Dodaj do ulubionych

ulubione sporty

07.01.05, 18:55
mowi sie puszyste -nieruchawe..a to nieprawda:)
Co lubiecie robic jak nie siedziecie przed ekranem?

Ja wbrew lwiej naturze wszystko blisko wody, kajaki,zagle,snorking,wplaw .. i
jeszcze rower;)

--
zreanimujmy forum dla puszystych!!

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16559
Edytor zaawansowany
  • verdifirst 07.01.05, 19:20
    Ja też lubie sport. Wodę także uwielbiam. Moje ulubione sporty to: Jazda na
    rowerze, Wyciskanie na ławeczce(jeśli można to uznać za sport), jazda na
    łyżworolkach i moja ulubiona dyscyplina sportowa koszykówka.
    --
    Będe szedł po szkle ale dojdę tam gdzie chcę...
  • negevmc 07.01.05, 20:44
    Za mlodu plywalem wyczynowo.
    Skonczylem, gdy poszedlem na studia.
    W ciagu 1 roku przytylem 25 kg.

    Dzisiaj wciaz duzo plywam ale amatorsko.
    Na lyzwach nie jezdze bo u mnie nie ma lodowisk ;-)
    kupilem wiec sobie rollerblades ale corki nie pozwalaja mi
    jezdzic za dnia ;-) hahaha - boja sie, ze mnie kolezanki rozpoznaja
  • anula36 07.01.05, 20:53
    haha powinienes jezdzic w kasku motocyklowynm z przyciemnianymi szklami:)
    --
    zreanimujmy forum dla puszystych!!

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16559
  • diastema 07.01.05, 20:58
    - narty (wlasnie wrocilam w tym tyg;)))))
    - lyzwy (chodze co jakis tydzien dwa)
    - plywanie (glownie latem)
    - jazda konna (osatnio zaniedbana)
    - tenis ziemny (jak tylko dorwe jakis kort to gram)
    - rower (latem przez Polske, teraz stacjonarny)
    i imprezki zeby sobie potanczyc na maxa w koncu to tez sport ;)
  • verdana 08.01.05, 21:33
    Tylko chodzenie po górach. Sporu nienawidzę.
  • ashton 13.01.05, 15:38
    Po kolei do ogonka:
    - koszykówka - uwieeeelbiam
    - bieganie - przekonałam się do niego ubiegłego lata, z dobrym skutkiem
    - rower - od zawsze
    - łażenie po górach (czy to sport?...)
    - od kilku miesięcy siłownia
    - od wiosny basen - bodajże tysiąc sto osiemdziesiąte siódme podejście do nauki
    pływania, tym razem się uda ;-)

    No właśnie - skończmy z teorią "grube = nieruchawe". Ja na moim szanownym
    (coraz mniejszym, ha!) tyłku godzinę usiedzieć nie mogę :-)))

    --
    "But I need to drink
    More than you seem to think
    Before I'm anyone's..."
    (DM - A question of lust)
  • biancaty 13.01.05, 22:36
    A ja lubie pływać, chodziłam do szkoły z basenem i już w wieku 8 lat nieźle
    śmigałam. Teraz rzadko bywam na basenie a szkoda :( W każdym razie to chyba mój
    ulubiony sport chociaż w kostiumie pływackim wygladam, delikatnie mówiąc,
    nieciekawie; z drugiej strony w basenie nie widać, że sie poce z wysiłku jak
    świnka :)
    Poza tym lubie narty z tym, że nie za bardzo umiem na nich jeździć, na stoku
    robię głównie zamieszanie, ale sprawia mi to frajdę i nie czuję, że się męczę :)


    --
    Kochać trzeba nie za zalety, ale pomimo wad
  • verdifirst 13.01.05, 22:44
    Chciałem się nauczyć pływać ale niestety boję się wody. To dziwne ale bardziej
    boje się basenów niż jezior.

    --
    Będe szedł po szkle ale dojdę tam gdzie chcę...
  • verdifirst 13.01.05, 23:06
    Raczej nie. Zawsze mam dziwne wrażenie przebywając w basenie iż coś się może
    popsuć. A może to dlatego że kiedyś się "opiłem sporą ilością wody" na basenie.
    Jeziora choć głębsze i bardziej niebezpieczne - to i tak je wolę od basenów.
    --
    Będe szedł po szkle ale dojdę tam gdzie chcę...
  • verdifirst 13.01.05, 23:17
    Czyż to nie dziwne: Lubić bardzo wodę a jednocześnie się jej bać!?
    --
    Będe szedł po szkle ale dojdę tam gdzie chcę...
  • ernest.wampir 13.01.05, 23:23
    tak szczerze - nie jest to dziwne, ja lubię ludzi i jednocześnie się ich boję
    (zresztą z wodą mam to samo hehe i z paroma innymi rzeczami)
    --
    [don't panic]
  • verdifirst 13.01.05, 23:29
    Chciałbym kiedyś nauczyć się pływać. Ale to odległe plany.
    --
    Będe szedł po szkle ale dojdę tam gdzie chcę...
  • verdifirst 13.01.05, 23:32
    Strach przed ludźmi? A czym to się objawia jeśli wolno spytać?
    --
    Będe szedł po szkle ale dojdę tam gdzie chcę...
  • ernest.wampir 13.01.05, 23:40
    (bardzo) ograniczonym zaufaniem, ale w sensie pozwalania sobie na bliższe
    poznanie się nawzajem, w pracy i na ulicy mam daję zwykle duzy kredyt
    --
    [don't panic]
  • verdifirst 14.01.05, 00:02
    Masz rację - zgadzam się z Tobą!!! Człowiek z ulicy nie może zranić za bardzo.
    --
    Będe szedł po szkle ale dojdę tam gdzie chcę...
  • smok-kati 21.01.05, 16:44
    a ja kocham taniec gimnastykę (rozciąganie) i podziwiam sztuki walk wschodnich, na które nigdy nie odważyłam się zapisać (chociaż jeden wykop kolega mnie kiedyś nauczył, ale teraz to bym się połamała ) :))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka