Dodaj do ulubionych

Ludzie sprawiają mi przykrość :(

16.06.10, 14:23
Od zawsze jestem osobą puszystą. Gdy byłam mała, to często ludzie się ze mnie
śmiali. Koledzy i koleżanki wytykali palcami, wyzywali itp. Głęboko wierzyłam,
że jak już stanę się dorosłą kobietą, to nabijanie się ze mnie minie. Jednak
głęboko się myliłam. Dziś mam 24 lata i wciąż jestem puszysta. Bardzo często
spotykam się z obraźliwym traktowaniem mnie przez innych. Nie ukrywam, że jest
mi wtedy szalenie przykro.

Podam przykłady:
-Jadę sobie na rowerze i słyszę tekst o 40 letniego faceta: "szybciej grubasie"

-Jadę sobie na rolkach i też słyszę tekst od jakiegoś faceta: "oooo jaka gruba"

-Idę sobie przez osiedle i stoi grupa wyrostków i słyszę ich śmiechy i chichy
i szepty w stylu: "ło matko - ale maciora" i wiele innych.

Szczerze mówiąc myślałam, że jak już będę kobieta, a nie dzieckiem, to ludzie
nie będą się ze mnie śmiać. Pomyliłam się i strasznie z tego powodu cierpię.
Modlę się tylko o to, żeby takie teksty nie padały wtedy, kiedy idę ze
znajomymi. Choć raz się zdarzyło i myślałam, że zapadnę się pod ziemię :(:(:(:(
Edytor zaawansowany
  • nostress.ka21 26.06.10, 17:31
    Hej. W sumie mam podobny problem, ale jakoś przestałam na to zwracać uwagę. Z
    komentarzami ze strony czterdziestoletnich facetów raczej się nie spotkałam, nie
    w takim sensie, dzieciaki owszem :(
    Wiem, że ciężko jest nie zwracać na to uwagi, że takie teksty sprawiają
    przykrość, czujesz się jakbyś chciała zapaść się pod ziemię... Ale gwarantuję
    Ci, że w momencie, gdy będziesz robić dobrą minę do złej gry, gdy zachowasz
    pokerową twarz to przestanie ich to bawić. Przecież Twój brak reakcji sprawia,
    że te komentarze są zbędne :) Uwierz - działa.

    Swoją drogą zastanawiam się jak puszysta jesteś skoro takie teksty rzucają w
    Twoim kierunku? No i pozostaje kwestia miejsca zamieszkania. Im mniejsze
    miasto/miejscowość tym chamstwo większe :( Nie wiem jakoś chyba nie są
    przyzwyczajeni do różnorodności na ulicach i stąd te komentarze :D

    Pozdrawiam i głowa do góry :)
    Pokaż sobą, że lepiej mieć parę kg więcej, niż być chamem i prostakiem :D Wagę
    można zmienić, z mentalnością trochę gorzej :) :) :)
    --
    .
  • s1u2z3i 28.06.10, 13:17
    Fakt, nasze społeczeństwo potrafi sprawić przykrość. Ale grunt to się nie
    przejmować. Jeśli nie kilogramy, to znajdą: za duży nos, krzywe nogi, albo
    wyłupiaste oczy.
    Ale takimi ludźmi nie należy się przejmować, bo oni po prostu nic mądrego nie
    potrafią powiedzieć, a w ten sposób chyba czują się lepsi.... tylko od kogo.
    Taki facet, który ma już 40 lat i dalej nie potrafi się zachować jak na
    człowieka przystało, to tylko wyjątkowo ograniczony samiec.
    A podrostki.... W większości dokuczają innym, by samemu nie zostać zaatakowanym
    i pokazać "kolegom" jacy są świetni, ale to kwestia wychowania.
    Rada dla Ciebie: UŚMIECHNIJ SIĘ DO SIEBIE, jesteś tego warta i żaden prostak
    tego nie zmieni :-)
  • fallen86 02.07.10, 11:09
    Stresko, 17:00 i Ty w domu? :P

    --
    Przez to ze żył "we własnym świecie" nie miał nikogo oprócz swojego świta...
    Świat się "zawalił" a on umarł...
  • nostress.ka21 02.07.10, 17:03
    Sobota była :P
    a dzisiaj piątek :D
    Ale wiesz internet nie tylko wo domu :D

    --
    Czasami tracę wiarę we wszystko co robię.
    Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie.
  • fallen86 02.07.10, 23:06
    Nie chwal się mobilnym :P

    --
    Przez to ze żył "we własnym świecie" nie miał nikogo oprócz swojego świta...
    Świat się "zawalił" a on umarł...
  • nostress.ka21 03.07.10, 11:23
    Nie chwalę, wręcz ubolewam, że za chwilę tylko on mi pozostanie :|

    --
    .
  • fallen86 04.07.10, 22:37
    a ja to niby nic? :P
    Ja i internet... :D
    Czego chcieć więcej? :P

    --
    Przez to ze żył "we własnym świecie" nie miał nikogo oprócz swojego świta...
    Świat się "zawalił" a on umarł...
  • cotbus76 30.06.10, 09:48
    jak to się stało, ale nauczyłam się nie zwracać uwagi na gapiących
    się na mnie przechodniów, pasażerów publicznych środków transportu,
    podpitych i trzeźwych małolatów mniej lub bardziej głośno
    komentujących mój wygląd. Ba nawet nauczyłam się jeść w miejscach
    publicznych pomimo wlepionych w mój talerz oczu głodnych rozrywki
    (no bo każdy wie z amerykańskich komedii wie jak zabawnie żrą
    grubasy czyli dużo, szybko i nieestetycznie) lub dezaprobaty
    (najlepsze są wieszaki rozmiar pierwiastek z XS, które rzucają ci
    takie spojrzenia znad swojego zestawu XXL wzmocnionego deserem). A
    nawet jestem w stanie znieść chamstwo sprzedawczyni w sklepie z
    bielizną, która po moim naiwnym pytaniu o duży rozmiar ślicznych
    fikuśnych majteczek z cienkiej bawełny, próbuje mi wcisnąć chińskie
    majtasy w żarówiasty rzucik z komentarzem, że jak się ma taką d.pę
    to nie powinno się wybrzydzać tylko brać co jest.
    Wszystko ma jednak swoją cenę, bo tam gdzieś w środku mojego
    wielkiego pancernego na pozór ciała tkwi krucha jak saska porcelana
    ta część mnie która powoduje ten nieznośny ból w mostku gdy z
    obojętnym uśmiechem przypiętym niewidocznymi agrafkami do uszu gram
    przed wszystkimi chamami tego świata, że nie są w stanie mnie
    dotknąć.
    Najbardziej pomogła mi kiedyś babeczka na jednym ze szkoleń.
    Siedziałyśmy sobie w czasie wieczornego spotkania integracyjnego ja
    kaszalor i ona piękna, krucha dziewczyna na wózku ( wypadek
    samochodowy) przy stoliku w kącie nie niepokojone przez coraz
    bardziej rozbawione i zintegrowane towarzystwo. W trakcie rozmowy
    tak jakoś przeszłyśmy na temat reakcji ludzi na naszą inność. I
    wtedy podzieliła się ze mną refleksją, że ludzie którzy wobec
    nas "nienormalsów" zachowują się po chamsku to w więskzości zwykłe
    zera podobne do biednych białych na Południu USA, dla których biała
    skóra stała się symbolem ich wyższości nad czarnymi, bo żadnego
    innego powodu wyróżniającego ich na plus od Murzynów po prostu nie
    było. Czyli, że osoba która odnosząc się do mnie chamsko robi to po
    to by choć na chwilę podnieść sobie samoocenę poprzez pokazanie mi,
    że jest ode mnie lepsza z powodu swojego wyglądu. Im dłużej żyję tym
    bardziej dostrzegam, że coś w tym jest :)
  • nostress.ka21 30.06.10, 12:37
    ojjj jest jest ;) cotbus masz rację ;) i to największą z największych.
    Dowartościowanie siebie przez takie chamskie zachowanie.
    Wystarczy spojrzeć na tych, którzy wytykają i już wiadomo o co chodzi xD ;)
    Także głowy do góry i jak już przeżywać to głęboko w sobie, nie pokazać, nie dać
    się, niech im kopary opadną i niech zazdroszczą :)

    --
    ...Postawiłam swoje życie na tych parę słów...od Ciebie. Postawiłam swoje życie
    na CZEKANIE!!!!!
  • s1u2z3i 02.07.10, 12:03
    A mają czego zazdrościć, bo jak się samemu nic nie reprezentuje to tylko to im
    pozostaje. A nam pozostaje tylko litować się nad takimi pseudo ludźmi. Tylko z
    drugiej strony po kilku latach takiego przeżywania w sobie można się wstrętu do
    ludzi nabawić...
  • cotbus76 02.07.10, 12:53
    wzmacnia. Ja pomimo wszystko nadal generalnie lubię ludzi. Z drugiej
    strony moje przeżycia nauczyły mnie tolerancji i wyrozumiałości dla
    innych i ich dziwactw i słabości, choć cena jaką za to zapłaciłam
    liczona w łzach i nieprzespanych nocach była o wiele za wysoka.
    A co najważniejsze naprawdę potrafię zrozumieć grubych ludzi, którzy
    uciekli od świata w samotność zabierając ze sobą jedynego
    przyjaciela, który im pozostał czyli jedzenie.
  • s1u2z3i 05.07.10, 15:21
    Hmmmm.... Jestem gruba, albo jak kto woli puszysta, ale nie czuję się samotna i
    raczej nie mogę powiedzieć, że moim przyjacielem jest jedzenie...
    W większości przypadków złośliwe uwagi pochodzą od miernoty na ulicy (choć
    zdarzają się wyjątki). Główny problem polega na tym, że niestety społeczeństwo
    się boi wszelkiej inności. Mam znajomą na wózku, która wcale nie jest gruba, a
    wiecznie musi się zmagać z idiotycznymi tekstami (i to jakimi!). Ale ona nigdy
    nie opuszcza głowy na dół jest dumna i pewna siebie.
    Najważniejsze jest uwierzyć we własną wartość i wtedy żaden dziwny Pan po
    40-tce, ani młoda dziewczynka w sklepie nie będą w stanie nas upokorzyć.
    Ale faktem jest, ze jeśli ktoś codziennie styka się z takim chamstwem, to
    zaczyna nabierać dużego dystansu do ludzi. Ale dystans nie jest zły - pomaga nam
    rozróżnić tych wartościowych ludzi od reszty.
    A co do tolerancji i wyrozumiałości, naprawdę podziwiam. Ja nie rozumiem i nie
    toleruję takich zachowań i chyba nigdy nie będę - nie chce płakać w poduszkę i
    próbować sobie tłumaczyć, że ktoś mnie rani bo ma taki kaprys.
  • tewie68 26.07.10, 17:46
    młodzież tak buduje twoją wiarę w siebie bo maja teraz dodatkowe zajęcia z
    psychologii społecznej wprowadzone w gimnazjum, jak dorobić na gumę i szybkie
    wrotki - pierwszy etap chrząkania jak świneczki juz przerobili ;-)
  • sanszajn84 06.04.11, 21:37
    Opowiem Wam pewną historię.
    Była w technikum pewna grupa przystojnych i bardzo aroganckich cwaniaczków. Upatrzyli sobie biedna grubaskę i przez całą szkołę wyśmiewali się z niej. Gdy przechodzili koło niej to udawali świnię, przedrzeźniali itd. Dziewczyna była już tak wykończona psychicznie że sprawe zgłosiła do Dyrektora a póżniej na Policję. Sprawa zakończyła się na przeprosinach i bukiecie kwiatów przy całej klasie.
    A teraz najśmieszniejsze... kilka lat później jeden z tych chłopaków ożenił się z tą grubaską i mają dziś dwójkę dzieci. Chłopa teraz mówi, że to, że sie w niej zakochał jest największą przewrotnością losu z jaka sie spotkał.

    A teraz moja osobista zemsta na wszystkich wysmiewcach.
    Pracuje jako kurator i wielokrotnie miałam okazję trafić do domu osoby, która w przeszłości wyśmiewała sie ze mnie. Nawet nie wiecie jaka mam satysfakcję widząc minę tych osób !
    --
    Tak Cię kocham, tak Cię lubię, że za Tobą papcie gubie !!
  • fallen86 06.04.11, 23:17
    Cóż...
    Pracując jako kurator nie powinnaś działać pod wpływem emocji?
    Jest to wysoce nieprofesjonalne podejście do pełnionej funkcji ;/
    Jak dla mnie jest to podejście "trochę" dziecinne.
    Powiedz tylko dlaczego się wyśmiewali?
    Nie odbieraj tego jako ataku na siebie ani na Twoje kilogramy, jak wiadomo stado zawsze wyszukuje coś / kogoś kto odróżnia się od reszty.

    --
    Przez to ze żył "we własnym świecie" nie miał nikogo oprócz swojego świta...
    Świat się "zawalił" a on umarł...
  • 2.big 07.04.11, 13:08
    Oj tam oj tam, nic złego się nie dzieje wątpię by profesjonalizm koleżanki ucierpiał w tym przypadku. Ja też maiłem wiele wielbicielek i wielbicieli, którzy byli dla mnie strasznie mili i uważali mnie za byle co. Teraz miło mi jak ich spotykam i widzę, że nie mieli racji i to oni maja powód do wstydu a nie ja.
    Jest to raczej przekora a nie zawiść.
  • sanszajn84 07.04.11, 15:52
    Dokładnie. JA po prostu mam cicha satysfakcje, że mi w życiu się powiodło, pomimo tego jak wielu ludzi uważało mnie za "salceson" w szkole. I tak jak pisze 2.big: "Teraz miło mi jak ich spotykam i widzę, że nie mieli racji i to oni maja powód do wstydu a nie ja."
    A dlaczego sie ze mnie wyśmiewano ?? Może dlatego (bo jak dziś to sobie uświadamiam), że nadwaga była moim jedynym słabym punktem.
    --
    Tak Cię kocham, tak Cię lubię, że za Tobą papcie gubie !!
  • fallen86 07.04.11, 23:47
    sanszajn84 napisała:

    > "Teraz miło mi jak ich spotykam i widzę, że nie mieli racji

    Chwila...
    Znaczy się że się odmieniłaś?
    Znaczy się pozbyłaś się zbędnych kilogramów?


    > i to oni maja powód do wstydu a nie ja."

    A niby to z jakiego powodu mają się wstydzić?
    Toć waga nie jest wyznacznikiem inteligencji. Anorektyczka może być profesorem tak samo jak i osoba gruba. Widzisz, nie każdemu wychodzi w życiu, nie każdy ma zapał do nauki. Zatem stwierdzenie: "bo ja teraz mam władze" jestem lepsza od was, od tych którzy mnie obrażali. Tylko jedno pytanie: [b]Co wspólnego ma waga i powodzenie w życiu?[/b]


    > A dlaczego się ze mnie wyśmiewano??

    Nie nie zgadnę. Bo miałaś rudy kolor włosów? ;)
    Bo wyróżniałaś się z otoczenia / ogółu.


    >Może dlatego (bo jak dziś to sobie uświadamiam), że nadwaga była moim jedynym słabym punktem.

    Hmm, ciekawe stwierdzenie, jedyny słaby punkt...
    Zatem jeśli Twoja waga byłaby ok, to nie miałabyś żadnego słabego punktu?
    Tylko Chuck Norris i Superman nie mają słabych punktów :P

    --
    Przez to ze żył "we własnym świecie" nie miał nikogo oprócz swojego świta...
    Świat się "zawalił" a on umarł...
  • sanszajn84 08.04.11, 05:34
    > sanszajn84 napisała:
    >
    > > "Teraz miło mi jak ich spotykam i widzę, że nie mieli racji
    >
    > Chwila...
    > Znaczy się że się odmieniłaś?
    > Znaczy się pozbyłaś się zbędnych kilogramów?


    Nie kochaniutki... kompleksów !!!!!

    fallen86 napisał:

    [b]Co wspólnego ma waga
    > i powodzenie w życiu?[/b]

    Według moich oprawców bardzo duzo. Przecież grubas może być tylko śmierdzielem, który zapewne sie nie myje bo jest wiecznie spocony. Przeciez taki grubas jest głupi, bo jakby był madry to by sie tak nie zapasł !!
    Nie słyszałeś takich rzeczy w swoim kierunku nigdy ?? Nie ?? To wyjatkowo Cie kolezanki i koledzy oszczedzali !!!

    fallen86 napisał:
    > Hmm, ciekawe stwierdzenie, jedyny słaby punkt...
    > Zatem jeśli Twoja waga byłaby ok, to nie miałabyś żadnego słabego punktu?
    > Tylko Chuck Norris i Superman nie mają słabych punktów :P


    No i ja oczywiście :] Takie myślenie dużo pomaga w życiu ;] Polecam !!
    Taką postawę przez wiele lat wpajały mi osoby. które mnie kochają i bardzo im za to dziękuję. Nabrałam pewności siebie i dzięki temu patrzę dzis w lustro z podniesioną głową, nie tak jak kiedyś.

    --
    Tak Cię kocham, tak Cię lubię, że za Tobą papcie gubie !!
  • justyna-64 07.04.11, 22:06
    Ja traktuję swoja puszystosć jak zalete i nie zwracam uwagi na złośliwości. Raz w towarzystwie jeden lekko wstawiony nadmienił cos o mojej wadze, odpowiedziałam, że nie trzeba zazdrościć tylko zamiast pić lepiej się dobrze odżywiać
  • sanszajn84 08.04.11, 05:36
    Ja już teraz też ! I jest mi z tym o wiele lepiej niż kiedyś ! Pozdrawiam !
    --
    Tak Cię kocham, tak Cię lubię, że za Tobą papcie gubie !!
  • 4gucio 14.01.13, 12:06
    hej jestem michał,też puszysty,jeśli chciałabyś się poznać to moje gg 16204189
  • fanspp 22.05.14, 22:29
    Temat forum związane jest z tematem plus size dlatego też zapraszam na pierwsze polskie targi size +

    informacje o wydarzeniu znajdziecie na FB

    www.facebook.com/events/230467927148511/
  • szuwarek1624 18.07.14, 16:41
    Mam podobnie napisz na moj mail chetnie pogadam :) misiowaty wodnik

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka