Dodaj do ulubionych

potrzebne dobre słowo :-(((

25.10.05, 19:23
W mojej głowie jest taka burza mysli ze juz sama zaczynam sie zastanawiac DLACZEGO ??? dlaczego znowu straciłam wiare i nadzieje ...
Kiedy Sławus zaczal kulec w zeszlym roku nie przeczuwałam ze az takie klopoty nas czekaja ...po kilku wizytach u lekarza i badaniach wynik brzmial CHOROBA PERTHESA ( jalowa martwica kosci )pozniej szpital ,operacja no i przez rok jezdzilismy na wozeczku inwalidzkim .Nie bardzo mialam zaufanie do dr.u ktorego sie leczylismy dlatego pojechalismy na konsultacje do Łodzi do, prof.Syndery ..tam znowu pojawily sie watpliwosci ( w koncu lekarz ten calkowicie podwazyl nasze dotychczasowe leczenie a juz napewno koniecznosc operacji jaka Slawek mial).Jednak dzielace nas km..byly az tak duze ze nie odwazylal sie na leczenie tam .Dzisiaj bylismy na konsultacji w szpitalu wojewodzkim w Sosnowcu u innego lekarza..gdy zobaczyl wypis ze szpitala pokiwal tylko glowa ..natomiast zdjecie rentgenowskie go poprostu przerazilo..wczesniej martwica zaatakowala tylkotylko nasade glowki a teraz juz cale biodro.Powiedzial ze przyjmie nas na oddzial i tak szybciej dostaniemy sie na rezonans i w zaleznosci od wyniku moze bedziemy mieli szanse cos z tym jeszcze zrobic .Bo na dzien dzisiejszy jest gorzej niz rozpoczelismy leczenie :-(((( Jestem załamana ..niewiem juz czym bardziej czy tym ze zle wybralam lekarza dla synka ..czy moze ze cala nasza praca poszla na marne i teraz mamy juz powiklania ...kolejny raz stracilam nadzieje i nie wiem gdzie jej szukac :-((( Nie mam nikogo obok w kim moglabym szukac oparcia (jestem sama z dziecmi ) dlatego chcialam sie wam wyzalic :-((((

--
Tylko ten ,który potrafi spojrzeć na otaczajaca rzeczywistość oczami dziecka , jest w stanie dojrzeć rzeczy istotne i odrzucić te niegodne uwagi :-))))
Edytor zaawansowany
  • kirania 25.10.05, 19:27
    tak mi przykro czytajac to wszytko co piszesz.....bol dziecka jest najgorsyzm
    nolem jaki moze byc........nie wiem co ci napisac:(jest mi smutno ,chyba jedyn
    eco zostaje to miec nadziej i sile ze bedzie dobrze....twojemu synkowi jest to
    chyb anajbrdziej potrzebne, czuc ze masz nadzieje.trzymam kciuki....a moze tutaj
    na forum szukaj lekarza?moze ktos cos bedzi ewiedzial???
  • edycia11 25.10.05, 19:37
    Amelko
    Jestem modlitwą i myslami z Tobą i Sławusiem.Wiem,że ten strach co będzie dalej
    jest przerażający.Poproszę mojego Aniolka o wstawiennictwo:)
    Trzymaj się i dodawaj "jakos" dziecku otuchy.
    --
    Edyta mama Jacusia Aniołka
  • amelka99 25.10.05, 19:44
    teraz ..podejrzewa to :
    Choroba zwyrodnieniowo-zniekształcająca stawów biodrowych (koksartroza)
    Koksartroza (z łacińskiego coxarthrosis) polega na stopniowej destrukcji chrząstki stawowej, która traci swoje właściwości amortyzujące i zmniejszające tarcie powierzchni stawowych kości. W rezultacie powstają nierówności na powierzchniach stawowych, a na ich brzegach pojawiają się wyrośla kostne. Stopniowo dochodzi do ograniczania ruchomości stawu biodrowego i ograniczenia możliwości chodzenia. Ból występuje nie tylko podczas poruszania się, ale również w czasie spoczynku (nierzadko też w nocy). Choroba trwa zwykle wiele lat, a objawy narastają stopniowo z różną szybkością. Choroba może dotyczyć jednego lub obu stawów biodrowych. Jeżeli chory w przeszłości nie przechodził żadnej choroby stawu biodrowego, ani nie doznał urazu tego biodra, a mimo to rozwinęły się zmiany zwyrodnieniowo-zniekształcające - mówi się o koksartrozie pierwotnej. Przyczyny jej powstania nie są dokładnie poznane. Istniejące hipotezy dotyczące etiologii (powstawania) koksartrozy pierwotnej podkreślają znaczenie zmiany składu chemicznego i właściwości fizycznych płynu stawowego, które powodują upośledzenia odżywiania chrząstki stawowej i zwiększenie tarcia powierzchni stawowych, zaburzenia ukrwienia stawu, mikrourazy prowadzące do złamań beleczek kostnych w warstwie podchrzęstnej głowy kości udowej i panewki stawu biodrowego.Czasami ewidentną przyczyną koksartrozy jest przebyty uraz, bądź choroba stawu biodrowego. Nazywa się to koksartrozą wtórną. Może się ona rozwinąć na tle wrodzonej dysplazji (niedorozwoju) stawów biodrowych (koksartroza dysplastyczna), przebytej w dzieciństwie choroby Perthesa, młodzieńczego złuszczenia głowy kości udowej, zapalenia stawu biodrowego, urazowego zwichnięcia stawu biodrowego, złamania głowy lub szyjki kości udowej, złamania panewki stawu biodrowego, jałowej, idiopatycznej (o nieznanej przyczynie) martwicy głowy kości udowej dorosłych i wielu innych chorób i urazów biodra. Koksartroza wtórna występuje znacznie rzadziej niż koksartroza pierwotna. Rozpoznanie choroby opiera się na dokładnie zebranym wywiadzie od chorego, badaniu klinicznym chorego i zdjęciach radiologicznych stawów biodrowych.

    <<< Powrót Oprac

    --
    Tylko ten ,który potrafi spojrzeć na otaczajaca rzeczywistość oczami dziecka , jest w stanie dojrzeć rzeczy istotne i odrzucić te niegodne uwagi :-))))
  • agunek1 25.10.05, 20:12
    Napisz do mnie na priv. Skąd jesteś i na jak długo jeździsz do Sosnowca.

    Pozdrawiam. Aga
  • nemiki1 25.10.05, 20:40
    Amelko99... nie wiem co Ci napisać, żebyś poczuła się lepiej. Może nie dokońca
    wiem co przeżywasz ale mam przed sobą podobny dylemat. Mój synek jest niewidomy
    i w najbliższym czasie czeka nas operacja... i tu własnie jest problem. Z tego
    co mówi nam lekarz - operacja jest potrzebna (mimo, że i tak nie odzyska po niej
    wzroku) ale wiąże się z kompilkacjami. Oczko zarasta i jeśli nie zdecydujemy się
    na operację - możliwe że wprzyszłości trzeba będzie usunąć całą gałkę oczną...

    W takich sytuacjach nie ma chyba dobrych wyborów :-(

    Trzymam za Was kciuki, za Ciebie i Twojego synka. Napewno jesteś dla niego dobrą
    matką, a że wybrałaś takiego a nie innego lekarza - taką a nie inną drogę
    leczenia - tu niestety nic nie możemy zrobić. W końcu po to idziemy do lekarza,
    żeby nam pomógł... niestety różne są efekty.

    Gorąco pozdrawiam
  • marcel25 25.10.05, 22:18
    Bardzo mi przykro. Pozostaje nadzieja, że lekarz do którego teraz trafiliście
    zrobi wszystko co w jego mocy żeby pomóc Twojemu synkowi.
    M.
  • majewska12 26.10.05, 11:37
    W oparciu o nasz przykład wiem, że warto kosnultować się z kilkoma lekarzami
    zanim podejmie się właściwe decyzje. Wada serca syna wykryta przez przypadek po
    9 latach na pierwszej konsultacji prywatnej w jak się wydawało bardzo dobrym
    ośrodku u polecanego specjalisty została zdiagnozowana jako wymagająca
    koniecznie operacji serca. Przeżyłam szok, prezszłam przez piekło. Spadło to na
    nas jak grom z jasnego nieba. Jeszcze wówczas nic nie wiedziałam o tej
    chorobie, o tym, że sa inne ośrodki w Polsce, inni specjaliści. Ale ja miałam
    przy sobie mojego kochanego mężą, który choć strasznie przeżywał ta diagnoze to
    starał się nas podtrzymać na duchu. Poprzez internet dotarłam do informacji o
    innych specjalistach. I kolejne konsultacje, które co prawda potwierdzały
    wstepną diagnozę ale proponowane rozwiązania i nastawienie lekarzy zupełnie
    inne od pierwszego. Posiwiałam miejscami w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Bo jak
    każda matka boję się strasznie o swoje dziecko. Gdyby się dało przeniosłabym ta
    chorobę na siebie. Dziś musiałam podjąć decyzję o kontynuacji leczenia w jednym
    ośrodku i u jednego lekarza. Bo zauważyłam, iż wpadałam w panikę za każdym
    razem, gdy ich decyzje np. co do leczenia farmakologicznego były odmienne.
    Wiem ,że musze ufac osobie, w której rękach jest przyszłośc mojego dziecka. I
    rozumiem Twój strach i Twoja rozpacz. Na chorobę,o której wspominasz chorował
    młodszy syn mojego chrzestnego. Z tego co pamiętam to leczyli go gdzieś koło
    Zakopanego. Dziś jest on dorosłym mężczyzną i nikt juz o tym nie wspomina.
    Musisz być dzielna i cały czas wspierać syna. On sam zapewne bardzo się boi.
    Ale ma przy sobie właśnie ciebie, kochającą mamę. Nie możesz obwiniac siebie za
    zaistniałą sytuację. Myślę że zrobiłaś wszystko co mogłaś w takiej sytuacji.
    Trzymam za Was mocno kciuki. I czekam na kolejne już bardziej optymistyczne
    wiadomości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka