Dodaj do ulubionych

Mój synek Pawełek miał 15 lat i 4 miesiące

05.07.06, 08:59
Był ciepły dzień majowy, jeden z pierwszych po tej strasznie długiej zimie.
Pawełek zdał już wszystkie egzaminy do szkoły średniej, czekał na wyniki.
Złożyliśmy papiery do liceum. To blisko mojej pracy i mieliśmy sie umawiać
zawsze po lekcjach na przystanku i razem wracać do domu. Rano poszedł
poprawić jeszcze stopień z biologii. Miał na mnie czekac na przystanku... Nie
czekał. Pisałam, dzwoniłam ... I cisza... Pojechał tylko z kolegą do
sklepu... Miał wrócić po 15 do domu... Nie wrócił, wpadł pod samochód 6
przystanków od domu... zginął na miejscu. Nie było mnie przy nim wtedy kiedy
mnie najbardziej potrzebował. Synku, ja tak bardzo Cię kocham, i czekam, cały
czas czekam że przyjdziesz... To tak strasznie boli... juz półtora miesiąca
minęło a ja ciągle myślę że wejdziesz i powiesz "Nooo, czeeeść" I znowu
będziemy razem, będziemy rozmawiać, wszystko mi opowiesz tak jak zwykle,
znowu pójdziemy na spacer, na lody... I będziesz... Jeśli możesz synku, wróć
do mnie, ja tak strasznie tęsknię... Mówią mi: weź sie w garść bo musisz, ja
nie umiem... ja dzisiaj nic nie potrafię... Tak bardzo Cię kocham Synku, ale
TY wiesz o tym prawda? Tyle razy Ci to mówiłam, ty się złościłeś, ale ja
teraz nie żałuję że zdążyłam Ci to powiedzieć tyle razy... Kocham Cię, wróć
do mamy

www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec367.htm
Obserwuj wątek
    • bczapska1 Re: Mój synek Pawełek miał 15 lat i 4 miesiące 05.07.06, 10:18
      Chciałabym CIę bardzo mocno przytulić i powiedziec jak bardzo mi przykro .
      Chciałabym razem z Toba popłakać .Więc robie to tu na forum .
      Bardzo boli mnie jak odchodza od nas tacy chłopcy jak Twój Pawełek i mój
      Kacper , i zastanawiam sie zawsze , Dlaczego ? po co ? za co ?
      Zastanawjam sie juz tak od prawie 11 miesięcy , piszę do Kacpra na forum aby
      wracał , aby zadzwonił , że czekam ,że dostaje świra bez niego i codziennie
      zastanawiam się co byśmy teraz robili , jakie smieszne historie opowiadałby mi
      Kacura .Doszłam do obłedu , nie ma dnia bez łez .
      Wiesz musze Ci powiedzieć że będzie ciężko , ale masz jeszcze Maćka masz dla
      kogo żyć , ja nie mam już nikogo Kacper był dla mnie całym moim zyciem ,
      powietrzem i dusze sie teraz bez niego . Myśle że nasze chłopaki są teraz
      dobrymi kumplami i wierze w to że czuwją nad nami .
      Ktos kiedys powiedział ,że dzieli nas tylko czas .
      Dla Pawełka
      (*)(*)(*)(*)
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec292.htm
      • lonas1 Re: Mój synek Pawełek miał 15 lat i 4 miesiące 05.07.06, 11:18
        Basiu, tak strasznie mi przykro. Wiesz ja nieraz wieczorem dzwonię do Pawła na
        komórkę, nawet sms mu wysłałam. To obłęd. Masz rację mam Maćka ma prawie 18
        lat. Ale do 18 maja bylismy 4 osobową rodziną. Ja nawet dzisiaj jak ide do
        sklepu łapię się na tym że biore do koszyka 2 lody dla chłopców i nie umiem
        inaczej powiedzieć tylko "w waszym pokoju" itp. Jakbys chciała albo ktokolwiek
        mój numer gg 2688740, email: ilona@ihit.waw.pl
        Dziękuję wszystkim za światełka dla Pawła
        Zapalam i ja dla wszystkich naszych dzieci [*][*][*]
        Codziennie zapalam w oknie i na cmentarzu
        Dziękuję Wam wszystkim że jesteście, bo ja nie mam siły być

        Ilona - mama Pawełka
    • lonas1 Re: Mój synek Pawełek miał 15 lat i 4 miesiące 05.07.06, 12:29
      Tak strasznie ciężko żyć, oddychać... Dziękuję Wam za to że jesteście... Tak
      wielu ludzi spotkałam przez ten miesiąc, którzy stali mi się bliscy jak
      rodzina... Obcy do tej pory - dzielą się ze mną swoimi uczuciami, żalem,
      smutkiem, jestem z Wami.
      Jeśli tylko ktoś ma chęć napisać: gg 2688740, email: ilona@ihit.waw.pl

      Ilona - mama Pawełka
        • lonas1 Pawełku, tak strasznie mi dziś ciężko 06.07.06, 10:21
          Łzy same lecą, przyjdź i powiedz coś, błagam, uśmiechnij sie do mnie. Nie chcę
          tak żyć. Przeraża mnie sama myśl że mogłabym jeszcze długo żyć. Ta straszna
          cisza ... Te wieczory i ranki bez Ciebie... Nie do zniesienia... Powiedz mi jak
          Ci jest, co robisz a może odrobinę będzie łatwiej ... Powiedz coś Synku
            • aniolekmaj Re: Pawełku, tak strasznie mi dziś ciężko 07.07.06, 20:31
              Kochane mamusie! Jest mi tu bardzo dobrze!Słowa nie opiszą tego co tu widze,
              czuje , przeżywam! Nie moge sie doczekac jak wam to wszystko pokaże!Ale byłoby
              jeszcze piękniej, gdyby nie wasze łzy. Wasz płacz znajduje mnie wszedzie.Nie
              pozwala zapomnieć o tym co sie stało.Przykro mi że musicie przeze mnie tak
              cierpieć. A przeciez jest mi tu lepiej! Nic mnie nie boli, nie smuci,nie
              sprawia przykrości. Mam wszystko o czym marzyłem! Spełniły sie wszystkie moje
              pragnienie!! Cały czas coś sie dzieje i nawet przez chwile sie nie nudze.Ale
              nie moge sie tym wszystkim cieszyć kiedy wisze wasze smutne twarzyczki! Tak
              bardzo mi was żal! Jakbyście nie rozumiały!! A przecież wiem ze mnie kochacie i
              chcecie wszystkiego co dla mnie najlepsze!!Dlaczego wiec nie chcecie tego?
              Dlaczego tak sie smucicie? Mamusiu usmiechnij sie!! Tu jest fajniej niz na
              wycieczce!! śmieszniej niż w cyrku i ciekawiej niż w wesołym miasteczku!!!
              Pozwólcie mi tu zostać!
              Kocham was bardzo i szykuje sie juz na spotkanie z wami. Tu czas leci szybciej
              niz na ziemi!!Więc juz niedługo sie spotkamy!
              A narazie mozecie byc o mnie spokojne.Jestem bezpieczny, juz nic złego nie moze
              mie spotkać. Tylko prosze was, róbcie wszystko tak abyśmy sie tu spotkali.
              Badzcie dobre jak do tej pory, a nawet lepsze bo robicie to dla mnie.
              Kocham was bardzo - wasz Aniołek!
              ps.może jest we mnie kawałek waszego Aniołka. Inaczej bym tego nie napisała.
    • lonas1 Kolejny głupi dzień bez Ciebie 07.07.06, 11:56
      i znowu ta cisza... nie wejdziesz, nie zrobię ci herbatki z sokiem, nie kupię
      rożka na śniadanie, juz kończą się mecze w telewizji a Maciek nie może zebrac
      wszystkich naklejek z piłkarzami ... Kocham Cię Synku, dla Ciebie pali sie
      codziennie światełko w oknie, oświetlam Ci drogę a Ty dalej nie
      przychodzisz ... Powiedz mi jak Ci jest
    • gruchotka ... zdublowany wątek 07.07.06, 20:15
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      moj synek Pawełek miał 14lat i 4 miesiące
      steperka 06.07.06, 16:30 + odpowiedz
      Dla Twojego synka (*),mojego wnuczka aniołka(*)i wszystkich aniołków(***)

      Re: moj synek Pawełek miał 14lat i 4 miesiące
      aania25 07.07.06, 18:47 + odpowiedz

      Pawelku dla Ciebie (*)(*)(*)
      --
      "Spieszmy sie kochac ludzi, tak szybko odchodza..."

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      • aniolekmaj Wiadomosc z nieba******* 07.07.06, 20:34
        Kochane mamusie!
        Jest mi tu bardzo dobrze!Słowa nie opiszą tego co tu widze,
        czuje , przeżywam! Nie moge sie doczekac jak wam to wszystko pokaże!Ale byłoby
        jeszcze piękniej, gdyby nie wasze łzy. Wasz płacz znajduje mnie wszedzie.Nie
        pozwala zapomnieć o tym co sie stało.Przykro mi że musicie przeze mnie tak
        cierpieć. A przeciez jest mi tu lepiej! Nic mnie nie boli, nie smuci,nie
        sprawia przykrości. Mam wszystko o czym marzyłem! Spełniły sie wszystkie moje
        pragnienie!! Cały czas coś sie dzieje i nawet przez chwile sie nie nudze.Ale
        nie moge sie tym wszystkim cieszyć kiedy wisze wasze smutne twarzyczki! Tak
        bardzo mi was żal! Jakbyście nie rozumiały!! A przecież wiem ze mnie kochacie i
        chcecie wszystkiego co dla mnie najlepsze!!Dlaczego wiec nie chcecie tego?
        Dlaczego tak sie smucicie? Mamusiu usmiechnij sie!! Tu jest fajniej niz na
        wycieczce!! śmieszniej niż w cyrku i ciekawiej niż w wesołym miasteczku!!!
        Pozwólcie mi tu zostać!
        Kocham was bardzo i szykuje sie juz na spotkanie z wami. Tu czas leci szybciej
        niz na ziemi!!Więc juz niedługo sie spotkamy!
        A narazie mozecie byc o mnie spokojne.Jestem bezpieczny, juz nic złego nie moze
        mie spotkać. Tylko prosze was, róbcie wszystko tak abyśmy sie tu spotkali.
        Badzcie dobre jak do tej pory, a nawet lepsze bo robicie to dla mnie.
        Kocham was bardzo - wasz Aniołek!
        ps.może jest we mnie kawałek waszego Aniołka. Inaczej bym tego nie napisała.

    • lonas1 Powiedzcie mi jak żyć? Widzę go cały czas 13.07.06, 15:09
      Tyle tu bólu i smutku na tym forum. Jedni drugich pocieszają... Piszą maile i
      na gg... Wszyscy się łączą w smutku .... Najgorsze są ranki dla mnie kiedy się
      budzę i łóżko Pawełka stoi puste... Nie wierzę że go nie ma, cały czas mi się
      zdaje że to nieprawda i zaraz wróci... To tak strasznie boli... Ja chyba juz
      głupieję...

      Ilona - mama Pawełka
    • lonas1 Jutro miną 2 miesiące odkąd Ciebie nie ma 17.07.06, 09:04
      To są najgorsze 2 miesiące w moim życiu, Synku nie umiem tak żyć, wszyscy mówią
      że Cię pamiętają i się modlą, ja pamiętam i też się modlę, ale to wszystko mnie
      przerasta. Zawsze dawałeś mi siłę .... Ta siła odeszła razem z Tobą. Była
      kolejna sobota i kolejna niedziela ... I ta cisza... Każdy sie snuje nikt nic
      nie mówi, siedzę i czekam ...nie wiem juz czy na Ciebie czy na to kiedy ja do
      Ciebie pójdę ... Te dni są takie strasznie długie ... Syneczku tak strasznie
      mocno Cię kocham, błagam przyjdź albo weź mnie do siebie, ja dłużej nie mogę

      Ilona - mama Pawełka
    • lonas1 nie ma już nic ani wiary, ani nadziei 17.07.06, 13:09
      została tylko miłość. Kocham Cię Synku, tylko tak strasznie mi Ciebie brakuje,
      Twojego uśmiechu, Twoich żartów, zaspanych oczek, Twojego "Noooo czeeeść", sms
      pisanych co 10 minut czasem aż do znudzenia, jak wracałeś skądś do domu zawsze
      pisałeś "już do ciebie idę:) cieszysz się?" zawsze się cieszyłam, bo byłeś i
      wracałeś, nie mam już siły żyć i nie chcę.... zabierz mnie, proszę
      • niusiasz Re: nie ma już nic ani wiary, ani nadziei 17.07.06, 13:35
        On czeka na Ciebie - ale musisz tu jeszcze troche posiedzieć - po to aby być
        potem z Nim. Dla niego czas inaczej płynie - on tak bardzo nie tęskni jak ty.
        Kiedys będziecie razem juz na zawsze a On nie bedzie pamiętł ze był tam bez
        Ciebie - może nawet on jest tam z Tobą. To twoje cierpienie nie jego. On jest
        szcześliwy. Bedziecie jeszcze razem - ale musisz odpracować co swoje aby być z
        nim. Żyj tak aby móc z nim być.
        Caluję i przytulam. Każdy ma swój problem - uwierz mi...
        • lonas1 Problem w tym że ja tez czekam 19.07.06, 14:39
          i nie chcę tu siedzieć. Tylko nikt tego jakoś nie chce pojąć. Dlaczego ktos
          zadecydował za mnie i za mojego synka gdzie on ma teraz być. Był szczęśliwy też
          i tutaj, są wakacje a my mieliśmy je spędzić razem... Zawsze żyłam tak żeby z
          nim być tylko ktoś mi go zabrał nie pytając o zdanie, już dwa miesiące czekam i
          wyglądam...
          • bczapska1 Re: Problem w tym że ja tez czekam 19.07.06, 15:42
            Ilonko ,
            wiem ,że jest trudno ,wiem żę dla nas najlepiej by było , pójść tam gdzie są
            nasze dzieci , ja bardzo długo prosiłam o to o co TY prosiszy , nie mogę
            powiedziec że dzis jest inaczej .Jedyne co mnie trzyma to obowiązek żeby dbać o
            Grób Kacpra , o pamięć . Zastanawiałam się długo nad tym i wiem że jak mnie nie
            będzie , to Kacper przestanie żyć naprawdę , bo już nie będzie nikogo kto onim
            pamięta , kto bedzie codziennie z nim rozmawiał , kto będzie prosił aby
            przyszedł do kuchni i usiadł na bufecie i pogadał ze mną . Wiesz ktoś mi
            powiedział po odejściu Kacperka ,że piękne dusze nie odchodzą ,że zyja tak
            długo jak długo o nich pamiętamy .Musisz to sobie poukładać , nie powiem że ja
            to zrobiłam , cały czas wydaje mi się że on pojechał gdzieś i czekam ....
            Ale wiesz wczoraj wieczorem siedziałam przy komputerze Kacpra a w moim pokoju
            była zapalona jedna z dwóch lampek , nagle brak prądu wyłącza się komputer ,
            telewizor i wchodze do pokoju a tam zapalona jest nie ta lampka , która ja
            zapaliłam , paliła sie lampka pod ostatnimi zdjęciami Kacury , ja jej nie
            zapalam bo nie moge do dzis jeszcze patrzeć na uśmiechnięte oczy mojego
            syneczka . Więc co to było , myśle że to on , przyszedł do mnie tylko co chciał
            mi przez to powiedzieć ,że powinnam patrzec na jego uśmiechniętą buzię , że
            dziś może też jest usmiechniety i szczęśliwy .
            Musimy żyć dla naszych chłopaków .

            Dla naszych aniołków (*)(*)(*)


            --
            Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
          • ihaha6 Re: Problem w tym że ja tez czekam 21.07.06, 16:55
            ...i ja tez, jak Basia, mama Kacperka, jak Ula....czekam na cud, by Dorian
            (teraz mialby 10 lat, a odszedl ponad 4 lata temu) tak p o p r o s t u
            wrocil, jak z koszmarnego snu, jak z deszczowego podworka, jak z drugiego
            pokoju. i krzyknal by "Nie widzialas mnie!!!" a ja udawalabym, ze rzeczywiscie
            nie zauwazylam jak wszedl, i besztalabym Go cieplo, ze mnie s t r a s z n i e
            przestraszyl. I wybaczylabym Mu te 4 straszne lata czekania, i bylabym
            najszczesliwsza...
            Wiem, co czujesz.
            Zycze Ci sily i odwagi na zycie Po Stracie Dziecka.
            Dasz rade.
            Agnieszka, Matka 3 Aniolow
            --
            Dorian
      • iorek Re: Mój synek Pawełek miał 15 lat i 4 miesiące 21.07.06, 14:41
        Mam właśnie 15 lat. Ponad 3 miesiące temu zawalił się cały mój świat, gdy
        zmarła moja dwuletnia Siostrzyczka. Nie była to siostra biologiczna, tylko taka
        duchowa. Karolinka była moim całym światem. Była przekochaną dziewczynką,
        niestety chorowała. Ludzie nie potrafią zrozumieć, że dla piętnastolatki takie
        maleństwo mogło być wszystkim. Wciąż nie mogę się pozbierać. Ufam, że Pawełek,
        jako mój rówieśnik, zaopiekuje się w Niebie moją małą Linką. A kiedyś z
        pewnością się spotkamy :)
    • lonas1 Kocham Cię synku i bardzo tęsknię 24.07.06, 09:52
      za Twoją buźką roześmianą, za dowcipami. Wczoraj przesiedziałam pół dnia w
      twoim pokoju słuchałam cicho twoich płyt i oczywiście ryczałam. Tak strasznie
      tęsknię... i odliczam tylko dni... zawsze chciałam żeby ich było dużo, z Tobą z
      Maćkiem... a teraz bym chciała żeby juz się skończyły. Maciek bardzo tęskni za
      Tobą, nie mówi tego ale widzę ... zresztą wiesz że on zawsze mało mówił ...
      Sprawdziłam ile trzeba było mieć punktów do liceum do którego chciałeś iść...
      dostałbyś się bez problemu.. przeczytałam wczoraj Twoje ostatnie wypracowanie z
      kwietnia w zeszycie "A matka patrzy na syna" ... napisałeś że matka całe zycie
      patrzy na swojego syna jak się rodzi, jak dorasta, jest przy nim na dobre i
      złe, czasem też przy jego śmierci ... Nie byłam synku jak umierałeś nikt mi nie
      powiedział, chociaż ja wiedziałam, że dzieje sie coś złego... Dzwoniłam co
      sekundę do Ciebie, ale nikt nie odebrał telefonu, gdyby odebrali może bym
      zdążyła ... Nie byłam właśnie wtedy kiedy mnie potrzebowałeś... nie trzymałam
      Cię za rękę... wybacz mi syneczku, proszę, tak cięzko z tym żyć... kocham Cię
      synuńku
    • bczapska1 Ilonko proszę odpowiedz 26.07.06, 11:35
      Dzis napisałam do Ciebie bardzo długi e-mail , tylko nie mam go w wsyłanych
      dokumentach , więc prosze odpisz czy dostałas na prywatny adres , może znowu
      cos nie tak zrobiłam i nic z mojego pisania nie wyszło , od czasu gdy KACPEREK
      odszedł w tej dziedzinie jestem bardzo roztrzepana i nic mi nie wychodzi .
      Proszę Cie tylko potwierdź czy dostałaś czy nie , jeżeli nie to wieczorem
      napiszeę do Ciebie , i przepraszam za moje pismo , wiem że jest duzo
      literówek , nie ma często polskich znaków ale to wszystko nerwy i emocje .
      Pozdrawiam Cie mocno
      --
      Basia , mama aniołka Kacpra (14 lat)
    • morud Re: Mój synek Pawełek miał 15 lat i 4 miesiące 26.07.06, 12:39
      Widziałam Cię wczoraj w telewizji.
      Tak bardzo mi przykro, że Cię to spotyka. Piszesz, że Paweł wpadł pod samochód.
      On nie wpadł!! On został zabity przez bydlaka!! Mimo, że wiem, że to trudne ale
      walcz o sprawiedliwośc!! Pawła to nie zwróci, ale chyba tak trzeba...
      Przytulam Cię i myślę o Tobie.....
      --
      Monika
    • lonas1 Kolejny miesiąc wakacji bez mojego synka 03.08.06, 12:32
      Właśnie dzisiaj zdałam sobie sprawę że moje życie sie kończy, albo skończyło
      wraz ze śmiercią mojego synka... to smutne ale tak jest... mija drugi miesiąc
      wakacji, nie myślę ani o urlopie ani o odpoczynku, jedyne myśli to
      wspomnienia,potworna tęsknota, o której pojechac do Pawełka na grób, jaką kupić
      lampkę ... okazuje się że mój starszy syn dorósł i nie chce spędzać ze mną tyle
      czasu co Pawełek.. nie ma już wyjazdów, planów, prawie zawsze o tej porze
      szukaliśmy razem zeszytów w sklepach żeby potem uniknąć kolejek, cos się
      skończyło i już nie wróci, a ja przez te dwa miesiące zestarzałam się,nie ma
      juz tego życia, tej energii, motoru, nie wiem co się dzieje dookoła, nie znam
      nowych piosenek, zespołów... i tylko cisza, cisza, cisza...

      Weź mnie synku

      Ilona - mama Pawełka
    • lonas1 3 miesiące 18.08.06, 10:10
      Dzisiaj mijają 3 miesiące Synku najdroższy bez Ciebie, znowu wraca ten dzień,
      godzina, wszystko wraca … tylko Ty nie wracasz…
      Nie mam już siły na nic a sam widzisz co się porobiło i teraz się martwię że Ty
      też przeżywasz to co się dzieje… zawsze się martwiłeś …
      Kocham Cię Pawciu, chciałabym Cię przytulić, tak mocno

      \*/ \*/ \*/

      mama

      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec367.htm
      www.zaduszki.com/pamieci.php?mode=view&id=1775
    • lonas1 Rozpoczęcie roku szkolnego - nie dla Ciebie 04.09.06, 09:55
      Pawełku, dzisiaj jest rozpoczęcie roku szkolnego. Miałeś iść do liceum. Nie
      pójdziesz, nie poznasz już nowych ludzi, nie będziesz zdawać matury, tak się
      martwiłeś, że będziesz musiał zdawać matematykę.
      Dlaczego Synku? Dlaczego Cię już nie ma?

      Kocham Cię i tak strasznie tęsknię, nie mam już sił, jest mi źle, bardzo źle.

      Wróć albo zabierz mnie w końcu

      Ilona – mama Pawełka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka