Pisałem o latach 1991-98, bo ten okres jest, można rzec, kultowy :)
Właścicielami (wydawcami) tytułu byli sami dziennikarze, mogli
redagować "Pogranicze" jak chcieli.
W latach 1999-2002 była to własność wspominanych już tu i ówdzie
szwagrów ;) Szykowałem się do opisania także i tego okresu, ale...
Ale od września 1999 r. do lipca 2001 r. sam współtworzyłem tę
gazetę (przez prawie rok byłem na etacie, później pisywałem będąc na
studiach dziennych w Krakowie). Pominąłem więc ten okres, by nikt
nie doszukiwał się w moich ocenach jakichś osobistych sympatii czy
antypatii :)
Historia ostatnich lat znalazła się jednak w książce, w formie
Epilogu, którym jest obszerny fragment podobnego tekstu Zdzisława
Besza "Wyrolowane 'Pogranicze'" :)
Pomysł reaktywacji czy stworzenia podobnego tytułu pojawiał się tu
nie raz. Koszt druku 16-stronnicowej gazety (format A3, kolor,
papier podobny do "Życia"), w nakładzie 4 tys. egz. to około 1,5
tys. zł netto... Podstawowe pytanie brzmi, czy sprzedawać (skoro
sprzedaż prasy spada w zastraszająco szybkim tempie), czy zwiększyć
nakład, rozdawać za darmo i żyć z reklamodawców (których
bezkompromisowo redagowany tytuł może nie mieć za wiele)...
Wniosek - odważna gazeta to dziś ryzykowny interes...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.