Dodaj do ulubionych

Kto się ze mna założy?!!

08.07.07, 22:08
stawiam dobre wino a jeśli mam rację oczekuje tego samego!

Uważam,że:
1.Snape jest zły
2.Dumbi zginał na 100%
3.RAB to pseudonim pod którym ukrywaja się conajmniej dwie osoby (nie chce
wałkować tematu ale mam 3 wybrańców- Regulus ale ze znakiem
zapytania,Andromeda,Alfard)
4.Harry przezyje :)))
5.A słynny spisek o którym lekko przebąkneła autorka dotyczyć bedzie
ministerstwa niż,jak czytałam (o zgrozo) zdrady Bellatriks.

Wino lubie czerwone,półsłodkie!

A do angielskiego wydaniu już niedługo....

Przyjmuje zakłady:)))

Edytor zaawansowany
  • ginny22 08.07.07, 22:35
    O co chodzi ze spiskiem, nie słyszałam tego?
    BTW - przyjmuję zakład na punkt 1 - Snape jest dobry. :)
  • iziula1 13.07.07, 09:59
    eeela napisała:

    > Nie przyjmuje zakladow z az tak prawdopodobnymi scenariuszami ;-P
    >

    Phi...ja mało szmergla nie dostałam jak poczytałam stronki HP i "prawdopodobne"
    scenariusze zdarzeń! Czego tam nie było?!!!!

    A wino dobrze jest pić w miłym gronie:)



  • ginny22 13.07.07, 12:07
    Podrzuć ich trochę, chętnie się zapoznam. :)
  • kasztannova 13.07.07, 14:29
    Spisek??
    Gdzie to wyczytałaś?
    No tak za rzadko mam styczność z netem:S

    A co do Snapea...hm jak sie okaze ze byl zly to Rowling zaprzepasci szanse na
    ciekawe pociagniecie watku... a z reszta, co to znaczy zly?
    Jeśli bedzie po stronie Harrego to dobry, jak rozumiem - ps ta wersja wg mnie
    jest najlepsza.
    Ale jesli kocha matke Malfoya? Jesli ich chce ratowac..? To co jest zły czy
    zakochany?
    Snape w obu przypadkach jest dla mnie dobry :)
    Tu sie moge zakladac, chociaż prosze nie o wino, ostatnio nawet jak patrze na
    alkohol to mam ciezkie konsekwencje /hm wiek robi swoje/.
  • iziula1 13.07.07, 20:40
    Kasztanowa-zły oznacza to dla mnie,że pracował dla Voldiego,ze zabił Dumba z
    nienawiści,że nie próbował odszukac Harrego (tom 5 ) aby powstrzymać Go przed
    wyprawą do Ministerstwa,że oklumencja miała otworzyc umysł Harrego na
    penetracje Voldiego i to, że Harry rzeczywiście widział w swym snie Sysriusza a
    to oznacza,że ktoś użył eliksiru wielosokowego a kto miał dostęp do Syriusza w
    zakonie-Snape.
    Osobiscie,uwielbiam Alana Rickmana jako aktora i to dzieki niemu postać
    filmowego Snape jest dwuznaczna i zagadkowa.

    O spisku wyczytałam w wywiadzie p.Rowling.
    Jak znajde linki to podrzuce ale nie dziś.

    Co do szkodliwości alkoholu na wątrobe proponuje Karmi, uwielbiam i chętnie
    choćby tylko wirtualnie z Toba wychyle pucharek tego smakołyku:)


  • kasztannova 18.07.07, 16:22
    Karmi wirtualne, ależ proszę bardzo :)
    Snape nie może być "zły", to by było za proste.
    Oklumencja - o ile dobrze przypominam sobie miała uczyć Harrego obrony
    przed "wlezieniem" mu do łepetyny. Jak więc ma mieć cel odwrotny? I czemu w
    takim razie wszyscy i Syriusz i Dumb tak bardzo nalegali, żeby uczył się jej od
    Snape'a? Kolejna sprawa - czy Voldi chcąc ściągnąc Harrego nie mógł sobie
    wyobrazić że Syriusz zjawia się tam gdzie się zjawia w wizji Harrego?
    Voldi mógł to wyobrażenie mu po prostu wysłać intensywnie o tym myśląc.
    Do Syriusza swoją drogą dostęp - o ile pamięć mnie nie myli - miał domowy
    skrzat czy jak go tam, który służył "ciemnej stronie" i nienawidził Pottera i
    reszty i swojego wyrodnego pana Syriusza.
    O nienawiści Snapea do Dumbla powiem tyle - ja nie wiem gdzie się ona
    przejawia - zabił jak sądzę nie "bez kozery", a czysta nienawiść???
    Nie sądzę. Po pierwsze nienawiść zawsze z czegoś się bierze. Po drugie - jak
    wspomniałam on już wobec wszystkich innych jest bardziej surowy a wobec Dumbla
    nie. Swoją drogą już ja prędzej zatłukłabym Dumbla - wkurzający
    nieodpowiedzialny idiota. Hehe :D Może i Snape'a w koncu wkurzył swoją
    nieodpowiedzialnością i narażaniem wszystkich wokół, a Harrego najbardziej.
    W przypadku Snape'a mogę się zakładać o Karmi :)
    Bardzo chętnie.
    Pozdróweczka
  • waldemar_batura 18.07.07, 20:19
    kasztannova napisała:

    > Karmi wirtualne, ależ proszę bardzo :)
    > Snape nie może być "zły", to by było za proste.

    Zgadzam się w 100%. :-)

    > Oklumencja - o ile dobrze przypominam sobie miała uczyć Harrego obrony
    > przed "wlezieniem" mu do łepetyny. Jak więc ma mieć cel odwrotny? I czemu w
    > takim razie wszyscy i Syriusz i Dumb tak bardzo nalegali, żeby uczył się jej od
    >
    > Snape'a? Kolejna sprawa - czy Voldi chcąc ściągnąc Harrego nie mógł sobie
    > wyobrazić że Syriusz zjawia się tam gdzie się zjawia w wizji Harrego?
    > Voldi mógł to wyobrażenie mu po prostu wysłać intensywnie o tym myśląc.
    > Do Syriusza swoją drogą dostęp - o ile pamięć mnie nie myli - miał domowy
    > skrzat czy jak go tam, który służył "ciemnej stronie" i nienawidził Pottera i
    > reszty i swojego wyrodnego pana Syriusza.
    > O nienawiści Snapea do Dumbla powiem tyle - ja nie wiem gdzie się ona
    > przejawia - zabił jak sądzę nie "bez kozery", a czysta nienawiść???
    > Nie sądzę. Po pierwsze nienawiść zawsze z czegoś się bierze. Po drugie - jak
    > wspomniałam on już wobec wszystkich innych jest bardziej surowy a wobec Dumbla
    > nie. Swoją drogą już ja prędzej zatłukłabym Dumbla - wkurzający
    > nieodpowiedzialny idiota. Hehe :D

    Tia, szczególnie żałosne były jego tłumaczenia w końcówce "Zakonu", dlaczego
    Syriusz sam sobie był winien przez złe traktowanie Kreachera. ;-)


    Może i Snape'a w koncu wkurzył swoją
    > nieodpowiedzialnością i narażaniem wszystkich wokół, a Harrego najbardziej.
    > W przypadku Snape'a mogę się zakładać o Karmi :)

    To powinien być poważny zakład: Karmi się nie łapie nawet w wirtualu. :-)


    > Bardzo chętnie.
    > Pozdróweczka
    --
    Za słowami premiera o szatanach stał Kornel Ujejski, no to pokazuje też
    olbrzymią erudycję Jarosława Kaczyńskiego - powiedział sekretarz generalny PiS-u
    Joachim Brudziński w "Sygnałach Dnia".
  • kasztannova 19.07.07, 15:40
    Karmi nie łapie się w wirtualu? A wirtualne Karmi? Czy nie można sobie
    wyobrazić jaką ma zawartość alkoholu?
    Bo o co się założyć?
    Wirtualna siwucha??? ;P
  • iziula1 19.07.07, 20:56
    skoro Snape jest dobry to jak mozna wytłumaczyc morderstwo?
    Przecież zabił Dumbledora bez wahania,tak samo jak bez skrupułów zranił pod
    czas ucieczki z Draco, Harrego.
    Nie mieści mi się to w moim systemie wartości.

    Jeśli p.Rowling rzeczywiście stworzyła Snape ostatecznie po stronie dobrej
    magii to jestem b.ciekawa w jaki sposób chce "usprawiedliwić" zabójstwo?
    Przecież to książka kierowana przede wszystkim do dzieciaków.

    Jestem ciekawa Twojej opinii,bo moze ja czegoś nie widze. A kilkakrotnie
    czytałam całą sage aby upewnić się co do Snape i bilans wychodzi na jego
    niekorzyść.


    --
    Mój najmłodszy
    Mój najstarszy
  • ginny22 19.07.07, 21:23
    Np. tak, że zabił na rozkaz Dumbledore'a - żeby chronić Dracona.
  • iziula1 19.07.07, 21:33
    Mimo wszystko jest to odebranie komuś zycia. Czy to mozna w ten sposób
    usprawiedliwic?!

    Nawet zakładając,że Dumbledor to przewidział,faktem jest że Draco rozkazu
    Voldiego nie wykonał czyli nadal grozi mu śmierć z ręki Czarnego Pana.
    Czyli argument o ochronie Draco, za cene życia Dumbledora jest nielogiczny.

    --
    Mój najmłodszy
    Mój najstarszy
  • ginny22 19.07.07, 22:09
    Jeszcze kwestia ochrony życia Snape'a, który może być w VII tomie Bardzo Ważną
    Postacią, a jesli by nie zabił Dumbla, sam by zginął.
    Co do usprawiedliwienia - w tym samym VI tomie Dumbledore nakazuje Harry;emu,
    by chronił własne życie nawet kosztem jego i by wlał mu do ust przemocą
    osłabiający eliksir, czyli z cała mocą pokazuje, że gotowy jest zginąć dla
    Sprawy. Może Snape'owi wydał podobne polecenia...
  • kasztannova 19.07.07, 23:06
    Tuś mi ptaszku :)
    Ja teżmyślę, że po pierwsze Snape zabił Dumbledore'a za wcześniejszą umową o
    tej ewentualności. Wydaje mi się że nawet bodaj Hermiona słyszała urywek czegoś
    co brzmiało jak kłótnia, w której Snape chciał odmówić Dumblowi wykonania
    czegoś do czego tamten go zobowiązał. Myślę, że najbardziej pomylony był Dumb i
    wmanipulował wszystkich w tą sytuację jaką zastali. Poza tym mam od jakiegoś
    czasu we łbie tezę, że od czasu zniszczenia kamienia filozoficznego Dumb już
    wie że nie może pożyć zbyt długo - wiele źródeł wspomina, że ma on ok 150 lat i
    jeśli to prawdziwe informacje, to hm, mnie to daje do myślenia.
    Snape jak sądzę ma chronić Pottera do samego końca, dla tego musi dotrzymać tak
    długo jako człowiek Voldiego, żeby być obok w najważniejszym momencie i
    uratować Pottera. Dla czego go rani w 6 części? Gdyby go nienawidził mógł go
    zabić ze sto razy a i ten raz tym bardziej, albo skoro Potter go gonił mógł -
    skoro trafił go i zranił, rónie dobrze mógł go - spetryfikować?? czy jak nazywa
    się to paraliżujące zaklęcie?? A potem mógł Pottera pod pachę i do Voldiego
    prezent mu zrobić. Myślę, że zranienie miało na celu zatrzymanie Pottera, żeby
    nie psuł planu dalszego i nie pchał się tam, gdzie jacyć inni ludzie Voldiego
    załatwili by go bez skrupułów. To tak chwilowo kilka wyjaśnień.
    Dla mnie pasowałoby, żeby Snape nienawidził ale Voldiego i siebie samego za
    śmieć Lilly /chociaż równie dobrze mógłby mieć sentyment do matki Draco
    Malfoy'a, ale mniej mi się ta idea podoba/.
  • a_weasley 20.07.07, 18:02
    Zły człowiek to jest na pewno. Tak, jak on wobec uczniów, dobry człowiek nie
    postępuje. Jest to zły człowiek i zły nauczyciel (w sensie: zły wychowawca, bo
    może niezły dydaktyk).
    Niemniej zdarza się, że źli ludzie stoją po dobrej stronie. Czasem z
    przekonania, czasem (częściej) z wyrachowania.

    --
    Tam, gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli dużo.
    Wigilia w Norze
    Fanfikty potterowskie mrowie a mrowie
  • kirahkirah 20.07.07, 19:12
    Sympatyczny to Snape nie jest :) (chociaż uwielbiam tę postać, no i uwielbiam
    Rickmana - ten głos!!! czy premierowe (=nocne) pokazy filmu będą z napisami?
    nie pójdę przecież na dubbing, bleeeeeee)
    Ale wg mnie jest oczywiste, że "gra" po dobrej stronie, tzn. jest szpiegiem
    undercover, dumbledore'a zabił na jego własny rozkaz (wszystko było
    zaplanowane, "please, severus" itp.) i w siódmym tomie jakoś będzie pomagał
    Harry'emu i Zakonowi (chociaż nie wiem jak - przecież oni wszyscy mają go za
    mordercę, raczej nie będą zainteresowani rozmową) i na 99% zginie na końcu, np.
    ratując Harryego albo Rona czy Hermionę lub w inny sposób "odkupiając" winę,
    bohaterska śmierć, fanfary, a całe ocalałe towarzystwo mam nadzieję będzie
    gryźć sumienie :)

    R.A.B. to moim (i chyba większości ludzi na forach TLC i mugglenetu) zdaniem
    brat Syriusza.

    Dumbledore obawiam się zginął na 100%, chociaż ucieszyłabym się, jakby zrobił
    comeback w stylu Gandalfa :)))

    Harry przeżyje.

    Ron i Hermiona oraz Harry i Ginny będą razem (jestem zwolenniczką teorii znanej
    w sieci jako OBHWF = one big happy weasley family), ostatecznie mogę się
    zgodzić na uśmiercenie Harry'ego albo Ginny, ale Ron i Hermiona muszą być
    razem! czekam na to tyle lat! :)))

    chyba zwariuję, jeszcze tylko parę (jeśli pojadę do tesco) albo paręnaście
    (jeśli dopiero rano do empiku) godzin!!!!
  • iziula1 20.07.07, 19:29
    Gandalf nie zginął lecz stoczył walke w głebinach Morii.
    Dumbledor zginął,bezbronny z reki zdrajcy-nie uwierze w jego "dobroć" dopóki
    sama Rowling tego mi nie wytłumaczy w ksiązce.

    Witaj fanko Tolkiena.
    Czy jesteś także wielbicielka Sapkowskiego?

    Co do RAB sądze, podobnie jak Dumb ze tego nie mogła dokonac jedna osoba-mowa o
    wyprawie do jaskini i zdobyciu horkruksa. Czyli Regulus ale albo z Andromedą
    matka Tonks albo Alfardem wujem Regulusa i Syriusza.
    Tej nocy sie okaze.
    Pozdrawiam
    Iza
    --
    Mój najmłodszy
    Mój najstarszy
  • kasztannova 20.07.07, 20:29
    Snape jest dobry:)
    Jestem uparta jako ten osioł:)
    Obawiam się że książki mieć nie będę przz dłuższy czas więc polecam się tym co
    przeczytają jako sędziom:)

    A co do teorii kto jest dobrym nauczycielem a kto nie...według mnie Snape jest
    bardzo dobrym nauczycielem. Wyznaję teorię, że dobry uczący nas czegoś
    nauczyciel, wcale nie musi być sympatyczny i łasić się do każdego, być
    pobłażliwym i milusim.
    Takiego nauczyciela nikt nie traktuje poważnie, a dzieciaki włażą na łeb - to
    po pierwsze. Po drugie, czyż prof Lockhart, albo ten pierwszy jąkała nie
    byli "mili"?
    Czy Moody w 4 części nie wydawał się być godnym zaufania stronnikiem Harego?
    Często miałam wrażenie, że Snape wiele wysiłku wkłada w to żeby zakute łby
    posłuchały go bo przekazuje im rzeczy które na prawdę za chwilę im się przydają.
    Myślę że Snape to i dobry nauczyciel i dobry facio, a że skryty :) cóż to tylko
    dodaje uroku.
  • kirahkirah 20.07.07, 20:47
    do Iziuli:
    ale my nie wiedzieliśmy że nie zginął tylko toczył walkę - patrzyliśmy oczami
    reszty towarzystwa i byliśmy przekonani, że zginął.

    to samo dot. HP - tu patrzymy oczami Harry'ego i to z jego punktu widzenia
    Dumbledore zginął bezbronny z ręki zdrajcy (moim zdaniem to Please, Severus
    jest kluczowe - jakoś sobie nie wyobrażam Dumbledore'a błagającego zdrajcę o
    życie, to musiało być Please Severus, go on with our plan!)

    to samo dot. tego czy jest złym nauczycielem - wg Harryego jest złym, ale tak
    ogólnie, to raczej zgadzam się, że jest dobrym. W ogóle fascynująca postać!
    będe się łzami zalewać, czytają o jego śmierci. i już się prawie łzami zalewam,
    jak sobie wyobrażam ostatni film i umierającego Rickmana :)

    jasne że jestem fanka Sapkowskiego :) także Piekary. ostatnio Evangelisti.
    i trochę nie w temacie klasycznego fantasy, ale Pratchett - absolutnie kocham!
  • iziula1 21.07.07, 07:32
    kirahkirah napisała:

    > do Iziuli:
    > ale my nie wiedzieliśmy że nie zginął tylko toczył walkę - patrzyliśmy oczami
    > reszty towarzystwa i byliśmy przekonani, że zginął.
    >

    Podobnie było z Szerlokiem Holmesem:)))


    > to samo dot. HP - tu patrzymy oczami Harry'ego i to z jego punktu widzenia
    > Dumbledore zginął bezbronny z ręki zdrajcy

    Harry jest świadkiem wypowiedzenia zaklęcia aveda kedavra a ciało Dumba leży
    pod wieża gdzie widzą go wszyscy mieszkańcy Hogwartu.
    Raczej trudno byłoby zaaranzować aż taką mistyfikacje.
    Poza tym pogrzem,śmierc Feniksa którego życie było związane z Dumbem przekonuje
    mnie,że smierć była prawdziwa i że zginął z reki Snape.

    (moim zdaniem to Please, Severus
    > jest kluczowe - jakoś sobie nie wyobrażam Dumbledore'a błagającego zdrajcę o
    > życie, to musiało być Please Severus, go on with our plan!)

    Dumb potrzebował pomocy, wyraz nienawiści na twarzy Snape w momencie
    uśmiercania nie pojawił się przypadkowo.
    >
    > to samo dot. tego czy jest złym nauczycielem - wg Harryego jest złym, ale tak
    > ogólnie, to raczej zgadzam się, że jest dobrym. W ogóle fascynująca postać!
    > będe się łzami zalewać, czytają o jego śmierci. i już się prawie łzami
    zalewam,


    Jest mistrzem eliksirów,czy potrafi być dobrym dydaktykiem?
    Nie sądze,jest stronniczy i niesprawiedliwy.
    Nie motywuje.
    Z doświadczenia znałam wielu świetnych i srogich nauczycieli ale i
    niesprawiedliwych.
    Jestem matka dwojga dzieci i wiem,że takie metody jakie stosuje Snape nie
    motywują do nauki a wręcz przeciwnie wywołują bunt,złość i niechęć.

    > jak sobie wyobrażam ostatni film i umierającego Rickmana :)

    A.Rickman wywołuje zawsze mój usmiech jak przypomne sobie jego role z Kevinem w
    Robin Hoodzie.
    Miód:)))



    > jasne że jestem fanka Sapkowskiego :) także Piekary. ostatnio Evangelisti.
    > i trochę nie w temacie klasycznego fantasy, ale Pratchett - absolutnie kocham!

    A.Sapkowski podoba mi się za cięty język i wyobraznie.
    Choc uważam,że "doświadczył" Ciri aż do granic możliwości. Wstrząsneła mna
    scena ze starcem ludożerca,brr:(

    Pozdrawiam
    Iza
    --
    Mój najmłodszy
    Mój najstarszy
  • kirahkirah 22.07.07, 17:20
    a to ja przecież nie piszę, że jego śmierć nie była prawdziwa, czy że nie
    zginął z ręki Snape'a! jasne że była prawdziwa, i Sanpe go zabił. chodziło mi o
    to, że MIMO to okaże się, ze jest po dobrej stronie.
    No i wyszło na moje :)) wiedziałam wiedziałam wiedziałam, od początku
    wiedziałam, a już na pewno od drugiego rozdziału HBP!
    a wyjaśnione zostało tak, jak tysiące ludzi już się daaaawno domyśliło - to
    była jedna z najpopularniejszych teorii, od lat (nie piszę dokładnie, żeby nie
    spoilerować, ale osoby zorientowane w teoriach krażących online wiedzą o co
    chodzi).
  • kasztannova 24.07.07, 14:52
    Wygląda na to że coś jakbym wirualnie miała wygrać?
    Chyba jakieś piwko Karmi...?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka