Dodaj do ulubionych

Ginekolodzy

15.06.04, 21:08
Dyskutowałyśmy dziś z Diastemą o wizycie u ginekologa. Ja chodzę do
mężczyzny. Mogłabym chodzić codziennie - proszę sobie tego nie interpretować
jako jakiegoś fetyszu. ;) Dla mnie po prostu to nie jest nic nieprzyjemnego
ani wstydliwego takie badanie ginekologiczne a jak u Was? Odczuwacie jakiś
dyskomfort?
Za to stomoatolog (bez urazy Diastema) to dla mnie lekarz, którego boje się
jak diabeł święconej wody ;) nie mniej jednak jak muszę to idę i też do
mężczyzny. Przyznaję, że wolę wyrywać niż leczyć. Bo to nie lekarza się boję
tylko tego co mi robi w buzi. BRRRR
Edytor zaawansowany
  • anula36 15.06.04, 21:26
    to ja mam odwrotnie, dokladnie odwrotnie:)
    Dentystow uwielbiam,zwlaszcza jedna - moja kolezanke, ktora jest super i
    dokladnie opowida co robi, jest delikatna i tak zagada,ze nie wiadomo,kiedy cos
    zrobi. Daj spokoj z wyrywaniem zebow, wolalbym wykonczyc sie na fotelu niz
    usunac jednego zeba:) Zeba nie damy:) Potem reszta sie chwieruta, onie przed 80
    tka nie planuje ubytkow, a sztuczna szczeke dla ozdoby w trumnie:) Ale to geny
    tez- oboje moi rodzice maja tylko po jedny usunietym zebie-reszta wlasne i
    ladne;)
    Ginekologow za to sie boje...bo sie boje co mi wydlubia. Jak slucham o tych
    wszystkich dolnych chorobach..na szczescie mnie omijaja, tfu,tfu do tej pory.
    Kobiete wybieram z solidarnosci jajnikow:) Co facet wie o miesiaczkach,
    skurczach, dziwnych kluciach na przedniej scianie pochwy itp o porodzie nie
    wspomne:)
  • ramzes-ka 15.06.04, 21:36
    A mój Gin jest super! W sumie młody facet i nawet przystojny ale mnie pociąga
    tylko jeden. Pierwszy raz byłam u kobiey i nie narzekam, ale zdecydowanie przy
    tym zostanę. Poza tym niezwykle w porządku!
  • diastema 15.06.04, 21:40
    no ja ginekologow tez nie lubie to jakies nie przyjemne jest i juz!
    stomatologow lubie i zawsze lubilam mimo przebojow z dziecinstwa jakim bylo
    wybicie sobie jednynek w wieku 6lat na rowerku tylko zeba sobie nigdy nie dam
    wyrwac zrobie wszystko i wydam kazda kase ale zadnego zeba nie oddam!!!!za to
    panicznie boje sie okulistow nawet nie wiecie jak ja sie ich boje poprostu
    umieram bo mi sie wydaje ze mi oko zaraz wyplynie jak mi tam grzebac beda i
    rowniez nie moge patrzec jak ktos komus w oku dlubie bo mi slabo(jedyna
    sytuacja kiedy mi slabo nawet sekcje zwlok i inne medyczne przyejmnosci mnie
    nie ruszaja)dlatego przezywalam straszne katusze na cwiczeniach z okulistyki
    ale juz mam je zaliczone i nidy wiecej ich nie bedzie ufffff....
  • anula36 15.06.04, 23:28
    Ja ma jeszcze okropny wstret do naruszania moich powlok skornych ( okreslenie
    laika, sorry medyczki:),nie dam sobie przekluc uszu ani innych czesci ciala,
    boje sie operacji, inwazyjnych badan brrr
  • owoc-morwy 15.06.04, 23:47
    Ja w ogóle za lekarzami nie przepadam :) Nie cierpię
    oglądania/obmacywania/dłubania* (niepotrzebne skreślić) w celach innych
    niż...hm :D
  • anula36 15.06.04, 23:57
    hehe, ja tez:)

    Przychodzi baba do lekarza:
    -co pani dolega?
    - w zasadzie nic, ale nei mialam sie przed kim rozebrac

    Ta baba to ja:)
  • gosiasta 16.06.04, 02:01
    NO nie wiem ja tam do ginekologai stomatologa idę jak juz naprawdę muszę. choć
    do dentysty prędzej ( czyt, częściej mnie zęby bolą) do ginekologów zrazila
    mnie moja endokrynolog - zaparłam się i nie pójdę do babska:[ wiem ze to
    postawa nie godna naśladowania i mocno dziecinna ale wole by uierpiało moje
    zdrowie niz duma. Na szczęście kończę studia i bedzie inny lekarz:)
  • soffica 16.06.04, 07:54
    Nie cierpię chodzić do żadnego lekarza, do wizyty kontrolnej muszę "dojrzeć" i
    trochę to trwa zanim się wybieram :(. Chyba, że dolegliwości dają znać o sobie.
    Wiem, to bardzo źle. Teraz czeka mnnie wizyta u gina i ją odkładam i odkładam :(
  • diastema 16.06.04, 13:48
    no to ja wlasnie robie to samo i juz mi ise z tego odkladamia 2lata zrobily...
    ale klamka zapadla umowilam sie za miesiac mozen ie umre ;)))
  • ramzes-ka 16.06.04, 14:25
    no a za mną od roku stomatolog biegnie i nie może mnie złapać, kurde boję się
  • diastema 16.06.04, 14:40
    czego sie boisz?? nie ugryzie cie co najwyzej ty jego ;)))
  • ramzes-ka 16.06.04, 15:41
    No w sumie to nie wiem czego się boję. Bo chcę wyrwac ząb a boję się tego nie
    że bedzie bolało bo wiem że nie boli ale tego że mu się pokruszy.
  • diastema 16.06.04, 15:46
    ty a sprobuj zeba ratowac nie wyrywac!!! strata kazdego zeba jest jakims tam
    zaburzeniem funkcji zucia itd itd mozna pisac co za tym idzie...warto ratowac!!!
  • ramzes-ka 16.06.04, 16:14
    Nie będę ratować ukruszonej "ósemki". Nie będę cierpieć. Wolę usunąć.
  • diastema 16.06.04, 16:20
    jak cierpiec przeciez rwanie to najwieksze cierpienie!!! dostajesz znieczulenie
    i siedzisz i sie nie stresujesz zreszta ja tam nawet na fotely przysypiam:)) i
    dzis wlasnie ide do stomatologa tylko to ze ide to juz moje dziwczenie bo
    prochnicy nie mam!!!
  • ramzes-ka 16.06.04, 16:39
    Wyrywanie nie boli!! Przynajmniej mnie (mój pan doktor to facet jak dąb i
    świetnie rwie)za to jak mi malutką dziurką taki babiszon wiercił to kwikłam i
    już do małpy nie pójdę. Aaaaa Diastema powiedz mi tak z ciekawości, ile zębów
    można na raz wyrwać? Bo słyszałam, że 2 jeśli są koło siebie ale ostatnio też
    obiło mi się o uszy, że ktoś miał wyrwane 3 i wcale nie były koło siebie. Więc
    jak to jest w tej nowoczesnej medycynie?
  • diastema 16.06.04, 16:44
    no ja chirurgie mam za rok i nie mam pojecia czy sa jakes zasady co do ilosci
    wyrywanych zebow!!!powiem ci za rok ;)))
  • ramzes-ka 16.06.04, 16:46
    za rok to mi on sam wypadnie ;) hehehe dobrze by było
  • diastema 16.06.04, 16:50
    a ja bym nie wyrywala!!! lepiej chodzic czesciej do stomatologa ja chodze co 2 -
    3miesiace bo mam strasznie slabe zeby a nie chce ich potem wszystkich stracic
    i wole pojsc i zeby sie okazalo ze nic nie ma do roboty niz pojsc po pol roku i
    miec kanal!!!
  • smok-kati 16.06.04, 18:20
    to ja wam powiem jak z tym u mnie ginekologów się nie boję i wolę mężczyzn od kobiet bo te drugie wychodzą z założenia że jest się kobietą i trzeba przez to przejść, jakoś w mojej ocenie faceci są bardziej wyrozumiali, jeśli chodzi o stomatologa diastema bez urazy czasami mi się wydaję że wolę kolejne dziecko urodzić niż iść leczyć zęby, znacznej części uzębienia już niestety nie mam przez ćwiczenia dentystów na moim uzębieniu i sprawdzaniu mojej wytrzymałości na ból, sprawa znieczuleń dla mnie weszła zbyt późno na rynek stomatologii, jestem tak przerażona dentystą że chcąc wyleczyć to co pozostało myślę o poddaniu się narkozie wtedy niech sobie tam dłubią byle by skończyli zanim się obudzę i dali silne środki przeciwbólowe potem by nic nie bolało. :(
  • ramzes-ka 16.06.04, 18:42
    Ale jak tak patrzę, strach ma wilkie oczy. Zanim wyrwałam ząb bałam się jak
    cholera a nawet nie piskłam nie mówię już, że nie płakałam, bo to byłby wstyd
    (w moim wieku) ja po prostu jak się stomatolog zbliża to zamykam oczy. Ale
    leczeniu kłów zdecydowanie nie!! Myślę tu o dużych dziurach w "ósemkach", które
    to najpóźniej wychodzą (co jest oczywiste)i podobno najszybciej sie psują. Więc
    nie wwarto mi na nie kasy wydawać.
    Dalej co do porodów. Ostatnio w marcu miałam okazję być na porodówce u mojej
    koleżanki siostry (teraz jestm matką chrzestną tego dziecka, ale to nie ma nic
    do rzeczy, musiałam się pochwalić) ale nie przy samym porodzie tylko jakąś
    godzinke przed jak miała skurcze to jeszcze z nami gadała (to wyjątkowy szpital
    chyba bo narmalnie by nas wygnali, fakt zajebista położna). EJ! tylko nie
    myślcie, że leżała w nogami rozłożonymi nie, nie, nie. Skakała na takiej
    wielkiej gumowej piłce. Wogóle to odważna dziewucha bo żadnego znieczulenia
    nic. Ale nie o tym chciałam powiedzieć. Poród to podobno wg. niej mały pikuś za
    to szycie po porodzie to podobno nic przyjemnego, choć to też kwestia
    indywidualnych odczuć.
    No więc podsumowując moje zanudzanie to tak jak każdy ma inny gust tak samo
    boimy się róznych rzeczy, które dla innych są śmieszne.

    Chyba naprawdę jakaś dziś inna jestm bo wszędzie gdzie się dorwę to piszę....
  • diastema 16.06.04, 19:04
    no ja to wogole teraz najelpsza jestem bo ja nie urodze bo sie boje za duzo
    powiklan znam i za duzo rzeczy moze mi sie stac i na polowe lekarstwa nie ma i
    totalna panika po zajeciach z patologii ciazy;((( no mi sie udalo trafic w
    zyciu na wspanialych stomatologow i dlatego sie prewnie nie boje poza tym
    jestem swiadomym pacjentem wiem co mi robia i czy to boli czy nie!!!
  • diastema 16.06.04, 19:22
    cholera moj stomatolog odwolala wizyte bo ma poslizg w przyjmowaniu pacjentow a
    poniewaz sie znamy praywatnie to zadzwonila czy moge nie przychodzic no co
    jasne ze moge ale odebrala mi cala przyjemnosc tego dnia a mialam tyle
    wymyslone oc chce zeby mi zrobila i tydzien musze teraz poczekac ;(((
  • ramzes-ka 16.06.04, 19:25
    Wiesz, to twoje zmartwienie tym że odwołała wizytę zabrzmiało jakbyś czerpała
    przyjemność kiedy ona Ci ból zadaje? ;) Może lubisz sado-maso czy jak to się
    tam pisze? ;)
  • diastema 16.06.04, 19:32
    no co ty po pierwsze mnie nie boli nigdy bo dostaje znieczulenie jak ma byc cos
    robione co moze bolec po drugie uwielbiam sobie chodzic pogadac z ta kobieta
    ona jest super po trzecie na dzis nie zaplanowalam nic bolesnego chcialam sobie
    zeby polakierowac bo cholera starlo mi sie szkliwo na kle i teraz to mnie
    akurat boli!!!
  • ramzes-ka 29.06.04, 17:31
    Mimo tytułu ginekolodzy zrobił się z tego wątek ginekologiczno
    stomatologiczny ;) więc pisze tu, że jutro jadę do stoamtologa wyrwać ząb i mam
    cyka. Miałam jechać dziś ale trochę mnie tchórzostwo zjadło i mam nadzieję, że
    jak tu napiszę, że jadę to wstyd bedzie mi potem powiedzieć, że nie byłam więc
    będzie to dla mnie mobilizacja. Kto mnie potrzyma za rękę? ;(
  • anula36 29.06.04, 17:54
    wirtulanie juz cie trzymam i podkopuje w strone gabinetu:)
  • ramzes-ka 29.06.04, 18:03
    Ehhh, dzięki ;)
    Potem napiszę wrażenia. A tak na marginesie to ile u was kosztuje wyrwanie
    prywatnie? A ile leczenie?
  • anula36 29.06.04, 18:50
    nigdy nie wyrywalam, wiec nie wiem.
    Lecze prywatnie u kolezanki do ktorej mam 100% zaufania, place dosc tanio 50-
    70 zl za plombe -nie leczylam tez zebow kanalowo ( jednego dawno, dawno temu).
    Tanio bo podsylam jej pacjentow,a le jak ktos raz pojdzi ejuz na pewno
    zostanie, naprawde jest z niej dobry fachowiec i czarujaca osoba.
  • ramzes-ka 30.06.04, 06:57
    Znowu mam ochotę stchórzyć. Już od 6 nie śpię, umyłam głowę, siedzę teraz i
    myślę. Prędzej czy później i tak mnie to czeka. Nawet nie wiem czego się boję. ;
    (
  • ramzes-ka 30.06.04, 11:08
    Jestem już z powrotem. Byłam jednak. No więc idę pod gabinet a u niego zawsze
    są drzwi otwarte czy jest pacjent czy nie ma nikogo. Oooo widzę, siedzi i komuś
    dłubie no to grzecznie powiedziałam "Dzień dobry" i usiadłam na krzesełku. Po
    chwili wstałam, bo nie lubię oglądać jak komuś piłuje zęby a tym bardziej ten
    dźwięk. Brrrr... No ale potem słyszę idzie. "No a co panna chciała" a
    ja "Wyrwać" I zobaczyłam ten błysk w oku. "Oj ja lubię rwać to bardzo
    szybciutko i po sprawie." Usiadłam na fotel. Popatrzył i stwierdził, że robię
    wielki błąd, że chcę wyrwać na co ja, że leczyć tego nie będę, nie, nie, nie. A
    on "Dobrze, nikt przecież Pani nie gwałci". No i zdecydowana na szóstkę
    czekałam na zastrzyk. Jak mi go już za długo robił to mnie troszkę tak jakoś
    dziwnie zabolało i zaczęłam sobie mruczeć tak jak to zawsze robię. A on do
    mnie "tylko nie szalej dziewczyno". Pomyślałam sobie przecież się nie drę ani
    nie jestem wyrywna to już nawet pomruczeć nie wolno. No ale chyba po 15
    minutach podszedł jak skończył facetowi na sąsiednim fotelu w szczęce grzebać.
    Już nawet chciałam żeby go wyrwał, bo to czekanie mnie denerwowało. No
    otworzyłam buzię, zmknęłam oczy i tak jak Anula mi mówiła, stanął mi za głową
    złapał ją i ciągnie. Nie dość że ciągnął zęba to jeszcze moją głowę drugą rękę
    i po chwili puknęłam go w palce, które ciągnęły moją głowę. A on co za mocno
    trzymam. No i popuscił. Za to zęba nie puścił i się pokruszył. "No pięknie"
    pomyślalam teraz mnie tu zmasakruje. Ale fakt faktem, że nic nie czułam tylko
    usłyszałam trzask kruszącego się zęba. No to pani przejdzie na drugi fotel.
    Idę, krew w buzi. Zamknął drzwi w końcu od gabinetu, bo jakby ktoś widział co
    on wyczynia ze mną to by chyba uciekł. Wziął te wiertarki i dawaj. Najpierw
    jakąś małą piłuje, piłuje, zastanawiałam się tylko co. Skonczył, wziął tą
    wiekszą i jak załączył to dosłownie jak piła taka do cięcia drzewa w lesie.
    Okropność. Nadal nic nie czułam. Więc się odprężyłam. Siedzę a on dłubie
    w końcu oświecił mnie, że potrójny korzeń rozpiłował na dwie części. Najpierw
    wyciągnął tą gdzie była jedna część a za chwilkę wziął większe szczypce i
    ciągnie ten drugi a pielęgniarka stoi obok a on do niej "Pani Aniu widzi Pani
    jak pieknie idzie" a ja zaczęłam sie śmiac w głos. Pomyślałam no fajnie jestem
    królikiem doświadczalnym. Jak wyciągnął resztki korzenia to wsadził mi jakieś
    trzy małe trójkąciki takie białe lekarstwo żeby rana się szybciej zagoiła, bo
    jest jak po wybuchu granatu. No i tak z uśmiechem na ustach stanęłam w
    gabinecie przed lustrem a tam pół twarzy we krwi jak wampir. :) Po tym moim
    mruczeniu to chyba myślał, że będę wyła podczas wyrywania. Zdziwił się chyba.
    No ale najważniejsze że nic nie bolało. A na koniec usłyszałam jaka dzielna
    dziewczynka.

    W sumie to nie dziwię się, że mu się ten ząb pokruszył, bo była w nim dość duża
    plomba jeszcze z podstawówki a teraz się koło niej ząbek ukruszył. Ale juz go
    nie ma. :)

    Strach ma wielkie oczy. Nic dodać nic ująć.

    Tylko teraz nadal mi krew leci i poza tym z boku poniżej wyczuwam palcem takie
    coś twarde jakby jeszcze nie wszystko wyciągnął ale to chyba niemożliwe. Chyba
    wie co robi. A może to kawałek kości szczęki czuję bo naprawdę dziura jest duża
    i mam dziąsło pęknięte.
  • anula36 30.06.04, 12:31
    No widzisz i prawie po bolu:)
    Dzioslo moze ci ejeszcze chwile bolec i byc spuchniete ale to w koncu jest
    naruszenie calosci tkanek,zagoi sie wszystko.
    Dlatego moja kumpela gna na te RTG zeby od razu widziec ile korzeni i gdzie;)
    Ale pan widze zahartowany w bojach:)
    Naprawde nei ma sie czego bac:)
  • smok-kati 30.06.04, 17:05
    nie powiem ci o cenach za usługi stomatologiczne bo omijam te gabinety z daleka, natomiast mam nadzieję że się nie obrazisz ale twój opis wizyty ubawił mnie na całego śmiałam się w głos aż mąż zapytał co czytam :))
  • ramzes-ka 30.06.04, 17:58
    Miałabym się obrazić? - Oszalałaś?! Ubawłi Cię, czyli Ci się podobał :) Tak
    było naprawdę. Hmmm... Może zaczne pisać jakieś krótkie opowiadania
    humorystyczne? ;)
  • smok-kati 30.06.04, 19:57
    zachęcam do pisania dawno się tak nie ubawiłam :))
  • ramzes-ka 01.07.04, 12:59
    A oto ciąg dalszy mojej historii ze stomatologiem.

    Wczoraj późnym wieczorem gdy skończyłam rozmowę z Anulą, chciałam zobaczyć moją
    ranę. Więc do łazieki, do lustreka. W związku z tym co napisałam w moim opisie
    po wizycie u stomatologa, że wyczuwam coś w tym dziąśle gapię się i gapię... Aż
    zobaczyłam po bardziej rozwalonej stronie dziąsła coś białego w nim. No to
    dziabnęłam to paznokciem. Upss... Zaczął haczyć o coś twardego. Panika w oczach
    i jedyna myśl: "Zostawił mi kawałek zęba" albo może to kawałek szczęki. ;(
    Przyznaję szczerze, że myślałam tylko o tym jak to może mi wyrwać. Położyłam
    się i spokojnie sama ze sobą przemyślałam sprawę i zdecydowałam, że w piątek
    pojadę żeby to powyciągał. Wstałam dziś po 9.00 i głupia myśl mnie od razu
    naszła: "A może przez noc mi to samo wypadło" i idę do lustra. Otwieram
    paszczę "JEST!!!" Wwwwrrrrr Więc dużo nie myśląc stwierdziłam, że lepiej jechać
    jeszcze dziś bo do jutra to może się to zagoić bardziej i będzie mi potem ciął,
    czego zdecydowanie nie byłam ciekawa. No i pojechałam. Wchodzę do poczekalni,
    siedzi jeden mężczyzna, drzwi od gabinetu oczywiście otwarte a na fotelu
    pacjent. Siedzę i czekam razem z tym panem, po chwili przyszła jakaś kobieta z
    córką. Pojawił się w drzwiach doktorek. I nastąpił dialog:
    D - O to Pani z tą raną po zębie. Co boli?
    J - Nie, ale chyba mi Pan coś zostawił.
    D - Wydaje się Pani, przecież dostała Pani zęba do ręki, a poza tym to duża
    rana i pewnie kość wystaje.
    J - Ale jestem przewrażliwiona i niech Pan to chociaż zobaczy
    D - No dobrze, zapraszam.
    Usiadłam, wziął szczypce i grzebie mi w rance, dobrze że nie bolało bo bym go w
    rekę ugryzła. Dotknął mi tego czegoś wystającego i pyta czy to jest to co mi
    przeszkadza a ja na to że tak. A on spokojnie do mnie, że to jest jednak kość
    szczęki bo po tej dużej ranie kawałek tkanki sie obsunął itd. Z jednej strony
    mi ulżyło bo jakby to był ząb to pewnie jak to on twierdzi taki mały kawałek to
    bez znieczulenia by wyszarpał. Ale z drugiej strony kawałek gnata mi widać. :(
    A no i oczywiście powiedziałam że nic nie boli, na co usłyszałam, że jeszcze
    może zacząć i że w razie czego to przyjechać. :/

    Teraz przynajmniej jestem spokojna, że mi kawałek zęba nie zarośnie.
  • ramzes-ka 25.07.04, 17:16
    No to pięknie bo jutro znowu jadę do sadysty. Pewnie znowu mu się oczy
    zaświecą. WRRRR
  • mala_muszka 14.09.04, 00:08
    mozecie kogos sensownego polecic w krakowie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka