• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Gronkowiec złocisty Dodaj do ulubionych

  • 14.07.05, 22:15
    Piszę w imieniu koleżanki która niestety nie ma dostępu do internetu. Tydzień
    temu urodziła córeczkę i lekarze w szpitalu wykryli u malutkiej gronkowca
    złocistego mimo tego wypisali ją już z małą do domu.
    Potrzebuje ona wszelkiej informacji na temat tej choroby jeśli ktoś moze
    pomóc to bardzo proszę w jej imieniu.
    --
    Tu nasza niunia
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16457151
    Zaawansowany formularz
    • 17.07.05, 16:32
      Moja najmłodsza córcia została zakażona gronkowcem złocistym w szpitalu kilka
      dni po narodzinach. U Weroniki gronkowiec zaatakował oskrzela, a u
      dziewczyneczki leżącej w sąsiednim inkubatorze spowodował sepsę. Obie były
      leczone antybiotykami, leczenie mojej córki trwało 3 tygodnie. Wszystko zależy
      od tego co zaatakował gronkowiec złocisty i jaka to odmiana (lekooporna czy
      nie). My informacji szukaliśmy w google, wpisz po prostu gronkowiec złocisty.
      --
      pozdrowionka Agniecha a to moje dzieciaki
      Daria Oskar Weronika
    • 18.07.05, 08:14
      Igor po ok. miesiącu od narodzin (urodził sie w 26tc. 850g) załapał dwie
      bakterie szpitalne: gronkowca złocistego i Proteusa - jedna wyhodowano z drzewa
      oskrzelowego, a drugą (gronkowca) z płynu mózgowo-rdzeniowego - zastosowano
      antybiotykoterapię celowaną - chyba tez 21 dni...
      Dzis Igor ma 17 m-cy i na razie bakterie te sie nie reaktywowały ;-)
      --
      Szczotka, pasta...
      Na pikniku i w baseniku
      • 16.08.05, 14:58
        Mój młodszy brat został zakażony w szpitalu (brudna igła). Gronkowiec zeżarł mu
        staw biodrowy - lekarze mówili, że to cud, że żyje bo urodził się w 6-tym
        miesiącu z wagą 1,20 kg. Miał nie chodzić, nie widzieć i w ogóle masakra...
        Dziś ma 17 lat, jest po wieeeelu operacjach.Przez lata próbowano "nadbudować
        główke kości udowej i umieścić ją w czymś na kształt stawu... Wszystko to
        spowodowało 8 centymetrowy skrót kości udowej. Ostatnia operacja - półtora roku
        temu - polegała na wydłużaniu tej kości metodą Ilizarowa (drugi raz)- przez pół
        roku nosił śrubska i druty w nodze - to był koszmar dla niego i dla całej
        naszej rodziny. Najgorszemu wrogowi tego nie zyczę.
        Kasia
        Ten gronkowiec nie żartuje.
    • 16.08.05, 19:42
      Dość częste jest nosicielstwo gronkowca - występuje on wówczas w organiżmie nie
      czyniąc szkody. Nie wiem , jak wygląda to u takiego malenstwa, ale być może
      lekarze nie stwierdziwszy czynnej infekcji słusznie zalecili obserwację, nie
      chcąc wchodzic z antybiotykami, które, choć czasem konieczne, nie są pozbawione
      działań ubocznych.Zalecałabym trzymanie ręki na pulsie, ale bez paniki.
    • 16.08.05, 19:46
      Przepraszam - nie doczytałam- może mała jest już leczona antybiotykami? Jeśli
      stan ogólny dziecka jest dobry, to pewnie w domu jej lepiej niż w szpitalu.
    • 17.08.05, 21:48
      Zalezy jeszcze gdzie ten gronkowiec jest. Kiedyś odrazu po wykryciu zakażenia
      gronkowcem stosowano antybiotykoterapię - teraz leczy się go dopiero gdy
      zaczyna dawać o sobie znać. Moja córeczka ma gronkowca w gardle, nie choruje,
      nic sie nie dzieje, poprostu jest. Wielu z nas jest nosicielami gronkowca a
      nawet o tym nie wie. Nie martwcie się na zapas - obserwujcie malutką. Dużo
      zdrowka życzę :)
      --
      Pomóż Dominice
    • 17.08.05, 22:59
      Moj synek byl zarazony gronkowcem.Zarazili jego w szpitalu przy
      porodzie.Dostawal antybiotyk i juz jestesmy po leczeniu.Gronkowca wykrylismy w
      kale robil zielone kupki i mial zaparcia.Jednak trudno mi powiedziec czy to byl
      zlocisty?:(
    • 17.08.05, 23:29
      U mojegosynka też został wykryty gronkowiec z. W lipcu miał biegunke i na
      posiwie wyszło, na antybiogramie wyszło, że nie jest lekoodporny(działało 8 na
      10). Dostał baktrim działa jak antybiotyk, ale nim nie jest. Zadziałał, i w
      następnych 3 posiewach nie było go. Teraz w sierpniu zrobilismy ponowne badania
      i 2 sierpnia go nie było, az4 sierpnia wyszedł. Nie ma żadnych objawów, ale się
      bardzo boję. w lipcu pojawiła się już krew w kupie i miałam skierowanie do
      zakaźnego szpitala. na szczęście zadziałal baktrim, boję się teraz znowu. Jutro
      daję 3 kupę na posiew i czekam. Nie rozumiem dlaczego ta bakteria się
      reaktywowała, lekarz powiedział, że wystarczy,iż miał słabszy dzień i się
      pojawił. Na razie się nic nie dzieje(od 2tygodni znowu jest), więc mam podać
      tylko laciofil i czekać, może organizm sam go zwalczy. Straszne to paskudztwo i
      jak słyszę,że w szpitału zarażają to mnie szlak trafia. Mój synek ma 4 ipół
      miesiąca i tez go pewnie tam zarazili. Czekam jak na igłach i spędza mi to sen z
      powiek. pocieszam się tym,że mój mąż miałgo w wieku 5 lat i jest obecnie zdrowy
      i nigdy się już u niego nie reaktywował, Dziewczyny odezwijcie sie, jężeli
      mozecie dostarczyć jakichkolwiek informacji, podzielcie sie doświadczeniami. Ja
      rodziłam w Matce Polce w Łodzi , taki to ponoć dobry szpitał, ale tez jest
      gronkowiec.
    • 18.08.05, 11:04
      Ja zostałam w szpitalu zarażona gronkowcem złocistym po urodzeniu. Mama mówi że
      jak mnie wypisywali miałam na główce trzy czyraki. Przez całe dzieciństwo miałam
      czyraki, jęczmienie na powiekach, brałam mnustwo zastrzyków, antybiotyków..
      Zawsze jak organizm był trochę osłabiony np pod koniec zimy itp pojawiały się
      bolesne czyraki. Tak było do końca szkoły podstawowej, potem prawie się
      skończyło. Tzn czyraki już mi się nie robią wcale a tylko czasem (np jak byłam w
      ciąży, jak się stresowałam przygotowaniami do ślubu itp) na powiekach pojawiają
      się gradówki. To takie jęczmienie ale głęgoko pod skórą. Ale same znikają jak
      mija stres. Na razie jest ok.
      --
      :)
      • 18.08.05, 16:57
        mojej córci po porodzie bardzo i długo ropiało oczko, leżałyśmy 10 dni i
        zrobili wymaz, wyszedł gronkowiec. zrobiłam sobie wymaz z nosa i wyszło ze to
        ja go mam i ją zaraziłam. lekarz mi powiedział że tego sie nie leczy jeśli nic
        nie robi. mała ma alergie pokarmową zielone kupy zwiększoną prace jelit, szukam
        powodu i wylkuczam powoli wszystko, za chwile zostanie tylko on, potem sie
        zastanowie...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.