Dodaj do ulubionych

Pyt. do doktorantów KULu i nie tylko....

05.03.11, 19:05
Witajcie,

Czy to prawda, że studiując na zaocznych studiach doktoranckich nie można pracować na Uczelni?To znaczy czy poza wykonaniem obowiązkowych praktyk doktorant nie może być zatrudniony z wynagrodzeniem finansowym na danej Uczelni?
Jeśli zrozumieliście moją nieudolną próbę skonstruowania pytania i to prawda, to w jaki sposób ów student może się utrzymać?opłacić studia, jeśli zatrudnienie w innym miejscu jest niemożliwe lub utrudnione?
Szczerze mówiąc wyobrażałam sobie, że doktoryzując się będę również pracować na Uczelni z wypłatą...niemniej ostatnio pewien praktyk uświadomił mnie, że otrzymując pełen etat na Uczelni nie może kontynuować studiów doktoranckich.
Czy w takim razie doktorat z wolnej stopy nie jest właściwszy?

Moje plany powoli zaczynają ulegać destrukcji....czyżby proza życia...
N.
Edytor zaawansowany
  • mysterious1988 06.03.11, 17:59
    nie wiem jak to wyglada na KUL. Wiem jednak, ze wielu doktorantow niestacjonarnych zwyczajnie pracuje na etacie w zakladach nienaukowych - czesto nawet w restuaracji itd. Podejrzewam, ze zadna uczelnia nie moze ci zagwarantowac etatu juz w trakcie studiow. Zwlaszcza, ze doktorantow co raz wiecej, a etatow co raz mniej. Dzienni studenci nie raz nawet nie otrzymuja stypendium doktoranckiego, a musza prowadzic zajecia - w tym przypadku za friko.
  • wycofany 12.03.11, 17:09
    Ciekawe czy doktorantki też bawią się w sponsoring? (jak studentki)
  • mirusz 12.03.11, 22:14
    > Czy to prawda, że studiując na zaocznych studiach doktoranckich nie można praco
    > wać na Uczelni?

    Zazwyczaj teoretycznie może, ale nie o to chodzi. Jak ma pracować to pracuje, a doktorat robi w ramach przewodu-jako pracownik (taka asystentura).

    > o w jaki sposób ów student może się utrzymać?opłacić studia, jeśli zatrudnienie
    > w innym miejscu jest niemożliwe lub utrudnione?

    Nikogo to nie obchodzi. Połowa doktorantów stacjonarnych nie ma stypendium.

    > Szczerze mówiąc wyobrażałam sobie, że doktoryzując się będę również pracować na
    > Uczelni z wypłatą

    A zatrudni Cię ktoś?

    >...niemniej ostatnio pewien praktyk uświadomił mnie, że otrzy
    > mując pełen etat na Uczelni nie może kontynuować studiów doktoranckich.

    Jak ma ten etat to się nie martwi takimi bzdurami.

    > Czy w takim razie doktorat z wolnej stopy nie jest właściwszy?

    Z jakiego punktu widzenia...? Jak chcesz pracować na uczelni to się zorientuj czy jest to możliwe.
    Problem nie leży w przeszkodach formalnych kolizji studiów z praca na uczelni, tylko w tym, że uczelnie rzadko kogoś zatrudniają.
  • nostalgia87 13.03.11, 21:37
    Dziękuję za odpowiedź.
    No właśnie...dostałam ofertę pracy na Uczelni po uzyskaniu magistra. Zgodziłam się, ale podkresliłam, że chcę rozpocząć studia doktoranckie (koniecznie od najbliższego października). Nie wiem czy zbyt pochopnie nie podjęłam tej decyzji...jeśli chodzi o doktorat....skoro sytuacja z zatrudnieniem na pełen etat ( w sumie bardziej mnie interesuje czy zarobki pozwolą mi na opłacenie studiów dr) jest niejasna.
  • mirusz 14.03.11, 08:39
    nostalgia87 napisała:
    >dostałam ofertę pracy na Uczelni po uzyskaniu magistra.

    Czy ta oferta jest realna? Czy składający ją jest władny do tego, aby Cię zatrudnić? W tym względzie różnica między chciałbym, a mi pozwolą jest duża.

    > chcę rozpocząć studia doktoranckie (koniecznie od najbliższego października).

    Czy w październiku będziesz już zatrudniona? Jeśli tak, po co Ci te studia i to koniecznie od października?

    >( w sumie bardziej mnie interesuje czy zarobki pozwolą mi na opłacenie studiów dr) jest >niejasna.

    to zobacz widełki w rozporządzeniu MNiSW jak nie znasz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka