Dodaj do ulubionych

Żenujące wątki romantyczne w Księciu

08.02.06, 16:35
1. Ron i Hermiona - od Czary Ognia wiadomo, o co chodzi, a zabierają się do
tego przez całe dwie części;
2. Harry i Ginny - to samo, ale JKR jakby zapomniała o tym pisząc Księcia,
więc wątek wrzuca pod sam koniec (zupełnie bez ładu i składu), po czym Harry
ją rzuca. Niesamowite poświęcenie, samotny bohater przeciw Złu...
3. Hagrid i Madame Maxime - bez komentarza, tylko Graupkowi brakuje kobiety;
4. Lupin i Tonks - ach, zrobię jej łaskę, bo włosy jej spłowiały - biedaczce;
5. w sumie najbardziej autentyczny Fleur i Ginny.

Słowem - czułem się jakbym czytał Harlekina;)
Edytor zaawansowany
  • eeela 08.02.06, 17:00
    > 5. w sumie najbardziej autentyczny Fleur i Ginny.

    Bardzo ciekawa para! :-)))

    --
    Przyslowie o gustach zostalo wymyslone przez glupcow, ktorzy bali sie
    krytyki wlasnych opinii.
  • flamengista 08.02.06, 17:02
    Tak, to by było ciekawe... W sumie - czemu nie? Kto się czubi...
  • ksara44 08.02.06, 19:53
    a ja z kolei w Ksieciu nie widzialam zadnego watku o Maxime i Hagridzie, chyba
    slepa jestem, ale niedlugo zasiadam do ponownego czytania , moze tym razem nie
    przeocze :-)
    hm...czytales harleqiuny jak sadze, stad masz to jakze malo trafne porownianie?
    :-)))
    --
  • ksara44 08.02.06, 22:19
    ale o co wam chodzi, to nie ma byc ksiazka o milosci, fakt, dziwne te watki,
    mnie i tak malo wzruszaja przezycia milosne tej trojki, co innego jakby Snape
    mial romans:-)
    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • flamengista 08.02.06, 22:25
    w miłości - i to jest jego problem. Zdaje się, że miał chrapkę na Lilly Evans,
    matkę Harry'ego.
  • flamengista 08.02.06, 22:24
    przy pogrzebie Dumbledora Hagrid obściskuje się z Maxime.

    Ironii nie dostrzegłaś - pisze o tym, co mnie trochę razi w tej książce.
  • pieskuba 08.02.06, 22:25
    Maxime i Hagrid witają się czule przed pogrzebem Dumbledora. To chyba wszystko w
    tym wątku uczuciowym, he, he.

    pieskuba
    --
    Od stóp do głów wpatrzone w nów,
    Leciały w niebo stada krów.
  • flamengista 08.02.06, 22:32
    przy czym to dość istotna informacja. W Czarze Ognia mieli romans, doszło po
    tem do kłótni. W ZF chyba się pogodzili (byli razem w tajnej misji u
    olbrzymów) - a w Księciu chyba wszystko wróciło do normy.

    Cóż za dramaturgia;)
  • tonks666 08.02.06, 20:09
    Popieram, popieram, popieram!! jak dla mnie momentami była to
    żenująca 'komedia' romatyczna, a te wszystkie związki wyssane z palca=/
    chwilami aż niesmaczne!! wątek Rona i Hermiony, wątek Harrego i Ginny... bez
    komentarza...=/ zawiodłam się na całej linii... myślałam, że ta część będzie
    nieco ambitniejsza...
  • flamengista 08.02.06, 22:28
    ale tylko trochę. I chyba nie jest to wielka sztuka, bo ZF był zdecydowanie
    najsłabszy jak na razie (wyjątek in plus - opisy ministerstwa magii).

    Mam nadzieję, że jednak ostatnia część będzie przyzwoita. Osobiście boję się 2
    przeciwstawnych wariantów:
    a) tragicznej i bohaterskiej śmierci Harry'ego i wspominanie go przez
    przyjaciół przez ostatnie 20 stron;
    b) przesłodzonego happy endu w stylu ostatniej części filmu Władca Pierścieni -
    chodzi mi szczególnie o Sama z żoną i dziećmi w ogródku (analogia z Harrym i
    Giny nasuwa się sama).
  • eeela 19.02.06, 11:54
    > b) przesłodzonego happy endu w stylu ostatniej części filmu Władca Pierścieni -
    >
    > chodzi mi szczególnie o Sama z żoną i dziećmi w ogródku

    Chyba glownie na filmie bazujesz, mowiac to. W ksiazce happy-end nie jest
    nieskazitelny, a ogrodek z zona i dziecmi w zakonczeniu odgrywa role marginalna ;-)

    --
    Przyslowie o gustach zostalo wymyslone przez glupcow, ktorzy bali sie
    krytyki wlasnych opinii.
  • ksara44 08.02.06, 23:22
    a potem Ron i Hermiona beda mieli syna i dadza mu na imie Harry i Snape bedzie
    jego ojcem chrzestnym

    ale nie sadze, by Harry zginal....
    jakkolwiek ostatnim slowem 7 czesci ma byc " blizna" , wiec moze zostanie po
    nim tylko blizna :-))))

    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • simply-bright 09.02.06, 10:40
    Przecież nie można cały czas pisać o smokach, skątkach i innych potworach, musi
    być trochę miłości, nie wiem czego się tak czepiacie... :(
    Jedyną rzeczą która "daje po oczach" jest wątek Rona z Lavender, ale tak poza
    tym to może być.
    Ja bym się chciała dowiedzieć czegoś o miłościach grona pedagogicznego, np. czy
    Dumbly ma żonę, czy McGonnagal ma męża, co ze Snape'm??? To są ciekawe rzeczy :D
  • noida 09.02.06, 13:08
    Normalne, że w tym wieku się pozakochiwali. A jak Ty miałeś 16 lat, to
    zachowywałeś się rozsądnie i racjonalnie i kochałeś się tylko w tych idealnych
    dla Ciebie osobach?
    Dla mnie to jest właśnie fajne w tych książkach, że bohaterowie dorastają i
    zachowują się tak, jak na ich wiek przystało :)


    --
    A wizard is never late. Nor is he early. He arrives precisely when he means to.
  • pitahaya5 09.02.06, 13:29
    zdecydowanie zgadzam sie z noida :) oni po prostu sa w wieku tych wszystkich lekko glupawych uniesien...
  • fajnamonika1 09.02.06, 19:21
    Ja osobiście myśle, ze Snape sie buja w Narcyzie. nie wiem, skad mi to przyszlo
    do głowy.. po prostu tak mi sie zdaje.
  • simply-bright 09.02.06, 21:06
    Na bank Snape się w kimś buja.
    Na 90% w Lily
  • ewengarda 10.02.06, 17:38
    Ja stawiam na Narcyze.
    A watek Severus-Lily byl swojego czasu niezwykle popularny w fan fiction. Mi ta
    para nigdy nie pasowala.
  • tonks666 13.02.06, 21:16
    e, mi się wydaje, że Snape 'bujną się' w matce Harrego:)
  • eeela 19.02.06, 11:54
    > jakkolwiek ostatnim slowem 7 czesci ma byc " blizna" , wiec moze zostanie po
    > nim tylko blizna :-))))
    >

    A gdzie bedzie lezala, taka wyabstrahowana?
    :-D

    --
    Przyslowie o gustach zostalo wymyslone przez glupcow, ktorzy bali sie
    krytyki wlasnych opinii.
  • nata76 10.02.06, 17:21
    Myśle,że Pani Rowling trudno było jakoś sensownie opisać
    wątki "miłosne",bo...Jak tutaj opisac wiedząć,ze beda książke czytały małe
    dzieci, młodzież szkolna....Wydaje mi się,że dlatego.

    PS. Gdybym mężatką nie była, to bym sama do hogwartu sie udała na prywatne
    korepetycje z eliksirów u Snape;)
  • ewengarda 10.02.06, 17:40
    nata76 napisała:

    > PS. Gdybym mężatką nie była, to bym sama do hogwartu sie udała na prywatne
    > korepetycje z eliksirów u Snape;)

    To ciekawe, jak nas kreca czarne charaktery;)
  • eeela 19.02.06, 11:57
    > > PS. Gdybym mężatką nie była, to bym sama do hogwartu sie udała na prywatn
    > e
    > > korepetycje z eliksirów u Snape;)
    >
    > To ciekawe, jak nas kreca czarne charaktery;)

    No kreca, kreca. tez bym poszla na korepetycje. Ale przyznajcie, babsztyle
    (czyt: siostry w niedoli), ze za meza juz byscie go nie wziely - toz to by byla
    przemoc w rodzinie!

    --
    Przyslowie o gustach zostalo wymyslone przez glupcow, ktorzy bali sie
    krytyki wlasnych opinii.
  • ksara44 10.02.06, 22:55
    ja tez si episze na te korepetycje z eliksirow hihihi
    co tu kryc, 90 % uroku tych ksiazek i filmow to Alan Rickmann- ale swinia
    jestem :-)
    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • pitahaya5 11.02.06, 08:56
    ja wolalabym korepetycje z lupinem :) chociaz aktor ktory go gra jest absolutnie beznadziejny...
  • ksara44 11.02.06, 13:10
    wlasnie, mi tez podobal sie Lupin z ksiazki :-) a z filmu ni e
    natomiast jesli chodzi o Wiktora Krummmmmmmmm............to wrecz przeciwnie:-)
    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • nata76 11.02.06, 15:24
    Ja tez ze względu na Alana Rickmana w 90%(Alan 21 lutego obchodzi 60.urodziny,a
    na kanale "europa" bedzie w walentyki "truly,madly ,deeply" z nim
    wlaśnie......)
    Lupin też niczego sobie jako postać ksiązkowa.
    Wiktor Krumm,hmmmm dla niego byłabym pewnie starą dinozaurzycą;) Ale jego
    trener,hmmmm;)
  • simply-bright 11.02.06, 16:21
    W filmie najlepsziej zagrał Rickman ale "najładniejszy" jest ten chłopack
    grający Cedrika, tylko nie wiem jak się on nazywa :/
  • pitahaya5 11.02.06, 16:51
    z bohaterow godna uwagi postacia jest rowniez syriusz :) jednak kolejny raz aktor odtwarzjacy te role nie pasuje mi do ksiazkowego opisu...
  • ewengarda 11.02.06, 22:53
    Pozwole sobie przy6pomniec jeszcze dwie filmowe kreacje:
    - aktor grajacy mlodego Toma Marvolo Riddle'a - calkiem przystojny mlody czlowiek

    no i oczywiscie, Szanowne Panie, Jason Isaak w roli Lucjusza Malfoya - po prostu
    rewelacja - tutaj postac filmowa "tworzy" niejako na nowo bohatera ksiazkowego -
    we wszystkich tomach niewiele jest opisow jego wygladu, stroju czy zachowania.
    Tutaj duzy uklon w strone tworcow filmu - Malfoy Senior wykreowany zostal
    rewelacyjnie.
  • eeela 19.02.06, 11:59
    > z bohaterow godna uwagi postacia jest rowniez syriusz :) jednak kolejny raz akt
    > or odtwarzjacy te role nie pasuje mi do ksiazkowego opisu...

    Syriusz powinien nosic slady niesamowitej urody, a w filmie nie nosi :-(
    Filmy w ogole sa do d..py. Tylko muzyke z nich lubie :-)

    --
    Przyslowie o gustach zostalo wymyslone przez glupcow, ktorzy bali sie
    krytyki wlasnych opinii.
  • ewengarda 11.02.06, 22:47
    Po raz kolejny pozwole sobie wyrazic SUBIEKTYWNA opinie, ze Alan Rickman,
    jakkolwie jest genialnym aktorem, nigdy mi nie pasowal do moich wyobrazen o
    postaci Mistrza Eliksirow. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze jest to dosyc
    niepopularna opinia;)
    ]Na szczescie lata praktyki pozwolily mi traktowac ksiazke i jej filmowa
    adaptacje jako dwa zupelnie odrebne dziela, wiec czytajac HP szczesliwie widze
    Severusa po swojemu;)
    Co do korepetycji - tez jestem jak najbardziej chetna, ale poki co, zrobilo sie
    nas sporo - a co to za zabawa - jeden nauczyciuel i stado bab;)
  • fajnamonika1 12.02.06, 18:52
    Pamiętacie, jak jeszcze w 2 częsci ekranizacji bohaterowie byli tacy malutcy?
    w "więźniu" zrobili sie strasznie duzi, wysocy i przystojniejsi. Spójrzcie
    tylko na Toma Feltona(Draco) - jaki był z niego dzieciaczek.inni tez bardzo sie
    zmienili.
  • aniaa777 18.02.06, 17:41
    ja tez jestem chetna na prywatne lekcje z eliksirow... eh, moze byc nawet
    szlaban u prof Snape'a... ;)
  • ksara44 11.02.06, 19:02
    no - jakby mi sie podobal Cedric to wiedzialabym jak sie nazywa aktor :-)
    Ja tam lubie zlych, ubranych na czarno
    No a co wy na to, ze wg ksiazki Snape mial zolte zeby i tluste wlosy????????????
    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • flamengista 14.02.06, 11:33
    to dopiero byłby koszmar. Szczególnie te tłuste zęby.
  • ksara44 14.02.06, 15:18
    a tam, ja pomijam te opisy, dla mnie ani tlustych wlosow, ani tym bardziej
    zoltych zebow nie ma
    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • eeela 19.02.06, 12:01
    > No a co wy na to, ze wg ksiazki Snape mial zolte zeby i tluste wlosy???????????
    > ?

    Mial tez przenikliwe oczy, czarne jak zuki!
    (Czarne jak zuki mial tez Hagrid, ale w jego przypadku to jakos nie dziala
    elektryzujaco ;-D )

    --
    Przyslowie o gustach zostalo wymyslone przez glupcow, ktorzy bali sie
    krytyki wlasnych opinii.
  • ksara44 13.02.06, 23:02
    no to juz jest oczywiste i ustalone :-)))))
    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • potterek80 17.02.06, 09:36
    Wracając do miłości Snapea, to może on faktycznie kochał się w Lilly i dlatego
    tak nienawidzi Harrego, bo zginęła oddając za niego życie i teraz on go obwinia
    za jej smierć, co Wy na to?
  • ksara44 17.02.06, 13:50
    o, to tez fajna teoria, do tej pory myslalam, ze nienawidzi Harry'ego, bo widzi
    w nim Jamesa, ale to z tym zyciem tez niezle, mysle, ze wszystko naraz
    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • kasztannova 17.02.06, 14:37
    Tiiaaa...
    Wątek miłości Snape'a wart jest dłuższego rozgryzienia, aczkolwiek teoria
    miłości do Lily wydaje się pasować w 90%. Nienawiść do Harrego to jak sądzę po
    pierwsze wspomniane wyżej 2 powody, a poza tym hm... ja myślę, że tu jeszcze
    jest coś na rzeczy.
    Że ta "nienawiść" jest trochę pozorem dla zmylenia przeciwnika. Po pierwsze
    Snape kiedy mu na kimś zależy nie okazuje tego, a wręcz przeciwnie.
    Powołuję się na przypadek kiedy w jego obronie stanęła Lily.
    Jak sądzę to wynik strachu przed odrzuceniem, zranieniem w razie "odsłonięcia"
    się. Jak dla mnie to ewidentne. W końcu to Snape uczy Harrego jak zamykać swój
    umysł, ukrywać uczucia.
    Co do niechęci do Harrego z pewnościa jest możliwe że to z powodu podobieństwa
    Harrego do ojca, aczkolwiek o ile to rzeczywiście Snape zdradził rodzicow H, o
    ile to prawda - to może mieć poczucie winy. Jest jeszcze jedna sprawa - może
    Snape stara się być ostry dla Harrego żeby ten dał sobie rade kiedy pojawi się
    rzeczywiste zagrożenie. Wymagający nauczyciel to wcale nie zła rzecz, a tym
    bardziej, że od Harrego wymaga więcej niż od innych - co oznacza, że oczekuje
    po nim więcej, czyli spodziewa się drzemiącego w Harrym talentu...
    Uch długi ten list... już kończę
  • ksara44 17.02.06, 23:16
    jasne, bardzo fajnie to ujelas, i pomyslec, ze to niby ksiazka dla dzieci :-))))
    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • kimmay 18.02.06, 14:41
    Mi sie watki romantyczne podobaly :) bardzo :) i szalenie mnie rozbawily <np
    Ron i jego ognisto-spopielaly romans z Lavender>
    --
    ..i think i'm going crazy of trying to be your lady..
  • ksara44 18.02.06, 23:26
    o tak, jestem za, zdecydowanie wole wieczorny szlaban u Snape'a od lekcji
    eliksirow nawet :-))))

    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • mangax 18.02.06, 23:55
    buahahaha, mocarny wątek ;)

    osobiście najchętniej bym się umówila z Lupinem albo Syriuszem, a najchętniej z
    oboma razem, uch uch ... to by było ... <cenzura> ;))))

    (mówię tylko o postaciach z książek, filmowe wizerunki postaci pomijam :))

    pozdr.
    ___________

    forum: Grupa Trzymająca Władzę - jeśli uważasz, że się nadajesz ... próbuj ;>
  • mangax 19.02.06, 08:48
    hmmm...zastanawiałam się w nocy jeszcze nad "tym" i myślę, że gdyby bill weasley
    mnie na randkę zaprosił to bym nie odmówiła, a wręcz przeciwnie - chętnie
    przyjęła zaproszenie :)) no i myślałam nad bliźniakami, ale tu bym się mogła
    bać, że jak coś by nie poszło po myśli któregoś z nich, to bym została ich
    "królikiem doświadczalnym" albo by mi do końca życia robili głupie kawały ;P (co
    nie zmienia faktu, że są bardzo sympatyczni :D)

    pozdr.
    ___________

    forum: Grupa TrzymającaWładzę - jeśli uważasz, że się nadajesz ... próbuj ;>
  • nata76 19.02.06, 09:52
    ale ja pierwsza sie do NIEGO na korepetycje zapisałam!!!!!!!Prosżę mi tu nie
    robić konkurencji;)
    Chyba,że we dwie pojdziemy;)
  • aniaa777 19.02.06, 11:21
    jak tyle nas bedzie na korepetycje chodzic a wieczorem na szlabany to biedny
    Snape sie nam wykonczy ;)
  • ksara44 19.02.06, 14:17
    czarne zuki hehehe, fakt :-))))
    w ogole pociagajace jest to, ze Snape taki niby ascetyczny, zapiety pod szyje,
    na czarno, ten stroik jak habit, nawet nogawki spodni ma na dole na guziczki :-
    ) wczoraj przylukalam hehehe
    no jak ksiadz, poza tym nauczyl sie jak usidlic zmysly i poskromic zadze,
    pomyslcie- co by bylo, jaby tak te zadze uwolnil?? sadze, ze dla nas wszystkich
    by starczylo :-)))) ale potem bym paniom podziekowala , bo on jest MOJ!!!
    hehehehe
    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • eeela 19.02.06, 14:50
    Przestancie, baby, do diaska, robic mi tu apetyty, bo ja asceze uprawiam i pracy
    benedyktynskiej sie oddaje! :-)))

    --
    Przyslowie o gustach zostalo wymyslone przez glupcow, ktorzy bali sie
    krytyki wlasnych opinii.
  • ksara44 19.02.06, 15:29
    e tam, asceze, mysla mozna, a nawet nalezy grzeszyc,

    --
    Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
  • eeela 19.02.06, 17:01
    Eeee tam, grzeszenie mysla jest czerstwe. Ja bym czynem pogrzeszyla!

    --
    Przyslowie o gustach zostalo wymyslone przez glupcow, ktorzy bali sie
    krytyki wlasnych opinii.
  • layla12 22.02.06, 12:06
    Dlaczego żenujące?Każdy ma prawo się zakochać :D
    1.Ron i Hermiona-no niewiem....często się kłócą,prawda?
    2.Harry i Ginny-Harry był baaardzo zazdrosny o to że Ginny się całowała.
    3.Hagrid i Madame Maxime-cóż...pasują do siebie.Oby-dwoje są "miniaturkami
    olbrzymów".
    4.Lupin i Tonks-na początku myślałam że Tonks zakochała się w Syriuszu...ale z
    Lupinem będzie szczęśliwa :))
    5.Fleur i Bill(a nie Ginny :)-bez komentarza :)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka