odchudzanie hipnozą :)))))

Puszyści

założyciel: gosiasta

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Byłam dzisiaj z mężem w Opolu u takiego bioenergoterapeuty który wyzwala
    organizm z otyłości przez Hipnozę.
    Wiecie co , byłam przerażona. Pojechaliśmy z mężem (on tez sie chce
    odchudzić) na wyznaczone miejsce i już miałam wątpliwości czy wejść. Pan był
    ubrany w dziwnie zużyty garnitur , krawat miał zawiązany odwrotnie , a na
    nogach adidasy...no cóż. Koszula biała taka przykrótkawa wyłożona na
    wierzch....wiem , że niektórzy w ogóle nie przywiązują wagi do stroju ale aż
    tak? Jego gabinet to mala nora na 5 pietrze , smierdząca ze starym biurkiem i
    leżakiem rozkładanym (takie krzesło ogrodowe z podnóżkiem , kupione w OBI bo
    mam takie samo ). tłumaczył , że po takim seansie , przestawia naszą
    podświadomość na dobre tory i programuje nas na odpowiednią wagę :)
    Przeżyłam seans na którym prawdę mówiąc nie czułam się najlepiej i mam
    mieszane uczucia bo chyba maz wywalił w błoto kupe szmalu.
    Po seansie poszłam sprawdzić czy to działa....programował mnie tak żebym nie
    podjadała między posiłkami....i co?...kupiłam sobie loda...z nerwów żalu i
    śmiechu....
  • 14.05.05, 19:53 Odpowiedz
    a ja wierze w hipnoze w wykonaniu profesjonalisty - moja kolezanka tak
    skutecznie rzucila palenie.
    Ja mialam z kolei taka kasete z jakiejs gazety z sugestiami dot odchudzania i
    musze jej poszukac bo kiedy jej regularnie sluchalam wytrzymalam na diecie 400
    kcal ( i to nie cambridge tylko z naturalnych produktow wiec minimalizm
    calkowity)- wpadalam przy sluchaniu w rodzaj transu - tak jakbym lekko
    przysypiala- wiec mysle ze to jednak dzialalo.
    --
    **
  • 14.05.05, 19:53 Odpowiedz
    a jesli juz loda to bigmilka Algidy - sporo mleka umiarkowana ilosc kalorii:)
    --
    **
  • 14.05.05, 20:22 Odpowiedz
    Hihi niezły ten pan hipnotyzer ;)
    Ja słyszałam niedawno historię o podobnym panu, ale panu terapeucie - dokładnie
    muzykoterapeucie ;) Może się ci panowie znają?;)
    --
    Pozytywne forum Jill-owo Scott-owo :)

    Posłuchaj słońca :)
  • 14.05.05, 21:04 Odpowiedz
    śeans sie powiódł...ale dla pana-tak Cię zahipnotyzował, że wybuliłaś kasę!
    Sevenko! ja zupełnie nie wierzę w takie działania i uważam,że to wyrzucanie
    pieniędzy w błoto.Ale gdybyś od jutra inaczej się poczuła i zaczęła chudnąć,
    napisz może zmienie zdanie:)
    A swoją drogą byłby to najwygodniejszy sposób odchudzania dla mnie...i dla
    mojego portfela:)
  • 14.05.05, 21:12 Odpowiedz
    Wiesz co...dla portfela chyba nie. Pan powiedział , że seans bedzie tylko
    jeden , wiecej nie trzeba. podswiadomość programuje się tylko raz i więcej się
    tego nie poiwtarza. Ma zarejestrowana legalną firmę , pokazywał papiery i ludzi
    którzy zchudli , tylko te warunki jakies marne. Może on poprostu nie nie
    przywiązuje do tego wagi? Mówiąc szczerze to odkad wróciliśmy głodu nie
    czuje...zobaczymy za jakiś czas.
    Ja sama nie wiem czy wierze w takie rzeczy , ciężko ocenić takich ludzi. Jak
    mój synek był bardzo chory to mój maz dowoził do niego bioenergoterapeutkę co
    dwa dni. Mały wyzdrowiał tylko teraz nie wiadomo czy dzięki niej (co sobie
    bardzo przypisuje ) czy dzięki medycynie.
    W tym wypadku nie wiem czy bedą jakieś skutki tej hipnozy...czas pokaże.
  • 14.05.05, 21:51 Odpowiedz
    A tak w ogóle to ja bym się bała poddać hipnozie... brrr... odpływasz gdzieś, a
    ktoś coś ci nakłada do łebka... i tak naprawdę nie wiesz co... brrr ;)))))
    Ale ja w ogóle strachliwiec jestem ;)
  • 14.05.05, 22:04 Odpowiedz
    haj
    no to znów ja 3 grosze-proszę
    hehe
    ja w opolu chodzilam na "hipnoze"
    do niejakiego doktora Pawełczaka
    - <olaboga> co to było...
    Koles który wyglądał jak ja 3 razy hehe albo 4
    obrzydliwy przy okazji,
    i hipnotyzowal mnie tak
    ze ja mało ze smiechu nie zeszłam
    -ale rzeczywiście - wtedy (ok 1994 r)
    schudlam ze 20 kilo
    ale nie sądze zeby to byla ta hipnoza
    bo nijak nie zasypialam
    a raczej to, ze wazyl i mierzyl za kazdym razem
    i chyba tylko po to zeby nie dac mu mozliwosci
    ataku - to zarlam to co mi kazal
    a nie zarlam tego co zabronil...
    ale uwierzcie - ze hipnoza to byla raczej zadna,...
    w kazdym razie - tyz mial biurko, starą wagę
    i nowoczesny notesik w którym opisywał se
    pacjentów...
    No, ale schudłam wtedy - chyba w 4 miesiące albo 5
    zgubiłam ok 20 kilo...
    ale wrocilo w "trójnasób" chyba....

    to tyle o hipnozach ode mnie :)
    POzdroowki
  • 14.05.05, 22:12 Odpowiedz
    Ciekawe... sam siebie nie mógł zahipnotyzować pan hipnotyzer, żeby "schuść"? ;)
    No ale jak to mówią - szewc bez butów chodzi...a hipnotyzer odchudzacz
    grubnie ;)
  • 14.05.05, 22:16 Odpowiedz
    Pan na szczęście nie miał wagi , nie mierzył mnie tylko poprosił żeby ustalić
    sobie wagę do jakiej chce się schudnąć....i tak programował podświadomość.
    Powiedział , że daje gwarancję utraty wagi , przyjmuje reklamacje a jeśli nie
    schudnę nic w ciągu 3 miesięcy to będe mogła mu zamknąć firmę. On wie , że
    schudnę i już. Tylko ja musze w to uwierzyć
  • 14.05.05, 22:39 Odpowiedz
    ale masz przy tym stosować dietę, ćwiczyć itp. czy nic nie robić w tym kierunku?
  • 14.05.05, 22:43 Odpowiedz
    powiedział , że nic...poprostu moja podświadomość będzie kierowała tym co mam
    robić. Nie będe sięgała świadomie po słodycze bo podswiadomość tak naprawde
    tego nie potrzebuje. Ja zajadałam wszelkie emocje...teraz mam ponoć tyego nie
    robić....zobaczymy a o efektach napewno napiszę. Mam jeść normalnie , choć
    gwarantował , że bede jadła mniej.
  • 14.05.05, 23:08 Odpowiedz
    ja tak mialam na tej kasecie .."slodycze sa niezdrowe,niesmacznie,nei masz
    ochoty ich jesc..."
    --
    **
  • 14.05.05, 23:09 Odpowiedz
    hihi :)
    to podaj namiar na Pana
    a ja sie rozeznam kto zacz?
    i jeszcze napisz ile wziął za te
    czary?
    Pozdroowki
    joa
  • 16.05.05, 11:01 Odpowiedz
    > ja tak mialam na tej kasecie .."slodycze sa niezdrowe,niesmacznie,nei masz
    > ochoty ich jesc..."

    No to dziwna ta kaseta. Bo podświadomość nie rejestruje słowa "nie". Więc ta
    kaseta działa odwrotnie na podświadomośc niż powinna;)
    Podświadomość rejestruje: "słodycze są zdrowe, smaczne, masz ochoty ich jeść".
    :DDD
    --
    Pozytywne forum Jill-owo Scott-owo :)

    Posłuchaj słońca :)
  • 16.05.05, 21:01 Odpowiedz
    trochę czytałam o możliwościach naszych umysłów i sposobach ukierunkowania własnych myśli, sprawdziłam na sobie to działa powtarzanie pewnych sentencji w formie pozytywnych zdań (nie mogą mieć negacji) pozwala na wprowadzenie pewnych zmian, mój tato i jego żona po wizycie u bioenergoterapeuty rzucili palenie i nigdy nie wrócili a byli u niego tylko raz. Prawdą jest że przestawienie świadomości pozwoli nam na szybsze przestawienie nawyków żywieniowych, pewnie hipnoza wykonana przez profesionalistę też zadziała ale to jest tak jak z lekami nie na wszystkich wszystko działa tak samo albo wogóle nie działa więc trzeba niestety znaleźć sposób idealny dla siebie ;) tylko czemu to takie trudne :)) a jeśli chodzi o estetykę, to jakbym zobaczyła taki wystrój to bym chyba zwiała, ale rzeczywiście zauważyłam, że bioenergoterapeuci mężczyźni (bynajmniej ci co ich znam) mniej zwracają uwagę na estetykę
  • 16.05.05, 21:17 Odpowiedz
    cholera to dziwne bo na mnei naprawde dzialala, az ja sobie puszcze dzis
    wieczorem:)
    --
    **
  • 20.05.05, 21:45 Odpowiedz
    Seveno, minał już prawie tydzien od Twojej wizyty i hipnotyzera-czy zauważyłaś
    jakies istotne zmniejszenie chęci na jedzonko?
  • 21.05.05, 12:02 Odpowiedz
    Musze przyznać , że tak. Przestawiał moją świadomośc tak , żebym jadła trzy
    posiłki dziennie i nic więcej. Tak też jest , przestałam podjadać i nie mem w
    ogóle ochoty na słodycze. Mam nadzieję , że ta hipnoza dalej bedzie dawała
    jeszcze większe rezultaty.... przez tydzień schudłam 3 kilo :)
  • 22.05.05, 12:56 Odpowiedz
    Niech mnie ktoś zahipnotyzuje ;) :>>> Hihi;)
    --
    Pozytywne forum Jill-owo Scott-owo :)

    Optymistyczny Zakątek :)
  • 24.05.05, 19:23 Odpowiedz
    gratuluję! jak tak dalej pójdzie to chyba uwierzę w hipnozę:)za tydzień proszę
    o dalsze rewelacje!
  • 26.05.05, 01:47 Odpowiedz
    W pewien rodzaj transu to Ty wpadasz w necie. Jak radzisz ludziom co mają
    zrobic ze swoim zyciem. Ale skoro Twoja wiedza zebrana jest z gazet
    zaopatrzonych w mądre gazety....hmmm, masz ku temu wybitne predyspozycje!
    Jestem pod nieustającym wrażeniem Twojego IQ anulu!
  • 27.05.05, 18:01 Odpowiedz
    Kurde, niezły numer z ta hipnozą!

    --
    Kochać trzeba nie za zalety, ale pomimo wad
  • 02.06.05, 14:22 Odpowiedz
    Jak tam efekty?
  • 02.06.05, 14:35 Odpowiedz
    całkiem przyziemnie: a ile to kosztuje?
    --
    bzzzz
  • 02.06.05, 15:32 Odpowiedz
    moja waga staneła na -4,5 kg mniej i tak na razie sobie stoi :)
    a kosztowało mnie to 250 zł :)....ale pan hipnotyzer powiedział , że to się
    robi raz i , że reklamacje uwzględnia :)))
  • 02.06.05, 15:42 Odpowiedz
    hmmm nie kocham jak mi kto w psychikę włazi ale może zaoszczędzę? tylko że
    jedzenie to dla mnie taka przyjemność że nie wiem czy chcę się jej dobrowolnie
    pozbywać
    będę musiała przespać się z tym problemem
    --
    bzzzz
  • 02.06.05, 15:52 Odpowiedz
    bedziesz jeść...bo ja jem normalnie tylko o wieeele mniej. Wpychał mi w
    psychike tylko to czego mam nie jeść ( na własne życzenie poprosiłam o
    wyeliminowanie słodyczy i słodkich napoi oraz zmniejszenie porcji o połowe).
    Jak na razie...jakoś idzie...jem mniej tylko , że organizm już zaczyna
    magazynować a nie spalać...dlatego waga staneła
  • 02.06.05, 15:55 Odpowiedz
    jak dojrzeję do tego to może Cie poproszę o namiary
    --
    bzzzz
  • 13.06.05, 11:34 Odpowiedz
    a tak na marginesie tez zaliczyłam "hipnoze" u Pana Pawełczaka w Opolu ( -15kg)
    ale myślę że to było nic innego jak dieta 1000 kalorii a nie hipnoza ale to
    było dawno i niestety wróciło .... Jednak jak Go zobaczyłam pierwszy raz to
    chciałam zwiać ( facet miał ok. 160 kg jak nic) ale tłumy do niego przychodziły
    bo uwalniał tez od papierosów ciekawe czy jeszcze działa i za ile bo wtedy brał
    50 zł 1x w miesiącu....
    ja sie juz jednak na to nie pisze bo niestety trzeba samemu walczyc dietka 1000
    kalorii to jest to - moze wolno ubywa ale ubywa i efekty sa trwałe
  • 22.11.05, 21:28 Odpowiedz
    Cześc anula36
    Czy mogłabyś podać, dzie kupiłaś ta kasetę ?
  • 22.11.05, 21:55 Odpowiedz
    przez taki poradnik "Moje zdrowie" sprzedawali wysylkowo ale to bylo z 10 lat
    temu.
    --
    Babska bezludna wyspa:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21821
  • 26.06.13, 08:56 Odpowiedz
    Aż musiałem się tu zarejestrować, aby coś napisać.

    U Pana Pawełczaka byłem w 2005 roku. Wybrałem się z ojcem, kuzynem i znajomym z pracy. Ja postanowiłem spróbować hipnozy na odchudzanie, a jego wziąłem, aby spróbować, czy podziała na jego nałóg palenia. Też nie wierzyłem w to, ale postanowiłem spróbować. Na początku jak go zobaczyłem, to aż mnie zastanowiło, bo nie wiem jak obecnie, ale wówczas był potężnej masy, więc jak miał mnie odchudzić? Co do reszty jego wyglądu i pomieszczenia nie powiem, bo nie interesowało to mnie. No i stał się cud. Ojciec, który zawsze palił, nie chciał rzucić palenia, tylko czasem ograniczał, rano kaszlał, a w domu śmierdziało papierosami. W tym dniu a dokładnie 20.04.2005 nie zapalił. Na drugi dzień spróbował, to później mówił, że zakręciło mu się w głowie. I przestał palić. Poskutkowało.
    Co do mnie, to myślałem, że nic to nie dało. Jadłem, jak jadłem. Dopiero po 3 miesiącach zauważyłem, że coś waga się ruszyła. Aha, w chwili wizyty ważyłem 118 kg. Później waga stale już schodziła w dół. Po chyba 2 latach zeszła do 95 kg, mimo, że nic nie widziałem, abym się ograniczał. Oczywiście, po tym znów zaczęło się przybieranie. Później zacząłem znowu próby z odchudzaniem, próby nie jedzenia kolacji i inne. Obecnie znowu mam 115 kg i zaczynam poważnie myśleć o powtórzeniu. A ponieważ nie wierzyłem, a jednak to działa to nie widzę nikogo innego, tylko jego, aby ponownie się podać hipnozie.
    Oczywiście nie na wszystkich to działa. Znajomy, który był z nami, po paru dniach zaczął ponownie palić, ale to już wynikło z tego, że znaleźli się tacy co mu w tym pomogli. Kusząc "jednego nie zapalisz?". I dalej obecnie pali.
    Pozdrowionka dla wszystkich!
  • 27.09.13, 13:37 Odpowiedz
    Zamiast hipnozy polecam skuteczne diety dla puszystych. Sama jestem puszysta trochę poczytałam i nareszcie nieco schudłam. Oczywiście nie obeszło się bez poświęcenia. Generalnie wszystko zależy od tego czy zastosujemy odpowiednią dietę. Ja zastosowałam np. dietę beztłuszczową dla puszystych Wszystko dostępne na blogpuszystej.blogspot.com
  • 27.09.13, 14:41 Odpowiedz
    jak odchudzanie, to tylko poprzez dobrą i skuteczną dietę. Nie wiem, czy wiecie, że otyłość jest chorobą i wymaga leczenia jak każda inna choroba. Hipnozą, to można chyba wyleczyć bezsenność wysypiając się na kozetce. Ale jeżeli chcesz dowiedzieć się jak schudnąć, to odwiedź dowolny blog dla puszystych, bo tam znajdziesz skuteczne diety, które były wypraktykowane.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.