Dodaj do ulubionych

Czy znacie kogoś, kto oblał obronę?

15.01.10, 21:52
Zaczynam panikować. Za tydzień mam obronę. I zastanawiam się, czy
często się zdarza, że doktorant oblewa obronę?
Już oczami wyobraźni widzę siebie w takiej sytuacji. No koszmar jakiś.
Tyle pracy już za mną, ale ta końcówka mnie dobija. Czy mieliście tak
samo?


--
www.femina.org.pl/
Edytor zaawansowany
  • jose_saramago 15.01.10, 23:26
    znam takie obrony, choc sa wielka rzadkoscia.

    jesli jednak rzetelnie pracowales, nie masz sie czego bac.

  • pfg 16.01.10, 14:37
    U nas oblana obrona przy pozytywnych recenzjach zdarza się bardzo
    rzadko, raz na kilka lat, może nawet raz na dziesięć i uchodzi to za
    sensację. Jeśli któraś recenzja jest negatywna, wtedy częściej, może
    raz na dwa lata. Wtedy powszechnie wini się promotora. Nie przejmuj
    się. Z obroną jak z maturą - godzina wstydu, a potem zadowolenie na
    kilka lat.
    --
    Komentarze fizyka
  • flamengista 16.01.10, 15:16
    słyszałem o jednym przypadku na naszej uczelni, parę lat temu. Facet dostał
    kilka krytycznych pytań i zamiast zachować pokorę de facto się obraził (stracił
    nerwy). Przy okazji obrażając komisję.

    To pokazuje, co trzeba zrobić, żeby oblać;) Jeśli jesteś osobą kulturalną, wiesz
    że nie zjadłaś wszystkie rozumy a idea krytyki naukowej nie jest ci obca - nie
    masz się czego obawiać. Szczególnie jeśli recenzje są pozytywne.

    Pamiętaj - na obronie doktoratu oceniają nie tylko Ciebie, ale i promotora. Więc
    nie opłaca mu się wypuścić marnego doktoranta na ostrzał krytyki, bo sam się
    ośmieszy. Zakładam, że masz mądrego promotora - więc nie powinnaś się obawiać:)
    --
    Never try typing google into google - you can break the Internet!
  • hatchet01 17.01.10, 01:38
    nie.
    ja nawet pewnemu wybitnemu prof. odpowiedziałem "nie po jego myśli", ale
    głosowanie było jednomyślne. oczywiście, odpowiedź uargumentowałem odpowiednio
    --
    a wise person asks; a fool wonders
  • simiadei 17.01.10, 15:12
    myślę, że większość osób bez względu na efekt oblewa obronę :)
  • simiadei 17.01.10, 15:14
    simiadei napisał:

    > myślę, że większość osób bez względu na efekt oblewa obronę :)

    a tak serio to raz słyszałem takiej osobie, napisała bardzo słabo i
    jeszcze nie broniła się na macierzystej uczelni.
  • tocqueville 18.01.10, 21:36
    tak, byłem świadkiem oblanej obrony
  • m_sl 19.01.10, 10:05
    tocqueville napisał:

    > tak, byłem świadkiem oblanej obrony

    Opowiedz, co poszło nie tak!!!


    --
    www.femina.org.pl/
  • krysiulka 20.01.10, 20:03
    Nie, nie znam osobiście NIKOGO, kto oblałby obronę dr.
    A studiowałam na jednej z największych polskich uczelni, więc grono znajomych
    spore i różne "urban stories" słyszałam.

    Raz jeden znajomy dr, będący tuż przed emeryturą, chcąc "nakręcić" doktorantkę
    tuż przed samą obroną zaczął coś bredzić, że w 1965 słyszał, że ktoś tam się nie
    obronił. Ponieważ byłam świadkiem tej sytuacji, zapytałam pana dra, czy znał
    OSOBIŚCIE tę osobę - odpowiedział, że nie.
    Więc chyba jednak jest tak, że nie obronione doktoraty to wielka rzadkość ;)

    Głowa do góry, dziewczyno - tak, jak mówią przedmówcy - godzina wstydu, a
    splendor na całe życie - powodzenia!
    --
    Nie ma to jak proste upodobania. Róże, złoto i brylanty.
  • pr0fes0r 21.01.10, 01:21
    Dwie osoby znam (na przestrzeni ostatnich kilku lat), o kolejnych kilku
    słyszałem. Z drugiej strony byłem też świadkiem znacznie większej liczby obron,
    które powinny były się skończyć głosowaniem na nie, a się nie skończyły, więc w
    sumie nie ma się czego bać.
  • gwizdgwiazd 12.02.19, 12:34
    Wszyscy się bronią? Dobre sobie... A moja obrona skończyła się ostatnio głosowaniem na "wstrzymaj się" (wstrzymała się od głosu większość członków komisji). I komisja nie przyjęła mojej obrony, bo potraktowano głosy "wstrzymaj się" jako "nie".
    Recenzje obie pozytywne, odpowiedziałem na wszystkie pytania komisji, nikt nie miał zastrzeżeń.
    Ad absurdum. W drodze odwołanie do Centralnej Komisji...
  • jus.87 20.09.19, 12:33
    Witam, współczuję, jestem w takiej samej sytuacji, może moglibyśmy porozmawiać na priv?mailowo, osobiście lub telefonicznie? Będę wdzięczna za odpowiedź i kontakt, również chce się odwołać

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka