Witam was wszystkich ten rok jest bardzo dla mnie pechowy ,na poczatku wszystko bylo tak piekne po 7 latach przerwy bo tyle ma nasza starsza córka zaczelismy sie starac o kolejne dziecko i udalo sie za pierwszym razem,jakie bylo moje szczescie gdy ujzalam dwie kreski na tescie,radosc gdy moglam powiedziec o tym corce ze wreszcie bedzie miec rodzenstwo ,od samego poczatku wiedzialam ze bedzie to syn.Wyniki super ,bez zadnych komplikacji az do 27 tygodnia ciazy wtedy wyladowalam po raz pierwszy w szpitalu z skaczacym cisnieniem ,po 3 dniach wyszlam z nakazem oszczedzania sie i tabletkami na regulacje cisnienia w 30tygodniu ciazy przestalam czuc ruchy a twoje serduszko przestalo bic i nagle rozpacz moja,twojego taty i siostry i wszystkich bliskich.Potem jeszcze gorzej moja depresja ,leki i inne dziwne rzeczy teraz jest juz dobrze,z wyjatkiem tego ze w sercu pustka ,w domu pustka w oczach łzy i pytanie nha ustach DLACZEGO świat jest cholernie nie sprawiedliwy !!!! W tym tygodniu miales kochany Dawidku przyjsc na swiat a ja mialm cie przytulic i nakarmic nigdy jednak tego nie zrobie .....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.