Dodaj do ulubionych

WORD w Przemyślu = B U R D E L

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 17:46
Mimo ustalonej godziny egzaminu trzeba czekać na niego często po 3
godziny, bo brakuje aut. Ciekawe, gdzie jest te 16? Peugeotów
Egzaminatorzy wk**ni i nerwowi, jak zawsze zresztą.Czekający na
egamin zdenerwowani i zmęczeni, a płacą za to grubą kasę. Cekawe,
czy ktoś się tym zajmie. 14 sierpnia Ośrodek w ogoóle był zamknięty.
Może jestem ślepy, ale żadnej informacji na drzwiach i oknach nie
zauważyłem. Poza tym może jaśnie państwo z WORD-u mimo tego, że nie
ma z tego żadnego interesu dogadałoby się z MZK i wprowadziło jakieś
kursy z miasta na Topolową, bo na to zadupie nic z wyjątkiem
taksówek nie jeżdzi- wbrew temu, co jest napisane na stronie WORD-u.
W końcu mogliby zadbać o ludzi, skor i tak ich ciągle oblewają i
zarabiają kupę kasy. Oprócz tego, mogliby zatrudnić NORMALNYCH LUDZI
na egzaminatorów, a nie starych , znerwicowanych dziadków, a
pozostałym sugeruję robić badania psychologiczne, bo tam może z
dwóch się nadaje do tej pracy.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Roz.. Szos IP: 195.117.30.* 20.08.07, 22:35
    podpisuje sie pod tym rekami i nogami
  • Gość: TO JA IP: *.ptvk.pl 05.08.08, 22:31
    Witam...A ja będę zdawać w tym tygodniu...bardziej zależy mi na
    poobserwowaniu sposobu prowadzenia egzaminu, stosunku egzaminatora
    do mnie i o jaki bzdet się czepi...Wiadomo, że teraz każdy egzamin
    jest monitorowany więc napewno jeśli uznam, że
    egzaminator "naciągnął" powód oblania mnie ( tylko po to by nabić
    kabzę WORDOWI ) nie popuszczę...i nie żartuję...bo to co słyszy się
    o sposobie egzaminowania i o niektórych nazwiskach w mieście to sami
    chyba proszą się by takie sytuacje nie tylko w gazetach nagłasniać
    jak to zrobiła niedawno jedna dziewczyna ale również obraz z kamery
    przez media przepuścić.Jak kolega opowiedział mi jak to jeden z
    egzaminatorów ( nijaki Pan K....) z linijką wyskoczył po parkowaniu
    równoległym i mierzył odległości to facet pracować już nie powinien
    bo nie spodziewał się że za samochodem którym jechali na egzaminie
    jechał i patrzył jego brat i siostra..Ale jeśli mój błąd będzie miał
    realne i dostosowane do przepisów drogowych uzasadnienie to nawet
    przyznam mu rację...ale tylko wtedy.
  • Gość: b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.10, 13:17
    jasne ..kamera i tak ci nic nie da....bo tylko z przodu widać...mojej siostrze powiedział że nie zdała bo jechała za blisko krawęznika.ten sam egzamin. idiota oblał ja dwa razy na tej samej ulicy z dworskiego zjazd na mickiewicza kolo banku PKO SA z zubrem...raz jej powiedział że jachała za blisko prawej strony ulicy, a za drugim razem że za blisko lewej strony....a wiecie jak ta ulica wyglada....dodam tylko że o nic nie zaczepiła...pezejechała normalnie...moj tato tam poszedl do kierownika i na filmie widac tylko przod...ale po tej wizycie jakos zaraz zdała....ciekawe ...no nie...
  • Gość: gość IP: 83.1.235.* 13.12.11, 17:20
    Zgadzam sie, niestety. Dla mnie w ogole ceny egzamonow sa niesamowicie wysokie... Teraz placi sie 115 za teoretyczny, smiech na sali... A jesli ktos zawali na samym poczatku, to cala suma praktycznie idzie na WORD. Niby ma sie prawo do wyjechania na miasto po oblanym egzaminie, ale jesli trafi sie niezbyt mily egzaminator, to czlowiek ma juz dosc i woli odejsc stamtad jak najszybciej. I calutka kasa idzie niewiadomo gdzie. Cyrk...
  • Gość: instruktor IP: *.przemysl.hypnet.pl 16.12.11, 17:36
    za teoretyczny sie płaci 25zł. za PRAKTYCZNY 115zł :) a co do tego czy na miasto mozna wyjechać.. oczywisice ze tak i to nie zależy od egzaminatora, tylko od błędu jaki się zrobiło na placu manewrowym. jeżeli załóżmy-przejechało się przez linie na łuku, to nie ma się możliwości wyjechania na miasto, gdyż egzamin jest wtedy zakończony. ale jeśli nie zaliczy się rękawa bo np, zatrzymalo sie za wszczeście, lub coś nie wyszło, jakiś błąd, który pozwala na drugą szansę, to wtedy pomimo wyniku negatywnego, KAZDY egzaminator pyta się, czy egzaminowany chce wyjechac na miasto. niestety większość osób mówi obrażona że nie, bo nie ma ochoty patrzeć na egzaminatora. te osoby popełniaja wielki błąd, bo to w końcu ich pieniądze. 115 zł nie lezy na ulicy, a w ciągu ok45 min. z egzaminatorem na miescie mozna przynejmniej sie czegos douczyc, wyczuć auto( a moze nastepnym razem bedzie to samo) i zobaczyc jaki jest egzaminator i co wymaga. dziekuje za uwage, powodzenia wszytkim zdającym :)
  • Gość: instruktor IP: *.przemysl.hypnet.pl 16.12.11, 17:38
    tam miało być :
    *wcześnie
    przepraszam za błąd
  • Gość: BlackMamba IP: *.xdsl.centertel.pl 17.09.09, 20:44
    A ja oblałam dzisiaj...nie po raz 1..ani 2 ani 3,4,5,6 lecz po raz 7-my.I czuję
    się bardzo zadowolona!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cham na chamie i to by było na tyle.
  • Gość: Anita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.10, 20:59
    Witam wszystkich!! zdaje egzamin jutro już 6 raz moje nerwy nie
    wytrzymuja tego co tam sie dzieje> Mój instruktor 2 z kolei mówi ze
    jest to nie możliwe zebym jutro nie zdała. Ale jestem tego zdania ze
    jak mi szczęście nie dopisze to zły humor egzaminatora zrobi swoje

  • Gość: Jasiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 00:51
    Wkurzony jestem, zdałem ten egzamin, ale jakim kosztem? Z takimi
    burakami i chamami rzadko kiedy się ma do czynienia chyba,że na
    drogach, ale od kogoś ci kierowcy się tego uczą-prawda?

    Zapomniałem dodać, że te gzaminujące stare, znerwicowane dziadki o
    spowolnionych reakcjach ledwo suną korytarzami WORD-u do ubikacji,
    trzymając w trzęsących się rękach talerze ze szklankami.
    Zauważyłem jednak, że kamień spadł im z serca, bo ponoć zjawił się
    wśród nich jeden nowy egzaminator, którego teraz wysyłają z
    czajnikiem po wodę i zapewne każą mu myć brudne naczynia.
    Jak na razie zdający mają o tym Panu dobrą opinię ale , jak znam
    życie ta egzaminatorska mafia pewnie przeciągnie go na "złą stronę
    mocy". Jak już napisałem - co za burdel... .
  • Gość: anty jasiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 11:57
    A za tamtej ekipy to było lepiej panie,,,,, a za tow. Smyka to najlepiej...... taaa
  • Gość: Jasiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 14:43
    Pisze o tym, co widze teraz. Kiedy zdawałem na kat.B z 2 lata temu
    nie było takich cyrków i nie wiem, za jakiego towarzysza to było, bo
    mnie to nie interesuje.Oczywiście egzaminatorzy zawsze byli wredni,
    ale jak miałeś wyznaczony egzamin o 11:30 to na ogół o tej porze się
    odbywał, ew. z kilkunasto minutowym poślizgiem. Chyba jest różnica
    między 3 godzinami a 15-30 minutami?
  • piotr_z5 05.09.07, 22:15
    a ja mam rozwiązanie proponuję zadzwonić do CBA
  • Gość: . IP: *.tktelekom.pl 13.01.12, 11:41
    Co ty piszesz... ja zdawałem w 2002roku i się też sporo naczekałem, a biorąc jeszcze pod uwagę to że podchodziłem do egzaminu praktycznego 4 razy :/ to tym oczekiwaniom towarzyszył spory stres. Nie mówię i nie oskarżam nikogo o łapówkarstwo (choć coś faktycznie o tym słyszałem) albo o niemiłe zachowanie (bo też trzeba zdać sobie sprawę ile czasu Ci egzaminatorzy spędzają z patologicznymi osobnikami) ale FAKT JEST FAKTEM że tego czekania było sporo.
  • Gość: zdająca IP: *.mcon.pl 01.09.07, 15:28
    właśnie u niego zdałam za pierwszym razem i chcę wam powiedzieć ,że
    byłam ostatnią osobą po 15.10 i myślam,że mnie obleje bo tych na
    końcu oblewają bo się spieszą aby skończyć prace , o dziwoooo!!!
    potraktował mnie jak pierwszą osobę a mnie już było wszystko jedno
    czy zdam czy nie.Według mojej opinii myślę,że nie ma to znaczenia
    gdzie kto robił kurs ale u niego najważnieszą rzeczą jest aby osoba
    zdająca egzamin umiała jezdźić samochodem i stosować się do
    przepisów i w trakcie jazdy myśleć to napewno zdacie za pierwszym
    razem przecież ten egzamin jest nagrywany.Miałam dobrego
    instrukora.Najmnieszy błąd to mi odrazu zwracał uwagę.Na koniec
    chciałam powiedzieć abyście się dobrze zastanowili nad tym nie
    zdanym egzaminem czyja to winaaa ? napewno nie egzaminatora !Jest
    takie stare przysłowie <Jabłko od jabłoni daleko nie pada> czyli te
    błędy które popełniacie to tylko wina instruktorów nie prawda wasza
    też i to 80% bo ja sobie jeździłam z tatem ,życzę powodzenia przy
    zdawaniu ::))))))))))))))))
  • Gość: zdający 11 raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 08:39
    jest jeszcze inne przysłowie które stosują egzaminatorzy :jak chcesz psa zbić to kija znajdziesz" czyli jak chce kogoś oblać to obleje!!!@
  • Gość: ART IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 08:52
    do zdającego 11 razy - może trzeba sobie zdać sprawę, że nie wszyscy
    muszą mieć prawo jazdy - egzaminator aby postawić negatywa musi mieć
    konkretny powód - skoro czujesz się osobą pokrzywdzoną to trzeba się
    odwoływać a nie wypłakiwać się na forum
  • Gość: zdane za 2 razem IP: *.przemysl.hypnet.pl 16.05.12, 20:00
    jesli umiesz jeździć to egzaminator nie ma prawa Cię oblać, bo niby za co ? a jesli obleje bo tak mu się podoba - w co nie wierzę, bo wszystko jest nagrywane - to zawsze można się odwołać, jesli się ma pewność że jechało się dobrze. :) proszę, nie pisz takich głupot :)
  • Gość: Gość IP: *.przemysl.hypnet.pl 22.05.12, 18:59
    Jak chce to zawsze sobie coś znajdzie i obleje. Przykład: Jeździ Pani zbyt niepewnie (fakt autentyczny).
  • Gość: zdałam :) IP: *.przemysl.hypnet.pl 23.05.12, 19:17
    jeśli ktoś jedzie mało dynamicznie, tam gdzie 50 jedzie 30-40, wszystkie manewry robi w żółwim tempie, zatrzymuje się przed każdym skrzyżowaniem, bo nie wie czy ma pierwszeństwo, to się nie dziwie. jeśli jazda jest dynamiczna ( bo o to w tym wszystkim chodzi) to nie ma prawa oblać! a z resztą, skoro się jedzie dobrze i nie zdaje, to można się odwołać! więc proszę nie piszcie głupot..
  • Gość: jolka IP: *.play-internet.pl 30.06.12, 08:56
    Zdaj prawo jazdy zanim wejdą zmiany - będzie łatwiej
    regiomoto.pl/portal/prawo-jazdy/


    regiomoto.pl/portal/prawo-jazdy/tylko-10-sek-na-odpowiedz-zmiany-w-egzaminie-na-prawo-jazdy
  • Gość: ?:? IP: *.toya.net.pl 02.09.08, 14:38
    Jeśli chodzi ci o tego egzaminatora na K. który niedawno jeszcze
    był instruktorem to życzę powodzenia przy zdawaniu.
  • Gość: gość IP: *.mcon.pl 23.08.07, 11:11
    Pierwszy raz słyszę, że na egzamin trzeba czekać 3 godziny. Po co więcej aut,
    skoro nie ma więcej egzaminatorów. Moim skromnym zdaniem nie zdałeś egzaminu i
    musiałeś sie trochę wyżyć. Cóż, albo nie umiesz jeździć albo musisz się bardziej
    postarać. Egzaminatorzy wg mnie są w porządku. Pierwszy raz spotykam sie z
    opinią, że egzaminatorzy to nienormalni, starzy, znerwicowani dziadkowie. To
    raczej wszystkie osoby zdające są znerwicowane bo sie boją oblać sławny 'rękaw'
    i w ogóle nie wyjechac na miasto. A na Topolową jeździ np.34, co godzine z
    Jagielońskiej. Tobie biedny chłopczyku, który nie zdał egzaminu następnym razem
    życzę więcej powodzenia ;))
  • Gość: observer IP: *.lanserwis.net 23.08.07, 12:19
    Gościu... czy ty czasem nie nazywasz się Jan Janusz? Jeżeli tak, to:
    Dzień dobry!
  • Gość: Meku IP: 195.117.30.* 23.08.07, 12:41
    Właśnie ze gó.. prawda, zdawałem rok temu egzamin (zdałem, zeby nie
    było pie..nia ze wylewam swoje zale) egazmin mialem na 7 30, ale
    jakos przystapilem do niego przed 10 ;/.
  • Gość: Jasiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.07, 17:06
    Stary, egzamin zdałem na kat. C za pierwszym podejściem, co o niczym
    moim zdaniem nie świadczy,a 8 września wyjeżdżam do pracy. Tobie
    radzę nie słuchać pogłosek cyt:"pierwsze słyszę", tylko spędzić tam
    na Topolowej parę godzin, albo wyjść zza swojego
    biurka :P ,poobserwować i pogadać z ludźmi.
    Do widzenia, albo i nie.
  • Gość: gość IP: *.mcon.pl 24.08.07, 10:52
    tak się składa, że niedawno też zdawałem egzamin na kat.B i to co mówicie to
    bzdury. Biedne pokrzywdzone dzieci przez WORD w Przemyślu. Może powinni sie o
    Was tam zatroszczyć i herbatke i ciasteczko przynosić co godzine?:D żałosne dupki!
  • Gość: Jasiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 16:15
    Przyganiał kocioł garnkowi -D U P K U. Prawda w oczy kole?
    Jakbyś zdawał, to byś wiedział, że mają tam barek i sam możesz sobie
    kupić :P, chyba, że miałeś wszystko załatwione, to i cię
    obsłużono... .
  • Gość: Kiks IP: *.ptvk.pl 25.08.07, 11:57
    Skoro za egzamin płaci się spore pieniądze , to szczerze mówiąc mogliby się tam
    postarac o nieco bardziej przyjazna atmosferę. Nie przypuszczam, żeby ogólnie
    panująca tam niechęć, dobrze wpływała na egzaminowanych.( egzamin na prawo jazdy
    zdałem 8 lat temu ,żeby nie było że dla siebie chcę lepiej)Dlatego z ta herbatką
    i ciasteczkami to nie głupi pomysł.
  • Gość: gość IP: *.mcon.pl 12.09.07, 17:10
    zdawałem. nie miałem załatwione, żeby była jasność. wiem, że mają
    barek. opóźnienia spowodowane są tym, że tak wiele osób chce mieć
    teraz prawko a egzaminatorów brakuje. skoro już je masz to może
    zrobisz kurs na egzaminatora i inni nie będą musieli tak długo
    czekać jak Ty ;))
  • Gość: gość IP: *.mcon.pl 12.09.07, 17:13
    zdawałem. nie miałem załatwione, żeby była jasność. wiem, że mają
    barek. opóźnienia spowodowane są tym, że tak wiele osób chce mieć
    teraz prawko a egzaminatorów brakuje. skoro już je masz to może
    zrobisz kurs na egzaminatora i inni nie będą musieli tak długo
    czekać jak Ty ;)) i to nie egzaminatorom zależy żebyś miał prawo
    jazdy tylko Tobie, więc ciesz się, że nie czekałeś jescze dłużej i
    że w ogóle do Ciebie przyszedł. a może sie Ciebie przestraszył, boś
    taki brzydki ;d;]
  • Gość: MILADY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 13:02
    Ja zdawałam ostatnio a że muszę dojechac ponad 120 km do Przemyśla
    to żeby dojechac na 7,30 musiałam wstać o 4,00 rano.Byłam tak
    strasznie zmęczona a mój egzaminator jeszcze bezczelnie kazał mi
    biegac na placu mówiąc"trzeba szybko jak na dyskotece ". Kiedy już
    wyjeżdżałam na miasto to mi lusterko przekręcił a ja jako że
    pierwszy raz zdawałam nie wiedziałam co mi można.Kiedy wreszcie mnie
    oblał to powiedział , że się z tego faktu cieszy.Fakt faktem że
    powinni jakoś na dzień dobry odstresowac ludzi , bo kązyd się tego
    boi.Moja koleżanka tegoż samego dnia został oblana własnie za
    dynamike jazdy.Nazwiska tych egzaminatorów nie wymienię , ale
    złośliwe to cholery...
  • Gość: 666 IP: *.tkdami.net 25.08.07, 14:58
  • Gość: matti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 15:53
    ja dzisiaj zdawałam niestety zatrzymałam się cofając w rękawie i najechałam na
    linie trudno nie zdałam mogę wine zwalać na deszcz ale wiem że to moja wina a co
    do egzaminatora to gościu w porządku .
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 22:54
    Ja zdawałem na C. Egzamin miałem wyznaczony na 15.30. Gostek "przykustykał" 20
    min. po czasie. Alfabetycznie byłem 4-ty, więc do samochodu wsiadłem dopiero o
    17.55!!!!! i to dzięki temu że 2-óch wróciło przed czasem.. Organizacja czasu -
    tragedia!!! Temperatura ponad 30 st., a bar zamknięty. Zdawalność 50%.
    Egzaminator, może "znerwicowany dziadek' ale oblewał za brak dynamiki w jeździe,
    pozatym był OK. Szkoda że tyle czasu trzeba czekać.
  • Gość: Oli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 15:40
    Ja zdałam prawko za trzecim razem, w prawdzie nie czekałam na egzamin zbyt długo
    ale byli tam ludzie którzy po 3 godziny czekali na swoja kolej.Moim zdaniem to
    wina małej liczby egzaminatorów chociaż egzaminatorom też sie nie śpieszy żeby
    przyjść na czas. Za pierwszym razem byłam strasznie zestresowana a mój
    egzaminator jeszcze bardziej mnie stresował, był nie uprzejmy. Za to drugi
    egzamin mimo że oblany wyłącznie z mojej winy był zupełnie inny, chociaż miałam
    go jednym z bardziej znanych nie miłych egzaminatorów.
  • kwiatek_06 30.10.07, 19:25
    Wczoraj zdawałam egzamin, na dobry początek zapomniano o egzaminie teoretycznym,
    miał on odbyć się o godz.11, a rozpoczął się o 11;30... ale to dopiero
    początek... następnie trafiłam na najgorszego egzaminatora, oczywiście starego
    znerwicowanego dziadka, który już od obsługi technicznej próbował wyprowadzić
    mnie z równowagi... byłam pewna siebie, ponieważ doskonale wiem, że umiem
    jeździć, ale niestety nie zdałam, bo samochód z tyłu za blisko do mnie
    podjechał... Czy to był powód do niezaliczenia egzaminu?!!! Ludzie bez przesady,
    tak nie może być, ktoś powinien wreszcie coś z tym zrobić, dlaczego mam płacić
    112 zł za ponowny egzamin skoro umiem jeździć !!! A odwoływać się nie ma sensu,
    bo za długo to trwa, a dziadka i tak by pewnie nie wyrzucili... Nazwisko
    egzaminatora napisze dopiero jak zdam następny egzamin ;)
  • Gość: gosc IP: *.mcon.pl 15.01.08, 22:26
    Gość: gosc Odpowiedz jest pewne kryterium, ktorym kieruja sie
    egzaminatorzy :
    - jesli umiesz jezdzic TO ZDASZ
    - NIE UMIESZ JEŹDZIC TO NIE ZDASZ PROSTE I LOGICZNE ZADEN
    EGZAMINATOR NIE MA NA CELU OBLANIA OSÓB EGZAMINOWANYCH TYLKO
    INSTRUKTORZY CHCĄC ZACHOWAĆ TWARZ WMAWIAJĄ IM ŻE SPECJALNIE ICH
    OBLALI I ZŁOSLIWIE EGZAMINATORZY. INSTRUKTORZY NO NIE WSZYSCY ALE
    WIĘKSZOŚĆ SĄ NIEDOUCZENI I PIERDOŁY MÓWIĄ ALE JA MIAŁEM DOBREGO
    INSTRUKTORA KTÓRY MNIE DOBRZE NAUCZYŁ CHOCIAŻ MIAŁEM TEGO DOŚĆ ALE
    SIĘ OPŁACIŁO I BEZ PROBLEMU ZDAŁEM BEZ PROBLEMU BO STOSOWAŁEM SIE DO
    PRZEPISÓW GOOD LUCK:))))))))))))))))
  • Gość: maku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.08, 23:17
    Gosc nie pierd... Aby pomyślnie zdać egzamin na prawko ważne są nie
    tylko umiejętności, ale również szczęście. Pozdro dla oczekujących
    na egzamin ;)
  • Gość: gość IP: *.mcon.pl 18.01.08, 23:28
    widocznie tak jak mówisz maku, tak widocznie jeździsz przede
    wszystkim musisz mieć rozum w głowie a nie zwalać na szczęcie , ci
    co mieli szczęscie to potem mają wypadki i giną ludzie lub zostają
    inwalidami i co ty na to ?

  • Gość: maku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.08, 07:35
    Pisząc o szczęściu miałem na myśli widzimisię egzaminatorów, np.
    typu: "wszystkie elementy zostały wykonane poprawnie, ale jazda była
    mało motoryczna, przykro mi".
  • Gość: gość IP: *.acn.airbites.pl 12.03.08, 19:49
    Wiecie czytam te wasze bzdury i nie mogę się obejść ze śmiechu.
    zdałam w sumie za 3 razem, czekałam podan 2h,pogodę miałam okropną
    styrasznie lało,ale zdałam, NIE ZWALAJCIE NA POGODĘ< EGZAMINATORÓW>
  • Gość: gość IP: *.acn.airbites.pl 12.03.08, 19:49
    Wiecie czytam te wasze bzdury i nie mogę się obejść ze śmiechu.
    zdałam w sumie za 3 razem, czekałam podan 2h,pogodę miałam okropną
    styrasznie lało,ale zdałam, NIE ZWALAJCIE NA POGODĘ< EGZAMINATORÓW>
  • Gość: gość IP: *.acn.airbites.pl 12.03.08, 19:49
    Wiecie czytam te wasze bzdury i nie mogę się obejść ze śmiechu.
    zdałam w sumie za 3 razem, czekałam podan 2h,pogodę miałam okropną
    styrasznie lało,ale zdałam, NIE ZWALAJCIE NA POGODĘ< EGZAMINATORÓW>
  • Gość: gość IP: *.acn.airbites.pl 12.03.08, 19:53
    Wiecie czytam te wasze bzdury i nie mogę się obejść ze śmiechu.
    zdałam w sumie za 3 razem, czekałam podan 2h,pogodę miałam okropną
    styrasznie lało,ale zdałam, NIE ZWALAJCIE NA POGODĘ< EGZAMINATORÓW>
    Bo jeśli ktoś potrafi jeździć to sobie poradzi i pomimo tego,że
    jestem dziewczyną nie kupowałam dodatkowych godzin. Nie ma sensu
    słuchac ludzi,że ten egz. jest taki,a taki,bo to nie prawda,kto nie
    zdął to mówi,powiem,że miałam teraz egz. z pogromem Przemyskiego
    WORD-u. Pozdrawiam i powodzenia. :)
  • Gość: GOSIEK IP: *.mcon.pl 23.03.08, 20:55
    HMM? KOGO MASZ NA MYŚLI POGROM PRZEMYSKIEGO WORDU?, JAK ZDAŁEŚ TO
    CHYBA NIE JEST ZŁY.MYŚLĘ ŻE TEN KTÓRY JEST NAJOSTRZEJSZY TO W SUMIE
    JEST W PORZĄDKU TAK JAK ZRESZTĄ W SZKOLE KOGO SIĘ PAMIETA TEGO
    PROFESORA ZŁEGO ALE PÓŹNIEJ TO SIĘ DOCENIA.MYŚLĘ ,ŻE TUTAJ TO TYLKO
    ROZSĄDEK I NORMALNE PODEJŚCIE DO EGZAMINU I NIE TRZEBA SZUKAĆ WINNY
    W INNYCH TYLKO U SIEBIE BO TO OD NAS ZALEŻY CZASAMI MA TAK BYĆ ,ŻE
    OBLEJEMY -A WYOBRAŹCIE SOBIE JAKBYŚMY ZDALI I PO MIESIĄCU
    SPOWODUJEMY WYPADEK CZARNY SCENARISZ SĄ ZABICI I CO WTEDY POWIECIE
    KTO ZAWINNY -JESTEŚMY STRACENI ,NOGA URWANA ITD.WIĘC MYŚLĘ ŻE CO MI
    JEST PISANE TAK BĘDZIE.MAM STRESA PRZED EGZAMINEM 25.03.2008 O
    GODZ.7.30 ALE RODZICE MNIE NASTAWILI POZYTYWNIE .POZDRAWIAM TE OSOBY
    KTÓRE MAJĄ EGZAMIN TRZYMAM KCIUKI
  • Gość: motoryczna IP: *.wfosigw.rzeszow.pl 14.12.09, 14:18
    MOTORYCZNZA ?? a cóż to k**** za słowo !??
  • Gość: iku37 IP: *.toya.net.pl 14.02.09, 09:37
    ku... miałem zajebistego egzaminatora bury wymagający ale zajebisty gostek
  • Gość: ttt IP: *.mcon.pl 14.02.09, 21:34
    no widzisz nie taki zły a ty tego nie wykorzystałeś bo ja u niego
    zdałem.Trzeba umieć jeździć to zdasz i przepisy i odrobina szczęscia
    aby nie zdarzały się głupie sytuacje.
  • Gość: GOŚĆ IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.08, 21:50
    Samo stwierdzenie """byłam pewna siebie, ponieważ doskonale wiem, że
    umiem jeździć,""" już powinno Cię zdyskwalifikować. Ktoś
    kto """TWIERDZI""" że jest pewny siebie ponieważ doskonale wie żę
    umie jeździć, a nie posiada jeszcze Prawa jazdy jakoś mija sie
    totalnie z prawdą.
    Ja mając Prawo jazdy 17 lat i mając przejechane grube tysiące
    kilometrów po polsce, czechach, słowacji, niemczech, austrii,
    francji, nie mogę powiedzieć żę """jestem pewny siebie i że
    doskonale wiem żę umiem jeździć""". Za każdym razem coś potrafi mnie
    na drodze zaskoczyć a niekiedy totalnie zadziwić. Szczególnie
    kobiety za kierownicą (nie mam na myśli tylko blądynek). Kobieta za
    kierownicą jest nieprzewidywalna a proszę tylko Pana Boga żeby
    uchronił mnie przed spotkaniem na drodze kobiety
    która """TWIERDZI""" że jest pewna siebie i doskonale wie że umie
    jeździć. UCHROŃ BOŻE!!!!!!!!!!!
  • Gość: R IP: *.xcore.pl 06.03.09, 13:24
    Proszę podszkolić gramatykę...
  • Gość: instruktor IP: *.mcon.pl 08.03.09, 23:18
    Nie jest to już dzisiaj żadna nowość. Zmiany w egzaminowaniu weszły
    kilka lat temu. Jednak w dalszym ciągu trudno się w tym wszystkim
    kursantom połapać. Nie wiedzą jakie mają prawa i jak powinien
    prawidłowo przebiegać egzamin.

    A oto najważniejsze wskazówki, które mogą być pomocne dla kursanta.
    Informacje zaczerpnięte są z " Rozporządzenia Ministra
    Infrastruktury z dnia 27 października 2005 r. w sprawie szkolenia,
    egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami,
    instruktorów i egzaminatorów"

    Egzamin praktyczny polega na wykonaniu na placu manewrowym
    następujących zadań.

    1. sprawdzenie stanu technicznego podstawowych elementów pojazdu
    odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ruchu drogowego, osoba
    egzaminowana musi zaprezentować że potrafi sprawdzić:
    a) poziom oleju w silniku
    b) poziom płynu chłodzącego
    c) poziom płynu hamulcowego
    d) poziom płynu w zbiorniku spryskiwaczy
    e) działanie sygnału dźwiękowego
    f) działanie świateł zewnętrznych

    2. właściwe ustawienie fotela, lusterek, zagłówków i zapięcie pasów
    bezpieczeństwa, sprawdzenie czy drzwi pojazdu są zamknięte

    3. upewnienie się o możliwości jazdy (wykluczenie prawdopodobieństwa
    spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym, ocena sytuacji wokół
    pojazdu).

    4. płynne ruszenie z miejsca

    5. płynna jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu, obserwacja toru
    jazdy pojazdu zgodnie z technikę kierowania pojazdem przez tylną
    szybę pojazdu i lusterka. Pas ruchu jest teraz szerszy o pół metra
    od poprzedniego.

    6. nie przejeżdżanie przez linie i nie najeżdżanie na pachołki i
    tyczki ograniczające pas ruchu, lusterka zewnętrzne powinny być
    ustawione do "normalnej" jazdy. ( z czego wynika , że najeżdżanie na
    linie jest dozwolone, ale nie wolno tylko linii przejechać).

    Ruszanie z miejsca do przodu na wzniesieniu.

    Przy ruszaniu pojazd nie powinien cofnąć się więcej niż 20 cm, a
    silnik nie powinien zgasnąć - osoba egzaminowana w trakcie
    wykonywania tego manewru po zatrzymaniu pojazdu na wzniesieniu
    zaciąga hamulec awaryjny, a następnie rusza do przodu zwalniając go.
    Masz dwie próby.

    Część egzaminu dotycząca ruchu na drogach publicznych (ruchu
    miejskim):

    a) parkowanie prostopadłe lub skośne - wjazd przodem wyjazd tyłem
    (możliwa jedna korekta toru jazdy),
    miejsce do parkowania wyznacza egzaminator, wskazując je osobie
    egzaminowanej,
    po zaparkowaniu musi być możliwość opuszczenia pojazdu przez
    kierowcę i pasażera z obydwu stron pojazdu, a pojazd musi być
    zaparkowany w sposób zgodny z przepisami ruchu drogowego (należy
    sprawdzić możliwość opuszczenia pojazdu),
    parkowanie odbywa się z zachowaniem zasad ruchu drogowego.
    lub
    b) parkowanie równoległe pomiędzy dwoma pojazdami (manewr jest
    wykonywany jeżeli jest możliwe wyznaczenie miejsca do parkowania -
    możliwa jedna korekta toru jazdy) - wjazd tyłem - wyjazd przodem,
    miejsce do parkowania wyznacza egzaminator, wskazując je osobie
    egzaminowanej,
    długość miejsca do parkowania pomiędzy pojazdami powinna być około 2
    krotnością długości pojazdu egzaminacyjnego,
    w trakcie wykonywania manewru możliwa jedna korekta toru jazdy,
    po zaparkowaniu pojazd nie może stwarzać zagrożenia dla
    bezpieczeństwa ruchu drogowego
    w przypadku kiedy pojazd parkuje równolegle do krawężnika, w trakcie
    wykonywania manewru nie może najechać na krawężnik

    c) zawracanie na drodze jednojezdniowej - dwukierunkowej
    możliwość wykonywania manewru przy wykorzystaniu infrastruktury
    drogowej (bramy, wjazdy, podjazdy, zatoczki itp.)
    zawracanie musi odbyć się przy użyciu biegu wstecznego, miejsce do
    zawracania wyznacza gzaminator.
    ps.osoby zdające egzamin nie wiedzą ,że zawracanie może być
    wykonane nawet na 4,5,6,7,8,9,.... itd, razy a nie jak większość
    osób jest uczonych na 3 razy ,ponieważ to koledzy instruktorzy nie
    wiedzą o tym ,że w ten sposób można a ponoć jak stare przysłowie
    mówi jabłko od jabłoni daleko nie pada a tym samym dają świadectwo
    poziomu swojej wiedzy na temat szkolenia i nie ma co się dziwić ,że
    większość osób między innymi przez to nie zdaje egzaminu o czym mnie
    informują po egzaminie bo koleżanka czy kjolega przez to nie zdał bo
    nie wiedział.

    d) hamowanie do zatrzymania w wyznaczonym miejscu z prędkości co
    najmniej 50 km/h.

    Według nowych zasad egzaminowania kierowców na kat. B, B1, kursant
    może kontynuować egzamin (wyjazd na miasto) gdy nie spowoduje
    zagrożenia dla życia lub zdrowia, nie wyjedzie poza linie
    wyznaczające stanowisko, nie potrąci pachołka.

    DROGI kursancie jeżeli widzisz, że jadąc do tyłu najedziesz na
    pachołek lub linię ZATRZYMAJ się. Wtedy masz możliwość drugiego
    podejścia do wykonania łuku.
    W przypadku przejechania przez linię, potrącenia pachołka egzamin
    zostaje natychmiast zakończony.

    Gdy na placu nie wiesz gdzie jest bagnet oleju czy źle ustawiłeś
    zagłówek, lub dwa razy zgasł ci samochód na łuku, masz prawo
    wyjechać ma miasto. Dlatego nie należy rezygnować z dalszej części
    egzaminu, należy wykorzystać ten czas na oswojenie się z egzaminem.
    Następnym razem na pewno będzie lepiej.

    Przy każdym wykonywanym zadaniu na mieście są dwa miejsca na
    wpisanie P lub N. Dwukrotne błędne wykonanie danego elementu
    (dwukrotnie tego samego zadania - to znaczy, że możesz mieć nawet
    kilka N - po jednym przy każdym zadaniu - ale jeśli w drugiej
    kolumnie przy każdym masz P to zdałaś) skutkuje niezdaniem egzaminu.
    Proszę nie mylić jak to się często zdarza niezdanie egzaminu z
    przerwaniem egzaminu. Natychmiastowe przerwanie następuje tylko po
    zajściu jednej z sytuacji opisanych w tabeli 12 rozporządzenia w
    sprawie egzaminów.
  • Gość: renatka IP: *.mcon.pl 11.03.09, 18:06

    Witam wszystkich tych co zaglądają tutaj ,znalazłam coś ciekawego to
    podzielę się z wami i powodzenia na egzaminie bo ja już jestem
    poooooooo huraaaaaaaaa nie było tak źle jak krążą plotki o
    egzaminatorach ,że to złe osoby - jest to nie prawda oni po prostu
    robią to co do nich należy .
    PORADY

    Jak parkować prostopadle przodem i na kopertę?

    Parkując prostopadle przodem pamiętać należy, że aby przód zmieścił
    się w miejscu parkingowym, musimy rozpoczynać manewr będąc znacznie
    dalej od linii samochodów niż w przypadku parkowania prostopadle
    tyłem. Odległość zależy od gabarytów maski samochodu i posiadanych
    umiejętności parkowania. Regularnie parkując przodem, z czasem po
    prostu nabieramy nawyku dobrej oceny odległości. Ogólna zasadą jest,
    że im dalej od linii aut rozpoczniemy parkowanie, tym mamy większe
    pole manewru. Jak tylko przód samochodu schowa się, należy
    obserwować tył i w chwili, gdy uzyskamy pozycję mniej więcej
    prostopadłą do osi jezdni, odkręcić kierownicę, a w razie potrzeby
    korekty, skręcić ją nieco w przeciwnym kierunku.

    Równie często musimy parkować równolegle, czyli -na kopertę-.

    Jest to jeden z trudniejszych sposobów, ponieważ zazwyczaj mamy
    niewiele miejsca i musimy manewrować bardzo blisko innych pojazdów,
    a do tego tyłem. Ustawmy się więc możliwie blisko auta, za którym
    chcemy parkować i jak najmocniej kręćmy kierownicą w prawo. Istotą
    tego rodzaju parkowania jest jak najgłębsze -schowanie- samochodu
    między sąsiednimi pojazdami, możliwie blisko krawężnika. Pamiętajmy,
    że przód pojazdu podczas parkowania równoległego zajmie dużą część
    jezdni i może utrudnić ruch innym samochodom. Jak już -schowamy-
    tył, zdecydowanie odkręcamy kierownicę w lewo i bardzo uważając na
    przód auta, kontrolujemy odległość do samochodu za nami. Pamiętajmy
    też o pozostawieniu sporej przestrzeni przed samochodem niezbędnej
    do wyjechania z naszego miejsca parkingowego.

    O czym należy pamiętać parkując tyłem lub wjeżdżając tyłem do
    zawracania?

    Parkowanie tyłem, czy też zawracanie z użyciem biegu wstecznego i
    infrastruktury drogowej, mimo iż jest to manewr wymagający najmniej
    miejsca, zazwyczaj sprawia kierowcom najwięcej trudności. Spróbujmy
    najpierw ułożyć sobie w wyobrazni cały manewr i wszystkie kolejne
    ruchy kierownicą. Zamiast patrzeć w lusterko wsteczne (jeśli ocena
    odległości w ten sposób sprawia nam problem), można przekręcić głowę
    w prawo i spoglądać przez tylną szybę. Ważne, żeby monitorować
    zwłaszcza boki i rogi samochodu. Bardzo wiele zależy od ćwiczeń.
    Kurs na prawo jazdy nie wszystkim daje pewność opanowania
    umiejętności parkowania, a świadomość, że obok jest prawdziwy
    samochód czy też metalowy słupek bramy a nie gumowy pachołek, dla
    wielu osób bywa paraliżująca. Dlatego nie wykonujmy żadnych
    gwałtownych ruchów. Parkujmy zwłaszcza, gdy nie do końca ufamy swoim
    umiejętnościom, z minimalną prędkością. Jeśli nie jesteśmy pewni,
    czy bezpiecznie wykonamy manewr, zatrzymajmy pojazd, wycofajmy się z
    manewru spróbujmy jeszcze raz. Nie pozwólmy, aby inni kierowcy nas
    zestresowali. Ruch na parkingu czy zawracanie w ruchu miejskim to
    normalna rzecz ? mamy prawo do bezpiecznego manewrowania nawet,
    jeżeli zajmuje to więcej niż kilka sekund.

    Jak jechać w korku?

    Jadąc w korku należy pamiętać o wzmożonej ostrożności i zasadzie
    ograniczonego zaufania. Dlatego zanim wykonamy manewr spróbujmy
    pomyśleć, co w tej chwili mogą zrobić inni kierowcy, zwłaszcza za
    nami. Wykonując manewr wyprzedzania, zawsze pamiętajmy spojrzeć w
    lusterko. Typowym zachowaniem jest wysuwanie maski samochodu poza oś
    jezdni, żeby zobaczyć co dzieje się z przodu i, jeśli nic nie
    nadjeżdża po przeciwnym pasie ruchu, wielu kierowców odruchowo bez
    spoglądania w lusterka przyciska pedał gazu i wyprzedza. Oczywiście
    niespoglądanie w lusterka jest niedopuszczalnym łamaniem
    podstawowych zasad manewru wyprzedzania. Bardzo ważny jest
    dostateczny odstęp od pojazdu przed nami, który powinien wynosić
    minimum 1,5 m. Pamiętajmy też, aby nie zostawiać zbyt dużego
    dystansu do samochodu przed nami, ponieważ wtedy korek porusza się
    wolniej. W korku poruszamy się z prędkością dostosowaną do warunków
    jazdy i umożliwiającą nam manewrowanie. Nie wyprzedzajmy pasem
    pobocza z prawej strony ani nie utrudniajmy powrotu na właściwy pas
    kierowcom wyprzedzającym z lewej strony. Nie zostawiajmy włączonego
    silnika i nie oddalajmy się od samochodu, żeby sprawdzić jak długi
    jest korek. Jeżeli stoimy dłuższy czas, można wyłączyć silnik.
    Jeżeli przesuwamy się regularnie, ale jedynie o kilka metrów, ciągłe
    gaszenie i odpalanie silnika jest nieuzasadnione i szkodliwe dla
    samochodu, z łatwością można zatrzeć rozrusznik.

    Jak pokonać wzniesienie?

    Zbliżając się do wzniesienia, jeszcze na płaskim odcinku drogi,
    należy przede wszystkim zwolnić. Uwzględniając moc i obciążenie
    samochodu, włączamy odpowiedni bieg (przy łagodnych podjazdach jest
    to zazwyczaj trójka). Wjeżdżając na wzniesienie staramy się jechać
    jednostajnie: bez gwałtownego hamowania i przyspieszania. Będąc już
    u góry, wybieramy taki bieg, na którym podczas zjazdu wykorzystamy
    hamujące działanie silnika. Przy ostrym wzniesieniu, zjeżdżamy na
    dwójce, przy łagodnym - na trójce. Na stromych zjazdach, w mocno
    obciążonych samochodach z silnikami małej mocy, silnik nie jest w
    stanie wystarczająco ograniczać prędkości. Często więc konieczne
    jest korzystanie z hamulców. Zwalniamy wówczas przez niewielki, ale
    stały nacisk na pedał hamulca. Nie powinno się dopuszczać do
    rozpędzenia auta. Przy spadku, większe obciążenie tylnych kół
    zwiększa prawdopodobieństwo zarzucania pojazdu podczas hamowania.
    Nie zapominajmy też, że droga hamowania się wydłuża. Nigdy nie
    zjeżdżamy ze wzniesienia na luzie, a tym bardziej z wyłączonym
    silnikiem. Pracujący silnik - w większości aut - zapewnia
    wspomaganie układu hamulcowego i kierowniczego.

    Jak wyprowadzić samochód z poślizgu?

    Na oblodzonej nawierzchni podczas hamowania najlepiej sprawdza się
    technika hamowania pulsacyjnego. Polega ona na tym, że wciskamy
    pedał hamulca, a następnie delikatnie go popuszczamy, aby koła
    odzyskały przyczepność, i ponownie lekko dociskamy. W czasie
    hamowania pulsacyjnego przez cały czas nie zdejmujemy nogi z
    hamulca, a tylko zmieniamy siłę nacisku na niego. Kiedy auto straci
    przyczepność i wpada w poślizg, trzeba spróbować trudnej sztuki
    wyprowadzania auta z poślizgu. Kierowcy mają do czynienia z dwoma
    podstawowymi rodzajami poślizgu: nadsterowność, gdy tylne koła
    samochodu tracą przyczepność, oraz podsterowność, która występuje w
    czasie skrętu, kiedy tracą przyczepność przednie koła. W przypadku
    nadsterowności należy wcisnąć sprzęgło, aby równomiernie dociążyć
    wszystkie koła, oraz szybko kręcić kierownicą w celu naprowadzenia
    przednich kół na drogę (niezależnie od położenia tylnej osi).
    Jednocześnie poprzez rozłączenie napędu auto wytraci prędkość, co
    zwiększy szanse na wyjście z poślizgu. Jeżeli idzie o uślizg
    przednich kół, należy natychmiast zdjąć nogę z gazu, zmniejszyć
    wykonywany wcześniej skręt kierownicą i delikatnie wykonać go
    ponownie. Zdjęcie nogi z gazu spowoduje dociążenie kół przednich i
    zmniejszenie prędkości, zaś redukcja kąta skrętu powinna spowodować
    odzyskanie przyczepności i korektę toru jazdy. Ułatwione zadanie
    mają osoby, których samochód został wyposażony w system
    przeciwpoślizgowy ABS. Jego zadaniem jest nie dopuścić do
    zablokowania kół podczas hamowania i tym samym zapobiec poślizgowi.
    Oczywiście każdy kierowca powinien pamiętać, że nawet najdoskonalszy
    system zamontowany w naszym samochodzie nie zadziała, gdy będziemy
    jechać z dużą prędkością. Warto jednak wiedzieć, że samochody
    wyposażone w ABS na bardzo śliskiej nawierzchni mają krótszą drogę
    hamowania niż auta pozbawione tego systemu.

    Jakie są zasady jeżdżenia po poboczu?

    Prawo o ruc
  • Gość: bond IP: *.mcon.pl 11.03.09, 19:06
    Zmiany w prawie jazdy już wiosną!

    2009-03-10, ostatnia aktualizacja 2009-03-10 11:14
    Skróci się jazda po mieście, termin oczekiwania na egzamin, a części
    auta do wskazania będą wybierane losowo. Te zmiany na egzaminie już
    od kwietnia. A to dopiero początek
    · (11-03-09, 14:21)
    Egzamin na prawo jazdy poważny remanent przeszedł ponad trzy lata
    temu. To od wtedy m.in. jazda po mieście z egzaminatorem trwa 40
    minut, a wcześniej trzeba wykazać się umiejętnością sprawdzenia
    stanu technicznego auta. Dla wielu zdających nowe przepisy
    skutkowały przedłużającym się oczekiwaniem na egzamin, a dla
    ośrodków egzaminowania wydłużonymi godzinami pracy.

    - WORD-y zgłosiły sporo sugestii i pomysłów na usprawnienie
    egzaminu. Sami też podsumowaliśmy działanie systemu. Okazało się, że
    niektóre zapisy świetnie się sprawdzają, inne wymagają korekty.
    Dlatego od kwietnia mają zacząć obowiązywać nowe przepisy - mówi
    dyrektor departamentu transportu drogowego resortu infrastruktury.

    Co się zmieni?

    Jazda po mieście tylko 25 minut(to oznacza, że egzaminator będzie
    mógł zakończyć egzamin ale nie musi może trwać dłużej zależy od
    oceny egzaminatora nie mylić tego pojęcia.

    Dotychczas egzamin z jazdy przerywany był tylko wtedy, kiedy m.in.
    zdający popełnił rażący błąd albo nawaliło auto. A jeśli kandydat na
    kierowcę perfekcyjnie wykonał wszystkie niezbędne elementy przed
    upływem 40 minut, i tak musiał pozostały czas wyjeździć. Taka
    konieczność wywoływała dodatkowy stres, co nierzadko kończyło się
    głupim błędem w 39. minucie jazdy. Co ważniejsze, niepotrzebnie
    wydłużała czas egzaminu. Jak będzie teraz?

    - Jeśli egzaminator już po 25 minutach przetestuje wszystkie
    umiejętności zdającego i uzna, że należy mu się prawo jazdy, może
    wcześniej zakończyć egzamin. Wystarczy, że kandydat udowodni, że
    umie jeździć - mówi Bogdanowicz.

    Egzamin w 30 dni

    Skróci się okres oczekiwania na egzamin dla zdających na prawo jazdy
    po raz pierwszy. W ich przypadku ośrodki egzaminowania będą pilnować
    terminu 30 dni na wyznaczenie egzaminu. Taki okres od daty złożenia
    wniosku nakłada na WORD-y ustawa o kierujących pojazdami. Obecnie
    jednak rzadko udaje się go dotrzymać. Zmiany nie spodobają się
    osobom, które obleją test. W ich przypadku ośrodki egzaminowania
    mogą nadal mieć problem z dotrzymaniem terminu.

  • Gość: eric IP: *.chello.pl 05.10.08, 13:09
    a jak sie nazywał?
  • Gość: RoZkU..AcZ SzOs IP: 195.117.30.* 13.03.08, 02:25
    Co Ci z tego jak nie potrafisz pod górke ruszyc ;) <lol>
  • Gość: oo IP: *.mcon.pl 22.03.08, 18:30
    ii
  • Gość: v IP: 88.156.160.* 25.03.08, 20:15
  • Gość: Michał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 19:31
    Witam wszystkich, czytając wasze wypowiedzi stwierdzam ze tak naprawdę na KAT
    "B" oblewają nastolatkowie i to z własnej winy ale i tez są wyjątki bo naprawdę
    są wredni egzaminatorzy.

    A co do KAT C to już poważniejsza sprawa To kategoria ważna dla kierowców bo
    prowadzić osobówkę to pikuś, A ciężarówkę 4.5ton + xxx ładunek to co innego
    chwila nieuwagi to nie ma przeszkody. ja dzisiaj oblałem egzamin KAT C to powiem
    ze to moja wina, na zatrzymaniu miałem ponad metr 120cm-1.30cm coś takiego na
    rękawie i uważam ze powinien uznać mi to bo realnej sytuacji ja sobie mogę
    podjechać ale nie od razu oblał mnie z uśmiechem na twarzy a miałem z
    najgorszym egzaminatorem z word-a wiec ludziska nie płakać tylko udowodnić im ze
    lepiej prowadzicie pojazd niż oni myślą Przemyski Ośrodek to Zorganizowana gruba
    egzaminatorów czekająca na łapówkę pozdrawiam i życzę szczęścia
  • Gość: Katarzynka18 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 18:07
    Nie zgadzam się, że egzaminatorzy to znerwicowani staruszkowie, zdawałam dzisiaj
    po raz pierwszy na prawko i zdałam chociaż jeździłam z podobno "najgorszym
    znerwicowanym dziadkiem" Tutaj liczą się tylko umiejętności- jeśli potrafisz
    dobrze jeździć na pewno zdasz. Trzymam kciuki za wszystkich zdających :)
  • Gość: on IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.08, 19:53
    jasne;) łatwo ci mówic bo pewnie ubralas sobie mini pokrecila dupcia dziadek sie napatrzyl i cie puscil. Umiejetnosci to nie wsyztsko. oni sa z gory nastawieni na oblewanie osob. Posiedz tam chwile i popatrz na czym oblewaja ludzi a to na swiatlach a to na wlewie oleju doslownie na pie..ch. Jak juz pojedziesz w miasto to zabierze cie w takie miejsce ze jak nie bedziesz miala szcescia to cie obleje tak jak mnie koles oblal mialem do wyboru albo ruszyc i ryzykowac ze sie wyrobie albo stac jak ciolek i tamowac ruch. Zaryzykowalem i oblalem bo niby wymusilem pierwszenstwo. Placi sie duza kase za to a oni nawet nie sa uprzejmi. banda bencwalow!!! czepaja sie wszytskiego a zobacz jak sami jezdza jak kogos obleja. Micha sie cieszy i jazda do WORDU az strach znimi jechac piraci drogowi!!! Mam nadzieje ze ktos kiedys z rzuci bombe na ten WORD i tych tumanow wysadzi w powietrze!!! OSAMO PRZYBYWAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Katarzynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 10:40
    to że zdałam za pierwszym razem nie zawdzięczam krótkiej mini, gdyż w trakcie
    egzaminu miałam spodnie. Uważam, że dobrze jeżdżę a egzamin tylko to
    potwierdził, w przypadku większości osób zdających powodem "oblania" jest m.in.
    stres, i również dużo zależy od egzaminatora, mój zwracał dużą uwagę na samą
    jazdę, wprawdzie miałam przegląd ale nie był on istotny, nie pytał o nic
    szczegółowo. Jednak podczas jazdy dokładnie się przyglądał czy wszystko jest
    poprawnie wykonane. Pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim zdającym.
  • Gość: madllen IP: 195.117.172.* 06.06.08, 19:17
    Egzamin zdawałam w sierpniu ubiegłego roku ,zdałam za pierwszym razem i nie
    miałam mini tylko ubrałam sie na sportowo uwazam ze egzaminatorzy sprawdzają
    nasze umiejętności a nie wyglad (bo on nic nie daje )liczy sie to co potrafisz i
    jak radzisz sobie na drodze ,widocznie ktos kto nie zdał powinien sie zastanowić
    czy jest naprawde taki dobry czy tez moze mu sie zdaje ,warto popatrzeć na
    siebie a nie zrzucać winę na egzaminatora ,bo czasmi widzę jakie błędy robią
    kursanci podczas egzaminu lub po nim gdy prawko już w kieszeni takie błędy ze
    tylko im zabrać na wieczne oddanie .
  • Gość: TO JA IP: *.ptvk.pl 05.08.08, 22:40
    Witam...A ja będę zdawać w tym tygodniu...bardziej zależy mi na
    poobserwowaniu sposobu prowadzenia egzaminu, stosunku egzaminatora
    do mnie i o jaki bzdet się czepi...Wiadomo, że teraz każdy egzamin
    jest monitorowany więc napewno jeśli uznam, że
    egzaminator "naciągnął" powód oblania mnie ( tylko po to by nabić
    kabzę WORDOWI ) nie popuszczę...i nie żartuję...bo to co słyszy się
    o sposobie egzaminowania i o niektórych nazwiskach w mieście to sami
    chyba proszą się by takie sytuacje nie tylko w gazetach nagłasniać
    jak to zrobiła niedawno jedna dziewczyna ale również obraz z kamery
    przez media przepuścić.Jak kolega opowiedział mi jak to jeden z
    egzaminatorów ( nijaki Pan K....) z linijką wyskoczył po parkowaniu
    równoległym i mierzył odległości to facet pracować już nie powinien
    bo nie spodziewał się że za samochodem którym jechali na egzaminie
    jechał i patrzył jego brat i siostra..Ale jeśli mój błąd będzie miał
    realne i dostosowane do przepisów drogowych uzasadnienie to nawet
    przyznam mu rację...ale tylko wtedy.
  • Gość: art IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 08:31
    w takie historie nie wierzę - zgodnie z rozporządzeniem nr 217 przy
    parkowaniu równoległym nie ma ustalonej w centymertach odlegości od
    krawężnika - samochód po zaparkowaniu nie powinien stwarzać
    zagrożenia - dlatego w takie zachowanie egzaminatora nie wierzę -
    szybciej w to, że koleżanka popełniła jakiś głupi błąd i wstyd było
    jej się przyznać - radzę aby się skoncentrować na własnej jeździe a
    nie opiniach innych ludzi - proszę pamiętać, że kamera na egzaminie
    nie widzi dokładnie wszystkich sytuacji a sporne nie zawsze będą
    rozwiązywane na pani korzyść - od pewnego czasu wiele się zmieniło
    jeżeli chodzi o egzaminowanie i podejście egzaminatorów, teraz nie
    oblewają za byle głupstwo tylko muszą mieć solidne dowody na wypadek
    odwołania - radzę więcej spokoju
  • Gość: Wik IP: *.mcon.pl 06.08.08, 10:20
    Cyt. (...)o że zdałam za pierwszym razem nie zawdzięczam krótkiej mini, gdyż w
    trakcie egzaminu miałam spodnie".

    To, że laska ma na egzaminie spodnie wcale nie świadczy, ze egzaminator nie
    bedzie się w duchu ślinił na jej widok. Otóż jeśli jest w mini i ma ładne nogi
    to owszem, ale w spodniach również. Wiele atrakcyjnych dziewczyn chodzi w
    spodniach i wielu facetów się za nimi ogląda i "gapi" na ich tyłek"; ewentualnie
    figurę.

    Jeśli dziewczyna przyjdzie na egzamin w spodniach; dżinsach - biodrówkach i
    widać jej pępek, natomiast wsiadając zakręci tyłkiem to nie uwierze, zeby nie
    ruszyło ciśnienie w żyłach, choćby najgorszego egzaminatora. Jeden w takim
    przypadku może pewnie zaliczy egzamin, a drugi może z tego powodu oblać, bo być
    może piękna dziewczyna trafi do niego drugi raz.

    To wszystko to dywagacje, ale sądzę, że jest w nich sporo prawdy.
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 21:32
    Jasne, wszystkie sukcesy kobiet i dziewczyn zawdzieczamy tylko i wylacznie
    roznicy plci. No bo jak inaczej je wytlumaczyc?
    Ja zdalam za pierwszym razem, bardzo kulturalny egzaminator, mowil sam, zebym
    sie nie denerwowala, ze spokojnie, mam duzo czasu, rekaw poprawialam, bo
    zatrzymalam sie na koncu troszke za wczesniej. W miescie egzaminator uprzedzal
    mnie duzo wczesniej o manewrach, bylo milo i spokojnie. To nie jest latwy
    egzamin, wymagania sa duze, ale jego powodzenie zalezy tylko od zdajacych. Jesli
    nie, zawsze mozna sie odwolac, ja bym tak robila, gdybym miala watpliwosci.
    A na egzaminie bylam ubrana kulturalnie, nieprowokujaco, nie mialam spodnicy, a
    odsloniete tylko lokcie, bo upal byl straszny.
  • Gość: ja IP: 195.117.172.* 27.08.08, 11:25
    egzamin zdawałam 2 tyg. temu i podchodziłam po raz 3 za każdym razem trafiałam
    na egzaminatorów o których nie mówi się dobrze a jednak zdałam i myślę, że
    wystarczy skupić się naprawdę na drodze uważnie słuchać poleceń patrzeć na znaki
    i to co się dzieje to prawda, że egzaminatorzy są nie mili ale czasem błędy
    popełniane przez zdających są nie dopuszczalne i każdego wyprowadziły by pewnie
    z równowagi.Ostatnio kiedy zdawałam dużo osób oblało na placu i to nie z winy
    egzaminatorów tylko z własnej głupoty jeśli wymienia się światła to pasuje
    wiedzieć też gdzie takowe są a nie biegać dookoła i pokazywać głupoty...powodzenia
  • Gość: lpasiunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 19:32
    Ja zdawalam egzamin dzisiaj 2 raz. Jeszcze mam troche oczy
    spuchniete od placzu bo nie zdalam:)Ale w sumie nie było tak zle
    plac byl ok egzaminator mowil mi jakie swiatla mam wlaczac co w
    sumie bylo dla mnie totalnym zaskoczeniem. Oblalam na miescie na
    Jagielonskiej troche wymusilam pierwszenstwo, no ale do nikogo nie
    mam pretensji to byla wylacznie moja wina A instruktor byl naprawde
    w porzadku:)Szczerze powiedziawszy w zyciu bym nie przypuszczala ze
    pracuje tam taki mily czlowiek:D No ale coz...mialam szczescie..tzn
    nie do konca bo oblalam ale wiecie o co chodzi przynajmniej na mnie
    sie nie darl:D
  • Gość: M-arcin IP: 213.25.24.* 11.10.08, 12:59
    Hmmm. Ja zdawalem 9 lat temu "b" wczoraj tj. 10,10,08 "C" pierwszy i
    drugi za pierwszym podejsciem nic zlego powiedziec nie moge jedynie
    co slysze. Znajomi co zdawali to najpozniej za 2 razem i to 1-2
    osoby. Powiem tylko tyle zastanowcie sie nad wyborem dobrej szkoly
    jazdy z dobrymi instruktorami z duzym doswiadczeniem jak ja to
    zrobilem. I jeszcze jedno "C" jest latwiej niz "B" zdac POZDRAWIAM!!!
  • Gość: kaśka IP: *.mcon.pl 11.10.08, 19:11
    Mam pytanie bo słyszałam ,od koleżanki z jarosławia przynajmniej tak
    mi powiedziała , że wykładowca na kursie jak i instruktorzy
    mówią ,że egzaminatorzy na egzaminie strasznie krzyczą w przemyślu
    więc jestem przerażona bo mam na dniach egzamin.Powiedziała mi ,że
    lepiej zdawać w rzeszowie.A ja nie mam czasu dojeżdżać do
    rzeszowa.Pozatym większe koszty .Ale coś mi się nie chce w to
    wierzyć zbytnio jak sądzicie czy to prawda????
  • Gość: MONIKA IP: *.mcon.pl 11.10.08, 19:34
    kaśka nie wierz w te bzdury , ja zdawałam dwa dni temu i nie
    słyszałam aby który kowliek z egzaminatorów krzyczał , bo ten mój
    młody tylko wydawał mi polecenia nawet jak mi zgasł silnik to nic
    nie mówił żadnej reakcji tylko się uśmiechnął co mnie troche
    zdziwiło.otrzymywałam polecenia wiele wcześniej i patrzyłam co się
    dzieje na skrzyżowaniu i redukowałam na 2 przed każdym skrzyżowaniem
    ale jak wyjeżdżałam z ośrodka to za bramą przełączyłam na
    1 .Myślę ,że to celowe naciąganie ludzi i ich otumanianie bo tam coś
    coś - przecież w rzeszowie kurs jest droższy - zastanów się nad
    kosztami a po drugie to tu coś nie gra i nie pasuje bo w samochodach
    są kamery to by było nagrane jak krzyczą to można zawsze odtowrzyć
    nagranie. To jak taki gość się wytłumaczy z tego?? kaśka to totalna
    bzdura !!!!!!!
  • Gość: darek IP: *.mcon.pl 11.10.08, 19:50
    ja zdawałem dzisiaj i zdałem egzaminator objechał zemną całe miasto
    bo ruchu nie było dużego myślałem że zawału dostanę i nie doczekam
    sie końca tego egzaminu tylko w prawo ,prosto , w lewo i tak w kóło
    jak na złość same zielne światła ,z wordu prosto , górka zana ,
    mickiewicza,jagielońska , grunwaldzka w prawo i w lewo grunwaldzka
    z powrotem na most i w prawo i wygarta w lewo rynek ,basztowa.
    słowackiego zaraz w dworskiego smolki w lewo pks zawracanie ,
    siemiradzkiego ,lwowska ,w lewo koło 15 przejazd kolejowy ,
    mickiewicza,konarskiego ,małpi gaj chyba koło pksu wracałem do
    ośrodka chciałem powiedzieć ,że jechałem 45km/g czasami nawet 50km/g
    widziałem kątem oka jak egzaminatorowi tylko noga chodziła bna
    hamulec jak przed nami był samochód - no cóż ale muszę się wam
    przyznać jeździłem 3lata bez prawa jazdy w holandi - bałem się aby
    mnie rutyna nie zgubiła zdającym życze powodzenia bo dla mnie to
    była formalność,znam przemyśl bo w nim mieszkam .
  • Gość: M-a IP: 213.25.24.* 12.10.08, 16:57

    Eee hmmm sluchaj kasiu bzdura jakas:
    1. cena jest i byc musi jednakowa bo kurs jest panstwowy wiec czy
    Przemysl czy śzczecin cena musi byc jednakowa,
    2. Krzyczą czy ja wiem zdawalem 2 egz. na B i C k... nawet gadac nie
    chcieli ze mna bo zasada jest taka zacznij rozmawiac o dupie Marynie
    z gosciem bo siedzicie sobie to zagaduj go rzecz normala.POZDRO
  • Gość: yt IP: *.mcon.pl 11.10.08, 19:12
  • Gość: men IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.08, 12:42
    ja zdawalem w ten piatek 9 pazdziernika. Musze przyznac, ze bylo calkiem inaczej
    niz poprzednie dwa razy. Juz sie tak nie stresowalem i bylo dosc fajnie.
    Egzaminator nie krzyczal wydawal wczesniej polecenia. Ot taka jazda po miescie i
    okolicach nic specjalnego, same proste rzeczy. Nawet sam raz chwycil mi za
    kierownice bo jechalem na zlym pasie i wcale mnie nie oblal. Zdalem bez
    problemu:) za 3 razem:) Nie warto sie stresowac bo jak popelnimy blad to potem
    cala seria bledow... Powodzenia;)
  • Gość: iiiiigussssssss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 13:04
    siema wszystkim ja zdalem na auto za 1 razem i w czwartek na motor tez za 1
    razem . powiem wam ze idzie zdac za 1 razem tylko trzeba miec troche oleju w
    glowie i jezdzic na egzaminie z ta glowa pzd ;p
  • Gość: jolka IP: *.mcon.pl 12.11.08, 19:50
    i tu się zgadzam w 100% powodzenia na drodze i gumowuch słupów
  • Gość: maleńka IP: *.mcon.pl 15.10.08, 19:06
    hurrrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    zdałam i to za 1 razem egzaminatorzy to super
    goście !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    tylko luzik mnie uratował nie narzekałam na stres tylko starałam się
    jak najszybciej zrobic to no te płyny i swiatła zajęło mi to 5 minut
    i drugie 5minut łuk i górka i heja do miasta .spoko było jechałam
    normalnie jak na szkoleniu a co mi tam zdam to zdam nie to nie
    bedzie następny egzamin przecież to ja zdaję a nikt inny to do kogo
    mam mieć pretensję chyba sama do siebie ale o dziwo udałoooooooo
    się huraaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!! życzę powodzenia
    innym :):):):_)*********************
  • Gość: prokurator IP: *.mcon.pl 15.10.08, 19:11
    czytam te posty i się zastanawiam czy wy wogóle umiecie jeździć czy
    myślicie ,że to zabawa jak walniecie w inne auto to nie bedzie tak
    ciekawie - zastanówcie sie dwa razy zanim coś zrobicie przykrego
    innym .
  • Gość: M-arcin IP: 213.25.24.* 16.10.08, 08:41
    no co takiego sie stanie jesli tylko walna w auto co?!?! numer
    polisy (utrata znizek)jesli poszkodowany chce wzywamy policje
    (punkty, mandat) ale niekoniecznie. fakt gdy kogos potraca to jest
    problem.
  • Gość: oblany egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 12:29
    dokładnie pod koniec pażdziernika 2008r oblał mnie egzaminator za
    to, że momentami trzymałem kierownice jedną ręką i nie zachowałem
    bezpiecznej odległości od aut zaparkowanych na wąskich ulicach
    Przemyśla, ciekawy jestem, jak można jechać jakieś pół metra od auta
    zaparkowanego równolegle na wąskiej ulicy nie przekraczając
    podwójnej ciągłej??? ja jechałem jakieś 10-15 cm i to nie jest wg
    jednego starego egzaminatora bezpieczna odległość, poprostu
    kursantom i mi ręce opadają w takich momentach, a zdają za 1-2 razem
    życiowe kaleki... ciekawe za co? za łapówki czy za miniówki???
    pozdrawiam wytrwałych
  • Gość: do -oblany gzamin IP: *.mcon.pl 01.11.08, 15:26
    jak widać twoja wiedza jeszcze nie jest za duża - jeżeli samochód
    zaparkowany jest w taki sposób że zmusza cię do najechania na linię
    ciągłą to masz do tego pełne prawo więc nie pisz głupot że
    egzaminator źle cie potraktował - w tym przypadku miał rację bo
    skoro dla ciebie ważniejsza jest linia ciągła niż własne
    bezpieczeństwo to jeszcze przed tobą długa droga - na 99% zostałeś
    oblany na ulicy Słowackiego - odpowiedz sobie, czy samochody tam
    zaparkowane obok lini ciągłej stoją tam zgodnie z przepisami, w
    takiej sytuacji lewy kierunkowskaz , upewniasz się czy jadącym z
    przeciwka nie utrudnisz jazdy lub nie wymusisz na nich
    pierwszeństwa - jeżeli nie to jedziesz utrzymując od zaparkowanych
    samochodów bezpieczną odległość - pozdrawiam i jeżeli masz jakieś
    pytania to zapraszam (Prawo o ruchu drogowym:
    Art. 49.

    1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:

    4) na jezdni wzdłuż linii ciągłej oraz w pobliżu jej punktów
    krańcowych, jeżeli zmusiłoby to innych kierujących pojazdami
    wielośladowymi do najeżdżania na tę linię,

  • Gość: prokurator IP: *.mcon.pl 06.11.08, 22:40
    w sumie racja bo jak się uczy jeździć jak małpa w cyrku to tak się
    dzieje . wiele razy jest tak ale po fakcie przecież mam własny rozum
    i po oblanym egzaminie po co ja jechałem lub jechałam jeśli
    widze ,że nie dam rady przejechać ale instruktor kazał mi jechać to
    też na egzaminie jadę i efekt oblany egzamin.Morał taki zadajcie
    sobie pytanie ile osób po ukończonym kursie potrafiło by nauczyć
    koleżankę lub kolegę jeździć ???? jeśli potraficie to nie macie sie
    czego bać na egzaminie bo jesteście bardzo dobrze przygotowani ale
    jeśli nie to zmienicie ośrodek lub instruktora podam wam numery
    telefonów gdzie według mnie dobrze szkolą -509171052-605538270-
    606356049- jeśli skończyliście jazdę w ośrodku i oblaliście egzamin
    to proponuję umówić się na jazdę dodatkowa bo nie ma obowiązku
    wykupywać w tym samym ośrodku jazd macie własny rozum zrobicie co
    uważacie ale przede wszystkim uważam najpierw należy spróbować a
    potem wydawać opinię a nie kierowąć się opinią znajomych którzy nie
    mówią całej prawdy ,że prywatnie jeździli już od 3 lat własnym autem
    bo tato im dawał ale trzymają to w tajemnicy do egzaminu i zdają
    za 1 razem a ktoś kto nigdy nie jeździł i widzi jak ktoś znajomy
    śmiga i co sobie myśli że nie ma szans i jest załamany taki efekt
    jest i niektórzy się załamują a inni zabierają sie do nauki .
    umiecie czytac to czytajcie w internecie .jeden z błędów
    popełnianych przez instruktorów uczących na katB np.zawracanie na
    3 uczą na 3 ale nie jest napisane ,że musi być na 3 może być na 4
    lub 6 lub7 razy nawet na 10 razy tylko właściwie właczany
    kierunkowskaz i nie ma problemu ale oni uczą tylko na 3, po drugie
    nie uczą wykorzystanbia korekty co to jest korekta zazwyczaj z
    oceny negatywnej można zrobić ocenę pozytywną z wykorzystaniem
    korekty .powodzenia na egzamnie
  • Gość: do prokurator IP: *.mcon.pl 07.11.08, 21:05
    muszę odpowiedzieć niestety na pana wpis podobnie jak panu który
    miał problem z linia ciągłą na egazminie - z zawracaniem nie ma pan
    racji bo instruktorów ogranicza tutaj ROZPORZĄDZENIE
    MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 27 października 2005 r.
    w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez
    kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów2)
    (Dz. U. z dnia 31 października 2005 r.) czytając dowiemy sie na
    podstawie tabeli nr 4 poz 5. jak ma wyglądać sposób zawracania:
    a) nie więcej niż 3 zmiany kierunku jazdy,
    b) nienajeżdżanie na krawężniki (dopuszcza się
    dotknięcie i dojechanie do krawężnika).
    więc jak pan widzi na 4,6,7 lub 10 razy nie możemy uczyć - co do
    telefonów które pan podaje to wiem jedno że dobry instruktor reklamy
    nie potrzebuje - pozdrawiam
  • Gość: prokurator IP: *.mcon.pl 12.11.08, 19:42
    no,no jak Pan tu napisał więc nie mogłem sobie odmówic i
    porozmawiałem z pewnymi osobami i oczywiście sprawdziłem to
    rozporządzenie nr.217 i oczom nie wierzę czy panowie instruktorzy
    nie umieją czytać tego rozporządzenia tj strona -14513- tabela nr2
    poz 6 tj zawracanie i tutaj jak jest napisane ,że to jest kategoria
    C i C1 a tabela nr 4 i w kolumnie pierwszej jest pozycja a druga
    kolumna to Pozycja zadania z tabeli nr2-Pozycja zadania z tabeli nr2-
    Pozycja zadania z tabeli nr2 czyli zadań egzaminacyjnych . I co
    panowie powiecie czy tam tak nie jest napisane? ,nie ma ,że to
    dotyczy kat B tylko jest C i C1 . Wniosek - można zawracać nawet na
    20 razy dla kategorii B tylko należy sygnalizować zmiany kierunków
    jazdy bo nie jest niczym zabronione nawet to rozporządzenie tego nie
    zabrania.Dlatego składam kondolencje wszystkim tym osobom które będą
    uczone przez takich instruktorów ,którzy nie porafią czytać tych
    przepisów które ich dotyczą. Panowie przeanalizujcie to
    rozporządzenie i może ktoś mądry , was naprowadzi na właściwy tok
    myślenia .A co do numerów telefonów , każda osoba ma prawo spróbować
    i sama ocenić to co piszę . Nawet 1 godzina jazdy w trakcie
    szkolenia w innym ośrodku tego nie zabrania - rozumiem strach przed
    utratą osoby szkolonej, bo są lepsi. Każdy- tak mówi bo dobry
    instruktor nie potrzebuje reklamy prawda ,dlatego sobie poszukajcie
    reklam tych ośrodków -pytanie znadziecie bilbordy gdzie są ?mają
    zapewne dużo osób .Tutaj nikt nikogo nie zmusza bo każdy ma własny
    rozum i zrobi jak będzie uważał . Polak mądry zawsze po szkodzie A
    skąd niby mają wiedzieć osoby które chca się zapisać na prawko
    gdzie dobrze szkoli.Jak każdy się chwali ,że jest najlepszy na
    rynku.pytanie nie lepiej spróbować i samemu ocenić niż słuchać
    innych -ja zawsze wyciągam własne opinie i robie to co mi rozum
    podpowiada nie słucham innych.Wiem ,że osoba szkolona ma prawo w
    każdym momencie zmienić ośrodek szkolenia nauki jazdy i nikt mu nie
    może tego zabronić prawda ???- może ktoś tu dorzuci podstawę prawną
    na potwierdzenie że sie nie mylę i mówię prawdę. Może Gość portalu
    skomentuje ten wpis. wniosek końcowy;
    Przez nie wiedzę instruktorów cierpią tylko osoby które się szkolą
    ale przecież są same temu winne bo nie umieją stanowczo powiedzieć
    NIE ja Chcę jeździć z tym instruktorem i tym autem itd.
  • Gość: do prokuratora IP: *.mcon.pl 12.11.08, 21:47
    przeczytałem to co pan napisał i dokładnie to rozporządzenie ,
    przyznaję że pisząc poprzedni wpis polegałem za bardzo na swojej
    pamięci i przyznaję się w tym przypadku do błędu - wzieło się to
    trochę z wcześniejszego sposobu egzaminowania - człowiek uczy sie
    przez całe życie, a ja potrafię przyznać się do błędu - co do
    szkolenia to troszeczkę się chyba pan zagalopował, bo nawet w
    sytuacji kiedy osoba zawraca, to na logikę lepiej kiedy wykonuje ten
    manewr szybko i sprawnie, czy tak jak pan uważa , że może to robić
    przez "x" czasu i prób. Ja co zdolniejszym kursantom pokazuje nawet
    jak w takiej sytuacji można zawrócić na dwa razy - jest to wykonalne
    i spełnia kryteria egzaminu - co do szkolenia i egzaminowania to
    różnice sa ogromne i czasami tak naprawde celuje sie w upodobania
    egzaminatorów, mnie bulwersuje wiele spraw, ale na tym forum chyba
    zabrakłoby miejsca - jesteśmy czasami zmuszani do uczenia absurdów -
    za przykład podam panu wyjazd z ul św. Jana w lewo na ulicę
    Grunwaldzką - zaznaczam, można to sprawdzić, że ulica jedno
    kierunkowa zaczyna sie tam dopiero przy tej małej pizzeri - pytanie
    brzmi dlaczedo doświadczeni kierowcy ustawiają się juz wcześniej i
    stoją pod prąd(na lewym pasie) na jezdni dwu-kierunkowej - jaki
    przepis im na to zezwala bo ja sie jakoś nie doczytałem - gdzie tu
    absurd? to proszę sobie wyobrazić ,że egzaminie też tak można i
    egzaminatorzy za jazde pod prąd u nas nie oblewają - proszę sie
    zastanowić jak pan tam jeździ i czy prawidłowo - takich sytuacji
    mamy wiele i problem w tym jak wyjaśnić kursantowi takie wyjątki
    - podsumowując to oczywiście przyznaje się do tej pomyłki, ale nie
    myli sie ten, co nic nie robi - czekam na pana odpowiedź odnośnie
    skrzyżowania
    pozdrawiam i proszę zrozumieć ,że nie probuję sie tutaj wymadrzać
    zawsze staram sie pomóc - w tej kwestii akurat sie myliłem
  • Gość: prokurator IP: *.mcon.pl 13.11.08, 06:48
    jestem zaskoczony tym ,że ktoś się przyznaje do błędu tutaj wyraz
    pełnego szacunku dla Pana.Oczywiscie również jestem za tym ,że
    należy przyznać do się do błedu przecież nikt nigdy wszystkiego nie
    wie, a tylko wymiana poglądów zmusza do samokształcenia .W sprawie
    ul.św Jana to tam jeśli kursant jedzie lewym pasem - to jest na
    niewłaściwym pasie ruchu i tutaj jest sytuacja ,że ma linię podwójną
    ciągłą po prawej stronie a nie wolno przejeżdżać przez linię jak
    również najeżdżać czyli wogóle go nie powinno być tutaj i myślę ,że
    egzaminator powinien zakończyć egzamin w tym miejscu jesli to tego
    nie robi to osoba zdająca ma farta i powinna się cieszyć ze jedzie
    dalej.pozdrawiam
  • Gość: pio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 22:37
    przeczytalem wszytkie artykuły i stwierdzam glupoty piszecie......

    powinni wicej oblewac za takie wypisywanie glupot...
  • solist 07.11.08, 10:49
    Nie tylko na Słowackiego, ale też na Siemiradzkiego, a środkiem pasa
    jedzie się na ulicy Św. Józefa.
  • Gość: Zdajaca IP: 213.25.24.* 14.12.08, 13:51
    to prawa ze trzeba czekac na egzamin troche czasu ;/ egzamin o 9.30 byl o godzine piozniej czy nawet inni mieli jeszcze pozniej. Egzaminatorzy jak widza bystrego goscia czy dziewczyne i wie ze nie da sie zlapac na znak Stop to wymysli cos innego (np. w jedzie w uliczke w ktorej sa zaparkowane po jednej stronie i po grugiej auta zwraca uwage tylko na jedna strone i jak lusterko jest za blisko to mowi ze oblane a nie zwraca uwagi na druga strone auta ze jak by sie jechala inaczej to by udezylo z drugij strony lusterko..)to ich juz nie interesuje. Faktyczne sa beszczelni i ciesza sie tym ze nie zdajemy. co prawda to prawda ze drobne bledy moga byc. ale dla nich liczy sie tylko kasa bo w sumie oni dzieki zdajacym zyja i dzieki oblewaniu. zauwazcie ze zdawalnosc w p-Sl jest niska w porownaniu do innych miast. a to czemu??dzieki egzaminatorom.zamiast podniesc renowe przemysla to oni jeszcze wprawiaja go w dol.kto sie ze mna nie zgodzi .
  • muha7 15.12.08, 15:19
    A kiedy zdawałeś i dlaczego Cie oblali? Ja zdawałam, było bardzo kulturalnie,
    zgasł mi raz silnik i nic się nie stało. Nikomu nie płaciłam, nie rozbierałam
    się, nikt mi nie robił na złość, po prostu zdałam. Plotki rozpowiadają Ci, co
    oblali z nerwów lub braku umiejętności.
    Wszyscy oblani, z którymi rozmawiałam po egzaminie, twierdzili, że słusznie oblali.
    Jeśli coś psuje klimat w mieście to zastraszająca ilość L-ek z jarosławia i
    lubaczowa.
  • Gość: odp IP: 213.25.24.* 15.12.08, 17:45
    szczerze mowiac nie denerwowalam sie tak bardzo na praktycznym jak na teorii.i
    na pewno to nie bylo powodem.
  • Gość: Nieznajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 16:21
    Ja zdawlam dzisiaj 1 raz i nie zdalam ale z mojej winy i to pod koneic
    egzaminu..tak to bylo ok..wjechalam w uliczke bylam pewna ze to jednokierunkowa
    ale niestety tak nie bylo ze z zlego pasa skrecilam...egzaminator byl ok...nie
    wiem jak inni
  • Gość: jemen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 23:55
    Niestety nie ma innej możliwości dla Jarosławia i Lubaczowa, rano wyjeżdżają pełne samochody i tak do około 15, rzadko odbywają się
    wyjazdy wieczorami, chociaż podobno coraz częściej. Szczególnie
    śmiesznie gdy na skrzyżowaniu są same L, rekord w sumie - 9.
    Niepotrzebnie budowana jest niemiła atmosfera wokół WORDu, mój
    egzamin nie był koszmarem, egzaminator spokojny, były niewielkie
    opóźnienia ale przecież nie można wszystkiego idealnie zaplanować.
    Oczekiwanie na egzamin do miesiąca czasu, teoria około tygodnia.
    Miasto ma swoje plusy i minusy, wiele osób skarży się że są wąskie
    uliczki, za to osoby z Rzeszowa że wiele pasów i też źle, kierowcy
    miejscowi przyjaźnie nastawieni, problemy bywają z Ukraińcami którym
    przepisy bywają nieznane. W okresie letnim masa rowerzystów, co
    doprowadza do furii, no i oczywiście targ i szaleni przechodnie ;)
    Ale nie ma tego złego i po tych 30 h miasto się zna jak własną i na
    egzaminie nie ma niespodzianek więc to nie co Warszawa. Moim wielkim
    wygranym miasta Przemyśl są "ryczące" Peugeoty starające się wytoczyć
    od ulicy Smolki, po paru takich stoczeniach następuje nieoczekiwana
    zmiana miejsc z instruktorem ;)
  • Gość: Anty elka IP: *.toya.net.pl 29.12.08, 19:13
    ja zdawałam dziś 6 raz i ... może za 7 razem mi się uda :) stres ogromny czego niektórzy egzaminatorzy nie rozumieją niestety:(
    Przyznam że nie zawsze egzamin był "spokojny". TAK są krzyczący egzaminatorzy ale są też mili i choć mają cię gdzieś gdy pokazujesz światła to na mieście czasem w razie nie popełnienia karygdnych błędów przymkną oko. Siedziałam w Wordzie dziś 2 godziny i w tym czasie zdało 3 osoby. Więc chyba nie jest tak źle pozdrawiam
  • Gość: jaa ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 18:46
    Ja zdawałam 27.12.08 po raz drugi i zdałam bez problemu ;))
    egzaminator byl naprawde sympatyczny ,na egzamin czekalam moze z 30
    minut nie wiecej ;)) Pozdrawiam i zycze powodzenia
  • Gość: gość IP: 82.160.231.* 02.01.09, 00:00
    ja zdawałam 29.12.08 i to jeszcze na 7.30 po wcześczsniejszych
    egzaminach to sie pocieszalam ze moze wsiade do auta o 9 ale o dziwo
    czekalam moze 5min.mialam fajnego egzaminatora wkońcu mam juz to za
    soba i nigdy przed soba. Zycze powodzenia wszystkim zdajacym.
  • Gość: baśka IP: *.mcon.pl 18.01.09, 15:57
    U koga zdawałaś ?
  • Gość: piotr IP: *.mcon.pl 18.01.09, 22:40
    Prawo jazdy za 4.500zł za jakiś czas?


    O co chodzi z podwyżkami kursów? Podobno do tego czasu musi jeszcze
    upłynąć trochę czasu, ale docelowo może kosztować kilka razy więcej.

    Podobno wyrobienie kategorii D już kosztuje 10.000zł

    Co to za zmiany,że kategoria D tak podrożała i dlaczego kategoria B
    miałaby kosztować kilkaset procent więcej? Kwestia większej liczby
    godzin jazd,droższy egzamin? Czy to prawda?
  • Gość: TT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 08:50
    To o co pytasz to nie prawda, kurs na kategorię D nie zmienił ceny -
    10 tyś o których piszesz to cena za kwalifikację wstępną - "to taki
    stary kurs na przewóz osób" kosztuje ona tyle bo jest bardzo
    rozbudowana w ilość godzin teoretycznych i praktycznych - Póki co
    wszyscy kierowcy którzy uzyskali uprawnienia kat C1, C, C1E lub CE
    albo uzyskają je do 10 września 2009. Jeżeli uzyskają uprawnienia po
    10 września 2009 będą musieli przejść kwalifikację wstępną
    niezależnie od tego czy mieli wcześniej przewóz
    rzeczy czy nie, liczy się data w rubryce 10 na rewersie prawa jazdy.
    Natomiast te osoby
    które mają uprawnienia wydane przed 10 września 2009 i zamierzają
    podjąć prace w
    charakterze kierowcy ciężarówki o DMC ponad 3,5 tony przed 10
    września 2010
    przechodzą kurs przewóz rzeczy na starych zasadach. Jednak i te
    osoby będą musiały
    odbyć badania lekarskie i psychologiczne, przejść szkolenie okresowe
    i wymienić prawo
    jazdy, w terminach zależnych od uzyskania po raz pierwszy uprawnień
    kat. C1, C, C1E
    lub CE.
  • Gość: http://www.wordprz IP: *.mcon.pl 23.01.09, 18:55
    Szanowni Państwo, www.wordprzemysl.ires.pl/17409/17409/

    Wszystkie sprawy związane z zapisem na egzamin można zrealizować w
    godzinach:

    Poniedziałek-Czwartek
    730- 1630

    Piątek
    730- 1530

    Sobota
    730- 1300





    Wymagane dokumenty:
    Przed przystąpieniem do pierwszego zapisu na egzamin państwowy osoba
    ubiegająca się o prawo jazdy lub pozwolenie składa w ośrodku
    egzaminowania następujące dokumenty:


    wniosek o wydanie prawa jazdy (druk oryginalny wykonany przez
    Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych),
    dowód uiszczenia opłaty za egzamin, nr konta WORD Przemyśl:
    Podkarpacki Bank Spółdzielczy
    13 8642 1155 2015 1501 6814 0001


    w tytule wpłaty prosimy podawać nr PESEL

    wyraźną fotografię o wymiarach 3,5x4,5 cm, przedstawiającą osobę bez
    nakrycia głowy i okularów z ciemnymi szkłami w taki sposób, aby
    ukazywała głowę w pozycji lewego półprofilu i z widocznym lewym
    uchem, z zachowaniem równomiernego oświetlenia twarzy,
    orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do
    kierowania pojazdami,
    zaświadczenie o odbyciu szkolenia,
    pisemną zgodę rodziców lub opiekuna, jeżeli nie ukończyła 18 lat, a
    ubiega się o kategorię A1 lub T,
    kserokopię posiadanego prawa jazdy lub zaświadczenie o uzyskaniu
    pozytywnego wyniku egzaminu państwowego:

    w zakresie kategorii B, jeżeli ubiega się o prawo jazdy kategorii C,
    C1, D1,
    w zakresie kategorii B, C, C1, D lub D1, jeżeli ubiega się o prawo
    jazdy odpowiednio kategorii B+E, C+E, C1+E, D+E lub D1+E,
    w zakresie kategorii A1, B1, C1 lub D1, jeżeli ubiega się o prawo
    jazdy odpowiednio kategorii A, B, C lub D.
    Osoba ustalająca termin egzaminu musi przedstawić dokument
    tożsamości (dowód osobisty, paszport lub kartę stałego pobytu osoby
    zapisywanej) celem kontroli poprawności wypełnienia.
  • Gość: word IP: *.mcon.pl 23.01.09, 18:56
    Szanowni Państwo

    Na tej stronie znajdą Państwo infromację o prowadzonych obecnie
    kursach i szkoleniach w Ośrodku Egzaminacyjnym.






    ---------------------------------------------------------------------
    -----------


    KURS dla KANDYDATÓW na INSTRUKTORÓW ROZPOCZNIE SIĘ 29.01.2009 o godz
    16 spotkaniem organizacyjnym na którym odbędzie się KWALIFIKACJA
    WSTĘPNA.

    WORD Przemyśl ogłasza nabór na kurs dla kandydatów na egzaminatorów.
    Pełna informacja o naborze znajduje się w dokumencie
    informacja_egzaminator.doc (72.00 Kb). Nabór zostaje
    przedłużony do 28.02.2009 r.

    WORD Przemyśl organizuje KURS RATOWNIKA DROGOWEGO. Pełna informacja
    o naborze znajduje się w dokumencie kurs.doc (29.00 Kb)

    Oprócz egzaminów na prawo jazdy oferujemy Państwu bogatą ofertę
    szkoleń.

    Nasza kadra wykładowcza dokłada wszelkich starań, aby zajęcia
    prowadzone z Państwem były jak najciekawsze i stawiały czoła
    najnowszym wytycznym Unii Europejskiej.

    Zajęcia prowadzone są przez:

    egzaminatorów,
    specjalistów ds. transportu, spedycji i BRD,
    instruktorów,
    przedstawicieli Policji,
    ratowników medycznych
    psychologów.
    Obecnie WORD Przemyśl prowadzi następujące kursy i
    szkolenia:

    dla kierowców wykonujących transport drogowy,
    dla kierujących ruchem drogowym,
    dla kandydatów na instruktorów nauki jazdy,
    dla kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego,


    ---------------------------------------------------------------------
    -----------
    KURSY DLA KIEROWCÓW WYKONUJĄCYCH TRANSPORT DROGOWY

    SZKOLENIE PODSTAWOWE

    PRZEWÓZ RZECZY

    (o ile będzie co najmniej 5 osób)



    CENA : 750 zł


    SZKOLENIE DODATKOWE

    PRZEWÓZ OSÓB

    PRZEWÓZ RZECZY

    CENA: 300 zł

    (o ile będzie co najmniej 4 osoby)

    Program kursu:

    Racjonalne prowadzenie pojazdu
    Świadczenie usług
    Stosowanie przepisów z zakresu ruchu drogowego i transportu
    drogowego
    Zagadnienia ogólne dot. Przewozu osób/towarów
    Zajęcia praktyczne



    ---------------------------------------------------------------------
    -----------


    SZKOLENIE W ZAKRESIE KIEROWANIA RUCHEM DROGOWYM

    Podstawa prawna:

    · Ustawa z dnia 20 czerwca 1997r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.
    nr 108 , poz. 908 z 2005r. z późn.zm.),

    · Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia
    18 lipca 2008r. w sprawie kierowania ruchem drogowym (Dz.U. nr 132,
    poz. 839).


    Wymagane dokumenty:

    1. wypełniona karta_zgloszenia,

    2. dowód wpłaty za szkolenie,

    3. kserokopia dowodu osobistego

    Czas trwania szkolenia: 3 dni - 18 godzin.

    Koszt szkolenia: 400 zł od osoby (grupa minimum 4 osoby)



    ---------------------------------------------------------------------
    -----------


    Szkolenia dla kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego,
    którzy figurują w ewidencji prowadzonej przez Policję.


    UDZIAŁ w szkoleniu jest podstawą do zmniejszenia o sześć punktów
    karnych z liczby posiadanych punktów.

    SZKOLENIE odbywa się w czasie sześciu godzin i prowadzone jest przez
    doświadczonych wykładowców, zgodnie z najnowszymi metodami
    przekazywania wiedzy.

    Każdy kierowca, który zgromadził nie więcej niż 24 punktów karnych,
    może uczestniczyć w szkoleniu jednak nie częściej niż raz na 6
    miesięcy.

    Cena szkolenia: 250 zł

    Szkolenie nie dotyczy kierowców w okresie 1 roku od dnia wydania po
    raz pierwszy prawa jazdy.

    SZKOLENIE NIE KOŃCZY SIĘ EGZAMINEM

    NIE CZEKAJ AŻ PRZEKROCZYSZ 24 PUNKTY !!!

    WEŹ UDZIAŁ W SZKOLENIU – UNIKNIESZ

    ZATRZYMANIA PRAWA JAZDY I EGZAMINU KONTROLNEGO
  • Gość: ratownik IP: *.mcon.pl 23.01.09, 18:58
    CZY WIESZ, ŻE W KAŻDEJ CHWILI MOŻWSZ BYĆ
    ŚWIADKIEM WYPADKU DROGOWEGO ???

    CZY WIESZ, ŻE PIERWSZE 3 MINUTY MOGĄ
    ZADECYDOWAĆ O ŻYCIU CZŁOWIEKA ???

    CZY BĘDZIESZ POTRAFIŁ POMÓC OFIAROM ZANIM
    PRZYJEDZIE POGOTOWIE ???


    Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Przemyślu
    wraz z Jarosławskim Klubem Motorowym
    i Ratownictwa Drogowego

    ZAPRASZA NA:

    Kurs dla kandydatów na

    RATOWNIKÓW DROGOWYCH


    Nabór kandydatów do 30.01.2009r.

    Kurs odbywa się metodą stacjonarną. Tematyka szkolenia obejmuje
    praktyczne i teoretyczne zagadnienia z zakresu pierwszej pomocy
    przedmedycznej, katastrof masowych, a także ratownictwa technicznego-
    drogowego.

    Uczestnictwo w kursie jest bezpłatne.

    Po ukończeniu szkolenia słuchacze otrzymają zaświadczenia o
    ukończonym kursie oraz mogą ubiegać się o certyfikat „Ratownik
    Drogowy PZM”, oraz legitymację członkowską PZMot.

    Wszelkie dodatkowe informacje mogą uzyskać Państwo w Dziale Szkoleń
    i BRD – WORD Przemyśl, lub pod nr tel. 016 675 06 58.


    SERDECZNIE ZAPRASZAMY !!!



    Szanowni Państwo !

    Statystyki wypadków drogowych zatrważająco rosną! Najczęstszą ich
    przyczyną jest człowiek! Lekceważenie przepisów ruchu drogowego,
    brak wyobraźni, lekkomyślność, brawura, szczególnie u osób w wieku
    młodocianym – to czynniki, które niepokojąco zwiększają ilość
    wypadków drogowych.

    Pośpiech zmęczenie, stres, zdenerwowanie, złe samopoczucie,
    zmartwienia, konflikt w domu czy w pracy, a także niepowodzenia
    szkolne, zdecydowanie przyczyniają się do tego, że z roku na rok
    jest coraz więcej wypadków drogowych, w których giną niewinni ludzie.

    49.643 wypadki drogowe, w których zginęły 5.563 osoby
    63.222 zostały ranne, 386.934 zgłoszone kolizje, i prawie 160
    tysięcy zatrzymanych za jazdę pod wpływem alkoholu - te liczby
    pokazują sytuację na polskich drogach w 2007 roku.

    Realizując zadania z zakresu ruchu drogowego na podstawie art. 117
    ust 1 i2 Ustawy – Prawo o Ruchu Drogowym – Wojewódzki Ośrodek Ruchu
    Drogowego w Przemyślu wraz z Jarosławskim Klubem Motorowym i
    Ratownictwa Drogowego organizuje kurs dla kandydatów na ratowników
    drogowych.

    Na program kursu składa się 30 godzin zajęć z zakresu:

    · Zagadnienia prawne – 2 godz.
    · Ratownictwo drogowe – 16 godz. + 10 godz. Ćwiczeń
    · Sprzęt ratowniczy – 1 godz.
    · Cele i zadania ratownictwa – 1 godz.

    Po ukończeniu szkolenia i zdaniu pozytywnie egzaminu uczestnik
    otrzymuje:

    · Zaświadczenie o ukończonym kursie
    · Legitymację członkowską PZM *
    · Legitymację ratownika drogowego *
    · Certyfikat: „Ratownik Drogowy PZM” *


    * - dotyczy osób chętnych do wstąpienia do JKMiRD Jarosław i
    opłaceniu składki członkowskiej



    Zajęcia odbywają się popołudniami lub w weekendy.
  • Gość: ruch IP: *.mcon.pl 23.01.09, 19:00
    SZKOLENIE W ZAKRESIE KIEROWANIA RUCHEM DROGOWYM

    Podstawa prawna:

    · Ustawa z dnia 20 czerwca 1997r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.
    nr 108 , poz. 908 z 2005r. z późn.zm.),

    · Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia
    18 lipca 2008r. w sprawie kierowania ruchem drogowym (Dz.U. nr 132,
    poz. 839).


    Wymagane dokumenty:

    1. wypełniona karta_zgloszenia,

    2. dowód wpłaty za szkolenie,

    3. kserokopia dowodu osobistego

    Czas trwania szkolenia: 3 dni - 18 godzin.

    Koszt szkolenia: 400 zł od osoby (grupa minimum 4 osoby)

  • Gość: pawel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 02:40
    WORD jest taki jaki jest. Ale L-ki na mieście w godzinach szczytu to przesada... Niepokoją mnie też manewry parkowania L-ek na parkingach pełnych samochodów...
  • Gość: kursantka IP: *.przemysl.hypnet.pl 15.01.12, 16:32
    a gdzie według Ciebie powinny się eLki uczyć prakować? na pustych parkingach? jaki sens w tym widzisz, pozniej taki kierowca co sie uczyl parkować na pustym parkingu nie bedzie umial sobie poradzic na pełnym. pomysl troche :)
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.12, 17:04
    To nie egzaminatorzy są źli lecz przepisy egzaminacyjne i źle przygotowujące do egzaminu szkoły nauki jazdy
  • Gość: gość IP: 82.160.231.* 02.01.09, 00:06
    ja tez zdawalam 29.12.08 ale jakos poszlo nie czekalam nic weszlam i
    praktycznie odrazu mnie wywolal a dla rozluznienia wylamal swoje
    lusterko a trase mialam latwa mickiewicza, dworskiego, malpi gaj to
    tylko jedna uliczka tarnawskiego, jedno parkowanie,ale zawracaniem
    mnie troszke meczyl gdzie sie dalo ale i tak ledwo co wyjechalam to
    juz wrocilam a po miescie to moze z poł godz jezdzilam spoko bylo
  • Gość: instruktor IP: *.mcon.pl 08.01.09, 09:35
    Mój ośrodek ma dużą zdawalność i to co piszą ludzie, którzy
    niezdali to totalna bzdura !!! Za wszystko obwiniają Panów
    egzaminatorów a nie są samokrytyczni do samych siebie .Wiem jak
    szkolenie się odbywa w innych ośrodkach , ponieważ przychodzą osoby
    na dodatkowe godziny po nie zdanym egzaminie i opowiadają jak
    przebiegało ich szkolenie - wykładów prawie nie było albo przyszedł
    i włączył telewizor i wrzucił płytke a wy sobie oglądajcie z
    testami nie będzie problemu bo sie na pamięć nauczycie i zdacie.
    A na praktyczynym jak traficie na dobrego egzaminatora to macie
    zdane -bzdura , bo każdy egzaminator musi oceniać tak samo zgodnie z
    przepisami i nie przemyka oka na błedy.
    To nie egzaminatorzy się cieszą ,że oblewacie tylko nie które
    ośrodki szkolenia ręce zacierają ,ponieważ interes kwitnie i sie
    kręci liczy sie kasa a nie szkolenie - nie ważne ,że ktoś może
    zginąć nawet ktoś z waszych krewnych - gdzie wasze sumienie za
    piniądze nie kupicie zdrowia lub życia jest taki film <pamiętaj masz
    jedno życie >, który warto obejrzec .Podam taki przykład ,które jest
    przykre bo widzę jak koledzy instruktorzy uczą np . zawracania z
    użyciem biegu wstecznego na trzy razy lub na dwa razy i taka osoba
    na egzamnie jedzie i 3 razy nie wyrabia i wjeźdża na krawężnik
    zamiast cofnąć i wyjechać ale skąd oni mogą to wiedzieć jak
    instruktorzy tego sami nie wiedzą - polecam do poczytania 217 i
    jest napisane czarno na białym , że n 3 razy to dotyczy kat C ale
    to jest dla niektórych instruktorów zbyt skompikowane ponieważ on
    woli się rozłożyć na fotelu i pisać smesy niz zająć obserwacją to
    co robi osoba szkolona i za co mu zapłacono a i tak godzinka zleci
    kasa wpada za darmo.Dlatego wole wyszkolić mniej osób ale solidnie i
    nie potzebuje się reklamować ten kto ma do mnie trafic to i tak
    trafia a kurs kosztuje u mnie 1300zł i nie brakuje mi osób wręcz
    przeciwnie musiałem zatrudnić instruktora aby nie odsyłać z
    kwitkiem tych osób które we mnie wierzą i sukces na
    egzamnie .Dlatego szanowne osoby które idziecie na egzamin zróbcie
    sobie rachunek sumienia czy ja jestem dobrze przygotowana do
    egzaminu - znam przepisy ruchu drogowego - czy przeczytałam kodeks
    drogowy przynajmniej 3 razy jeśli tak to na pewno jest 90%
    powodzenia + 10% wiary w swoje siły - Powodzenia życze a kolegom
    instruktorom więcej samokształecia bo to rzutuje na opinie danego
    ośrodka w którym szkolicie.
    Jeszcze jedno Oczym nie wiecie zawsze może zmienić ośrodek szkolenia
    w trakcie szkolenia i godziny wam nie przepadają ,ponieważ macie
    takie prawo - jeśli właściciel nie chce wam oddać pieniędzy to
    żaden problem - idziecie do wydziału komunikacji gdzie są osoby
    które sprawują nadzór nad ośrodkami i opowiadacie całą historię a
    gwarantuję - zwrot pieniędzy . Przykro mi o tym pisać ale czas
    wyelimnować pseudo ośrodki .
  • Gość: Zdajaca 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 14:23
    Moim zdaniem chyba jest cos nie tak. Stalam pod osrodkiem 1.5 h i w tym czasie
    na jakies 20 osob zdajacych zadala jedna osoba..Troche dziwne to jest wiem ze
    przy egzaminie jest ogromny stres i mozna popelnic jakies drobne bledy ale
    egzaminatorzy najwyrazniej tego nie rozumieja.. Nie wiem czy cos sie zmieni.. Oby
  • Gość: renata IP: *.mcon.pl 18.01.09, 15:55
    w sumie nie podzielam twojego zdania obojętnie ile będziesz czekała
    na egzamin to i tak nie ma znaczenia ponieważ jeśli jesteś dobrze
    przygotowana to zdasz jeśli instruktor ci wklepał pewne zasady i go
    posłuchałaś to wynik jest oczywisty .Mam pytanie do ciebie Kto ci
    dał prawo do oceniania poziomu wyszkolenia innych osób , z którymi
    wogóle niemiałaś kontaktu a mówisz ,że dobrze jeżdżą na jakiej
    podstawie to oceniasz - ,że dużo osób nie zdało widocznie słabo są
    przygotowane.Po drugie dlaczego nie narzekasz w szkole ,że
    nauczyciele wszystkim nie dają te same stopnie bo wszystkim się
    należą te same ?Napisz odwołanie do dyrektora szkoły ,że
    nauczyciele dydskryminują innych uczniów.A tutaj mogą ale na
    egzaminie prawa jazdy to byle kto może zdobyć prawo jazdy bo stres i
    tam różne ble ble.Ja uważam ,że Panowie Egzaminatorzy powinni tępić
    tych nieudaczników którzy myślą,że im się uda zdać .Jeśli chodzi o
    zdawalność to poczytaj sobie statystki i w całej polsce waha sie od
    20% -40 % piszesz o 20 osobach a gdzie reszta ? I jestem za
    zaostrzeniem wymogów na prawo jazdy ,ponieważ mój wujek jest
    instruktorem i czasami z nim jeżdżę i komentuje jazde tych którzy
    robią błędy i mają już prawko czarna rozpacz parkują na przejściach
    dla pieszych ,na skrzyżowaniach ,blokują wyjazdy na skrzyżowaniach
    powinni im pozabierać prawko i powinni zdawać drugi raz.
  • Gość: Gość IP: 79.139.112.* 10.02.10, 00:28
    Renato sama nie wiesz co ty mówisz... Jesteś cwana bo pewnie wujek załatwił ci
    prawko i wielce uczoną udajesz... Tacy jak Ty w ogóle nie powinni jeździć... A
    jeżeli chodzi o statystyki zdawalności to w Przemyślu są one najniższe...
    Najpierw sprawdź a później się wypowiaj...
  • Gość: adam IP: *.mcon.pl 08.01.09, 08:41
    Pojazdy egzaminacyjne: Word Przemyśl
    tel (016)6750658 z działem klienta
    Kategoria A - Tajfun ZS150-23
    Kategoria B - Peugeot 207
    Kategoria C - Renault Midlum
    Kategoria C + E - Renault Midlum + przyczepa

    Pare informacji:

    Generalnie na egzamin w WORD'dzie czeka sie okolo 3 tygodnie. +/- 3
    dni.
    Takze wydaje mi sie, ze to bardzo przyjazny termin w porownaniu do
    WORD'ow w wiekszych miastach.
    ,


    Wszystkie sprawy związane z zapisem na egzamin można zrealizować w
    godzinach:

    Poniedziałek-Piątek 730- 1515
    Sobota pracująca 800- 1300

    Dlaczego podaje te informację dla tych którzy chcą zdać szybciej
    prawo jazdy na kat C lub D powinni zapisać się do przemyśla bo ja
    mieszkam w Krakowie
    i musiałem czekać 3 miesiące a robota czeka z kolegą
    napisaliśmy podanie do mordu o przeniesienie dokumentów do word
    przemyśl , do 1,5 miesiąca i po wszystkim zdane tylko trzeba się
    umówić na jazdę na ciężarowe dzień szybciej byliśmy umówienie na 7
    do 10 i potem jeździliśmy cały dzień z innymi osobami i
    poznawaliśmy miasto co nam przyniosło efekt pozytywny. No cóż trzeba
    umieć jeździć i znać zasady te które obowiązują na egzaminie i jest
    gwarancja zdania – a nie jak mój kolega nie może zdać i narzeka na
    egzaminatorów a wcale się nie przykłada do tego egzaminu mówi jak
    się uda to dobrze jak nie to nie .już 9 razy zdawał. Weźcie się za
    nauke i bez problemu zdacie co to za miasto Przemyśl w porównaniu do
    większego miasta.

  • Gość: Kursantka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.09, 12:19
    Czy ktoś się odwoływał od wyniku egzaminu praktycznego? Jakie
    rezultaty?
  • Gość: grześ IP: *.mcon.pl 18.01.09, 15:36
    oczywiście ,że się odwołałem ale później nie mogłem zdać bo każdy
    egzaminator mnie punktował na najmniejszym błedzie w sumie to nie
    chciałem się odwoływać ale instruktor mnie na mówił i żałuję że go
    posłuchałem.Musiałem czekać przez 3miesiące na odpowiedź i musiałem
    zdawać drugi raz testy i no i po 9 razie zdałem .A moj kumpel też
    nie zdał ale mówił tak miało być następny raz będzie lepiej i zdał.
    A więc jak widzisz nie ma sensu się odwoływać bo będziesz tego
    żałowała i nie słuchaj nikogo tylko sie przygotuj lepiej do
    następnego egzaminu powodzenia bo czas ucieka a ty jeszcze zapomnisz
    i musisz dokupywać dodatkowe jazdy tylko u kogo u instruktora nie 2
    tylko w sumie wychodzi ponad 10 i więcej i kto na tym, zyskuje
    wyciąg sama wnioski.
  • Gość: wytrwały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 23:48
    zdałem za 6 razem, ale powiem wam, że na egzamin czeka się bardzo długo. Zawsze
    miałem termin na 7:30, a przeważnie zaczynałem 2 godziny później i szlag mnie
    trafiał. Dzisiaj czekałem niecałą godzinę i zdałem...może to nie przypadek.
    Jeśli chodzi o egzaminujących to są raczej spoko ludzie, chociaż wiem, że są i
    tacy, którzy potrafią przyp...lić się do byle czego. Wiem, bo zdawałem z takim
    rodzynkiem. na koniec jeszcze się pochwalił, że dzisiaj w pewnym miejscu oblał
    już 4 osoby... pewnie uważał się za bohatera. Sobie gratuluję, a wszystkim
    oczekującym na upragnione prawko życzę powodzenia
  • Gość: Kobi IP: 217.97.184.* 21.05.09, 21:45
    Jeśli egzaminator uzna że naprawdę popełniło się błąd to ok, jestem
    w stanie zrozumiec że nie dopuszczą do ruchu osoby które np.
    zagrażają bezpieczeństwu na drodze ale... Po pierwsze drobne błędy
    mogą przydażyc się każdemu, szczególnie przy tak dużym stresie-jeśli
    to nie jest poważne wykroczenie to na NIEKTÓRE sprawy można
    przymknąc oko! Po drugie kursant po 30 wyjeżdżonych godzinach ma
    prawo do niedociągnięc (nie mówię o poważnych błędach!) ponieważ
    dopiero po jakimś czasie nabiera się wprawy tak jak w każdej innej
    dziedzinie! A po trzecie, i dla mnie najważniejsze, egzaminator jest
    w PRACY, ma oceniac umiejętności kursanta a nie zachowywac
    się jak, za przeproszeniem, cham! O błędach powinien rzeczowym,
    spokojnym tonem INFORMOWAC a nie wrzeszczec, upokarzac i dodatkowo
    stresowac! Takie zachowanie jest co najmniej nie na miejscu! Nie
    odnosi się to to wszystkiech egzaminatorów bo z doświadczenia wiem
    że pracują tam też kulturalne, opanowane osoby :D Daltego uważam że
    WORD staranniej powinien dobierac pracowników. Każdemu należy się
    szacunek, nawet jeśli nie jest drugim Kubicą! A jeśli szanowni
    panowie nie potrafią tego zrozumiec to najlepiej dla wszystkich żeby
    zmienili pracę na mniej stresującą ;D A jeszcze lepiej na taką gdzie
    nie ma kontaktu z ludźmi ;D Pozdrawiam!
  • Gość: Panika IP: 213.25.171.* 28.05.09, 19:40
    Jestem w szoku - kiedy porozmawiałam z instruktorem ,który spokojnie
    wytłumaczył mi jakie mają wejsć zmiany i z przykrością muszę
    poinformować ,że jest to sytauacja jeszcze gorsza niż była ponieważ
    w Polsce nikt i nic nie robi aby było lżej tylko każdy dodaje coś
    nowego aby on brał udział w tych zmianach ale nie ważne jakim
    kosztem cierpią i będą cierpieli na tym prości ludzie .Prawo jazdy
    nie dla wszystkich tylko dla wybranych .np egzamin ma trwać 25 min a
    nie 40min jest to nie prawda ponieważ MOŻE MOŻE MOŻE trwać 25 min
    ale nie jest napisane że MUSI MUSI byc 25 min itd itd wyrazy
    głębokiego współczucia dla tych co zdają egzamin.Ja dzisiaj
    zdałam :)))))) - luz totalny -trafiłam na egzaminatora którego
    wszyscy się boją ale gość spoko tylko trzeba umieć jeżdzić .
  • Gość: ona IP: *.informel.pl 03.06.09, 17:22
    tez tak słyszałam ze moze byc tylko gorzej, przecież nie ułatwią juz
    nam nic... cóż z tego ze skróci sie czas jak przepisy egzaminowania
    będą bardziej rygorystyczne. Np przejechanie po lini pojedynczej juz
    bedzie powodem do przerwania egzaminu. Ciesze sie ze zdałam na
    jeszcze starych zasadach, tak tez namawiał mnie instruktor zebym
    zdawała jak najszybciej zebym nie czekała (miałam zamiar czekac) na
    nowe przepisy ze skróconym czasem.
  • Gość: Ktoś IP: 213.25.24.* 01.09.09, 02:22
    Witam was.

    Przeczytałem wszystkie komentarze, część z nich była naprawdę
    ciekawa i pouczająca, zaś wiele z nich to bzdury i żale z powodu nie
    zdanego egzaminu.

    02.09.09 Mam egzamin, zdaję po raz 2, tym razem mam nadzieję że się
    uda ;)

    1 Egz - Egzaminator prawdę mówiąc był Niemiły przez co dodatkowo
    mnie zestresował, ale tak czy siak oblałem ze swojej winy.

    Pierwszy egzamin miałem Ponad rok temu, byłem tak wściekły i
    zawiedzony że nie miałem ochoty myśleć o WORDzie aż do teraz -
    złapali mnie jadąć bez prawka ;)
  • Gość: nieEgzaminator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.09, 15:29
    matko jedyna ale wy wszyscy jestescie flustratami , nie zdaliscie egzaminu i
    wszyscy sa winni ale nie wy bo wy jestescie idealnymi kierowcami, ktorzy pozniej
    zabijaja niewinnych na drogach, nauczcie sie jezdzic a nie np jak dzis na
    slowackiego przy zjechaniu na lukasinskiego gosc z napisem egzmain na dupie
    probowal wymusic na mnie pierwszeństwo, no sorry i wy chcecie miec prawo jazdy
    jak sama nazwa wskazuje prawo cholera PRAWO a nie obowiazek.
    tyle w temacie. ps jak sie nie zda za 3 razem powinien byc kierowany nie na 5 h
    kursu ale na nowy kurs, i to osrodek wybierany przez word a nie osobiscie.
  • Gość: instruktor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.09, 11:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Paulina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 00:09
    Ja zdałam za 3 razem. Dwa pierwsze egzaminy oblałam u bardzo kulturalnych,miłych
    egzaminatorów.Stres mnie zeżarł no i trochę miałam pecha w związku z pojawieniem
    się pewnych sytuacji, ale to już mniejsza o to. 3 egzamin za to zdawałam u
    starego gbura, zrezygnowana ale może dzięki temu się nie stresowałam;) Opieprzał
    mnie przez cały egzamin, czepiał, jęczał itd. Niestety mnie to nie ruszało,a
    dzięki temu zdałam. Jak widać nie ma reguły. U miłych,kulturalnych nie zdałam,a
    u starego skrzeczącego gbura, owszem;)udało mi się. Także głowa do góry,nie
    stresować się i powodzenia na egzaminie:)
  • Gość: mily IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.09, 17:14
    to pewnie pociagnelas mu lache w ustronnym miejscu;) i zdalas:)
  • Gość: witold IP: 195.205.209.* 31.01.09, 10:47
    Oblewaja za byle gó... !!!!!!!!!!! wkoncu kryzys musza sie wzbogacic żerujac na
    zdajacych ale za co oblewaja to paranoja
  • Gość: TT IP: *.mcon.pl 31.01.09, 12:36
    Oblewają tych co nie potrafią jeździć, a żale na tym forum są
    momentami śmieszne, gdyby egzaminatorzy naprawdą sztywno trzymali
    się insrtukcji egzaminowania to pozytywny wynik otrzymywałby co 30-
    ty zdający, oczywiście instrukcja egz. posiada luki ale proszę
    sobie wyobraźić co by było gdyby prawo jazdy było rozdawane na prawo
    i lewo - wystarczy popatrzeć na kulturę i umiejętności już
    jeżdżących - panie Witoldzie nie uwierzy pan ile osób w ciągu roku
    nie zdaje egzaminu teoretycznego - 490 pytań opublikowanych z
    odpowiedziami stanowi trudność nie do przejścia, a co dopiero
    przepisy ruchu drogowego - zdarza się że zdający nie znają
    podstawowych znaków i nie jest to wina szkolenia tylko lenistwa bo
    mik nikomu na siłę przepisów do głowy nie wleje
    pozdrawiam
  • Gość: witold IP: 195.205.209.* 03.02.09, 00:57
    mowa o praktycznym panie TT
  • Gość: TT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 14:01
    no właśnie proszę jeszcze raz przeczytać mój wpis - problemy u
    zdających są z teorią, a co dopiero praktyka - osoby które dobrze
    jeżdżą naprawdę nie mają problemów z egzaminem
  • Gość: Grzesiek IP: *.mcon.pl 17.02.09, 17:15
    Żale na tym forum są śmieszne?? Panie TT Pan chyba jest śmieszny, w Przemyskim
    WORD chodzi tylko i wyłącznie o kasę o nic więcej. Ktoś wcześniej napisał, że
    tylko dwóch egzaminatorów nadaje się do tej pracy i to jest prawdą, niestety. I
    nawet nie mów takich rzeczy, że oblewają tych co nie potrafią jeździć, ponieważ
    mojego znajomego, który jeździ znacznie lepiej od nie jednego egzaminatora w tym
    ośrodku, oblał za to, że za wcześnie włączył kierunkowskaz. To jest chore!!! Czy
    na tych egzaminatorów nie ma już rady?? Gdyby egzaminy były za darmo to prawie
    każdy zdawał by za pierwszym razem!!!
  • Gość: TT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 12:39
    zastanów się co piszesz, to dlaczego kolega się nie odwołał -
    przecież już pisałem że cały egzamin jest nagrywany, skoro tak go
    skrzywdzono to mógł odwołać się bezpośrednio do marszałka woj
    podkarpackiego, totalna bzdura z tym kierunkowskazem w takie bajki
    nie wierzę, popełniając taki błąd nawet gdyby pana kolega to zrobił
    to było by to odczytane jako pierwsza pomyłka i egzaminator nie miał
    prawa za to oblać, wyjątkiem mogła być sytuacja gdy włączony
    kierunkowskaz zmylił innego uczestnika ruchu i doszło do
    bezpośredniego zagrożenia w brd - za coś takiego oczywiście miał
    prawo dać wynik negatywny
    -co do umiejętności pana kolegi to więcej pokory osoba która
    wyjeżdziła kilkadziesiąt godzin za kierownicą chyba nie ma szans
    nawet z najstarszym egzaminatorem w tym ośrodku, bez obrazy ale pana
    kolega wjeżdżając do większego miasta pewnie miałby pełnego
    pampersa,zamiast się żalić anonimowo na forum trzeba się było odwołać
    Nadzór nad przeprowadzaniem egzaminów.

    Nadzór nad przeprowadzaniem egzaminów państwowych na prawo jazdy
    sprawuje Marszałek Województwa. Organ sprawujący nadzór może w
    szczególności:

    kontrolować dokumentację i działalność związaną z egzaminowaniem;
    przerwać lub unieważnić egzamin państwowy prowadzony niezgodnie z
    przepisami;
    w razie stwierdzenia rażących uchybień zawiesić działalność
    odpowiedniej jednostki w zakresie prowadzenia egzaminów państwowych -
    do czasu usunięcia uchybień;
    w uzasadnionych przypadkach skierować egzaminatora na egzamin, o
    którym mowa w art. 110 ust. 1 pkt 8 ustawy prawo o ruchu drogowym.
    Procedura unieważnienia egzaminu państwowego na prawo jazdy.

    Osoba, która przystąpiła do egzaminu państwowego, może zgłaszać
    skargi i zastrzeżenia co do jego przebiegu i oceny. Skargę składa
    się na piśmie do Marszałka Województwa Podkarpackiego za
    pośrednictwem dyrektora właściwego ośrodka egzaminowania. Dyrektor
    ośrodka przekazuje niezwłocznie organowi nadzorującemu materiały
    dotyczące przedmiotu skargi.

    Skarga rozpatrywana jest przez organ nadzorujący w trybie Działu
    VIII K.p.a. w terminie nie dłuższym niż miesiąc. Po rozpatrzeniu
    skargi organ nadzorujący zawiadamia pisemnie stronę o sposobie jej
    załatwienia.

    Informacja dla osób, które nie zdały dwukrotnie egzaminu:

    Zgodnie z § 31 ust. 8 rozporządzenia w sprawie szkolenia,
    egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami,
    instruktorów i egzaminatorów osoba, która dwukrotnie uzyskała
    negatywny wynik egzaminu praktycznego, może złożyć, do właściwego
    organu prowadzącego nadzór, wniosek o udział w kolejnym egzaminie
    praktycznym osoby sprawującej nadzór nad egzaminowaniem kandydatów
    na kierowców i kierowców. W przypadku złożenia wniosku organ kieruje
    osobę sprawującą nadzór nad egzaminowaniem do udziału w kolejnym
    egzaminie praktycznym osoby składającej wniosek.

  • Gość: Pawe; IP: 195.205.209.* 05.03.09, 17:51
    No więc witam was:P ja zdawałem 3 razy egazmin praktyczny na kat. B i wyobraźcie
    sobie ze za pierwszym razem jak miałem egzamin z niejakim Panem Mieczysławem Sz.
    wrrrrrr az mnie telepie jak to wymawiam to powiedzial mi ze nie dostosowalem sie
    do sygnalizjaci swietlnej. dlaczego? bo jechalem sobie ulicją Jagielońska i
    mijajać przystanek MZK w ostatniej chwili przed sygnalizatorem zapalilo mi sie
    pomaranczowe swiatlo co jak przepisy mówią ze wolno przejechac przez nie tylko
    wtedy gdy bez gwałtownego hamowania sie nie zatrzymamy.. Następnego miesiaca
    gdyz musialem dlugo czekac na nastepny egzamin mialem z niejakim Panem Maciejem
    K. to wyobrazcie sobie ze gdy po wróceniu do WORDU myslalem ze juz mam zdane a
    gosc mi wyskakuje z hasłem ze za mało dynamiczna jazda Panie Pawle mowido
    mnie... myslalem ze wyjde z siebie... to pytanie po jakiego chu*** mialem jechac
    na to zadupie zeby sie dowiedziec ze nie zdalem i po tym blocie musialem wracac
    na PKP na pociąg:/ ale dobra... noo i w koncu nadszedł miesiąc w ktorym zdalem
    to mialem z gosciem ktorego nie pamietam z nazwiska bo przywazniej sie nie
    pamieta :) to szczerze mówiac on mial chyba w du*** wszytsko tak o normalka bez
    cwaniactwa nic nie mowil ze cos robie zle czyy cos nawet go do sklepu podwozilem
    hah a najlepsze jest to ze padal wtedy deszcz i intensywnie chodzily wycieraczki
    ii tak z ciekawosci gdy czekalem na niego pod jakims sklepem przyjzalem sie temu
    obrazowi co przedstawia kamerka :D hahaha to jest badziewie gorsze od co
    niektórych kamerek internetowych:P ale w koncu kazal mi sie udac w strone WORDU
    i takąto mialem zabawę z tym hamstwem ii szkołą nerwów bo inaczej tego nawzwac
    nie mozna... poazdrawiam.
  • Gość: nie mam już siły IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.09, 18:10
    dlaczego tak trudno jest zdać w Polsce nie mam już siły to jakaś maskara, w
    całej europie nie jest tak trudno jak w Pol. to się musi zmienić pozdro.
  • Gość: joga IP: *.mcon.pl 05.03.09, 21:27
    tylko spokój cię uratuje ,w Polsce zdaje się bez problemu tylko
    trzeba znać przepisy i jeździć ze zruzomieniem i umieć jeździć a nie
    na pamięć się uczyć a jak egzaminator weźmie cię tam gdzie nie było
    się to się robi mokro między nogami :P :))) ze strachu i po
    egzaminie już takie życie bo żyje sie tylko raz .
  • Gość: ALICJA IP: 79.139.105.* 01.05.09, 08:46
    a moze dlatego,ze w Polsce mamy bardzo duzo ambitnych i zarazem
    zakompleksionych ludzi.Dam przyklad;w Przemyslu jest sporo punktow
    newralgicznych,ktore przyspazaja problemow doswiadczonym kierowcom
    (Zbyt krotki odcinek lini przerywanej do zmiany pasa
    ruchu ,skrecajac w lewo z ulicy PCK i wiele ,wiele innych.Na calym
    swiecie dazono by do zmian tych miejc na bardziej czytene. A w
    Polsce sluza one do oblewania egzaminow i dowartosciowywania sie
    panow egzaminatorow bo oni posiadaja ta wiedze tajemna i znaja te
    pukty,a ty durny jelopie zdajacy nie .Czyli co?NIEUMIESZ JEZDZIC
  • Gość: XXXXXXX IP: *.ip.xcore.pl 31.08.11, 22:04
    Moim zdaniem to jest jedna wielka patologia na tym wordzie ! Egzaminatorzy muszą za coś życ too oblewają na każdym kroku! a poza tym zauważyłem że w tych peugeotach są zjeba**e sprzęgła . zal. nie zdałem przez nie juz 2 razy jak bede mial to kolejnym razem zgłosze sprawe do dyrektora wordu bo tak być nie może ! oni nie bedą życ i bawić sie za nasze pieniądze. a niektórzy egzaminatorzy są bardzo niemili pfff.
  • Gość: hmmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.09, 07:55
    Łatwo napisać tym co zdali za pierwszym razem,że to wina zdającego i
    instruktora,że się nie zdało. Bo nie spotkali się osobiście z tym,
    jak egzaminator oblewa,bo oblewa i tyle. Fakt,że oblewają też mając
    ku temu powody, ale i wtedy kiedy mają na to po prostu ochotę :]
    Większość egzaminatorów z Przemyśla poblewa wedle wcześniejszych
    postanowień, a nie zachować egzaminowanego. A co najlepsze jest taki
    jeden człowiek, któremu okropnie nie podoba się,że ktoś robił kurs w
    Jarosławiu "bo te chamy nie potrafią uczyć jeździć" i co zrobisz?
    Chociaż umiesz, to dla niego jak możesz umieć, skoro robiłeś kurs w
    jw,a oni nie potrafią nauczyć... żal po prostu. Proste - im więcej
    oblanych - tym więcej kasy. I nikt nie wmówi,że nie. Rozumiem jak
    ktoś zdaje któryś tam raz z kolei, niektórzy po prostu się nie
    nadają, a ostatnio słyszałam o jednej pannie, która 8 raz oblała,
    dokupiła godziny i usilnie kilka razy próbowała ruszyć z dwójki, czy
    nie potrafiła schematycznie odczytać gdzie 'biegnie' droga z
    pierwszeństwem, taki człowiek się po prostu nie nadaje. A mi chodzi
    jedynie o tych, co zdają za drugim razem, a za pierwszym są
    niewłaściwie ocenieni. Jest dzień,że "panowie, potrzebujemy
    pieniędzy" , a jest dzień,że zdawalność jest naprawdę wysoka.
    Ciekawe wczy w każdym wordzie tak, czy tylko u nas cham chama w
    oblewaniu próbuje prześcignąć.... (?) :]
    A i żeby nie było, jeszcze do egzaminu nie podchodziłam, w tym tyg.
    pierwszy raz i choćbym zdała za pierwszym razem i tak zdania nie
    zmienię... Może będą mieli dobry dzień?
  • Gość: witold IP: 195.205.209.* 06.02.09, 21:59
    To prawda iz sa ludzie ktorzy naprawde potrafia jezdzic a egzaminator za
    wszelka cene chce oblac to szuka sobie i znajdzie byle gó....
  • Gość: Jaś IP: *.mcon.pl 07.02.09, 19:14
    Człowieku, gdzieś ty się tego nasłuchałeś ,że egzaminatorzy za
    wszelką cenę chcą oblać i szukają -chyba ,że Ci instruktor takie
    banialuki naopowiadał aby zatuszować swoje braki w szkoleniu bo
    jeśli by Cię dobrze nauczył jeździć to ok- ale zapomniał Ci
    powiedzieć ,że trzeba stosować się do znaków drogowych a nie jeździć
    jak po paświsku .I tu też trzeba uważać aby krowy nie
    rozjechać :)))).
    W sumie gdzie macie rozum jeśli tak się żalice na egzaminatorów ja
    zdałem za 3 razem i nie mam pretensji do nich bo wiem jeśli zrobie
    błąd to może być pomnie i przez głupotę innych kierowców- giną
    ludzie niewinni - dlatego uważam ,że prawo jazdy powinni dostawać Ci
    którzy na to zasługują i mają wyobraźnię ,wiedzę i świadomość jakie
    może być zagrożenie na drodze.Samochód służy do przemieszczania a
    nie do brawurowej jazdy.Panowie Egzaminatorzy bądzcie bardziej
    wymagający i bezwzględni nie patrzcie na to ,że kobiety płaczą na
    egzaminie chcąc wzbudzić litość u Panów - bo inni na pogrzebie też
    płaczą ,którzy stracili najbliższych tu jest tragedia a po
    egzaminie przyjdą drugi raz na egzamin.Przestancie narzekać na
    egzaminy tylko weźcie się do nauki to egzamin zdacie.
    Proste pytanie; mój instruktor mówił mi,że po moim szkoleniu moim
    obowiązkiem jest przekazać tą wiedzę ,którą zdobyłem na szkoleniu
    następnej osobie która dopiero zaczyna .Zacząlem jazde pierwsze 2
    godziny i kończę a on mi mówi masz nauczyć tą osobę która teraz jest
    po Tobie bo on nie będzie tracił czasu i każda osoba u niego tak
    musiała robic ,troche sie wkurzyłem ale po 10 godzinach to już było
    z górki i sprawiałao mi to przyjemność . I co ztego że umiałem
    jeździć ale 3 razy zdawałem bo tak miało być na nikogo nie zwalam
    winy.A po drugie po 30 godzinach jesteście mądrzejsi od
    egzaminatorów gdzie oni mają specjaslistyczne szkolenie i są
    fachowcami stare przysłowie mówi jajko mądrzejsze od kury.Większość
    z was nie jest przygotowan do egzaminu a idziecie ,zmiencie sobie
    instruktora po 20 godz a najlepiej sobie wziąść u takiego co wszyscy
    sie go boją bo dorze szkoli i wymaga i wam wyda opinię czy możecie
    iść na egzamin czy nie .
  • Gość: witold IP: 195.205.209.* 07.02.09, 19:56
    nie plec bzdur jasiu widocznie ty nie zdawales bo nie stosowales sie do znakow i
    to slusznie nie zdales! mi chodzi o taki teksty jak malo dynamiczn jazda czy a
    moze nie taka odlegosc a troszke wieksza itp
  • Gość: TT IP: *.mcon.pl 08.02.09, 10:39
    tekst mało dynamiczna jazda pojawia się w sytuacji kiedy osoba na
    prostej nie jest w stanie rozwinąć prędkości większej jak 30 na
    godzinę i p. Witoldzie jeżeli ktoś z pana bliskich został oblany
    takim tekstem to proponuję sie odwołać zapis z egzaminu dzwięk i
    wizja są nagrywane - tylko jak zwykle okaże się że tak naprawdę
    powodem negatywnego wyniku było jakieś poważne naruszenie a osoba
    która nie zdała bała się przyznać przed rodziną lub przyjaciołmi i
    wymyśliła sobie za malo dynamiczną jazdę - w kwestii wyjaścienia to
    jest instrukcja egzaminowania która jest ogólnie dostępna, jest
    tabela nr 12 która mowi jakie naruszenie przepisów skutkuje
    przerwaniem egzaminu- i ostatnia sprawa to zarobkie egzaminatorów,
    które ostatnio toche podrosły i nie wierzę, że któryś z nich obleje
    za bzdurę i będzie ryzykował utratą dobrej pracy
  • Gość: Grzesiek IP: *.mcon.pl 17.02.09, 20:12
    Jasiu po Twojej wypowiedzi można wywnioskować, że Ty jesteś egzaminatorem, który
    podał się za zdającego...
  • Gość: Damian IP: *.mcon.pl 17.02.09, 22:33
    TT a jak ci się wydaje , dlaczego ich zarobki się podwyższyły? Czy to nie z
    naszych pieniędzy, na które długo musimy pracować?
  • Gość: TT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 12:50
    p.Damianie ich zarobki wzrosły i to jakiś czas temu, trudno aby
    najlepsi specjaliści z danej dziedziny zarabiali grosze, dodatkowo
    miało to skutecznie pomoc w walce z korupcją, i chyba pomogło bo od
    jakiegoś czasu nie słyszy się o tym problemie - a już całkiem inną
    sprawą jest że jest to praca stresująca i nerwowa, egzaminator musi
    liczyć się z tym, że w każdej chwili osoba egz. może wjechać mu w
    ścianę czy inny samochód - niech pan nie zapomina że podczas egz.
    egzaminator odpowiada za zdającego, innych uczestników ruchu i
    samochód - a społeczeństwo i tak uważa go za najgorszą mendę
  • Gość: ważne !!!!!!!!! IP: *.mcon.pl 22.02.09, 20:40
    Najczęściej popełnianych błędów podczas zdawania egzaminu na placu
    manewrowym i w jeździe po mieście. Znając te przewinienia, mogą
    Państwo uniknąć popełnienia błędów i szybciej zaliczyć egzamin.

    Należy pamiętać, aby przed przystąpieniem do egzaminu zwrócić uwagę
    na:
    · odpowiednie obuwie
    · okulary
    · zapięcie pasa bezpieczeństwa
    · ustawienie fotela i lusterek

    Wykaz manewrów, jakie może polecić wykonanie egzaminator, podczas
    jazdy w ruchu miejskim:

    · Parkowanie prostopadłe (wjazd przodem - wyjazd tyłem)
    · Parkowanie skośne (wjazd przodem - wyjazd tyłem)
    · Parkowanie równoległe pomiędzy dwoma pojazdami (wjazd tyłem -
    wyjazd przodem)
    · Zawracanie na drodze jednojezdniowej, dwukierunkowej

    Najczęściej popełniane błędy:

    podczas jazdy po mieście
    · jazda z dala od prawej krawędzi jezdni
    · nieumiejętne wykonywania zmiany pasa ruchu (sygnalizowanie faktu
    a nie zamiaru - włączanie kierunkowskazu wraz z ruchem kierownicy)
    · brak umiejętności oceny odległości i prędkości innych pojazdów
    · zmiana pasa ruchu poprzez linię ciągłą
    · lekceważenie znaków poziomych (linie, strzałki kierunkowe) i
    pionowych - rozpoczynanie skrętów w lewo z niewłaściwych pasów
    · słaba dynamika jazdy
    · brak reagowania na zmieniające się sytuacje w ruchu drogowym,
    brak samodzielności
    · nieodpowiednie dostosowanie prędkości do warunków na drodze,
    · niedostateczne umiejętności wyprzedzania pojazdów w tym
    rowerzystów
    · brak reakcji na zmiany sygnalizacji świetlnej
    · wymuszanie pierwszeństwa przejazdu
    · nieostrożne zachowanie w rejonie przejść i przystanków
    · nieprawidłowe tory jazdy przy skrętach w lewo na drogach
    wielopasmowych o większej ilości pasów ruchu w tym samym kierunku
    · brak respektowania zasady ruchu prawostronnego

    Błędy charakterystyczne na poszczególnych rodzajach skrzyżowań

    · obserwacja niewłaściwych sygnalizatorów na rozbudowanych
    skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną
    · opuszczanie ruchu okrężnego bez włączonego prawego kierunkowskazu
    · nie rozróżnianie skrętu w lewo od zawracania

    podczas wykonywania manewrów egzaminacyjnych

    · brak umiejętności odblokowywania kierownicy i zwolnienia hamulca
    awaryjnego
    · brak sygnalizowania zamiaru zmiany pasa ruchu lub zmiany kierunku
    jazdy kierunkowskazem
    · brak wiedzy o prawie do korekty i umiejętności jej wykonania przy
    manewrach parkowania prostopadłego przodem i tyłem, parkowanie
    skośne i równoległe
    · korekta jazdy w czasie prostopadłego wjazdu przodem
    · błędna obserwacja pola widzenia w czasie wykonywania manewrów na
    placu lub obserwacja tylko w jednym lusterku
    · zatrzymanie pojazdu w niewłaściwej odległości od linii
    przerywanej podczas jazdy wyznaczonym pasem ruchu
    · jazda bez używania pedału gazu – powoduje częste gaśnięcie
    silnika samochodowego
    · złe ustawienie początkowe pojazdu przed wykonywaniem
    poszczególnych manewrów
    · brak koordynacji używania sprzęgła, gazu i hamulca przy ruszaniu
    na wzniesieniu

    Inne

    · pokonywanie skrętów na skrzyżowaniach z wciśniętym sprzęgłem
    · beztroska jazda w miejscach zagrożonych np. zbyt bliskie
    przejeżdżanie obok
    · pieszych znajdujących się na drodze, zbyt duża prędkość w obrębie
    szkół
    · nieznajomość korzystania z dodatkowych urządzeń w pojeździe np.
    wycieraczek, przełączenie świateł
    · brak obserwacji znaków drogowych i niestosowanie się do nich
  • Gość: boa IP: *.mcon.pl 24.02.09, 19:24
    Mam pytanie do instruktorów:
    jak uczycie dynamiki jazdy?

    Generalnie to tak, by nie być zawalidrogą
    A szczegółowo to : po zatrzymaniu przed skrzyżowaniem,światłami oraz
    innym zatrzymaniem wynikającym z warunków ruchu - ruszamy
    dynamicznie (w miarę szybko 1,2,3 bieg)i po dojściu do żądanej
    (dozwolonej) prędkości jedziemy spokojnie.
    Jeżeli widzimy,że na sygnalizatorze zmienia się światło na czerwone
    (lub już bardzo długo świeci się zielone) to nie jedziemy szybko co
    spowodowałoby nasze gwałtowne hamowanie.W tym przypadku staramy się
    utrafić z prędkością dojazdu tak, aby nie trzeba było się
    zatrzymywać i po zmianie świateł kontynuować jazdę na 2 biegu.
    Jazda szarpana : szybkie przyspieszanie a w następstwie gwałtowne
    hamowanie nie ma nic wspólnego z dynamiką jazdy i jest raczej
    negatywnie odbierana przez egzaminatorów.

    Zgadzam sie ale mam takie pytanie dlaczego gdy staje na skrzyzowaniu
    to musze trzymac noge na sprzegle i juz miec wlaczona jedynke po
    takiej jezdzie bola mnie nogiczy nie moge miec luzu a dopiero jak
    ruszam to wlaczam jedynke

    Oczywiście możesz oczekiwać na zmianę świateł na luzie z nogą na
    hamulcu lub zaciągnąć pomocniczy (ręczny).
    Jeżeli umiesz szybko wrzucić bieg i ruszyć to taki sposób jest jak
    najbardziej prawidłowy

    Pożyjesz dłużej to przyzwyczaisz się do sprzeczności w naszym prawie
    i przepisach...
    Masz jeździć bezpieczni,nie utrudniać jazdy innym użytkownikom
    drogi,zgodnie z przepisami a nie :"z jedynie słuszną techniką
    prowadzenia samochodu" (czyją???).
    Czy w jeździe codziennej trzymasz ręce na kierownicy " za 10 druga,
    za 15 trzecia???" Mandat Ci za to wystawi policjant jak zobaczy, że
    trzymasz inaczej???
    Generalnie to trzeba stworzyć dla kursanta (tki) takie warunki aby
    powodować jak najmniejszy stres.
    Procentuje to w szybszym pojmowaniu zasad. A czy kursant (tka)
    trzyma przez chwilę (bo światło się za chwilę zmieni) nogę na
    sprzęgle i ma wrzuconą jedynkę (bo tak się pewniej czuje) czy nie to
    jest mało ważne. Nabierze wprawy to będzie stać na luzie z
    wciśniętym lub zaciągniętym hamulcem ręcznym. A może to jest też
    błąd??? Podobno hamulca ręcznego używa się "tylko" przy ruszaniu na
    wzniesieniu na placu manewrowym.(taką opinię też słyszałem).

    No niezupełnie sie z Toba zgodzę. Po coś te pytania cały sztab
    mądrali z ITS-u napisał. Kursant musi sie ich nauczyć, bo nie zda
    teorii, a tu na praktyce Cosmos. Co inne w przepisach co inne na
    drodze. Nic dziwnego ze mamy tak dłużą wypadkowość na drogach.
    Na drodze są sytuacje kiedy można odpocząć, właśnie aby rozładować
    wzmagające się napięcie emocjonalne osoby uczącej się i do takich
    sytuacji jest "odpoczynek" psyhiczny podczas oczekiwania na
    czerwonym świetle. Wystarczy 30 sek. a już dalej jedzie inny
    człowiek.
    Rece na kierownicy trzymam w sposób dowolny, ale w trudniejszych
    sytuacjech (wymijanie na wąskiej drodze, dzióry, manewrowanie
    pojazdem) wracam do podstaw przez Ciebie wspomnianych, (chwyt otwary
    lub zamknięty).

    Egzaminator ocenia zachowanie kursanta w czasie jazdy
    egzaminacyjnej. Nie ma jednoznacznej opini na temat trzymania
    wciśnietego pedału sprzęgła i włączonej jedynki w oczekiwaniu na
    zielone światło. Dopuszcza się oczekiwanie w pełnej gotowości do
    ruszania, tym bardziej, że czerwone światło pali się "jakiś czas" i
    można założyć, że zaraz się zmieni. Taki stan rzeczy jest właśnie
    między innymi częścią dynamiki jazdy.
    A co do trzymania wciśniętego hamulca w czasie oczekiwania na zmiane
    swiateł, to słuszna uwaga egzaminatora, że powinno się zaciągnąć
    ręczny. Kto w korku stoi autem a przed sobą ma pojazd w którym
    świecą się światła "stop", to zgodzi się zemną, że takie oślepienie
    nie jest wskazane (oczywiście w warunkach zmniejszonej przerzystości
    powietrza)
  • Gość: reporter IP: *.mcon.pl 28.02.09, 19:30
    Będą mogli zawiesić prawo jazdy

    Starosta będzie mógł zawiesić na miesiąc prawo jazdy kierowcy,
    którego zaległości w płaceniu mandatów nie przekroczyły tysiąca
    złotych.

    Prawo jazdy może zostać jedynie czasowo zawieszone, jeżeli kierowca
    nie będzie płacił mandatów za wykroczenia drogowe. Okres, na jaki
    starosta będzie mógł zawiesić uprawnienia, będzie zależał od łącznej
    wysokości niezapłaconych kar. Takie rozwiązanie przewiduje uchwalona
    w piątek nowelizacja ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Przyjęte
    rozwiązanie ma zagwarantować nieuchronność kary za popełniane
    wykroczenia drogowe.

    Jeżeli wysokość zaległych mandatów wyniesie do 1 tys. zł, to
    starosta będzie mógł zawiesić prawo jazdy na miesiąc. W przypadku,
    gdy wysokość zaległości w zapłacie mandatów wyniesie między 1 tys.
    zł a 2 tys. zł, prawo jazdy zostanie zawieszone na trzy miesiące.
    Gdy łączna suma niezapłaconych kar przekroczy 4 tys. zł, kierowca
    utraci prawo jazdy na rok.

    Nowelizacja ustawy przewiduje, że zostanie utworzone Centrum
    Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, gdzie będą trafiały
    wszystkie zarejestrowane przez fotoradary wykroczenia. Policja nie
    będzie zajmowała się już analizą zdjęć i wystawianiem mandatów.
    Takie zadania będą należały do Centrum, gdyż mandaty karne zostaną
    zastąpione przez kary administracyjne.
    Tadeusz Jarmuziewicz, wiceminister infrastruktury, uważa, że dzięki
    nowym rozwiązaniom około 500 policjantów, zamiast zajmować się
    zdjęciami z fotoradarów, zostanie skierowanych do innych zadań.

    Gdy zdjęcie z fotoradaru nie umożliwi identyfikacji kierowcy, karze
    będzie podlegać osoba wskazana w dowodzie rejestracyjnym. Jeżeli
    tożsamość kierowcy nie będzie ustalona, mandat dostanie jedynie
    właściciel pojazdu. W takiej sytuacji nie otrzyma jednak punktów
    karnych.

    Nowelizacja przewiduje, że w obszarze zabudowanym kierowca, który
    przekroczy dozwoloną prędkość o 10 km/h do 20 km/h, zapłaci 200 zł.
    Jednak jeżeli w takim miejscu kierowca będzie jechał o ponad 50 km/h
    szybciej, niż pozwalają znaki, to zapłaci 700 zł.

    Ustawa trafi teraz do prac w Senacie.
  • Gość: instruktor IP: *.mcon.pl 28.02.09, 19:37
    Jak zostać egzaminatorem
    Należy spełnić następujące warunki:


    posiadać co najmniej wykształcenie wyższe,


    posiadać, przez okres co najmniej 6 lat, uprawnienie do kierowania
    pojazdami kategorii B oraz uprawnienie do kierowania pojazdami
    rodzaju objętego egzaminowaniem przez okres co najmniej 1 roku,


    potwierdzić wymagany stan zdrowia i predyspozycje psychiczne
    odpowiednim orzeczeniem,


    ukończyć kurs kwalifikacyjny w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego,


    uczestniczyć w 7 egzaminach państwowych w charakterze obserwatora
    oraz przeprowadzić co najmniej 3 takie egzaminy pod kierunkiem
    egzaminatora wyznaczonego przez dyrektora wojewódzkiego ośrodka
    ruchu drogowego i uzyskać pozytywną opinię,


    zdać egzamin przed komisją weryfikacyjną powołaną przez ministra
    właściwego do spraw transportu,


    niekaralność wyrokiem sądu lub orzeczeniem kolegium do spraw
    wykroczeń za przestępstwo lub wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu w
    ruchu drogowym,


    być wpisanym do ewidencji egzaminatorów prowadzonej przez wojewodę.
    Szkolenie rozpoczyna się egzaminem kwalifikacyjnym ze znajomości
    przepisów ruchu drogowego i techniki kierowania pojazdem.

    Nazwa przedmiotu liczba godzin zajęć
    teoretycznych praktycznych
    Psychologia 20 -
    Dydaktyka 20 -
    Prawo o ruchu drogowym 30 -
    Technika kierowania i obsługa pojazdu 20 -
    Bezpieczeństwo ruchu drogowego 16 -
    Zadania egzaminatora 42 -
    Praktyka egzaminatorska 4 10*)


    *) Uwzględniając szkolenie tylko w zakresie jednej kategorii prawa
    jazdy lub pozwolenia:

    Końcowy wynik nauczania z przedmiotu określonego w ostatnim wierszu
    powyższej tabeli uważa się za pozytywny, jeżeli kandydat na
    egzaminatora uzyskał określoną w tabeli poniżej liczbę pozytywnych
    ocen:

    Słuchacz kursu - prowadzący Liczba pozytywnych ocen
    Egzamin teoretyczny 1
    I część egzaminu praktycznego 1 w każdej kategorii objętej
    nauczaniem
    II część egzaminu praktycznego 1 w każdej kategorii objętej
    nauczaniem


    Kursy przeprowadzają WORD - y. Kurs trwa około 4 miesięcy i kosztuje
    ok. 2-3 tys. zł. Po zaliczonym egzaminie kandydat zostaje wpisany do
    ewidencji egzaminatorów. Od tej chwili posiada uprawnienia do
    przeprowadzania egzaminów państwowych.

  • Gość: instruktor IP: *.mcon.pl 28.02.09, 19:38
    Jak zostać instruktorem
    Należy spełnić następujące warunki:


    posiadać co najmniej wykształcenie średnie,


    posiadać, przez okres co najmniej 3 lat, uprawnienie do kierowania
    pojazdami rodzaju objętego szkoleniem,


    potwierdzić wymagany stan zdrowia i predyspozycje psychiczne
    odpowiednim orzeczeniem,


    ukończyć kurs kwalifikacyjny w jednostce upoważnionej przez wojewodę,


    zdać egzamin przed komisją powołaną przez wojewodę,


    niekaralność wyrokiem sądu lub orzeczeniem kolegium do spraw
    wykroczeń za przestępstwo lub wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu w
    ruchu drogowym,


    być wpisanym do ewidencji instruktorów.
    Szkolenie rozpoczyna się egzaminem kwalifikacyjnym ze znajomości
    przepisów ruchu drogowego i techniki kierowania pojazdem.

    Nazwa przedmiotu liczba godzin zajęć
    teoretycznych praktycznych
    Psychologia 10 -
    Metodyka nauczania 50 -
    Prawo o ruchu drogowym 30 -
    Technika kierowania i obsługa pojazdu 18 -
    Bezpieczeństwo ruchu drogowego 10 -
    Zasady prowadzenia ośrodka szkolenia 6 -
    Praktyka instruktorska 4 50*)


    *) Należy uwzględnić dodatkowo odpowiednią do zakresu nauczania
    słuchacza kursu liczbę godzin zajęć określoną w poniższej tabeli:

    Zakres objęty nauczaniem Liczba godzin zajęć*)
    kat. A , A1 lub B1 10
    kat. B ,C ,C1, D1, T , B+E , C1+E , D1+E lub Pozwolenie 30
    kat. C+E lub D+E 15
    kat. D 25


    *) Podane wartości odnoszą się do każdej kategorii prawa jazdy
    oddzielnie

    Kursy przeprowadzają WORD - y, Zakłady Doskonalenia Zawodowego. Kurs
    trwa około 4 miesięcy i kosztuje ok. 4 tys. zł. Po zaliczonym
    egzaminie kandydat zostaje wpisany do ewidencji instruktorów. Od tej
    chwili posiada uprawnienia do przeprowadzania szkoleń.


    Kwalifikacje instruktorów nauki jazdy
    W polskim systemie klasyfikacji zawodów i specjalności dostosowanym
    do standardu ISCO-88 instruktor nauki jazdy znajduje się pod pozycją
    3310103 w grupie Technicy i inny średni personel (3), Nauczyciele
    Praktycznej Nauki Zawodu i Instruktorzy (33). Instruktor nauki jazdy
    musi posiadać odpowiednie kwalifikacje zawodowe (wiadomości,
    umiejętności i postawy warunkujące wykonanie zadań zawodowych), na
    które składają się:

    poziom wykształcenia ogólnego,


    wiedza zawodowa,


    umiejętności zawodowe,


  • Gość: instruktor IP: *.mcon.pl 28.02.09, 19:40
    Kilka porad na egzamin
    Zdanie egzaminu na prawo jazdy nie zależy tylko od twoich
    umiejętności. Składa się na to wiele czynników. Dla bardzo wielu
    osób egzamin wiąże się z ogromnym stresem i to właśnie on często
    bywa przyczyną negatywnego wyniku. Przygotowując się do egzaminu nie
    zapominajmy o przygotowaniu psychicznym. Każdy z nas ma swoje
    sprawdzone metody radzenia sobie ze stresem, ale na pewno poczujemy
    się pewniej jeśli będziemy dobrze rozumieć przepisy. Może ci też
    pomóc zapoznanie się z dokładnymi kryteriami oceniania na egzaminie
    i przepisami dotyczącymi prowadzenia egzaminu. Poznaj swoje prawa.


    Pamiętaj o pozytywnym nastawieniu. Idziesz zdać egzamin a nie go
    oblać. Nie ulegaj przesądom, że za pierwszym razem nie można zdać! A
    nawet jak się tobie nie powiedzie to nie oznacza to porażki! Zawsze
    możesz przystąpić kolejny raz!

    EGZAMIN TEORETYCZNY

    Przystępując do egzaminu teoretycznego pamiętaj aby się nie
    śpieszyć, 25 minut to naprawdę dużo czasu by odpowiedzieć na 18
    pytań. Nie obawiaj się też komputera. Egzaminator ma obowiązek
    dokładnie wytłumaczyć działanie programu. Program egzaminacyjny
    obsługuje się specjalną klawiaturą z dużymi przyciskami, więc nie
    musisz umieć posługiwać się np.: myszką. Dobre ośrodki szkolenia
    kierowców dysponują programami identycznymi z programem
    egzaminacyjnym, więc możesz wcześniej zaznajomić się z tym
    programem. Dokładnie czytaj pytania. Rozwiązując testy na pewno już
    przekonałeś się, że wiele pytań jest dość podchwytliwych. Przeczytaj
    więc je dokładnie i postaraj się zrozumieć ich sens. Pamiętaj, że
    test jest wielokrotnego wyboru (prawidłowa może być jedna lub
    wszystkie trzy odpowiedzi) więc najlepiej rozpatruj każdą odpowiedź
    oddzielnie. Zawsze możesz też wrócić do poprzedniego pytania, jeśli
    uznasz, że się pomyliłeś i je poprawić. Aby zdać nie możesz popełnić
    więcej niż 2 błędów.

    EGZAMIN PRAKTYCZNY

    Plac manewrowy

    Najpierw egzaminator poprosi jedną osobę by wylosowała zestaw
    egzaminacyjny. To właśnie te wylosowane manewry będziesz wykonywał.
    Czekając na swoją kolej staraj się nie denerwować, zwłaszcza jeśli
    kilka osób przed tobą nie zdało. Jeśli zaczniesz myśleć, że też nie
    zdasz na pewno tak się stanie! Gdy nadejdzie twoja kolej i
    wsiądziesz do samochodu poczekaj chwile by się uspokoić. Nie
    zapomnij o przygotowaniu do jazdy. Spokojnie ustaw wygodnie fotel,
    wyreguluj lusterka i zapnij pasy. Jeśli jeszcze tego potrzebujesz
    poczekaj chwile nim włączysz silnik.. Nie denerwuj się jeśli na
    samym początku zgaśnie ci silnik. Nawet doświadczonym kierowcom to
    się zdarza gdy wsiadają do innego samochodu. Wykonując manewry bądź
    skupiony, przypomnij sobie jak wykonywałeś je przed egzaminem.
    Jeżeli egzaminator nie zaliczy ci któregoś manewru, ma obowiązek
    poinformować co zrobiłeś źle.
    Pamiętaj! Każdy element możesz powtórzyć. Może byłeś nieodpowiednio
    ustawiony do zadania w czasie egzaminu pomiędzy zadaniami możemy
    dowolnie manewrować tak aby ustawić się do zadania w optymalnym
    miejscu.

    Jazda miejska

    Zaczynając jazdę miejską nie myśl o egzaminatorze jak o wrogu.
    Staraj się jechać spokojnie z dopuszczalną prędkością, jednak
    uważaj, żeby nie jechać zbyt wolno. Egzaminator może to uznać za
    utrudnianie ruchu innych uczestników a w pewnych sytuacjach za
    zagrożenie bezpieczeństwa ruchu. Nie przejmuj się jeśli raz zgaśnie
    ci silnik. Dopiero popełnienie dwa razy tego samego błędu powoduje
    nie zdanie egzaminu. Pamiętaj że egzaminator nie może wydawać
    poleceń niezgodnych z przepisami ruchu drogowego. Jeżeli
    niedosłyszałeś polecenia lub nie zrozumiałeś go upewnij się np. w
    którą drogę masz skręcić. Jeżeli nie udało ci się wykonać polecenia
    np. nie zdążyłeś ustawić się na lewym pasie przed skręceniem w lewo
    jedż przepisowo i spróbuj zgodnie z przepisami np. zawrócić na
    następnym skrzyżowaniu i wykonać polecenie.

    KIEDY SIĘ NIE UDA

    Jeśli nie zdałeś egzaminator jest zobowiązany do podania przyczyn
    wydania negatywnej oceny. Nie zniechęcaj się porażką. Każdemu mogło
    to się zdarzyć. W domu, na spokojnie przeanalizuj jakie popełniłeś
    błędy. Czy potrzebujesz dodatkowych jazd aby lepiej panować nad
    pojazdem, czy może główną przyczyną był stres. Przed przystąpieniem
    do ponownego egzaminu postaraj się popracować nad swoimi słabymi
    stronami. Będziesz już dokładnie wiedział co cię czeka, a zatem
    będziesz mógł się jeszcze lepiej przygotować.

    Egzamin teoretyczny jest ważny przez okres pół roku.

    Po trzykrotnym niezdanym egzaminie praktycznym musisz odbyć kurs
    dodatkowy (minimum 5 godzin jazdy).

    Po trzykrotnym niezdanym egzaminie teoretycznym musisz odbyć kurs
    dodatkowy (minimum 10 godzin zajęć teoretycznych).

  • Gość: lol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 19:29
    Mam takie pytanie
    Czy egzaminatorzy zwracają uwagę na sposób kierowania tzn. lubie kierować 1 ręką
    i lepiej mi to wychodzi , lepiej panuje nad samochodem przy mniejszych prędkościach
  • Gość: ALICJA IP: 79.139.105.* 01.05.09, 07:53
    Nie ich tylko Wasze.NAJLEPSZY specjalisto, tylko w czym ? Piszesz,ze
    CHYBA na korupcje wysokie pobory pomogly,czyli sam watpisz.Odrobine
    pokory mistrzu.
  • Gość: Alicja IP: 79.139.105.* 24.05.09, 13:31
    Panie Jas jestem ciekawa gdzie pan robil kurs , czyzby ten
    instruktor juz niezyl, a moze jest tak, ze nadal uczy.A pan go
    obraza bo watpi w jego umiejetnosci i doswiadczenie. Prawda jest
    jedna, mianowicie obecnie w WRD - dzie pracuje banda popie...ncow,
    ktora w oczach ma zlotowy i nic wiecej.Tam panuje gleboki socjalizm
    z przodownikami pracy w roli glownej.Zadowoleni z siebie z
    wycisnieta od ludzi kasa.
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 14:20
    Nie da się zdać egzaminu
  • Gość: niunia IP: *.static.xcore.pl 03.03.09, 21:41
    ﷯﷯
    stary nie przejmuj sie ja zdawałem juz 3 razy i za drugim nie ﷯﷯
    wyjechałem z placu bo powiedzieł ze jakies 1,5 cm zderzaka jest ﷯﷯
    jeszcze nad linia :)
  • Gość: KAsia IP: *.ptvk.pl 11.03.09, 20:00
    A ja zdałam za 1 razem:) tydzien temu. Co prawda czekalam ponad godzine na
    egzamin i bylo mi juz wszystko jedno czy zdam czy nie ale jakos poszlo.
    ja powiem tylko jedno, jezdzilam na starszych autach z instruktorem, nagdle na
    egzaminie wsiadam do tych nowych srebrnych. Ciezko mi sie jezdzilo, bo
    przyzwyczailam sie do tamtego sprzegla i gazu a w tych nowych strasznie płynnie,
    ale jakos poszlo, zdalam i sie ciesze:)
  • Gość: do KAsia IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.09, 12:48
    do KAsia a u kogo miałaś
  • Gość: radek IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.09, 12:50
    Pewnie u pana o nazwisku p...k
  • Gość: vff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 19:30
    Mam takie pytanie
    Czy egzaminatorzy zwracają uwagę na sposób kierowania tzn. lubie kierować 1 ręką
    i lepiej mi to wychodzi , lepiej panuje nad samochodem przy mniejszych prędkościach
  • Gość: INSTRUKTOR IP: *.mcon.pl 26.03.09, 20:50
    Czy egzamin na "prawko" będzie krótszy?

    W najbliższym czasie spełni się marzenie kandydatów na kierowców.
    Znienawidzony przez nich egzamin praktyczny na prawo jazdy kategorii
    B zamiast 40 minut będzie trwał zaledwie 25 minut. Stanie się to już
    w czerwcu.

    W dniu dzisiejszym dyrektorzy wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego
    pojechali na spotkanie do Ministerstwa Infrastruktury. Tematem roz­
    mów będzie m.in. skrócenie czasu egzaminu praktycznego.

    Od miesięcy Dyrektorzy WORD-ów walczyli o zmianę przepisów i
    nareszcie znaleźli przychylność Ministerstwa do tego pomysłu.

    – Kończą się właśnie uzgodnienia międzyresortowe w tej sprawie –
    potwierdza Jakub Dąbrowski z Biura Promocji i Informacji
    Ministerstwa Infrastruktury. – Jednak egzamin ulegnie skróceniu pod
    jednym warunkiem. Kursant musi wykonać w tym krótszym czasie cały
    program egzaminacyjny. Jeśli nie przeprowadzi wszystkich manewrów
    znajdujących się w instrukcji, czas egzamin zostanie mu wydłużony.

    Skrócenie egzaminu praktycznego skróci jednocześnie czas oczekiwania
    na egzamin, a więc powinny także zniknąć kolejki. Powinna poprawić
    się też zdawalność. Egzaminatorzy już dawno zauważyli, że kursanci
    popełniają najwięcej błędów w ostatnich 10 minutach egzaminu. Stres
    bierze wtedy górę nad umiejętnościami. Zwłaszcza ci, którzy w pół
    godziny wykonali wszystkie manewry, potem popełniają głupie błędy.

    Nowe przepisy podobają się także autoszkołom. – To zmiana na lepsze –
    ocenia Paweł Krajewski, właściciel szkoły kierowców Extreme w
    Łodzi. – Przy 40-minutowym sprawdzianie kursanci są tak zmęczeni, że
    w ostatnich minutach oblewają egzamin.

    Według Krajewskiego skrócenie czasu nie będzie miało wpływu na
    jakość egzaminu. Zgadza się z nim Zbigniew Bajan, właściciel innej
    łódzkiej autoszkoły. – Bycie dobrym kierowcą zależy przede wszystkim
    od przeszkolenia. Czas egzaminu nie ma nic do rzeczy. Według mnie
    dobry egzamin powinien trwać od 15 do 20 minut. Jeżdżenie na siłę do
    niczego nie prowadzi. Tylko niepotrzebnie stresuje kursantów i
    obniża statystykę zdawalności.

    W związku z nadchodzącymi zmianami, część kursantów postanowiła
    odłożyć termin egzaminu.

    – Wolę zaczekać na nowe przepisy – przyznaje Tomasz Kasprzak. –
    Uważam, że krótszy egzamin to łatwiejszy egzamin.

    Inne zdanie ma Ewa Kamińska, która nie zamierza zwlekać. – W Łodzi
    mamy tyle remontów dróg, że samo stanie w korkach zajmuje 20 minut.
    Dlatego nie zamierzam czekać. Im szybciej zdam, tym szybciej będę
    kierowcą.

    Oprócz skrócenia czasu trwania egzaminu praktycznego Ministerstwo
    Infrastruktury zajmuje się także pomysłem dyrektora łódzkiego WORD-
    u. Zbigniew Skowroński zaproponował, aby zrezygnować z obowiązkowych
    pięcio­godzinnych kursów doszkalających po trzecim niezdanym
    egzaminie.
  • Gość: rajdowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 00:50
    czy może być coś piękniejszego; mam już dość tego miejsca w prl-
    myślu, tego tzw BURDELU; przy okazji pozdrawiam pewnego ślepego,
    starego, wrednego egzaminatora, co za skur...........
  • Gość: ona IP: *.informel.pl 16.05.09, 22:11
    zdałam ale łatwo niebyło... tez juz miałam dośc tego miejsca a jak
    tam szłam to az cos mi sie robiło no ale doszłam do tego czego
    chciałam.Nikt nie zrozumie tego stresu jak nie bedzie tam na
    miejscu ;] Jak juz Ci sie nie uda zdać najlepiej brac zaraz następny
    egamin bo jestes jeszcze wprawiony/a w jazde a z czasem niektóre
    rzeczy sie zapomina chociaz nie sa takie bardzo ważne ale przez
    które można łatwo zawalic egzamin... egzaminatorzy jak egzaminatorzy
    musza trzymac sie zasad ale mogli by byc bardzie wyrozumiali... tam
    sa mega nerwy których nie da sie opanowac.
  • Gość: Dawid IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.09, 18:47
    Ja zdałem za pierwszym razem :)
  • Gość: ona IP: *.informel.pl 18.05.09, 11:57
    to gratulacje ;) fajnie tak zzdac ale nie wszystkim sie tak udaje
    choc jeździc umią... trzeba miec tez czasem szczescie... znam osoby
    które niezbyt sobie radziły na kursie a udało sie zdac
  • Gość: Dawid IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.09, 21:39
    Dzięki :)
  • Gość: ona IP: *.informel.pl 09.06.09, 14:18
    moze ktoś sie wypowie jak tam przebiegają egzaminy na nowych
    zasadach??
  • Gość: instruktor IP: 79.139.112.* 07.07.09, 19:09
    2009-06-08
    Zmiana przepisów egzaminacyjnych

    UWAGA. Osoby przystępujące do egzaminu i instruktorzy nauki jazdy

    Zmiany w Rozporządzeniu w sprawie szkolenia, egzaminowania i
    uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i
    egzaminatorów Dz.U. 78 z dn.25.05.2009 roku poz. 653


    W dn.09.06.2009 roku wprowadzone zostaną nowe zasady zapisywania i
    przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy.

    Najistotniejsze zmiany będą dotyczyły:

    1) Pierwszeństwa dla osób, które będą zapisywały się na
    pierwsze „podejście” do egzaminu. Dla tych osób WORD będzie
    zobowiązany do wyznaczenia terminu egzaminu do 30 dni od daty
    ustalania terminu. Dla pozostałych osób przystępujących do egzaminu
    wyznaczany będzie pierwszy wolny termin.

    2) Uzupełniono przepisy dotyczące „Zachowań osoby egzaminowanej
    świadczących o możliwości stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa ruchu
    drogowego” o zapis: „Dwukrotne nieprawidłowe wykonanie zadania
    ruszanie z miejsca oraz jazda pasem ruchu do przodu i tyłu”. Oznacza
    to istotną zmianę w stosunku do dotychczasowych zasad zdawania na
    kat. B1 i B. Według nowych przepisów egzamin zostanie przerwany z
    wynikiem negatywnym po dwukrotnym, nieprawidłowym wykonaniu zadania
    egzaminacyjnego.

    3) Będzie istniała możliwość zakończenia egzaminu praktycznego w
    ruchu drogowym w kategoriach B1 i B po upływie 25 min. pod
    warunkiem, że przeprowadzono cały program egzaminacyjny, a wynik
    egzaminu będzie pozytywny. W pozostałych przypadkach czas egzaminu
    będzie wynosił co najmniej 40 minut.

    4) Upewnienie się o możliwości ruszenia i manewr ruszania
    przeniesiono z zadania nr 1 do zadania nr 2. Samo ruszanie na polu
    manewrowym przyporządkowano ocenie w zadaniu „Poruszanie się pasem
    ruchu”. Zatem czynności za kierownicą związane z ruszeniem będą
    oceniane łącznie z jazdą pasem ruchu. Ilość czynności do wykonania w
    zadaniu numer 1 ulegnie wówczas zmniejszeniu.

    5) Ograniczono czas realizacji zadania
    egzaminacyjnego „Przygotowanie do jazdy, sprawdzanie stanu
    technicznego podstawowych elementów pojazdu odpowiedzialnych za
    bezpieczeństwo jazdy”. Na wykonanie tego zadania osoba egzaminowana
    będzie miała nie więcej niż 5 minut. Realizacja tego zadania
    poprzedzona będzie losowaniem elementów (płynów i świateł) do
    sprawdzenia przez urządzenie komputerowe. Będzie należało sprawdzić
    poziom jednego z płynów eksploatacyjnych i sprawdzić jedno ze
    świateł zewnętrznych w pojeździe.

    6) Zmienione będą przepisy dotyczące zastosowywania się do linii na
    torze jazdy pola manewrowego. Najechanie na linię wyznaczające
    zewnętrzne krawędzie pasa ruchu będzie oceniane jako błąd w
    realizacji zadania numer 2.

    7) W ruchu drogowym nałożono na egzaminatora obowiązek informowania
    na bieżąco osoby egzaminowanej o aktualnym wyniku egzaminu. Oznacza
    to, że w przypadku wykonania „dwukrotnie nieprawidłowo zadania
    egzaminacyjnego” egzaminator będzie informował w trakcie jazdy, że
    wynik egzaminu będzie negatywny. Wówczas osoba egzaminowana będzie
    mogła zdecydować czy kontynuuje dalszą jazdę z egzaminatorem i
    realizuje pozostały program egzaminu.

    8) Podczas przeprowadzania egzaminach państwowych oraz egzaminów
    wewnętrznych kończących kurs kierowców będzie obowiązywał nowy
    arkusz przebiegu egzaminu. Arkusz ten będzie wręczany każdej osobie,
    która zakończy egzamin państwowy. Kopia tego arkusza pozostanie z
    listą osób zakwalifikowanych na egzamin w WORD-zie.

    9) Rozszerzono także tabelę egzaminacyjną w której wymieniono
    naruszenia przepisu ruchu drogowego skutkujące przerwaniem egzaminu
    państwowego. W przypadku niezastosowania się do znaku B-20 „Stop”
    lub wjechaniu na obszar oznaczony na jezdni znakiem P–
    21 „Powierzchnia wyłączona” egzaminator będzie zobowiązany do
    przerwania egzaminu i wystawienia wyniku negatywnego.

    10) Na polu manewrowym w zadaniu egzaminacyjnym „Jazda pasem ruchu”
    podczas egzaminu dla kategorii T, B+E, C+E, C1+E, D, D+E, D1+E
    dopuszczalne będzie jednokrotne opuszczenie pojazdu przez osobę
    zdającą.


  • Gość: instruktor IP: 79.139.112.* 07.07.09, 19:11
    Krok za krokiem... do prawa jazdy

    Egzaminy


    Krok I - Wybór kategorii prawa jazdy

    Wymagania i warunki uzyskiwania prawa jazdy określonej kategorii,
    określa ustawa z dnia 20 czerwca 1997r. "Prawo o ruchu drogowym"
    (Dz. U. Nr 98 z 1997r., poz. 602 wraz z póĹşn. zmianami) oraz
    rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 27 paĹşdziernika
    2005r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień
    przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów (Dz. U. Nr
    217 z 2005r., poz. 1834 wraz z póĹşn. zmianą).

    Musisz na początku zdecydować, jakim pojazdem chcesz jeĹşdzić, a
    następnie stosownie do wybranego rodzaju pojazdu, "dostosować"
    odpowiednią kategorię prawa jazdy. Kodeks drogowy (tak potocznie
    nazywa się ustawa "Prawo o ruchu drogowym") wyróźnia następujące
    kategorie prawa jazdy:

    kategoria A - uprawnia do kierowania motocyklem,
    kategoria A1 - uprawnia do kierowania motocyklem o pojemności
    skokowej silnika nie przekraczającej 125cm3 i mocy nie
    przekraczającej 11 kW,
    kategoria B - uprawnia do kierowania:
    a) pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej nie
    przekraczającej 3,5 t, z wyjątkiem autobusu lub motocykla,
    b) pojazdem, o którym mowa w lit. a), z przyczepą a dopuszczalnej
    masie całkowitej nie przekraczającej masy własnej pojazdu
    ciągnącego, o ile łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu tych
    pojazdów nie przekracza 3,5 t,
    c) ciągnikiem rolniczym lub pojazdem wolnobieźnym,
    kategoria B1 - uprawnia do kierowania trójkołowym lub czterokołowym
    pojazdem samochodowym o masie własnej nie przekraczającej 550 kg, z
    wyjątkiem motocykla,
    kategoria C - uprawnia do kierowania pojazdem samochodowym o
    dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t, z wyjątkiem
    autobusu, a takźe ciągnikiem rolniczym lub pojazdem wolnobieźnym,
    kategoria C1 - uprawnia do kierowania pojazdem samochodowym o
    dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t i nie
    przekraczającej 7,5 t, z wyjątkiem autobusu, a takźe ciągnikiem
    rolniczym lub pojazdem wolnobieźnym,
    kategoria D - uprawnia do kierowania autobusem, ciągnikiem rolniczym
    lub pojazdem wolnobieźnym,
    kategoria D1 - uprawnia do kierowania autobusem przeznaczonym
    konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niź 17 osób łącznie z
    kierowcą, a takźe ciągnikiem rolniczym lub pojazdem wolnobieźnym,
    kategoria T - uprawnia do kierowania ciągnikiem rolniczym z
    przyczepą (przyczepami) lub pojazdem wolnobieźnym,
    kategoria B+E, C+E lub D+E - uprawnia do kierowania pojazdem
    określonym odpowiednio w kategorii B, C lub D, łącznie z przyczepą,
    kategoria C1+E - uprawnia do kierowania zespołem pojazdów o
    dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 12 t, składającym
    się z pojazdu ciągnącego określonego w kategorii C1 i przyczepy o
    dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej masy własnej
    pojazdu ciągnącego,
    kategoria D1+E - uprawnia do kierowania zespołem pojazdów o
    dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 12 t, składającym
    się z pojazdu ciągnącego określonego w kategorii D1 i przyczepy o
    dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej masy własnej
    pojazdu ciągnącego.
    Ponadto musisz wiedzieć, źe prawo jazdy:

    kategorii B i C+E lub B i D+E - uprawnia do kierowania zespołem
    pojazdów określonych w kategorii B+E,
    kategorii C+E i D - uprawnia do kierowania zespołem pojazdów
    określonych w kategorii D+E,
    kategorii A, B, B1, C, C1, D lub D1 - uprawnia do kierowania
    pojazdem w nich wymienionym z przyczepą lekką,
    kategorii B+E, C+E, C1+E, D+E lub D1+E - uprawnia do kierowania
    ciągnikiem rolniczym z przyczepą (przyczepami).
    Przepisy kodeksu drogowego określają ogólne warunki, jakie naleźy
    spełnić, aby uzyskać prawo jazdy. Zgodnie z przepisami kodeksu,
    prawo jazdy otrzymuje osoba, jeźeli:

    osiągnęła wymagany dla danej kategorii wiek,
    uzyskała orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do
    kierowania pojazdem i orzeczenie psychologiczne o braku
    przeciwwskazań psychologicznych do kierowania pojazdem, o ile jest
    ono wymagane,
    odbyła wymagane dla danej kategorii szkolenie,
    zdała z wynikiem pozytywnym egzamin państwowy wymagany dla danej
    kategorii.
    Wymagany dla danej kategorii wiek wynosi:

    16 lat - dla kategorii A1, B1 lub T,

    18 lat - dla kategorii A, B, B+E, C, C+E, C1 lub C1 + E,

    21 lat - dla kategorii D, D+E, D1 lub D1+E, z tym, źe wymagany wiek
    do uzyskania prawa jazdy kategorii D lub D1 przez źołnierza
    zasadniczej słuźby wojskowej posiadającego prawo jazdy kategorii B
    wynosi 19 lat.

    Osoba, która nie ukończyła 18 lat, moźe uzyskać prawo jazdy
    kategorii A1, B1 lub T za pisemną zgodą rodziców lub opiekunów.

    Dodatkowym warunkiem uzyskania prawa jazdy:

    kategorii C, C1, D lub D1 - jest posiadanie prawa jazdy kategorii B
    lub odbycie szkolenia i zdanie egzaminu państwowego na kategorię B
    prawa jazdy,
    kategorii B+E, C+E, C1+E, D+E lub D1+E - jest posiadanie odpowiednio
    prawa jazdy kategorii B, C, C1, D lub D1 lub odbycie szkolenia i
    zdanie egzaminu państwowego odpowiednio dla praw jazdy kategorii B,
    C,C1,D lub D1.
    Krok II - Badania lekarskie

    Jeźeli juź wiesz, jakiej kategorii prawo jazdy chcesz uzyskać,
    musisz teraz poddać się badaniom lekarskim(w wybranej przez Ciebie
    placówce słuźby zdrowia),które przeprowadza lekarz uprawniony do
    badania kierowców( kandydatów na kierowców ) . Celem badania jest
    uzyskanie orzeczenia lekarskiego o braku przeciwwskazań zdrowotnych
    do kierowania pojazdem i orzeczenia psychologicznego o braku
    przeciwwskazań psychologicznych do kierowania pojazdem(o ile jest
    ono wymagane).

    Musisz wiedzieć, źe prawo jazdy nie moźe być wydane osobie, u której
    w wyniku badania lekarskiego stwierdzono aktywną formę uzaleźnienia
    od alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu.
    Prawo jazdy moźe takźe zawierać ograniczenie wynikające ze stanu
    zdrowia kierowcy lub moźliwości prowadzenia określonego pojazdu.

    Krok III - Szkolenie

    Posiadając orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych
    do kierowania pojazdem, moźesz juź teraz zgłosić się do, wybranego
    przez siebie, Ośrodka Szkolenia Kierowców celem odbycia tzw. "
    szkolenia podstawowego".

    Informacje dotyczące Ośrodków Szkolenia Kierowców uzyskasz w
    Starostwie Powiatowym lub Urzędzie Miasta, właściwym ze względu na
    Twoje miejsce zamieszkania. Urzędy te prowadzą ewidencje oraz
    sprawują nadzór nad instruktorami i Ośrodkami Szkolenia Kierowców.
    Tam teź moźesz zgłaszać wszelkie uwagi dotyczące działalności
    Ośrodków Szkolenia i instruktorów.

    Dobra rada! Przy wyborze Ośrodka Szkolenia Kierowców nie kieruj się
    wyłącznie ceną kursu! Najczęściej niska cena kursu oznacza niską
    jakość szkolenia!

    Celem szkolenia jest przygotowanie osób ubiegających się o prawo
    jazdy do kierowania odpowiednimi rodzajami pojazdów w sposób nie
    zagraźający bezpieczeństwu i porządkowi ruchu.


    Szkolenie składa się z zajęć teoretycznych i praktycznych.

    Z odbycia zajęć teoretycznych zwolnione są osoby ubiegające się o
    prawo jazdy kategorii A, B, C lub D, jeźeli posiadają prawo jazdy
    odpowiednio kategorii A1, B1, C1 lub D1, albo zaświadczenie o
    ukończeniu kursu i uzyskaniu pozytywnego wyniku egzaminu państwowego
    w zakresie prawa jazdy odpowiednio kategorii A1, B1, C1 lub D1.

    Liczba godzin szkolenia dla poszczególnych kategorii prawa jazdy
    moźe ulec zmniejszeniu w przypadku, gdy osoba:

    - rozpoczyna szkolenie w zakresie więcej niź jednej kategorii prawa
    jazdy,

    - posiada prawo jazdy odpowiedniej kategorii.

    Musisz wiedzieć, źe to instruktor dokonuje podziału godzin zajęć
    oraz ustala ich zakres tematyczny odpowiednio do stwierdzonego u
    danej osoby poziomu wiedzy i umiejętności, jej predyspozycji,
    łatwości przyswajania poszczególnych zagadnień itp.

    Zajęcia praktyczne obejmują zajęcia prowadzone na placu manewrowym i
    w ruchu drogowym, przy czym mogą by
  • Gość: tomek IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.09, 21:00
    Dzisiaj bylem się zapisać i egzamin już w przyszłą środę także co do czasu
    oczekiwania rewelacja ( mniej niż 7 dni) także jak komuś się śpieszy to polecam!
    Przeglądałem stronę przemyskiego WORD-u ( www.wordprzemysl.pl ) i natknąłem się
    na statystyki zdawalności i tu moje zaskoczenie - zdawalność na kat. B 30% no
    nieźle także może się w środę uda za pierwszym razem:) Szkoda ze na B nie ma
    takiej zdawalności jak na kat A ( 70% )
    Co do zmiany zasad to po zdawalności widać że nie ma co narzekać!
    pozdrawiam
  • Gość: word krosno IP: 79.139.107.* 05.08.09, 21:28
    zdawalnosc to jest ale w krosnie a jesli chodzi o przemysl to żadna rewelacja
    nawet w rzeszowie jest lepiej jedyne co moze zachecac to ten termin ja zdalem za
    10 razem ale nie w przemyslu bo tam to sie czepiaja pierdół takze polecam
    wszystkkie wordy ale nie przemyski pozdrawiam
  • Gość: ydc7c7 IP: 79.139.112.* 06.08.09, 20:31
    Kilka porad na egzamin
    Zdanie egzaminu na prawo jazdy nie zależy tylko od twoich
    umiejętności. Składa się na to wiele czynników. Dla bardzo wielu
    osób egzamin wiąże się z ogromnym stresem i to właśnie on często
    bywa przyczyną negatywnego wyniku. Przygotowując się do egzaminu nie
    zapominajmy o przygotowaniu psychicznym. Każdy z nas ma swoje
    sprawdzone metody radzenia sobie ze stresem, ale na pewno poczujemy
    się pewniej jeśli będziemy dobrze rozumieć przepisy. Może ci też
    pomóc zapoznanie się z dokładnymi kryteriami oceniania na egzaminie
    i przepisami dotyczącymi prowadzenia egzaminu. Poznaj swoje prawa.


    Pamiętaj o pozytywnym nastawieniu. Idziesz zdać egzamin a nie go
    oblać. Nie ulegaj przesądom, że za pierwszym razem nie można zdać! A
    nawet jak się tobie nie powiedzie to nie oznacza to porażki! Zawsze
    możesz przystąpić kolejny raz!

    EGZAMIN TEORETYCZNY

    Przystępując do egzaminu teoretycznego pamiętaj aby się nie
    śpieszyć, 25 minut to naprawdę dużo czasu by odpowiedzieć na 18
    pytań. Nie obawiaj się też komputera. Egzaminator ma obowiązek
    dokładnie wytłumaczyć działanie programu. Program egzaminacyjny
    obsługuje się specjalną klawiaturą z dużymi przyciskami, więc nie
    musisz umieć posługiwać się np.: myszką. Dobre ośrodki szkolenia
    kierowców dysponują programami identycznymi z programem
    egzaminacyjnym, więc możesz wcześniej zaznajomić się z tym
    programem. Dokładnie czytaj pytania. Rozwiązując testy na pewno już
    przekonałeś się, że wiele pytań jest dość podchwytliwych. Przeczytaj
    więc je dokładnie i postaraj się zrozumieć ich sens. Pamiętaj, że
    test jest wielokrotnego wyboru (prawidłowa może być jedna lub
    wszystkie trzy odpowiedzi) więc najlepiej rozpatruj każdą odpowiedź
    oddzielnie. Zawsze możesz też wrócić do poprzedniego pytania, jeśli
    uznasz, że się pomyliłeś i je poprawić. Aby zdać nie możesz popełnić
    więcej niż 2 błędów.

    EGZAMIN PRAKTYCZNY

    Plac manewrowy

    Najpierw egzaminator poprosi jedną osobę by wylosowała zestaw
    egzaminacyjny. To właśnie te wylosowane manewry będziesz wykonywał.
    Czekając na swoją kolej staraj się nie denerwować, zwłaszcza jeśli
    kilka osób przed tobą nie zdało. Jeśli zaczniesz myśleć, że też nie
    zdasz na pewno tak się stanie! Gdy nadejdzie twoja kolej i
    wsiądziesz do samochodu poczekaj chwile by się uspokoić. Nie
    zapomnij o przygotowaniu do jazdy. Spokojnie ustaw wygodnie fotel,
    wyreguluj lusterka i zapnij pasy. Jeśli jeszcze tego potrzebujesz
    poczekaj chwile nim włączysz silnik.. Nie denerwuj się jeśli na
    samym początku zgaśnie ci silnik. Nawet doświadczonym kierowcom to
    się zdarza gdy wsiadają do innego samochodu. Wykonując manewry bądź
    skupiony, przypomnij sobie jak wykonywałeś je przed egzaminem.
    Jeżeli egzaminator nie zaliczy ci któregoś manewru, ma obowiązek
    poinformować co zrobiłeś źle.
    Pamiętaj! Każdy element możesz powtórzyć. Może byłeś nieodpowiednio
    ustawiony do zadania w czasie egzaminu pomiędzy zadaniami możemy
    dowolnie manewrować tak aby ustawić się do zadania w optymalnym
    miejscu.

    Jazda miejska

    Zaczynając jazdę miejską nie myśl o egzaminatorze jak o wrogu.
    Staraj się jechać spokojnie z dopuszczalną prędkością, jednak
    uważaj, żeby nie jechać zbyt wolno. Egzaminator może to uznać za
    utrudnianie ruchu innych uczestników a w pewnych sytuacjach za
    zagrożenie bezpieczeństwa ruchu. Nie przejmuj się jeśli raz zgaśnie
    ci silnik. Dopiero popełnienie dwa razy tego samego błędu powoduje
    nie zdanie egzaminu. Pamiętaj że egzaminator nie może wydawać
    poleceń niezgodnych z przepisami ruchu drogowego. Jeżeli
    niedosłyszałeś polecenia lub nie zrozumiałeś go upewnij się np. w
    którą drogę masz skręcić. Jeżeli nie udało ci się wykonać polecenia
    np. nie zdążyłeś ustawić się na lewym pasie przed skręceniem w lewo
    jedż przepisowo i spróbuj zgodnie z przepisami np. zawrócić na
    następnym skrzyżowaniu i wykonać polecenie.

    KIEDY SIĘ NIE UDA

    Jeśli nie zdałeś egzaminator jest zobowiązany do podania przyczyn
    wydania negatywnej oceny. Nie zniechęcaj się porażką. Każdemu mogło
    to się zdarzyć. W domu, na spokojnie przeanalizuj jakie popełniłeś
    błędy. Czy potrzebujesz dodatkowych jazd aby lepiej panować nad
    pojazdem, czy może główną przyczyną był stres. Przed przystąpieniem
    do ponownego egzaminu postaraj się popracować nad swoimi słabymi
    stronami. Będziesz już dokładnie wiedział co cię czeka, a zatem
    będziesz mógł się jeszcze lepiej przygotować.

    Egzamin teoretyczny jest ważny przez okres pół roku.

    Po trzykrotnym niezdanym egzaminie praktycznym musisz odbyć kurs
    dodatkowy (minimum 5 godzin jazdy).

    Po trzykrotnym niezdanym egzaminie teoretycznym musisz odbyć kurs
    dodatkowy (minimum 10 godzin zajęć teoretycznych).
  • Gość: Egzamin IP: 79.139.112.* 06.08.09, 23:33
    Witam
    Ponieważ czytałem Wasze relacje z egzaminów i wiele mi pomogły
    dlatego też postanowiłem sam napisać relacje z moich egzaminów.
    Kilka dni temu udało mi się zdać. Jak to mówią do czterech razy
    sztuka

    Egzamin pierwszy
    Przed pierwszym egzaminem nie miałem wielkich nadziei, że zdam.
    Chciałem raczej tylko zobaczyć jak to wygląda ;] łuk zrobiłem dobrze
    za drugim razem, pod górkę wyjechałem no i znalazłem się na mieście.
    Jednak niewiele tam pojeździłem ponieważ po zawróceniu na
    Warszawskiej, skręceniu w prawo (na Tarnów) i przy wyjeżdżaniu z
    drogi podporządkowanej na główną niestety nie zatrzymałem się i było
    frytkach.. niestety nie zauważyłem znaku stop.. mój błąd… Instruktor
    był naprawdę w porządku, bo potem wróciliśmy w to miejsce i pokazał
    mi co powinienem był zrobić a czego nie zrobiłem.

    Egzamin drugi i trzeci
    Nie ma co się rozpisywać.. stres, stres i jeszcze raz stres.. nawet
    na miasto nie wyjechałem

    Po trzech egzaminach trzeba było dokupić 5 godzin. Dały mi one
    bardzo dużo, poczułem się dużo pewniej, wiedziałem już jakie błędy
    popełniłem i wiedziałem co robić, żeby ich nie powtarzać. Polecam
    każdemu dokupienie sobie kilku godzin jeśli po 30-tu nie czuje się
    jeszcze w miarę pewnie.

    Egzamin czwarty
    Podszedłem do tego egzaminu chyba tak samo jak do poprzednich. Stres
    oczywiście również mi towarzyszył. Byłem pierwszy w kolejce.. przy
    masce przyczepił się do mnie o zbiornik z olejem ale nie dałem się
    wytrącić z równowagi (Na poprzednim egzaminie strasznie się
    przyczepił do mnie o zbiornik z płynem do mycia szyb i z tego powodu
    jeszcze bardziej się denerwowałem). Pokazałem światła, również się
    przyczepił, a potem łuk. Musiałem go zrobić dobrze bo wcześniej
    robiłem go setki razy tak jak trzeba więc dlaczego nie miałbym go i
    wtedy zrobić dobrze. Łuk zrobiłem idealnie, nie miał się do czego
    przyczepić, wyjechałem pod górkę a następnie na miasto… Wiedziałem
    już, że teraz albo nigdy, że dojadę do końca choćby nie wiem co..
    pełne skupienie i koncentracja ;] na początku gość nie był zbyt miły
    ale później się okazał całkiem w porządku. Zawróciłem na
    Warszawskiej (tu trzeba uważać na ograniczenie do 40 z powodu robót
    na drodze) a następnie jechałem prosto aż do galerii graffica. W
    między czasie zaparkowałem skośnie koło ronda im. Jana Pawła II.
    Przed galerią skręciłem w prawo, następnie w lewo i prosto w
    kierunku ul. Dąbrowskiego. Jednak nie dojechałem do tej ulicy tylko
    skręciłem w lewo w ul. Kraszewskiego (brukowana droga na której jest
    chyba biuro Nowin). Na końcu tej ulicy trzeba uważać na znak stop.
    Pojechałem w prawo a następnie skręciłem w lewo z ul. Dąbrowskiego w
    ul. Chrzanowską (tu chwile stałem zanim udało mi się skręcić, ale
    gość o dziwo się nie przyczepił), następnie dojechałem do ul.
    Hetmańskiej (przed skrętem w lewo musiałem najechać na linie ciągłe
    ze względu na zaparkowane auta na ulicy po prawej stronie i
    praktycznie skręcałem ze środka dwukierunkowej ulicy, ale gość
    powiedział, że wszystko było ok.). Jechałem Hetmańską w stronę
    centrum i skręciłem w lewo w ul. Dąbrowskiego (można powiedzieć, że
    zrobiłem małe kółeczko ;]) Ulicą Dąbrowskiego dojechałem do
    skrzyżowania z ul. Wincentego Pola i skręciłem w prawo, przejechałem
    przez przejazd kolejowy (tu nie trzeba się zatrzymywać, wystarczy
    rozglądnąć się) i skręciłem w lewo. Na ul. Boya-Żeleńskiego zrobiłem
    zawracanie na trzy z wykorzystaniem jakiejś tam drogi dojazdowej. Z
    tej ulicy pojechałem później na obwodnicę (ul .Witosa) a następnie
    pod Wielką ;] i stamtąd prosto do Wordu z tym, że na rondzie im. JP
    II pojechałem na Radom (i tu trzeba pamiętać, żeby pojechać
    wewnętrznym pasem na rondzie w tym wypadku). Po przyjeździe do Wordu
    Pan coś zanotował i powiedział, że mi zalicza. Życzę Wam wszystkim
    tego uczucia..
  • Gość: tomek IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.09, 16:11
    kolego "word krosno" jak możesz się czepiać, że w Przemyślu się czepiają i
    polecasz krosno bo tam jest ponoć łatwiej zdać? Za 10 razem zdać prawo jazdy to
    faktycznie sztuka ... czy to Przemyśl czy Rzeszów czy co innego ... jak ktoś nie
    umie jeździć to faktycznie może i zdaje 10 razy ale wątpię żeby egzaminator 9
    razy bez powodu mógł oblać, bo 1,2,czy nawet 3 razy to można się tłumaczyć.
    Prawda jest taka że jak ktoś umie dobrze jeździć to gdzie by nie zdawał to i tak
    zda, no chyba że nie umie nerwów opanować ale to inna sprawa bo egzamin to żaden
    stres w porównianiu z jazdą po naszych "pięknych" polskich drogach!
    A tak przy okazji to zdałem za pierwszym razem i to w WORD Przemyśl!!
    pozdrawiam przyszłych i obecnych kierowców
  • Gość: tt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 14:44
    burdel mają też na stronie internetowej bo piszą pierdoły, na
    egzamin na kat C trzeba czekać dłużej niż 7 dni więc po co ludzi
    wprowadzać w błąd - pewnie tyle robotymają informatycy, że nie ma
    komu tego zmienić na stronie internetowej - statystyki zdawalności
    powinny być również odświeżane np. co miesiąc, a nie na sztukę są
    ujęte trzy tygodnie maja - nie wspomnę już o innych działaniach
    jakimi WORD powinien się zajmować, w tym momencie trwają jeszcze
    wakacje czy to tak trudno zorganizować jakieś szkolenia dla
    dzieciaków,miasteczko rowerowe, czy przeprowadzić jakiś festyn z
    możliwością zdania na kartę rowerową- ale co tam misja BRD są sprawy
    ważne i ważniejsze
  • Gość: instruktor IP: 79.139.112.* 23.08.09, 19:03
    Kilka porad na egzamin teoretyczny i praktyczny
    Zdanie egzaminu na prawo jazdy nie zależy tylko od twoich
    umiejętności. Składa się na to wiele czynników. Dla bardzo wielu
    osób egzamin wiąże się z ogromnym stresem i to właśnie on często
    bywa przyczyną negatywnego wyniku. Przygotowując się do egzaminu nie
    zapominajmy o przygotowaniu psychicznym. Każdy z nas ma swoje
    sprawdzone metody radzenia sobie ze stresem, ale na pewno poczujemy
    się pewniej jeśli będziemy dobrze rozumieć przepisy. Może ci też
    pomóc zapoznanie się z dokładnymi kryteriami oceniania na egzaminie
    i przepisami dotyczącymi prowadzenia egzaminu. Poznaj swoje prawa.
    Pamiętaj o pozytywnym nastawieniu. Idziesz zdać egzamin a nie go
    oblać. Nie ulegaj przesądom, że za pierwszym razem nie można zdać! A
    nawet jak się tobie nie powiedzie to nie oznacza to porażki! Zawsze
    możesz przystąpić kolejny raz!
    EGZAMIN TEORETYCZNY Przystępując do egzaminu teoretycznego pamiętaj
    aby się nie śpieszyć, 25 minut to naprawdę dużo czasu by
    odpowiedzieć na 18 pytań. Nie obawiaj się też komputera. Egzaminator
    ma obowiązek dokładnie wytłumaczyć działanie programu. Program
    egzaminacyjny obsługuje się specjalną klawiaturą z dużymi
    przyciskami, więc nie musisz umieć posługiwać się np.: myszką. Dobre
    ośrodki szkolenia kierowców dysponują programami identycznymi z
    programem egzaminacyjnym, więc możesz wcześniej zaznajomić się z tym
    programem. Dokładnie czytaj pytania. Rozwiązując testy na pewno już
    przekonałeś się, że wiele pytań jest dość podchwytliwych. Przeczytaj
    więc je dokładnie i postaraj się zrozumieć ich sens. Pamiętaj, że
    test jest wielokrotnego wyboru (prawidłowa może być jedna lub
    wszystkie trzy odpowiedzi) więc najlepiej rozpatruj każdą odpowiedź
    oddzielnie. Zawsze możesz też wrócić do poprzedniego pytania, jeśli
    uznasz, że się pomyliłeś i je poprawić. Aby zdać nie możesz popełnić
    więcej niż 2 błędów.
    EGZAMIN PRAKTYCZNY Plac manewrowy Najpierw egzaminator poprosi jedną
    osobę by wylosowała zestaw egzaminacyjny. To właśnie te wylosowane
    manewry będziesz wykonywał. Czekając na swoją kolej staraj się nie
    denerwować, zwłaszcza jeśli kilka osób przed tobą nie zdało. Jeśli
    zaczniesz myśleć, że też nie zdasz na pewno tak się stanie! Gdy
    nadejdzie twoja kolej i wsiądziesz do samochodu poczekaj chwile by
    się uspokoić. Nie zapomnij o przygotowaniu do jazdy. Spokojnie ustaw
    wygodnie fotel, wyreguluj lusterka i zapnij pasy. Jeśli jeszcze tego
    potrzebujesz poczekaj chwile nim włączysz silnik.. Nie denerwuj się
    jeśli na samym początku zgaśnie ci silnik. Nawet doświadczonym
    kierowcom to się zdarza gdy wsiadają do innego samochodu. Wykonując
    manewry bądź skupiony, przypomnij sobie jak wykonywałeś je przed
    egzaminem. Jeżeli egzaminator nie zaliczy ci któregoś manewru, ma
    obowiązek poinformować co zrobiłeś źle.
    Pamiętaj! Każdy element możesz powtórzyć. Może byłeś nieodpowiednio
    ustawiony do zadania w czasie egzaminu pomiędzy zadaniami możemy
    dowolnie manewrować tak aby ustawić się do zadania w optymalnym
    miejscu.
    Jazda miejska Zaczynając jazdę miejską nie myśl o egzaminatorze jak
    o wrogu. Staraj się jechać spokojnie z dopuszczalną prędkością,
    jednak uważaj, żeby nie jechać zbyt wolno. Egzaminator może to uznać
    za utrudnianie ruchu innych uczestników a w pewnych sytuacjach za
    zagrożenie bezpieczeństwa ruchu. Nie przejmuj się jeśli raz zgaśnie
    ci silnik. Dopiero popełnienie dwa razy tego samego błędu powoduje
    nie zdanie egzaminu. Pamiętaj że egzaminator nie może wydawać
    poleceń niezgodnych z przepisami ruchu drogowego. Jeżeli
    niedosłyszałeś polecenia lub nie zrozumiałeś go upewnij się np. w
    którą drogę masz skręcić. Jeżeli nie udało ci się wykonać polecenia
    np. nie zdążyłeś ustawić się na lewym pasie przed skręceniem w lewo
    jedż przepisowo i spróbuj zgodnie z przepisami np. zawrócić na
    następnym skrzyżowaniu i wykonać polecenie.
    KIEDY SIĘ NIE UDA Jeśli nie zdałeś egzaminator jest zobowiązany do
    podania przyczyn wydania negatywnej oceny. Nie zniechęcaj się
    porażką. Każdemu mogło to się zdarzyć. W domu, na spokojnie
    przeanalizuj jakie popełniłeś błędy. Czy potrzebujesz dodatkowych
    jazd aby lepiej panować nad pojazdem, czy może główną przyczyną był
    stres. Przed przystąpieniem do ponownego egzaminu postaraj się
    popracować nad swoimi słabymi stronami. Będziesz już dokładnie
    wiedział co cię czeka, a zatem będziesz mógł się jeszcze lepiej
    przygotować. Egzamin teoretyczny jest ważny przez okres pół roku.
    Po trzykrotnym niezdanym egzaminie praktycznym musisz odbyć kurs
    dodatkowy (minimum 5 godzin jazdy).
    Po trzykrotnym niezdanym egzaminie teoretycznym
  • Gość: Aga IP: 79.139.112.* 15.09.09, 12:02
    Witam
    Jestem przyszłym kierowcą, po 20h nauki jazdy, przeczytałam wszystkie wpisy i chcę dodać od siebie;

    -wybrałam Przemyśl, bo ma małą zdawalność/jest trudnym miastem (jeśli chodzi o jazdę), bo nie zamierzam jeździć przysłowiowo "do kościoła i z powrotem"

    -te żale to wasza nieumiejętność przyznania się do błędu

    -nie bierzecie pod uwagę tzw. czynnika ludzkiego; egzaminator też może mieć fatalny dzień, jak każdy!

    -nie liczę na to, że zdam za pierwszym razem; znam osoby jeżdżące gorzej niż ja i zdające bez poprawek, ale nie o to tu chodzi!

    -30h jazdy nie robi z nas kierowców!

    Obiecuję napisać, jak poszedł mi egzamin, z myślą o przyszłych zdających.

    Pozdrawiam
  • Gość: nieEgzaminator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.09, 15:30
    matko jedyna ale wy wszyscy jestescie flustratami , nie zdaliscie egzaminu i
    wszyscy sa winni ale nie wy bo wy jestescie idealnymi kierowcami, ktorzy pozniej
    zabijaja niewinnych na drogach, nauczcie sie jezdzic a nie np jak dzis na
    slowackiego przy zjechaniu na lukasinskiego gosc z napisem egzmain na dupie
    probowal wymusic na mnie pierwszeństwo, no sorry i wy chcecie miec prawo jazdy
    jak sama nazwa wskazuje prawo cholera PRAWO a nie obowiazek.
    tyle w temacie. ps jak sie nie zda za 3 razem powinien byc kierowany nie na 5 h
    kursu ale na nowy kurs, i to osrodek wybierany przez word a nie osobiscie.
  • Gość: edi IP: *.static.xcore.pl 07.10.09, 17:22
    Ja zdałam za 3 razem i bardzo się ciesze. A pretensje za poprzednio oblane
    egzaminy mogę mieć wyłącznie do siebie ponieważ nie wyjechałam nawet z placu ale
    za trzecim razem postarałam się, wyjechała i tym oto sposobem zdałam :) A
    zarówno drugi jak i trzeci egzamin miałam z Panem K... i stwierdzam że to jeżeli
    ktoś ma zdać to zda a jeżeli nie to nie i nie należny winić za to egzaminatorów.
  • Gość: niki IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.09, 18:32
    i tak najlepsza jest pani w kasie:)
  • Gość: instruktor IP: 79.139.112.* 26.10.09, 20:35
    Egzamin na placu manewrowym na kat. B
    Absolwenci kursów na prawo jazdy bezpośrednio po ogłoszeniu, iż
    otrzymali pozytywny wynik egzaminu teoretycznego udają się na
    pierwszą część egzaminu praktycznego, która odbywa się na placu
    manewrowym. Kandydat na kierowcę musi tam wykonać określone zadania
    egzaminacyjne:

    I. PRZYGOTOWANIE DO JAZDY, SPRAWDZENIE STANU TECHNICZNEGO
    PODSTAWOWYCH ELEMENTÓW POJAZDU ODPOWIEDZIALNYCH BEZPOŚREDNIO ZA
    BEZPIECZEŃSTWO JAZDY, PŁYNNE RUSZENIE

    1. Sprawdzenie stanu technicznego podstawowych elementów pojazdów
    odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ruchu drogowego - osoba
    egzaminowana musi zaprezentować, że potrafi sprawdzić:

    a) poziom oleju w silniku (osoba egzaminowana powinna co najmniej
    wskazać gdzie i przy użyciu jakich przyrządów sprawdza się poziom
    oleju w pojeździe),
    b) poziom płynu chłodzącego,
    c) poziom płynu hamulcowego,
    d) poziom płynu w zbiorniczku od spryskiwaczy - osoba egzaminowana
    powinna co najmniej wskazać zbiornik i po jego otwarciu stwierdzić
    obecność płynu,
    e) działanie sygnału dźwiękowego,
    f) działanie świateł zewnętrznych pojazdu
    Sprawdzeniu podlegają dwie czynności z powyżej wymienionych podane
    na karcie egzaminacyjnej.
    2. Właściwe ustawienie fotela, lusterek, zagłówków i zapięcie pasów
    bezpieczeństwa, sprawdzenia czy drzwi pojazdu są zamknięte,
    w lewym lusterku kierowca powinien widzieć lewy bok pojazdu i lewy
    obszar przestrzeni za pojazdem,
    w prawym lusterku kierowca powinien widzieć prawy bok pojazdu i
    prawy obszar przestrzeni za pojazdem,
    zagłówki powinny być ustawione blisko za głową i na jej wysokości,
    3. upewnienie się o możliwości jazdy,
    wykluczenie prawdopodobieństwa spowodowania zagrożenia w ruchu
    drogowym,
    ocena sytuacji wokół pojazdu
    4. Płynne ruszenie,
    opuszczenie dźwigni hamulca awaryjnego,
    łagodne puszczenie sprzęgła, zwiększenie obrotów silnika.
    II. JAZDA PASEM RUCHU DO PRZODU I DO TYŁU

    1. Pozycja pojazdu na początku pasa ruchu w kopercie.
    2. Płynna jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu ( w trakcie jazdy do
    tyłu obserwacja toru jazdy pojazdu zgodnie z techniką kierowania
    przez tylną szybę pojazdu i lusterka)
    3. Nieprzejeżdżanie przez linie, i nienajeżdżanie na krawężniki,
    pachołki i tyczki ograniczające pas (nie dotyczy linii wewnętrznych
    ograniczających pole zatrzymania pojazdu)
    4. Zatrzymanie pojazdu przed końcem i początkiem pasa w wyznaczonym
    polu zatrzymania pojazdu.



    III. RUSZANIE Z MIEJSCA DO PRZODU NA WZNIESIENIU

    Przy ruszaniu pojazd nie powinien cofnąć się więcej niż 0.2 m, a
    silnik nie powinien zgasnąć - osoba egzaminowana w trakcie
    wykonywania tego manewru po zatrzymaniu pojazdu na wzniesieniu
    zaciąga hamulec awaryjny, a następnie rusza do przodu zwalniając go.

    Jeśli zdasz manewry, czeka cię druga część egzaminu praktycznego -
    jazda w ruchu miejskim. Odbywa się ona bezpośrednio po przejechaniu
    placu manewrowego więc nie zapomnij poprawić lusterek wstecznych.
    Jest to dokładnie to samo co robiłeś w czasie kursu. Jazda
    egzaminacyjna powinna trwać minimum 40 minut. W tym czasie wykonasz
    tzw "program egzaminacyjny" (o nim w następnym rozdziale "Egzamin w
    ruchu miejskim"). Mamy nadzieję że po jeździe egzaminacyjnej
    usłyszysz - "dziękuję nie mam żadnych uwag". Następnie wrócisz do
    W.O.R.D. i wypiszesz druk na prawo jazdy oraz zdecydujesz czy sam
    odbierasz prawo jazdy czy chcesz je otrzymać pocztą. Termin
    oczekiwania do 30-tu dni. Jeżeli jednak zdarzy się, że nie zdasz
    egzaminu praktycznego, będziesz musiał zapisać się na egzamin
    poprawkowy w W.O.R.D.. Wynik egzaminu teoretycznego jest ważny przez
    6 miesięcy. W tym czasie poprawka będzie tylko z jazdy (w tym
    manewrów na placu, nawet jeśli poprzednio je zdałeś).

  • Gość: tt IP: 79.139.109.* 26.10.09, 20:58
    kolego jak coś podajesz do publicznej wiadomości to upewnij sie czy
    nie wprowadzasz kogoś w błąd po pierwsze - płynne ruszenie o którym
    piszesz zostało przeniesione do zadania nr 2 , następne to egzamin
    nie musi trwać aż 40 minut, bo jeżeli kursant wykona wszystkie
    zadania egzamnacyjne to można egz. zakończyć już po 20
    minutach , nie rozumiem co ma oznaczać stwierdzenie, że po
    zaliczeniu placu manewrowego należy poprawić lusterka wsteczne -
    pierwszy rz słyszę, że można je ustawiać inaczej na plac inaczej
    na jazdę w ruchu miejskim - a najważniejsze to,że jeżeli wklejasz
    część rozporządzenia to podaj jakiego i postaraj się o aktualne bo
    to nim nie jest- podejrzewam że osoby zdające bardziej by
    interesowało za jaki błąd egzaminator może je oblać, za co będą
    zadanie powtarzać, co im wolno, a czego nie
  • Gość: tt IP: 79.139.112.* 27.10.09, 17:26
    a kto to czyta tylko fachowcy ;))))) którzy zdająąąąąąąąą?
  • Gość: instruktor IP: 79.139.112.* 26.10.09, 20:41
    Jak wybrać szkołę jazdy?
    Obowiązują tutaj trzy podstawowe zasady.

    NIE DAJ SIĘ ZWIEŚĆ:

    Właścicielowi szkoły, której biuro mieści się w samochodzie do
    nauki jazdy lub w mieszkaniu. W takim przypadku nadmierna
    oszczędność zawsze odbywa się Twoim kosztem.
    Własnemu sknerstwu. Zadzwoń do kilku szkół nauki jazdy. Dowiedz
    się jakie mają pojazdy, gdzie mieści się biuro i sala wykładowa oraz
    plac manewrowy, po czym odwiedź te miejsca. Pamiętaj, że przez
    telefon można wszystko ubarwić.
    Jeżeli jesteś z Łodzi, wybierz szkołę należącą do Izby
    Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców, do której należą tylko
    solidne szkoły. Jeżeli szkoła oferuje Ci szkolenie poniżej 1300 zł
    (Łódź) lepiej od razu o niej zapomnij.
    Pamiętaj, iż cena kursu obejmuje tylko 30 godzin
    jazdy. Jeżeli instruktor zasugeruje dokupienie kilku czy kilkunastu
    godzin, nie traktuj tego jako próby wyłudzenia pieniędzy. Środki na
    to wydane na pewno zaprocentują na egzaminie i w czasie samodzielnej
    jazdy.
    Obawom. Prowadzić można nauczyć się w każdym
    wieku. Trzeba jednak pamiętać, że im starsza osoba tym słabszy
    refleks i wolniejsze przyswajanie. Badania udowodniły, iż powinno
    się jeździć minimum tyle godzin, ile ma się lat.
  • Gość: edek IP: *.toya.net.pl 29.10.09, 13:19
    Co powiecie o "małpim gaju" ? Uważam, że jesli egzaminator tam zabiera kursanta
    to chce go ewidentnie oblać!!! To jest pranie mózgu na tych uliczkach, chwila
    nieuwagi i można oblać egzamin!
    To czy sie zda czy nie to istna LOTERIA!
    Aha i nie kierujcie sie tym, ze jak egzaminator jest mily to zdam , a jak
    niemiły to napewno nie zdam- w więkoszsci przypadków jest właśnie odwrotnie.
  • Gość: tt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 14:21
    Edek wszystko to kwestia przygotowania kursanta, w małpim gaju
    wszystkie długie ulice są jednokierunkowe a krótkie (które łączą się
    z długimi góra-dół)dwukierunkowe, przy wyjeździe wszędzie mamy
    znak "stop" ta podpowiedz nie zwalnia oczywiście kursanta od
    patrzenia na znaki i myślenia, ale jest dobrą podpowiedzią, jeżeli
    chodzi o linie ciągłe przy wyjeździe na Łukasińskiego to uważam, że
    tylko egzaminator bez doświadczenia w szkoleniu może tam oblać za
    najazd na linię - one w tych miejscach są źle wymalowane - proponuję
    poruszać w tym wątku konkretne problemy - ja na pewno postaram się
    odpowiedzieć i pomóc w miarę możliwości
  • Gość: edek IP: *.toya.net.pl 29.10.09, 16:41
    No to ja opiszę moją historię z niezdanym egzaminem właśnie w "małpim gaju".
    Otóż jechałem ulica Puszkina i egzaminator kazał skręcić w ulice Prusa. No i
    ulica Prusa to ulica dwukierunkowa jak wiadomo, ale, że jest to uliczka
    "podwórkowa" to cały prawy pas był zastawiony zaparkowanymi samochodami prawie
    do samego konca ulicy. No to oczywiscie jechalem lewym pasem i wtedy egzaminator
    mowi ze skrecamy w lewo (ul. Tarnawskiego) no to skrecilem z lewego pasa bo nie
    bylo mozliwosci powrocic na prawy i z niego skrecic bo byl zastawiony, miejsca
    bylo jedynie na pol samochodu. A egzaminator dał po hamulcach!!!
    Powiedzial ze powinienem zjechac na prawy pas ( juz za tymi samochodami ) i z
    tamtad skrecic w lewo. Jest to oczywiscie nie do wykonania.Dla mnie to jest
    chore bo zeby zjechac na prawo wjechałbym juz na skrzyzowanie polową auta;/ Ale
    egzaminator uznal ze gdyby ktos jadący z Tarnawskiego chcial skrecic tam skad ja
    wyjezdzalem to bysmy sie zderzyli czołowo;/
    W praktyce wygladaloby to tak ze ta osoba by sie poprostu zatrzymała i poczekała
    az ja wyjadę. Ale nie- lepiej utrudnic zycie czlowiekowi!
    Niestety nie jest to odosobniona historia gdyz wielu moich znajomych oblało
    wlasnie w identyczny sposob w sasiednich uliczkach.
    Nie mówie ze byl to moj jedyny "błąd" podczas tego egzaminu ale to on sie
    przyczynil do jego niezdania chociaz tak nie powinno byc.
  • Gość: tt IP: 79.139.109.* 29.10.09, 22:35
  • Gość: tt IP: 79.139.109.* 29.10.09, 22:46
    podstawowa sprawa to omijanie zaparkowanych pojazdów przy
    Tarnawskiego, musi być sygnalizowane, druga sprawa to zatrzymanie na
    stopie - jeżeli to zrobiłeś to nie rozumiem dlaczego egzaminator
    przerwał egzamin - z tego co opisałeś nie wynika, aby doszło do
    bezpośredniego zagrożenia - ciekawa jest ta interpretacja
    egzaminatora, ciekawe jak się zachowuje i czy przerywa egzamin na
    Słowackiego, gdzie zaparkowane pojazdy zmuszają nas do najazdu na
    linie ciągłe - obie sytuacje są podobne, bo w jednej i drugiej mamy
    doczynienia ze źle zaparkowanymi pojazdami na które nie mamy wpływu -
    rozumiem że egzaminator czekałby w takiej sytuacji na początku
    Tarnawskiego, aż zaparkowany nieprawidłowo pojazd odjedzie:)))
    następnie przejedzie zgodnie z przepisami z prawego pasa - żenada -
    napisz tylko jak godność tego pana !!!
  • Gość: dziuniaaa IP: *.informel.pl 04.11.09, 21:08
    zdalam egzamin, chociaz nie za 1 razem... za 1 egzaminator oblal mnie wlasnie na
    ul. slowackiego bo jak stwierdzil zachaczylabym o zaparkowany samochod, nie
    moglam go inaczej ominac, pozniewaz z naprzeciwka jechaly samochody. niestety
    tym razem nie wyszlo, egzaminator od poczatku byl negayuwnie nastawiony...
  • Gość: jupi IP: 79.139.112.* 05.11.09, 13:13
    laska a od kiedy to się jedzie na trzeciego -jak stoją tam
    samochody z tego co pamietam jak zdawałem to była linia podwójna
    ciągła i również tamtędy jechałem ale ale nie na pamięć tylko
    użwałem własnego rozumu bo jak widzisz są różne sytuacje a musisz
    zachować bezpieczne odstępy od wymijanych aut jak i również
    omijanych jest spoko jak jadą same osobówki ale jeśli jedzie
    autobus
    to należy się zatrzymać i problem z głowy czasami jadą
    osobówki środkiem drogii to też należy się zatrzymać bo może być
    bum,BUM BUM
    teraz po 3 latach mam więcej doświadczenia to teraz
    sobie mogę pisać .Zapewne jakbym zdawał to bym też miał problem co
    zrobić .POWODZENIA NA EGZAMNACH
  • Gość: dziuniaaa IP: *.informel.pl 06.11.09, 20:25
    zgadza sie tylko czemu jednemu egzaminator przerywa egz a innemu (ten sam
    egzaminator) zwraca uwage jak ma jechac ta droga..
  • Gość: A co powiecie o " IP: 79.139.112.* 07.11.09, 19:16
    bo nie ma nigdy jednakowych sytuacji nawet ta sama osoba jadąc
    tamtędy musi myśleć
  • Gość: oooooooooooo IP: 79.139.112.* 07.11.09, 19:18
    Typy parkowania na egzaminie


    Na egzaminie z prawa jazdy egzaminator ma za zadanie sprawdzić
    umiejętności parkowania osoby egzaminowanej. Mamy trzy rodzaje tego
    manewru: parkowanie skośne i prostopadłe przodem oraz równoległe
    tyłem i zostały one wymienione wraz ze wzrostem stopnia trudności.



    Parkowanie skośne i prostopadłe


    Parkowanie skośne i prostopadłe może być wykonywane miedzy pojazdami
    (prostsze, gdyż inne pojazdy są dla nas punktami odniesienia) lub w
    wyznaczonych stanowiskach (tutaj trzeba się wykazać większą
    wyobraźnią i wyczuciem). Pamiętać należy, że kluczem do prawidłowego
    wykonania manewru jest właściwe i przemyślane ustawienie samochodu
    tak, aby zapewnić sobie maksymalnie dużo miejsca do manewrowania.
    Jeśli podjedziemy niedbale i zbyt blisko innych pojazdów to zawęzimy
    sobie tor wjazdu i parkowanie może stać się wręcz niewykonalne.
    Manewru skrętu nie wolno rozpocząć zbyt wcześnie. Jadąc szerokim
    łukiem i wykorzystując pełny skręt mamy pewność, że nasz samochód
    wjedzie pod odpowiednim kątem oraz stwarzamy sobie miejsce do
    wykonania ewentualnej korekty. Jeśli natomiast zbyt wcześnie
    zainicjujemy skręt i dodatkowo wykonamy niewielki ruch kierownicą to
    po pierwsze auto będzie wjeżdżać małym łukiem i zapewne ustawi się
    pod zbyt małym kątem, lub nawet zahaczy tyłem o pojazd przy którym
    parkujemy, po drugie zabraknie nam miejsca na korektę.

    Parkowanie skośne i prostopadłe - miejsce


    Jeśli egzaminator pozostawi nam wybór miejsca do parkowania zawsze
    należy parkować w lewo. W przeciwieństwie do parkowania w prawo mamy
    do dyspozycji miejsca więcej dokładnie o szerokość pasa dla ruchu
    przeciwnego, czyli jakieś 3 do 4 metrów, a to naprawdę dużo. Nie
    wybierajmy również miejsca takiego jak wskazuje poniższe zdjęcie.
    Samochody, które tam parkują są źle ustawione w liniach, co może nam
    utrudnić parkowanie w liniach i w takiej odległości od pojazdów, aby
    bez problemu otworzyć drzwi.



    Parkowanie równoległe tyłem - miejsce


    Parkowanie równoległe tyłem powinniśmy wykonywać wyłącznie w
    miejscach gdzie ruch jest ograniczony, gdyż nieuniknione jest
    chwilowe zablokowanie naszego pasa ruchu. Ponadto nie próbujmy na
    egzaminie parkować w miejsce o szerokości mniejszej niż dwie
    długości naszego samochodu, bo auto się tam najzwyczajniej nie
    zmieści. Jeżeli uznamy że miejsce jest zbyt wąskie to informujemy
    egzaminatora o tym fakcie i jedziemy zaparkować na innym stanowisku.

    Parkowanie równoległe - technika


    Równolegle parkujemy przy prawej lub lewej krawędzi jezdni. Jak
    zawsze ważnym elementem jest odpowiednie ustawienie. Nasz pojazd
    powinien się znajdować w pozycji równoległej i możliwie blisko w
    stosunku do auta, za którym chcemy zaparkować. Zadanie jest
    łatwiejsze, gdy kierujemy się punktami odniesienia, a te mogą być
    różne dla różnych szkół. Nie ma metod lepszych i gorszych, a dobra
    jest każda, która sprawdza się w praktyce i zwykle jest przez
    instruktora dobierana indywidualnie dla każdego kursanta. Osoba
    szkolona musi zapamiętać elementy charakterystyczne i kluczowe dla
    danej metody, a ich prawidłowe wykonanie i wielokrotne powtarzanie
    gwarantują sukces.

    Parkowanie równoległe - sztuka manewrowania


    Niestety trzeba pamiętać, że każde parkowanie równoległe jest trochę
    inne i niepowtarzalne i tylko zdolność do oceny sytuacji oraz
    elastyczność kierowcy może pomóc w zaliczeniu zadania na egzaminie.
    Wynika to z faktu występowania wielu zmiennych czynników takich jak:
    różne odległości między pojazdami, różne szerokości samochodów,
    zmienna prędkość jazdy,promień skrętu charakterystyczny dla
    poszczególnych modeli samochodów, zmienna prędkość kręcenia
    kierownicą.Ważne jest obserwowanie zachowania naszego pojazdu, ocena
    ułożenia względem innych samochodów i elastyczne dopasowywanie
    parametrów jazdy takich jak: prędkość i kierunek. Jednak tak, jak na
    poniższym zdjęciu to tylko potrafią parkować Francuzi;)



    Korekta manewru parkowania


    We wszystkich typach parkowania mamy możliwość wykonania korekty i o
    tej możliwości to my musimy pamiętać, bo egzaminator ocenia tylko
    efekt finalny. Nic się nie stanie, jeśli od razu twój wjazd nie
    będzie idealny, zawsze możesz poprawić. Wydaje się, że wiele osób o
    tym po prostu zapomina i przeżywa silny stres, gdy się okazuje, że
    samochód ustawiony jest nie tak, jak powinien. Takie silne napięcie
    może przeszkodzić w spokojnym dokończeniu manewru, dlatego też
    piszemy o korekcie, jako czymś naturalnym w codziennym parkowaniu
    jak i na egzaminie. Wjazd, ewentualna korekta i wyjazd. Przy tym
    ostatnim również należy uważać. Zbyt mocne skręcanie kierownicy przy
    wyjeździe z parkowania prostopadłego, może spowodować, że nasz
    samochód otrze się przednią boczną częścią o pojazd obok. Najpierw
    wyjeżdżamy na prostych kołach, a dopiero potem skręcamy wyjeżdżając
    na właściwy pas ruchu, co również jest bardzo istotne w ocenie
    egzaminatora.

    Na koniec


    Żaden manewr parkowania nie zostanie zaliczony jeśli zabraknie w nim
    prawidłowej sygnalizacji więc bezwzględnie pamiętajcie o
    kierunkowskazach. Na pocieszenie dla uczących można powiedzieć, że
    nikt nie rodzi się z umiejętnością parkowania, a jedynie wielokrotne
    ćwiczenia i powtarzanie tej czynności dają efekt w postaci najpierw
    zdanego egzaminu, a w dalszej kolejności pewnego i bezpiecznego
    poruszania się po parkingu. A już na sam koniec dołączamy zdjęcie
    parkowania równoległego w Dąbrowie Górniczej, które dowodzi, że nie
    tylko kursanci mają problemy z parkowaniem równoległym.










  • Gość: mikołaj IP: 79.139.112.* 15.11.09, 15:23

    ---------------------------------------------------------------------
    -----------

    www.word.torun.pl

    W tym wątku umieszczamy
    - relacje zdane/oblane - pamiętaj, że mają one służyć również innym
    zdającym, postaraj się więc umieścić tutaj przede wszystkim istotne
    informacje (zachęcamy również zwłaszcza osoby, które nie uzyskały
    pozytywnego wyniku, do dołączenia skanu lub zdjęcia arkusza
    przebiegu egzaminu, dzięki któremu jednoznacznie będzie widać
    popełnione błędy i konkretną przyczynę niezaliczenia/przerwania
    egzaminu)
    - informacje dotyczące danego ośrodka (tylko nie takie, że ktoś
    gdzieś usłyszał albo kolega dowiedział się od kolegi - niech to będą
    w miarę sprawdzone informacje)
    - wszelkie rady i porady z nim związane
    - nie podajemy nazwisk egzaminatorów (ustawa o ochronie danych
    osobowych)
    - wszelkie off topy będą przesuwane albo kasowane

    Postaraj się, aby ten wątek mógł jak najlepiej służyć innym osobom.

    Samochody egzaminacyjne
    Kat A1- Suzuki 150
    Kat A - Suzuki 250
    Kat B - Chevrolet Aveo i jako dodatkowe pojazdy Toyota Yaris.
    Kat B+E - Opel Vivaro + przyczepa
    Kat C - MAN TGL 12.240
    Kat T - Ursus C-360
  • Gość: kierowca IP: 79.139.112.* 15.11.09, 15:26
    Witam kolegów kierowców.

    Jako biegły sądu wielokrotnie dokonuję rekonstrukcji wypadków,
    pośród których wiele jest właśnie na rondach. Czytam wszystkie posty
    na ten temat w tym forum, ale żaden z piszących nie zwrócił uwagi na
    oznakowanie, a przeciez na wielu rondach występują oprócz pionowych
    i sygnalizacji świetlnej, oznakowania poziome. Na większości
    skrzyżowań z ruchem okrężnym występują wyodrębnione pasy ruchu, w
    ramach których jest wyraźnie okreslone, czy jest to miejsce
    zezwalające na zmianę, czy też miejsce do zjazdu w inną ulice lub
    drogę, bądź też zakazu przekraczania. Tym się nalezy kierować.
    Sakramentalne pytanie czy uzywać kierunkowskaz czy też nie.
    Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie jedziemy skrajnym lewym pasem po
    rondzie i zamierzamy zjechać na środkowy. Sygnalizujemy oczywiście
    prawym zmianę pasa. Zgodnie z pr o ruchu drogowym mamy obowiazek
    ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi który porusza się pasem na który
    mamy wjechać, oraz UWAGA pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej
    strony. Konia z rzędem temu kto odgadnie i który trafi na kolegę co
    jeździ po rondzie z włączonym lewym kierunkiem, a w tym momencie co
    omawiamy jedzie skrajnym prawym. Oczywiście czekamy aż ów zmieni pas
    a ten ani rusz dalej jedzie skrajnym z włączonym lewym kierunkiem
    jak go w wielu szkołach uczyli. Klops mamy utrudnienie w płynności
    ruchu. Dlaczego to piszę. Nadużywanie kierunkowskazu powoduje
    zamieszanie. Jeśli wjeżdżamy na rondo lewym pasem z ulicy, który
    jest wydzielony, to wiadomo że wjedziemy na lewy pas ruchu lub
    przyśrodkowy, po co zatem używać kierunku, kiedy tym bardziej ten
    lewy pas jest przewidziany do wjazdu do środka lub na lewy pas. to
    oczywiste. Kierujmy się zatem definicjami zmiany pasa ruchu i
    kierunku i tylko wtedy używajmy kierunkowskazu.
    I najważniejsze wracając do oznakowania poziomego !!! Wykonujmy
    manewry tylko dozwolone na pasie ruchu którym się poruszamy. Np.
    Jedziemy pasem lewym skarajnym ze strzałką kierunkowa w lewo. Nie
    róbmy zmiany kierunku poprzez zjechanie z ronda z tego pasa ( cała
    masa przypadków ). Wielu kolegów kierowców tłumaczy się z takiego
    manewru że wpierw zmieniało pas ruchu ( tłumaczenie oczywiście po
    wypadku ). To tyle. Pozdrawiam
  • Gość: miko IP: 79.139.112.* 15.11.09, 15:28
    gzamin w zasadzie zaczynał się o 11.00, lecz na miejscu byliśmy już
    paręnaście minut po dziesiątej. Wolny czas wykorzystaliśmy na
    zrobienie zakupów i mały posiłek. Gdy wybiła właściwa godzina, wraz
    z grupką innych ludzi wszedłem do sali nr 2, gdzie sprawdzono
    obecność i powiedziano, by się przygotować, bo ze trzy osoby zostaną
    wyczytane niemal od razu. Była to prawda, aczkolwiek ja się w tym
    limicie nie zmieściłem - ostatecznie moje nazwisko wyczytano krótko
    przed 11.30.

    Mój egzaminator okazał się lubić coś w rodzaju wojskowego drylu;
    wydawane polecenia miały w zasadzie znamiona rozkazów, ale na
    szczęście, jak się później okazało, był w miarę wyrozumiały. Zadanie
    pierwsze: obsługa techniczna. Miałem małą wpadkę ze światłem
    cofania, ale sobie przypomniałem, jak je się włącza. Następnie
    przygotowanie się do drogi i jazda po łuku - element, na którym
    oblałem za drugim razem. Nauczony doświadczeniem, ćwiczyłem go w
    sobotę przez chyba pół godziny i przełożyło się to na rezultat.
    Ruszanie z ręcznego - formalność. Plac był skończony, egzaminator
    nakazał wyjazd na miasto, przy okazji objaśniając, jakie manewry
    będę mu musiał tam zademonstrować. Ominęło mnie zawracanie na trzy,
    zamiast tego dostałem zawracanie z użyciem wstecznego (ćwiczone
    dzień wcześniej). Wyjazd na poważniejszą ulicę; ruszanie - element
    skopany w pierwszym egzaminie, funkcjonuje bez zarzutu. Zresztą,
    ciężko się było spodziewać czegoś innego, skoro szlifowałem je przez
    prawie dwa miesiące to na wykupionych dodatkowych lekcjach, to
    jeżdżąc sobie w weekendy po parkingu Huty Stalowa Wola :).

    Zegar odmierzał kolejne minuty. 11.40, 11.50... w stanie najwyższego
    skupienia przejeżdżałem kolejne skrzyżowania. W pewnym momencie
    usłyszałem, że wykonałem nieprawidłowo zmianę pasa ruchu (zjazd na
    pas do skręcania w lewo przed skrzyżowaniem) - jak się później
    okazało, nie spojrzałem wtedy w lusterko. Taki pas to jednak nie tak
    duża pomyłka, a znając siebie, pewnie już nigdy jej nie
    popełnię* :). Zajeżdżamy na jakieś brukowane drożyny, tam miałem
    wykonać parkowanie równoległe, które musiałem improwizować, bo
    ćwiczyłem je może ze trzy razy we wrześniu. Przeszkadzała mi jedynie
    wąskość drogi; przy pierwszej próbie cofania przednie koło dotknęło
    krawężnika i musiałem skorygować skręt, w sensie mniej ostrego
    wjazdu. Ostatecznie stanąłem nieco koślawo, ale podjechałem do
    przodu i było OK. Następnei wyjazd z jednokierunkowej i poruszamy
    się dalej.

    Godzina 12.08, minęło już ponad pół godziny od wyjechania z WORD-u.
    Czułem, że ocena pozytywna jest coraz bliżej, zwłaszcza, że
    jechaliśmy już w pobliżu ośrodka. Tu czekał mnie wyjazd na drogę
    główną. Z przeciwnej strony jedzie jakaś babka, lecz dojeżdża do
    skrzyżowania, jakby za bardzo nie wiedziała, co zamierza na nim
    zrobić. Zatrzymała się, dopiero wrzuciła kierunkowskaz, zaczęła coś
    tam podjeżdżać. Znalazłem się między młotem a kowadłem - z jednej
    strony droga wolna do jazdy, z drugiej niezdecydowana kierowczyni.
    Spodziewałem się, że jeśli ruszę, może mi to zostać poczytane za
    wymuszenie, ale zaryzykowałem. Egzaminator powiedział mi, że w sumie
    mógłbym się zatrzymać i poczekać, ale nie przerwał mojej jazdy.
    Skręciliśmy w boczną uliczkę, tam wykonałem ostatni manewr:
    hamowanie. Wykonałem go i pytam: "Czy to już wszystkie manewry?" W
    odpowiedzi usłyszałem: "Zobaczymy". Ale wszystko przemawiało za tym,
    że mi się uda. Byliśmy już prawie koło ośrodka, godzina 12.10, co
    jeszcze mógłbym robić? Jeszcze jedno skrzyżowanko z pierwszeństwem,
    na którym mi się jakiś facet zatrzymał i musiałem wyczyniać cuda,
    aby przejechać obok niego, ale w tym wypadku przepisy ruchu były po
    mojej stronie :). Brama WORD-u. "Teraz skręć w lewo i zaparkuj tam
    tyłem przy pierwszej Corsie." Dojechałem samodzielnie, chyba się
    udało; wiadomość ta jeszcze nie do końca docierała do mnie. Silnik
    zgasł, egzaminator pyta się, czy zauważyłem, jakie popełniłem błędy.
    Tu dowiedziałem się o tym lusterku, natomiast sytuację
    z "wymuszeniem" mu wyjaśniłem, jak wyglądała z mojego punktu
    widzenia. Wprawdzie tam pomarudził, że mogłem się zatrzymać, ale
    ostatecznie wypowiedział te z dawna wyczekiwane słowa: "No, dużo
    rozwagi i rozsądku na drodze. Egzamin oceniam... pozytywnie."

    A abstrahując od samego egzaminu; to, że zdałem, nie oznacza
    jeszcze, że już jestem super-hiper ekstra kierowcą. Patrząc na
    zatrważające statystyki wypadkowości wśród młodych ludzi wiem, że
    czeka mnie jeszcze trochę pracy, aby ostatecznie nabyte umiejętności
    się utrwaliły oraz żeby przyszła ta jakże potrzebna rzecz:
    doświadczenie, pełne opanowanie i wyczucie. Wiem jedno; na pewno nie
    będę szarżować, zachowywać się jak Kozak itd. O wiele ważniejsze
    jest dotarcie do celu w jednym kawałku, aniżeli zwiększanie
    religijności u reszty uczestników ruchu, jak to miało miejsce w
    dowcipie o kierowcy autobusu u bram nieba :). Życzę powodzenia tym,
    którzy egzamin mają jeszcze przed sobą; pamiętajcie - dobre
    nastawienie i koncentracja to połowa sukcesu.
  • Gość: okoo IP: 79.139.112.* 15.11.09, 15:31
    Moja historia egzaminów praktycznych (teoria zdana pół godziny przed
    pierwszą jazdą, zero błędów):
    1. raz:16.01.2008,11:00, WYNIK NEGATYWNY.
    Egzaminator dość wiekowy. Najpierw męczył mnie dość długo przy
    masce, w końcu odpuścił i po światełkach przyszedł czas na bezbłędny
    łuk. Następnie górka. Chyba nie byłem dobrze przygotowany do
    egzaminu pod względem psychicznym, bo dwukrotnie mi zgasł i
    zakończyłem egzamin na wzniesieniu.
    2. raz:14.02.2008,14:00, WYNIK NEGATYWNY.
    Egzaminator ponownie wiekowy. Tym razem znowu długie wałkowanie przy
    masce (myślałem, że mnie obleje). W końcu jednak światełka, łuk i
    górka (za pierwszym razem mi zgasł, druga próba udana). Jadę na
    miasto. Egzamin zakończył się po jakiś 6,7 minutach. Powód:zamiast
    skręcić w lewo na skrzyżowaniu, skręciłem za wcześnie pod zakaz.
    Cofnąłem i wjechałem pod prąd (sam się z tego później śmiałem).
    Pewnie w tym momencie egzamin był już zakończony, ale jakby tego
    było mało podczas cofania nie spojrzałem w lusterko i prawie
    uderzyłem w skuter. Egzaminator zahamował i przesiedliśmy się. Dużo
    wstydu, ale cóż poradzić, niesamowicie mnie znowu nerwy zjadły chyba.
    3. raz:14.03.2008,8:00, WYNIK NEGATYWNY
    Egzaminator dość młody (około 40 lat na oko). Tradycyjnie długie
    wałkowanie przy masce, ale jak poprzednio wybroniłem się. Światełka,
    łuk i górka (jak na ironię znowu za pierwszym razem mi zgasł i
    potrzebna była druga próba, udana). Byłem tak ucieszony z powodu
    zaliczenia tego placyku, że w euforii nie włączyłem świateł mijania.
    Egzaminator, tym razem bardzo w porządku, ze 3 razy się mnie pytał
    czy wszystko zrobiłem jeśli chodzi o przygotowanie pojazdu. Niestety
    nie przypomniałem sobie o tych światłach i zaraz po pierwszym
    skrzyżowaniu kazał stanąć obok. Powiedział, że nie może mi zaliczyć
    tego egzaminu. Podjechaliśmy na parking, zamieniliśmy się miejscami
    i wróciliśmy do ośrodka.
    4. raz:30.04.2008,12:00, WYNIK POZYTYWNY.
    Egzaminator: około 40 lat. W porządku facet jak się okazało. Maskę
    szybko otworzyłem i szybko zamknąłem, światełka też poszły szybko
    (nie wałkował tak ostro jak inni). Łuk, jak zwykle, bez problemu.
    Górka: tym razem udało mi się za pierwszą próbą (dziwne, na kursie
    nie sprawiała mi problemów, ale po tym pierwszym egzaminie gdzieś
    zadomowiła się w psychice i prześladowała). Jadę na miasto. Trasa
    bardzo przyjemna, pojechałem praktycznie idealnie. Raz tylko
    zatrzymałem się przed autobusem, myśląc, że wysiadają pasażerowie na
    przystanku. Egzaminator jednak spytał się, czemu nie jadę i
    zorientowałem się, że jednak powinienem jechać, bo to nie przystanek
    (zagapiłem się zwyczajnie). Kazał mi zaparkować przodem na parkingu
    (odstęp między samochodami był taki, że nie było problemu, miałem
    szczęście). Potem było już raczej nudno. Wszystko mi wychodziło,
    jechałem niemalże idealnie. Potem na samym końcu jeszcze manewr
    zawracania na skrzyżowaniu, którego na kursie nie robiłem (na
    szczęście jakieś zadupie, brak samochodów). Poszło gładko. Gdy
    wjechałem do ośrodka, byłem w 70% przekonany, że zdałem. Trochę
    jeszcze zamotałem się na samym końcu na placu, gdy kazał mi
    zaparkować ,,L-ką" przy innej ,,L-ce" (prawie potrąciłem pachołek),
    ale na szczęście pan [Zbigniew Stępień] nie miał o to pretensji.
    Wytłumaczył, co zrobiłem źle i ponieważ stwierdził, że ogólnie
    jeżdżę przyzwoicie to ,,puści mnie, niech mi się powodzi". I tym
    sposobem, z odrobiną szczęścia, zdałem ten cholerny egzamin i
    zakończyłem swoje męki. Życzę powodzenia innym a pana Zbigniewa
    pozdrawiam serdecznie (oby więcej takich egzaminatorów).

    PS.Zdawałem w Skierniewicach, gdzie podobno najniższy stopień
    zdawalności w całej Polsce.
  • Gość: kursant IP: 79.139.112.* 15.11.09, 17:29
    Na początek chciałbym się przywitać

    Chciałbym się dowiedzieć czy jest możliwość zamieszczenia na
    stronie WORD-u (chyba, że przeoczyłem) szczegółowego opisu
    pojazdów egzaminacyjnych a dokładniej:
    - rozmieszczenie płynów w pojeździe
    - rozmieszczenie przycisków na desce rozdzielczej
    - schemat rozmieszczenia świateł
    itp.


    Nie każdy uczy się na dokładnie takim samym pojeździe jaki jest na
    egzaminie (szczególnie na kat.A,B. C,C+E,D,D+E ), a nie zawsze jest
    możliwość zapoznania się z pojazdem przed egzaminem.
    Niektóre WORD-y na swoich stronach posiadają takie informacje,
    które egzaminowanym na pewno się przydadzą.

    Uważam, że zrobienie kilkunastu zdjęć, opisaniu ich i umieszczeniu
    na stronie nie stanowi wielkiego problemu,czy to poprostu lenistwo
    i totalna olewka osób przystępujących do egzaminu. Czy się mylę?
    Jeśli WORD ma dobrą stronę internetowa to aż przyjemnie
    popatrzeć ile osób korzysta z jej pomocy i jaką nam się
    oferuje.Odpowiedz zostanie uzyskana po liczbie wyświetleń strony
    WORDu a więc do pracy Ci co są za to odpowiedzialni-
    pokażcie
    na co was stać.Pozdrawiam
  • Gość: instruktor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.09, 13:08
    c Czy wiecie ze WORD to firma rodzinna? Nepotyzm w czystej
    formie.Prowadze swoje sledztwo kto jest kim i juz niedlugo ujawnie
    wyniki.
  • Gość: Land Rover IP: *.cable.ubr01.soli.blueyonder.co.uk 18.11.09, 20:57
    1)Pracuje tu syn wicemarszałka wojewodztwa (S.Bajdy), czyli syn podlega ojcu -
    JAJA.
    2)Służbowymi autami, na koszt (benzyna, amortyzacja itd.) państwa/województwa
    wożą się do Lichenia, Kalwarii, na prywatne imprezy (np. sluby i wesela) itd. -
    JAJA!!
    Naganne, ale - z drugiej strony - czegóż to można się spodziewać, gdy całym
    biznesem rządzi ex palacz c.o. z pałacu przy Katedralnej?
  • Gość: kandydat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.11, 22:17
    dobry pomysł
  • Gość: kursant IP: 195.116.41.* 24.11.09, 16:49
    Popieram!!!!!!!!!!!!!!!! a co do egzaminatorów to Pan Żybura jest szczególnym
    przypadkiem psychicznego wyzywania sie na kursantach. A dlaczego? Bo do niedawna
    byl instruktorem ktory egzamin na egzaminatora zdał dopiero za 8 razem... i taki
    ma czelnosc mowic ze Ci ktorzy nie zdaja za 4 czy 5 razem to nic nie potrafia!!!
    Odbija sobie swoja głupote w ten sposób!!! Niech sie cmoknie niedorajda!!!A tak
    wogole to w Przemyslu i tak nie sa oceniane umiejętności zdających lecz
    egzaminatorzy udupiaja mlodych ludzi za swoje niedociągniecia w przeszłosci bo
    tak...dlaczego ktos ma miec latwiej????????
  • Gość: marcin IP: 79.139.112.* 27.11.09, 21:30
    Podobno pożegnamy się z prawem jazdy na czas nieokreślony...

    - Projekt ustawy o kierujących pojazdami wprowadza czasowość praw
    jazdy. Przez pięć lat będą ważne prawa jady wyższych kategorii -C i
    D. Warunkiem ich przedłużenia będzie pozytywny wynik badań
    lekarskich i psychologicznych oraz odbycie kursu doszkalającego. W
    przypadku kategorii A i B do przedłużenia ważności dokumentu po 15
    latach konieczne będzie dostarczenie aktualnego zdjęcia.

    A co z dwuletnim okresem próbnym dla kierowców?

    - Znalazł się w ustawie.

    Okres próbny będzie dotyczył młodego stażem kierowcy i będzie
    obowiązywał przez okres dwóch lat od uzyskania przez niego prawa
    jazdy. Przez pierwszy rok będzie obowiązywało symboliczne oznaczenie
    pojazdu takiego kierowcy zielonym listkiem, a kierowca ten nie
    będzie mógł podejmować pracy w charakterze kierowcy w zakresie
    przewozu osób.

    - Przez cały okres próbny młody kierowca poddawany będzie ścisłemu
    nadzorowi. Po dwukrotnym wykroczeniu w ruchu drogowym będzie musiał
    odbyć kurs reedukacyjny i przejść badania psychologiczne, a jego
    okres próbny zostanie przedłużony o dwa lata. Po trzykrotnym
    wykroczeniu lub po jednym przestępstwie nastąpi cofnięcie uprawnień.
    W celu ponownego uzyskania prawa jazdy osoba taka będzie musiała
    znów odbyć kurs na prawo jazdy i zdać egzamin (po uzyskaniu prawa
    jazdy ponownie będzie obowiązywał ją pełny okres próbny)
  • Gość: Lord Sharan IP: 213.25.24.* 28.11.09, 13:15
    W tym word dzieją się rzeczy niesłychane. Ostatnio w trakcie kursu zawracałem w okolicach betoniarni i co widzę, oto egzaminator ( Pan Próchnicki ) wsiada do samochodu po nieudanej próbie osoby zdającej i cofając ładuje w pachołek, tak że cały chowa się pod samochodem. Następnie osoba zdająca go wyciąga - przecież to śmiech na sali! W tym momencie należało by przerwać egzaminowanie temu panu bo on sam jest zagrożeniem na drodze.
    Mój instruktor ze śmiechem mówi do mnie - patrz i ucz się od najlepszych. Ludzie przecież to są jaja!
  • Gość: menacholik IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.09, 22:15
    On powienien sprzatac ulice sportową tam gdzie jego komenda i
    posterunek SM, a nie egzaminować, dorwał się i teraz się wyżywa !
  • Gość: e IP: *.xdsl.centertel.pl 05.02.10, 21:29
    Zauważcie jaką furą przyjeżdża dyrektor WORD i wszystko zrozumiecie.
  • Gość: gosc IP: 79.139.105.* 07.02.10, 18:05

    ciekawi mnie jak ze zdawalnoscia osob,ktore maja oplacany kurs i
    jeden egzamin przez MOPS i Urzad Pracy.Tez ich tak oblewaja?
  • Gość: gość IP: *.tktelekom.pl 20.02.10, 20:27
    skoro uważasz że opel zafira w starej budzie to fura to gdzie ty
    żyjesz ? na ukrainie ? chyba że ty maluchem jeżdzisz a zafira to dla
    ciebie fura !!!! masz pisać takie głupoty to lepiej zajmij się czymś innym
    np. rób na drutach, żal mi takich ludzi jak ty !!!!!
  • Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 22:08

    Witam!
    Czytam, to co piszecie, ale zdecydowałam się napisać po raz
    pierwszy.
    Moi drodzy, nie byłam w burdelu, ale na podstawie filmów,
    przeczytanych książek (czytam różną literaturę) wiem, że tam panuje
    porządek i dobra organizacja pracy. To pierwsza rzecz. A druga?
    Jestem załamana, płaczę do teraz, bo poniosłam, czwartą,
    porażkę.Oblałam, a nie jak często słyszę: oblali mnie. Jestem zła.
    Bardzo zła, ale na siebie, że nie mogę opanować emocji i popełniam
    takie błędy, których, nie popełniałam wcześniej.
    Mimo, tych niepowodzeń mam chyba w życiu szczęście, ponieważ moimi
    egzaminatorami byli sympatyczni, mili, wyrozumiali panowie a
    szczegółnie ten, z którym jeździłam ostatnio. Może dlatego, że
    nawiązaliśmy dłuźszą rozmowę. Żaden z panów nie wykazywał
    zdenerwowania, zniecierpliwienia, wręcz przeciwnie, w taktowny
    sposób wyjaśniali mi, na czym polegał mój błąd i jak trzeba go
    naprawić. To sytuacja, a nie egzaminatorzy powodują u mnie
    dekoncentrację i straszne nerwy. Jestem rozgoryczona, bardzo mi
    ciężko na duszy, ale nie poddam się i wierzę, że kiedyś zdam
    ten,najtrudniejsz w moim życiu, egzamin. Kiedy? Wtedy, kiedy
    egzaminator uzna, że dobrze jeżdżę i z czystym sumieniem może dać mi
    pozwolenie na bycie kierowcą.
    Wszystko, w tym przypadku, zależy od nas.
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka