Dodaj do ulubionych

Cisowa wczoraj i dziś

22.01.08, 13:43
W przewodniku Krycińskiego "Pogórze Przemyskie", pod hasłem Cisowa,
jest dość obszerny opis, dokumentujący burzliwe dzieje tej ludnej
niegdyś wsi.

CISOWA, wieś na wschód od Birczy, w głębokiej dolinie 2 km od szosy.

Data lokacji wsi jest nieznana, zapewne powstała ok. połowy XV w. W
najstarszej wzmiance o niej (z 1508 r.), nazwę zapisano jako
Tissowa. Kolejny dokument z 1510 r. wymienia istniejącą tu
prawosławną cerkiew parafialną. Wieś lokowano na 20 i pół łanach.
Lustracja dokonana w 1665 r. stwierdziła, że po spustoszeniach
wojennych we wsi uprawiane są niecałe trzy łany. Aż do rozbiorów
Cisowa wchodziła w skład królewszczyzn starostwa przemyskiego. W
1772 r. stała się częścią austriackich, rządowych dóbr kameralnych.
W tym samym roku kupił ją na licytacji Ignacy hr. Cetner, wraz z
jedenastoma innymi wsiami. Zamieszkiwało ją wtedy 500 grek., 20
rzym. i 14 mojż. Do tutejszej parafii greckokatolickiej należały
także Brylińce i Rokszyce.

W latach 20. XIX w. Cisowa należała do Józefa Łowickiego, a w latach
60. do Konstantego Siemińskiego. Pod koniec tego stulecia tutejszy
majątek nabył Paweł Tyszkowski. W 1920 r. przekazał on majątek w
Cisowej i część dóbr rybotyckich Polskiej Akademii Umiejętności z
Krakowa. Ten stan własności utrzymał się do II wojny światowej.

Według spisu z 1921 r. wieś liczyła 190 domów i 1161 mieszkańców
(1139 grek., 4 rzym., 18 mojż.).

W okresie międzywojennym znani na całą okolice byli cisowscy
złodzieje, "pracujący" przeważnie na drodze Przemyśl-Bircza. Pewnego
razu powiesili przy drodze ikonę Bogurodzicy i zapewniali chłopów
jadących do Kalwarii na odpust o cudzie. Odwróciwszy ich uwagę od
wozów, którymi jechali, ograbili je doszczętnie. Nie przez przypadek
jeden z przysiółków wsi nazywał się Mordownia.

W 1939 r. Cisową zamieszkiwało 1455 Ukraińców, 5 Polaków i 20 Żydów.
Wieś była bardzo dobrze zorganizowana. Istniały tu:
czytelnia "Proświty", towarzystwo sportowe "Sokół", spółdzielnia i
amatorski zespół teatralny.

W Cisowej urodził się Grzegorz Jankowski, ps. "Łastiwka", w latach
1946-1947 dowódca oddziału UPA „Uderzeniowiec-7" w składzie Kurenia
Przemyskiego, który w 1946 r. stanowił ochronę Szkoły Podoficerskiej
im płk. "Konyka". Jankowski w czasie okupacji był komendantem
policji ukraińskiej w Olszanach. Większość partyzantów w jego sotni
pochodziła z Cisowej, dwaj bracia byli dowódcami plutonów. Zginął w
czerwcu 1947 r. w walce z WP pod Leszczawą Dolną koło Birczy. W
Cisowej urodził się także Włodzimierz Sus, ps. "Oreł", w latach 1945-
1947 dowódca bojówki Służby Bezpieczeństwa OUN II rejonu w
nadrejonie "Chłodny Jar", który w marcu 1947 r. przeszedł na stronę
WP. Dostarczone przez niego informacje przyniosły ukraińskim
powstańcom wiele strat.

W 1943 r. wstąpiło do dywizji "Hałyczyna" 10 ochotników ze wsi. Na
przełomie lat 1944/1945 utworzono tu ukraińską samoobronę przed
napadami polskich grup zbrojnych z Birczy i Huty Brzuskiej. 5
września 1945 r. oddział UPA por. W. Szczygielskiego ps. "Burłaka"
rozbił w pobliżu Cisowej dwie kompanie WP wraz z polsko-sowiecką
komisją przesiedleńczą. Kilka godzin później następny oddział WP
dokonał deportacji mieszkańców, w trakcie której zabito 19 osób i
spalono 180 domów (spośród 230). W tym samym miesiącu oddział UPA
spalił ocalałe domy. Podczas Akcji "Wisła" w maju 1947 r.
deportowano ostatnie 30 osób na tzw. Ziemie Odzyskane. W
opustoszałej wsi powstał PGR.

Z dawnej zabudowy pozostał bezstylowy, murowany dworek i murowana
kapliczka. Zachowały się także dwa zdewastowane cmentarze
greckokatolickie, na jednym z nich krzyż z 1938 r. – pamiątka 950-
lecia chrztu Rusi.

Od początku istnienia wieś była siedzibą parafii obrządku
wschodniego. W miejsce pierwotnej cerkwi wzniesiono w XVII w.
kolejną, drewnianą. W 1889 r. stanęła nowa świątynia pw. św.
Mikołaja, murowana, w stylu neorenesansowym, z trzema kopułami na
ośmiobocznych bębnach. Okazałość świątyni podkreślało jej
usytuowanie na wzgórzu. Od wysiedleń do 1966 r. użytkowana była jako
magazyn gospodarującego we wsi PGR-u. Następnie została rozebrana
wraz z murowaną dzwonnicą. W 1994 r. miejsce spoczynku 19 ofiar
mordu z 1945 r. upamiętniono, stawiając przy drodze niedaleko od
cerkwiska stalowy krzyż i ogrodzenie.
Edytor zaawansowany
  • tawnyroberts 04.02.08, 12:53
    Zdjęcie przedstawia budynki dawnego PGR-u, które obecnie należą do
    Zakładu Arboretum. Teren ogrodzony i strzeżony przez dość
    hałaśliwego Burka. Za siatką znajduje się piękna kapliczka, jedna z
    niewielu pamiątek po dawnej Cisowej. Aż dziw bierze, że uchowała się
    pomiędzy tymi barakami. Szkoda tylko, że nie można podziwiać jej z
    bliska. No chyba, że w godzinach pracy Zakładu Arboretum.
  • ralston 04.02.08, 13:04
    Dzięki za info - jak w okolicy będę, to spróbuję to arboretum
    odwiedzić.

    --
    Tea Time Zapraszam :)
  • tawnyroberts 06.05.08, 12:48
    Okazuje się, że wspomniana kapliczka jednak stoi poza wygrodzonym
    terenem Zakładu Arboretum. Z daleka wyglądało to trochę inaczej.
    Zresztą pokonanie starego, dziurawego ogrodzenia (ze względu na
    wygodny skrót) nie powinno nikomu sprawić problemów, a biegające
    samopas pieski są raczej przyjaźnie nastawione do intruzów. Sama
    kapliczka jest dość zadbana i chyba często odwiedzana przez
    miejscowych. Na wyposażeniu leży tam nawet książeczka do
    nabożeństw...

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1192387,2,1.html
  • tawnyroberts 22.01.08, 14:38
    Cisowa na przedwojennej mapie wydanej przez WIG:

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1041644,2,2.html

    I to co z niej pozostało na współczesnej mapie wydawnictwa Demart:

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1041643,2,1.html

    Obecnie właściwą część wioski (Cisowa Osiedle) zamieszkuje kilka
    rodzin. Poza wspomnianym przez Krycińskiego dworkiem jest jeszcze
    popegerowski czworak i bodajże dwa gospodarstwa. Trochę więcej domów
    jest przy drodze z Przemyśla do Birczy.
  • brzezawianin 22.01.08, 20:39
    Znałem osobiście kierownika wspomnianego PGR-u w Cisowej. Nazywał
    się Jan Olszański. Mieszkał we wspomnianum czworaku. Po likwidacji
    PGR-u załóżył dość dużą pasiekę pszczół w Cisowej. Później zakupił
    mieszkanie w Przemyślu i tam wraz żoną zamieszkał. Umarł chyba 3
    lata temu. W Przemyślu nadal mieszka jego owdowiała żona. Byłem w
    tej pięknej, cichej wsi.
    Rzeczywiście przy drodze z Przemyśla do Birczy znajdują się
    zabudowania wybudowane prze PGR dla pracowników rolnych. Mieszkają
    oni tam do chwili obecnej. Nieopodal jest piękny punkt widokowy na
    tajemniczą górę Kopystna. Ilekroć razy tam jestem, przystaję by
    spojrzeć choćby przez chwilę na jej szczyt.
  • ralston 22.01.08, 23:09
    Kopystna? Chyba Kopystańka?
    --
    Tea Time Zapraszam :)
  • tawnyroberts 23.01.08, 13:32
    W Cisowej znajdują się dwa greckokatolickie cmentarze. Szczególnie
    uroczy jest ten położony za rzeką, zapewne starszy. Szkoda tylko, że
    aby się tam dostać trzeba przepławić się przez Cisową (rzekę) lub w
    najlepszym wypadku przez jej dopływ - Chołubiankę. Ale naprawdę
    warto, bo miejsce jest przepiękne, chociaż widać, że czas pozostawił
    na nekropolii swoje brzemię. Z drugiej strony, te porośnięte mchem
    nagrobki wyglądają naprawdę cudnie...

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1042428,2,4.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1042427,2,3.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1042429,2,5.html

    Drugi cmentarz znajduje się nieco dalej w kierunku Bryliniec, po
    przeciwnej stronie drogi. Sporo na nim ziemnych mogił, kilka
    przewróconych, butwiejących krzyży i tylko jeden kamienny pomnik.
    Uchował się jeszcze dębowy krzyż z wydłubaną w drewnie inskrypcją.

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1042426,2,2.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1042425,2,1.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1042462,2,1.html

  • tawnyroberts 24.01.08, 13:01
    U podnóża wzgórza na którym stała cerkiew pochowano w 1945 r. 19
    ofiar pacyfikacji Cisowej, dokonanej przez WP. W 1994 r. zbiorowy
    grób ogrodzono i postawiono krzyż ze stali nierdzewnej. W mogiłę
    wetknięto także fragmenty krzyży, wieńczących kopuły rozebranej
    cerkwi.

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1043659,2,1.html
  • tawnyroberts 25.01.08, 09:43
    Murowana cerkiew p.w. św. Mikołaja z 1889 r. zajmowała strome
    wzgórze na rozstaju dróg. Po wysiedleniach użytkowana jako magazyn
    PGR-u. Rozebrana w 1966 r. wraz z murowaną dzwonnicą. Obecnie na
    zarastającym cerkwisku widać jedynie zarys fundamentów świątyni.

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1044674,2,2.html

    Na cerkwisku znajdują się dwa dębowe krzyże. Jeden z 1920 r., a
    drugi z 1938 r., postawiony na pamiątkę 950-lecia chrztu Rusi.
    Według Krycińskiego ten drugi krzyż znajdował się na jednym z
    cmentarzy. Możliwe, że został ostatnio przeniesiony na cerkwisko, bo
    nie jest wkopany, a jedynie oparty o drzewo.

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1044676,2,1.html

    Pod cerkiewnym wzgórzem stoi jeszcze jeden krzyż, przystrojony w
    niebieskie, żółte i białe szarfy.

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1044675,2,3.html
  • tawnyroberts 29.01.08, 09:54
    Arboretum Cisowa

    Arboretum w Cisowej jako polana śródleśna położone jest w centrum
    zalesionego Pogórza Przemyskiego o zróżnicowanej konfiguracji terenu
    (309-420 m npm). Obejmuje obszar 283 ha, otoczony jest naturalną
    linią brzegową lasów bukowo-jodłowych. Posiada zróżnicowany układ
    hydrologiczny z licznymi potokami i progami skalnymi oraz
    wodospadami. Główna oś komunikacyjna sieci drogowej i osadniczej
    biegnie wzdłuż doliny potoku Cisowa. Do niej amfiteatralnie opadają
    łagodnymi tarasami i stokami, okoliczne wzgórza.

    W śródpolnych jarach i wąwozach zachowane są zbiorowiska roślinne z
    rzadkimi i zagrożonymi gatunkami flory polskiej. Rośnie tu ostrożeń
    siedmiogrodzki, wawrzynek wilcze-łyko, bluszcz pospolity,
    pierwiosnek lekarski, w dolinach potoków żywokost sercowaty. Wtórne
    łąki charakteryzują się półnaturalną roślinnością (ponad 120
    gatunków). Naturalne leśne zbiorowiska z bukiem, jodłą i grabem, z
    domieszką klonu jaworu, lipy drobnolistnej, zachowane są w
    śródpolnych smugach i jarach. Część Arboretum w Cisowej do 1946 r.
    położona była w obrębie nadleśnictwa Cisowa i należała do Polskiej
    Akademii Umiejętności w Krakowie. Została ona, w formie darowizny
    przekazana w 1929 r. razem z ponad dwudziestoma innymi majątkami
    ziemskimi PAU przez Pawła Tyszkowskiego.

    Głównym celem Arboretum w Cisowej jest czynna ochrona flory krajowej
    oraz zabezpieczenie w warunkach ex i in situ różnorodności
    biologicznej. Utrzymanie stałych niezmienialnych powierzchni, w tym
    stanowisk roślin nieleśnych. Jednocześnie prowadzi się tu badania
    nad wtórną sukcesją leśną w cyklach wieloletnich oraz utrzymuje
    kolekcje roślin ginących, rzadkich i zagrożonych, a także
    historycznych odmian drzew i krzewów owocowych, głównie jabłoni.
    Niezależnie od czynnej ochrony przyrody trwają prace nad utworzeniem
    regionalnego centrum edukacji przyrodniczej. Prowadzony będzie stały
    monitoring w zakresie ochrony roślin rzadkich, zagrożonych, ginących
    i chronionych.

    www.bolestraszyce.com/cisowa.html

    Arboretum w Cisowej jest filią Arboretum w Bolestraszycach.
  • darino 29.01.08, 20:47
    Bardzo ciekawa postać. Spowinowacony z Fredrami. Właściciel ponad 18
    majątków.
    Nie mógł przkazać majątku PAU w 1929, bo testament pochodzi z 1912
    roku, a on sam zmarł w 1920. Albo było to w 1920, albo majątek
    przekazał ktoś z najbliższej rodziny.
  • tawnyroberts 30.01.08, 11:59
    Zgadza się. Majątek przeszedł na własność Polskiej Akademii
    Umiejętności w 1920 r., po śmierci Tyszkowskiego. Informacja podana
    na stronach Arboretum Bolestraszyce jest błędna.
  • tawnyroberts 06.05.08, 13:25
    Spacerując po Cisowej natknąłem się w zachodniej części wsi,
    porośniętej lasem, na powalony drewniany krzyż, leżący w otoczeniu
    starych drzew.

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1192388,2,2.html

    Dzisiaj o tym, że kiedyś mieszkali tu ludzie świadczą jedynie
    nienaturalne doły wśród krzaków (ślady dawnych piwnic i domów),
    przepięknie kwitnące narcyzy i ten właśnie przewrócony, zmurszały
    krzyż, zapewne świadek innych, lepszych czasów dla tej okolicy.

    Idąc lasem w kierunku dawnego PGR-u, zwraca uwagę potężna, stara
    lipa, rosnąca tuż przy drodze. Pod jej korzeniami jest, prawie już
    zasypana, dziura. Możliwe, że to pozostałość jakiegoś bunkra lub
    ziemianki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka