Pierwszy raz tutaj zaglądam. Dwa tygodnie temu 11stycznia urodziłam
córeczkę początkiem 23tc. Zuzia żyła jeszcze dwie godziny, miała nie
rozwinięte płuca i byla tak malutka-ważyła 400g. tydzień leżałam w
szpitalu z powodu skróconej szyjki, ale wody zaczęły powoli
odchodzic i niedało się juz nic zrobic-zaczął się poród. Boże jak to
bolało i boli, jak się broniłam przed skurczami a tego nie da sie
ominąć. Ciągle mam przed oczami malutką córeczkę. Przed ta ciążą
miałam 2 ciąże bumarłe w 8tc, teraz myślałam że juz bedzie dobrze -
przeciez minęła połowa ciąży a jednak nie dane nam było zostać
razem. Mamjeszcze wielka nadzieje że kiedys szczęście sie do nas
uśmiechnie.
--
Kamilek 24.09.2006
Aniołki 09.2008,02.2009 (*)(*)
Zuzia 11.01.2010 23tc(*)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.