Dodaj do ulubionych

Do marciam13 prośba- pytanie o niedotlenienie

27.07.04, 16:47
Zwracam się do Ciebie z moimi watpliwoścami ponieważ wcześniej pisałaś że
jesteś lekarzem i będę wdzięczna jeśli mogłabyś mi pomóc.

Mój synek przeszedł trudny poród, był przez krótki czas dość niedotleniony.
Zaraz po porodzie dostał tylko 3 pkt Apgar, potem 6 pkt i 8 pkt. W książeczce
zdrowia wpisali mu że urodzil się w zamartwicy. Po urodzeniu miał podany tlen
przez 10 minut, potem dogrzali go jakąś lampą i dopiero po godzinie go
dostałam do karmienia. Potem cały czas był już na szczęście ze mną. Mial
robione usg główki- wyszło ok. Wszystkie badania jakie maił potem robione w
szpitalu, w kolejnych (5-ciu) dniach wychodziły dobrze. Napięcie miesni miał
prawidłowe, wszystkie odruchy prawidłowe. Jest dość silnym dzieckiem, ważyl
4100, 55 cm. Je bez probelmu pierś i przybywa na wadze. Cały czas się jednak
boję co taki poród i niedotlenienie może spowodować w przyszłości. Jakie moga
być konsekwencje. Lekarze mówili że niby nie ma co sie bać, ze szybko doszedł
do siebie. Pediatra, która przyszła do domu mówila że moze być ew. zagrożony
padaczką, ale ja boje się czy nie spotka go porażenie mózgowe, co innego
jeszcze? Dostal skierowania do okulisty, neurologa i poradni ryzyka
okołoporodowego. Jak najczesciej kończa się podobne przypadki? Czego mam się
spodziewać najgorszego? na co zwracać uwagę? Będe ogromnie wdzieczna za kazde
uwagi.
pzdr
Monika

Edytor zaawansowany
  • oyate 28.07.04, 09:42
    w prawdzie nie jestem lekarzem ale opowiem Ci histori mojej koleżanki.
    Ewelina zaszła w ciążę mając 18 lat. Ponieważ w dzieciństwie miała krzywice,
    biodra zeszły jej się do środka i podczas ciąży nie nastąpiło rozszerzenie
    miednicy. Biedna dziewczyna rodziła 18 godzin zanim jakiś lekarz nie
    stwierdził, że dziecko nie przejdzie samo przez kanał rodny. No i oczywiście
    kleszcze, które nic nie dały no to wakum. Pomogło.
    Tobiaszek urodził się w zamartwicy.Wody płodowe brunatno - zielone (potem w
    Łodzi powiedziano jej że to cud że Tobiasz żyje bo urodziła go 3 tygodnie po
    terminie!!). Jak się tylko urodził to miał masaż serca, reanimacja pełną parą.
    Dostał...1 punkt Apgara!!!
    Dziś ma 2 latka i 9 miesięcy i rozwija się normalnie. Wspaniale mówi, słyszy,
    widzi doskonale. Jedynym problemem były stawy biodrowe do których dostał się
    Gronkowiec złocisty i Tobiaszek miał operacje. Teraz co jakiś czas jeżdżą z nim
    do Łodzi na konsultacje. Po za tym straszny z niego rozrabiaka.
    Pozdrawiam
  • angieblue26 28.07.04, 09:54
    Moja siostra urodzila sie w zamartwicy, 3 tygodnie przed czasem. Z powodu
    gestozy przetaczono jej krew. Nie znam szczegolow, wiem, ze ochrzczono ja w
    szpitalu, zaraz po porodzie, a lekarze z Madalinskiego nie dawali jej szans na
    przezycie. Dopiero gdy zdecydowano przetransportowac ja do szpitala MSW pojawil
    sie promyk nadziei... Przelezala ponad miesiac w inkubatorze... Wiem, ze mama
    tez bala sie o jej rozwoj...Dzisiaj moja siostra ma 25 lat, jest przepiekna,
    inteligentna kobieta. Jest absolutnie zdrowa.
    Pozdrawiam,
    Ola
  • tiya 28.07.04, 10:46
    Moniko! Wprawdzie także nie jestem lekarzem, ale pozwolę sobie odpowiedzieć. Ja
    też urodziłam się niedotleniona (tak solidnie-bardzo trudny poród),
    sinofioletowa. Taki feralny początek życia nie pozostawił żadnych skutków.
    Zawsze byłam okazem zdrowia. Bądź dobrej myśli, ciesz się silnym synkiem
    (4100,no,no..:))) i obserwuj jego rozwójPozdrawiam serdecznie.
  • mw115 28.07.04, 10:58
    dzieki Wam za te listy. Nawet nie wiecie ile to znczy dla mnie przeczytac cos
    takiego. dzieki.
    Ale jak ktos ma inne przezycia tez piszcie. Wolę wiedziec czego sie spodziewac.
  • bachak 28.07.04, 13:04
    Identyczna sytuacja jak z moim Kacprem (nawet waga taka sama). Nam lekarz
    zalecił wizytę u neurologa przed pierwszym szczepieniem. Było wszystko ok.
    Niestety potem okazało się że ma przykurcz prawej strony i trzeba było
    rehabilitować. Ale zaczełam z nim chodzić na basen i wsyzstko jest ok. Troszkę
    później zaczał siadać niż inne dzieci. Teraz jest super łobuziakiem,
    wyrośnietym, zdrowym i pływającym prawie dwulatkiem. Ja ci radzę znaleźć
    dobrego pediatrę który bedzie nad twoim maluchem sprawował pieczę i wrazie
    czego szybko wychwyci ewentualne niedociągnięcia, bo Ty możesz nawet czegos nie
    zauważyć.
    Pozdrwiam i trzymaj się ciepło, bedzie dobrze.
  • marciam13 28.07.04, 13:35
    Przepraszam, że dopiero dziś piszę, ale generalnie dziewczyny powiedziały Ci
    już wszystko. To, że dziecko urodziło się w zamartwicy nie musi być "wyrokiem".
    Rokowniczo ważne jest natomiast, jak zmienia się punktacja w tej skali po
    kolejnych minutach-jak piszesz, Twój synek dostał ostatecznie bardzo dobrą-
    biorąc pod uwagę wyjściową punktację "ocenę" -8 punktów. Na pewno trzeba mu się
    przez jakiś czas przyglądać-to po części rola Twoja, po części lekarzy, jeśli
    idzie o rozwój psychomotoryczny. Z moich doświadczeń z pacjentami dorosłymi
    wynika, że np. padaczka wcale nie musi wiązać się z jakąkolwiek patologią w
    czasie ciąży czy porodu, często obie te sytuacje przebigały zupełnie
    prawidłowo. Generalnie-jeśli będziesz miała jakiekolwiek wątpliwości, zwracaj
    na to uwagę lekarzom-pediatrom, neurologom dziecięcym-nie ma baczniejszego
    obserwatora własnego dziecka niż matka..A jeśli będziesz czuła się zbywana,
    zmień lekarza!
    Podsumowując-przyglądaj się swojemu maluszkowi tak jak każda inna mama, bez
    wpadania w panikę. Z tego, co piszesz, Twój Synek rozwija się bez zarzutu.
    Pytasz, na co zwracać uwagę-w wielu podręcznikach dla młodych mam, tych
    niemedycznych, znajdziesz opis poszczególnych etapów rozwoju dziecka-
    psychicznego i ruchowego(kiedy ustala wzrok na przedmiocie, wodzi oczami za
    przedmiotem, uśmiecha się, unosi główkę itp.). Badanie napięcia mięśniowego,
    odruchów fizjologicznych i patologicznych jest w gestii lekarza, sama nie
    zdołasz tego ocenić, chociażby z racji braku porówniania i doświadczenia.
    Przyglądaj się pod tym kątem, ale bez popadania w panikę-mam na myśli to, że
    każde dziecko rozwija się troszkę inaczej, indywidualnie, chłopcy inaczej niż
    dziewczynki, każde ma inny temperament i "charakterek" i na to trzeba wziąć
    poprawkę. I nie spodziewaj się niczego najgorszego-tzn. rozumiem, dlaczego
    pytasz i mogę Ci odpowiedzieć w ten sposób-teoretycznie mogą wystąpić (jak u
    każdego tak Bogiem a prawdą dzieciaczka) jakieś odchylenia w rozwoju
    psychomotorycznym-mogą, ale z tego, co piszesz, raczej nie wystąpią. Ciesz się
    więc Synkiem i bądź tak uważna jak każda inna mamusia...
    Serdecznie pozdrawiam
    Marta
  • mygda 28.07.04, 14:51
    ja tez urodzilam sie w zamartwicy :(
    mama rodzila mnie 29 godzin.....
    mialam 2850 g i dostalam 2 punkty w skali Agpar:((((((
    lezalam tylko 5 dni w inkubatorze
    jestem zdrową, mysle ze normalną ;) doroslą juz osobą :)))

    bedzie dobrze, Twoj synek to dzielny chlopak :)))
  • mw115 28.07.04, 20:30
    Marcaim13 dziękuję Ci bardzo za Twoją odpowiedź. Super.Czytałam razem z mężem.
    Ulżyło nam.
    pozdrawiamy serdecznie
    Monika, Wojtek i Wojtuś junior
  • ali_bey 28.07.04, 21:34
    4100g i 55cm.Idetyczna "klucha" jak mój Kuba;-)
  • foczka4 29.07.04, 01:27
    ...to napisz mi prosze, czy elektrostymulacja u dzieci ponizej 2 roku zycia
    jest niewskazana, poniewaz niszczy oslonki mielinowe? To bardzo wazna sprawa
    dla nas - mam dzieci z roszczepem kregoslupa, pecherami neurogennymi i calym
    tym dobrodziejstwem. Kazda z nas chcialaby zaczac dzialc jak najszybciej ale
    dzisiaj ktos zasial nam niepewnosc w glowch, wiec czy moglabys podzielic sie z
    nami swoim zdaniem?
    Dziekuje
    Renata
  • marciam13 30.07.04, 21:48
    Droga Foczko4,
    Jestem co prawda lekarzem, ale zajmuję się neurologią dorosłych i moje
    doświadczenie w leczeniu małych dzieci jest znikome. Natomiast "przeszukałam"
    dostępną mi literaturę, także anglojęzyczną w internecie i nie znalazłam ani
    jednej informacji na temat szkodliwego wpływu elektrostymulacji w leczeniu
    pęcherza neurogennego na tworzenie osłonek mielinowych. Ale napisałam jeszcze
    do pewnego pana doktora z AM w Poznaniu, który jest autorem publikacji na ten
    temat i ma w tym względzie niewątpliwe doświadczenie. Czekam teraz na jego
    odpowiedź-jak tylko przyjdzie, dam Ci znać.
    A tutaj adres strony dla Rodziców dzieci z wadami układu nerwowego:
    www.chirurgia.poznet.pl/page.php?page=rodzice2
    Serdecznie pozdrawiam
    Marta
  • foczka4 31.07.04, 00:28
    Marciam-bardzo dziekuje!
  • mw115 29.07.04, 13:49
    ali_bey napisała:

    > 4100g i 55cm.Idetyczna "klucha" jak mój Kuba;-)

    ha ha
    mój już wczoraj wyrósl z rozmiaru 56, bidulka nóżek nie mógł w takich śpiochach
    wyprostować, a kaftan miał opiety na klatce.
    pozdrawiam serdecznie
    Monika
  • karolina11 30.07.04, 22:05
    Dopisuję sie, ponieważ prosiłaś o rózne głosy.
    Moj niestety jest przeciwenśtwem i absolutnie nie chcę cie przestraszyć i nie
    chce abys wpadała w panikę. Obserwuj dzieciątko - tak jak pisze Marta - ja
    dorzuciłabym jeszcze aby narazie wstrzymać sie ze szczepieniami, rozsądny
    nerulog tak by zalecił.
    Moj syn urodził sie bez większych komplikacji - uzyskał 9 pkt Apgar - niestey
    ma porażenie dziecięce, dzis to wesoły 11 latek, niestety nie chodzi sam nadal.


    --
    www.nadzwyczajne-dzieci.wot.pl/
  • mw115 31.07.04, 13:13
    Czy u twojego synka porażenie jest skutkiem niedotlenienia? czy jest inny
    powód?
    A co ze szczepieniami? jeśli lekarz powie że ok, żeby szczepić? to mam tego nie
    robić? zamierzam iść do 2 neurologów- państwowo i prywatnie, do podobno
    jakiegoś najlepszego w Łodzi.
    pzdr
    Monika
  • karolina11 31.07.04, 13:59
    Szczepienie - to sztuczna ingerencja - dziecko musi być zdrowe aby sobie z tym
    poradziło. Ponieważ spotykam wiele dzieci, których stan pogorszył sie po
    szczepieniu - radziłabym ostrożnośc. Poczytaj o skutkach negatywnych szczepien,
    jest tego troche na necie - duzo na forum SDSI
    NIe znaczy to aby w ogole nie szczepic - ale aby odroczyć - przynajmnije do
    momentu kiedy bedzie jasne, ze dziecko sie prawidłowo rozwija - można ustalic
    indywidualny tok szczepien. Radze aby skonsultowac jak sama sugerujesz z 2
    neurologami. Szczepienia sa obowiazkowe - wiem - znam jednak wiele mam, ktore
    sie na to nie godza i biorą na siebie odpowiedzialnosc, sama do nich naleze,
    Moj syn mial szczepienia za wyjątkiem krztuśca - do 5 roku zycia, obecnie nie
    szczepie go w ogole. Myślę, ze jego atak padaczki był bezposrednio zwiazany z
    szczepionką wlasnie.

    --
    www.nadzwyczajne-dzieci.wot.pl/
  • manki3 05.08.04, 12:42
    Mój synek był rok temu w bardzo podbnej sytuacji a ja borykałam się z czarnymi
    myślami tak jak i ty teraz. Ważył prawie 4 kg i miał 61 cm ; dostał 3-5-6
    punktów i poszedł do inkubatora:( Wiele nocy przepłakałam i był ze mnie jeden
    kłębek nerwów ale na szczęście zrobiono mu wszystkie badania i wszystko wyszło
    ok. Teraz ma roczek i biega (powtarzam) biega jak szalony mówi mama tata dada i
    am i co dzień zaskakuje mnie czymś innym:) Dziękuję Bogu za to ! Cały czas go
    obserwuję ale już lżej oddycham i inaczej patrzę na niego . Ty też się nie
    przejmuj a celebruj każdą chwilę z nim spędzoną (ja teraz żałuję że byłam aż
    taką panikarą) ale obserwuj też i pytaj lekarza o każdą rzecz dla Twojego
    świętego spokoju. Cieszy mnie mój syn ale tak bardzo szkoda mi innych ..... na
    tym forum
    PZDR!
  • mw115 05.08.04, 13:51
    dzięki za Twoją odpowiedź. Ja też cały czas się czymś zamartwiam i pewnie będę
    przez najbliższy czas. Ale ostatnio byliśmy w poradni ryzyka okoloporodowego i
    pani doktor powiedizala że jej zdaniem Wojtusiowi nic nie jest po tym
    porodzie. Zauwazyła że troche główkę na prawą stroną bardziej odchyla, ale nam
    się wydaje, ze on tak raz na jadna raz na drugą stronę. Profilaktycznie
    dostaliśmy skierowanie na instruktarz ćwiczeń do rehailitantek- mamy pójść z
    nim raz i pokażą nam jakieś ćwiczenia. Za 2 tyg. idziemy państwwo do neurologa,
    a oprócz tego zapisaliśmy sie tez do ponoć najlepszego w Łodzi prywatnie.
    Zawsze jak dwóch lekarzy zobaczy to bezpieczniej.
    pzdr
  • mw115 21.08.04, 19:36
    Piszę żeby podzielić sie dobrą wiadomością i pocieszyć tych, którzy może tak
    jak ja będą kiedyś szukać informacji. Wczoraj badała mojego już miesięcznego
    synka podobno jedna z najlepszych w łodzi, polecona pani neurolog i powiedziała
    że nie widzi u niego NIC złego!!!! rozwja sie normalnie, wsystkie odruchy ma
    prawidłowe i wogóle jest zdrowy neurologicznie. Może być nawet normalnie
    szczepiony. Kamień spadł nam z serca po miesiącu modlenia się, czekania i
    mojego obwiniania sie co by było gdyby poród przebiegał inaczej. Wszystkim
    zycze tylko takich szczęśliwych wiadomosci o Waszych dzieciach. Pozdrawiam
    serdecznie i dziękuję za Wasze odpowiedzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.