Witam, od niedawna "chodzi mi po głowie" doktorat. Studia magisterskie skończyłam już dość dawno (2007 rok), w tzw. międzyczasie skończyłam 2 podyplomówki. Przyszedł i czas na doktorat :) I tym razem chciałabym badać coś, co mnie naprawdę interesuje, o czym uwielbiam czytać. Po to, aby rozwijać swoją pasję, a przy okazji zapracować na "dr" przed nazwiskiem, co na pewno miło byłoby mieć. Oczywiście z przyczyn "życiowych" wchodzą w grę tylko studia zaoczne.
Moja obecna "ścieżka rozwoju" to:
mgr dziennikarstwa i komunikacji społecznej
podyplomowe - KSAP
podyplomowe - PR
Do "mojego wymarzonego" tematu pracy badawczej najbardziej pasowałyby międzywydziałowe doktoranckie studia humanistyczne na UW. Jednak w info o rekrutacji dowiedziałam się, że juz na etapie rekrutacji potrzebna jest opinia samodzielnego pracownika naukowego. I tutaj mam być może nieco naiwne pytanie: jak powinnam go szukać?
Inna sprawa, że mam niezbyt wysoką średnią ocen (gołe 4). Czy w tej sytuacji mam szansę dostać się na zaoczne studia doktoranckie (wiem, że na dzienne oczywiście nie). Fakt, nie byłam wybitną studentką, jednak zawsze miałam taką zasadę, że jeśli coś mnie średnio interesuje, tam 3 wystarczy, a jeśli coś naprawdę mnie "kręci" walczyłam o 5... Mam również tylko 2 publikacje i to nie ściśle na temat. Mam szansę? Myślę, że moją mocną stroną mógłby być projekt pracy i znajomość literatury...
Może ktoś mógłby też napisać coś nt. wzmiankowanych przeze mnie studiów doktoranckich?
Z góry dziękuję.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.