Dodaj do ulubionych

pogrzeb Dumbledore'a

29.01.06, 21:15
Jestem ciekawa, co myslicie o pogrzebie Dumbledore'a po przeczytaniu 6
częsci.To było takie smutne... Normalnie usiadlam i sie rozbeczalam! Dla mnie
ten człowiek był wielkim autorytetem i az mi sie nie chce wierzyć, ze umarł
na darmo, bo to była podróbka medalionu. Naprawde to bardzo przykre, nawet
centaury oddały mu cześć. Co o tym sądzicie?
Edytor zaawansowany
  • fatalna_jendza 31.01.06, 15:54
    fajnamonika1 napisała:
    Normalnie usiadlam i sie rozbeczalam! Dla mnie
    > ten człowiek był wielkim autorytetem i az mi sie nie chce wierzyć, ze umarł
    > na darmo, bo to była podróbka medalionu.

    Czy ty aby nie wzięłaś tek książki zbyt poważnie?
  • noida 31.01.06, 17:27
    Ja też płakałam. To chyba normalne, że się człowiek wzrusza treścią książek? To
    się nazywa chyba empatia, nie?


    --
    A wizard is never late. Nor is he early. He arrives precisely when he means to.
  • pitahaya5 01.02.06, 10:19
    ja tez plakalam...nie widze w tym nic dziwnego...chociaz to bylo dosc zagadkowe snape tak po prostu przyszedl i...
  • fatalna_jendza 01.02.06, 13:26
    chodziło mi o zdanie: ten człowiek był dla mnie autorytetem czy cos takiego.
    Ludzie, sama jestem potteromaniaczką, ale nie rozumiem, jak postać fikcyjna może
    stać się autorytetem.
  • noida 01.02.06, 14:19
    Aha.
    No autorytetem to rzeczywiście nie może się stać, ale wzorem do naśladowania?
    Czemu nie?


    --
    A wizard is never late. Nor is he early. He arrives precisely when he means to.
  • aqulka_swaj 01.02.06, 19:40
    I tam tey Dumbledore był beznadziejny, zwłasza już ostatnio... Rowling
    zapomniała, że czasem ludzie uczą się na błędach... bo w jego przypadku to nie
    skutkowało... ale pogrzeb był smutny i w związku z tym uważam, że fatalne było
    zakończenie książki... Bo książki nie powinny się tak kończyć...
  • noida 02.02.06, 12:56
    No właśnie moim zdaniem ona dobrze to opisała- opisała Dumbledore'a jako
    człowieka, który jest na tyle lepszy od wszystkich, że będąc przy tym na wskroś
    dobry, zapomina, że jest tylko człowiekiem i tak jak inni popełnia błędy...
    Sam był przekonany o swojej nieomylności i trochę to go zgubiło.


    --
    A wizard is never late. Nor is he early. He arrives precisely when he means to.
  • tonks666 04.02.06, 21:49
    fatalna_jendza napisała:

    > chodziło mi o zdanie: ten człowiek był dla mnie autorytetem czy cos takiego.
    > Ludzie, sama jestem potteromaniaczką, ale nie rozumiem, jak postać fikcyjna
    moż
    > e
    > stać się autorytetem.

    popieram,fikcyjna postac nie może być autorytetem... jednak zmartwiła mnie
    śmierć jednej z mojej ulubionych postaci... dla tych, którzy też czują żal do
    Pani Rowling polecam stronkę www.hp.imro.pl/articles.php?id=218
  • aragorn933 02.02.06, 13:45
    ej to bez przesady!!!placzesz z powodu beznadziejnego HP??? poczytaj sobie
    lepiej Wladce Pierscieni albo Eragon to sa dopiero ksiazki a nie kijowy Potter
  • fatalna_jendza 02.02.06, 16:09
    Eragona też kocham, ale nie tak bardzo jak HP ;)
  • yavanna86 04.02.06, 19:22
    czasami dobrzy bohaterowie umierają...ja też kiedyś płakałam nad panem
    Wołodyjowskim...a wielcy czarodziejowie czasami wracają..kto czytał WP ten wie :P
    --
    kolczyki
  • eeela 04.02.06, 20:58
    > ej to bez przesady!!!placzesz z powodu beznadziejnego HP??? poczytaj sobie
    > lepiej Wladce Pierscieni albo Eragon to sa dopiero ksiazki a nie kijowy Potter

    Wiesz co robisz, dziecie, zestawiajac te dwie ksiazki razem? ;-D
    Eragon jakosciowo jest stanowczo gorszy od HP. Nie jest zly, tego nie powiem, da
    sie czytac. Ale momentami narracja jest monotonna, sformulowania sie powtarzaja,
    rozwoj akcji malo zaskakujacy. Powiedzmy, na pewno lepsze od Norton, ale
    stanowczo gorsze od HP. O "Wladcy" juz w ogole nie ma co wspominac przy tej
    okazji. To jakies 10 pieter wyzej :-)

    --
    Przyslowie o gustach zostalo wymyslone przez glupcow, ktorzy bali sie
    krytyki wlasnych opinii.
  • mimoza00 21.03.06, 09:15
    Jak czytałam o pogrzebie Dumbledora to sie poryczałam!!!! Naprawde!!! To było
    okropne tak zakńczyć 6 część. Jak sobie teraz Harry poradzi????

    www.aria-inverno.blog.onet.pl
  • mamablues 26.02.06, 19:11
    aragorn933 napisał:

    > ej to bez przesady!!!placzesz z powodu beznadziejnego HP??? poczytaj sobie
    > lepiej Wladce Pierscieni albo Eragon to sa dopiero ksiazki a nie kijowy Potter

    :) Przesadą jest moim skromnym zdaniem ustawianie w jednym rzędzie WP i
    Eragona. HP mieści się świetnie między tymi dwoma tytułami i z obu stron
    zostaje jeszcze sporo miejsca na inne książki fantasy:)))

    --
    "Gdybym nie miała dziecka, żyłabym w jaskini."
    Karo, mama Nikolki
  • annapiksel 04.02.06, 19:32
    Ja tez po przeczytaniu szóstej części się rozbeczałam. To jest naprawdę smutne
    zwłaszcza że ten człowiek był jedyną osoba która ochraniała Harry'ego
  • ewamarchewa 05.02.06, 13:00
    Ja płakała jak czytałam o śmierci Syriusza, ale jak czytałam o pogrzebie Dumbledore'a WYŁAM JAK MAŁE DZIECKO. Nawet teraz mi się chce płakać, chlip ;(
  • simply-bright 05.02.06, 14:55
    I Albusik i Łapa to były postacie... pozostaje nam wierzyć w to, że Harry
    jednak będzie żył.
    Też płakałam jak czytałam końcówkę histroii Aragorna i Arweny... ;(
  • kanna 06.03.06, 11:12
    Hej, jaka jedyna? Snape REGULARNIE chroni Harrego, nawet w ostatniej częsci nie
    pozwala go zabić...

    pozd. Ania
    --
    Moje dzieci są radosne dzieki temu, ze ja jestem w miarę zadowolona z życia :)
  • gerciapadfoot 05.02.06, 16:35
    1. Albus 'podobno' dostał Avadą Kedavrą. Ale czy napewno? Skutki działania tego zaklęcia to poprostu padnięcie martwym na ziemię, a nie wyrzuca w powietrze. Opis śmierci Dumbledore'a nie opisuje skutków rzucenia Avady, tylko np. Expelliarmusa, które moze być zaklęciem niewerbalnym. A żucając jakieś zaklęcie, można w ciszy myśleć o innym i rzucić inne zaklęcie niewerbalne niż to rzucone na głos...
    2. Czy podczas pogrzebu ktokolwiek widział ciało martwego Dumbledore'a? Nie! Widziano tylko 'coś' zawinięte w fioletowy aksamit iskrzący się złotymi gwiazdami.
    3. Po 'śmierci' Albusa wszyscy słyszeli długi i smutny śpiew Fawkesa. A jak działają łzy feniksa? Leczą...
    4. Dumbledore był potrzaskany po spadnięciu z wieży, zimny i blady jak po wypiciu jakiegoś eliksiru, a czy on przypadkiem nie wypił takowego wcześniej?
    5. A gdzie się podziała różdżka Albusa? Powinni ją odszukać, i przełamać jak w pieśni którą śpiewają Hagrid i Horacy, albo chociaż powiesić w gabinecie na pamiątkę. A tymczasem po różdżce ślad zaginął... może Albusowi jest jeszcze potrzebna..?
    6. Ja wcale nie sugeruje, jakoby Albus nie umarł...;)
  • gerciapadfoot 05.02.06, 16:53
    A i wejdźcie sobie na hp.imro.pl/articles.php?id=218 tam jest wiele faktów na ten temat oraz Snape'a, itp.
  • fajnamonika1 06.02.06, 16:09
    tak, to brzmi całkiem rozsądnie.. ja też sie zastanawiałam, gdzie sie podziała
    jego różdżka. no bo co - rozpłynęła sie?
  • noida 05.02.06, 23:42
    Dla fanów teorii spiskowych...



    --
    A wizard is never late. Nor is he early. He arrives precisely when he means to.
  • pitahaya5 06.02.06, 12:22
    gerciapadfoot doszukujesz sie na sile...ale rozumiem to bo tez tak robilam :P jednak COS moze byc z tego prawda...
  • pitahaya5 06.02.06, 12:30
    to z tej strony ktora ktos podal:

    Dlaczego Dumbledore zamroził Harry’ego, skoro ten był niewidzialny dla napastników i nie był w niebezpieczeństwie?

    -bo wiedzial ze jesli COS bedzie im grozic to harry bedzie walczy a jak juz powiedzial w jaskini harry jest cenniejszy od niego - nie chcial go narazac...

    reszta na stronie tez jest naciagana...
  • absurdello 23.02.06, 12:09
    chciał zapobiec zepsuciu przez niego misternie przygotowanej inscenizacji
    własnej śmierci - inscenizacji na użytek widzów bezpośrednich i Voldemorta.
    Harry nie mógł być wtajemniczony w plan, bo przecież zaraz by się Voldemort o
    tym dowiedział (sprzężenie umysłów).
    Eliksir w jaskini musiał być przygotowany przez RAB-a lub samego Dumbledore'a
    (bo jak innaczej RAB wydobył oryginalny medalion i zamaskował wszystko jak było
    na początku.
    Dumbledore coś za sprawnie poruszał się po tej jaskini, jak na miejsce najeżone
    możliwymi pułapkami i ZUPEŁNIE NIE BAŁ SIĘ, że Harry może coś wdepnąć (czy wy
    jako mistrzowie np. saperscy zabralibyście nieprzygotowanego do końca ucznia na
    prawdziwe pole minowe) ?
  • fajnamonika1 25.02.06, 17:01
    kiedy rozpoczynałam ten temat, byłam naprawde przekonana, ze Dumbledore nie
    żyje. Jednak teraz po przeczytaniu tych wszystkich argumentów muszę przyznac,
    ze coraz bardziej wierzę w tą inscenizację. I mam nadzieję ze tak bedzie, bo
    czy wielki Dumbledore, najpotężniejszy czarodziej (po Voldemorcie) mógłby tak
    zginąć błagając o zycie? przeciez wiedzial, ze Voldemort bal sie tylko jego. na
    pewno nie dał by sie tak po prostu zabic. to nie w jego stylu. po drugie bardzo
    popieram to, co napisał absurdello i całkowicie sie z tym zgadzam.
  • fatalna_jendza 07.02.06, 14:07
    a jak wytłumaczysz to, że zaklęcie rzucone na Harry'ego straciło moc?
  • fatalna_jendza 07.02.06, 14:09
    „Nie mógł zrozumieć, co się stało – Expelliarmus nie było zaklęciem zamrażającym...
    A potem, w blasku Mrocznego Znaku ujrzał, jak <b>różdżka Dumbledore’a wpada w
    łukowaty prześwit w murze</b> i zrozumiał: Dumbledore unieruchomił go zaklęciem
    niewerbalnym, a ta sekunda, w której wykonywał zaklęcie, kosztowała go utratę
    zdolności do obrony samego siebie” [KP, 626]
  • simply-bright 07.02.06, 16:41
    Tak, ale Harry uśwaidomił sobie że zaklęcie straciło moc dopiero kiedy Malfoy i
    snape już uciekli, równie dobrze mogło przestać działać wcześniej tylko
    przeraziło go to, co zobaczył. Jest mnóstwo wyjasnień. A może Dumbledore
    chciał, że Harry myślał, że on nie żyje...??? Nie wiemy. W końcu profesor D.
    jest najpotężniezszym czarodziejem ma świecie i nie dał by się zabić ot tak...
  • fajnamonika1 09.02.06, 19:35
    zgadzam sie z simply-bright. ale jedno mnie zastanawia: gdy Albus i Harry
    podróżowali w tych wspomnieniach i Dumbledore zamierzał pokazać swoje
    wspomnienie, to dlaczego trzymał je w fiolce?? nie mógł po prostu wyciągnąć go
    z głowy? sądze, ze to nie był prawdziwy Albus, ale nie wiem tez kto to mógłby
    byc...
  • simply-bright 09.02.06, 21:01
    Być może myślodsiewnia też ma pewną "pojemność"??? Albo może to rzeczywiście
    jakiś ktoś podszywa się pod Dumbly'ego (patrz wątek Albus i jego brat)
  • gerciapadfoot 16.02.06, 07:43
    To było moje zdanie. Albus jest zbyt potężnym czarodziejem, żeby dać się Malfoyowi zatrzymać i rozbroić... Moim zdaniem on żyje i tyle.
    A co do myślodsiewni, to faktycznie ciekawe... hmm...
  • agi80 16.02.06, 10:21
    Co do Snape i tego, że Dumbledor ufał mu do końca to zwróciły moja uwagę pewne
    fakty. Dumbledor wiedział, że Malfoy chce go zabić, co wynikało z rozmowy na
    wieży, wiedział też, że Snape złożył przysięgę wieczystą, a jak wiemy od niej
    nie było juz odwrotu. Tak więc Dumbledor wiedział, że Snape w razie czego
    będzie musiał go zabić. Uważam, że wszystko zostało tak zaplanowane przez nich,
    żeby Voldemort dzięki temu co się stało zaufał bezwarunkowo Snapowi, a wtedy
    ten pomoże zabić Voldemorta. Przez całą książkę jak i inne części przewija się
    wątek bezgranicznego zaufania Dumbledora do Snapea (czy tak wielki czarodziej
    mógł się pomylić- raczej nie, to by podważało jego autorytet) bez względu na
    okoliczności. Mam dwie teorie, albo śmierć Dumbledora została sfingowana, albo
    wypicie zielonego płynu w jaskini i tak zakończyłoby się śmiercią Dumbledora
    więc wolał on żeby Snape go zabił (byc może tak się umówili wcześniej) co
    pomogłoby mu wzdobyciu najwyższego zaufania Voldemorta.
  • tonks666 16.02.06, 14:04
    ta druga teoria jest ciekawa i prawdopodobna, ale chyba jesnak chodzi o coś
    innego:)
  • gerciapadfoot 16.02.06, 18:25
    hmm... ciekawa teoria, ale wydaje mi się że jednak Dumbledore nie umarł... Pewnością jest, że Harry będzie na siódmym roku w Hogwarcie, a przecież wyraźnie powiedział, że choćby niewiadomo co to nie wróci do zamku. Coś/Ktoś zmusi go do powrotu tam... Może tajemniczy list? Albo sam Dyrektor w jakiś sposób..? Rowling powiedziała, że ktoś w 7-mej części wróci zza światów... Może Dumbledore? hmm...
  • kara_angorn 23.02.06, 08:47
    Dumbledore i jego śmierć jest niejesna i nie wiem czy ktoś z Was pamięta,że we
    Władcy Pierścieni też wszyscy myśleli,że Gandalf zginął, zapewne Rowling
    wymyśli jakiś sposób by Dum powrócił;)
  • edkaz1 23.02.06, 11:32
    jestem za tym, że on żyje, tylko dlaczego pojawił się na portrecie w swoim
    gabinecie, skoro żyje?
  • tonks666 23.02.06, 15:10
    hmm.. to rzeczywiście ciekawe:) ale jak dla mnie to Dumbledore jast starym
    wyjadaczem i nie dał by się odtak zabić. Pozatym nie uważacie, że to haniebna
    smieć-zginąć, błagając o życie. coś mi to nie pasuje do wielkiego Dumba^^ no
    ale z drugiej strony on tez jast tylko człowiekiem...
  • kanna 06.03.06, 11:13
    Myslisz całkiem do rzeczy, tyle było gadania o niewerbalnych zakleciach w
    ostatnim tomie...

    pozd. Ania
    --
    Moje dzieci są radosne dzieki temu, ze ja jestem w miarę zadowolona z życia :)
  • layla12 23.02.06, 10:27
    Zdecydowanie sie z tobą zgadzam.Jego feniks śpiewał smutną pieśń na
    błoniach,gdyż stracił pana.....
  • gerwazy_seru 23.02.06, 11:48
    Może to troche glupie........ ale czytajac te fragmenty o Dumbledorze, o jego
    pogrzebie, o tym ze byl wielki, ze wszyscy, nawet ta jędza Umbrige, centaury,
    trytony przyszly oddac mu poklon... ze wszyscy byli wstrzasnieci, plakali...

    To wszystko nasuwalo mi nieodparte skojarzenia z innym pogrzebem, jaki widział
    świat mugoli... jaki my wszyscy widzielismy na poczatku kwietnia zeszłego
    roku... na poczatku bylem troche zly na siebie ze postać fikcyjną, z ksiazki,
    porownuje do osoby rzeczywistej, osoby naprawde wielkiej i wspaniałej... ale te
    dwie postacie byly tak do siebie podobne... ze wydalo mi sie to skojarzenie
    wiecej niz oczywiste. I ten wielki hołd im się należy. MAm nadzieje ze wiecie o
    kim mówię.
  • trytonka1 19.08.06, 21:34
    do gerwazy_seru: Jesteś naprawdę WIELKIM czarodziejem ;-)
  • rawita 23.02.06, 11:54
    Naprawdę Rowling powiedziała, że w 7 części ktoś wróci z zaświatów???
  • stefan998 23.02.06, 14:01
    Ja tez sie poplakalem. A ze czytalem te ksiazke ukradkdkiem na lekcjii to byla
    siara;/
    --
    Gram Vá Bank.
  • kasztannova 23.02.06, 15:33
    Przepraszam - zanim zacznę snuć swoje zwariowane teorie - gdzie to p Rowling
    powiedziała że ktoś wróci z zaświatów???
    Proszę o odpowiedź.
    Pozdrawiam
  • gerciapadfoot 03.03.06, 09:46
    Niepamiętam gdzie dokładnie, ale gdzieś czytałam wywiad z Panią Rowling. Albo na veritaserum albo w Departamencie Tajemnic. Niestety nie pamiętam dokładnie.
  • patrykkaminiecki2 26.02.06, 20:00
    moim zdaniem ten eliksir co wypil D. to eliksir Zywej Smierci bo prawdopodobnie
    sam go Dumbl zrobil, kiedy dowiedzial sie ze horcruxa zniszczyl RAB. W koncu ta
    oczerniala ręka od czegos musiala byc i mysle ze to bedzie mialo ogromny
    zwiazek z jego mistyfikowana smiercia...
  • tuppence82 26.02.06, 20:53
    Jakie właściwości ma eliksir żywej śmierci?
  • patrykkaminiecki2 27.02.06, 17:02
    Po jego wypiciu cialo wyglada na martwe ale tylko spisz. Mozna powiedziec ze
    taka spiaczka na zyczenie;) Jak sama nazwa mowi - zyjesz a wygladasz na
    umarlego.
  • trurl13 02.03.06, 22:14
    No dobrze, ale nawet gdyby to byl eliksir zywej smierci, to przeciez Dumbledore
    SPADL Z WIEZY, mial pod dziwnym katem porozrzucane rece i nogi, zaklecie
    unieruchamiajace przestalo dzialac na Harrego... Rozdzki nie przelamano, bo
    moze jej nie znaleziono?
    Zreszta z tymi rozdzkami dziwna sprawa - dlaczego wszyscy ciagle szukaja tych
    rozdzek, a na miotly stosuja zaklecie przywolujace "accio miotla"? Dlaczego
    Harry pod koniec ksiazki grzebal w trawie w poszukiwaniu rozdzki zamiast ja
    przywolac zakleciem? A w ogole, dlaczego Dumbledore rozbrojony przez Malfoya
    nie przywolal tej rozdzki z powrotem w sposob niewrbalny? Taki wielki
    czarodziej?
  • gerciapadfoot 03.03.06, 09:51
    A nie zauważyłeś/łaś, że zaklęcie cofnęło się dopiero kiedy Dumbledore walnął w ziemie, a nie jak go walnęła Avada? Czy to nie dziwne?
    I powtarzam, Albus nie dałby się rozbroić Malfoyowi. Przecież to śmieszne. Wielki czarodziej dał sie rozbroić szesnolatkowi.
    A co do różdżek, to może jak komuś upadnie różdżka to nie myśli racjonalnie i poprostu zaczyna jej szukać jak zwykły mugol?:D A pozatym o ile wiem, Harry nie bardzo umiał niewerbalne. A co do Dumbla to niewiem czemu nie przywołał różdżki... Moze nie chciał, bo zaplanował, że "zginie"...?
  • edkaz1 03.03.06, 10:13
    aby zaklęcie przywołujące zadziałało potrzebna jest różdżka
  • kanna 06.03.06, 11:17
    jak Harry sie zwalał z mitły, też miał rece po dziwnym kątem albo nie miał w
    nich kości) - i zyje.

    pozd. Ania
    --
    Moje dzieci są radosne dzieki temu, ze ja jestem w miarę zadowolona z życia :)
  • serek.topiony 07.03.06, 13:24
    Co myślimy? Niezła szopka, zawzywszy, że stary żyje. A Hagrid jaki dobry aktor,
    hehehehe.
  • olcia98 08.03.06, 15:06
    Dumbledore nie żyje!!! Wbijcie to sobie w końcu do głowy!
    Po pierwsze, dlatego, że:

    1)Snape złożył przysięgę wieczystą! Jak ktoś ją złamie, (jak wam uświadomił
    Ron) to umiera, a Snape (macie to na końcu drugiego rozdziału) przysięgał, że
    jak Malfoyowi się nie powiedzie, to dokończy tą misję za niego, czyli zabije
    Dumbledore!

    2)Pojawił się portret w gabinecie Dumbledora przy innych byłych (zmarłych!!!!)
    dyrektorach!!

    3)Pochowali go! Chyba nie zmartwychwstanie!

    4)Pełno ludzi się zjechało na pogrzeb i wszyscy udawali, że Dumbledore umarł
    (przecież to śmieszne), np. centaury nie oddałyby mu hołdu, przecież one nie
    pomagają ludziom!

    5)Rowling jeszcze nikogo nie uśmierciła, żeby potem go ożywić. Tak czy
    inaczej „Harry Potter” to już nie jest bajka!!

    6)I co to w ogóle za wywar żywej śmierci, Dumbledore niby wypił, co to za
    głupota? Przecież to jest w ogóle nie logiczne! Niby kiedy go wypił i kiedy się
    dowiedział, że horkruks zniszczył R.A.B.?
  • czekolada72 08.03.06, 15:20
    Po pierwsze - co to jest za wywar - przeczytaj sobie w ksiazkach o HP
    Po drugie - ja przynajmniej - wbije sobie do głowy, ze D nie zyje, jak
    uprzejmie tego sie domagasz, po przeczytaniu ostatniej czesci cyklu -
    podejrzewam, ze MAM DO TEGO PRAWO, niezaleznie, czy Ci sie to podoba czy nie,
    jak rowniez mam prawo do wymyslania najbardziej niesamowitych ciagów dalszych i
    dzielenia sie tym z innymi Forumowiczami i zapoznawania sie z ich dumaniami, Ty
    zas nie masz zadnego obowiazku czytania tego, wystarczy ze pominiesz, ryzykujac
    po tytulach watków, te, ktore Ci nie odpowiadaja :)
    --
    ŚMIGŁO

    "Przeznaczenie ma gdzieś nasze zamiary"
  • patrykkaminiecki2 09.03.06, 09:23
    Glupia jestes. Ja nie mowie jasno ze D zyje lub nie, ale kazdy z twoich
    argumentow da sie podwazyc tak samo jak innych argumenty na to ze zyje. Rowling
    chciala wzbydzic w nas takie emocje abysmy zaciekawli innych a co za tym idzie
    wieksza popularnosc ksiazki i wieksze zyski;) Najlepiej skonczyc temat
    odpowiedzia pasujaca do wszystkich argumentow: "WSZYSTKO SIE MOZE ZDAZYC"
  • maly_jelen 09.03.06, 11:49
    Ale oczywiscie, Olu, staje przed nami grupa zalosnych dziumdzi i idiotek,
    którzy nie chca w to uwierzyc.
    --
    The biggest happiness in my own life is to love and be loved...EVER!

    GRY PC, Xbox, PS2
  • olcia98 09.03.06, 13:14
    Posłuchaj drogi Patryku, nie będziesz mi mówić, że jestem głupia, bo po
    pierwsze mnie nie znasz, a po drugie nie masz żadnych podstaw! To, że wierzę,
    że Rowling uśmierciła Dumbledore to chyba mam podstawy, które ona sama nam
    dała, bo chyba nie zmartwychwstanie itd. jak przedstawiłam, ale jak to Ci nie
    wystarcza, to przynajmniej nie komentuj tego w taki sposób!
  • patrykkaminiecki2 09.03.06, 16:52
    Sorki, ale moim zdaniem nie mozesz byc pewna tego co mowisz, tak samo jak
    kazdy. Napisalem ci rowniez ze kazdy moze miec zwoje zdanie ale kazdy argument
    da sie podwazyc...pozdro
  • oktawianc 16.03.06, 12:00
    olcia98 napisała:

    > Dumbledore nie żyje!!! Wbijcie to sobie w końcu do głowy!
    > Po pierwsze, dlatego, że:

    Ja zaczynam mieć wątpliwośći...


    > 1)Snape złożył przysięgę wieczystą! Jak ktoś ją złamie, (jak wam uświadomił
    > Ron) to umiera, a Snape (macie to na końcu drugiego rozdziału) przysięgał, że
    > jak Malfoyowi się nie powiedzie, to dokończy tą misję za niego, czyli zabije
    > Dumbledore!

    Z tego co pamiętam Snape składa przysięgę, że pomoże Draco, a nie że zabije
    Albusa. Prawmniczy wybieg zastosował i już:)


    > 2)Pojawił się portret w gabinecie Dumbledora przy innych byłych (zmarłych!!!!)
    > dyrektorach!!

    To niewątpliwie można załatwić jakąś magiczną sztuką.


    > 3)Pochowali go! Chyba nie zmartwychwstanie!

    Niewiadomo kogo pochowali.


    > 4)Pełno ludzi się zjechało na pogrzeb i wszyscy udawali, że Dumbledore umarł
    > (przecież to śmieszne), np. centaury nie oddałyby mu hołdu, przecież one nie
    > pomagają ludziom!

    Oczywiście, że nie udawali. Po prostu nie wiedzieli, inczaej inscenizacja
    śmierci nie miałaby sensu.


    > 5)Rowling jeszcze nikogo nie uśmierciła, żeby potem go ożywić. Tak czy
    > inaczej „Harry Potter” to już nie jest bajka!!

    Jest fantazją i światem magii i cudów wszelakich. Poza tym nie każdy jest
    Albusem Dumbledorem. Zresztą Voldemort zginął żeby powrócić.


    > 6)I co to w ogóle za wywar żywej śmierci, Dumbledore niby wypił, co to za
    > głupota? Przecież to jest w ogóle nie logiczne! Niby kiedy go wypił i kiedy się
    >
    > dowiedział, że horkruks zniszczył R.A.B.?

    To co wypił Albus mogło być eliksirem nieśmiertelności twórców kamienia
    filozoficznego, przecież podobno, zostało go co nieco...

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?!
    Nietzsche
    Wywiad ze Stanisławem Lemem
  • olcia98 16.03.06, 12:47
    oktawianc napisał:

    > Z tego co pamiętam Snape składa przysięgę, że pomoże Draco, a nie że zabije
    > Albusa. Prawmniczy wybieg zastosował i już:)

    Nie masz racji: "I jeśli okaże się to konieczne...jeśli Draconowi się nie
    powiedzie... - wyszeptała Narcyza (dłoń Snape'a drgnęła w jej dłoni, ale jej
    nie cofnął) - czy przysięgasz, że dokończysz dzieła, które Draconowi zlecił
    Czarny Pan? (...)
    - Przeysięgam - powiedział Snape."


    > Niewiadomo kogo pochowali.

    ?? "Przejściem między rzędami krzeseł kroczył Hagrid. Łkał cicho, twarz mu
    błyszczała od łez, z w jego ramionach, owinięte fioletowym aksamitem iskrzącym
    się złotymi gwiazdami, spoczywało ciało Dumbledore'a. (...) Nie wiedzieli
    dokładnie, co się dzieje na przedzie [bo siedzieli za daleko, w końcu trochę
    ludzi przyjechało na pogrzeb]. Wyglądało na to, że Hagrid złożył ciało na
    marmurowym postumencie".

    > Jest fantazją i światem magii i cudów wszelakich. Poza tym nie każdy jest
    > Albusem Dumbledorem. Zresztą Voldemort zginął żeby powrócić.

    Voldemort rozczepił sobie duszę, dlateko pwrócił, nie sądzę, żeby Dumbledore
    zrobił to samo. On zresztą uważał, że śmierć jest początkiem przygody. "Jest
    fantazją i światem magii i cudów wszelakich." no tak, ale bez przesady, zepsuła
    by książkę, jak by przywracała do życia. Dumbledore dokończył swoja misję.

    > To co wypił Albus mogło być eliksirem nieśmiertelności twórców kamienia
    > filozoficznego, przecież podobno, zostało go co nieco...

    Kiedy niby miał to wypić? Może Voldemort to uważył i nalał do misy, przecież on
    nigdy nie maiał w rękach Kamienia Filozoficznego i nie sądzę, żeby eliksir
    nieśmiertelności, o którym mówisz wywoływał takie męki jakie przechodził
    Dumbledore. Współczuję szczerze Niclas'owi Flamel'owi:/
  • oktawianc 16.03.06, 17:07
    olcia98 napisała:


    > Nie masz racji: "I jeśli okaże się to konieczne...jeśli Draconowi się nie
    > powiedzie... - wyszeptała Narcyza (dłoń Snape'a drgnęła w jej dłoni, ale jej
    > nie cofnął) - czy przysięgasz, że dokończysz dzieła, które Draconowi zlecił
    > Czarny Pan? (...)
    > - Przeysięgam - powiedział Snape."
    Masz rację, jednak to nie znaczy, że Snape nie był przeciw Voldemortowi. Nie
    mógł po prostu wypaść z roli.



    > ?? "Przejściem między rzędami krzeseł kroczył Hagrid. Łkał cicho, twarz mu
    > błyszczała od łez, z w jego ramionach, owinięte fioletowym aksamitem iskrzącym
    > się złotymi gwiazdami, spoczywało ciało Dumbledore'a. (...) Nie wiedzieli
    > dokładnie, co się dzieje na przedzie [bo siedzieli za daleko, w końcu trochę
    > ludzi przyjechało na pogrzeb]. Wyglądało na to, że Hagrid złożył ciało na
    > marmurowym postumencie".

    Było owninięte więc niewidoczne. Chcąc zrobić czytelnikom taką niespodziankę,
    autorka musiała sprawić pozór realności Albusa.



    > Voldemort rozczepił sobie duszę, dlateko pwrócił, nie sądzę, żeby Dumbledore
    > zrobił to samo. On zresztą uważał, że śmierć jest początkiem przygody. "Jest
    > fantazją i światem magii i cudów wszelakich." no tak, ale bez przesady,
    > zepsuła by książkę, jak by przywracała do życia. Dumbledore dokończył swoja
    > misję.

    Wcale nie musiał tego robić, by sfingować swoją śmierć. Jakoś nie pasuje mi, że
    zamiast rozbroić i unieszkodliwić Malfloy'a i resztę ekipy(czego dokonałby
    raczej bez problemów nawet w takim stanie, zwłaszcz z Harry'm) dał się rozbroić,
    zabić i naraził Harry'ego na śmierć. Zwłaszcza, że opis działania śmiertelnej
    klątwy różni się od innych opisów. Trudno uwierzyć żeby to był błąd autorki.
    Choć oczywiście wykluczyć nie można.


    > Kiedy niby miał to wypić? Może Voldemort to uważył i nalał do misy, przecież on
    >
    > nigdy nie maiał w rękach Kamienia Filozoficznego i nie sądzę, żeby eliksir
    > nieśmiertelności, o którym mówisz wywoływał takie męki jakie przechodził
    > Dumbledore. Współczuję szczerze Niclas'owi Flamel'owi:/
    Nie zapominaj, że ktoś usunął prawdziwy Horksrus z czary i napełnij ją ponownie.
    Mógł to zrobić sam Dumbledore. Wcale nie jest powiedziane, że eliksir
    nieśmiertelności nie wywoływał nieprzyjemnych sensacji. Nawet gdybym miał przez
    tydzień wymiotować, mieć biegunkę i cierpieć inne katusze, chętnie bym się tego
    podjął dla nieśmiertelności. A Albusowi przyświecał wyższy cel.


    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?!
    Nietzsche
    Wywiad ze Stanisławem Lemem
  • oktawianc 16.03.06, 17:10
    Oczywiście miało być:

    > Było owninięte więc niewidoczne. Chcąc zrobić czytelnikom taką niespodziankę,
    > autorka musiała sprawić pozór realności ŚMIERCI Albusa.


    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?!
    Nietzsche
    Wywiad ze Stanisławem Lemem
  • olcia98 16.03.06, 19:09
    Możemy jeszcze tak długo dyskutować, podając pełno innych argumentów za i
    przeciw i każdy z nas będzie święcie przekonany o swoim:) Ale "niedługo" się
    przekonamy i wtedy się okaże kto miał rację...
  • oktawianc 16.03.06, 22:00
    Problem w tym, że mam argumenty za i przeciw, czyli jestem za a nawet przeciw:)

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?!
    Nietzsche
    Wywiad ze Stanisławem Lemem
  • langolier_maximus 09.03.06, 19:18
    no coz..szkoda starego, ale i tak byl wiekowy.no i polegl na polu,
    ehemm..chwaly..co by nie mowic
    Pogrzeb byl z jednej strony wzruszajacy-te trytony, centaury i inne wzruszone
    kreatury (ten kołek Graup), a z drugiej dziwny.Ja na ten przyklad ;-) caly czas
    myslalam czemu nie ma trumny.no i czy nie byl sztywny jak go Hagrid niosl i
    gdzie on przez te pare dni lezal..wiecie lato bylo..upal..Mogli mu dac jakas
    gustowna trumne.I za szybko polecialo , w sumie ledwo sie zaczelo juz umiescili
    szacowne zwloki w grobowcu i czesc.
  • maly_jelen 16.03.06, 12:37
    A no prawda...
    Chyba mnie przekonaliście. Faktycznie śmierć Albusa i jego pogrzeb były
    jakieś...naciągane ;)
    Ale może to ma swój osobny, odrębny powód?
    --
    The biggest happiness in my own life is to love and be loved...EVER!

    GRY PC, Xbox, PS2
  • kwy 16.03.06, 12:58
    Jestem pewna że Albus żyje!
    Pogrzeb był i wszyscy myślą że nie zyje. Ale to by było zbyt proste.
    Zauważyliście, że w tym tomie duzo było o zaklęciach niewerbalnych. Snape
    powiedział głosna adava kedawra czy jakoś tam, dokładnie nie pamietam, ale tak
    naprawdę rzucił zupełnie inne zaklęcie niewerbalne. Chodziło o to aby wszyscy
    myśleli że Snape jest po stronie Voldemorta.
    Zobaczycie, że mam rację!
  • mobill 16.03.06, 13:06
    > Jestem pewna że Albus żyje!

    No, będziesz pewna, ale dopiero jak wyjdzie 7 częśc ;P
    --
    Jeszcze się skaleczysz...

    Gry o których się nie zapomni...
  • simply-bright 16.03.06, 17:12
    Kwy, witaj w klubie :D
  • oktawianc 16.03.06, 17:16
    Pytanie tylko jak mu się udało oszukać Voldemorta. Raczej słabo z taką
    możliwością. Brałem pod uwagę myśloodsiewnię, ale to malo realne żeby mógł
    usunąć wszystkie dowody swojej zdrady wobec Sami Wiecie Kogo:), a trudno
    uwierzyć, że taki schwarz charakter uwierzył komuś na słowo.


    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?!
    Nietzsche
    Wywiad ze Stanisławem Lemem
  • vampirrka 17.03.06, 11:03
    www.dumbledoreisnotdead.com/
    poczytajcie sobie, bo ja po tym uwazam ze Dambus musi byc alive.
    --
    "It is our choices that show us what we truly are, far more than our abilities"
  • simply-bright 17.03.06, 21:33
    Ja też tak uważam ale na tym forum i na forum książki pojawia się ten link już
    piętnaście razy.
  • kasztannova 21.03.06, 10:35
    Witam.
    Ja sobie myślę, że Dumbledore mógł po prostu pozwolić sobie na śmierć, chociaż
    gdyby Snape nie zabiłby go teraz, to chyba żyłby dopóki nie zabiłby Dumbledora?
    Chyba nie podano żadnych dat do kiedy obowiązuje wypełnienie misji Malfoya...?
    Nie?
    Ale ja nie mam nic przeciwko temu żeby serio dał się zabić.
    Na pewno cała sprawa została ukartowana - jak już wspomniałam w innym wątku
    Dumbledore mówi Malfoyowi, który ma go zabić, że to on jest w jego mocy - to
    pierwsze "za".
    Moją uwagę też zwróciło to że w jaskini Dumbledore trochę udaje że zgaduje jak
    się po niej poruszać, a tym czasem porusza się po niej ze znawstwem, no i ta
    ręka ewidentnie jest jakąś wskazówką.
    Co też mógł wypić Dumbledore...hm pomyślę i napiszę, ale jak już też
    wspominałam, to zastanawiające, że w trakcie picia mówi coś na kształt "nie
    zabijaj ich, zabij mnie" i powtarza parokrotnie to ostatnie.
    Pozdrawiam
  • laverata 21.03.06, 14:03
    Myslisz, ze to byly czyjes wspomnienia? 8-0
  • trytonka1 19.08.06, 22:08
    laverata napisała:

    > Myslisz, ze to byly czyjes wspomnienia? 8-0
    Popieram!! To jest całkiem możliwe!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka