Dodaj do ulubionych

Pamięci Anielskiej Nadusi...

02.05.07, 10:47
Rok temu przez chwilę byłam przepełniona szczęściem ponad miarę.Urodziłam
piękną córeczkę, 10 pkt. w skali Apgar.Dałam córce upragnione
rodzeństwo(prezent na I Komunię), mężowi wyczekane dzieciątko, rodzinie
wymarzoną małą dziewczynkę.
Rok temu dowiedziałam się,że moje szczęście jest bardzo chore...była z nami 55
dni, naznaczonych strachem, trwogą i wieczną modlitwą o kolejny
dzień...dzisiaj wiem,że można żyć z wielkim pragnieniem czegoś nieosiągalnego,
że można pokonać żal, cierpienie,żałość, że można rozmawiać z Bogiem bez
pretensji dlaczego nam się przydarzyło? W moich pustych ramionach trzymam
wspomnienia, oglądam fotografie mojego bobaska, czasem dotykam delikatnie
śpioszków...
...codziennie myślę o innych matkach, które zatapiają się w rozpacz, o tych
matkach czekających z trwogą pod salą operacyjną, o tych matkach ze
spuchniętymi nogami i zmęczonymi twarzami, kradnącymi minuty snu przy
szpitalnych łózkach swoich dzieci...czuję ich ból, rozumiem ich
strach...chciałabym dać im siłę i wiarę i ciut więcej nadziei (bo mi jej
zabrakło)...i zatapiam się w otchłań...już nie umiem płakać...gdy jest źle,
pomaga mi modlitwa...do Nadusi ...10.51...jestes
--
Małgosia-mama Weroniki*10 lat* i Anielskiej Nadusi *2 maja 2006 -25 czerwca 2006
Edytor zaawansowany
  • danusia1958 02.05.07, 11:14
    Dla Aniolki Nadusi(*****)

    Malgosiu dla Ciebie wiosenne i cieple, pelne slonca pozdrowienia...


    babcia Aniolka Natalki i rocznej Julki
  • magapi 02.05.07, 15:23
    Danusiu, dziękuję za pozdrowienia.Czy czytałaś mojego maila? Tak wiele smutku mi
    Bóg przeznaczył...
    --
    Małgosia-mama Weroniki*9 lat* i Anielskiej Nadusi *2 maja 2006 -25 czerwca 2006
  • madzia8310 02.05.07, 15:49
    Tak strasznie mi przykro!!!
    Pamiętam ten czas kiedy siedziałyśmy przy łóżkach naszych dzieci. Pamiętam ten
    strach i pamiętam Nadię!
    Nie wiem dlaczego tak jest że Bóg zabiera takie maluszki do siebie, że zrzuca
    na nas tyle cierpienia i bólu...mam nadzieję że Nadusia tam w niebie jest
    szczęśliwa i zdrowa.
    Pozdrawiam serdecznie i przytulam mocno.....
    Magda mama Filipka TGA, PS
  • madzia8310 02.05.07, 15:52
    (*)
  • danusia1958 03.05.07, 00:04
    Malgosiu ...dziekuje za wiadomosc...przytulam

    Danusia
  • galea1 02.05.07, 11:46
    (*)
  • wronka30 02.05.07, 17:15
    Malgosiu, nie bylo Cie tak dlugo a ja ciagle pamietam o malej dziewczynce,
    Anielskiej Nadusi, Majowej Ksiezniczce. Nie wiem co napisac, lzy naplywaja do
    oczu. Dla Nadusi (*) (*) (*).
    Monika, ciocia Aniolka Natalki i mama malej Besmelki
    --
  • maniula1 03.05.07, 16:19
    dla Nadii (*)(*)
    --
    Marianek aniolek
  • magapi 05.05.07, 14:12
    ...Nadusiu...Ty wiesz,że masz tam w niebie rodzeństwo...opiekuj się tym
    szczęściem,które zabrano mi spod serca w marcu...wiem,wiem, nie mogłaś nic
    zrobić...dlatego proszę Cię, pomódl się za ziemską siostrę, która rozpaczliwie
    pragnie nie być sama, a nam dodaj sił abyśmy jej samotność umieli złagodzić...i
    rozmawiaj ze mną jak ja z Tobą rozmawiam,każdego dnia, gdy się kładę i gdy
    wstaję...bo gdy dotknąć Cię nie mogę, daj wspomnień sen...bo zdjęcia nie
    starczą, bo w nich brak ciepła piąstki i aksamitu policzka...Kochamy
    nieprzytomnie całą Trójkę naszych dzieci...Pamiętamy...
    --
    Małgosia
  • wronka30 05.05.07, 15:58
    Malgosiu, tak czekalam jak kiedys napiszesz, ze bedziesz kolejny raz mama. Nie
    ma slow na to ludzkie zycie. W ostatnich miesiacach trzy kobiety z mojego
    otoczenia poronily, mlode i zdrowe. Niestety :(((. Dla Nadusi i Malenstwa
    zawsze pala sie swiatelka w moim sercu, zapalam tu rowniez (*) (*) (*).
    Monika, ciocia Aniolka Natalki i mama malej Besmelki
    --
  • madzia8310 06.05.07, 14:13
    Naprawde brak mi słów....
    Dla Nadusi ślicznotki i dla maleństwa (*) (*) (*)
    Tak strasznie mi przykro :((( DLACZEGO????
  • zuziak25 06.05.07, 14:36
    Dla Nadusi(*)
  • iorek 06.05.07, 17:27
    Nadusiu (*), maleńki Aniołeczku (*)...
    Małgosiu, tak mi przykro... :(
    --
    Linko
  • magapi 08.05.07, 22:34
    Byłaś...pozostaniesz...
    --
    Małgosia
  • iorek 08.05.07, 22:56
    Nadusiu kochana (*) (*) (*)
    --
    Linko
  • johana19 09.05.07, 08:52
    (*)(*) Nadusiu to dla was - dla Ciebie i dla małego aniołeczka...
    Pamiętam...

    Asia mama LENY (27-01-2005)
  • magapi 13.05.07, 18:16
    Rok temu Weronika, Twoja siostra miała Komunię...nie było Cię z nami.Czekałaś w
    szpitalnym łóżeczku na operację...rano ledwo zdążyliśmy Cię zobaczyć...zabrali
    Cię na salę operacyjną...czekanie w bólu, z nadzieją...potem te wszystkie
    rurki,cewniki,strzykawki...małe bezbronne ciałko sterowane aparaturą...my
    zatrzaśnięci w niemocy, pomiędzy domem i szpitalem...czekający ze
    strachem...Dzisiaj, gdy wycieram kurz z nagrobka i zapalam światełko wiem,że
    można tak żyć...z tęsknotą nieutuloną...z zatartymi wspomnieniami...i nadal z
    nadzieją,że nie będzie już więcej Aniołków w naszych sercach...oprócz Ciebie i
    maleńkiej fasolki,która nie zdążyła oczarować nas uśmiechem...Nadusiu, jak Wam
    tam?WSpaniale?Wierzę,że
    chociaż wam jest dobrze...wiem,nie powinnam płakać...przepraszam...

    "Nie pytaj świata dokąd zmierza, bo nie daj Boże prawdę powie(...)Co ma
    przeminąć to przeminie, a co ma zranić, do krwi zrani..."

    Dokąd zmierzam pielęgnując nadzieję, oddychając modlitwą, śniąc nieziszczalne...???
    --
    Małgosia
  • wronka30 13.05.07, 21:58
    magapi napisała:
    "i nadal z nadzieją,że nie będzie już więcej Aniołków w naszych
    sercach...oprócz Ciebie i maleńkiej fasolki,która nie zdążyła oczarować nas
    uśmiechem..."
    Malgosiu tez mam taka nadzieje.
    Dla Twoich Aniolkow zapalam swiatelka pamieci (*)(*)(*)
    Monika, ciocia Aniolka Natalki i mama malej Besmelki
  • madzia8310 14.05.07, 22:10
    Chciałabym coś napisać...coś co zmniejszyłoby ból, ale wiem że nie ma takich
    słów! Mam nadzieję że Nadusia jest w niebie szczęśliwa!
    Zapalam (*) dla Naduni i dla małej fasolki(*)
    Tak bardzo mi przykro...przytulam mocno!!!
    Magda mama Filipka TGA,PS
  • oskar_z_mama 30.05.07, 22:37
    (*)(*)(*)
  • madzia8310 31.05.07, 22:38
    Pamiętam o Tobie maleńka.....
    (***)
    Pani Małgosiu...mocno przytulam....tak bardzo mi przykro...:((
  • danusia1958 01.06.07, 11:10
    Dla Nadusi i Skarbku Malenkiemu(*****)(*****)

    Chmurek przytulanek...

    Malgosiu ,przytulam cieplymi myslami...
    Pisalam do Ciebie...list doszedl?

    babcia Aniolka Natalki i rocznej Julki

    natalkadanusia.blog.onet.pl/
  • magapi 01.06.07, 19:19
    Dzień Dziecka...radość Weroniki z kolejnej książki(ona tak lubi czytać)...czy
    i Ty uśmiechnęłaś się zza chmurki, gdy klęczałam nad grobikiem...płatki róż
    rozsypały się w czerwonokrwisty dywan na pomniczku i dotknęłam jak zawsze
    kamienia,pocałunkiem pożegnałam...modlitwa uleciała z powiewem wiatru...i jak Ci
    tam Kochanie???Masz brata czy siostrę???Zazdroszczę Ci tej wiedzy i tęsknię
    nieprzytomnie i chowam łzy do serca na dnie i boję się oglądać fotografie...to
    rok a jakby wczoraj...to trwa a jakby się nie stało...to boli ale nie chcę
    znieczulenia...Kocham Was moje Aniołeczki...

    ...i dziękuję Wszystkim za pamięć...
    --
    Małgosia
  • wronka30 01.06.07, 22:44
    Dla Nadunki Anielskiej Ksiezniczki i Malenstwa (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)
    (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)
    Pamietamy Malgosiu, Monika z mezem
    --
  • magapi 03.06.07, 22:03
    ...i znowu popadam w te smutne nastroje...Ty wiesz dlaczego...maleńka dodaj mi
    sił, przypominaj,ze czuwasz nad nami...wciąż inne dzieci wokół, wciąż jeszcze
    pytają czy nie powinnam już zapomnieć...jakże bym mogła zatrzeć w pamięci miękki
    policzek a na piersi ciepły oddech...niech mówią,że oszalałam...nie chcę
    zapomnieć...
    ...mówią, może to znak...może poszukaj dziecka wśród tych opuszczonych...może
    zrealizuj się inaczej...oni nie są mną i nie wiedzą, jak trudno jest podjąć jaką
    kolwiek decyzję...bo kiedyś problemem był kolor wózka i śpioszków, wybór
    imienia...dzisiaj problemem jest wstać i iść tam, gdzie są inne dzieci,gdzie
    inne dzieci rosną tak jak ty powinnaś rosnąć...czy biegasz po chmurkach
    maleńka???Nie zapomnij o braciszku(tak , myslę,że to był braciszek...wybrał
    niebo i Ciebie...musicie tam być szczęsliwi)...
    Może oszalałam, ale z miłosci to jest dozwolone...prawda???
    --
    Małgosia
  • danusia1958 04.06.07, 01:56
    Najprawdziwsza prawda Malgosiu...
    Przytulam myslami...

    babcia Aniolka Natalki i 14 mcy Julki

    natalkadanusia.blog.onet.pl/

  • madzia8310 04.06.07, 18:31
    Dla Nadusi i maleństwa...
    (*) (*) (*)
    Przykro mi ale nie potrafie nic więcej napisać...bardzo mi przykro że Nadii nie
    ma z nami na Ziemi,ale wierzę że ona czuje i WIE jak mocno pani ją kocha!!!
    Pamiętam o Tobie maleńka!!
  • maniula1 04.06.07, 19:06
    (*)(*)(*)
    --
    Marianek aniolek
  • magapi 06.06.07, 20:40
    Jutro ten dzień, kiedy byłyśmy razem w procesji...tańczyły pieknie motyle...ja
    drżąca o Ciebie, nasłuchująca oddechu...zasmucona myślami o przyszłych
    operacjach...starsze małzeństwo popatrzyło na Ciebie w wózeczku i z usmiechem
    powiedzieli..."jaka ona sliczna..."poczułam,że dam radę,że nie będę się bała
    każdego dnia...jeszcze nie wiedziałam,że za parę dni odejdziesz spokojnie i
    cicho, patrząc mi w oczy tak jak jeszcze nigdy...a to było pożegnanie...

    ...i odeszłaś...i odszedł drugi Aniołek...a ja nadal czekam,aż zobaczę
    zawadiacki usmiech i głodne usteczka...
    --
    Małgosia
  • danusia1958 06.06.07, 23:33
    .....nie zapominam (***)(***)

    jeste tu zawsze Malgosiu....



    natalkadanusia.blog.onet.pl/
  • agau7 07.06.07, 00:00
    Dla Nadusi (***)
  • gabi791 06.06.07, 23:44
    (***) dla Nadusi i drugiego Maleństwa. Nie wiem co napisać, chyba tylko tyle,
    że wiem co czujesz. Mam nadzieję, że Twoje i moje dzieciaczki są teraz
    szczęśliwe a nasz ból zostanie kiedyś przemieniony w radość. Może będzie nam
    jeszcze dane tulić w ramionach zdrowe Maleństwa...? Może jeszcze zaświeci
    słońce..
  • magapi 07.06.07, 14:36
    Tak naprawdę chciałabym być odosobniona w swym cierpieniu, wolałabym sama
    cierpieć...w ten sposób wmawiałabym sobie codziennie,że to już ostatni raz się
    stało,że teraz będzie ok,że nie może jedenej osoby dotykać kolejne
    nieszczęscie.Swoim racjonalnym podejsciem do zycia starałabym się przy pomocy
    rachunku prawdopodobieństwa obliczyć kolejne szanse...ale nie jestem
    odosobniona...niestety...dlatego, przepraszam,że jestem,przepraszam,że nie mogę
    przekazać pomyslnych wiadomości, przepraszam,że nie umiem pocieszać i
    zapewniać,że...ale jestem, taka sama, tylko jedną nogą w niebie i myslami
    daleko,ale wciąż taka sama, na ziemi,dla tych co zostali jeszcze...

    Przytulam wszystkie zbolałe serca...mamusiom aniołków wysyłam
    pozdrowienia...tylko Wy mi pozostałyscie, gdy wokół wszyscy już dawno
    milczą,łacznie z moim męzem...
    --
    Małgosia
  • magapi 09.06.07, 18:32
    Siedzę sama w pustym domu i rozmawiam z Tobą jak zawsze...sercem.Spakowałam
    Twoją wyprawkę i dzisiaj tata zawiezie ją do Twojego kuzyna, który urodził
    niedawno,prawie w tych samych dniach tak jak Ty w zeszłym roku... nie chcę go
    widzieć...
    Oddałam cieplutkie spioszki i butelki...wszystko to, czego nie zdązyłaś
    załozyć...w piwnicy wózek się zakurzył...nie mamy siły go oddać...
    Tęsknoty nie potrafię już nazwać...chyba niewiele czuję...prócz
    miłości...wczoraj...przecież wiesz...Kochanie...pomódl się za nas...***
    --
    Małgosia
  • madzia8310 11.06.07, 22:31
    Czytam i płaczę...tak bardzo mi przykro!
    Jest mi pani bardzo bliska...wiem że nie zamieniłyśmy słowa na oddziale, ale
    pamiętam ten strach w pani oczach..i tą miłość do Nadusi!!!
    Tak bardzo chciałabym pomóc....gdybym tylko mogła...
    Pani Małgosiu przytulam mocno...wiem że to niewiele...ale zapewniam że pamiętam
    w modlitwie o was...
    (***) Dla maleństwa i ślicznej Nadusi....
  • danusia1958 12.06.07, 23:39
    Nadusi (*)

    Malgosiu pozdrawiam...
    Czy dostalas moj list?


    babcia aniolka Natalki i rocznej Julki
  • madzia8310 14.06.07, 20:49
    Ślicznotko malutka...pamiętam...
    (*) dla Ciebie maleńka
  • maniula1 15.06.07, 13:45
    Nadusi(*)(*)
    --
    Marianek aniolek
  • magapi 17.06.07, 15:31
    Na skrzydłach tesknoty do Ciebie lecę,otulam marzeniami, ocieram dłonią
    wspomnienie łzy na policzku...kochać Was nie przestanę...
    --
    Małgosia-niecierpliwa mama Weroniki i prowadzona nadzieją mama Aniołków
  • magapi 24.06.07, 15:58
    Dziś niedziela,,, w zeszłym roku , Nadusiu,Twoja ostatnia na ziemi...czas
    zatrzymał się, a jednak tyle się wydarzyło przez ten rok.Jutro 25
    czerwca...data wyryta na Twym nagrobku...ból , niedowierzanie,
    rozpacz...pytanie jak można dalej???

    I nie dałam ci nic, prócz bukietów pachnących i płonacych zniczy, prócz
    kamienia wciskajacego Cię w ziemię cmentarną...prócz rodzeństwa do niebiańskich
    zabaw...ale dostałam od Ciebie spokój, tylko niewielką część obłedu
    tęsknoty,anielskie pocałunki i ...niczego, co potrafię rozpoznać i zrozumieć.

    I nadal nie wiem dlaczego?Nadal wypatruję nadziei...nie umiem żyć jak
    kiedyś...i nie o siły mi chodzi, ale o to,że miałam w ramionach cud, którym
    inni pomiatają, a który był dla mnie dowodem,że są na świecie rzeczy...że ma to
    sens,że warto cierpieć...

    Może motam się nieco zwariowana, nieco rozkojarzona, ale Aniele mój, błagam
    Cię...módl się za mnie codziennie...abym spotkała Cie tam gdzieś w przyszłości
    po to, abym zrozumiała wszystko to, co mnie spotyka, abym umiała zyć tutaj na
    ziemi...

    Twoja mama


    --
    Małgosia-niecierpliwa mama Weroniki i prowadzona nadzieją mama Aniołków
  • magapi 25.06.07, 00:15
    W zamglonych wspomnieniach
    odnajduję utulony strach,
    daremne starania,
    złudne nadzieje.

    Utraconymi piąstkami
    wyciskam łzy bezsilności.

    Łagodność zapomnienia
    podsycana modlitwą
    Twych usteczek,
    ogarnia mą duszę.

    Na próżno czekam
    płaczu i tęsnoty rozstania.
    Poranek westchnieniem witam,
    a pustkę zakrywam
    codziennymi sprawami.

    Każdym krokiem niepewnosci
    tłumaczę realność przeznaczenia...

    I mysli brak w oddechu
    I serca brak w czułości,
    prawdy w udawaniu,
    w uśmiechu szczerości.

    Nie umiem poskładać nadziei
    na obraz szczęścia,
    Co szczątkami rani duszę
    I mam być tu na ziemi - muszę!

    P.S.
    W obłędzie niepamięci, w urzeczywistnieniu niedokochania,żegnam
    Cię...niedocałowaną, niedopieszczoną...
    A gdy będzie 18.55 ...powiedzą,że już Cię nie ma...jak bardzo się mylili-
    jesteś, będziesz...
    --
    Małgosia-mama
  • danusia1958 25.06.07, 01:47
    ...Malgosiu...jestem...pamietam ...przytulam...
    ...dla Nadusi (*)(*)(*)

    babcia Aniolka Natalki i rocznej Julki
  • elapieczus1 25.06.07, 11:53
    małgosiu przytulam Cie mocno Nadusiu(*)(*)(*)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka