Dodaj do ulubionych

rozpoczęcie doktoratu na urlopie macierzyńskim

15.05.13, 16:32
witam,
jestem w ciąży (poród przełom wrzesień/październik) i po porodzie planuję skorzystać z opcji przysługującego mi rocznego macierzyńskiego. Zastanawiam się czy nie wykorzystać tej "okazji" rocznego "wolnego" od pracy zawodowej i nie próbować swoich sił na studiach III stopnia (wydział nauk o zdrowiu). Czy ktoś z Was wie czy da się pogodzić te studia z opieką nad małym dzieckiem? Czy będąc na nich nie tracę prawa do zasiłku macierzyńskiego?
z góry dziękuję za odpowiedzi :)
Edytor zaawansowany
  • greylin 15.05.13, 21:06
    W rok nie zrobisz doktoratu. Pomyślałaś co zrobisz dalej (wychowawczy, zrezygnujesz z pracy/doktoratu czy spróbujesz pogodzić doktorat, prace i małe dziecko?)?
    Nie zastanawiałaś się nad studiami podyplomowymi?
  • annrami 15.05.13, 23:04
    Ja myślę, że pomysł jest świetny!!!!!!
    Sama jestem tego przykładem. Dostałam się na studia w momencie kiedy moja młodsza córka miała 6 miesięcy. Tak w zasadzie nie rozumiem rozterki, jeżeli czujesz potrzebę ( a skoro piszesz to czujesz) nie ma znaczenia czy masz dziecko czy nie.... hmm....a właściwie to owszem ma. Jako matka będziesz jeszcze bardziej zorganizowana i będziesz efektywniej zarządzać swoim czasem ( bo na pewno będzie go mniej niż u kogoś kto rodzicem nie jest) co tylko wpłynie na twoje poczynania. Dla upewnienia Cię w przekonaniu, że warto powiem Ci tylko, że jestem jedynym doktorantem rodzicem u mnie w Instytucie (a jest duży bo i uczelnia jedna z większych w kraju) nie, że się chwalę ale całkiem niezłym - publikacje niezłe, stypendia trzy, granty dwa. Jest to duże wyzwanie organizacyjne, ja mam to szczęście, że mój mąż jest świetną "matką" i rozumie, że nauka jest moją pasją, dzięki niemu się spełniam i nawet liczne wyjazdy konferencyjne nie są problemem. Apropo za parę dni kolejna, wyjazd dość długi bo zagraniczny.

    Trzymam kciuki i nie słuchaj nikogo oprócz siebie, jak masz ambicje to nie dasz rady jak nie teraz to wrócisz do tematu za rok dwa albo jak będziesz staruszką i trzymając wnuka na kolanach będziesz mu opowiadała " widzisz wnusiu gdyby babcia zrobiła doktorat...............:)
  • frebia 17.05.13, 08:15
    do annrami: dziękuję za słowa wsparcia :) potrzebny był mi taki pozytywny przykład. też będę podwójną mamą gdy zacznę ale właściwie nic nie ryzykuję i to mi dodaje odwagi. Do tej pory nie mogłam rzucić pracy a teraz praca rzuca mnie więc nadarza się okazja :)

    do greyline: może jakaś kobieta po rocznym urlopie macierzyńskim może liczyć na powrót do starej firmy, ja nie mogę. po urlopie planuję otworzenie czegoś własnego i w tym studia nie będą mi przeszkadzać, a z czasem tytuł dr przed nazwiskiem sprowadzi do mnie więcej klientów.
  • greylin 17.05.13, 20:14
    Jeżeli dr przed nazwiskiem będzie reklamą a nie przeszkodą to jak najbardziej.
    Sama zaczynałam doktorat jak Młody był młody ;) tzn. trochę starszy, bo aż 1,5 roku miał. Wszystko się da.
    Nie namawiam tylko do rozpoczynania doktoratu "mam rok wolnego to sobie doktorat trzasnę". Jak masz wszystko przemyślane a dziedzina pozwala pogodzić dziecko/doktorat i własną firmę to dlaczego nie.
  • pfg 21.05.13, 10:51
    frebia napisała:

    > a z czasem tytuł dr przed nazwiskiem sprowadzi do mnie więcej klientów.

    Poza bardzo szczególnymi przypadkami, nie sprowadzi. To mit, iż doktorat przydaje się na pozaakademickim rynku pracy. Jeżeli jesteś prawnikiem, barierą dla ciebie będzie otwarcie własnej kancelarii - rynek jest obecnie przesycony adwokatami. Jeżeli jesteś lekarzem, doktorat daje ci prawo do pracy w klinice, ale z kontekstu wnoszę, że ty teraz etatu na klinice nie masz. W jednym i drugim przypadku (prawnik, lekarz) prywatnych klientów/pacjentów zdobędziesz jeśli będziesz miała dobrą renomę zawodową. Stopień doktora ma tu znaczenie drugorzędne, a poza tymi dwoma profesjami doktorat się w życiu zawodowym absolutnie do niczego nie przydaje. Przeczytaj to: Linka.

    Jednak jeśli (najprawdopodobniej błędnie) wyobrażasz sobie, że musisz zrobić doktorat, zajmij się *robieniem doktoratu*. Studia doktoranckie nie są do tego potrzebne. Idź na uczelnię, porozmawiaj z profesorami, wymyśl wspólnie z nimi jakiś temat, zacznij prowadzić badania naukowe. Gdyż robienie doktoratu oznacza prowadzenie badań naukowych, nie zaś zaliczanie kolejnych zajęć. Mam nadzieję, że zdajesz sobie z tego sprawę.
    --
    Fachowiec pseudodydaktyk

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka