polsce. Francuzi mają doskonałe drogi bezpłatne, niemal równoległe do
    autostrad. Bo taka droga za friko jest warunkiem zbudowania płatnej autostrady.
    I takimi drogami dojeżdżają do roboty.

    Autostrada przyczynia się do rozwoju regionu (tu: Podkarpackie) a nie
    konkretnego miasta czy wioski. Czy Imacu według Ciebie mieszkańcy Wierzbnej pod
    Przeworskiem już mają szykować konta na przyszłe kokosy. U nich autosrada
    kiedyś na pewno będzie.

    Imacu, wychodzi z Ciebie przemyski prowincjonalizm. Kiedyś, wiele lat temu,
    wróciłem z jakiś wspólnych wakacji z rodzicami w zgniłej, kapitalistycznej
    Francji. I jak to kilkuletni gó..arz mówię kumplom jak tam fajnie, kolorowo, a
    jak w naszym PRL do doopy, szaro itd. A ten do mnie, że właśnie w PRL jest
    fajnie i bogato, a we Francji bida z nędzą, bogaci panowie i bezrobotni. On tam
    nie był, ale mówił mu to jego ojciec, który też w zgniłym kapitaliźmie nigdy
    nie był, ale nie potrzebuje tam być, bo może to sobie wybrazić. Taki Imacu Ty
    jesteś.

    Mówiąc o przemyskim czybku nosa, chciałem Ci zwrócić uwagę, że nie wszyscy
    muszą być jak kolega Gosiewski, który buduje stację kolejową gdzie chce.

    I jeszcze jedno do Imaca. Właśnie wczoraj autostradami jechałem z Przemyśla do
    Zgorzelca, do rodziny na święta. I wiesz co, od samej granicy niemieckiej są
    drogowskazy, na których jako kierunki podano Katowice, Kraków, KORCZOWA. A
    gdzie Przemyśl? Imacu działaj!!!

    Piszę na przemyskim forum, bo mieszkam w Przemyślu, ale nie jestem zaślepionym,
    prowincjonalnym patriotą, który chce autostrady, lotniska w Krajnej a najlepiej
    to powrotu małych województw. Oleju w głowie - jak mawiał mój dziadek. O
    proszę, jestem 700 km od Przemyśla i piszę sobie na przemyskim forum. Kapujesz
    Imacu?
  • Gość: logik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 12:43
    Widzę, że nie masz pojęcia o czym piszesz a tutaj prosty przykład: jeżeli
    STATYstycznie Niemiec dojeżdza do pracy 50-60 km to wynika z tego ,że musi
    rzeczywiście dojeżdzać ok 130 km. Nie pracowałem w Niemczech ale wydaje mi się,
    że nie jest to tak duży kraj jak np. USA i dlatego coś mi nie pasi
  • Gość: starski IP: *.mcon.pl 08.04.07, 13:40
    Podziwiam Imaca za to, ze potrafi sensownie odpowiadac na glupawe posty.
  • Gość: Imac IP: *.chello.pl 08.04.07, 18:05
    > Znowu podoba mi się wpis Rycha z zadupia, a Imac w swoim lokalnym patriotyźmie
    > zatraca wszelkie granice przyzwoitości. Wypomina mi, że źle odmieniłem Radymno,
    > a sam pisze "RadymeEM". Oj, Imac, zaniedbujesz się.

    Pominięcie jednej litery jest błędem innej kategorii, niż nieprawidłowa odmiana
    nazwy (pobliskiej) miejscowości, więc daruj sobie uwagi o zaniedbywaniu - kto
    zechce i tak wyciągnie wnioski.

    Twoje rozważania o Niemcach i Francuzach dojeżdżających do pracy prowadzą do
    wniosku ( o ile jestem w stanie prawidłowo wnioskować w swoim "zaślepieniu") że
    w Polsce, w przeciwieństwie do Niemiec, autostrady mają służyć wyłącznie do
    tranzytu.
    Tylko, że u nas nie ma automatycznego wymogu by obok autostrady powstawały owe
    "dobre drogi publiczne", dziwne prawda?

    > Autostrada przyczynia się do rozwoju regionu (tu: Podkarpackie) a nie
    > konkretnego miasta czy wioski.

    Dziwi mnie, że można nie dostrzegać podstawowej prawidłowości - że do jednych
    miast jest bliżej, a do innych dalej. Punkt położony przy autostradzie ma
    większe szanse na rozwój, niż punkt położony 50 km od autostrady. Oczywiście,
    jeśli będziesz jechał do cioci na imieniny, to nie będzie miało większego
    znaczenia, ale jeśli będziesz inwestorem to oczywiste jest, że działka położona
    20 km od autostrady jest lepszą działką, niż ta położona 60 km od niej i
    wymagająca uciążliwego dojazdu drogą lokalną.

    > Czy Imacu według Ciebie mieszkańcy Wierzbnej
    > pod
    > Przeworskiem już mają szykować konta na przyszłe kokosy. U nich autosrada
    > kiedyś na pewno będzie.

    A czy według Ciebie mieszkańcy Wierzbnej skorzystają z autostrady dokładnie w
    takim samym stopniu jak mieszkańcy Birczy?
    Bo moim zdaniem, jeśli Wierzbna zaoferuje dobrze przygotowane działki
    inwestycyjne i takie same działki zaoferuje Bircza, to sprawa jest bardziej niż
    oczywista. Pomijając już aspekty zatrudnienia w punktach obsługi podróżnych -
    barach, stacjach benzynowych, serwisowych czy motelach, o których jako stały
    bywalec autostrad powinieneś wiedzieć.

    > Imacu, wychodzi z Ciebie przemyski prowincjonalizm. Kiedyś, wiele lat temu,
    > wróciłem z jakiś wspólnych wakacji z rodzicami w zgniłej, kapitalistycznej
    > Francji. I jak to kilkuletni gó..arz mówię kumplom jak tam fajnie, kolorowo, a
    > jak w naszym PRL do doopy, szaro itd. A ten do mnie, że właśnie w PRL jest
    > fajnie i bogato, a we Francji bida z nędzą, bogaci panowie i bezrobotni. On
    > tam
    > nie był, ale mówił mu to jego ojciec, który też w zgniłym kapitaliźmie nigdy
    > nie był, ale nie potrzebuje tam być, bo może to sobie wybrazić. Taki Imacu Ty
    > jesteś.

    Sugerujesz wybitną wiedzę i światowe obycie - Ty byłeś, wiesz lepiej. Wiesz jak
    to autostrady służą wyłącznie tranzytowi (najlepiej międzynarodowemu), wiesz jak
    nie wpływają (wcale!) na rozwój miast. A, że ma się to nijak do ogólnie
    dostępnej wiedzy - to nie ma żadnego znaczenia. Popadasz w samouwielbienie,
    zupełnie tak, jak gdyby nikt nigdy nie był we Francji, we Włoszech czy nie
    jeździł niemieckimi autostradami. Zapewne wyciągnąłeś wniosek, że skoro
    napisałem, że polskie autostrady są dla mnie za drogie, to znaczy, że nigdy nie
    byłem poza granicami Polski? Cały ten wywód służy wyłącznie temu "Ty byłeś, więc
    wiesz, a reszta ma pojęcie jak Twoi koledzy o Francji w okresie PRL". Zostawię
    to bez komentarza, bo grzeszysz pewnością siebie, co jak zawsze okazuje się
    zgubne w skutkach.

    > Mówiąc o przemyskim czybku nosa, chciałem Ci zwrócić uwagę, że nie wszyscy
    > muszą być jak kolega Gosiewski, który buduje stację kolejową gdzie chce.

    To już żenująca argumentacja.
    Po pierwsze: gdybyś był tak obyty, to wiedziałbyś, że zarówno TGV jak zwłaszcza
    niemieckie ICE zatrzymują się w miastach wielkości Włoszczowej - oczywiście nie
    wszystkie, ale np. jeden z pociągów porannych i jeden z wieczornych (tak jest
    teraz we Włoszczowej). Mało kto (z osób interesujących się koleją) kwestionował
    budowę stacji we Włoszczowej, a za to powszechnie wyszydzany był sposób, a nie
    cel jej powstania - w wyniku politycznych nacisków posła Gosiewskiego.
    Po drugie: jeśli ktoś porównuje naciski polityczne na budowę prowincjonalnej
    stacyjki kolejowej, z troską o to, by autostrada przebiegała możliwie blisko
    Przemyśla, co zostało oficjalnie przyjęte przez sejmik województwa, gdzie do
    południowych okolic Radymna od lat(!) jest zarezerwowany pas pod tą inwestycję
    (do tego momentu stary i nowy przebieg A4 jest zbieżny) to świadczy tylko o
    ogromnej dozie ignorancji wobec faktów.

    > I jeszcze jedno do Imaca. Właśnie wczoraj autostradami jechałem z Przemyśla do
    > Zgorzelca, do rodziny na święta. I wiesz co, od samej granicy niemieckiej są
    > drogowskazy, na których jako kierunki podano Katowice, Kraków, KORCZOWA. A
    > gdzie Przemyśl? Imacu działaj!!!

    Nie bądź śmieszny. Przemyśl nie leży już przy przy drodze krajowej nr 4, więc
    skąd ma się wziąć drogowskaz?
    Tylko, że jeszcze kilka lat temu leżał przy niej i drogowskazy były - widocznie
    dla wielu ludzi - w tym podobnych do Ciebie, takie rzeczy nie miały większego
    znaczenia.
    Jak to jest, że jeszcze jakiś czas temu aż tyle głównych dróg nie prowadziło
    przez Rzeszów, a teraz prowadzi? Jak to jest, że wszystkie planowane drogi
    przecinające Podkarpackie będą prowadziły przez Rzeszów? Jak to jest, że jeszcze
    15 lat temu Rzeszowa nie było na drogowskazach w tak wielu miejscach jak
    obecnie, a teraz jest dosłownie wszędzie?
    Jak to jest, że Przemyśl leżał przy drodze nr 4, a teraz leży przy jakże
    istotnej w skali Polski drodze "Lipnik - Przemyśl" i "Zator- Medyka"
    Czy myślisz, że to przypadek? Otóż nie - ktoś o to zadbał. Wszystko można
    zarzucić Rzeszowowi, ale nie brak patriotyzmu lokalnego. Właśnie dlatego, że tam
    władze zabiegają o tak śmieszne i nieistotne rzeczy jak obecność na
    drogowskazach i dla nikogo nie jest to synonimem myślenia prowincjonalnego, lecz
    troską o przyszłość.
    Kiedy to 80 tysięczne wtedy miasto budowało sobie potężną obwodnicę, to w
    Przemyślu się wyśmiewano. Jak mówiono, że będą latać samoloty z Rzeszowa do
    Nowego Jorku, to nikt nie wierzył i podobni do Ciebie, tylko kilka lat temu
    śmiali się z tego.
    W Niemczech z powodzeniem funkcjonują lotniska dla małych samolotów, ale dla
    Ciebie sprawa lotniska w Krajnej jest śmieszna, tak jak wiele lat temu dla
    podobnych do Ciebie śmieszna była sprawa Jasionki.

    Nie potrafisz nawet pomyśleć trochę bardziej perspektywicznie - że w biegu
    dziejów sieć drożna zawsze zmieniała się i zawsze była wyznacznikiem rangi
    danego miasta. I że podlegało to decyzjom ekonomicznym, ale także właśnie
    "politycznym". Główny szlak handlowy przechodził przez Przemyśl, a potem, w
    czasie upadku, zaczął omijać miasto daleko od północy, w czasach twierdzy, kiedy
    ranga miasta wzrosła, znów zaczął prowadzić na południe. Kiedy budowano kolej
    Kraków - Lwów to też mógł ktoś powiedzieć, że lepiej żeby wiodła prosto, a do
    Przemyśla to można dojechać z Jarosławia dorożką. Ale zainwestowano i cała trasa
    prowadzi ogromnym łukiem na południe. Sandomierz, Wiślica, Sieradz - to też były
    miasta przez które wiodły niegdyś najważniejsze szlaki handlowe, a potem zaczęły
    je omijać, kiedy miasta te bezpowrotnie straciły dawny status i dawną rolę.
    Nawet w mikroskali, największą katastrofą dla Leska i przyczyną wzrostu Sanoka i
    konkurencyjnych Ustrzyk Dolnych był fakt, że w tamtych czasach - kiedy kolej
    ogromnie wpływała na rozwój miast, ówczesny właściciel Leska nie chciał zgodzić
    się na zniszczenie swoich ogromnych ogrodów i sprawił że linia kolejowa ominęła
    miasto z daleka, a Lesko straciło swoją szansę.

    > Piszę na przemyskim forum, bo mieszkam w Przemyślu, ale nie jestem zaślepionym,
    > prowincjonalnym patriotą, który chce autostrady, lotniska w Krajnej a >
    najlepiej
    > to powrotu małych województw. Oleju w głowie - jak mawiał mój dziadek

    O małych województwach nie wypowiada
  • Gość: Imac IP: *.chello.pl 08.04.07, 18:08
    Ciąg dalszy...

    O małych województwach nie wypowiadałem się, więc pomyliłeś adresy.
    Ale zawsze w zdumienie wprowadzają mnie ludzie, dla których wysuwanie rozsądnych
    żądań, czy też chęć egzekwowania wydanych obietnic i deklaracji jest czymś
    śmiesznym i niegodnym, synonimem "zaślepionego, prowincjonalnego patriotyzmu".
    Zdumiewa mnie, że można się uważać za niezaślepionego i nieprowincjonalnego
    patriotę i uważać że w XXI wieku autostrada nie ma żadnego wpływu na rozwój
    miast, albo że idea lotniska w dobie rozwoju mikrolotnisk jest czymś śmiesznym.
    W Twoim (cieżkim - nie lubię odniesień ad personam, ale skoro sam zacząłeś
    wysnuwać liczne wnioski o mnie...) przypadku pozorna "światowość" owocuje
    zupełną ignorancją i brakiem zrozumienia wobec podstawowych czynników
    współczesnego rozwoju miast.
  • Gość: Fajny IP: *.eranet.pl 09.04.07, 08:32
    Och, jak miło rano otworzyć komputer i zobaczyć, że np. taki Imac przepisuje
    podręczniki na forum "wobec podstawowych czynników współczesnego rozwoju
    miast" - nie wkuwaj tak teorii, bo w praktyce współczesny rozwój miast wygląda
    zupełnie inaczej. Kto ma wujka w PiS (dawniej SLD), ten ma na rozwój.
    Wystarczyło, że Rzeszów ma czerwonego prezydenta, a już mają kłopoty z
    powiększaniem się, bo ich PiS blokuje.

    Co do Włoszczowej, to o jakich kolejowych specach mówiłeś? Bo chyba nie tych z
    PKP i spółek powiązanych. Poczekajmy, jak za kilka lat PiS przestanie rządzić,
    a w takich spółkach jak PKP zostaną wymienione kadry. Co wtedy powiedzą o
    Włoszczowej? Wiesz, że najwięcej energii zużywane jest na zatrzymanie i
    ruszenie składu? Bezsensowne w przypadu Włoszczowej.

    Fajnie by mi było, gdyby ziściły się marzenia Imaca i autostrada biegła tuż
    obok Przemyśla. Po 2 minutach jazdy ze swojego domu byłbym już na autostradzie.
    Żyć, nie umierać. I wiem, że naciskami politycznymi możnaby coś takiego z
    łatwością zrobić. Ale znamienne, że nawet politycy z Przemyśla, z lewa i prawa,
    w tym ten Wasz PiS-owski Kuchciński, nie zabiegają o autostradę do Przemyśla.
    Dlaczego?

    Co do statystycznego Niemca, to rzeczywiście, 70 km wypada na statystycznego,
    bo na rzeczywiście dojeżdżającego daje 130 a może więcej. I to jest prawda. Ile
    osób dojeżdża codziennie do roboty z Przemyśla do Rzeszowa - 2 razy 90 km,
    jeszcze więcej codziennie z Łodzi do Warszawy 2 razy 150 km. Tylko ,że Niemiec
    szybciej pokona 130 km niż np. taki mieszkaniec Rybotycz, który jedzie do pracy
    do Przemyśla.

    Co tam jeszcze Imac pisałeś? O Wierzbnej i o powstawaniu mnóstwa hoteli,
    restauracji, serwisów i że ja to powinienem wiedzieć. I wiem! U nas to się
    nazywa MOP - Miejsce Obsługi Podróżnych. Najczęściej jest to miejsce, gdzie
    można się po prostu zatrzymać, odpocząć i coś zjeść - stoliki, krzesełka,
    bezpieczny parking, wc i specjalne miejsca do przewijania niemowląt, co nawet u
    Niemców jest rzadkością.

    Tylko, że... znowu teoria mija się z praktyką. W teorii są to dziesiątki
    serwisów, restauracji, hoteli itp. W praktyce np. na płatnej autostradzie
    Kraków - Katowice są tylko dwa mini MOPy i dwie stacje benzynowe, no i bramki.
    Jeszcze gorzej jest na autostradzie Katowice - Wrocław. Jej spora część jest
    dostępna od dłuższego czasu, ale na palcach obu rąk można policzć stacje
    benynowe, a hoteli i restauracji lepiej nie liczyć, bo nie ma co liczyć.

    Ktoś kto się wpakował w Śląsk z połową baku, ten najlepiej wie, jak najpierw
    zaciskał pięści, bo przez 150 km autostrady nie było żdnej stacji benzynowej, a
    potem pod Wrocławiem płacił 50 gr więcej za litr.

    To, że nie jestem zwolennikiem autostrady do Przemyśla, nie znaczy, że nie
    znam "podstawowych czynników współczesnego rozwoju miast" i że nie wiem, że
    autostrady wpływają na rozwój miast - Imac przestań stosować retorykę PiS. Ja
    też (piszę też, bo z wpisów Imaca widać, że on też) studiowałem ekonomię.
    Skończyłem wprawdzie 7 lat temu i to w Warszawie (podbijając statystykę
    dojazdów do szkoły), a nie w Przemyślu lub Rzeszowie, dlatego na pewne sprawy
    patrzę w skali makro. (Tak na marginesie Warszawa nie ma autostrady).
    Autostrada pod Radymnem w takim samym stopniu wpłynie na rozwój Przemyśla, jak
    autostrada obok Żurawicy - no bo chyba, na litość boską - nikt nie chce
    autostrady do samego Przemyśla!!! Dobra obwodnica nam wystarczy.

    Wymóg zapewnienia alternatywnej drogi bezpłatnej jest warunkiem uruchomienia
    płatnej autostrady - to od dawna zasada w UE, czyli również u nas. Mało tego -
    kierowcę trzeba zawczasu poinformować (znakami), że za ileś tam km będzie już
    tylko płatna szosa, ale jak skręci tu i tu, pojedzie za friko.

    I nie śmiej się z Birczy, że jak zaoferują tereny pod inwestycje, to nikt się
    nie skusi, tylko rzucą się na Wierzbną. Oni mają mocne forum birczańskie i
    jakiś tamtejszy Imac też może zażądać autostrady do Birczy, bo kto będzie
    przeciwnikiem, ten nie zna "podstawowych czynników współczesnego rozwoju
    miast". Nawet jeżeli Bircza miastem nie jest.
  • Gość: Fajny IP: *.eranet.pl 09.04.07, 08:38
    Śniadanie Wielkanocne się opóźni - kolejki przed łazienką - więc jeszcze jedno
    mogę wtrącić: Imac napisałeś gdzieś tam wyżej, że autostardy mają łączyć
    WAŻNIEJSZE miasta. To prawda, ale wyludniający się od 15 lat Przemyśl nie jest
    WAŻNIEJSZYM miastem.

    Nawet Niemcy o tym wiedzieli, gdy 60 lat temu próbowali budować autostradę do
    Lwowa - pod Radymnem!!! A w tych latach Przemyśl był o wiele znaczniejszy niż
    teraz.
  • Gość: De.De. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 10:09
    Dawno nie zagladalem na te forum, dzis przeczytalem dyskusje na temat
    autostrady nie moge uwierzyc, ze mozna byc takim slepecem jak fajny. Argumenty
    jakie przytacza na obrone swoich bzdurnych tez sa tak bezsensowne, ze az mnie
    powalaja.Najgorsze w tym wszystkim jest ( jesli jest to prawda) ze jest on z
    Przemysla.
  • Gość: Imac IP: *.chello.pl 09.04.07, 18:48
    > mogę wtrącić: Imac napisałeś gdzieś tam wyżej, że autostardy mają łączyć
    > WAŻNIEJSZE miasta. To prawda, ale wyludniający się od 15 lat Przemyśl nie jest
    > WAŻNIEJSZYM miastem.


    W skali regionu podkarpackiego wciąż jest znaczącym miastem. Zabawne, że
    niektórzy tak łatwo godzą się na tą "utratę znaczenia" i co więcej, używają jej
    w argumentacji prowadzącej do zaniechania działań, które mogłyby tej "utracie
    znaczenia" częściowo zapobiec, i które niepodjęte, prowadzą do dalszej degradacji.
  • Gość: Imac IP: *.chello.pl 09.04.07, 18:40
    Ignorancja wobec faktów kwitnie. Mam wrażenie, że polemizujesz aby polemizować,
    bo argumenty się skończyły.

    > Co do Włoszczowej, to o jakich kolejowych specach mówiłeś? Bo chyba nie tych z
    > PKP i spółek powiązanych. Poczekajmy, jak za kilka lat PiS przestanie rządzić,
    > a w takich spółkach jak PKP zostaną wymienione kadry. Co wtedy powiedzą
    > Włoszczowej? Wiesz, że najwięcej energii zużywane jest na zatrzymanie i
    > ruszenie składu? Bezsensowne w przypadu Włoszczowej.

    Widocznie Niemcy zużywający cenną energię na zatrzymywanie pędzących ICE nie
    znają się ani na kolei, ani na rachunku ekonomicznym. W komunikacji publicznej i
    zbiorowej rachunek ekonomiczny nie zawsze jest najważniejszy, jest jeszcze dobro
    społeczne, o czym Niemcy doskonale wiedzą.

    > Fajnie by mi było, gdyby ziściły się marzenia Imaca i autostrada biegła tuż
    > obok Przemyśla. Po 2 minutach jazdy ze swojego domu byłbym już na
    > autostradzie.
    > Żyć, nie umierać. I wiem, że naciskami politycznymi możnaby coś takiego z
    > łatwością zrobić. Ale znamienne, że nawet politycy z Przemyśla, z lewa i
    > prawa,
    > w tym ten Wasz PiS-owski Kuchciński, nie zabiegają o autostradę do Przemyśla.
    > Dlaczego?

    Znów się mylisz. Autostrada A4 od lat była planowana przez Przemyśl. A że
    pobiegnie przez Korczową to jest efekt uzgodnień międzyrządowych na linii Polska
    - Ukraina i przede wszystkim uwzględnienia postulatów strony ukraińskiej. Więc
    jest to zupełnie niezależne od bieżącej, a tym bardziej lokalnej polityki i nie
    podlega jakimkolwiek zmianom.
    Stosujesz starą jak świat metodę polegającą na celowym wyolbrzymieniu
    istniejących postulatów w celu ich ośmieszenia.
    Bo przecież wszyscy wiedzą, że sprawa jest przegrana i nikt nie domaga się
    autostrady do Przemyśla. Jedyne na czym nam zależy, to by władze województwa
    dotrzymały danego słowa i autostrada mijała Jarosław i Radymno od południa bo to
    stwarza dogodniejsze warunki komunikacyjne dla Przemyśla i wykorzystuje
    istniejący i zarezerwowany od lat pas na tą drogę. Istnieje jeszcze wariant w
    którym niemal idealnie prosta autostrada mija Jarosław i Radymno daleko od
    północy, który odsuwa autostradę zbyt daleko. I to wszystko.
    Oskarżasz mnie o pisowską retorykę, a sam dowolnie manipulujesz faktami.

    A propos MOP-ów, powinieneś chyba wiedzieć, że większość polskich autostrad jest
    niedokończona. Nie ma mop-ów, nie ma wymaganych telefonów alarmowych i jeszcze
    wielu innych, co nie znaczy wcale, że nie powstaną.

    > To, że nie jestem zwolennikiem autostrady do Przemyśla, nie znaczy, że nie
    > znam "podstawowych czynników współczesnego rozwoju miast" i że nie wiem, że
    > autostrady wpływają na rozwój miast - Imac przestań stosować retorykę PiS. Ja
    > też (piszę też, bo z wpisów Imaca widać, że on też) studiowałem ekonomię.
    > Skończyłem wprawdzie 7 lat temu i to w Warszawie (podbijając statystykę
    > dojazdów do szkoły), a nie w Przemyślu lub Rzeszowie, dlatego na pewne sprawy
    > patrzę w skali makro. (Tak na marginesie Warszawa nie ma autostrady).
    > Autostrada pod Radymnem w takim samym stopniu wpłynie na rozwój Przemyśla, jak
    > autostrada obok Żurawicy - no bo chyba, na litość boską - nikt nie chce
    > autostrady do samego Przemyśla!!! Dobra obwodnica nam wystarczy.

    Gubi Cię pewność siebie i wyciągasz złe wnioski - widać ekonomia nie pomogła.
    Najśmieszniejsze jest to, że mojemu rzekomo lokalnemu spojrzeniu przeciwstawiasz
    swoje obycie płynące ze studiów w Warszawie. Ponieważ forum nie służy do tego,
    nie chce mi się uzewnętrzniać, ani robić wypisów z życia prywatnego, tym
    bardziej że pisuję w tym miejscu od kilku lat. Ale powinieneś zwrócić uwagę na
    moje IP, nie słyszałem by chello/upc oferowało swoje usługi w Przemyślu czy w
    Rzeszowie.
    Najzabawniejsze jest jednak to, jak polemizujesz z duchami, pisząc że autostrada
    pod Radymnem jest tak samo efektywna jak pod Żurawicą i że wystarczy nam dobra
    obwodnica. Tylko, że nikt z tym nie polemizował, bo jak napisałem, sprawa jest
    przesądzona. W pierwszym poście napisałem wyraźnie, że chodzi o to, czy
    autostrada będzie POD Radymnem, czy kawał na północ od Radymna, co dla mnie
    stwarza znaczącą różnicę i co było by sprzeczne z wcześniej złożonymi
    obietnicami i deklaracjami. Bo jest różnica pomiędzy zjazdem z autostrady,
    koniecznością ominięcia Jarosławia, następnie ominięcia Radymna i dojazdem do
    Przemyśla, a pomiędzy zjazdem z autostrady pod samym Radymnem, skąd do Przemyśla
    jest prosty i wygodny dojazd.

    > Wymóg zapewnienia alternatywnej drogi bezpłatnej jest warunkiem uruchomienia
    > płatnej autostrady - to od dawna zasada w UE, czyli również u nas. Mało tego -
    > kierowcę trzeba zawczasu poinformować (znakami), że za ileś tam km będzie już
    > tylko płatna szosa, ale jak skręci tu i tu, pojedzie za friko.

    Jedne argumenty podważasz pisząc, że założenia prawne radykalnie odbiegają od
    życia, podczas kiedy w innych ściśle trzymasz się tych założeń. Zdecyduj się.

    Do absolutnie demagogicznego ostatniego akapitu nie odniosę się. Jeśli ktoś nie
    odnosi się do argumentów, a stosuje demagogiczne chwyty, to nie zasłużył na
    polemikę. Pytanie czy cenniejsza jest działka inwestycyjna pod Wierzbną czy pod
    Birczą zbyłeś, obracając całą sprawę w groteskę.

    p.s. A2 do Warszawy się zbliża. Może nie zauważyłeś, ale kończy się już w
    Strykowie pod Łodzią i brakuje jednego odcinka Stryków - Konotopa pod Warszawą.
    Może nie słyszałeś (ta strata kontaktu z alma mater), ale trwają zaawansowane
    prace nad północną obwodnicą Warszawy przez Bemowo i południową - z tunelem
    przez Ursynów - obie mają właśnie rozprowadzać ruch z autostrady.
  • Gość: rychu_z_zadupia IP: *.centertel.pl 10.04.07, 16:44
    > zupełną ignorancją i brakiem zrozumienia wobec podstawowych czynników
    > współczesnego rozwoju miast.


    Bądź tak miły, i opowiedz mi, nieświadomemu, w jaki sposób autostrada miałaby
    wpłynąć na rozwój Przemyśla ???

    IMHO wpłynie bardziej na rozwój Krakowa, Katowic, Wrocławia etc ... a to
    dlatego, że np przedstawiciele handlowi będą mieli łatwiej zapuszczać się w głąb
    kraju ...

    P.S.
    Głąb, to będzie o tobie, ale później ...


    No i jak miasto zyska na tym ??? Pytam bo nie wiem .

    To, że autostrada kończyłaby się, lub przelatywała przez ulicę jagiellońską nie
    spowodowałoby wybudowania kompleksu ala "JANKI" na rynku ... nie podniosłoby na
    nogi MZK, etc ... Ehhh ... głąb jesteś i tyle.
  • Gość: rychu_z_zadupia IP: *.centertel.pl 10.04.07, 16:40
    Nie kapuje pewnie ...

    No i żal dupę mu ściska, że w centrum Przemyśla nie ma nekronalda, byłoby tak
    światowo ...

    Chociaż ... w Przemyślu nekronald czy inny fastfood z łatwością przemyciłby się
    pod nazwą "restauracja" ... rotfl ...
  • Gość: rychu_z_zadupia IP: *.centertel.pl 10.04.07, 16:37
    > Tym się właśnie różnimy, że dla mnie i części osób - nawet o bardzo różnych
    > poglądach - to, że "banda pierdółek z Przemyśla ucierpi" jest ważne, bo jesteśm
    > y
    > stąd i zależy nam na rozwoju i stworzeniu dobrych warunków dla tego miasta.

    Autostrada nie ma "dać" nic Przemyślowi ... ma ułatwić TRANZYT ...

    Tych "długodystansowców" jak napisałem są tysiące, setki tysięcy miesięcznie ...
    a "ważnych Przemyślaków" ... 70 tysięcy, z czego 20 tysiędzy na emigracji, 20
    tysięcy na renatach i emeryturach, których co najwyżej interesuje dojazd
    maluchem do kościoła w niedzielę ... 5 tysięcy "pracujących" w centrum i
    dojeżdżających z kmieci, kazanowa, czy innego dworskiego ... więc pytam - skąd
    ta podnieta, skoro sami mieszkańcy tak naprawdę nie są nawet stroną ... i
    dobrze, że Autostrada nie będzie biegła do przemyśla .. .bo był to conajmniej
    kretyński pomysł ...

    Uderz w stół ... i człek co to wjedzie na nią raz na ruski rok się odezwie.
  • Gość: Imac IP: *.chello.pl 10.04.07, 21:51
    Nie chce mi się polemizować. Dlaczego? Bo nie mam z kim. Epitety schowaj do
    kieszeni, bo poza beznadziejnym bełkotem przepełnionym żałosnym poczuciem
    wyższości, nie masz nic do powiedzenia. Nawet nie chciało Ci się doczytać o czym
    jest ta dyskusja, bo na pewno nie o "autostradzie do Przemyśla".
  • Gość: Leo IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 11.04.07, 10:28
    W sumie to się sprzeczacie, a wszyscy piszecie to samo. Jeden nie chce
    autostrady do Przemyśla, drugi chce autostrady z południowej strony Radymna, a
    trzeci twierdzi, że autostrada będzie od południa Radymna i przydałaby się
    obwodnica do Przemyśla.

    Tylko kto Was będzie słuchał, poza Wami??? Ci na górze chyba nie za bardzo...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.