Dodaj do ulubionych

śmierć mojej córeczki;((( 30 tydz

04.06.08, 13:40
do szpitala trafiłam 23 maja 2008 z powodu słabo odczuwalnych ruchów mojej córeczki, zrobiono usg zapis ktg i wszystko ok ale kazano zostac na obserwacji 2 dni! wieczorem poszłam ponownie na zapis ktg który wyszedł gorzej niz poprzedni, kazali zostac 10 dni::( nikt nie wiedział dlaczego ruchy sa słabe skoro wyniki badan dobre na usg tez wszystko ok!W niedziele zapisy pogorszyły sie jeszcze bardziej , wysłano mnie na zapis od 22 do 6 rano, były jeszcze gorsze! o 7 rano w PONIEDZIAłEK 26 MAJA przyszedł mój lekarz prowadzacy , zrobił przepływy Dopplera i znowu kazał podpiac pod KTG lecz po kilkunastu minutach wrócił i powiedział ze konieczna jest cesarskie ciecie dla dobra dziecka!!! byłam załamana bo to dopiero 30 tydz!!!
Moja julia przyszła na świat o godzinie 9.50 wazyła 1550 i mierzyła 45 cm
Odeszła o godz 19.00 walczyła przez 9 godz i 10 min
nie potrafiła samozielnie oddychac:(
w czasie ciecia csarskie stwierdzono nadmierne skrecenie pepowiny i to było przyczyna słabych ruchów........

nawet nie mogłam jej przytulic , zobaczyc ;( musiaąlm lezec po cesarce, narkoza mnie osłabiła czułam sie okropnie!nie mogłam sie pogodzic jak to wogole mozliwe przeciez przez cały czas wszystko było dobrze a tu nagle taka tragedia:(:(:(

pogrzeb mojej malutkiej musiałam przelezec w szpitalu ale maz zrobił dla mnie zdjecia wiec sie troszke uspokoiłam ze jest juz szczesliwa , nic ja nie boli pozostał wielki smutek i żal< DLACZEGO> pytam Boga kazdego dnia poprostu nie potrafie sie z tym pogodzic;((((( uspakaja mnie to ze w chwilii gdy dowiedziałam sie ze mojej córeczki nie udało sie uratowac zamknelam oczy a moja córunia powiedziała do mnie: Mamo wiesz jak teraz dobrze mi sie oddycha..... wiem ze jest teraz Aniołkiem i jest szcesliwa nic ja juz nie boli.. dodaje mi sił by życ dalej .....
MUSZE BYC SILNA...KOCHAM CIE MóJ ANIOłKU W NIEBIE... MAMUSIA
Edytor zaawansowany
  • 04.06.08, 15:43
    Nie wiem co mam Ci napisać - poprostu strasznie Ci
    współczuję.Trzymaj się!!!
  • 04.06.08, 15:50
    trzynaj sie. Wiedz ze twojej córci tam w niebie naprawde jest
    lepiej. Czuwa nad wami i byc moze przyśle wam za jakis czas
    gwiazdkę aby zamieszkała z wami.:0
    --
    \_/) To jest króliczek. Skopiuj króliczka do swojej
    (O.o) sygnaturki aby pomoc mu w drodze do dominacji
    (> <) nad światem.
  • 04.06.08, 19:18
    Strasznie mi przykro...
    Zapalam swieczuszkę dla Twoejgo aniołka [*][*][*]

    --
    Aneta
  • 04.06.08, 22:55
    Bardzo Ci współczuję, przytulam i ocieram Twoje łzy. Wiem jaki to ból bo rok
    temu straciłam mojego synka w 32 tygodniu. Nie jestem już taka jak kiedyś i wiem
    że tak już zostanie. Ból z czasem blednie, są dni że jest trudno, ale też są dni
    gdzie widać słoneczko - uwierz - dla tych dni warto żyć.

    Życzę Ci zdrówka i wiary. Dla Twojej córeczki zapalam (***)- jest z innymi
    maluszkami tam za tęczowym mostem.

    Pisz to forum pomaga.
  • 05.06.08, 14:03
    ania po Twoim poscie od razu lepiej zrobiło mi sie na serduszku, kobiety które
    straciły dziecko wiedza co za ból, ten kto tego nie przezył moze sie jdynie
    domyslać....

    ja tez zapalam (***) dla Twojego Synka , nasze dzieci są szczęśliwe!!

    pozdrawiam serdecznie:*
  • 09.06.08, 16:31
    Dla Twojej córeczki (***)
  • 01.09.08, 20:44
    Wiem co przeżywasz Kochanie,choć ja to babcia,która 4 lata temu straciła wnusie,właśnie imienniczka Twojego aniołka.Ale właśnie 1.09.2004 roku,moja ćórka rodziła martwą już wnusię.Tulę Cie do siebie z całej siły
  • 06.06.08, 10:35
    Musisz być silna, nic innego nam nie pozostaje nasze dzieciaczki
    patrza na nas i beda sie martwic o swoje mamusie.
    Wiem co czujesz choć ja jeszcze rodziłam swojego Syncia wiec te
    wspomnienia sa dla mnie najgorsze, ja urodzilam w 23 tyg. razem
    chodziłyśmy z dzieciaczkami naszymi.pozdrawiam i życzę siły. Ocieraj
    łzy....i wstawaj z kolan trudno to nas dotknelo
    --
    <Nasz kochany Synuś Pawełek ***Kocham Cię Synku **03.03.2008
  • 06.06.08, 10:42
    Moja siostra bliźniaczka Sandra żyła 22 doby. Urodziłyśmy się 12.06.1991,w 30/31
    tc. Ja ważyłam 1300, a Sandra 1365. Zabił ją niedomknięty PDA (Botall). Po
    prostu nie wytrzymała narkozy,do dziś nie wiadomo dlaczego... Trzymaj się.
    (****)dla Julii
  • 06.06.08, 11:12
    dzieki kochane za to wszytsko co piszecie, podtrzymuje mnie to na duchu!!!
    narazie jeszcze za mało casu mineło zebym sie z tym wszystkim pogodziła ale mam
    nadzieje ze z biegiem czasu wszystko wróci do normy chociaz w sercu na zawsze
    pozostanie żal i smutek;( nasze dzieciaczki sa szczesliwe, nigdy nie zaznaja
    cierpienia!!! musza czuwac nad nami:) pozdrwiam :****
  • 06.06.08, 20:16
    Wiem kochana jakie to straszne. Ja mojego synka straciłam w 33 tc 28marca a 31
    rodziłam. Też nie wiadomo co się stało. Po tym wszystkim się strasznie
    zmieniłam, nic mnie już nie cieszy, zmieniło się wszystko. Ale mam nadzieje cały
    czas że urodze dziecko i moje życie się jeszcze zmieni na lepsze i tylko to mnie
    trzyma przy życiu. I ty też musisz w to wierzyc . Pozdrawiam Cię mocno i nie daj się
  • 06.06.08, 21:40
    bardzo mi przykro.... zapalam swieczuszki dla Twojej Coreczki['][']
    ['] coz ja wiecej moge.. przytulam wirtualnie i zyce duzo sily i
    pogody ducha...

    --
    Madzia mamcia Aniołka Oliwierka i Jasia
  • 07.06.08, 15:35
    (*)(*)(*)aniołku czwajju nad mamsia tak eju ciężko
  • 07.06.08, 22:40
    z całego serca Cu wpółczuje
  • 09.06.08, 12:08
    dzisiaj minęły 2 tyg od śmierci mojej córeczki:( jest mi ciężko ale staram sie
    nie płakać bo jak tylko płaczę śni mi się cmentarz, grobek mojej juleńki, ze
    jest tam ciemno nie świecą się jej znicze! panuje smutek,wszystko w czarnych
    barwach!Jest Aniołkiem i jest szczęśliwa, patrzy na nas tam z góry i pilnuje
    mamusi!! Kocham Cię nad życie perełko moja malutka!!!!
  • 11.06.08, 13:50
    nie wiem co napisać ,jedynie to ze jestemy z Toba .....
    moja córeczka odeszła 6 lat temu ..ale tak bardzo bardzo Cię
    rozumiem i czuje to co Ty czujesz ..Jestesmy tu z Tobą .my wszystkie
    mamy ,które straciły swoje maleństwa .....
  • 09.06.08, 15:25
    Kochana, przeczytałam Twoją historię...To straszne.... Brak mi słów... Mój
    przypadek potraktowany został jako ewenement i szczerze mówiąc nie sądziłam, że
    takie tragedie mogą się zdarzyć jeszcze komuś... To naprawdę straszne...czujemy
    ruchy naszych maleństw, słyszymy bicie ich serduszek, kochamy już od pierwszych
    chwil..... a one tak nagle odchodzą... Tak mi przykro, że nie było Ci dane jej
    przytulić... Napewno była ślicznym, rozkosznym bobaskiem a teraz jest pięknym
    aniołkiem, który bawi się z moimi dziećmi...z moimi kochanymi aniołkami.Trzymaj
    się kochana - jeżeli chcesz pogadać z kimś, daj znać, a podam Ci swojego meila
    lub nr gg. Pozdrawiam
    (******) dla Julii
  • 09.06.08, 22:54
    Nikt nie jest w stnaie nawet domyślać się co czuje kobieta kiedy
    traci dziecko.
    Tak, Twoje dziecko nie cierpi teraz, jest tam wysoko, napewno córcia
    byłaby szczęśliwsza, jakby mama tak mocno nie cierpiała :(, ale to
    takie trudne, ja też nie pozwalałam mojemu dziecku odejść, może zbyt
    długo? ale każda z nas pewnie ma inny ten czas, kiedy godzi sie z
    odejściem dziecka.
    U Ciebie to dopiero kilkanaście dni, to jest takie świerze, ale
    zobaczysz, ten ból minie, zelżeje.

    przytulam Cie mocno
    monika
  • 11.06.08, 13:46
    trzymaj się kochana..;(my wszystkie mamy dzieci,ktore odeszły
    jestesmy z Tobą i naszymi maleństwami


    mama maji ( odeszła w 30 tygodniu i neli ,małej dziewczynki)
  • 12.06.08, 17:45
    w nocy Śniło mi się ze przytulałam moja córeczke tak bardzo bardzo mocno, była
    śliczna... dzisiaj czuje sie juz lepiej , staram sie juz nie płakac co
    przychodzi mi z trudem! jest ciężko ale wierze ze bede jeszcze szczesliwa, bede
    miała jeszcze dziecko i moze przywróci mi to sens zycia... pozrawiam Was
    serdecznie i całuje:*
  • 12.06.08, 18:16
    Ciesze sie kochana:*
  • 16.06.08, 13:53
    Niesamowicie mi przykro, wiem jak jest Ci teraz bardzo cieżko, wiem
    jak bedzie pózniej, bardzo mocno przytulam, ja chciałam skończy.c
    swoje życie zaraz po tym jak odeszłą moja córeczka-ten ból to
    straszne, nawet nie wiedziałam wcześniej że można tak cierpieć,bo
    nie ma chyba granic cierpienia..:(

    (*)(***)(*)

    Dla Twojej córeczki-maleńkiego Aniołka

    Przytulam Cię.
    --
    Nataszka-Wielka miłość na całe życie..
  • 16.06.08, 18:52
    Ból jest tak straszny że nikt kto tego nie przezył nawet sobie tego nie
    wyobraza:( Przychodzą dni kiedy jest bardzo źle i właśnie dzisiaj nadszedł ten
    dzień wtedy łzy same garną sie do oczu;( Dzisiaj mija trzeci tydzień od śmierci
    mojej kochanej juleńki... tak bardzo mi brakuje mojej córeczki , chciałabym móc
    ja przytulić wycałowac ale niestety nie było mi to dane;((( Kocham Cię córeczko
    najbardziej jak tylko potrafię :*
  • 24.06.08, 14:20
    przytulam Cie mocno kochana [']
  • 24.06.08, 13:05
    jejku jak mi smutno, tak bardzo tesknie za moja córeczka:( ostatnio 2 razy
    budziłam sie w nocy i jej szukałam , miałam wrazenie ze jest przy mnie a rano
    jak sie obudziłam miałam pokarm na koszulce.. zdziwiło mnie to bo przeciez nie
    miałam pokarmu juz od 2 tygodni wogole i teraz tez nie mam tylko tej nocy...
    moze tak działa moja podświadomość , instynkt macierzynski. nie moge sie
    pogodzic z tym ze nie przytule mojej malutkiej nie pocałuje, tak bardzo jej
    pragnęłam.... jest mi źle , bardzo źle.. pozdrawiam Was kochane:*
  • 26.06.08, 11:17
    dzisiaj moja córeczka skończyłaby miesiąc, tak bardzo mi jej brakuje :( czy ja
    kiedys bede taka jak kiedyś? szczęśliwa , uśmiechnięta zadowolona z życia?? nie
    potrafie się z tym wszystkim pogodzić:( chciałabym mieć jeszcze dzidziusia ale
    się bopje , nie chce przechodzić tego poraz drugi! to tak bardzo boli:((( Kocham
    Cię Juleńko (*)
  • 26.06.08, 12:10
    strasznie mi przykro,rozumiem cie bo ja stracilam synka 10 lat temu
    w prawie 36 tyg...
    bardzo mi przykro..
    (*)(*)(*)(*)(*)dla aniolka...

    --
    Marianek aniolek
  • 30.06.08, 13:10
    Składam kondolęcje i wyrazy współczucia. Dla twojego Aniołka (***).
    Wiem i rozumiem przez co przechodzisz. Boli mnie, że klejne mamy
    tracą bezpowronie swoje dzieciątka. Niezbadane są wyroki Boskie.
    Nierozumiem i niepojmuję dlaczego tak maleńkie dzieciątka zapadają
    na śmiertelne choroby, mają wady wrodzone, które uniemożliwiają im
    dalsze życie. Dzieci powinny rodzić się by żyć. Nic nie powinno
    burzyć tego pożądku świata. Przecież za śmiercią dziecka kryja się
    indywidualne tragedie rodziców. Strata dziecka nieraz przez długie
    lata nie pozwala powrucić do siebie. Odbiera radość, nadzieję.
    Pozostawia ból i cierpienie. Dla naszych Aniołków ((***********))
    Przytulam mocno Moika mama Karolka 18-26.10.07r.
  • 12.07.08, 18:30
    tak bardzo tęsknie za moja córeczką :( jest lipiec a w lipcu miał być termin jej
    narodzin nie moge tego przezyc! tak bardzo mi ciężko:(:(:(

    [*] [*] dla mojej córeczki Juleńki
    Kocham Cię córeczko
  • 12.07.08, 23:49
    Izunia przytulam Cię, też nie wychodzę z tego forum mimo ze minął rok,
    cierpienie jest straszne
    dla twojej malutkiej Niuni (***)
  • 06.08.08, 22:41
    Izuś, kochana - odezwij się do mnie . Martwię się o ciebie!!! Nie dajesz znaku
    życia!!! kotek, co z Tobą? Czekam na gg
  • 13.07.08, 10:29
    Dla Juleczki (***)
  • 14.07.08, 11:57
    aniu dla Twojego Aniołka[*] [*]
  • 14.07.08, 15:07
    Przeczytałam, bardzo współczuję , życzę sił na przetrwanie trudnych
    chwil; magda
  • 22.08.08, 16:05
    tak bardzo tęsknie za Toba moja kochana córeczko;( kocham Cie nad życie;**
  • 01.09.08, 12:40
    tak bardzo tęsknie za Toba córeczko! ból jest nie do opisania! Śniłas mi się
    dzisiaj , byłaś taka śłiczna , taka kochana !!! kocham Cie bardzo
  • 01.09.08, 17:58
    Twoja córeczka jest właśnie taka. Śliczna i kochana. Jak w Twoich
    snach. Odeszła za szybko, ale taki był jej czas. Wiem, że nie ma
    słów na opisanie bólu i tęsknoty, które rozrywają Twoje serce. Ale
    przyjdzie też czas ulgi. Nigdy jej nie zapomnisz, zawsze będzie
    głęboko w Tobie pamięć i tęsknota. Jednak zacznesz żyć. Przytulam
    mocno. Będę o Tobie myślała.
  • 01.09.08, 18:30
    dziękuje kochana za wsparcie!bardzo boli mnie to ze nie mogłam jej zobaczyc ,
    przytulić , wycałować , powiedzieć jak bardzo ją kocham! mam tylko zdjęcie na
    które patrze codziennie! tak bardzo mi Ciebie brakuje moja najukochańsza córeczko:*
  • 02.09.08, 09:29
    Kiedy myślisz o tym, że nie było Tobie dane wziąć maleństwa w
    ramiona, przytulić do piersi... przypomnij sobie, że był czas, kiedy
    byłyście blisko. Ona była w Twoim brzuszku i było jej tam dobrze!
    Teraz nie ma minuty żebyś nie mówiła jej o swojej miłości. Wierzę,
    że Twoja córeczka tak naprawdę jest przy Tobie. Z całego serca życzę
    Ci żeby siły i chęć życia z każdym dniem wracały. Tak będzie.
    Myślę o Was.
  • 02.09.08, 12:02
    dziękuje za Twoje słowa:* pamiętam doskonale jak miałam ją w brzuszku,
    opowiadałam jej bajeczki na dobranoc śpiewałam, co rano do niej mówiłam a ona
    odpowiadała mi kopnięciem , to było wspaniałe ! tak bardzo ją kocham!!!
  • 05.09.08, 14:57
    Kochana córeczko! tak bardzo za Tobą tęsknie, tak bardzo chciałabym Cię
    przytulić wylać na Ciebie moja miłość która jest tak ogromna! jak dziś pamietam
    dzień kiedy dowiedziałam się że mieszkasz pod moim serduszkiem , byłam
    najszczęśliwszą osobą pod słońcem! tak bardzo Cię pokochałam! z tygodnia na
    tydzień coraz bardziej Cię pragnęłam! wszyscy Cię kochali Juleńko, wszyscy nie
    mogli się doczekać aż przyjdziesz na świat! gdy mieszkałaś pod moim serduszkiem
    tak bardzo byłam szcześliwa! kupiłam Ci piękny wóżek , pełno ubranek , sukienek,
    piękne łóżeczko , wszystko abyś miała jak księżniczka! moja radość była nie do
    opisania! kiedy nagle zaczęłaś słabiej się ruszać od razu zgłosiłam się do
    szpitala! Dlaczego tak długo czekali z decyzją ciecia cesarskiego, dlaczego?
    przecież widzieli ze sie nie ruszasz, widzieli to na zapisie KTG ! dopiero gdy
    Twoje tętno było bardzo słabe postanowli ciąć! nigdy nie zapomne ordynatora
    który nazwał Cię śpiąca królewną, mówl ze bedzie dobrze! urodziłaś się w
    ciężkiej zamartwicy, pępowina była skręcona i krew nie docierała do łożyska czy
    oni tego nie widzieli ????? dlaczego tak zwlekali:(:( Walczyłaś , bardzo
    chciałaś żyć! niestety Pan Bóg chciał Cię u siebie w niebie! a ja teraz tak
    bardzo cierpie, każdego dnia myślę o Tobie i proszę Cię o siłe by dalej żyć! tak
    bardzo Cię kocham kruszynko , byłaś taka śliczna , malutka z czarnymi włoskami!
    jesteś teraz pięknym Aniołeczkiem! kocham Cię nad życie i nigdy nie przestanę...
    Twoja mamusia !!!
  • 07.09.08, 00:22
    (*) w pamiętaniu


    babcia Aniołka Natalki i 2 letniej Julki
  • 07.09.08, 11:58
    dziękuje Wam wszytskim za słowa otuchy! gdyby nie to forum nie wiem jak dałabym
    sobie rade z tym smutkiem , bólem który teraz czuje!
    (***) Dla mojego Aniołka i dla wszystkich Waszych Aniołeczków
  • 08.09.08, 20:08
    córeczko w nocy było mi bardzo smutno , patrzyłam na Twoje zdjęcie, taka byłaś
    malutka , na Twoje malutkie rączki śliczna buze! tak bardzo mi Ciebie brakuje!
    kocham Cie

    (***) Dla Ciebie moja córeczko w Niebie
  • 08.09.08, 21:08

    --
    Serdecznie pozdrawiam!
    Ania
  • 12.09.08, 15:08
    kochana córeczko! już niedługo mina 4 msc jak nie ma Cię z nami! bardzop za Toba
    tesknimy i bardzo Cię kochamy!

    NIGDY NIE STRACIMY TEGO CO NAS KIEDYś CIESZYłO.
    WSZYSTKO CO DARZYMY GłęBOKą MIłOśCIą , POZOSTAJE CZęśCIą NAS

    (***) DLA CIEBIE JULECZKO

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.