Dodaj do ulubionych

nasz Michas 04.09-16.09.2009[*]

30.09.09, 20:18
Odszedl dwa tygodnie temu - 16 wrzesnia o 10 rano - w 13stej dobie
swojego zycia. Nasz wyczekiwany ukochany maluszek....byl
wczesniaczkiem urodzonym w 28tc ( 1105g i 40cm)walczyl dzielnie z
nieznana bakteria,ale niestety przegral...
Zostawiajac pustke i nas w rozpaczy

tesknimy za Toba synku nasz sliczny maly skrzacie
[*][*][*]

Mama i Tata


a oto nasz Michas


img245.imageshack.us/img245/5201/zdjcie028.jpg
img525.imageshack.us/img525/11/michaleki.jpg
img242.imageshack.us/img242/3385/zdjcie032q.jpg
img245.imageshack.us/img245/4106/dscn6638p.jpg
Edytor zaawansowany
  • marcelinka24 02.06.10, 19:46
    Wiem co czujesz Moja Marcelka też wcześniaczek... odeszła po 8 miesicąch
    --
    Marcelka, 24 tydz., 600 gram, 25 cm
  • evvka75 30.09.09, 20:55

    -teraz jest pięknym aniołkiem (*) i na pewno bawi się teraz na chmurkach z moim
    aniołkiem


    <aniołek Jaś*pojawiłeś się na chwilę pozostaniesz na zawsze w myślach sercu i
    pamięci>
  • martica5 30.09.09, 21:03
    Cudny Aniołeczek (*)
    Wiem jak to jest, współczucia , trzymajcie się razem i wspierajcie się nawzajem to bardzo ważne
    Marta
  • monika3411 30.09.09, 21:26
    Dla Aniołka Michałka (*)(*)(*)
    --
    Dora
    Ania
    Maja-Jakub [*]
  • huskus 01.10.09, 01:28
    Trzymajcie sie dzielnie... Wiem jak to jest.
    Nasza Hania zmarla miesiac temu. Byla wczesniakiem z 30 tyg, ale z
    bardzo duza hipotrofia (640 gram). Walczyla 40 dni. Bylismy pewni,
    ze sie uda.. Ale przyszla infekcja i Hani zabraklo sil.
    Zaledwie kilka razy ja kangurowalam...

    Michas jest naprawde sliczny.
    (*)(*)(*)


  • mamaamelki6 01.10.09, 08:19
    bardzo Wam współczuje, moja córcia też była wcześniaczkiem i też nie wygrała tej walki,
    życzę Wam wiele sił i wytrwałości, i choć najbliższe dni, tygodnie i miesiące będą bardzo ciężkie nie traćcie wiary



    kocham Cię Amelko mój mały wielki cudzie (14.05.2009-20.05.2009)
  • asiaiwona_1 01.10.09, 12:15
    rok temu ja też straciłam Michałka... Wierzę, że on teraz opiekuje się
    nami z góry. Wasz Michałek na pewno też czuwa nad wami...
    Światełko dla naszych Aniołeczków (*) (*) (*)
    --
    Nie idźcie tą drogą
    [img]http://www.gify.org/bazagif/twarze/caratt074.gif[/img]
  • cicuta 04.10.09, 08:14
    strasznie, strasznie mi przykro... nie tak powinno być.
    śliczny chłopiec... [*]
    --
    Felusia (16.09.2004)
    Leonek (15.12.2005)
    Gucio (17.03.2007)
    Kostek (tp. 30.11.2009)
  • nini6 12.10.09, 00:22
    Ogromnie Wam współczuję, ogromna tragedia..
    Michałek to śliczny skrzacik, przepiękne dziecko (*)
    --
    [img]http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/8/815223.png[/img]
  • juljanmar 12.10.09, 13:11
    Kochani
    Prześliczny,słodki jest Wasz synek. Moja córeczka 28.08 urodziła się i odeszła
    do Nieba.
    Dokładnie wiem jak się czujecie, znam ból tej pustki. Zastanawiam się co Wam
    napisać aby pomóc...
    Mi pomaga wiara w to,że to tylko rozstanie, a życie tu jest naprawdę krótkie,
    każdego wieczora dziękuję Bogu za przeżyty dzień, i cieszę się,ze kolejny dzień
    bliżej jestem spotkania z Marysią( moją córeczką).Ulgę sprawia mi też wiara w
    to,że jest w Niebie - szczęśliwa, bez chorób, nieszczęść i cierpienia ....
    Nie wierząc w to bardzo trudno byłoby mi żyć i radzić sobie z tą stratą. ALe już
    na zawsze będę naznaczona cierpieniem, tak jak większość Mam na tym forum.
    Michałku, śliczny Aniołeczku, pociesz Rodziców. Tam w Niebie jest moja córeczka
    Marysia, i dużo innych cudownych Dzieci .. Mam nadzieję, że się poznacie..
  • ewa083 12.10.09, 18:51
    Boże jaki piękny Wasz syneczek! Bardzo mi przykro że był z Wami tak
    krótko! Trzymajcie się dzielnie!
    --
    [url=http://slub-wesele.pl/][img]
    http://s6.suwaczek.com/200904011762.png[/img][/url]
  • lasombradelviento 13.10.09, 00:01
    Wciąż nie wierze....Michasiu jeszcze nie powinno Ciebie byc...a juz
    Cie nie ma:(
    wyplakalam morze lez za Toba...
    Twoja mama

    dziekuje za dobre slowa i swiatelka dla mojego syneczka

    Marta
  • lasombradelviento 01.11.09, 19:43
    Syneczku!Malenstwo Nasze!
    Kochamy Cie i tesknimy bardzo, bardzo za Toba....
    [*][*][*]

    mama i tata
  • kronia29 02.11.09, 13:24
    lasombradelviento jestem mamą z forum LISTOPADÓWKI 2009
    wiem że straciłaś swoje maleństwo i na tą wiadomość zareagowałam ogromnym
    płaczem, byłyśmy zżyte ze sobą pisałyśmy o tym co niedługo nastąpi i nikt się
    nie spodziewał tego co nastąpiło. Ja już nie wchodzę na listopadówki, bo w
    piątek w 39 tyg. Przestało jej bić serduszko podobno okręciła się pępowiną.
    Urodziłam Hanie podczas traumatycznego porodu naturalnego bez znieczulenia,
    ułożenie pośladkowe, łyżeczkowanie macicy. Jutro jest pogrzeb, brak mi słów
    tchu siły, Jak to przetrwać, ja Ci wtedy napisałam że Twój Aniołek bawi się z
    moim aniołkiem małym bo juz raz poroniłam. A teraz taki szok mnie znowu spotkał
    czy to jest do przejścia? Jak teraz się czujesz śpisz w nocy? Moja Hania miała
    57cm i 3500kg pękłam strasznie ale ten ból fizyczny to nic w porównaniu do bólu
    prsychicznego. Nie wiem czy dam rade z mężem przez to przejść, wspiera mnie
    ogromnie, był przy tym porodzie choć go wypraszali szeptał mi do ucha dasz rade
    bo jak Ciebie nie będzie to i mnie nie będzie. To Twój Michaś ma koleżankę Hanie
    śliczną dziewczynkę.. Bożeeee
  • juljanmar 02.11.09, 14:19
    Moje Kochane, serce pęka mi bólu jak czytam o kolejnym Dzięciątku...
    Moja Marysia nie jest samotna w Niebie. Myślałam,że mój ból jest największy,
    myślałam ....
    Zapisałam się na forum "ciąża po 40. Kto ze mną..." Teraz codziennie dostaję
    kilka zawiadomień o kolejnych postach na tym forum i nie umiem się z niego
    wypisać ...boli.
    Zbliża się termin mojego porodu,styczeń 2010. Myślałam, aby dotrwać do
    listopada,to już z górki,to już Dzidziuś będzie bezpieczny.Nie dotrwałyśmy ...
    Jedyną moją Nadzieją,i tym co trzyma mnie przy życiu to wiara, że jest życie po
    tamtej stronie. Wiara, że nasze dzieci są w lepszym świecie. Ich i nasze
    cierpienie nie może iść na marne. Kroniu, dasz radę przez to przejść, tak jak my
    przeszłyśmy ... Teraz tylko czy pogrążysz się w rozpaczy, czy poszukasz Nadziei.
    Ja wierzę i znajduję wiele dowodów na to, że Nasze Dzieci żyją i są szczęśliwe w
    Niebie z Bogiem.Czekam na spotkanie z Moim Skarbem, każdy dzień przybliża mnie
    do Niej. Co nie znaczy,że nie płaczę, wczoraj było kiepsko ze mną. W piątek jadę
    na rekolekcje,na których będą same baby, oj wtedy sobie popłaczę ... Ale też
    poproszę o dużo modlitwy za Was, za mnie, o odnalezienie Sensu, nauczenie się
    żyć z tym trudnym Macierzyństwiem ...
    Hania miała 57 cm. 57 Szczęścia i Miłości ...moja Marysieńka miała 27 cm i
    ważyła 430 gram.Te 430 gram to był cały mój Świat
  • lasombradelviento 02.11.09, 23:07
    juljanmar
    dziekuje... pieknie piszesz...dzielna jestes!!!
    ja tez wierze ze spotkam mojego Synka po drugiej stronie
    teczy......a moj kochany tata -dziadek Michasia opiekuje sie nim, sa
    tam razem z innymi bliskimi ktorzy odeszli i czekaja na nas...i
    przyjdzie taki czas ze bedziemy wszyscy razem

    dla twojej Marysi [*] i wszystkich malenstw ktore odeszly za
    wczesnie (*)

    marta
  • juljanmar 04.11.09, 11:16
    Piszecie,że nie możecie spać, przetrwać nocy ...
    Napiszę Wam jak to było u mnie. Mój poród to była straszna trauma.W piątek 21
    VIII nagle odeszły mi wody - to był 22 tc. Przeleżałam tydzień w szpitalu
    wiedząc,że dla Maluszka nie ma szans,liczyłam na cud. Modliłam się o to bardzo.
    Ciągle czułam ruchy ... 28 VIII wzięli mnie na badanie podczas którego lekarz
    stwierdził,że nóżki dziecka są widoczne, wypadły... wyciągał Malutką mnie, a Ona
    walczyła, nie chciała wyjść...uśpili mnie. Po tym mimo środków uspakajających
    nie zasnęłam w szpitalu. Następna noc była już w domu, nie mogłam zasnąć. Czułam
    taki fizyczy ból że nie mogę mojej Córeczki wziąć w ramiona ...same wiecie o co
    chodzi. O 3 w nocy poszłam do pokoju mojej starszej córeczki aby choć do niej
    się przytulić...a Ona ma oczy otwarte i patrzy na mnie. Dlaczego nie śpi?
    Powiedziałam jej - "Juleńko,tak mi ciężko, nie wiem gdzie jest Marysia, tak mi
    jej brakuje". Moja 11 letnia córeczka odpowiedziała - "Mamo Ona jest w Niebie.
    Jest szczęśliwa i wie że ją kochamy" Zdziwiłam się tą"dorosłą, przytomną, (była
    3 w nocy!) odpowiedzią. Spytałam więc, naprawdę? skąd to wiesz? A Ona na to -
    Mamo,a Ty wierzysz w Boga? -tak - odpowiedziałam. Widzisz mamo - to jest tak samo.
    Zasnęłam wtedy spokojna, tyle było pewności w słowach moje starszej córki. Teraz
    bardzo lubię noce, zamykam oczy i próbuję rozmawiać z Marysią. Czasami czuję jej
    obecność, właśnie w nocy. Zasypiam spokojnie. Gorsze są dni.Te wózki, te kobiety
    w ciąży, te sklepy, te zwykłe życie które toczy się, choć według mnie nie
    powinno ...
    Gdy nachodzi mnie ból,tęsknota,myślę o tym,że Marysia żyje w Niebie,jest tam
    cudownie, a my jesteśmy tu tylko na chwilę ... czas szybko leci ...
    Przepraszam za za długi post, musiałam się wygadać,...
  • lasombradelviento 04.11.09, 22:06
    mimo ze jeszcze nie wrocilam do pracy, w dzien zawsze znajduje sobie
    zajecie, zwykle codzienne czynnosci zapelniaja mi caly dzien a
    wlasnie najgorsza jest noc...wspomnienia nie daja mi jeszcze radosci
    tylko bol, rozmyslam nad kazda minuta ktora pamietam i obwiniam sie
    o wszytsko, moze trzeba bylo lezec plackiem w ciazy- moze wody by
    nie odeszly....moze trzeba bylo bardziej pilnowac Michasia? nie bac
    sie przegonic babc i dziadkow odwiedzajacych innego wczesniaczka (
    zakaz odwiedzin-tylko rodzice), moze trzeba bylo patrzec na rece
    lekarzom i ciociom-poloznym?moze trzeba bylo krzyczec i domagac sie
    transfuzji krwi natychmiast a nie spokojnie czekac 5
    godzin....przeciez ta bakteria ktora zabila mojego synka nie wziela
    sie znikad????!!!! moze , moze , moze , w nocy przychodzi milion
    watpliwosci i pytan-bez odpowiedzi. Ja na razie w nocy nie moge
    znalezc spokoju.........nie sni mi sie Michas...teraz ciagle biore
    tabletki zeby zasnac wiec rano w ogole nie pamietam zeby mi sie cos
    snilo...ale chcialabym zeby noce byly dla mnie ukojeniem i
    spotkaniem z moim dzieckiem - tak jak dla ciebie
    juljanmar....moze ...kiedys...

    [*] dla naszych Aniolkow
  • juljanmar 05.11.09, 20:39
    Mi też odeszły wody... za wcześnie,
    20 VIII byłam na badaniach w szpitalu - wszytko było ok, a na następny dzień
    odeszły mi wody, gdybym nie pojechała na te badania...
    ale Właśnie wróciłam z cmentarza, popłakałam sobie..., pogadałam z
    Bogiem...głównie ja mówiłam...
    Może Cię to zdziwi, ale ja CI zazdroszczę. Ja nie utuliłam mojej Marysi, nie
    wycałowałam. Nie widziałam jej żywej - bardzo mi tego brakuje. Nie wiem czy
    cierpiała... nie wiem w którym momencie umarła... Była zdrowa. To ja
    "nawaliłam", a właściwie te błony,które pękły.
    W niczym nie jesteś winna. Taki był czas Waszego Michasia. Może nasze dzieci są
    szczęściarzami, św. Faustyna pisze w swoich dzienniczkach,że Dusze małych dzieci
    mają szczególne miejsce u tronu Boga. Wiara w to przynosi mi ulgę, czasami na
    krótko ... ale pomaga. Mi Marysia tez się nie śni. Raz mi się przyśniła, zaraz
    po tym wszystkim - karmiłam ją...
    Marysia jest z nami, dużo o Niej rozmawiamy.
    Żaliłam się,że moja Córeczka nie przeżyje tu na ziemi tylu wspaniałych chwil -
    zakochania, Miłości ... ale tylu Wspaniałych Chłopaków jest tam z nią w Niebie,
    że teraz wiem,że niepotrzebnie się martwiłam:)
    Nie bójcie się nocy, one przybliżają nas do naszych Dzieci, zaraz będzie kolejny
    dzień i kolejny ...
    Spotkamy się. Wierzę w to!!!

  • lasombradelviento 06.11.09, 23:47
    dziwne, ja tez uwazam tak jak Ty ze moje cialo "nawalilo", ze wody
    odeszly, ze wdala sie infekcja...gdyby nie to Michas jeszcze
    siedzialby w moim brzuszku i spokojnie sobie rosl!
    urodzil sie zdrowy tylko malutki z brakiem odpornosci....gdyby nie
    te wody...moze moglam nadal lezec plackiem tak jak lezalam od 20 do
    26 tygodnia po dwoch krwawieniach z przyczyn nieznanych -na poczatku
    dr mowili ze to niewydolna szyjka ale teraz nie wiem czy w to
    wierzyc wydaje mi sie ze to juz ta infekcja sie zaczela panoszyc -
    ale nikt nie wpadl zeby mi robic wymaz, posiew, zeby moze przeleczyc
    antybiotykami...moze wtedy Michas by zyl?
    wiem ze to gdybanie i "moze" mnie dobija, ale na razie nie potrafie
    inaczej, tak mnie meczy to pytanie dlaczego?i ta tesknota
    niespelniona zeby przytulic mojego maluszka:(
    wiem, wiem, niektorym nawet to nie bylo dane-bardzo,bardzo mi
    przykro ze Ty nie moglas przytulic i wycalowac zywej Marysi...
    wiem ze powinnam sie cieszyc z tych 13 dni kiedy Michas byl z nami,
    ale na razie zaluje tego calego zycia ktore bylo przed nim, przed
    nami, nie potrafie sie cieszyc tym ze byl, bo rozpaczam ze to byla
    tylko chwila, taki promyczek ktory na chwilke rozjasnil ciemnosc...


    [*]dla naszych aniolkow
  • juljanmar 08.11.09, 18:31
    jeszcze pociągnę ten wątek... zastanowiło mnie to co napisałaś o krwawieniach.
    Ja tez na początku ciąży krwawiłam. Mocno. tak od 6tc do 10tc zdarzały się te
    krwawienia. Lekarz stwierdził u mnie polipa doczesnowego. Generalnie on nie
    zagraża bezpośrednio ciąży.Polip "zniknął" około 14 tc-szyjka była czysta. W 22
    tc odeszły mi wody, lekarz który mnie przyjmował zwrócił uwagę że choć nie mam
    rozwarcia nie ma tez czopa. Byc może przez tego polipa czop się nie wytworzył i
    bakterie z pochwy wniknęły do macicy i zniszczyły błony... To jest jedna z
    teorii....
  • lasombradelviento 02.11.09, 22:51
    Boze,boze to straszne......myslalam ze ja i Michas juz "zapelnilam"
    smutna statystyke i wszytskie LISTOPADOWKI 2009 beda szczesliwymi
    Mamami zdrowych dzieciaczkow.. nie tak to mialo byc...
    Kroniu...brak slow...niestety wiem co czujesz.......czytajac twoj
    post od razu rozryczalam sie:( i becze nadal razem z Toba....to jest
    takie niesprawiedliwe, nigdy tego nie zrozumiem....jeszcze niedawno
    wydawalo mi sie ze w XXI maluszki nie umieraja-ze medycyna zrobila
    taki postep ze niedopusci do tego, ze potrafi uratowac.....

    Tak mi przykro ze do mojego Michasia dolaczyla Twoja Haneczka, juz
    naprawde wystarczy tych aniolkow w niebie i nas osieroconych Mam na
    ziemii!!!!a Ty i Twoj maz jestescie podwojnie osieroceni!Boze
    DLACZEGO??!!!
    Kochana, nie jestem w stanie Cie pocieszyc ani powiedziec jak to
    przetrwac...ja sama jestem zbolala i nadal w rozpaczy,a z tesknoty
    za moim synkiem peka mi serce kazdego dnia...w nocy jest jeszcze
    gorzej. Nie jestem w stanie zasnac bez pomocy tabletek-bralam
    stilnox..ale przestal dzialac i lekarz przepisal mi imovane-na razie
    dziala, ale rano budze sie skolowana.
    Jedyne czego moge na razie Tobie/wam zyczyc to duzo,duzo sily
    zwlaszcza na jutrzejszy ciezki dzien....
    zapalam twojej slicznej coreczce Hani swiatelko pamieci [*]
    i dla twojej drugiej Iskierki [*]

    nasze ukochane aniolki zawsze beda z nami [*][*][*]

    ps.oprocz tego forum jest tez strona dla rodzicow po stracie-
    www.dlaczego.org.pl - na razie je podczytuje a sama nie mam sily
    napisac......moze ono ci pomoze....niestety przekonasz sie ze nie
    tylko nas dotknela taka straszna tragedia...

    odezwij sie!

    przytulam cie mocno i placze za naszymi malenstwami:(
    Marta
  • kronia29 03.11.09, 15:13
    weszłam na chwilkę z myślą że odpisałaś, jestem już po pogrzebie, nie wiedziałam
    jak to przeżyje wzięłam 3 tabletki na uspokojenie. Poprosiłam rodziców żebym
    weszła do kaplicy tylko z mężem musiałam z Hanią być sama. Wyglądała pięknie,
    uspokoiłam się troszkę bo ksiądz mi powiedział że już jest aniołkiem i będzie
    nas wspierać. Brakuje mi tchu, dobrze mi tylko jak mąż jest przy mnie.
    Podjechałam do szpitala po formalności i dostałam tylko 56 dni macierzyńskiego,
    to tak mało przecież nie da się wrócić do pracy po takim czymś. Nawet położna
    płakała po moim porodzie, co pewnie jest przyzwyczajona do takich momentów. Ja
    od czwartku nie śpię biorę leki na sen i nic nie działa, wyglądam jak zambi mam
    popękane naczynka na twarzy, krwiaki w oczach. Podam Ci adres mailowy
    agaczuko@wp.pl jak Ci tylko będzie źle to pisz do mnie. Może bardziej prywatnie
    sobie porozmawiamy. Trzymaj się i oddychaj głęboko dziś ide na Msze świętą za
    nas i Hanie pomodlę się też za twojego Aniołka. Też mi się wydaje że jest już za
    dużo tych Aniołków w niebie.
  • annamarcela 03.11.09, 23:23
    Światełko dla Michała \_*_/ Nasz synek rónież zmarł z powodu
    zakarzenia bakteryjnego krwi zw.posocznicą. Żył osiem dni. Ur. w 29
    tygodniu ciąży.

    Łączę się z Wami drodzy rodzice w bólu. Wiem jak bardzo cierpicie
    oboje. Przytulam ciepło.

    Mama Karolka


  • lasombradelviento 04.11.09, 09:41
    dzis skonczylbys 2 miesiace Synku,a tak naprawde wciaz powinienes
    byc u mnie w brzuszku

    bardzo cie kocham i tesknie

    [*]

    Twoja mama
  • vanila.sky27 05.11.09, 16:47
    Tak bardzo mi przykro, nie wyobrażam sobie Waszego bólu.
    [*][*][*]
    --
    [url=http://lilypie.com][img]http://m3.lilypie.com/ZNrHp1/.png[/img]
    [/url]
    [url=http://lilypie.com][img]http://md.lilypie.com/5V45p1/.png[/img]
    [/url]
  • marysia-1 10.11.09, 23:54
    Brak mi słów. Strasznie przykro. Przytulam:*
    (*) ... (*) ... (*) ...

    --
    Tosia 27IV2008, 17:05:)
    Ignaś ... 10XI09? :)
  • lasombradelviento 16.11.09, 20:20
    ....
    dwa miesiace jak Ciebie nie ma Synku

    brak mi dzis słow zeby napisac jak mi zle bez Ciebie

    kocham i tesknie moj Skrzacie

    Twoja mama

    (*)(*)(*)
  • kronia29 16.11.09, 20:37
    [*][*][*]
  • kronia29 16.11.09, 20:53
    byłam dziś na cmentarzu modliłam się za kruszynkę, Hanie i Michasia Mam nadzieje
    ze nasze dzieci się spotkały i starają się dać nam znać żebyśmy się tak nie
    martwiły, bo jest im tam dobrze...

    tylko tu na świecie tak ciężko bez nich
  • lasombradelviento 04.12.09, 22:47
    Michalku,
    dzisiaj mialbys 3 miesiace...
    3 miesiace temu balismy sie o Ciebie, ale cieszylismy sie ze jestes
    juz z nami na swiecie....tylko czemu tak krotko synku????
    bardzo tesknimy
    bardzo kochamy
    smutno nam i zle bez Ciebie skrzacie

    m.

    swieczuszka dla Ciebie plonie dzis caly dzien(*)
  • kronia29 05.12.09, 17:13
    dla pięknego Aniołeczka [*]
  • juljanmar 07.12.09, 00:44
    Kochana Marto, przytulam Cię bardzo mocno, płaczę razem z Tobą... ale wierzę,że
    nasze Dzieci SĄ. To jest inne macierzyństwo niż planowałyśmy...
    Ja szukałam Marysi i znalazłam Ją.
  • lasombradelviento 10.12.09, 08:43
    dziekuje dziewczyny...

    tesknie bardzo za moim synkiem

    dla Michalka i wszystkich Aniolkow(*)
  • lasombradelviento 16.12.09, 18:57

    (*)(*)(*)(*)
    (*)(*)(*)
    (*)(*)
    (*)

    dla Ciebie Synku
  • lasombradelviento 17.12.09, 16:17

    Michasiu

    [*]

    tesknie...

    Mama
  • lasombradelviento 22.12.09, 14:15

    Michasiu,

    swieta tuz, tuz...daj nam sile Synku aby je przetrwac

    kochamy Cie bardzo nasz dzielny maly chlopczyku

    (*) (*) (*)
    dla Ciebie, Hanusi, Marysi, Kruszynki i wszystkich Aniolkow

    m.
  • lasombradelviento 28.12.09, 14:12

    dziekuje Synku

    (*) światełko dla Ciebie (*)

    dla Hani, Marysi, Kruszynki i wszystkich Aniołków [*]

    m.
  • juljanmar 30.12.09, 12:35
    Gdy Słońce zachodzi, gdy Księżyc za mgłą
    gdy łzy zalały już cały Świat
    i prócz tęsknoty nie ma nic
    wiem, że dla Was jednak warto żyć!
    choć nie ma małych łapek, uśmieszków z jednym ząbkiem
    kolek w nocy i spacerków w parku
    Jest MIŁOŚĆ, wielka nieskończona, wieczna
    przedziera się promykiem słońca do mojego zbolałego serca i woła
    Jestem Mamo!!!
    Jestem przy Tobie!
    Idź drogą Boga do mnie...
    Idę więc Kochanie...
    Choć czasem to trudna droga...
    Ale to do Ciebie droga, innej nie chcę!
  • lasombradelviento 04.01.10, 11:43

    Michasiu,
    rozplakalam sie kiedy miales sie urodzic 4 wrzesnia bo balam sie o
    Ciebie, wiedzialam ze jestes malutki, ale jednoczesnie cieszylam sie
    ze bedziesz juz z nami, a potem bylismy przeszczesliwi ze Jestes, ze
    sobie swietnie radzisz, myslelismy ze bedzie juz tylko lepiej....

    pozostal smutek, bol i pustka

    dzis mialbys 4 miesiace

    kocham Cie Synku (*)

    mama
  • kronia29 04.01.10, 19:01
    W dniu urodzinek Michasia pięknego Aniołka chcę zadedykować Mamusi Michasia
    bardzo starą znaną piosenkę ale dziś sens tej piosenki jest inny niż kiedyś...
    www.youtube.com/watch?v=P6GTI_9NERw
    Martusia za pośrednictwem mojej Hani Michaś jest obściskiwany :-)
  • juljanmar 04.01.10, 20:47
    Piękna piosenka...
    Dzisiaj taki trudny czas - Marysia miała urodzić się 5 stycznia....
    Och dziewczyny...
  • lasombradelviento 05.01.10, 19:10

    piekna bardzo...

    dziekuje:) i za piosenke i za pamiec

    dla naszych Aniolkow (*) (*) (*)
  • mamaamelki6 06.01.10, 08:54
    Michaś jest-był pięknym maluszkiem
    życzę Wam wytrwałości i dużo siły
    światełko dla Waszego maluszka


    kocham Cię Amelko mój mały wielki cudzie (14-20.05.2009)
  • lasombradelviento 17.01.10, 22:12

    (*)(*)(*)
    Michasiu na zawsze jestes w naszych sercach.
    Kochamy Cie Synku

    M&T
  • konface 21.01.10, 22:40
    Przytulam Was, Dzielne Kochane Mamy... Współczuję Wam bardzo, choć nie wyobrażam
    sobie nawet, jak bardzo cierpicie...
    Michaś prześliczny i tak cudnie wtulony w Rodziców
    Wasze Dzieciątka już są u Boga, więc nie za nie, ale za Was się pomodlę, o
    ukojenie...
    [***]
  • lasombradelviento 24.01.10, 10:07

    Synku,
    "I jak Ci tam w tym niebie?
    Czy z góry widać sens?
    Czy dalej chce się wiedzieć
    Co jeszcze wyżej jest? "

    światelko dla Ciebie do samego Nieba (*)
  • sari5555 24.01.10, 13:03


    ×§× ×§× ×§×
    _____ ק×_____)_____ק×
    ___ק×_______((_______ק×
    __ק×________(,)________ק×
    _ק×________(,,,)________ק×
    _ק×_______,/,|,\,_______ק×
    __ק×_____[_____]______ק×
    ___ק×___[_______]___ק×
    _____ק×_[_______]_ק×
    ___$$$$$$$$______$$$$$$$$$
    _$$$$$$$$$$$$__$$$$$$$$$$$$$
    $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
    $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
    $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
    _$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
    ___$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
    ______$$$$$$$$$$$$$$$$$
    ________$$$$$$$$$$$$$
    ___________$$$$$$$
    _____________$$$
    ______________$
    spoczywaj w pokoju kochany Aniołku...
  • rybcia312 27.01.10, 21:38
    Michałku(*)(*)(*)(*)(*)(*)
  • lasombradelviento 04.02.10, 00:49

    dzis skonczylbys 5 miesiecy
    zamiast radosci - smutek,lzy
    tylko swiatelko zapalic moge i poslac moja milosc do Ciebie-do Nieba
    moj maleńki kocham Cie
    (*)
  • rybcia312 04.02.10, 09:17
    dla Ciebie Michasiu(*)(*)(*)(*)(*)(*)
  • juljanmar 04.02.10, 09:28
    Martusiu, nie tylko światełko możesz zapalić... Ja mojej Marysi śpiewam, mówię
    do Niej.
    Głęboko wierzę w słowa Papieża "Pozwólcie mi iść do Domu Ojca" i myślę, że
    nasze Dzieci są już w domu Ojca. I czekają na nas, czas tam biegnie pewnie
    inaczej niż tu... Pewna siostra zakonna opowiadała mi historię Tymoteuszka,
    który zmarł w wieku 5 lat, choć wszyscy bardzo się modlili o jego uzdrowienie...
    Teraz jak jest na Mszy świętej zaprasza go i czasami fizycznie czuje jego
    obecność. Ja też staram się zapraszać moją Marynię na msze...i teraz zupełnie
    inaczej,głębiej przeżywam Komunie świętą, bo czuję jak się z Nią jednoczę...
    Przytulam...
    Marta
  • kronia29 04.02.10, 09:22
    Ale ten czas szybko leci, każdy dzień wygląda tak samo.. czasami wydaję się że
    to było wczoraj :(
    Widzę że nie mogłaś zasnąć.
    Czy kiedykolwiek przestanie nas boleć.
    Zapalam [*] dla Michasia niech czuwa nad Wami i dodaje sił w tym trudnym życiu.
  • lasombradelviento 15.02.10, 00:43
    nie moge spac...

    tesknie za Tobą

    (*)(*)(*)
  • nini6 15.02.10, 12:15
    (*) dla Michałka
    --
    [img]http://my.lilypie.com/iiWup2/.png[/img]
  • lasombradelviento 16.02.10, 00:34

    tak bardzo nam Ciebie brakuje:(
    tesknimy

    (*)(*)(*)
  • habcia80 16.02.10, 13:04

    [*]Dla Twojego Michasia - slicznego chlopczyka.
    Brak mi slow aby wyrazic jak bardzo Wam wspolczuje.
  • kronia29 16.02.10, 20:53
    Martusia nie pociesze bo się nie da ale tule wirtualnie. Dziękuję że jesteś :*

    Michasiu czuwaj nad Mamusią i Tatusiem
    [*] Michasiu bądź tam szczęśliwy moje dwa Aniołeczki które są obok Ciebie tulą
    Cie z dwóch stron. Wierzę że jesteście tam szczęśliwe.
  • rybcia312 16.02.10, 21:05
    Michałkowi(*)(*)(*)(*)(*)(*)


    pamiętam...
  • lasombradelviento 04.03.10, 00:11
    Sloneczko nasze urodziles sie 6 miesiecy temu! Byles taka malutka
    kruszynka, ledwie ponad kilogram!wiem ze chciales byc z nami, wiem
    ze dzielnie walczyles.Kronia nazwala Cie malym bohaterem- i ma racje!
    Dziekuje Ci Michasiu ze choc przez te dwa tygodnie moglam byc Twoja
    mama.
    zawsze bede Cie kochac
    m.
  • juljanmar 04.03.10, 10:08
    Martusiu, zawsze będzie Mamą Michałka... a On zawsze będzie przy Tobie, przy
    Was, i przy nas... często w sercu przywołuję Moją Marysię i Wasze Dzieci...
    Ja nie wierzę, ale WIEM na 10000%, ze nasze Dzieci są w Niebie, Niebo przenika
    się z Ziemią, z nami, dotykają nas swoją miłością ... i tych dotknięć Michasia
    życzę ci jak najwięcej....

  • lasombradelviento 04.03.10, 15:56

    ja tez w to wierze, wiem ze jest przy mnie,codziennie czekam na
    nasze wieczorne "rozmowy". On jest i zawsze bedzie

    Synku (*)
  • kronia29 04.03.10, 10:18
    [*] dla małego dzielnego chłopca
    :* dla Ciebie siły

    [*] dla Wszystkich Aniołeczków niech ich grono się juz nie powiększa
  • lasombradelviento 04.03.10, 15:50

    6 miesiecy temu o 11.38 na swiat przyszedl nasz Synek, nasz kilogram
    szczescia i nadziei, ale nie dane nam bylo zostac razem, tu na Ziemi,
    Michasiu bardzo tesknimy....czekaj na nas po Drugiej Stronie Teczy

    M i T
  • rybcia312 04.03.10, 16:13
    dla Michasia(*)(*)(*)...


    zawsze będziesz jego mamą...
    pamiętam o Was..
  • lasombradelviento 15.03.10, 23:32
    (*)

    Moje Sloneczko zgaslo o 10 rano 16 wrzesnia....6 miesiecy temu

    kocham i tesknie Michasiu (*)
    m.
  • rybcia312 16.03.10, 12:35
    dla Michasia(*)(*)(*)(*)(*)(*)
  • kronia29 16.03.10, 20:53
    Ci, co odchodzą, wciąż z nami są i żyją sobie obok nas. Patrzą z miłością na
    nasze dni. Czasem się śmieją przez łzy..
    [*] światełko dla Aniołeczka Michasia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka