Dodaj do ulubionych

walcze od dwoch tygodni, 4 kilosy mniej

11.07.07, 20:10
hej witam wszystkich
jestem nowa i mam nadzieje ze w koncu /eh/ uda mi sie schudnac. odchudzam sie
od dwoch tygodni, na razie jest pieknie 4 kg mniej, ale wciaz porazka bo waze
102 kg przy wzroscie 182 cm. kilka lat temu udalo mi sie schudnac 21 kg ale
mialam troche stresow i wszystko wrocilo dokladnie do punktu wyjscia. coz,
musze sprobowac raz jeszcze. wtedy bylo latwiej, bo bralam leki, teraz jednak
chce sprobowac bez wspomagaczy. pozdrawiam wszystkich majacych podobny
problem.
Edytor zaawansowany
  • niunia_foczka 12.07.07, 00:36
    a jaka diete stosujesz? bądz napisz co jesz (przykladowy jadlospis)
    bede wdzieczna bo też "walczę" :)
  • myszka153 12.07.07, 09:28
    czesc ja tez walcze z kilogramami i jestem na diecie od 4 dni i dieta jest super
    i sie nie katuje mam diete dobrana do grupy krwi ARH+ale przykladowo moge ci
    podac jeden dzien Isniadanie 8.30 pol szklanki kefiru 1banan 2 brzoskwinie z
    puszki wszystko zmiksowac zro bic z tego koktajl IIsniadanie 11.002kromki chleba
    kolodziej lub krolewski z maslem indyk 4plasterki pomidor IIsniadanie 13.00
    jogurt maly owocowy obiad(16 i 18)makaron z maki DURAM,1szklanka po ugotowaniu z
    sosem brokulowym kukurydza 1 lyzka z puszki piers z kurczaka w
    kawalakach-1pojedyncza i to rozlozyc na te dwie godziny Kolacja 20.00
    kisiel:2jablka zetrzec 1łyzeczka cukru 250gwody zagotowac pol szklanki wody
    rozrobic z 1łyzka maki ziemniaczanej,polaczyc ciagle mieszajac jeden przykladowy
    dzien oprocz tego musze wypic 1,5litra wody niegazowanej 3-4cherbaty zielone lub
    czerwone i dwie szklanki soków najlepiej przecierowych
  • pusiaczka81 12.07.07, 10:06
    tylko jak sobie zrobić takie pyszności jak sie jest od 6 do 18 poza domem?:)
    zostaje mi woda z saturatora w pracy, trochę to mdłe ale ujdzie :D
    walczcie, walczcie, powodzenia:*
  • gabi9935 12.07.07, 17:47
    czesc ja tez walczę z kilogramami i nie moge dac sobie rady udalo
    mi sie schudnąć 5 kg od lutego mialam dietę warzywną przez 3
    tygodnie tylko same warzywa surówki soki warzywne dużo wody
    niegazowanej udalo mi sie wytrzymac aż do maja i koniec dalej mniej
    jem waga stoi ani nie chudnę ani nie tyję a chialabym jeszcze chudnąć
    jakieś 10 kg ale mam jeden problem z którym nie moge sobie poradzić
    mam straszne napady głodu i nie moge tgo zwalczyć próbowalam różnych
    sposobw może mi poradzisz co robic zeby stłumić ten głód
  • bizzarra 12.07.07, 18:57
    no znam te napady glodu bardzo dobrze, sama przez to przechodze. na lekach to
    byl banal, zero takich akcji, no oczywiscie nie polecam ich brania ze wzgledu
    na powazne skutki uboczne. ja po prostu staram sie siebie mocno motywowac,
    dlatego moze to glupie ale wciaz o tym mysle, jak bardzo i dlaczego zalezy mi
    zeby schudnac. do pracy nosze sobie warzywka i owoce na przegryzke, w domu gdy
    mam dola i ochote zamowic pizze he he, od razu wchodze na jakies strony o
    odchudzaniu, lub zagladam do szafy i widze ciuchy w ktore nie moge wejsc od
    wielu miesiecy. i pomaga. prawodopodobnie popelniam blad, ale waze sie
    codziennie. po prostu musze widziec efekty. bo gdy tego nie widze, to wlasnie
    jest tak ze zastanawiam sie po co mi to. no i jeszcze jedno, kiedys schudlam i
    po prostu pamietam, ze lepiej sie czulam i nie tylko fizycznie ale i
    psychicznie, i bardzo mocno chce poczuc to raz jeszcze.
    trzymaj sie cieplo
  • bizzarra 12.07.07, 18:57
    no znam te napady glodu bardzo dobrze, sama przez to przechodze. na lekach to
    byl banal, zero takich akcji, no oczywiscie nie polecam ich brania ze wzgledu
    na powazne skutki uboczne. ja po prostu staram sie siebie mocno motywowac,
    dlatego moze to glupie ale wciaz o tym mysle, jak bardzo i dlaczego zalezy mi
    zeby schudnac. do pracy nosze sobie warzywka i owoce na przegryzke, w domu gdy
    mam dola i ochote zamowic pizze he he, od razu wchodze na jakies strony o
    odchudzaniu, lub zagladam do szafy i widze ciuchy w ktore nie moge wejsc od
    wielu miesiecy. i pomaga. prawodopodobnie popelniam blad, ale waze sie
    codziennie. po prostu musze widziec efekty. bo gdy tego nie widze, to wlasnie
    jest tak ze zastanawiam sie po co mi to. no i jeszcze jedno, kiedys schudlam i
    po prostu pamietam, ze lepiej sie czulam i nie tylko fizycznie ale i
    psychicznie, i bardzo mocno chce poczuc to raz jeszcze.
    trzymaj sie cieplo
  • bizzarra 12.07.07, 17:30
    hejka
    ha ha, najprosciej - to jem mniej.ja uwielbiam miesko, szczegolnie smazone,
    pierozki i takie tam mile swinstewka. natomiast nigdy nie przepadalam za
    owocami, chlebem. teraz jem wiecej warzyw, no niestety owoce, mieso tylko
    gotowane. ale przede wszystkim jem mniej. na szczescie nie mam problemu z
    poznym jedzeniem wiec wieczorami nie jest tak zle. odezwe sie jak dojde do
    99kg, bo to jest moj nablizszy cel aby ta liczba miala dwie cyferki, a nie
    trzy. kciuki za wszystkich walczacych trzymam bardzo mocno
  • myszka153 12.07.07, 19:17
    tylko ze dieta ktora mam byla ukladana pode mnie i pod moj czas ktorym dysponuje
    a mam go sporo bo wychowuje dziecko i nie pracuje ale dietetyczka u ktorej bylam
    kazdemu uklada posilki tak by mogl pogodzic prace i wogole.a posilki sa proste i
    szybkie w przygotowaniu od poniedzialku schudlam 2,5kg i jestem dumna z siebie i
    pozdrawiam wszystkich na dietach i trzymam kciuki za wszystkich
  • bizzarra 15.07.07, 15:55
    hej wiem ze mialam sie odezwac jak bedzie 99, wprawdzie jest 101 ale pisze bo
    mam dola. moze zaczne od tego ze moje jedzenie zaczelo sie od klopotow w pracy
    i na tym pozostalo. byc moze to temat na inne forum, ale moja praca zzera mnie
    od srodka. moze nie doslownie, bo to wlasnie robota powoduje ze tyje. nie mam
    zagrozenia wylania z pracy, mam nawet fajne stanowisko. moj problem tkwi w moim
    szefie i jego podejsciu do mnie i do innych pracownikow. on niszczy mnie,
    powoduje ze po pracy nie jestem w stanie sie zrelasksowac. podejmuje chore
    decyzje, ogranicza moje decyzje od miesiecy, zmniejsza moja odpowiedzialnosc od
    miesiecy. dodam, ze nie daje mu do tego powodow, jestem odpowiedzialna, w
    swojej firmie pracuje dluzej niz on. znajomi mowia mi, ze to mobbing, ze
    powinnam z tym walczyc. a moja walka to jedzenie....
  • myszka153 15.07.07, 22:38
    czesc nie przejmuj sie jakims palantem naucz sie olewac jego i rob to co nalezy
    do ciebie ja jestem z toba i nie warto przepascic ciezkiej pracy przez jakiegos
    padalca ktory zneca sie nad ludzmi bo ma zly chomor albo zona mu nie ....
    pomorze jest z toba ja tez walcze i mam nadzieje ze wygram a chce narazie zeby
    bylo 89 nie wiem ile jest bo zwaze sie jutro to napisze jak chcesz sie komus
    wygadac jestem do dyspozycji pozdrawiam
  • alinka49 16.07.07, 10:23
    ja tez popieram w 100% padalca olewaj
  • myszka153 16.07.07, 10:30
    to juz nie jestes sama jestes z nami a my z toba
  • linex44 16.07.07, 15:02
    padalce nie moga być szefami
  • bizzarra 20.07.07, 21:13
    przede wszystkim..dzieki. po drugie...glupio mi
    rzadko sie uzewnetrzniam. cos w tym jest, ale sie zamykam
    ale coz dzisiaj jest 100 kg, wiem, ze mialam sie odezwac jak bedzie 99 ale dla
    mnie to tez jest swieto, szesc kilo bez prochow w tak krotkim czasie to sukces.
  • alinka49 21.07.07, 13:54
    nakreśl tak mniej więcej co jadasz,mam podobna wagę,czeka mnie operacja,ale
    muszę zrzucić przynajmniej 30 kg

    pozdrawiam
  • myszka153 21.07.07, 20:45
    ja tez gratuluje i sama moge sie pochwalic tez 4kilo mniej przez dwa tygodnie
    zostalo mi 16 do zgubienia ale moja wiara w siebie zeszla gdzies daleko
    pozdrawiam
  • bizzarra 23.07.07, 18:50
    gratulacje! ja mam jeszcze uuuu duzo drogi przed soba. juz prawie prawie moge
    mowic ze mam 99 kg wagi, wiec humor mi dzisiaj dopisuje :-)

    pozdrawiam
    bizzarra
    gg10833850
  • myszka153 24.07.07, 19:36
    gratuluje i napisz kiedy bedzie upragnione 99 ja mam narazie misje 89 i tez sie
    odezwe jak bedzie pozdrawiam
  • bizzarra 25.07.07, 08:45
    myszka153 - trzymam kciuki! na pewno sie uda!!!

    a ja cala w skowronkach od rana, bo jest siedem kg mniej, i waga pokazala 99 :-)
    nastepny etap to 95 kg. powiem szczerze, ze teraz jest lepiej, bo jak widze
    wreszczie rezultaty, to motywacja coraz wieksza, chociaz przyznam szczerze, ze
    mam dosyc warzyw :-( i czasami zjadlabym cos wstretnie tlustego, smazonego i
    pachnacego ;-)))

    pozdraviam
    bizzarra
    gg10833850
  • myszka153 25.07.07, 17:42
    gratulacje za te 99!!!!!!!!!!
    ja tez po sobie widze co nieco weszlam w spodnie w ktore nie wchodzilam w
    tamtym roku i tez bylam szczesliwa bedziemy sie wspierac i damy rade.a tak poza
    tematem jak z twoim szefem odpuscil czy nie?
  • bizzarra 25.07.07, 17:58
    to ja gratuluje! no ja mam takich spodni kilka par :-) co pare kilo powinnam
    sie zaladowac w kazde z nich ;-) nigdy nie wyrzucalam, bo wierzylam, ze wroce
    do ich noszenia :-)
    oczywiscie, ze bedziemy sie wspierac, na to liczylam po cichu ;-)
    u mnie w pracy dziewczyny tez sie odchudzaja, ale wiesz pod biurkiem stosy
    orzeszkow, paczusiow i innych. jak na razie moj maz mi dopinguje, chociaz niby
    mu odpowiada moj wyglad... ale my kobity wiemy czego nam potrzeba :-)
    a w pracy jak to w pracy, mam jak mam i to sie raczej nie zmieni, tylko ja albo
    musze zmienic pracę albo podejscie do pracy - to znaczy mniej sie tym wszystkim
    przejmowac. no i wlasnie! na jutro musze zrobic sprawozdanie, wiec znikam
    chwilowo :-)
  • myszka153 25.07.07, 20:08
    moj maz tez mnie wspiera i mowi ze podobam mu sie taka jaka jestem ale wiem ze
    jak bym byla szczuplejsza to by nie nazekal dlatego nie przeszkadzam i tez
    spadam jutro sie odezwe
  • bizzarra 27.07.07, 16:45
    hej :-) i jak idzie? ja utknelam na tych 99 kg. z apetytem jest coraz latwiej
    walczyc, czasami zapominam o posilkach. no moze w weekendy jest gorzej i zdarza
    mi sie ze kraze wokol lodowki ;-) ale sie nie daje, jak na razie ani razu od
    miesiaca nie zrobilam skoku w bok w sensie zywieniowym oczywiscie :-)

    pozdraviam
    bizzarra
    gg10833850
  • bizzarra 23.07.07, 18:48
    no hejka :-)
    warzywa, chude gotowane miesko, owoce
    zero slodyczy (bez problemu) zero chleba (bez problemu)
    jadam cztery razy dziennie, przed praca - najlepiej cos malego ale na cieplo np
    1 parowka z ogorkiem, II sniadanie jablko, papryczka, cokolwiek warzywno-
    owocowego, 12.00 - tu roznie, najczesciej gotowane warzywka, lub kawalek
    wolowiny, po pracy jem cos niewielkiego np kubek zupy, kawalek serka z
    warzywami, roznie. nie mam ustalonej diety. jem zdecydowanie mniej niz jadlam.

    pozdrawiam
    bizzarra
    gg10833850
  • gabi9935 26.07.07, 15:18
    gratuluję silnej woli i gubienie kilogramów ja ciągle walcze i mam
    tak jak ty jak mamjakąś sytuacje nerwową to wtedy jem wykluczylam z
    jadlospisu chlep mieso smażone i ziemniaki dołaczylam chrom organiczny
    nie wiem czy dobrze słyszalam ze hamuje apatyt na slodycze trzymam za
    ciebie kciuki
  • bizzarra 27.07.07, 16:48
    czesc :-) no wlasnie stresy, to moj czuly punkt, wtedy zjadlabym wszystko :-)
    podobnie jak Ty nie jem chleba, smazone miesko w sladowych ilosciach (juz nie
    pamietam kiedy cos jadlam takiego)i ziemniakow. no i slodyczy, ale tego mi nie
    brak.
    a ile juz Ci spadlo?

    tez trzymam kciuki!!!

    pozdraviam
    bizzarra
    gg10833850
  • gabi9935 30.07.07, 11:55
    cześć no właśnie nie wiem co sie dzieje utknelam na 72kg i ani
    mniej ani wiecej jem to co jadłam inic od lutego zrzuciłam 6kg i
    koniec nie moge wiecej coś sie zacieło mąż sie śmieje żębym nową
    wagę kupiła bo ta mnie bardzo stresuje zeby chociaż kilo mniej a
    tobie gratuluje
  • myszka153 03.08.07, 19:02
    czesc jak dieta?ile brakuje do 95 ja stanelam w miejscu i ani do gory ani na dol
    pozdrawiam
  • gabi9935 04.08.07, 17:48
    ja też i nie wiem co dalej pozdrawiam
  • myszka153 05.08.07, 09:44
    czesc rozmawialam z pewna osoba i mowi ze nie raz tak jest ze jest przestuj ja w
    pierwszym tygodniu schudlam 3kg i nie ktorzy tak maja ze nawet przez miesiac nie
    bedzie widac zadnego spadku wagi a pozniej tak jakby sie odblokuje
  • bizzarra 05.08.07, 10:25
    hej dziewczyny :-)
    97 kg, i jest rzeczywiscie wolniej, ale juz dwie pary spodni do uzycia, to
    cieszy :-)
  • myszka153 05.08.07, 12:23
    GRATULUJE wielka buzka dla ciebie oby tak dalej ja zatrzymalam sie na 92.5 ale
    mam nadzieje ze wkoncu ruszy cos w dol
  • gabi9935 06.08.07, 19:00
    możę faktycznie ja sie zablokowałam utrzymuje dietę jem tak
    jak jadłam i cisza stoje w miejscu waga ani drgnie może
    za bardzo myśle że muszę sie odchudzić
  • myszka153 06.08.07, 19:23
    moze i tak bo ja tez jakbym mogla to stawalabym na wage codziennie i nie raz tak
    robie moze powinnismy sobie odpuscic bo ja tez jem tak samo i nic zobaczymy co
    bedzie dalej pozdrawiam
  • gabi9935 10.08.07, 18:40
    no cóż zaczynam dzialanie za czynam dietę warzywną same
    surówki i soki zobaczymy czy coś sie ruszy soki muszą być
    swierze nie kupione nakupiłam warzyw i do dzieła dzisiaj
    pierwszy dzień troche ciezko bo walcze z głodem ale
    trzymajcie kciuki a ja trzymam za was
  • bizzarra 11.08.07, 08:44
    trzymamy kciuki oczywiscie!!!
    u mnie ruszylo, wreszcie! Dzisiaj bum na wage i 96 kg. Schudlam 10
    kg :-)))) jeszcze 1 kg i drugi cel osiagniety. pozdrovienia
  • myszka153 11.08.07, 10:49
    u mnie tez ja na wage i kilo mniej razem 4kg jestem zadowolona i szczesliwa ale
    moj cel to 89 narazie
  • bizzarra 11.08.07, 11:09
    super!!! na pewno sie uda :-)
  • myszka153 11.08.07, 14:08
    tez mam taka nadzieje tobie tez wielkie GRATULACJE tylko wiesz co jest najleprze
    ze wydaje mi sie ze jestem coraz grubsza chociaz spadam z wagi
  • bizzarra 13.08.07, 17:24
    ja tez ha ha chodze i sie ogladam i wymierzam :-) a teraz to juz w
    ogole mam fiola bo jak zjem to mam wyrzuty sumienia :-) ale nie
    katuje sie, to najwazniejsze.
  • myszka153 14.08.07, 14:11
    JA TEZ NAJLEPIEJ BYM NIC NIE JADLA BO TEZ TAK MAM ALE U CIEBIE TO JUZ WIDAC ZE
    SCHUDLAS CHOCIAZ JA SPADLAM 5KG I NIE WIDZE ROZNICY CHOCIAZ MOWIA ZE WIDAC ALE
    2KG BRAKUJE MI DO 89 A OD WRZESNIA BEDE CHODZIC NA CWICZENIA DWA RAZY W TYGODNIU
  • bizzarra 15.08.07, 10:02
    ja musze sie pochwalic, skonczylam kolejny etap, jest 95 kg :-) od
    jutra starania o 89 kg. efekty widac juz calkiem wyraznie, spadlo w
    pasie, najnowsze spodenki (te z duzym rozmiarem)spadaja :-)

    te cwiczenia to cool pomysl! sama sie zastanawiam nad jakims klubem
    od jesieni
  • myszka153 15.08.07, 11:34
    gratuluje ja po malu ale do przodu bo u ciebie to szybko waga ci spada jeszcze
    raz gratuluje
  • bizzarra 26.08.07, 09:44
    Cześć! nie odzywasz sie, i jak Twoja dieta warzywna? Mam nadzieje,
    ze wszystko Ok. Odezwij sie
  • bizzarra 21.08.07, 16:37
    cześć! ciekawa jestem jak Wam idzie zrzucanie tłuszczyku? Ja
    ponownie jak kilka kilogramów wcześniej, znowu utknęłam. Minus 11
    kg, 95 kg zywej wagi i stoi :-( Miałam nadzieję, że uda mi się
    zrzucic do 90 kg do konca miesiaca, ale slabo to widze. ech.
  • myszka153 21.08.07, 19:12
    ja przytylam kilo ale obietosciowo mniej do moich89 jeszcze 3 kg dasz rade tak
    bywa ja tez tak mialam i puscilo po 1.5tygodnia trzymaj sie i glowa do gory
    pozdrowienia z koszalina
  • bizzarra 26.08.07, 09:41
    hejka, no i puscilo. Waga obecna 93 kg, spadek 13 kg. wczoraj tylko
    byl grill i musialam sie bronic przed wciskaniem mi dobrych rzeczy
    na talerz :-) zamierzam zrzucic jeszcze dwa kg to konca tego
    miesiaca. myslalam ze dojde do 89 ale nie nie da rady. a nie chce
    przeginac i sie glodzic, bo to nie o to tutaj chodzi.
    A Tobie jak idzie?
  • grubaskaslask 26.08.07, 12:05
    nie ma sensu się głodzić, trzeba raconalnej diety i ruchu:))
    wspaniale Ci idzie pozdrawiam goroąco
  • bizzarra 26.08.07, 12:53
    dokladnie :-) a Ty tez sie odchudzasz? napisz cos o sobie.
  • grubaskaslask 26.08.07, 13:00
    przeczytaj wątek poniżej:)
  • bizzarra 26.08.07, 13:17
    przeczytalam i ... jestem pod wrazeniem! gratuluje samozaparcia,
    silnej woli. zainwestowalas w siebie i dalej to robisz - i to jest
    super. ja podobnie jak Ty mam wiele planow do ktorych realizacji
    daze. jednym z nich jest moja waga. podobnie jak Ty - mam problem z
    nadcisnieniem. i odchudzanie nie jest tylko pod katem tego jak
    wygladam ale tez ze wzgledow zdrowotnych. moja waga jest skutkiem
    obzarstwa podczas stresow, a ostatnimi czasy mialam ich nie malo.
    teraz ucze sie nie jesc, gdy sie denerwuje. nie jest to proste, ale
    jak na razie nie zaliczylam wpadki, a mina dwa miesiace za chwile
    odkad zaczelam.
    z kazdym dniem jest lepiej, a kazdy kilogram ktory trace dodaje mi
    sil, aby dalej z tym walczyc. jak juz pisalam chyba wczesniej ja to
    po prostu wiem, ze schudne :-) jeszcze raz Wielkie Gratulacje!!! :-)
  • grubaskaslask 26.08.07, 16:20
    Ja zażerałam swoje nieudane małżeństwo, potem od odszedł, ja się
    zbieram, to że zaczynam panować nad swoim ciałem, nad jedzeniem daje
    mi poczucie panowania nad swoim życiem. W tym roku usunełąm też
    migdały które miłam usunąć juz pięc lat temu, nie dręcza mnie już
    comiesięczne anginy, powoli czuję że odzyskuje swoje życie. Chętnie
    napiszę o dalszych rezulatach swojej pracy. Teraz chodze na
    angielski 4 razy w tygodniu, ide na kolejne studia, od września
    wracam na fitnes po przerwie wakacyjnej i usunę w końcu ósemki-tez
    sprawa czekająca juz od kilku lat. Co ciekawe człowiek jak zaczyna
    dbać o siebie , coraz bardziej siebie lubić to też jest tak
    postrzegany przez środowisko. Teraz mam wiele wiary w to że wiele
    może się udać i wiele zależy od nas samych.
  • bizzarra 26.08.07, 17:30
    powiem tyle, zazdroszcze Ci podejscia do zycia. ja mam zapal, ale
    czasem gasnie juz na samym poczatku :-) dobrze, ze na razie idzie mi
    dobrze z odchudzaniem.
    co do ósemki, to wlasnie dzisiaj myslalam kiedy wyrwac pozostale.
    ostatnio pozbylam sie jednej.
    tez mam plany ktore bardzo chcialabym zrealizowac. nowy dom (zbliza
    sie to coraz bardziej...), zaczac w koncu jezdzic samochodem i
    jeszcze kilka bardziej lub mniej trudnych do zrealizowania... :-)
    zgadzam sie absolutnie z tym co piszesz, ze jak siebie lubimy to
    jest latwiej.
  • bizzarra 26.08.07, 17:32
    Chętnie
    > napiszę o dalszych rezulatach swojej pracy.

    i jeszcze jedno - pisz koniecznie! pozdrawiam :-)
  • bizzarra 06.09.07, 16:47
    hej :-) niestety nie udalo sie schudnac tak jak planowalam, utknelam
    na dlugi okres na wadze 93 kg. obecna waga to 92 kg/ 14 kg poszlo
    sobie daleko.. nie trace wiary, i ciesze sie efektami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka