Dodaj do ulubionych

Coś banalnego a jednak cieszy...

29.03.05, 18:59
W Wielki Czwartek nasza labradorka się oszczeniła i miała 7 szczeniaków.
Cieszyliśmy się jak dzieci (to znaczy ja, bo moje dzieci nimi są), gdy
pojawiał się następny i nadawaliśmy im imiona. Niestety w niedzielę jedno
znaleźliźmy martwe. I tu mój Maciuś podszedł do mnie, przytulił się i
powiedział "Mamusiu, nie smuć się, pewnie Szymuś tam w niebie też chciał
szczeniaczka i dlatego Toffi do Niego poszedł". Zaskoczył mnie tym, wzruszył
i ucieszył. wbrew temu co mogliśmy przeczytać w jednym z obraźliwych postów
to wszystko ma sens. Zabawki, aniołki, stroiki, torciki i oczywiście zdjęcia
naszych utraconych Skarbów na centralnym miejscu w naszych domach. To nam
pomaga, bo wiemy, że mimo iż nie cieleśnie, to duchowo cały czas są z nami. A
mój Szymuś to nawet dostał szczeniaczka i nawet jeżeli nie rzeczywiście, to
przynajmniej w pamięci jego starszego Brata.
--
www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec115.htm
Edytor zaawansowany
  • vinga_o 29.03.05, 19:26
    Marzenko, to piękne ... Często nas boli niepamięć bliskich, prawda ? A tu masz
    cudowny dowód na to, że dzieci pamiętają. Wzruszający wątek ;-)
    Wszystko ma sens - pluszaki na grobku, zdjęcia, rozmowy - jeśli to nam pomaga.
    Nie możemy się przejmować tym, że komuś nie podoba się nasz sposób przeżywania
    żałoby, niestety to czas, kiedy musimy być trochę egoistami i pomyśleć o tym, co
    nam pomaga.

    Ściskam Ciebie i Twoje dzieci :-)))
    Kinga

    --
    Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło.

    Pamięci Juleńki
  • marcel25 29.03.05, 22:16
    Witam,
    Dzieciaczki potrafią być takie mądre, że dorosłego zwala z nóg. Piękna historia.
    Pozdrawiam,
    M.
  • azjawusa 30.03.05, 00:35
    Dzieci potrafia byc takie wspaniale.Nie dziwie sie ze mowi sie
    "Dziecko to najpiekniejszy dar od Boga"
    Pozdrawiam cieplutko Asia
  • ladyhawke12 30.03.05, 10:38
    To takie mile ze nasze aniolki maja teraz przyjaciela, pies jest
    najwspanialszym opiekunem i pocieszycielem. Masz madrego i dobrego synka,
    dziekuje za ta opowiesc.
  • mamawikusia 30.03.05, 13:52
    Ja też bardzo bym chciała sie czymś pochwailć.
    Przed kim mam to zrobic jak nie przed Wami dziewczyny-tylko Wy mnie zrozumiecie
    i nie wyśmiejecie.
    Wczoraj spotkałam się z jedną z nas- gosiap10.
    Niesamowita kobitka,pojecałyśmy razem na grobik mojego Wici.
    Gośka przyniosła Wikusiowi przepiękny wieniuszek z białych róż i świeczuszki w
    kształcie jajeczek,które Wikuś zdmuchiwał przy każdej próbie odpalenia ich:)
    Dzisiaj pojechałam na cmentarz podlać wieniuszek i podczas kiedy to robiłam
    wysunęła się z niego jedna piękna róża i upadła na ziemię.
    Ktos kto nie wie jakie są Aniołki powiedziały że to przypadek.
    Ale ja dziewczyny jestem pewna że to kwiatek od mojego Wici dla mnie.
    Nigdy jeszce żaden kwiat nie był dla ,mnie tak ważny.
    Kiedy dotykam ustami jego płatków to tak jakbym dotykała skórki mojego Wici.
    Jest tak samo delikatna i nie winna.
    Kiedy ją dotykam to płakać mi się chce,ale zaraz sobie mówież że przecież Wicia
    dał mi ten kwiatek by mnie ucieszyć ,a nie żebym płakała.
    Zastanawiam się jak zachować ten kwiat na zawsze,ale chyba wzsytko przemija?

    --
    www.sercedziecka.vmed.pl/06-2-5-wiktor.htm
  • ka1311 30.03.05, 15:13
    Nie istnieje coś takiego jak przypadek, wiem to od bardzo dawna. Nie sądzę, że
    ktokolwiek z czytających te słowa pomyślał, że to był przypadek. A kwiatek po
    prostu zasusz
  • agafa30 30.03.05, 15:31
    marzę o labradorku :-)
    jestem już coraz dalej od spełnienia marzenia, mieszkam juz w domku, nie w
    bloku. Teraz jeszcze płot, no i nie wiem, mój Krzyś czeka na dzidzię, dla
    której zaplanowialiśmy pieska, a ja właśnie "na pocieszenie" chciałabym
    labradorka. Całuski dla kochanych piesków.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka