Dodaj do ulubionych

czy mężczyźni uciekają od puszystych kobietek?

06.05.05, 19:58
Jakie macie wrażenia , doświadczenia , spostrzeżenia?
Mnie się wydaje , że własnie nie , może bardziej nie mają do nich śmiałości.
Pomimo , że jestem puszysta nigdy nie narzekałam na brak powodzenia , nie
byłam sama. Wiem jednak , że aby się mną zainteresowali musiałam mieć "błysk"
w oku i dać do zrozumienia , że tego chcę
Edytor zaawansowany
  • anula36 06.05.05, 22:06
    ja w sumie z malymi przerwami w zwiazkach od 12 lat.
    I nie z powodu mojej wagi sie rozstawalismy. Byc moze mam po prostu taki wredny
    charakter:)
    --
    **
  • wiercistopka 12.05.05, 12:41
    Mój jeszcze nie uciekł;)
    A jak ucieknie to pewnie przez mój charakterek i choleryczność ;)
    Eee... i tak nie ucieknie;) Za bardzo mnie kocha ;) ;P
  • kk27 14.05.05, 15:29
    ja od 3 lat i potwierdzam,że jeśli ucieknie to nie przez te dodatkowe
    kilogramy:)....które napewno lepiej wyglądają niż wystające kości i brak
    jakichkolwiek atrybutów kobiecości;)z tyłu i z przodu,hehe....
  • kajamama 14.05.05, 16:48
    no co Wy Kobiety! a mówią , że puszysci mają anielskie charaktery i są o wiele
    milsi, niż chudzielce! Czyżbyscie były ukrytymi chudzielcami, że ta złość z Was
    wycieka:)))))
  • sevena74 14.05.05, 19:05
    Tak mówią , ale chyba te anielskie charaktery mają zastosowanie do obcych i do
    towarzystwa. Bo powiem szczerze , że mojemu mezusiowi nie raz się nieźle
    oberwało :) wcale nie byłam wtedy aniołkiem.
    Bardzo twardo stąpam po ziemii i mam swoje zdanie którego zaciekle potrafie
    bronić :)
  • yenna_m 14.05.05, 21:03
    moj 13 lat wytrzymal
    podobno ;) twierdzi, że nie ma zamiaru uciekac
    --
    Puszyści
  • wiercistopka 14.05.05, 21:52
    Ładna liczba :D
  • sanszajn84 16.05.05, 14:23
    Hej ! Ja podobno jestem miła i wesoła, ale wiem ze niekiedy jestem wredotką. I
    jak mi ktos na odcisk nadepnie to ......... A co do moich kilogramów i facetów,
    jakoś zawsze się jakis koło mnie kręcił. Chyba szli na ta podobno "miłą
    osobowośc" ( o jejku jak sie mylili !! ) Pozdrawiam !!
  • smok-kati 16.05.05, 20:28
    mój po zaobrączkowaniu to prawie 5 lat wytrzymał (w październiku) w sumie od narzeczeństwa to nam 6 latek stuknie, jeśli marudzi to nie z powodu kg zbędnych a wad ukrytych w charakterze :))), widzę że wszyscy mamy podobne zdania, kiedy wychodzi ze mnie bardziej skorpion niż kochająca żona hihih:)) ale nadal mnie kocha o czym starannie przypomina, a chcąc mi pokazać że jestem piękna stara się mi to okazać jak może :)) najlepiej łącznie z elegancką bielizną :)) ;)
  • zgaga78 27.05.05, 17:48
    cześc. Jestem nowa na tym forum. Co zapewne zauwazyłyscie:)
    Niemniej u mnie jest tak,że owszem faceci zwracaja na mnie uwae,ale jakos do tej
    pory nikt nie chce mnie pokochac:(:(:(:(:(
    no,tylko nie pomyślcie ze ze sie uzalam nad soba. jestem bardzo wesoła i
    zyczliwa osoba(oczywiscie mam tez w sobie troszke ,no
    szczypte,złosliwosci:):):):)),i własnie ta swoja zyczliwoscia przyciagam
    mezczyzn,ale niestety żaden nie chce sie zaczepic na
    stałe......................hihihihihihihih...............a mi potzreba juz
    stabilizacji...............:(:(:(:(:(
    byłam w długim zwiazku(5lat),który rozpadł sie jakies 4 lata temu. mój były
    wpedził mnie w niesamowite kompleksy,ale na szczescie ktos inny mnie z nich
    wyciagnął(:(:(:(był żonaty).
    i co ja mam poczac ze soba???? doradźcie mi. nawet kurcze myslałam o jakims
    biurze matrymonialnym,ale chyba nie ma to sensu,a poza tym chca kupe kasy:(:(

    pozdrawiam,Zgaga

    ps.ciesze sie ze jest takie forum:)
  • sevena74 27.05.05, 20:03
    a wiesz co Zgaga z tym biurem to wcale nie jest głupi pomysł. Ja wyszłam na tym
    całkiem nieźle. Miała dosyć związków bez przyszłość , z chłopcami lub
    męzczyznami którzy nie wiedzieli czego chcą. Zapisałam się do biura i nie minął
    miesiąc jak spotkałam swojego obecnego męża. Jesteśmy już ze sobą 2 lata :).
    Zastanów się , może to nie jest zły pomysł a poza tym to chyba przesadzasz z tą
    kasą...ja zapłaciłam 100 zł. :) i teraz się śmieję że za tyle kupiłam sobie
    męza hihihi
  • zgaga78 27.05.05, 20:42
    serio?????????????????????????

    no wiesz,tyle to i ja zapłace:):):):):)
    mi krzykneli w jakims biurze matrymonialnym "razem" czy cos podobnego(znalazłam
    przez internet,ale maja siedzibe w centrum) na poczatek 500 zł.
    a wiesz,taka kwota piechota nie chodzi,no i szkoda mi jest placic,zwłaszcza
    wtedy kiedy nie jestem pewna rezultatu i biura z jakiego korzystam.

    wiec mam ogromna błagalna prosbe,podaj mi adres tego biura z jakiego Ty
    korzystałaś,moze byc na maila.

    próbowałam znaleźć przez internet,ale tu tylko trafiałam na maniaków co to mysla
    tylko jednym. a jak juz spotkałam kogos fajnego,to albo uciekali gdzie pieprz
    rosnie przed moja nadwaga,a jak juz nie uciekali to zawsze była ta sama
    spiewka.....zostanmy przyjaciolmi.....................fajnie miec przyjaciół,ale
    ja chce miec faceta.........poprostu potrzebuje bliskosci człowieka.

    wiec jeszcze raz prosze,podaj mi namiary na to biuro:):):):):)

    pozdrawiam serdecznie,Monika"zgaga"
  • sevena74 27.05.05, 22:12
    Zgaga ja mogę ci podac namiary na to biuro ale ono jest we Wrocławiu. Nazywa
    się ELITARNE. A tak na marginesie to biuro razem znam...u nas też to jest ,
    biorą sporą kasę , robia jakies wywiady i niby dobierają partnera pod względem
    charakteru.....marnie to widzę. Wiem , że dobra jest jeszcze Czandra www.
    czandra.pl.....można coś dowiedzieć się w internecie ale to jest biuro w
    Warszawie. Co do internetu to fakt , pełno tam żonatych szukających wrażeń albo
    napaleńców seksualnych , tez to przechodziłam.
    Pozdrawiam ...imienniczkę
    Monika Vel Sevena
    jakbyś chciała coś wiedziec...pytaj , ale naprawdę biuro polecam bo tam już
    zazwyczaj są ludzie którzy chcą sie sparować.
  • camma1 02.06.05, 10:48
    Mój mąz odchodząc ( a zrobił to ostatecznie po Wielkanocy w tym roku ) jako
    jeden z powodów podał moją nadwagę, ale sadze,że to nie był ten decydujący...
    Jest teraz z jakąs szczupłą kobietą, ale usiłował mnie w miedzyczasie namówić
    na seks, wyobrażacie to sobie??? Popapraniec jeden:)
    A sam przy wzroscie 182cm wazy jakies 110kg:) I oczywsicie nie m żadnych z tym
    problemów, to ja jestem gruba, a on jest super przystojny:)))
  • ramzes-ka 02.06.05, 11:17
    Wybaczcie ale boki zrywam! Podobało mi sie to określenie - "POPAPRANIEC"
    A wciskając swoje 3 grosze to powiem to co od zawsze uważam. Jest pewnien rodzaj
    czy typ czy rasa (jak zwał tak zwał) faceta, który by tylko chodził z puszystymi
    kobietami do łóżka i nic więcej. No bo gdzie tu się z taką na ulicy pokazać, ale
    już papranie się z żonatymi to chyba... etam towar z odzysku.
  • wu_wei 03.06.05, 15:09
    podobnie jak inne nigdy nie mialam problemow ze znalezieniem kogos (plci
    dowolnej, jestem biseksualna), niewazne czy tylko jednorazowo do lozka, czy "na
    zycie" (jestem mezatka od 5 lat, pare dni temu byla rocznica slubu). moj
    malzonek jest szczuply i nie tyle nadwaga mu "nie przeszkadza", co wrecz jest
    przez niego pozadana... wiec jesli podczas spaceru po Warszawie stwierdzicie,
    ze na oko trzydziestoletni blondas z brodka i w bojowkach sie w was pozadliwie
    wgapia, to niewykluczone, ze to moj slubny ;) koneser, kurka wodna ;)
  • sevena74 03.06.05, 18:05
    mnie masz z głowy...nie spaceruję po Warszawie :)
  • jossie 05.06.05, 21:17
    hmmm.......szczerze mowiac jakos nie narzekam na brak powodzenia mimo ze
    pusiasta jestem-a to watpliwosci nie ulega> ;) wedlug mnie mezczyzni sie
    boja.tak wlasnie.sporo z nich kultywuje zasade"chcialbym a boje
    sie"(oczywiscie bez obrazy)....pozdrawiam wszystkich i powodzenia zycze,tego w
    tym swiecie nigdy za wiele
  • ashton 06.06.05, 15:18
    Cóż, zazwyczaj to ja uciekałam :-) Jestem w związku od trzech i pół roku, cud
    jakiś chyba... Narzeczony robi mi awantury za schudnięcie. Ponoć ładniejsza
    byłam te piętnaście kilogramów temu... Generalnie mówi jednak że będzie kochał
    zawszeiwszędzienadżyciedoszaleństwa - jakby co, rozwali się nie przez moje (nie)
    zbędne kilogramy, na pewno.



    --
    "But I need to drink
    More than you seem to think
    Before I'm anyone's..."
    (DM - A question of lust)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka