02.02.05, 15:19
Na innym forum napisałam posta o ciasteczkach, znalazłam tam nicka anuli36 i
po jej załączonym linku dotarłam do Was. Mam nadzieję, że wpuścicie mnie w
swoje ciepłe grono :) Przy wzroście 163cm mam 83kg :( Narazie marzę o 70kg.
Nie umiem się zmobilizować aby jeśc mniej i zdrowo, lubię czuć smak, poza tym
kiedy mam kłopoty - zajadam je :(
Możecie mnie wesprzeć ? Jak jeść: tanio, smaczne i zrzucać kg ?

Pozdrawiam ciepło
lea
Edytor zaawansowany
  • bluevelvet22 02.02.05, 16:00
    Helo!witam cieplutko na naszym forum-jedynym w swoim rodzaju!
    Ha!a ja mam 156 i 80kg i tez trudno mi się zmobilizować.Nie martw się ,może
    wspólnie coś osiągniemy?
    pozdrawiam


    --
    Niepowodzenie może złamać tylko tego,
    kto da się zwieść powodzeniu.
  • verdifirst 02.02.05, 16:20
    Witam Serdecznie na forum!!! Wspólnymi siłami wszystko się uda!!!

    Pozdrawiam
    --
    Będe szedł po szkle ale dojdę tam gdzie chcę...
  • anula36 02.02.05, 19:38
    tanio smacznie i zrzucac to sie nie da. Duza jarzyn troche owocow jakis
    jogurt, chude mieso niestety to i kosztowne i monotonne.
    na poczatek sprobuj ograniczyc porcje i nie podjadac w miedzczasie.
    i koniecznie jakas forma ruchu.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16559
  • tiza 02.02.05, 21:20
    Hej! Ja też jestem nowa, bo właśnie dziś całkiem przypadkiem się tu znalazłam.
    Trochę poczytałam i chyba mi się podoba :-) Więc tak sobie myślę, że może
    przyjmiecie mnie do swego grona?
    Puszysta jestem z całą pewnością (34 lata, 164 cm i 78 kg) ale na szczęście
    coraz mniej (swego czasu, o którym nie chcę wspominać było 112). Mam za sobą
    lata walki, w teorii jestem obryta jak większość puszystych. I tylko brakuje
    mi "grupy wsparcia", bo walka w samotności jest mało przyjemna! Więc, co tu
    oszukiwać. Liczę na współpracę :-)

    Buziaczki dla wszystkich, starych i nowych bywalców.
    Pa.
  • verdifirst 03.02.05, 00:13
    Witam na forum. Tak walka - samotna walka - jest trudna ale wspólnie wszystko
    się uda.

    Pozdrawiam Serdecznie
    --
    Będe szedł po szkle ale dojdę tam gdzie chcę...
    "Oddycham głęboko, stawiam piedestały. Jutro będe duży, dziś jestem mały"
  • l.e.a 03.02.05, 10:59
    anulka 36

    ja wiem, że masz rację ... ale jak się do tego przekonać za cholewke nie
    wiem ... mam potrzebe wiecznego jedzenia :( łykałam chrom ale nie pomógł ...
    tu tzreba silnej woli, której ja nie mam ...
    --
  • anula36 12.02.05, 13:07
    dziewczyno nawet nie wiesz jak dobrze cie rozumiem. Mam to samo- niestety mam
    bardzo stresujaca i nieregularna prace i stresy zajadam- moglabym wciaz klapac
    szczeka - 3 dni silnej woli i burczenia w brzuchow a na 4 sie lamie.
    Tym bardziej meczace to dla mnie ze lata cale trzymalam przyzwoita wage -ale
    moglam wtedy o to dbac-regularne posilki, basen,silownia, teraz dobilam do 90
    kg i jestem przybita- jeszcze troche tego machania szczena i dobije setki.
    Zaczynam sie zastanawiac na dieta Cambridge- cholera wiem,wiem- znam wszytkie
    neibezpieczenstwa,ale moze przynajmneij kasa mnie zmotywuje jesli wyglad
    zdrowie i zalecenai lekarza nei moga:(
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16559
  • milka444 03.02.05, 13:55
    Witaj:))
    W grupie sila!!! a tu sa naprawde wspaniali ludzie! Pomoga, wysluchaja,
    wspomoga dobrym slowem.
    Glowa do gory raezm bedzie latwiej:)
  • smok-kati 10.02.05, 21:15
    witam nowych jesteśmy po to by pomóc, postaramy się by razem nam było łatwiej w tej trudnej walce :)
  • zorka7 24.02.05, 09:17
    Witam!
    Podobnie jak L.e.a - trafiłam po czyjejś sygnaturce.
    Dotąd toczyłam samotną walkę.
    Obecnie ważę 75 kg, wierzę 167 cm. Mój rekord to 82!
    Kiedy miałam te swoje osiem dych zapisałam się na siłownię, zaczęłam jeść
    rozsądnie i.. przez 8 miesięcy schudłam do 60 kg.. To były czasy! Czułam się
    zdowo i witalnie. To jednak było przed ślubem, mogłam jeść co chcę i kiedy
    chcę. Teraz gotuję obiadki dla mężą, siedzię z bobasem w domu i podjadam. :(

    Chcę się jednak pochwałic, ze od dwóch tygodni chodze na siłownię. Swa, trzy
    razy w tygodniu. Na początku przejmowałam się - bo widziałam tak same
    szczuplejsze dziewczyny ode mnie. A teraz mam to w nosie. Za pół roku może będę
    ważyć kilka kg mniej?
    Trzeba się ruszać, ale kto to lubi..? ;(

    Pozdrawiam was serdecznie!

    --
    Mama Bartusia wcześniaka i Martynki, co spadła z ziemi do nieba

    www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec24.htm
  • zorka7 24.02.05, 09:18
    PS> Przepraszam za dość karkołomne literówki ( "wierzę" zamiast "mierzę" ;))) )
  • anula36 24.02.05, 23:09
    ja tez nie lubie ale sama widze efekty jak tylko uda mi sie zorganizowac sobie
    troche regularnego ruchu.
    Chodzilam na aquaaerobic oi polecam-ale teraz chjyba tez wybiore silownie bo
    mam zakrecona prace i zbyt czesto sie spoznialam na zajecia ktore diabli brali:(
    A sygnaturka byla pewnei moja, bo tylko ja ropowszechniam to forum:)
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16559
  • ciapko 28.02.05, 21:54
    Witam, również jestem tu nowa i chyba mooooocno puszysta 172cm i ponad 100
    wagi.Trafiłam za anula36 z psiego forum. Mam nadzieję, że się zadomowię :)
  • anula36 28.02.05, 22:47
    zapraszam:)
    A skad jestes,napisze cos wiecje o sobie bo ze lubisz zwierzeta to juz wiemy:)
    --
    forum Puszysci-zapraszam.
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16559
  • amhali 07.03.05, 19:00
    Heh nie jestem wyjatkiem , tez trafilam tu po sygnaturce, i chyba bede zagladac
    czesciej - wiec sie ujawniam, a nie tylko czytam :)

    Pozdrawiam
    amh
  • anula36 07.03.05, 22:14
    fajnie- a napisz pare zdan o sobie;) Nie bedziesz tylko anonimowym nickiem;)
    --
    ***
  • amhali 08.03.05, 08:46
    anula36 napisała:

    > fajnie- a napisz pare zdan o sobie;) Nie bedziesz tylko anonimowym nickiem;)

    Ok ;) Jestem z w-wy, mam 23 lata, meza, kota, prace i zbyt duzo zbednych kg - i
    przynajmniej jednego chce sie pozbyc ;))) Pomyslalam ze moze wizytu tutaj mi
    pomoga sie zmotywowac troche do odchudzania - bo ja mam czesto tak ze np. jak
    mi lekarz powiedzial ze mam schudnac w zeszlym tygodniu (mam problem z dyskiem)
    to zaczelam przez tydzien jesc slodycze :)

    A wiem niestety/stety (nie mam wymowki) ze schudnac moge bo juz raz schudlam do
    70kg, ale maz i obiadki niestety spowodowaly +15 kg w ciagu poltora roku :/

    Pozdrawiam serdecznie
    amh
  • anula36 08.03.05, 10:45
    u mnie zamiast meza i obiadkow jest nieregularna praca, nieregularne jedzenie,
    sluzbowe kolacyjki po nocach i czeste wyjazdy przez ktore ciezko mi sie
    zmobilizowac do regularnych zajec sportowych.tez wazylam i chialbym znow wazyc
    70 kg:)Przy 170 cm wzrostu wygladalam calkiem przyzwoicie:)
    No to teraz nic tylko wysylac sobie pozytywne bioprady:)

    --
    ***
  • aknaj46 08.03.05, 16:32
    witam was.przyznaje sie ze od kilku dni podgladam to forum,i tez chce sie do
    was przylaczyc .174/86kg.a bylo 102walcze z nimi odubieglego lata,to moja
    ostatnia proba chcialabym jeszcze10kg.ale coraz trudniej ,gubi mnie
    lakomstwo,iciasta lubie piec ijesc.[mam dla kogo]wiem ze wiek tez swoje
    robi,przemiana materi.mysle ze przyjmiecie mnie do swojego grona. pozdrawiam
    Janka.
  • anula36 09.03.05, 00:06
    zapraszamy :)
    Dzielna jestes bardzo -schudnac i piec ciasta jednoczesnie. Duzo silnej woli
    trzeba:)
    --
    ***
  • amhali 09.03.05, 09:48
    Tez lubie piec ciasta :) Ja w ramach odchudzania jak pieke to zanosze sasiadom
    (tesciowie z 3 dzieci - pochlona kazda ilosc ciasta ;))

    Pozdrawiam
    amh
  • aknaj46 09.03.05, 17:05
    dzieki za przyjecie,co do tej silnej woli to nie jest tak do konca jak
    myslisz,bo gdybym ja miala tomoja walka z tusza bylaby zakonczona.to tyle na
    teraz milego popoludnia zycze Wszystkim zmagajacym sie z nadmiarem...pozdrawiam
    janka.
  • ciapko 10.03.05, 17:07
    Przez kilka dni byłam bez netu, ale odpowiadam z opóźnieniem, mam 36 lat i
    mieszkam w okolicy Wawy. Sama sobie "sterem i okrętem". Robię to co kocham,
    prowadzę stajnię. Ruchu mam mnóstwo ale jadam totalnie nieregularnie
    (najchętniej po 22.00) i kocham słodycze. Tak naprawdę to moja waga przeszkadza
    mi tylko jak mam iść na basen albo dłużej pobiegać. Sama nie wiem czego chcę,
    chciałabym się odchudzić ale żeby przyszło to samo, tak jakby bez mojego
    udziału. Wiem, że to nie możliwe ale silna wola u mnie wyłącza się w tym
    temacie. Tak więc chyba w moim przypadku najpierw potrzebny jest psychiatra a
    dopiero potem dietetyk :)
  • anula36 11.03.05, 20:09
    fajnie masz ze mozesz robic to co kochasz...duzo bym za to dala:)
    Mysle,ze nie jest ci potrzebny ani psychiatra ani dietetyk, tylko co najwyzej
    zmiana przyzwyczajen - ja tez tak jem po nocach i widze ze to nie jest dobre.
    Obiecalam sobie ostanio ze bede sie wczesniej klasc i wczesniej wstawac i ne
    jesc po 20:)
    Teraz to tylko zrealizowac;)
    --
    ***

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka