To już kilka lat jak Bunio odszedł .Na początku cieszyliśmy się ,ze maluszek już tak nie ciepi ,ale z mkinuty na minutę coraz bardziej nam Roberta brakowało i smutno się robiło.
Niestety lata lecą ,a smutek zostaje w sercu głęboko.
Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.