Dodaj do ulubionych

Pare słów ciągle jeszcze puszystej :)

05.06.05, 20:46
Witam :)

Już kiedyś pisałam o tym na forum... Nie pamiętam czy dokładnie tu :) Wtedy
zaczynałam dietę. Pełna nadziei, ale też wewnątrz smutna... Trudno być
szczęśliwym ważąc prawie 100 kg i być nastolatką... Hmmmm... Nawet nie chce mi
się już tego wspominać.. Straszne. Ale zdaje sobie sprawę, że była to głównie
moja wina...

I wiecie co? 25 kilo sobie już poszło. Nie wiem gdzie, ale daleeeekooo :)
Jeszcze chce przynajmniej z 10 i będzie super;)

Zawsze byłam wesoła, sympatyczna, lubiana... Ale teraz mój uśmiech jest
wreszcie w pełni tego słowa znaczeniu. Jeszcze wiele przede mną... Ale
najważniejsze - nie szybko i bez wielkich wyrzeczeń. Wtedy to nie będzie
długie. No i co z tego, że moja dieta to tylko 2 kg na miesiąc? pewnie, że
chciałabym szyciej... Ale ciągle jeszcze dojrzewam, muszę jeść wszystko...

Pamiętajcie... Wystarczy zachowac najważniejsze znane zasady... i mieć dużo
wiary, wytrwałości i nadziei w sercu... I trochę ruchu ;)

Dzięki temu teraz mogę wreszcie sobie kupować ubrania i nie wstydzić siebie
idąć ulica :)

I najważniejsze - wreszcie chodzę zakochana :))) I co najciekawsze - ze
wzajemnośćia... :)

Pozdrawiam wszystkich z naszej jakże sympatycznej rodzinki puszystych.

:)
Edytor zaawansowany
  • sanszajn84 05.06.05, 21:54
    Gratuluje !! Ja waze mniej wiecej tyle co Ty teraz i tez bym chciała schudnąć
    te 10 kg. Nie miałabym problemów z kupnem spodni ( jestem chuda w ramionach a
    pusiasta w pupie). I oczywiscie gratuluje miłosci, jak sie wie ze ktoś nas
    kocha to az się chce chudnąc. Pozdrawiam !
  • agutek8 05.06.05, 22:33
    Dzieki za miłe słowa :)))

    Mam ten sam problem - właśnie ze spodniami. Kiedyś był ze wszystkim, a teraz
    góra spoko... A spodnie.. ech:) Ale to i tak nic w prównaniu z tym co było:)

    Powodzenia Ci życzę (i sobie;)) w tej 10 :) Pozdrawiam
  • paragraf221 06.06.05, 07:32
    Tak trudno się odchudzić,ale potem trudniej utrzymać wagę.Trzymm za was kciuki.

    pozdrawiam
  • joko5 06.06.05, 08:42
    Schudnąć to nie problem, najwiekszym problemem jest utrzymanie wagi, wiem bo
    schudłam w 4 m-ce 35kg.
  • milka_milka 06.06.05, 14:47
    Jak?
  • joko5 06.06.05, 15:22
    Na Cambridge. Efekty utrzymywały się ok. 2 lata, ale niestety trochę zaczęłam
    przesadzać ze słodyczami i niestety znowu interesuje mnie temat Puszystych.
  • lgirl 06.06.05, 15:55
    ja tez jestem na C. od sierpnia 2004 - do nadal.
    Na razie mam 33 kilo wywalone, a jeszcze przede mną
    ok 25....
    ale to i tak blizej niz dalej.
    C jest naprawde dla ludzi ktorzy chca schudnąc
    - pod warunkiem ze nie przesadzą z szybkością
    chudnięcia. Tylko powoli i pokolei - a wszystko bedzie dobrze
    - im dluzej jestem na C - tym nabralam bardziej
    pozytecznych nawyków zywieniowych.
    I nie zaluje ze to tyle trwa...
    Na poczatku bylam zawiedziona ze nie bedzie to 1-3 miesiące
    - ale teraz jestem zadowolona,
    bo skorka mi nie zwisa, a ja najem sie juz
    1 kawalkiem pizzy, a nie 2 sztukami...
    Polecam C baaaaardzo....
    Pozdrawiam
    Joa,.
  • agutek8 06.06.05, 16:15
    zgadzam się - nie przesadzać z szybkością... w końcu moje 25 kilo to az 9
    miesiecy!!!! a to przeciez sporo... dlatego mam nadzieje, ze bedzie trwale...
    chociaz oczywscie do konca zycia juz bede musiala jesc z pewnymi zasadami... bo
    zawsze bede miala z tym problem. i trzeba sie pogodzic ze kazdym ma niestety
    inny organizm...

    wytrwalosci zycze :))) i sobie i wam :)
  • milka_milka 06.06.05, 19:40
    A możesz napisać coś więcej? Moja koleżanka to stosowała, ale było jak dla mnie
    zbyt drakońskie. Nic nie jadła, tylko jakieś zupki i koktajle z torebek (ok.
    400 kalorii dziennie). Czy Ty też tak? Bo ja już się załamałam.
  • lgirl 06.06.05, 21:35
    milka_milka
    - to wszystko zalezy od tego jaki tryb odchudzania sobie
    ustalisz - od tego jakie masz samozaparcie,
    ile masz kasy...
    ile do schudnięcia...
    fakt - są torebki, ale są i batoniki, i napoje w kartonikach, są
    i ostatnio ciasteczka, kasza owsiana i makaron, tak ze wybor jest...
    trzeba tylko sie najpierw dostac do jakiegos konsultanta
    - ale takiego prawdziwego.
    a nie faceta z pietruszką - jak jest u nas w Opolu ;)
    Prawdziwy, dyplomowany konsultant - dba o swoich klientow
    - na podstawie wywiadu ustala dokladne dawki, stawki i spadki ;)
    i tak samo z tego rozlicza ;)
    hihihi - dobrze ze ja sama sobie juz konsultant
    to mam spokoj, ale moja Pani dotychczasowa Konsultantka
    wciąz czuwa, i co jakis czas pisze, zebym jej podala co i jak u mnie.
    Napisz do mnie maila, to opisze wiecej i dokladniej.

    Pozdrawiam, bo nie bede wiecej autoreklamy dawac, jeszcze mnie zbanują....
    Joa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.