Dodaj do ulubionych

Kaperku , tak bardzo mi źle

01.01.06, 10:21
Kacperku ,
wiem że nie jesteś dumny ze swojej mamy , ona tylko płacze , bo juz nie ma
siły . Tęsknię za Tobą , za Twoimi celnymi dowcipami i zawsze usmiechniętą
buzią .Wczorajszy wieczór i noc był okropny , poszlismy z Tatą do Cioci
Jadzi , ale niestety jak tylko ludzie zaczeli strzelać , szalec i cieszyć się
ja wpadłam w jakąś okropna dziure i tylko ryczałam , skończyło sie że 15 inut
po dwunastej juz bylismy w domu , a ja cały czas ryczałam , krzyczałam .
Cały czas slyszałam te Twoje słowa synku " nie obrazisz sie mamo jak w tym
roku nie spędzę sylwestra z Tobą " , cały czas myslałam o tym jak bardzo
lubileś puszczać petardy i jak bardzo ja wtedy się bałam o Ciebie , jak
bardzo czekałes zawsze na sylwestra że poszaleć , przpominałam sobie jak
bylismy 3 lata temu zimą na Śłowacji ,kupowalismy takie fajne wystrzaowe
prtardy , abys mgół wystrzelać radość że zaczyna sie wtedy 2003 rok.
Jacy bylismy szczęśliwi i radosni , nawet wtedy nic nie wiedzielismy że Twoje
serduszko pracuje nie tak jak powinno .Po prostu sielanka .
A dzis tak barzo mi żle , ciężko , nie potrafie żyć bez Ciebie Kacperku ,
myślę o Tobie w każdej chwili mojego zycia .
Wczoraj wieczorem nie wiem co sie ze mną stalo ludzie sie cieszyli że
przychodzi nowy rok a ja chyba tego nie chciałam , chcialm aby ten stary był
cały czas , bo w tym roku byłes z nami . Z drugiej strony wiem ,że kazdy
dzien który upływa to dzień blizej do Ciebie .
Kocham Cie synku , wiem że powinnam dziekowac za te 14 lat ale dlaczego tak
mało , choc codziennie widzę przed oczami tyle wspomnień , wiem ze jest ich
duzo bo to Ty syneczku wypelniałes moje zycie , wiesz przecież że jak czasami
pisałam CV to zawsze w rybryce hobby wpisywałam rodzina i mój syn .
Kocham cie synku i daj mi siłe to wszystko wytrzymać ........

Basia mama aniolak Kacpra
www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec292.htm
Obserwuj wątek
      • venla Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 01.01.06, 13:47
        Nie wiem co zrobić, żeby choć troszkę ulżyć Twojemu cierpieniu.Ja też o mały
        włos nie straciłam mojego synka, który był bardzo ciężko chory zaraz po
        urodzeniu.Miłości matki nie da się opisać,nie da się zrozumieć.Mam nadzieję że
        masz dobrego męża i rodzinę, która Cię wspiera w tych strasznych chwilach.Wiem,
        że nie jestem na Twoim miejscu ale może mogę Ci powiedzieć że powoli będzie
        coraz lepiej?Czas sprawi, że uwierzysz, że Twój Kacperek jest Twoim Aniołkiem,
        że wszędzie jest razem z Tobą i trzyma Cię za rękę i gdy o tym pomyślisz,będzie
        Ci lżej?Na pewno On jest dumny z Ciebie, że jakoś sobie radzisz, bardzo Cię
        kocha gdziekolwiek jest, a wierzę w Niebo.Musimy w życiu godnie przyjąć to, co
        daje nam los,choćby serce pękało nam z bólu.Elu,pisz tu często,nie jesteś
        sama,myślę o Tobie i jeżeli to możliwe, wyślij mi trochę swojego bólu
        • mharrison Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 02.01.06, 18:55
          Basiu,
          Ja tez już nie rozumiem tego radosnego podniecenia na święta Bożego Narodzenia,
          na sylwestra, na nowy rok. Bo wiem, że mijające dni nic nie zmienią. Czy to 31
          grudnia czy 2 stycznia naszych synow nie ma z nami, na cmentarzu dalej lezy
          snieg itd.

          "Dobre" święta i urodziny się oddalają w czasie. ROk temu były te sprzed roku,
          w tym roku - te sprzed dwóch lat.
          Dostałam od mojego Alka Mikołaja ze szklaną kulą i zatopionymi drobinkami
          śniegu. Ze sklepu "wszystko za 5 złotych". Kicz prawdziwy, ale jaki gest... To
          taki przypominacz końca roku, jak Wasze petardy.

          Wierzę Basiu, że nasze dzieci są koło nas w tym najgorszym dla nas okresie, w
          newralgicznym dniu pogrzebu, w najgorszych dla nas chwilach, że dzięki nim
          możemy to przeżyć. Znieść. Wytrzymać kolejny dzień. I jeszcze jeden.

          I że kiedyś przychodzi dzień, kiedy mówimy im, że mogą odejść. Chociaż
          pogrzebani są juz od kilku miesięcy. I że odchodząc zostają z nami (a raczej w
          nas)na zawsze. Przez swą nieobecność - tak uporczywie obecni.

          Ściskam Cię Basiu.

          --
          DLACZEGO
    • ihaha6 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 04.01.06, 09:57
      Basiu, witam serdecznie.
      Dla mnie takze nie istnieje juz swiateczna radosc czy sylwestrowe zyczenia, no bo czego tu mozna sobie zyczyc?...W takie dni szczegolnie czuje sie ten "brak" ta wielka nieutulona Strate...
      Rozumiesz juz, ze tego 14letniego Szczescia, tych wspomnien musi Ci starczyc na cala reszte niepotrzebnego Ci juz zycia. Niestety. A ja Ci zazdroszcze, ze tak dlugo mialas mozliwosc byc Mama Kacperka...zazdroszcze, bo ja bylam Mama Doriana tylko 2000 dni i ani chwili dluzej. A z drugiej strony wspolczuje Ci tym bardziej, bo masz wiecej chwil do zalosnego wspominania, wiecej niezrealizowanych wspolnych planow, obietnic, zapewnien.
      To boli, to bedzie bolalo.
      Mimo wszystko trzymam za Ciebie kciuki.
      Twoj Syn na pewno jest z Ciebie dumny, a Twoje lzy nie swiadcza o Twojej slabosci, lecz o sile woli, o wierze i odwadze zycia!
      Basiu, znajdziesz sobie inne "swieta", takie prywatne, tylko Twoje i Kacpra...bedziesz je obchodzic "po swojemu", bez petard i oplatkow. Z pewnoscia odnajdziesz spokoj. Wierze, ze nasze sp.Dzieci opiekuja sie nami.
      Zycze Ci spokojnego Nowego Roku, bys znalazla w nim czas i sily na choc jeden usmiech, nawet przez lzy rozpaczy.
      Agnieszka, matka 3 Aniolow

      --
      Dorian od narodzin do śmierci
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 05.01.06, 11:23
      Kacurka mój kochany ,
      powiedz mamie gdzie jesteś , czy jest tam Ci dobrze , wiesz że zawsze bardzo
      martwiłam się czy niczego Ci nie brakuje .Juro jest dzień Twoich imienin , nie
      wiem jak go przeżyje , jaki prezent kupić , świeczkę ???????? to chyba
      niemożliwe , przyjdź szepnij o czym marzysz , przeglądam w sklepje półki Twoich
      ulubionych zespołów , wiem ze napewno coś byś wybrał , ale tego juz nie mogę
      kupić , patrze tylko tępym wzrokiem i ryczę .

      Kochani zapalcie świtełko Kacprowi ,może wtedy zobaczy drogę do mnie i
      odnajdziemy się .
      Basia mama aniołka Kacpra (14 lat)
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec292.htm
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 06.01.06, 12:17
      KOchani , jest dzis dla mnie bardzo trudny dzień , juz byłam u Kacurki ,
      kupiłam biała róże i połozyłam na grobie , stalam i ryczałam bo to Kacper
      zawsze na każde moje święto kupował mi jedną czerwoną różę a jednego roku na
      dzień matki jak wróciłam z pracy kleczał w pzredpokoju z ta różą i skaładał mi
      zyczenia .
      Wczoraj wieczorem poruszyłam nasz sprzeęt grający i spod wierzy wypadła kartka
      złożona , chyba po to aby stała prosto , atm napisane " Kochani rodzice mam dla
      Was herbatę . Mamusiu powodzenia !!!!!!!! Kacperek " Ryczeliśmy razem z
      mężem , chyba ta kartka specjalnie wypadła dzień przed Twoimi imieninami
      Kacperku . Znalazła tez wczoraj drewniane serce przywiezione pzrez Kacpra z
      Zakopanego z napisem ' Dla kochanych Rodziców Kacper !!! "
      Wszystko sie znajduje , wszystko tylko nie Kacper , synku wracaj ,
      gdzie jesteś? ja tęsknie i serce mi peka ............

      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec292.htm
      • dobiesia Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 06.01.06, 15:00
        Kochana Basiu,
        tak sobie myślę, że może to nie przypadek, że znajdujesz te różne wiadomości?
        Może w ten sposób Kacperek chce Ci przesłać wiadomość? Że Was kocha, że mu
        dobrze, że Cię widzi...
        Przesyła Wam jeszcze raz swoje serce i mówi Ci "powodzenia". My tutaj tez
        wspieramy Cię, jak możemy, nie ośmielamy się mówić "powodzenia", ale ściskamy
        serdecznie.
        Pytasz, gdzie jest Kacperek? Czasami w Niebie, gdzie ma swój zespół, kolegów i
        Kurta z Nirwany, czasmi wśród przyjaciół ze szkoły a czasami przy Tobie,
        blisko, bliziutko... i sprawia, że znajdujesz karteczki z życzeniami i serca z
        wyznaniem miłości. :)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 09.01.06, 22:03
      Dziś w pracy było wielkie zamieszanie , wiecie badanie bilansu , biegli ,
      ostatnie zmiany kosmetyczne . Przyszedł do mnie facet który jest naszym
      dłuznikiem , ponieważ wyraziłam zgode na spłatę w ratach , chciał byc bardzo
      miły dla mnie , na koniec rozmowy patrząc na stojące na moim biurku zdjęcia
      Kacpra zapytał się mnie czy to moja pociecha ? wpadłam w ryk , nie porafiłam
      sie opanować , koleżanke az zamurowało i stała tam nie wiedziałała tez co
      powiedzieć . Facet patrząc na mnie , na mój ubiór , zrozumiał że noszę żałobę ,
      strasznie przepraszał , sam nie wiedział jak ma się zachować i co zrobić ,
      próbował mnie uspokoić. Koszmarna sytuacja . Ale przeciez te zdjecia były tam
      zawsze , Kacper na nich miał 8 lat , jedno jest z obozu karate jak robi pelny
      szpagat , wiec chyba teraz nie moge ich zdjąć. Poniewaz przez ostatnie dwa lata
      a przede wszystkim rok Kacper bardzo wydoroślał , z dzieciaka przeobraził sie w
      młodego mężczyznę to na te zdjęcia moge patrzec bez emocji , bez łez , jest na
      nich taki daleki , taki inny niż był przed .........
      Ponadto u mnie w pracy było malowanie i przez pare dni nie było Kacpra zdjęć ,
      cały czas oczy same leciały mi w tą stronę , wiec doszłem do winosku że nic nie
      nalezy zmieniać , Kacper zawsze tam był to i teraz tym bardziej musi byc . Ale
      czy takie sytuacje nie powtórzą się , czy może powinnam zawiesić czrna
      przepaskę , ale ja niechce pamietac że Kacurka odszedł , chyba chcę wierzyć ze
      tylko gdzieś wyjechał i wróci .Może teraz jest na próbie i gra , tak bardzo
      bym chciała aby Panu Bogu bębenki popękały w uszach , może wtedy by go odesłał
      tu do mnie .
      Jest mi źle , nie mogę już dłużej tak żyć to jest bez sensu , zastanawjam sie
      często czy powinnam budzic sie co rano , wstawać , iść do pracy i pracować ,
      ale dla kogo ? mnie nic nie jest potrzebne , wszystko miało byc dla
      Kacperka
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
      • mala779 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 09.01.06, 23:08
        Droga Basiu,
        Już od paru dni zabieram się, żeby do Ciebie napisać.Myślałam naiwnie, że
        wymyślę coś mądrego, coś co pomoże Ci ulżyć w cierpieniu. Teraz wiem, że takie
        słowa nie istnieją.Dlaczego?Może dlatego, że miłość matki jest tak wielka i
        strata dziecka jest czymś najgorszym co może ją spotkać. Ja straciłam swojego
        synka w 34 tyg.ciąży i nie potrafię opisać swojego bólu, więc nawet nie mogę
        wyobrazić sobie Twojego cierpienia. Z drugiej strony zazdroszczę Ci tylu
        wspaniałych wsomnień z Kacprem.
        Myślę, że nie powinnaś się przejmować swoimi reakcjami, masz prawo do płaczu w
        każdej sytuacji i o każdej porze dnia.
        Żyć powinnaś dla Kacpra, dla swojego męża, a przede wszystkim dla siebie!!!
        Pamiętaj o tym.
        Pozdrawiam Cię bardzo gorąco.
        Magda
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 11.01.06, 15:13
      Syneczku , byłam na Twoim grobie , jestem tam bardzo spokojna , choć często
      płaczę , cały czas nie moge w to uwierzyc co sie stało i że już nigdy Cie nie
      zobaczę , tęsknię strasznie ,okropnie , okrutnie , nie moge sie pozbierać ,
      blagam wracaj do mnie choc tylko we śnie
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
      a to moja Kacurka bez której serce mi pęka
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec292.htm
      • mraw Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 11.01.06, 16:07
        Nie umiem Ci, Basieńko, pomóc... czytam Twoje słowa jakbym czytała własne.

        Też cały czas nie mogę uwierzyć - choć minęło 3,5 roku - że już nigdy GO nie zobaczę... i też proszę, żeby
        przyszedł choć we śnie. Ale nie przychodzi...

        Przytulam Cię mocno, życząc, aby Twój Kacper utulił Twój żal chociaż we śnie...

        Już niedługo... jeszcze tylko nasze życie...
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 13.01.06, 08:54
      Synku ,
      najtrdniej jest jak zostaje sama , jestem teraz w pracy , Ela jest na urlopie a
      ja tu sama patrzę , zapalam dla Ciebie światełko i ryczę. Tęsknie za Tobą ,
      wczoraj były w szkołach wywiadówki a ja nie byłam , przyjdź i powiedz czy tam w
      tamtej szkole jest wszystko ok , zreszta u Ciebie zawsze był luzik i ok jeśli
      chodzi o naukę .
      Kacper wracaj .
      W poniedziałek Tata juz wyjedzie i ja zostane znowu sama , nie wiem jak to
      wytrzymam .
      Kacper kocham CIę syneczku !
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 13.01.06, 22:01
      Nie wiem gdzie mam szukać siły do tego wszystkiego .
      Własnie wyszli ode mnie Kacperka przyjaciele Dominik i Marcin , Boże siedziałam
      tak i patrzyłam na nich i niestety to było trudniejsze niz myslałam , miedzy
      nimi brakowało tylko Kacury , byłi weseli , wspominali jak fajnie z Kacprem
      spędzali czas , a ja zastanawjałam sie znowu DLACZEGO ????? dlaczego on miał
      tyle jeszcze do zrobienia , choc zawsze sie wszędzie spieszył jakby czuł że nie
      ma duzo czasu .
      Ja oczywiście sie poryczałam przy chłopakach , ale tek bardzo mi serce pęka ,że
      moje słoneczko juz nie świeci dla mnie .
      Wogóle jest dzis okropny dzień , od samego rana tylko ryczę , chyba nie chce
      żyć , nie chyba a napewno
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 19.01.06, 23:16
      Dzis syneczku , jestem zła na zycie na Pana Boga na wszystko . Siedze i maluje
      stołek- drabinkę , który musiał kupić w Ikei żeby móc otwierac okno bez Twojej
      pomocy . Do niedawna wstarczyło puknąc w ściane a Ty zawsze wiedziałes że albo
      okno trzeba otworzyć lub zamknąc , albo siegnąc cos z pawlacza , mnie Bozia nie
      dała wzrostu a Ty wyrosłes na wielkiego chłopaka , byłes juz prawie taki jak
      tata . Taki wielki , tak barzo sie bałam że nie urosniesz , chodzilismy po
      endokrynologach , którzy liczyli że bedziesz miał co najwyżej 170 cm a Ty juz
      miałeś 178 a jeszcze tyle czasu było na rozwój .
      Kacper dlaczego ja tego nie przeczułam ................ nie moge sobie tego
      wybaczyć , może gdynym cos wyczuła , cos zauważyła , cos czego nie było , to
      może teraz siedziałbyś tu obok mnie , albo inaczej ja nie siedziałbym teraz
      przy komputerze bo przecież zawsze był zajety przez Ciebie .
      Syneczku tesknie i jest mi bardzo bardzo żle , ale wiem że każdy dzien to dzien
      bliżej do naszego spotkania .
      Przyjdż do mnie , wiem ze nie możesz bo ostatnio znowu nie sypiam a nie chce
      brac juz tabletek , ale prosze choć na chwileczkę .
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 21.01.06, 23:50
      Kacperku za pare minut będzie już 22 stycznia , pięc miesięcy jak od nas
      odszedłeś , Mama siedzi tu sama jak kołek i ryczy , wyje z tęsknoty za Toba i z
      kazdym nadchodzacym dniem jest coraz gorzej , ja tylko chce żebyś wrócił nic
      więcej .
      Zapaliłam dzis duzo świeczek żebyś widzaił droge do mnie , siedze teraz przy
      Twoim komputerze i w Twoim pokoju i czekam na CIebie Kochana moja Kacurko .
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec292.htm
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 24.01.06, 11:35
      Kochani ,
      tak wiele sie u mnie wydarzyło przez ostatnie dwa dni .
      W niedzielę mijało 5 miesięcy od dnia odeścia Kaczurki , nie miałam zbyt
      dobrego nastroju , choc przyszła do mnie koleżanka i razem jakos mijał wieczór .
      Pózniej usiadłam do naszego forum , otworzyłam skrzynkę , atu wiadomość od
      Przemka . Chłopaka , który tak jak mój Kacper ma wade serca . Pisze że bardzo
      poruszyła go historja Kacury . Odnalazl blog Kacpra i nie wiem jakim cudem
      powiązał go z moimi wpisami na forum.Napisał że czuje że juz nidługo spotka sie
      z Kacprem i uściska go ode mnie . Możeci sobie wyobrazic jak strasznie
      ryczałam .Pół nocy pisalismy do siebie a wczoraj rozmawjalismy przez telefon .
      Wiem że to Kacper zrobił , może chce abym choc troche miłości przekazała
      jeszcze innemu chłopcu , żebym miała cel w zyciu . On dobrze wie,że dla mnie
      najgorsze co może byc to to jka nie mam komu przekazać uczucia . Ja nawet nie
      potrafie się gniewac na ludzi , i zawsze tego uczułam Kacpra ( bo on jako baran
      był bardzo uparty ), oczywiśie jak mi sie cos nie podoba to powiem ,jak mi ktoś
      zrobi przykrośc to tłumaczę sobie że może nie chciał .Kacper wie że mnie do
      zycia potrzebny jets ktos do kochania , ktos komu bede mogla pomagać ,
      opiekować się , więc chyba przysłam mi tak bardzo madrego i uczuciowego
      Przemka , to jest chyba jest mój promyczek nadziei na nie wiem czy lepsze
      jutro , ale na jutro , może dzieki temu będe mogła sie usmiechać tak jak
      kiedyś , może dzieki temu będe mogła jeszcze kiedyś włączyc dzwonek w moim
      telefonie i czekac na smsa lub telefon od Przemka .

      Kacperku bardzo , bardzo mocno tęsknie za Tobą , ale jeżeli taka jest Twoja
      wola ,jeżeli to Ty postawiłeś Przemka na mojej drodze , to chyba muszę Ci
      strasznie mocno dziękować , bo to jest znak Twojej miłosci dla mnie i dla
      Taty .
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 26.01.06, 00:29
      Kacurka , jestem teraz w Warszawie i u Ciebie będę dopiero w sobotę , tak bardzo mi żle jak nie idę zapalic wypalonych swieczek .
      Tęsknię , tęsknie i serce mi sie rozrywa

      Przyjdź do mnie i przytul mnie , tak jak to zawsze robiłeś syneczku !!!!!!!

      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 01.02.06, 23:04
      Kacper dostalam dzis od Przemka wiadomośc Marcina to co pisał o Tobie , czytam
      i ryczę , tęsknie ale wiem ze jestes tu obok mnie i we mnie , w moim sercu .
      Pomóż mi to wszystko znieść . Dziś jest 164 dzień bez Toi , jutro imieniny
      Twojej ukochanej cioci na którą mówiłeś " ciocis " a pojutrzy urodziny
      Twojego "Dedego " im też pomóz przetrwać te dni bez życzeń od Ciebie .
      Pamiętasz modlitwe która mówiłeś jak byłeś mały " Aniele Boży stróżu mój , TY
      zawsze przy mnie stój ...."Teraz Ty jesteś naszym aniołkiem i teraz to TY
      stoisz przy nas , kocham CIĘ
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 04.02.06, 21:04
      Kaci ,
      tak bardzo mi wstyd , znowu nie dopilnowałam Ciebie , najpierw pozwoliłam abys
      zasnął na wieki , tak spokojnie a teraz nie dopilnowałam Twojego grobu .
      Przepraszam , nie chciałam , wiem że te figurki napewno Cie cieszyły ale źli
      ludzie zabrali i tego aniołka co kupiłam razem z Tatą i przede wszystkim
      bałwanka od ciocis , przyjechał na Twój grób z tak daleka , to jedyne co możemy
      teraz dla Ciebie kupować . Jak można było to zrobic , przecież to widać że to
      grób dziecka , widac że codziennie tam ktos jest , bo cały jest czysty , bez
      śniegu i lodu , dlaczego ? Po co to komus było potrzebne ?Figurki stały od
      wigili czy to było juz za długo . Kilka dni temu zgineła też naszywka zespołu
      DŻEM, którą przyniół Marcin , ale było to po opadach śniegu i myślałm ,że wiatr
      ja zwiał z choinki i leży gdzieś pod śniegiem a teraz mysle że też ją zabrali .
      JA tacy ludzie moga to robić , po co im sa potrzebne te nasze małe prezenty dla
      naszych aniołeczków .
      Kacperku , przepraszam , tak bardzo mi źle , tak bardzo tęsknie i przede
      swszystkim bardzo mocno czekam na Ciebie , na spotkanie z Toba Kochany mój
      syneczku
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
      • ulkar Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 05.02.06, 12:33
        Basiu Tomkowi też czasem coś kradną. Najbardziej jestem rozżalona i wściekła,
        jak kradną rzeczy, które przynoszą koleżanki i koledzy. Było takich przypadków
        co najmniej kilka. Fakt, że z czasem i ilością zdarzeń trochę się uodporniłam.
        Myślę sobie "biedni ludzie wyzuci z uczuć. Źle im w zyciu być musi" - ot i tyle
        i kupuje nowe ...
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 05.02.06, 18:52
      Dzieki Ulkar , masz racje ,aż sama sie dziwę sobie że to mi nie przyszło do
      głowy , muszę kupić nowgo aniołka a siostrze powiem , bo na razie nic jej nie
      mówiłam ,żeby nie było jej przykro , za kilka dni jade do niej i mojego męża to
      powiem żeby kupiła figurkę dla Kacury może juz zajączka . trzeba sie uodpornic
      na tych ludzi , też im współczuje że uczuc nie mają bo jakie to ich życie musi
      być płykie , takie jak ich czyny .

      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 06.02.06, 22:54
      Kacperku ,
      bardzo za Tobą tęsknie , i cały czas czekam , patrzę jak wyglądasz na mnie z
      komputera . Patrzysz swoimi oczkami na mnie tak bardzo wyraźście i wymownie ,
      siedzisz i grasz na gitarze , a ja patrzę przypominam sobie te chwile i widzę
      te obrazy z naszej przeszłości i wiem że już mineło 172 dni bez Ciebie
      kochanie , jest coraz gorzej . Ale wiem że wrócisz i to mnie trzyma , wiem że
      jesteś blisko mnie , proszę pomóż mi wytrwać , trzymaj za mnie kciuki , wiesz
      jakie to ważne , tylko tak możesz do mnie wrócić .
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 08.02.06, 22:49
      Kacper ,
      ja ryczę , ja boje się , ja powoli gasnę , dzis byłam w sklepie u Joli a ona
      zapytała sie mnie czym sie ubrudzilam na twarzy , a to cienie , cała twarz
      zapada sie , powstaja tylko nowe dołki , nigdy nie byłam wielka a teraz podobno
      sie bardzo skurczyłam , jak Ty mnie poznasz , kiedy przyjdzie nam sie spotkać ,
      robie sie starała , zgorzkniał i brzydka , prawda taka że od Twojej śmierci nie
      miałm w ręku kosmetyczki , nie mówiąc juz o moich rękach , paznokcie nie
      zadbane , cała jestem nie zadbana , gdyby nie to że kazdego dnia rano jade do
      pracy , to chyba nawet nie weszłabym do łazienki . Bardzo chciałabym sie
      zamknąc w czterech ścianach i żeby nikt tu nie przychodzil , nie dzwonił , żeby
      nikt ode mnie nic nie chcial.
      Tęsknie za Tobą kochanie , błagam wyciągnij do mnie ręce izabierz mnie do
      siebie , bo ja tu nie mam po co być , kocham CIę mój Kacperku , moje Ty
      słoneczko i aniołeczku ..........................
      Napewno jestes tu gdzieś blisko , wiesz że jutro mam jechac do Taty i Cioci ,
      może tam będziesz ? może tam CIę spotkam , a przynajmniej poszukam .
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Kacperku !!!!! 23.02.06, 10:31
      Witam ,
      długo sie nie odzywałam , byłam u męża , przyjechałam dwa dni temu i znowu
      wpadłam w swoją kochaną depresję . Muszę się z nią zaprzyjaźnić . U męża nie
      było żle ,ale ja ciągle jestem przewrażliwiona , ciągle patrzę na niego jak śpi
      i zastanawjam sie czy oddycha , jak nie słyszę oddechu to robię raban , chyba
      to juz mi zostanie , zresztą boję sie wejści do pokoju w którym ktos śpi , boję
      sie że znowu wejdę i zobaczę to co zobaczyłam jak zmarła Kacperek . Tak
      naprawdę to boje się życia , każdego kolejnego dnia ,nie wiem jak długo to
      jeszcze wytrzymam , mam coraz mniej sił i nic mi sie nie chce .Wiem ,że jedyną
      rzeczą co chcę to to aby być jak najszybciej z moim Kacprem .
      Jak byłam u męża to czułam tak jakby Kacper na mnie czekał w domu , tylko
      dlaczego nie wchodziłam do jego ulubionych sklepów muzycznych i nie kupowałam
      nowych płyt dla niego , a moze powinnma robic to tak jakby on był , może wtedy
      da jakis znak ,że jest ,że widzi jak tęsknię .
      Wczoraj minęło 6 misięcy od smierci Kacpra , była msza , przyszli przyjaciele
      moi i Kacpra , byli razem ze mną , ale byli tylko oni a Kacpra nie było , a ja
      znowu ryczę bez opamiętania
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • bczapska1 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 04.03.06, 13:34
      Witajcie , dawno sie nie odzywałam , ale leże chora i nie mam siły siedziec
      przy komputerze .Cały ten tydzień dał mi w kość , z jednej strony było tak o
      czym marzyłam , nie wychodziłam do pracy ,ani nigdzie , nikt nie chciał nic ode
      mnie , tylko siedziałam za zamknietymi drzwiami , z drugiej strony jeszcze
      bardziej pogrążłyłam się w mojej rozpaczy , co trochę wpadam w obłęd płaczu ,
      dzis włączyłam Kacpra muzykę i słucham i ryczę i ciągle czekam jak otworzy
      drzwi od swojego pokoju i zapyta się czy chcę herbaty .
      Mam go cały czas przed oczami , jego długie włosy , jego kochane rączki .
      Ja chyba wariuje , wiem na pewno że nie umiem bez niego żyć i że strasznie
      tęsknie , nie radzę sobie i boje sie że w końcu nie wytrzymam tego , tylko
      żebym sie z nim mogła spotkać .
      Nie ma sensu to zycie , mój mąz w tym tygodniu powiedział że chce mi dać
      gwiazdkę z nieba , a ja na to że ja chce tylko tą na której jest Kacper, wiem
      że jemu też nie pomagam ale już chyba nikomu nie umiem pomóc w zyciu .
      Tak chciała żeby nie wychodzic z domu i żeby nikt ode mnie nic nie chciał a
      dzieki temu wpadłam w jakiś głęboki ciemny tunel , bez światełka w oddali .
      Kacper wie że ja boje sie tuneli gdzie nie widać końca , może przypomni sobie
      jak sie ze mnie śmiał jak jeżdziliśmy po półwyspie apeninskim , może złapie
      mnie za ręke i poprowadzi w dalszą drogę ...............
      Kocham Cie synku , czekam tylko na spotkanie z Tobą
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
      • korzonek19 Re: Kaperku , tak bardzo mi źle 05.03.06, 00:51
        Dziękuję, że się odezwałaś... Cały czas myślałem co u Ciebie, ale bałem się
        zadzwonić... Kiedyś czekałem na Twoje maile, smsy, telefony, a teraz pozostało
        mi czekać na wpisy na tym forum... Dobrze, że ono istnieje i dobrze, że chcesz
        tu pisać... Pisz Basiu jak najczęściej, bo ja codziennie tu zaglądam i czekam
        na każdy Twój nowy wpis...
        Jestem przy Tobie w myślach i modlitwie...
        O Kacperku też zawsze pamiętam w modlitwie i wiem, że Pan pozwoli nam się
        spotkać z Kacperkiem na tamtym drugim brzegu, a teraz proszę Go o szczęście dla
        nas w tym naszym ziemskim życiu...
        Byłem...
        Jestem...
        I będę z Wami już na zawsze...
        Basiu!!! Ściskam mocno!!!

        Kacperek [*][[*][*]
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka